Dodaj do ulubionych

Z powrotem na Ziemię

12.04.10, 13:44
Takie moje refleksje, pozwólcie, że się podzielę ...

Mocno poruszyła mnie sobotnia tragedia. Wiele myśli przeleciało mi przez głowę
w ciągu ostatnich dwóch dni. Spory wpływ miały na to wypowiedzi w mediach.
Takie inne, przepełnione szacunkiem, uznaniem. Dziennikarze i politycy,
których wypowiedzi mnie drażniły teraz potrafili pokazać inne oblicze: dobrze
mówić o niegdysiejszych przeciwnikach. Docenić ich dzieło życia. Uznać
dorobek. Tak sobie pomyślałem, że może coś się zmieni w naszym dyskursie
publicznym. Nie tyle, że polityczne podziały zostaną zasypane, to byłoby wręcz
złe, ale że po tych dniach pozostanie jakiś element poczucia wspólnotowości,
pojawi się szacunek dla konkurencji politycznej, będzie mniej plucia i
zajadłości. Eh ...

No i włączyłem dzisiaj komputer. I poskakałem sobie po forach internetowych.
Jakbym dostał obuchem w łeb. Ten sam rów, te same sztandary po obydwu
stronach. I to samo ujadanie poprzez rów - tak by dopiec, tak by zabolało. A
zmarli ? Nowy powód do waśni i troski o wynik tych drugich. Z jednej strony
ujadania, że ktoś ma czelność dobrze (sic!) wypowiedzieć się o nie jego
zmarłym. Z drugiej obawy by zmarły nie urósł zanadto w świadomości
społeczeństwa. Brr...

Tak sobie teraz myślę, że te tłumy w telewizorze (na ulicach, w kościołach) to
elita. Może i można ją liczyć w dziesiątkach, czy setkach tysięcy, a może
nawet w milionach. Ale nawet wtedy oznacza to, że trzydzieści parę milionów
ludzi pozostało w domach. Najgorsi z nich przed komputerami, ci lepsi pewno,
jak zwykle, zajmowali się swoimi sprawami.

I wiecie co? O.K. najpierw dostałem obuchem w łeb, ale następnie ogarnął mnie
swoisty spokój. Jak po powrocie do domu i sprawdzeniu, że nie było włamania,
że wszystko jest jak zostawiłem wyjeżdżając. Powróciłem. Powróciłem do dobrze
znanego sobie świata. Wszystko tu dobrze znam, wiem, gdzie co się znajduje,
czego można się po kim spodziewać. Pewnie niedługo do stanu poprzedniego
powróci też i mój telewizor. I ... nie jest źle (piszę to bez ironii, choć z
goryczą). Przecież jeszcze w piątek wcale nie uważałem by ten mój dom był zły.
Ba, byłem nawet z niego dumny trochę. Wcale nieźle przecież sobie radziliśmy
dotychczas - wystarczy spojrzeć na stan innych domów - dalej też będziemy
sobie rodzić.

A te nadzieje, iluzje? Hmmm ... może tragedie (takie jak ta, ale też te
prywatne) to okno do lepszego świata? Na razie mamy możność jedynie zajrzeć
przez szybkę, trochę się pozachwycać, odczuć jak będzie TAM. Może POTEM
znajdziemy się po drugiej stronie okna?

G.
--
...ita ut montes transferam ...
Obserwuj wątek
    • maria421 Re: Z powrotem na Ziemię 12.04.10, 13:59
      Gumplu, ta tragedia to dowod na to ze Polacy jak chca, to potrafia.
      Politycy potrafia sie przestac klocic, GW potrafi przestac wieszac psy na
      Kaczynskim, a tlumy ludzi potrafia oddac hold ich Prezydentowi pomimo ze moze co
      czwarta osoba z tlumu popierala Kaczynskiego kiedy byl prezydentem.

      Kiedy w roznych zagranicznych telewizjach ogladam obrazki z wczorajszej
      Warszawy, to serce mi rosnie i dumna jestem z tego jak sie Polacy wczoraj
      zaprezentowali. I to sie liczy.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka