Ksiądz z Kotlisk = bicie + zastraszanie

23.03.10, 22:47
Okrutne metody dyscyplinowania
ministrantów


Mieszkańcy Kotlisk koło Lwówka Śląskiego twierdzą, że proboszcz
stosował przemoc wobec swoich ministrantów. Zawiadomili już policję,
prokuraturę i biskupa.
Dzieci przerwały milczenie po marcowym spotkaniu z proboszczem.
Wtedy to ksiądz miał brutalnie pchnąć dwoje z nich. Rodzice zapytali
swoje pociechy o pochodzenie siniaków. Postanowili interweniować.
Zawieźli dzieci do lekarza, żeby mieć dowód karygodnego zachowania
duchownego. Jeden z chłopców wciąż miał odbite na barkach ręce
księdza.


Wykręci się sianem czy nie wykręci?
    • klosowski333 Re: Ksiądz z Kotlisk = bicie + zastraszanie 24.03.10, 00:18
      Przykre jest tez to, ze przelozeni takich ksiezy pierwsze co chca robic, to
      zatuszowac problem, albo go bagatelizuja, relatywizuja, wzglednie oddaja do
      rozpoznania prokuraturze, zamiast niezwlocznie podjac odpowiednie srodki
      chroniace miejscowa spolecznosc parafii, w tym dzieci. W kosciele katolickim
      wszystko stanelo na glowie, zreszta mysle, ze poza okresem przesladowac
      chrzescijan kosciol katolicki zawsze mial w sobie jakis element zwyrodnienia.
      Gdyby byl wierzacy, chyba bylbym sklonny uwierzyc, na podstawie faktow, ze tym
      kosciolem rzadzi szatan.
      • tanebo Re: Ksiądz z Kotlisk = bicie + zastraszanie 24.03.10, 00:37
        nie, nie, nie! To wina masonów, żydów, inowierców i naukowców.
    • luna67 Re: Ksiądz z Kotlisk = bicie + zastraszanie 24.03.10, 00:36
      Ok., ok., jestem za ukamieniowaniem "duchownych".

      'Ale:

      "Dzieci nie wiedziały, że powinny poprosić o pomoc dorosłych"

      No kuzwa, ale sie zdenerwowalam, wychowalam 3-jke dzieciakow, i kazde wiedzialo
      gdzie moga znalezc "odpowiednia" pomac (czyli mnie). Czyli rodzice zap....li, a
      nie "mnichy":-)
    • cracken001 Re: Ksiądz z Kotlisk = bicie + zastraszanie 25.03.10, 14:24
      Ojcowie tych dzieciakow po prostu nie maja jaj.gdyby moje dziecko jakis kiecuch
      doknal...to zdechlby z glodu w powietrzu
Pełna wersja