Jezus nieudacznik

23.08.10, 12:45
z tego co sobie zaplanowal , nic mu nie wypalilo .
Widzial siebie ;
krolem zydowskim ( rzadzycym 12-stoma plemionami zydow ) ,
stworzenie nieba na ziemi, rychle nadejscie krolestwa niebieskiego ,
walka z wladzami swiatynii, obalenie zwyczajaow ,obrzadkow
starozydowskich - wszystko FIASKO .
W kraju wybranym , przez boga-ojca - Jezusa , nic sie nie zmienilo .
Dopiero Rzymianie w dwadziescia lat po smierci tego nieszczesnego
zyda , dokonali zmian , drastycznych - radykalnych .

Jezus nieudacznikiem byl niemalym .

gdyby nie agent - kapus , mitoman i maniak w wierze niejaki Pawel
z Tarsu , ktory zrobil z infantylnej,
wiary Jezusa ,... wiare w Jezusa ,
pamiec o tymze by zniknela bezpowrotnie .

    • nehsa Re: Jezus nieudacznik 23.08.10, 16:03
      karbat!
      Nauka Wszechmogącego Ojca, nie zna Jezusa, nie zna żadnego Jezusa,
      których w Czterech Ewangeliach, jest nmiezaprzeczalnie cztery sztuki.

      Napisz, o którą sztukę-egzemplarz Jezusa, ci chodzi?
    • piwi77 Re: Jezus nieudacznik 23.08.10, 16:35
      Udacznik, czy nieudacznik, Jezus w ogóle był najmniej ważny w
      planach św. Pawła i mógł on go sobie równie dobrze wymyśleć. Zresztą
      sam się do tego przyznał, przecież nigdy nie ukrywał, że chodzącego
      po ziemi pierwowzoru nigdy na oczy nie widział, a całą wiedzę
      uzyskał podczas nagłego oświecenia, jak sam to opisywał.
      • dziadek506 Re: Jezus nieudacznik 23.08.10, 17:46
        piwi77 napisał:

        > Udacznik, czy nieudacznik, Jezus w ogóle był najmniej ważny w
        > planach św. Pawła i mógł on go sobie równie dobrze wymyśleć. Zresztą
        > sam się do tego przyznał, przecież nigdy nie ukrywał, że chodzącego
        > po ziemi pierwowzoru nigdy na oczy nie widział, a całą wiedzę
        > uzyskał podczas nagłego oświecenia, jak sam to opisywał.

        No nie do końca tak.
        Św Paweł znał osobiście Św Piotra , razem głosili
        Chrystusa zmartwychwstałego a Piotr był jednym z uczniów
        Jezusa znał Go osobiście
        • nehsa Re: Jezus nieudacznik 23.08.10, 18:17
          dziadek506 napisał:
          "> piwi77 napisał:
          >
          > > Udacznik, czy nieudacznik, Jezus w ogóle był najmniej ważny w
          > > planach św. Pawła i mógł on go sobie równie dobrze wymyśleć.
          Zresztą sam się do tego przyznał, przecież nigdy nie ukrywał, że
          chodzącego po ziemi pierwowzoru nigdy na oczy nie widział, a całą
          wiedzę uzyskał podczas nagłego oświecenia, jak sam to opisywał.
          >
          > No nie do końca tak.
          > Św Paweł znał osobiście Św Piotra , razem głosili
          > Chrystusa zmartwychwstałego a Piotr był jednym z uczniów
          > Jezusa znał Go osobiście"

          **dziadku506!
          Przytocz świadectwa słów Nauki Wszechmogącego Ojca, które
          potwierdzały by, że Jezus jest postacią znaną Nauce Wszechmogącego
          Ojca.
          I bądź uprzejmy dodać, do którego z Jezusów, wymienionych w Czterech
          Ewangeliach, te słowa Nauki Wszechmogącego Ojca się odnoszą?
          • dziadek506 Re: Jezus nieudacznik 23.08.10, 18:29
            nehsa
            Izajasz 53 rozdział mówi o Jezusie
            o jego śmierci
            biblia katolicka zaznaczam katolicka
            mówi o jednym Jezusie
            • krytykantka07 Re: Jezus nieudacznik 23.08.10, 18:35
              dziadek506 napisał:

              > Izajasz 53 rozdział mówi o Jezusie
              > o jego śmierci

              Izajasz w życiu nie mówił ani o Jezusie ani o Jego śmierci.
              Izajasz w życiu nie zrozumiałby takiego syna boga, w którego wierzył!
              • dziadek506 Re: Jezus nieudacznik 23.08.10, 18:42
                krytykantka07 napisała:

                > dziadek506 napisał:
                >
                > > Izajasz 53 rozdział mówi o Jezusie
                > > o jego śmierci
                >
                > Izajasz w życiu nie mówił ani o Jezusie ani o Jego śmierci.
                > Izajasz w życiu nie zrozumiałby takiego syna boga, w którego wierzył!
                >
                Izajasz zrozumiał ale ty nie , szkoda
                • krytykantka07 Re: Jezus nieudacznik 23.08.10, 18:48
                  dziadek506 napisał:

                  > Izajasz zrozumiał ale ty nie , szkoda

                  To oświeć mnie co takiego Izajasz zrozumiał...
                  • dziadek506 Re: Jezus nieudacznik 23.08.10, 19:06
                    krytykantka07 napisała:

                    > dziadek506 napisał:
                    >
                    > > Izajasz zrozumiał ale ty nie , szkoda
                    >
                    > To oświeć mnie co takiego Izajasz zrozumiał...
                    >
                    Nie ma tak jasnej lampy żeby
                    ciebie oświecić
                    • krytykantka07 Re: Jezus nieudacznik 23.08.10, 19:35
                      dziadek506 napisał:

                      > Nie ma tak jasnej lampy żeby > ciebie oświecić

                      No to spróbuj mi wyjaśnić, że Izajasz mówił o Jezusie.
                      Jakie słowa Cię do tego przekonały?
                      Mówił, że Jezus urodzi się w stajence, że królowie przyjadą złożyć mu hołd, że
                      będzie nauczał ludzi i dlatego kapłani JHWH skażą go na śmierć, po której
                      zmartwychwstanie i wstąpi do nieba?
                      Mówił że Jezus będzie synem JHWH czy synem Boga?
                      Bo to nie to samo...
                      Prawdziwy Jezus był synem Boga, a Jezus, o którym tak dużo pisał faryzeusz i
                      jego kumple był synem JHWH...
                      • oby.watel Re: Jezus nieudacznik 23.08.10, 20:27
                        To jasne jak słońce, że Izajasz mówi o Jezusie, bo kimże by innym? Przecież to
                        jasne jak słońce, że jak w jednej części Biblii jest proroctwo, to w drugiej
                        znajdzie się jego wypełnienie. Choćby nawet naciągnięte jak guma. Proroctwa
                        biblijne mają taką sprawdzalność jak wróżenie z fusów. Najlepiej to wiedzą
                        Świadkowie Jehowy, którzy regularnie coś "rozumiej" po czym jak się nie spełnia,
                        to odkrywają coś nowego. I tak od lat.
                        • krytykantka07 Re: Jezus nieudacznik 23.08.10, 20:42
                          oby.watel napisał:

                          > To jasne jak słońce, że Izajasz mówi o Jezusie, bo kimże by innym?

                          No ja bym się upierała, że Izajasz jako szanujący się Żyd nawet by nie wspominał
                          o Jezusie, który Żydom kazał podporządkować się Rzymianom ;).
                          Toż by go za taki pomysł zlinczowali!
                          Naród wybrany i ma się komuś kłaniać? ;)
                          Musiał wspominać ( jeśli mówił o Jezusie ) o kimś, kto był równie niepojęty i
                          pełen pychy jak bóg Żydów, skoro to on Jezusa Żydom zesłał...

                          > Przecież to > jasne jak słońce, że jak w jednej części Biblii jest proroctwo,
                          to w drugiej > znajdzie się jego wypełnienie.

                          I to wcale śmieszne nie jest.

                          > Choćby nawet naciągnięte jak guma. Proroctwa > biblijne mają taką
                          sprawdzalność jak wróżenie z fusów.

                          Chyba, że ktoś uprze się, aby do wypełnienia proroctwa doprowadzić ;).

                          > Najlepiej to wiedzą > Świadkowie Jehowy, którzy regularnie coś "rozumiej" po
                          czym jak się nie spełnia > , > to odkrywają coś nowego. I tak od lat.

                          A jak tłumaczą swoje pomyłki?
                          Gdyby ludzie choć trochę pomyśleli to wiedzieliby, że wystarczyło się nie
                          rozmnażać, aby proroctwa biblijne zawarte w Apokalipsie diabli wzięli.
                          Po wprowadzeniu religii Jezusa było to nawet łatwe ;).
                          Wtedy świat trwałby jeszcze co najwyżej 100 lat i kogo by obchodziło co się
                          stanie za lat tysiąc? ;)
                      • dziadek506 Re: Jezus nieudacznik 23.08.10, 20:53
                        krytykantka07 napisała:

                        > dziadek506 napisał:
                        >
                        > > Nie ma tak jasnej lampy żeby > ciebie oświecić
                        >
                        > No to spróbuj mi wyjaśnić, że Izajasz mówił o Jezusie.
                        > Jakie słowa Cię do tego przekonały?
                        > Mówił, że Jezus urodzi się w stajence, że królowie przyjadą złożyć mu hołd, że
                        > będzie nauczał ludzi i dlatego kapłani JHWH skażą go na śmierć, po której
                        > zmartwychwstanie i wstąpi do nieba?
                        > Mówił że Jezus będzie synem JHWH czy synem Boga?
                        > Bo to nie to samo...
                        > Prawdziwy Jezus był synem Boga, a Jezus, o którym tak dużo pisał faryzeusz i
                        > jego kumple był synem JHWH...
                        >
                        A chciażby Iz 2,1nn
                        • krytykantka07 Re: Jezus nieudacznik 23.08.10, 21:07
                          dziadek506 napisał:

                          > A chciażby Iz 2,1nn

                          Ty mi nie pisz co mam przeczytać, tylko napisz jak Ty rozumiesz to, co czytasz,
                          bazując na tym, co wiesz o Jezusie.
            • nehsa Re: Jezus nieudacznik 23.08.10, 21:41
              dziadek506 napisał:

              > nehsa
              > Izajasz 53 rozdział mówi o Jezusie
              > o jego śmierci
              > biblia katolicka zaznaczam katolicka
              > mówi o jednym Jezusie

              **Kłamiesz człowieku.
              Ale ja ciebie rozumiem, przecież pierwszym papieżem Kościoła
              rzymsko-katolickiego był Izraelczyk, żyd Judasz Iszkariota.
        • karbat Re: Jezus nieudacznik 23.08.10, 18:21
          dziadek506 napisał:

          > Św Paweł znał osobiście Św Piotra , razem głosili
          > Chrystusa zmartwychwstałego a Piotr był jednym z uczniów
          > Jezusa znał Go osobiście

          :o , widac , ze nie przeczytales swego pisma sfientego ,
          dowiedzialbys sie z niego , ze niejaki swienty Piotr z kapusiem
          Pawlem , zyli jak pies z kotem .
          Pawl ,ten obrzezany zyd byl za chrzeczeniem nieobrzezanych .Piotr
          wrecz przeciwnie byl niechetny ,aby przyjmowac do swej sekty
          nieobrzezanych .Przy winie ( ziolach ) dogadali sie co do strefy
          swych wplywow . Podzielil ich penis .

        • krytykantka07 Re: Jezus nieudacznik 23.08.10, 18:23
          dziadek506 napisał:

          > No nie do końca tak.
          > Św Paweł znał osobiście Św Piotra , razem głosili
          > Chrystusa zmartwychwstałego a Piotr był jednym z uczniów
          > Jezusa znał Go osobiście

          Faryzeusz z Tarsu znał Piotra, a jeszcze lepiej Szczepana.
          Przy kamienowaniu Szczepana zaświtała mu myśl jak wykorzystać religię Jezusa,
          skoro wyznawcy nawet gotowi byli na śmierć w imię Jezusa.
          Wtedy wymyślił jak stać się owcą.
          W duszy i tak wilkiem pozostał...
          Razem z Piotrem, bo faryzeusz był od niego sprytniejszy i to on Piotrowi
          dyktował jak ma się zachowywać i co mówić, głosili Jezusa zmartwychwstałego,
          chociaż na oczy Jezusa po zmartwychwstaniu nie widzieli.
          Bo Jezus po zmartwychwstaniu od razu poszedł do nieba...
          • dziadek506 Re: Jezus nieudacznik 23.08.10, 18:40
            krytykantka07
            a ty znowu swoje mądrości szkoda że nie prawdziwe
            • krytykantka07 Re: Jezus nieudacznik 23.08.10, 18:52
              dziadek506 napisał:

              > krytykantka07
              > a ty znowu swoje mądrości szkoda że nie prawdziwe

              Bardziej prawdziwe niż to, co Ty uważasz za mądrości.
              Wyjaśniam dlaczego Jezus niczego nie zmienił, a Ty upierasz się, że zmienił.
              Czyli to Ty nie wiesz, co Jezus chciał zmienić...
              I zmiana o której mówił Jezus wcale by Ci się nie spodobała, bo On mówił, że to
              ludzie sami mają dążyć do samodoskonalenia się a nie przypisywać komukolwiek
              swoich słabości.
              Dlatego po przyjęciu Jego religii już nikt nie był tym samym człowiekiem.
              • dziadek506 Re: Jezus nieudacznik 23.08.10, 19:08
                krytykantka07 napisała:

                > dziadek506 napisał:
                >
                > > krytykantka07
                > > a ty znowu swoje mądrości szkoda że nie prawdziwe
                >
                > Bardziej prawdziwe niż to, co Ty uważasz za mądrości.
                > Wyjaśniam dlaczego Jezus niczego nie zmienił, a Ty upierasz się, że zmienił.
                > Czyli to Ty nie wiesz, co Jezus chciał zmienić...
                > I zmiana o której mówił Jezus wcale by Ci się nie spodobała, bo On mówił, że to
                > ludzie sami mają dążyć do samodoskonalenia się a nie przypisywać komukolwiek
                > swoich słabości.
                > Dlatego po przyjęciu Jego religii już nikt nie był tym samym człowiekiem.
                >
                Jak to nic nie zmienił
                dał ci życie wieczne ale ty i tak w Niego nie wierzysz
                • krytykantka07 Re: Jezus nieudacznik 23.08.10, 19:29
                  dziadek506 napisał:

                  > Jak to nic nie zmienił

                  Ano nie zmienił, bo faryzeusz z Tarsu o to zadbał.
                  Nieba na ziemi stworzyć się nie dało...

                  > dał ci życie wieczne ale ty i tak w Niego nie wierzysz

                  Ależ Jezus wszystkim dał życie wieczne i każdy po śmierci pójdzie do nieba.
                  Dlaczego nie miałabym w to wierzyć?
                  Ja nie tylko w to wierzę.
                  Ja to wiem!
                  W końcu Bóg to tylko kochający ojciec, a nie jakiś tam sprawiedliwy sędzia...
                  On jednakowo kocha wszystkie swoje dzieci i po śmierci wszystkie zabiera do nieba.
                  • wanda43 Re: Jezus nieudacznik 24.08.10, 07:35
                    > On jednakowo kocha wszystkie swoje dzieci i po śmierci wszystkie zabiera do nie
                    > ba.
                    >
                    Skoro wszystkich, to jest to Ziemia bis, a nie Niebo. :)
                    • nehsa Re: Jezus nieudacznik 24.08.10, 10:12
                      wanda43 napisała:
                      że krytykantka07 napisała:
                      "On jednakowo kocha wszystkie swoje dzieci i po śmierci wszystkie
                      zabiera do nieba."

                      i wanda43 skomentowała:> >
                      "Skoro wszystkich, to jest to Ziemia bis, a nie Niebo. :)"

                      **krytykantka07, to kulturalny, życzliwy wszystkim człowiek.
                      W poszukiwaniu ideologii, która zadawalałaby WSZYSTKICH LUDZI
                      , w tym również i ją, za motto swojego projektu etycznego,
                      przyjęła zakłamaną treść Czterech Ewangelii, która według niej
                      , jest prawdziwa i brzmi:

                      OJCIEC WSZYSTKICH LUDZI, miłuje wszystkich ludzi, i to jednakowo


                      Wiarygodne świadectwa nieskończenie racjonalnej, uniwersalnej, zatem
                      i świeckiej Nauki Wszechmogącego Ojca, nie pozostawiaja nawet cienia
                      watpliwości, że nasz rodaczka krytykantka07, jest w błędzie.

                      Ew.św.Jana 5/29
                      "I pójdą ci, którzy dobrze czynili, na powstanie żywota; ale
                      ci, którzy źle czynili, na powstanie sądu."

                      Trzeba przy tym wiedzieć, że spośród trzech wzorców etycznych,
                      podanych nam w Nauce Ojca(Boga), obowiązujacy wzorzec postępowania,
                      którego jesteśmy nosicielami, a którym to wzorcem jest
                      solidarność, nie jest DOBREM.

                      Zatem w Dniu Sądnym, nie należy się spodziewać tłumu
                      czyniących DOBRO.

                      Jakość sprawiedliwego postępowania określaną DOBREM, posiada
                      postępowanie dowdzące naszego MIŁOSIERDZIA, a także dowodzące
                      naszej MIŁOŚCI.

                      I na marginesie. Zatem słynne zawołanie polskich obłudników
                      filozoficzno-teologiczno-kapłańsko-politycznych - "NIE MA
                      WOLNOŚCI BEZ SOLIDARNOŚCI"
                      , jest dowodem prymitywnej ciemnoty i
                      nierozumienia Nauki Ojca(Boga), Którego Imieniem jest WOLNOŚĆ!
                      • krytykantka07 Re: Jezus nieudacznik 24.08.10, 10:54
                        Drogi przyjacielu.
                        To, co wypisywał Jan to jakieś wierutne bzdury.
                        Wtedy wszyscy musieliby pójść na zatracenie, bo nie każdy dzięki innym ludziom
                        otrzymał szansę, aby być dobrym, a nawet jeśli otrzymał to i tak innym przez to
                        życia nie ułatwił...

                        Dlatego kochający ojciec wszystkie swoje dzieci zabierze do nieba bez względu na
                        to, co na ziemi robili...

                        Nie można rozpatrywać historii ludzi inaczej niż ciągu zdarzeń.
                        A to już oznacza jedno: ludzie nie mogą odpowiadać ani za złe, ani za dobre w
                        swoim mniemaniu uczynki, bo to jednostki, które nimi kierują mają na nich wpływ...

                        Jezus chciał, aby na ziemi było niebo, bo co do tego, że po śmierci wszystkich
                        czeka niebo nie ma wątpliwości...
                        • dziadek506 Re: Jezus nieudacznik 24.08.10, 16:44
                          Krytykantka 07
                          Wierutne bzdury to ty wypisujesz
                          a nie św Jan .
                          Chyba że masz jakąś prywatną biblię
                          co takie niedorzeczności podaje
                          • krytykantka07 Re: Jezus nieudacznik 24.08.10, 16:53
                            dziadek506 napisał:

                            > Krytykantka 07
                            > Wierutne bzdury to ty wypisujesz > a nie św Jan .

                            Ja wypisuję wierutne bzdury, bo mówię to co mówił Jezus czyli, że Bóg jest
                            lepszym ojcem od najlepszego ziemskiego ojca?
                            W interpretacji ewangelistów Bóg byłby ojcem porównywalnym z ziemskimi ojcami i
                            to niekoniecznie doskonałymi!
                            Bóg ojciec nie może być sędzią, bo żaden doskonały ojciec sędzią nie jest, a
                            winę za błędy dzieci będąc uczciwym sobie przypisać musi...

                            > Chyba że masz jakąś prywatną biblię > co takie niedorzeczności podaje

                            Niedorzeczności?
                            Uzasadnij, co w stwierdzeniu, że Bóg nie ukarze ludzi bo wtedy musiałby ukarać
                            wszystkich jest niedorzeczne...
                            • dziadek506 Re: Jezus nieudacznik 24.08.10, 19:01
                              krytykantka 07
                              Pozwól że zapytam , czy ty wyznajesz katolicyzm
                              czy jakąś inną religię
                              • krytykantka07 Re: Jezus nieudacznik 24.08.10, 19:15
                                dziadek506 napisał:

                                > krytykantka 07
                                > Pozwól że zapytam , czy ty wyznajesz katolicyzm
                                > czy jakąś inną religię

                                To już było tłumaczone.
                                Religię, którą głosił Jezus.
                                Ale nie neojudaizm nazwany chrześcijaństwem, z którym Jezus nic wspólnego nie miał.
                                I tym bardziej nie katolicyzm.
                                Zgodnie z nauką Jezusa w Jego Kościele grzechów nie było.
                                Zatem grzeszny Kościół ( choćby nawet w nikłej części ) mnie nie obchodzi.
                                Wtedy ci co są dobrzy biorą odpowiedzialność za to, że inni mogą być źli.
                                Tego Jezus na pewno nie chciał...
                                • dziadek506 Re: Jezus nieudacznik 24.08.10, 19:25
                                  krytykantka07 napisała:

                                  > dziadek506 napisał:
                                  >
                                  > > krytykantka 07
                                  > > Pozwól że zapytam , czy ty wyznajesz katolicyzm
                                  > > czy jakąś inną religię
                                  >
                                  > To już było tłumaczone.
                                  > Religię, którą głosił Jezus.
                                  > Ale nie neojudaizm nazwany chrześcijaństwem, z którym Jezus nic wspólnego nie m
                                  > iał.
                                  > I tym bardziej nie katolicyzm.
                                  > Zgodnie z nauką Jezusa w Jego Kościele grzechów nie było.
                                  > Zatem grzeszny Kościół ( choćby nawet w nikłej części ) mnie nie obchodzi.
                                  > Wtedy ci co są dobrzy biorą odpowiedzialność za to, że inni mogą być źli.
                                  > Tego Jezus na pewno nie chciał...
                                  >
                                  Czy ty jesteś bez grzechu ?
                                  • krytykantka07 Re: Jezus nieudacznik 24.08.10, 19:44
                                    dziadek506 napisał:

                                    > Czy ty jesteś bez grzechu ?

                                    Nie popełniam więcej grzechów niż muszę, ale przynależności do organizacji nie
                                    wykorzystuję, aby mówić, że w mojej organizacji są i tacy, którzy są święci.
                                    Bo wtedy usprawiedliwiałabym własne skłonności do grzechu i chowałabym się za nimi.
                                    A to podłość!
                                    O moich grzechach rozmawiam z Bogiem i staram się doskonalić, a nie szukam
                                    usprawiedliwienia...
                                    • dziadek506 Re: Jezus nieudacznik 24.08.10, 19:52
                                      krytykantka07 napisała:

                                      > dziadek506 napisał:
                                      >
                                      > > Czy ty jesteś bez grzechu ?
                                      >
                                      > Nie popełniam więcej grzechów niż muszę, ale przynależności do organizacji nie
                                      > wykorzystuję, aby mówić, że w mojej organizacji są i tacy, którzy są święci.
                                      > Bo wtedy usprawiedliwiałabym własne skłonności do grzechu i chowałabym się za n
                                      > imi.
                                      > A to podłość!
                                      > O moich grzechach rozmawiam z Bogiem i staram się doskonalić, a nie szukam
                                      > usprawiedliwienia...
                                      >

                                      Jeżeli ktoś cię zmusza do złego czynu
                                      to ty wtedy nie masz grzechu.
                                      Z resztą można się zgodzić
                                      • nehsa Re: Jezus nieudacznik 24.08.10, 23:05
                                        Ale powinniście sobie zdać sprawę z faktu, że nikt z was nie
                                        rozróżnia pomiedzy grzechem, a złem.
                                        Dziesiatki razy pisałem o tym , więc tylko przypominam uprzejmie, że:
                                        grzech, jest czynem, który możemy popełnić tylko mową, której
                                        sens jest niematerialny, chociaż jego nośnikiem jest materiualna
                                        fala akustyczna.


                                        Natomiast zło, jest zawsze czynem materialnym, popełniamy je
                                        zmysłami, głównie dotykiem.
                                        • karbat Re: Jezus nieudacznik 25.08.10, 02:41
                                          Krytykantka 07 :
                                          >Bóg ojciec nie może być sędzią, bo żaden doskonały ojciec sędzią
                                          >nie jest, a winę za błędy dzieci będąc uczciwym sobie przypisać
                                          >musi...

                                          nie pozbawione sensu .... oczywiscie gdyby jakis bog istnial .

                                          >Uzasadnij, co w stwierdzeniu, że Bóg nie ukarze ludzi bo wtedy
                                          >musiałby ukarać wszystkich jest niedorzeczne...

                                          jesli juz nie wszystkich to tych co zasluzyli sobie na kare , ale
                                          tego nie robi . Bog jest slepy i gluchy ,... zsyla na niemowlaki
                                          nieuleczalne choroby .

                                          Co bog bedzie robic po smierci ludzi ,na tzw. "sadzie ostatecznym" ,
                                          sa to wszystko wyssane z palca bzdury wielebnych cwaniakow - goowno
                                          wiedza na ten temat .
                                          Powinni dla elementarnej uczciwosci ,trzymac swe dzioby zamkniete ,
                                          a nie bzdurzyc , spekulowac - wciskac ludziom ciemnote , sugerujac ,
                                          ze wiedza co bedzie po smierci . Co jakis bog bedzie robic .

                                          Bog wg katolikow ma robic jak oni twierdza ... hehehehe

                                          Bog musi robic tak jak mowia katoliki , bo ...
                                          " sami " sobie go sobie wymyslili :o
                                          • krytykantka07 zmień tytuł wątka przyjacielu ;) 25.08.10, 08:27
                                            karbat napisał:

                                            > Krytykantka 07 :
                                            > >Bóg ojciec nie może być sędzią, bo żaden doskonały ojciec sędzią
                                            > >nie jest, a winę za błędy dzieci będąc uczciwym sobie przypisać
                                            > >musi...

                                            > nie pozbawione sensu .... oczywiscie gdyby jakis bog istnial .

                                            Cieszę się, że z tym się zgadzasz.
                                            I to właśnie uświadamiał ludziom Jezus.
                                            Ale faryzeusze takiego Boga nie chcieli, bo takimi ojcami nie byli i nie
                                            rozumieli jak ojciec, którego należy czcić może się mylić...
                                            Bóg był nieomylny i jego kapłani takoż.
                                            Jak wiemy do doskonałości i bogu i jego kapłanom dużo brakowało.
                                            Ale kapłani doskonalić się nie chcieli i przyznać się do tego, że doskonali nie są.
                                            Raczej wymyślali dlaczego doskonali nie są...
                                            To wszystko była wina grzeszników!
                                            Jezus im to wyjaśniał obarczając ich winą.
                                            I o to wszystko się rozbiło.

                                            Tłumaczyłam już jak Jezus potraktował tych, co chcieli ukamienować cudzołożnicę.
                                            Kazał im postawić się na miejscu jej ojca i wziąć na siebie winę za to, co się
                                            stało.
                                            Powodów było mnóstwo i do tego był to ciąg zdarzeń, którego oni wyłapać nie
                                            umieli, bo byli zbyt mało inteligentni, a zbyt pełni pychy.
                                            Jezus od razu im ten ciąg zdarzeń wykazał.
                                            Bóg nie kazałby im ukamienować nikogo.
                                            Z prostego powodu: problem winy i kary to ciąg zdarzeń...

                                            Co do karania dzieci to już było tłumaczone.
                                            Nie Bóg ich karze.
                                            Ukarali ich ludzie.
                                            I tu też masz ciąg zdarzeń...
                                            Dzieci cierpią za błędy przodków.
                                            Aby tego uniknąć w przyszłości trzeba byłoby zmienić metodę płodzenia dzieci i
                                            na świat musiałyby przychodzić tylko dzieci bez wad genetycznych i do tego
                                            zmodyfikowane genetycznie...
                                            Niestety, ale kiedyś ten łańcuch zdarzeń musi zostać przerwany!
                                      • krytykantka07 uważaj co piszesz przyjacielu ;) 25.08.10, 08:58
                                        dziadek506 napisał:

                                        > Jeżeli ktoś cię zmusza do złego czynu
                                        > to ty wtedy nie masz grzechu.
                                        > Z resztą można się zgodzić

                                        W jaki to sposób można kogoś zmusić do złego czynu?
                                        A co powiesz na to, że zmuszają okoliczności na które nie masz wpływu, a na
                                        które wpływ mieli inni ludzie?
                                        Grzech jest popełniany też zaniedbaniem...
                                        Więc tak łatwo nie rozgrzeszaj i nie potępiaj.
                                        Bo nie ten jest winien, co jest winien.
                                        Jezus to wyraźnie tłumaczył.
                                        Problem winy i kary to ciąg zdarzeń...
                                        Czasami winien jest ten, którego wcale się o to nie podejrzewa.
                                        A najbardziej są winni przywódcy, bo to oni stanowią chore prawa i nie biorą
                                        odpowiedzialności za skutki swoich decyzji...
                                        Zwykli ludzie są tylko pionkami.
                                        I wcale nie są źli, tylko zagubienie i niepewni.
                                        To potrzeba poczucia bezpieczeństwa zmusza ich do popełniania złych czynów.
                                        Ale poczucie bezpieczeństwa powinni właśnie zapewnić im przywódcy, którzy chcą
                                        dlatego być przywódcami.
                                        A przynajmniej tak mówią.
                                        Po wprowadzeniu religii Jezusa właśnie przywódcy byli od tego, aby zapewnić
                                        ludziom poczucie bezpieczeństwa...
                                        Wtedy po 2 tysiącach lat stosowania religii Jezusa nikt nie musiałby bać się o
                                        to, że jego poczucie bezpieczeństwa nie zostanie mu zapewnione.
                                        I absolutnie nie mówię tu o jałmużnie!
                                        • karbat Re: Jezus nieudacznik 25.08.10, 10:09
                                          > Krytykantka 07 :
                                          >karbat napisal ;
                                          > >Bóg ojciec nie może być sędzią, bo żaden doskonały ojciec sędzią
                                          > >nie jest, a winę za błędy dzieci będąc uczciwym sobie przypisać
                                          > >musi...

                                          > nie pozbawione sensu .... oczywiscie gdyby jakis bog istnial .

                                          **Cieszę się, że z tym się zgadzasz.
                                          **I to właśnie uświadamiał ludziom Jezus.

                                          co mowil Jezus , mozna sobie poczytac w swietej ksiazce katolikow .
                                          Po drugie to Ty , uswiadamiasz ludziom co niejaki Jezus ze swietej
                                          ksiegi katolikow mial na mysli .Interpretujesz go jak ci pasuje ,to
                                          co ci nie pasuje w postaci biblijnego Jezusa ( czy tez jego boga )
                                          wyrzucasz na smietnik , zbywasz milczeniem .

                                          *Co do karania dzieci to już było tłumaczone.
                                          *Nie Bóg ich karze. Ukarali ich ludzie.
                                          *I tu też masz ciąg zdarzeń...
                                          *Dzieci cierpią za błędy przodków.
                                          *Aby tego uniknąć w przyszłości trzeba byłoby zmienić metodę
                                          *płodzenia dzieci i na świat musiałyby przychodzić tylko dzieci bez
                                          *wad genetycznych i do tego zmodyfikowane genetycznie...
                                          *Niestety, ale kiedyś ten łańcuch zdarzeń musi zostać przerwany!

                                          no i na co ci jest porztebny jakis bog .. wszechmocny , doskonaly
                                          stworzyciel rzeczy widzialnych i niewidzialnych . po co ? do czego ?
                                          Sama poprawiasz mozesz sobie poprawic bledy twojego boga .
                                          A moze ten twoj bog tez jest nieudacznikiem ... .

                                          Bog wg katolikow musi robic jak oni twierdza .....

                                          Bog wg ktytykantka07 , musi postepowac jak ona twierdzi ....

                                          Bog musi robic tak jak mowia katoliki , bo ...
                                          " sami " sobie go sobie wymyslili :o

                                          Bog musi robic/nie robic tak jak mowi krytykantka07 ,bo
                                          sama sobie go wymyslila ... na miare wlasnej wyobrazni .
                                          • krytykantka07 Re: Jezus nieudacznik 26.08.10, 08:26
                                            karbat napisał:

                                            > co mowil Jezus , mozna sobie poczytac w swietej ksiazce katolikow .

                                            To, co mówił Jezus można wyczytać pomiędzy wierszami w świętej księdze katolików.
                                            Ale trzeba umieć czytać.

                                            > Po drugie to Ty , uswiadamiasz ludziom co niejaki Jezus ze swietej
                                            > ksiegi katolikow mial na mysli .Interpretujesz go jak ci pasuje ,to > co ci
                                            nie pasuje w postaci biblijnego Jezusa ( czy tez jego boga )> wyrzucasz na
                                            smietnik , zbywasz milczeniem .

                                            Po drugie.
                                            Uświadamiam ludziom co znaczy miłość ojcowska.
                                            I do tego doskonała.
                                            Żydzi tego i tak nie rozumieli, bo jednym z przykazań Mojżesza było: " czcij
                                            ojca swego ".
                                            A to oznacza, że nawet ojciec psychopata i tak godzien był czci.
                                            Stąd Żydzi boga psychopatę uznali za ojca.

                                            > no i na co ci jest porztebny jakis bog .. wszechmocny , doskonaly
                                            > stworzyciel rzeczy widzialnych i niewidzialnych . po co ? do czego ?

                                            A na to, aby ludzie nie musieli do końca rezygnować z tego w co wierzą, bo za
                                            bardzo się boją, żeby zrezygnować.
                                            A boją się dlatego, że ci co chcieliby ich wyzwolić nie są uczciwi.
                                            Owszem są politycznie poprawni, ale na politycznej poprawności wydolnego systemu
                                            nie da się zbudować.
                                            Polityczna poprawność to w końcu oszustwo!
                                            Dlatego chcę aby uwierzyli w prawdziwego Jezusa, który mówił o prawdziwie
                                            doskonałym ojcu, który ich kocha i będzie kochał nawet jak przestaną latać do
                                            kościoła.
                                            Nic w Jego miłości do nich się nie zmieni.

                                            > Sama poprawiasz mozesz sobie poprawic bledy twojego boga .
                                            > A moze ten twoj bog tez jest nieudacznikiem ... .

                                            Niczego nie poprawiam.
                                            Napisałam już, że Bóg nie ingeruje.
                                            I dlatego uczciwość nakazuje znaleźć drogę, która będzie korzystna dla wszystkich.
                                            Jezus ją znalazł, acz korzystna ona dla wyznawców JHWH nie była.
                                            Chociaż ich wcale nie prześladował.
                                            Ale wyznawcy JHWH to wzorem swojego boga psychopaci.
                                            I do tego o osobowości perwersyjno - narcystycznej.
                                            Tacy gdy nastawić drugi policzek tym bardziej nienawidzą acz politycznie
                                            poprawni są.

                                            > Bog wg katolikow musi robic jak oni twierdza .....

                                            Tak jak twierdzą ci, co nie rozumieją słowa: " doskonały ojciec ".

                                            > Bog wg ktytykantka07 , musi postepowac jak ona twierdzi ....

                                            Bóg wg. krytykantki postępuje tak jak doskonały ojciec.
                                            A raczej jak matka, bo sam Jezus mówił: " jam was zrodził ".
                                            Czym jest doskonała miłość macierzyńska na pewno nie masz pojęcia ;).

                                            > Bog musi robic tak jak mowia katoliki , bo ... > " sami " sobie go sobie
                                            wymyslili :o

                                            Owszem i do tego na miarę swoich własnych możliwości poznania świata.

                                            > Bog musi robic/nie robic tak jak mowi krytykantka07 ,bo
                                            > sama sobie go wymyslila ... na miare wlasnej wyobrazni .

                                            Krytykantka tylko rozumie czym jest doskonała miłość Boga.
                                            Dlatego Bóg teraz nie ingeruje, a po śmierci wszyscy będą w niebie.
                    • krytykantka07 Re: Jezus nieudacznik 24.08.10, 10:48
                      wanda43 napisała:

                      > Skoro wszystkich, to jest to Ziemia bis, a nie Niebo. :)

                      Niebo, a nie jakaś tam ziemia bis!
                      Bez walk o władzę i bez cierpienia...
                      Tylko wieczna radość i szczęście, bo na to ludzie zasługują.
                      • oby.watel Re: Jezus nieudacznik 24.08.10, 10:53
                        I jak sobie to wyobrażasz? Że jeden nie będzie pod drugim kopał dołków, chociaż
                        właśnie kopanie sprawia mu radość i uszczęśliwia?
                        • krytykantka07 Re: Jezus nieudacznik 24.08.10, 10:58
                          oby.watel napisał:

                          > I jak sobie to wyobrażasz? Że jeden nie będzie pod drugim kopał dołków,
                          chociaż > właśnie kopanie sprawia mu radość i uszczęśliwia?

                          Nie będzie miał powodów do kopania dołków ;).
                          Niczego dzięki temu nie osiągnie.
                          • oby.watel Re: Jezus nieudacznik 24.08.10, 11:07
                            No i co z tego, skoro lubi i to mu sprawia radość? A jeśli Pan przed przyjęciem
                            ludzi do raju "podrasuje" ich nieco, to czy to nadal będą ludzie? Nigdy żadna
                            utopia nie sprawdziła się. Ani komunizm, który zakładał równość, ani raj, który
                            zakłada to samo, co komunizm, tylko jeszcze bardziej. Nie na tym poziomie
                            rozwoju ludzkości.
                            • krytykantka07 Re: Jezus nieudacznik 24.08.10, 11:22
                              oby.watel napisał:

                              > No i co z tego, skoro lubi i to mu sprawia radość?

                              Mylisz się.
                              Szkodzenie innym nie sprawia ludziom przyjemności.
                              Ludzie ( z małymi wyjątkami ) nie są źli, tylko zagubieni i niepewni.
                              A przede wszystkim chcą sobie zapewnić bezpieczeństwo...
                              To wynika z ich potrzeby poczucia bezpieczeństwa.

                              > A jeśli Pan przed przyjęciem > ludzi do raju "podrasuje" ich nieco, to czy to
                              nadal będą ludzie?

                              Oczywiście, że to nie będą tacy ludzie, których znasz.
                              Potrzeb mieć nie będą ;).

                              > Nigdy żadna > utopia nie sprawdziła się.

                              A jak miała się sprawdzić, skoro nieudacznicy się zabrali za jej realizację?

                              > Ani komunizm, który zakładał równość, ani raj, który > zakłada to samo, co
                              komunizm, tylko jeszcze bardziej.

                              Komunizm zakładał to samo co chrześcijaństwo czyli neojudaizm.
                              A wiadomo, co za równość zakłada judaizm ;).

                              > Nie na tym poziomie > rozwoju ludzkości.

                              Słuszna uwaga ;).
                              Zatem po tych dwóch tysiącach lat powinni już dojrzeć...
                              Jezus uczył samodoskonalenia się, ale oszuści doskonalić wolą innych.
                              Mit " więcej " funkcjonuje jak należy i nie uczy odpowiedzialności ;).
      • nehsa Re: Jezus nieudacznik 29.08.10, 06:46
        Fundamentem bałwochwalczej religii katolickiej, jest kłamstwo
        Judasza Iszkarioty, a tym "apostołem", który utrawlił to kłamstwao
        niezwykle skutecznie, był żyd Paweł, święty wśród katolickiej
        gawiedzi.

        Innymi słowy, katolicyzm, to nauka pogardy Nauką
        Wszechmogącego Ojca, to nauka pogardy Synem(Bogiem)
        ŚWIATŁOŚCIĄ, i Jego męczeństwem na krzyżu, i Jego
        zmartwychwstaniem
        , reasumując: katolicyzm to nauka plugawa, a
        wszyscy księża, to tępi, plugawi ludzie
        .

        A dlaczego o tym piszę?

        Piszę o tym dlatego, ponieważ ROZUM = człowieczeństwo, jest
        zależne od Stwórcy
        , co jest faktem niemożliwym do zaprzeczenia,
        i fakty potwierdzające tę zależność, podałem.
    • krytykantka07 Re: Jezus nieudacznik 23.08.10, 18:32
      karbat napisał:

      > z tego co sobie zaplanowal , nic mu nie wypalilo .
      > Widzial siebie ; > krolem zydowskim ( rzadzycym 12-stoma plemionami zydow ) ,

      A kto Ci takich bzdur nagadał?
      Jezus nikim rządzić nie zamierzał.

      > stworzenie nieba na ziemi, rychle nadejscie krolestwa niebieskiego

      Stworzenie nieba na ziemi jak najbardziej przy wykorzystaniu przez ludzi
      talentów danych od Boga.

      > walka z wladzami swiatynii, obalenie zwyczajaow ,obrzadkow
      > starozydowskich - wszystko FIASKO .

      Jaka walka, skoro wystarczyło ich ignorować i modlić się w domu?

      > W kraju wybranym , przez boga-ojca - Jezusa , nic sie nie zmienilo .

      Bo nikt nie pojął co mówił Jezus.
      Zresztą co się dziwisz?
      Ty też po 2 tysiącach lat i do tego będąc mądrzejszy od prymitywnych Żydów tak
      samo nie rozumiesz...

      > Dopiero Rzymianie w dwadziescia lat po smierci tego nieszczesnego
      > zyda , dokonali zmian , drastycznych - radykalnych .

      Chcesz powiedzieć, że Szczepan został ukamienowany 20 lat po Jezusie?

      > Jezus nieudacznikiem byl niemalym .

      Jezus był synem Boga.
      Ale swojej władzy nie wykorzystał, bo nie był synem JHWH!
      Nieudacznik wg. Ciebie to ktoś, kto rezygnuje z użycia siły wobec słabszych od
      siebie?

      > gdyby nie agent - kapus , mitoman i maniak w wierze niejaki Pawel
      > z Tarsu , ktory zrobil z infantylnej, > wiary Jezusa ,... wiare w Jezusa , >
      pamiec o tymze by zniknela bezpowrotnie .

      Tak, a dzięki kapusiowi mamy teraz chrześcijaństwo czyli jeden neojudaizm i
      islam czyli drugi neojudaizm i Żydzi rządzą całym światem...
      • karbat Re: Jezus nieudacznik 23.08.10, 21:36
        krytykantka07 napisała:
        > karbat napisał:

        > A kto Ci takich bzdur nagadał?
        > Jezus nikim rządzić nie zamierzał.

        INRI - Jezus z Nazaretu krol zydowski

        > Stworzenie nieba na ziemi jak najbardziej przy wykorzystaniu przez
        >ludzi talentów danych od Boga.

        niebo na ziemi ... malo , ze nieudacznik to do tego utopista ;o

        > Jaka walka, skoro wystarczyło ich ignorować i modlić się w domu?

        po co biegal do Synagogi ,po co biegal po swiatyni i wszczynal
        awantury . Po co robil ludziom wode z mozgu ... obiecujac im to
        czego nigdy sam nie spelnil i nie spelni .

        > > W kraju wybranym , przez boga-ojca - Jezusa , nic sie nie
        zmienilo .
        > Bo nikt nie pojął co mówił Jezus.

        co robil Jezus - bog , dla swego umeczonego narodu obrzezanych poza
        biciem piany i gadaniem z ktorego NIC nie wynikalo dla obrzezanych
        wspolplemiencow .

        > > Dopiero Rzymianie w dwadziescia lat po smierci tego
        nieszczesnego zyda , dokonali zmian , drastycznych - radykalnych .

        > Chcesz powiedzieć, że Szczepan został ukamienowany 20 lat po
        >Jezusie?

        nie . Wyslano Zydow na banicje , wiele sie zmienilo w ich zyciu .
        Wszechwiedzacy Jezus tego nie przewidzial .

        > Jezus był synem Boga.

        powiedz to obrzezanym Izraelitom , maja lepsze pojecie o tym co sie
        wowczas dzialo w ich kraju od kazdego katolika .

        > Ale swojej władzy nie wykorzystał, bo nie był synem JHWH!
        > Nieudacznik wg. Ciebie to ktoś, kto rezygnuje z użycia siły wobec
        słabszych od siebie?

        nie wiem o kim mowisz , ten ze stron biblii byl synem JHWE ,
        sadzisz , ze byl obrzezany , chodzil do Synagogi dla zmylki ,
        niepoznaki ...
        • krytykantka07 Re: Jezus nieudacznik 26.08.10, 08:42
          karbat napisał:

          > INRI - Jezus z Nazaretu krol zydowski

          Ten napis to była kpina z Żydów ze strony Piłata.
          Oskarżyli Jezusa o to, że mówił o sobie, że jest królem żydowskim, bo sam Jezus
          mówił, że Jego królestwo nie jest z tego świata.
          Sami się zreflektowali za późno, ale Piłat im odrzekł: " com napisał napisałem "
          i napisu nie kazał zmienić.

          > niebo na ziemi ... malo , ze nieudacznik to do tego utopista ;o

          Racjonalista i do tego uczciwy.
          Tylko uczciwi racjonaliści mogą na ziemi niebo stworzyć.

          > po co biegal do Synagogi ,po co biegal po swiatyni i wszczynal
          > awantury . Po co robil ludziom wode z mozgu ... obiecujac im to
          > czego nigdy sam nie spelnil i nie spelni .

          To już było tłumaczone.
          Jezus tłumaczył ludziom prawdę o Bogu.

          > co robil Jezus - bog , dla swego umeczonego narodu obrzezanych poza > biciem
          piany i gadaniem z ktorego NIC nie wynikalo dla obrzezanych > wspolplemiencow .

          Wynikało.
          Mieli pogodzić się z Rzymem i zapomnieć o swoim wybraństwie.
          Odsunąć się od JHWH i zacząć się doskonalić jak wierzący w Boga.

          > nie . Wyslano Zydow na banicje , wiele sie zmienilo w ich zyciu .
          > Wszechwiedzacy Jezus tego nie przewidzial .

          Przewidział.
          Mówił o wypaczeniu Jego religii.

          > powiedz to obrzezanym Izraelitom , maja lepsze pojecie o tym co sie > wowczas
          dzialo w ich kraju od kazdego katolika .

          Mają, bo nadal wierzyli w JHWH i dlatego stało się to co normalnie się do tej
          pory dzieje.
          Izraelici wszak swojej mentalności nie zmienili, a zarazili nią innych.

          > nie wiem o kim mowisz , ten ze stron biblii byl synem JHWE ,

          Owszem, ale ten o którym z biblii możesz poczytać między wierszami - nim nie był.

          > sadzisz , ze byl obrzezany , chodzil do Synagogi dla zmylki ,
          > niepoznaki ...

          Ani nie był obrzezany, bo nikt tego nie był w stanie potwierdzić, ani do
          synagogi nie chodził.
          Poznajemy Go dopiero wtedy gdy zaczyna nauczać.
          Reszta łącznie z życiorysem Jezusa to brednie.
          Brednie, które miały uzasadnić, że Żydzi są narodem wybranym...
          Ale Żydów nigdy nie było stać na refleksję do czego sami doprowadzili siebie i
          cały świat gdy wszyscy mądrzy przywódcy uwierzyli, że jest tylko jeden bóg,
          który pomaga im wygrać z wrogami czczącymi tego samego boga.
          A Ciebie na taką refleksję stać?
          Czy po uwierzeniu w to, co mówił Jezus o Bogu można było zacząć jakąkolwiek wojnę?
          Na logikę rzecz biorąc Bóg musiałby wszystkich wspierać czyli tak samo jakby nie
          wspierał nikogo...
          • karbat Re: Jezus nieudacznik 26.08.10, 12:56
            krytykantka07 napisała:
            > karbat napisał:

            > > INRI - Jezus z Nazaretu krol zydowski

            > Ten napis to była kpina z Żydów ze strony Piłata.
            > Oskarżyli Jezusa o to, że mówił o sobie, że jest królem żydowskim,
            >bo sam Jezu mówił, że Jego królestwo nie jest z tego świata.
            > Sami się zreflektowali za późno, ale Piłat im odrzekł: " com
            >napisał napisałem "i napisu nie kazał zmienić.

            ;) ,
            Gratuluje ci , sam ksiadz katol lepiej by tego nie wytlumaczyl .
            Wyjasnienia klechow siedza ci mocno wbite w twej glowce - przez
            sutannikow .

            podaj text w ktorym Pilat mowi o tej kpinie ! , a nie wkadaj
            Pilatowi slow , mysli , wg twojej czy twojego ksiedza
            interpretacji . manipulujesz w swej naiwnosci ;) .

            walneli mu taka tabliczke bo sie uwazal za krola zydowskiego
            obiecujacego ciemnocie niebo na ziemi .

            • krytykantka07 Re: Jezus nieudacznik 27.08.10, 10:26
              karbat napisał:

              > Gratuluje ci , sam ksiadz katol lepiej by tego nie wytlumaczyl .
              > Wyjasnienia klechow siedza ci mocno wbite w twej glowce - przez
              > sutannikow .

              Dlaczego miałabym z nich rezygnować skoro one pasują do mojej teorii?
              Wykorzystuję je najlepiej jak potrafię ;).

              > podaj text w ktorym Pilat mowi o tej kpinie ! , a nie wkadaj
              > Pilatowi slow , mysli , wg twojej czy twojego ksiedza
              > interpretacji . manipulujesz w swej naiwnosci ;) .

              Tekstu już dawno nie ma ;).
              Ale można go przeciwko wierzącym wykorzystać.
              Piłat bał się, że Jezus będzie królem żydowskim, który zagrozi samemu cezarowi.
              Tak go postraszyli Żydzi.
              Toż to fantastyczna wiadomość i dlaczego miałabym jej nie wykorzystać?

              > walneli mu taka tabliczke bo sie uwazal za krola zydowskiego
              > obiecujacego ciemnocie niebo na ziemi .

              Nigdy Jezus o sobie nie mówił inaczej, niż że jest synem Boga i Bóg Go posłał.
              To Żydzi doszukali się w nim kogoś z przepowiedni i dodali mu życiorys Żyda, w
              którym były elementy znane ze ST.
              A jakie to elementy to już tłumaczone było...
              Chyba pamiętasz? ;)
              • karbat Re: Jezus nieudacznik 27.08.10, 11:32
                krytykantka07 napisała:
                > karbat napisał:

                > > Gratuluje ci , sam ksiadz katol lepiej by tego nie wytlumaczyl .
                > > Wyjasnienia klechow siedza ci mocno wbite w twej glowce - przez
                > > sutannikow .

                > Dlaczego miałabym z nich rezygnować skoro one pasują do mojej
                teorii? Wykorzystuję je najlepiej jak potrafię ;).

                wiara nie jest poczatkiem , ona jest koncem wiedzy / Goethe/
                • krytykantka07 Re: Jezus nieudacznik 27.08.10, 11:37
                  karbat napisał:

                  > wiara nie jest poczatkiem , ona jest koncem wiedzy / Goethe/

                  Zgadzam się.
                  Początkiem jest wiedza.
                  Później zaczyna się wiara...
                  • karbat Re: Jezus nieudacznik 27.08.10, 12:07
                    krytykantka07 napisała:
                    > karbat napisał:

                    > > wiara nie jest poczatkiem , ona jest koncem wiedzy / Goethe/

                    > Zgadzam się.
                    > Początkiem jest wiedza.
                    > Później zaczyna się wiara...

                    wierzyc - nie chciec wiedziec co jest prawda

                    wierzyc ... jest latwiej niz myslec
                    • krytykantka07 Re: Jezus nieudacznik 27.08.10, 12:15
                      karbat napisał:

                      > wierzyc - nie chciec wiedziec co jest prawda

                      Kolejny raz się zgadzam.
                      Wierzyć to nie chcieć wiedzieć, że prawdą jest coś w co wierzą inni.

                      > wierzyc ... jest latwiej niz myslec

                      Fakt, nie każdy da rady wszystko samemu sprawdzić ;).
                      Czasami innym zaufać trzeba.
                      Inaczej życia by nam nie stało na eksperymenty...
                      A i zdolności nie każdy posiada.
                      • karbat Re: Jezus nieudacznik 27.08.10, 12:27
                        krytykantka07 napisała:
                        > karbat napisał:

                        > > wierzyc - nie chciec wiedziec co jest prawda

                        > Kolejny raz się zgadzam.
                        > Wierzyć to nie chcieć wiedzieć, że prawdą jest coś w co wierzą
                        >inni.

                        > > wierzyc ... jest latwiej niz myslec

                        > Fakt, nie każdy da rady wszystko samemu sprawdzić ;).
                        > Czasami innym zaufać trzeba.
                        > Inaczej życia by nam nie stało na eksperymenty...
                        > A i zdolności nie każdy posiada.

                        wierzysz w wiare a nie w wiedze :o
                        wiara - wiedza , nie sa pojeciami tozsamymi -
                        dla ciebie , widze , ze tak , ale to juz twoj problem ;).
                        • krytykantka07 Re: Jezus nieudacznik 27.08.10, 14:33
                          karbat napisał:

                          > wierzysz w wiare a nie w wiedze :o

                          Nie przyjacielu.
                          Wierzę tak jak Ty w wiedzę innych.

                          > wiara - wiedza , nie sa pojeciami tozsamymi -

                          Jak dla wszystkich.
                          Zależy to tylko od tego komu wierzą.
                          Wierzą tym, co mają wiedzę, która ich przekonuje.

                          > dla ciebie , widze , ze tak , ale to juz twoj problem ;).

                          Z Twojego wywodu wynika, że masz taki sam problem...
                          Po prostu wierzysz innym ludziom niż ci, których krytykujesz.
                          Ja wierzę Jezusowi, a nie ludziom.
                          Jego wizja świata mnie przekonuje...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja