apostazja zbędna bo chrzest niemowlaka nieważny?

02.06.10, 23:57
Nie to, żebym to sam sobie wymyślił...

Kodeks Prawa Kanonicznego:
[i]
Kan. 125
§ 1. Akt dokonany na skutek zewnętrznego przymusu wywartego na
osobę, któremu nie mogła się ona w żaden sposób oprzeć, należy
uważać za niedokonany
.
    • seth.destructor Re: apostazja zbędna bo chrzest niemowlaka nieważ 03.06.10, 00:10
      A czy ten sam Kodeks mówi, że niemowlę jest osobą?
      • ideefiks Re: apostazja zbędna bo chrzest niemowlaka nieważ 03.06.10, 00:21
        Kan. 97 -
        § 1. Osoba, która ukończyła osiemnaście lat, jest pełnoletnia;
        poniżej tego wieku małoletnia.

        Ale nadal: osoba.

        § 2. Małoletni, przed ukończeniem siódmego roku życia, nazywa się
        dzieckiem i uważany jest za nie posiadającego używania rozumu. Po
        skończonym siódmym roku życia domniemywa się, że posiada używanie
        rozumu.

        Nic nie wskazuje na to, aby małoletniego poniżej 7 lat nie można
        było nadal nazywać osobą.
        I nie widzę powodu, aby nie zastosować tu Kan.125par.1
        Zwłaszcza że niemowlę to niewątpliwie "osoba, która nie mogła sie
        w żaden sposób oprzeć"
        • piwi77 Re: apostazja zbędna bo chrzest niemowlaka nieważ 10.06.10, 10:52
          Chwileczkę, co się tak przypięliście do tych kanonów, przecież dla
          osoby niewierzącej nie stanowią one żadnego prawa, wszystko jedno co
          sobie one piszą.
      • a1ma Re: apostazja zbędna bo chrzest niemowlaka nieważ 27.07.10, 22:19
        Według KK zygota jest osobą, więc o niemowlaka się nie martw.
    • supaari Re: apostazja zbędna bo chrzest niemowlaka nieważ 10.06.10, 10:33
      ideefiks napisał:

      > Nie to, żebym to sam sobie wymyślił...
      >
      > Kodeks Prawa Kanonicznego:
      > [i]
      > Kan. 125
      > § 1. Akt dokonany na skutek zewnętrznego przymusu wywartego na
      > osobę, któremu nie mogła się ona w żaden sposób oprzeć, należy
      > uważać za niedokonany
      .

      Głupoty piszesz.
      1. Chrzest nie jest aktem prawnym.
      2. Nawet, gdyby był aktem prawnym, to zgodnie z zasadą lex
      specialis derogat legi generali
      przepis kan. 125 nie miałby mocy
      prawnej w związku z kan. 867 §1 Kodeksu Prawa Kanonicznego.
    • piwi77 Re: apostazja zbędna bo chrzest niemowlaka nieważ 10.06.10, 10:40
      Niezależnie od tego, co twierdzi tzw. Kodeks Prawa Kanonicznego,
      chrzest dla osoby niewierzącej zawsze będzie nieważny, albowiem dla
      niej nie ma on żadnego znaczenia, czyli się po prostu nie liczy,
      jest faktem bez najmniejszego znaczenia. Jeżeli ktoś obawia się, że
      chrzest może mieć jakiekolwiek znaczenie, nie jest niewierzący.
    • piwi77 Re: apostazja zbędna bo chrzest niemowlaka nieważ 10.06.10, 11:18
      Generalnie w sprawie apostazji mam następujący pogląd. Dopóki
      członkowstwo w kościele katolickim wynika jedynie z chrztu i jest
      odnotowane wyłącznie w jego wewnętrznych dokumentach, apostazja
      sensu nie ma, bo akt ten oznaczałby, że kościelne zapisy traktujemy
      serio. Że nie wspomnę o poniżającej formie samej apostazji, gdzie
      łaskawcą jest kościół, a petentem chcący wystąpić. Co innego, gdyby
      członkowstwo było odnotowane w dokumentach państwowych, wtedy taki
      wypis miałby sens.
      • l.george.l Re: apostazja zbędna bo chrzest niemowlaka nieważ 10.06.10, 16:27
        Niby tak, ale podczas wojny kartoteki kościelne były niezwykle pomocne w
        wyłapywaniu Żydów. Nie wiadomo, co w przyszłości może okazać się korzystniejsze:
        istnienie w bazie danych KK czy raczej nie. Jakby na to nie patrzeć, to widać
        wyraźnie, że religia jest czymś nieprawdopodobnie złym.
    • privus Doskonałe 18.06.10, 03:08
      Aż tak głęboko w ten cyrk zwany prawem kanonicznym się nie zgłębiałem. Ale jest
      to zapis wynikający wprost z Biblii o świadomym przyjmowaniu chrztu. Przytoczony
      zapis prawa kanonicznego potwierdza fakt, że w tym mafijnym kodeksie księża są
      po prostu zwykłymi przestępcami nawet w brzmieniu ich wewnętrznej regulacji prawnej.
    • frankafiranka1 Re: apostazja zbędna bo chrzest niemowlaka nieważ 24.06.10, 08:18
      Ja się zastanawiam, jak ci księża się jeszcze połapać mogą w tych swoich
      wszystkich nakazach i zakazach, które nawzajem się wykluczają. Każdy myślący
      człowiek, po pierwszej wątpliwości i próbie znalezienia odpowiedzi, powinien
      zauważyć te sprzeczności i absurd.
      Czy ci ludzie należący do Kościoła nie mają dysonansu poznawczego?
      Czy w Kościele są w ogóle jacyś myślący ludzie, oprócz tych na górze, którzy
      manipulują tym stadem?
      • krytykantka07 Re: apostazja zbędna bo chrzest niemowlaka nieważ 24.06.10, 08:50
        " Czy ci ludzie należący do Kościoła nie mają dysonansu poznawczego? Czy w
        Kościele są w ogóle jacyś myślący ludzie, oprócz tych na górze, którzy >
        manipulują tym stadem? "

        Nie ma. Zresztą nie tylko w Kościele.
        Nie ma nigdzie, ani w polityce ani w firmach ;).
        Cóż chcesz tak działa magia tytułów.
        Zupełnie teraz w dobie internetu nieuzasadniona.
        A co do samej apostazji...
        Kościół wbił sobie samobója gdy wymyślił ekskomunikę.
        Ekskomunikowany człowiek nie potrzebuje apostazji...
        • frankafiranka1 Re: apostazja zbędna bo chrzest niemowlaka nieważ 24.06.10, 09:19
          Raczej nie magia tytułu, tylko raczej magia grupy, nadrzędna potrzeba
          doświadczenia akceptacji, afiliacji i bezpieczeństwa w zamian za oddanie wolności.
        • moby_pp Re: apostazja zbędna bo chrzest niemowlaka nieważ 24.06.10, 13:20
          Ekskomunikowany nie jest automatycznie usunięty z Kościoła. Ma tylko ograniczone
          prawa do korzystania z różnych pierdół kościelnych. Jest natomiast brany pod
          uwagę we wszelkich statystykach Krk jako wierny tegoż. Nie po to czarne
          pasibrzuchy w Polsce zmanipulowały akt wystąpienia z Krk, żeby owce uciekały ze
          stada w tak prosty sposób jak ekskomunika.
          • krytykantka07 Re: apostazja zbędna bo chrzest niemowlaka nieważ 24.06.10, 16:47
            moby_pp napisał:

            > Ekskomunikowany nie jest automatycznie usunięty z Kościoła. Ma tylko
            ograniczon> e > prawa do korzystania z różnych pierdół kościelnych. Jest
            natomiast brany pod > uwagę we wszelkich statystykach Krk jako wierny tegoż. Nie
            po to czarne
            > pasibrzuchy w Polsce zmanipulowały akt wystąpienia z Krk, żeby owce uciekały
            ze > stada w tak prosty sposób jak ekskomunika.

            Bo pomysł z ekskomuniką wychodzi z założenia, że każdy chce zostać w Kościele.
            I tak do tej pory było...
            Dlatego jak się raz, a dobrze wyjaśni, że nie po to się człowiek naraża na
            ekskomunikę aby w Kościele zostać, to Kościół będzie musiał ekskomunikowanych
            wyrzucić ze statystyk kościelnych...
            Zatem prosta droga: narażenie się na ekskomunikę i zażądanie usunięcia ze
            statystyk...
            • moby_pp Re: apostazja zbędna bo chrzest niemowlaka nieważ 02.07.10, 13:54
              krytykantka07 napisała:
              > Bo pomysł z ekskomuniką wychodzi z założenia, że każdy chce zostać w Kościele.
              > I tak do tej pory było...
              > Dlatego jak się raz, a dobrze wyjaśni, że nie po to się człowiek naraża na
              > ekskomunikę aby w Kościele zostać, to Kościół będzie musiał ekskomunikowanych
              > wyrzucić ze statystyk kościelnych...
              > Zatem prosta droga: narażenie się na ekskomunikę i zażądanie usunięcia ze
              > statystyk...

              Jestem w 100% przekonany, iż katabasy tak łatwo ze statystyk nie usuną
              ekskomunikowanych. To jest ich status quo, bez dużej liczebności wiernych, nawet
              wirtualnych, ta instytucja szybko zostałaby zmarginalizowana, a tymczasem
              Episkopat swoją władzą opanowuje coraz szersze kręgi.
    • jeepwdyzlu Re: apostazja zbędna bo chrzest niemowlaka nieważ 24.06.10, 13:40
      właściwie masz rację
      w wielu kościołach chrześcijańskich chrzci się ludzi rozumiejących
      znaczenie obrzędu.. - czyli nie dzieci...
      a sam zwyczaj - jest znacznie starszy niż chrześcijaństwo, był znany
      w starozytnym egipcie, w azji, kulturach ameryki południowej..
      zawsze ma związek z odmnianą i iluminacją..

      Zwracam tez uwagę, że w kościele katolickim baptysteria (np we
      Florencji) były budowane na zewnatrz kościołów.. Do wnętrza domu
      boga mieli wstęp tylko ochrzeni...
      A same chrzecielnice miały wiele ton pojemności (Siena, Mediolan)
      Wniosek? Chrzest w KK tez był dokonywany przez pełne zanurzenie..
      jeep
      • kolter-xxl Re: apostazja zbędna bo chrzest niemowlaka nieważ 24.06.10, 16:32
        jeepwdyzlu napisał:

        >> Wniosek? Chrzest w KK tez był dokonywany przez pełne zanurzenie..

        Ano do około 12 wieku !!

        1229
        Gdy ktoś chciał stać się chrześcijaninem, musiał - od czasów
        apostolskich - przejść pewną drogę i wtajemniczenie złożone z wielu etapów.
        Można tę drogę przejść szybciej lub wolniej. Zawsze powinna ona zawierać kilka
        istotnych elementów: głoszenie słowa, przyjęcie Ewangelii, które pociąga za sobą
        nawrócenie, wyznanie wiary, chrzest, wylanie Ducha Świętego, dostęp do Komunii
        eucharystycznej.
        • jeepwdyzlu Re: apostazja zbędna bo chrzest niemowlaka nieważ 02.07.10, 14:10
          Ano do około 12 wieku !!
          --------
          no właśnie mam podejrzenie, że znacznie dłużej..
          Może to lokalne zwyczaje były, ale baptysteria we włoskich miastach
          są z 200 lat późniejsze, a ich wielkość jest nieco podejrzana :-))
          ciao!
          jeep
          • kolter-xxl Re: apostazja zbędna bo chrzest niemowlaka nieważ 02.07.10, 17:17
            jeepwdyzlu napisał:

            > Ano do około 12 wieku !!
            > --------
            > no właśnie mam podejrzenie, że znacznie dłużej..
            > Może to lokalne zwyczaje były, ale baptysteria we włoskich miastach
            > są z 200 lat późniejsze, a ich wielkość jest nieco podejrzana :-))
            > ciao!
            > jeep

            No widzisz można ze sobą normalnie rozmawiać! o ile nie mieszasz się w sprawy
            dorosłego faceta (ja) i dziecka 12 letniego (enrque111)
Pełna wersja