przeczytałam trochę NT...

02.06.10, 21:25
...i jestem przerażona głupotą ludzi, którzy nie rozumieją, że Jezus mówiący o
Bogu nie mógł równocześnie pochwalać postępowania JHWH.
Kto wymyślił, że Jezus z jednej strony stawiał na dobro i łagodność, aby za
moment straszyć ludzi i używać ostrych słów, które sam potępiał u innych.
Co gorsza...
Obawiam się, że Jezus żadnego cudu nie uczynił, a cuda tylko Mu się przypisuje.
Gdyby Jezus czynił cuda to zgodnie z tym co obiecał swoim wyznawcom góra
rzuciłaby się do morza.
Czyli żadnych gór by nie było...
Wszak miał wiarę.
Więc jak Jego naśladowcy mogli czynić cuda?
    • karbat Re: przeczytałam trochę NT... 03.06.10, 10:14
      krytykantka07 napisała:

      > ...i jestem przerażona głupotą ludzi, którzy nie rozumieją, że
      Jezus mówiący o Bogu nie mógł równocześnie pochwalać postępowania
      JHWH.

      Jezus ,jemu wspolczesni krzyczeli , Halleluja - chwal Jahwe !

      Jezus wyznawal innych bogow poza Jahwe ? ,- udowodnij .
      Gdzie tych bogow poznal ... w Synagodze ....
      • krytykantka07 Re: przeczytałam trochę NT... 03.06.10, 10:24
        Skup się trochę przyjacielu, bo w kółko nie mogę tego samego tłumaczyć.
        Czas iść do przodu.
        Ostatnio ponieważ jakiś złośliwiec wrzucił mi wirusa nie mogłam pisać i zaczęłam
        czytać NT.
        Jezus nie wyznawał JHWH.
        Powiedział, że kto zobaczył Jego zobaczył i tego, który Go posłał.
        Jezus nigdy nikogo nie straszył i nie używał ostrych słów wiedząc, że takie
        słowa pełne pychy pochodzą ze złego serca.
        W Jego słowach i czynach była tylko miłość do ludzi.
        Zatem to samo jest w słowach i czynach Boga.
        A sam przyznasz, że ci, co powoływali się na Boga grzmieli o ogniu piekielnym i
        ich słowa pełne były nienawiści...
        Chcieli tylko władzy.
        • karbat Re: przeczytałam trochę NT... 03.06.10, 10:37
          krytykantka07 napisała:

          > Jezus nie wyznawał JHWH.

          Jezus wychowany w synagodze ... pounal tam innych bogow - udowodnij .
          Byl seciarzem stworzyl , mial swojego boga na wlasne wyobrazenie ...

          > Jezus nigdy nikogo nie straszył i nie używał ostrych słów wiedząc,

          doczytaj uwaznie NT , a znajdzeesz tam czyny , wypowiedzi
          Jezusa , ... bije , straszy , nienawistny wobec innych ... watpliwie
          z moralnego , etycznego punktu widzenia .

          nie mitologizuj dobra , bezgranicznej tolerancji postaci nazywanej
          Jezus .
          • krytykantka07 Re: przeczytałam trochę NT... 03.06.10, 10:47
            karbat napisał:

            > krytykantka07 napisała:
            >
            > > Jezus nie wyznawał JHWH.
            >
            > Jezus wychowany w synagodze ... pounal tam innych bogow - udowodnij .
            > Byl seciarzem stworzyl , mial swojego boga na wlasne wyobrazenie

            Jezus wychowany w synagodze?
            Jezus, który mówił: " módl się w ukryciu, a Ojciec Twój, który jest w ukryciu
            odda Tobie "
            Nie żartuj sobie i nie bierz kłamstwa za słowa Jezusa.
            Jezus sekty nie tworzył, bo co by Mu z tego przyszło.
            Władzy nie chciał.
            A sekty są dla władzy.

            > doczytaj uwaznie NT , a znajdzeesz tam czyny , wypowiedzi
            > Jezusa , ... bije , straszy , nienawistny wobec innych ... watpliwie > z
            moralnego , etycznego punktu widzenia .

            Dlaczego mam czytać kłamstwa służące komuś do otrzymania władzy?
            Masz rację, ci co wykorzystali postać Jezusa walczyli z innymi sektami, bo
            tworzyli własną.
            Dlatego włożyli w usta Jezusa, których On nie powiedział, bo ze względu na swoje
            przekonania nie mógł.
            Zatem nie straszył i nie okazywał nienawiści.
            Stąd właśnie przy tworzeniu obrazu Jezusa odwoływanie się do wielkich Żydów
            znanych ze ST.
            To miało pomóc nowej sekcie...

            > nie mitologizuj dobra , bezgranicznej tolerancji postaci nazywanej
            > Jezus .

            Ja mówię o prawdziwym Jezusie, a nie tym, którego Ty znasz z NT.
            Tam jest o Nim niewiele, ale jest.
            Tego poszukaj, a odrzuć kłamstwo.
            • kolter-xxl Re: przeczytałam trochę NT... 03.06.10, 22:11
              krytykantka07 napisała:

              >Jezus wychowany w synagodze?

              Nie koniecznie ,ale co zrobił z tymi co handlowali w świątyni i co do nich
              krzyczał ?

              > Jezus, który mówił: " módl się w ukryciu, a Ojciec Twój, który jest w ukryciu
              odda Tobie "

              Mówił też o świątyni jako domu jego ojca .

              > Jezus sekty nie tworzył, bo co by Mu z tego przyszło.

              No do wielkich ta jego pierwsza grupa uczniów nie należała na początku.

              > Władzy nie chciał.
              > A sekty są dla władzy.

              On mówił o tym ze ją ma ; Wtedy Jezus podszedł do nich i przemówił tymi słowami:
              Dana Mi jest wszelka władza w niebie i na ziemi.( Mat 28,18)
              • krytykantka07 Re: przeczytałam trochę NT... 04.06.10, 11:21
                kolter-xxl napisał:

                > krytykantka07 napisała:
                >
                > >Jezus wychowany w synagodze?
                >
                > Nie koniecznie ,ale co zrobił z tymi co handlowali w świątyni i co do nich >
                krzyczał ?

                Nic nie robił i nie krzyczał.
                Nawet do synagogi nie zajrzał.
                Jezus głosu nie podnosił, bo umiał nad sobą panować.
                Pokazał tym samym jak nad sobą panuje Bóg.
                Zauważ, że każde słowo Jezusa, każdy niegrzeczny ton Jego wypowiedzi
                obrazowałyby jak postępuje Bóg.

                > Mówił też o świątyni jako domu jego ojca .

                Nie mówił w tym sensie jak Ty rozumiesz, bo nikomu świątyni nie zamierzał zabierać.
                O świątyni swojego ciała mówił.
                I na co komu były inne świątynie jeśli ciało ludzkie miało być świątynią Boga?

                > No do wielkich ta jego pierwsza grupa uczniów nie należała na początku.

                To nie była sekta.
                To byli ludzie, którzy tak jak Jezus bardziej kochali bliźnich niż siebie i
                dzielili się z bliźnimi tym, co posiadali.
                Co do tego ma sekta?

                > On mówił o tym ze ją ma ; Wtedy Jezus podszedł do nich i przemówił tymi
                słowami > : > Dana Mi jest wszelka władza w niebie i na ziemi.( Mat 28,18)

                Nie mówił tego.
                To zostało wymyślone, aby ochotnicy liczniej przystępowali do sekty, która
                wypaczyła religię Jezusa.
                Wtedy dopiero tworzyła się sekta, a nie za czasów Jezusa.
                Wtedy sekcie chodziło o zdobycie władzy.
                Dlatego oprócz kija jest i marchewka ;).
                • kolter-xxl Re: przeczytałam trochę NT... 04.06.10, 14:02
                  krytykantka07 napisała:

                  > Nic nie robił i nie krzyczał.
                  > Nawet do synagogi nie zajrzał.
                  > Jezus głosu nie podnosił, bo umiał nad sobą panować.
                  > Pokazał tym samym jak nad sobą panuje Bóg.
                  > Zauważ, że każde słowo Jezusa, każdy niegrzeczny ton Jego wypowiedzi
                  > obrazowałyby jak postępuje Bóg.

                  Już wiem !! ty tam byłaś Mario Magdaleno :)))).

                  >
                  > Nie mówił w tym sensie jak Ty rozumiesz, bo nikomu świątyni nie zamierzał
                  zabierać.
                  > O świątyni swojego ciała mówił.
                  > I na co komu były inne świątynie jeśli ciało ludzkie miało być świątynią Boga?

                  Mówił o tym ze on jest świątynią i mówił o tej wybudowanej przez Salomona .

                  > Co do tego ma sekta?

                  Bałagan organizacyjny i brak statusu ?

                  Nie mówił tego.
                  > To zostało wymyślone, aby ochotnicy liczniej przystępowali do sekty, która
                  > wypaczyła religię Jezusa.
                  > Wtedy dopiero tworzyła się sekta, a nie za czasów Jezusa.
                  > Wtedy sekcie chodziło o zdobycie władzy.
                  > Dlatego oprócz kija jest i marchewka ;).

                  Które to twoje wcielenie ?
                  • krytykantka07 Re: przeczytałam trochę NT... 04.06.10, 19:07
                    kolter-xxl napisał:

                    > Już wiem !! ty tam byłaś Mario Magdaleno :)))).

                    Szybciej jako Jezus.
                    Czy moje metody nie są podobne do Jego metod? ;).
                    W swoim życiu przeszłam prześladowanie i stąd wiem jak postępował Jezus, bo
                    zrobiłam to co On i zostałam tak zrozumiana jak On...
                    Dlatego, umiem się postawić na Jego miejscu.

                    > Mówił o tym ze on jest świątynią i mówił o tej wybudowanej przez Salomona .

                    Nie mówił.
                    Mówił tylko o świątyni swojego ciała.

                    > Bałagan organizacyjny i brak statusu ?

                    Ale nie w czasie działalności Jezusa.
                    Ani bałaganu organizacyjnego nie było, ani status nie był ważny...

                    > Nie mówił tego.
                    > > To zostało wymyślone, aby ochotnicy liczniej przystępowali do sekty, któr> a
                    > > wypaczyła religię Jezusa.
                    > > Wtedy dopiero tworzyła się sekta, a nie za czasów Jezusa.
                    > > Wtedy sekcie chodziło o zdobycie władzy.
                    > > Dlatego oprócz kija jest i marchewka ;).
                    >
                    > Które to twoje wcielenie ?

                    Co znaczy to pytanie?
                    Jakie wcielenie i czyje?
                    • kolter-xxl Re: przeczytałam trochę NT... 05.06.10, 12:49
                      krytykantka07 napisała:

                      Nie mówił.
                      > Mówił tylko o świątyni swojego ciała.

                      Ano mówił o tym ze odbuduje ją w trzy dni .

                      > Jakie wcielenie i czyje?

                      No ty już byłaś Marią Magdaleną a poza tym kim jeszcze :))
                      • krytykantka07 Re: przeczytałam trochę NT... 06.06.10, 00:31
                        kolter-xxl napisał:

                        krytykantka07:

                        > > Jakie wcielenie i czyje?
                        >
                        > No ty już byłaś Marią Magdaleną a poza tym kim jeszcze :))

                        Marią Magdaleną?
                        No coś Ty.
                        Raczej byłam Jezusem ;).
        • kolter-xxl Re: przeczytałam trochę NT... 03.06.10, 22:05
          krytykantka07 napisała:

          > Jezus nie wyznawał JHWH.

          Dziubek !! Jezus był Żydem ? Jezus bywał w Żydowskiej świątyni ?
          Jezus wyznawał boga Żydowskiego ?
          No to do qu... nędzy Baśka nie pie,rdol mi ze nie wyznawał JHWH !!!!!
          • krytykantka07 Re: przeczytałam trochę NT... 03.06.10, 22:26
            kolter-xxl napisał:

            > Dziubek !! Jezus był Żydem ? Jezus bywał w Żydowskiej świątyni ?
            > Jezus wyznawał boga Żydowskiego ?
            > No to do qu... nędzy Baśka nie pie,rdol mi ze nie wyznawał JHWH !!!!!

            Strasznie nierówny z Ciebie facet ;).
            Najpierw mówisz do mnie " dziubek ", żeby w ostatnim zdaniu mi ubliżać.
            Tego ta religia Cię nauczyła?
            Jezus tego nie uczył...
            Uczył konsekwencji w myśleniu.

            Otóż pozwól sobie powiedzieć, że Jezus nie był Żydem, do synagogi nie chodził i
            nie wyznawał wiary w zniekształcony obraz Boga.
            Jezus wyznawał wiarę w Boga - ojca wszystkich ludzi, a Żydzi sobie zrobili z
            tegoż Boga prywatnego boga i nazwali Go JHWH.
            To co Żydzi na temat Jezusa napisali w większości nie jest prawdą i o tym wiedzieli.
            Dlatego z jednej strony się asekurowali, że Jezus wspominał o Abramie i innych
            wybrańcach, a z drugiej strony gdy to chwyciło, Jan nazywał siebie uczniem,
            którego Jezus miłował.
            Czyli dla odmiany asekurował się tam gdzie było korzystnie...
            • kolter-xxl Re: przeczytałam trochę NT... 03.06.10, 22:37
              krytykantka07 napisała:

              > Strasznie nierówny z Ciebie facet ;).
              > Najpierw mówisz do mnie " dziubek ", żeby w ostatnim zdaniu mi ubliżać.
              > Tego ta religia Cię nauczyła?
              > Jezus tego nie uczył...
              > Uczył konsekwencji w myśleniu.

              Jezus mówił też żeby nie kłamać wiec pisząc ze pier,dolisz pisałem dokładnie to
              co myślę czyli prawdę !!

              Otóż pozwól sobie powiedzieć, że Jezus nie był Żydem, do synagogi nie chodził i
              > nie wyznawał wiary w zniekształcony obraz Boga.

              No pozwoliłem :)

              > Jezus wyznawał wiarę w Boga - ojca wszystkich ludzi, a Żydzi sobie zrobili z
              > tegoż Boga prywatnego boga i nazwali Go JHWH.

              Twoje drugie ego to nesha ?

              > To co Żydzi na temat Jezusa napisali w większości nie jest prawdą i o tym
              wiedzieli.

              Ty to wiesz bo byłeś w tamtym wcieleniu jednym z greków który o nim pisał ?

              > Dlatego z jednej strony się asekurowali, że Jezus wspominał o Abramie i innych
              > wybrańcach, a z drugiej strony gdy to chwyciło, Jan nazywał siebie
              uczniem,którego Jezus miłował.

              Może pedzie p[o prostu , no to co z tego ważne zeby dzieci były zdrowe !

              > Czyli dla odmiany asekurował się tam gdzie było korzystnie...

              Czyli jednak cioty :(
              • krytykantka07 nie bądź niegrzeczny 03.06.10, 22:52
                Już Ci tłumaczyłam, że mnie wystarczy intuicja, a Ty musisz sięgać po znane
                tłumaczenia biblii.
                A pomyśl ile jest tych Tobie nieznanych!
                I co tam jest ;).
                Jan nazywając siebie " uczniem, którego Jezus miłował " wiedział doskonale
                dlaczego to robi.
                Ja też wiem, a Ty nie?
                W biblii nie napisali? ;)
                To można odkryć intuicyjnie.
                A prawda, faceci intuicji nie mają ;).
                Spróbuj się zatem postawić na miejscu Jana...
                • kolter-xxl Re: nie bądź niegrzeczny 03.06.10, 23:01
                  krytykantka07 napisała:

                  > Już Ci tłumaczyłam, że mnie wystarczy intuicja, a Ty musisz sięgać po znane
                  > tłumaczenia biblii.

                  Basia nie łżyj czytasz czasem pisma !!

                  > A pomyśl ile jest tych Tobie nieznanych!

                  Nie , bo od myślenia głowa boli to nie myślę.

                  > I co tam jest ;).
                  > Jan nazywając siebie " uczniem, którego Jezus miłował " wiedział doskonale
                  > dlaczego to robi.

                  Bo nim był ?

                  > Ja też wiem, a Ty nie?

                  Ja nawet nie wiem czy Jezus istniała a co dopiero .....

                  > W biblii nie napisali? ;)

                  Talmud szeroko to komentował :)

                  > To można odkryć intuicyjnie.
                  > A prawda, faceci intuicji nie mają ;).

                  Ahaaaa

                  > Spróbuj się zatem postawić na miejscu Jana...

                  Sama jedź na małą wyspę ( Patmos )prawie bezludną na której on to pisał :)
                  • krytykantka07 Re: nie bądź niegrzeczny 03.06.10, 23:30
                    kolter-xxl napisał:

                    > Basia nie łżyj czytasz czasem pisma !!

                    To jest tematem wątku przyjacielu.
                    Trochę przeczytałam po to aby się upewnić, że są zakłamane.
                    Aby to odgadnąć posłużyłam się własną intuicją ;)

                    > Nie , bo od myślenia głowa boli to nie myślę.

                    E tam to tylko przesądy.
                    Jak wiesz o czym masz myśleć to myślisz szybko i sprawnie i umysł sam Ci
                    podrzuca nowe rozwiązania ;).
                    Głowa Cię wtedy nie boli, a raczej jesteś z siebie dumny ;)

                    > Bo nim był ?

                    Nie był.
                    Jezusa na oczy nie widział.
                    Ale zrobił to w celach marketingowych, aby lepiej siebie sprzedać.
                    Coś takiego jak zrobił Wałęsa fotografując się z JP II ;)

                    > Ja nawet nie wiem czy Jezus istniała a co dopiero .....

                    Przyjmij to za pewnik, bo świadectwa istnienia Jezusa pochodzą od Jego wrogów.
                    Oni byli tak głupi, że nawet nie zauważyli, co Jezus przemycił w NT ich własnymi
                    rękami ;)
                    Zrobiliby o wiele mądrzej gdyby tam słów Jezusa nie było, bo one im tylko
                    zaszkodziły...

                    > Talmud szeroko to komentował :)

                    Co takiego?

                    > Sama jedź na małą wyspę ( Patmos )prawie bezludną na której on to pisał :)

                    Ja nie muszę nigdzie jechać, aby się postawić na miejscu Jana.
                    On chciał tylko władzy.
                    I przed niczym się nie cofnął, aby rządzić umysłami ludzi.
                    Dlatego ich straszył.
                    • karbat Re: nie bądź niegrzeczny 04.06.10, 09:36
                      krytykantka07 napisała:

                      > Jezus nie wyznawał JHWH.

                      Jezus nie wyznawal Jahwe :) , a swoj napletek zlozyl na oltarzu
                      Swiatowida .
                      Do synagogi pewnie chodzil by sie modlic do Buddy ...

                      Zdradz imie tego boga do ktorego sie modlil Jezus w synagodze ,-
                      to bedzie znaczylo , ze wiesz o czym piszesz .
                      • krytykantka07 Re: nie bądź niegrzeczny 04.06.10, 10:07
                        karbat napisał:

                        > krytykantka07 napisała:
                        >
                        > > Jezus nie wyznawał JHWH.
                        >
                        > Jezus nie wyznawal Jahwe :) , a swoj napletek zlozyl na oltarzu
                        > Swiatowida .

                        Chyba się nie rozumiemy ;)
                        Co mam tłumaczyć, że Jezus był synem Boga?
                        Jeśli był to w jakim celu Bóg sam z sobą zawierałby przymierze, skoro nie
                        wymyślił tego obrzędu?
                        A jeśli urodził się jako Żyd to napletek za Niego złożyli Jego rodzice.
                        Nie miał wyboru tak jak Ty gdy Ciebie ochrzczono.
                        Ale gdy zrozumiał kim jest JHWH przestał chodzić do synagogi.

                        > Do synagogi pewnie chodzil by sie modlic do Buddy ...

                        Modlił się w ukryciu tak jak nauczał.
                        Jego nauczanie też można uznać za modlitwę do Boga.
                        A w świątyni nie nauczał ;)

                        > Zdradz imie tego boga do ktorego sie modlil Jezus w synagodze ,-
                        > to bedzie znaczylo , ze wiesz o czym piszesz .

                        Jezus w synagodze się nie modlił.
                        Nawet przed męką modlił się w Ogrójcu.
                        Gdyby wierzył w JHWH poszedłby do synagogi.
                        Być może wtedy zostałby inaczej potraktowany przez kapłanów i starszych...
                        • karbat Re: nie bądź niegrzeczny 04.06.10, 10:33
                          krytykantka07 napisała:
                          > karbat napisał:
                          krytykantka07 napisała:

                          > > > Jezus nie wyznawał JHWH.

                          > > Jezus nie wyznawal Jahwe :) , a swoj napletek zlozyl na oltarzu
                          > > Swiatowida .

                          > Ale gdy zrozumiał kim jest JHWH przestał chodzić do synagogi.

                          mylisz sie totalnie , synagoga byla miejscem w ktorym chcial odegrac
                          swa role nawet krotko przed smierca .
                          Do konca marzyl o tym , by tam miec swoj wystep prza aplazie swych
                          paru zwolennikow .

                          > > Do synagogi pewnie chodzil by sie modlic do Buddy ...

                          > Jego nauczanie też można uznać za modlitwę do Boga.
                          > A w świątyni nie nauczał ;)

                          > > Zdradz imie tego boga do ktorego sie modlil Jezus w synagodze ,-
                          > > to bedzie znaczylo , ze wiesz o czym piszesz .

                          > Jezus w synagodze się nie modlił.

                          udowodnij , dlaczego to wykluczasz .

                          nie bylo wowczas zyda , ktory by wowczas nie chodzil, nie bral
                          udzialu w obrzadkach religijnych , nie modlil sie w synagodze ,
                          Jezus nie byl wyjatkiem .
                          Bedac dzieckiem o starozytnych prorokach , zydowskim bogu ,
                          dowiedzial sie z ... Wikipedii , tak sadzisz ?.

                          > Nawet przed męką modlił się w Ogrójcu.
                          > Gdyby wierzył w JHWH poszedłby do synagogi.

                          ??, po tym jak zrobil tam rozrobe ?.... , zartujesz sobie , tam mial
                          przechlapane .
                          Jezus nigdy nie podwazal Jahwe, tylko jego pazernych slugusow .
                          Oni wiedzieli co robic z podwazajacymi ich status .
                          • krytykantka07 Re: nie bądź niegrzeczny 04.06.10, 10:51
                            karbat napisał:

                            > krytykantka07 napisała:

                            > > Ale gdy zrozumiał kim jest JHWH przestał chodzić do synagogi.
                            >
                            > mylisz sie totalnie , synagoga byla miejscem w ktorym chcial odegrac > swa
                            role nawet krotko przed smierca .
                            > Do konca marzyl o tym , by tam miec swoj wystep prza aplazie swych > paru
                            zwolennikow .

                            Nie było tak.
                            Zwolenników nie zdobył w synagodze i występów nie organizował.
                            Powiedział, aby modlić się w ukryciu.
                            I zgodnie z własnymi słowami postępował.
                            Walczył z religią zorganizowaną, nauczając, że Bóg nie ma wybrańców.
                            Po co miałby więc chodzić do synagogi, aby tam występować?
                            Bóg był wszędzie, a co Jezusa mógł obchodzić JHWH, skoro to był tylko wymyślony bóg?
                            Jezus doskonale o tym wiedział gdy mówił: " co boskie oddajcie Bogu "
                            I bynajmniej nie chodziło o hołdy należne Bogu poprzez jego pośredników...
                            Co pochodziło od Boga i co trzeba było Bogu oddać?
                            Bóg - Ojciec ani hołdów nie potrzebuje, ani ofiar od swoich dzieci.
                            Rozumowanie Jezusa było bardzo proste, acz konsekwentne.
                            Czemu chcesz je komplikować?

                            > udowodnij , dlaczego to wykluczasz .

                            Zgodnie z tym, co powiedział Jezus.

                            > ??, po tym jak zrobil tam rozrobe ?.... , zartujesz sobie , tam mial >
                            przechlapane .

                            Nie zrobił rozróby w synagodze.
                            Nie mógł zgodnie ze swoimi poglądami.
                            Mało tego.
                            O uczonych w piśmie się nie wypowiadał.
                            Po prostu nie musiał, bo o władzę z nimi nie walczył.
                            Ludzie naśladujący Go do synagogi zwyczajnie nie chodzili...

                            > Jezus nigdy nie podwazal Jahwe, tylko jego pazernych slugusow .
                            > Oni wiedzieli co robic z podwazajacymi ich status .

                            Jezus nie podważał JHWH, bo wymyślony obraz Boga Go nie obchodził.
                            Uczył kim jest Bóg.
                            I to wystarczyło, aby pazerni sługusi odkryli, że są w niebezpieczeństwie, bo
                            nikt do synagogi chodził nie będzie...
                    • kolter-xxl Re: nie bądź niegrzeczny 04.06.10, 13:58
                      krytykantka07 napisała:

                      To jest tematem wątku przyjacielu.
                      > Trochę przeczytałam po to aby się upewnić, że są zakłamane.
                      > Aby to odgadnąć posłużyłam się własną intuicją ;)

                      Baśka łżesz !! czytałaś więcej niż trochę.

                      > Głowa Cię wtedy nie boli, a raczej jesteś z siebie dumny ;)

                      Dumny mam być ze tego ze raz na kilka godzin zaboli ?

                      > Jezusa na oczy nie widział.
                      > Ale zrobił to w celach marketingowych, aby lepiej siebie sprzedać.
                      > Coś takiego jak zrobił Wałęsa fotografując się z JP II ;)

                      Janek nie znał Jezusa , fiu fiu :))

                      > Przyjmij to za pewnik, bo świadectwa istnienia Jezusa pochodzą od Jego wrogów.

                      Oj nie ma ich chyba az tak dużo żeby go uwiarygodnić.

                      > > Talmud szeroko to komentował :)
                      >
                      > Co takiego?

                      Nic ,żartowałem :))

                      > Dlatego ich straszył.

                      Nie Jan zaczął straszyć, pierwszy

                      Mat 10 ,21-23.
                      Brat wyda brata na śmierć i ojciec syna; dzieci powstaną przeciw rodzicom i o
                      śmierć ich przyprawią. (22) Będziecie w nienawiści u wszystkich z powodu mego
                      imienia. Lecz kto wytrwa do końca, ten będzie zbawiony. (23) Gdy was
                      prześladować będą w tym mieście, uciekajcie do innego. Zaprawdę, powiadam wam:
                      Nie zdążycie obejść miast Izraela, nim przyjdzie Syn Człowieczy.
                      • karbat Re: nie bądź niegrzeczny 04.06.10, 14:34
                        krytykantka07 napisała:

                        > ( Jezus ) Nie zrobił rozróby w synagodze.
                        > Nie mógł zgodnie ze swoimi poglądami.
                        widzisz, morze piwa mozna wypic i nie doszloby sie z toba do
                        porozumienia ;) .
                        Ja twierdze , ze rozrabial w nie swojej synagodze ( po diabla tam
                        poszedl , jak go Jahwe nie obchodzil ) , a ty , ze on nie rozrabial .

                        Czytalismy ta sama ksiazke zwana NT ,bieganie z powrozami ,
                        demolowanie cudzych straganow - to nie rozroba ,jak twierdzisz .

                        Ma ktos w twojej rodzine jakis biznes , wpadne tam na chwile ...
                        to przeciez wg ciebie nie bedzie rozroba ;)

                        > Jezus nie podważał JHWH, bo wymyślony obraz Boga Go nie obchodził.
                        > Uczył kim jest Bóg.

                        uczyl kim jest bog ... jakiego sobie sam wymyslil
                        czy tez poznal go za sprawa kuzyna Janka Chrzciciela .

                        Jezus - jego bog ,- kazej sekty poczatki sa trudne , rozlamy ,
                        podzialy ... dzis masz kilkadziesiat roznych Jezusow w roznych
                        chrzesijanskich sektach , mozesz ;
                        - sobie wybrac jakiego chcesz ,jaki ci sie podoba ,
                        - wymyslic sobie swojego , na miare wlasnej wyobrazni i dobrze .

                        zawsze mowie , ze wizerunkow Jezusa jest przenajmniej ze sto ,
                        a liczba wszystkich bogow idzie w tysiace .
                      • krytykantka07 Re: nie bądź niegrzeczny 06.06.10, 00:37
                        kolter-xxl napisał:

                        > krytykantka07 napisała:
                        >
                        > To jest tematem wątku przyjacielu.
                        > > Trochę przeczytałam po to aby się upewnić, że są zakłamane.
                        > > Aby to odgadnąć posłużyłam się własną intuicją ;)
                        >
                        > Baśka łżesz !! czytałaś więcej niż trochę.

                        A ile? ;)
                        Mogłabym czytać to, co Ty wklejasz i by nie wystarczyło ;)

                        > > Głowa Cię wtedy nie boli, a raczej jesteś z siebie dumny ;)
                        >
                        > Dumny mam być ze tego ze raz na kilka godzin zaboli ?

                        Nie z tego powodu.
                        Raczej dlatego, że zbliżasz się do rozwiązania czegoś co od 2000 lat nie dało
                        się rozwiązać ;)

                        > > Jezusa na oczy nie widział.
                        > > Ale zrobił to w celach marketingowych, aby lepiej siebie sprzedać.
                        > > Coś takiego jak zrobił Wałęsa fotografując się z JP II ;)
                        >
                        > Janek nie znał Jezusa , fiu fiu :))

                        No nie znał.
                        Tak wynika z jego pisaniny...
                        Dlatego podkreślał, że jest " uczniem, którego Jezus miłował "
                        To było oczywiście kłamstwo...

                        > > Przyjmij to za pewnik, bo świadectwa istnienia Jezusa pochodzą od Jego wr> ogów.
                        >
                        > Oj nie ma ich chyba az tak dużo żeby go uwiarygodnić.

                        Nie ma.
                        4 ewangelistów i jeden faryzeusz ;)

                        > > > Talmud szeroko to komentował :)
                        > >
                        > > Co takiego?
                        >
                        > Nic ,żartowałem :))

                        Już wiem.
                        Jola to wyjaśniła w innym wątku ;).

                        > Nie Jan zaczął straszyć, pierwszy
                        >
                        > Mat 10 ,21-23.
                        > Brat wyda brata na śmierć i ojciec syna; dzieci powstaną przeciw rodzicom i o
                        > śmierć ich przyprawią. (22) Będziecie w nienawiści u wszystkich z powodu mego
                        > imienia. Lecz kto wytrwa do końca, ten będzie zbawiony. (23) Gdy was >
                        prześladować będą w tym mieście, uciekajcie do innego. Zaprawdę, powiadam wam: >
                        Nie zdążycie obejść miast Izraela, nim przyjdzie Syn Człowieczy.

                        Ale sam przyznasz, że Jana w fantazji nie przebił ;).
                        • kolter-xxl Re: nie bądź niegrzeczny 06.06.10, 17:21
                          krytykantka07 napisała:

                          > Nie z tego powodu.
                          > Raczej dlatego, że zbliżasz się do rozwiązania czegoś co od 2000 lat nie dało
                          > się rozwiązać ;)

                          Prorok czy co ??

                          > No nie znał.
                          > Tak wynika z jego pisaniny...

                          Nic tam takiego nie zauważyłem ???

                          Nie ma.
                          > 4 ewangelistów i jeden faryzeusz ;)

                          To jego wrogowie ? pobili się o babę czy co ?

                          > Ale sam przyznasz, że Jana w fantazji nie przebił ;).

                          Dziś wiadomo ze na Patmos rosła wtedy lepsza zielenina :))
                          • krytykantka07 Re: nie bądź niegrzeczny 06.06.10, 19:42
                            kolter-xxl napisał:

                            > krytykantka07 napisała:
                            >
                            > > Nie z tego powodu.
                            > > Raczej dlatego, że zbliżasz się do rozwiązania czegoś co od 2000 lat nie >
                            dało > > się rozwiązać ;)

                            > Prorok czy co ??

                            Ja? Skąd.
                            Gdy już wyjaśnisz sobie pismo święte inaczej niż do tej pory - zrozumiesz coś co
                            od 2000 lat było za trudne do zrozumienia.

                            > > No nie znał.
                            > > Tak wynika z jego pisaniny...
                            >
                            > Nic tam takiego nie zauważyłem ???

                            No jak to? Wystarczy, że pisał o sobie: " uczeń, którego Jezus miłował ".
                            Gdyby był takim uczniem to nigdy by tego nie napisał.
                            Rozumiałby choć trochę z tego, co mówił Jezus.
                            Raczej napisałby: uczeń, który zrozumiał naukę Jezusa lepiej niż inni.
                            No ale wtedy Apokalipsy by nie mógł napisać ;).
                            I niczego zagmatwanego nie mógłby napisać.

                            > > 4 ewangelistów i jeden faryzeusz ;)
                            >
                            > To jego wrogowie ? pobili się o babę czy co ?

                            Wrogowie, bo zniszczyli naukę Jezusa.
                            Wilki w owczej skórze...
                            Tak o nich zanim nawet się pojawili mówił Jezus.
                            Przed nimi ostrzegał.

                            > > Ale sam przyznasz, że Jana w fantazji nie przebił ;).
                            >
                            > Dziś wiadomo ze na Patmos rosła wtedy lepsza zielenina :))

                            To wszystko tłumaczy ;).
                            Czyli Doda miała rację ;).
                            Biblię żydowską napisali palący jakieś zioła.
                            A Apokalipsy takoż bez ziół niepodobna było napisać ;)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja