hania_montania
08.06.11, 15:16
Moje dziecko, pierwszoklasistka, wróciła dzisiaj z lekcji religii zdegustowana. Pani katechetka zrobiła bowiem szeroki wykład na temat tego że innowiercy, w szczególności Świadkowie Jehowy, są złymi ludźmi którzy robią wodę z mózgu, i należy ich unikać i nawet z nimi nie rozmawiać. Szok. W tych czasach takie zacofanie? I to jeszcze wbijanie do głowy takiej wrogości do drugiego człowieka małym dzieciom? Dziecko już na religię chodzić nie chcę, a ja sobie myślę jak w tej sytuacji zareagować, czy iść na skargę do dyrekcji, czy iść do tej katechetki? Dziwi mnie taka postawa tej jakby nie było, "nauczycielki", w podręcznikach szkolnych uczą by szanować i kochać,tolerować inność, a tu takie sprzeczności. Do czego się dzieci na tej religii, przygotowuje? Do dziczenia? Do nienawiści?Kiedy wiadomo że żyjemy w czasach kiedy coraz bardziej powszechna jest wieloreligijność i wielokulturowość. Szok. Żenada po prostu.