Sąd Ostateczny

25.09.10, 10:36
Jak będzie wyglądał Sąd Ostateczny? Wszyscy „usłyszą” werdykt Boskiego Trybunału, dla każdego dokładnie ten sam, który będzie brzmiał:

„Została Ci przypomniana Twoja całkowita doskonałość. Twoim przeznaczeniem jest życie wieczne. Życie wolne od bólu, od wszelkiego cierpienia, samotności, smutku. Twoim przeznaczeniem jest życie wieczne w niekończącej się radości, spełnieniu, szczęściu, pokoju, w jedności ze wszystkimi istotami i Bogiem. Twoją rolą jest boska kreacja, będziesz kreował radość, piękno i miłość. Twoja jest nieskończona moc. Wyrok ten jest ostateczny i nie podlega zaskarżeniu - nawet przez adwokata diabła;)”

Mniej więcej jakoś tak :) Miłego weekendu :)
    • kotekali Re: Sąd Ostateczny 25.09.10, 11:19
      brzmi jak gadane LSD .....albo cos w tym rodzaju ;)
    • nehsa Re: Sąd Ostateczny ??? 25.09.10, 15:40
      1./ W Nauce Ojca(Boga), którą oznajmił Syn(Bóg) ŚWIATŁOŚĆ, jest mowa o Dniu Sądnym, oraz o Dniu Ostatecznym. O Sądzie Ostatecznym nie ma ani słowa.

      2./TU, na naszej planecie, za każde popełnione, uczynione przez kogokolwiek z nas ZŁO, jesteśmy przez Naszego Sędziego, Którym jest Syn(Bóg) ŚWIATŁOŚĆ, sądzeni na bieżąco, i jest to fakt oczywisty.

      W jaki sposób się to dzieje?

      Jeżeli postępujemy wobec naszych bliźnich sprawiedliwie, czyli zgodnie z Nauka Ojca(Boga), to Nasz Sędzia sprawiedliwy, ŚWIATŁOŚĆ, zgodnie z wolą swego Ojca, bardziej nas miłuję, tym samym przyczyniając nam ŚWIATŁOŚCI, czyli rozumu, w konsekwencji mądrości postępowania.

      A jeżeli postępujemy wobec naszych bliźnich niesprawiedliwie, czyniąc im ZŁO, to wówczas Nasz Stwórca, Który jest Naszym sprawiedliwym Sędzią w życiu doczesnym, w proporcjonalnym do czynionego ZŁA stopniu, opuszcza nas, czyli tracimy ŚWIATŁOŚĆ, a w konsekwencji, stajemy się ludźmi coraz to głupszymi, czyli głupiej postępującymi.

      3./ W godzinę śmierci, jesteśmy osądzeni z bilansu naszych czynów w życiu doczesnym, czyli z uczynionego dobra, i uczynionego zła.

      Jeżeli w chwili naszej śmierci, saldo będzie dobrem, nie doświadczymy śmierci, nie umrzemy nigdy, będziemy żyć, i nie staniemy nigdy przed żadnym sądem.
      W Dzień Sądny zmartwychwstaniemy. I nie po to, aby śpiewać pieśni wielbiące Bogów.

      Jeżeli natomiast, saldo naszych czynów w godzine naszej śmierci będzie złem, doświadczymy lęku przed śmiercią, umrzemy, i w Dzień Sądny naszym sprawiedliwym sędzią, będą słowa Nauki Ojca(Boga), które mówil Syn(Bóg) ŚWIATŁOŚĆ.

      Ew.św. Jana 12/48
      "Kto Mną gardzi, a nie przyjmuje słów Moich, ma, ktoby go sądził;
      słowa, którem Ja mówił, one go osądzą w ostateczny dzień."


      Czyli, czyniący zło, zostaną sprawiedliwie osądzeni podług ich świadomości, czyli rozumienia, że czynili zło.

      Ew.św.Łukasza 12/47-48
      "Ten zasię sługa, któryby znał wolę Ojca, a nie czynił według woli Jego, wielce będzie karany"
      "Ale który nie znał, a czynił rzeczy godne karania, mniej plag odniesie..."


      Tak zmartwychwstali, jak i osądzeni, po śmierci, nie spotkają się już nigdy.
      Tak jedni, jak i drudzy, nie będą posiadali płci.
      • ina2012 Re: Sąd Ostateczny ??? 25.09.10, 22:05
        > Tak zmartwychwstali, jak i osądzeni, po śmierci, nie spotkają się już nigdy.
        A co jeśli po dwóch stronach barykady będą ludzie, którzy się za życia kochali, lub nawet tylko jeden z nich kochał tego drugiego?
        • nehsa Re: Sąd Ostateczny ??? 26.09.10, 08:06
          Pamięć, jest przymiotem zawodnym, zanikającym nawet na tym świecie.
          Kochamy konkret, "ludzką materialność", która przemija, z którą się rozstajemy. I kochamy, tęsknimy tym dłużej, im dłużej nie możemy znaleźć równie atrakcyjnego zamiennika.

          Ci z nas, którzy zmartwychwstaną, będą nową, materialną cząstką, nowej materialnej rzeczywistości. Napewno rzeczywistością, nieporównanie atrakcyjniejszą.

          Przypuszczam, że zmartwychwstali, nie będą posiadali pamięci o przeszłości, ale nie jestem tego pewien. Byłby to zbędny balast.

          Ci, którzy pójdą na sąd, nie zmartwychwstaną.
          Ponieważ piekła nie ma, będą odbywać karę, "dopóty, dopóki nie oddadzą do ostatniego pieniążka". Zastanawiałem się w jaki sposób?
          Ale nigdzie nie doczytałem się, że będą odbywać tę karę w ludzkiej postaci.
          • ina2012 Re: Sąd Ostateczny ??? 26.09.10, 13:17
            Miałam na myśli miłość, nie pamięć.
            Miłość też znika?
            • nehsa Re: Sąd Ostateczny ??? 26.09.10, 14:56
              ina2012 napisała:
              " Miałam na myśli miłość, nie pamięć.
              > Miłość też znika?"

              ** Napisz, co rozumiesz przez słowo, miłość?
              Może być skondensowana definicja. Wówczas będziemy obydwoje rozumieć, o co ci chodzi.
      • szczurek3 Saldo Saldo Saldo 26.09.10, 22:03
        Pan Bóg jest księgowym? To ja poproszę Panie Boże oprócz salda, o wyliczenie również EVA i NPV z mojego życia.
        • wayout Re: Saldo Saldo Saldo 27.09.10, 07:41
          Cześć :) Dlaczego księgowym? Może bardziej bankierem najlepszego banku inwestycyjnego: wypłaci nam nieskończone odsetki radości od tych naszych w sumie niewielu uśmiechów uśmiechniętych w ograniczonym czasie inwestowania, zapewni premie niekończącego się szczęścia od kilku promyków miłości, niskiego nominału monetę blasku życzliwości zamieni na lśniącą pełnię skarbca krystalicznego spełnienia :))

          Księgowym jest raczej ego, które skrupulatnie wylicza życie za śmierć, każe tworzyć niekończące się rezerwy wątpliwości i niepewności, za każdą radość wylicza wysoką cenę utraty płynności życia (przemijania), a każdy zysk w jednych księgach zawsze bilansuje stratą w innych.

          Miłego dnia :)
    • marian.radom Re: Sąd Ostateczny 25.09.10, 21:41
      wayout napisał:

      > Jak będzie wyglądał Sąd Ostateczny? Wszyscy „usłyszą” werdykt Boski
      > ego Trybunału, dla każdego dokładnie ten sam, który będzie brzmiał:

      No nie całkiem to tak.
      biblia katolicka mówi inaczej
      Mt 25,31-46






    • jtb Śmierć, Zmartwychwstanie i Wniebowstąpienie 26.09.10, 15:54
      Los czlowieka decyduje się w momencie jego śmierci. Śmierć ,Zmartwychwstanie i Wniebowstąpienie następuje w jednym i tym samym momecie. "Kto wierzy we Mnie ma życie wieczne". Taka była śmierć tego łotra co wisiał obok Jezusa na krzyżu. Uwierzył w niewinną śmierć Jezusa i ten mu odpowiedział: "Jeszcze dziś będziesz ze mną w raju".
      • nehsa Re: Śmierć, Zmartwychwstanie i Wniebowstąpienie 26.09.10, 16:56
        jtb napisał:

        > Los czlowieka decyduje się w momencie jego śmierci. Śmierć ,Zmartwychwstanie i
        > Wniebowstąpienie następuje w jednym i tym samym momecie. "Kto wierzy we Mnie ma
        > życie wieczne". Taka była śmierć tego łotra co wisiał obok Jezusa na krzyżu. U
        > wierzył w niewinną śmierć Jezusa i ten mu odpowiedział: "Jeszcze dziś będziesz
        > ze mną w raju".

        **1./ Nie masz za grosz racji.

        2./ Nie orientujesz się, które treści w Biblii, są świadectwami Nauki Ojca(Boga), Którą oznajmił tylko Syn(Bóg) ŚWIATŁOŚĆ - nikt inny.

        3./ Przytoczone świadectwa: "Kto wierzy we Mnie ma życie wieczne" - zawierają istotne przekłamanie-można uznać je za błąd.

        4./Natomiast świadectwa: "Jeszcze dziś będziesz ze mną w raju", są durnym kłamstwem, od pierwszej, do ostatniej literki.

        5./ Jezus, nie jest postacią historyczną, i nigdy go na planecie Ziemia nie było. Zrodziło go, kłamstwo Judasza Iszkarioty.
        • marian.radom Re: Śmierć, Zmartwychwstanie i Wniebowstąpienie 26.09.10, 20:14
          nehsa napisał:

          Jezus, nie jest postacią historyczną, i nigdy go na planecie Ziem
          ia nie było

          A ty jesteś postacią historyczną i żyjesz na planecie ziemia ?
          Człowiek rozumny takich głupot nie pisze.
          podejrzewałem że jesteś jehowitą ale jednak nie
          nawet oni takich bzdur nie piszą
          • nehsa Re: Śmierć, Zmartwychwstanie i Wniebowstąpienie 26.09.10, 20:55
            maryś!
            Wyobraź sobie, że to ja, nehsa z polskiej prowincji mam rację, a nie tysiące historyków, badaczy świętych pism, biblistów, i innych teologów.

            Ani ty, ani oni, nie rozumiecie Nauki Wszechmogącego Ojca. Dlatego m.in., nie wiecie, jaka jest różnica, pomiędzy PRACĄ, a współpracą.

            Ale ponieważ uprzejmość, jest moją cechą wyrodzoną, to informuje cię, otwórz ten polecany przeze mnie wątek, i przeczytaj odpowiedzi na parę pytań od a-f pod numerem 13-ym.
            Nie zmarnujesz czasu.
    • gadagad Re: Sąd Ostateczny 26.09.10, 22:08
      Człowiek sprzed tysiąca lat jest zupełnie inną strukturą moralną, niż dzisiejszy, a za dalszych tysiąc, też będzie inny.Jeżeli istnieje bóg, to zgarnie tą swoją trzódkę jak leci, jeśli ją stworzył i coś jej jeszcze chce jej zafundować.
Pełna wersja