Dusze w więzieniu

21.10.10, 17:15
Popatrzcie, jak płaczą:

https://upload.wikimedia.org/wikipedia/de/e/e3/LorenzKripp3.JPG

https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/c/c6/Wimpfen-stadtkirche-predell.jpg

https://upload.wikimedia.org/wikipedia/de/d/df/LorenzKripp5.JPG

A oto remedium:

bazylikaswietegojacka.com/archives/532
    • z2006 Re: Dusze w więzieniu 21.10.10, 17:20
      Przepraszam, że te obrazy sa obcięte, ale na podglądzie było widać je w calości - pierwszy raz wklejam tak duże pliki na forum. Kto chce zobaczyc je całe, niech zajrzy tu:

      de.wikipedia.org/wiki/Fegefeuer
      • a000000 Re: Dusze w więzieniu 21.10.10, 17:44
        to jest tylko artystyczne wyobrażenie czyścca.

        uczysz się języka niemieckiego?
        • maitresse.d.un.francais dlaczego bazylika św. Jacka 21.10.10, 22:45
          to jest tylko artystyczne wyobrażenie czyścca.

          Wyobrażenie to tak, ale żeby artystyczne...

          ma być remedium na męki czyśćcowe?
          • z2006 Re: dlaczego bazylika św. Jacka 22.10.10, 07:27
            maitresse.d.un.francais napisała:

            > ma być remedium na męki czyśćcowe?

            Nie sama bazylika, tylko praktyki opisane w linku.
        • z2006 Re: Dusze w więzieniu 22.10.10, 07:26
          a000000 napisała:

          > to jest tylko artystyczne wyobrażenie czyścca.

          Powyższe zdanie jest niezwykle odkrywcze. ;-)

          Refleksja intelektualna jest tutaj:

          mateusz.pl/ksiazki/js-npp/js-npp_14.htm
          >
          > uczysz się języka niemieckiego?

          Tak.
          • a000000 Re: Dusze w więzieniu 22.10.10, 08:58
            z2006 napisał:


            > Powyższe zdanie jest niezwykle odkrywcze.

            ej, nie musisz być uszczypliwy. Napisałeś tak: dusze w więzieniu - popatrzcie jak płaczą.
            Więc zauważyłam, że to tylko wyobrażenie artysty.

            fajnie, że się uczysz. Wbrew pozorom, nie ma wielu w Polsce znających ten język. Wszyscy skupiają się na angielskim.
      • maitresse.d.un.francais Re: Dusze w więzieniu 21.10.10, 22:42
        a samych linków nie mogłeś wkleić? strona się pół godziny ładuje
        • z2006 Re: Dusze w więzieniu 22.10.10, 07:31
          maitresse.d.un.francais napisała:

          > a samych linków nie mogłeś wkleić?

          Początkowo próbowałm to zrobić, ale kiedy dawałem na "podgląd", po każdym z linków pojawiały się takie emotikonki: ;-)

          > strona się pół godziny ładuje

          Czy tam, gdzie mieszkasz, internet naprawdę jak tak powolny? ;-)
          • maitresse.d.un.francais Re: Dusze w więzieniu 22.10.10, 16:28
            z2006 napisał:

            > maitresse.d.un.francais napisała:
            >

            > Czy tam, gdzie mieszkasz, internet naprawdę jak tak powolny? ;-)

            Tak, i napędzany dynamem.
            • z2006 Re: Dusze w więzieniu 22.10.10, 18:51
              maitresse.d.un.francais napisała:

              > z2006 napisał:
              >
              > > Czy tam, gdzie mieszkasz, internet naprawdę jak tak powolny? ;-)
              >
              > Tak, i napędzany dynamem.

              Postaraj się o lepszy. Chyba masz na to kasę? ;-)
              • maitresse.d.un.francais Re: Dusze w więzieniu 22.10.10, 21:12

                >
                > Postaraj się o lepszy. Chyba masz na to kasę? ;-)

                To miało być dowcipne? To nie było.
                • z2006 Re: Dusze w więzieniu 23.10.10, 08:43
                  maitresse.d.un.francais napisała:

                  > To miało być dowcipne? To nie było.

                  Nie marudź, tylko załatw sobie szybsze łącze, alboe przestań się czepiać innych, że wstawiają nie aż tak duże obrazki. :-)
                  • maitresse.d.un.francais Re: Dusze w więzieniu 23.10.10, 15:39

                    > Nie marudź, tylko załatw sobie szybsze łącze, alboe przestań się czepiać innych
                    > , że wstawiają nie aż tak duże obrazki. :-)

                    To też nie było dowcipne. Niezależnie nawet od tego, że nie mam pieniędzy, bo gdybym miała, też by to dowcipne nie było.
                    • z2006 Re: Dusze w więzieniu 24.10.10, 09:26
                      To wyjedź do Francji...
                      • maitresse.d.un.francais Re: Dusze w więzieniu 24.10.10, 15:45
                        z2006 napisał:

                        > To wyjedź do Francji...

                        I tam mi dadzą pieniądze?
                        • z2006 Re: Dusze w więzieniu 24.10.10, 16:53
                          maitresse.d.un.francais napisała:

                          > I tam mi dadzą pieniądze?

                          Jeśli będziesz pracowała, to pewnie tak - tam raczej mają pieniądze na wypłaty.
                          • maitresse.d.un.francais Re: Dusze w więzieniu 24.10.10, 17:42

                            > Jeśli będziesz pracowała, to pewnie tak - tam raczej mają pieniądze na wypłaty.

                            Bardzoś mądry. Wiesz, w ilu miejscach aplikowałam w Polsce? Wiesz, że mnie nie chcą, bo emanuję nerwicą, nawet bez nerwicowych zachowań? Idź i przekonaj ich, żeby mnie zatrudnili.
                            • z2006 Re: Dusze w więzieniu 24.10.10, 19:19
                              maitresse.d.un.francais napisała:

                              1. Przeprasza, nie chciałem Cię urazić. Z drugiej strony ja mam jeszcze gorszą chorobę, ale pracę jakoś znalazłem.

                              2. Jeżeli źle się czujesz przy ludziach i/lub oni przy Tobie, to moze pracuj w domu przy komputerze? Przy Twojej znajomości języków obcych coś sobie mogłabyć znaleźć...
                              • maitresse.d.un.francais Re: Dusze w więzieniu 24.10.10, 20:05

                                > 2. Jeżeli źle się czujesz przy ludziach i/lub oni przy Tobie, to moze pracuj w
                                > domu przy komputerze? Przy Twojej znajomości języków obcych coś sobie mogłabyć
                                > znaleźć...

                                A tak, tak. Już sprawdzałam. Np. zarobić 1 zł za 1000 znaków artykułu. Rynek tłumaczeń leży i kwiczy.

                                Jedna firma dała mi "zadanie próbne" (trudne tłumaczenie),
                                łaskawie mnie przyjęła, po czym nie zobaczyłam ani jednego zlecenia. Ostatnio odwaliłam półtora miesiąca darmowego stażu i oznajmiono mi miło, że niestety... ale przyjęto lepszych... Za pracę, jaką wykonałam za darmo, firma kasowała od klientów tysiące. Mój były szef, sądziłam, że dał mi szansę! Tak, dał - szansę zostania przez niego wy****aną! A jak się cieszyłam, że będę miała pieniądze!
                                • z2006 Re: Dusze w więzieniu 25.10.10, 06:06
                                  maitresse.d.un.francais napisała:

                                  > A tak, tak. Już sprawdzałam. Np. zarobić 1 zł za 1000 znaków artykułu. Rynek tł
                                  > umaczeń leży i kwiczy.

                                  A ja za mniej niz 1000 znakow dostaje 15 PLN. Ale o szczegolach mozemz podzskutowac na priva:

                                  arcyrk@interia.pl
                                  >
                                  > Tak, dał - sz
                                  > ansę zostania przez niego wy****aną!

                                  Nie wyrazaj sie tak. Potrzebna Ci pomoc Boga, wiec Go lepiej nie obrazaj...
                                  • maitresse.d.un.francais Re: Dusze w więzieniu 25.10.10, 16:21

                                    >
                                    > A ja za mniej niz 1000 znakow dostaje 15 PLN. Ale o szczegolach mozemz podzskut
                                    > owac na priva:
                                    >
                                    > arcyrk@interia.pl

                                    Ale o jakich? Że ty zarabiasz?

                                    >
                                    > Nie wyrazaj sie tak. Potrzebna Ci pomoc Boga, wiec Go lepiej nie obrazaj...

                                    Obrażam faceta-właściciela firmy. On nie jest Bogiem.
                                    • z2006 Re: Dusze w więzieniu 25.10.10, 16:32
                                      maitresse.d.un.francais napisała:

                                      > Ale o jakich? Że ty zarabiasz?
                                      >
                                      Na przykład, jakiego rodzaju teksty tłumaczę... Ale jak nie, to nie.
                                      > >
                                      > > Nie wyrazaj sie tak. Potrzebna Ci pomoc Boga, wiec Go lepiej nie obrazaj.
                                      > ..
                                      >
                                      > Obrażam faceta-właściciela firmy. On nie jest Bogiem.

                                      Kto obraża bliźniego swego, obraża Boga. Dodatkowo obrażanie przełozonych jest łamaniem czwartego przykazania.
                                • aeki Re: Dusze w więzieniu 25.10.10, 08:05
                                  To się pomódl
                                  • z2006 Re: Dusze w więzieniu 25.10.10, 10:38
                                    aeki napisał:

                                    > To się pomódl

                                    "Trzeba się modlić zawsze i nie ustawać."
            • aeki W sprawie czyścia 22.10.10, 19:00
              Ja pewno zadawałem te pytania, lecz odpowiedzi nie uzyskałam.

              1. ile lat się siedzi ??
              2.Jak są msze za moją duszę, to od czego zależy skrócenie wyroku ? od ilości wiernych ? od żarliwości modłów ? od kasy wpłaconej, co łaska ?
              2a. A jak jest jedna msza za 12 osób i ofiarodawcy inaczej wpłacali ?? to jak to jest dzielone łaskawienie ???

              3. Zostało takiemu AEKIemu 347 lat do odsiadki, a tu po 2 latach koniec świata, sąd ostateczny , buch . Odsiaduję pozostałe ?
              Czy do raju ?

              To niesprawiedliwe co 666 lat siedzieli.
              Amnestii nie uzyskali.
              Może jakąś rekompensatę ???

              Bliżej tronu ??

              Azero Marysiu i Jurku pomodlicie sie za mnie bo to ... no ile miesięcy mi z czyścia odejmie ??

              Go piekła nie pójdę bo zbawiciel był.

              • z2006 Re: W sprawie czyścia 22.10.10, 20:09
                aeki napisał:

                > 1. ile lat się siedzi ??

                To się nie liczy w latach. W zaświatach nie ma czasu.

                > 2.Jak są msze za moją duszę, to od czego zależy skrócenie wyroku ? od ilości w
                > iernych ? od żarliwości modłów ?

                Też.

                > 2a. A jak jest jedna msza za 12 osób i ofiarodawcy inaczej wpłacali ??

                Nie znam się dokładnie na tym.
                >
                > 3. Zostało takiemu AEKIemu 347 lat do odsiadki, a tu po 2 latach koniec świata
                > , sąd ostateczny , buch . Odsiaduję pozostałe ?

                Wtedy samo uczestnistwo w Sądzie będzie odcierpieniem reszty czyśćca.

                > To niesprawiedliwe co 666 lat siedzieli.

                Dlaczego akurat 666 lat?

                > Azero Marysiu i Jurku pomodlicie sie za mnie

                A mnie nie prosisz? Jestem za mało wierzący?
                >
                > Go piekła nie pójdę bo zbawiciel był.

                On był w otchłani, nie w piekle.
                • a000000 Re: W sprawie czyścia 22.10.10, 20:52
                  Aeki prowokuje:


                  > > 2a. A jak jest jedna msza za 12 osób i ofiarodawcy inaczej wpłacali ??

                  Nie ma znaczenia kto ile wpłacił. Liczą się INTENCJE.

                  Na Twoim miejscu nie byłabym taka radosna - bo Twoje intencje są wielce podejrzane. Zabawa kosztem religii nie przysporzy Ci miejsca nawet w czyśccu. Wiesz, naigrawanie się z Boga to ciężki kaliber.

                  > Azero Marysiu i Jurku pomodlicie sie za mnie

                  nie, przez posły wilk nie tyje - sam się zwróć do Boga z prośbą o opamiętanie.

                  > Go piekła nie pójdę bo zbawiciel był.

                  Dla Ciebie nie ma znaczenia, że Zbawiciel zszedł na ziemię.... Odkupił tych, którzy chcą być zbawieni. Tacy jak Ty Boga odrzucają - a Bóg szanuje decyzję człowieka. Pozostaniesz w miejscu BEZ Boga.

                • aeki Re: W sprawie czyścia 23.10.10, 12:41
                  > To się nie liczy w latach. W zaświatach nie ma czasu.

                  No to jak modły skracają męki,jak nie w czasie , to może mniejszy ogień jest ???

                  > > 2.Jak są msze za moją duszę, to od czego zależy skrócenie wyroku ? od ilo
                  > ści w
                  > > iernych ? od żarliwości modłów ?
                  >
                  > Też.


                  A jak ktoś nie ma rodziny co da na mszę to cały wyrok przesiedzi ??

                  > Wtedy samo uczestnistwo w Sądzie będzie odcierpieniem reszty czyśćca.

                  Czyli dodatkowe torturki w przyspieszonym czasie ?? Taki dopalacz ??

                  > Dlaczego akurat 666 lat?

                  A taka liczba mi przyszła na myśl.

                  > A mnie nie prosisz? Jestem za mało wierzący?

                  A proszę, proszę

                  > On był w otchłani, nie w piekle.

                  Wstąpił do piekieł. Po co ??? Widocznie też trochę czyśćca mu było potrzeba.

                  Bóg go stworzył w celu zaszlachtowania , również dla mnie, bo jest przecież zbawicielem całego świata.
                  • z2006 Re: W sprawie czyścia 24.10.10, 10:10
                    aeki napisał:

                    > > To się nie liczy w latach. W zaświatach nie ma czasu.
                    >
                    > No to jak modły skracają męki, jak nie w czasie , to może mniejszy ogień jest ??
                    > ?

                    Prawdziwą wiecznością żyje tylko Bóg. Ludzie, niezależnie "w której części zaświatów" są, doznają pewnej zmienności (ale nie odnośnie ogólnego nastawianiu ku albo przeciw Bogu - ta ustala się ostatecznie w chwili śmierci).

                    www.newadvent.org/cathen/05551b.htm
                    „Apokalipsa zawiera dobrze znany fragment przedstawiający wielkiego anioła jako stojącego jedną stopą na morzu a drugą na lądzie i przysięgającego na Tego, który żyje na zawsze, że czasu już więcej nie będzie. Jakiekolwiek może być znaczenie tego świadectwa, znalazło ono echo w naszej terminologii religijnej i chcemy myśleć i mówić, że po śmierci a szczególnie po Sądzie Ostatecznym czas przestanie istnieć. Znaczy to, że nie będzie więcej następstwa żadnego rodzaju; ani nie będzie zasadniczej zmiany ani zepsucia tym, co przeżywa śmierć, czyli w duszy; ani w ciele, które powstanie z martwych; ani w niebiosach czy w ziemi, gdy będą one odnowione po drugim przyjściu Chrystusa. Istnieje ponadto wniosek, czy tez konotacja doktryny, że w przyszłym życiu dusz, czy to w niebie, czy w piekle, następstwo będzie dotyczyło tylko akcydensów (cech drugorzędnych, nie należących do natury), natomiast ich zasadnicze szczęście lub cierpienie będzie oparte na ciągłym i niezniekształconym widzeniu i miłości lub zaślepionym złym widzeniu i nienawiści Boga. Ten rodzaj trwania w naszym zwykłym języku określany jest jako życie wieczne lub śmierć wieczna, przez rodzaj uczestnictwa, w szerokim lub niewłaściwym sensie, w charakterze Boskiej wieczności (Billot, op. cit., 119)."

                    "In the Apocalypse there is a well-known passage in which a great angel is represented as standing with one foot on sea and one on land, and swearing by Him that liveth forever that time shall be no more. Whatever the meaning of the oath may be, it has found an echo in our religious terminology, and we are wont to think and say that with death, and especially with the Last Judgment, time shall cease. The meaning is not that there will be no more succession of any kind; but that there will be not substantial change or corruption in what survives death, the soul; or in the body that shall have been raised from the dead; or in the heavens and earth as they shall be renewed after Christ's second coming. There is, moreover, an implication or connotation of the doctrine that in the future life of souls, whether in heaven or in hell, succession will be accidental, the act in which their essential happiness or misery will consist being continuous and unbroken vision and love, or blinded wrong vision and hatred, of God. This kind of duration is in our ordinary language spoken of as life or death eternal, by a kind of participation, in a wide or improper sense, in the character of the Divine eternity (Billot, op. cit., 119)."
                    >
                    > A jak ktoś nie ma rodziny co da na mszę to cały wyrok przesiedzi ??

                    W kościele czasem słychać wezwania do modlitwy za „dusze zapomniane” . Ja się za nie dużo modlę.
                    >
                    > Czyli dodatkowe torturki w przyspieszonym czasie ?? Taki dopalacz ??

                    Może nie tyle „torturki”, co wstyd i poniżenie przed wszystkimi aniołami i ludźmi.
                    >
                    > > A mnie nie prosisz? Jestem za mało wierzący?
                    >
                    > A proszę, proszę

                    goscniedzielny.wiara.pl/?grupa=6&art=1287610897&dzi=1104759141&idnumeru=1287566420
                    >
                    > Wstąpił do piekieł.

                    „Zstąpil” – bo jakby w dół.

                    > Po co ???

                    pl.wikipedia.org/wiki/Otchłań
                    > Bóg go stworzył

                    Nie bluźnij. Modlimy się przecież w Credo „Zrodzony a nie stworzony”.
    • 0golone_jajka Re: Dusze w więzieniu 21.10.10, 18:34
      A cóż to za frywolne obrazy?! Nagość Waść propagujesz, dziatki zepsujesz
      • z2006 Re: Dusze w więzieniu 22.10.10, 07:34
        0golone_jajka napisał:

        > A cóż to za frywolne obrazy?! Nagość Waść propagujesz, dziatki zepsujesz

        Przecieżś np. w Kaplicy Sykstyńskiej większość postaci na freskach była początkowo przedstawiona nago a od pewnego czasu (za pozwoleniem bodajże JPII) znowu tak jest:

        pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Plik:Rome_Sistine_Chapel_01.jpg&filetimestamp=20100608083630
        • 0golone_jajka Re: Dusze w więzieniu 22.10.10, 09:16
          No ja tam nic nie mam przeciw gołym cyckom (byle w miarę kształ trzymały). Ale pamiętam że pewna skrajna prawicowa i religijna grupa chciała zasłaniać biust Syrence Warszawskiej, bo to gorszące! Byłem ciekaw jak Ty się na ten problem zapatrujesz...
Pełna wersja