last_van_hesing
16.09.11, 20:40
Z inspiracji wątku o modlitwach do figur.
Przyjmuję do wiadomości, że katolicy nie modlą się do figur, brudnych szyb, zacieków na ścianach itp. Katolicy modlą się do swojego boga. Ale czy nie jest to oznaką pychy i wręcz bezczelności prosić o coś boga? Czyż nie jest on Absolutem i wie lepiej od ludzi, wszystkich razem i każdego z osobna, co tym ludziom potrzebne i co jest dla nich dobre?