Dlaczego istnienie?

01.06.11, 23:12
wszystko co stanowi wszechświat ma jakieś przyczyny, dowolne zjawisko dzieje sie z powodu jakiegoś "dlatego że.." wiec dlaczego jest wszechświat? dlaczego istnienie a nie nicość? dlaczego istnienie?
    • kolter-xxl Re: Dlaczego istnienie? 01.06.11, 23:29
      Akurat z twoich wypowiedzi widać ze istniejesz bo twojemu ojcu gumka pękła.
      • matt.cobosco Re: Dlaczego istnienie? 01.06.11, 23:37
        Dlaczego świeci księżyc? Żebyśmy mogli po ciemku trafić do wychodka.
      • kotekali Re: Dlaczego istnienie? 02.06.11, 00:09
        i taka byla przyczyna istnienia psk :)
        • yan.nick Re: Dlaczego istnienie? 05.06.11, 22:00
          kotekali napisał:

          > i taka byla przyczyna istnienia psk :)

          >>>Pewnie po to, by mógł nam głowę pozawracać, niech lepiej zawraca Wisłę kijem, może jakiś pożytek będzie.
      • kotekali Re: Dlaczego istnienie? 02.06.11, 00:11
        kolter-xxl napisał:

        > Akurat z twoich wypowiedzi widać ze istniejesz bo twojemu ojcu gumka pękła.

        kolt ...aha czyli bogu pękła gumka i stad ten cały ziemski kociokwik ...
        • kolter-xxl Re: Dlaczego istnienie? 02.06.11, 09:14
          kotekali napisał:

          > kolter-xxl napisał:
          >
          > > Akurat z twoich wypowiedzi widać ze istniejesz bo twojemu ojcu gumka pękł
          > a.
          >
          > kolt ...aha czyli bogu pękła gumka i stad ten cały ziemski kociokwik ...

          Ta, akurat cześć zawartości w której był mózg poszło do śmieci
    • feel_good_inc Re: Dlaczego istnienie? 02.06.11, 09:10
      psk.1 napisał:
      > wszystko co stanowi wszechświat ma jakieś przyczyny, dowolne zjawisko dzieje si
      > e z powodu jakiegoś "dlatego że.." wiec dlaczego jest wszechświat? dlaczego is
      > tnienie a nie nicość? dlaczego istnienie?

      Widzę, że dalej nie potrafisz wyjść z zamkniętego kręgu rozumowania teistycznego (już samo zestawienie tych słów boli).
      Otóż będziesz próbował tu dowieść, że skoro wszystko ma swoją przyczynę, to musiała być jakaś pierwsza przyczyna. Wow, gotowy dowód na istnienie Jahwe!
      Tylko, że jak to zwykle z Jahwe bywa, sama definicja jest wewnętrznie sprzeczna. Bo skoro wszystko ma przyczynę, to jaka jest przyczyna pierwszej przyczyny? A jeżeli pierwsza przyczyna nie potrzebuje przyczyny, to znaczy, że... nie ma potrzeby istnienia przyczyny. Jakbyś nie kombinował, kołdra za krótka.
      • karbat Re: Dlaczego istnienie? 02.06.11, 11:11
        psk.1 napisał:

        > wszystko co stanowi wszechświat ma jakieś przyczyny, dowolne zjawisko dzieje si
        > e z powodu jakiegoś "dlatego że.." wiec dlaczego jest wszechświat? dlaczego is
        > tnienie a nie nicość? dlaczego istnienie?

        nie wiemy . nikt nie wie .
        wierca ( katolik ), musi generowac, postulowac istnienie istot niematerialnych ,- Boga,
        diably, anioly, duchy, niebo, pieklo itp. bzdury ....... by mogl znalesc zadawalajaca go
        odpowiedz na to pytanie .

        Myslenie wiercow jest proste jak konstrukcja cepa, istnieje luka niewiedzy, trzeba
        ja wypelnic czyms nieweryfikowalnym i juz ... tak jest , tak ma byc, taka jest prawda .

        do tego troche wody, kadzidla, pare dogmatow, pare zaklec, pare Wielkich Tajemnic Wiary,
        i juz katolik ma ... odpowiedz, a wielebnym cwaniakom kasa leci... na ludzkiej niewiedzy .
      • psk.1 Re: Dlaczego istnienie? 02.06.11, 21:28
        feel_good_inc napisał:

        > psk.1 napisał:
        > > wszystko co stanowi wszechświat ma jakieś przyczyny, dowolne zjawisko dz
        > ieje si
        > > e z powodu jakiegoś "dlatego że.." wiec dlaczego jest wszechświat? dlacz
        > ego is
        > > tnienie a nie nicość? dlaczego istnienie?


        > Tylko, że jak to zwykle z Jahwe bywa, sama definicja jest wewnętrznie sprzeczna
        > . Bo skoro wszystko ma przyczynę, to jaka jest przyczyna pierwszej przyczyny? A
        > jeżeli pierwsza przyczyna nie potrzebuje przyczyny, to znaczy, że... nie ma po
        > trzeby istnienia przyczyny. Jakbyś nie kombinował, kołdra za krótka.
        >

        można też zalożyc ze przyczyna istnienia wszechświata nie musiałaby podlegać prawu przyczynowości.. wiadome jest że wszechświat ma strukture przyczynowo-skutkową ale czy koniecznie musiałoby to prawo dotyczyć przyczyny istnienia wszechświata która przecież nie byłaby wszechświatem?

        • ka_p_pa Re: Dlaczego istnienie? 02.06.11, 22:28
          wiadome jest że wszechświat ma strukture przyczynowo-skutk
          > ową ale czy koniecznie musiałoby to prawo dotyczyć przyczyny istnienia wszechśw
          > iata która przecież nie byłaby wszechświatem?

          Bla bla bla. Nic podobnego. Determinizm już nie w modzie, kolego.
          • psk.1 Re: Dlaczego istnienie? 02.06.11, 22:31
            ka_p_pa napisał:

            > wiadome jest że wszechświat ma strukture przyczynowo-skutk
            > > ową ale czy koniecznie musiałoby to prawo dotyczyć przyczyny istnienia ws
            > zechśw
            > > iata która przecież nie byłaby wszechświatem?
            >
            > Bla bla bla. Nic podobnego. Determinizm już nie w modzie, kolego.

            a jednak kamień podrzucony do góry cały czas spada na ziemie
            • ka_p_pa Re: Dlaczego istnienie? 02.06.11, 22:56
              >
              > a jednak kamień podrzucony do góry cały czas spada na ziemie

              Popycha go Latający Potwór swoją makaronową wypustką.
              • psk.1 Re: Dlaczego istnienie? 02.06.11, 23:05
                ka_p_pa napisał:

                > >
                > > a jednak kamień podrzucony do góry cały czas spada na ziemie
                >
                > Popycha go Latający Potwór swoją makaronową wypustką.


                skoro tak mówisz... co nie zmienia faktu ze jest przyczyna tego zjawiska
                • ka_p_pa Re: Dlaczego istnienie? 02.06.11, 23:08
                  psk.1 napisał:

                  > ka_p_pa napisał:
                  >
                  > > >
                  > > > a jednak kamień podrzucony do góry cały czas spada na ziemie
                  > >
                  > > Popycha go Latający Potwór swoją makaronową wypustką.

                  > skoro tak mówisz... co nie zmienia faktu ze jest przyczyna tego zjawiska

                  Zmienia. Może popchnąć, lub nie, słabiej, lub mocniej, a wszystko w zależności od chwilowego kaprysu zwanego inaczej przypadkiem;)))
                  • psk.1 Re: Dlaczego istnienie? 02.06.11, 23:25
                    ka_p_pa napisał:

                    > psk.1 napisał:
                    >
                    > > ka_p_pa napisał:
                    > >
                    > > > >
                    > > > > a jednak kamień podrzucony do góry cały czas spada na ziemie
                    > > >
                    > > > Popycha go Latający Potwór swoją makaronową wypustką.
                    >
                    > > skoro tak mówisz... co nie zmienia faktu ze jest przyczyna tego zjawiska
                    >
                    > Zmienia. Może popchnąć, lub nie, słabiej, lub mocniej, a wszystko w zależności
                    > od chwilowego kaprysu zwanego inaczej przypadkiem;)))

                    albo w zależności od przyczyn których sobie nie uświadamiał
                    • ka_p_pa Re: Dlaczego istnienie? 02.06.11, 23:30
                      >
                      > albo w zależności od przyczyn których sobie nie uświadamiał

                      Dlaczego zakładasz brak świadomości LSP?
                      • psk.1 Re: Dlaczego istnienie? 03.06.11, 22:49
                        ka_p_pa napisał:

                        > >
                        > > albo w zależności od przyczyn których sobie nie uświadamiał
                        >
                        > Dlaczego zakładasz brak świadomości LSP?


                        zakładam ze moga istnieć przyczyny których sie nie zna... dlaczego zbudowano posągi na wyspie wielkanocnej, dlaczego wystąpiło wymieranie ordowickie, dlaczego opuszczono Machu Picchu itd itd... wszystko to miało swoje przyczyny których w pełni albo w ogole nie znamy
                        • kotekali Re: Dlaczego istnienie? 03.06.11, 23:46
                          trzeba bylo nie palic ksiazek :) nie niszczyc starozytnych bibliotek , takich jak np. w Alesandrii w V wieku ... wtedy byc moze znalazlbys odpowiedzi na wiele nurtujacych cibie pytan :)
                  • chasyd_666 Re: Dlaczego istnienie? 05.06.11, 21:47
                    A więc dla kappy prawo grawitacji to przypadek :))
                    • kotekali Re: Dlaczego istnienie? 05.06.11, 21:54
                      wlasne wnioski przynosza ci radosc chasydzie :)
          • chasyd_666 Re: Dlaczego istnienie? 05.06.11, 22:08
            ka_p_pa napisał:

            > Bla bla bla. Nic podobnego. Determinizm już nie w modzie, kolego.

            Bla, bla ,bla... Mylisz brak determinizmu z brakiem przyczyny
      • chasyd_666 Re: Dlaczego istnienie? 03.06.11, 16:57
        feel_good_inc napisał:

        > Wow, gotowy dowód na istnienie Jahwe!

        Dlaczego utożsamiasz Boga z Jahwe ?...


        > jeżeli pierwsza przyczyna nie potrzebuje przyczyny, to znaczy, że... nie ma po
        > trzeby istnienia przyczyny.

        Bóg , jako absolut, z definicji sam jest swoją przyczyną. Ponadto jest wieczny (poza-czasowy). Czy materia jest wieczna i jest absolutem ?
        • kotekali Re: Dlaczego istnienie? 03.06.11, 17:04
          > Bóg , jako absolut, z definicji sam jest swoją przyczyną. Ponadto jest
          > wieczny (poza-czasowy). Czy materia jest wieczna i jest absolutem ?

          taka jest twoja mitologia i mozesz sobie w nia wierzyc , nikt ci tego nie broni :)

          tylko o jedno prosimy...katolicy...robcie to za swoje ...i nie terroryzujcie ludzie jedynie sluszna "prawda" ...i wtedy nikt sie bedzie czepial :)
          • chasyd_666 Re: Dlaczego istnienie? 05.06.11, 21:50
            > taka jest twoja mitologia

            Nie , kotku - ateistyczny fanatyku - taka jest filozofia
            • kotekali Re: Dlaczego istnienie? 05.06.11, 21:57
              o kuz mnie zaszeregowales , moze juz nawet przygotowales jakas gwiazde dawida ? :)

              filozofia powiadasz :) Adolf Hitler tez mial jakas filozofie :) pokaz mi kogos kto w tym kraju nie ma swojej filozofii :)
        • ka_p_pa Re: Dlaczego istnienie? 03.06.11, 18:51
          > Bóg , jako absolut, z definicji sam jest swoją przyczyną. Ponadto jest
          > wieczny (poza-czasowy). Czy materia jest wieczna i jest absolutem ?
          Weź, ogarnij się:)
          Nie podałeś definicji absolutu, a perorujesz o jego atrybutach. Powolutku, chłopcze.
          Przyjmijmy, że mamy absolut. Gdzie on porzebywa, skoro nie ma wszechświata.Co porabiał do momentu stworzenia wszechświata. Z czego wreszcie ten wszechświat stworzył. Już nie zapytam jak go stworzył. Tautologię już ćwiczyliśmy, nie pamiętasz?
          • chasyd_666 Re: Dlaczego istnienie? 05.06.11, 21:55
            > Weź, ogarnij się:)
            > Nie podałeś definicji absolutu

            Ogarnij się, nieuku - i zajrzyj do słownika...

            Tautologię już ćwiczyliśmy, nie pamięt
            > asz?

            Przypomnij gdzie
            • kotekali Re: Dlaczego istnienie? 05.06.11, 21:58
              masz amnezje religijny fanatyku , katolicki talibie ? :)
    • krzyc_h Re: Dlaczego istnienie? 02.06.11, 12:17
      Skoro dzielimy włos na czworo to proponuję zastanowić się czy rzeczywiście wszechświat istnieje, czy cokolwiek istnieje bo to wcale nie jest takie oczywiste i raczej nie do udowodnienia.
      O wiele łatwiej byłoby założyć że nic nie istnieje, logicznie biorąc to o wiele prostsze założenie.
      Jeśli coś istnieje to albo istnieje od zawsze przez nieskończenie długi czas albo powstało z niczego, bez przyczyny. Obydwie możliwości są trochę problematyczne.
      Jeśli założymy że nic nie istnieje to wtedy nie ma takich problemów.
      • psk.1 Re: Dlaczego istnienie? 02.06.11, 21:44
        krzyc_h napisał:

        > Skoro dzielimy włos na czworo to proponuję zastanowić się czy rzeczywiście wsze
        > chświat istnieje, czy cokolwiek istnieje bo to wcale nie jest takie oczywiste i
        > raczej nie do udowodnienia.
        > O wiele łatwiej byłoby założyć że nic nie istnieje, logicznie biorąc to o wiele
        > prostsze założenie.
        > Jeśli coś istnieje to albo istnieje od zawsze przez nieskończenie długi czas al
        > bo powstało z niczego, bez przyczyny. Obydwie możliwości są trochę problematycz
        > ne.
        > Jeśli założymy że nic nie istnieje to wtedy nie ma takich problemów.

        czyli nie jesteś pewny tego ze czytasz to zdanie?
        • krzyc_h Re: Dlaczego istnienie? 03.06.11, 12:38
          Skoro nie można być pewnym że to co się widzi rzeczywiście istnieje to skąd pewność że czynność czytania naprawdę zachodzi?
          • kotekali Re: Dlaczego istnienie? 03.06.11, 14:35
            i to sa takie rozmyslania ktore albo wioda umysl do slepej uliczki albo na manowce :)

            ani to potwierdza ani wyklucza ....dzieje planaty Ziemia i historia ludzkosci ...tam znajdzie sie odpowiedzi a nie w pseudointelektualnych rozwazaniach... :)
      • chasyd_666 Re: Dlaczego istnienie? 05.06.11, 22:00
        >> O wiele łatwiej byłoby założyć że nic nie istnieje

        Swiat nie istnieje jako byt, ale jako przejaw bytu pozafizycznego i duchowego.
        Są na to liczne dowody.

        > Jeśli coś istnieje to albo istnieje od zawsze przez nieskończenie długi czas al
        > bo powstało z niczego, bez przyczyny. Obydwie możliwości są trochę problematycz
        > ne.

        Fakt - ateiści mają z tym problem ... :)
        • kotekali Re: Dlaczego istnienie? 05.06.11, 23:10
          chasyd zamiast ogladac tv religie przerzuc sie na discovery wtedy nie bedziesz bredzil jak chory psychicznie :) dowiesz sie czegos konkretenego a nie szukal potwierdzenia na lajdactwa czarnych pasozytow...i tak nie znajdziesz...bo one poprostu nie istnieja :)

          > Swiat nie istnieje jako byt, ale jako przejaw bytu pozafizycznego
          > i duchowego.
          > Są na to liczne dowody.

          tak sa.... :)) hehehe
          • chasyd_666 Re: Dlaczego istnienie? 06.06.11, 12:01
            kotekali napisał:
            hehehe

            I znów pusty śmiech idioty, kotko-barana...
            • kotekali Re: Dlaczego istnienie? 06.06.11, 16:11
              chasydzie nawet sposob w jaki dzielisz i nazywasz ludzi swiadczy o tym, ze nie wyszedles poza dzieciece postrzeganie zjawisk :)

              • chasyd_666 Re: Dlaczego istnienie? 07.06.11, 12:31
                kotekali napisał:

                > chasydzie nawet sposob w jaki dzielisz i nazywasz ludzi swiadczy o tym, ze nie
                > wyszedles poza dzieciece postrzeganie zjawisk :)
                >

                Udowodnij, bo chyba piszesz o sobie ...
                forum.gazeta.pl/forum/w,721,125753395,125854950,Re_Dlaczego_istnienie_.html
    • voxave Re: Dlaczego istnienie? 02.06.11, 12:45
      Ba,to pytanie zadaje sobie człowiek od kiedy rozum mu zajarzył :)
    • yoma Re: Dlaczego istnienie? 02.06.11, 13:38
      No, a skąd masz pewność, że cokolwiek istnieje?
      • psk.1 Re: Dlaczego istnienie? 02.06.11, 21:42
        yoma napisała:

        > No, a skąd masz pewność, że cokolwiek istnieje?

        czy z tego że myslisz wynika ze istniejesz?
        • kotekali Re: Dlaczego istnienie? 02.06.11, 22:54
          wiesz co psk ? :) lepiej bys kamieni wyzbieral z pola, przynajmniej choc troche bylbys popzyteczny :)
          • nehsa Re: Dlaczego istnienie? 03.06.11, 07:43
            kotekali napisał:
            "> wiesz co psk ? :) lepiej bys kamieni wyzbieral z pola, przynajmniej choc troche
            > bylbys popzyteczny :) "

            ***Przede wszystkim, to psk.1 musiałby wiedzieć, co oznacza wyraz, "pożyteczny".
            A ponieważ jest w trakcie zastanawiania się nad istnieniem, życia mu nie starczy aby się dowiedzieć.
            A tak na marginesie: Cała materia, wszechświat, itd,itp., nie istnieje, bo współistnieje.
            • kotekali Re: Dlaczego istnienie? 03.06.11, 14:30
              dokladnie , nehsa, Ciebie lubie czytac ...."dziejaca sie rzeczywistosc " podoba mi sie te okreslenie ...czytajac gdzies jeden z twoich wykladow ...tam znalazlem je...

              pozdrawiam :)
    • tanebo Re: Dlaczego istnienie? 03.06.11, 19:33
      OK. Zróbmy założenie: wszechświat w którym żyjemy ma przyczynę. Tylko podaj ścisły dowód że jego przyczyną jest Jahwe. Nie ma takiego dowodu. I być nie może. Ostatnio otwarto duży akcelerator. Pojawiły się wtedy wariackie teorie - że stworzymy materię dziwną, czarną dziurę która pożre Ziemię, albo inny, mikroskopijny wszechświat. Teoria dopuszcza możliwość stworzenia takiego wszechświata. Czy zatem nasz wszechświat nie mógł tak powstać? I czy wtedy jego przyczyną będzie Jahwe?
      • psk.1 Re: Dlaczego istnienie? 03.06.11, 22:35
        tanebo napisał:

        > OK. Zróbmy założenie: wszechświat w którym żyjemy ma przyczynę. Tylko podaj ści
        > sły dowód że jego przyczyną jest Jahwe. Nie ma takiego dowodu. I być nie może.

        tak, jest to nie do udowodnienia i nawet nie w tym rzecz zeby to udowodnić... rozchodzi sie o samą idee, o ustalenie czy wizja świata mającego swą przyczyne jest mozliwa do zaistnienia
        • tanebo Re: Dlaczego istnienie? 03.06.11, 22:51
          Odpowiedź brzmi nie. Początek wszechświata możemy opisać tylko za pomocą teorii kwantowej a w niej nie ma przyczyny i skutku. Liczy się w niej za to prawdopodobieństwo. I zasada nieoznaczoności.
          • psk.1 Re: Dlaczego istnienie? 03.06.11, 23:17
            tanebo napisał:

            > Odpowiedź brzmi nie. Początek wszechświata możemy opisać tylko za pomocą teorii
            > kwantowej a w niej nie ma przyczyny i skutku. Liczy się w niej za to prawdopod
            > obieństwo. I zasada nieoznaczoności.

            ja pisałem o zaistnieniu świata a ty piszesz o tym co sie mogło dziać na początku

            i po drugie to że czlowieka ogranicza metoda pomiaru i przez to nie jest w stanie precyzyjnie opisac przebiegu zjawisk kwantowych nie znaczy ze dzieją sie one bezładnie czy chaotycznie...

            gdyby w skali mikro istniał chaos czy nawet tylko prawdopodobieństwo to w skali makro kamien na kamieniu by nie został
            • tanebo Re: Dlaczego istnienie? 03.06.11, 23:37
              A czy zaistnienie i początek to nie to samo? Bóg, czy inny kreator o ile istniał nie stworzył wszechświat dzisiejszej wielkości. Musiał babrać się w kwantowej grawitacji. Co do zasady nieoznaczoności - nie chodzi o przyrządy. Doucz się. Bo mam wrażenie że rozmawiam z gimnazjalistą. Podobnie indeterminizmem. Pojmujesz go na naszym poziomie. A to nie jest tak że świat na poziomie kwantów jest źle zorganizowany. Po prostu używamy do jego opisu innych metod. Tymi samymi metodami można opisać i ruch chmur. Ale po pierwsze nie potrafimy bo tak duże obiekty są zbyt skomplikowane. A po drugie energia elementów jest zbyt niska by to przyniosło wyniki.
              • psk.1 Re: Dlaczego istnienie? 03.06.11, 23:52
                > A czy zaistnienie i początek to nie to samo?

                nie, pisałem o przyczynie która mogłaby sprawić ze świat zaistniał a ty opisywałeś to co działo sie u początku istniejącego świata..

                > Co do zasady nieoznaczoności - nie chodzi o przyrządy

                zgadza sie, wynika z niej ze np położenie i pęd cząstki nie mogą być znane jednocześnie... nie mogą być "jednoczesnie znane" co wcale nie oznacza ze w danym momencie cząstka nie ma określonego pędu i położenia które z czegoś wynikają
                • tanebo Re: Dlaczego istnienie? 04.06.11, 00:05
                  Pytasz czy wszystko musi mieć przyczynę. Bo jeśli tak to wszechświat też. Udowodniłem ci że nie. Idź spać. Teraz co do indeterminizmu. Wyobraź sobie że jesteś w kręgielni i stoisz obok toru. Jesteś ślepy i głuchy. Po torze przelatują kule kręglarskie. A ty masz w garści groszki. Jeśli chcesz zbadać ruch kul kręglarskich musisz rzucać w nie tymi groszkami. Te które się od niej odbiją wrócą do ciebie i będzie to dowód że tam jest kula. I możesz zrobić to tylko na dwa sposoby:
                  - rzucić wszystkie groszki na cały tor i wtedy wiesz gdzie kula jest dokładnie w tym czasie, bo później zmieni położenie;
                  - celować w kulę dokładnie i obserwować w jakim tempie się porusza;
                  • psk.1 Re: Dlaczego istnienie? 04.06.11, 00:21
                    > Pytasz czy wszystko musi mieć przyczynę. Bo jeśli tak to wszechświat też. Udowodniłem ci że nie...

                    gdyby w skali mikro nie było przyczynowości to pewnie i w skali makro by jej nie było
                    • tanebo Re: Dlaczego istnienie? 04.06.11, 00:46
                      A kto powiedział że jest w skali makro? Efekty kwantowe występują tu i teraz. Ale wyniki uzyskiwane dzięki fizyce kwantowej tak nieznacznie różnią się od tych uzyskiwanych za pomocą fizyki klasycznej że giną w szumie. To nie znaczy że fizyka kwantowa jest zła. Może inaczej. To co nazywamy fizyką klasyczną powstało w mózgach naszych przodków gdy polowali na bizony. Ot rzucali kamieniem w bizona i widzieli że spada ona na ziemię. Kamień, nie bizon. Wg fizyki kwantowej też spada. Tyle że dokładniej. Różnice występują tylko trudno je zauważyć. Gdyby grawitacja była większa to oni by trafić kamieniem w bizona musieliby raczej obliczyć prawdopodobieństwo. Polowanie w czarnej dziurze to dopiero jest wyzwanie. Zatem świat jest kwantowy a co za tym idzie przypadkowy tylko że tego nie zauważamy. Dlaczego? Co musisz zrobić by trafić bizona kamieniem w czarnej dziurze? Obliczyć funkcję falową kamienia. Jeśli to jedna cząstka to to potrafimy. Tyle że kamień to wiele cząstek i funkcje falowe nakładają się na siebie przez co interpretujemy to jako przyczynę i skutek.
                      • psk.1 Re: Dlaczego istnienie? 04.06.11, 10:24
                        tanebo napisał:

                        > A kto powiedział że jest w skali makro? Efekty kwantowe występują tu i teraz. A
                        > le wyniki uzyskiwane dzięki fizyce kwantowej tak nieznacznie różnią się od tych
                        > uzyskiwanych za pomocą fizyki klasycznej że giną w szumie. To nie znaczy że fi
                        > zyka kwantowa jest zła. Może inaczej. To co nazywamy fizyką klasyczną powstało
                        > w mózgach naszych przodków gdy polowali na bizony. Ot rzucali kamieniem w bizon
                        > a i widzieli że spada ona na ziemię. Kamień, nie bizon. Wg fizyki kwantowej też
                        > spada. Tyle że dokładniej. Różnice występują tylko trudno je zauważyć. Gdyby g
                        > rawitacja była większa to oni by trafić kamieniem w bizona musieliby raczej obl
                        > iczyć prawdopodobieństwo. Polowanie w czarnej dziurze to dopiero jest wyzwanie.
                        > Zatem świat jest kwantowy a co za tym idzie przypadkowy tylko że tego nie zauw
                        > ażamy. Dlaczego? Co musisz zrobić by trafić bizona kamieniem w czarnej dziurze?
                        > Obliczyć funkcję falową kamienia. Jeśli to jedna cząstka to to potrafimy. Tyle
                        > że kamień to wiele cząstek i funkcje falowe nakładają się na siebie przez co i
                        > nterpretujemy to jako przyczynę i skutek.

                        jak rozumiesz słowo przypadkowy?
                        bo skoro ludzie nie są w stanie precyzyjnie wyliczyć/przewidziec zjawisk kwantowych ( co wynika z zasady nieoznaczoności) i wspierają się określaniem prawdopodobieństwa to dla mnie byłby to bardziej przykład na częsciowe tylko możliwości ludzkiego poznawania a nie na to że w skali mikro brak jest przyczynowości

                        • tanebo Re: Dlaczego istnienie? 04.06.11, 12:43
                          Przez przypadkowy rozumiem całkowicie bez przyczyny. Są teorie które mówią o rozpadzie protonu. W tych obliczeniach wychodzi że proton na rozpad ma 16 miliardów lat. Może rozpaść się teraz lub powiedzmy za 13 258 324 698 lat 13 dni 2 godz 16 sekund i 1 pikosekundę. To kiedy się rozpadnie i czy się rozpadnie zupełnie nie można przewidzieć. Z zasady. Prawdopodobieństwo tego zdarzenia wynosi dokładnie 50%. Czyli że prawdopodobieństwo rozpadu jest takie same jak i nie rozpadu. Pewnie zaraz zapytasz: "przecież musi być jakaś przyczyna, że ten konkretny proton w tym czasie się rozpadł". No właśnie nie ma.
                          • nehsa Re: Dlaczego istnienie? 04.06.11, 20:06
                            tanebo napisał:
                            "Pewnie zaraz zapytasz: "przecież musi być jakaś przyczyna, że ten konkretn
                            > y proton w tym czasie się rozpadł". No właśnie nie ma. "

                            ***
                            ten post, to nie do mnie. ale ktoś powiedział, że kazdy przypadek jet nastepstwem
                          • chasyd_666 Re: Dlaczego istnienie? 05.06.11, 22:05
                            tanebo napisał:

                            > Przez przypadkowy rozumiem całkowicie bez przyczyny

                            To źle rozumiesz...
                            • tanebo Re: Dlaczego istnienie? 05.06.11, 22:46
                              No to sprecyzuję. Na czym polega przypadkowość w mechanice kwantowej? Na dualiźmie. Świat składa się z cząstek. Czym są cząstki? Falą czy kawałkiem materii? I tym i tym. Gdy chcemy czegoś dowiedzieć się o cząstce to nie możemy. Cząstka się rozmywa. Jest falą. Elektron jest falą elektromagnetyczną. A kwark falą na polu oddziaływań silnych. W obliczeniach możemy tylko posłużyć się rachunkiem prawdopodobieństwa. A konkretnie funkcją falową. Świat kwantowy jest rozmyty. Dopiero gdy dokonujemy pomiaru ta fala zamienia się w cząstkę. Ale część informacji znika. Czy możemy dowiedzieć się wszystkiego o cząstce bez posługiwania się rachunkiem prawdopodobieństwa? Tak. Badając cząstkę. Czy to oznacza że nie wiemy gdzie jest ta mała, fizyczna cząstka. I możemy zgadywać lub obliczyć prawdopodobieństwo tego gdzie jest? Nie. Cząstka nadal jest falą i cząstką jednocześnie. To my użyliśmy innej metody. Z naszego świata znamy twarde fizyczne przedmioty lub miękkie fale. Przy czym fala to nic fizycznego. Np dźwięk to fala. Dźwięk nie jest powietrzem. Jest zmianą położenia cząsteczek powietrza wobec siebie. Informacją. Podobnie elektron lub kwark. Jako fala jest tylko informacją. Elektron jest informacją jak zmienia się pole elektromagnetyczne. Świat kwantowy jest połączeniem jednego i drugiego. A najprawdopodobniej czymś zupełnie czymś innym. Czymś czego nie możemy zrozumieć. Podsumowując. To nie jest tak przypadkowość w świecie kwantowym możemy zlikwidować. On jest podstawą jego istnienia. Mikroświat nie może być deterministyczny.
                              • chasyd_666 Re: Dlaczego istnienie? 06.06.11, 11:59
                                To co napisałeś jest prawdą. Jest to jeden z dowodów tego co napisałem wcześniej :
                                > Swiat nie istnieje jako byt, ale jako przejaw bytu pozafizycznego
                                > i duchowego.
                                > Są na to liczne dowody.

                                Mikr
                                > oświat nie może być deterministyczny.

                                Indeterminizm nie oznacza braku przyczyny
                                • tanebo Re: Dlaczego istnienie? 06.06.11, 22:12
                                  Owszem. Ale wtedy musisz mi empirycznie wykazać że przyczyną jest Jahwe. Na same słowo nie wierzę.
                                  • chasyd_666 Re: Dlaczego istnienie? 07.06.11, 13:36
                                    Przyczyną nie musi być Jahwe czy inny Bóg.
                                    Przyczyną są prawa fizyki (które dopuszczają margines indeterminizmu)
                                    Pytanie gdzie te prawa są zakodowane ? Bo przecież nie w cząstkach elementarnych...
                                    Zapewne ich źródło jest w świecie ponad-fizycznym, którego przejawem jest świat fizyczny
                                    • tanebo Re: Dlaczego istnienie? 07.06.11, 14:45
                                      Prawa i teorie tworzymy my, ludzie by opisać otaczający nas świat.
                                      • chasyd_666 Re: Dlaczego istnienie? 08.06.11, 11:02
                                        tanebo napisał:

                                        > Prawa i teorie tworzymy my

                                        Oczywiście mylisz się. Gdyby prawa nie istniały obiektywnie - świat byłby chaosem.
                                        A wiec pytam ponownie : gdzie są zakodowane te prawa ?...
                                    • tanebo Re: Dlaczego istnienie? 07.06.11, 14:48
                                      I nie łudź się - Platon nie miał racji.
                                      • chasyd_666 Re: Dlaczego istnienie? 08.06.11, 11:03
                                        tanebo napisał:

                                        > Platon nie miał racji.

                                        W czym ?
                          • psk.1 Re: Dlaczego istnienie? 05.06.11, 23:51
                            tanebo napisał:

                            > Przez przypadkowy rozumiem całkowicie bez przyczyny. Są teorie które mówią o ro
                            > zpadzie protonu. W tych obliczeniach wychodzi że proton na rozpad ma 16 miliar
                            > dów lat. Może rozpaść się teraz lub powiedzmy za 13 258 324 698 lat 13 dni 2 go
                            > dz 16 sekund i 1 pikosekundę. To kiedy się rozpadnie i czy się rozpadnie zupełn
                            > ie nie można przewidzieć. Z zasady. Prawdopodobieństwo tego zdarzenia wynosi do
                            > kładnie 50%. Czyli że prawdopodobieństwo rozpadu jest takie same jak i nie rozp
                            > adu. Pewnie zaraz zapytasz: "przecież musi być jakaś przyczyna, że ten konkretn
                            > y proton w tym czasie się rozpadł". No właśnie nie ma.


                            >Podobnie elektron lub kwark. Jako fala jest tylko informacją. Elektr
                            > on jest informacją jak zmienia się pole elektromagnetyczne. Świat kwantowy jest
                            > połączeniem jednego i drugiego. A najprawdopodobniej czymś zupełnie czymś inny
                            > m. Czymś czego nie możemy zrozumieć.


                            sam mówisz ze to teorie; w innym miejscu piszesz o tym że świat kwantowy jest czymś czego nie możemy zrozumieć; z zasadny nieoznaczoności wynika ze nie można z natury rzeczy jednocześnie wszystkiego zmierzyć wiec jakiś zakres świata zawsze pozostanie nieodkryty....

                            i wobec tego wszystkiego kategorycznie stwierdzasz że nie ma przyczyn choć odpowiadasz na pytanie z wątku własnie dlatego ze zostało ono zadane czyli przyczyną twojej wypowiedzi jest zaistniały wątek

                            i mimo to wszystko wciaz uwazasz ze nie ma przyczynowości?
                            • tanebo Re: Dlaczego istnienie? 06.06.11, 06:35
                              Tak potwierdzam - nie ma przyczyny. Przypadkowość nie wynika ze tego że mamy słabe przyrządy lub kiepskie teorie. Po prostu świat taki jest. Jest dualny, korpuskularno-falowy. Jest jednocześnie polem i cząstką. Cząstki są polami (co wyjaśniłem powyżej). A my szukamy tam małych cząsteczek. I cząstka jest fizyczną cząsteczką o ile ją tak badamy. Ale w polu możemy tylko przypuszczać gdzie się zmaterializuje. I żeby nie było - ta "materializacja" nie przypomina cudu w Sokółce. Ta cząstka zawsze tam była. Bez przyczyny.
                              • psk.1 Re: Dlaczego istnienie? 06.06.11, 21:54
                                > i wobec tego wszystkiego kategorycznie stwierdzasz że nie ma przyczyn choć odpo
                                > wiadasz na pytanie z wątku własnie dlatego ze zostało ono zadane czyli przyczyn
                                > ą twojej wypowiedzi jest zaistniały wątek

                                > Tak potwierdzam - nie ma przyczyny.

                                czyli bez przyczyny odpowiadasz?
                                • tanebo Re: Dlaczego istnienie? 06.06.11, 21:59
                                  To sofizmat. Piszesz że wszystko na tym świecie ma przyczynę. Podałem ci przykład że nie wszystko. Co jeszcze ci trzeba by się poddać?
                                  • psk.1 Re: Dlaczego istnienie? 07.06.11, 00:23
                                    tanebo napisał:

                                    > To sofizmat. Piszesz że wszystko na tym świecie ma przyczynę. Podałem ci przykł
                                    > ad że nie wszystko. Co jeszcze ci trzeba by się poddać?

                                    pisałes ze nie ma przyczynowości w ogóle wiec ja pytam czy twoje odpowiedzi nie mają przyczyny

                                    a co do zjawisk kwantowych o których piszesz, to z natury rzeczy nie mozna jednocześnie precyzyjnie poznać ( czyli ten kto bada nie może poznać) wszystkich wielkości na tym poziomie, co mówi zasada nieoznaczoności, i mysle ze do tego punktu sie zgadzamy..

                                    tylko że dalej ja uważam ze brak mozliwości pełnego poznania świata kwantowego sprawia że trzeba wspierać się określaniem prawdopodobieństwa zaistnienia zdarzeń własnie dlatego że badający nie może przeskoczyć zasady nieoznaczoności a nie dlatego że swiatem tym rządzi przypadek( w sensie jakim go określiłeś)
                                    • tanebo Re: Dlaczego istnienie? 07.06.11, 08:06
                                      Nic nie zrozumiałeś. Przypadkowość wynika z natury materii. My znamy warunki brzegowe. Wiemy że materia jest albo polem, albo cząstką. Jednocześnie. Gdy zamieniamy pole na cząstkę pojawia się niepewność bo jesteśmy wskazać tylko prawdopodobieństwo gdzie się ona zmaterializuje. I nic tych warunków brzegowych już nie zmieni. Żadna teoria. Tak więc do opisu świata konieczny jest przypadek. On jest podstawą istnienia świata.
                                      • nehsa Re: Dlaczego istnienie? 07.06.11, 14:55
                                        tanebo napisał: (dzięki, że nie do mnie)
                                        "> Nic nie zrozumiałeś. Przypadkowość wynika z natury materii. My znamy warunki br
                                        > zegowe. Wiemy że materia jest albo polem, albo cząstką. Jednocześnie. Gdy zamie
                                        > niamy pole na cząstkę pojawia się niepewność bo jesteśmy wskazać tylko prawdopo
                                        > dobieństwo gdzie się ona zmaterializuje. I nic tych warunków brzegowych już nie
                                        > zmieni. Żadna teoria. Tak więc do opisu świata konieczny jest przypadek. On je
                                        > st podstawą istnienia świata.


                                        ***Dużo wcześniej już pisałem. Każdy przypadek, musi być następstwem, i jest następstwem.
                                        Zatem przypadek, nie może być podstawa istnienia świata.
            • kotekali Re: Dlaczego istnienie? 03.06.11, 23:48
              i daltego twoj bozek istnieje :) moze i tak ale jako urojenie :)
              • nehsa Re: Dlaczego istnienie? 04.06.11, 07:00
                Do Tanebo i Kotekali!
                Wy Obaj, a na tym forum setki innych, jesteście tak "naprani wiedzą", że pozazdrościć.
                Ale skoro jesteście w stanie przyswoić sobie, aż tak imponujący zasób wiedzy, dlaczego nie możecie zaabsorbować wiedzy podanej najprostszym językiem, w najprostszy sposób, która została nam oznajmiona w Nauce Jedynego Ojca(Boga).

                I w tej Nauce, Którą oznajmił tylko Syn Ojca, wiele razy powtórzył:
                DOWODAMI ISTNIENIA, DWÓCH ISTOT BOSKICH, SĄ DOWODY ZALEŻNOŚCI NASZEGO CZŁOWIECZEŃSTWA=BYCIA CZŁOWIEKIEM OD TYCH ISTOT.

                I fakto-dowody tej zależności podałem, a w zasadzie zwróciłem tylko na nie Waszą uwagę, bo są te dowody naszej zależności, faktami oczywistymi.

                Przecież, nawet taki ćmok, jak ja, widzi swojemi kaprawymi ślepiami, że:
                nie ma woli, bo go zobowiązano do solidarności, a jak tego nie rozumie, to dostaje w tępy ryj ze swojego człowieczego buta:
                że monitorowany, bo osądzany jest każdy czyn, każdego człowieka na tym świecie:
                że sens naszej mowy jest niematerialny, i, że brak dowodu zależności jakości tego sensu od nas, jest oczywisty.

                Ja, my, DECYDUJEMY, o posłużeniu się sensem wykreowanym w naszej świadomości, ale NIE DECYDUJEMY O WYKREOWANIU TEJ JAKOŚCI.
                Informują nas o tym FAKTY, a nie moja gadanina.

                I to jeszcze nie wszystko.
                • tanebo Re: Dlaczego istnienie? 04.06.11, 09:03
                  nehsa, sorry, ale jak mam odpowiedzieć na ten bełkot? Jeśli nie masz RACJONALNYCH argumentów to stosujesz "styl wysoki" w nadziei że środkami retorycznymi zbijesz racjonalne argumenty. A tak naprawdę nie masz nawet 0 dowodu na to co mówisz. Jeśli czujesz zależność z jakimiś pozazmysłowymi bytami to masz dwa wyjścia:
                  - zapisać mi kontakt do tego dilera;
                  - jeśli nie zażywasz to zgłosić się do psychiatry;
                  jeśli ktoś chce użyć przemocy wobec ciebie jeśli nie zachowujesz się tak jak teraz to zadzwoń pod ten numer: 22/5439999
                  • nehsa Re: Dlaczego istnienie? 04.06.11, 11:02
                    tanebo!
                    Moją przypadłością jest, przecenianie wartości ludzi. Ale do rzeczy.

                    Minimalnym, postrzegalnym dowodem naszej współpracy na tym świecie, jest słowo z naszych ust.

                    Jego niematerialny sens ma zawsze jedną z dwóch wartości.

                    1./ Jest zgodny z minimalną, a wymaganą od nas powinnością solidarności, i wówczas jego sprawiedliwy sens, jest dowodem NASZEGO POSŁUSZEŃSTWA.

                    2./ Jest niezgodny z minimalną, a wymaganą od nas powinnością solidarności, dlatego jego niesprawiedliwy sens, jest dla nas oczywistą KARĄ, oczywistym fakto-dowodem SAMOKARANIA SIĘ.

                    Ani POSŁUSZEŃSTWO, ani KARA, nie mogą być rozpatrywane, jako ewentualne dowody zależności od nas jego kreowania w procesie myślenia, którego to procesu postrzegalnym dowodem, jest proces mówienia. ( "Mówiem, wienc jezdem", a nie: "Myślę, więc jestem")

                    Brak dowodu zależności niematerialnego sensu, którym to sensem, obarczamy materialną falę akustyczną, wypowiadając słowo z naszych ust, jest nie do zaprzeczenia.

                    Zatem twoje uwagi, świadczą o twoim upośledzonym postrzeganiu rzeczywistości, która się dzieje na twoich oczach - być może za dużo wziąłeś.
                    • olek13 Re: Dlaczego istnienie? 04.06.11, 11:09
                      nehsa napisał:

                      > Zatem twoje uwagi, świadczą o twoim upośledzonym postrzeganiu rzeczywistości, k
                      > tóra się dzieje na twoich oczach - być może za dużo wziąłeś.

                      No masz - nehsa w lustro spojrzał!
                      • nehsa Re: Dlaczego istnienie? 04.06.11, 11:32
                        olek13 napisał:
                        "> nehsa napisał:
                        >
                        > > Zatem twoje uwagi, świadczą o twoim upośledzonym postrzeganiu rzeczywistości, która się dzieje na twoich oczach - być może za dużo wziąłeś.
                        >
                        > No masz - nehsa w lustro spojrzał"

                        ***Ta sama prośba, co do reszty adwersarzy: Proszę o kontrargumenty-konkretnie, krótko.
                        • olek13 Re: Dlaczego istnienie? 04.06.11, 11:35
                          nehsa napisał:

                          > ***Ta sama prośba, co do reszty adwersarzy: Proszę o kontrargumenty-konkretnie,
                          > krótko.

                          Kontrargumenty na co? Dyskusja z majakami?
                    • tanebo Re: Dlaczego istnienie? 04.06.11, 12:34
                      A jeśli powiem: "ogórek"? I jeśli z ust moich padnie zdanie: "zaprawdę powiadam wam, że kisząc ogórki będziecie dobrze robić sobie i dzieciom swym". To czym twoje słowa różnią się od moich?
    • 123bazyli Re: Dlaczego istnienie? 03.06.11, 20:53
      A dlaczego nieistnienie jest lepsze? Może warto zadać sobie pytanie "co jest po śmierci"? i zajrzeć np. na stronę poznajdate.com/izoxaq.html
      123bazyli
      • 123bazyli Re: Dlaczego istnienie? 03.06.11, 21:13
        A dokładniej co jest po śmierci
    • yan.nick Re: Dlaczego istnienie? 05.06.11, 21:58
      psk.1 napisał:

      > wszystko co stanowi wszechświat ma jakieś przyczyny, dowolne zjawisko dzieje si
      > e z powodu jakiegoś "dlatego że.." wiec dlaczego jest wszechświat? dlaczego is
      > tnienie a nie nicość? dlaczego istnienie?

      >>> psk.1 , ty się lepiej zastanów, po co miałby być bóg i jaka jego miałaby być przyczyna?
      • chasyd_666 Re: Dlaczego istnienie? 06.06.11, 11:45
        >po co miałby być bóg i jaka jego miałaby być przyczyna?


        Błąd logiczny - bóg jest absolutem
        • kotekali infantylizm chasyda :) 06.06.11, 16:09
          a co tu ma logika wspolnego z tym dogmatem , ze bog jest absolutem :)

          chasydzie blad logiczny to zakladanie , ze cos jest :) a faktycznie tego nie ma :) a potem to juz z gorki co? cala mitologia staje sie logiczna razem z diablami na lebku szpilki :)
          • chasyd_666 Re: infantylizm chasyda :) 06.06.11, 20:58
            > a co tu ma logika wspolnego z tym dogmatem , ze bog jest absolutem

            Nieuku, to nie dogmat, to definicja
            • kotekali Re: infantylizm chasyda :) 06.06.11, 21:24
              najpierw cos zakladasz , ze jest a potem budujesz wokol tego otoczke ....falszywy poczatek rzuca cien na reszte przemyslen chasydzie ...to tak jak z zadaniem matematycznym ,jesli na poczatku zrobiles blad , reszta obliczen , nawet jesli byla logicznie poprawna, i tak juz jest bledna...teraz wyobraz sobie chasydzie ....ze chcesz budowac most...jesli na podobnej "zasadzie" to komu i po co taki most co sie zawali :) co, chasydzie? komu taki most ? :)
              • chasyd_666 Re: infantylizm chasyda :) 07.06.11, 12:26
                kotekali napisał:

                > najpierw cos zakladasz , ze jest a potem budujesz wokol tego otoczke

                Cała ta dyskusja jest hipotetyczna. Czy może być inaczej ?...

                ....falszy
                > wy poczatek

                Co jest fałszywe ?
                • kotekali Re: infantylizm chasyda :) 07.06.11, 17:18
                  oczywiscie , ze jest hipotetyczna :) tylko szmal, ktory czarni wyciagaja od panstwa nie jest hipotetyczny .... Polska ma inne wydatki...jest zadluzona...musi takze pomoc ludziom pokrzywdzonym przez los...dlaczego utrzymuje sfore zdrowych bykow , co nie maja zadnego wkladu do budzetu? dlatego , ze uzurpuja sobie prawo do jedynie slusznych hipotez?
                  chasydzie...to nie jest OK...

                  wy katolicy ( ja sie juz do nich nie zaliczam) musicie naklonic kler by zaczal utrzymywac sie z podatku koscielnego, ktory placa ci co chca byc katolikami... i wtedy tacy jak ja zamkna sie ...bo co mi do tego, jakie kto ma hobby :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja