adiectus142 07.04.11, 09:42 Jakie jest wasze zdanie na ten temat? Czy ateiści potrzebują swojej księgi? Link do artykułu: biblia ateistów Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
billy.the.kid Re: Czy ateiści potrzebują własnej biblii? 07.04.11, 10:14 ateiści mają MILIONY swoich ksiąg- wtym ta biblia BIBLIA TEŻ. Odpowiedz Link Zgłoś
kotekali Re: Czy ateiści potrzebują własnej biblii? 07.04.11, 10:19 coz za pomylony pomysl....biblia ateisty...moze jeszcze katechizm...kaplani i cala masa pasozytow...na ksztalt kosciola watykanskiego... poznaj swiat...prawa, ktore nim rzadza....zrozum , jestes tylko czescia tego swiata, ktory moze bez ciebie z powodzeniem istniec...ale ty bez nie go nie...naucz sie pokory i szacunku do przyrody...postrzegaj rzeczy takimi jakimi sa...bez urojen...to wszystko... Odpowiedz Link Zgłoś
feel_good_inc A konkretnie do czego? 07.04.11, 12:55 Do czego mieliby ateiści tej biblii potrzebować? Jeżeli ktoś potrzebuje ksiązki, która mu powie, co ma myśleć, to nie zostaje ateistą. Odpowiedz Link Zgłoś
kotekali Re: A konkretnie do czego? 07.04.11, 13:11 ten pomysl z biblia ateisty wyglada na prymitywna prowokacje teistow...ktorych moralnosc przypomina czlowieka warzywo z rurkami przyczepionymi do wszelkich mozliwych otworow...tak bardzo jest zalezna od jakichs tam autorytetow...oni juz maja jakies swoje czerwone czy czarne ksiazeczki....albo zielone....i wszyscy jedza to samo...te same modlitwy wypowiadaja....tak samo zginaja grzbiety...doprawdy jesli Bog istnieje...to musi mu sie chciec wymiotowac od tej monotonnej czolobitnosci...i duchowej bezbarwnosci... co innego my rebelianci :) Odpowiedz Link Zgłoś
nehsa Re: A konkretnie do czego? 07.04.11, 15:28 Od zawsze istnieje Dwóch Bogów, Dwie Istoty Boskie. A Syna(Boga), przed ponad dwoma tysiącami lat, widziało przez kilka dni, na własne oczy, dziesiątki tysięcy ludzi. I są to fakty, wiarygodnie potwierdzone na piśmie, przez DWIE GRUPY ŚWIADKÓW, i to świadków sobie wrogich, a więc ich świadectwa, są tym bardziej wiarygodne. Tymi ŚWIADKAMI byli, obrani przez Syna(Boga) Uczniowie-Apostołowie, i ówcześni, żydowscy nauczeni w piśmie. Jedni i drudzy zgodnie potwierdzili liczne fakty czynienia cudów przez Syna Ojca. A więc potwierdzili te fakty na piśmie. Na świecie, przebywał wśród ludzi przez kilka dni, Syn(Bóg) Ojca(Boga). Dowodzi tego faktu, także nieskończenie racjonalna treść Nauki Ojca. Odpowiedz Link Zgłoś
zajonc.poziomka Re: A konkretnie do czego? 07.04.11, 15:42 przedstaw choc cien dowodu, ale dowodu a nie natchnionego belkotu Odpowiedz Link Zgłoś
nehsa Re: A konkretnie do czego? 07.04.11, 17:06 zajonc.poziomka napisał: > przedstaw choc cien dowodu, ale dowodu a nie natchnionego belkotu ***Nie wiem, czy to do mnie, ale na wszelki wypadek odpowiadam: Niemożliwymi do zaprzeczenia dowodami ISTNIENIA ISTOT BOSKICH-DWÓCH, są niemożliwe do zaprzeczenia dowody zależności naszego człowieczeństwa, od Stwórcy. Podawałem te dowody na forach, bądź ile razy. Przed ponad dwoma tysiącami lat, dowodem przyjścia Syna(Boga) na świat, były cuda, zmartwychwstanie, wniebowstąpienie, a jest nadal tym dowodem Nieskończenie racjonalna Nauka Ojca(Boga). Według mojego rozumienia, tymi oczywistymi dowodami naszej zależności od Stwórcy, m.in, są: 1./ Zobowiązanie nas wszystkich i każdego z osobna, do współpracy, dlatego nikt z nas nie pracuje, tylko każdy z nas, i wszyscy współpracujemy, i z tytułu tego zobowiązania ponosimy wszyscy, chociaż w różnym stopniu, współodpowiedzialność. Istoty Boskie - pracują, i z tytułu swojej pracy, żadnej odpowiedzialności nie ponoszą. 2./Zobowiązanie nas, do minimalnie sprawiedliwej międzyludzkiej współpracy, czyli do solidarności, czego oczywistym dowodem jest fakt, że każde postępowanie zgodne z naszym zobowiązaniem, jest nagradzane pokojem, bo też nim skutkuje, a dowodzi naszego posłuszeństwa. Definicje solidarności=zobowiązania, podałem. 3./ Minimalny dowód naszego zobowiązania, stanowi sens słowa naszej mowy, który to sens, jest NIEMATERIALNY, a jego nośnikiem, jest materialna fala akustyczna-budulec słowa z ust . O niematerialności sensu, tego samego, i takiego samego pod każdym względem słowa(akustyczno-fonetyczno-emocjonalno-racjonalnym), świadczy fakt wykluczenia jednoznaczności słowa. Niematerialność sensu słowa z ust, jest dowodem wykorzystywania do jego tworzenia, niezależnej od nas PRACY CZĄSTKI SAMEGO STWÓRCY-ŚWIATŁOŚCI, czyli DUCHA. Proces myślenia, jest od nas absolutnie niezależny, niepostrzegalny. 4./Każde, nasze postępowanie, sprzeczne ze zobowiązaniem do solidarności, czyli niesprawiedliwe, jest natychmiastową karą dla nas wszystkich, bo jesteśmy wzajemnie za siebie wszyscy współodpowiedzialni. Zatem każde nieposłuszeństwo, jest natychmiastowym samokaraniem się - Karą. Zajączku! Ale, jak masz w zapasie dowody niezależności naszego myślenia, czyli zależności od nas, tego procesu, to podaj te DOWODY. Niematerialny, sprawiedliwy sens słowa naszej mowy, jest dowodem naszego POSŁUSZEŃSTWA. Niematerialny, niesprawiedliwy sens słowa naszej mowy, jest dowodem KARY. Ani, POSŁUSZEŃSTWO, ani KARA, nie są dowodami zależności od nas, tego, niematerialnego sensu słowa. Zależy ten sens, od kapitału Ducha. Ale jak ty masz w zapasie inne, bardziej racjonalne wnioski, to chętnie posłucham. Tylko bez bełkotu. Odpowiedz Link Zgłoś
tanebo Re: A konkretnie do czego? 07.04.11, 21:34 A więc nie ma dowodu i CAŁY sens tych bajek jest podobny jak tej o sierotce Marysi. Odpowiedz Link Zgłoś
kotekali Re: A konkretnie do czego? 07.04.11, 15:50 dwoch Bogow mi nie przeszkadza... :) Odpowiedz Link Zgłoś
irma223 Re: A konkretnie do czego? 07.04.11, 19:47 nehsa napisał: > Na świecie, przebywał wśród ludzi przez kilka dni, Syn(Bóg) Ojca(Boga). > Dowodzi tego faktu, także nieskończenie racjonalna treść Nauki Ojca. Nie przez trzy lata? Odpowiedz Link Zgłoś
skomar102 Re: A konkretnie do czego? 07.04.11, 20:31 irma223 napisała: > nehsa napisał: > > > > Na świecie, przebywał wśród ludzi przez kilka dni, Syn(B > óg) Ojca(Boga). > > Dowodzi tego faktu, także nieskończenie racjonalna treść Nauki Ojca. > > Nie przez trzy lata? Ponad trzydzieści lat a nie trzy Odpowiedz Link Zgłoś
nehsa Re: A konkretnie do czego? 07.04.11, 21:22 Nauka Ojca(Boga), o czym jest zrozumiale napisane, a do tego w wielu wersetach, jest ZAWARTA TYLKO W TYCH SŁOWACH, KTÓRE MÓWIŁ Syn(Bóg). Nigdzie, nie ma nawet śladu, aby Syn(Bóg) Ojca(Boga) miał przebywać wśród ludzi przez 33 lata. Z jakiego racjonalnego powodu? Odpowiedz Link Zgłoś
spitfiremkxv Re: A konkretnie do czego? 07.04.11, 21:49 rzeczywiscie jest, ze sie niby urodzil....potem dlugo dlugo nic czyli jakies 30 lat....czy jakakolwiek ewangelia pominelaby te lata z zycia Jezusa?.....noi sie w zasadzie nagle pojawia i naucza...to musi byc dziwne ...i podejrzane... Odpowiedz Link Zgłoś
nehsa Re: A konkretnie do czego? 07.04.11, 21:15 No i zastanów się. Bóg, na ziemi, i do tego przez trzy lata. Odpowiedz Link Zgłoś
irma223 Re: A konkretnie do czego? 07.04.11, 22:15 nehsa napisał: > No i zastanów się. Bóg, na ziemi, i do tego przez trzy lata. Gdyby był tylko kilka dni, to łatwo byłoby postawić na zapomnienie. Nawet gdyby przemawiał do tłumów. Ostatecznie ponoć w owym czasie było więcej takich Mesjaszów. Oczywiście według Ewangelii. Odpowiedz Link Zgłoś
katrina_bush Biblia prowadzi do ateizmu. jak najbardziej :-) 08.04.11, 23:03 irma223 napisała: > Ostatecznie ponoć w owym czasie było więcej takich Mesjaszów. Oczywiście według Ewangelii. Nic w tym dziwnego. Jezus to bylo jedno z najbardziej popularnych imion w Palestynie w owym czasie, takich Jezusów to było na pęczki. Tak nadaje Watykan, po tym jak odkryto wiele grobów osób o imieniu Jezus. Biblia prowadzi do ateizmu. A sama Biblia to najlepszy dowód na to, że "Jezus z Nazaretu" to czysta fikcja literacka. Pytanie nr. 1: Dokąd udali sie Józef, Maryja po urodzeniu Jezusa ? a) uciekli do Egiptu przed Herodem b) zostali na miejscu, by ofiarować Jezusa w świątyni w Jerozolimie wg. Mateusza 2, 13 uciekli przed Herodem do Egiptu ! wg. Łukasza 2, 22 bez dwóch zdań zostali na miejscu , by ofiarować Jezusa w świątyni w Jerozolimie ! to jak ? uciekli przed Herodem do Egiptu i nie mogli absolutnie wrócić do Judei, czy ofiarowali Jezusa w Jerozolimie ?! zeznania rzekomych świadków zdecydowanie nie trzymają się kupy ! Pytanie nr. 2: Gdzie ukazał się Jezus pierwszy raz po zmartwychwstaniu jedynastu apostołom ? a) w Jerozolimie b) na górze w Galilei wg. Łukasza 24,33 bez dwóch zdań w Jerozolimie ! wg Mateusza, 28,16 na na górze w Galilei ! Tak niesłychanie ważne wydarzenie, szczegółowe rzekome zeznania świadków zmartwychwstania..i w dodatku taka wpadka ! pytanie nr. 3: kiedy Jezus wstąpił do nieba ? a) tego samego dnia tuż po spotkaniu z apostołami b) dopiero 40 dni po zmartwychwstaniu wg. Marka 16,19 Jezus został wzięty do nieba tego samego dnia ! wg. Dziejów Apostolskich 1,1 40 dni po zmarwychwstaniu ! kolejna wpadka ! czy dajmy na to, ostanie słowa Jezusa na krzyżu, koniecznie przeczytajcie ! znowu nic się nie zgadza :( i tak dalej.. Odpowiedz Link Zgłoś
kolter-xxl Re: Czy ateiści potrzebują własnej biblii? 07.04.11, 15:39 adiectus142 napisał: > Jakie jest wasze zdanie na ten temat? Czy ateiści potrzebują swojej księgi? Nie wiem jak inni, ale ja jej nie potrzebuje Odpowiedz Link Zgłoś
nehsa Re: Czy ateiści potrzebują własnej biblii? 07.04.11, 21:27 kolter-xxl napisał: > adiectus142 napisał: > > > Jakie jest wasze zdanie na ten temat? Czy ateiści potrzebują swojej księg > i? > > Nie wiem jak inni, ale ja jej nie potrzebuje ***Tak Kołtuniu! Bo ty opanowałeś ten materiał już na pamięć, to po cholerę ci ta Biblia. Na forach, tylko utrwalasz materiał. Zazdroszczę takiej pamięci. Odpowiedz Link Zgłoś
woynowski1 Re: Czy ateiści potrzebują własnej biblii? 09.04.11, 11:22 Ależ ateiści to homo sapiens i nie potrzebują żadnej jednej i prawdziwej księgi. Bo każda treść w niej zawarta z upływem czasu ulega dezaktualizacji. Oni potrzebują stałego dopływu informacji o świecie /w kontekście całościowym/, informacji z którymi mogą się zapoznać, ocenić i zweryfikować. Ateizm to nie księga, to sztuka myślenia i kojarzenia faktów, niedostępna dla osób dających wiarę jednej jedynie prawdziwej księdze. Księga nie może zawierać jednej jedynej prawdy bo taka nie istnieje, no choćby z uwagi na fakt że każde kolejne wydanie np biblii ulega kolejnym transformacjom i korektom. No choćby jerzykowym, z pominięciem faktu, że przełożyć wczorajsze pojęcie/np idiom/ na język obecny wymaga szerokiego opisu, nie tylko zmiany jednego wyrazu lub szyku zdania, a tak się niestety dzieje. Piszę specjalnie językiem prostym bo czytacze świętych ksiąg mogli by nie zrozumieć sensu tego co piszę jak i potęgi umysłu ateistów i ich skłonności do przełamywania barier, dogmatów, pewników, sag i innych czasami przepięknych baśni i mitów narzucanych nam przez kler wszelkich wyznań! Odpowiedz Link Zgłoś
jeanie_mccake Re: Czy ateiści potrzebują własnej biblii? 12.04.11, 12:11 To, że niemiłe jest kraść czy zabijać wydaje mi się tak oczywiste, iż żadna książka nie musi mnie o tym poinformować. Wolę książki, które zawierają fakyt, wyjaśniają jak i dlaczego, a w Biblii takich rzeczy brakuje. Poza tym żadna postać mityczna nie ma prawa mi powiedzieć, że nie mogę jeść sów czy wieprzowiny. Pisząc o biblii dla ateistów chyba masz na myśli jakąś dobrą, ogromną encyklopedię. To właśnie tam szukam odpowiedzi kiedy chcę się dowiedzieć więcej o tym, jak powstają galaktyki, ewolują poszczególne języki albo bezstronny opis historii. Odpowiedz Link Zgłoś
strikemaster Re: Czy ateiści potrzebują własnej biblii? 12.04.11, 12:19 Mogę się wypowiedzieć za siebie - nie potrzebuję. BTW co w takiej księdze miałoby być i do czego ona miałaby służyć? Odpowiedz Link Zgłoś