Czy Chrystus musiał umrzeć na krzyżu?

26.08.11, 22:12
Moim zdaniem nie musiał. On przyniósł światu Dobrą Nowinę. Do zbawienia świata jego smierć nie była potrzebna.
Bóg Ojciec nie wymyślił Jezusowi scenariusza życia i śmierci, wszak Zbawiciel był człowiekiem i miał wolną wolę.


    • skomar102 Re: Czy Chrystus musiał umrzeć na krzyżu? 26.08.11, 22:15
      piesbaskervillow napisał:

      > Moim zdaniem nie musiał. On przyniósł światu Dobrą Nowinę. Do zbawienia świata
      > jego smierć nie była potrzebna.
      > Bóg Ojciec nie wymyślił Jezusowi scenariusza życia i śmierci, wszak Zbawiciel b
      > ył człowiekiem i miał wolną wolę.


      Naprawdę nic nie rozumiesz czy udajesz ?
      >
      >
      • piesbaskervillow Re: Czy Chrystus musiał umrzeć na krzyżu? 26.08.11, 22:32
        Jesli Ty rozumiesz, to jesteś co najmniej zarozumiały.
        • skomar102 Re: Czy Chrystus musiał umrzeć na krzyżu? 26.08.11, 22:44
          piesbaskervillow napisał:

          > Jesli Ty rozumiesz, to jesteś co najmniej zarozumiały.

          Ja nie jestem zarozumiały a ty nie udaj tak nieświadomego.
          • pocoo Re: Czy Chrystus musiał umrzeć na krzyżu? 27.08.11, 07:41
            skomar102 napisał:

            > piesbaskervillow napisał:
            >
            > > Jesli Ty rozumiesz, to jesteś co najmniej zarozumiały.
            >
            > Ja nie jestem zarozumiały a ty nie udaj tak nieświadomego.

            Jesteś zarozumiały ,skomar.Na ogół nie bierzesz udziału w dyskusji tylko dyskredytujesz wypowiedzi innych nie podając żadnych "swoich" argumentów.
            "Bzdura","kłamstwo",to jedyne Twoje argumenty.Ty najlepiej wiesz .A gu...zik wiesz.Wiesz to,czego Ciebie nauczono.Chrzescijanie innych wyznań wierzą w zupełnie "inną prawdę". Czyja "prawda" jest prawdziwa?Dla mnie każda ma taką samą wagę.

            Czy umiesz odpowiedzieć na pytanie,dlaczego Jezus musiał umrzeć?
            Zbawienie człowieka całkowicie zależy od Boga Ojca.
            Duchowy Syn Boży,za sprawą "Ducha Świętego" narodził się jako człowiek i na ziemi był tylko człowiekiem WYPEŁNIAJĄCYM CAŁKOWICIE WOLĘ BOGA OJCA.(tyle ewangelie)
            BOGA NIE MOŻNA ZABIĆ NAWET NA MGNIENIE OKA, nie mówiąc już o trzech dniach.
            Napisz ,w co wierzysz?
    • last_van_hesing Re: Czy Chrystus musiał umrzeć na krzyżu? 26.08.11, 22:43
      Przybysz prowadził poważne badania chcąc w miarę możliwości wyjaśnić, dlaczego chrześcijanie wykazują taką skłonność do okrucieństwa. Doszedł do wniosku, że przynajmniej częściowo wynka to z niedbałej konstrukcji fabulrnej Nowego Testamentu. Przybysz zakładał, że zamiarem Ewangelii było między innymi nauczenie ludzi miłosierdzia, nawet dla nejnędzniejszych z nędznych.
      Tymczasem wymowa Ewangelii była taka:
      Zanim kogoś zabijecie, upewnijcie się, czy nie ma zbyt mocnych pleców. Zdarza się.
      Brakiem wszystkich opowieści o Chrystusie, twierdził ów przysbysz z Kosmosu, jest to, że Chrystus, który nie prezentował się zbyt okazale, był w rzeczywistości Synem Najpotężniejszej Istoty Wszechświata. Czytelnicy wiedzieli o tym od początku, toteż kiedy dochodzili do sceny ukrzyżowania, myśleli sobie to, co Rosewater odczytał na głos:
      O rany, też sobie wybrali faceta do linczowania!
      Za tą myślą jak cień szła inna: są inni faceci, których można linczować. Jacy? Tacy, którzy nie mają pleców. Zdarza się.
      Przybysz z Kosmosu podarował Ziemianom nową Ewangelię. Jezus był w niej naprawdę nikim i stał ością w gardle wielu facetom, którzy mieli znacznie lepsze plecy niż on. Mimo to nadal głosił wszystkie te cudowne i zagadkowe rzeczy, które znamy z innych Ewangelii.
      Tak więc pewnego dnia ludzie zabawili się, przybijając go do krzyża i wkopując ten krzyż w ziemię. Uczestnicy linczu byli przekonani, że sprawa nie wywoła żadnych następstw. Czytelnik powinien być również o tym przekonany, ponieważ nowa Ewangelia podkreślała przy każdej okazji, że Jezus był nikim.
      I nagle, na chwilę przed śmiercią tego włóczęgi, rozwarły się niebiosa wśród grzmotów i błyskawic i rozległ się głos Boga. Bóg powiedział ludziom, że adoptuje tego włóczęgę, czyniąc go swoim synem i dając mu wszelką władzę i przywileje Syna Stwórcy Wszechświata na wsze czasy. I powiedział Bóg, że od tej chwili będzie karał okrutnie każdego, kto spróbuje się znęcać nad jakimś biedakiem, który nie ma pleców.


      Kurt Vonnegut „Rzeźnia numer pięć, czyli krucjata dziecięca”
    • pocoo Re: Czy Chrystus musiał umrzeć na krzyżu? 27.08.11, 07:12
      piesbaskervillow napisał:

      > Moim zdaniem nie musiał. On przyniósł światu Dobrą Nowinę. Do zbawienia świata
      > jego smierć nie była potrzebna.

      JAKIE CZASY TAKIE OBYCZAJE.


      > Bóg Ojciec nie wymyślił Jezusowi scenariusza życia i śmierci, wszak Zbawiciel b
      > ył człowiekiem i miał wolną wolę.
      >
      No ,religijnie po chrześcijańsku jest trochę inaczej.Po katolicku to dopiero jazda.
      Biblijnie Jezus nie miał wolnej woli ,bo jak ciągle podkreślał ,przyszedł na ziemię i wypełnia całkowicie Wolę Ojca.W modlitwie do Boga Ojca ciągle mówił;
      -"Ojcze niech sie stanie nie tak jak ja chcę ale jak TY".
      -"Niech się stanie Wola Twoja Ojcze".
      Na dodatek caly czas powtarzał,że musi zrobić tak aby się WYPEŁNIŁO SŁOWO BOGA OJCA przekazane przez proroków.

      • piesbaskervillow Re: Czy Chrystus musiał umrzeć na krzyżu? 27.08.11, 08:25
        Proroctwa ST np. Księga Jonasza nie mówią o śmierci i krzyżowaniu. W czasach starotestamentowych nie było zresztę krzyżowania, raczej kamieniowanie przez ziomali.
        Gdyby Jahwe wyznaczył Jezusa na ofiarę, to raczej było by to spalenie.
        Poza 4 wiadomymi wersjami ewangelii jest jeszcze ewangelia Judasza uznawana przez KK za prawdziwą. Prawdopodobnie to Judasz został ukrzyżowany, a Jezus przeżył.
        • pocoo Re: Czy Chrystus musiał umrzeć na krzyżu? 27.08.11, 09:46
          piesbaskervillow napisał:

          > Proroctwa ST np. Księga Jonasza nie mówią o śmierci i krzyżowaniu. W czasach st
          > arotestamentowych nie było zresztę krzyżowania, raczej kamieniowanie przez ziom
          > ali.

          Zgadza się.Co kraj to obyczaj.Krzyżowali przestępców Rzymianie.Jezus był jednym z wielu przez nich ukrzyżowanych.Nie dziwi mnie Stolica Apostolska wlaśnie w Rzymie.

          > Gdyby Jahwe wyznaczył Jezusa na ofiarę, to raczej było by to spalenie.
          > Poza 4 wiadomymi wersjami ewangelii jest jeszcze ewangelia Judasza uznawana prz
          > ez KK za prawdziwą. Prawdopodobnie to Judasz został ukrzyżowany, a Jezus przeży
          > ł.
          Tego nie wiem.Wiem natomiast,że wg Ewangelii Judasza,Judasz był ukochanym uczniem Jezusa i to jego Jezus prosił aby go wydał Rzymianom.Dlaczego?Wg słów Jezusa-"aby się WYPEŁNIŁO SŁOWO" NAPISANE PRZEZ PROROKÓW.
          Wymowny jest okrzyk Jezusa przed śmiercią;
          "BOŻE MÓJ,BOŻE MÓJ,CZEMUŚ MNIE OPUŚCIŁ?"
          Jezus był tylko człowiekiem.Wpojono mu,że jest Synem Boga bo inaczej jego matkę by ukamienowano.Żydzi kamienowali panny w ciąży,chyba że udało się ich przekonać,że to dziecko Boga.Współczesny Jezusowi Apoloniusz z Tieny również narodził się z panny i również uznano go za syna Bożego bo uzdrawiał,czynił "cuda" a nawet wskrzesił z martwych córkę senatora.Szymon Mag zajmował się jeszcze dodatkowo magią.Kto chce niech wierzy.
          • piesbaskervillow Re: Czy Chrystus musiał umrzeć na krzyżu? 27.08.11, 11:36
            Judasz nie był potrzebny do aresztowania Jezusa. Mógł go wskazać ktokolwiek z ulicy, bo Jezus był postacią znaną. Można było go wyśledzić bez konfidenta. Aresztowania postanowiono dokonać w nocy nad ranem, aby nie było jakiejś szarpaczki i ew. ofiar wśród żołnierzy i cywilów. Niemniej można było dokonać zatrzymania w innym miejscu i o innym czasie.
            Chodziło raczej o zadanie ciosu społeczności chrześcijańskiej- patrzcie najlepszy uczeń go wydał za kasę, ile jest warta ta chrześcijańska miłość?
            • pocoo Re: Czy Chrystus musiał umrzeć na krzyżu? 27.08.11, 13:03
              piesbaskervillow napisał:

              > Judasz nie był potrzebny do aresztowania Jezusa. Mógł go wskazać ktokolwiek z u
              > licy, bo Jezus był postacią znaną.

              Oczywiście,ale Jezus powiedział,że musi się stać tak jak powiedzieli prorocy.

              > Chodziło raczej o zadanie ciosu społeczności chrześcijańskiej- patrzcie najleps
              > zy uczeń go wydał za kasę, ile jest warta ta chrześcijańska miłość?

              Jestem trochę innego zdania.Za czasów Jezusa była wylęgarnia różnych religii.Tylko Jezus przyciągnął do siebie prostych niekumatych ludzi a tych było najwiecej.
              Te 30 srebrników i wieszanie się Judasza to jedna wielka nieprawda.
              • skomar102 Re: Czy Chrystus musiał umrzeć na krzyżu? 27.08.11, 13:16
                pocoo napisała:


                > Jestem trochę innego zdania.Za czasów Jezusa była wylęgarnia różnych religii.Ty
                > lko Jezus przyciągnął do siebie prostych niekumatych ludzi a tych było najwiece
                > j.
                > Te 30 srebrników i wieszanie się Judasza to jedna wielka nieprawda.

                pocoo czy ty musisz tak chrzanić głupoty delikatnie mówiąc.
                • pocoo Re: Czy Chrystus musiał umrzeć na krzyżu? 27.08.11, 17:04
                  skomar102 napisał:

                  > pocoo czy ty musisz tak chrzanić głupoty delikatnie mówiąc.

                  Twoja opinia mnie nie dziwi.Skąd wiesz co jest prawdą? Z której ewangelii?
                  Jezeli jesteś przekonany o samoofierze Boga to odpowiedz;
                  dlaczego Jezus zanim skonał zawołał głosem wielkim,
                  BOZE MÓJ,BOZE MÓJ,CZEMUŚ MNIE O P U Ś C I Ł?
                  Dwie ewangelie o tym piszą.
                  • piesbaskervillow Re: Czy Chrystus musiał umrzeć na krzyżu? 27.08.11, 18:27
                    To chyba wie nawet dziecko w przedszkolu, które ma religie.
                    Jezus śpiewał Psalm 22
                    Boże mój, Boże mój, czemuś mnie opuścił?
                    Daleko od mego wybawcy słowa mego jęku...


                    Zawsze patrz na jasną stronę życia :)
                  • skomar102 Re: Czy Chrystus musiał umrzeć na krzyżu? 27.08.11, 18:30
                    pocoo napisała:
                    Skąd wiesz co jest prawdą? Z której ewangelii?

                    Cała biblia katolicka mówi prawdę.


                    > Jezeli jesteś przekonany o samoofierze Boga to odpowiedz;

                    "NIKT MI ŻYCIA NIE ZABIERA, JA SAM JE ODDAJE"
                    Przychodzimy na świat po to, aby żyć. Jezus Chrystus zaś przyszedł celowo, by umrzeć. "Zstąpiłem z nieba nie po to, aby pełnić swoją wole, ale wole Tego, który Mnie posłał" — mówi do ludu. Wolą zaś Ojca było, żeby stał się "ofiarą przebłagalną za grzechy całego świata"


                    > dlaczego Jezus zanim skonał zawołał głosem wielkim,
                    > BOZE MÓJ,BOZE MÓJ,CZEMUŚ MNIE O P U Ś C I Ł?
                    > Dwie ewangelie o tym piszą.

                    Zapytaj GO a ci odpowie.
                    • piesbaskervillow Re: Czy Chrystus musiał umrzeć na krzyżu? 27.08.11, 19:23
                      Gdyby cały żywot Jezusa (i apostołów) był zaplanowany jak w scenariuszu, to byłoby to zaprzeczeniem wolności jaką Jahwe dał człowiekowi. Jezus pewne rzeczy przewidywał, może nawet prowokował aby zostać zabity, ale też miał wolną wolę.
                      • pocoo Re: Czy Chrystus musiał umrzeć na krzyżu? 27.08.11, 19:56
                        piesbaskervillow napisał:

                        > Gdyby cały żywot Jezusa (i apostołów) był zaplanowany jak w scenariuszu, to był
                        > oby to zaprzeczeniem wolności jaką Jahwe dał człowiekowi. Jezus pewne rzeczy pr
                        > zewidywał, może nawet prowokował aby zostać zabity, ale też miał wolną wolę.

                        Jezus był (co cały czas podkreślał) całkowicie podporządkowany Woli Boga Ojca.
                        Jego wolna wola polegała na tym co zjeść i kiedy zrobić z wody wino.To nie o to chodzi.
                        Aby uważać Jezusa za Syna Bożego trzeba wierzyć,że istnieje Bóg.Bóg mi dał jasny dowód,że go nie ma.
                        • skomar102 Re: Czy Chrystus musiał umrzeć na krzyżu? 27.08.11, 20:19
                          pocoo napisała:

                          > Aby uważać Jezusa za Syna Bożego trzeba wierzyć,że istnieje Bóg.Bóg mi dał jasn
                          > y dowód,że go nie ma.

                          Tak ci Bóg powiedział że Go nie ma.


                          • pocoo Re: Czy Chrystus musiał umrzeć na krzyżu? 27.08.11, 21:29
                            skomar102 napisał:

                            > pocoo napisała:
                            >
                            > > Aby uważać Jezusa za Syna Bożego trzeba wierzyć,że istnieje Bóg.Bóg mi d
                            > ał jasn
                            > > y dowód,że go nie ma.
                            >
                            > Tak ci Bóg powiedział że Go nie ma.
                            >
                            Muszę ciebie rozczarować.Do mnie twój Bóg nie mówi nic.
                            • skomar102 Re: Czy Chrystus musiał umrzeć na krzyżu? 27.08.11, 21:37
                              pocoo napisała:
                              > Muszę ciebie rozczarować.Do mnie twój Bóg nie mówi nic.

                              Mówi , woła tylko ty nie chcesz słuchać.

                              • pocoo Re: Czy Chrystus musiał umrzeć na krzyżu? 27.08.11, 22:02
                                skomar102 napisał:

                                > pocoo napisała:
                                > > Muszę ciebie rozczarować.Do mnie twój Bóg nie mówi nic.
                                >
                                > Mówi , woła tylko ty nie chcesz słuchać.
                                >
                                Wszechpotężny,Wszechmocny i Wszechwiedzacy Bóg (czyż nie?) gdyby tylko chciał to usłyszałabym go.Na pewno nie przez Biblię.
                                • skomar102 Re: Czy Chrystus musiał umrzeć na krzyżu? 27.08.11, 22:35
                                  pocoo napisała:
                                  > Wszechpotężny,Wszechmocny i Wszechwiedzacy Bóg (czyż nie?) gdyby tylko chciał t
                                  > o usłyszałabym go.Na pewno nie przez Biblię.

                                  Nie zapominaj że masz wolną wole ,możesz wybierać.
                                  • pocoo Re: Czy Chrystus musiał umrzeć na krzyżu? 28.08.11, 06:45
                                    skomar102 napisał:

                                    > Nie zapominaj że masz wolną wole ,możesz wybierać.

                                    Niewiele masz mi do powiedzenia.
                                    Ja również chciałabym abyś pamiętał,że nic na tej ziemi nie dzieje sie bez Woli Boga.Chyba ,ze to jest tylko slogan.
                                    • skomar102 Re: Czy Chrystus musiał umrzeć na krzyżu? 28.08.11, 08:22
                                      pocoo napisała:

                                      > skomar102 napisał:
                                      >
                                      > > Nie zapominaj że masz wolną wole ,możesz wybierać.
                                      >
                                      > Niewiele masz mi do powiedzenia.
                                      > Ja również chciałabym abyś pamiętał,że nic na tej ziemi nie dzieje sie bez Woli
                                      > Boga.Chyba ,ze to jest tylko slogan.

                                      Nieznane są drogi Boskie;
                                      6 Szukajcie Pana, gdy się pozwala znaleźć,
                                      wzywajcie Go, dopóki jest blisko!
                                      7 Niechaj bezbożny porzuci swą drogę
                                      i człowiek nieprawy swoje knowania.
                                      Niech się nawróci do Pana, a Ten się nad nim zmiłuje,
                                      i do Boga naszego, gdyż hojny jest w przebaczaniu.
                                      8 Bo myśli moje nie są myślami waszymi
                                      ani wasze drogi moimi drogami -
                                      wyrocznia Pana.
                                      9 Bo jak niebiosa górują nad ziemią,
                                      tak drogi moje - nad waszymi drogami
                                      i myśli moje - nad myślami waszymi.
                                      • pocoo Re: Czy Chrystus musiał umrzeć na krzyżu? 28.08.11, 08:54
                                        skomar102 napisał:


                                        > Nieznane są drogi Boskie;
                                        > 6 Szukajcie Pana, gdy się pozwala znaleźć,
                                        > wzywajcie Go, dopóki jest blisko!
                                        > 7 Niechaj bezbożny porzuci swą drogę
                                        > i człowiek nieprawy swoje knowania.
                                        Znam to doskonale.Wszystko zależy...
                                        Bóg jest Wszechwiedzący więc doskonale mnie zna i być może kieruje moimi drogami. Nikt tego nie wie.
                                        • skomar102 Re: Czy Chrystus musiał umrzeć na krzyżu? 28.08.11, 09:08
                                          pocoo napisała:


                                          > Bóg jest Wszechwiedzący więc doskonale mnie zna i być może kieruje moimi drogam
                                          > i

                                          Tak chce cię ując za rękę i prowadzić nie wyrywaj się.
                                          • pocoo Re: Czy Chrystus musiał umrzeć na krzyżu? 28.08.11, 09:25
                                            skomar102 napisał:

                                            > Tak chce cię ując za rękę i prowadzić nie wyrywaj się.

                                            Jeżeli istnieje Bóg to nigdy mnie nie zaprowadzi do Kościoła Katolickiego.Wyrwe się bo nigdy nie będę taka jak katolicy których znam.Nie chcę.
                                            • skomar102 Re: Czy Chrystus musiał umrzeć na krzyżu? 28.08.11, 12:16
                                              pocoo napisała:
                                              > Jeżeli istnieje Bóg to nigdy mnie nie zaprowadzi do Kościoła Katolickiego.Wyrwe
                                              > się bo nigdy nie będę taka jak katolicy których znam.Nie chcę.

                                              Musisz mieć przykre doświadczenie z katolikami
                                              ale nie odwracaj się przez to od Boga nie wszyscy
                                              katolicy są tak źli.
                      • piotr2284 Re: Czy Chrystus musiał umrzeć na krzyżu? 27.08.11, 20:37
                        Ludzie, którzy zabili Jezusa także mieli wolną wolę. Dając wolną wolę Bóg pozwolił aby ludzie czynili zło, włącznie z zabiciem mu syna. Można by powiedzieć, że Bóg dopuścił do sytuacji, kiedy wybór człowieka powoduje odrzucenie Boga.



                        • skomar102 Re: Czy Chrystus musiał umrzeć na krzyżu? 27.08.11, 21:49
                          piotr2284 napisał:

                          > Ludzie, którzy zabili Jezusa także mieli wolną wolę.

                          Każdy ma wolną wolę.


                          Dając wolną wolę Bóg pozwo
                          > lił aby ludzie czynili zło,

                          Nie zapominaj że także dał rozum że człowiek
                          umiał odróżnić co dobre a co złe


                          Można by powiedzieć, ż
                          > e Bóg dopuścił do sytuacji, kiedy wybór człowieka powoduje odrzucenie Boga.

                          No masz wolną wolę możesz wybierać.

                          • pocoo Re: Czy Chrystus musiał umrzeć na krzyżu? 27.08.11, 22:06
                            skomar102 napisał:

                            > Nie zapominaj że także dał rozum że człowiek
                            > umiał odróżnić co dobre a co złe

                            A to chyba dlatego,że gadający wąż namówił Ewę aby zjadła owoc z posadzonego przez Boga w środku raju DRZEWA WIADOMOSCI DOBREGO I ZŁEGO.
                            • skomar102 Re: Czy Chrystus musiał umrzeć na krzyżu? 27.08.11, 22:38
                              pocoo napisała:

                              > skomar102 napisał:
                              >
                              > > Nie zapominaj że także dał rozum że człowiek
                              > > umiał odróżnić co dobre a co złe
                              >
                              > A to chyba dlatego,że gadający wąż namówił Ewę aby zjadła owoc z posadzonego pr
                              > zez Boga w środku raju DRZEWA WIADOMOSCI DOBREGO I ZŁEGO.

                              Nie wierzę że nie rozumiesz tego
                              • pocoo Re: Czy Chrystus musiał umrzeć na krzyżu? 28.08.11, 06:47
                                skomar102 napisał:

                                > Nie wierzę że nie rozumiesz tego

                                Masz rację.
                    • pocoo Re: Czy Chrystus musiał umrzeć na krzyżu? 27.08.11, 19:48
                      skomar102 napisał:


                      . "Zstąpiłem z nieba nie po to, aby pełnić swoją wole, ale wole Tego, któr
                      > y Mnie posłał" — mówi do ludu. Wolą zaś Ojca było, żeby stał się "ofiarą
                      > przebłagalną za grzechy całego świata"
                      >
                      > Ofiarą przebłagalną?Komu złożoną?Kogo Jezus swoją śmiercią miał przebłagać?
                      Kazdy człowiek jest sam odpowiedzialny za swoje grzechy.

                      > > dlaczego Jezus zanim skonał zawołał głosem wielkim,
                      > > BOZE MÓJ,BOZE MÓJ,CZEMUŚ MNIE O P U Ś C I Ł?
                      > > Dwie ewangelie o tym piszą.
                      >
                      > Zapytaj GO a ci odpowie.

                      Zarzucasz mi pisanie bzdur dlatego CIEBIE PYTAM.
                      Pytam po raz nie wiadomo który,a co ty mi odpowiadasz?
                      • skomar102 Re: Czy Chrystus musiał umrzeć na krzyżu? 27.08.11, 20:15
                        pocoo napisała:
                        > Zarzucasz mi pisanie bzdur dlatego CIEBIE PYTAM.

                        Ale to nie jest twoja wina, ktoś ci te bzdury wpoił.


                        > Pytam po raz nie wiadomo który,a co ty mi odpowiadasz?

                        Jeżeli nie wierzysz że Jezus jest Bogiem to nie zrozumiesz tego
                        i dlatego piszesz rzeczy dziwne co najmniej.


                        • piesbaskervillow Re: Czy Chrystus musiał umrzeć na krzyżu? 27.08.11, 20:48
                          Pisałem o tym wyżej. Jezus na krzyżu odmawiał psalm 22. Zaczyna się właśnie tymi słowami.
                          • skomar102 Re: Czy Chrystus musiał umrzeć na krzyżu? 27.08.11, 21:43
                            piesbaskervillow napisał:

                            > Pisałem o tym wyżej. Jezus na krzyżu odmawiał psalm 22. Zaczyna się właśnie tym
                            > i słowami.

                            No to fakt tak się zaczyna.
                          • pocoo Re: Czy Chrystus musiał umrzeć na krzyżu? 27.08.11, 21:57
                            piesbaskervillow napisał:

                            > Pisałem o tym wyżej. Jezus na krzyżu odmawiał psalm 22. Zaczyna się właśnie tym
                            > i słowami.
                            Mateusz 27;46
                            A około dziewiatej godziny zawołał Jezus głosem wielkim,mówiac:Eli,Eli,Lama Sabachtani!to jest,Boże mój! Boze mój!czemuż mnie opuścił?
                            Marek15;34
                            A o godzinie dziewiątej zawołał Jezus głosem wielkim,mówiac:Eloi!Eloi!Lamma sabachtani,co się wykłada:Boże moj!Boże mój!czemuś mnie opuścil?
                            Lukasz23;45-46
                            I zaćmiło sie słońce,a zasłona kościelna rozerwała się w pół.
                            A Jezus zawoławszy głosem wielkim,rzekł:Ojcze!w rece twoje polecam ducha mojego;a to rzekłszy,skonał.

                            Czy to jest odmawianie psalmu? A co Ewangelią Łukasza?
                        • pocoo Re: Czy Chrystus musiał umrzeć na krzyżu? 27.08.11, 21:33
                          skomar102 napisał:

                          > Jeżeli nie wierzysz że Jezus jest Bogiem to nie zrozumiesz tego
                          > i dlatego piszesz rzeczy dziwne co najmniej.
                          >
                          Wytłumacz mi ,do kogo zawołał Jezus Bóg;
                          BOŻE MÓJ,BOZE MÓJ,CZEMUŚ MNIE OPUSCIŁ?

                          • skomar102 Re: Czy Chrystus musiał umrzeć na krzyżu? 27.08.11, 21:40
                            pocoo napisała:
                            > Wytłumacz mi ,do kogo zawołał Jezus Bóg;
                            > BOŻE MÓJ,BOZE MÓJ,CZEMUŚ MNIE OPUSCIŁ?

                            Do swego Ojca.
                            Ale jak nie uznajesz Trójcy Świętej to masz problem ze zrozumieniem.


                            • pocoo Re: Czy Chrystus musiał umrzeć na krzyżu? 27.08.11, 22:13
                              skomar102 napisał:

                              > Do swego Ojca.
                              > Ale jak nie uznajesz Trójcy Świętej to masz problem ze zrozumieniem.
                              >
                              Kochanie,nie mam problemu .Religijnie są Trzy Osoby Boskie;
                              Bóg Ojciec,Syn Boży i Duch Święty.
                              Zawołał do Ojca...czemuś mnie opuścił? Dlaczego? Jezus Bóg czuł się opuszczony przez Boga Ojca?
                              • skomar102 Re: Czy Chrystus musiał umrzeć na krzyżu? 27.08.11, 22:46
                                pocoo napisała:


                                > Kochanie,nie mam problemu .Religijnie są Trzy Osoby Boskie;
                                > Bóg Ojciec,Syn Boży i Duch Święty.

                                Kochanie, nie oczekuje od ciebie poznania tajemnicy
                                Trójcy ŚW, bo tego człowiek nie pojmie ja tylko
                                powidziałem że bez wiary w Trójce Św trudno
                                jest zrozumiec niektóre zagadnienia.

                                > Zawołał do Ojca...czemuś mnie opuścił? Dlaczego? Jezus Bóg czuł się opuszczony
                                > przez Boga Ojca?

                                Bo był Bogiem i człowiekiem.
                                • pocoo Re: Czy Chrystus musiał umrzeć na krzyżu? 28.08.11, 06:57
                                  skomar102 napisał:

                                  > pocoo napisała:

                                  > > Zawołał do Ojca...czemuś mnie opuścił? Dlaczego? Jezus Bóg czuł się opusz
                                  > czony
                                  > > przez Boga Ojca?
                                  >
                                  > Bo był Bogiem i człowiekiem.

                                  Na ziemi był "synem człowieczym" ,który urodził się jako człowiek.Cieszył się i cierpiał jak człowiek.Nie znajdziesz w ewangeliach innego określenia Jezusa żyjącego na ziemi jak "syn człowieczy"."Słowo ciałem się stało".
                                  Boga nie można zabić nawet na mgnienie oka.
                                  • skomar102 Re: Czy Chrystus musiał umrzeć na krzyżu? 28.08.11, 08:28
                                    pocoo napisała:


                                    > Na ziemi był "synem człowieczym" ,który urodził się jako człowiek.Cieszył się i
                                    > cierpiał jak człowiek.Nie znajdziesz w ewangeliach innego określenia Jezusa ży
                                    > jącego na ziemi jak "syn człowieczy"."Słowo ciałem się stało".
                                    > Boga nie można zabić nawet na mgnienie oka.

                                    Jezus sam powiedział ;

                                    27 Moje owce słuchają mego głosu, a Ja znam je. Idą one za Mną 28 i Ja daję im życie wieczne. Nie zginą one na wieki i nikt nie wyrwie ich z mojej ręki. 29 Ojciec mój, który Mi je dał, jest większy od wszystkich. I nikt nie może ich wyrwać z ręki mego Ojca. 30 Ja i Ojciec jedno jesteśmy".
                      • pocoo Re: Skomareczku ty mój 28.08.11, 07:13
                        pocoo napisała:

                        > skomar102 napisał:

                        Wolą zaś Ojca było, żeby stał się "o
                        > fiarą
                        > > przebłagalną za grzechy całego świata"


                        Ofiarą przebłagalną?
                        -Komu złożoną?
                        -Kogo Jezus Bóg swoją śmiercią miał przebłagać?


                        Kazdy człowiek jest sam odpowiedzialny za swoje grzechy i będzie z nich rozliczany.

                        Chyba wiesz ,co znaczy słowo "ofiara" na dodatek "przebłagalna".
                        Jeżeli jesteś w stanie ,to proszę,odpowiedz mi na zadane pytania.Najłatwiej zarzucać pisanie bzdur nie tłumacząc nic.Jeżeli się mylę,to wytłumacz mi to.Jezeli nie znasz odpowiedzi,zrozumiem.
                        • skomar102 Re: Skomareczku ty mój 28.08.11, 08:51
                          pocoo napisała:


                          > Kazdy człowiek jest sam odpowiedzialny za swoje grzechy i będzie z nich rozlic
                          > zany.
                          >
                          > Chyba wiesz ,co znaczy słowo "ofiara" na dodatek "przebłagalna".
                          > Jeżeli jesteś w stanie ,to proszę,odpowiedz mi na zadane pytania.Najłatwiej za
                          > rzucać pisanie bzdur nie tłumacząc nic.Jeżeli się mylę,to wytłumacz mi to.Jezel
                          > i nie znasz odpowiedzi,zrozumiem.

                          Jezus ofiarował siebie. Ukochał na tyle człowieka, istotę grzeszną, kiedyś stworzoną "na obraz i podobieństwo Boga" a teraz przybijającego swego Ojca do krzyża. Był jak milczący Baranek, Baranek Zabity. Nie chciał umierać, bo było oczywiste, że żaden człowiek dobrowolnie nie chce umrzeć. Jednak będąc Bogiem wiedział, że musi to zrobić, modląc się w Ogrójcu powiedział przecież : "Ojcze, zabierz ode mnie ten kielich, ale nie moja, lecz Twoja wola niech się stanie".. I właśnie na tym polega ofiara Jezusa. Był do końca świadom tego, co robi, czym się staje. A stał się symbolem wiary, świadectwem na miłość Boga do człowieka. Uwolnił nas z jarzma grzechu i śmierci. Wycierpiał wiele z rąk ludzi ale nie poddał się nikomu, walczył do ostatniego tchu.
                          Kiedy patrzy się na drzewo, Krzyż , na którym wisi Zbawiciel, powinno się zauważyć, że On nie musiał niczego robić, mógł siedzieć z założonymi rękami i spokojnie obserwować. On jednak zesłał Syna, aby ten Cię uratował. Co z tego? Ano to z tego, że w innych religiach nie było nigdy czegoś takiego, żeby Bóg uniżał się do postaci człowieka, tak go kochał a na koniec oddał życie. W Piśmie Świętym mamy dowód na to co zrobił Jezus. W jednym rozdziale Dziejów Apostolskich mamy do czynienia z ucieczką św. Piotra z Rzymu. Wtedy na jego drodze staje Jezus i wypowiada pamiętne słowa jako odpowiedz na pytanie Piotra : "Ja tam idę, bo ty nie jesteś gotów oddać życie za przyjaciół swoich".
                          Pewnie nikt nie jest gotowy an takie poświęcenie, bo nie wierzę, że ktokolwiek z nas zasłoniłby kogokolwiek innego swoim ciałem, oddał życie aby druga osoba miała życie wieczne.

                          • pocoo Re: Skomareczku ty mój 28.08.11, 09:20
                            skomar102 napisał:


                            > > Chyba wiesz ,co znaczy słowo "ofiara" na dodatek "przebłagalna".

                            > Jezus ofiarował siebie.

                            Komu?
                            Kogo miała ta ofiara przebłagalna przebłagać i za co skoro Jezus jest Bogiem?
                            Cały czas od człowieka zależy,czy swoim życiem zasłuży sobie na zbawienie.

                            Jednak będąc Bogiem wiedzia
                            > ł, że musi to zrobić, modląc się w Ogrójcu powiedział przecież : "Ojcze, zabier
                            > z ode mnie ten kielich, ale nie moja, lecz Twoja wola niech się stanie".

                            Widać z tego jasno ,że Jezus się bał i nie miał ochoty na śmierć.Jest to odczucie człowieka a nie Boga.Czego Jezus się bał skoro wiedział że po trzech dniach zmartwychwstanie?Dlaczego na krzyżu czuł się opuszczony przez Boga? Liczył na cud?
                            . I wła
                            > śnie na tym polega ofiara Jezusa.
                            Zgadza się. Napisz tylko jeszcze ;
                            komu złożona ofiara i za co skoro każdy człowiek sam odpowiada za swoje grzechy?
                            Jeżeli Boga Ojca i Jezusa uznajesz za całkowita jedność to jednego nie rozumiem;
                            -Dlaczego datę Powtórnego Przyjścia Chrystusa na ziemię zna tylko Bóg Ojciec? Czyż nie tak napisano w Biblii?

                            • skomar102 Re: Skomareczku ty mój 28.08.11, 12:12
                              pocoo napisała:

                              > skomar102 napisał:
                              >
                              >
                              > > > Chyba wiesz ,co znaczy słowo "ofiara" na dodatek "przebłagalna".
                              >
                              > > Jezus ofiarował siebie.
                              >
                              > Komu?
                              > Kogo miała ta ofiara przebłagalna przebłagać i za co skoro Jezus jest Bogiem?
                              > Cały czas od człowieka zależy,czy swoim życiem zasłuży sobie na zbawienie.
                              >
                              > Jednak będąc Bogiem wiedzia
                              > > ł, że musi to zrobić, modląc się w Ogrójcu powiedział przecież : "Ojcze,
                              > zabier
                              > > z ode mnie ten kielich, ale nie moja, lecz Twoja wola niech się stanie".
                              >
                              > Widać z tego jasno ,że Jezus się bał i nie miał ochoty na śmierć.Jest to odczuc
                              > ie człowieka a nie Boga.Czego Jezus się bał skoro wiedział że po trzech dniach
                              > zmartwychwstanie?Dlaczego na krzyżu czuł się opuszczony przez Boga? Liczył na c
                              > ud?
                              > . I wła
                              > > śnie na tym polega ofiara Jezusa.
                              > Zgadza się. Napisz tylko jeszcze ;
                              > komu złożona ofiara i za co skoro każdy człowiek sam odpowiada za swoje grzechy
                              > ?
                              > Jeżeli Boga Ojca i Jezusa uznajesz za całkowita jedność to jednego nie rozumiem
                              > ;
                              > -Dlaczego datę Powtórnego Przyjścia Chrystusa na ziemię zna tylko Bóg Ojciec? C
                              > zyż nie tak napisano w Biblii?


                              ks. Henryk Witczyk
                              JEZUS OFIARĄ PRZEBŁAGALNĄ ZA GRZECHY


                              Ważnym nurtem działalności Jezusa jest wyzwalanie ludzi z niewoli grzechu. W „wystąpieniu programowym” wyraził to słowami: „Duch Pański nade Mną, ponieważ Mnie namaścił i posłał Mnie, aby głosić ...więźniom wolność” (Łk 4,18). Miał na myśli radykalne wyzwolenie każdego człowieka, który jest więźniem z powodu swoich grzechów. W kontekście Wielkiego Postu, czasu nawrócenia i pokuty, wypada przyjrzeć się bliżej Jezusowemu dziełu wyzwalania człowieka z grzechów. Zostało ono zapowiedziane w księgach Starego Testamentu, w których podkreśla się różne formy współpracy człowieka z Bogiem, w celu uzyskania przebaczenia grzechów.

                              Pierwsza z nich to „ofiara przebłagalna za grzech”. Najwyższy kapłan składał ją raz w roku — w „Dzień Przebłagania”. Krew cielca, wniesiona przez arcykapłana do Miejsca Najświętszego i skrapiająca przebłagalnię, górną płytę Arki Przymierza, była z woli Boga narzędziem przebłagania za grzechy arcykapłana, jego domu i całego Izraela (por. Kpł 16,11—16). Drugi środek ekspiacyjny to modlitwa wstawiennicza. Zanosili ją do Boga Jego wybrańcy — jak Abraham (Rdz 20,17) lub Mojżesz (Wj 9,27—30; Lb 14,10—20; 21,7—9), prorocy — jak Amos (Am 7,1—6) i ludzie sprawiedliwi — jak Hiob: „Mój sługa Hiob będzie się za was modlił. Ze względu na niego nic złego wam nie zrobię, choć nie mówiliście prawdy o Mnie” (Hi 42,9). Bóg jednak nie zawsze uznaje wstawiennictwo swych sług (Mojżesza — Wj 32,31—35; Samuela — 1 Sm 15,10—31; Jeremiasza — 7,16; 11,14; 14,11nn). On sam dysponuje łaską przebaczenia.

                              Trzeci środek ekspiacyjny, zapowiedziany przez Drugiego Izajasza na czasy mesjańskie, to cierpienie i śmierć sprawiedliwego Sługi Boga (Iz 52,13—53,12). „Jeśli On wyda swe życie na ofiarę za grzechy (...) usprawiedliwi wielu, ich nieprawości On sam dźwigać będzie” (ww. 10—11). Jakkolwiek nie popełnił żadnego grzechu, „obarczył się naszym cierpieniem, dźwigał nasze boleści, (...) był przebity za nasze grzechy, zdruzgotany za nasze winy, (...) Pan zwalił na Niego winy nas wszystkich” (ww. 4—6). To najstarszy tekst Biblii, w którym została objawiona prawda o zastępczej ofierze za grzechy. Sługa Boga, który złoży ją za grzechy całego ludu Przymierza, jest figurą Chrystusa.

                              Chrystus spełnia wszystkie trzy czynności ekspiacyjne. Męka i śmierć Jezusa na krzyżu — jak męczeńska śmierć Sługi Boga (Iz 53) — uobecniana w Eucharystii, ma wartość zastępczą i ekspiacyjną. Jezus, wolny od grzechu, jest ofiarą przebłagalną za grzechy wielu. Ewangelista Łukasz podkreśla, że każda Eucharystia to Ciało Chrystusa, które jest za nas „wydane”, i Krew, która za nas jest „wylana” (por. Łk 22,19—20). Jeszcze wyraźniej mówi o tym św. Jan: Chrystus jest „ofiarą przebłagalną za nasze grzechy, i nie tylko nasze, lecz również za grzechy całego świata” (1 J 2,2). Ona wybawia lud Nowego Przymierza od śmierci z powodu niewierności wobec przykazań tegoż Przymierza. Przekleństwo, które z powodu grzechów winno spaść na nas (por. Jr 34,18), spadło na Jezusa. Jego bok, przebity włócznią, przypomina rozciętą na dwie części ofiarę przymierza (J 19,34). Jezus ukrzyżowany wziął na siebie śmierć, która winna spaść na lud, łamiący postanowienia Przymierza. Co więcej, dar z siebie, który Jezus w imieniu ludu Nowego Przymierza (za wielu) składa na krzyżu i ponawia w Eucharystii, wyraz doskonałego posłuszeństwa wobec woli Ojca, staje się treścią nowej, doskonałej komunii między Bogiem i ludem. Jezus — ofiara przebłagalna — uwalnia od śmierci z powodu grzechów i jednoczy z Bogiem Ojcem (nawrócony złoczyńca, wiszący na krzyżu obok Jezusa, uwolniony od grzechów, wchodzi z Jezusem do raju — Łk 23,39—43).

                              Chrystus zmartwychwstały jest również Orędownikiem, który nieustannie wstawia się u Boga za grzesznikami (1 J 2,1). Tylko od Niego pochodzi łaska, która niesie przebaczenie grzechów (zbawienie) wszystkim ludziom na ziemi: „I nie ma w żadnym innym zbawienia, gdyż nie dano ludziom pod niebem żadnego innego Imienia, przez które moglibyśmy być zbawieni” (Dz 4,12; por. 15,11; Ga 2,15—16).
                              >
        • mona.blue Re: Czy Chrystus musiał umrzeć na krzyżu? 28.08.11, 13:51
          Połknięcie Jonasza przez wielką rybę i trzy dni przebywania w jej wnętrznościach było zapowiedzią śmierci Chrystusa.
          • pocoo Re: Czy Chrystus musiał umrzeć na krzyżu? 28.08.11, 13:54
            mona.blue napisała:

            > Połknięcie Jonasza przez wielką rybę i trzy dni przebywania w jej wnętrznościac
            > h było zapowiedzią śmierci Chrystusa.

            Że co? Czy Ty w to wierzysz?
    • pocoo Re: Czy Chrystus musiał umrzeć na krzyżu? 27.08.11, 22:24
      piesbaskervillow napisał:

      > Moim zdaniem nie musiał. On przyniósł światu Dobrą Nowinę. Do zbawienia świata
      > jego smierć nie była potrzebna.

      No właśnie.Gdyby Jezusa nie zabili na trzy dni to Bóg Ojciec,(od którego zależy wszystko) nie dałby ludziom szansy na zbawienie? To Bóg Ojciec wymyślił taki scenariusz.Na domiar złego,kazdy człowiek będzie rozliczany ze swoich grzechów mimo gadki,że Jezus umarł za nasze grzechy.Które?
      Jak można było skazać na śmierć własnego syna dla swojego widzimisię?Na kim to miało zrobić wrażenie?
      • piotr2284 Re: Czy Chrystus musiał umrzeć na krzyżu? 28.08.11, 10:59
        Dlaczego Bóg (Jezus) musiał przebłagać Boga (Ojca) aby nie potępił człowieka, skoro Bóg Ojciec umiłował człowieka ? Myślę, że na takie pytanie nie ma logicznej odpowiedzi...

        Moim zdaniem można patrzeć na to trochę inaczej: Bóg chciał być blisko ludzi i cierpieć tak jak człowiek. Dlatego stał się człowiekiem i pozwolił się zabić.
        • pocoo Re: Czy Chrystus musiał umrzeć na krzyżu? 28.08.11, 11:13
          piotr2284 napisał:

          > Moim zdaniem można patrzeć na to trochę inaczej: Bóg chciał być blisko ludzi i
          > cierpieć tak jak człowiek. Dlatego stał się człowiekiem i pozwolił się zabić.

          Tylko po co?
          I mała nieścisłość.Jezus modlił się do Boga Ojca i cały czas mówił,że wypełnia Jego Wolę.
          Gdyby Jezus umarł ze starości to byłoby to zbyt zwyczajne i naturalne.
      • karbat Re: Czy Chrystus musiał umrzeć na krzyżu? 28.08.11, 11:37
        Czy Chrystus musiał umrzeć na krzyżu? ....

        nie jaks katolik wyjasni , po co ;

        -Jezus zginal na krzyzu ....? ,
        -co osiaglal poprzez swója smierc ...?
        -jak jego smierc wplynela na ludzkosc - co sie zmienilo ... ?

        Jezus zginal na krzyzu ... by zbawic ludzkosc ...? , nie zbawil , ludzkosc jest dalej obciazona grzechem pierworodnym - za jablko zjedzone przez Adama ( skutek kuszenia Adama przez weza gadajaceo ludzkim glosem ... )

        co osiaglal ..... ? NIC , NIC sie nie zmienilo od 2 000 lat , poza ty, . ze powstala nowa sekta
        judeo- katolicka .

        obrzydza mnie idea smierci boga na krzyzu ... za cudze jakies grzeczy , gdyby sie mnie Jezus pytal , czy ma za mnie zginac ... nigdy bym na to nie pozwolil , nigdy bym sie nie ZGODZIL - za swoj los jestem odpowiedzialny SAM i nikt inny .

        smierc za CUDZE zbiorowe grzechy .... bez sensu ! .
        niczego ta smierc nie zmienila ... bezsensowna smierc .
        • piotr2284 Re: Czy Chrystus musiał umrzeć na krzyżu? 28.08.11, 12:33
          Ale to ludzie zabili Jezusa. Czy ktoś im kazał to robić ? Jezus działał w sposób pokojowy.

          Myślę, że jego śmierć wiąże się z pytaniem: gdzie jest Bóg gdy umierają niewinni ludzie (np. w czasie wojny) ? Bóg jest wtedy podobny do nich - wisi na krzyżu.
          • piesbaskervillow Re: Czy Chrystus musiał umrzeć na krzyżu? 28.08.11, 13:14
            piotr2284 napisał:
            > Myślę, że jego śmierć wiąże się z pytaniem: gdzie jest Bóg gdy umierają niewinn
            > i ludzie (np. w czasie wojny) ? Bóg jest wtedy podobny do nich - wisi na krzyżu

            Człowiek jest śmiertelny. Nie ma znaczenia czy ginie na wojnie, umiera z powodu choroby, czy ze starości. Mają umierać tylko winni? Bóg nie jest od załatwiania problemów ludzi. Dał nam wolną wolę i podpowiedział w dekalogu jak żyć.
            • skomar102 Re: Czy Chrystus musiał umrzeć na krzyżu? 28.08.11, 13:25
              piesbaskervillow napisał:


              > Człowiek jest śmiertelny. Nie ma znaczenia czy ginie na wojnie, umiera z powodu
              > choroby, czy ze starości. Mają umierać tylko winni?

              Co to znaczy ;mają umierać tylko winni ;


              Bóg nie jest od załatwiani
              > a problemów ludzi. Dał nam wolną wolę i podpowiedział w dekalogu jak żyć.

              Tak najogólniej mówiąc to tak.

            • mona.blue Re: Czy Chrystus musiał umrzeć na krzyżu? 28.08.11, 13:56
              Bóg jak najbardziej załatwia różne sprawy dla nas :)
              • pocoo Re: Czy Chrystus musiał umrzeć na krzyżu? 28.08.11, 14:11
                mona.blue napisała:

                > Bóg jak najbardziej załatwia różne sprawy dla nas :)

                Powiedz to matkom na oddziałach onkologicznych dla dzieci.
                "Entliczek petliczek,czerwony stoliczek,na kogo wypadnie na tego bęc".
          • skomar102 Re: Czy Chrystus musiał umrzeć na krzyżu? 28.08.11, 13:20
            piotr2284 napisał:
            > Ale to ludzie zabili Jezusa.

            Tak to my wszyscy.

            Czy ktoś im kazał to robić ?

            A kto nas skłania do grzechu ?

            Jezus działał w sposób pokojowy.

            Tak , mówił prawdę o człowieku ale widać
            prawda nigdy nie była towarem chodliwym.

            > Myślę, że jego śmierć wiąże się z pytaniem: gdzie jest Bóg gdy umierają niewinn
            > i ludzie (np. w czasie wojny) ? Bóg jest wtedy podobny do nich - wisi na krzyżu
            > .
            Jezus powiedział;
            Nie sądźcie, że przyszedłem pokój przynieść na ziemię. Nie przyszedłem przynieść pokoju, ale miecz. Bo przyszedłem poróżnić syna z jego ojcem, córkę z matką, synową z teściową; i będą nieprzyjaciółmi człowieka jego domownicy. Kto kocha ojca lub matkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. I kto kocha syna lub córkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien (Mt 10, 34-37).

            Jedno z bardziej niepokojących miejsc Ewangelii. I jedno z trudniejszych wymagań, jakie Jezus stawia swoim uczniom. I nawet jakby sprzeczność. Tu Jezus mówi: Nie przyszedłem przynieść pokoju, ale miecz... W czasie ostatniej wieczerzy powie: „Pokój zostawiam wam, pokój mój daję wam” (J 14,27). Chrześcijanin musi więc mieć te sprawy dobrze przemyślane. Wszystko sprowadza się do hierarchii ważności osób i wartościowania spraw w życiu. Na pierwszym miejscu Jezus stawia siebie. Nawet najbliżsi: ojciec i matka, syn czy córka nie mogą sobą przesłonić Jego osoby. Bo to On jest miarą dobra w ludzkim świecie. Jeśli ojciec i matka, syn bądź córka stoją po stronie dobra, po stronie wartości ewangelicznych, jeśli razem jesteśmy posłuszni wymaganiom stawianym przez Dobro Najwyższe – wtedy nie ma miejsca żaden konflikt. Wtedy nie istnieje nawet najmniejszy powód, by poróżnić syna z jego ojcem, córkę z matką, synową z teściową.



            • pocoo Re: Czy Chrystus musiał umrzeć na krzyżu? 28.08.11, 13:51
              Skomar,masz rację w tłumaczeniu podanego wersetu.
              Jednego nie potrafię tak jak większośc ludzi.Nie potrafię najbardziej kochać kogoś ,kogo nie znam osobiście.Świat byłby piękny,gdyby ludzie byli w połowie tacy jak ja.Ja wiem jaka jestem.
              Jak katolicy mogą żyć wg wskazówek Jezusa jezeli o jego słowach pojęcia nie mają.Nie wierzysz?Coś związanego z Jezusem to Boże Narodzenie i Wielkanoc(chociaż nie dla każdego katolika).Sprawdź.
              • skomar102 Re: Czy Chrystus musiał umrzeć na krzyżu? 28.08.11, 19:22
                pocoo napisała:


                > Jednego nie potrafię tak jak większośc ludzi.Nie potrafię najbardziej kochać ko
                > goś ,kogo nie znam osobiście

                Błogosławieni którzy nie widzieli a uwierzyli.

                .Świat byłby piękny,gdyby ludzie byli w połowie tac
                > y jak ja

                To znaczy tacy piękni fizycznie czy duchowo
                oj przepraszam jedno i drugie.

                .Ja wiem jaka jestem.

                No to pochwal się


                > Jak katolicy mogą żyć wg wskazówek Jezusa jezeli o jego słowach pojęcia nie mają

                Jeżeli katolicy to mają pojęcie


                .Nie wierzysz?Coś związanego z Jezusem to Boże Narodzenie i Wielkanoc(chociaż
                > nie dla każdego katolika).Sprawdź.

                Wierzę, bywa i tak


                • pocoo Re: Czy Chrystus musiał umrzeć na krzyżu? 29.08.11, 09:55
                  skomar102 napisał:

                  > Błogosławieni którzy nie widzieli a uwierzyli.

                  Czym innym jest wiara a czym innym miłość.

                  > To znaczy tacy piękni fizycznie czy duchowo
                  > oj przepraszam jedno i drugie.

                  Przeprosiny przyjęte.


                  > Jeżeli katolicy to mają pojęcie

                  Szczerze wątpię.Jezeli uważasz,ze masz rację to tym gorzej dla nich bo całkowicie tę wiedzę ignorują.

                  > .Nie wierzysz?Coś związanego z Jezusem to Boże Narodzenie i Wielkanoc(chociaż
                  > > nie dla każdego katolika).Sprawdź.
                  >
                  > Wierzę, bywa i tak

                  W ogromnej większości właśnie tak jest jak napisałam.Wiem to na pewno.
                  • skomar102 Re: Czy Chrystus musiał umrzeć na krzyżu? 29.08.11, 18:26
                    pocoo napisała:


                    > Szczerze wątpię.Jezeli uważasz,ze masz rację to tym gorzej dla nich bo całkowic
                    > ie tę wiedzę ignorują.

                    Nie można wszystkich jedną miarą mierzyć.

                    >
                    > > .Nie wierzysz?Coś związanego z Jezusem to Boże Narodzenie i Wielkanoc
                    > W ogromnej większości właśnie tak jest jak napisałam.Wiem to na pewno.


                    Lekka przesada , w mniejszości właśnie tak jest
                    • pocoo Re: Czy Chrystus musiał umrzeć na krzyżu? 29.08.11, 19:26
                      skomar102 napisał:
                      > Nie można wszystkich jedną miarą mierzyć.

                      > Lekka przesada , w mniejszości właśnie tak jest

                      Nie wiem,kim jesteś skomar?
                      Ja tych opinii na temat katolików nie wyssałam sobie z palca. Nie mierzę Twoich współwyznawców jedną miarą bo tego zmierzyć nie mozna.W każdym kraju,mieście lub na wsi katolicy wyznają swoją religię PO SWOJEMU.Lepiej wiedzą niż kapłan i nie rozumieją słów Jezusa mimo,że przemawiał do prostego ludu.Ci,którzy wiedzą to sa w mniejszości.
                      Masz prawo do własnego zdania i idealizowania Kościoła.
                      • skomar102 Re: Czy Chrystus musiał umrzeć na krzyżu? 29.08.11, 20:39
                        pocoo napisała:
                        Masz prawo do własnego zdania i idealizowania Kościoła.

                        Jestem daleki od idealizowania kościoła ( rozumiejąc kościół jako
                        wspólnotę wiernych )
        • nehsa Re: Czy Chrystus musiał umrzeć na krzyżu? 28.08.11, 16:52
          Karbat napisał:
          "Czy Chrystus musiał umrzeć na krzyżu? ....

          nie jaks katolik wyjasni , po co ;

          -Jezus zginal na krzyzu ....? ,
          -co osiaglal poprzez swója smierc ...?
          -jak jego smierc wplynela na ludzkosc - co sie zmienilo ... ?

          Jezus zginal na krzyzu ... by zbawic ludzkosc ...? , nie zbawil , ludzkosc jest dalej obciazona grzechem pierworodnym - za jablko zjedzone przez Adama ( skutek kuszenia Adama przez weza gadajaceo ludzkim glosem ... )

          co osiaglal ..... ? NIC , NIC sie nie zmienilo od 2 000 lat , poza ty, . ze powstala nowa sekta
          judeo- katolicka .

          obrzydza mnie idea smierci boga na krzyzu ... za cudze jakies grzeczy , gdyby sie mnie Jezus pytal , czy ma za mnie zginac ... nigdy bym na to nie pozwolil , nigdy bym sie nie ZGODZIL - za swoj los jestem odpowiedzialny SAM i nikt inny .

          smierc za CUDZE zbiorowe grzechy .... bez sensu ! . "

          ***Karbat!
          1./ Słowa jedynej, nieskończenie racjonalnej Nauki Jedynego Ojca, a w ślad za tymi słowami, także fakty, przeczą istnieniu wymienianych w Ewangeliach żydów o imieniu Jezus. (podałem te fakty)

          2./ Wiarygodne treści w Czterech Ewangeliach potwierdzają kilkudniowy pobyt wśród ludzi Syna Ojca, Którego Imię brzmi: Światłość. O czym dobitnie w Ewangelii św. Jana 12/46. (niech CI to ktoś przeczyta)

          3./ Nauka Ojca, zawiera wiadomność o nieśmiertelności człowieczego ducha, który stanowi o naszym byciu człowiekiem-ludźmi. (podałem fakty świadczące o tym)
          Zapewnia też, o zamrtwychwstaniu ludzi czyniących DOBRO.(wytłumaczyłem, czym jest DOBRO)

          4./ Aby przekonać miały ówcześnie żyjących, że Nauczyciel głosi nieskończenie racjonalną wiedzę, dokonywał cudów, w tym, trzech zmartwychwstań zmarłych, czyli dziesięcioletniej dziewczynki, młodzieńca z Naim, oraz Łazarza.

          5./ Męczeńska śmierć została zadana Synowi Ojca przez ludzi, i dowiodła ludzkiego łotrostwa.
          Natomiast zmartwychwstanie Syna Ojca, Światłości, dowiodło miłości Jedynego Ojca, do Jedynego Syna Ojca, czyli boskości Istoty Nauczyciela.
    • mona.blue Re: Czy Chrystus musiał umrzeć na krzyżu? 28.08.11, 13:45
      piesbaskervillow napisał:

      > Moim zdaniem nie musiał. On przyniósł światu Dobrą Nowinę. Do zbawienia świata
      > jego smierć nie była potrzebna.
      > Bóg Ojciec nie wymyślił Jezusowi scenariusza życia i śmierci, wszak Zbawiciel b
      > ył człowiekiem i miał wolną wolę.
      >
      Nikt nie ma większej miłości jak ktoś kto swoje życie oddaje za kogoś - dlatego w planie zbawienia Chrystus miał umrzeć na krzyżu, taka była wola Ojca, żebyśmy uwierzyli w Jego miłość do nas. A wolna wola Chrystusa polegała na tym, że zgodził się, po zmaganiu w Ogrójcu na taką śmierć.
      Ale nie zapominajmy, że potem było Zmartwychwstanie, jako znak zwycięstwa nad śmiercią.>
      • pocoo Re: Czy Chrystus musiał umrzeć na krzyżu? 28.08.11, 14:06
        mona.blue napisała:


        > Nikt nie ma większej miłości jak ktoś kto swoje życie oddaje za kogoś - dlatego
        > w planie zbawienia Chrystus miał umrzeć na krzyżu, taka była wola Ojca, żebyśm
        > y uwierzyli w Jego miłość do nas.

        Makabryczne.Jezus umarł za mnie abym z łaski Boga mogła zyć wiecznie? Ja nie chcę.Nie chcę się w nieskończonośc wałęsać bez celu nawet w pełnej ekstazie.Skazanie na śmierć własnego syna ma być dowodem miłości do mnie.Nie chcę takiego dowodu.

        A wolna wola Chrystusa polegała na tym, że zg
        > odził się, po zmaganiu w Ogrójcu na taką śmierć.

        A co by było gdyby sie nie zgodził?

        > Ale nie zapominajmy, że potem było Zmartwychwstanie, jako znak zwycięstwa nad ś
        > miercią.>
        >
        Co stało się ze zmartwychwstałymi w czasie śmierci Jezusa? Przecież napisano ,że groby się otworzyły i zmartwychwstali sprawiedliwi,którzy o Jezusie pojęcia nie mieli.Napisano,że widziało ich wielu.
        • mona.blue Re: Czy Chrystus musiał umrzeć na krzyżu? 03.09.11, 09:53
          pocoo napisała:

          > Makabryczne.Jezus umarł za mnie abym z łaski Boga mogła zyć wiecznie? Ja nie ch
          > cę.Nie chcę się w nieskończonośc wałęsać bez celu nawet w pełnej ekstazie.Skaza
          > nie na śmierć własnego syna ma być dowodem miłości do mnie.Nie chcę takiego dow
          > odu.
          >
          Bóg nas przewyższa swoją mądrością i wie, co dla nas jest najlepsze.

          > A wolna wola Chrystusa polegała na tym, że zg
          > > odził się, po zmaganiu w Ogrójcu na taką śmierć.
          >
          > A co by było gdyby sie nie zgodził?

          Kocha nas bezgraniczną miłością, więc sie zgodził.

          > > Ale nie zapominajmy, że potem było Zmartwychwstanie, jako znak zwycięstwa
          > nad ś
          > > miercią.>
          > >
          > Co stało się ze zmartwychwstałymi w czasie śmierci Jezusa? Przecież napisano ,ż
          > e groby się otworzyły i zmartwychwstali sprawiedliwi,którzy o Jezusie pojęcia n
          > ie mieli.Napisano,że widziało ich wielu.

          Zostali wzięci do nieba.
      • karbat Re: Czy Chrystus musiał umrzeć na krzyżu? 28.08.11, 14:18
        mona.blue napisała:
        > Nikt nie ma większej miłości jak ktoś kto swoje życie oddaje za kogoś -

        mega brednia , powtarzana za szamanem w sutannie ...
        co to znaczy ? ! ... oddac zycie za kogos , prosil ktos tego Jezusa o to ? ...

        Ixisnski prosil go o to ? ,... masz Eskimosow , Chinczykow za zboczencow , kretynow ,
        by wymagali wowczas , by jakis Jezus , o ktorym nie slyszeli , oddal za nich zycie ?

        taka mysl, normnalnych ludzi napawa OBRZYDZENIEM ...
        niech ktos zginie ( powiesi sie , ukrzyzuje sie za mnie ) i ... bedzie fajnie .
        NIE zycze SOBIE , aby ktokolwiek ginal , ginal na krzyzu za mnie, ZABRANIAM mu tego !!!!!

        >dlatego w planie zbawienia Chrystus miał umrzeć na krzyżu, taka była wola Ojca, żebyśm
        > y uwierzyli w Jego miłość do nas.

        jesli Bog Jezus wypelnial plan Boga Ojca .... nie powiniem skomlec i jeczec na krzyzu ....
        jak male dziecko .... wolajac : " Boze Ojcze , czemus mnie opuscil " .

        historia z ukrzyzowaniem Jezusa nie trzyma sie kupi ani doopy .
        Jezus ( o ile istnial ) zostal z wowczas obnowiazujecymi prawami skazany . Beknal za to , ze nie potrafil obliczyc swych sil na zamiary . przeliczyl sie , przeciwstawiajac sie panujacej rzeczywistosci .
        Obwolal sie krolem zydow .... , owczesne wladze swiatyni , namiestnik cesarski ( okupant ) zareagowal tak jak wowczas reagowano , skazal go na smierc .

        dzisiaj tych co sie obwolaja prezydentem Polski ... zamykaja z wariatami .


        >A wolna wola Chrystusa polegała na tym, że zgodził się, po zmaganiu w Ogrójcu na taką śmierć.

        ??? , juz wczesniej mowil o swojej smierci .... ... Jezus zgodzil sie na taka smierc ???
        co mial do gadania jak mu taka , a nie inna jego Ojciec wybral :)

        > Ale nie zapominajmy, że potem było Zmartwychwstanie, jako znak zwycięstwa nad
        >śmiercią.

        no ... polecial w kosmos , jak jego mama - wieczna dziewica .

        tak o tym gaworzono w kregu jego uczniow ( niewykluczone , ostro pochlali ) ze mowili roznymi jezykami , ktorych NIKT nie ROZUMIAL , az im sie nawet ognie nad glowami zapalily .

        opisy kato- mitow ... niektore przygody Koziolka Matolka sa bardziej realistyczne ....
        • mona.blue Re: Czy Chrystus musiał umrzeć na krzyżu? 03.09.11, 09:58
          karbat napisał:

          > mona.blue napisała:
          > > Nikt nie ma większej miłości jak ktoś kto swoje życie oddaje za kogoś -
          >
          > mega brednia , powtarzana za szamanem w sutannie ...
          > co to znaczy ? ! ... oddac zycie za kogos , prosil ktos tego Jezusa o to ? ...
          >
          > On sam pierwszy okazuje swoją miłość do nas.

          > Ixisnski prosil go o to ? ,... masz Eskimosow , Chinczykow za zboczencow , kret
          > ynow ,
          > by wymagali wowczas , by jakis Jezus , o ktorym nie slyszeli , oddal za nich zy
          > cie ?

          oddał życie za wszystkich grzeszników
          >
          > taka mysl, normnalnych ludzi napawa OBRZYDZENIEM ...
          > niech ktos zginie ( powiesi sie , ukrzyzuje sie za mnie ) i ... bedzie fajnie
          > .
          > NIE zycze SOBIE , aby ktokolwiek ginal , ginal na krzyzu za mnie, ZABRANIAM mu
          > tego !!!!!

          Bóg jest suwerenny, Ty nie możesz Mu niczego zabronić
          >
          > >dlatego w planie zbawienia Chrystus miał umrzeć na krzyżu, taka była wola
          > Ojca, żebyśm
          > > y uwierzyli w Jego miłość do nas.
          >
          > jesli Bog Jezus wypelnial plan Boga Ojca .... nie powiniem skomlec i jeczec na
          > krzyzu ....
          > jak male dziecko .... wolajac : " Boze Ojcze , czemus mnie opuscil " .

          On też miał naturę człowieka, zgodnie z tą naturą też obawiał się smierci
          >
          > historia z ukrzyzowaniem Jezusa nie trzyma sie kupi ani doopy .
          > Jezus ( o ile istnial ) zostal z wowczas obnowiazujecymi prawami skazany . Bekn
          > al za to , ze nie potrafil obliczyc swych sil na zamiary . przeliczyl sie , prz
          > eciwstawiajac sie panujacej rzeczywistosci .
          > Obwolal sie krolem zydow .... , owczesne wladze swiatyni , namiestnik cesarski
          > ( okupant ) zareagowal tak jak wowczas reagowano , skazal go na smierc .

          Jak widać po ponad 2000 lat rozprzestrzeniania się chrześcijaństwa miała sesns
          >
          > dzisiaj tych co sie obwolaja prezydentem Polski ... zamykaja z wariatami .
          >
          >
          > >A wolna wola Chrystusa polegała na tym, że zgodził się, po zmaganiu w Ogró
          > jcu na taką śmierć.
          >
          > ??? , juz wczesniej mowil o swojej smierci .... ... Jezus zgodzil sie na taka s
          > mierc ???
          > co mial do gadania jak mu taka , a nie inna jego Ojciec wybral :)

          ale On się zgodził
          >
          > > Ale nie zapominajmy, że potem było Zmartwychwstanie, jako znak zwycięstwa
          > nad
          > >śmiercią.
          >
          > no ... polecial w kosmos , jak jego mama - wieczna dziewica .

          został wzięty do nieba
          >
          > tak o tym gaworzono w kregu jego uczniow ( niewykluczone , ostro pochlali ) ze
          > mowili roznymi jezykami , ktorych NIKT nie ROZUMIAL , az im sie nawet ognie n
          > ad glowami zapalily .

          ono otrzymali Ducha św. i mówili różnymi językami
          >
          > opisy kato- mitow ... niektore przygody Koziolka Matolka sa bardziej realistyc
          > zne ....
    • strikemaster Re: Czy Chrystus musiał umrzeć na krzyżu? 28.08.11, 16:43
      Dobrze, że umarł na krzyżu, bo gdyby go utopiono to w każdej klasie na ścianie wisiałoby akwarium.
      • pocoo Re: Czy Chrystus musiał umrzeć na krzyżu? 29.08.11, 10:02
        strikemaster napisał:

        > Dobrze, że umarł na krzyżu, bo gdyby go utopiono to w każdej klasie na ścianie
        > wisiałoby akwarium.

        Przerażające.Akwarium z kamienna figurką na dnie.
        Gdyby Jezusa zabili ziomkowie to kamienie w Polsce byłyby na wagę złota.Ci w Palestynie nie potrzebowaliby kopalni złota.Kamieni mają pod dostatkiem a i głupich na świecie nie brakuje.
        • skomar102 Re: Czy Chrystus musiał umrzeć na krzyżu? 29.08.11, 18:29
          pocoo napisała:

          > strikemaster napisał:
          >
          > > Dobrze, że umarł na krzyżu, bo gdyby go utopiono to w każdej klasie na śc
          > ianie
          > > wisiałoby akwarium.
          >
          > Przerażające.Akwarium z kamienna figurką na dnie.
          > Gdyby Jezusa zabili ziomkowie to kamienie w Polsce byłyby na wagę złota.Ci w Pa
          > lestynie nie potrzebowaliby kopalni złota.Kamieni mają pod dostatkiem a i głupi
          > ch na świecie nie brakuje.

          Ale wypisujecie dyrdymały.
          • strikemaster Re: Czy Chrystus musiał umrzeć na krzyżu? 29.08.11, 18:59
            To nie są dyrdymały, a ekstrapolacja.
            • skomar102 Re: Czy Chrystus musiał umrzeć na krzyżu? 29.08.11, 19:11
              strikemaster napisał:

              > To nie są dyrdymały, a ekstrapolacja.

              To jest ekstrabajer te wasze mądrości.
              • pocoo Re: Czy Chrystus musiał umrzeć na krzyżu? 29.08.11, 19:41
                skomar102 napisał:

                > To jest ekstrabajer te wasze mądrości.
                O kurka,doceniłeś nas.
                • skomar102 Re: Czy Chrystus musiał umrzeć na krzyżu? 29.08.11, 20:47
                  pocoo napisała:

                  > skomar102 napisał:
                  >
                  > > To jest ekstrabajer te wasze mądrości.
                  > O kurka,doceniłeś nas.

                  W waszej przewrotności to macie wysoką ocenę.
          • pocoo Re: Czy Chrystus musiał umrzeć na krzyżu? 29.08.11, 19:36
            skomar102 napisał:

            > Ale wypisujecie dyrdymały.

            Gdyby zabili Jezusa Żydzi to byłby ukamienowany. To "barbarzyńcy" Rzymianie stawiali na swojej drodze krzyże na których wieszali złoczyńców.Jezus nie był wyjątkiem.

            Czasami dyrdymały są fajniejsze niż różne religijne prawdy.
            • skomar102 Re: Czy Chrystus musiał umrzeć na krzyżu? 29.08.11, 20:42
              pocoo napisała:
              Czasami dyrdymały są fajniejsze niż różne religijne prawdy.

              No ,śmieszniejsze są na pewno.
    • wariant_b Re: Czy Chrystus musiał umrzeć na krzyżu? 30.08.11, 11:10
      piesbaskervillow napisał:
      > Moim zdaniem nie musiał...

      Toteż zdaniem niektórych nie umarł, tylko został wraz z rodziną zmuszony
      do przesiedlenia się i ograniczenia działalności, dając tym początek
      opowieściom o zmartwychwstaniu.
    • guelph11 Re: Czy Chrystus musiał umrzeć na krzyżu? 31.08.11, 03:56
      Musial umrzec
      zeby przeblagac sam siebie. Hahaha
      • pocoo Re: Czy Chrystus musiał umrzeć na krzyżu? 31.08.11, 07:06

        guelph11 napisała:

        > Musial umrzec
        > zeby przeblagac sam siebie. Hahaha

        To wcale nie jest śmieszne.To tragiczne,że do tak olbrzymiej rzeszy chrzescijan to nie trafia.
        Jezus za nikogo nie oddał życia.
        Kazdy jest sam odpowiedzialny za swoje czyny.Jezus też.
        • mirek-73 Re: Czy Chrystus musiał umrzeć na krzyżu? 02.09.11, 15:59
          Na krzyżu umarł Jezus,syn człowieczy Marii i Józefa.Nie umarł Chrystus,Syn Boży,który jako duch jednorazowo zamieszkał w fizycznym ciele.
        • skomar102 Re: Czy Chrystus musiał umrzeć na krzyżu? 02.09.11, 22:12
          pocoo napisała:

          >
          > guelph11 napisała:
          >
          > > Musial umrzec
          > > zeby przeblagac sam siebie. Hahaha
          >
          > To wcale nie jest śmieszne.To tragiczne,że do tak olbrzymiej rzeszy chrzescijan
          > to nie trafia.
          > Jezus za nikogo nie oddał życia.
          > Kazdy jest sam odpowiedzialny za swoje czyny.Jezus też.

          Jesteś w błędzie.

          Jezus ofiarował siebie. Ukochał na tyle człowieka, istotę grzeszną, kiedyś stworzoną "na obraz i podobieństwo Boga" a teraz przybijającego swego Ojca do krzyża. Był jak milczący Baranek, Baranek Zabity. Nie chciał umierać, bo było oczywiste, że żaden człowiek dobrowolnie nie chce umrzeć. Jednak będąc Bogiem wiedział, że musi to zrobić, modląc się w Ogrójcu powiedział przecież : "Ojcze, zabierz ode mnie ten kielich, ale nie moja, lecz Twoja wola niech się stanie".. I właśnie na tym polega ofiara Jezusa. Był do końca świadom tego, co robi, czym się staje. A stał się symbolem wiary, świadectwem na miłość Boga do człowieka. Uwolnił nas z jarzma grzechu i śmierci. Wycierpiał wiele z rąk ludzi ale nie poddał się nikomu, walczył do ostatniego tchu.
          Kiedy patrzy się na drzewo, Krzyż , na którym wisi Zbawiciel, powinno się zauważyć, że On nie musiał niczego robić, mógł siedzieć z założonymi rękami i spokojnie obserwować. On jednak zesłał Syna, aby ten Cię uratował. Co z tego? Ano to z tego, że w innych religiach nie było nigdy czegoś takiego, żeby Bóg uniżał się do postaci człowieka, tak go kochał a na koniec oddał życie. W Piśmie Świętym mamy dowód na to co zrobił Jezus. W jednym rozdziale Dziejów Apostolskich mamy do czynienia z ucieczką św. Piotra z Rzymu. Wtedy na jego drodze staje Jezus i wypowiada pamiętne słowa jako odpowiedz na pytanie Piotra : "Ja tam idę, bo ty nie jesteś gotów oddać życie za przyjaciół swoich".
          Pewnie nikt nie jest gotowy an takie poświęcenie, bo nie wierzę, że ktokolwiek z nas zasłoniłby kogokolwiek innego swoim ciałem, oddał życie aby druga osoba miała życie wieczne.

          • nehsa Re: Czy Chrystus musiał umrzeć na krzyżu? 03.09.11, 07:37
            Słowo, "christos", czego zdołałem się dowiedzieć, to z greckiego - POSŁANY.
            Nie urodzony, narodzony, czy zrodzony, tylko posłany. A odnosi się do Syna Ojca, Drugiego Boga, Boga Wykonawcy-Sprawcy woli Ojca, czyli odnosi się do Syna Ojca, Którego to Syna Imię brzmi, ŚWIATŁOŚĆ=Rozum.

            Wyczerpująco wyjaśniłem Wam na czym polega różnica pomiędzy PRACĄ, a współpracą.
            Pracują, co jest oczywistym, tylko Istoty Boskie. A współpracują zawsze istoty ludzkie, co jest też faktem, "oczywistą oczywistością".

            Żaden z dwóch wymienionych w Czterech Ewangeliach Jezusów, nie PRACOWAŁ, tylko każdy z nich współpracował, dlatego też, żaden z nich nie mógł być, i nie był Synem Ojca, zasługującym na przydomek, Chrystus.

            Pocoo!
            Czy Ty nie możesz pojąć najprostszych faktów?
            Przecież różnica pomiędzy PRACĄ, a współpracą, którą awizują słowa Nauki Ojca obecne w Ewangelii św. Jana 5/17, jest oczywista.

            A Ty pinkolisz w swoich postach o śmieciu wyobraźni Judasza - imieniem Jezus, jako o postaci historycznej.
            Matoły, ubrane w autorytet teologiczno-religijno-historyczny mogą takie pierdoły ludziom opowiadać, ale ja staram się te brednie unicestwić.
            Jezus, Maryja i Ziutek robotnik, to śmieci wyobraźni Judasza, mistyfikatorzy i postaci fikcyjne.
            I dlatego religia katolicka, to religia, nauka upodlająca człowieka, ludzi, wyznawców.

            • pocoo Re: Czy Chrystus musiał umrzeć na krzyżu? 03.09.11, 08:25
              nehsa napisał:

              > Pocoo!
              > Czy Ty nie możesz pojąć najprostszych faktów?
              > Przecież różnica pomiędzy PRACĄ, a współpracą, którą awizują słowa Nauki Ojca o
              > becne w Ewangelii św. Jana 5/17, jest oczywista.
              >
              > A Ty pinkolisz w swoich postach o śmieciu wyobraźni Judasza - imieniem Jezus, j
              > ako o postaci historycznej.
              A ja już niejednokriotnie pisałam coś ,co do Ciebie dotrzeć nie może;
              Nie jestem osobą wierzącą.
              Co za różnica,czy dyskutuję o Jezusie ,Babie-Jadze czy dupci Maryni?
              Od Nauki Ojca Wolności,przekazanej przez Syna Światłość,ich pracy i współpracy ludzi JESTEŚ TY.
              • nehsa Re: Czy Chrystus musiał umrzeć na krzyżu? 03.09.11, 21:36
                Pocusiu!
                Ja nie wiedziałem, że u Ciebie w chacie nie ma z kim pogadać, i TY biedactwo wyładowujesz swoje zapotrzebowanie na międzyludzkie kontakty w internecie.
                Jak by było konieczne, to ja mogę Cię na tym Pomorzu odwiedzić.
                Serdecznie, z szacunkiem pozdrawiam.
          • pocoo Re: Czy Chrystus musiał umrzeć na krzyżu? 03.09.11, 08:15

            skomar102 napisał:

            > Jesteś w błędzie.
            >
            > Jezus ofiarował siebie. Ukochał na tyle człowieka, istotę grzeszną, kiedyś stwo
            > rzoną "na obraz i podobieństwo Boga" a teraz przybijającego swego Ojca do krzyż
            > a.
            Jakiego Ojca? Którego?

            Jednak będąc Bogiem wiedzia
            > ł, że musi to zrobić, modląc się w Ogrójcu powiedział przecież : "Ojcze, zabier
            > z ode mnie ten kielich, ale nie moja, lecz Twoja wola niech się stanie".

            Jezus modlił sie do Ojca?Zdecyduj się kto jest kim? A może modlił się do samego siebie?

            I wła
            > śnie na tym polega ofiara Jezusa.
            Uwol
            > nił nas z jarzma grzechu i śmierci.

            Że co?Od jakiego jarzma? Jeżeli Wszechwiedzący ,Wszechmocny i Wszechpotężny Bóg strącił "swojego zastępcę" na ziemię to dokładnie wiedział co się będzie działo.Jeżeli Bóg jest WSZECHWIEDZĄCY to dokładnie wiedział co się będzie działo zanim stworzył sobie aniołki.

            Wycierpiał wiele z rąk ludzi ale nie poddał
            > się nikomu, walczył do ostatniego tchu.

            Co za truizm.Przecież tak Bóg chciał.Taka była Jego Wola.

            On jednak zesłał Syna, aby ten Cię uratował.

            Jak to się ma do początku Twojej wypowiedzi?
            Wiem,u Ciebie wszystko gra.
            Co z tego? Ano to
            > z tego, że w innych religiach nie było nigdy czegoś takiego, żeby Bóg uniżał si
            > ę do postaci człowieka, tak go kochał a na koniec oddał życie

            Gdyby Bóg tak bardzo kochał człowieka,to nigdy by nie pozwolił na to aby Szatan zadawał ludziom tyle cierpień.Przecież mógł jednego Szatana odesłać na inną galaktykę a nie patrzeć jak za jego "działalność" umierają miliardy Jego ukochanych stworzeń,które niejednokrotnie Sam unicestwiał.Bóg się nie myli.Wola Boga,Wola Boga...

            > Pewnie nikt nie jest gotowy an takie poświęcenie,
            bo nie wierzę,
            że ktokolwiek
            > z nas zasłoniłby kogokolwiek innego swoim ciałem,
            oddał życie aby druga osoba m
            > iała życie wieczne.
            Czy Ty czytasz to co piszesz?
            Czy zastanowiłeś się chwilę nad życiem wiecznym? Podoba Ci się? Mnie nie.
            Życie wieczne dla garstki chrześcijan.A co z pozostałymi miliardami ukochanych przez Boga
            ludzi którzy o Jezusie pojęcia nie mieli i nie mają?
            Czy wiesz ile było tych grzesznych ,pogańskich miliardów od stworzenia świata?A może to już biliony ludzi,ukochanych dzieci straconych na zawsze?Niektóre Kościoły mówią o ewangelizacji zmartwychwstałych,którzy o Jezusie nie słyszeli.Będą zmartwychwstawali partiami czy wszyscy jednocześnie? Ratunku...

            • skomar102 Re: Czy Chrystus musiał umrzeć na krzyżu? 03.09.11, 08:43
              pocoo napisała:


              > Czy zastanowiłeś się chwilę nad życiem wiecznym? Podoba Ci się? Mnie nie.

              To jednak wierzysz w życie wieczne tylko ci się nie podoba.

              > Życie wieczne dla garstki chrześcijan.A co z pozostałymi miliardami ukochanych
              > przez Boga
              > ludzi którzy o Jezusie pojęcia nie mieli i nie mają?

              Dla Boga wszystko jest możliwe;

              Ratunku...

              tak , tak proś Boga o ratunek.

              Szukajcie Pana, gdy się pozwala znaleźć,
              wzywajcie Go, dopóki jest blisko!
              7 Niechaj bezbożny porzuci swą drogę
              i człowiek nieprawy swoje knowania.
              Niech się nawróci do Pana, a Ten się nad nim zmiłuje,
              i do Boga naszego, gdyż hojny jest w przebaczaniu.
              8 Bo myśli moje nie są myślami waszymi
              ani wasze drogi moimi drogami -
              wyrocznia Pana.
              9 Bo jak niebiosa górują nad ziemią,
              tak drogi moje - nad waszymi drogami
              i myśli moje - nad myślami waszymi.



              • pocoo Re: Czy Chrystus musiał umrzeć na krzyżu? 03.09.11, 09:09
                skomar102 napisał:

                > To jednak wierzysz w życie wieczne tylko ci się nie podoba.

                Nie bedzie grzechu.Wyobraź sobie,że mijamy się w raju nago mając doskonałe ciała i co? I nic.Pobawisz się z lwem ,dosiądziesz żyrafę i co?Tak w nieskończonośc?Sam się w to baw.

                > Dla Boga wszystko jest możliwe;

                A najważniejsze Boskie Widzimisię.

                > tak , tak proś Boga o ratunek.

                Wszechwiedzącego Boga,który mnie bardzo kocha?Prosić Dobrego pełnego nieograniczonej miłości Boga,błagać na kolanach,błagać ,błagać i błagać ...a na końcu zobaczyć boskiego "pingwina".Sam sie w to baw.
                • skomar102 Re: Czy Chrystus musiał umrzeć na krzyżu? 03.09.11, 14:58
                  pocoo napisała:


                  .Wyobraź sobie,że mijamy się w raju nago mając doskonałe ciał
                  > a i co?

                  AAAJJJJ już nie chcę sobie wyobrażać co by się działo.



                  • pocoo Re: Czy Chrystus musiał umrzeć na krzyżu? 03.09.11, 19:33
                    skomar102 napisał:

                    > pocoo napisała:
                    >
                    >
                    > .Wyobraź sobie,że mijamy się w raju nago mając doskonałe ciał
                    > > a i co?
                    >
                    Kiepściutko skomar.Grzeszne myśli to możesz mieć na ziemi.W raju będziesz tylko w nieskończoność wielbił Boga.W nieskończoność skomar,w nieskończoność. Ja chętnie polecę do siódmego nieba nawet z malutkim diabełkiem.
                    > AAAJJJJ już nie chcę sobie wyobrażać co by się działo.


                    • skomar102 Re: Czy Chrystus musiał umrzeć na krzyżu? 03.09.11, 19:47
                      pocoo napisała:


                      > Kiepściutko skomar.Grzeszne myśli to możesz mieć na ziemi

                      Skąd wiesz że grzeszne ; głodnemu to zawsze chleb na myśli ;

                      .W raju będziesz tylko
                      > w nieskończoność wielbił Boga.W nieskończoność skomar,w nieskończoność.

                      No i to jest piękna obietnica

                      Ja chę
                      > tnie polecę do siódmego nieba nawet z malutkim diabełkiem.

                      Nie boisz się
                      • pocoo Re: Czy Chrystus musiał umrzeć na krzyżu? 03.09.11, 20:42
                        skomar102 napisał:
                        > Skąd wiesz że grzeszne ; głodnemu to zawsze chleb na myśli ;

                        Nie załamuj mnie skomar.Przyjmuję,ze tylko wykręcasz kota ogonem.

                        > No i to jest piękna obietnica
                        Przerażająca. W nieskończonośc wałęsanie się bez celu? W nieskończonośc?
                        > Ja chę
                        > > tnie polecę do siódmego nieba nawet z malutkim diabełkiem.
                        >
                        > Nie boisz się
                        Nawet nie wiesz jaka to radocha.Nie doświadczyłeś tego to się boisz.Ja nie.Spróbuj.
                        • skomar102 Re: Czy Chrystus musiał umrzeć na krzyżu? 03.09.11, 21:09
                          pocoo napisała:


                          > Przerażająca. W nieskończonośc wałęsanie się bez celu? W nieskończonośc?
                          > > Ja chę
                          > > > tnie polecę do siódmego nieba nawet z malutkim diabełkiem.

                          Czy Chrystus musiał umrzeć na krzyżu?
                          Nie musiał ale chciał właśnie dla ciebie


                          > Nawet nie wiesz jaka to radocha

                          Czy na pewno ?
                          • pocoo Re: Czy Chrystus musiał umrzeć na krzyżu? 03.09.11, 21:24
                            skomar102 napisał:
                            > Czy Chrystus musiał umrzeć na krzyżu?
                            > Nie musiał ale chciał właśnie dla ciebie
                            >
                            Nie musiał.Absolutnie nie musiał bo ta śmierć była bezsensowna.
                            I nie chciał,doskonale o tym wiesz.
                            • skomar102 Re: Czy Chrystus musiał umrzeć na krzyżu? 03.09.11, 21:42
                              pocoo napisała:

                              > skomar102 napisał:
                              > > Czy Chrystus musiał umrzeć na krzyżu?
                              > > Nie musiał ale chciał właśnie dla ciebie
                              > >
                              > Nie musiał.Absolutnie nie musiał bo ta śmierć była bezsensowna.

                              Jeśli by nie zmartwychwstał to by była bezsensowna.

                              > I nie chciał,

                              A jednak chciał.

                              8 Nikt Mi go nie zabiera, lecz Ja od siebie je oddaję. Mam moc je oddać i mam moc je znów odzyskać.
                              • pocoo Re: Czy Chrystus musiał umrzeć na krzyżu? 04.09.11, 08:49
                                skomar102 napisał:
                                > Jeśli by nie zmartwychwstał to by była bezsensowna.

                                Twoja pewność mnie rozbraja.Czy zmartwychwstały Jezus tak bardzo się zmienił,że ranami po przybiciu musiał udowadniać tym,którzy go bardzo dobrze znali, że jest Jezusem?Nikt na Jezusa przed grobem nie czekał mimo,że mówił o zmartwychwstaniu.Nawet żołnierze rzymscy.Nikt,absolutnie nikt nie widział Jezusa jak opuszcza grób(w całunie czy w szatach?).Najbardziej dziwne było to,że Maria Magdalena ,która go znała lepiej niż inni,widząc pusty grób wzięła Go za ogrodnika i zapytała ;"czy nie widział kto ukradł ciało?"
                                Wystarczy czytać uważnie Ewangelie aby zadać dużo więcej pytań na ten temat.

                                > A jednak chciał.

                                Co znaczy chciał? Nie chciał umierać,bał się, ale jako posłuszny syn powiedział;" niech się stanie Wola Twoja Ojcze".To nazywasz "chceniem"?
                                A prośba do Boga Ojca;"Ojcze odsuń ode mnie ten kielich goryczy",co oznacza ?Chęć umierania za innych?Jako człowiek, żyjąc na ziemi nie chciał umierać.Bóg się nikogo i niczego nie boi.Syn Boga,świadom swojego przyjścia na świat i narodzin jako człowieka,znając swoją misję i zmartwychwstanie,boi się i nie chce umierać.
                                Czy Ty uważasz mnie za osobę ograniczoną umysłowo?
                                • skomar102 Re: Czy Chrystus musiał umrzeć na krzyżu? 04.09.11, 09:29
                                  pocoo napisała:
                                  > Czy Ty uważasz mnie za osobę ograniczoną umysłowo?

                                  A skądże, ja myślę że masz dobre wykształcenie
                                  lecz w błędnej religii.

                                  • pocoo Re: Czy Chrystus musiał umrzeć na krzyżu? 04.09.11, 18:07
                                    skomar102 napisał:

                                    > A skądże, ja myślę że masz dobre wykształcenie
                                    > lecz w błędnej religii.
                                    >
                                    Skąd wiesz,że to nie Ty jesteś w błędzie? Nie możesz mieć pewności.
                                    • skomar102 Re: Czy Chrystus musiał umrzeć na krzyżu? 04.09.11, 18:42
                                      pocoo napisała:

                                      > skomar102 napisał:
                                      >
                                      > > A skądże, ja myślę że masz dobre wykształcenie
                                      > > lecz w błędnej religii.
                                      > >
                                      > Skąd wiesz,że to nie Ty jesteś w błędzie? Nie możesz mieć pewności.


                                      Mam pewność

                                      8 Ale cóż mówi: Słowo to jest blisko ciebie, na twoich ustach i w sercu twoim. Ale jest to słowo wiary, którą głosimy. 9 Jeżeli więc ustami swoimi wyznasz, że JEZUS JEST PANEM, i w sercu swoim uwierzysz, że Bóg Go wskrzesił z martwych - osiągniesz zbawienie. 10 Bo sercem przyjęta wiara prowadzi do usprawiedliwienia, a wyznawanie jej ustami - do zbawienia.
                                      11 Wszak mówi Pismo: Żaden, kto wierzy w Niego, nie będzie zawstydzony. 12 Nie ma już różnicy między Żydem a Grekiem. Jeden jest bowiem Pan wszystkich. On to rozdziela swe bogactwa wszystkim, którzy Go wzywają. 13 Albowiem każdy, kto wezwie imienia Pańskiego, będzie zbawiony.
    • grgkh Re: Czy Chrystus musiał umrzeć na krzyżu? 03.09.11, 08:32
      piesbaskervillow napisał:

      > Moim zdaniem nie musiał. On przyniósł światu Dobrą Nowinę. Do zbawienia świata
      > jego smierć nie była potrzebna.
      > Bóg Ojciec nie wymyślił Jezusowi scenariusza życia i śmierci, wszak Zbawiciel b
      > ył człowiekiem i miał wolną wolę.

      Musisz się zdecydowac na jakąś jedną wersję i przestać trwać w sprzecznym rozkroku.

      Albo bóg chciał zbawić ludzi zabiciem swego syna czyli siebie samego, albo tego NIE CHCIAŁ.

      1) Jeśli chciał, to był to JEGO WŁASNY PLAN.

      2) Jeśli nie chciał, to niech nikt nie mówi, że chciał tego lub że mu na tym zależało.

      Obie wersje są dla boga nieprzyjemne w konsekwencjach. Pierwsza pokazuje go jako alogicznego, okrutnego, sterującego (manipulującego) ludźmi. Druga pokazuje jego fałszywość i zakłamanie. Z obu wynika, że jest zły, bo prostej sprawy nie potrafi załatwić niepokrętnie i bez okrucieństwa.

      Ten bóg, to bóg zła.
      • pocoo Re: Czy Chrystus musiał umrzeć na krzyżu? 03.09.11, 09:21
        grgkh napisał:

        ... wynika, że jest zły, bo prostej sprawy nie p
        > otrafi załatwić niepokrętnie i bez okrucieństwa.
        >
        > Ten bóg, to bóg zła.

        W Biblii jest na potwierdzenie tego masa przykładów.BÓG JEST MIŁOŚCIĄ...ale mścił się będzie do trzeciego lub czwartego pokolenia.Nawet nie wiem (nie do policzenia) ile razy w Biblii napisano,że Bóg jest mściwy.Kocha Bóg,kocha wszystkie swoje dzieci.
        Napisano,że kogo Bóg miłuje tego karze.Jak się Tobie dobrze wiedzie to znaczy,że Bóg Ciebie nie kocha. Ja się cieszę,że Bóg nie pała do mnie miłością.
        • grgkh Re: Czy Chrystus musiał umrzeć na krzyżu? 05.09.11, 20:36
          pocoo napisała:

          > grgkh napisał:
          >
          > ... wynika, że jest zły, bo prostej sprawy nie p
          > > otrafi załatwić niepokrętnie i bez okrucieństwa.
          > >
          > > Ten bóg, to bóg zła.
          >
          > W Biblii jest na potwierdzenie tego masa przykładów.BÓG JEST MIŁOŚCIĄ...ale mśc
          > ił się będzie do trzeciego lub czwartego pokolenia.Nawet nie wiem (nie do polic
          > zenia) ile razy w Biblii napisano,że Bóg jest mściwy.Kocha Bóg,kocha wszystkie
          > swoje dzieci.
          > Napisano,że kogo Bóg miłuje tego karze.Jak się Tobie dobrze wiedzie to znaczy,ż
          > e Bóg Ciebie nie kocha. Ja się cieszę,że Bóg nie pała do mnie miłością.

          :) Właściwie to jeśli w niego nie wierzysz, to masz radość dopóki Ci się to nie zmieni (nie znamy swojej przyszłości). Za darmo i w sporej ilości.

          Religia opiera się na skłonności do brania nielogicznej argumentacji za poprawną. Powinniśmy chyba w ten sposób temu złu przeciwdziałać - wskazywać ludziom, na czym polega zauważanie błędnego, alogicznego myślenia. Potem przychodzi satysfakcja z tego, że się jest homo sapiens.

          Pozdrawiam
          • skomar102 Re: Czy Chrystus musiał umrzeć na krzyżu? 05.09.11, 21:12
            grgkh napisał:


            > > W Biblii jest na potwierdzenie tego masa przykładów.BÓG JEST MIŁOŚCIĄ...a
            > le mśc
            > > ił się będzie do trzeciego lub czwartego pokolenia.Nawet nie wiem (nie do
            > polic
            > > zenia) ile razy w Biblii napisano,że Bóg jest mściwy.Kocha Bóg,kocha wszy
            > stkie
            > > swoje dzieci.
            > > Napisano,że kogo Bóg miłuje tego karze.Jak się Tobie dobrze wiedzie to zn
            > aczy,ż
            > > e Bóg Ciebie nie kocha. Ja się cieszę,że Bóg nie pała do mnie miłością.


            Śmiesz oceniać Swego Stwórcę.

            • pocoo Re: Czy Chrystus musiał umrzeć na krzyżu? 06.09.11, 21:11
              skomar102 napisał:

              > Śmiesz oceniać Swego Stwórcę.
              >
              Że co?Czy wiesz ile razy w Biblii użyto groźby,że Bóg się będzie mścił?
              Jeżeli ktoś się mści to nazywany jest mściwym.
              Czy wiesz ile razy w Biblii użyto stwierdzenia,że Bóg kazał w okrutny i bestialski sposób zabijać? Wybacz,ale to nie ja pisałam Biblię.
              • skomar102 Re: Czy Chrystus musiał umrzeć na krzyżu? 07.09.11, 17:44
                pocoo napisała:
                > Czy wiesz ile razy w Biblii użyto stwierdzenia,że Bóg kazał w okrutny i bestia
                > lski sposób zabijać? Wybacz,ale to nie ja pisałam Biblię.

                Nie wiem ile razy użyto tego stwierdzenia
                ale zło trzeba tępić.


                • pocoo Re: Czy Chrystus musiał umrzeć na krzyżu? 07.09.11, 20:50
                  skomar102 napisał:

                  > Nie wiem ile razy użyto tego stwierdzenia
                  > ale zło trzeba tępić.

                  Czyzby? Biblia to Księga Święta pisana pod natchnieniem Ducha Świętego.Napisano -tak kazał Bóg.Tak powiedział Bóg.
                  To Bóg powiedział Izraelitom np. jak zdobyć Jerycho? Wymordowali wszystkich od niemowlęcia po starca (oprócz kobiety która przyjęła szpiegów) ,zabrali naczynia złote,srebrne i miedziane i ...poszli dalej mordować w imieniu Boga . Jeżeli opisano to w Biblii to znaczy,że tak było.Bóg ich nie potępił bo im zlecił ten mord rabunkowy.


                  • skomar102 Re: Czy Chrystus musiał umrzeć na krzyżu? 08.09.11, 16:19
                    pocoo napisała:

                    > skomar102 napisał:
                    >
                    > > Nie wiem ile razy użyto tego stwierdzenia
                    > > ale zło trzeba tępić.
                    >
                    > Czyzby? Biblia to Księga Święta pisana pod natchnieniem Ducha Świętego.Napisano
                    > -tak kazał Bóg.Tak powiedział Bóg.
                    > To Bóg powiedział Izraelitom np. jak zdobyć Jerycho? Wymordowali wszystkich od
                    > niemowlęcia po starca (oprócz kobiety która przyjęła szpiegów) ,zabrali naczyni
                    > a złote,srebrne i miedziane i ...poszli dalej mordować w imieniu Boga . Jeżeli
                    > opisano to w Biblii to znaczy,że tak było.Bóg ich nie potępił bo im zlecił ten
                    > mord rabunkowy.

                    Zło musi ustąpić dobru.

                    Całkowite wytracenie ludu, mieszkającego w Jerychu, było wypełnieniem rozkazów, dotyczących mieszkańców Kanaanu, które uprzednio dał Mojżesz: „I wyda je Pan, Bóg twój, tobie i ty je wytracisz”. „Jednakże z miast tych ludów (...) nie zachowasz przy życiu żadnej żywej istoty” Wielu ludziom takie rozkazy wydają się sprzeczne z duchem miłosierdzia i miłości, który jest zalecany w innych miejscach Biblii, ale w rzeczywistości były podyktowane nieskończoną mądrością i dobrocią. Bóg myślał o tym, by osiedlić Izrael w Kanaanie, utworzyć z nich naród i rząd, które będą objawieniem Jego królestwa na ziemi. Mieli być nie tylko dziedzicami prawdziwej religii, ale upowszechniać jej zasady po całym świecie. Kananejczycy oddali się najnikczemniejszemu i najobrzydliwszemu pogaństwu i było konieczne, by kraj ten został oczyszczony z tego, co z pewnością uniemożliwiłoby spełnienie się łaskawych zamiarów Bożych.
            • grgkh Re: Czy Chrystus musiał umrzeć na krzyżu? 09.09.11, 13:43
              skomar102 napisał:

              > Śmiesz oceniać Swego Stwórcę.

              Śmiem, ale on nie jest moim stwórcą. :)
    • niemcowa77 Re: Czy Chrystus musiał umrzeć na krzyżu? 05.09.11, 16:48
    • yan.nick Re: Czy Chrystus musiał umrzeć na krzyżu? 05.09.11, 16:50
      Z tym umarciem na krzyżu to akurat nie tak.
      1° - wcale nie wiadomo czy taki fakt miał miejsce.
      2° - według legendy miał umrzeć za grzech pierworodny Adama i Ewy, tyle że to też legenda, wymyślona jeszcze przez inne plemiona.
      3° - Co do dobrej nowiny, to pewnie były takie czasy, że było w nich wielu proroków. Zwoje z Qurman mówią o podobnych ideach nie wspominając nic o jakimś Joszua.
      3° - Co do terminu zbawienie świata, nie potrafię nic powiedzieć, gdyż nie wiem co ten termin ma znaczyć.
      • skomar102 Re: Czy Chrystus musiał umrzeć na krzyżu? 05.09.11, 17:43
        yan.nick napisał:

        > Z tym umarciem na krzyżu to akurat nie tak.
        > 1° - wcale nie wiadomo czy taki fakt miał miejsce.

        Miał miejsce są na to świadkowie.

        > 2° - według legendy miał umrzeć za grzech pierworodny Adama i Ewy,

        Za grzechy całej ludzkości i twoje też.

        > 3° - Co do dobrej nowiny, to pewnie były takie czasy, że było w nich wielu pror
        > oków. Zwoje z Qurman mówią o podobnych ideach nie wspominając nic o jakimś Josz
        > ua.

        Dobrą nowiną są ewangelie , nasze odkupienie.

        > 3° - Co do terminu zbawienie świata, nie potrafię nic powiedzieć, gdyż nie wiem
        > co ten termin ma znaczyć.

        Żadna data nie jest nigdzie podana
        • yan.nick Re: Czy Chrystus musiał umrzeć na krzyżu? 05.09.11, 18:23
          Dyskusja ze "skomar102" to coś takiego jak dyskusja z Jarosławem Kaczyńskim. Nic nie wiadomo, ale on wie, na pewno. A propos "na pewno", jest takie powiedzenie, że najwięcej krzywdy zrobili ludzie, którzy wiedzieli na pewno.
          A teraz do adremu, czyli:
          1° - wcale nie wiadomo czy taki fakt miał miejsce.
          > Miał miejsce są na to świadkowie. - - - Opisy w tzw. ewangeliach pisanych co najmniej w dwa pokolenia po zdarzeniach, których nie potwierdzają historycy, to mają być świadkowei.
          2° - według legendy miał umrzeć za grzech pierworodny Adama i Ewy,
          > Za grzechy całej ludzkości i twoje też. - - - Jakie grzechy, jakiej ludzkości? Religa Izralitów to religia plemienna, ich Bóg dbał li tylko o swoje plemię, nie żadną ludzkość.
          > > 3° - Co do dobrej nowiny, to pewnie były takie czasy, że było w nich wiel
          > u proroków. Zwoje z Qurman mówią o podobnych ideach nie wspominając nic o jakimś Joszua.
          > Dobrą nowiną są ewangelie , nasze odkupienie. - - - To nie jest nawiązanie do punktu 3, a tzw. ewangelie, to przypowieści dla niegrzecznych (a przy okazji głupich) dzieci. A co to jest odkupienie, tego się nie dowiedziałem.
          > > 3° - Co do terminu zbawienie świata, nie potrafię nic powiedzieć, gdyż ni
          > e wiem
          > > co ten termin ma znaczyć.
          >
          > Żadna data nie jest nigdzie podana - - - Tu nie chodziło o jakąś datę, tylko o to co to jest zbawienie, pewnie nie masz zielonego pojęcia.




          • skomar102 Re: Czy Chrystus musiał umrzeć na krzyżu? 05.09.11, 18:53
            yan.nick jesteś jehowitą prawda, przyznaj się.
            • yan.nick Re: Czy Chrystus musiał umrzeć na krzyżu? 05.09.11, 20:35
              zimno, nietrafione.
              A ty jesteś młodym proboszczem, sfrustrowanym w dodatku? Trafiłem?
              • skomar102 Re: Czy Chrystus musiał umrzeć na krzyżu? 05.09.11, 21:05
                yan.nick napisał:

                > zimno, nietrafione.

                To jakiego wyznania jesteś jeśli to nie tajemnica.
                Ja jestem katolikiem.

                > A ty jesteś młodym proboszczem, sfrustrowanym w dodatku? Trafiłem?

                Nie schlebiaj mi nie jestem duchownym.
                • yan.nick Re: Czy Chrystus musiał umrzeć na krzyżu? 07.09.11, 07:56
                  ...akurat co do wyznania, to nie ma obowiązku ujawniania.
                  A takich jakt ty to nazywa się w tym kraju katolem, excusez-moi le mot.

                  Duchownym, zwanym inaczej urzędnikami kościelnymi, nie schlebiam, bo nie ma komu. Jeśli trafiają się tacy jak ks. Ziaja, to biografie o nich piszą, ale dopiero po śmierci. Reszta to zero.
                  • skomar102 Re: Czy Chrystus musiał umrzeć na krzyżu? 07.09.11, 18:02
                    yan.nick napisał:

                    > ...akurat co do wyznania, to nie ma obowiązku ujawniania.

                    Obowiązku nie ma ale jest wstyd ?

                    > A takich jakt ty to nazywa się w tym kraju katolem, excusez-moi le mot.

                    Użyj tego słowa nie krępuj się na tym forum katolików
                    to chętnie pod ścinę
                    >
                    > Duchownym, zwanym inaczej urzędnikami kościelnymi, nie schlebiam, bo nie ma komu

                    Duchownym być to zaszczyt i odpowiedzialność.
                    • yan.nick Re: Czy Chrystus musiał umrzeć na krzyżu? 08.09.11, 13:25
                      skomar102 napisał:

                      > yan.nick napisał:
                      >
                      > > ...akurat co do wyznania, to nie ma obowiązku ujawniania.
                      >
                      > Obowiązku nie ma ale jest wstyd ?

                      > Wstyd? Pewnie, przyznawać się do grupy społecznej kojarzonej z pedofilią? Na pewno wstyd.
                      > A takich jakt ty to nazywa się w tym kraju katolem, excusez-moi le mot.
                      >
                      > Użyj tego słowa nie krępuj się na tym forum katolików
                      > to chętnie pod ścinę
                      > >
                      > > Duchownym, zwanym inaczej urzędnikami kościelnymi, nie schlebiam, bo nie
                      > ma komu
                      >
                      > Duchownym być to zaszczyt i odpowiedzialność. Ale bujdy wierutne: zaszczyt i odpowiedzialność? Tak tylko jakiś nawiedzony księżulo katolicki mógłby powiedzieć. Koń by się uśmiał.
                      • skomar102 Re: Czy Chrystus musiał umrzeć na krzyżu? 08.09.11, 16:28
                        yan.nick napisał:


                        > > Wstyd? Pewnie, przyznawać się do grupy społecznej kojarzonej z pedofi
                        > lią? Na pewno wstyd.


                        No to przyznaj się do swojej wiary.

                        > > Duchownym być to zaszczyt i odpowiedzialność. Ale bujdy wierutne: zas
                        > zczyt i odpowiedzialność? Tak tylko jakiś nawiedzony księżulo katolicki mógłby
                        > powiedzieć. Koń by się uśmiał.


                        Z ciebie.
                        • yan.nick Re: Czy Chrystus musiał umrzeć na krzyżu? 08.09.11, 19:42
                          > yan.nick napisał:
                          > No to przyznaj się do swojej wiary.
                          Właśnie przeczytałem twój wpis pod poco: typowa wypowiedź człowieka chorego na urojenia.

                          > Z ciebie.
                          I tym samym dowodzisz jaki prymitywny z ciebie księżulo. Z ambony to może uchodzi, ale na forum nie za bardzo.
    • grgkh Mam inną koncepcję. 06.09.11, 21:41
      Jezus nie umarł na krzyżu. Przeżył. W końcu jeśli był bogiem i czynił cuda, to jest to możliwe, prawda? A potem dał dyla i tyle go widzieli.

      Aha, jeszcze jeden argument: jeśli bóg jest dobry, to nie mógł zaplanować tak okrutnego znęcania się nad Jezusem.

      piesbaskervillow napisał:

      > Moim zdaniem nie musiał. On przyniósł światu Dobrą Nowinę. Do zbawienia świata
      > jego smierć nie była potrzebna.
      > Bóg Ojciec nie wymyślił Jezusowi scenariusza życia i śmierci, wszak Zbawiciel b
      > ył człowiekiem i miał wolną wolę.
      • nehsa Re: Mam inną koncepcję. 08.09.11, 12:56
        Jezusa, ani tego wymienianego w Ew. św.Mateusza, ani tego wymienianego w Ew. św. Łukasża, nigdy na świecie nie było.
        Tak mówi Nauka Ojca, i tak w ślad za Nauką Ojca, FAKTY.
        • skomar102 Re: Mam inną koncepcję. 08.09.11, 16:24
          nehsa napisał:

          > Jezusa, ani tego wymienianego w Ew. św.Mateusza, ani tego wymienianego w Ew. św
          > . Łukasża, nigdy na świecie nie było.

          A nehsa to jest na świecie czy też nie ma.

          > Tak mówi Nauka Ojca, i tak w ślad za Nauką Ojca, FAKTY.

          Dodaj że twoje fakty.
          • nehsa Re: Mam inną koncepcję. 08.09.11, 17:44
            skomar102 napisał:
            "> nehsa napisał:
            "> > Jezusa, ani tego wymienianego w Ew. św.Mateusza, ani tego wymienianego w
            > Ew. św> > . Łukasża, nigdy na świecie nie było."

            i skomar102 skomentował:
            "> A nehsa to jest na świecie czy też nie ma.
            >
            > > Tak mówi Nauka Ojca, i tak w ślad za Nauką Ojca, FAKTY.
            > Dodaj że twoje fakty."

            Skomarze102!
            W jednym z wiarygodnych wersetów Nauki Ojca, który szczęśliwie przetrwał w zakłamanych Czterech Ewangeliach, czytamy:
            "Ojciec Mój aż dotąd pracuje, i Ja pracuję." Ew.św. Jana 5/17

            Nawet idiota, dla sprawdzenia sensu zawartego w tych słowach, zapyta:
            A my, ludzie, w tym idioci, PRACUJEMY???

            I nawet idiota, zauważy, że ludzie NIE PRACUJĄ, tylko zawsze współpracują.
            Zatem wiadomość o PRACY Istot Boskich, Dwóch Istot Boskich, ma wyjątkowo ważne znaczenie, ale nie czas abym tę wiadomość znowu omawiał .

            Każdy ciemniak, aby przetestować moje twierdzenie, że Jezus jest śmieciem wyobraźni Judasza, powinien postawić retoryczne pytanie:

            Czy wymienieni w Czterech Ewangeliach Jezusi-y pracowali, czy współpracowali?

            Zgodna z treścią Ewangelii odpowiedź brzmi: obydwaj wymienieni w Czterech Ewangeliach Jezusy współpracowały. Zatem Skomarze102, żaden z wymienionych w Czterech Ewangeliach Jezusów, nie był Synem(Bogiem) Ojca(Boga).
            A Ty katolicki kiepie, jesteś bałwochwalcą, jak każdy katolik.
            • skomar102 Re: Mam inną koncepcję. 08.09.11, 18:00
              nehsa napisał:


              > "Ojciec Mój aż dotąd pracuje, i Ja pracuję." Ew.św. Jana 5/17

              17 Lecz Jezus im odpowiedział: "Ojciec mój działa aż do tej chwili i Ja działam".J 5/17

              > A Ty katolicki kiepie, jesteś bałwochwalcą, jak każdy katolik.

              nehsa jesteś żydem lub jehowitą prawda.
              • nehsa Re: Mam inną koncepcję. 08.09.11, 18:25
                Skomarze102!
                Chociażbyś Ty, i wszystkie obłudne katolicko-chrześcijańskie kiepy, chcielibyście zrobić z Ojca i Syna Ojca "działonowych", to nawet idiota zapyta:
                A my ludzie działamy, czy współdziałamy?

                I nawet idiota se odpowie, my, ludzie zawsze współdziałamy, a Działają TYLKO Istoty Boskie.

                "Tfuj!" śmieć Jezus, współdziałał, mało, został rzekomo zrodzony przez niewiastę, zatem nie mógł być Synem Ojca. Jezus, mistyfikator, i śmieć wyobraźni JUDASZA, to wasz bóg, bóg ciemnych bałwochwalców, którzy wzgardzili męczeńską ofiarą Jedynego Syna Jedynego Ojca.
                • skomar102 Re: Mam inną koncepcję. 08.09.11, 18:30
                  nehsa napisał:
                  "Tfuj!" śmieć Jezus, współdziałał, mało, został rzekomo zrodzony przez niewia
                  stę, zatem nie mógł być Synem Ojca. Jezus, mistyfikator, i śmieć wyobraźni JUDA
                  > SZA, to wasz bóg, bóg ciemnych bałwochwalców, którzy wzgardzili męczeńską ofiar
                  ą Jedynego Syna Jedynego Ojca.

                  Tylko z racji szacunku do człowieka nie powiem że to ty jesteś śmieciem.



                  • nehsa Re: Mam inną koncepcję. 08.09.11, 19:36
                    Skomarze102!
                    Na uzasadnienie faktu, że Jezus jest mistyfikatorem, i plugawym śmieciem wyobraźni Judasza, podałem Ci słowa Nauki Wszechmogącego Ojca, a w ślad za nimi, FAKTY, którym żaden autorytet nie zaprzeczy.

                    TY, treścią swojego postu oświadczasz, że Naukę Wszechmogącego Ojca masz w doopie, a w ślad za Nią, i FAKTY. Zatem jesteś ludzkim śmieciem, co nie jest epitetem tylko faktem.
                    Pa! Kiepie.
                    • skomar102 Re: Mam inną koncepcję. 08.09.11, 20:08
                      nehsa napisał:

                      > TY, treścią swojego postu oświadczasz, że Naukę Wszechmogącego Ojca masz w doop
                      > ie, a w ślad za Nią, i FAKTY

                      Te twoje fakty to zwykły kit.

                      Zatem jesteś ludzkim śmieciem, co nie jest epitet
                      > em tylko faktem.
                      > Pa! Kiepie.

                      Pa dziwny człowieku



                    • pocoo Re: Mam inną koncepcję. 09.09.11, 16:23
                      nehsa napisał:

                      > Skomarze102!
                      > Na uzasadnienie faktu, że Jezus jest mistyfikatorem, i plugawym śmieciem wyobra
                      > źni Judasza, podałem Ci słowa Nauki Wszechmogącego Ojca, a w ślad za nimi, FAKT
                      > Y, którym żaden autorytet nie zaprzeczy.
                      >
                      Co Jezus Ci takiego złego zrobił,że obrzucasz go błotem?

                      > TY, treścią swojego postu oświadczasz, że Naukę Wszechmogącego Ojca masz w doop
                      > ie, a w ślad za Nią, i FAKTY. Zatem jesteś ludzkim śmieciem, co nie jest epitet
                      > em tylko faktem.
                      > Pa! Kiepie.
                      Grzeszysz Nehsa,oj grzeszysz.
                      • nehsa Re: Mam inną koncepcję. 09.09.11, 22:25
                        pocoo napisała:

                        > nehsa napisał:
                        >
                        > > Skomarze102!
                        > > Na uzasadnienie faktu, że Jezus jest mistyfikatorem, i plugawym śmieciem
                        > wyobraźni Judasza, podałem Ci słowa Nauki Wszechmogącego Ojca, a w ślad za nimi
                        > , FAKTY, którym żaden autorytet nie zaprzeczy.
                        > >
                        > Co Jezus Ci takiego złego zrobił,że obrzucasz go błotem?

                        ***Faktycznie, szkoda błota.
                        >
                        > > TY, treścią swojego postu oświadczasz, że Naukę Wszechmogącego Ojca masz
                        > w doopie, a w ślad za Nią, i FAKTY. Zatem jesteś ludzkim śmieciem, co nie jest
                        > epitetem tylko faktem.
                        > > Pa! Kiepie.

                        Grzeszysz Nehsa,oj grzeszysz.

                        ***Skoro przeczy faktom, które nie są od nas zależne, to co mam mu napisać, chociaz później napisałem. Bo lubię tego naiwnego Skomara.
              • pocoo Re: Mam inną koncepcję. 08.09.11, 19:06
                skomar102 napisał:

                > nehsa jesteś żydem lub jehowitą prawda.

                Wyluzuj skomar z tymi wymysłami.
                Nehsa nie jest wyznawcą żadnej religii.
                Nie masz pojęcia co głoszą wyznawcy innych wyznań i tymi swoimi stwierdzeniami narażasz sie na śmiesznośc.Mnie też nazwałeś jehowitką.
                • skomar102 Re: Mam inną koncepcję. 08.09.11, 20:04
                  pocoo napisała:


                  > Wyluzuj skomar z tymi wymysłami.
                  > Nehsa nie jest wyznawcą żadnej religii.

                  Niewiele mnie interesuje kim on jest
                  ale w coś tam wierzy nie wiadomo w co

                  .Mnie też nazwałeś jehowitką.

                  Nie przypominam sobie ale PRZEPRASZAM

                  • nehsa Re: Mam inną koncepcję. 08.09.11, 21:43
                    Skomarze102!
                    Ty jesteś kulturalny człowiek, ja to widzem, i doceniam.
                    Ale Naukę Ojca, nie ja oznajmiałem. A fakty które podaję, są ode mnie niezależne.

                    Ty, i kapłani tego Twojego wyznania, nie przyjmujecie do wiadomości, ani słów Nauki Ojca, ani faktów.
                    No tak po chłopsku, szczerze odpowiedz bliźnim: Kim ty qu... w końcu jesteś?

                    Według tego, co piszesz, jesteś bałwochwalcą.
                    • skomar102 Re: Mam inną koncepcję. 09.09.11, 18:31
                      nehsa napisał:


                      > Ale Naukę Ojca, nie ja oznajmiałem. A fakty które podaję, są ode mnie niezależne

                      Ty oznajmiasz tą naukę tyle że sfałszowaną.
                      >
                      > Ty, i kapłani tego Twojego wyznania, nie przyjmujecie do wiadomości, ani słów N
                      > auki Ojca, ani faktów.
                      > No tak po chłopsku, szczerze odpowiedz bliźnim: Kim ty qu... w końcu jesteś?

                      Człowiekiem
                      a ty.
                      >
                      > Według tego, co piszesz, jesteś bałwochwalcą.

                      Bez obrazy ale według nauk Krk to ty jesteś .........trudno to określic
                      a sam nie przyznasz sie
                      • nehsa Re: Mam inną koncepcję. 09.09.11, 22:44
                        Skomarku102!
                        W przypowieści w podobieństwie zatytułowanej "O pszenicy i kąkolu", masz napisane, że świadectwa Nauki Ojca zostaną zakłamane. Ty, nie wierzysz temu ostrzeżeniu. Twoi kapłani też.

                        Zatem nie wiesz, czyją wiedzę traktujesz, jako świadectwa pisane Nauki Ojca.

                        Skoro w Czterech Ewangeliach, przeciętny Kowalski, dostrzega wzajemnie wykluczające się treści, np, te o dwóch Jezusach, a Ty wbrew faktom, nie chcesz tego widzieć, to sam sobie odpowiedz w kogo wierzysz?

                        TY, nie jesteś w stanie odpowiedzieć nawet na najprostsze pytania. Tak samo, jak i obecny papież, i wszyscy jego poprzednicy.

                        Skomarku!
                        Ja, mogę Tobie zarzucać pogardę Nauka Ojca, i racjonalnie uzasadnię te zarzuty.
                        Ty, możesz mi zarzucić posługiwanie sie sfałszowana Nauką Ojca, ale nigdy tego racjonalnie nie uzasadnisz.
                        • skomar102 Re: Mam inną koncepcję. 09.09.11, 22:53
                          nehsa napisał:
                          Ty, możesz mi zarzucić posługiwanie sie sfałszowana Nauką Ojca, ale nigdy tego
                          racjonalnie nie uzasadnisz.

                          Nehsa; podaj tytuły ksiąg jakimi się posługujesz, możesz ?
                          Powiedz gdzie jest ta Nauka Ojca którą tak często cytujesz.


                          • nehsa Re: Mam inną koncepcję. 10.09.11, 06:29
                            Skomarku!
                            Aby nie przedłużać postu:
                            1./ Wiarygodne świadectwa pisane Nauki Ojca, zgodnie z postanowieniem Nauczyciela(Boga), czyli Syna Ojca, Światłości, sporzadzili obrani przez Niego Uczniowie.
                            Masz to napisane zrozumiale. Świadectwa te, zostały zakłamane.

                            2./ Świadectwa pisane Nauki Ojca,sporządzone przez Uczniów, zostały zakłamane kłamstwem Judasza, najpierw przez "ówczesnych, żydowskich nauczonych w piśmie", o czym w przypowieści "O pszenicy i kąkolu".

                            3./A następnie, zostały zakłamane przez naiwnych, chrześcijańskich kapłanów, którzy nie zdołali dostrzedz kłamstwa Judasza, bo nie dowartościowali Nauki Ojca, co trwa po dzień dzisiejszy.

                            4./Nauka OJca, o czym masz napisane zrozumiale i kategorycznie, jest zawarta tylko w tych słowach, które mówił Syn(Bóg) Ojca(Boga), Światłość - nikt inny.

                            5./Świadectwa pisane Nauki Ojca, jako skromna cząstka wiedzy, przetrwały w Czterech Ewangeliach. Ale skoro "ziarna pszenicy"= świadectwa słów Syna Ojca, zostały zanieczyszczone "kąkolem"= ludzkimi kłamstwami, a przede wszystkim kłamstwem Judasza, to należy je wyplewić, co w moich wątkach i postach czynię. Bo mam takie uprawnienia, czyli wiedzę o tych kłamstwach.

                            Ty, i ponad miliard chrześcijan na świecie, jesteście prymitywnymi bałwochwalcami.
                            • skomar102 Re: Mam inną koncepcję. 10.09.11, 08:20
                              nehsa napisał:
                              Ty, i ponad miliard chrześcijan na świecie, jesteście prymitywnymi bałwochwalcami

                              A ilu jest członków twojego wyznania



                              • nehsa Re: Mam inną koncepcję. 11.09.11, 12:48
                                Wiedza, przekazana przez Syna Ojca ludziom, została określona przez Nauczyciela, "NAUKĄ".

                                W dowód szacunku, ja, piszę, podkreślam Jej wagę, posługując się dużą literą.

                                Nauki nie trzeba wyznawać, nauce nie buduje się świątyń, naukę się przyswaja, uczy się jej.
                                Tak, jak fizyki, chemii, i pozostałych.

                                Nauka, nie dzieli ludzi. Religia, kapłani, żyją z podziałów.
                                • pocoo Re: Mam inną koncepcję. 12.09.11, 16:06
                                  nehsa napisał:


                                  > Nauki nie trzeba wyznawać, nauce nie buduje się świątyń, naukę się przyswaja, u
                                  > czy się jej.
                                  > Tak, jak fizyki, chemii, i pozostałych.
                                  >
                                  > Nauka, nie dzieli ludzi. Religia, kapłani, żyją z podziałów.

                                  Nie zbudujesz Nehsa idealnego świata.
                                  Gdziekolwiek się nie obejrzeć to zawsze zobaczy się religię.Każda z nich ma tysiące odmian.Trzeba by miliony darmozjadów wysłać na zielona trawkę,którzy zyją z naiwności ludzi karmiąc ich obiecankami.Trawki by zabrakło.Sami nie wierzą w żadnego boga ale lubią życ wygodnie.Z tego nie zrezygnują.
                                  • nehsa Re: Mam inną koncepcję. 12.09.11, 22:11
                                    Dlatego nastąpi Koniec Świata, ale nie we wrześniu. Wykończymy ten nasz świat, sami.
                                    • pocoo Re: Mam inną koncepcję. 13.09.11, 12:19
                                      nehsa napisał:

                                      >Wykończymy ten nasz świat,
                                      > sami.

                                      Więcej niż pewne.
                                      • piesbaskervillow Re: Mam inną koncepcję. 13.09.11, 12:22
                                        Apokalipsa św. Jana tak zapewnia.
      • olek13 Mam jeszcze inną koncepcję. 08.09.11, 13:10
        grgkh napisał:

        > Jezus nie umarł na krzyżu. Przeżył. W końcu jeśli był bogiem i czynił cuda, to
        > jest to możliwe, prawda? A potem dał dyla i tyle go widzieli.
        >
        > Aha, jeszcze jeden argument: jeśli bóg jest dobry, to nie mógł zaplanować tak o
        > krutnego znęcania się nad Jezusem.
        >

        Dobry Bóg nie zaplanował żadnego znęcania się. Wszystko to ściema, pic na wodę, czysta beletrystyka.
        Bo ta cała historyjka została przez Boga wymyślona i wkręcona ludziom wraz z fałszywymi wspomnieniami, a cały świat tak naprawdę powstał 6 sekund temu..
        7.. 8.. 9.. 10.. 11..
        ....

        No i niech ktoś udowodni, że to nieprawda :P
    • privus Żądał tego ten sam tłum, 09.09.11, 00:08
      który zaledwie parę dni wcześniej z taką miłością gremialnie go witał.
      • nehsa Re: Żądał tego ten sam tłum, 09.09.11, 11:37
        Obłuda ówczesnych, żydowskich nauczonych w piśmie=umiejących pisać, to niebezpieczeństwo, przed którym w dziesiątkach wersetów ostrzegał Nauczyciel(Bóg).

        Wyznawcy judaizmu, czyli szeregowi żydzi, w czasie kilkudniowego pobytu Syna Ojca, Światłości wśród ludzi, masowo zaczęli opuszczać judaizm=kapłanów=nauczonych w piśmie.

        Brak wyznawców, to brak tak zwanych ofiar, tym samym brak forsy.

        Zbrodni Bogobójstwa Syna Ojca, Światłości, nie byli winni żydzi, tylko byli winni żyhdowscy nauczeni w piśmie, elita ówczesnego judaizmu.
        Ale w celu pomniejszenia odpowiedzialności, dlaczego by, nie przypisać zbrodni, rzekomo żądnemu krwi żydowskiemu tłumowi?

        Stąd słowa: "Krew jego na nas, i na dzieci nasze", przypisane żydowskiemu tłumowi.

        Rządzący, zawsze, jak tylko się da, swoje brudne łapy i brudne ryje wycierają w społeczność, którą wyzyskują.
        • privus Re: Żądał tego ten sam tłum, 13.09.11, 18:46
          > Obłuda ówczesnych, żydowskich nauczonych w piśmie=umiejących pisać, to niebezpi
          > eczeństwo, przed którym w dziesiątkach wersetów ostrzegał Nauczyciel(Bóg).
          A z czym możesz porównać obłudę katolickich ponoć uczonych w piśmie celowo przez 2 tys. lat utrzymujących ciemnotę w celu jej niewolniczego wykorzystywania?

          > Wyznawcy judaizmu, czyli szeregowi żydzi, w czasie kilkudniowego pobytu Syna Oj
          > ca, Światłości wśród ludzi, masowo zaczęli opuszczać judaizm=kapłanów=nauczonyc
          > h w piśmie.
          I dlatego właśnie ten tłum żądał ukrzyżowania Jeshua?

          A wierszyki powiastki i legendy doprawiane do tych faktów pozostaw dla chętnych szukających takich bajeczek. Przecież to Twoje tłumaczenie w żadnym calu kupy się nie trzyma.
      • piesbaskervillow Re: Żądał tego ten sam tłum, 09.09.11, 13:04
        privus napisał:
        > który zaledwie parę dni wcześniej z taką miłością gremialnie go witał.

        W Niedzielę Palmową Jezusa witali pielgrzymi z Galilei. To nie był ten sam tłum. Powtarzasz komunistyczne brednie.
        • pocoo Re: Żądał tego ten sam tłum, 09.09.11, 16:20
          piesbaskervillow napisał:


          > W Niedzielę Palmową Jezusa witali pielgrzymi z Galilei. To nie był ten sam tłum
          > . Powtarzasz komunistyczne brednie.

          O ja...
          Dzięki Tobie wiem,kto napisał EWANGELIE - Marks,Engels,Lenin a do kompletu czwartą Stalin.
          Całe zycie człowiek się uczy.Stokrotne dzięki.
          • privus Ciekawa tradycja katolicka :) 09.09.11, 20:32
            Na tej nauce ja też bardzo wiele skorzystałem. Nie wiedziałem dotychczas, że niedziela palmowa została ustanowiona na pamiątkę przybycia Chrystusa do Jerozolimy już na długo przed jego faktycznym przybyciem do tego stopnia, że w dniu jego przybycia do tego miasta stała się już wielowiekową tradycją Żydowską :)
            Czy osioł, na którym wjeżdżał do Jerozolimy też był specjalnie w tym celu hodowany?

            Ile jeszcze takich bzdur ta nehsa jest zdolna wytwarzać? :)
            • karbat Re: Ciekawa tradycja katolicka :) 10.09.11, 02:57
              skomar102 napisał:

              > 8 Ale cóż mówi: Słowo to jest blisko ciebie, na twoich ustach i w sercu twoim.
              > Ale jest to słowo wiary, którą głosimy.

              tak , glosicie ... non stop glosicie slowo, bo ... bez gloszenia ( wmawiania , wbijania od dziecka ) tego slowa raczej nikt by na nie nie sam wpadl . slowo w wersji watykanskiej .

              bez wbijania do glowek od dziecka NIKT by nie wiedzial , ze rzekomo istnieje jakis bog Jezus .
              indoktrynujecie na masowa skale ... wiec ... bog istnieje .

              nie twierdze , ze czlowiek by sie nie zastanawial nad bytami niemarterialnymi ....
              ale na Jezusa , go golebia ,wieczna dziewice ... bez trwajacej latami idoktrynacji ,
              NIKT by nie wpadl . amen.

              kazdy ma bozka takiego jakiego mu wmowiono . od dziecka .
              innego ma Mongol , innego Aborygen , Arab , a jeszcze innego Indianin ( Manitu )

              sa to bozki o swe owce i barany b. zazdrosne , twierdza, ze sa jedynymi prawdziwymi ...



              • skomar102 Re: Ciekawa tradycja katolicka :) 10.09.11, 08:17
                karbat napisał:
                kazdy ma bozka takiego jakiego mu wmowiono . od dziecka .
                innego ma Mongol , innego Aborygen , Arab , a jeszcze innego Indianin ( Manitu

                No tak, ale tylko Bóg chrześcijan jest prawdziwy.

                Ps 96
                Wielki jest Pan, godzien wszelkiej chwały,
                budzi trwogę najwyższą, większą niż inni bogowie.
                Bo wszyscy bogowie pogan są tylko ułudą,
                Pan zaś stworzył niebiosa.


                • karbat Re: Ciekawa tradycja katolicka :) 13.09.11, 12:52
                  skomar102 napisał:
                  >
                  > Ps 96
                  > Wielki jest Pan, godzien wszelkiej chwały,
                  > budzi trwogę najwyższą, większą niż inni bogowie.
                  > Bo wszyscy bogowie pogan są tylko ułudą,

                  nietolerancyjny , arogancki wierco swojego bozka

                  twoj " pan budzi trwoge najwyzsza , wieksza niz inni bogowie "
                  juz wiem skad , wsrog parobkow umyslowych " sa slow - boj sie boga

                  glupi text psalmu , moze przytaczac tylko bezrefleksyny jego parobek umyslowy .
                  ( sa tez texty - psalmy ciekawe )

                  > Pan zaś stworzył niebiosa.

                  taaa ,... a ty - tobie podobni ( przed wiekami ) na miare swojej wyobrazni stworzyli tego pana

                • privus Re: Ciekawa tradycja katolicka :) 13.09.11, 19:04
                  A powiedz muzułmaninowi, że jego Bóg jest nieprawdziwy :o))
                  Sądziłem, że stać Cie na coś więcej oprócz takich dziecięcych argumentów :)
                  • skomar102 Re: Ciekawa tradycja katolicka :) 13.09.11, 19:24
                    privus napisał:

                    > A powiedz muzułmaninowi, że jego Bóg jest nieprawdziwy :o))

                    To by mnie zarżnął .
                    A twoim zdaniem to wszyscy bogowie są prawdziwi
                    to jest prosta droga do stwierdzenia że Boga nie ma.

                    > Sądziłem, że stać Cie na coś więcej oprócz takich dziecięcych argumentów :)

                    To nie są moje argumenty tylko biblijne
                    a ty masz dowody że jest inaczej że wszystkie bożki i bogowie są prawdziwi.
                    >
                  • piesbaskervillow Re: Ciekawa tradycja katolicka :) 13.09.11, 20:11
                    privus napisał:

                    > A powiedz muzułmaninowi, że jego Bóg jest nieprawdziwy :o))
                    > Sądziłem, że stać Cie na coś więcej oprócz takich dziecięcych argumentów :)

                    Elohim to to samo co Allah. Bóg Ojciec jest jeden, to jest Informacja, albo Słowo.
                    • skomar102 Re: Ciekawa tradycja katolicka :) 13.09.11, 20:56
                      piesbaskervillow napisał:
                      > Elohim to to samo co Allah.

                      Kłamstwo, biblia nie mówi o Allahu.

                      Bóg Ojciec jest jeden,

                      To prawda

                      to jest Informacja,

                      Fałszywa

                      • piesbaskervillow Re: Ciekawa tradycja katolicka :) 13.09.11, 21:06
                        Na początku było Słowo,
                        a Słowo było u Boga,
                        i Bogiem było Słowo.
                        Ono było na początku u Boga.
                        Wszystko przez Nie się stało,
                        a bez Niego nic się nie stało,
                        co się stało.


                        Bez Informacji był tylko chaos we Wszechświecie. A Bóg Ojciec to Informacja jak ma działać wszechświat jak ma przebiegać ewolucja, jak powstanie człowiek.
                        Do powstania wszechświata potrzebna jest jeszcze energia (Duch Święty) i Materia (Syn Boży). Jak wiadomo energia i materia może przechodzić jedna w drugą.

                        Ateusze wg swoich teorii powstali przez przypadek i zmierzają do nikąd.
                        • skomar102 Re: Ciekawa tradycja katolicka :) 13.09.11, 21:26
                          piesbaskervillow napisał:


                          > Bez Informacji był tylko chaos we Wszechświecie. A Bóg Ojciec to Informacja jak
                          > ma działać wszechświat jak ma przebiegać ewolucja, jak powstanie człowiek.
                          > Do powstania wszechświata potrzebna jest jeszcze energia (Duch Święty) i Materi
                          > a (Syn Boży). Jak wiadomo energia i materia może przechodzić jedna w drugą.

                          Dziwne te informacje jakie księgi tak mówią
                          czy to jest tylko twoje tłumaczenie

        • privus Re: Żądał tego ten sam tłum, 13.09.11, 19:00
          Tu już wtryniasz już dwie brednie. Po pierwsze ta ew. żydowska Niedziela Palmowa czy jak by ją nie nazwać nie miała i nie mogła nic wspólnego z katolicką z prozaicznych względów, których chyba tłumaczyć Ci nie muszę. Po drugie jak sobie wyobrażasz te tłumy żydowskie oczekujące na powitanie Jeshua, zamiast odprawiać modły w swoich świątyniach? Tym bardziej, że o jego przybyciu nic nie wiedzieli? Pewnym jest, że w przeciwnym razie rabini zapobiegli by jego przybyciu tak jak wpłynęli na jego późniejsze ukrzyżowanie. Jest to najzwyczajniejszy blef i nic więcej. Mógł co najwyżej wjechać do ruchliwego miasta na tym wypożyczonym osiołku tak jak Ty na wypożyczonym rowerze samochodzie. Ale by z tego robić zaraz witający Ciebie tłum, trąci co najmniej wybujałą interpretacją własnych wizji i marzeń.
          • karbat Re: Żądał tego ten sam tłum, 14.09.11, 01:20
            obrzezany Jezus ( zostawil swoj napletek na oltarzu Jahwe - na czesc przymierza zawartego miedzy Zydami i ich bogiem Jahwe ) wjechal na osle do Jerozolimy by sie spelnila wyrocznia
            ( bajka ) Starego Testamentu .
            Obrzezani starozytni Zydzi wierzyli , ze na osle wjedzie prorok potomek rodu Dawidowego przez konkretna brame do Jerozolimy by wyzwolic Zydow .
            Jezus bedac wychownym w Synagodze znal ta przypowiesc , wykorzystal ja by na ziomkach zrobic wrazenie ... cg dakszy znamy , beknal za swoje polityczne zamiary ...przeliczyl sie ze swymi politycznymi mozliwosciami ... i nic wiecej .
            • pocoo Re: Żądał tego ten sam tłum, 14.09.11, 08:25
              karbat napisał:

              > Obrzezani starozytni Zydzi wierzyli , ze na osle wjedzie prorok potomek rodu Da
              > widowego przez konkretna brame do Jerozolimy by wyzwolic Zydow .
              > Jezus bedac wychownym w Synagodze znal ta przypowiesc , wykorzystal ja by na zi
              > omkach zrobic wrazenie ... cg dakszy znamy , beknal za swoje polityczne zamiary
              > ...przeliczyl sie ze swymi politycznymi mozliwosciami ... i nic wiecej .

              Oczywiscie.Ilez to razy Jezus mówił,że trzeba zrobić to lub tamto ABY SIĘ WYPEŁNIŁO SŁOWO.
              • skomar102 Re: Żądał tego ten sam tłum, 14.09.11, 17:27
                pocoo napisała:
                Oczywiscie.Ilez to razy Jezus mówił,że trzeba zrobić to lub tamto ABY SIĘ WYPEŁ
                > NIŁO SŁOWO.


                trochę to nie tak jak mówisz.

                Jezus dziś mówi, że musi wypełnić się Prawo. To znaczy, musi wszystko się stać, o czym mówi Pismo Święte. Historia pokoleń pokazuje, jak bardzo te słowa się sprawdzają. Prorocy zapowiadali przyjście Mesjasza. Miał on być z rodu Dawida i narodzić się z Dziewicy. I stało się. Sam Chrystus zapowiadał swoją śmierć i zmartwychwstanie. I stało się. Ale Biblia nie jest zapisem kroniki filmowej z przyszłych wydarzeń. Nie jest szyfrem Boga, który nudzi się i dla cynicznej zabawy układa dla swojego stworzenia łamigłówkę.
                Pismo musi się wypełnić, bo plan Boga jest stuprocentowo pewny. I jest klucz do jego odczytania. Jaki? Karol Wojtyła powiedział kiedyś: „Miłość mi wszystko wyjaśniła”.

                Ks. Wojciech Rebeta
                • nehsa Re: Żądał tego ten sam tłum, 14.09.11, 20:54
                  Skomarku!
                  Papież Jan Paweł II, był również takim samym naiwniakiem, jak i TY. Zatem obaj wierzycie Judaszowi Iszkariocie. A Jan Paweł II nawet bardziej od Ciebie.

                  I cóż z tego, że był przyzwoitym polskim patriotą?

                  Tam, gdzie sa wszyscy papieże, i gdzie mogą trafić tacy, jak TY, Oszołom i podobni, jest napisane w słowach:
                  "Ktoby zaś zgorszył jednego z tych maluczkich, którzy we Mnie uwierzą, lepiej by mu było, aby kamień młyński był zawieszony u szyi jego, a utopiony został w głębokości morskiej."

                  • skomar102 Re: Żądał tego ten sam tłum, 14.09.11, 21:27
                    nehsa napisał:


                    > "Ktoby zaś zgorszył jednego z tych maluczkich, którzy we Mnie uwierzą, lepie
                    > j by mu było, aby kamień młyński był zawieszony u szyi jego, a utopiony został
                    > w głębokości morskiej."


                    Bardzo stanowcze słowa lecz pewnie mamy odmienne zdanie
                    o kim Jezus mówił.
                    szkopuł w tym kto wierzy w prawdziwego Jezusa.
                    • nehsa Re: Żądał tego ten sam tłum, 15.09.11, 05:37
                      Skomar!
                      Nauka Ojca, Którą oznajmił, tylko Syn Ojca, to zbiór aksjomatów, czyli faktów świadczących o tym, że dzieje się dokładnie tak, jak mówił Nauczyciel(Bóg).
                      Zatem, jak ja piszę, że wiadomość jest zawarta w świadectwach Nauki Ojca, to musi te wiadomość potwierdzać fakt, który albo miał miejsce, albo ma miejsce, i jest wysoce prawdopodobne, że będzie miał miejsce.

                      Ja Cię nie znam, nie wiem jakim dysponujesz IQ, i wykształceniem, ale jak masz w Nauce Ojca podane, na p;rzykład:że pracuje Ojciec, i pracuje Syn Ojca, dlaczego lekceważysz tę wiadomość. Bo tak Ci kazali księża.

                      Gdyby to była bzdura, to nie byłoby istotnej różnicy, pomiędzy PRACĄ, a współpraca, ludzie by pracowali, ale tak nie jest. Ludzie współpracują, a kapłańska gawiedź, z papieżem włącznie, po dzień dzisiejszy, nie rozumie tych słów.

                      Ty, jak i miliard katolików, jesteście ogłupionym, pozbawionym przez księży prawa do samodzielnej oceny wartości religii, czyli upodlonym religią, ludzkim stadem.

                      I cóż z tego, że ja podaję Wam sposoby sprawdzenia wiarygodności świadectw Nauki Ojca, a tym samym mojej wiarygodności, i wiarygodności Waszych kapłanów.
                      Przecież ja, nakłaniam tylko do zainteresowania się Nauką Ojca, jako ponad religijnym i ponad politycznym wzorcem międzyludzkiej współpracy, bo po to, jest ta Nauka.

                      Wy, "wdrożeni" do psiego posłuszeństwa, zachowujecie się na podobieństwo psów.
                      "Wraca pies do wymiocin swoich."
                      • skomar102 Re: Żądał tego ten sam tłum, 15.09.11, 16:41
                        nehsa napisał:


                        > Ja Cię nie znam, nie wiem jakim dysponujesz IQ, i wykształceniem,

                        No ja nie mam wykształcenia teologicznego tylko mechaniczne

                        ale jak masz
                        > w Nauce Ojca podane, na p;rzykład:że pracuje Ojciec, i pracuje Syn Ojca

                        Daj namiary na tą naukę gdzie tak jest napisane że; pracuje Ojciec, i pracuje Syn Ojca
                        podaj tytuł tego dzieła.

                        , dlacze
                        > go lekceważysz tę wiadomość.

                        Ja nie lekceważę tej wiadomości tylko chcę to przeczytać osobiście
                        w książce sam.

                        Bo tak Ci kazali księża.

                        Tak uczy religia katolicka nikt mi nie kazał.

                        > Ty, jak i miliard katolików, jesteście ogłupionym, pozbawionym przez księży pra
                        > wa do samodzielnej oceny wartości religii, czyli upodlonym religią, ludzkim sta
                        > dem.

                        Nie spodziewaj się że ja uwierzę w ciemno w twoją prawdę
                        zdradź jakimi księgami się posługujesz.


                        >
                        > I cóż z tego, że ja podaję Wam sposoby sprawdzenia wiarygodności świadectw Nauk
                        > i Ojca, a tym samym mojej wiarygodności,

                        Póki co to nie mam sposobu sprawdzenie twojej wiarygodności

                        i wiarygodności Waszych kapłanów.

                        To tylko ty mówisz prawdę ?

                        Wy, "wdrożeni" do psiego posłuszeństwa, zachowujecie się na podobieństwo psów.

                        Ty też jesteś posłuszny i wierny komuś .
                        • nehsa Re: Żądał tego ten sam tłum, 15.09.11, 18:10
                          Skomarze!
                          O tym, że pracuje tylko Ojciec, i że pracuje tylko Syn Ojca, masz napisane w Ewangelii św. Jana 5/17. A ponieważ półidioci,którzy nieustannie zakłamują Naukę Ojca, bo Jej nie rozumią, to dokonali zmiany, i teraz w tym wersecie pisze, Ojciec mój aż dotąd działa, i ja działam", o czym już Ci pisałem.

                          Skomar!
                          Wisi mi, jak kilo kitu u sufitu, czy Ty będziesz religijny, czy ateista.
                          Nie jest moim zadaniem, przekonywać, jest moim zadaniem, rekonstruować wiarygodne świadectwa Nauki Ojca, których autorami byli obrani przez Syna Ojca Uczniowie, zwani Apostołami.

                          Toteż prywatnie: Ja Ci radzę, rób, co chcesz!!!
                          Możesz nie odpisywać na mój post.
                          • skomar102 Re: Żądał tego ten sam tłum, 16.09.11, 19:31
                            nehsa napisał:

                            > Skomarze!
                            > O tym, że pracuje tylko Ojciec, i że pracuje tylko Syn Ojca, masz napisane w Ew
                            > angelii św. Jana 5/17. A ponieważ półidioci,którzy nieustannie zakłamują Naukę
                            > Ojca, bo Jej nie rozumią, to dokonali zmiany, i teraz w tym wersecie pisze, Ojc
                            > iec mój aż dotąd działa, i ja działam", o czym już Ci pisałem.

                            Moim zdaniem to idioci dokonali zmiany
                            na słowa ; że pracuje tylko Ojciec, i że pracuje tylko Syn Ojca,
                            w ewangelii jest ; Ojc
                            > iec mój aż dotąd działa, i ja działam",
                            >
                            > Skomar!
                            > Wisi mi, jak kilo kitu u sufitu, czy Ty będziesz religijny, czy ateista.

                            Mnie to nie wisi bo widzę że jesteś zwiedziony przez jakąś sektę
                            i tamci właśnie ponoszą większą winę za twoje bałwochwalstwo.

                            > Nie jest moim zadaniem, przekonywać, jest moim zadaniem, rekonstruowa
                            > ć wiarygodne świadectwa Nauki Ojca
                            , których autorami byli obrani przez Syna
                            > Ojca Uczniowie, zwani Apostołami.

                            To są tylko twoje świadectwa anie Boskie i dlatego nie są wiarygodne.
                            >
                            > Toteż prywatnie: Ja Ci radzę, rób, co chcesz!!!

                            Ty też rób co chcesz a końca patrz.

                            > Możesz nie odpisywać na mój post.

                            A ty odpisz jaka biblia mówi takie słowa jak
                            ty tu cytujesz.
                    • pocoo Re: Żądał tego ten sam tłum, 15.09.11, 08:45
                      skomar102 napisał:

                      > > "Ktoby zaś zgorszył jednego z tych maluczkich, którzy we Mnie uwierzą,
                      > lepie
                      > > j by mu było, aby kamień młyński był zawieszony u szyi jego, a utopiony z
                      > ostał
                      > > w głębokości morskiej."



                      > Bardzo stanowcze słowa

                      To słowa Syna Bożego.

                      lecz pewnie mamy odmienne zdanie
                      > o kim Jezus mówił.

                      Na pewno nie mówił o duchownych katolickich , bo katolicyzmu Żydzi nie wyznawali.
                      Świetne rozumowanie skomar."Piekło to inni".
                      • skomar102 Re: Żądał tego ten sam tłum, 15.09.11, 16:11
                        pocoo napisała:



                        "Ktoby zaś zgorszył jednego z tych maluczkich, którzy we Mnie uw
                        ierzą,
                        lepie
                        j by mu było, aby kamień młyński był zawieszony u szyi jego, a utop
                        iony z
                        > > ostał
                        > > > w głębokości morskiej."[/b]

                        > To słowa Syna Bożego.

                        A wierzysz w Niego chociaż że Go cytujesz ?

                        Wierzę w Boga Ojca Wszechmogącego,
                        Stworzyciela nieba i ziemi,
                        i w Jezusa Chrystusa,
                        Syna Jego jedynego, Pana naszego,
                        który się począł z Ducha Świętego,
                        narodził się z Marii Panny,
                        umęczon pod Ponckim Piłatem,
                        ukrzyżowan, umarł i pogrzebion,
                        zstąpił do piekieł;
                        trzeciego dnia zmartwychwstał,
                        wstąpił na niebiosa,
                        siedzi po prawicy Boga Ojca Wszechmogącego,
                        skąd przyjdzie sądzić żywych i umarłych.
                        Wierzę w Ducha Świętego,
                        Święty Kościół powszechny,
                        świętych obcowanie,
                        grzechów odpuszczenie,
                        ciała zmartwychwstanie
                        i żywot wieczny.

                        lecz pewnie mamy odmienne zdanie
                        o kim Jezus mówił.

                        No ty pewnie masz na myśli wyznawców Jezusa.

                        Świetne rozumowanie skomar."Piekło to inni".

                        Mylisz się .
                        Zostaw tą sprawę Bogu dla kogo piekło

                        • pocoo Re: Żądał tego ten sam tłum, 15.09.11, 23:37
                          skomar102 napisał:

                          > wstąpił na niebiosa,
                          > siedzi po prawicy Boga Ojca Wszechmogącego,
                          > skąd przyjdzie sądzić żywych i umarłych.

                          Jezus siedzi po prawicy Boga Ojca Wszechmogacego?
                          No to jak z tą trójcą jest? Są trzy osoby boskie,czy Bóg w trzech osobach?
                          Po co pytam? Trzecia część prawdziwego Boga siedzi po prawicy Boga?
                          • skomar102 Re: Żądał tego ten sam tłum, 16.09.11, 19:36
                            pocoo napisała:


                            > Jezus siedzi po prawicy Boga Ojca Wszechmogacego?

                            Tak

                            > No to jak z tą trójcą jest? Są trzy osoby boskie,czy Bóg w trzech osobach?

                            Jedno stwierdzenie nie przeczy drugiemu

                            > Po co pytam? Trzecia część prawdziwego Boga siedzi po prawicy Boga?

                            Nie łam sobie główki nad tajemnicą Trójcy Świętej
                            nie pojmiesz nigdy
                • pocoo Re: Żądał tego ten sam tłum, 15.09.11, 08:36
                  skomar102 napisał:

                  > trochę to nie tak jak mówisz.

                  Czyli co? Żle odczytuję Ewangelie?

                  > Jezus dziś mówi, że musi wypełnić się Prawo.

                  Kiedy żył na ziemi to wiele razy o tym mówił ,że musi się wypełnić to co pisali prorocy.Dzisiaj odczytujesz to co wówczas mówił i dopiero teraz jest to ważne?

                  Karol Wojtyła powiedział kiedyś: „

                  > ;Miłość mi wszystko wyjaśniła”.
                  >
                  Mi też, a Tobie nie?
                  • skomar102 Re: Żądał tego ten sam tłum, 15.09.11, 16:16
                    pocoo napisała:
                    > Karol Wojtyła powiedział kiedyś: „

                    ;Miłość mi wszystko wyjaśniła
                    > Mi też, a Tobie nie?

                    To prawda najważniejsza jest miłość.




                    • karbat Re: Żądał tego ten sam tłum, 16.09.11, 11:58
                      skomar102 napisał:

                      > Syna Jego jedynego, Pana naszego,
                      > który się począł z Ducha Świętego,
                      > narodził się z Marii Panny,
                      > umęczon pod Ponckim Piłatem,
                      > ukrzyżowan, umarł i pogrzebion,
                      > zstąpił do piekieł;

                      katoliku , za co twoj bog - Jezus byl w piekle ....

                      > siedzi po prawicy Boga Ojca Wszechmogącego,
                      > skąd przyjdzie sądzić żywych i umarłych.

                      twoj bog Jezus siedzi po prawicy boga ... twoje bogi ulegly fizycznemu rozszczepienu ... ,
                      a co z tym trzecim bogiem z Trojcy sfientej ... gdzie on siedzi

                      > Święty Kościół powszechny,

                      twoj kosciol jest sfienty ... i powszechny ...
                      te slowa kato- wierszyka ... klamia , wciskaja kit ... usiluja cos , komus wmowic ...
                      • skomar102 Re: Żądał tego ten sam tłum, 16.09.11, 19:45
                        karbat napisał:
                        > katoliku , za co twoj bog - Jezus byl w piekle ....

                        Nie za co tylko po co a to jest różnica.


                        > twoj bog Jezus siedzi po prawicy boga ... twoje bogi ulegly fizycznemu rozszc
                        > zepienu ... ,
                        > a co z tym trzecim bogiem z Trojcy sfientej ... gdzie on siedzi


                        Nie rozwiążesz tajemnicy Trójcy Świętej


                        > twoj kosciol jest sfienty ... i powszechny ...

                        Tak święty i powszechny bo Chrystusowy.


                        > te slowa kato- wierszyka ... klamia , wciskaja kit ... usiluja cos , komus wmo
                        > wic ...

                        Kit to wciska ten co mówi inaczej.
                        • kim-ja-jestem Re: Żądał tego ten sam tłum, 16.09.11, 20:52
                          Tekst zaczerpnięty z Księgi Urantii (którą notabene można ściąnąć ze strony fundacji urantii)
                          Mam nadzieję, że zrozumiecie, że śmierć Jezusa jest tylko wyrazem miłości do bliźniego, i zamiast zarzucać sobie cokolwiek ujrzycie, że co czynicie innym to sobie samym czynicie.

                          Jezus żył i umarł dla całego wszechświata, nie tylko dla narodów tego, jednego świata. Podczas gdy śmiertelnicy z różnych światów dostępowali zbawienia nawet zanim Jezus żył i umarł na Urantii, jest jednak faktem, że jego obdarzenie tego świata w dużym stopniu naświetliło drogę zbawienia; jego śmierć przyczyniła się znacznie do umocnienia na zawsze pewności wiecznego życia śmiertelnika po śmierci cielesnej.
                          (2017.2) 188:4.7 Aczkolwiek niewłaściwe jest mówić o Jezusie, jako ofierze, odkupicielu czy wybawcy, jest zupełnie prawidłowe nawiązywać do niego, jako do zbawiciela. Na zawsze uczynił on drogę zbawienia (wiecznego życia) jaśniejszą i pewniejszą; ukazał on wszystkim śmiertelnikom, ze wszystkich światów wszechświata Nebadonu, bardziej oczywistą i lepszą drogę zbawienia.
                          (2017.3) 188:4.8 Kiedy raz zrozumiecie ideę Boga, jako Ojca, prawdziwego i kochającego — tylko takiej koncepcji Jezus zawsze nauczał — musicie natychmiast, z pełną konsekwencją, bezwzględnie porzucić wszystkie prymitywne wyobrażenia o Bogu, jako obrażonym monarsze, srogim i wszechpotężnym władcy, którego główną radością jest złapanie swoich podwładnych na złym uczynku i dopilnowanie, aby zostali właściwie ukarani, chyba, że jakaś istota niemalże jemu równa zaofiaruje się za nich cierpieć, umrzeć za nich i zamiast nich. Cała idea odkupienia i pokuty niezgodna jest z tą ideą Boga, jakiej nauczał i jakiej był przykładem Jezus z Nazaretu. Nieskończona miłość Boga nie jest drugorzędną wobec czegokolwiek w Boskiej naturze.
                          (2017.4) 188:4.9 Cała ta idea pokuty i ofiarnego zbawienia zakorzeniona jest w samolubstwie i oparta na samolubstwie. Jezus nauczał, że służenie współbraciom jest najwyższą ideą braterstwa wierzących w duchu. Zbawienie powinno być traktowane, jako rzecz naturalna dla tych, którzy wierzą w ojcostwo Boga. Główną troską wierzącego nie powinno być samolubne dążenie do osobistego zbawienia, ale raczej bezinteresowne dążenie do miłości i tym samym do służenia współbraciom, nawet tak, jak Jezus kochał śmiertelnych ludzi i im służył.
                          (2017.5) 188:4.10 Toteż prawdziwie wierzący nie powinni się zbytnio kłopotać przyszłą karą za grzech. Prawdziwie wierzącego obchodzić powinno tylko obecne oddzielenie od Boga. Prawdziwi, mądrzy ojcowie, mogą karać swoich synów, ale czynią to wszystko w miłości i w celu ich poprawy. Nie karzą w złości, jak również nie chłostają w odwecie.
                          (2017.6) 188:4.11 Gdyby nawet Bóg był surowym i prawowitym monarchą takiego wszechświata, w którym sprawiedliwość rządzi ponad wszystkim, na pewno nie zadowalałby się dziecinnym systemem zastąpienia winnego grzesznika niewinnie cierpiącym.
                          (2017.7) 188:4.12 Ważną rzeczą, dotyczącą śmierci Jezusa, a mającą związek ze wzbogaceniem ludzkiego doświadczenia i z poszerzeniem drogi zbawienia, jest nie tyle fakt jego śmierci, ile raczej wspaniała postawa i niezrównany duch, z jakim szedł na spotkanie śmierci.
                          (2017.8) 188:4.13 Cała ta idea okupienia przez cierpienie stawia zbawienie w nierzeczywistej płaszczyźnie; jest to koncepcja czysto filozoficzna. Ludzkie zbawienie jest rzeczywiste; opiera się ono na dwóch rzeczywistościach, które mogą być zrozumiane dzięki wierze istot stworzonych i dlatego też zostają włączone do indywidualnego doświadczenia człowieka: na fakcie ojcostwa Boga i związanej z tym prawdzie o braterstwie człowieka. Mimo wszystko jest prawdą, że będą wam „wybaczone wasze winy, tak jak i wy wybaczacie waszym winowajcom”.
                          • skomar102 Re: Żądał tego ten sam tłum, 16.09.11, 21:05
                            Co to jest Urantia
                            URANTIA

                            Nazwa amerykańskiej sekty, występującej jako Towarzystwo,Bractwo i Fundacja, stworzonej przez B. -> Sadlera. Utrzymywał on, że w 1934 r. siedem duchów przekazało mu Księge Urantii. Głosi, że Chrystus między dwudziestym ósmym a dwudziestym dziewiątym rokiem życia objechał imperium rzymskie w towarzystwie dwóch mieszkańców Indii. Odrzuca tak fundamentalne prawdy chrześcijaństwa, jak dogmat o Trójcy Świętej i odkupieńczej śmierci Jezusa Chrystusa na krzyżu.
                            • mirek-73 Re: Żądał tego ten sam tłum, 16.09.11, 21:17
                              Chrześcijaństwo też można uznać za sektę,bo nie uznaje fundamentalnych prawd przekazanych przez Chrystusa i apostołów.
                            • nehsa Re: Żądał tego ten sam tłum, 16.09.11, 21:19
                              Skomarze!
                              No ta sekta, i jej założyciel, to takie same mędrasy, jak i TY. Logika, jest dla nich przeszkodą, dla Ciebie też.
                              Jeżeli człowiek, nie jest ciężko upośledzony umysłowo to powinien podać źródłosłów tej wiadomości, i racjonalnie odpowiedzieć na pytanie:
                              Kogo odkupił męczeńską śmiercią Jedyny Syn Jedynego Ojca?
                              • skomar102 Re: Żądał tego ten sam tłum, 16.09.11, 21:23
                                nehsa napisał:

                                > Skomarze!
                                > No ta sekta, i jej założyciel, to takie same mędrasy, jak i TY. Logika, jest dl
                                > a nich przeszkodą, dla Ciebie też.
                                > Jeżeli człowiek, nie jest ciężko upośledzony umysłowo to powinien podać źródłos
                                > łów tej wiadomości, i racjonalnie odpowiedzieć na pytanie:
                                > Kogo odkupił męczeńską śmiercią Jedyny Syn Jedynego Ojca?

                                Ciebie i mnie.
                                • nehsa Re: Żądał tego ten sam tłum, 17.09.11, 06:57
                                  skomar102 napisał:

                                  > nehsa napisał:
                                  >
                                  > > Skomarze!
                                  > > No ta sekta, i jej założyciel, to takie same mędrasy, jak i TY. Logika, jest dla nich przeszkodą, dla Ciebie też.
                                  > > Jeżeli człowiek, nie jest ciężko upośledzony umysłowo to powinien podać źródłosłów tej wiadomości, i racjonalnie odpowiedzieć na pytanie:
                                  > > Kogo odkupił męczeńską śmiercią Jedyny Syn Jedynego Ojca?
                                  >
                                  > Ciebie i mnie.

                                  ***A Reszty NIE!
                                  Bo Reszta jest "be".

                                  Skomarze Bałwochwalco!
                                  Podaj źródłosłów, i wyjaśnij, na czym to odkupienie polega?
                                  • pocoo Re: Żądał tego ten sam tłum, 17.09.11, 08:45
                                    nehsa napisał:

                                    > Kogo odkupił męczeńską śmiercią Jedyny Syn Jedynego Ojca?


                                    > Skomarze Bałwochwalco!
                                    > Podaj źródłosłów, i wyjaśnij, na czym to odkupienie polega?

                                    Mnie też ciekawi ,CO I OD KOGO Jezus swoją śmiercią ODKUPIŁ?
                                    Jeżeli tak jak Skomar zacytował;Jezus powróci by SĄDZIĆ ŻYWYCH I UMARŁYCH , to pojęcia nie mam dlaczego Bóg złożył ofiarę samemu sobie,z siebie skoro każdy za swoje czyny jest odpowiedzialny?

                                    • nehsa Re: Żądał tego ten sam tłum, 17.09.11, 08:57
                                      W Nauce Jedynego Ojca, czyli Dawcy Życia, wykluczone są jakiekolwiek sprzeczności, i tak samo w Jej wiarygodnych świadectwach.

                                      Ale ponad miliard chrześcijan, w tym i nasi np. Oszołom i Skomar i inne Vacie i Obvesie, są innego zdania. Bo tak im napisali, i tak im podają do spożycia ich kapłani.
                                      A ciemny lud, to kupuje.
                                    • skomar102 Re: Żądał tego ten sam tłum, 17.09.11, 16:59
                                      pocoo napisała:


                                      > Mnie też ciekawi ,CO I OD KOGO Jezus swoją śmiercią ODKUPIŁ?

                                      Nie co tylko kogo , wszystkich ludzi i ciebie też.

                                      > Jeżeli tak jak Skomar zacytował;Jezus powróci by SĄDZIĆ ŻYWYCH I UMARŁYCH , to
                                      > pojęcia nie mam dlaczego Bóg złożył ofiarę samemu sobie,z siebie

                                      Bo tak postanowił w swojej nieskończonej miłości do ciebie także.

                                      skoro każdy za
                                      swoje czyny jest odpowiedzialny?

                                      O tak !
                                  • skomar102 Re: Żądał tego ten sam tłum, 17.09.11, 16:48
                                    nehsa napisał:
                                    A Reszty NIE!
                                    Bo Reszta jest "be".

                                    No nie przesadzaj nehsa mówiłem o wszystkich ludziach
                                    nie tylko ty jesteś odkupiony.
                                    >
                                    > Skomarze Bałwochwalco!
                                    > Podaj źródłosłów, i wyjaśnij, na czym to odkupienie polega?


                                    Pieśń Zachariasza
                                    Błogosławiony Pan, Bóg Izraela,
                                    bo lud swój nawiedził i wyzwolił.
                                    I wzbudził dla nas moc zbawczą
                                    w domu swego sługi Dawida.
                                    Jak zapowiedział od dawna
                                    przez usta swych świętych proroków,
                                    Że nas wybawi od naszych nieprzyjaciół
                                    i z ręki wszystkich, którzy nas nienawidzą;
                                    Że naszym ojcom okaże miłosierdzie
                                    i wspomni na swe święte przymierze,
                                    Na przysięgę, którą złożył
                                    ojcu naszemu Abrahamowi.
                                    Da nam, że z mocy nieprzyjaciół wyrwani,
                                    służyć Mu będziemy bez trwogi,
                                    W pobożności i sprawiedliwości przed Nim
                                    po wszystkie dni nasze.
                                    A ty, dziecię, zwać się będziesz prorokiem Najwyższego,
                                    gdyż pójdziesz przed Panem przygotować Mu drogi.
                                    Jego ludowi dasz poznać zbawienie
                                    przez odpuszczenie grzechów.
                                    Dzięki serdecznej litości naszego Boga,
                                    z jaką nas nawiedzi z wysoka Wschodzące Słońce,
                                    By oświecić tych, co w mroku i cieniu śmierci mieszkają,
                                    aby nasze kroki skierować na drogę pokoju.
                                    • nehsa Re: Żądał tego ten sam tłum, 17.09.11, 20:11
                                      Skomarku!
                                      Nauka Ojca, jest zawarta tylko w tych słowach, które mówił, i przywołał Syn Ojca, Światłość.
                                      Ale Ty, masz słowa Nauki Ojca w doopie, więc przytaczasz bzdety z kilkokartkowej księgi żydowskiego proroka.
                                      "Wszyscy, ile icj przede MNĄ przyszło, złodzieje są i zbójcy,
                                      ale ich nie słuchały owce."


                                      Ale słuchają ich barany "Made in Poland".
                                      • skomar102 Re: Żądał tego ten sam tłum, 17.09.11, 20:30
                                        nehsa napisał:

                                        > Skomarku!
                                        > Nauka Ojca, jest zawarta tylko w tych słowach, które mówił, i przywołał Syn Ojc
                                        > a, Światłość.
                                        > Ale Ty, masz słowa Nauki Ojca w doopie, więc przytaczasz bzdety z kilkokartkowe
                                        > j księgi żydowskiego proroka.
                                        > "Wszyscy, ile icj przede MNĄ przyszło, złodzieje są i zbójcy,
                                        > ale ich nie słuchały owce."


                                        Nehsa ! twoje słowa są prawdziwe tylko z pozoru
                                        jesteś bardzo przebiegły w tym co mówisz,

                                        Jezus powiedział;
                                        15 Strzeżcie się fałszywych proroków, którzy przychodzą do was w owczej skórze, a wewnątrz są drapieżnymi wilkami.
                                        Poznacie ich po ich owocach
                                        Nie może dobre drzewo wydać złych owoców ani złe drzewo wydać dobrych owoców.

                                        Ale słuchają ich barany "Made in Poland".

                                        Nie ubliżaj rodakom chyba że................ ?
                                        • nehsa Re: Żądał tego ten sam tłum, 18.09.11, 14:43
                                          Skomarku, co masz pusto w garnku!
                                          1./ Nauki Ojca, nie da się zakłamać, czego Ty biedactwo nie rozumiesz.

                                          Sprawdzianem wiarygodności Jej świadectw, jest rzeczywistość, o czym już pisałem setki razy, ale drugim sprawdzianem wiarygodności Jej świadectw, jest sprawiedliwość.

                                          Ale, by wiedzieć, co jest sprawiedliwe, trzeba Skomarze znać definicję minimum sprawiedliwości, którą podałem.

                                          Skoro przytoczyłeś wersety ostrzegające przed fałszywymi prorokami, to w celu uświadomienia Ci Twojej ciemnoty, i Twojego nierozumienia Nauki Ojca, odpowiedz na pytanie:
                                          Skoro mamy poznać fałszywych proroków, "po owocach", to odpowiedz, co jest tym "dobrym owocem", a co jest tym, "złym owocem"?

                                          Skomarku, i Twój papież, ma też pusto w garnku, dlatego nie odpowiesz na to proste pytanie.
                                          Posługujesz się wersetami z Ewangelii, podobnie do papugi,
                                          artykulacja piękna, lecz rozum nie długi.

                                          Wyznawcy katolicyzmu, to parobki Judasza, bo są wyznawcami jego kłamstwa.
                                          Do nich kieruję moją pogardę, a nie do Rodaków Polaków. Innych nie mam, i nawet nie jestem krzyżówką.
                                          • skomar102 Re: Żądał tego ten sam tłum, 18.09.11, 19:16
                                            nehsa napisał:


                                            > Skoro mamy poznać fałszywych proroków, "po owocach", to odpowiedz, co je
                                            > st tym "dobrym owocem", a co jest tym, "złym owocem"?

                                            Dobrym owocem twojej pracy było by gdy byś swoimi słowami
                                            prowadził ludzi do Boga.

                                            Złym owocem jest to że słuchając ciebie można zwątpić
                                            w ogóle w istnienie Boga, siejesz spustoszenie nic więcej.

                                            >
                                            > Skomarku, i Twój papież, ma też pusto w garnku, dlatego nie odpowiesz na to pro
                                            > ste pytanie.
                                            > Posługujesz się wersetami z Ewangelii, podobnie do papugi,
                                            > artykulacja piękna, lecz rozum nie długi.

                                            No to czym mam się posługiwać twoimi naukami ; nehsy;
                                            no wybacz ale nie
                                            >
                                            > Wyznawcy katolicyzmu, to parobki Judasza, bo są wyznawcami jego kłamstwa.
                                            > Do nich kieruję moją pogardę, a nie do Rodaków Polaków. Innych nie mam, i nawet
                                            > nie jestem krzyżówką.

                                            Niewielu rodaków jest takimi wrogami kościoła
                                            obawiam się że to nie są rodacy z krwi i kości
                                            • nehsa Re: Żądał tego ten sam tłum, 18.09.11, 19:46
                                              Skomar!
                                              Bądź przyzwoitym człowiekiem. Postawiłem Ci, bo sam mnie do tego wręcz zobligowałeś, banalnie, by nie powiedzieć dziecinnie, proste pytanie:
                                              Jaka jest różnica, pomiędzy DOBREM(dobrymi owocami), a ZŁEM(złymi owocami)?

                                              Twoja głupawa, katolicka religia, której kapłani gardzą Nauką Ojca, nie rozróżnia pomiędzy DOBREM, a ZŁEM, nie rozumie różnicy pomiędzy GRZECHEM, a ZŁEM.

                                              Skutkiem ciemnoty, Ty nie masz prawa, legitymacji do osądzania innych.
                                              Z ciekawości pytam:
                                              To po jaka cholerę Ty jesteś religijny?
                                              Przecież jesteś bałwochwalcą, i dopóki nim będziesz, to nie masz nie masz szans na zbawienie. Tak mówią słowa Nauki Ojca, a nie ja.
                                              • skomar102 Re: Żądał tego ten sam tłum, 18.09.11, 20:49
                                                nehsa napisał:
                                                To po jaka cholerę Ty jesteś religijny?

                                                Co masz na myśli mówiąc religijny bo to jest ważne.

                                                > Przecież jesteś bałwochwalcą, i dopóki nim będziesz, to nie masz nie masz szans
                                                > na zbawienie. Tak mówią słowa Nauki Ojca, a nie ja.

                                                Wiesz co nehsa nie wiem jakiego wyznania jesteś
                                                nie chcesz się przyznać twoja sprawa ale dla katolików
                                                to ty jesteś bałwochwalcą.
                                                Ja wyznaję Boga w Trójcy Jedynego.

                                                • nehsa Re: Żądał tego ten sam tłum, 19.09.11, 06:03
                                                  Skomarze pustogłowcu!
                                                  Nie odpowiadasz na najprostsze pytania.
                                                  Nie ma Boga w iluś tam osobach, zatem jesteś bałwochwalcą.
                                                  Ale Ty nie rozumiesz najprostszych rzeczy, i nie jesteś w stanie pojąć argumentów wykluczających jednobóstwo, o których w Nauce Ojca.

                                                  Do Ciebie Skomarze, nie może trafić wiadomość, że Nauka Ojca jest uniwersalna, czyli powszechnie=wszystkich ludzi obowiązująca, i powszechnie=wszystkim pożyteczna.

                                                  Tobie i katolickim głąbom, począwszy od papieża, wydaje się, że Syn Ojca, czyli Sprawca wszystkich spraw Ojca, zatem Stwórca, Pan Wszystkich Ludzi, i nasz Sędzia w życiu doczesnym mówił, a rodzaj homo sapiens, może se te słowa łaskawie akceptować, albo nimi wzgardzić.

                                                  Czyli, jedni mogą być np. religijnymi, a drudzy np. ateistami. I nic się nie dzieje.

                                                  Wykluczona jest, jakakolwiek bezkarność pogardy Nauką Ojca.
                                                  Czego Ty i Wy, nie dostrzegacie. Bo jesteście tacy bystrzy, jak woda w WC.


                                                  • skomar102 Re: Żądał tego ten sam tłum, 19.09.11, 16:39
                                                    nehsa napisał:
                                                    Wykluczona jest, jakakolwiek bezkarność pogardy Nauką Ojca.
                                                    Czego Ty i Wy, nie dostrzegacie. Bo jesteście tacy bystrzy, jak woda w WC.


                                                    Wiesz co nehsa to ty najbardziej gardzisz Bogiem
                                                    ale pomińmy to nikt na ziemi nie jest świętym.
                                                    Jeśli możesz przyznaj się jakiego wyznania jesteś
                                                    jeżeli to nie tajemnica.


                                      • pocoo Re: Żądał tego ten sam tłum, 18.09.11, 19:54
                                        nehsa napisał:

                                        > Ale słuchają ich barany "Made in Poland".

                                        Który naród tak dobrze rozumie Naukę Ojca,że Polacy dla ciebie to barany?
                                        • nehsa Re: Żądał tego ten sam tłum, 19.09.11, 05:43
                                          Lud Pocusiów.
                                          • pocoo Re: Żądał tego ten sam tłum, 19.09.11, 08:24
                                            nehsa napisał:

                                            > Lud Pocusiów.

                                            Gdzie to jest?
                                            Nehsa,czytam to co piszesz i widzę,ze z bezsilności obrażasz ludzi.Nie tędy droga. Całkowicie odrzucasz myśl,że wiele osób rozumie o czym piszesz tylko ma w nosie wszelkie nauki.Między innymi ja.Kiedy napisałam,że aby żyć tak jak piszesz,nie potrzebuję żadnej Nauki Ojca to zarzucasz mi ignorancję i absolutnie nie przyjmujesz mojego tłumaczenia.Ile razy pisałam,abyś nie odkrywał Ameryki?To ,że dyskutuję na tematy biblijne wcale nie świadczy,że jestem idiotką.Czy ja kiedykolwiek przekonywałam kogoś do Boskiej Trójcy.Czy pisałam,że papież jest wzorem moralności? Czy przekonywałam,że Jezus jest Synem Boga? Chyba wręcz odwrotnie.Czego Ty ode mnie oczekujesz? Że co? Że będę powielała Twoje posty.Wystarczy,że Ty w koło wojtek piszesz to samo.Nie potrafisz dyskutować tylko na siłę wciskasz Naukę Ojca przez siebie odnalezioną w zakłamanych ewangeliach.Ty chcesz aby traktowano Ciebie poważnie kiedy obrzucasz ludzi epitetami mając przekonanie o ich ciasnych mózgach?Czy nie potrafisz rozmawiać inaczej ? Przypominasz Leppera,który nawet mówiąc o pogodzie wtrącał "Balcerowicz musi odejśc".Tak też Ciebie traktują i nie dziwota.
                                            Kiedy zaczynam czytać;"że wg racjonalnej Nauki Ojca"...to klikam myszą.
                                            • nehsa Re: Żądał tego ten sam tłum, 19.09.11, 11:58
                                              Pocoo się tak sierdzisz?
                                              "OJCIEC", jest mianem kategorycznie zastrzeżonym, które odnosi się do DAWCY ŻYCIA.
                                              A ponieważ, ani TY Pocoo, ani reszta społeczeństwa tego nie rozumie, i powszechnie lekceważy boski zakaz, to ja nieustannie podkreślam jego, zakazu wagę.

                                              Nauka Ojca, to słowo Istoty Boskiej, które ma moc sprawczą, dlatego dzieje się zawsze tak, jak zostało to oznajmione w Nauce Ojca, czego TY oczywiście nie kumasz, a co potwierdzasz treścią, Twojego postu.

                                              Nauki Ojca, nikt nie może lekceważyć, bo każde najmniejsze lekceważenie, spotyka się z natychmiastową karą, a żeby było śmieszniej, to karę wymierzamy sobie MY SAMI, co jest oczywiste.

                                              Przesadzasz z oceną mojego lekceważenia wobec forumowiczów.
                                              Piszę na tych forach dlatego, że Was lubię, co najmniej. I oświadczam to, szczerze.

                                              Pocoo!
                                              Ja, rozpowszechniam Naukę Ojca zgodnie ze słowami:
                                              "Darmo wzięliście, darmo dawajcie."

                                              Zatem to, jak Wy mnie będziecie traktować, czy mnie będziecie traktować z buta, jest dla mnie nieistotne.

                                              Zależy mi na tym, abyście poznali Naukę Ojca, czyli przyczyny dziania się rzeczy, i rzeczywistości, i... ja Wam radzę, róbta, co chceta.

                                              Jak Ci jest wiadomo, ja nie poszukuję wyznawców religii,
                                              • skomar102 Re: Żądał tego ten sam tłum, 19.09.11, 16:46
                                                nehsa napisał:
                                                Ja, rozpowszechniam Naukę Ojca zgodnie ze słowami:
                                                "Darmo wzięliście, darmo dawajcie."

                                                Nie obrażaj się ale myślę że robisz to za niezłą kasę.



                                                • nehsa Re: Żądał tego ten sam tłum, 19.09.11, 17:52
                                                  Skomarku!
                                                  Słowa mówione przez Syna Ojca, bo Ojciec nie mówi, są Jego narzędziem PRACY. Zatem, jak Nauczyciel(Bóg) w Nauce Ojca powiedział, tak się też dzieje.

                                                  Aby poznać Naukę Ojca, należy się Jej uczyć, a nie zajmować bałwochwalczymi pierdołami, czyli nabożeństwami, procesjami, pielgrzymkami budowaniem kościołów, i innymi pierdołami kompletnie pozbawionymi sensu.

                                                  Jak coś mi zarzucasz, to nie bądź gołosłowny. Szukaj mojego sponsora.

                                                  • skomar102 Re: Żądał tego ten sam tłum, 19.09.11, 19:28
                                                    nehsa napisał:
                                                    Jak coś mi zarzucasz, to nie bądź gołosłowny. Szukaj mojego sponsora.

                                                    Nie traktuj tego jako zarzut , każdy z czegoś musi żyć.
                                                    Św Łukasz mówi ; godzien robotnik zapłaty swojej;
                                                  • nehsa Re: Żądał tego ten sam tłum, 19.09.11, 20:27
                                                    No widzisz, że nie jest napisane:

                                                    godzien działacz, zapłaty swojej, ani: godzien pracownik, zapłaty swojej.
                                                  • skomar102 Re: Żądał tego ten sam tłum, 19.09.11, 21:01
                                                    nehsa napisał:

                                                    > No widzisz, że nie jest napisane:
                                                    >
                                                    > godzien działacz, zapłaty swojej, tak mówi nehsa
                                                    godzien robotnik zapłaty swojej; tak mówi Św Łukasz
                                                  • nehsa Re: Żądał tego ten sam tłum, 20.09.11, 08:40
                                                    Skomarze102!
                                                    Po Twojej odpowiedzi, zrozumiałem, że jesteś analfabetą funkcjonalnym, czyli czytać potrafisz, ale nie rozumiesz, co jest napisane.
                                                    Bądź człowieku zdrowy.
                                                    Nie przemęczaj głowy.
                                                  • skomar102 Re: Żądał tego ten sam tłum, 04.10.11, 18:59
                                                    nehsa napisał:

                                                    > Skomarze102!
                                                    > Po Twojej odpowiedzi, zrozumiałem, że jesteś analfabetą funkcjonalnym, czyli cz
                                                    > ytać potrafisz, ale nie rozumiesz, co jest napisane.
                                                    > Bądź człowieku zdrowy.
                                                    > Nie przemęczaj głowy.


                                                    Dziwne te twoje nauki trudno to pojąć jakie to wyznanie jest
                                                    którego jesteś członkiem.
                            • pocoo Re: Żądał tego ten sam tłum, 17.09.11, 08:33
                              skomar102 napisał:

                              > Co to jest Urantia
                              > URANTIA
                              Głosi, że Chrystus między dwudziestym ósmym a dwudzi
                              > estym dziewiątym rokiem życia objechał imperium rzymskie w towarzystwie dwóch m
                              > ieszkańców Indii.

                              Czy jesteś w stanie udowodnić ,że tak nie było?
                              Co robił Jezus i ilu nawrócił między 18-tym a 30-tym rokiem życia?Nauczał jako dziecko a potem zamilkł i czekał do 30-tki na śmierć?Kpiny z ludzi.
                              • mirek-73 Re: Żądał tego ten sam tłum, 17.09.11, 10:26
                                Jezus umarł w wieku 49 lat jak podaje Jestem Chrystus w "To jest Moje Słowo...".Skąd ustalono,ze Jezus umarł w wieku 33 lat,jeśli nawet faryzeusze mówili:"pięćdziesięciu lat nie masz,a Abrahama widziałeś ".
                              • skomar102 Re: Żądał tego ten sam tłum, 17.09.11, 16:54
                                pocoo napisała:

                                > Czy jesteś w stanie udowodnić ,że tak nie było?
                                > Co robił Jezus i ilu nawrócił między 18-tym a 30-tym rokiem życia?Nauczał jako
                                > dziecko a potem zamilkł i czekał do 30-tki na śmierć?Kpiny z ludzi.


                                Ewangelie nic o tym nie mówią więc ty też nie wiesz co Jezus robił
                                w tym czasie .
                                A gdzie masz inne dane na ten temat.
                                • pocoo Re: Żądał tego ten sam tłum, 18.09.11, 21:33
                                  skomar102 napisał:

                                  > pocoo napisała:
                                  >
                                  > > Czy jesteś w stanie udowodnić ,że tak nie było?

                                  Podważyłeś to co napisał Mirek więc zapytałam;"skąd wiesz,ze tak nie było?"


                                  > > Co robił Jezus i ilu nawrócił między 18-tym a 30-tym rokiem życia?Nauczał
                                  > jako
                                  > > dziecko a potem zamilkł i czekał do 30-tki na śmierć?Kpiny z ludzi.



                                  > Ewangelie nic o tym nie mówią więc ty też nie wiesz co Jezus robił
                                  > w tym czasie .
                                  > A gdzie masz inne dane na ten temat.


                                  To ty mi odpowiedz ,jak to jest mozliwe,że ewangelie ujęte w Biblii nic na ten temat nie piszą?
                                  Pisza natomiast,że rodzice go szukali bo urządzał sobie jako dziecko pogaduszki z duchownymi żydowskimi.To było ważne ,ale to co robił jako młody człowiek już nie?Nie nauczał,nie nawracał na właściwą drogę, nie robił nic?Nic , przez 20 lat?Dla ciebie to nie jest ważne a mi chodzi o rzetelny przekaz a nie wybiórczy.
                                  • skomar102 Re: Żądał tego ten sam tłum, 19.09.11, 16:32
                                    pocoo napisała:


                                    > To ty mi odpowiedz ,jak to jest mozliwe,że ewangelie ujęte w Biblii nic na ten
                                    > temat nie piszą?
                                    > Pisza natomiast,że rodzice go szukali bo urządzał sobie jako dziecko pogaduszki
                                    > z duchownymi żydowskimi.To było ważne ,ale to co robił jako młody człowiek już
                                    > nie?Nie nauczał,nie nawracał na właściwą drogę, nie robił nic?Nic , przez 20 l
                                    > at?Dla ciebie to nie jest ważne a mi chodzi o rzetelny przekaz a nie wybiórczy.

                                    Opisane są najważniejsze dla nas nauki te które
                                    są nam niezbędne do zbawienia.
                                    A poza tym;
                                    4 Ten właśnie uczeń daje świadectwo o tych sprawach i on je opisał. A wiemy, że świadectwo jego jest prawdziwe. 25 Jest ponadto wiele innych rzeczy, których Jezus dokonał, a które, gdyby je szczegółowo opisać, to sądzę, że cały świat nie pomieściłby ksiąg, które by trzeba napisać.
                          • mirek-73 Re:umarł człowiek Jezus,a nie Syn Boży Chrystus 16.09.11, 21:08
                            Na krzyżu nie umarł Syn Boży Jestem Chrystus,ale umarł syn człowieczy Jezus.W jednym ciele fizycznym mieszkały dwie osoby duchowe:Jestem Chrystus i Jezus.W NT Syn Boży wielokrotnie mówił o sobie,że jako Jestem jest:Chrystusem,Światłością świata,Drogą,Prawdą i Życiem,jedynym Nauczycielem i Pasterzem,itd.Dlaczego z Jezusa,który umarł i nie ożył zrobiono nieprawdziwego Chrystusa i pozbawiono tego tytułu Syna Bożego Jestem,który był Chrystusem już w czasie Starego Przymierza (1 Kor.10.4), Nowego i jest nim wiecznie?
                            • karbat Re:umarł człowiek Jezus,a nie Syn Boży Chrystus 17.09.11, 15:19
                              pocoo napisała:
                              > nehsa napisał:

                              > > Kogo odkupił męczeńską śmiercią Jedyny Syn Jedynego Ojca?

                              > > Skomarze Bałwochwalco!
                              > > Podaj źródłosłów, i wyjaśnij, na czym to odkupienie polega?

                              > Mnie też ciekawi ,CO I OD KOGO Jezus swoją śmiercią ODKUPIŁ?

                              wierco , katoliku ... mnie tez to ciekawi ...

                              katoliki napiszcie cos o tym odkupieniu , ... co znaczy ten beklot wielebnych cwaniakow .

                              nic nie odkupil .... ? , nic nie osiagnal ?, to po co umieral na krzyzu ? ,
                              by wywrzec wrazenie na samym sobie ? . kolejna Wielka Tajemnica kosciola katolikow ...

                              co sie zasadniczo swiecie zmienilo po smierci Jezusa - pomijam wielebnych cwaniakow , ktorzy jak malpy powtarzaja to " odkupienie " , " zbawienie " za niejakim kapusiem - agentem Pawlem z Tarsu nazywanym przez katolikow sfientym , - niezle z tego zyjac .
                              • kim-ja-jestem Re:umarł człowiek Jezus,a nie Syn Boży Chrystus 19.09.11, 10:56
                                Niech każdy przeczyta Księgę Urantii zanim zacznie ją negować, bo być może dopiero po jej przeczytaniu znajdziecie coś dla siebie.
                                Nie powiedziałem, że Księga Urantii jest jedyną rzeczą, która może nas doprowadzić do prawdy - zacytowałem jedynie fragment tej książki, aby Was zachęcić do jej przeczytania i do odnalezienia Boga w sobie.
                                Prawda jest taka, że PRAWDA nie potrzebuje ani wyjaśnień, ani obrony, ani krytyki, ani uzmysławiania innym czym ona jest. PRAWDA jest w nas.
                                Ten kto nie poznał PRAWDY, ani do niej szczerze nie dąży musi dokonywać wszelkich wyjaśnień, a przede wszystkim oskarżać innych. PRAWDA tylko chce się rozprzestrzeniać, zachęcając innych do jej poszukiwania i odnalezienia.
                                Jezus nigdy nikogo do niczego nie zmuszał, ani nie przekonywał - ten kto chciał wierzyć - uwierzył, ten kto szukał prawdy - odnalazł w Jezusie oparcie, gdyż Jezus nigdy nie odmówił chcącym poznać prawdę, nauczając ich. Dlatego powiedział, że szczęśliwi (błogosławieni) ubodzy w duchu, ponieważ do nich należy królestwo niebieskie. Nikt kto uznał i uznaje, że wie lepiej, że jest nieomylny, nie odnalazł i nie odnajdzie prawdziwego sensu w nauczaniu Jezusa, ponieważ prawdziwie nie szuka.
                                Najważniejszą rzeczą jaką uczył Jezus, oprócz pokazania nam jak mamy żyć, to:
                                Będziesz miłował Boga z całego serca, z całej duszy i ze wszystkich sił swoich swoich, a bliźniego (brata) swego jak siebie samego.
                                Uczył więc, że wszyscy jesteśmy dziećmi Boga, Bóg jest dla nas prawdziwym Ojcem, a w związku z tym wszyscy jesteśmy braćmi.
                                Jeśli obrażasz inną osobę - obrażasz swego brata, z którym de facto stanowisz jedność, i nie masz w sobie miłości do bliźniego.
                                Jeśli obrażasz Boga - to obrażasz jedynie siebie (bo Bóg nie ma cech ludzkich i nie może się obrażać) i nie masz w sobie miłości do Boga i do bliźnich.
                                Obiecuję Wam wszystkim, że każdy, kto odnajdzie w sobie Boga, odnajdzie tą prawdziwą miłość i wtedy zrozumie czym jest Prawda.
                                Tyle mogę dla Was zrobić. Jeśli ktoś potrzebuje pomocy, postaram się pomóc: napiszcie kim-ja-jestem13@wp.pl
                                Pozdrawiam
                                • mirek-73 Re:umarł człowiek Jezus,a nie Syn Boży Chrystus 19.09.11, 21:51
                                  kim-ja-jestem napisał:

                                  -Nie powiedziałem, że Księga Urantii jest jedyną rzeczą, która może nas doprowadzić do prawdy - zacytowałem jedynie fragment tej książki, aby Was zachęcić do jej przeczytania i do odnalezienia Boga w sobie.
                                  -Prawda jest taka, że PRAWDA nie potrzebuje ani wyjaśnień, ani obrony, ani krytyki, ani uzmysławiania innym czym ona jest. PRAWDA jest w nas.
                                  -Obiecuję Wam wszystkim, że każdy, kto odnajdzie w sobie Boga, odnajdzie tą prawdziwą miłość i wtedy zrozumie czym jest Prawda.


                                  ODNALEZIENIE OBECNEGO W NAS WSZYSTKICH BOGA

                                  Napisałeś o bardzo ważnej prawdzie,o odnalezieniu obecnego w nas wszystkich Boga.Jest to potwierdzenie nauki Chrystusa:

                                  -szukajcie najpierw Królestwa Bożego i tajemnic jego,a wszystko inne będzie wam dodane,
                                  -Królestwo Boże jest w was,
                                  -błogosławieni ubodzy,albowiem to w ich duchu jest Królestwo Boże,
                                  -bacz więc,by Światłość,która jest w tobie nie była ciemnością,itd.

                                  Bóg jest obecny w nas wszystkich przez swojego Ducha Bożego/Świętego,który w NT jest określany jako Królestwo Boże,Światłość,itd.Nieszczęściem dla obecnego chrześcijaństwa jest to,że nie realizuje ono tego podstawowego nakazu Chrystusa o odnalezieniu obecnego w nas wszystkich Boga,a kieruje swoich wiernych na błędne tory zewnętrznej religii.Nie prowadzi się wiernych do znalezienia obecnego w nich Boga,ale kieruje się ich do wykonywania pozbawionych sensu obrzędów,ceremonii,rytuałów,procesji,pielgrzymek i śpiewów.Nie mają one nic wspólnego z dostąpieniem zbawienia i są zaprzeczeniem nauki Chrystusa.
    • yan.nick Re: Czy Chrystus musiał umrzeć na krzyżu? 04.10.11, 17:49
      Zgodnie z Biblią (ST) Jezus (nie Chrystus) musiał, tak jest zapisane (wymyślone).
      Czy jego śmierć była potrzebna? Poczytajcie Biblię.
      Nie zapomnijmy, że boskość Jezusa została wymyślona ex post.
      Ewangelie zostały spisane PRZYNAJMNIEJ 40 lat (czyli 2 pokolenia) po domniemanej śmierci proroka/rabiego/nauczyciela. Kilkoro osób podczas wypadku myli się w zeznaniach, a kto pamięta po 40 latach słowa swojego nauczyciela? A słowa, których nikt nie mógł pamiętać (np. przy śmierci)?
      A jeszcze oskarżanie żydów o jego śmierć, jak czyni(ł) to Kościół Katolicki? Skoro ofiara musiała się dopełnić? Chyba że to bzura.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja