Hiszpania się laicyzuje!

30.06.10, 15:18
`Kulturowym samobójstwem' nazywa Konferencja Biskupów Hiszpanii (CEE) planowaną w tym kraju ustawę, która zakazuje obecności `symboli religijnych', w tym chrześcijańskich krzyży w szkołach i we wszystkich budynkach publicznych. Zdaniem rzecznika eiskopatu, bp. Juana Antonio Martineza Camino, usunięcie chrześcijańskich symboli ze szkół, szpitali, ministerstw, rad miejskich i innych publicznych budynków jest częścią `prześladowania', które dotyka Kościół katolicki w Hiszpanii. `Rugowanie krzyża z życia społecznego jest opowiedzeniem się przeciwko krzyżowi' - powiedział bp Camino. Usuwanie `symboli religijnych' z budynków publicznych jest częścią projektu tzw. Ustawy Organicznej o Wolności Sumienia i Religijnej lansowanej przez socjalistyczny rząd premiera Jose Luisa Zapatero. Według nowych przepisów także uroczystości i ceremonie oficjalne, organizowane w Hiszpanii przez władze publiczne, będą odbywać się bez jakichkolwiek akcentów religijnych. Przygotowywana ustawa zmierza do rozszerzenia świeckości państwa i maksymalnego wyparcia religii z życia publicznego, jednocześnie nie stwierdza, że Hiszpania jest krajem świeckim, ale mówi jedynie o `neutralności władz publicznych względem religii lub wierzeń'. Z dotychczasowych zapowiedzi wynika, że nowe przepisy miałyby wejść w życie najwcześniej jesienią br. KAI

******

Jestem za ustawą i czekam kiedy będzie wprowadzona w Polsce.Katolicy niech noszą swoje symbole, np. medalik na szyi, nikt im nie broni.Ale od instytucji świeckich wara z symbolami!

    • astrotaurus Re: Hiszpania się laicyzuje! 01.07.10, 00:10
      agata.m4 napisała:

      **Jestem za ustawą i czekam kiedy będzie wprowadzona w Polsce.Katolicy niech
      noszą swoje symbole, np. medalik na szyi, nikt im nie broni.Ale od instytucji
      świeckich wara z symbolami! **

      Luuuuzik! Opór materii w Klechistanie jest nad wyraz mocarny, ale młyny historii
      mielą skutecznie. Sprawa "Grzelak przeciwko Polsce" spowoduje, że tego typu
      rozstrzygnięcia będą częstsze w Trybunale i coś do świadomości społecznej
      zacznie docierać.
      Bo czarne dobrze wie co jest grane, ale udaje, że nic się nie dzieje, aby
      spokojnie nakraść się ile wlezie.
      • karbat Re: Hiszpania się laicyzuje! 01.07.10, 10:08
        Laicyzm - ma zapwenic swobode praktyk religijnych przy rozdziale
        panstwa od kosciola .

        Hiszpania staraja sie przestrzegac tylko tego co maja wpisane w
        konstytucji .
        Hiszpanie nie chca zyc w oszustwie , obludzie i klamstwie - lamiac
        litery prawa .
        W kosciolach ,- zgodnie z prawem , pojeciem laicyzmu , moga robic co
        chca ... za wlasne pieniadze !, bez kasy z budzetu panstwa ! - w
        czym problem ?
    • zzasadami Krzyż Święty to jednak potęga! 01.07.10, 10:43
      Ileż On wzbudza emocji u pogan niewiernych i ateuszy. Nienawiść, wściekłość, ale przede wszystkim strach.
      P.S.
      Na to wygląda, że co nie udało się towarzyszce Pasionarii uda się towarzyszowi Zapatero. Choć... W Ceucie stacjonuje Legia Cudzoziemska, a i jakiś Generalissimus może się znajdzie... Rozgoni czerwoną chołotę.
      • kolter-xxl Re: Krzyż Święty to jednak potęga! 02.07.10, 22:18
        zzasadami napisał:

        > Ileż On wzbudza emocji u pogan niewiernych i ateuszy. Nienawiść, wściekłość, al
        > e przede wszystkim strach.

        Zgadza się strach !! bo wymyślił i dał go wam morderca własnego dziecka ,
        niejaki Konstantyn wasz pierwszy papież !!

        > P.S.
        > Na to wygląda, że co nie udało się towarzyszce Pasionarii uda się towarzyszowi
        > Zapatero. Choć... W Ceucie stacjonuje Legia Cudzoziemska, a i jakiś Generalissi
        > mus może się znajdzie... Rozgoni czerwoną chołotę.

        Ty chyba nie bardzo jesteś dzisiejszy ? , pewno walisz te cienkusze od tygodnia
        , bo nawet nie wiesz ze zarządzeniem jara komuchów już nie ma :)))
      • karbat Re: Krzyż Święty to jednak potęga! 03.07.10, 01:48
        zzasadami napisał:

        > Ileż On wzbudza emocji u pogan niewiernych i ateuszy. Nienawiść,
        wściekłość, ale przede wszystkim strach.

        nie klam , nikt przed krzyzem nie ma stracha ,
        w Hiszpanii zyja ludzei kilkunastu wyznan , gdyby kazdy zaczal
        wywieszac publicznie ( szkoly , urzedy ) swe symbole religijne ,
        bylby niezly bajzel . Prawa , to co zapisano , rozdzial panstwa od
        kosciola , trzeba przestrzegac . Hiszpanie robia tokonsekwentnie i
        nic wiecej .

        > Na to wygląda, że co nie udało się towarzyszce Pasionarii uda się
        >towarzyszowi Zapatero. Choć... W Ceucie stacjonuje Legia
        >Cudzoziemska, a i jakiś Generalissi mus może się znajdzie...
        >Rozgoni czerwoną chołotę.

        to tak wyglada milosc blizniego wg zasad twojej wiary ..... :o
        • zzasadami Emocje 03.07.10, 07:06
          1. Nie lubie Coli, wolę piwo, ale wszechobecne na reklamach logo tego trunku nie robi na mnie najmniejszego wrażenia, Jest mi obojętne. Wejrzyj w swoją duszyczkę i odpowiedz sobie szczerze jakie emocje wzbudza w Tobie znak Krzyża Świętego. Bądź szczery - nie musisz przecie dzielić się tym publicznie na forum.
          2. No nie mam nic w sobie ze świętego męczennika :) raczej z moich przodków walczących za Wiarę Święta Katolicką podczas Potopu, pod Chocimiem czy Wiedniem.
          • astrotaurus Re: Emocje 03.07.10, 08:07
            zzasadami napisał:

            ** 1. Nie lubie Coli, wolę piwo, ale wszechobecne na reklamach logo tego trunku
            nie robi na mnie najmniejszego wrażenia, Jest mi obojętne. Wejrzyj w
            swoją duszyczkę i odpowiedz sobie szczerze jakie emocje wzbudza w Tobie
            znak Krzyża Świętego. Bądź szczery - nie musisz przecie dzielić się tym
            publicznie na forum.**

            Krzyż krzyż nierówny.... Krzyż na dachu kościoła jest mniej-więcej na swoim
            miejscu jako symbol religijny. Krzyż w sali Sejmu powieszony po złodziejsku,
            nocą, wbrew Konstytucji jako znak wojenny , znak waszej pychy i nienawiści jest
            nie na miejscu.


            **2. No nie mam nic w sobie ze świętego męczennika :) raczej z moich przodków
            walczących za Wiarę Święta Katolicką podczas Potopu, pod Chocimiem czy Wiedniem. **

            O tak! Dętym pustosłowiem to wy się potraficie nadymać! I walczyć, walczyć,
            walczyć! Za pedofilami i ochroniarzami pedofilów (zwłaszcza tych strojnych w
            czapkę papieską) pójdziecie na każdy bój o państwo watykańskie!
            Tylko z własnym nieuctwem, z własnym zakłamaniem, z własnym bałwochwalstwem
            walczyć nie chcecie i nie potraficie. Tylko niepopieranie głoszonych przez
            siebie zasad wam nie przeszkadza. Tylko bierzecie się do kierowania wszystkim ,
            choć we własnym domu macie zbrodnie.
            • zzasadami Jeszcze więcej emocji... 03.07.10, 09:44
              Widzę, że naprawdę Krzyż Święty rozjusza.
              „Krzyż w sali Sejmu powieszony po złodziejsku, nocą, wbrew Konstytucji jako znak wojenny…” – Pisałeś coś o pustosłowiu więc przytocz odpowiednie przepisy Konstytucji, dokonaj ich wykładni, a nie zapomnij poinformować jakiego typu wykładnie stosowałeś.
              • karbat Re: Jeszcze więcej emocji... 03.07.10, 10:29
                zzasadami napisał:

                >Widzę, że naprawdę Krzyż Święty rozjusza.
                >„Krzyż w sali Sejmu powieszony po złodziejsku, nocą, wbrew
                >Konstytucji jako znak wojenny…” – Pisałeś coś o pustosłowiu więc
                >przytocz odpowiednie przepisy Konstytucji, dokonaj ich wykładni, a
                nie zapomnij poinformować jakiego typu wykładnie stosowałeś

                na podstawie jakich przepisow wiesza sie noca krzyz w Sejmie.
                Co robi krzyz katolikow w urzedach panstwowych ,krzyz katolikow
                symbolem panstwa ... od kiedy ? .
              • kolter-xxl Re: Jeszcze więcej emocji... 03.07.10, 11:08
                zzasadami napisał:

                > Widzę, że naprawdę Krzyż Święty rozjusza.

                Nie sam kawałek drewna czy plastiku ! a durnie tobie podobni wkurzyć potrafią
                swoja nietolerancją
              • astrotaurus Re: Jeszcze więcej emocji... 03.07.10, 11:17
                zzasadami napisał:

                ** Widzę, że naprawdę Krzyż Święty rozjusza.**

                Nic nie widzisz, tylko powtarzasz bezrozumnie erystyczne chwyty wymyślone i
                przekazane do powtarzania przez Twoich guru.
                Dwa patyki zbite na krzyż to nie jest nic Świętego dla mnie. I w ogóle nie ma
                nic świętego w waszym religijnym znaczeniu, bo to tylko wasze urojenia.
                Irytować może wasz bezmyślna, bezpodstawna pycha zbudowana na podłożu pustki
                udającej głębię.


                ** Pisałeś coś o pustosłowiu więc przytocz odpowiednie przepisy
                Konstytucji
                , dokonaj ich wykładni, a nie zapomnij poinformować
                jakiego typu wykładnie stosowałeś.**

                Jakże bezczelne jest żądanie takie w ustach kogoś kto na podstawie urojeń
                panoszy się w życiu publicznym. Macie wiecznego Boga, macie tysiącletni Kościół,
                macie tysiące teologów i wierzących naukowców (też oksymoron!) i żadnego
                logicznego zdania na temat podstawy waszych rojeń.
                Co tak zaślepiony człowiek może zrozumieć z zapisów prawa?!
                Najogólniej powiem Ci (tu ciekawostka - można to również wyczytać w dokumentach
                II Soboru Watykańskiego), że wolność religijna obejmuje również wolność od
                religii
                !!
                I nikt nigdzie nie twierdzi, że prawo do wyznaczania granicy między prawem do
                religii i prawem do wolności od religii mogą wyznaczać religijni wedle swojego
                widzimisię. Nikt szanujący ludzkie prawa nie może twierdzić, że religijni mogą
                po uważaniu wieszać swoje kółka czy krzyżyki na terenie wspólnych gmachów
                państwowych.

                Mam prawo w naszym wspólnym państwie być absolutnie wolny od znaków
                waszej religii.

                I stawiam dolary przeciw orzechom, że nie jesteś w stanie tego zrozumieć - Twoje
                wynaturzenie umysłowe polega na tym przede wszystkim, że musisz czuć się lepszym
                od innych i musisz próbować narzucać się innym ze swoim urojeniem.
                • zzasadami Spróbuj 03.07.10, 12:04
                  "Co tak zaślepiony człowiek może zrozumieć z zapisów prawa?!" - Podpowiadam: zamiast wodolejstwa przetykanego inwektywami spróbuj.
                  Przytocz przepisy i dokonaj ich wykładni - moze coś zrozumiem.
                  Jeśli nie to uznaje, że nie chcesz dyskutować, a wyłącznie zależy Ci na wyładowaniu niesprecyzowanych (nie mnie precyzować) uczuć negatywnych.
                  • astrotaurus Re: Spróbuj 03.07.10, 14:38
                    zzasadami napisał:

                    **Podpowiadam: zamiast wodolejstwa przetykanego inwektywami spróbuj.
                    Przytocz przepisy i dokonaj ich wykładni - moze coś zrozumiem.
                    Jeśli nie to uznaje, że nie chcesz dyskutować, a wyłącznie zależy Ci na
                    wyładowaniu niesprecyzowanych (nie mnie precyzować) uczuć negatywnych.**

                    Czy jesteś botem, zzasadami? Nie umiesz nawiązywać do wypowiedzi oponenta?

                    Jesteś nieukiem głoszącym bzdury bez żadnego uzasadnienia i bez żadnego
                    uzasadnienia panoszącym się wraz ze swymi guru w życiu państwa.
                    Zacznij od elementarza cywilizowanej dysputy - przeczytaj choćby wspomnianą
                    Konstytucję, aby choć z grubsza było wiadomo na czym stoimy.
                    Nie podejrzewam Ciebie również nawet o lekturę Katechizmu i Biblii, więc nie
                    dziwne, że wspomnienie o lekturze dokumentów soborowych spływa po Tobie jak woda
                    po kaczce.
                    Ponieważ takich samych bezczelnych , choć nieuświadomionych jest was więcej to
                    przytoczę podstawowe dla omawianej kwestii sformułowania z dokumentów, o których
                    wspomniałem:
                    Konstytucja:
                    Art. 53.
                    1. Każdemu zapewnia się wolność sumienia i religii.


                    Sobór:
                    I. OGÓLNA ZASADA WOLNOŚCI RELIGIJNEJ
                    2. Obecny Sobór Watykański oświadcza, iż osoba ludzka ma prawo do wolności
                    religijnej. Tego zaś rodzaju wolność polega na tym, że wszyscy ludzie powinni
                    być wolni od przymusu ze strony czy to poszczególnych ludzi, czy to zbiorowisk
                    społecznych......


                    I, ponieważ ślepy jesteś na kwestie merytoryczne powtórzę coś z poprzedniego
                    posta i poproszę w rewanżu Ciebie o uzasadnienie z przytoczeniem przepisów i
                    wykładni:
                    Skąd czerpiesz przekonanie, że granicę (lub jej brak) między prawem do
                    religii i prawem do wolności od religii mogą wyznaczać jednostronnie religijni
                    (i to od jednej religii!) wedle swojego widzimisię?

                    • zzasadami Re: Spróbuj 03.07.10, 15:12
                      "Konstytucja:
                      Art. 53. 1. Każdemu zapewnia się wolność sumienia i religii." - dobrze, że juz cos mamy. Niestety problem Krzyży nie jest expressis verbis rozwiazny przez wzmiankowany artykuł. Nadal potrzebna jest jego wykładnia na którą z utęsknieniem czekam. Podpowiedź: poiszukaj może w orzecznictwie Sądu Najwyzszego.Pomoże Ci to stworzyć w miarę spójną i logiczną wykładnie.
                      Stara zasada prawnicza mówi, że ten który twierdzi ma dowieść prawdziwości swego twierdzenia. Krzyże wiszą, Ty twierdzisz, że bezprawnie, więc dowód należy do Ciebie.Powodzenia.
                      A tak na marginesie: Czy doprawdy gorzej byś sie czuł gdybyś nie okrasił każdego swego postu stekiem wyzwisk i inwektyw. Tak pytam z ciekawości. Bo jezeli utrzymuje Cię to w dobrej kondycji psychicznejno to trudno.
                      • astrotaurus Re: Spróbuj 03.07.10, 16:25
                        zzasadami napisał:

                        **Stara zasada prawnicza mówi, że ten który twierdzi ma dowieść prawdziwości swego twierdzenia. Krzyże wiszą, Ty twierdzisz, że bezprawnie, więc dowód należy do Ciebie.Powodzenia.**

                        Ech, religijna logika, i religijna moralność, i religijna zdolność do odwracania kota ogonem.
                        Krzyże wieszacie przez hucpę, na chama. To Ty powinieneś dowieść swojego prawa do obwieszania gmachów państwowych znakami swojej pychy.
                        Podpowiedziałem pytanie już dwa razy. I karbat pytał.
                        Przecież byłoby także prościej, gdybyś po prostu wskazał legitymację.... dlatego właśnie obowiązuje zasada o tym do kogo należy dowód.



                        **A tak na marginesie: Czy doprawdy gorzej byś sie czuł gdybyś nie okrasił każdego swego postu stekiem wyzwisk i inwektyw. Tak pytam z ciekawości. Bo jezeli utrzymuje Cię to w dobrej kondycji psychicznejno to trudno.**

                        Nie używam wyzwisk i inwektyw. Posługuję się uzasadnionymi opiniami.
                        Gdybyś był cywilizowanym rozmówcą zauważyłbyś co się do Ciebie mówi, natomiast jako religijny pyszałek (czy też bot co prawie na jedno wychodzi) wyłapujesz z tekstu oponenta słowa, do których możesz przyczepić wdrukowany do mózgu zestaw słów stwarzając pozory komunikacji.
                        • zzasadami Styl astrotaurusa 04.07.10, 13:02
                          1. Język. Szanowni forumowicze, moja poniższa wypowiedź będzie inna niż zwykle. Postanowiłem bowiem oto skomponować poniższy tekst naśladując styl gentlemana o nicku astrotaurus, pełen agresji, pomówień, napaści osobistych i inwektyw. Robię to, ponieważ chcę mu pokazać, że nic przyjemnego czytać podobne posty, a poza tym jest to wprawka stylistyczna, cos na kształt żartu literackiego.

                          A kędy Wasze źródło zakłamani ateiści. Upajając się swą pychą towarzysz Stalin powiedział „Boga nie ma” Lecz jego samego czciliście z bizantyjskim bałwochwalstwem powtarzając bezrozumnie erystyczne chwyty wymyślone i przekazane przez niego. Jakże bezczelnie w peanach na cześć Stalina popisywaliście się nieuctwem i dętym pustosłowiem. Zamiast języka wpojono Wam [b]wdrukowany do mózgu zestaw słów zastępujących komunikację.[/b]
                          Pełni zaślepienia i urojeń wraz z Trockim tworzyliście Stowarzyszenie Bezbożników gdzie było miejsce tylko dla wynaturzonych umysłowo. Jesteś nieukiem i nie podejrzewam Cię o lekturę jakichkolwiek pozycji dotyczących zbrodni Twych duchowych poprzedników uboli – ateistów. Jako ateistyczny pyszałek nie zważasz na te tysiące wiernych zamordowanych lub jak bydło pognanych na Sybir w objęcia śmierci. A na gruncie polskim: obce są Ci nazwiska Biskupa Kaczmarka, księży Popiełuszki czy Suchowolca, którzy wpadli onegdaj w łapy Twoich mentalnych antenatów. W swym niecywilizowanym, ateistycznym zakłamaniu dopuszczasz fakt, że „redaktor” z krwią na rękach bluźni po chamsku przeciwko ludziom i Bogu. Jesteś ślepy na to. Zaprzeczysz pewnie. [b]Ech, ateistyczna logika, i ateistyczna moralność, i ateistyczna zdolność do odwracania kota ogonem.[/b]

                          Powtarzam (na tym forum trzeba wszystko powtarzać), że powyższy tekst został skompilowany z cytatów postów astrotaurusa

                          2. Pytać się bota, czy jest botem. Oceń to sam.
                          3. Dokumenty Soboru Watykańskiego – cieszę się, że jesteś wolny od przymusu religijnego. Sprawa krzyży w gmachach publicznych to jednak problem stricte prawniczy.
                          4. Niby dlaczego ja mam coś udowadniać skoro mi krzyże nie przeszkadzają. Niemniej jednak jest coś takiego jak zasada większości w państwie demokratycznym.
                          5. Skoro nie jesteś w stanie wywieść z art.53 Konstytucji bezprawności krzyży w gmachach publicznych trudno.
                          • astrotaurus Re: Styl astrotaurusa 04.07.10, 18:10
                            zzasadami napisał:

                            **1. Język. Szanowni forumowicze, moja poniższa wypowiedź będzie inna niż zwykle.
                            Postanowiłem bowiem oto skomponować poniższy tekst .....**

                            A potem następuje popis pustosłowia zwyczajny u religijnych ze zwyczajowymi
                            skojarzeniami (Stalin itp.) , które zzasadami ma wszczepione do umysłu jako
                            służące do uświnienia przeciwnika.
                            Niezdolność do merytorycznego odniesienia do wypowiedzi oponenta zzasadami
                            usiłuje zamaskować przypowieściowym bełkotem dobrym w Biblii i w kościele,
                            przemawiającym do emocji wyznawców, ale bezskutecznym i bezsensownym w rozmowie
                            z racjonalnie myślącym rozmówcą.
                            Ja każdą opinię wyrażam w konkretnym miejscu, w konkretnym kontekście i zawsze
                            wyjaśniam jakie mam dla tej opinii uzasadnienie. Jeśli się z czymś nie zgadzasz,
                            to zaprotestuj w konkretnym miejscu zamiast tworzyć beletrystykę umacniającą
                            Twoje tępe zadowolenie z siebie, ale niewyjaśniającą niczego.
                            Lepiej dla dobra dysputy i dla dobra Twojej zdolności rozumowania byłoby gdybyś
                            wysiłek stworzenia tak obszernego akapitu skierował na merytoryczne kwestie.



                            ** 2. Pytać się bota, czy jest botem. Oceń to sam.**

                            Nie pytam się, ani nie pytam bota.
                            Pytam zzasadami czy nie jest botem, bo jego styl na to wskazuje. Być może jakaś
                            odpowiedź na takie dictum pozwoli mi wyciągnąć właściwy wniosek.



                            **3. Dokumenty Soboru Watykańskiego – cieszę się, że jesteś wolny od przymusu
                            religijnego.**

                            Deklaracja Soboru to puste słowa. Jak to w katolickiej mentalności Kalego - źle
                            zmuszać katolików , ale jak katolicy zmuszają to dobrze.
                            Przez wasze zakłamanie, wasze niepopieranie głoszonych przez siebie zasad nie
                            jestem wolny od religii. Nie mam żadnej gwarancji, że w urzędach "ozdobionych"
                            waszymi znakami wojennymi będą zapadały rozstrzygnięcia w imieniu prawa,
                            a nie w imieniu prawa kanonicznego.
                            Jak bardzo nie zasługujecie na takie zaufanie dowodzi proceder ukrywania
                            księżych pedofilów przez kler z waszym bałwanem tysiąca pomników na czele .
                            Widać w tym procederze kompletne lekceważenie prawa państw, na terenie których i
                            przez obywateli których popełniane były zbrodnie.



                            **Sprawa krzyży w gmachach publicznych to jednak problem stricte prawniczy.**

                            Bardziej kulturowy.
                            Na gruncie stricte prawniczym też nie potrafisz wywieść prawa katolików
                            do wygrażania wszystkim pozostałym obywatelom swoją dominacją.



                            **4. Niby dlaczego ja mam coś udowadniać skoro mi krzyże nie przeszkadzają.**

                            Ile razy trzeba Ci powtarzać, zzasadami, aby raz dotarło?
                            Ściany gmachów państwowych są własnością państwa wszystkich obywateli, więc
                            zarządzanie ozdabianiem ich należy do odpowiednich organów tego państwa, a nie
                            do bandy chamów co nocą (jak w Sejmie) czy też w dzień uprawiają samowolkę.
                            Gdybyście byli ludźmi cywilizowanymi podjęlibyście próbę debaty publicznej,
                            zanim obwiesilibyście ściany urzędów dowodami waszej pychy i waszych urojeń.
                            Próbowalibyście sformułować swoje prawo to takiego obwieszania. Najlepszym
                            dowodem na hucpę tego procederu jest fakt, że po tylu latach ani Ty, ani nikt
                            inny nie potrafi jasno owego prawa wyłożyć .



                            **Niemniej jednak jest coś takiego jak zasada większości w państwie
                            demokratycznym.**

                            Której to zasady katolik nie jest w stanie zrozumieć.
                            Macie umysły spaczone wiarą religijną, która nie pozwala wam dostrzec iż
                            jesteście takimi samymi obywatelami jak inni. Swoimi upodlonymi mózgami musicie
                            dzielić ludzi na lepszych, bardziej uprawnionych - tych od waszego Boga i
                            gorszą resztę, której mniej wolno. Tak, niestety, działa religijny rak mózgu.
                            Gdybyście umieli zrozumieć, że równoprawnymi obywatelami są wszyscy "zarówno
                            wierzący w Boga jak i nie podzielający tej wiary" nasze współistnienie we
                            wspólnym państwie wyglądałoby inaczej.
                            Kompletny brak waszej edukacji i kultury społecznej powoduje, że prawie nikt z
                            was nie jest w stanie zrozumieć różnicy miedzy rządami większości, a terrorem
                            większości. W katolickim umyśle nie mieści się poszanowanie dla praw innych, a
                            przecież respektowanie praw mniejszości jest równie ważną zasadą demokracji (a
                            może ważniejszą!)co rządy większości.

                            Wobec niezrozumienia elementarza tym bardziej kuriozalnie jawi się ciąg dalszy:

                            **5. Skoro nie jesteś w stanie wywieść z art.53 Konstytucji bezprawności krzyży
                            w gmachach publicznych trudno.**

                            Cóż, może jak zrozumiesz cokolwiek z poprzedniej treści ta kwestia już będzie
                            nieważna, ale na wszelki wypadek przypomnę: jeśli już, to Ty pierwszy masz
                            uzasadnić dlaczego katolik miałby mieć prawo wyznaczać jednostronnie, wedle
                            widzimisię granicę wolności do religii i wolności od religii.
                            • zzasadami Prześladowania ateuszy. 05.07.10, 09:41

                              1. „Niezdolność do merytorycznego odniesienia do wypowiedzi oponenta.” – Dwa razy napisałem, że celem owej przypowieści było uświadomienie Ci napastliwej i agresywnej formy Twego języka. Widać powtarzać dwa razy to zbyt mało. Więc czynie to po raz trzeci. Apeluje przy okazji: kieruj się empatią i pomyśl, co ja czuje czytając Twe teksty (możesz stwierdzić, ze nie musze tego robić i tu przyznam Ci rację). Przyznasz chyba, że jest bezapelacyjna prawdą (nie „zwyczajowym skojarzeniem”), że wspólna cecha bolszewików i współczesnych „racjonalistów” jest ateizm.
                              2. Skoro drażnią Cię krzyże w budynkach publicznych i domagasz się, aby zostały usunięte powołując się na konstytucje to jednak mimo wszystko jest to problem prawniczy, a nie kulturowy. Nigdy nie zamierzałbym udowadniać „prawa katolików
                              do wygrażania wszystkim pozostałym obywatelom swoją dominacją.” bo to bełkot.
                              3. Uprawiasz dziecinadę typu : „To Ty udowodnij najpierw”. Powiem Ci jak jest. Nie ma przepisu prawnego dopuszczającego zawieszanie Krzyży w gmachach publicznych. Można to jedynie wywieść z dwóch (jak się prima vista wydaje) zasad prawnych. Zasada większości demokratycznej (większość społeczeństwa to katolicy) i zasady „co nie jest prawnie zakazane jest dozwolone” . Natomiast Ty chcesz wspomniane Krzyże usunąć. Czyli zaistniał jakiś fakt i aby go zmienić (niestety dla Ciebie) potrzebna jest podstawa prawna. Musisz zatem udowodnić bezprawność działania (wieszanie krzyży). Nie jesteś w stanie tego zrobić stąd ta dziecinada.
                              4. „Gdybyście umieli zrozumieć, że równoprawnymi obywatelami są wszyscy "zarówno
                              wierzący w Boga jak i nie podzielający tej wiary" nasze współistnienie we
                              wspólnym państwie wyglądałoby inaczej.” To chyba jedyne zdanie z całego akapitu nie okraszone insynuacjami i wyzwiskami. Cały tenor twojej wypowiedzi sprowadza się do tego, że w Państwie Polskim katolicy zaciekle prześladują niewierzących. A w jaki sposób? Bo wieszają Krzyże w sejmie, w urzędach. Czy takie ujęcie „prześladowań” (w Twym ujęciu „zmuszanie”, „lekceważenie praw”, „brak równouprawnienia”) nie jest śmieszne? Jeżeli się nie zgadzasz napisz śmiało o konkretnych przejawach dyskryminacji.
                              5. „Nie mam żadnej gwarancji, że w urzędach "ozdobionych"
                              waszymi znakami wojennymi będą zapadały rozstrzygnięcia w imieniu prawa,
                              a nie w imieniu prawa kanonicznego.” – śmiać się czy płakać?
                              6. Pedofilia jest występkiem, nie zbrodnią.
                              • astrotaurus Re: Prześladowania ateuszy. 05.07.10, 18:21
                                zzasadami napisał:

                                **Dwa razy napisałem, że celem owej przypowieści było
                                uświadomienie Ci napastliwej i agresywnej formy Twego języka.
                                **

                                A ja twierdzę, że moja mowa jest rzeczowa, zawierająca uzasadnione
                                opinie. Twoje chore emocje powodują, że odbierasz rzeczowość jako
                                agresję. Przyzwyczajony do beztreściowego religijnego bełkotu masz
                                mowę konkretów za odrażajacą.
                                Jesteś w tym niesłychanie schematyczny, bo wszyscy religijni broniąc
                                fałszu muszą uciekać się do opinii, do obrażalstwa itp., bo
                                racjonalnych argumentów ich wynaturzenie umysłowe nie jest w stanie
                                im dostarczyć.
                                Powiedz konkretnie jakie określenie w jakim kontekście jest
                                agresywne zamiast wyrażać ogólnikowe, emocjonalne opinie. Takie są
                                zasady rozmowy, która miałby doprowadzić do jakiegokolwiek
                                porozumienia, lub choćby zapisania protokołu rozbieżności - mówiąc
                                językiem dyplomacji. Konkrety, zzasadami, konkrety, a nie ogólnikowe
                                oceny. Jasne?



                                ** Przyznasz chyba, że jest bezapelacyjna prawdą (nie „zwyczajowym
                                skojarzeniem”), że wspólna cecha bolszewików i
                                współczesnych „racjonalistów” jest ateizm.**

                                Przyznam, że religijni lubują się w przypinaniu łatek oponentom
                                zamiast operowania argumentami. Dla katolika dobre jest każde
                                skojarzenie, które pozwoli mu zdeperecjonować oponenta we własnym
                                chorym umyśle. Napluć na oponenta bolszewizmem zzasadami umie i
                                lubi, ale wziąć odpowiedzialność za wspólnotę w teizmie z np.
                                islamskimi terrorystami już zzasadmi nie ma ochoty.
                                Sobie wystawiasz świadectwo, zzasadami. Podłe nad wyraz....




                                **Uprawiasz dziecinadę typu : „To Ty udowodnij najpierw”. Powiem Ci
                                jak jest. Nie ma przepisu prawnego dopuszczającego zawieszanie
                                Krzyży w gmachach publicznych. Można to jedynie wywieść z dwóch (jak
                                się prima vista wydaje) zasad prawnych. Zasada większości
                                demokratycznej (większość społeczeństwa to katolicy) i zasady „co
                                nie jest prawnie zakazane jest dozwolone” . Natomiast Ty chcesz
                                wspomniane Krzyże usunąć. Czyli zaistniał jakiś fakt i aby go
                                zmienić (niestety dla Ciebie) potrzebna jest podstawa prawna. Musisz
                                zatem udowodnić bezprawność działania (wieszanie krzyży). Nie jesteś
                                w stanie tego zrobić stąd ta dziecinada. **

                                Nie jesteś w stanie logicznie odpowiedzieć , więc bełkoczesz swoje
                                mantry nie zauważając najistotniejszych kwestii.
                                Zauważyłeś co mówiłem o różnicy między rządami wiiększości, a
                                terrorem większości?
                                Zauważyłeś co mówiłem o poszanowaniu praw mniejszości - obowiązku
                                państw demokratycznych?
                                Nie zauważyłeś, bo to dyskwalifikuje w podobnych kwestiach "zasadę
                                większości".


                                A o tym "co jest zakazane " mówią różne punkty treści Konstytucji,
                                tylko religijni są ślepi na logiczne i proste sformułowania. Tak jak
                                w tłumaczeniu swojej religii chachmęcą przez dziesiąty zagon, żeby
                                zaciemnić, zamazać znaczenia tak samo czytają akty prawne.
                                A król jest nagi.
                                - Nie ma bezstronności religijnej państwa, jeśli w jego gmachach
                                wiszą znaki stronniczości.
                                - Nie ma autonomii, jeśli bez decyzji organów państwa jego gmachy
                                mogą być obwieszane religijnymi znakami....
                                - Nie ma umowy o znaczeniu gmachów w konkordacie, który ma regulować
                                stosunki wzajemne państwa i Kościoła....
                                - Nie ma wolności od religii dla obywateli "nie podzielających tej
                                wiary"...

                                A tu cały czas wyłazi zwyczajne u religijnych chamstwo: zamiast
                                rzeczowo wykazać swoje prawo do wieszania odwracają kota ogonem. To
                                u was normalne: opowiadcie najbardziej idiotyczne historie jako
                                prawdę, wyczyniacie najdziksze brewerie umysłowe, a potem z pogardą
                                odrzucacie wszelkie argumenty.
                                Nie potraficie zdefiniować w świecie rzeczywistym Boga z waszych
                                urojeń, ale domagacie się uznawania go za rzeczywistość.
                                Bezczelnośc, zzasadami. Bezczelność, nic więcej.
                                Tyle że bezczelność umocowana w tradycji, w poprawności politycznej
                                itp. Zwłaszcza w tym ciemnym narodzie polskim.





                                ** Cały tenor twojej wypowiedzi sprowadza się do tego, że w
                                Państwie Polskim katolicy zaciekle prześladują niewierzących. A w
                                jaki sposób? Bo wieszają Krzyże w sejmie, w urzędach. Czy takie
                                ujęcie „prześladowań” (w Twym ujęciu „zmuszanie”, „ lekceważenie
                                praw”, „brak równouprawnienia”) nie jest śmieszne? Jeżeli się nie
                                zgadzasz napisz śmiało o konkretnych przejawach dyskryminacji.**

                                Taaaaaaa...., i pewnie bez sensu bedzie przypominanie zzasadami
                                takich spraw jak np. przegrany proces "Grzelakowie przeciwko Polsce"?


                                ** 5. „Nie mam żadnej gwarancji, że w urzędach "ozdobionych" waszymi
                                znakami wojennymi będą zapadały rozstrzygnięcia w imieniu prawa, a
                                nie w imieniu prawa kanonicznego.” – śmiać się czy płakać?**

                                Śmiej się, zzasadami, śmiej....
                                Nie spodziewam sie po religijnym, że znajdzie logiczne argumenty
                                dotyczace wypowiedzi oponenta... Gdybyś potrafił - nie byłbyś
                                religijny....
                                Wspomniałem już o łamaniu prawa na przykładzie procesu Grzelaków.
                                Wspomnę jeszcze sprawę A. Tysiąc, wobec której łamano polskie prawo
                                z pobudek religijnych.
                                Wspomnę jeszcze sprawę ciąży nieletniej Agaty, gdzie religjny
                                ciemniak na stanowisku ordynatora złamał prawo skarżąc księdzu...

                                Nie zasługujecie na zaufanie, zzasadami. Jesteście zakłamani, zdolni
                                do każdej nikczemności w imię własnej religii i własnej organizacji
                                religijnej.
                                Czy jesteś ślepy do szczętu, zzasadami? Wspominałem o Wojtyle -
                                popleczniku pedofilów wbrew prawu państw, na terenie których
                                dokonywano przestępstw. Jak można mieć do was zaufanie?
                                A pod otwarcie wiszącymi krzyżami wasza bezczelność podlega ciągłej
                                eskalacji.



                                **6. Pedofilia jest występkiem, nie zbrodnią.**

                                Paradne jak nieuk opisujacy świat na podstawie urojeń stroi się w
                                cudze piórka!
                                Ale rób to, zzasadami, bo tylko na konkretach możesz uswiadomić
                                sobie swoją nieumiejętność kojarzenia, myślenia, swoją nieznajomość
                                świata i życia.
                                - Pedofilia nie jest występkiem.
                                - Zabronione czyny pedofilne są występkiem w świetle kk. (dolna
                                granica kary o 1 rok za niska na zbrodnię)
                                Czyny pedofilne są zbrodnią w
                                rozumieniu współczesnych
                                społeczeństw
                                .



                                **Podobnie Ty czynisz mówiąc choćby o Hostii Swiętej "wafelek" .
                                Hostia jest przedmiotem kultu? Niewątpliwie. Czynisz to publicznie?
                                Niewątpliwie. Znamiona czynu zabronionego są wyczerpane.**

                                Posługujesz sie wykładnią zainteresowanych kościelnych i własnym
                                zadufaniem, więc pleciesz dyrdymały.
                                Możesz sobie nazywać wafelek Hostią, możesz sobie wierzyć, że
                                zamienia się on magicznie w kawałek żywego penisa jednego kaznodziei
                                co żył 2000 lat temu - od tego jest wolnośc religijna.
                                Jednakże inni mają prawo do wypowiedzi swojej opinii na ten temat.
                                Święta krowa nie jest taka całkiem nietykalna.



                                **Powtarzam: poprzez przytoczenie przepisu K.K. chciałem skłonić Cię
                                do bardziej konkretnych wypowiedzi. **

                                Jesteś coraz lepszy, zzasadami!
                                Widzisz, na temat swojej religii możecie pleść duby smalone w
                                dowolnych ilościach: te nadprzyrodnicze Absoluty, ta Żydówka co w
                                kosmos luzem poleciała i gdzieś tam w kosmosie dokonała przez 2000
                                lat produkcjii wielu ton kału choćby, te Łaski różne co to sie
                                wlewają i przelewają.... wolność religijna!
                                W tym wątku jednak istnieje zapis. Popatrz choć na pierwszy post
                                takiego jednego co się nickuje zzasadami...
                                Chamstwo pyszałkowate czyste, bez żadnej skazy myśli!
                                Mściwa satysfakcja, że ma w ręku dwa patyki zbite na krzyż co
                                drzaźnią niewiernych...

                                A ile razy w treści wątku zwracano Ci uwagę na istotne kwestie,
                                które pomijasz?
                                I Ty śmiesz pouczać innych.....
                                • karbat Re: Prześladowania ateuszy. 05.07.10, 20:03
                                  z zasadami napisal :
                                  ** Powiem Ci jak jest. Nie ma przepisu prawnego dopuszczającego
                                  zawieszanie Krzyży w gmachach publicznych. Można to jedynie wywieść
                                  z dwóch (jak się prima vista wydaje) zasad prawnych. Zasada
                                  większości demokratycznej (większość społeczeństwa to katolicy) i
                                  zasady „co nie jest prawnie zakazane jest dozwolone” .

                                  z zasadami przeczytaj jeszcze raz to co sam napisales...

                                  z jednej strony powolujesz sie na litere prawa , okazuje sie , ze
                                  nie ma ZADNEGO prawa mowiacego o wieszaniu krzyzy w urzedach w
                                  Sejmie ... .
                                  Wymysliles sobie prawo wiekszosci .. katolickiej, bo niemowlakow bez
                                  ich zgody ochrzczono , tzn. one musza byc do konca zycia
                                  katolikami !. Mowisz o wiekszosci ...ca. 40 % katolikow chodzacych
                                  do kosciola ? , o ca. 20 % przystepujacych do komunii ... .
                                  no , trzeba byc niezle zalganym .

                                  ***z drugiej strony natomiast Ty chcesz wspomniane Krzyże usunąć.
                                  Czyli zaistniał jakiś fakt i aby go zmienić (niestety dla Ciebie)
                                  potrzebna jest podstawa prawna. Musisz zatem udowodnić bezprawność
                                  działania (wieszanie krzyży). Nie jesteś w stanie tego zrobić stąd
                                  ta dziecinada. ***

                                  piszesz , niestety teraz dla ciebie potrzebna jest podstawa
                                  prawna .... , ty mogles sobie te krzyze wieszac bez podstawy
                                  prawnej , trzeba byc niezlym draniem , aby tak argumentowac .

                                  prawo mowiace o rozdziale panstwa od kosciola to h.j ? -
                                  widac , ze dal ciebie TAK .

                                  bezprawnie , bez przyzwolenia spolecznego powiesiles krzyz w
                                  Sejmie , powolujac sie na ochrzczonych niemowlakow , a teraz
                                  wymagasz by ci udowoniono , ze to bylo dzialanie bezprawne !.
                                  nie kpij z ludzkiej inteligencji .
                                • zzasadami Jak Kuba Bogu... 05.07.10, 20:39
                                  Czyli mimo mych napomnień żadne cywilizowane prawa dyskusji nie obowiązują. Czyli na fornalski sposób dyskusji i argumentacji trzeba odpowiadać na parobczańską modłę. No, w tym nie jestem dobry, ale jak trzeba to trzeba.
                                  "Paradne jak nieuk opisujący świat na podstawie urojeń stroi się w
                                  cudze piórka!" i „Zabronione czyny pedofilne są występkiem w świetle kk. (dolna
                                  granica kary o 1 rok za niska na zbrodnię) Czyny pedofilne są zbrodnią w rozumieniu współczesnych społeczeństw. „
                                  Nie żebym się czepiał, lecz Twoja znajomość prawa … Nie to raczej ja jestem winien… "Czyny, pedofilne są zbrodnią w rozumieniu współczesnych społeczeństw”. Co kolego ( ha! „kolego”) rozumiesz pod pojęciem „zbrodnia w rozumieniu współczesnych społeczeństw”? A cóż to za ustawodawca? Mój Panie Drogi prawo to wbrew pozorom ścisła nauka. Przestępstwa dzielą się na zbrodnie i występki. Prościej (Sorry powinno być ”Przeczytaj uważnie. Przeczytaj uważnie, Przeczytaj uważnie…” itp. x10 ). Prościej: jednie przestępstwa (zabójstwo 148 K.K.) to zbrodnie, a inne to występki ( np. 212 par. 1 K. K). Więc pogmeraj troszkę o prawie. Polecam tanie, o ile nie darmowe kursy w dlabezrobotnych (nawet jak masz pracę możesz skłamać – nic nowego dla wściekłych ateistów). Z całą resztą miazmatów nie chce mi się polemizować. Może jutro. Poza tym staram się być dziś nastawiony pozytywnie do każdego stworzenia.
                                  W Twoim stylu (Consider revising) znaczy się na polski tak chamski jak Ty.
                                  To bee continued…(może jutro)
                                  • astrotaurus Re: Jak Kuba Bogu... 06.07.10, 00:43
                                    zzasadami napisał:

                                    **Czyli mimo mych napomnień żadne cywilizowane prawa dyskusji nie obowiązują. **

                                    Czyli fałszujesz po swojemu, bo nie da się z Tobą uzgodnić co to takiego te
                                    cywilizowane prawa dyskusji.
                                    Głoszona przez ciebie konieczność szczegółowych uzasadnień ze strony
                                    niekatolików, od których to uzasadnień katolicy maja być wolni jako cywilizowane
                                    prawo została skutecznie zakwestionowana.


                                    **Czyli na fornalski sposób dyskusji i argumentacji trzeba odpowiadać na
                                    parobczańską modłę. No, w tym nie jestem dobry, ale jak trzeba to trzeba.**

                                    Czyli zapomniał wół jak cielęciem był i mimo przypomnienia do swojego pierwszego
                                    posta w wątku nie zajrzał....
                                    A pustego chamstwa tam tyle, że żywcem mi przyjdzie do nieba pójść za użeranie
                                    się z takim typem.



                                    **Nie żebym się czepiał, lecz Twoja znajomość prawa … Nie to raczej ja jestem
                                    winien… "Czyny, pedofilne są zbrodnią w rozumieniu współczesnych społeczeństw”.
                                    Co kolego ( ha! „kolego”) rozumiesz pod pojęciem "zbrodnia w rozumieniu
                                    współczesnych społeczeństw”? A cóż to za ustawodawca? Mój Panie Drogi prawo to
                                    wbrew pozorom ścisła nauka. Przestępstwa dzielą się na zbrodnie i występki.
                                    Prościej (Sorry powinno być ”Przeczytaj uważnie. Przeczytaj uważnie, Przeczytaj
                                    uważnie…” itp. x10 ). Prościej: jednie przestępstwa (zabójstwo 148 K.K.) to
                                    zbrodnie, a inne to występki ( np
                                    > . 212 par. 1 K. K). Więc pogmeraj troszkę o prawie. Polecam tanie, o ile nie
                                    darmowe kursy w dlabezrobotnych (nawet jak masz pracę możesz skłamać – nic
                                    nowego dla wściekłych ateistów)
                                    . Z całą resztą miazmatów nie chce mi się
                                    polemizować. Może jutro. Poza tym staram się być dziś nastawiony pozytywnie do
                                    każdego stworzenia.
                                    W Twoim stylu (Consider revising) znaczy się na polski tak chamski jak Ty.
                                    To bee continued…(może jutro)**

                                    Znowu zmarnotrawiłeś sporo energii - tym razem nie na literaturę, ale na plucie
                                    religijnym jadem - zamiast spożytkować ją na wyjaśnienie kwestii merytorycznych.
                                    Szczególnie fajne jest to co wyboldowałem : mówienie fałszywego świadectwa
                                    przeciw bliźniemu swemu, nie dziwne jednak u religijnych.
                                    Chamstwo tego rodzaju przy ich sparszywiałej moralności wynoszącej status
                                    księdza nad status bezradnej ofiary jest czymś wręcz oczywistym.

                                    A co do "ustawodawcy społecznego"... zajrzałeś do podrzuconego linku?
                                    To zajrzyj. I zajrzyj może do Uniwersalnego SJP... zobaczysz, że uregulowania
                                    polskiego kodeksu karnego z jego wysokością kar itp. nie są jedyną uprawnioną
                                    definicją pojęcia "zbrodnia". Zwłaszcza że była mowa o lekceważeniu prawa
                                    różnych krajów przez watykańczyków.
                                    Ponadto społeczny, potoczny odbiór pojęć stosowanych w prawie karnym różni się
                                    nieco od kodeksowego - na ogół występek, przestępstwo i zbrodnia to są różne
                                    szczeble czynów zabronionych, których potępienie rośnie właśnie w takiej
                                    kolejności jak je wymieniłem.

                                    I najważniejsze: cała ta kwestia jest kwestią zastępczą - jej istota (stosowana
                                    nazwa czy zagrożenie karne) jest kompletnie bez znaczenia dla tego o czym była
                                    mowa wcześniej. Stosujesz tu zwyczajowy chwyt religijnych, korzy robią wszystko
                                    aby zwekslowć rozmowę z tematów, na które nie mają nic sensownego do
                                    powiedzenia, czyli z tematów swojej religii i próbują kąsać gdziekolwiek indziej.
                                    • zzasadami Forma i treść. 06.07.10, 07:27
                                      „Głoszona przez ciebie konieczność szczegółowych uzasadnień ze strony
                                      niekatolików, od których to uzasadnień katolicy maja być wolni jako cywilizowane
                                      prawo została skutecznie zakwestionowana.” I „Chamstwo tego rodzaju przy ich sparszywiałej moralności wynoszącej status księdza nad status bezradnej ofiary jest czymś wręcz oczywistym.”– do tej pory rzadko spotykałem się z pseudo – inteligenckim bełkotem. Teraz dzięki Tobie poznałem to, aż do bólu.
                                      „zobaczysz, że uregulowania polskiego kodeksu karnego z jego wysokością kar itp. nie są jedyną uprawnioną definicją pojęcia "zbrodnia" i „na ogół występek, przestępstwo i zbrodnia to są różne szczeble czynów zabronionych, których potępienie rośnie właśnie w takiej
                                      kolejności jak je wymieniłem.” – „Kończ Waść wstydu oszczędź!” Dobry Człowieku polecam literaturę (stara i nie najlepsza, ale zawsze) – Buchała „Prawo Karne”. Przeczytaj, proszę przemyśl (tak z 10 razy) i dopiero wtedy ostrożnie odpisz.(Przykro mi, że na Twą fornalską formę wypowiedzi muszę tak niegrzecznie odpowiadać. Naprawdę mi przykro, ale jak istnieje taka konieczność to trudno.)

                                      • astrotaurus Re: Forma i treść. 06.07.10, 08:38
                                        ** Dobry Człowieku polecam literaturę (stara i nie najlepsza, ale zawsze) –
                                        Buchała „Prawo Karne”. Przeczytaj, proszę przemyśl (tak z
                                        10 razy) i dopiero wtedy ostrożnie odpisz.**

                                        Taaaaa... mówienie do ściany czy obrazu byłoby chyba bardziej efektywne...
                                        Czy ty masz klapki na oczach?
                                        Podałem link i wskazałem usjp Zajrzałeś?
                                        Czemu upierasz się, żeby lekceważyć definicje zbrodni pochodzące spoza
                                        polskiego prawa karnego?

                                        W dodatku czemu traktujesz tę nieistotną dla meritum kwestię jak sprawę życia
                                        i śmierci? Potwierdzasz jedynie w ten sposób że nie masz nic mądrego do
                                        powiedzenia o swojej religii - czegoś co miałoby znaczenie dla treści wątku.

                                        Jak niemądry jest Twój słownikowy upór świadczy kolejny przykład:

                                        **Konstytucja to nie ustawa. Ustawa to ustawa.**

                                        Zapewne zzasadami nie słyszał nigdy terminu
                                        ustawa zasadnicza, albo
                                        uznaje, że ustawa zasadnicza to nie ustawa.
                                        Przestań węszyć po opłotkach i zacznij mówić o meritum. Dobra, co nie?
                                        • zzasadami Polskie prawo 07.07.10, 10:08
                                          "b]Czemu upierasz się, żeby lekceważyć definicje zbrodni pochodzące spoza polskiego prawa karnego?[/b]" - ponieważ żyjemy w Polsce i podlegamy polskiemu prawu (w tym karnemu).
                                          "Zapewne zzasadami nie słyszał nigdy terminu [url=http://pl.wikipedia.org/wiki/Konstytucja]"ustawa zasadnicza" - słyszał, słyszał i zaręczam Ci, że źródłem mej wiedzy nie była Wikipedia. Z drugiej strony cieszy mnie bardzo, że się rozwijasz.
                                          • astrotaurus Re: Polskie prawo 08.07.10, 21:02
                                            zzasadami napisał:

                                            **- ponieważ żyjemy w Polsce i podlegamy polskiemu prawu (w tym karnemu).**

                                            A czy zauważyłeś w przelocie choćby tytuł wątku?
                                            A czy zauważyłeś, że mowa była o watykańczykach lekceważących prawo wszystkich krajów? I nie musimy badać jak nazywane są w kodeksach tych krajów zabronione czyny pedofilne aby rozumieć wagę słów określających rozmiar winy hipokrytów w sztach czarodziejów. Język wymiaru sprawiedliwości jest językiem hermetycznym, na szczęście rzadko biorącym udział w życiu publicznym, a ścisła kwalifikacja prawna przestępstw o których mowa i wymiar kary stanowią kwestię absolutnie drugorzędną.
                                            Uczepiłeś się jej jak rzep psiego ogona, bo tylko tu czujesz pozory punktu zaczepienia. Haniebność przestępstw wybrańców Boga jest nie do zakwestionowania. I idąca za tym cienkość legitymacji do dyktatu moralnego bydlaków sutannowych i ich popleczników - również tych w koronach papieskich.






                                            **Konstytucja]"ustawa zasadnicza" - słyszał, słyszał i zaręczam Ci, że źródłem mej wiedzy nie była Wikipedia. Z drugiej strony cieszy mnie bardzo, że się rozwijasz.**

                                            Wiele już razy dałeś dowód, że jesteś i chamowaty, i pyskaty, więc ten kolejny nic nie zmienia. Ale pytanie było dlaczego z wyższością upierasz się, że ustawa zasadnicza to nie ustawa?
                                            Zwłaszcza że tu znowu kwestia nazewnictwa jest kwestią marginalną, bardzo łatwą do uzgodnienia...

                                            Nic nie wydusisz z siebie w kwestiach merytorycznych?

                                            To było pytanie retoryczne.
                                            • karbat Re: Polskie prawo 08.07.10, 21:17
                                              zzasadami napisał:

                                              >Dość wybiórczo traktujesz wspomniany przeze mnie przepis, który
                                              >chroni trzy dobra, a nie jedno. Między innymi chroni "uczucia
                                              >religijne", że ośmiele się przypomnieć. I poprzez pogardliwe
                                              >okreslenie Hostii mianem "wafelek" moje uczucia religijne właśnie
                                              >zostały obrażone.

                                              Hostia - dla ciebie PRAWDZIWE cialo Jezusa ( podpiete pod ochrone
                                              prawna :o ? ), dla mnie zywkly wafelek ... , kazdy wierzy w co
                                              chce . Poszukaj sedziego, ktory ten problem rostrzygnie czym jest
                                              ten wafelek ... dla ca. 5 mld ludzi ... poza katolikami .

                                              • kolter-xxl Re: Polskie prawo 08.07.10, 21:26
                                                > zzasadami napisał:

                                                > >Dość wybiórczo traktujesz wspomniany przeze mnie przepis, który
                                                > >chroni trzy dobra, a nie jedno. Między innymi chroni "uczucia
                                                > >religijne", że ośmiele się przypomnieć. I poprzez pogardliwe
                                                > >okreslenie Hostii mianem "wafelek" moje uczucia religijne właśnie
                                                > >zostały obrażone.

                                                Nie pieprz !!ale zgłoś do sanepidu ze ksiądz z kawałka wafelka wyczarowuje
                                                befsztyk z faceta który nie żyje od 2 tyś lat !!
          • kolter-xxl Re: Emocje 03.07.10, 11:02
            zzasadami napisał:

            Wejrzyj w swoją
            > duszyczkę i odpowiedz sobie szczerze jakie emocje wzbudza w Tobie znak
            > Krzyża Świętego. Bądź szczery - nie musisz przecie dzielić się tym publicznie n
            > a forum.

            Od kiedy plastikowy np krzyżyk jest święty ?bo wodą święconą polany ?
      • olek13 Re: Krzyż Święty to jednak potęga! 04.07.10, 14:53
        zzasadami napisał:

        > Ileż On wzbudza emocji u pogan niewiernych i ateuszy. Nienawiść,
        > wściekłość, ale przede wszystkim strach.
        No, to prawda!
        Podobne emocje wzbudza u niewiernych swastyka, sierp z młotem albo półksiężyc.
        Zaiste muszą to być Bardzo Święte Symbole. Potęga jedno w drugie.
      • piwi77 Krzyż to nie tyle potęga ile skuteczne narzędzie 07.07.10, 10:52
        mordu i eksterminacji. Stąd normalne, że tyle emocji wzbudza.
    • tade-k53 Re: Hiszpania się laicyzuje! 03.07.10, 15:25
      Nie pamiętam Kościoła choć mam już swoje lata.
      Wiary nie ma juz dawno.
      Hbr 11:6 "A bez wiary nie można podobać się Bogu. Kto bowiem
      pragnie dojść do Boga, musi najpierw uwierzyć, że Bóg istnieje i że
      nagradza tych, którzy Go szukają."
      Czy wiesz po co żyjesz?
      tradycja-2007.blog.onet.pl/
      • karbat Re: Hiszpania się laicyzuje! 04.07.10, 02:44
        Odpowiadasz na:
        zzasadami napisał:

        > "Konstytucja:
        > Art. 53. 1. Każdemu zapewnia się wolność sumienia i religii." -
        dobrze, że juz cos mamy. Niestety problem Krzyży nie jest expressis
        verbis rozwiazny przez wzmiankowany artykuł.

        Liczne przepisy prawa ...elementarna uczciwosc mowia tez cos
        tolerncji wobec innych, respektuj poglady drugiego .
        Wasza wiara mowi "nie czym tego co innym nie mile" - katolik ma
        slowa swojego guru z Palestyny tam gdzie slonce nie dochodzi ... ,
        nic nowego.
        Nie musi byc milym np. widok krzyza w urzedzie panstwowym dla
        obywatela polskiego wyznawcy islamu czy buddyzmu.


        • zzasadami Nieprecyzyjność. 04.07.10, 13:42
          1. "Liczne przepisy prawa (...) mowia tez cos o tolerncji wobec innych, respektuj poglady drugiego ." - do diaska jakie liczne przepisy? A przytoczże je.Ja jednak stanowczo psuje zabawę. Dokąd można pogawędzić o "wafelkach", "facetach w sukienkach" czy "logo firmy" jest szampańsko. A tu nagle wpada gość o odmiennych poglądach i o zgrozo dopomina się konkretów, jest dociekliwy aż do bólu. No skaranie Boskie.
          2. "Nie musi byc milym np. widok krzyza" - myślę, że muslim nie mają obojetnego stosunku do Tego Symbolu. Co do buddystów nie wiem.
          Powtarzam sądzę, że Krzyż Święty to potega skoro wywołuje tak negatywne emocje w obozie wrogów Chrystusa Pana.
          • karbat Re: Nieprecyzyjność. 04.07.10, 14:24
            zzasadami napisał:

            > 1. "Liczne przepisy prawa (...) mowia tez cos o tolerncji wobec
            innych, respektuj poglady drugiego ." - do diaska jakie liczne
            przepisy? A przytoczże je.

            Znasz to doskonale - " godnosc czlowieka ( respektowanie innych )
            jest nienaruszalna " , jest wpisana tylko w konstytucji narodu
            poslugujacego sie slowem muslim ? - (jak nizej piszesz ).

            > 2. "Nie musi byc milym np. widok krzyza" - myślę, że muslim nie
            mają obojetnego stosunku do Tego Symbolu. Co do buddystów nie wiem.

            dlatego szanuj polskiego obywatela muslima , bedzie cie tez
            szanowac .

            >Powtarzam sądzę, że Krzyż Święty to potega skoro wywołuje tak
            >negatywne emocje w obozie wrogów Chrystusa Pana.

            penis przybity do krzyza to musi byc potega , skoro wywoluje takie
            negatywne emocje wsrod wiercow ....
            • calun_torunski mnie to sie najbardziej podoba krzyz w sklepie mie 04.07.10, 18:12
              miesnym

              z lewej szynki, boczki, balerony, z prawej mysliwska, salami i
              parowki

              a posrodku krzyz - tak doskonale potwierdzajacy i wiare i smak
              wlasciciela

              ex - equo dla duzego zlotego krzyza na sporym lancuchu pomiedzy
              ksztaltnymi piersiami odslonietymi do polowy

              to jest piekny symbol cierpienia - byc moze nawet takie cierpienie
              moze uszlachetniac

            • zzasadami Konkrety 05.07.10, 08:56
              Ciągle te wygibasy słowne, ogólniki: tolerancja, godność człowieka itp. Żadnych konkretów. Żadnych zdefiniowanych pojęć, żadnych przepisów prawa. Wciąż "prywatne przemyślenia" podciągniete do rangi prawd powszechnych.
              No to ja bedę konkretny.
              Art 196 KK - Kto obraża uczucia religijne innych osób, znieważając publicznie przedmiot czci religijnej lub miejsce przeznaczone do publicznego wykonywania obrzędów religijnych, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
              Wykładam : Nieznalska pod płaszczykiem "sztuki" (tak sie tłumaczyła w sądzie) znieważyła publicznie przedmiot kultu jakim jest krzyż.
              Podobnie Ty czynisz mówiąc choćby o Hostii Swiętej "wafelek" . Hostia jest przedmiotem kultu? Niewątpliwie. Czynisz to publicznie? Niewątpliwie. Znamiona czynu zabronionego są wyczerpane. Przed odpowiedzialnością karną chroni Cię jedynie anonimowość internetu. Ale to nie problem. Identyfikacja uzytkownika nie jest doprawdy potwornie trudna. Biorąc pod uwagę niewielką szkodliwość społeczną czynu myslę, że sąd mógłby wymierzyć Ci symboliczna grzywnę lub co najwyzej kare ograniczenia wolności. Jednak optuje za tym pierwszym.
              • tanebo Re: Konkrety 05.07.10, 18:10
                Chcesz konkretów? Proszę bardzo.
                Po pierwsze w/w ustawa mówi o obrazie przedmiotów czci religijnej. A
                co to jest przedmiot czci religijnej? Sam katechizm wymienia:
                - Boga w Trójcy
                - niektórych aniołów
                - Najświętszą Maryję i świętych
                - relikwie
                Twierdzisz że opłatek jest przedmiotem kultu? Gratuluję. Wskaż mi
                paragraf w katechiźmie który wymienia opłatek lub krzyż jako
                przedmiot kultu. Ochronie nie podlegają formy kultu. Takie jak
                wieszanie dwóch skrzyżowanych patyków na każdej ścianie.
                • zzasadami Naprawdę 05.07.10, 21:41
                  Doprawdy męczę się łatwo. Coraz mniej sił. Konstytucja to nie ustawa. Ustawa to ustawa. A poza tym to prawie wszystko w porządku. Jak do jutra przetrawisz te "rewelacje" to może porozmawiamy.
                • zzasadami Re: Konkrety 07.07.10, 10:19
                  Dość wybiórczo traktujesz wspomniany przeze mnie przepis, który chroni trzy dobra, a nie jedno. Między innymi chroni "uczucia religijne", że ośmiele się przypomnieć. I poprzez pogardliwe okreslenie Hostii mianem "wafelek" moje uczucia religijne właśnie zostały obrażone.
            • zzasadami Konkret II 05.07.10, 09:59
              Acha. Żebyś nie zrozumiał opacznie, że Cię straszę. Chciałem jedynie naprowadzić Cię na bardziej konkretny sposób dyskusji.
              • karbat Re: Konkret II 05.07.10, 11:09
                zzasadami napisał:
                > Ciągle te wygibasy słowne, ogólniki: tolerancja, godność człowieka
                >itp.

                tak tu sie zgadzamy ,- dla ciebie ,ksiedza , wiercow katolickich sa
                to puste slowa

                >Ty czynisz mówiąc choćby o Hostii Swiętej "wafelek" . Hostia jest
                >przedmiotem kultu? Niewątpliwie.

                woda wymieszana z maka ma cos w swietego ? , dla wiercow tak -
                moga temu wypiekowi nadawac cech swietych - ich sprawa, nie ma
                sprawy .

                Wafelek - mowimy o tym co widzimy , wypiek na bazie maki i wody .

                Twierdzisz , sugerujesz , aby osoby postronne , nie majace nic
                wspolnego z religijnymi zakleciami, guslami ,- wafelek nazywaly
                swietym , swieta Hostia ? przypisywaly mu swiete
                cechy ,wlasciwosci ...kpisz z ludzkiej inteligenci .

                O Hostii tez nie mozna mowic ,uzywac tego slowa, gdyz slowo Hostia
                jak wiemy , znaczy - OFIARA BYDLECA ....
                a to nie ma nic wspolnego z wafelkiem polykanym przez wiercow
                katolickich .

                Hostia - ofiara bydleca ,
                Swieta Hostia - swieta ofiara bydleca .

                co to ma wspolnego z wypiekiem na bazie maki i wody ?



                >Niewątpliwie. Znamiona czynu zabronionego są wyczerpane. Biorąc
                >pod uwagę niewielką szkodliwość społeczną czynu myslę, że sąd
                >mógłby wymierzyć Ci symboliczna grzywnę lub co najwyzej kare o
                > graniczenia wolności. Jednak optuje za tym pierwszym.

                inkwizytor dzieki ci za wspanialomyslnosc i lagodny wymiar kary
                ktora mi wymierzyles - twoj bog ci za to wynagrodzi .
              • karbat Re: Konkret II 05.07.10, 11:17
                zzasadami napisał:

                > Acha. Żebyś nie zrozumiał opacznie, że Cię straszę. Chciałem
                jedynie naprowadzić Cię na bardziej konkretny sposób dyskusji.

                podales mi wymiar kary , ktory bys mi wymierzyl z milosci
                blizniego ... doceniam .

                Robisz co mozesz by mnie naprowadzic na myslenie zgodne z programem
                twej partii - firmy z krzyzem na dachu ., kazdy widzi jak sie
                starasz .

                W ktorym miejscu podales , na podstawie jakiego prawa , noca
                katoliki wywiesily krzyz w Sejmie ? ....
                Katoliki od czegos musialy zaczac , a potem ... pooooszllooooo :).

                • zzasadami Re: Konkret II 05.07.10, 12:09
                  1. Cały wywód sprowadza się więc do jednego: artykuł 196 Kodeksu Karnego jest zbędny. Dość rewolucyjne podejście. No to powiedz mi w konfidencji jakie inne przepisy z KK byś wykreślił.
                  2. "podales mi wymiar kary , ktory bys mi wymierzyl z milosci
                  blizniego ... doceniam ." - kolejny przełom. Mam rozumieć, że sędziowie nie powinni nikogo karać kierując się miłościa bliźniego?
                  • karbat Re: Konkret II 05.07.10, 12:35
                    zzasadami napisał:

                    > 2. "podales mi wymiar kary , ktory bys mi wymierzyl z milosci
                    > blizniego ... doceniam ." - kolejny przełom. Mam rozumieć, że
                    >sędziowie nie powinni nikogo karać kierując się miłościa bliźniego?

                    nie .

                    dostalem od ciebie wyrok bo wafelkiem okreslam Swieta Hostie,
                    obrazam twoje ,katolikow , uczucia religijne .

                    Ten wypiek ( maka + woda ) nie ma nic w sobie swietego dla
                    niewierzacych - dlaczego maja sie oni poslugiwac slownictwem
                    nadajacym mu cechy swietosci ? .

                    Nie mozemy mowic tez o Hostii , wyjasnilem ci co to slowo oznacza ,
                    to slowo znaczy - ofiara bydleca .
                    Swieta Hostia .... swieta ofiara bydleca ...

                    a wafelek , wypiekany przez Chinczykow lub zakonnice , mowimy o
                    tym co widzimy , pozostanie wafelkiem , chocbys nie wiem jakie kary
                    stosowal .
                    za co w koncu dostalem ta kare ? , inwizytorze w swej wierze
                    • zzasadami Powtórzenia. 05.07.10, 12:58
                      1.„ za co w koncu dostalem ta kare ? , inwizytorze w swej wierze” – o ile się nie mylę KK został uchwalony przez prawowite władze państwowe, nie jest natomiast częścią Corpus Iuris Canonici. Jeśli się mylę popraw mnie. Skoro tak jako obywatel podlegasz jego rygorowi. Cóż ma więc tu do rzeczy „inkwizytor w wierze"? Gdybyś publicznie lub w miejscu publicznym wygłaszał podobne pseudozabawne twierdzenia i ktoś rzeczywiście by Cię zaskarżył zaręczam Ci, że sędzia (sędzina) nie bawiłby się w teologiczne rozważania, a jedynie beznamiętnie oceniałby, czy uraziłeś uczucia religijne. Równie beznamiętnie, nie jako inkwizytor, a urzędnik państwowy bez odwoływania się do dysput religijnych wlepiłby Ci karę.
                      2.No co byś jeszcze wywalił z kodeksu?
                      3. Ile razy na tym forum trzeba powtarzać jedno zdanie by dotarło do interlokutorów? Powtarzam: poprzez przytoczenie przepisu K.K. chciałem skłonić Cię do bardziej konkretnych wypowiedzi.
                      • karbat Re: Powtórzenia. 05.07.10, 13:42
                        zzasadami napisał:

                        > 2;inkwizytor w wierze"? Gdybyś publicznie lub w miejscu publicznym
                        >wygłaszał podobne pseudozabawne twierdzenia i ktoś rzeczywiście by
                        >Cię zaskarżył zaręczam Ci, że sędzia (sędzina) nie bawiłby się w
                        >teologiczne rozważania, a jedynie beznamiętnie oceniałby, czy
                        >uraziłeś uczucia religijne. Równie beznamiętnie, nie jako
                        >inkwizytor, a urzędnik państwowy bez odwoływania się do dysput
                        >religijnych wlepiłby Ci karę..

                        Polska ,- katoland zaplacil juz setki milonow , MILIARDY zl. kar ,
                        zostaly zrewidowane dzisiatki wyrokow polskich sadow .Nastepne kary
                        beda placone , nastepne wyroki polskich sadow beda rewidowane .
                        To tyle w sprawie wyrokow polskiego sadownictwa .

                        poszlo o wafelek tzw.wg. ciebie swieta hostie , dostalem od ciebie
                        kare grzywny , stad ... inkwizytorze w wierze .

                        Zauwaz ciekawe zjawisko, jesli ktos stwierdzi Jezus byl cudakiem ,
                        swieta hostia , to wafelek ,itd . wierca wrzeszczy ; obraza uczuc ,
                        do sadu ! ( autorytet swoich bogow swej wiary podpiera sadami !)

                        Jesli wierzacy krzyczy ty komuchu , Marx to zbrodniarz , komunisci
                        to mordercy , Nitsche to nasienie diabla ... nikt z obrazonych tymi
                        okresleniami nie leci do sadu , nie podpiera swych autorytetow
                        sadami .... .

                        Pieniactwo , sadzenie sie , wrzask o poszanowanie wlasnych wartosci
                        bez szanowania pogladow innych , to sa polscy katolicy , tak sie
                        ich postrzega .

                        Krzyz , pwieszany nocami ,musi byc w urzedach panstwowych !, bo
                        bog , ksiadz tak chce ,sedzia musi tego bronic - to twoje zasady
                        zzasadami .
                        Na jakiej podstawie prawnej powieszono krzyz w Sejmie - podaj w
                        koncu , a nie motaj ... z zasadami prawniczymi ;) .



                        > 2.No co byś jeszcze wywalił z kodeksu?
                        > 3. Ile razy na tym forum trzeba powtarzać jedno zdanie by dotarło
                        do interlokut
                        > orów? Powtarzam: poprzez przytoczenie przepisu K.K. chciałem
                        skłonić Cię do
                        > bardziej konkretnych wypowiedzi.

                        • zzasadami Re: Powtórzenia. 05.07.10, 18:10
                          1. Coraz ciekawiej. Chcesz kastrować Kodeks Karny, nie wierzysz w prawny zapis o niezawisłości sędziów. Co jeszcze? Jaką rewolucję proponujesz? Przedstaw bez obaw swe projekcje.
                          2. Już lepiej - " tzw. hostia" - nie ma przestępstwa.
                          3. "Jesli wierzacy krzyczy ty komuchu , Marx to zbrodniarz , komunisci to mordercy , Nitsche to nasienie diabla ..." - do tych wypowiedzi nie ma zastosowania art. 196 K.K. Chyba, że... masz takie prawo utworzyć Kościół Reformowany Wyznawców Nietzsche'go (nie chcę być uciążliwy, ale tak się ten filozof nazywał - naprawdę). Sprawdź na www.sejm.gov.pl jakie są warunki utworzenia. Mnie się nie chce.No i wówczas Ty i twoi wierni będziecie "pod parasolem ochronnym" artykułu 196 K.K.
                          4. "autorytet swoich bogow swej wiary podpiera sadami !" - powtarzam, a widzę, że na tym forum obowiązuje zasada: " Jak 10 razy nie powtórzysz, to nie trafi", więc powtarzam, państwo artykułem 196 chroni między innymi religię katolicką przed obrazą uczuć religijnych. Gdybym napisał, że Swiadkowie Jehowy to ... i ..., oraz ich wierzenia są ..., a w miejsce kropek wstawił obraźliwe określenia, to ja odpowiadałbym z art. 196. Tak trudno to zrozumieć.
                        • zzasadami Re: Powtórzenia. 05.07.10, 18:12
                          1. Coraz ciekawiej. Chcesz kastrować Kodeks Karny, nie wierzysz w prawny zapis o niezawisłości sędziów. Co jeszcze? Jaką rewolucję proponujesz? Przedstaw bez obaw swe projekcje.
                          2. Już lepiej - " tzw. hostia" - nie ma przestępstwa.
                          3. "Jesli wierzacy krzyczy ty komuchu , Marx to zbrodniarz , komunisci to mordercy , Nitsche to nasienie diabla ..." - do tych wypowiedzi nie ma zastosowania art. 196 K.K. Chyba, że... masz takie prawo utworzyć Kościół Reformowany Wyznawców Nietzsche'go (nie chcę być uciążliwy, ale tak się ten filozof nazywał - naprawdę). Sprawdź na www.sejm.gov.pl jakie są warunki utworzenia. Mnie się nie chce.No i wówczas Ty i twoi wierni będziecie "pod parasolem ochronnym" artykułu 196 K.K.
                          4. "autorytet swoich bogow swej wiary podpiera sadami !" - powtarzam, a widzę, że na tym forum obowiązuje zasada: " Jak 10 razy nie powtórzysz, to nie trafi", więc powtarzam, państwo artykułem 196 chroni między innymi religię katolicką przed obrazą uczuć religijnych. Gdybym napisał, że Swiadkowie Jehowy to ... i ..., oraz ich wierzenia są ..., a w miejsce kropek wstawił obraźliwe określenia, to ja odpowiadałbym z art. 196. Tak trudno to zrozumieć?
                          • karbat Re: Powtórzenia. 05.07.10, 20:10
                            z zasadami napisal :
                            *** Powiem Ci jak jest. Nie ma przepisu prawnego dopuszczającego
                            zawieszanie Krzyży w gmachach publicznych. Można to jedynie wywieść
                            z dwóch (jak się prima vista wydaje) zasad prawnych. Zasada
                            większości demokratycznej (większość społeczeństwa to katolicy) i
                            zasady „co nie jest prawnie zakazane jest dozwolone” ***.

                            z jednej strony konsekwentnie powolujesz sie na litere prawa ,
                            z drugiej strony stwierdzasz , ze nie ma ZADNEGO prawa mowiacego o
                            wieszaniu krzyzy w urzedach w Sejmie ... , pieprzysz argumentujesz
                            jak ci pasuje .
                            Jest prawo mowiace o rozdziale panstwa od kosciola , rozumiesz co
                            ono oznacza .

                            Nastepnie , wymysliles sobie prawo wiekszosci .. katolickiej, bo
                            niemowlakow bez ich zgody ochrzczono , tzn. one musza byc do konca
                            zycia katolikami ?!. Mowisz o wiekszosci ...ca. 40 % katolikow
                            chodzacych do kosciola ? , o ca. 20 % przystepujacych do
                            komunii ... . no , trzeba byc niezlym skretem katoickim .

                            ***z drugiej strony natomiast Ty chcesz wspomniane Krzyże usunąć.
                            Czyli zaistniał jakiś fakt i aby go zmienić (niestety dla Ciebie)
                            potrzebna jest podstawa prawna. Musisz zatem udowodnić bezprawność
                            działania (wieszanie krzyży). Nie jesteś w stanie tego zrobić stąd
                            ta dziecinada. ***

                            piszesz , "niestety teraz dla ciebie potrzebna jest podstawa
                            prawna ".... , ty mogles sobie te krzyze wieszac bez podstawy
                            prawnej , trzeba byc niezlym draniem , aby tak argumentowac .

                            prawo mowiace o rozdziale panstwa od kosciola to h.j ? -
                            widac , ze dal ciebie TAK .

                            bezprawnie , powiesiles krzyz w Sejmie , powolujac sie na
                            ochrzczonych niemowlakow , a teraz wymagasz by ci udowoniono , ze to
                            bylo dzialanie bezprawne !.
                            nie kpij z ludzkiej inteligencji .

                            • zzasadami Jakie prawo, jakie przepisy. Konsekwencja. 06.07.10, 07:42
                              „Jest prawo mowiace o rozdziale panstwa od kosciola , rozumiesz co
                              ono oznacza .” i „prawo mowiace o rozdziale panstwa od kosciola to h.j ? - widac , ze dal ciebie TAK .”– Konsekwentnie. Jakie to prawo? (przeczytaj 10 razy). Przytocz przepisy. Dokonaj ich wykładni.
                          • krytykantka07 na razie krzyż nie jest symbolem ateistów... 05.07.10, 20:27
                            Z tego wnoszę, że wieszanie krzyża przez większość, aby mniejszość się
                            dostosowała jest kpiną z tego, co ten krzyż oznacza.
                            Krzyż to symbol prześladowanych, a nie prześladowców.
                            Wszak Jezus był prześladowany, a sam nie prześladował nikogo.
                            Tak mają postępować wierzący w Niego.
                            I oni mają być w mniejszości...
                            Zapis o obrazie uczuć religijnych dotyczy prześladowanej mniejszości, a nie
                            większości.
                            Sędziowie tego nie rozumieją?
                            To wierzący powinni im wyjaśnić, dlaczego ich uczuć religijnych nie sposób
                            obrazić...
                            • zzasadami Prześladowania. 06.07.10, 07:49
                              Krzyż wiszący w urzędzie, w szkole itp. to w/g Ciebie prześladowania? Zastanów się, przemyśl.
                              • krytykantka07 Re: Prześladowania. 06.07.10, 11:06
                                zzasadami napisał:

                                > Krzyż wiszący w urzędzie, w szkole itp. to w/g Ciebie prześladowania? Zastanów
                                > się, przemyśl.

                                Moje posty zawsze są przemyślane przyjacielu ;).
                                Już wyjaśniłam dlaczego krzyż w urzędzie czy szkole nie może wisieć.
                                Ale jeśli nie doczytałeś, to chętnie wyjaśnię ;).
    • zzasadami Są rzeczy, które (...) filozofom się nie śniły... 06.07.10, 08:01
      Wiedziałem, że znajomość historii, oraz kultura prawna (pobieżne choćby obznajomienie z przepisami) wśród Polaków nie stoi na najwyższym poziomie. Lecz widzę oto, iż wśród tej części narodu jaką stanowią "racjonaliści" te dwa "genre" wiedzy osiągnęły dna.
      • karbat Re: Są rzeczy, które (...) filozofom się nie śnił 07.07.10, 10:24
        dlaczego w urzedach , szkole nie wisi polksiezyc czy tez inne
        symbole religii np. hinduskiej , buddyjskiej? ,itd . bo co ? ,
        bo w Polsce nie ma obywateli wyznawcow tych religi ? ,
        bo tak nakazuje katolicka tolerancja ? .

        tak jak katolik respektuje " innnych ",
        tak samo bedzie przez innych respektowany .
        religia katolicka , laczy ludzi ... kpina z ludzkiej inteligenci .
    • jeepwdyzlu w tej "dyskusji" zabrakło refleksji - dlaczego?? 07.07.10, 10:37
      w Hiszpanii - kraju niegdyś arcykatolickim, w którym Kościół miał
      kolosalne wpływy, wpływ na nauczanie, niezmierzone dobra, wsparcie
      Państwa na każdym szczeblu, w kraju, który był ostoja katolizyzmu
      przez wieki, który niósł światło na inne kontynenty - czemu w tym
      kraju laicyzacjja postępuje ZGODNIE z wola większości. W sposób
      legalny, całkowicie zgodnie z prawem.. Czemu to samo widać we
      Włoszech?
      zzasadami - może spróbujesz odpowiedzieć na to pytanie?
      jeep
      • s.os55 Re: w tej "dyskusji" zabrakło refleksji - dlaczeg 07.07.10, 13:51
        Laicyzacja postępuje,głęboko wkracza w życie Starego Kontynentu,niewątpliwie
        postępuje także w Polsce.KK traci, bo w tej sytuacji tracić musi, lecz czyni to
        na własne życzenie i cięzko na taki efekt pracując.
    • jeepwdyzlu tak na marginesie-ciekawe czy chrześcijani wiedzą 07.07.10, 10:56
      że Kościół UKRADŁ krzyż i zaadoptował kilkaset lat po śmierci
      chrystusa..
      czemu? bo znak krzyża jest znacznie starszy od chrześcijaństwa, 2
      tys lat pne był juz czcczony jako imię chalcedyjskiego boga Tammuza,
      znany jest w wielu religiach a ogromna popularność zdobył własnie w
      czasach narodzin chrześcijaństwa...
      Ale nie jako pamiatka po męczeństwie jezusa, ale atrybut Bachusa a
      ZWŁASZCZA Mitry.. Boga bardzo popularnego w Rzymie..
      Cfaniaki wyznawcy jezusa ukradli zreszta więcej:
      -niepokalane poczęcie
      -mamuśka dziewica z dzieciatkiem na ręku
      -urodziny w stajence
      -pokłony magów
      -termin bozego narodzenia i wielkiej nocy
      -KRZYŻ
      - i najwazniejsze - ZMARTWYCHWSTANIE

      Odsyłam zainteresowanych do licznej lieteratury, wszystko zostało
      opisane lata temu.. To nie tajemnica żadna. To proces. Zrozumiały.
      Rzym był pełen bogów - istniała ostra konkurencja :-))
      wszystko juz było, wszystko dołączono - raz żeby uatrakcyjnic
      przekaz, dwa - odróżnić się od judaizmu z którego przeciez
      chrześcijaństwo sie wprost wywodzi...
      cio
      jeep

      • krytykantka07 jeep przyjacielu czemu o mitach chcesz dyskutowac? 07.07.10, 11:26
        Wiadomo, że niepokalane poczęcie, mamuśka dziewica z dzieciątkiem na ręku,
        urodziny w stajence i pokłony magów to wymysł ewangelistów i do tego nawet nie
        wszystkich...
        Oczywiście to wszystko jest zaczerpnięte z mitów.
        Czym krzyż był dawniej nie ma znaczenia.
        Dzięki Jezusowi jest symbolem prześladowanych, czyli nijak nie może być symbolem
        Jego wyznawców...
        Właściwie w Polsce powinien być symbolem ateistów.
        • zzasadami Przesladowania 07.07.10, 15:39
          Napisz prosze jakich doznajecie prześladowań. Poza tym, że w budynkach publicznych wiszą Krzyże oczywiście.Co do zapozyczeń w jednej ze swoich książek (nie pamiętam tytułu) kardynał (wówczas jescze) Ratzinger skrytykował na gruncie teologii taki pogląd. I uczynił to w moim mniemaniu dość wiarygodnie.
          • piwi77 Re: Przesladowania 07.07.10, 16:06
            zzasadami napisał:

            > Napisz prosze jakich doznajecie prześladowań.

            Jak się natknę w tv na dziwiszową facjatę czuję się natychmiast
            prześladowany.

            > Poza tym, że w budynkach publicznych wiszą Krzyże oczywiście.

            Jakie znów, oczywiście? Oczywiście, że wkrótce stamtąd wylecą.
          • jeepwdyzlu Re: Przesladowania 07.07.10, 16:28
            zzasadami uciekasz z pola konfliktu...
            Zadałem Ci proste pytanie. Napisz czemu arcykatolickie Włochy i
            Hiszpania - całkowicie zgodnie z wola większości - odwarcają sie od
            Kościoła...
            jeep
            • zzasadami Kompetencje. 07.07.10, 17:00
              Przykro mi, ale nie czuję się kompetentny odpowiedzieć na Twoje pytanie. Nie znam się na socjologii religii. Nie znam na tyle tamtych społeczeństw, by wypowiedzieć się.A nie sądzę, żeby moje prywatne przemyslenia na ten temat coś interesującego wniosły. Pozostaje jedynie przyjąć jako fakt, iż wspomniane przez Ciebie nacje laicyzują sie.
    • seth.destructor Re: Hiszpania się laicyzuje! 08.07.10, 00:24
      No a teraz dotarli do finału. Z Holendrami. Ironia losu?
    • zzasadami Wątpliwości i pytania. 08.07.10, 12:53
      W dalszym ciagu nie moge opędzić się od natrętnych pytań i wątpliwości.Równie zajadłą nienawiść jak Krzyże w gmachach publicznych wzbudzją w was Primo Titulo niewierzący przydrożne Krzyże i kapliczki? Ponadto zastanawiam sie,czy to Wy potajemnie, nocą dewastujejecie je, czy robi to ktoś inny.
      • astrotaurus Re: Wątpliwości i pytania. 08.07.10, 21:10
        zzasadami napisał:

        **W dalszym ciagu nie moge opędzić się od natrętnych pytań i wątpliwości.Równie
        zajadłą nienawiść jak Krzyże w gmachach publicznych wzbudzją w was Primo Titulo
        niewierzący przydrożne Krzyże i kapliczki? Ponadto zastanawiam sie,czy to Wy po
        tajemnie, nocą dewastujejecie je, czy robi to ktoś inny. **

        I takie indywiduum usiłuje pouczać o cywilizowanych zasadach rozmowy?
        Zacząłeś w tym wątku od czystego katolickiego chamstwa i czystym katolickim
        chamstwem jedziesz teraz. Treści zero, za to katolicyzmu pełnia!

        A przecież wiadomo, że to niekatolicy dokonują przestępstw w naszym katolickim
        kraju. To niektolicy piją, biją, kradną, gwałcą, zaludniają więzienia....
        A ci co buszują po forum to ukrywający się zbiegli więźniowie. Na wolności zaś
        panuje szczęśliwość wielka, zgoda i dobrobyt , bo tam jest ten kwiat narodu -
        95% katolików .
        • karbat Re: Wątpliwości i pytania. 08.07.10, 21:28
          zzasadami napisał:

          >Napisz prosze jakich doznajecie prześladowań. Poza tym, że w
          >budynkach publicznych wiszą Krzyże oczywiście.

          lekko liczac ca. 20 mld zl ... dwadziescia MILIARDIOW zlotych ,
          szczesane przez kosciol katolikow od transformacji z budzetu
          panstwa .
          Ile MILIARDOW z tej kwoty MUSIALY zaplacic osoby nie utozsammiajace
          sie firma czarownikow .

          katoliku i tobie podobni dlaczego nie utrzymujecie swojej firmy
          z krzyzem na dachu , i jej pracownikow WYLACZNIE z wlasnych
          pieniedzy ... , nie obowiazuje was VII przykazanie ? .
      • kolter-xxl Re: Wątpliwości i pytania. 08.07.10, 21:27
        zzasadami napisał:

        > W dalszym ciagu nie moge opędzić się od natrętnych pytań i wątpliwości.Równie z
        > ajadłą nienawiść jak Krzyże w gmachach publicznych

        Nienawiść zostawiamy wam .
      • krytykantka07 Re: Wątpliwości i pytania. 08.07.10, 21:59
        zzasadami napisał:

        > W dalszym ciagu nie moge opędzić się od natrętnych pytań i wątpliwości.Równie
        z > ajadłą nienawiść jak Krzyże w gmachach publicznych wzbudzją w was Primo
        Titulo > niewierzący przydrożne Krzyże i kapliczki? Ponadto zastanawiam sie,czy
        to Wy po
        > tajemnie, nocą dewastujejecie je, czy robi to ktoś inny.

        Krzyże w tych miejscach nie wzbudzają we mnie nienawiści, a raczej zdziwienie.
        Krzyż w urzędzie jako symbol prześladowanych przez petentów - urzędników?
        Ciekawy pomysł.
        Toż wtedy petenci zawsze mają rację, a wiemy, że to urzędnicy ją mają...
        Na co nam prawo jeśli głosi coś innego niż krzyż?
        Przydrożne krzyże co niby mają symbolizować?
        A kapliczki?
        To już w ogóle niepojęte, bo Maryja nie rozumiała w ząb, co mówił Jezus.
        Była typową Żydówką z wizją narodu wybranego wierzącą w JHWH.
        Sam Magnificat o tym świadczy.
        Co ona ma wspólnego z Jezusem, który mówił o Bogu?
        Ale nie walczyłabym z religią takimi metodami jak ateiści.
        Żadnych ustaw oficjalnie zabraniających religii.
        Ja uważam, że to ateiści powinni ogłosić Jezusa swoim idolem ( bo to oni są w
        mniejszości ) i królem Polski.
        W ten sposób zawalczyłabym z judaizmem i jego odmianami ;).
        Bez zemsty, bo ja szanuję wrogów...
        • zzasadami Chwała krytykantce. 08.07.10, 23:51
          Wielka Ci chwała za kulturę dyskusji. Ale nadal nie rozumiem Twych poglądów. Jestem prosty katolik i wierzę.Wierzę w Boga Ojca i jego Syna Jezusa i w Maryję.Wierzę w Dobrą Nowinę przekazaną przez Chrystusa.
          • astrotaurus Re: Chwała krytykantce. 09.07.10, 11:09
            zzasadami napisał:

            ** Wielka Ci chwała za kulturę dyskusji. Ale nadal nie rozumiem Twych poglądów. Jestem prosty katolik i wierzę.Wierzę w Boga Ojca i jego Syna Jezusa i w Maryję.Wierzę w Dobrą Nowinę przekazaną przez Chrystusa.**

            Uwierz też zatem, że miejsce prostego katolika jest na forum modlitewnym gdzie mógłbyś te swoje wyznania wiary powtarzać z lubością bezmyślnie i nit by nie zapytał o czym mówisz.
            Kiedy wybierasz się do rozmów z ludźmi myślącymi porywasz się na zadania ponad swoje siły.
            • zzasadami Re: Chwała krytykantce. 09.07.10, 15:26
              "z lubością bezmyślnie" i "z ludźmi myślącymi (podkreślenie moje M.G) porywasz się na zadania ponad swoje siły."
              Kolega mi powiedział: " Jesteś głupi ch.. Dlaczego z tymi s.........i rozmawiasz na internecie! !!"
              Ja się z nim nie zgadzam. Rozmawiać należy. Tylko trochę kultury też trzeba wynagać.
              • astrotaurus Re: Chwała krytykantce. 10.07.10, 12:10
                zzasadami napisał:

                ** Kolega mi powiedział: " Jesteś głupi ch.. Dlaczego z tymi s.........i
                rozmawiasz na internecie! !!"**

                Typowe bicie piany.
                Gdybyś był człowiekiem rozumnym nie wprowadzałbyś do rozmowy opinii jakiegoś
                kolegi, bo roztrząsanie jego umysłowości nie jest tu kompletnie na miejscu.


                ** Ja się z nim nie zgadzam. Rozmawiać należy.**

                Tu kolejna chamska przysrywka, bo wynika z niej , że nie zgadzasz się z opinią
                kolegi na temat potrzeby rozmowy, ale zgadzasz się z jego opinią na temat oponentów.
                Oczywiście jak dla rasowego katolika tępe zadowolenie z siebie wystarczy Ci do
                posiadania takiej opinii, bo nigdzie nie potrafisz wykazać jej zasadności.

                Ale ja akurat podzielam Twoje zdanie, że rozmawiać trzeba i dlatego tu bywam.
                Ludzie religijni są w większości normalnymi , przyzwoitymi ludźmi na codzień.
                Jedynie to religijne zakażenie umysłu czyni z was potwory, choć tylko w zakresie
                religią objętym.
                I dlatego trzeba z wami rozmawiać. Póki wiara panuje nad waszymi umysłami nie
                jesteście w stanie logicznie myśleć, weryfikować swoich poglądów religijnych.
                Ale jakiś cień wątpliwości, cień pytania zawsze może utkwić wam gdzieś "z tyłu
                głowy" aż kiedyś wypłynie na wierzch jako wasza wolna myśl. I wtedy to coś tak
                absurdalnego jak wiara znika jak sen jaki złoty i zaczyna się zwyczajne myślenie.

                Nawet taki zapiekły człowiek jak zzasadami dopóki broni fałszu swojej religii
                musi pluć nienawiścią, pogardą, udawać, że nie widzi poruszanych kwestii
                merytorycznych. Tak działa ten rak Twojego umysłu , zzasadami.
                I to widać, słychać i czuć. Jesteś schematyczny i przewidywalny, choć wydaje się
                Tobie, że nader chytrze stosujesz wygibasy erystyczne wpojone Ci przez ludzi w
                szatach czarodziejów.

                Rozmawiać z Tobą trzeba.

                Religijni, kiedy nie dostaną bejsbolem między oczy nie ustąpią na krok od swej
                nienawiści. Ratzinger w czasie spotkania z pokrzywdzonymi przez zbrodniarzy z
                armii Boga zapłakał. Płakał z bezsilności, że już nie da się nic zakłamać,
                zachachmęcić, zamaskować. Z prawdziwej troski i współczucia miał przez
                kilkadziesiąt wcześniejszych lat wiele okazji do płaczu. Ale, jak prawdziwy
                katolik, musi dostać obuchem między oczy, aby coś do niego dotarło. Że poza
                dobrem religii, dobrem państwa religijnego, dobrem funkcjonariuszy tego państwa
                istnieją też inne wartości. O całe niebo bardziej pasujące człowiekowi godnemu.

                Trzeba z wami rozmawiać.

                Niewątpliwie niejednokrotnie byłoby o wiele skuteczniej zastosować wasze metody
                i chamstwem odpowiedzieć na chamstwo. W odpowiedzi na wasze bezrozumne i
                bezpardonowe panoszenie się w cudzym życiu użyć prawdziwego bejsbola.
                Jednakże lepiej, kiedy powoli, bo powoli, ale zawsze powalają waszą bezmyślna
                wiarę argumenty. Nie tylko Hiszpania się laicyzuje. Polska również. I to tylko
                wskutek przemocy faktów, a nie bejsbola....



                **Tylko trochę kultury też trzeba wynagać.**

                Ano trzeba. Na czym polega kultura rozmowy z zzasadami nie da się ustalić, a
                kulturę osobistą prezentujesz taką jaką prezentujesz - od pierwszego swego posta
                do tego.....
                • karbat Re: Chwała krytykantce. 10.07.10, 12:37
                  astrotaurus napisał:

                  ***Nawet taki zapiekły człowiek jak zzasadami dopóki broni fałszu
                  swojej religii musi pluć nienawiścią, pogardą, udawać, że nie widzi
                  poruszanych kwestii merytorycznych. Tak działa ten rak Twojego
                  umysłu , zzasadami.***

                  jako prawdziwy katolik nie moze miec respektu, przed pojedyncza
                  osoba o odmiennych popgladach , chyba , ze sad zasadzi setki
                  milionow dolarow odszkodowan na jego niekorzysc .

                  typowy katolik krzyczy ,jest nas kupa ...wiec mamy racje , prawo po
                  naszej stronie . Podpina demokracje pod swoja niedemokratyczna
                  instytucje .

                  nie dodaje , ze sie opiera na statystykach -niemowlakach , ktorych
                  nikt o zdanie nie pystal .
                  Obluda , falsz byle jego bylo na wierzchu , typowy katolik i NIC
                  wiecej .

                  ***I to widać, słychać i czuć. Jesteś schematyczny i przewidywalny,
                  choć wydaje się Tobie, że nader chytrze stosujesz wygibasy
                  erystyczne wpojone Ci przez ludzi w szatach czarodziejów.***

                  caly zajemnica to kasa , pieniadze ,- prawdziwy polski katolik
                  musi zyc na koszt innnych ,- dotacje z budzetu ( takze od osob ,
                  ktore praktycznie nie maja nic do czynienia z jego wierzeniami ) ,
                  na jego bozki i ich slugi.

                  Prawdziwy polski katolik nie jest gotow placic wylacznie z wlasnej
                  kieszeni za swe wlasne przekonania , wiare .
                  obluda ze zlodziejatwem .





                • jeepwdyzlu Re: Chwała krytykantce. 12.07.10, 11:13
                  Tylko trochę kultury też trzeba wynagać.**
                  -----
                  Prawda
                  ale zzasadami - pamiętaj, że Hitler też był bardzo kulturalny..
                  Kochał dzieci, zwierzęta, operę..
                  Mówił staranną niemczyzną, traktował otoczenie miło i sympatycznie..

                  jeep
          • krytykantka07 dziekuję przyjacielu... 09.07.10, 15:47
            zzasadami napisał:

            > Wielka Ci chwała za kulturę dyskusji. Ale nadal nie rozumiem Twych poglądów.
            Je> stem prosty katolik i wierzę.Wierzę w Boga Ojca i jego Syna Jezusa i w
            Maryję.W> ierzę w Dobrą Nowinę przekazaną przez Chrystusa.

            Dziękuję Ci.
            No cóż ja też kiedyś należałam do katolików.
            I gdybym nie była kobietą, może i księdzem bym została ;).
            Wierzyłam w to, co Ty i w którymś momencie zrozumiałam o czym mówił Jezus.
            Stało się to wtedy, gdy potraktowano mnie podobnie jak Jego...
            Zwolnili mnie z firmy za to, że byłam po stronie właścicieli, a nie ich
            przedstawicieli.
            Pisałam na forum firmowym, wykorzystując notatki ze szkoleń, które zorganizowała
            firma, wierząc, że firma, skoro wydała tyle kasy na szkolenia będzie zadowolona.
            To był mój dług, który spłacałam firmie, bo uparłam się wykorzystać moje
            talenty, skoro nie mogłam inaczej pomagać bo mi zabronili.
            Pisałam w domu i tylko kopiowałam w pracy
            Uznano, że pouczam ludzi i że jestem konfliktowa.
            Styl mojego pisania nie różnił się jednak niczym od tego, który obecnie
            prezentuję ;).
            Powołano fałszywych świadków i uczonych w piśmie, którzy ani słowa nie rozumieli
            z tego co mówiłam.
            Zrozumiałam co przeszedł Jezus i nie chodzi o ukrzyżowanie tylko o to, że nikt
            Go nie rozumiał...
            Od tej pory szukałam własnej drogi.
            Odrzuciłam to co wiedziałam i wtedy mogłam zrozumieć co się stało z religią Jezusa.
            Pomagało mi w tym to forum.
            Nie jestem za wprowadzeniem siłą jakiejkolwiek ideologii, bez względu na to czy
            w jej centrum stoi JHWH, Baal, czy Bóg, o którym mówił Jezus.
            To samo dotyczy ideologii bez jakiegokolwiek bóstwa...
            • jeepwdyzlu Re: dziekuję przyjacielu... 09.07.10, 16:10
              ale bełkoty
              oboje jesteście siebie warci....
              żenujące..
              jeep
              • zzasadami Waćpanie? 10.07.10, 07:27
                "ale bełkoty oboje jesteście siebie warci....żenujące.."
                Aś się wysilił. Myślę, że mój kolega ma rację (patrz kilka linków wyżej). Zero merytoryki, zero myśli, tylko obrażanie.
                Z ukłonami Waćpanie
Pełna wersja