Dlaczego Kościół Katolicki?

30.03.12, 14:17
Jestem ciekawa, jak trafiliście do Kościoła?
Czy jesteście w nim od dziecka, wprowadzeni przez wierzących rodziców? Zawsze byliście w KK i nie było innej opcji?
Czy od maleńkości byliście wprowadzani w wiarę, na coraz głębszym poziomie, czy była to raczej powierzchowna obrzędowość i przebudzenie nastąpiło później?
A może ochrzciliście się / przyjęliście Komunię po raz pierwszy w dojrzałym wieku? jak to się stało że miało to miejsce właśnie w KK?
Sama znam dwie osoby, które przyjęły I Komunię jako dorośli.
Świadomy wybór KK to całe historie, bardzo ciekawe, wskazujące na działanie Ducha Św. :)
U mnie…
Droga do nawrócenia (które nastąpiło w dorosłości) była kręta i długa. I raczej skłaniałam się na początku ku środowiskom protestanckim. Z racjonalnego punktu widzenia nie jestem w stanie wytłumaczyć ani opowiedzieć jak to się stało że jestem w kościele katolickim.
Mogę spróbować wyjaśnić jak to odczuwałam: że jestem prowadzona, jak dziecko we mgle, prowadzona za rękę przez Pana. Wbrew rozumowi.
Początki były trudne. Tyle kwestii przeciw którym się buntowałam. Bóg przeprowadzał mnie spokojnie i stopniowo przez to wszystko. Duch Św. rozjaśniał mój umysł. Ten długotrwały okres wspominam jako niesamowite doświadczenie w moim życiu.
Lubię powtarzać, że protestantyzm to był mój wybór, wybór mojego intelektu.
Do Kościoła katolickiego zostałam przyprowadzona, był to wybór mojego Pana.
I On wiedział co robi, bo tutaj znalazłam swoje miejsce :)
    • twoj_aniol_stroz Re: Dlaczego Kościół Katolicki? 30.03.12, 20:21
      Hihi, też mam za sobą czas zastanawiania się nad protestantyzmem :)
      Ja byłam wychowywana w rodzinie katolickiej, więc ta wiara była ze mną od zawsze. Tyle, że była ona wiarą rytualną, z tradycji i przyzwyczajenia. Potem im byłam starsza tym bardziej Bóg przestawał być wazny w moim zyciu, a może tak naprawdę nigdy nie był ważny, bo ważniejsze było co powie mama, bo koleżanki chodzą na religię,bo siostra katechetka miła itd. Potem nastał czas "mądrości" młodej dorosłej osoby. No przecież mając 18 czy 20 lat to człowiek wszystko wie, mądry taki, jakby wszystkie rozumy zeżarł ;) No, ja w każdym razie taka byłam, więc co mi tu będzie jakiś ksiądz mówił jak mam żyć i co mi wolno, a czego nie. No i miałam gdzieś to co mówił Kościół, inna bajka, że niewiele wiedziałam, bo niby skąd miałam wiedzieć? Religia to był czas spotkań towarzyskich,więc bez przesady z nauką. Jakaś formacja? Ja zawsze byłam buntownik, nie po drodze mi było z grzecznymi dziewczynkami z oazy. Dodatkowo u nas w parafii te panny miały zwyczaj dlugiego klęczenia po Mszy, ale zawsze dziwnym trafem jak uslyszały trzask zamykanych drzwi w zakrystii to nagle kończyły modlitwe i w sekundę były przed kościołem. Dlaczego? Bo ministranci też tam już byli ;) Tak sobie żyłam, radośnie i bezkonfliktowo, poznałam mojego obecnego męża, wzięliśmy ślub i zaczęły się schody. Jakoś to życie nie było wcale takie różowe, było coraz gorzej, kłóciliśmy się potwornie i ja byłam coraz bardziej rozgoryczona. Po 7 latach takiego życia Jezus mnie odnalazł. Wówczas zaczęła się moja droga nawrócenia, powoli zmieniało mi się spojrzenie, zaczęłam dyskutować o wierze na różnych forach i coraz mocniej widziałam, że protestanci mają bardzo wiele zarzutów do KK. Zależało mi na Bogu, na zbawieniu a tu okazuje się, że miejsce,gdzie jestem wg słów niektórych nie prowadzi do zbawienia. Pamiętam, że to był bardzo trudny czas dla mnie, ale zobaczyłam, że wiem bardzo mało, że moja znajomość Pisma Św jest zerowa, że obrządek katolicki też jakby mi nie znany. Zaczęłam szukać, czytać i coraz bardziej nic nie rozumiałam. W końcu stwierdziłam, że potrzebuję kogoś kto mnie poprowadzi i zawarłam z Bogiem układ: będę chodzić na spotkania z kierownikiem duchowym niezależnie od tego jak bardzo nie będę miała na nie ochoty. W końcu Bóg wie najlepiej, czy KK Mu się podoba, czy nie, czy to jest moje miejsce, czy nie i to Bóg ma zdecydować o tym, czy mam chodzić do tego księdza, czy nie. Jak ja się męczyłam! ;) Wrrr, jeszcze mi ciarki przechodzą na wspomnienie tamtego czasu. Ten ksiądz zadawał mi bardzo niewygodne pytania, o rany, potrafił przemaglować tak, że wychodziłam ze spotkania pół żywa. Ale zawsze czułam jego akceptację, jego troskę o mnie, o mój rozwój :) Zadawał mi takie prace domowe, że ja z paniką myślałam, że to jest jakaś paranoja, że nie ma szans tego zrobić, a potem mimo wszystko próbowałam i nagle okazywało się, że wychodzi! udaje się! Ależ ja się cieszyłam. Powoli odnajdowałam odpowiedzi na zarzuty protestantów, powoli rozumiałam coraz więcej, poznawałam Pismo Św i coraz więcej było jasne. Aż przyszedł taki wieczór niedzielny w lecie, byłam na Mszy Św o 20.00 w moim kościele i śpiewaliśmy na koniec Apel Jasnogórski. Wtedy po raz pierwszy poczułam, że KK to jest moje miejsce, że ja wiem, że tu mam być :)
      • desert_snow Re: Dlaczego Kościół Katolicki? 03.04.12, 08:15
        Aż przyszedł taki wieczór niedzielny w lecie, byłam na Mszy Św o 20.00 w moim kościele i śpiewaliśmy na koniec Apel Jasnogórski. Wtedy po raz pierwszy poczułam, że KK to jest moje miejsce, że ja wiem, że tu mam być :)

        Ja też miałam taki moment, pamiętam, to był ten dzień kiedy wypowiadałam z innymi na głos Skład Apostolski i każde, każdziutkie słowo wypowiedziałam z pełną, szczerą wiarą i przekonaniem, bez żadnych wątpliwości (wcześniej opuszczałam najbardziej dla mnie kontrowersyjne fragmenty). To był piękny moment, czułam się wspaniale, poczułam że stanęłam w świetle Prawdy.
    • ipi0 Re: Dlaczego Kościół Katolicki? 28.02.15, 07:49
      ........................." poczułam że stanęłam w świetle Prawdy" ;).
      Ja od urodzenia bylem wychowany w KK , ale dopiero w szkole średniej odnalazłem prawdę o fałszerstwach KK opisałem to w książce chomikuj.pl/ipi0/_*e2*80*a0_Brzask+Chrze*c5*9bcija*c5*84stwa+_*e2*80*a0_+Religia++_*e2*80*a0_/!+Rewolucja+_*e2*80*a0_/Trzy+Dni-Piotr+*c5*9awiat*c5*82y+2014biel,4609204073.pdf

      Rewolucja by się przydała by ratować Świat ... ale KLER się zabezpieczył - zmienił dekalog przykazanie "NIE MORDUJ" zastąpił przykazaniem "nie zabijaj" Zabijać trzeba to normalne, bo trzeba coś jeść - bo trzeba także hamować zło - za czasów starego prawa wiedzieli o tym dobrze.Jezus był żydem i przestrzegał starego prawa, nie zniósł go lecz wypełnił... Lecz teraz bez kary śmierci PRAWO JEST USTANOWIONE DLA BOGATYCH jak tu w zgodzie i ładzie żyć skoro bogaci robią sobie co chcą tak np w rządzie mają immunitety i prawo ich nie obowiązuje A CZY TO SĄ INDYJSKIE ŚWIĘTE KROWY LUB BOGOWIE nie są u koryta , mają pieniądze i władze więc mają za nic odgórne Boże Prawo i nas uważając siebie za nadludzi lepszych od innych bo są bogaci [ złodziejom kiedyś obcinano ręce, a kłamcą języki by codziennie mogli pamiętać o tym co zrobili potykając się o swoje kalectwo - i dzięki takim przykładom większość stroniła od ich naśladowania ]. Jeśli chodzi o Rząd i Kościół Katolicki "Tym co wiele dano wiele wymagać się powinno" łącznie z karą śmierci .... chomikuj.pl/TRZY.DNI/Trzy+Dni-Piotr+*c5*9awiat*c5*82y+_2014,4372031615.pdf Kościół Katolicki usunął w swoim nauczaniu 2 przykazanie które brzmi: Nie będziesz tworzył rzeźby (bożka) ani żadnej podobizny
      tego, co jest w górze na niebie lub co jest na dole na ziemi, ani co jest w
      wodzie poniżej ziemi. Nie będziesz padał na twarz przed nimi i nie będziesz im
      służył; bowiem Ja, Jahwe, twój Bóg, jestem Bogiem zazdrosnym, który dochodzę nieprawości ojców na synach, na wnukach i prawnukach tych, co mnie nienawidzą, ale miłosierdzie świadczę tysiącznym pokoleniom tych, co mnie miłują i strzegą przykazań moich -
      • privus Re: Dlaczego Kościół Katolicki? 17.11.16, 15:15
        ipi0 napisał:

        Katolik to ten co zaufał fałszerzom pism, którzy uważają się za mądrzejszych od Boga...

        Nic ująć i nic dodać.
    • androj5 Re: Dlaczego Kościół Katolicki? 08.10.15, 21:54
      Drodzy katoliccy przyjaciele otwórzcie oczy do jakiego kościoła należycie, oszukańczego ze zboczonym klerem, chorym z pychy i chciwości. Są w Polsce lepsze kościoły, wystarczy się rozejrzeć. Zachęcam.
    • privus Re: Dlaczego Kościół Katolicki? 31.12.16, 01:33
      Po prostu zapisali i tyle. Jako niemowlak nie miałem nic w tej sprawie do powiedzenia. I w taki właśnie sposób Kościół katolicki nabija sobie statystykę ilości wiernych :)
Pełna wersja