spowiedź - komunia - kłótnia

29.12.11, 21:56
Czy ktoś mógłby mnie oświecic w takim oto temacie:
czy osoba, która jest mocno pokłócona z drugą osobą, może iśc do komunii, wcześniej nie spowiadając się z tego.
Zawsze wydawało mi się, że najpierw trzeba chociaż spróbowac pogodzic się z osobą z którą się jest pokłóconym, następnie wyspowiadac się, a potem dopiero komunia.
Chodzi mi o to co na ten temat mówi katolicka wiara, a nie że to jest kwestia czyjegoś sumienia.
    • jureczek_barbarzynca Re: spowiedź - komunia - kłótnia 30.12.11, 00:29
      zwierzyć się- zjeść wafelka-zjeba..ć ?
      O co chodzi?
    • easyblue Re: spowiedź - komunia - kłótnia 30.12.11, 14:14
      Teoretycznie każdy we własnym sumieniu osądza. W praktyce "prawdziwy katolik" to dość charakterystyczny twór. W mojej rodzinie dokładnie tak było - nie było przeprosin, wręcz przeciwnie, jeszcze eskalacja. Ale do komunii dalej chodzili. A przecież modlą się codziennie "i odpuść nam nasze winy jako i my odpuszczamy". Nie pojmuję tego i wstyd mi okrutnie za nich. Ale to nie przeze mnie KK będzie cierpiał, a przez właśnie takich jej przedstawicieli.
      Mam wrażenie, że tacy ludzie kierują się w życiu maksymą: jestem katolikiem, jestem lepszy, jestem nieomylny. A właściwie myle się, ale tylko wtedy, gdy chcę się do pomyłki przyznać. Jeżeli jest mi niewygodna, to będę szedł w zaparte.
      Moja znajoma wszelkich problemów rodzinnych dopatrywała się w... sąsiedzie. Bo "tak dziwnie patrzy". Twierdziła, że rzucił urok. W ten sposób zrzucała winę za wszystkie kłótnie, awantury i gorsze rzeczy na sąsiada. Gdyby przyznała, że wina leży w nich, musiała by się zmienić, coś z tym zrobić. A tak nie musiała robić nic, bo winny już był i możńa było iść na kawę.
      • pocoo Re: spowiedź - komunia - kłótnia 30.12.11, 16:31
        Pis-owcy ciągle ozory po komunię wystawiają,bo to nie oni są źli tylko inni.
        A ci katolicy ,którzy przez byle gó... latami się w sądach procesują?
        Boga nie widać ,nie słychać więc w dupie go mają.
        • skomar102 Re: spowiedź - komunia - kłótnia 30.12.11, 19:19
          pocoo napisała:

          > Pis-owcy ciągle ozory po komunię wystawiają,bo to nie oni są źli tylko inni.
          > A ci katolicy ,którzy przez byle gó... latami się w sądach procesują?
          > Boga nie widać ,nie słychać więc w dupie go mają.

          Podziwiam twoją : mądrość :
          • woynowski1 Re: spowiedź - komunia - kłótnia 31.12.11, 16:04
            Jeżeli pisząc tak obraźliwe słowa sadzisz że coś osiągniesz to się mylisz. Wiara w dodatku jest ponadpartyjna!
            Lecz problem fałszu w spowiedziach katolików jest poważny. Przy czym stosują jak to twierdzili poprzednicy zasadę Kalego. Ja też tak uważam. Tyle że powstaje pytanie, czy taki grzech, pominięty bo spowiadający w swym odczuciu jest niewinny, jest grzechem świadomie zatajonym czy nie. Albo czy spowiadający popełnia świadomie dodatkowy grzech zatajając podczas spowiedzi grzeszny uczynek.
            Problem raczej jest stopień świadomości grzechu przez spowiadającego się. Lecz nie leży w niczyim interesie by ta świadomość była pełna. Bo jak nie ma świadomości nie ma i grzechu i obie strony są zadowolone. Spowiedź dokonana, komunia przyjęta jest ok. A że awantura trwa, to trudno, miłosierdzie i odpuszczenie grzechów musi poczekać. Kto inaczej w obronie kk był by gotów go bronić, na początku tylko modlitwami, potem wyzwiskami i różańcami, by w końcu przechodzić do rękoczynów. I to w stanie błogosławionej niewinności!
            Oj hipokryzjo, hipokryzjo święcisz tryumfy!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja