Prawa katolików

16.04.12, 10:29
Rydzyk domaga się, by prawa katolikó w Polsce nie były ograniczane. Nie przypuszczałem, że kiedykolwiek się z Rydzykiem zgodze. Ale się zgadzam, Kościół za bardzo prawa katolików ogranicza. Katolicy powinni mieć takie same prawa, jak wszyscy obywatele rozwiniętych gospodarczo i społecznie państw, z prawem do aborcji, eutanacji włącznie! Popieram Rydzyka.
    • janonet4-4 Re: Prawa katolików 16.04.12, 10:36
      DAWNO powinno wierę katolicką wyrzyćic do kosza ,a yo nsajpier rzadzi Lsekretarze PZR ,a teraz rzadzom BISKUPI i to mać "demokracja i wolonośc "
      • ultimate.strike Re: Prawa katolików 16.04.12, 10:38
        Biskupi bezpośrednio w Polsce nie rzadzą, oni wyznaczają tylko kierunek polityki państwa. Rzadzenie wiąże się z odpowiedzialnoscią.
    • szwampuch58 Re: Prawa katolików 16.04.12, 10:39
      wazne ze prawo " do tacy" nie moze isc z duchem czasu,dlatego ten raban
      • ultimate.strike Re: Prawa katolików 16.04.12, 11:02
        Bez przesady, "taca" stanowi niewielki procwnt kościelnych wpływów.
        • kotekali Re: Prawa katolików 22.04.12, 17:38
          ale czarni lubia sie ta "taca" podpierac, ze "wierni" malo daja ...to taki ulubiony trik, a przeciez parafia ma tyle potrzeb ..
    • katrina_bush O wlasne prawa trzeba walczyc. 16.04.12, 15:34
      KK liczy na frajerow - a tych ci nie brak.

      O wlasne prawa trzeba walczyc.

      p. s.
      ludzie poradzili sobie z czerwona komuna - to poradza sobie i z czarna.
    • jeepwdyzlu Re: Prawa katolików 16.04.12, 15:44
      Może to i lepiej.
      Za kilka lal Polska wypowie konkordat. Wyprowadzi naukę religii ze szkół, zmieni ustawę antyaborcyjną, zalegalizuje i tak wszechobecne środki wczesnoporonne.
      A za naszego życia KK odpuści celibat, regulację narodzin i uzna kobiety za ludzi...
      ciao
      jeep
      • sclavus Re: Prawa katolików 18.05.12, 15:27
        Konkordat jest aktem/traktatem nieważnym... - jedno dmuchnięcie odważnego (hihihi... odważnego!) i nie ma konkordatu!!!!
        Nieważnym z mocy Konstytucji RP!!!
    • kolter-xl Re: Prawa katolików 22.04.12, 11:05
      No i te emerytury księży w75 roku życia , to też łamie prawa człowieka do godnej starości!!!
      • jeepwdyzlu weźmy katolików w Stanach 22.04.12, 14:51
        Katolickie uniwersytety, fundacje, organizacje społeczne będą MUSIAŁY płacić swoim pracownikom ubezpiecze nie OBEJMUJĄCE darmową antykoncepcję, w tym pastylki poronne.
        Czemu?
        Bo pracownicy kościołów i ich afiliowanych podmiotów NIE mogą być dyskryminowani i powinni mieć takie same ubezpieczenia jak pozostali Amerykanie.

        Już widzę chasyda a oszołoma którym - dla ich dobra - na siłę naciągają prezerwatywy :-)

        Zanim powiecie coś o dyskryminacji kościoła w Polsce - chwilę pomyślcie...
        jeep
        • karbat Re: weźmy katolików w Stanach 22.04.12, 17:06
          Dosc dyskryminacji katolikow , katolik powinien miec prawo do utrzymywania swojej organizacji koscielnej i jej sluzb , wylacznie z WLASNEJ kieszeni , wlasnych pieniedzy .
          Bez obludnego, ponizajacego zachowania, dla katolika i jego kosciola kat. ... finansowania
          z budzetu panstwa ,- tzn. okradania obywateli nie identyfikujacych sie z katolikami i ich kosciolem .
          U prawdziwego katolika taka sytuacja wzbudza zniesmaczenie i obrzydzenie .
          o ile ... prawdziwi, honorowi , uczciwi katolicy istnieja ...
          • pocoo Re: weźmy katolików w Stanach 30.04.12, 11:49
            karbat napisał:

            > Dosc okradania obywateli nie identyfikujacych sie z katol
            > ikami i ich kosciolem .
            > U prawdziwego katolika taka sytuacja wzbudza zniesmaczenie i obrzydzenie .
            > o ile ... prawdziwi, honorowi , uczciwi katolicy istnieja ...

            W Polsce nie ma takiego ani jednego.
    • caroli_ne_86 Re: Prawa katolików 30.04.12, 11:35
      Czy w Polsce wszystkie religie są równouprawnione?
      pozdrawiam
      • kolter-xl Re: Prawa katolików 01.05.12, 12:43
        caroli_ne_86 napisała:

        > Czy w Polsce wszystkie religie są równouprawnione?

        Nie,
        • caroli_ne_86 Re: Prawa katolików 04.05.12, 21:16
          kolter-xl napisał:

          > caroli_ne_86 napisała:
          >
          > > Czy w Polsce wszystkie religie są równouprawnione?
          >
          > Nie,

          Dzięki ,Kolterku.
          pozdrawiam i jak zawsze uściskaj ode mnie ....Śliczne Młode Damy...:)
      • sclavus Re: Prawa katolików 18.05.12, 15:36
        Teoretycznie tak!
        Ale państwowa - jest tylko jedna.... hihihihi....
    • hanka78 Re: Prawa katolików 18.05.12, 13:19
      ultimate.strike napisał:

      > olicy powinni mieć takie same prawa, jak wszyscy obywatele rozwiniętych gospodarczo i społecznie państw, z prawem do aborcji, eutanacji włącznie! Popieram Rydzyka.

      Chyba się trochę zagalopowałeś z tą aborcją, tak mi się wydaje.
      • sclavus Re: Prawa katolików 18.05.12, 15:23
        Katole, niemal we wszystkich dziedzinach są zagalopowani.... już, już a się ochwacą ;)
    • grzeg34 Kiedy rozpoczyna się życie ludzkie? 18.05.12, 13:46
      Prawo do aborcji to sztandarowe hasło ateistów...
      Ateiści twierdzą, że moment nabycia prawa do życia jest kwestią umowną.
      Jeśli takie spojrzenie przyjąć za słuszne, to analogicznie można dokonywać aborcji po-urodzeniowej np. do 1 roku, albo do 5 roku życia. Jeśli dzieciak jest kiepskiego zdrowia, to po co się męczyć?
      Szanowni ateiści, dlaczego tak się ograniczacie?
      To kolejny stopień ograniczający ludzką wolność, a Wy przecież tak ubóstwiacie niczym nieograniczoną wolność...
      • hanka78 Re: Kiedy rozpoczyna się życie ludzkie? 18.05.12, 13:58
        grzeg34 napisał:

        > Prawo do aborcji to sztandarowe hasło ateistów...

        z tego co wiem za aborcją opowiada się ok. 60% katolickiego przecież ( w 95 % ) społeczeństwa
        Więc?
        • grzeg34 Re: Kiedy rozpoczyna się życie ludzkie? 18.05.12, 14:08
          hanka78 napisała:

          > z tego co wiem za aborcją opowiada się ok. 60% katolickiego przecież ( w 95 % )
          > społeczeństwa
          > Więc?

          A gdzie ja napisałem, że tylko ateiści są za aborcją?
          Te 60 procent najczęściej była tylko ochrzczona, lub najwyżej była u komunii, a reszta z tej grupy to t.z. "imprezowi katolicy", którzy w kościołach pojawiają się najwyżej przy okazji głównych świąt, wesel, chrztów, komunii i pogrzebów, aby zrobić sobie jedynie fotkę z rodzinką...
          • hanka78 Re: Kiedy rozpoczyna się życie ludzkie? 18.05.12, 14:28
            grzeg34 napisał:

            Czyli z tego wniosek, że aborcia - to naczelna teza ateistów, oraz znacznej części katolików (czyli co zmiana zeznań?), których ty nazywasz imprezowymi ( i zapewne zupełnie niechcący ich pominąłeś ?, a tak, żeby nie psuć im opinii, co? bo przecież wiadomo, że katolicy to SAMODOBRO!!! :), gdzieżby aborcję mogli popierać! )

            A kim twoim zdaniem są ci "ImprKatol" czy postawisz między nimi i ateistami znak równości?
            Jeśli tak to, musisz też zaakceptować, że Polska krajem ateistów jest.
            • grzeg34 Re: Kiedy rozpoczyna się życie ludzkie? 18.05.12, 14:55
              hanka78 napisała:

              > Czyli z tego wniosek, że aborcia - to naczelna teza ateistów, oraz znacznej cz
              > ęści katolików (czyli co zmiana zeznań?), których ty nazywasz imprezowymi ( i
              > zapewne zupełnie niechcący ich pominąłeś ?, a tak, żeby nie psuć im opinii, co?
              > bo przecież wiadomo, że katolicy to SAMODOBRO!!! :), gdzieżby aborcję mogli po
              > pierać! )

              Katolikami są jedynie w "papierkach", oni w odróżnieniu od ateistów, nie noszą żadnych sztandarów z żadnymi hasłami, często nie mają ugruntowanych poglądów, co w rzeczywistości objawia się tym, że w danym momencie popierają to, co mogłoby jedynie im ułatwić i uprościć życie, bez głębszego zastanowienia się nad powagą problemu...
              • hanka78 Re: Kiedy rozpoczyna się życie ludzkie? 18.05.12, 16:06
                grzeg34 napisał:

                > Katolikami są jedynie w "papierkach"

                tak jest...
                powinni jak najszybciej przestać być katolikami nawet w papierkach, a wtedy dzieci zamiast się uczyć w szkołach religii zaczną się uczyć np historii

                >często nie mają ugruntowanych poglądów, co w rzeczywistości objawia się tym, że w danym momencie popierają to, co mogłoby jedynie im ułatwić i uprościć życie, bez głębszego zastanowienia się nad powagą problemu...

                i znowu się zgadzam, wypisz, wymaluj katolik = ciemna masa,
                powinni w końcu przestać słuchać księdza ( "a że to sperma święta", "a żeby to być mężowi uległą") - tylko myśleć zacząć i ugruntować swoje poglądy...
                ....wtedy i aborcja, może nie byłaby tak często stosowana....
                • grzeg34 Re: Kiedy rozpoczyna się życie ludzkie? 18.05.12, 16:51
                  hanka78 napisała:


                  > >często nie mają ugruntowanych poglądów, co w rzeczywistości objawia się t
                  > ym, że w danym momencie popierają to, co mogłoby jedynie im ułatwić i uprościć
                  > życie, bez głębszego zastanowienia się nad powagą problemu...
                  >
                  > i znowu się zgadzam, wypisz, wymaluj katolik = ciemna masa,

                  Uwagą i umiejętnością kontynuacji wątku myślowego to chyba raczej Pani zbytnio nie grzeszy...

                  > powinni w końcu przestać słuchać księdza ( "a że to sperma święta", "a żeby to
                  > być mężowi uległą") - tylko myśleć zacząć i ugruntować swoje poglądy...
                  > ....wtedy i aborcja, może nie byłaby tak często stosowana....

                  Przecież pisałem, że ta grupa chodzi bardzo rzadko do kościoła, średnio raz na rok, więc jak mogą w ogóle coś wysłuchać?
                  • hanka78 Re: Kiedy rozpoczyna się życie ludzkie? 18.05.12, 16:57
                    grzeg34 napisał:

                    > Przecież pisałem, że ta grupa chodzi bardzo rzadko do kościoła, średnio raz na
                    > rok, więc jak mogą w ogóle coś wysłuchać?

                    widać nawet raz na rok szkodliwe....

                    ale jak przestaną całkiem,wypiszą się z sekty to może jeszcze coś z nich będzie, miejmy nadzieję :)
                    • 6burakow Re: Kiedy rozpoczyna się życie ludzkie? 18.05.12, 18:00
                      hanka78 napisała:

                      > ale jak... wypiszą się z sekty to może jeszcze coś z nich będzie

                      Do tego trzeba myslec a oni z definicji nie mysla. Ciezka sprawa.
      • kolter-xl Re: Kiedy rozpoczyna się życie ludzkie? 18.05.12, 14:02
        grzeg34 napisał:

        > Prawo do aborcji to sztandarowe hasło ateistów...
        > Ateiści twierdzą, że moment nabycia prawa do życia jest kwestią umowną.

        Ta dla Krk dziecko jest już tym urodzonym od 0 do 12 lat !!
        • sclavus Re: Kiedy rozpoczyna się życie ludzkie? 18.05.12, 15:20
          Ciekawe, kiedy zaczną religii uczyć, tych jeszcze nie narodzonych?
          Może też zaczną je chrzcić????
          ;););)
      • sclavus Re: Kiedy rozpoczyna się życie ludzkie? 18.05.12, 15:17
        Szaleju się nażarłeś???
      • hanka78 Re: Kiedy rozpoczyna się życie ludzkie? 18.05.12, 15:31
        grzeg34 napisał:

        > Prawo do aborcji to sztandarowe hasło ateistów...
        > Ateiści twierdzą, że moment nabycia prawa do życia jest kwestią umowną.
        > Jeśli takie spojrzenie przyjąć za słuszne, to analogicznie można dokonywać abor
        > cji po-urodzeniowej np. do 1 roku, albo do 5 roku życia. Jeśli dzieciak jest ki
        > epskiego zdrowia, to po co się męczyć?
        > Szanowni ateiści, dlaczego tak się ograniczacie?

        > To kolejny stopień ograniczający ludzką wolność, a Wy przecież tak ubóstwiacie
        > niczym nieograniczoną wolność...

        jacy my?

        To jest tak, że najczęściej skrajności są złe (w mojej opinii).
        Ja Ci powiem jak ja to widzę.

        Wiem, że dla ciebie już sperma jest święta i ma prawo do życia! :). Nawet spermą trzeba koniecznie inkubować w pochwie - bo inaczej piekło! Takich idiotyzmów zwyczajnie nie dam sobie wmówić. To jedna idiotyczna skrajność.

        Drugą idiotyczną i okrutną skrajnością - jest niczym ograniczony dostęp do aborcji. I tylko takie rozwiązanie krytykuję.
        Nie wyobrażam sobie żeby można było w świetle prawa, poćwiartować, czy zalać kwasem 5, 6, 7, 8, czy 9-cio miesięczny płód, bo to jest zwyczajne dziecko. W obecnym postępie medycyny ratuje się już 0,5 kilogramowe wcześniaki.
        Wyobrażam sobie natomiast, uniemożliwienie -zapłodnionej komórce jajowej - -zagnieżdżenia się w macicy (hormonalnie), albo spędzenie wczesnego płodu.

        Pytanie jak wczesnego?
        Tak wczesnego, żeby wyeliminować jakikolwiek cierpienie. A ponieważ układ nerwowy, dopiero zaczyna się kształtować po 6-tym tygodniu, to automatycznie aborcja w pierwszych dwóch miesiącach ciąży - nie budzi we mnie odrazy i sprzeciwu. Nie korzystam tego ale tez nie potępiam. Zarodek w tym okresie jest zlepkiem komórek, bez wyraźnie wykształconych organów i często sam obumiera.
        Jeśli ktoś uważa, ze ten zlepek komórek jest święty, to nikt go do aborcji siłą nie zmusza!

        Okropne jest to, że nielegalność aborcji (która mogłaby być wykonana we wczesnym okresie) powoduje, że dochodzi do niej i tak - tyle, że niestety w późniejszym okr.... !!!



        • grzeg34 Re: Kiedy rozpoczyna się życie ludzkie? 19.05.12, 13:17
          hanka78 napisała:

          > Pytanie jak wczesnego?
          > Tak wczesnego, żeby wyeliminować jakikolwiek cierpienie. A ponieważ układ nerwo
          > wy, dopiero zaczyna się kształtować po 6-tym tygodniu, to automatycznie aborcja
          > w pierwszych dwóch miesiącach ciąży - nie budzi we mnie odrazy i sprzeciwu. Ni
          > e korzystam tego ale tez nie potępiam. Zarodek w tym okresie jest zlepkiem komó
          > rek, bez wyraźnie wykształconych organów i często sam obumiera.
          > Jeśli ktoś uważa, ze ten zlepek komórek jest święty, to nikt go do aborcji siłą
          > nie zmusza!
          >
          > Okropne jest to, że nielegalność aborcji (która mogłaby być wykonana we wczesny
          > m okresie) powoduje, że dochodzi do niej i tak - tyle, że niestety w późniejszy
          > m okr.... !!!

          Założenie, że pojawienie się układu nerwowego jest momentem do otrzymania prawa do życia jest także kwestią umowną...
          Uważam, że do żadnej ludzkiej głupoty nie można naginać moralności i w ten sposób leczyć ludzką bezmyślność, a wyrzuty sumienia po takim czynie mogą kobiecie zatruwać psychikę do końca życia...
          Przecież nikt nie zmusza do wychowywania dzieci, można od razu po urodzeniu oddać do adopcji - tak wiele par bezdzietnych marzy o adoptowaniu noworodka. W wielu miastach są anonimowe t.z. "okna życia", które ułatwiają i przyśpieszają proces adopcyjny.
          • 6burakow Re: Kiedy rozpoczyna się życie ludzkie? 19.05.12, 13:56
            grzeg34 napisał:

            > Uważam, że do żadnej ludzkiej głupoty nie można naginać moralności...

            Moralnosc zostala wyksztalcona w procesie ewolucji i przez myslacych ludzi. Moralnosc nie istnieje ponad czy poza ludzkim zrozumieniem tak ze to co napisales jest wewnetrznie sprzeczne. Zeby postawic kropke nad i: moralnosc nie pochodzi od twojego nieistniejacego boga.
            • grzeg34 Re: Kiedy rozpoczyna się życie ludzkie? 21.05.12, 15:37
              6burakow napisał:

              > Moralnosc zostala wyksztalcona w procesie ewolucji i przez myslacych ludzi. Mor
              > alnosc nie istnieje ponad czy poza ludzkim zrozumieniem tak ze to co napisales
              > jest wewnetrznie sprzeczne. Zeby postawic kropke nad i: moralnosc nie pochodzi
              > od twojego nieistniejacego boga.

              Kto zapoczątkował proces ewolucji?
              Kto stworzył precyzyjnie dostrojone warunki ku temu?
              • olek13 Re: Kiedy rozpoczyna się życie ludzkie? 21.05.12, 19:13
                grzeg34 napisał:

                > Kto zapoczątkował proces ewolucji?
                > Kto stworzył precyzyjnie dostrojone warunki ku temu?

                To już jest nudne...
                Niby dlaczego ktoś miałby to zapoczątkować albo stworzyć? Bo tak sobie wierzą wierni, że ktoś musiał?
                Najpierw trzeba wykazać, że to było konieczne i że nie mogło powstać w inny sposób a potem zadawać pytanie kto.
                • grzeg34 Re: Kiedy rozpoczyna się życie ludzkie? 22.05.12, 09:21
                  olek13 napisał:

                  > > Kto zapoczątkował proces ewolucji?
                  > > Kto stworzył precyzyjnie dostrojone warunki ku temu?
                  >
                  > To już jest nudne...
                  > Niby dlaczego ktoś miałby to zapoczątkować albo stworzyć? Bo tak sobie wierzą w
                  > ierni, że ktoś musiał?
                  > Najpierw trzeba wykazać, że to było konieczne i że nie mogło powstać w inny spo
                  > sób a potem zadawać pytanie kto.

                  Ta nudna dyskusja trwa od wielu lat, ponieważ teiści nie potrafią udowodnić naukowo, że Bóg istnieje, a także ateiści też nie potrafią udowodnić naukowo, że Bóg nie istnieje...
                  • 6burakow Re: Kiedy rozpoczyna się życie ludzkie? 22.05.12, 16:09
                    grzeg34 napisał:

                    > Ta nudna dyskusja... ateiści nie potrafią udowodnić naukowo, że B
                    > óg nie istnieje...

                    Istotnie nudna bo ile razy mozna wyjasniac ze nie ma dowodow na nieistnienie czegokolwiek. Moga byc tylko dowody na istnienie i jesli takowych brak to jest to rownowazne z nieistnieniem.
                    • grzeg34 Re: Kiedy rozpoczyna się życie ludzkie? 24.05.12, 09:23
                      6burakow napisał:

                      > Istotnie nudna bo ile razy mozna wyjasniac ze nie ma dowodow na nieistnienie cz
                      > egokolwiek. Moga byc tylko dowody na istnienie i jesli takowych brak to jest to
                      > rownowazne z nieistnieniem.

                      Nie rozumie Pan jak ważną i nierozłączną sprawą dla ludzkości jest szeroko-rozumiana "wiara"...
                      Bez tych naturalnych predyspozycji, otrzymanych w procesie kreacji, nasi praprzodkowie nigdy nie zeszliby z drzew, nie potrafiliby podążać myślowo w nieznane, nigdy nie osiągnęliby żadnego horyzontu...
                      • 6burakow Re: Kiedy rozpoczyna się życie ludzkie? 24.05.12, 15:23
                        grzeg34 napisał:

                        > Nie rozumie Pan jak ważną i nierozłączną sprawą dla ludzkości jest szeroko-rozu
                        > miana "wiara"...

                        Wiara w co?

                        > Bez tych naturalnych predyspozycji, otrzymanych w procesie kreacji

                        O jakich predyspozycjasz piszesz? ludzie maja wiele przedyspozycji. Predyspozycje sa wynikiem ewolucji nie kreacji.

                        nasi praprz
                        > odkowie nigdy nie zeszliby z drzew, nie potrafiliby podążać myślowo w nieznane,
                        > nigdy nie osiągnęliby żadnego horyzontu...

                        Nie jest to prawda. Przodkowie plazow nie mieli wiary a wyszli na lad. Czy szympanse maja wiare? One tez bardzo duzo osiagnely.
                        • grzeg34 Re: Kiedy rozpoczyna się życie ludzkie? 24.05.12, 15:59
                          6burakow napisał:

                          > Nie jest to prawda. Przodkowie plazow nie mieli wiary a wyszli na lad. Czy szym
                          > panse maja wiare? One tez bardzo duzo osiagnely.

                          To dlaczego tylko jeden gatunek potrafi myśleć analitycznie, ze samoświadomością, potrafi postawić pytania o stwórcę, jaki jest cel i sens własnego istnienia i t.d.?
                          Czemu to nie udało się np. gadom, przecież one miały znacznie więcej na to czasu...
                          • grgkh Re: Kiedy rozpoczyna się życie ludzkie? 24.05.12, 19:15
                            grzeg34 napisał:

                            > 6burakow napisał:
                            >
                            > > Nie jest to prawda. Przodkowie plazow nie mieli wiary a wyszli na lad.
                            > > Czy szympanse maja wiare? One tez bardzo duzo osiagnely.
                            >
                            > To dlaczego tylko jeden gatunek potrafi myśleć analitycznie,

                            Pozornie analitycznie "myślą" zwierzęta. Np. drapieżnik goniący ofiarę w niektórych przypadkach "przewiduje", gdzie ona się znajdzie za jakiś czas i tak dobiera trasę pościgu, by zoptymalizować swoją trasę. Przykładów takiego analitycznego działania zwierząt jest wiele.

                            > ze samoświadomością,

                            Czy zwierzęta rozpoznające siebie w odbiciu w lustrze są samoświadome?

                            > potrafi postawić pytania o stwórcę,

                            A po co o to pytać?

                            I na to są przykłady... Wśród szympansów zaobserwowano zachowanie, które jest celowym odganianiem (odstraszaniem) wyobrażanego sobie "sprawcy" poruszania gałęzi (przyczyną był wiatr). W tej sytuacji siły natury były IDENTYFIKOWANE jako ISTOTA, która mogła zareagować na działanie szympansa.

                            To jest początek "wierzenia", że skutki są powodowane przez ISTOTY, a nie powstają same z siebie, czyli są bezosobowym mechanizmem natury. Od tego zaczyna się rozumienie świata. Od widzenia innych istot, zauważania, że ich aktywność powoduje w naturze skutki. Niemożność zidentyfikowania sprawcy czyni go "niewidzialnym". Nieobliczalność zjawisk naturalnych, niemożność przewidywania ich czasu trwania i natężenia, nadaje tym niewidzialnym istotom atrybut nadzwyczajnej władzy i mocy.

                            Od wiary zaczynają dzieci, które całość kultury i wiedzy o świecie, nie mogąc jej samodzielnie weryfikować "naukowo", doświadczalnie, czerpią ze ŹRÓDŁA, od dorosłych (jak kapłanów). I bardzo źle się dzieje, gdy tę naturalną chęć do doświadczalnego poznawania świata tłumi się w dzieciach zastępując ją potulnością, uległością, podporządkowaniem, skłonnością do dogmatyzmu, do wierzenia przewodnikom itp.

                            > jaki jest cel i sens własnego istnienia i t.d.?

                            Nie ma celu istnienia. Jest skutek istnienia świata, którym my jesteśmy.

                            Szukanie takiego celu to ustawianie siebie na pozycji centrum wszechświata - bo oto my jesteśmy ogniwem realizacji jakiego celu, dla którego istniejemy i który bez nas byłby niemożliwy.

                            > Czemu to nie udało się np. gadom, przecież one miały znacznie więcej na to czas
                            > u...

                            O wszystkim decyduje przypadek... A szkoda, bo może gdyby nie ta asteroida, to by im się udało i cywilizowany świat, przez nich stworzony, byłby lepszy niż nasz? Tylko że wtedy nie byłoby nas i tego pytania.

                            A może należy żałować tego, że tu i teraz jesteśmy - ze względu na zło, którego przyczyna jesteśmy? Ale to można zmienić. Po prostu - przestańmy walczyć w imieniu idei, przestańmy być ich niewolnikami, myślmy i czyńmy.

                            Pewne idee są skompromitowane, a mimo to wciąż pozwalamy im nami rządzić, dajemy im przywileje, na które nie zasługują.
                          • 6burakow Re: Kiedy rozpoczyna się życie ludzkie? 24.05.12, 21:07
                            grzeg34 napisał:

                            > To dlaczego tylko jeden gatunek potrafi myśleć analitycznie...

                            Dlaczego zakladasz ze myslenie analityczne jest szczytowym osiagnieciem czegos? Aligatory zyja na tej planecie nieporownanie dluzej niz ludzie i pod tym wzgledem osiagnely wiecej niz my. Co krok robisz niczym nieusprawiedliwieone zalozenie.

                            Pytania o stworce sa dowodem na glupote a nie madrosc.

                      • grgkh Re: Kiedy rozpoczyna się życie ludzkie? 24.05.12, 19:27
                        grzeg34 napisał:

                        > 6burakow napisał:
                        >
                        > > Istotnie nudna bo ile razy mozna wyjasniac ze nie ma dowodow na nieistnie
                        > nie cz
                        > > egokolwiek. Moga byc tylko dowody na istnienie i jesli takowych brak to j
                        > est to
                        > > rownowazne z nieistnieniem.
                        >
                        > Nie rozumie Pan jak ważną i nierozłączną sprawą dla ludzkości jest szeroko-rozu
                        > miana "wiara"...

                        Nie rozumiem, jak bardzo potrzebna jest Tobie wiara w to, że wiara jest potrzebna... ;)

                        To nieprawda. WIARA ciąży ku absolutnemu podporządkowaniu, bo o takiej jej wersji mówisz. Wiara innego typu czyli zakładanie sobie prawdopodobieństwa prawdziwości, to norma, bo nasz świat opisujemy WYŁĄCZNIE regułami tymczasowymi, nieabsolutnymi i kontekstowymi. Tak to widzi nauka.

                        > Bez tych naturalnych predyspozycji, otrzymanych w procesie kreacji, nasi praprz
                        > odkowie nigdy nie zeszliby z drzew, nie potrafiliby podążać myślowo w nieznane,
                        > nigdy nie osiągnęliby żadnego horyzontu...

                        Nieprawda. Kogoś łatwowiernego łatwo jest zmanipulować i wykorzystywać. Na tym właśnie polega sukces naszego gatunku - tworzyliśmy bezwzględne armie zmanipulowanych żołnierzy, którzy podbijali świat natury. Pasożytujemy sami na sobie, okrutni jesteśmy wobec siebie, wykazujemy nigdzie indziej niespotykany ilościowo ładunek autoagresji. Opieramy to wszystko na bardzo szybko ewoluującej technologii i kulturze, a także na dużej rozrodczości (to tłumaczy wielką "seksualność" naszego gatunku, wielką jej rolę w naszym życiu).

                        Błąd tkwi właśnie w założeniu, że wokół nas świat składa się z wrogów, których należy pokonać lub sobie podporządkować. Tego samego argumentu używają "wielkie" ideologie, których celem jest sprowadzenie tłumów ludzkich do roli armii, wskazania im innej, wrogiej ideologii, wskazania im WROGA!

                        O ileż lepsze są zasady humanitarnego współistnienia, ale one MUSIAŁYBY zrezygnować z ideologii, które biorą umysł NA WŁASNOŚĆ, które czynią nas swoimi niewolnikami.
                  • grgkh Re: Kiedy rozpoczyna się życie ludzkie? 24.05.12, 19:35
                    grzeg34 napisał:

                    > Ta nudna dyskusja trwa od wielu lat, ponieważ teiści nie potrafią udowodnić nau
                    > kowo, że Bóg istnieje, a także ateiści też nie potrafią udowodnić naukowo, że B
                    > óg nie istnieje...

                    Spośród nieskończonej ilości hipotez, których prawdziwości lub fałszywości nie da się dowieść i które NIE OPISUJĄ NAM ŚWIATA, bo z nim się żadnymi zależnościami nie wiążą, są także i te teistyczne.

                    Twój błąd polega na przeświadczeniu, że właśnie tę jedną hipotezę MUSISZ rozpatrywać, choć ona nie spełnia powyższych warunków.

                    Istnienie jest skutkiem hipotezy, która została włączona do opisu świata. Stan opisu świata to inwentaryzacja istnień, a wszystko, czego w tym opisie świata nie ma, jest nieistnieniem.

                    Istnienie jest CECHĄ OPISU ŚWIATA, a nie hipotezy. Ono jest skutkiem DLA opisu świata. Hipoteza może być tylko prawdziwa lub fałszywa. Tylko to jest cecha hipotezy.

                    Brak istnienia w opisie świata jest uzupełnieniem do zbioru pustego - jest nieistnieniem.
              • grgkh Re: Kiedy rozpoczyna się życie ludzkie? 24.05.12, 19:42
                grzeg34 napisał:

                > Kto zapoczątkował proces ewolucji?

                A dlaczego KTO, a nie CO? Skąd Ci się wzięło to przeświadczenie? Czy prawa natury są KIMŚ czy CZYMŚ (regułą, matematyką)?

                Ewolucja to ZMIENNOŚĆ WSZECHŚWIATA. Nic nie dzieje się wbrew prawom fizyki i nic nie dzieje się z ich pominięciem. Absolutnym początkiem świata jest definicja jego reguł zmienności.

                Czy Ty "czujesz", że składasz się z cząstek elementarnych, a one są częścią Wszechświata? A przecież tak jest. Ewolucja to zmienność materiału, a którego składa się wszechświat.

                > Kto stworzył precyzyjnie dostrojone warunki ku temu?

                Precyzyjnie? Śmiechu warte. To dlaczego spotyka nas ze strony natury tyle przykrości, a na końcu śmierć? :)

                Widzimy te "precyzyjne" warunki właśnie dlatego że one takie są. Gdyby były inne, to by nas nie było, a w potencjalnych wszechświatach o innych warunkach nie ma kto stwierdzić ich jakości.
          • kolter-xl Re: Kiedy rozpoczyna się życie ludzkie? 21.05.12, 17:27
            grzeg34 napisał:

            Przecież nikt nie zmusza do wychowywania dzieci, można od razu po urodzeniu odd
            > ać do adopcji - tak wiele par bezdzietnych marzy o adoptowaniu noworodka. W wie
            > lu miastach są anonimowe t.z. "okna życia", które ułatwiają i przyśpieszają pro
            > ces adopcyjny.

            Ile ty masz lat ?? pieprzysz jak pobity !!
          • grgkh Re: Kiedy rozpoczyna się życie ludzkie? 24.05.12, 19:52
            grzeg34 napisał:

            > hanka78 napisała:
            >
            > > Pytanie jak wczesnego?
            > > Tak wczesnego, żeby wyeliminować jakikolwiek cierpienie. A ponieważ układ
            > nerwo
            > > wy, dopiero zaczyna się kształtować po 6-tym tygodniu, to automatycznie a
            > borcja
            > > w pierwszych dwóch miesiącach ciąży - nie budzi we mnie odrazy i sprzeci
            > wu. Ni
            > > e korzystam tego ale tez nie potępiam. Zarodek w tym okresie jest zlepkie
            > m komó
            > > rek, bez wyraźnie wykształconych organów i często sam obumiera.
            > > Jeśli ktoś uważa, ze ten zlepek komórek jest święty, to nikt go do aborcj
            > i siłą
            > > nie zmusza!
            > >
            > > Okropne jest to, że nielegalność aborcji (która mogłaby być wykonana we w
            > czesny
            > > m okresie) powoduje, że dochodzi do niej i tak - tyle, że niestety w późn
            > iejszy
            > > m okr.... !!!
            >
            > Założenie, że pojawienie się układu nerwowego jest momentem do otrzymania prawa
            > do życia jest także kwestią umowną...

            A co to za "otrzymanie" życia, jeśli i tak skończy się nieuchronną śmiercią? Śmierć, w sensie zatrzymania funkcji życiowych, jest absolutnie pewna. Czym jest wcześniejsze zatrzymanie funkcji życiowych zlepku komórek, które nie są tym, co w ludziach widzimy najcenniejszego?

            Czy odmóżdżony człowiek-roślina powinien być w nieskończoność podtrzymywany przy życiu, jeśli mamy takie możliwości technologiczne?

            > Uważam, że do żadnej ludzkiej głupoty nie można naginać moralności i w ten spos
            > ób leczyć ludzką bezmyślność, a wyrzuty sumienia po takim czynie mogą kobiecie
            > zatruwać psychikę do końca życia...

            Jak się jej to wmówi... :) Wierzącym łatwiej się wciska takie dogmaty.

            > Przecież nikt nie zmusza do wychowywania dzieci, można od razu po urodzeniu odd
            > ać do adopcji - tak wiele par bezdzietnych marzy o adoptowaniu noworodka.

            Proponuję żebyś zbierał wszystkie swoje plemniki, żadnemu nie pozwól "umrzeć", bo każdy z nich potencjalnie jest źródłem życia. Czy nie masz wyrzutów sumienia, że tyle dzieci nie ujrzało światła dziennego, a przecież mogły? Jesteś więc mordercą... Mówię to poważnie.

            > W wie
            > lu miastach są anonimowe t.z. "okna życia", które ułatwiają i przyśpieszają pro
            > ces adopcyjny.

            To nie na temat. Najpierw doprowadźmy system społeczny do sytuacji, w której zaopiekujemy się w godny sposób WSZYSTKIMI ludźmi, którzy już na tym świecie się znaleźli. Ale na to wierzący mają odpowiedź - trzeba cierpieć, bo nagroda będzie większa. ;) Tak więc powoływanie do istnienia po to by cierpieć jest - dla mnie - gigantyczną hipokryzją.

            Religia to fałsz na fałszu, obłuda, zakłamanie i brak logiki.
    • matylda.m1 Re: Prawa katolików 18.05.12, 14:12
      Ależ drogi userze ,co tam ci się zalęgło w Twojej madrej głowie?:)
      Katolik nie musi miec zadnych praw ustalonych ,dot .aborcji itd bo sam wie jak ma postepować, tzn zgodnie z Pismem Swiętym i to wszystko.Temat mozna ,jak dla mnie zamknąć:)
      • sclavus Re: Prawa katolików 18.05.12, 15:21
        To dlaczego kościół tak wrzeszczy?????? - o tym....
    • sclavus Jakie prawa?? 18.05.12, 15:14
      Pierwsze prawo katolików, to jest mieć gdzie się modlić...
      Tych miejsc do modlitwy, mają w Polsce 10x więcej niż jest ich samych...
      Czy są jakieś, ogrodzone drutem kolczastym z zakazem wstępu???
      Jakie są jeszcze prawa katolików, których nie mają?
      Bo moim zdaniem, już dawno przekroczyli wszystkie prawa, uzurpując sobie pierwszeństwo w wielu dziedzinach...
      PeeS - niech mi tylko nikt nie pisze, że nie mają prawa do telewizji trwam... bo użyję słów, jakich być może, świat jeszcze nie słyszał ;)
      • ultimate.strike Re: Jakie prawa?? 18.05.12, 16:34
        Chodzi mi o prawa obywatelskie katolików, dlaczego Kosciół, czyli prywatna firma je ogranicza? Jakie ma do tego prawo?
      • hanka78 Re: Jakie prawa?? 18.05.12, 16:37
        Katolicy mają prawo do telewizji trwam!



        • ultimate.strike Re: Jakie prawa?? 18.05.12, 16:48
          > Katolicy mają prawo do telewizji trwam!

          Do udziałów w tej stacji?
          • hanka78 Re: Jakie prawa?? 18.05.12, 17:01
            ja tylko chciałam usłyszeć jak sclavus używa tych słów co to ich " być może, świat jeszcze nie słyszał ;)"
            • sclavus Re: Jakie prawa?? 18.05.12, 17:27
              Eeeeee.... - wstydam się mimowszszystko... ;)
        • hanka78 Re: Jakie prawa?? 18.05.12, 17:07
          Chciałam napisać że:

          Katolicy nie mają prawa do telewizji trwam!
          • sclavus Re: Jakie prawa?? 18.05.12, 17:28
            tysprowda...
            Prawa ma LuxVeritas, czyli Rydzyk!!
        • sclavus Re: Jakie prawa?? 18.05.12, 17:25
          A czy ja mówię, że nie ;)
          Dlatego też i mają: przez satelitę i na kablu....
          Wydaje się jednak, że praw do teletrwam (na multipleksie), żąda przede wszystkim Rydzyk!!!
          Już, już uśmiechał mu się biznes ze sprzedażą dekoderów a tu - goowno... Dlatego żąda i namawia mohery do żądania a tu - goowno....
          Nimanic za bógzapłać - trza płacić!!
          No i dlatego są dyskryminowani i nie mają praw... Zbyt często słyszą od księży: bógzapłać, to i myślą, że bóg hojny będzie a Rydzyk ich utwierdza ;););)
    • oszolom-z-radia-maryja Re: Prawa katolików 22.05.12, 10:33
      nikt nie ma prawa zabijać w imię źle rozumianego postępu! a aborcje i eutanazję stosowali hitlerowcy na Żydach Cyganach i na narodzie polskim!
      • kontik_71 Re: Prawa katolików 22.05.12, 16:29
        oczywiscie z dzika rozkosza pominales fakt, ze kk sam ma wiele duszyczek na sumieniu a do tego jeszcze romansik z nazistami...
      • kolter-xl Re: Prawa katolików 22.05.12, 17:56
        oszolom-z-radia-maryja napisał:

        > nikt nie ma prawa zabijać w imię źle rozumianego postępu! a aborcje i eutanazję
        > stosowali hitlerowcy na Żydach Cyganach i na narodzie polskim!

        Opowiedz nam o inkwizycji
      • 6burakow Re: Prawa katolików 23.05.12, 05:51
        oszolom-z-radia-maryja napisał:

        > nikt nie ma prawa zabijać w imię źle rozumianego postępu! a aborcje i eutanazję
        > stosowali hitlerowcy na Żydach Cyganach i na narodzie polskim!

        no i osiol na innowiercach jesli by mial szanse
Inne wątki na temat:
Pełna wersja