Od kogo zależy nasz Rozum?

14.12.11, 09:24
W poszukiwaniu odpowiedzi na pytanie w tytule wątku, z Wikipedii podaję propozycję:

"Rozum – zdolność do operowania pojęciami abstrakcyjnymi lub zdolność analitycznego myślenia i wyciągania wniosków z przetworzonych danych. Używanie zdobytych doświadczeń do radzenia sobie w sytuacjach życiowych."

"Racjonalizm (łac. ratio – rozum; rationalis – rozumny, rozsądny) – filozoficzne podejście w epistemologii zakładające możliwość dotarcia do prawdy z użyciem samego rozumu z pominięciem doświadczenia, poprzez stworzenie systemu opartego na aksjomatach, z których poprzez dedukcję można wywieść całość wiedzy. Racjonalizm w nowożytnej filozofii wywodzi się od Kartezjusza."

"Umysł – termin ogólny oznaczający ogół aktywności mózgu ludzkiego, przede wszystkim takich, których posiadania człowiek jest świadomy: spostrzeganie, myślenie, zapamiętywanie, odczuwanie emocji, uczenie się, czy regulowanie uwagi. Wyrażenie bliskoznaczne do psychiki, świadomość wyrażenie kooperujące: osobowość."

"Intelekt – (łac. intellectus: percepcja, postrzeganie, poznanie), zdolności umysłowe, kultura umysłowa człowieka. Odnosi się do zdolności uzyskania i wykorzystania wiedzy, rozumienia myśli, poznania. Również inna nazwa umysłu, rozumu, inteligencji (w odróżnieniu od uczuć, woli, zmysłów). Ogólnie rzecz ujmując jest iloczynem zdolności umysłowych, doświadczenia oraz wiedzy człowieka i możliwości ich wykorzystywania. Termin ten jest ściśle związany z rozsądkiem i rozumieniem."


Natomiast z nieskończenie racjonalnej Nauki Ojca słowa, ktore jednoznacznie infrormują, że rozum pochodzi od Stwórcy, czyli Syna Ojca, Światłości.
"Tenci był Tą prawdziwą Światłością, Która oświeca każdego człowieka przychodzącego na świat."
"Ani rzekną:Oto tu, albo oto tam jest; albowiem królestwo Ojca wewnątrz was jest."

Określenie, "królestwo Ojca", w Czterech Ewangeliach występujące, jako, "królestwo Boże", jest tak zwanym, podobieństwem, w których to podobieństwach została oznajmiona Nauka Ojca, i oznacza zależność człowieczeństwa od Istot Boskich.
Zatem rozum, również zależy od Istot Boskich, czego oczywistymi dowodami są:
brak dowodu zależności od nas procesu myślenia
brak wolnej i nieprzymuszonej woli
brak dowodu niezależności od nas sensu słowa z ust
niematerialność sensu słowa z ust
fakt zobowiązania każdego człowieka do solidarności.


Dlatego maja nehsy definicja ROZUMU, brzmi:
Rozum, to niezależna od każdego człowieka zdolność, do kreowania sprawiedliwego sensu w celu posłużenia się nim w międzyludzkiej współpracy.

Jest oczywistym, że zależy mi na uzyskaniu Waszego zdania w tej, jakże istotnej kwestii.
    • billy.the.kid Re: Od kogo zależy nasz Rozum? 14.12.11, 10:35
      stary-że też ci się chce.
      • nehsa Re: Od kogo zależy nasz Rozum? 14.12.11, 11:55
        Szczerze mówiąc, już nie za bardzo. Nigdy nie byłem specem od rzucania grochem w ścianę.
    • ultimate.strike To proste - od Dress Code'a 14.12.11, 10:47
      Chodzisz w kilcie - masz rozum profesjonalny, sprzeniewierzasz się zasadom ustanowionym przez Stworzyciela Wszelkiego Profesjonalizmu - jesteś zwykłym amatorem, brak intelektualnych zadatków na zawodowca.
      • spin0za Re: To proste - od Dress Code'a 14.12.11, 11:59
        Kroniken chodzi w plisowanych spodniach japońskich, to ma japoński rozum?
        • nehsa Re: To proste - od Dress Code'a 14.12.11, 12:08
          A są tacy, co chodzą z szopką, to mają rozum z szopki.
        • ultimate.strike Re: To proste - od Dress Code'a 14.12.11, 18:17
          > Kroniken chodzi w plisowanych spodniach japońskich, to ma japoński rozum?

          Nie jest zawodowcem. Sorry, logika Nauki Stworzyciela Wszelkiego Profesjonalizmu jest nieubłagana.
      • nehsa Re: To proste - od Dress Code'a 14.12.11, 12:07
        ultimate.strike napisał:

        > Chodzisz w kilcie - masz rozum profesjonalny, sprzeniewierzasz się zasadom usta
        > nowionym przez Stworzyciela Wszelkiego Profesjonalizmu - jesteś zwykłym amatore
        > m, brak intelektualnych zadatków na zawodowca.

        ***A na marginesie. Od taty nie zależy. Od mamy też nie zależy.
        Od mamy i taty, jak współproducentów kodu, też nie. Od Twojego bożyszcza nie - bo brak jakiegokolwiek dowodu. Ale nie nakłaniam Was namolnie do dyskusji.

        Niedługo sobie zaśpiewacie o sobie: "Pójdźmy wszyscy do stajenki, i bydlęta klękają".
        • pocoo Re: Od kogo zależy rozum? 14.12.11, 13:03
          nehsa napisał:

          > ***A na marginesie. Od taty nie zależy. Od mamy też nie zależy.
          > Od mamy i taty, jak współproducentów kodu, też nie.

          O w mordę jeża.
          • billy.the.kid Re: Od kogo zależy rozum? 14.12.11, 13:29
            rozum zależy od czystości DURSZLAKA.
            • nehsa Re: Od kogo zależy rozum? 14.12.11, 13:49
              billy.the.kid napisał:

              > rozum zależy od czystości DURSZLAKA.

              ***Zatem zdałoby się wiedzieć, kto ma durszlak, i co przez niego cedzi.
          • nehsa Re: Od kogo zależy rozum? 14.12.11, 13:45
            pocoo napisała:

            > nehsa napisał:
            >
            > > ***A na marginesie. Od taty nie zależy. Od mamy też nie zależy.
            > > Od mamy i taty, jak współproducentów kodu, też nie.
            >
            > O w mordę jeża.

            ***No jak mogę nie skopiować myśli geniusza marki POCOO.
            Od taty rozum nie zależy, i od mamy rozum nie zależy. Ani tata, ani mama nie są jego twórcami, a tylko, przy założeniu, że mogą takimi twórcami być, należy dostrzedz, że i owszem, ale nie osobno, tylko razem, jak ewentualni WSPÓŁTWRÓCY.

            Myślałem,że POCOO o tym wie.

            Jako współtwórcom życia potomstwa, nauka przypisuje im współudział w produkcie współtworzenia, zwącym się łańcuchem genetycznym, którego jak mi wiadomo żadna nauka nie utożsamia z rozumem.
            Ale widać POCOO, ma świeższe wiadomości.
            • pocoo Re: Od kogo zależy rozum? 15.12.11, 00:03
              nehsa napisał:


              > > O w mordę jeża.
              >
              > ***No jak mogę nie skopiować myśli geniusza marki POCOO.

              A dziękuję ,dziękuję za uznanie.

              > Od taty rozum nie zależy, i od mamy rozum nie zależy. Ani tata, ani mama nie s
              > ą jego twórcami, a tylko, przy założeniu, że mogą takimi twórcami być, n
              > ależy dostrzedz, że i owszem, ale nie osobno, tylko razem, jak ewentualni WSPÓŁ
              > TWRÓCY.
              >
              > Myślałem,że POCOO o tym wie.
              POCOO DUZO WIE,CHOCIAŻ NIE WSZYSTKO.Nie czytam Nauki Ojca za 3 tys.

              > Ale widać POCOO, ma świeższe wiadomości.

              E tam.Gdyby nie temperament moich rodziców i zmajstrowanie mnie jako materialną istotę,to mój niematerialny rozum fruwałby sobie nad twoją głową i robiłby ci numery,oj robiłby.
              • nehsa Re: Od kogo zależy rozum? 15.12.11, 06:58
                Pocoo!
                Jestem przekonany, że już robi Tobie "numery".
                Gdybym miał forsę, albo wydawcę, to moja malutka książeczka byłaby po złotowce.
                Ale skoro mam 8 egzemplarzy, to będą "białymi krukami".
                • pocoo Re: Od kogo zależy rozum? 15.12.11, 08:17
                  nehsa napisał:

                  > Pocoo!
                  > Jestem przekonany, że już robi Tobie "numery".
                  > Gdybym miał forsę, albo wydawcę, to moja malutka książeczka byłaby po złotowce.
                  > Ale skoro mam 8 egzemplarzy, to będą "białymi krukami".

                  Gratuluję nehsa przedsiębiorczości i jasnowidzenia.Nie sil się na złośliwości w moją stronę bo lubię ciebie.Nie psuj tego.
                  • nehsa Re: Od kogo zależy rozum? 15.12.11, 11:25
                    Jeszcze jeden szantażyk, i będę zmuszony zareagować.
                    Pocoo!
                    Nie zrozumiałaś treści mojego postu. A dlaczego?
                    Bo nie zauważasz, istotnie wyższej różnicy w poziomie Twoich obecnych postów, z tymi zeszłorocznymi. Weź przekopiuj z dziesięć, obojętnie jakiej treści, i porównaj.
                    Dowiesz się, kto z nas ma rację.
                    • pocoo Re: Od kogo zależy rozum? 15.12.11, 11:44
                      nehsa napisał:

                      > Jeszcze jeden szantażyk, i będę zmuszony zareagować.
                      > Pocoo!
                      > Nie zrozumiałaś treści mojego postu. A dlaczego?
                      > Bo nie zauważasz, istotnie wyższej różnicy w poziomie Twoich obecnych postów, z
                      > tymi zeszłorocznymi. Weź przekopiuj z dziesięć, obojętnie jakiej treści, i por
                      > ównaj.
                      > Dowiesz się, kto z nas ma rację.

                      Nie chce mi się wracać do historii.Przyznaję ci zwycięstwo walkowerem.
                      Obecnie traktuję forum jako rozrywkę i luzik.
                      Krew mi się burzy tylko na pedofilię.Durnoty olewam.
                      • nehsa Re: Od kogo zależy rozum? 15.12.11, 12:05
                        Pocoo!
                        Ten luzik, swoboda wynikają ze wzrostu pewności siebie, a ta, ze wzrostu wiedzy.
                        Ja, tej wiedzy nie oceniam. Ale dostrzegłem takowy wzrost.
                        • pocoo Re: Od kogo zależy rozum? 15.12.11, 12:38
                          nehsa napisał:

                          > Pocoo!
                          > Ten luzik, swoboda wynikają ze wzrostu pewności siebie, a ta, ze wzrostu wiedzy
                          > .
                          > Ja, tej wiedzy nie oceniam. Ale dostrzegłem takowy wzrost.

                          Dzięki tobie nehsa,dzięki tobie.Całe życie człek się uczy.
                          • nehsa Re: Od kogo zależy rozum? 15.12.11, 14:13
                            Pocoo!
                            Albo mnie wprawiasz w spore zakłopotanie, albo w poważną konsternację. A ja uważałem się za asertywnego.
        • ultimate.strike Re: To proste - od Dress Code'a 14.12.11, 14:11
          > Niedługo sobie zaśpiewacie o sobie: "Pójdźmy wszyscy do stajenki, i bydlęta
          > klękają"
          .

          Jasne, growlem na próbie mojej kapeli. :)
          • nehsa Re: A jednak zgodziliście się. 14.12.11, 20:40
            Ja, podałem fakty, które kategorycznie dowodzą, że rozum pochodzi od Stwórcy, czyli Syna Ojca, Światłości=Rozumu. I myślałem, że ktoś się ze mną nie zgodzi.
            Treść wszystkich Waszych postów, przyjemnie rozczarowuje. Dzięki.

            Nie ma sensu dodawać kolejnych postów. POZDRAWIAM!!!
            • ultimate.strike Re: A jednak zgodziliście się. 14.12.11, 20:48
              > Ja, podałem fakty, które kategorycznie dowodzą, że rozum pochodzi od Stwórcy, c
              > zyli Syna Ojca, Światłości=Rozumu. I myślałem, że ktoś się ze mną nie zgodzi.

              Aż tak nisko cenisz nasz intelekt? Przecież to oczywiste jak niematerialność mowy. :)
              • nehsa Re: A jednak zgodziliście się. 14.12.11, 21:48
                ultimate.strike napisał:
                Aż tak nisko cenisz nasz intelekt? Przecież to oczywiste jak niematerialność mowy. :)

                ***Precyzyjnie: Jak niematerialność sensu naszej mowy, który jest niematerialny, dokładnie w stu procentach.
                • nehsa Re: A jednak zgodziliście się. 14.12.11, 21:52
                  nehsa napisał:

                  > ultimate.strike napisał:
                  > Aż tak nisko cenisz nasz intelekt? Przecież to oczywiste jak niematerialność mo
                  > wy. :)
                  >
                  > ***Precyzyjnie: Jak niematerialność sensu naszej mowy, który jest niematerialny
                  > , dokładnie w stu procentach.

                  ***Co jest racjonalnym, niemożliwym do zaprzeczenia dowodem, że dźwięk, energia fali akustycznej, nie tworzy z sensem naszej mowy, struktur wspólnych.
                  • spin0za Re: A jednak zgodziliście się. 15.12.11, 13:24
                    Sens obrazów, które tworzą się w umysłach zwierząt też jest niematerialny.
                    Zresztą zwierzęta też mają swoją mowę, "słowa". I sens tej mowy jest niematerialny.
                    • nehsa Re: A jednak zgodziliście się. 15.12.11, 13:46
                      spin0za napisał:

                      > Sens obrazów, które tworzą się w umysłach zwierząt też jest niematerialny.
                      > Zresztą zwierzęta też mają swoją mowę, "słowa". I sens tej mowy jest niemateria
                      > lny.

                      ***Niestety, nie masz racji.
                      Stymulatorem działań materii organicznej, są POTRZEBY.
                      Dlatego też, "mowa" zwierząt, "słowa" wydawane przez np. zwierzęta, chociażby nie wiem, jak liczne, są JEDNOZNACZNE. Znaczą to, a nie co innego.

                      Człowiek, ludzie, są w ich interesie, obarczeni OBOWIĄZKIEM życzliwej międzyludzkiej współpracy, czyli OBOWIĄZKIEM-POWINNOŚCIĄ SOLIDARNOŚCI, która to powinność, jest z Mocy Stworzenia każdego człowieka przez Stwórcę, minimalną jakością=wartością SPRAWIEDLIWOŚCI.

                      Ten, niemożliwy do zaprzeczenia FAKT, wyklucza jednoznaczność sensu słowa ludzkiej mowy, zatem dowodzi jego niematerialności. A ta, niematerialność sensu, dowodzi jego kreacji w następstwie wykorzystywania w procesie myślenia Cząstki Światłości=Ducha.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja