krytykantka07 08.06.10, 18:41 ...aby zrozumieli do czego ich powołał... Wszak nie na darmo zachował ich umysły od skażenia religią... Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
broceliande Re: modlę się, aby Bóg oświecił ateistów... 08.06.10, 21:18 Wiesz, że jesteś nudna? Odpowiedz Link Zgłoś
krytykantka07 Re: modlę się, aby Bóg oświecił ateistów... 08.06.10, 21:30 A tak na temat mogłabyś coś? Nie spodziewam się cudów, skoro ze zrozumieniem czytać nie potrafisz... Ale jeśli jesteś rozsądną ateistką to chyba do czegoś to zobowiązuje. A jeśli nie jesteś ateistką to o co Ci chodzi? Jako osoba wierząca nie modlisz się za ateistów? To robią wierzący... Możesz się przyznać, że to robisz. Odpowiedz Link Zgłoś
broceliande Re: modlę się, aby Bóg oświecił ateistów... 09.06.10, 09:15 Jestem ateistką. Z Kościołem, Jezusem, zabobonami nie mam nic wspólnego. Nie lubię gadania, że ateiści są ateistami, bo Bóg tak chciał. Ateiści Boga odrzucają i już. Nie ma Boga i nie ma się co zastanawiać, czego chce i jaki ma plan. Twoje wypowiedzi są prawie wyłącznie na ten temat. Takie podlizywanie się ateistom, że są mądrzy i nieskażeni. Ale modlić się możesz. Odpowiedz Link Zgłoś
krytykantka07 Re: modlę się, aby Bóg oświecił ateistów... 09.06.10, 15:17 broceliande napisała: > Jestem ateistką. Z Kościołem, Jezusem, zabobonami nie mam nic > wspólnego. Ale z rozsądkiem mam nadzieję - tak ;) Ja z Kościołem i zabobonami też nie mam nic wspólnego. Z Jezusem ponieważ Jego religia przyniesie spokój ateistom, a z nimi całej Polsce, a później światu - jak najbardziej. > Nie lubię gadania, że ateiści są ateistami, bo Bóg tak chciał. Co znaczy nie lubię? Taka jest prawda. Ateiści mają misję. Dlatego, że są rozsądni. A może to tylko ich przechwałki? ;) > Ateiści Boga odrzucają i już. Ateiści nie chcą wiedzieć nic o Bogu, którego odrzucają. Ja też odrzucam prymitywnego JHWH, który w ciągu 6 dni stwarzał świat i do tego niektóre rzeczy musiał własnymi rękami zrobić. Drzewo sam zasadził, bo stworzyć w ziemi go nie umiał... Ot, stwórca ;) > Nie ma Boga i nie ma się co zastanawiać, czego chce i jaki ma plan. > Twoje wypowiedzi są prawie wyłącznie na ten temat. Chyba nie bardzo rozumiesz o czym są moje wypowiedzi... > Takie podlizywanie się ateistom, że są mądrzy i nieskażeni. W życiu nikomu się nie podlizywałam i nie zamierzam. Ja ateistów tylko prowokuję, aby wykazali się rozsądkiem, którego podobno mają... > Ale modlić się możesz. Cokolwiek to znaczy ;). Modlitwa to rozmowa z Bogiem i On mi mówi co mam zrobić ;). Dlatego prowokuję ateistów... Wierzący strzelili sobie samobója i to trzeba wykorzystać. W końcu ostatnio znów w Krakowie był marsz w sprawie obwołania Jezusa królem. Nie ma co zwlekać. Ateiści muszą wykazać się rozsądkiem i to wykorzystać. Jeśli obudzą się za późno koszty społeczne będą większe... Odpowiedz Link Zgłoś
broceliande Re: modlę się, aby Bóg oświecił ateistów... 09.06.10, 16:10 krytykantka07 napisała: > Ale z rozsądkiem mam nadzieję - tak ;) > Ja z Kościołem i zabobonami też nie mam nic wspólnego. > Z Jezusem ponieważ Jego religia przyniesie spokój ateistom, a z nimi całej > Polsce, a później światu - jak najbardziej. Coś nie za bardzo działa ten patent. Już ze 2 000 lat, a spokoju nikt nie ma. > Co znaczy nie lubię? > Taka jest prawda. > Ateiści mają misję. > Dlatego, że są rozsądni. > A może to tylko ich przechwałki? ;) Jaka prawda? Masz monopol na prawdę? Sorry, tak mówią fanatycy. Co to za dowód rozsądku branie Jezusa w ogóle pod uwagę, jeśli się jest ateistą? Ateista bez Jezusa sobie radzi. > > Ateiści nie chcą wiedzieć nic o Bogu, którego odrzucają. > Ja też odrzucam prymitywnego JHWH, który w ciągu 6 dni stwarzał świat i do tego > niektóre rzeczy musiał własnymi rękami zrobić. > Drzewo sam zasadził, bo stworzyć w ziemi go nie umiał... > Ot, stwórca ;) Ten prymitywny Bóg zapoczątkował cały monoteizm (który uważam za zły) i sam Jezus podawał się za jego syna. Normalny ateista, a nawet normalny człowiek sprawdza dobrze co jest co, a nie odrzuca bez rozeznania. > > Chyba nie bardzo rozumiesz o czym są moje wypowiedzi... > Próbuję, próbuję. > > W życiu nikomu się nie podlizywałam i nie zamierzam. > Ja ateistów tylko prowokuję, aby wykazali się rozsądkiem, którego podobno mają. > .. > A ja czuję, że się podlizujesz i miło Ci, że z Tobą gadają. > Cokolwiek to znaczy ;). > Modlitwa to rozmowa z Bogiem i On mi mówi co mam zrobić ;). Znaczy misję taką masz? > Dlatego prowokuję ateistów... > Wierzący strzelili sobie samobója i to trzeba wykorzystać. > W końcu ostatnio znów w Krakowie był marsz w sprawie obwołania Jezusa królem. > Nie ma co zwlekać. > Ateiści muszą wykazać się rozsądkiem i to wykorzystać. > Jeśli obudzą się za późno koszty społeczne będą większe... > Myślę, że nie czujemy się jednością. Wierzących łączy religia, wspólne rytuały, nas nic, oprócz tego, że racjonalnie patrzymy na świat. Każdy jest samotny, jak zresztą każdy człowiek w gruncie rzeczy. Odpowiedz Link Zgłoś
krytykantka07 Re: modlę się, aby Bóg oświecił ateistów... 09.06.10, 16:46 broceliande napisała: > krytykantka07 napisała: > Coś nie za bardzo działa ten patent. Już ze 2 000 lat, a spokoju > nikt nie ma. Ten patent to jeszcze do tej pory w życie wprowadzony nie został. Jak można go ocenić? 2000 lat wiary w naród wybrany mogło coś zmienić? Wszak religia Jezusa, który mówił o tym, że nie ma narodu wybranego od razu została zmieniona. Jego wrogowie czyli Szaweł i apostołowie się o to postarali. Dla lepszego efektu zastosowali sprawdzoną metodę kija i marchewki... > Jaka prawda? Masz monopol na prawdę? Sorry, tak mówią fanatycy. Oczywiście, że każdy rozsądny człowiek ma monopol na prawdę. A raczej wiedzę jak prawdę wykorzystać. Prawda jest tylko orężem w walce ;) > Co to za dowód rozsądku branie Jezusa w ogóle pod uwagę, jeśli się > jest ateistą? Ateista bez Jezusa sobie radzi. Wielki dowód rozsądku, bo nie ma wybrańców dla Boga. Ateista bez Jezusa sobie radzi, ale marnie ;). I tylko pojedynczy ateista, a nie cała grupa ateistów... > Ten prymitywny Bóg zapoczątkował cały monoteizm (który uważam za > zły) i sam Jezus podawał się za jego syna. Tak nie było. Jezus podawał się za syna Boga, a nie za syna JHWH. JHWH to był straszak w rękach wierzących w Boga na tych niepokornych. Ale sama zauważ do czego doprowadziła wiara w prymitywnego JHWH. W jakim celu ludzie mieliby korzystać z rozumu, skoro JHWH z niego nie korzystał... Jezus pokazał na swoim przykładzie jak działa Bóg. Kto zobaczył Jego zobaczył i Boga. Ale nie chodziło o wygląd ;) > Normalny ateista, a nawet normalny człowiek sprawdza dobrze co jest > co, a nie odrzuca bez rozeznania. Rozsądne to raczej nie jest... Bo nawet jeśli coś uznasz za nierozsądne to i tak nie powód aby to odrzucić, skoro to przekonuje Twoich oponentów. Lepiej pobić ich własną ich bronią. A tą bronią jest Jezus... > Próbuję, próbuję. To dobrze, bo może dojdziemy do wspólnych wniosków. To, że JHWH był prymitywny nie wzbudza ani moich ani Twoich wątpliwości ;) > A ja czuję, że się podlizujesz i miło Ci, że z Tobą gadają. Mam misję i szukam koalicjantów ;). Najlepiej 12 ( apostołów ) ;) wśród ateistów ;) > Znaczy misję taką masz? O widzisz ;) > Myślę, że nie czujemy się jednością. Wierzących łączy religia, > wspólne rytuały, nas nic, oprócz tego, że racjonalnie patrzymy na > świat. Każdy jest samotny, jak zresztą każdy człowiek w gruncie > rzeczy. Masz rację taki jest powód tego, że ateiści mogą być prześladowani. Dlatego chcę to zmienić... Człowiek nie powinien być samotny, bo potrzeba przynależności kieruje go tam gdzie nie powinna... Racjonalizm myślenia powinien być tym co zespoli ateistów. No i odpowiedzialność za kolejne pokolenia. Bo racjonalizm myślenia bez odpowiedzialności jest nic niewart. Odpowiedz Link Zgłoś
broceliande Re: modlę się, aby Bóg oświecił ateistów... 10.06.10, 13:01 krytykantka07 napisała: > Ten patent to jeszcze do tej pory w życie wprowadzony nie został. > Jak można go ocenić? Ja oceniam go jako niemożliwy do wprowadzenia w życie. > > Oczywiście, że każdy rozsądny człowiek ma monopol na prawdę. > A raczej wiedzę jak prawdę wykorzystać. > Prawda jest tylko orężem w walce ;) > No i widzisz, jak każdy zna prawdę, to raczej ta prawda nie jest uniwersalna. Każdy ma swój rozum i dobrze, o ile go używa. > > Wielki dowód rozsądku, bo nie ma wybrańców dla Boga. > Ateista bez Jezusa sobie radzi, ale marnie ;). > I tylko pojedynczy ateista, a nie cała grupa ateistów... > Ja sobie radzę bardzo dobrze i hasło, żeby się jednoczyć, to dla mnie głupota. > Tak nie było. > Jezus podawał się za syna Boga, a nie za syna JHWH. > JHWH to był straszak w rękach wierzących w Boga na tych niepokornych. > Ale sama zauważ do czego doprowadziła wiara w prymitywnego JHWH. > W jakim celu ludzie mieliby korzystać z rozumu, skoro JHWH z niego nie korzysta > ł... > Jezus pokazał na swoim przykładzie jak działa Bóg. > Kto zobaczył Jego zobaczył i Boga. Oj, już nie mnóż tych bogów. Biblia jest dla mnie książką dwutomową. Pierwszy tom: groźny i prymitywny ( w czym się zgadzamy) bóg pasterzy, drugi tom: miłosierny bóg z takich bardziej wszechmocnych i bonus w postaci Jezusa, który go głosi i który nijak wzorem dla współczesnego człowieka być nie może. Nie wspomnę o tym niewidzialnym. > > Rozsądne to raczej nie jest... > Bo nawet jeśli coś uznasz za nierozsądne to i tak nie powód aby to odrzucić, > skoro to przekonuje Twoich oponentów. > Lepiej pobić ich własną ich bronią. > A tą bronią jest Jezus... Nie odrzucam rzeczy nierozsądnych - na przykład picia alkoholu:-D Błąd wielki z tymi oponentami. Wierzący nie są oponentami, są ludźmi, którzy mają inny światopogląd. Nic głębszego tu nie ma. > > Masz rację taki jest powód tego, że ateiści mogą być prześladowani. > Dlatego chcę to zmienić... Ja mam nadzieją, że zostaniemy zostawieni w spokoju. > Człowiek nie powinien być samotny, bo potrzeba przynależności kieruje go tam > gdzie nie powinna... > Racjonalizm myślenia powinien być tym co zespoli ateistów. Nie czuję potrzeby zespolenia, może jednak znajdziesz takich, co czują. > No i odpowiedzialność za kolejne pokolenia. > Bo racjonalizm myślenia bez odpowiedzialności jest nic niewart. > Cóż, moje dziecko wychowam mniej więcej tak, jak rodzice mnie. Wierzący robią to samo. Odpowiedz Link Zgłoś
krytykantka07 Re: modlę się, aby Bóg oświecił ateistów... 10.06.10, 14:54 broceliande napisała: > krytykantka07 napisała: > > > Ten patent to jeszcze do tej pory w życie wprowadzony nie został. > > Jak można go ocenić? > > Ja oceniam go jako niemożliwy do wprowadzenia w życie. Jedynie trudny do wprowadzenia bo wymaga altruizmu i racjonalności myślenia, ale możliwy ;). Niemożliwe jest tak długo nie możliwe aż znajdzie się ktoś, kto o tym nie wie ;). > No i widzisz, jak każdy zna prawdę, to raczej ta prawda nie jest > uniwersalna. Prawda nigdy nie jest uniwersalna, bo w końcu nie ma faktów są tylko interpretacje ;). Zatem nie ma sensu prawdą się przejmować tylko trzeba ją wykorzystać. Tzw. prawdy biblijne wykorzystać najłatwiej ;). > Każdy ma swój rozum i dobrze, o ile go używa. Niestety tak dobrze to nie ma ;). Są umysły, które rozumieją same przez się i te są wyborne. Nie analizuję czy ciągną w stronę zła czy dobra ;) A takich jest bardzo mało. Pozostałe to umysły, które rozumieją co się do nich mówi i te są pożyteczne dla tych pierwszych. To tak w skrócie. > Ja sobie radzę bardzo dobrze i hasło, żeby się jednoczyć, to dla > mnie głupota. A co przez to hasło rozumiesz? ;) > Oj, już nie mnóż tych bogów. Ja nie mnożę. JHWH to wypaczony obraz Boga czyli Bóg ale w krzywym zwierciadle. A że Bóg nie odzywa się to można dowolnie tłumaczyć czego JHWH chce. I nazywać jego pragnienia pragnieniami Boga. Wyobraź sobie klasyczną sytuację panującą w rodzinach. Matka aby wzbudzić posłuch straszy dziecko ojcem. Ale czy to znaczy, że ojciec jest zły i podziela jej zdanie w tej materii? ;) Jeśli ojciec nie wykaże, że matka tylko żartuje, albo taką technikę na wymuszenie posłuszeństwa przyjęła dziecko może myśleć, że ojciec faktycznie jest zły, albo że je ukarze... A szczególnie przydatne jest to wtedy gdy ojciec jest gościem w domu... Zatem obraz ojca to JWHW, a matka to kapłani JHWH. O prawdziwym Bogu niewiele wiemy oprócz tego, że wybrańców czyli kapłanów i ludów wybranych nie ma. I tyle wiedzy wystarczy... > Biblia jest dla mnie książką dwutomową. > Pierwszy tom: groźny i prymitywny ( w czym się zgadzamy) bóg > pasterzy, drugi tom: miłosierny bóg z takich bardziej wszechmocnych > i bonus w postaci Jezusa, który go głosi i który nijak wzorem dla > współczesnego człowieka być nie może. E to nie tak. Pierwszy i drugi tom to o bogu groźnym i prymitywnym, który stosuje metodę kija i marchewki, aby wymusić posłuszeństwo. Ale to nie o Bogu tylko o JHWH mowa. Właśnie to co mówił Jezus do tego nie pasuje. Ale tego jest bardzo mało, bo autorzy NT byli wrogami Jezusa i Jego religii. Dlatego wrócili do ST i religię Jezusa zmienili na neojudaizm... > Nie odrzucam rzeczy nierozsądnych - na przykład picia alkoholu:-D Raczej szkodliwych w dużych ilościach ;). > Błąd wielki z tymi oponentami. Wierzący nie są oponentami, są > ludźmi, którzy mają inny światopogląd. Nic głębszego tu nie ma. Owszem jest. Oponenci nie wiedzą sami jakie mają poglądy. Dlatego trzeba im je wyjaśnić ;) > Ja mam nadzieją, że zostaniemy zostawieni w spokoju. Lepiej o to zadbać samemu ;). Nadzieja to za mało... W spokoju nikt ateistów nie zostawi, bo nie na darmo wyświęcili kolejnego " męczennika ". To wezwanie do świętej wojny... Fanatyków zawsze się znajdzie. > Nie czuję potrzeby zespolenia, może jednak znajdziesz takich, co > czują. Może sobie nie uświadamiasz tej potrzeby, albo jej nie kojarzysz, a wiąże się ona z potrzebą poczucia bezpieczeństwa. A ta jest najważniejsza... > Cóż, moje dziecko wychowam mniej więcej tak, jak rodzice mnie. > Wierzący robią to samo. I na tym polega problem ;). Nie mówimy o Twoim dziecku, tylko o kolejnych pokoleniach, których nie wychowasz, bo już żyć nie będziesz. Dopiero one zapłacą za to, czego Ty nie zapewnisz teraz. Wierzący wszak modlą się o to, aby Bóg pokarał kolejne pokolenia a ich oszczędził... I tak jest. Wysłuchuje ich modlitw, których znaczenia sobie nie uświadamiają... Aktualnym pokoleniom pomaga wygrać, po to aby kolejne pokolenia zostały zdominowane przez wrogów czyli tych, którzy przegrali wcześniej, a urośli w siłę... Problem jest znacznie szerszy niż myślisz... Odpowiedz Link Zgłoś
tuciak Re: modlę się, aby Bóg oświecił ateistów... 09.06.10, 09:57 krytykantka07 napisała: "Modlę się, aby Bóg oświecił ateistów [...] aby zrozumieli do czego ich powołał [...] " Będę zgadywał, ok? Biorąc pod uwagę Twoją drobną fiksację, oraz te strzępki Twoich wypowiedzi, które zachowały mi się w pamięci, bóg (Twoim zdaniem) powołał ateistów do tego, aby zwalczając religię zinstytucjonalizowaną dali świadectwo "prawdzie", którą głosił Jezus. Rola ateistów miałaby polegać na demaskacji kłamstwa i odsłonięciu prawdziwej nauki Jezusa, którą - na dzień dzisiejszy - zdajesz się rozumieć tylko Ty. Zgadłem? Odpowiedz Link Zgłoś
krytykantka07 Re: modlę się, aby Bóg oświecił ateistów... 09.06.10, 10:21 tuciak napisał: > Biorąc pod uwagę Twoją drobną fiksację, Uważaj sobie ;) > oraz te strzępki Twoich wypowiedzi, któ> re zachowały mi się w pamięci, bóg (Twoim zdaniem) powołał ateistów do tego, ab> y zwalczając religię instytucjonalizowaną dali świadectwo "prawdzie", którą gł> osił Jezus. To na początek ;). > Rola ateistów miałaby polegać na demaskacji kłamstwa i odsłonięciu > prawdziwej nauki Jezusa, którą - na dzień dzisiejszy - zdajesz się rozumieć tyl> ko Ty. Niedokładnie. Demaskacja kłamstwa to jednak nie to. Już mi to pachnie zemstą ;). A to ostatnia rzecz, o którą mi chodzi. Odsłonięcie prawdziwej nauki Jezusa nie tylko w słowach ale i w czynach... > Zgadłem? Poniekąd ;). Ale rozwinęłam Twoją myśl. Chodzi o otwarcie umysłu ateistów... Odpowiedz Link Zgłoś
bez_seller Re: modlę się, aby Bóg oświecił ateistów... 09.06.10, 12:37 krytykantka07 napisała: > ...aby zrozumieli do czego ich powołał... > Wszak nie na darmo zachował ich umysły od skażenia religią... To teraz powiedz jeszcze do czego Bogu potrzebne sa wojny, morderstwa, glod, zatrucie srodowiska itp. Wszak nie na darmo sie to wszystko dzieje. Odpowiedz Link Zgłoś
krytykantka07 Re: modlę się, aby Bóg oświecił ateistów... 09.06.10, 12:54 bez_seller napisała: > To teraz powiedz jeszcze do czego Bogu potrzebne sa wojny, > morderstwa, glod, zatrucie srodowiska itp. Wszak nie na darmo sie to > wszystko dzieje. Ależ to nie Bogu jest potrzebne tylko ludziom. Dlatego ateiści muszą to wierzącym wyjaśnić. To konsekwencja czczenia złotego cielca mówiąc językiem biblijnym. Nie przyczyna ale skutek. Odpowiedz Link Zgłoś
bez_seller Re: modlę się, aby Bóg oświecił ateistów... 09.06.10, 13:38 krytykantka07 napisała: > Ależ to nie Bogu jest potrzebne tylko ludziom. > Dlatego ateiści muszą to wierzącym wyjaśnić. > To konsekwencja czczenia złotego cielca mówiąc językiem biblijnym. > Nie przyczyna ale skutek. > Wg Ciebie ateisci sa Bogu potrzebni, a inni sa konsekwencja czczenia zlotego cielca. Czyli Bogu potrzebny jest Kowalski, ale nie Nowak i nie Wisniewski. Bog zachowal umysly ateistow nieskazone, ale by sie domyslili po co je zachowal, tu juz Ty musisz sie modlic, juz zabraklo Bogu sily i ochoty do "oswiecenia" umyslow ateistow. Czyli totalny nonsens i balagan Bog ma w gospodarce swojej albo Ty w swojej glowie. Odpowiedz Link Zgłoś
krytykantka07 po jakich manowcach krążą Twoje myśli? ;) 09.06.10, 14:37 bez_seller napisała: > Wg Ciebie ateisci sa Bogu potrzebni, a inni sa konsekwencja czczenia > zlotego cielca. Czyli Bogu potrzebny jest Kowalski, ale nie Nowak i > nie Wisniewski. Nie to jest tematem wątku, a Ty znalazłaś sobie temat zastępczy. Nie pisz co wiesz, bo nie o to chodzi. Wyjaśniłam co Bogu jest potrzebne i wystarczy. > Bog zachowal umysly ateistow nieskazone, ale by sie domyslili po co > je zachowal, tu juz Ty musisz sie modlic, No widzisz i o to chodzi. Zobacz co za paradoks. Wierzący człowiek modli się, aby niewierzący nie zaczęli być wierzącymi. Jaki wierzący o to się modli? ;) > juz zabraklo Bogu sily i > ochoty do "oswiecenia" umyslow ateistow. Nie zabrakło. Ci, co na Niego się powołują Mu to udaremnili. > Czyli totalny nonsens i balagan Bog ma w gospodarce swojej > albo Ty w swojej glowie. Głęboki sens nie od razu staje się zrozumiały ;). Ostatnia rzecz jaka jest Bogu potrzebna to modlitwa rozumiana tak jak do tej pory. Zatem jak ja się modlę? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
bez_seller Re: po jakich manowcach krążą Twoje myśli? ;) 09.06.10, 14:45 krytykantka07 napisała: > bez_seller napisała: > juz zabraklo Bogu sily i > ochoty do "oswiecenia" umyslow ateistow. Nie zabrakło. Ci, co na Niego się powołują Mu to udaremnili. Jak w takim razie nie udaremnili Bogu zachowanie niskazonych umyslow ateistow? Odpowiedz Link Zgłoś
krytykantka07 Re: po jakich manowcach krążą Twoje myśli? ;) 09.06.10, 15:04 bez_seller napisała: > Jak w takim razie nie udaremnili Bogu zachowanie niskazonych umyslow > ateistow? Normalnie. Zmienili metody i zaczęli pozować na tych dobrych. W końcu stosy przestały płonąć... Zostawili nieskażone umysły ateistów bo wiedzieli, że i tak ateiści ich nie wykorzystają. Czyżby się nie pomylili? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
bez_seller Re: po jakich manowcach krążą Twoje myśli? ;) 09.06.10, 15:13 krytykantka07 napisała: > bez_seller napisała: > > > Jak w takim razie nie udaremnili Bogu zachowanie niskazonych umyslow > > ; ateistow? > > Normalnie. Zmienili metody i zaczęli pozować na tych dobrych. > W końcu stosy przestały płonąć... > Zostawili nieskażone umysły ateistów bo wiedzieli, że i tak ateiści ich nie > wykorzystają. > Czyżby się nie pomylili? ;) Nie bedac ateistka masz skazony umysl. Czy nie madrzej byloby modlic sie o ateizm dla siebie? Odpowiedz Link Zgłoś
krytykantka07 Re: po jakich manowcach krążą Twoje myśli? ;) 09.06.10, 15:21 bez_seller napisała: > Nie bedac ateistka masz skazony umysl. Czym? Zdroworozsądkowym myśleniem? > Czy nie madrzej byloby modlic sie o ateizm dla siebie? W jakim celu, skoro ja mogę spokojnie uchodzić za ateistkę ;). A mądrzej by nie było, bo ateiści uważają mnie za osobę wierzącą. Zatem co oznacza, że osoba wierząca modli się o to, aby ateiści nie stali się wierzący? ;) Jak na to mogą spojrzeć wierzący? ;). Wszak oni nawet jak modlą się za ateistów to nie o to się modlą... Odpowiedz Link Zgłoś
bez_seller Re: po jakich manowcach krążą Twoje myśli? ;) 09.06.10, 15:28 krytykantka07 napisała: > bez_seller napisała: > > > Nie bedac ateistka masz skazony umysl. > > Czym? Zdroworozsądkowym myśleniem? > > > Czy nie madrzej byloby modlic sie o ateizm dla siebie? > > W jakim celu, skoro ja mogę spokojnie uchodzić za ateistkę ;). > A mądrzej by nie było, bo ateiści uważają mnie za osobę wierzącą. > Zatem co oznacza, że osoba wierząca modli się o to, aby ateiści nie stali się > wierzący? ;) > Jak na to mogą spojrzeć wierzący? ;). > Wszak oni nawet jak modlą się za ateistów to nie o to się modlą... I swoje wywody nazywasz zdroworozsadkowym mysleniem? Odpowiedz Link Zgłoś
krytykantka07 Re: po jakich manowcach krążą Twoje myśli? ;) 09.06.10, 15:34 bez_seller napisała: > I swoje wywody nazywasz zdroworozsadkowym mysleniem? Oczywiście moja droga. Jak je zrozumiesz, to nie będziesz mieć wątpliwości ;). Otwórz swój umysł... Odpowiedz Link Zgłoś
calun_torunski wreszcie mamy definicje zdrowego rozsadku !!! 12.06.10, 17:32 ktora tak sie do tej pory wymykala wszelkim probom definiowania !!! > > I swoje wywody nazywasz zdroworozsadkowym mysleniem? > > Oczywiście moja droga. > Jak je zrozumiesz, to nie będziesz mieć wątpliwości ;). > Otwórz swój umysł... pozostaje juz tylko zdefiniowac co znaczy "otworz swoj umysl" zakladajac, ze uczyni to kazdy z 6 miliardow ludzi na swiecie pewnie istnieje calkiem spora szansa na to, ze uruchowmiony w ten sposob mechanizm radosnych skojarzen doprowadzi do calkiem sensownego wyniku - pozostaje problem jak to rozpoznac - przepytanie 6 miliardow ludzi moze sie okazac zadaniem na 10 tysiecy ludzkich zyc - zakladajac lacznie 10 minut rozmowy z kazda osoba i przemieszczanie do nastepnej osoby Odpowiedz Link Zgłoś
krytykantka07 Re: wreszcie mamy definicje zdrowego rozsadku !!! 13.06.10, 18:51 calun_torunski napisał: > ktora tak sie do tej pory wymykala wszelkim probom definiowania !!! Nie wymykała się. Zdroworozsądkowo myślał Jezus, dlatego zakpił sobie z religii. Zdroworozsądkowo myślał też Hodża Nasreddin, który był największym kpiarzem w historii ludzkości i który wykorzystywał silne strony przeciwnika i robił dokładnie to, co przeciwnik chciał. Nie próbował tego interpretować po swojemu ;). A że przeciwnik był zaskoczony... > pozostaje juz tylko zdefiniowac co znaczy "otworz swoj umysl" To proste. Zapomnij o tym, co wiesz na dany temat i zacznij rozumieć pod kątem wykorzystania tego w strategii ;) > zakladajac, ze uczyni to kazdy z 6 miliardow ludzi na swiecie pewnie > istnieje calkiem spora szansa na to, ze uruchowmiony w ten sposob > mechanizm radosnych skojarzen doprowadzi do calkiem sensownego > wyniku - pozostaje problem jak to rozpoznac - przepytanie 6 > miliardow ludzi moze sie okazac zadaniem na 10 tysiecy ludzkich zyc -> zakladajac lacznie 10 minut rozmowy z kazda osoba i przemieszczanie > do nastepnej osoby Myślisz tak jak do tej pory ;). Zmień myślenie... Jezus powiedziałby: nie myślisz o tym co boskie, ale o tym co ludzkie ;). Najpierw zbierz grupę ateistów, którzy ogłoszą Jezusa królem Polski. A później konsekwentnie realizuj plan odsunięcia ludzi od Jezusa - Boga, a przybliżenia do Jezusa - człowieka. Pomocny tu będzie pomnik Jezusa w Oświęcimiu zbudowany zarówno przez ateistów jak i wierzących. Wtedy nawet jeśli wierzący będą chcieli Jezusa - Boga będą musieli cechy Jezusa - człowieka wkomponować w postać Jezusa - Boga. No i odrzucą to, co jest fałszem... Odpowiedz Link Zgłoś
cracken001 Re: po jakich manowcach krążą Twoje myśli? ;) 09.06.10, 15:32 krytykantka07 napisała: > Wyjaśniłam co Bogu jest potrzebne i wystarczy O QWA-kolejna,ktora przejrzala na wylot "istote boska",no,no-jestem pod wrazeniem,natepna Faustyna czy co?A tak na marginesie podziel sie informacja CZYM jest ta wg. ciebie "prawdziwa" nauka Jezusa Odpowiedz Link Zgłoś
krytykantka07 Re: po jakich manowcach krążą Twoje myśli? ;) 09.06.10, 15:38 cracken001 napisał: > O QWA-kolejna,ktora przejrzala na wylot "istote boska",no,no-jestem pod > wrazeniem,natepna Faustyna czy co? Faustyna to fałszywy trop przyjacielu. Jezus jej nie wybrał. Ona służy żydowskiemu JHWH tak jak i Kościół... > A tak na marginesie podziel sie informacja > CZYM jest ta wg. ciebie "prawdziwa" nauka Jezusa Niczym oprócz tego, co głosił Jezus. Nie tym co uważasz, że głosił... Odpowiedz Link Zgłoś
cracken001 Re: po jakich manowcach krążą Twoje myśli? ;) 09.06.10, 20:33 krytykantka07 napisała: > > A tak na marginesie podziel sie informacja > CZYM jest ta wg. ciebie > "prawdziwa" nauka Jezusa > > Niczym oprócz tego, co głosił Jezus. > Nie tym co uważasz, że głosił... A iwec podziel sie tym "prawdziwym" gloszeniem-nie badz Polak Odpowiedz Link Zgłoś
krytykantka07 Re: po jakich manowcach krążą Twoje myśli? ;) 09.06.10, 22:40 cracken001 napisał: > A iwec podziel sie tym "prawdziwym" gloszeniem-nie badz Polak Ależ ja nic innego od jakiegoś czasu nie robię. W każdym wątku i poście wyjaśniam co mówił Jezus, a czego nie. Jezus głosił, że nie ma narodu wybranego. Głosił, że nie wolno przecedzać komara gdy połyka się wielbłąda i nie wolno marnować talentów danych od Boga. Oczywiście nie wolno zmuszać kogoś by marnował swoje talenty... Czyli ateiści jako, że mają umysły nie skażone religią nadają się do tego, aby religię Jezusa wprowadzić w czyn... Przy tym ateiści są rozsądni... We własnym mniemaniu. Zatem daję im szansę aby zmierzyli się ze swoimi poglądami ;) Odpowiedz Link Zgłoś
jol.a33 Re: modlę się, aby Bóg oświecił ateistów... 09.06.10, 18:44 Modlić sie nikt Ci nie zabroni ale co na to ateiści? Chyba widzę uśmiechy na ich twarzach ale może sie mylę? :)) Odpowiedz Link Zgłoś
krytykantka07 Re: modlę się, aby Bóg oświecił ateistów... 09.06.10, 18:50 jol.a33 napisała: > Modlić sie nikt Ci nie zabroni ale co na to ateiści? > Chyba widzę uśmiechy na ich twarzach ale może sie mylę? > :)) Jak przeczytasz więcej niż tylko tytuł to zobaczysz więcej ;) Raczej zapytaj co na to wierzący... Odpowiedz Link Zgłoś
jol.a33 Re: modlę się, aby Bóg oświecił ateistów... 09.06.10, 18:54 Ja też sie modlę za ateistów,uwierzysz? Modlę się, bo myśle ,ze jest im ciężko ,nam wierzacym jest o wiele łatwiej, mamy wszystko podane jak na tacy a oni?Pomyśl ,do wszystkiego muszą dochodzić sami:) Odpowiedz Link Zgłoś
krytykantka07 Re: modlę się, aby Bóg oświecił ateistów... 09.06.10, 19:02 jol.a33 napisała: > Ja też sie modlę za ateistów,uwierzysz? Oczywiście, że tak. Wierzący modlą się za ateistów. Ale w tym wydaniu to oznaka pychy ;) > Modlę się, bo myśle ,ze jest im ciężko ,nam wierzacym jest o wiele łatwiej, mam> y > wszystko podane jak na tacy a oni?Pomyśl ,do wszystkiego muszą dochodzić sami:). I co niby Twoja modlitwa ma zmienić? A gdy ateiści mnie posłuchają to znaczy, że moje modlitwy pomogły, bo Bóg mnie wysłuchał... Odpowiedz Link Zgłoś
jol.a33 Re: modlę się, aby Bóg oświecił ateistów... 09.06.10, 19:07 Tak Przyznam Ci rację Twoje modlitwy są ważne ,moje nie.Nic nie dają takie niepotrzebne słowa ,myśli,po co ja to robię? Przestanę.Tak Od dziś nie modle sie za ateistów Krytykantka mnie przekonała Pozdrawiam:) Odpowiedz Link Zgłoś
krytykantka07 Re: modlę się, aby Bóg oświecił ateistów... 09.06.10, 19:13 jol.a33 napisała: > Tak Przyznam Ci rację Twoje modlitwy są ważne ,moje nie.Nic nie dają > takie niepotrzebne słowa ,myśli,po co ja to robię? Przestanę.Tak > Od dziś nie modle sie za ateistów > Krytykantka mnie przekonała Dzięki Jolu. To ładnie z Twojej strony. Bo gdyby ateiści mnie nie posłuchali to by znaczyło, że Twoje modlitwy zostały wysłuchane. Wszak cele mamy sprzeczne ;). A tak jeśli nawet nie posłuchają mnie to wiadomo, że nie dlatego, że Bóg Ciebie wysłuchał ;) pozdro :) Odpowiedz Link Zgłoś
jol.a33 Re: modlę się, aby Bóg oświecił ateistów... 12.06.10, 16:51 krytykantka07 napisała: > Dzięki Jolu. > To ładnie z Twojej strony. Proszę bardzo:) Odpowiedz Link Zgłoś
grgkh Bóg nie istnieje 09.06.10, 23:27 A więc nie mógł do niczego ateistów powoływać. A twierdzenie, że bóg powołał ateistów do czegoś powinno zawierać klauzulę - "jeśli on istnieje". A istnienie trzeba udowodnić. Krytykantko, jeśli nie chcesz, żeby Cię posądzano o brak logiki w myśleniu (a pewnie nie chciałabyś) to zawsze musisz w ten sposób formułować takie myśli. Odpowiedz Link Zgłoś
karbat Re: modlę się, aby Bóg oświecił ateistów... 10.06.10, 07:04 bog oswieca .... masz dzieciaka : - nie posylaj go do szkoly , bog go oswieci ... . - nie posylaj go na religie , dzieciak NIGDY nie wpadnie na pomysl , istnienie boga po katolicku . bog oswieca ... bez szkol , wychowania , wiezi spolecznych z ludzi powyrastaly by ciemniaki . Odpowiedz Link Zgłoś
krytykantka07 Re: modlę się, aby Bóg oświecił ateistów... 10.06.10, 08:56 karbat napisał: > bog oswieca .... > > masz dzieciaka : > - nie posylaj go do szkoly , bog go oswieci ... . A na co komu teraz szkoła? Wszak mamy wtórny analfabetyzm ;). Wszystko co potrzebne w internecie jest... A przyznasz, że tego co wymyślił internet oświecił Bóg ;) > - nie posylaj go na religie , dzieciak NIGDY nie wpadnie na > pomysl , istnienie boga po katolicku . Jak mogłabym dziecko na religię posyłać? Ksiądz ma je nauczyć tego, co ja mogę wykładać księdzu? > bog oswieca ... bez szkol , wychowania , wiezi spolecznych > z ludzi powyrastaly by ciemniaki . Gorzej. Ze szkołami, wychowaniem i więziami społecznymi z ludzi powyrastały ciemniaki ;) I co teraz? ;) Nie burz się przyjacielu tylko czytaj więcej niż sam tytuł. I myśl myśl myśl... Odpowiedz Link Zgłoś
krytykantka07 Re: Bóg nie istnieje 10.06.10, 08:50 grgkh napisał: > A więc nie mógł do niczego ateistów powoływać. A twierdzenie, że bóg powołał > ateistów do czegoś powinno zawierać klauzulę - "jeśli on istnieje". A istnienie > trzeba udowodnić. Nie trzeba niczego udowodnić. Wierzący uwierzą, że Bóg wysłuchał moich modłów gdy ateiści zrozumieją o czym ja piszę ;). > Krytykantko, jeśli nie chcesz, żeby Cię posądzano o brak logiki w myśleniu (a > pewnie nie chciałabyś) to zawsze musisz w ten sposób formułować takie myśli. Nie muszę. Posądzenie mnie o brak logiki przez takich jak Ty to zaszczyt ;). Bo gdy zrozumiesz moje posty to właśnie taką logiką będziesz się posługiwał... Odpowiedz Link Zgłoś
karbat Re: modlę się, aby Bóg oświecił ateistów... 10.06.10, 19:25 "modlę się, aby Bóg oświecił ateistów... " , hehehe krytykantko otwierasz watek ... w tych kilku slowach zawierasz dwie niestety piramidalne bzdury . 1. to , ze ( twoje ) modlitwy maja na cos wplyw ( modlitwa ,... przyczyna -skutek ? ) . Podaj chociaz malutki przyklad na co modlitwa ma wplyw ? . 2. Bog cos oswieca ,- hm , tzn. stworzyl on tyle ciemnoty , ze uwaza za stosowne poprawic swe bledy stworzenia , poprzez jakies oswiecanie ... . Jak to Bog cos , kogos oswieca , napisz cos o tym wiecej , nie tylko mnie rozbawisz ;). Odpowiedz Link Zgłoś
krytykantka07 Re: modlę się, aby Bóg oświecił ateistów... 10.06.10, 22:30 karbat napisał: > "modlę się, aby Bóg oświecił ateistów... " , hehehe I cóż Cię tak ubawiło? > krytykantko otwierasz watek ... w tych kilku slowach zawierasz > dwie niestety piramidalne bzdury . Tak nazywasz to czego nie rozumiesz? Nie wiesz, o co chodzi w tym wątku? ;) > 1. to , ze ( twoje ) modlitwy maja na cos wplyw ( modlitwa ,... > przyczyna -skutek ? ) . Podaj chociaz malutki przyklad na co > modlitwa ma wplyw ? . Jak zmądrzejesz i zrozumiesz moje posty to przyznam, że moje modlitwy pomogły ;) Czyli moja modlitwa kierowana do Boga będzie miała na Ciebie wpływ... Będę Cię więc obserwować, aby nie przegapić tego faktu ;) > 2. Bog cos oswieca ,- hm , tzn. stworzyl on tyle ciemnoty , ze > uwaza za stosowne poprawic swe bledy stworzenia , poprzez jakies > oswiecanie ... . Jak to Bog cos , kogos oswieca , napisz cos o tym > wiecej , nie tylko mnie rozbawisz ;). Bóg ciemnoty nie stworzył. Ludzie, którzy umiejętnie sterowali innymi - ciemnotę stworzyli Bóg oświecił ateistów, bo dał im odwagę i ciemnotą się nie wykazują, jako, że w JHWH nie wierzą. Bóg zachował ich umysły od skażenia religią, ale zrobił to w określonym celu. Aby ateiści dali o Nim świadectwo... Religianci dają świadectwo o JHWH. Odpowiedz Link Zgłoś
jotkajot49 Re: modlę się, aby Bóg oświecił ateistów... 10.06.10, 23:01 > Bóg zachował ich umysły od skażenia religią, > ale zrobił to w określonym celu. > Aby ateiści dali o Nim świadectwo.. Przebijasz nawet "polubu" Odpowiedz Link Zgłoś
krytykantka07 Re: modlę się, aby Bóg oświecił ateistów... 10.06.10, 23:15 jotkajot49 napisał: > > Bóg zachował ich umysły od skażenia religią, > > ale zrobił to w określonym celu. > > Aby ateiści dali o Nim świadectwo.. > > Przebijasz nawet "polubu" Może tak coś na temat? A kim jest Polubu? O ile wiem, to takiego nicka na Religii nie ma, więc jego poglądów w tej dziedzinie nie znam.. Poza tym ja tłumaczę religiantom dlaczego Bóg zachował umysły ateistów i jak mogą sobie wyjaśnić gdy ateiści w końcu zmądrzeją i ogłoszą Jezusa królem Polski. Po prostu moje modły zostały wysłuchane... Bo to nie religianci powinni ogłosić Jezusa królem Polski tylko ateiści. Jeśli zrobią to religianci to będzie to porażką ateistów. Odpowiedz Link Zgłoś
jotkajot49 Re: modlę się, aby Bóg oświecił ateistów... 10.06.10, 23:26 >Posądzenie mnie o brak logiki.... < >...gdy ateiści w końcu zmądrzeją i ogłoszą Jezusa królem Polski< Powiedziałbym, że reprezentujesz logikę ... alternatywną. Odpowiedz Link Zgłoś
krytykantka07 Re: modlę się, aby Bóg oświecił ateistów... 10.06.10, 23:33 jotkajot49 napisał: > >Posądzenie mnie o brak logiki.... < > >...gdy ateiści w końcu zmądrzeją i ogłoszą Jezusa królem Polski< > > Powiedziałbym, że reprezentujesz logikę ... alternatywną. Nie wiem co Ci tu nie pasuje. Ogłoszenie Jezusa królem Polski przez ateistów to najlepsze rozwiązanie dla nich samych. Więc muszą to kiedyś zrozumieć, o ile są rozsądni i myślą realistycznie. Póki co modlę się o to ;). Więc gdzie widzisz brak logiki? Ja nie mówię o tym, że ateiści mają uwierzyć w Boga. Mają dać dowód swojego rozsądku. A religianci mają uwierzyć w to, że ateistów wybrał Bóg... Odpowiedz Link Zgłoś
jotkajot49 Re: modlę się, aby Bóg oświecił ateistów... 11.06.10, 00:12 > Nie wiem co Ci tu nie pasuje.< Wszystko. > Ogłoszenie Jezusa królem Polski przez ateistów to najlepsze > rozwiązanie dla nich samych.< A to z powodu? (Tylko błagam, króciutko.) > Ja nie mówię o tym, że ateiści mają uwierzyć w Boga.< ...ale mają go ogłosić królem. Domyśliłaś się zapewne, że nazwałem tę logikę "alternatywną" jedynie przez grzeczność? Odpowiedz Link Zgłoś
krytykantka07 Re: modlę się, aby Bóg oświecił ateistów... 11.06.10, 00:25 jotkajot49 napisał: > > Nie wiem co Ci tu nie pasuje.< > > Wszystko. To zrozumiałe ;) > > Ogłoszenie Jezusa królem Polski przez ateistów to najlepsze > > rozwiązanie dla nich samych.< > > A to z powodu? (Tylko błagam, króciutko.) Wytrącą broń z ręki religiantom i zdobędą poczucie bezpieczeństwa, a o to wszak im chodzi. To jest teraz ważne gdy religianci mają nowego błogosławionego i do tego takiego... Czyli przeciwwagą będzie Jezus. > > Ja nie mówię o tym, że ateiści mają uwierzyć w Boga.< > > ...ale mają go ogłosić królem. Ale nie Boga, tylko Jezusa swojego idola. Ateiści mogą podziwiać Jezusa bez szkody dla swych ateistycznych poglądów. Ale to musi być Jezus, bo religianci uważają Go za Syna Boga. > Domyśliłaś się zapewne, że nazwałem tę logikę "alternatywną" jedynie przez > grzeczność? Gdybyś był mniej grzeczny niczego by to nie zmieniło jeśli chodzi o traktowanie Ciebie przeze mnie... Już zdążyłam się zorientować co o mnie ludzie myślą i zupełnie mi to nie przeszkadza ;) Odpowiedz Link Zgłoś
jotkajot49 Re: modlę się, aby Bóg oświecił ateistów... 11.06.10, 02:56 No to pożartowaliśmy sobie przed snem... Dobranoc. Odpowiedz Link Zgłoś
jeepwdyzlu krytykantka zakłada ten wątek 11.06.10, 11:29 Jak zmądrzejesz i zrozumiesz moje posty to przyznam, że moje modlitwy pomogły ;) ------- głównie po to, zeby się samemu skompromitować.. Jesteś arogancka a Twoje wywody ateistów (a zapewne też wierzących) rozbawiają... Czemu? bo NIC Z NICZYM kuopy się nie trzyma.. Brakuje Ci wykształcenia, backgroundu, umiejętnosci dyskutowania..\ BA! Nawet podstaw psychologii nie znasz... współczuję ludziom obcującym z Toba na codzień... wiem to brytalne ale za to szczere nie odpisuj, nie oczekuję dyskusji nie z Tobą niestety straciłem resztki sympati w stosunku do Ciebie jeep Odpowiedz Link Zgłoś
karbat Re: krytykantka zakłada ten wątek 11.06.10, 12:49 krytykantka07 napisała: > karbat napisał: > > krytykantko otwierasz watek ... w tych kilku slowach zawierasz > > dwie niestety piramidalne bzdury . > Tak nazywasz to czego nie rozumiesz? > Nie wiesz, o co chodzi w tym wątku? ;) zanim zaczne czytac text zastanawiam sie nad tytulem watku , o czym autor chce napisac . - " Modle sie , aby Bog oswiecil ateistow " . ... no wiec , ciekawy jestem jak modlitwa - jako przyczyna , moze miec na cos wplyw -,jaki ma , jest jej skutek . 1. Wplyw modlitwy na swiat martwy ( krzeslo ) oraz zywy - ludzie , koty ,... hipopotamy . Twoje intensywne modlitwy , zaklecia ,(np. za mnie ) sa w stanie zmienic cokolwiek w moim zyciu ? ... krytykantko .... naprawde daleko w swej wierze odlecialas od rzeczywistosci . 2. Powtarzam dlaczego jakis Bog , mialby cos , kogos, oswiecac po swym cudownym akcie stworzenia . Mialby sie przyznac , ze stworzyl ... knota ... wymagajacego pozniejszej korektury ... jakiegos oswiecenia ... >Jak zmądrzejesz i zrozumiesz moje posty to przyznam, że moje >modlitwy pomogły ; Czyli moja modlitwa kierowana do Boga będzie >miała na Ciebie wpływ... > Będę Cię więc obserwować, aby nie przegapić tego faktu ;) zrozumiec twoje posty ... tzn. zejsc do twojego poziomu , przeniesc sie do swiata wyimaginowanych bogow , swiata modlitw ... majacych na cos , cokolwiek , wplyw .... > Bóg ciemnoty nie stworzył. to po co kazesz Bogu cos , kogos oswiecac .... po cudownym boskim akcie stworzenia . > Bóg oświecił ateistów, bo dał im odwagę i ciemnotą się nie >wykazują, jako, że w JHWH nie wierzą. niepotrzebnie twoj bog sie wysila , ateisci olewaja bogi ... rowno , jak mowi samo znaczenie tego pojecia . > Aby ateiści dali o Nim świadectwo... co to znaczy skleryczale , skretyniale okreslenie - " dac swiadectwo ". Swiadectwa daje, wrecza, nauczyciel , egzaminator . Nie belkoczmy na katolicka nowomowe :) Odpowiedz Link Zgłoś
krytykantka07 Re: krytykantka zakłada ten wątek 11.06.10, 17:50 karbat napisał: > zanim zaczne czytac text zastanawiam sie nad tytulem watku , > o czym autor chce napisac . - > " Modle sie , aby Bog oswiecil ateistow " . ... No to się zastanawiaj ale pomyśl, że ja myślę inaczej niż Ty. Tytuł był kpiną z religii i wierzących. Dlatego gdy Jola zapytała co na to ateiści odpowiedziałam, że raczej powinna zapytać co na to wierzący. Wyszłam wszak od ich sposobu myślenia... Na forum można sobie kreować rzeczywistość. Gdyby ateiści zrozumieli choć jeden wątek to wtedy wierzący zgodnie ze swoją logiką musieliby przyznać, że ateistów Bóg oświecił, a moje modły pomogły. I ateiści są wybrani przez Boga... Czyli samym swoim istnieniem dają świadectwo tego, że Bóg ich wybrał. To byłby pierwszy krok. Kolejny, aby zakpić sobie z religii to obwołanie przez ateistów Jezusa królem. Wszak nie mówimy o Jezusie - Bogu. Tłumaczyłam tyle razy skąd wziął się pomysł z JHWH i że JHWH to tylko obraz Boga w krzywym zwierciadle. Zatem JHWH jest tym złym podczas gdy Bóg tym dobrym. Nie ma innego Boga niż dobry Bóg, który wszystkich zabierze do nieba. A słudzy JHWH o tym wiedzą. W jakim celu zgotowali niektórym piekło na ziemi - można się domyślić. Chcieli władzy tu i nieba po śmierci dla siebie. A dla wierzących i niewierzących chcą niewoli tu i nieba po śmierci... I cały czas usiłowałam to takim uparciuchom jak Ty wyjaśnić. A tymczasem doczekałam się obelg. Gdyby ateiści nie byli tak zaślepieni to coś by może pojęli. Od jakiegoś czasu usiłuję na wesoło rozwikłać problem religii. I każdy mój wątek zaczynam od paradoksu. A ile wtedy można zrozumieć. Powaga i trzymanie się utartych ścieżek niewiele potrafią pomóc przy rozwiązywaniu problemów... Dlatego ja preferuję kpinę i żart. Celowo stawiam emotikonki, ale jak widzę niewiele to pomaga... Odpowiedz Link Zgłoś
krytykantka07 czytać tej odpowiedzi nie musisz... 11.06.10, 18:11 jeepwdyzlu napisał: > Jak zmądrzejesz i zrozumiesz moje posty to przyznam, że moje > modlitwy pomogły ;) > ------- > głównie po to, zeby się samemu skompromitować.. > Jesteś arogancka > Arogancka, bo wyjaśniłam Karbatowi jak wierzący będą musieli pojąć ten cud? Wszak wyboru im nie dałam. W świetle tego w co wierzą, gdy Karbat zrozumie choć jeden mój post, muszą uznać, że ateiści są wybrani przez Boga... > a Twoje wywody > ateistów (a zapewne też wierzących) rozbawiają... To dobrze, bo o to chodzi. Religia na wesoło to jest to o co mi chodzi... Łatwiej wtedy wyjaśnić niewytłumaczalne. > Czemu? > bo NIC Z NICZYM kupy się nie trzyma.. No i tak ma być. Przynajmniej tak mają myśleć wierzący. W religii, która jest do tej pory też nic się kupy nie trzyma. Zatem mogę sobie z niej zakpić. > Brakuje Ci wykształcenia, backgroundu, umiejętnosci dyskutowania..\ > BA! Nawet podstaw psychologii nie znasz... Rozumiem, że Ty masz cnoty wszelakie i dlatego tak nisko oceniasz siebie i innych ludzi. > współczuję ludziom obcującym z Toba na codzień... > wiem to brytalne > ale za to szczere Nie musisz. Sądząc po objawach są zadowoleni z mojego towarzystwa. Sympatia zresztą jest dwustronna. > nie odpisuj, nie oczekuję dyskusji > nie z Tobą niestety > straciłem resztki sympati w stosunku do Ciebie Już dawno je straciłeś. Ale czy to moja wina, że nie wierzysz w to, że nie zamierzam Ci zrobić krzywdy? Doszukujesz się nie wiadomo czego w moich postach i jeszcze innym wyjaśniasz jak powinni je rozumieć prawidłowo. Skąd u Ciebie tak niskie poczucie własnej wartości? Odpowiedz Link Zgłoś
krytykantka07 Re: modlę się, aby Bóg oświecił ateistów... 11.06.10, 18:25 jotkajot49 napisał: > No to pożartowaliśmy sobie przed snem... Czy to były żarty... Choć z drugiej strony podsunąłeś mi dobry pomysł. Można zacząć od zabawy. A później się zobaczy... pozdro :). Odpowiedz Link Zgłoś
calun_torunski jesli bog oswieci ateistow to co oni z tym oswiece 12.06.10, 17:20 oswieceniem maja poczac ??? efekt bedzie ten sam - stworza nowa religie i wkolo Macieju Odpowiedz Link Zgłoś
krytykantka07 Re: jesli bog oswieci ateistow to co oni z tym os 13.06.10, 18:53 calun_torunski napisał: > oswieceniem maja poczac ??? > > efekt bedzie ten sam - stworza nowa religie > > i wkolo Macieju Ech wierzący człowieku ;). Ja proponuję inne rozwiązanie. Efektem nie będzie stworzenie nowej religii, bo Jezus nowej religii nie stworzył tylko zakpił sobie ze starej... Jeśli ateiści to zrozumieją to jak mieliby stworzyć nowa religię? Odpowiedz Link Zgłoś
s.os55 Re: modlę się, aby Bóg oświecił ateistów... 15.06.10, 13:10 Nie miej mi za złe ktytykantko07, ale mocno się przy Twoich postach uśmiałem:) kabaret,świetne, rewelacja ,!:) Odpowiedz Link Zgłoś
krytykantka07 Re: modlę się, aby Bóg oświecił ateistów... 15.06.10, 13:39 s.os55 napisał: > > Nie miej mi za złe ktytykantko07, ale mocno się przy Twoich postach uśmiałem:)> kabaret,świetne, rewelacja ,!:) Absolutnie nie mam Ci za złe. Cieszę się, że się dobrze bawisz. Mniej powagi i więcej problemów da się rozwiązać. Ja traktuje poważne problemy z przymrużeniem oka. I dobrze się bawię, komentując posty. Tłumaczę ludziom jak mają rozumieć inaczej coś, co rozumieją do tej pory. Powaga ( ta ze strony ateistów też ) utrzymuje wierzących w ryzach, kpina wyzwala z okowów religii. Odpowiedz Link Zgłoś