Dodaj do ulubionych

Szkoły katolickie - świetny business.

06.03.12, 08:13
Podział forsy jest taki - 25% płaci państwo, czyli my wszyscy, resztę rodzice. Starcza z naddatkiem na świetnie opłacanych nauczycieli pod kontrolą Opus Dei wychowujących nastepne pokolenie agentów imperium watykańskiego. "Elity" polskie dbają o szanse życiowe swoich dzieci. One też zresztą opłacane z naszej kieszeni. Publiczna szkoła to miejsce dla dzieci motłochu.

Nieźle pomyślany business z wielką przyszłością.
Obserwuj wątek
    • aktyntasza Re: Szkoły katolickie - świetny business. 06.03.12, 08:45
      Mamy multum różnych prywatnych szkół które tak naprawdę kształcą bezrobotnych, kształcą w zawodach które na rynku pracy w tej ilości nie są potrzebne. W Polsce brakuje relacji pracodawca – szkoła a i kształcenie za pieniądze wiadomo jak wygląda bo tak naprawdę chodzi o pieniądze a nie nauczanie.
      Teraz mamy takich absolwentów wyższych szkół którzy tak naprawdę nic nie umieją.
      • haen2010 Re: Szkoły katolickie - świetny business. 06.03.12, 10:33
        Żeby nie było niejasności, fagasie koscielny. Nie mam nic przeciwko prywatnym szkołom i uczelniom. Natomiast mam wiele przeciwko temu, że każdy obywatel musi do nich dopłacać.

        Poza tym, ten który bierze pensję z publicznej kasy i jednocześnie gardzi publiczną szkołą jest zwyczajnym łajdakiem. Np Sikorski. Giertych też jako minister edukacji swoje dzieci do prywatnej posyłał. To są dziwki, nie ministrowie.
      • grgkh Re: Szkoły katolickie - świetny business. 06.03.12, 12:59
        8lena7-2 napisała:

        > Ciągle żyjemy w państwie na kolanach, bo politykom wydaje się, że to dla nich j
        > est korzystne. Jestem ateistką, ale za ten stan rzeczy winię polityków nie kośc
        > iół, on tylko korzysta z tego ,co mu dają.

        Tego nie da się opisać tak prostą regułą.

        Polityków wybieramy my, teiści i ateiści, według reguł demokratycznych. To my podejmujemy pierwsze decyzje, ale zależą one od stanu naszej wiedzy i świadomości. Wynik jest wypadkową, sumą, jest statystycznym uśrednieniem. Realna zmiana nastąpi wtedy, gdy realnie zmieni się wpływ na nasze decyzje.

        Przekazujmy sobie wzajemnie wiedzę, uczmy sami siebie i innych myślenia, logiki, wątpienia we wszystko, racjonalizmu i... cierpliwie czekajmy na zmianę. Miejmy w pamięci cel i nie zapominajmy, by nie ustawać w edukacji. Tylko to zacznie zmieniać świat na lepsze.

        Mówisz, że wina leży po stronie polityki, a nie kościoła, ale ani polityka, ani kościół nie są złe z założenia - one stają się takie, bo to ludzie odczuwają potrzebę używania narzędzi do przejmowania władzy nad innymi i czerpania z tej władzy korzyści. Tego nie da się rozdzielić.

        Zauważ, że i w przypadku religii, i polityki zło zaczyna się dziać wtedy gdy organizacje i ludzie w nich uczestniczący dostają nadzwyczajne przywileje, nadaje się im nieprzysługujący im autorytet, odbiera się nam prawo do ich krytycznej oceny, pozwala się im bezkarnie i bez ograniczeń nas okłamywać (propaganda), daje się im coraz więcej władzy, z której nie można ich rozliczać.

        Kościół posługuje się polityką, a polityka posługuje się kościołem. Deprawuje władza, jej nadmiar, bezkarność, zakłamanie, brak kontroli...
    • remik.bz Wielu "antykatoli" posyła dzieci do szkół katolick 06.03.12, 10:41
      haen2010 napisał:

      > Podział forsy jest taki - 25% płaci państwo, czyli my wszyscy, resztę rodzice.
      > Starcza z naddatkiem na świetnie opłacanych nauczycieli pod kontrolą Opus Dei w
      > ychowujących nastepne pokolenie agentów imperium watykańskiego. "Elity" polskie
      > dbają o szanse życiowe swoich dzieci. One też zresztą opłacane z naszej kiesze
      > ni. Publiczna szkoła to miejsce dla dzieci motłochu.
      >
      > Nieźle pomyślany business z wielką przyszłością.

      No to musisz przede wszystkim cos zrobić z popytem na te szkoły.
      A popyt jest olbrzymi , zapisy z duzym wyprzedzeniem, kolejki i znajomosci.
      Mam znajomego - własciciel sporej firmy, zdecydowany "antykatol"- posyła dwie swoje córki do szkoły katolickiej.
      Tłumaczy to tak : chcę , aby za kilkadziesiąt lat gdy będę stary i neidołężny pamiętały o IV przykazaniu .
      Nie jest wyjątkiem.
      • grgkh Re: Wielu "antykatoli" posyła dzieci do szkół kat 06.03.12, 13:04
        Dobry wątek:

        Co się stało z naszą, ludzką kulturą, że nie umieliśmy trwale, bez udziału manipulacyjnego mechanizmu religijnego, bez religijnej przemocy psychicznej, ale rozumowo, przekazywać sobie idei humanistycznych?

        Przecież te idee są tak oczywiste, a do ich uzasadniania bóg jest zbędny.
    • i.am.girl Re: Szkoły katolickie - świetny business. 07.03.12, 19:10
      Ja chodziłam do katolickiej, rodzice mnie wysłali, nic nie płacili, więc szkoła była utrzymana w większości pewnie z Waszych wtedy podatków :) Szkoła istnieje do dziś i ma się dobrze, za moje również pieniądze.
      Inna sprawa, że wytrzymałam tam miesiąc, więcej się nie dało.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka