enrque111
30.05.11, 12:27
Po zdymisjonowaniu biskupa Williama Morrisa, który jako arcyszkodnik, protestantyzował Owczarnię Pańską w Australii, papież Benedykt XVI rozpędził na cztery wiatry „wesołych mnichów” z klasztoru cysterskiego, przy rzymskiej bazylice św. Krzyża w Jerozolimie. Powodem, jak podała włoska „La Stampa” było przekształcenie zakonu w: „pełne blasku królestwo ekscentrycznego opata, łowcy VIP-ów, ojca Simone Fioraso, byłego stylisty z mediolańskich domów mody". "Po 18 wiekach jedna z najbardziej sugestywnych rzymskich bazylik przekształciła się w plan zdjęciowy oraz miejsce spotkań wyższych sfer, telewizyjnego maratonu lektury Biblii, wizyt osobistości 'katolicko niepoprawnych', jak piosenkarka Madonna”. Zarządzona przez papieża wizytacja apostolska w bazylice wykazała liczne nieprawidłowości - intrygi, brak dyscypliny moralnej, tańce zakonnic przy ołtarzu oraz "dyskusyjne zachowania" w tej wspólnocie.
Czas najwyższy na odejście od liberalnych koncepcji, które doprowadziły do wielu wypaczeń w samym Kościele (psucie liturgii, ekumenizm, „wolność religijna”, przymykanie oczu na odstępstwa od dogmatów katolickich itp.) Trzeba będzie jeszcze wielu szkodników wyrzucić, wielu hierarchom i teologom przytrzeć uszu, aby oczyścić Winnicę Pańską z brudu i swądu szatana, który się wkradł, po Soborze Watykańskim II.