Dodaj do ulubionych

Ateistyczne gusła

02.05.12, 23:57
Mózg, świadomość i poznanie. Nauka poznaje mózg. I co dalej? Jaka jest np. relacja mózgu do świadomości? Nauka nie wie. Nie może wiedzieć, skoro nie jest w stanie z odkryć kryteriów, które pozwalają zbadać czy dany obiekt ma świadomość czy nie.

Nauka zna więc tylko pewien wycinek rzeczywistości, czy raczej pewien obraz rzeczywistości, który jest najbardziej powszechny w świadomości. Nic więcej.

Wyobraźmy sobie cywilizację mniej zaawansowaną od naszej, ale która co nieco wie z tego co wiemy w oparciu o model rzeczywistości w naszej nauce. Pojawił się w tej cywilizacji nieznany jej telewizor. Wypadł ze statku kosmicznego. Odbiera dwa kanały. Na jednym jest obraz z miasta odległego o 5 kilometrów od telewizora, a na drugim czarno białe kropki. Tubylcy rozumieją, że na kanale 1 w tajemniczy sposób pokazywana jest transmisja z ich planety, ze znanej im rzeczywistości. Ale kropki? To musi być efekt pracy urządzenia, to obraz jego pracy. Tak zakładają tubylcy. Nie mają pojęcia, że w istotnej części owe kropki to obraz promieniowania reliktowego, czyli także obraz rzeczywistości, tylko widzianej w innym aspekcie, tak to umownie ujmijmy.

Ateiści przypominają owych tubylców. Według nich obraz codziennej rzeczywistości w mózgu to obraz istniejącej obiektywnie „na zewnątrz” rzeczywistości, ale wszystko inne to efekt pracy mózgu. Skąd to wiedzą? Znikąd. Tak uznają, bo tak im jest wygodnie. Wygodnie, żeby rzeczywistość wyglądała w jeden jedynie słuszny sposób. W świadomości doświadczamy różnych obrazów rzeczywistości. Ten, który już zbadała nauka, jest przez ateistów akceptowany i uznawany za wyłącznie obiektywny. Ten, którego nauka nie zbadała, bo na razie jest na to za słaba i za bardzo sterowana polityczną poprawnością, jest według niech „urojeniem, bzdurą, chorobą”. W świetle tego co wie i czego nie wie nauka, jest to tragiczno-śmieszna konstatacja, jak u owych tubylców, którzy nie rozumieliby w ogóle idei promieniowanie reliktowego.

Doświadczenie Boga, to odbiór owego promieniowania tła, to widzenie świat w inny, uprawniony sposób, może bardziej uprawniony niż w zwykłej, codziennej świadomości. Ateiści mogą tylko zaklinać rzeczywistość: „to choroba, to choroba”. Takie ateistyczne gusła.

PS. I zupełnie na marginesie. Ateiści z lubością odsyłają do szpitala psychiatrycznego każdego kto ma wizję świata inną od nich, każdego kto widzi więcej nie kiełbachę w ręku (której to kiełbachy celem jest oczywiście zapewnienie ciągłości genetycznej, co jest celem genów, które świadomości nie mają, ale mają cel :) :). Ale czy ateista wie czym jest choćby schizofrenia czy autyzm? Nie wie, nie ma pojęcia, i nie rozumie co dzieje się w nauce. Bo są to dopiero pierwiosnki, ale powoli pojawiają się głosy, że autyzm czy schizofrenia nie są chorobą, tylko, choć z punktu widzenia codziennego życia męczącym, to są innym równoprawny sposobem odbioru świata. Tak jak nie byłoby dla kogoś zbyt wygodne odbierania świata poprzez promieniowanie rentgenowskie, ale gdyby tak odbierał świat, to czy można byłoby powiedzieć, że widzi fałszywie, czy raczej, że choć niewygodnie to widzi równoprawnie, choć inaczej? Nauka pójdzie w tę stronę: że "widzimy" w świadomości różne interpretacje tej samej rzeczywistości. A ateiści będą tkwić przy poglądzie, że istnieje tylko jedna interpretacja, to co można pomacać, zjeść i zobaczyć. I za wszelką cenę chcą rozszerzyć pojęcie choroby psychicznej - na każdego, kto ma inna wizję świat niż oni. Kiełbacha vs. Nieskończoność. Wiadomo kto przegra :) :)
Obserwuj wątek
    • sclavus Re: Ateistyczne gusła 03.05.12, 00:05
      Piszesz nie posty a elaboraty i - niestety - nie pamiętasz treści pierwszego, pisząc drugi...
      Zdecyduj się: albo ateistyczny terror, albo gusła ateistyczne... :D
      Jak się dorwiesz do lexykonu jakowegoś, to łatwo zobaczysz, jak daleko terror plasuje się za gusłami :D:D:D
      • kroniken Re: Ateistyczne gusła 03.05.12, 00:18
        sclavus napisał:

        > Jak się dorwiesz do lexykonu jakowegoś, to łatwo zobaczysz, jak daleko terror p
        > lasuje się za gusłami :D:D:D

        Jak wiesz, istnieje terror oparty na gusłach. Bo zdaje się, że z tym walczysz? Szkoda tylko, że terror terrorem chcesz zwalczać.
        • grgkh Re: Ateistyczne gusła 03.05.12, 10:53
          kroniken napisała:

          > Jak wiesz, istnieje terror oparty na gusłach.

          I to religia wymyśliła gusła i za ich pomocą, uzywając terroru walczy ze wszystkim, co stawia jej opór (nie pozwala się unicestwić przemocą). A najśmieszniejsze jest, że od tysięcy lat WSZYSTKIE religie posługują się gusłami i większość z nich walczyła z innymi religiami (głównie) za pomoca terroru. Ateiści pojawili się jako godni zauważenia dla religii stosunkowo niedawno

          > Bo zdaje się, że z tym walczysz?

          Kto walczy? Rozmawiamy o religii. Chcesz zakazać swobodnej wymiany poglądów?

          > Szkoda tylko, że terror terrorem chcesz zwalczać.

          Opór wobec terroru religijnego wygląda na terror. ;) Polityka nadstawiania policzków skazywałaby z góry ateistów na przegranie czyli przymusowe wcielenie w szeregi bezmyślnych teistów.

          Wydaje się, że jest to jedyny cel terroru religijnego - uczynić ze wszystkich niewolników pewnego dogmatu. Tyle że to nie rozwiązuje kwestii zakończenia terroru, bo władza tego dogmatu ma być absolutna czyli nie wolno by było samodzielnie w ogóle myśleć (bez dogamtu lub o innym, sprzecznym dogmacie).
    • 6burakow Re: Ateistyczne gusła 03.05.12, 01:07
      kroniken jestes tak glupia ze rece opadaja
    • kotekali Re: Ateistyczne gusła 03.05.12, 01:26
      i co? trzeba wierzyc ci na slowo, tak? a wiesz co jest slowo dzisiaj warte? nic....idz do banku i niech ci dadza pozyczke na te twoje bajanie...dziwne , ze bog objawia sie tylko wybrancom ....hahaha
      reszta to co? nie uzyskala łaski wiary?
      chlopie o czym ty gadasz? dlaczego bog nie objawil sie wszystkim bez wyjatku...jak grawitacja a nie wybrancom tylko , kumasz? urojenia tez nie wszystkich dotycza, a jak juz to sa rozne...nie am powodu wierzyc ani tobie a ani takim jak ty...oszustow i naciagaczy coraz wiecej...jesli sie tobie tylko objawil to zostaw to dla siebie, widocznie innym nie chcial..czemu wiec sie tym chwalisz? czego oczekujesz? ze obwolamy ciebie tutaj nastepnym prorokiem i w zlotej lektyce bedziemy wozic?
    • kotekali Re: Ateistyczne gusła 03.05.12, 01:41
      masz pojecie o innych religiach ...rozwoj i ich wzajemny wplyw na siebie ...masa zapozyczen i plagiatow ...historia religii...jeden nog istnial nie tylko w zydowskiej mitologii przeplatanej dla zmylki z wydarzeniami historycznymi, ale tez w starozytnym Egipcie , jesli dobrze pamietam...najwyzej kolter mnie poprawi :) byl faraon Echnaton , ktory wprowadzil jednego boga...owczesny egispski kler go obalil i przywrocil wielobostwo ....no i w ogole mnogosc roznych wierzen i zabobonow...czy to nie daje nic do myslenia ? na podstwie psychologii , psychitrii ...stany lekowe , rozne zwidy, halucynacje , zalamania nerwowe i sklonnosci osobnicze....ulomnosc ciala jak i psychiki oraz zaburzenia plciowosci ...to jest taka masa czynnikow w konfrontacji z procesami kulturotworczymi i socjologicznymi , ze i bog ewoluuje ...jego pojecie jak widzimy tez podlega ewolucji...oto staruszek z broda nadaje naraz jakimis falami do mozgu i swiadomosci w podswiadomosci przez nadswiadomosc hehehee ...widac jak boze bajania probuja nadazac za nauka uzywajac naukowych terminow w tym rzemiosle pustego slowa...dobranoc.

      p.s. wszytsko sprowadza sie do jednego zrobic z ludzi debili i okradac ich tak by sie jeszcze z tego powodu czuli szczesliwi...do tego wam bog jest potrzebny...
    • tanebo Re: Ateistyczne gusła 03.05.12, 02:18
      Co ty pierd... Sytuacja przedstawia się następująco: jest tylko jeden kanał w telewizorze. Natomiast wśród tubylców jest jeden szczególny osobnik. Mniejsza o imię. Jest charyzmatycznym psychopatą. W fakcie upadku telewizora upatruje szansę dla siebie. Mówi mianowicie współplemieńcom: "zaprawdę powiadam wam, czary mary. Hokus pokus. Prawda jest prawdą. A dowodem na to jest to że wój jest bratem ojca. A słowa wychodzące z jego ust są słowami. Zaprawdę powiadam wam ten telewizor ma jeszcze jeden kanał. Tylko że tego kanału nie widać. Ale jeśli go zobaczysz to nie zemrzesz na grypę. A jeśli zemrzesz to będziesz w lepszym świecie. Takim samym jak teraz tylko w tamtym 40 kobiet będzie chciało z tobą ciupaciać na okrągło. Dwadzieścia złotych się należy." Oczywiście większość współplemieńców ma go gdzieś. Dodaje on więc: "Patrzcie! Tam też gleba jest płaska. Zatem świat jest płaski. Skoro tak to ten który mówi że świat jest okrągły jest bluźniercą! Spalić go. Bilet na egzekucję kosztuje dwadzieścia złotych."
      zbieżność z religiami nam znanymi jest przypadkowa.
      • kotekali Re: Ateistyczne gusła 03.05.12, 11:08
        dokladnie ...tak to wyglada s krytycznego dystansu, niech kroniken wie,ze nie moze widziec swoich bledow nikt ,dlatego warto brac pod uwage to co inni mowia krytycznie...slowa przyjemne nie musza byc uczciwe, slowa uczciwe nie musza byc przyjemne
      • angelfree Re: Ateistyczne gusła 03.05.12, 22:21
        tanebo napisał:
        Sytuacja przedstawia się następująco: jest tylko jeden kanał w t
        > elewizorze. Natomiast wśród tubylców jest jeden szczególny osobnik. Mniejsza o
        > imię. Jest charyzmatycznym psychopatą. W fakcie upadku telewizora upatruje szan
        > sę dla siebie. Mówi mianowicie współplemieńcom: "zaprawdę powiadam wam, czary m
        > ary. Hokus pokus. Prawda jest prawdą. A dowodem na to jest to że wój jest brate
        > m ojca. A słowa wychodzące z jego ust są słowami.


        Amen.
    • 6burakow Re: Ateistyczne gusła 03.05.12, 02:56
      jak to jest kroniken ze jestes wypelniony / wypelniona miloscia a do ateistow zioniesz nienawiscia? i czy jestes mezczyzna ktory ma urojenia bycia kobieta czy na odwrot?
      • 4her Re: Ateistyczne gusła 03.05.12, 13:58
        A jakie ma znaczenie, czy ktos jest Krzysztof, czy Anna?
        • 6burakow Re: Ateistyczne gusła 03.05.12, 13:59
          plec nie ma znaczenia ale tendencja do urojen ma
        • pocoo Re: Ateistyczne gusła 04.05.12, 08:07

          4her napisał:

          > A jakie ma znaczenie, czy ktos jest Krzysztof, czy Anna?

          Głupszego pytana zadać nie mogłeś.
    • benek231 To bardzo rozsadne, ze w polowie swego wywodu :O) 03.05.12, 03:17
      zmieniles reke.
      Gdyby nie to zakonczenie musialoby byc widocznie gorsze.
      • pocoo Re: Mnie rozbawiło... 03.05.12, 09:53
        Jaką moc mają demony,które słuchają rozkazów jakiegoś pajaca w sukience zwanego egzorcystą? Akcesoria ,którymi sie posługuje to dar od Boga czy woda z kranu i krzyżyk ze stolarni?Jak nazywa się to pajacowanie za pieniądze?
        A egzorcyzmow można się nauczyć? Jest jakaś szkoła?
        Gusła mogą być tylko katolickie ale na pewno nie ateistyczne.

        • grgkh Tak, gusła mogą być tylko teistyczne 03.05.12, 10:43
          To jest ciekawa cecha religijnego stylu narracji - erystyczne przypisywanie własnych wad tym, którzy mogli by je wytknąć narratorowi.
        • kotekali Re: Mnie rozbawiło... 03.05.12, 11:10
          oj tak .
    • 4her Re: Ateistyczne gusła 03.05.12, 10:20
      Ateiści nie mają nawet telewizora. Mają odbiornik nastawiony na Radio Erewań, w którym gadają komuszki. I ateiści tym komuszkom wierzą jak Leninowi.
      Ludzie wierzący mają nowoczesne plazmy z setkami kanałów i maja piloty. Oczywiście telewizja to nie rzeczywistość, ale kto ma więcej? Ateiści, czy wierzący w Boga? Bogiem może być Śiwa, Wisznu, Zeus, Jahwe, Allah albo Świętowid. Nieważne. Sa rózne kanały w tej telewizji.
      Bóg, to Bóg. Wpierniczajcie ateusze swą tłustą niezdrowa kiełbaskę i słuchajcie swego trzeszczącego radyjka. :PP
      • pocoo Re: Ateistyczne gusła 03.05.12, 10:27
        4her napisał:

        > Ateiści nie mają nawet telewizora. Mają odbiornik nastawiony na Radio Erewań, w
        > którym gadają komuszki. I ateiści tym komuszkom wierzą jak Leninowi.

        Objawienie miałeś?

        > Ludzie wierzący mają nowoczesne plazmy z setkami kanałów i maja piloty.

        A to ci nowina.
        A ja jestem niewierząca i mam cztery T E L E W I Z O R Y.
        Dupiasta ta twoja wizja.
        • 4her Re: Ateistyczne gusła 03.05.12, 10:31
          pocoo napisała:

          > A ja jestem niewierząca i mam cztery T E L E W I Z O R Y.

          I oglądasz 4 rózne kanały na raz. Dlatego masz mętlik w głowie. Wróć do radia Erewań i Leninka, to będzie dla ciebie lepsiejsze.
          • pocoo Re: Ateistyczne gusła 03.05.12, 10:40
            4her napisał:

            > I oglądasz 4 rózne kanały na raz.

            Chciałabym ale boję się.

            Dlatego masz mętlik w głowie.

            Jasnowidz z woli Boga.

            Wróć do radia E
            > rewań i Leninka, to będzie dla ciebie lepsiejsze.

            Nie jesteś moją matką aby mnie pouczać i mówić co mam robić.Wiesz ,co dla mnie teraz będzie "najlepsiejsze"? Diabelski seks więc zadzieram kiece i...Ty jasnowidzu od siedmiu boleści.
          • kotekali Re: Ateistyczne gusła 03.05.12, 11:13
            nastepny pacan religiant ..
      • olek13 Wyznawca kolorowej plazmy i pilotów? 03.05.12, 10:44
        Bogowie z telewizora są prawdziwszymi, niż w istocie są. Może nawet są jedynymi?
    • olek13 Kazania kroniken 03.05.12, 10:32
      Teraz kroniken pisze, jakby ten ksiądz z ambony prawił. Dyskusji nie ma żadnej, tylko słuchać i gęby rozdziawiać. Natchniony kaznodzieja. Gada, bo tak wierzy. To nieważne, że nie ma nic poza wiarą. Wierzy i to wystarczy, by zdanie innych było z gruntu fałszywe. Nie trzeba tego dowodzić, bo przecież wierzy.
      Mamy tutaj kolejnego guru, ot co...
      • grgkh Re: Kazania kroniken 03.05.12, 10:40
        Może dałoby się wybaczyć wychwalanie wiary (uczucie pozytywne), ale przeraża poziom nienawiści i agresji w oczernianiu wszytkiego, co wiarą nie jest.

        Wiara w takiej wersji jest wojująca, gotowa zniszczyć wszystko, co jej na drodze stanie, gotowa utopić świat w wojnie, spalić wszystkie księgi poza jedną pewnie, "świętą"...
    • grgkh Teistyczne dążenie do władzy totalitarnej 03.05.12, 10:36
      kroniken napisała:

      > Mózg, świadomość i poznanie. Nauka poznaje mózg.

      Przede wszystkim mózg poznaje świat (opisuje go, uczy się go) i świat kształtuje mózg. Nauka to z jednej strony metoda poznawania świata i innych systemów (testowanie hipotez), a z drugiej – w potocznym rozumieniu – zbiór tego, co uznaliśmy tymczasowo za prawdziwe.

      > I co dalej? Jaka jest np. relacja mózgu do świadomości?

      Prosta – świadomość pozwala opisać przy pomocy systemu pojęciowego (zbioru definicji) świat.

      > Nauka nie wie.

      Nauka nigdy nie wie niczego na pewno. Jeden człowiek (korzystając ze swojego zasobu wiedzy) coś wie, a inny tego samego nie wie. Mów o tym, co wiedzą ludzie, ale musisz wskazać, o których myślisz.

      > Nie może wiedzieć, skoro nie jest w stanie z odkryć kryteriów,
      > które pozwalają zbadać czy dany obiekt ma świadomość czy nie.

      Jesteś do tyłu z wiedzą na ten temat. Te kryteria są z grubsza określone.

      > Nauka zna więc tylko pewien wycinek rzeczywistości,
      > czy raczej pewien obraz rzeczywistości, który jest najbardziej
      > powszechny w świadomości. Nic więcej.

      I co z tego wynika? Chyba nie to, że lepiej jest nie posługiwać się nauką? Natomiast współistnienie nauki i wiary kłóci się ze sobą, bo:
      - nauka wątpi i testuje prawdziwość;
      - wiara nie wątpi (niby dlaczego? to jest bez sensu) i posługuje się dogmatami (prawdami absolutnymi).

      Zastanawiam się, o co Ci chodzi?

      Bo chyba nie o to, że wiara jest „lepsza” od nauki, albo że daje cokolwiek wiedzy o świecie? A jeśli nie daje, to po co nam ona? Przecież wprowadza do świadomości pierwiastek dogmatyzmu. Zakłóca i kala opis świata fałszem. Narzuca ślepą podległość dogmatowi. Czyni mózg zniewolonym automatem. Czy o to Ci chodzi, by część, a może wszystkich ludzi uczynić takimi? Zrezygnować z szukania prawdziwego obrazu świata? O to chodzi? Tak ma wyglądać świat ludzi?
      • tanebo Re: Teistyczne dążenie do władzy totalitarnej 03.05.12, 10:53
        Że też jeszcze ci się chce produkować. Jak grochem o ścianę. Przecież im nie zależy na poznaniu twojego zdania a na zwerbowaniu jak największej liczby frajerów. Jest takie powiedzenie - nie dyskutuj z głupcem o głupocie. I tak go nie pokonasz na jego polu. A to lektura na dziś www.racjonalista.pl/kk.php/s,7999
        • chasyd_666 Re: Teistyczne dążenie do władzy totalitarnej 07.05.12, 12:53
          tanebo napisał:
          A to lektura na dziś rel="nofollow">www.racjonalista.pl/kk.php/s,7999

          Bardzo głupi i prymitywny artykuł.Nic dziwnego , że głupiejesz od tej lektury...


          --
          Radio
          www.youtube.com/watch?v=Sk7rMtLVOoM&feature=fvwrel
          • pocoo Re: Teistyczne dążenie do władzy totalitarnej 07.05.12, 13:28
            chasyd_666 napisał:

            > tanebo napisał:
            > A to lektura na dziś rel="nofollow">www.racjonalista.pl/kk.php/s,7999
            >
            > Bardzo głupi i prymitywny artykuł.Nic dziwnego , że głupiejesz od tej lektury..
            > .
            Ja bardzo chętnie przeczytam cos od czego wg ciebie się mądrzeje.
      • kroniken Re: Teistyczne dążenie do władzy totalitarnej 03.05.12, 11:23
        grgkh napisał:

        > Zastanawiam się, o co Ci chodzi?
        >
        > Bo chyba nie o to, że wiara jest „lepsza” od nauki, albo że daje co
        > kolwiek wiedzy o świecie? Skąd A jeśli nie daje, to po co nam ona? Przecież wprowadz
        > a do świadomości pierwiastek dogmatyzmu. Zakłóca i kala opis świata fałszem.

        Tu pies pogrzebany, czego cały czas nie jesteś w stanie zrozumieć, albo udajesz, że nie rozumiesz. Jest to prawdziwe, co mówisz, jeśli opis naukowy jest jedynym prawdziwym i niezafałszowanym. Na pewno nie jest opisem skończonym i nie wiadomo czy zafałszowanym i na ile. Nie potrafi odpowiedzieć na wiele ważnych dla ludzi pytań. Ateiści ciągle podkreślają, że naukowy obraz świata jest jedynie słusznym, prawdziwym, a każdy inny to wyraz oszołomstwa, debilizmu, itd. Co nie mieści się w opisie naukowym, nie istnieje dla ateisty. To nonsens. Jest to narzucaniem innym swojej wizji świata.

        Najprostszy przykład. Powiedz mi co dokładnie jest widziane przez ludzi w wizjach po DMT? Czym są te wizje? Jeśli nie znasz tych opisów, to poczytaj sobie trip raporty, książkę DMT -molekuła duszy. Nie wiesz co jest widziane w tych wizjach i nauka nie wie. Ponieważ nie wie, to ateista zaszufladkuje te wizje i uzna to doświadczenie za urojenie, itd. Zaszufladkuje tak, choć nie wie.

        Robi to także z życiem wewnętrznym miliardów ludzi. To absurd. Dla wielu z tych ludzi ich wiara ma także funkcję utylitarną - pomaga przetrwać we wrogim świecie, w którym muszą twardo walczyć o byt.

        >Narzuca ślepą podległość dogmatowi. Czyni mózg zniewolonym automatem.

        Nie jestem podległy żadnym dogmatom. Swoje starannie, świadomie wybrałem, po rozważeniu wszystkich możliwości, także po rozpatrzeniu oferty ateizmu. Odrzucę je, jeśli znajdę inną wizję, bardziej przekonującą mnie, i bardziej odpowiadającą mi estetycznie i etycznie. Póki co nie znalazłem. Mój mózg prawdopodobnie jest mniej zniewolony niż mózg większości ateistów. Ścieżka rozwoju świadomości wprowadza do świadomości także PRAKTYCZNĄ wiedzę, o bardzo głębokich wdrukach, które automatyzują zachowanie człowieka. Gdy wdruki te stają się treścią świadomości (co jest jeszcze czym innym niż wiedza czysto intelektualna), wtedy dopiero staje się możliwa kontrola nad nimi i świadomy wybór, co do sposobu postępowania.

        Czy o to Ci
        > chodzi, by część, a może wszystkich ludzi uczynić takimi? Zrezygnować z szukan
        > ia prawdziwego obrazu świata? O to chodzi? Tak ma wyglądać świat ludzi?
        >
        Chodzi mi o to by każdy mógł szukać jak chce i gdzie chce, a nie tylko według jedynie słusznego modelu grgkh.
        • 4her Re: Teistyczne dążenie do władzy totalitarnej 03.05.12, 11:30
          Lumpior sie modli do Dody, Pocoo do Nergala, Grghaka do Darwina. Kazdy ma swego boga.
          • pocoo Re: Teistyczne dążenie do władzy totalitarnej 03.05.12, 15:16
            4her napisał:

            > Lumpior sie modli do Dody, Pocoo do Nergala, Grghaka do Darwina. Kazdy ma swego
            > boga.
            Czy każdy religijny ma takie "trafione" wizje? Dla mnie nie pierwszyzna.Ja nie modlę się do nikogo chyba że...troszkę do męża jak potrzebuję większą gotówkę na rozpustę.Nigdy mi nie odmawia.A twój Bóg? Głuchy na twoje modły? Pomódl się o zdrowie kogoś bliskiego a ...na stypie ,po paru kielonkach znów będziesz miał wizje i modlił się od nowa.
            • 4her Re: Teistyczne dążenie do władzy totalitarnej 03.05.12, 15:21
              Bóg nie jest od załatwiania twoich prywatnych interesów.
              Smierć jest naturalna, choroby też. "Nie walcz z prądem".
              • pocoo Re: Teistyczne dążenie do władzy totalitarnej 03.05.12, 15:28
                4her napisał:

                > Bóg nie jest od załatwiania twoich prywatnych interesów.

                Po co zatem się modlisz? Modlisz się za innych bo wiesz ,że i tak Bóg modłów niw wysłuchuje.

                > Smierć jest naturalna, choroby też. "Nie walcz z prądem".

                Oooooo...to jakieś herezje ateistyczne.
                My się znamy,znów zmienileś nick?
              • kolter-xl Re: Teistyczne dążenie do władzy totalitarnej 03.05.12, 16:32
                4her napisał:

                > Bóg nie jest od załatwiania twoich prywatnych interesów.
                > Smierć jest naturalna, choroby też. "Nie walcz z prądem".

                No a konkretnie który bóg ? Bo ten o którym ja czytałem w książce o której nawet nie słyszałeś Biblii , mówi co innego !! No wiec o którym bogu mowa ???
              • grgkh Re: Teistyczne dążenie do władzy totalitarnej 03.05.12, 18:23
                4her napisał:

                > Bóg nie jest od załatwiania twoich prywatnych interesów.

                Bóg nic nie "załatwi", bo nie istnieje.
                • 4her Re: Teistyczne dążenie do władzy totalitarnej 03.05.12, 18:48
                  grgkh napisał:
                  > Bóg nic nie "załatwi", bo nie istnieje.

                  Śiwa nie istnieje? I prorok Jezus Chrystus- Król Polski?
                  Dobre. Idź do lekarza istoto człowiecza.
                  • grgkh Re: Teistyczne dążenie do władzy totalitarnej 03.05.12, 22:49
                    4her napisał:

                    > grgkh napisał:
                    > > Bóg nic nie "załatwi", bo nie istnieje.
                    >
                    > Śiwa nie istnieje? I prorok Jezus Chrystus- Król Polski?

                    Według mnie nie istnieją. Czy mogę mieć na ten temat własne zdanie? Czy może być ono prawdziwe?

                    > Dobre. Idź do lekarza istoto człowiecza.

                    A Zeus, Jowisz, Ra, Amon, Wisznu, Światowid, Odyn, Amaterasu, Marduk, Anangana, Quetzalcoatl, Enlil, Ukko, Ormuzd i inni, czy istnieją?

                    Czy istnieją WSZYSCY bogowie?
                    • pocoo Re: Teistyczne dążenie do władzy totalitarnej 04.05.12, 07:05
                      grgkh napisał:


                      > A Zeus, Jowisz, Ra, Amon, Wisznu, Światowid, Odyn, Amaterasu, Marduk, Anangana,
                      > Quetzalcoatl, Enlil, Ukko, Ormuzd i inni, czy istnieją?
                      >
                      A jak? Jeden za wszystkich,wszyscy za jednego?

                      > Czy istnieją WSZYSCY bogowie?

                      Oczywiście,od zawsze istnieją.Światowid stoi u mnie w domu, wysoki,przystojny o czterech boskich twarzach.Och...
                      • astrotaurus Re: Teistyczne dążenie do władzy totalitarnej 04.05.12, 13:54
                        pocoo napisała:

                        **Oczywiście,od zawsze istnieją.Światowid stoi u mnie w domu, wysoki,przystojny o czterech boskich twarzach.Och...***

                        A... hmmmm... smoczki... też ma cztery... szczęściaro?
                      • 4her Re: Teistyczne dążenie do władzy totalitarnej 04.05.12, 14:11
                        Aktualnie liczy się tylko Śiwa i jego prorok Jezus.
                    • 4her Re: Teistyczne dążenie do władzy totalitarnej 04.05.12, 12:41
                      grgkh napisał:

                      > Czy istnieją WSZYSCY bogowie?

                      Głupie pytanie. Pokonani bogowie nie istnieją, albo nie mają znaczenia. To chyba oczywiste.
                      • jeepwdyzlu 4her 04.05.12, 12:51
                        to wątek założony przez kroniken
                        Ty się tu tylko wpier dalasz
                        bez sensu, namysłu, bez dowcipu nawet
                        twoje żałosne posty przypominają mi oszołoma
                        taki sam zerowy poziom
                        chcesz dołączyć do tego matkoje bcy
                        Twój problem
                        jeep
                        • 4her Re: 4her 04.05.12, 14:09
                          moje wpisy sa najlepsze, najciekawsze, najdowcipniejsze...
                          • grgkh Re: 4her 07.05.12, 16:25
                            4her napisał:

                            > moje wpisy sa najlepsze, najciekawsze, najdowcipniejsze...

                            Twoje wpisy są alogiczne.
                        • chasyd_666 Re: 4her 07.05.12, 16:45
                          jeepwdyzlu napisał:

                          > to wątek założony przez kroniken
                          > Ty się tu tylko wpier dalasz
                          > bez sensu, namysłu, bez dowcipu nawet
                          > twoje żałosne posty przypominają mi oszołoma
                          > taki sam zerowy poziom

                          To tak jak pocoo , astrotaurus, pvf i... ty :)


                          --
                          Radio
                          www.youtube.com/watch?v=Sk7rMtLVOoM&feature=fvwrel
                          • pocoo Re: 4her 07.05.12, 18:47
                            chasyd_666 napisał:

                            > > twoje żałosne posty przypominają mi oszołoma
                            > > taki sam zerowy poziom
                            >
                            > To tak jak pocoo , astrotaurus, pvf i... ty :)

                            Pełna miłosierdzia Bożego i tolerancji twierdzę,że jesteś niewyżyty,żyjący w celibacie CHAM.
                            Udowodnij,ze nie mam racji.
                            • chasyd_666 Re: 4her 09.05.12, 09:21
                              > Pełna miłosierdzia Bożego i tolerancji twierdzę,że jesteś niewyżyty,żyjący w ce
                              > libacie CHAM.
                              > Udowodnij,ze nie mam racji.

                              Potwierdzasz moje twierdzenie... :)

                              Sama oceń poziom intelektualny swojego wpisu :) :

                              "> Czy istnieją WSZYSCY bogowie?

                              Oczywiście,od zawsze istnieją.Światowid stoi u mnie w domu, "
                              • pocoo Re: Chasyd_666...mocy piekielna... 13.05.12, 11:40
                                chasyd_666 napisał:


                                > Sama oceń poziom intelektualny swojego wpisu :) :
                                >
                                > "> Czy istnieją WSZYSCY bogowie?
                                >
                                > Oczywiście,od zawsze istnieją.Światowid stoi u mnie w domu, "

                                Nie jesteś w stanie udowodnić,że nie mam racji więc się nie wysilaj.
                                • chasyd_666 Re: pocoo...mocy debilna... 13.05.12, 13:07
                                  > > Oczywiście,od zawsze istnieją.Światowid stoi u mnie w domu, "
                                  >
                                  > Nie jesteś w stanie udowodnić,że nie mam racji


                                  Jeśli twierdzisz , że w twoim domu stacjonuje bóg - to masz niezłą schizę... :))


                                  --
                                  Bow
                                  www.youtube.com/watch?v=O3bjHyc8AOo&feature=related
                                  • pocoo Re: pocoo...mocy debilna... 13.05.12, 13:46
                                    chasyd_666 napisał:


                                    > Jeśli twierdzisz , że w twoim domu stacjonuje bóg - to masz niezłą schizę... :)

                                    Co znaczy "stacjonuje"? Stoi sobie spokojnie w jednym z pokoi goscinnych.Towrzyszą mu bogowie buddyjscy i hinduscy.
                                    Objawem "schizy" moze być to,że w innym pokoju goscinnym siedzi piękny ogoniasty diabeł z rogami,(a wiszą jeszcze trzy),wisi dwumetrowy anioł,stoją dwie obnażone anielice,wiszą dwie "matki boskie" i dwa Jezusy(jedna ikona i jeden z gitarą w kapeluszu).Rzeźby i płaskorzeźby sa jedyne w swoim rodzaju,niepowtarzalne.Wolno mi.
                                  • kotekali chasyd niczego nie umie udowodnic 13.05.12, 14:00
                                    bog katolicki stoi u mnie na polce ...jak chasyd moze w to wierzyc ?? to chore przeciez :)

                                    kler i jego budowle i jego bajki chasyd uznal za dowod ...przeciez to chore:)

                                    z chasydem mozna tylko gadac dla smiechu :)

                                    Autor: astrotaurus ☺ 28.04.12, 12:24
                                    Dodaj do ulubionych Skasujcie
                                    Odpowiedz cytując Odpowiedz
                                    chasyd_666 napisał:

                                    ja: absolut to termin filozoficzny. Nikt rozumny nie postuluje istnienia desygnatu tego terminu w rzeczywistości.
                                    chasyd: **Udowodnij**
                                    Bardzo śmieszne kiedy tuman powtarzający idiotyzmy po starożytnych pastuchach stroi się w piórka nauki i nagle twierdzi, że dowody są niezbędne!
                                    I oczywiście jak rasowy bezczelny nieuk domaga się dowodów na nieprawdziwość nieuzasadnionych, niedowiedzionych nijak bajęd. I nie jest w stanie w swoim otumanionym umyśle pojąć, że ze zwykłego nieuka staje się bezczelnym, hałaśliwym nieukiem. Że jego buta nie usprawiedliwia i nie wyjaśnia głoszonych bredni, ani nie czyni go człowiekiem rozumnym dążącym do prawdy.

                                    W tym przykładzie tak samo: to Ty masz wskazać, że absolut nie jest terminem wyłącznie filozoficznym. Ty masz wskazać rozumny postulat istnienia desygnatu tego pojęcia w rzeczywistości. Ja na Twoje debilne żądanie musiałbym wymieniać wszystkie encyklopedie, podręczniki, opracowania itp, a przecież wystarczy słowo: nigdzie! Nigdzie poza filozofią (i teologią) nie funkcjonuje absolut i nigdzie nie ma rozumnej tezy istnienia absolutu jako elementu czy cechy rzeczywistości.
                                    • pocoo Re: chasyd niczego nie umie udowodnic 13.05.12, 14:54
                                      kotekali napisał:

                                      > Bardzo śmieszne kiedy tuman powtarzający idiotyzmy po starożytnych pastuchach s
                                      > troi się w piórka nauki i nagle twierdzi, że dowody są niezbędne!
                                      ... I nie jest w stanie w swoim otuma
                                      > nionym umyśle pojąć, że ze zwykłego nieuka staje się bezczelnym, hałaśliwym nie
                                      > ukiem. Że jego buta nie usprawiedliwia i nie wyjaśnia głoszonych bredni, ani ni
                                      > e czyni go człowiekiem rozumnym dążącym do prawdy.

                                      Ująłeś to tak trafnie,ze mogę się pod tym tylko podpisać.Do niego to i tak nie dotrze.Aby cokolwiek zrozumieć ,musiałby mieć chociaż szczątki rozumu.
                                      • kotekali Re: chasyd niczego nie umie udowodnic 13.05.12, 18:25
                                        to astrotaurus ....ja tyllko to wkleiilem , tez uwazam , ze jest to celne i nie trzeba nic wiecej dodawac

                                        chasyd to duren w dodatku tepy cham o wielkim mniemanku , gdyby bog istnial na pewno kopnal by go w doope , zeby wiecej nie kompromitowal boga swym debilizmem

                                        w sumie nic dziwnego, czy madry bog moglby stworzyc cos tak glupiego jak chasyd??
                                      • chasyd_666 poziom pocoo... 20.05.12, 09:52
                                        > Ująłeś to tak trafnie,ze mogę się pod tym tylko podpisać.

                                        Słusznie, bo macie podobny poziom "intelektualny" :))

                                        Do niego to i tak nie
                                        > dotrze

                                        A co ma 'dotrzeć' ? Wasza głupota ?...
                                        • kolter-xl Re: poziom pocoo... 20.05.12, 11:15
                                          Do butów jej nie sięgasz prostaku parafialny
                                        • pocoo Re: Chasydzie "bidoczku" 21.05.12, 06:26
                                          chasyd_666 napisał:


                                          > Słusznie, bo macie podobny poziom "intelektualny" :))

                                          To co piszesz odbieram jako okrzyk rozpaczy z bezsilności. Chciałbyś dosięgnąć naszego poziomu ale to dla ciebie odległa galaktyka.
                                          Chciałbyś pocałować mnie w dupsko ale to dla ciebie Himalaje.Mierz siły na zamiary.
                                          Nic nie stoi na przeszkodzie abyś znalazł rozmówcę na swoim poziomie .Gwarantuję,że nie spadniesz, ani się nie przewrócisz.
                                  • kolter-xl Re: pocoo...mocy debilna... 13.05.12, 18:33
                                    chasyd_666 napisał:

                                    > > > Oczywiście,od zawsze istnieją.Światowid stoi u mnie w domu, "
                                    > >
                                    > > Nie jesteś w stanie udowodnić,że nie mam racji
                                    >
                                    >
                                    > Jeśli twierdzisz , że w twoim domu stacjonuje bóg - to masz niezłą schizę... :)

                                    No jak widać znawca pism się odezwał :))) Pocco boga nie ma w domu ,a ty w sercu sługo szatana :)))
                                    • pocoo Re: pocoo...mocy debilna... 14.05.12, 05:32
                                      kolter-xl napisał:
                                      > No jak widać znawca pism się odezwał :))) Pocco boga nie ma w domu ,a ty w ser
                                      > cu sługo szatana :)))

                                      Buuu....a ja debilka uwierzyłam,że Bóg jest wszędzie .
                                      Z tymi wierzącymi to bywa tak,że jeden ma Boga w palcu,drugi w uchu a "kaleczny" chasyd bez serca ma swojego Boga w du..pie.
                                      • kolter-xl Re: pocoo...mocy debilna... 14.05.12, 09:06
                                        pocoo napisała:

                                        > kolter-xl napisał:
                                        > > No jak widać znawca pism się odezwał :))) Pocco boga nie ma w domu ,a ty
                                        > w ser
                                        > > cu sługo szatana :)))
                                        >
                                        > Buuu....a ja debilka uwierzyłam,że Bóg jest wszędzie .

                                        Bóg jest o ile wiem jest w niebie :)) mieszkasz w niebie ?? O ile ja wiem nic w biblii nie zapisano ze bóg jest na ziemi , no a Jezus ma dopiero na wielkiej chmurze tu przybyć ,ale nie pytaj mnie kiedy .

                                        > Z tymi wierzącymi to bywa tak,że jeden ma Boga w palcu,drugi w uchu a "kaleczny
                                        > " chasyd bez serca ma swojego Boga w du..pie.

                                        Nie ,on raczej w dupie ma to co mu jego wikary zaciśnie .
                      • grgkh Re: Teistyczne dążenie do władzy totalitarnej 07.05.12, 16:24
                        4her napisał:

                        > grgkh napisał:
                        >
                        > > Czy istnieją WSZYSCY bogowie?
                        >
                        > Głupie pytanie. Pokonani bogowie nie istnieją, albo nie mają znaczenia. To chyb
                        > a oczywiste.

                        No to nie istnieją żadni bogowie, bo JA POKONAŁEM wszystkich. A Ty MUSISZ przyjąć to do widomości, bo jest to zgodne z Twoim własnym założeniem.
                    • chasyd_666 Re: Teistyczne dążenie do władzy totalitarnej 07.05.12, 16:37
                      > Według mnie nie istnieją. Czy mogę mieć na ten temat własne zdanie? Czy może by
                      > ć ono prawdziwe?

                      Czy istnienie Boga może być prawdziwe ? :)
                      • grgkh Re: Teistyczne dążenie do władzy totalitarnej 07.05.12, 19:57
                        chasyd_666 napisał:

                        > > Według mnie nie istnieją.
                        > > Czy mogę mieć na ten temat własne zdanie?
                        > > Czy może być ono prawdziwe?
                        >
                        > Czy istnienie Boga może być prawdziwe ? :)

                        W sensie prawdy absolutnej? Absolutnie nie. Bo nie może być prawdy absolutnej, gdy dane do jej ustalenia absolutnymi nie są - a taki jest świat widziany naszymi zmysłami i nasze miejsce w nim. Brakuje nam odniesienia do aksjomatów, tak jak np. w jakimś systemie matematycznym. Tam prawda wynikająca z odnoszenia się do aksjomatów jest absolutna.

                        Najpierw "istnienie boga" musiałoby być logicznie niesprzeczne i "potrzebne" w wyjaśnianiu świata. Czy spełnia te warunki? Nie.

                        Ale popatrzmy "co by było gdyby spełniało"...

                        Informacja na temat boga pochodzi z naszego zewnętrza. Nasze zewnętrze jest światem. Świat nam oferuje oczywiście jakąś informację, ale nie jest pewne, czy ona jest prawdziwa w takiej postaci, w jakiej do nas dociera. Może być niedokładna, a my możemy ją mylnie zinterpretować.

                        W jaki sposób zwiększamy nasze szanse, by wyeliminować zakłócenia powodujące potencjalnie błędną interpretację? Tylko w taki, żeby możliwie najlepiej rozpoznać kontekst (czynniki zakłócające) i powtarzać we wszystkich możliwych sytuacjach po wielokroć "doświadczenie istnienia".

                        Wiadomo, że nasz mózg potrafi wyczyniać fantastyczne brewerie, wytwarzać spontanicznie wrażenia - np. sny, złudzenia optyczne, słuchowe i inne albo pod wpływem jakichś czynników (narkotyki itp). "Doświadczanie istnienia" może przecież być takim omamem. I z tym trzeba się liczyć. Bywają też omamy grupowe, sugestie, autosugestie...

                        A istnienie boga, którego definiujemy POZA światem, a potem widzimy WEWNĄTRZ świata jest logicznie sprzeczne.

                        Nie, istnienie boga nie może być prawdziwe.

                        PS. Pisz boga małą literą. Ja w takich uogólnieniach nie rozmawiam o konkretnym bogu. Wszystkich wierzących traktuję tak samo. Wszyscy, bez względu na imiona swoich bogów i ich definicje, mają takie samo wrażenie istnienia i prawo, by tlko w swoją wersję wierzyć.

                        Jak widzisz, takie postawienie sprawy czyni boga indywidualnym, prywatnym i osobistym odczuciem, a nie obiektem istniejącym ponad wszystkimi wierzącymi. Wspólna jest analogiczna konstrukcja mózgu i podobny sposób odczuwania.
                        • chasyd_666 Re: Teistyczne dążenie do władzy totalitarnej 20.05.12, 09:55
                          > > Czy istnienie Boga może być prawdziwe ? :)
                          >
                          > W sensie prawdy absolutnej?

                          W sensie istnienia :)


                          --
                          www.youtube.com/watch?v=mFerLNdpwO4
                          • grgkh Re: Teistyczne dążenie do władzy totalitarnej 21.05.12, 01:08
                            chasyd_666 napisał:

                            > > > Czy istnienie Boga może być prawdziwe ? :)
                            > >
                            > > W sensie prawdy absolutnej?
                            >
                            > W sensie istnienia :)

                            A co to jest "sens istnienia"? Czy rozumiesz definicję "istnienia"? A definicję "prawdy"?

                            Te pojęcia wiążą się z logiką, są jej częścią. Używanie ich poza logiką nie ma sensu.

                            Prawda to zgodność z regułami i danymi. Dotyczy jakiegoś systemu. Dla któregoś z systemów matematycznych (są różne) jest to zgodność z aksjomatami i regułami logiki, która obowiązuje w tym systemie. Dla ŚWIATA jest to zgodność z danymi ze świata - niestety, ale tylko chwilowymi (obserwacje) oraz logiką, która jest jedna i nie ma innej (tej używamy w myśleniu). Niezgodność z danymi jest fałszem. W stosunku do hipotez, które chcielibyśmy, żeby opisywały nam świat (to my je proponujemy i badamy ich prawdziwość) musimy badać ich prawdziwość. Skutkiem pozytywnej weryfikacji pojawia się coś takiego jak "istnienie".

                            Istnienie MY wypowiadamy. Umieszczamy je w swoim opisie świata. Ale jak jest naprawdę, tego nigdy się nie dowiemy, bo świat to nie jest system taki jak matematyczne. W tamtym założenia, aksjomaty są znane i NIEZMIENNE. One wyznaczają na zawsze jedną tylko wersję systemu i nie wolno się do nich nie odnosić.

                            Istnienie w opisie świata, wypowiedziane przez nas, odnosi się do ulotnych, chwilowych, zawsze teraźniejszych danych, które pełnią rolę namiastki założeń (mogą być błędne, co nie występuje w matematyce). Opis świata w naszej głowie jest naszym opisem, a nie światem. Istnienie, które tam się pojawi, jest skutkiem naszego, logicznego rozumowania. Nie ma innej drogi.

                            Ty myślisz o świecie jako czymś absolutnym, do czego się możesz odnieść. Ale przecież co dzień możesz mieć inne informacje o świecie i dlatego co dzień Twój opis świata nie będzie niczym więcej niż tylko jego opisem. Dla nas nie ma świata absolutnego, bo nie znamy absolutnych założeń świata. I nigdy ich jako takich (absolutnych) nie poznamy.

                            Pomiędzy aksjomatami świata i obrazem, który my widzimy jest wiele okazji, żeby prawdziwy, matematyczny sens tych założeń zatarł się. Nie wiemy, co jest "po drodze" i nigdy się nie dowiemy.

                            A więc bierzmy to, co uda nam się zaobserwować i w minimalnie skomplikowany sposób (możliwie najprościej) opisujmy. I to jest właśnie opis świata.

                            I nie może być w nim niczego spoza świata, bo opis świata opisuje TYLKO świat, a nie coś, co jest poza nim. To sama definicja uniemożliwia nam mówienie o zaświatach (i do tego jeszcze w opisie świata), bo zaświaty NIE DOSTARCZĄ NAM Z DEFINICJI informacji o sobie, bo są POZA światem, poza możliwością informowania nas o sobie.

                            I dlatego istnienia bogów nie ma. Zresztą, KTÓREGO boga? jak zdefiniowanego? Tyle tych definicji i możliwości jest... Szkoda na to czasu. Ja to ignoruję. I zajmuję się tylko światem.
                        • chasyd_666 Re: Teistyczne dążenie do władzy totalitarnej 20.05.12, 10:04
                          PS

                          > Nie, istnienie boga nie może być prawdziwe

                          Nie podałeś logicznego dowodu tej tezy


                          --
                          www.youtube.com/watch?v=mFerLNdpwO4
                          • grgkh Re: Teistyczne dążenie do władzy totalitarnej 21.05.12, 01:22
                            chasyd_666 napisał:

                            > PS
                            >
                            > > Nie, istnienie boga nie może być prawdziwe
                            >
                            > Nie podałeś logicznego dowodu tej tezy

                            Podawałem nie jeden raz, ale dla Ciebie powtórzę to. Im więcej razy to piszę, tym większa szansa jest na to, że ktoś nowy to przeczyta.

                            Wszystkie istnienia, o których mówimy dotyczą świata. Pojawiają się w opisie świata wtedy, gdy dołączamy do opisu świata nową hipotezę, której prawdziwość potwierdziliśmy.

                            Czy Ty istniejesz? Pewnie uważasz, że tak. A na jakiej podstawie tak twierdzisz? Bo masz DOWÓD - obserwację siebie.

                            Widzisz? Był dowód i jego skutek - hipoteza o twoim istnieniu została zweryfikowana. Można ją dołączyć do innych hipotez opisujących świat. I jej skutek - Twoje istnienie. ISTNIENIE JEST SKUTKIEM DOWODU. Czy to rozumiesz?

                            A teraz mi powiedz, dlaczego niektóre hipotezy chciałbyś włączać do opisu świata bez dowodów, twierdząc, że są one prawdziwe?

                            Gdybyśmy tak robili, to zapanowałby chaos i opis świata roiłby się od wprowadzonych tam istnień, z których część byłby udowodniona, a reszta weszłaby tam na lewych papierach. I wtedy cały sens "istnienia" zostałby logicznie wykoślawiony, a istnienie przestałoby oznaczać inwentaryzację rzeczywistego stanu opisu świata.

                            Czy teraz rozumiesz, dlaczego powinniśmy się trzymać definicji?

                            A istnienie BOGÓW (liczba mnoga zawierająca nieskończoną ich ilość) nie może być prawdziwe z drugiego jeszcze powodu: obserwujemy świat i opisujemy go w opisie świata. A Ty mówisz o bogu w zaświatach. Zrozum, opis świata nie zawiera opisu zaświatów. Z definicji. Bo nie ma obserwacji zaświatów, a opisywać się da tylko to, co obserwujemy, skąd mamy informację.

                            I to jest drugi gwałt na logice.
                            • chasyd_666 Re: Teistyczne dążenie do władzy totalitarnej 08.06.12, 17:16
                              > Był dowód i jego skutek - hipoteza o twoim istnieniu została zweryfiko
                              > wana. Można ją dołączyć do innych hipotez opisujących świat. I jej skutek - Two
                              > je istnienie. ISTNIENIE JEST SKUTKIEM DOWODU. Czy to rozumiesz?

                              Na tyle, na ile można zrozumieć bredzenie paranoika... :)
                              A więc Neptun nie istniał , zanim nie został odkryty :)
                              Ale jak mógł być odkryty, skoro nie istniał ??... :)))))))

                              > A teraz mi powiedz, dlaczego niektóre hipotezy chciałbyś włączać do opisu świat
                              > a bez dowodów

                              Tak robią naukowcy, tworząc hipotetyczne opisy świata - i ja tak robię

                              Niezależnie od tego każdy ma swój światopogląd oparty na wierze - ty również :)

                              > Czy teraz rozumiesz, dlaczego powinniśmy się trzymać definicji?

                              Ja to zawsze rozumiałem - w przeciwieństwie do ciebie :) Ty masz z tym ciągłe problemy...


                              --
                              www.youtube.com/watch?v=6I3S8lPM6qM&feature=related
                              • grgkh Re: Teistyczne dążenie do władzy totalitarnej 09.06.12, 11:22
                                chasyd_666 napisał:

                                > > Był dowód i jego skutek - hipoteza o twoim istnieniu została zweryfiko
                                > > wana. Można ją dołączyć do innych hipotez opisujących świat. I jej skutek
                                > - Two
                                > > je istnienie. ISTNIENIE JEST SKUTKIEM DOWODU. Czy to rozumiesz?
                                >
                                > Na tyle, na ile można zrozumieć bredzenie paranoika... :)

                                Jesteś niegrzeczny.

                                > A więc Neptun nie istniał , zanim nie został odkryty :)

                                Tak, planeta Neptun POJAWIŁA się w ludzkich opisach świata (zaistniała tam) dopiero od pewnego czasu. Wcześniej jej istnienia nie tam nie było.

                                > Ale jak mógł być odkryty,

                                Mógł być odkryty dopiero wówczas, gdy pojawiła się odpowiednia informacja źródłowa. O obiektach. dla których brakuje nam informacji źródłowej logika mówi, że NIE WIEMY czy te obiekty istnieją.

                                > skoro nie istniał ??... :)))))))

                                Istnienie jest skutkiem przypisania prawdy hipotezie - jest elementem naszego opisu świata. W naszej świadomości występują TYLKO TAKIE istnienia.

                                > > A teraz mi powiedz, dlaczego niektóre hipotezy chciałbyś
                                > > włączać do opisu świata bez dowodów
                                >
                                > Tak robią naukowcy, tworząc hipotetyczne opisy świata - i ja tak robię

                                Naukowcy włączają do ppisu świata tylko to, CO TŁUMACZY jakieś elementy tego opisu świata. Niczego zbędnego, nic nietłumaczącego, nie włącza się do opisu świata, bo to tego opisu nie dotyczy.

                                Kreator nie należy do opisu świata, bo z definicji jest POZA światem. Jeśli go mimo to włączasz do opisu świata, to robisz to wbrew definicji, błędnie.

                                > Niezależnie od tego każdy ma swój światopogląd oparty na wierze - ty rów
                                > nież :)

                                Twoja "wiara" jest w stu procentach oparta na BRAKU DOWODU na istnienie (np. boga).

                                Oczywiście wolno Ci być dowolnie alogicznym, a mnie wolno - zgodnie z prawdą - to mówić. :)

                                > > Czy teraz rozumiesz, dlaczego powinniśmy się trzymać definicji?
                                >
                                > Ja to zawsze rozumiałem

                                Ty zawsze tylko mówisz, że rozumiałeś, a to jest coś innego. :)

                                >- w przeciwieństwie do ciebie :)

                                Tak, w przeciwieństwie do mnie, bo ja zawsze staram się rozumieć to, o czym mówię, że to rozumiem.

                                > Ty masz z tym ciągłe problemy...

                                :)

                                Z tym czyli z Twoimi deklaracjami, które są fałszywe.
                            • chasyd_666 Re: Teistyczne dążenie do władzy totalitarnej 08.06.12, 17:25
                              > A istnienie BOGÓW (liczba mnoga zawierająca nieskończoną ich ilość) nie może by
                              > ć prawdziwe z drugiego jeszcze powodu: obserwujemy świat i opisujemy go w opisi
                              > e świata. A Ty mówisz o bogu w zaświatach. Zrozum, opis świata nie zawiera opis
                              > u zaświatów. Z definicji. Bo nie ma obserwacji zaświatów, a opisywać się da tyl
                              > ko to, co obserwujemy, skąd mamy informację.
                              >
                              > I to jest drugi gwałt na logice

                              Ty sam (w innym miejscu) pisałeś o zaświatach (tam umieściłeś prawa fizyki)
                              Gwałcisz własną logikę ?... :)

                              --
                              www.youtube.com/watch?v=3ww-pKVClzU&list=AL94UKMTqg-9CWBR6DxMUFBF9z336lUwNh&index=5&feature=plcp
                              • grgkh Re: Teistyczne dążenie do władzy totalitarnej 09.06.12, 11:58
                                chasyd_666 napisał:

                                > > A istnienie BOGÓW (liczba mnoga zawierająca nieskończoną
                                > > ich ilość) nie może być prawdziwe z drugiego jeszcze powodu:
                                > > obserwujemy świat i opisujemy go w opisie świata.
                                > > A Ty mówisz o bogu w zaświatach. Zrozum, opis świata
                                > > nie zawiera opisu zaświatów. Z definicji.
                                > > Bo nie ma obserwacji zaświatów, a opisywać się da tylko to,
                                > > co obserwujemy, skąd mamy informację.
                                > >
                                > > I to jest drugi gwałt na logice
                                >
                                > Ty sam (w innym miejscu) pisałeś o zaświatach (tam umieściłeś prawa fizyki)
                                > Gwałcisz własną logikę ?... :)

                                Według mnie zaświaty dla wnętrza świata (a więc właśnie dla nas) nie istnieją. To nie jest mój wymysł - tak wynika z uniwersalnych reguł logiki.
              • pvf Re: Teistyczne dążenie do władzy totalitarnej 04.05.12, 07:56
                4her napisał:

                > Bóg nie jest od załatwiania twoich prywatnych interesów.
                > Smierć jest naturalna, choroby też. "Nie walcz z prądem".

                Mam nadzieję, że nigdy nie chodzisz do lekarza, wszak jesteś człowiekiem z zasadami, hehehe.
                • 4her Re: Teistyczne dążenie do władzy totalitarnej 04.05.12, 12:43
                  pvf napisał:
                  > Mam nadzieję, że nigdy nie chodzisz do lekarza, wszak jesteś człowiekiem z zasa
                  > dami, hehehe.

                  Chodzę do lekarzy, których Bóg mi zsyła. Albo raczej to oni do mnie przychodzą.
                  Ale znaczenie medycyny jest baaardzo przeceniane.
                  • kolter-xl Re: Teistyczne dążenie do władzy totalitarnej 04.05.12, 14:18
                    4her napisał:

                    > pvf napisał:
                    > > Mam nadzieję, że nigdy nie chodzisz do lekarza, wszak jesteś człowiekiem
                    > z zasa
                    > > dami, hehehe.
                    >
                    > Chodzę do lekarzy, których Bóg mi zsyła. Albo raczej to oni do mnie przychodzą.

                    No a z nimi dwóch dobrze odżywionych sanitariuszy z kaftanem z przydługimi rękawami ??

                    > Ale znaczenie medycyny jest baaardzo przeceniane.

                    Widać po tobie :((
          • kolter-xl Re: Teistyczne dążenie do władzy totalitarnej 03.05.12, 16:23
            4her napisał:

            > Lumpior sie modli do Dody, Pocoo do Nergala, Grghaka do Darwina. Kazdy ma swego
            > boga.

            Ty do janka z Wadowic .
        • olek13 Re: Teistyczne dążenie do władzy totalitarnej 03.05.12, 11:36
          kroniken napisała:

          > Nie jestem podległy żadnym dogmatom.
          Łudzisz się. Jak każdy człowiek masz ograniczone postrzeganie, choćby przez filtry swoich przekonań. Zaraz napiszesz, że skoro odrzucasz dogmaty, to masz mniej ograniczeń. A ja Ci napiszę, że podlegasz za to ograniczeniom swoich wyobrażeń, że jesteś taki wolny od ograniczeń. Bo nawet nie widzisz, jakie masz ograniczenia. To jest zresztą właśnie cecha wszelkich filtrów postrzegania: nie widzi się ich oddziaływania.
          Śnisz swój sen, zarzucają innym, że śnią. No ale przecież Twój sen jest "prawdziwszy", więc co inni mogą o tym wiedzieć...
          Jesteś tak samo zakłamany jak ci, którym zakłamanie zarzucasz. Tyle że posługujesz się inną frazeologią.
          • kroniken Re: Teistyczne dążenie do władzy totalitarnej 03.05.12, 12:06
            olek13 napisał:

            > kroniken napisała:
            >
            > > Nie jestem podległy żadnym dogmatom.
            > Łudzisz się. Jak każdy człowiek masz ograniczone postrzeganie, choćby przez fil
            > try swoich przekonań. Zaraz napiszesz, że skoro odrzucasz dogmaty, to masz mnie
            > j ograniczeń. A ja Ci napiszę, że podlegasz za to ograniczeniom swoich wyobraże
            > ń, że jesteś taki wolny od ograniczeń. Bo nawet nie widzisz, jakie masz ogranic
            > zenia. To jest zresztą właśnie cecha wszelkich filtrów postrzegania: nie widzi
            > się ich oddziaływania.
            > Śnisz swój sen, zarzucają innym, że śnią. No ale przecież Twój sen jest "prawd
            > ziwszy", więc co inni mogą o tym wiedzieć...
            > Jesteś tak samo zakłamany jak ci, którym zakłamanie zarzucasz. Tyle że posługuj
            > esz się inną frazeologią.

            Twoja odpowiedź wskazuje, że wybiórczo podchodzisz do tego co napisałem. Nie wiem, czy świadomie czy nie, czy nie chce Ci się pisać, ale coś skrobniesz dla spokoju ateistycznego sumienia.

            Napisałem: "Nie jestem podległy żadnym dogmatom. Swoje starannie, świadomie wybrałem (...)" Co swoje? Dogmaty. Piszę o tym, że wybrałem dla siebie dogmaty, nie ostateczną prawdę. Jest to wypowiedź, która wskazuje, że jestem świadomy, że nie mam żadnego monopolu na ostateczną prawdę. Zresztą w świetle tego co wierzę, poznanie dokonuje się poprzez uwolnienie świadomości od przywiązania do jakichkolwiek treści świadomości, w tym od wszelkich: ateistycznych, teistycznych, agnostycznych, politeistycznych, nihilistycznych, itd., przekonań, konstrukcji intelektualnych :) :) Uwolniona świadomość nie zajmuje się tym wszystkim, bo poza to wszystko wykracza. W krainę ateistycznego niebytu, gdzie niebyt jest bytem, a istnienie zapomnieniem ;)
            • mieux Re: Teistyczne dążenie do władzy totalitarnej 03.05.12, 12:35
              >Piszę o tym, że wybrałem dla siebie dogmaty, nie ostateczną prawdę. Jest to wypowiedź, która wskazuje, że jestem świadomy, że nie mam żadnego monopolu na ostateczną prawdę. Zresztą w świetle tego co wierzę, poznanie dokonuje się poprzez uwolnienie świadomości od przywiązania do jakichkolwiek treści świadomości, w tym od wszelkich: ateistycznych, teistycznych, agnostycznych, politeistycznych, nihilistycznych, itd., przekonań, konstrukcji intelektualnych :) :) Uwolniona świadomość nie zajmuje się tym wszystkim, bo poza to wszystko wykracza.

              Tak jest często w nauce. Najpierw poznanie czegoś, potem rzeczy następnych, które zaczynają tworzyć sprzeczności. Następuje odrzucenie wszystkiego lub części i ponowne układanie tak, aby całość była spójna. Ten proces trwa ciągle.
              Jeśli ktoś się zatrzymuje kurczowo przy jednej hipotezie to znaczy, że przestał się rozwijać.

              Na tym forum nie ma rozwoju.
              Cokolwiek wykracza poza ateizm jest odrzucane jako niepasujące do ateizmu.

              Jak znajdziesz jakieś forum, gdzie jest dyskusja religijna to daj znać.
              • 4her Re: Teistyczne dążenie do władzy totalitarnej 03.05.12, 13:22
                mieux napisała:

                > Na tym forum nie ma rozwoju.
                > Cokolwiek wykracza poza ateizm jest odrzucane jako niepasujące do ateizmu.

                Na tym forum jest kilkunastu dyżurnych komuszków, którzy za pieniądze albo "dla idei" plują na wierzących i nieudolnie próbują ośmieszać.

                > Jak znajdziesz jakieś forum, gdzie jest dyskusja religijna to daj znać.

                Są takie zamknięte fora, ale tam jest cenzura gorsza niż tutaj w GW. Akurat RF cenzurowane nie jest, bo ma spełniać zadania antyreligijne.
                • mieux Re: Teistyczne dążenie do władzy totalitarnej 03.05.12, 14:16
                  > Na tym forum jest kilkunastu dyżurnych komuszków, którzy za pieniądze albo "dla idei" plują na wierzących i nieudolnie próbują ośmieszać.

                  Też zastanawiałam się, czy są na etatach czy akordzie (za ilość wpisów albo za ilość słów).
                  Jednak ten Oluś bez matury i podstaw fizyki to raczej forsy nie dostaje, on powinien dopłacać za ośmieszanie i obrzydzanie ateistów. On prezentuje sobą tezę: ateista to totalny cham.
                • kolter-xl Re: Teistyczne dążenie do władzy totalitarnej 03.05.12, 16:28
                  4her napisał:

                  > mieux napisała:
                  >
                  > > Na tym forum nie ma rozwoju.
                  > > Cokolwiek wykracza poza ateizm jest odrzucane jako niepasujące do ateizmu
                  > .
                  >
                  > Na tym forum jest kilkunastu dyżurnych komuszków, którzy za pieniądze albo "dla
                  > idei" plują na wierzących i nieudolnie próbują ośmieszać.

                  Pokaz mi tu choć jednego wierzącego , głupolu a potem udowodnij swoje kłamstwa .

                  Są takie zamknięte fora, ale tam jest cenzura gorsza niż tutaj w GW. Akurat RF
                  > cenzurowane nie jest, bo ma spełniać zadania antyreligijne.

                  Ta, i dlatego już z 7 nicków mi zbanowali na forum zapewne za obronę słusznej wiary :)))
            • olek13 Re: Teistyczne dążenie do władzy totalitarnej 03.05.12, 12:48
              kroniken napisała:

              > Zresztą w świetle tego co wierzę, poznanie dokonuje się poprzez uwolnienie
              > świadomości od przywiązania do jakichkolwiek treści świadomości, w tym
              > od wszelkich: ateistycznych, teistycznych, agnostycznych, politeistycznych,
              > nihilistycznych, itd., przekonań, konstrukcji intelektualnych :) :)
              Tak, tylko że to "poznanie" w takim wydaniu, to jest nadal nic innego, jak poznanie religijne. Nie ma nic wspólnego z wiedzą. W tym ujęciu niczym się jakościowo nie różni od tego, co "poznali" katolicy, szyici albo animiści. Taki sam religijny bełkot.

              > Uwolniona świadomość nie zajmuje się tym wszystkim, bo poza to wszystko wykracza.

              Uwolniona od czego? Od jednych przesądów na rzecz innych? Przesąd o "uwolnionej świadomości" staje się dominujący? Jeśli ta "uwolniona świadomość" czymś istotnym się różni od tej nieuwolnionej, to jakie są tego wymierne efekty? Jakieś ważne odkrycia? Genialne myśli? Ogromna inteligencja? Czy może tylko urocza paplanina guru różnej maści?
            • grgkh Re: Teistyczne dążenie do władzy totalitarnej 03.05.12, 17:53
              kroniken napisała:


              > Napisałem: "Nie jestem podległy żadnym dogmatom. Swoje starannie, świadomie wyb
              > rałem (...)" Co swoje? Dogmaty. Piszę o tym, że wybrałem dla siebie dogmaty, ni
              > e ostateczną prawdę. Jest to wypowiedź, która wskazuje, że jestem świadomy, że
              > nie mam żadnego monopolu na ostateczną prawdę. Zresztą w świetle tego co wierzę
              > , poznanie dokonuje się poprzez uwolnienie świadomości od przywiązania do jakic
              > hkolwiek treści świadomości, w tym od wszelkich: ateistycznych, teistycznych, a
              > gnostycznych, politeistycznych, nihilistycznych, itd., przekonań, konstrukcji i
              > ntelektualnych :) :) Uwolniona świadomość nie zajmuje się tym wszystkim, bo poz
              > a to wszystko wykracza. W krainę ateistycznego niebytu, gdzie niebyt jest bytem
              > , a istnienie zapomnieniem ;)

              Co za głupoty? Odczep się od np. moich poglądów, pozbawionych elementów teistycznych.

              Nie wypowiadaj się o nich, bo nie przedyskutowaliśmy tego.

              I nie rozumiesz definicji dogmatu. To jest taka idea, której - nawet wbrew podważającym ją argumentom - nigdy nie uznasz za fałszywą. To jest gwałt na logice.
              • chasyd_666 Re: Teistyczne dążenie do władzy totalitarnej 07.05.12, 16:51
                > Co za głupoty? Odczep się od np. moich poglądów

                A gdzie się przyczepił ?... :)


                --
                Radio
                www.youtube.com/watch?v=Sk7rMtLVOoM&feature=fvwrel
                • grgkh Re: Teistyczne dążenie do władzy totalitarnej 13.05.12, 19:33
                  chasyd_666 napisał:

                  > > Co za głupoty? Odczep się od np. moich poglądów
                  >
                  > A gdzie się przyczepił ?... :)

                  A Ty tu czego? Nie wtrącaj się do rozmowy, której i tak nie zrozumiesz, bo zaraz poprosisz o "dowód".
                  • chasyd_666 Re: Teistyczne dążenie do władzy totalitarnej 20.05.12, 10:12
                    grgkh napisał:
                    >
                    > A Ty tu czego?

                    Jesteś niegrzecznym hipokrytą - jak typowy ateista...

                    > Nie wtrącaj się do rozmowy,

                    Ty sie nigdy nie wtrącasz, hipokryto ?...


                    --
                    www.youtube.com/watch?v=SbyAZQ45uww&feature=related
                    • grgkh Re: Teistyczne dążenie do władzy totalitarnej 21.05.12, 01:26
                      chasyd_666 napisał:

                      > grgkh napisał:
                      > >
                      > > A Ty tu czego?
                      >
                      > Jesteś niegrzecznym hipokrytą - jak typowy ateista...
                      >
                      > > Nie wtrącaj się do rozmowy,
                      >
                      > Ty sie nigdy nie wtrącasz, hipokryto ?...

                      To były żarty, a Ty od razu z jakimiś "pomówieniami". :)

                      Ja Ci nie zabraniam włączać się do rozmów, ale - błagam - niech te wtrącenia zawierają coś pożytecznego, nowego, rozwijającego. Rozumiesz?

                      A jaka jest definicja hipokryty? Bo obawiam się, że jej nie rozumiesz, nazywając mnie w ten sposób.
          • mieux Re: Teistyczne dążenie do władzy totalitarnej 03.05.12, 12:17
            olek13 napisał: (...)

            Z tym zakłamaniem to totalnie przegiąłeś.

            Autor wątku zauważa, że ateizm nie jest wystarczający do opisu jego doświadczeń, wiedzy i odczuć.
            Chce o tym porozmawiać, chce poznać spostrzeżenia innych. Twoje inwektywy są poniżej jakiegokolwiek poziomu. Nie tylko źle świadczą o Twoim wychowaniu, lecz też jeszcze gorzej o inteligencji, wiedzy i empatii.

            Tego co widzialne dla człowieka we Wszechświecie jest znacznie mniej od tego co niewidzialne, wie to każdy licealista z podręcznika fizyki. Fizyka to nauka, jakbyś nie wiedział.
            • olek13 Re: Teistyczne dążenie do władzy totalitarnej 03.05.12, 12:56
              mieux napisała:

              > Z tym zakłamaniem to totalnie przegiąłeś.

              Jakiś problem? Piszę co myślę. Moje dobre prawo.
              Jeśli zaś chcesz mi zakomunikować jakieś ważne i odkrywcze myśli, to bardziej się wysil, bo wypisujesz banały.
              • 4her Re: Teistyczne dążenie do władzy totalitarnej 03.05.12, 13:39
                olek13 napisał:
                > Jakiś problem? Piszę co myślę. Moje dobre prawo.

                Olek13, fakt, że sfałszowany duchowny dokonał na tobie innych czynności nie znaczy, że to komuszki maja rację. Oni nie są lepsi. Mysl samodzielnie.
                • olek13 Re: Teistyczne dążenie do władzy totalitarnej 03.05.12, 13:45
                  Wzruszyła mnie Twoja troska, tyle że jest kompletnie chybiona.
                  Przypomnę nieśmiało, że to jest forum dyskusyjne o nazwie Religa. Jak sądzę, przeznaczone jest do dyskusji nt religii i tematy pokrewne, a nie do narzucania się z domorosłą psychoanalizą.
                  • 4her Re: Teistyczne dążenie do władzy totalitarnej 03.05.12, 13:55
                    Oluś, po co psychoanaliza? Sam ciągle piszesz o gwałtach kapłanów na uczniach. Widać gołą gałką oczną, żeś skrzywdzony.
                    • olek13 Re: Teistyczne dążenie do władzy totalitarnej 03.05.12, 13:58
                      4her napisał:

                      > Oluś, po co psychoanaliza? Sam ciągle piszesz o gwałtach kapłanów na uczniach.
                      Masz urojenia.
                      Poproszę o choć jeden cytat moich rzekomych opisów.
                      • olek13 Re: Teistyczne dążenie do władzy totalitarnej 03.05.12, 15:18
                        Prosiłem o cytaty, z powodów oczywistych ich nie ma.
                        Tak wyglądają szmatławe zachowania a'la 4her.
        • grgkh Re: Teistyczne dążenie do władzy totalitarnej 03.05.12, 17:48
          kroniken napisała:

          > grgkh napisał:
          >
          > > Zastanawiam się, o co Ci chodzi?
          > > Bo chyba nie o to, że wiara jest „lepsza” od nauki,
          > > albo że daje cokolwiek wiedzy o świecie? A jeśli nie daje,
          > > to po co nam ona? Przecież wprowadza do świadomości
          > > pierwiastek dogmatyzmu. Zakłóca i kala opis świata fałszem.
          >
          > Tu pies pogrzebany, czego cały czas nie jesteś w stanie zrozumieć, albo udajesz
          > , że nie rozumiesz. Jest to prawdziwe, co mówisz, jeśli opis naukowy jest jedy
          > nym prawdziwym i niezafałszowanym.

          Nic na tym świecie nie może być uważane za prawdę absolutną. NIC! I nauka to bierze pod uwagę. Natomiast opis naukowy ma wpisaną nieustanną weryfikację wszystkich swoich tez. Możesz to robić i Ty, podważać, a gdy Ci się to uda, to nawet nagrodę Nobla możesz za to dostać. Żaden inny opis nie zakłada tak daleko idącego wątpienia.

          > Na pewno nie jest opisem skończonym i nie wiadomo czy zafałszowanym i na ile.

          Oczywiście, że nie jest. I nigdy nie będzie skończony. Ale i tak jest najlepszym możliwym OPISEM DZIAŁANIA ŚWIATA i obiektywnie zrobionej EWIDENCJI JEGO OBIEKTÓW.

          > Nie potrafi odpowiedzieć na wiele ważnych dla ludzi pytań.

          Ale odpowiada na coraz więcej pytań. A musi odpowiedzieć na wszystkie? A znasz opis, który sobie z tym radzi?

          > Ateiści ciągle podkreślają,

          Odwal się od ateistów. Mów o naukowcach.

          Ateista jest nie-teistą. Ty tez jesteś nie-teistą, ale niezupełnym, bo nie wierzysz we wszystkich bogów OPRÓCZ swego. Dlaczego nie wierzysz w pozostałych i resztę świętych ksiąg?

          > że naukowy obraz świata jest jedynie słusznym, prawdziwym,

          Bo jest weryfikowany doświadczalnie. Doświadczenie potwierdza, że to są prawdziwe reguły działania świata.

          > a każdy inny to wyraz oszołomstwa, debilizmu, itd.

          Każdy inny NIEWERYFIKOWANY zawiera niepewność w tych miejscach, które nie zostały zweryfikowane. I dlatego nie jest "godzien zaufania". A ze słownictwem to uważaj, bo ja nie mówię takim jak Ty językiem i nie życzę sobie, żebyś się w moim imieniu wypowiadał takimi słowami.

          > Co nie mieści się w opisie naukowym, nie istnieje dla ateisty.

          Głupoty gadasz. Ateista IGNORUJE WSZYSTKICH BOGÓW, w tym także i Twojego. I żyje czasem z zerową wiedzą naukową. Ale jest bardzo porządnym człowiekiem.

          Wygłaszasz idiotyczne formułki, które Ci wbito na katechezie do głowy, a Ty, swoim brakiem krytycyzmu je uwiarygodniasz. Łykasz bezmyślnie hasła, z którymi wysłano Cie na linię frontu. A w tle jest organizacja religijna, która z tego tytułu ma przywileje szczególne.

          > To nonsens. Jest to na rzucaniem innym swojej wizji świata.

          Jakiej mojej? Odbiło Ci? Możesz sobie uważać, że Ziemia jest płaska, a ja mam to gdzieś. To Ty pomagasz w tym, by za moimi oknami nawalały dzwony i budziły mnie gdy chcę spać. I te czarne, bezczelne łobuzy są bezkarne, choć jak ktoś inny by hałasował, to można by zrobić od razu z tym porządek.

          Koniec z przywilejami w strefie publicznej. A prywatnie mi zwisa, co sobie będziecie robili i jakie rytuały odprawiali. Rozumiesz? KONIEC WŁADZY, kolego... Do tego dążę i przyłożę swoją rękę na pewno do przewartościowania schematów kulturowych na temat religii.

          Powtarzam - prywatnie to róbta, co chceta. I tego się trzymaj.

          > Najprostszy przykład. Powiedz mi co dokładnie jest widziane przez
          > ludzi w wizjach po DMT?

          Nie wiem, co to jest. Nie zżywam narkotyków, nie palę nawet zwyczajnych papierochów. Nie chleję, nie wącham. Idź z tym problemem do lekarza specjalisty. Jak masz wizje, to nie jest to normalne.

          > Czym są te wizje? Jeśli nie znasz tych opisów, to poczytaj t
          > sobie rip raporty, książkę DMT -molekuła duszy.

          Idź z tym do lekarza, a ode mnie, jako ateisty, odwal się.

          > Nie wiesz co jest widziane w tych wizjach i nauka nie wie.

          A może lekarz psychiatra coś wie?

          > Ponieważ nie wie, to ateista zaszufladkuje te wizje i uzna to
          > doświadczenie za urojenie, itd. Zaszufladkuje tak, choć nie wie.

          Powiedz mi, co myślisz o wizjach tych, co siedzą w pokojach bez klamek?

          > Robi to także z życiem wewnętrznym miliardów ludzi.

          Mnie Twoje życie wewnętrzne NIE OBCHODZI. To Twoja, prywatna sprawa, kolego. Masz problem, boli Cię dusza lub coś innego na tę sama literę, to idź do lekarza lub szamana. To twój problem. A są państwa, gdzie ateistów jest około połowy populacji i nie rzucaj mi tu na postrach miliardami. Miliardy to wy INDOKTRYNUJECIE w szkołach. To jest zbrodnia.

          > To absurd. Dla wielu z tych ludzi ich wiara ma także funkcję
          > utylitarną - pomaga przetrwać we wrogim świecie,
          > w którym muszą twardo walczyć o byt.

          KRK opływa w dostatki. Ma pałace. Ile z tego oddaje najbiedniejszym. Wstydź się.

          > > Narzuca ślepą podległość dogmatowi. Czyni mózg zniewolonym automatem.
          >
          > Nie jestem podległy żadnym dogmatom. Swoje starannie, świadomie wybrałem,
          > po rozważeniu wszystkich możliwości, także po rozpatrzeniu oferty ateizmu.

          Dogmat to jest idea, której nie jesteś w stanie poddać krytyce. Jesteś dogmatykiem. Uważasz - z automatu - wszystkich ateistów za zło. Chyba Cię pogięło. To jest dogmat. Jesteś pełen takich dogmatów. Gadasz bzdury, które tu podważamy, a Ty na to nie reagujesz. To są dogmaty. Prawdziwych argumentów nie da się nie brać pod uwagę.

          > Odrzucę je, jeśli znajdę inną wizję,

          Musisz ćpać? Jesteś uzależniony od wizji?

          > bardziej przekonującą mnie, i bardziej odpowiadającą mi estetycznie
          > i etycznie. Póki co nie znalazłem. Mój mózg prawdopodobnie jest
          > mniej zniewolony niż mózg większości ateistów.

          Nic o mnie nie wiesz. Nie opowiadaj jaki jestem. Zrozumiano, czy ten dogmat zaślepił Cię do końca?

          > Ścieżka rozwoju świadomości wprowadza do świadomości także
          > PRAKTYCZNĄ wiedzę, o bardzo głębokich wdrukach, które
          > automatyzują zachowanie człowieka. Gdy wdruki te stają się treścią świadomo
          > ści (co jest jeszcze czym innym niż wiedza czysto intelektualna), wtedy dopiero
          > staje się możliwa kontrola nad nimi i świadomy wybór, co do sposobu postępowan
          > ia.

          Różnimy się - ja wątpię we wszystko i nikogo nie oskarżam każdego o zło, Ty czynisz na odwrót.

          > > Czy o to Ci chodzi, by część, a może wszystkich ludzi uczynić takimi?
          > > Zrezygnować z szukania prawdziwego obrazu świata? O to chodzi?
          > > Tak ma wyglądać świat ludzi?
          > >
          > Chodzi mi o to by każdy mógł szukać jak chce i gdzie chce, a nie tylko
          > według jedynie słusznego modelu grgkh.

          A czy ja Ci zabraniam wyznawać TWÓJ MODEL? Ale widzę, że Ty chcesz mi właśnie w tej chwili utrudnić mówienie o moim, zakazać tego. Nie odbieram Ci prawa wyboru, ale MUSISZ mi pozwolić mówić, co myślę. I ważne - ja nie opowiadam o MOIM modelu, ale o wadach waszych modeli. A jak Ci się nie podoba tutaj, to fora ze dwora, do kruchty. I przestań oczerniać innych, o których nic nie wiesz. Tutaj nie jest kościół. Tu jest forum. Dla wszystkich dostępne.
          • kroniken Re: Teistyczne dążenie do władzy totalitarnej 03.05.12, 18:01
            Tak czy inaczej ślę Ci promienne uśmiechy :) Może one nie będą Ci przeszkadzać :)
            • grgkh Re: Teistyczne dążenie do władzy totalitarnej 03.05.12, 18:25
              kroniken napisała:

              > Tak czy inaczej ślę Ci promienne uśmiechy :) Może one nie będą Ci przeszkadzać
              > :)

              Ok. Ale zważ w przyszłości na miarkowanie w oczernianiu tych, o których naprawdę nic nie wiesz.
        • jeepwdyzlu kroniken popełniasz klasyczny błąd 04.05.12, 12:11
          Swoje starannie, świadomie wybrałem, po rozważeniu wszystkich możliwości, także po rozpatrzeniu oferty ateizmu. Odrzucę je, jeśli znajdę inną wizję, bardziej przekonującą mnie, i bardziej odpowiadającą mi estetycznie i etycznie. Póki co nie znalazłem.
          -----------------
          Ateizm o nie jest system podobny chrześcijaństwu, buddyzmowi czy hinduizmowi.
          Nie ma żadnej oferty.
          Ani dla Ciebie, ani dla innych.
          Ateista jeden jest mądry, drugi głup, jeden uczciwy, drugi złodziej, jeden intelektualista, drugi prymityw itd
          Łączy ich jedno - pewność, że boga nie ma, wszystkie religie to złożone systemy społeczne o różnych funkcjach - w co jedni się zagłębiają bardziej, inni mniej. Jedni ateiści próbują polemizować, dyskutować, przekonywać, inni mają w dupie cudze złudzenia.
          Niemniej - ateizm to nie jest system filozoficzny.
          Brakuje ci odwagi.
          Łudzisz się, że widzisz więcej. Że masz szersza perspektywę. Przywołujesz stany umysłu, których nie rozpoznała nauka. Po pierwsze - mylisz się, bo ta wiedza jest i wystarczy po nią sięgnąć. Po drugie - żaden ateista nie powie - wiem wszystko. Stan wiedzy rośnie wykładniczo, jeszcze 150 lat temu człowiek wykształcony z grubsza ogarniał współczesny mu świat - dziś nawet ogromne organizmy - takie jak politechniki czy uniwersytety - specjalizują się i orientują tylko w wycinkach swoich specjalności...
          Powtórzę - nie wiem wszystkiego.
          Ale wystarczająco dużo, aby stwierdzić: jezus nie istniał, nie zmartwychwstał, podobnie Mahomet nie był bogiem, hinduiści, żydzi - wszyscy się mylą...

          jeep
          • 4her Re: kroniken popełniasz klasyczny błąd 04.05.12, 12:22
            jeepwdyzlu napisał:
            > Powtórzę - nie wiem wszystkiego.
            > Ale wystarczająco dużo, aby stwierdzić: jezus nie istniał, nie zmartwychwstał,
            > podobnie Mahomet nie był bogiem, hinduiści, żydzi - wszyscy się mylą...

            Mahomet był prorokiem, podobnie jak Jezus.
            Bogiem jest Allah, Elohim, Śiwa.
            Rzeczywiście mało wiesz. I nie potrafisz udowodnić, że wierzący w Boga się mylą.
            Po prostu masz ten defekt ze wspomnianym genem wiary.
            Na razie nie wiadomo, czy to choroba. Na pewno poważny defekt genetyczny, ale poprawność polityczna (czyt. cenzura) nie pozwala tak mówić.
            Jest taka moda, żeby rozmaite mniejszości chronić, nawet dać im przywileje. Drą mordy aż uszy więdną.
            Moim zdaniem wystarczy je tolerować.
            • jeepwdyzlu Re: kroniken popełniasz klasyczny błąd 04.05.12, 12:33
              Mahomet był prorokiem, podobnie jak Jezus.
              Bogiem jest Allah, Elohim, Śiwa.
              Rzeczywiście mało wiesz. I nie potrafisz udowodnić, że wierzący w Boga się mylą.
              -----------------
              Pierdolisz
              Nic nie muszę udowadniać.
              Udowadniać musi ktoś, kto stawia tezę.
              Inaczej stwierdzę, że jedynym prawdziwym bogeim jest latający potwór sphagetti.
              I ty mi udowodnij ze się mylę...
              I tak nic nie zrozumiałeś...
              jeep
              • 4her Re: kroniken popełniasz klasyczny błąd 04.05.12, 12:38
                Musisz żyć i się męczyć z tym defektem. Niestety meczysz tez innych i dlatego jesteś szkodnikiem. Może terapia genetyczna da kiedyś możliwość wyleczenia. Nie trać nadziei.
                Gruźlicę już leczą.
              • chasyd_666 Re: kroniken popełniasz klasyczny błąd 07.05.12, 17:15
                > Udowadniać musi ktoś, kto stawia tezę.

                Stawiasz tezę , że Boga nie ma ? :)


                --
                National
                www.youtube.com/watch?v=fBNb_mHzHNU&feature=related
            • astrotaurus Re: kroniken popełniasz klasyczny błąd 04.05.12, 14:10
              4her napisał:

              **Mahomet był prorokiem, podobnie jak Jezus.**
              Mahomet był. Niepodobnie jak Jezus, bo tego raczej nie było.

              **Bogiem jest Allah, Elohim, Śiwa. **
              Jezus też jest Bogiem.

              **I nie potrafisz udowodnić, że wierzący w Boga się mylą**
              Tylko kiedy uprawomocnimy, dopuścimy do głosu religijny bełkot o niczym z niejasnych pozycji opartych na niejasnych podstawach. .
              Kiedy weźmiemy pod uwagę rozumną dysputę o świecie jest to dziecinnie łatwe i dlatego wierzące nieuki nie potrafią wprowadzić wyimaginowanych postaci do takiej dysputy.

              **Po prostu masz ten defekt ze wspomnianym genem wiary.**
              To wiara jest upośledzeniem poznawczym, a nie jej brak.

              **Na razie nie wiadomo, czy to choroba. Na pewno poważny defekt genetyczny, ale poprawność polityczna (czyt. cenzura) nie pozwala tak mówić.**
              Na razie religijne brednie są "uprawomocnione" tradycją, hucpą, liczebnością dotkniętych tym upośledzeniem, ale przecież jest nadzieja, że kiedyś będą diagnozowane i leczone jak inne urojenia. Że mądrzy ludzie nie wymrą.
              • chasyd_666 Re: kroniken popełniasz klasyczny błąd 07.05.12, 17:50
                > Mahomet był. Niepodobnie jak Jezus, bo tego raczej nie było.
                >

                Dlaczego tak sądzisz ?

                > **I nie potrafisz udowodnić, że wierzący w Boga się mylą**
                > Tylko kiedy uprawomocnimy, dopuścimy do głosu religijny bełkot

                W twierdzeniu "Bóg istnieje" nie ma żadnego bełkotu ani religii


                > Kiedy weźmiemy pod uwagę rozumną dysputę o świecie jest to dziecinnie łatwe

                A więc - udowodnij :)

                • pocoo Re: kroniken popełniasz klasyczny błąd 07.05.12, 18:54
                  chasyd_666 napisał:

                  > A więc - udowodnij :)
                  >
                  Najpierw ty chasyd udowodnij ,że nie brakuje ci piątej klepki.
                  • chasyd_666 Re: kroniken popełniasz klasyczny błąd 09.05.12, 09:24
                    > Najpierw ty chasyd udowodnij ,że nie brakuje ci piątej klepki.

                    Udowodnij , że nie brakuje ci pierwszej :)
                    • kotekali Re: kroniken popełniasz klasyczny błąd 13.05.12, 13:12
                      chasyd , to ty nieustannie gwalcisz przyzwoitosc i logike

                      Autor: astrotaurus ☺ 28.04.12, 12:24
                      Dodaj do ulubionych Skasujcie
                      Odpowiedz cytując Odpowiedz
                      chasyd_666 napisał:

                      ja: absolut to termin filozoficzny. Nikt rozumny nie postuluje istnienia desygnatu tego terminu w rzeczywistości.
                      chasyd: **Udowodnij**
                      Bardzo śmieszne kiedy tuman powtarzający idiotyzmy po starożytnych pastuchach stroi się w piórka nauki i nagle twierdzi, że dowody są niezbędne!
                      I oczywiście jak rasowy bezczelny nieuk domaga się dowodów na nieprawdziwość nieuzasadnionych, niedowiedzionych nijak bajęd. I nie jest w stanie w swoim otumanionym umyśle pojąć, że ze zwykłego nieuka staje się bezczelnym, hałaśliwym nieukiem. Że jego buta nie usprawiedliwia i nie wyjaśnia głoszonych bredni, ani nie czyni go człowiekiem rozumnym dążącym do prawdy.

                      W tym przykładzie tak samo: to Ty masz wskazać, że absolut nie jest terminem wyłącznie filozoficznym. Ty masz wskazać rozumny postulat istnienia desygnatu tego pojęcia w rzeczywistości. Ja na Twoje debilne żądanie musiałbym wymieniać wszystkie encyklopedie, podręczniki, opracowania itp, a przecież wystarczy słowo: nigdzie! Nigdzie poza filozofią (i teologią) nie funkcjonuje absolut i nigdzie nie ma rozumnej tezy istnienia absolutu jako elementu czy cechy rzeczywistości.
                      • chasyd_666 Re: kroniken popełniasz klasyczny błąd 08.06.12, 19:49
                        > ja: absolut to termin filozoficzny. Nikt rozumny nie postuluje istnienia desygn
                        > atu tego terminu w rzeczywistości.
                        > chasyd: **Udowodnij**
                        > Bardzo śmieszne

                        Rzeczywiście twoja teza jest śmieszna... - wielu naukowców (filozofów i nie tylko) postuluje

                        > kiedy tuman powtarzający idiotyzmy po starożytnych pastuchach

                        Wymień te idiotyzmy

                        s
                        > troi się w piórka nauki i nagle twierdzi, że dowody są niezbędne!

                        Ano są... Nie wiedziałeś ? :) Ja potrafię udowodnić każdą moją tezę

                        > I oczywiście jak rasowy bezczelny nieuk domaga się dowodów na nieprawdziwość nieuzasadnionych, niedowiedzionych nijak bajęd. I nie jest w stanie w swoim otuma
                        > nionym umyśle pojąć, że ze zwykłego nieuka staje się bezczelnym, hałaśliwym nie
                        > ukiem. Że jego buta nie usprawiedliwia i nie wyjaśnia głoszonych bredni, ani ni
                        > e czyni go człowiekiem rozumnym dążącym do prawdy.

                        Popis ateistycznej głupoty i kultury słowa... :)
                        Jest uzasadniona - co już nieraz wyjaśniałem
                        Naukowcy też stawiają niedowiedzione hipotezy

                        >Ty masz wskazać rozumny postulat istnienia desygnatu teg
                        > o pojęcia w rzeczywistości.

                        Proszę bardzo - Absolut-Kreator wyjaśnia, to czego nie potrafi wyjaśnić nauka :
                        - powstanie świata
                        - istnienie i źródło praw fizyki
                        - zasadę antropiczną
                        - powstanie życia
                        - istnienie świadomości
                        - cuda, np :
                        www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20120606&typ=my&id=my07.txt

                        --
                        www.youtube.com/watch?v=7jlAPvSbaYM&feature=related
                        • astrotaurus Re: kroniken popełniasz klasyczny błąd 08.06.12, 23:57
                          chasyd_666 napisał:

                          ** Rzeczywiście twoja teza jest śmieszna... - wielu naukowców (filozofów i nie tylko) postuluje**

                          Bzdura, której nie umiesz uzasadnić. Pojęcie absolutu było używane w swoim czasie, w określonych warunkach, dzisiaj służy tylko religijnym nieukom do maskowania głupoty w swoich własnych oczach. Dzisiejsza filozofia dysponuje taką ilością danych, że nie musi operować bzdetami bez pokrycia.

                          ** Wymień te idiotyzmy**

                          Biblia czyi Pismo Święte Starego i Nowego Testamentu.
                          Po całości.

                          **Ja potrafię udowodnić każdą moją tezę**

                          Pokaż te dowody swoim współotumanionym z papieżem na czele, żeby mieli coś poza czymś tak głupim i pustym jak wiara.

                          **Jest uzasadniona - co już nieraz wyjaśniałem
                          Naukowcy też stawiają niedowiedzione hipotezy**

                          Naukowe hipotezy i religijne bzdety bez pokrycia to nie jest to samo!
                          A może chcesz przyznać, że bajędy o Marysi i jej przygłupim synku, o czarowaniu wafelków itp. mogą by tylko brednią?


                          **Proszę bardzo - Absolut-Kreator wyjaśnia, to czego nie potrafi wyjaśnić nauka :**

                          I nie dotrze do nieuka, że wyznanie wiary, a wyjaśnienie realnych zjawisk to nie to samo
                          • chasyd_666 Re: popełniasz klasyczny błąd 14.06.12, 20:49
                            astrotaurus napisał:

                            > Bzdura, której nie umiesz uzasadnić.

                            Narazie , oprócz plucia, niczego nie uzasadniłeś...

                            Dzisiejsza filozofia dysponuje taką iloś
                            > cią danych, że nie musi operować bzdetami bez pokrycia.

                            Jakie "dane" obalają hipotezę absolutu ?

                            > Biblia czyi Pismo Święte Starego i Nowego Testamentu.
                            > Po całości.

                            1. Tumanie, wskaż gdzie powoływałem sie na Biblię !
                            2. Ateistyczny tumanie, ani Stary ani tym bardziej Nowy nie był pisany przez pastuchów...

                            >
                            > Pokaż te dowody swoim współotumanionym z papieżem na czele, żeby mieli coś poza
                            > czymś tak głupim i pustym jak wiara.

                            Bełkot nie na temat...


                            >
                            > Naukowe hipotezy i religijne bzdety

                            Tumanie, absolut jest pojęciem filozoficznym !

                            > A może chcesz przyznać, że bajędy o Marysi i jej przygłupim synku, o czarowaniu
                            > wafelków itp. mogą by tylko brednią?
                            > \

                            Znów bełkot nie na temat...

                            >
                            > **Proszę bardzo - Absolut-Kreator wyjaśnia, to czego nie potrafi wyjaśnić nauka
                            > :**
                            >
                            > I nie dotrze do nieuka, że wyznanie wiary,

                            I nie dotrze do nieuka, że filozofia to nauka !
          • kolter-xl Re: kroniken popełniasz klasyczny błąd 04.05.12, 14:14
            Przynudza za długimi postami ??
          • kowalskil Re: kroniken popełniasz klasyczny błąd 11.07.12, 16:53
            jeepwdyzlu napisał:

            > ... Stan wiedzy rośnie wykładniczo, jeszcze 150 lat temu człowiek wykształcon
            > y z grubsza ogarniał współczesny mu świat - dziś nawet ogromne organizmy - taki
            > e jak politechniki czy uniwersytety - specjalizują się i orientują tylko w wyci
            > nkach swoich specjalności...
            > Powtórzę - nie wiem wszystkiego.
            > Ale wystarczająco dużo, aby stwierdzić: jezus nie istniał, nie zmartwychwstał,
            > podobnie Mahomet nie był bogiem, hinduiści, żydzi - wszyscy się mylą ...

            Tak stan wiedzy rosnie bardzo szybko. I nikt nie wie wszystkiego. Co mnie martwi to niebezpieczne zatargi pomiedzy teistami i ateistami. Wojny slowne maga sie stac prawdziwymi wojnami (z zabijaniem). Jak zmniejszyc natezenie slownych konfliktow pomiedzy teistami i ateistami? Moje rozwazania na ten temat zostaly opublikowane (niestety po angielsku) w kwietniowym (2012) wydaniu czasopisma "American Atheist:" Oto link do tego artykulu:

            pages.csam.montclair.edu/~kowals ... heist.html

            A oto skrocona wersja polska:


            Jałowe konfrontacje pomiędzy teistami i ateistami

            Ludwik Kowalski, PhD

            (poprawione i streszczone tlumaczenie maszynowe)

            Zatruwające konflikty między teistami i ateistami, często sprowadzaje sie do "jesteśmy lepsi od was" roszczen. Konfrontacje take są rozpowszechnione, jak można sprawdzić przeglądając strony Internetowe (1). Ci, którzy promują je są zazwyczaj ani naukowcami, ani teologami. ... Chce zajac sie tym problemem bez uzywania słowa "religia". Aby dyskutowac religię, trzeba by bylo omówić różnice między religiami, polityczne wykorzystywania teizmu i ateizmu, i wiele innych powaznych tematow.

            W "Zblizenie nauki i religii: Dlaczego to musi być zrobione", Robert John Russell mówi, że droga do świata bez agresywnych starć jest we współpracy teologów i naukowców (2). Ja raczej się z tym nie zgadzam. Współpraca może rozwinać się w odległej przyszłości; narazie potrzebne sa osobne dyskusje.

            Pierwszym krokiem do wzajemnego szacunku pomiędzy teistami i ateistami powinno być uznanie podstawowegu faktu; większość ludzi żyje w dwóch światach: materialnym i duchowym. Metody uzasadnienia roszczen teologicznych bardzo sie różnia od metod uzywanych przez naukowców. Bóg nie jest istota materialna; eksperymenty naukowe nie są odpowiednia droga do szukania dowodow jego istnienia. To samo odnosi się do prób obalenia twierdzeń naukowych, takich jak wiek ziemi, na podstawie niezgodności ze świętymi textami.

            Teologia podobna jest do matematyki, nie do nauki. Dowody matematyczne zaczynaja sie od aksjomatów (początkowo przyjętych prawd) i sprowadzaja sie do logicznych razwazan. Tylko znalezienie bledu logicznego moze sie stac powodem do odrzucenia twierdzenia matematycznego. Axiomatow sie nie udowadnia. Roszczenia naukowe, z drugiej strony, są uzasadnione na podstawie faktow doswiadczalnych a nie na podstawie czystej logiki. Dla naukowcow matymatyka jest zwykle konieczna ale nie dostateczna. Roszczenia naukowe nigdy nie sa traktowane jako "niezmienna prawda." Naukowcy wiedzą że nawet jedna niezgodnosc z danymi doswiadczalnymi moze doprowadzic do koniecznosci odrzucenia przyjetej teorii. Roznice w metodach uzasadnien roszczen, przyjetych przez naukowcow i teologow, so dostatecznym powodem do separacji zamiast współpracy.

            Separacja pozwoli teistom i ateistom przemyśleć i zmienic, w miare potrzeby, podstawowe idee i metodologie. Zanim to nastapi naukowcy nie powinni uczestniczyć w debatach na temat świata duchowego, chyba że zdarzy się ze sa oni także teologami. Podobnie teologowie nie powinni uczestniczyć w debatach na temat świata materialnego, chyba że zdarzy się ze sa oni również naukowcami. Dyskusje dotyczące sposobów wyeliminowania istniejących konfliktów moga potrwać dziesięciolecia, jeśli nie wieki. Bedą one bardziej wydajne jeśli prowadzone oddzielnie.

            Jestem naukowcem, a nie teologiem (3). Jako student w Polsce od 1949 do 1957, byłem agresywnym ateista, a następnie zostałem sie członkiem partii komunistycznej. Teraz jestem teistą, wierze w Boga i chdze do synagogi. ... Swoj rozwoj opisuje w zyciorysie Internetowym (4). Pisanie go było moralnym obowiązkiem, wobec rodziców, i wobec milionów innych ofiar stalinizmu. Ludze ci nie zyja ale bylem z nimi gdy pisałem. Co może być lepszym potwierdzeniem że wielu z nas żyje w dwóch różnych światach, materialnym i duchowym?

            Powiedzenie że teizm i nauka to dwa "nie pokrywajace sie magisteria" zostało sformułowane przez S. J. Goulda (5). ... Nieformalna współpraca między dwoma obozami zawsze będzie istnieć, wielu naukowców są również teologami a wielu teologów są także naukowcami. Tacy ludzie z pewnoscia będą wiedzieć jakie metody uzasadnienia roszczen sa właściwe w każdej dzidzinie.

            Swięte texty, jak juz wspominalem, zawieraja tez wypowiedzi o świecie materialnym. Takie wypowiedzi wynikaja z błędnych przekonańiach naszych dalekich przodków, tych co żyli gdy wiara i nauka nie były jeszcze odrębnymi dyscyplinami. Opowieść o stworzeniu, opisujaca świat powstajacy w ciągu jednego tygodnia, na przykład, nie jest już brany dosłownie, nawet przez wielu teologów. Formalne jednoznaczne uznanie tego, na przykład, przez Papieską Akademię Nauk w Watykanie, byłoby niezwykle ważnym krokiem w kierunku wyeliminowania jalowych confliktow. ...

            Cytaty

            1) Collected Internet comments, pages.csam.montclair.edu/~kowalski/theo_sci.html

            
2) Robert John Russel, “Bridging Science and Religion: Why it Must be Done” 
at www.ctns.org/about_history.html


            3) L. Kowalski's publications: csam.montclair.edu/~kowalski/LK_publications.html


            4) www.twojaeuropa.pl/1829/ludwik-kowalski-pamietnik-bylego-komunisty

            5) Gould, S. J. (1997). "Nonoverlapping Magisteria." Natural History 106 (March): 16-22. 
at www.stephenjaygould.org/library/gould_noma.html




            • grgkh I moje przemyślenia też (na pewno sensowniejsze) 21.07.12, 13:43
              kowalskil napisał:

              > jeepwdyzlu napisał:
              >
              > > ... Stan wiedzy rośnie wykładniczo, jeszcze 150 lat temu człowiek wykszta
              > łcon
              > > y z grubsza ogarniał współczesny mu świat - dziś nawet ogromne organizmy
              > - taki
              > > e jak politechniki czy uniwersytety - specjalizują się i orientują tylko
              > w wyci
              > > nkach swoich specjalności...
              > > Powtórzę - nie wiem wszystkiego.
              > > Ale wystarczająco dużo, aby stwierdzić: jezus nie istniał, nie zmartwychw
              > stał,
              > > podobnie Mahomet nie był bogiem, hinduiści, żydzi - wszyscy się mylą ...
              >
              > Tak stan wiedzy rosnie bardzo szybko. I nikt nie wie wszystkiego.

              Rozróżnij:
              1) wszystko jako cała możliwa wiedza o świecie (tego NIGDY nie będziemy do końca wiedzieli i zawsze pozostaną jakieś białe plamy);
              2) wszystko jako wiedza, którą ludzie w danym okresie czasu posiadają, mają zapisaną, teoretycznie dostępna (bez sensu jest wyobrażanie sobie, by ktoś ją w całości miał w głowie, bo PO CO?), a z jej niekompletności nic złego nie wynika.

              Po takim rozróżnieniu Twoje "filozoficzne" wszystkoniewiedzenie staje się sloganem bez sensu.

              > Co mnie martwi to niebezpieczne zatargi pomiedzy teistami i ateistami.

              A co mnie martwi znacznie bardziej, to od tysiącleci istniejące zatargi pomiędzy religiami, które pokazują, że religie są jedynie narzędziem do sprawowania władzy nad swoimi (z jednoczesnym wyzyskiem tych swoich) i eliminowania wszystkich, którzy stoją swoim na drodze.

              Kiedyś nie było ateistów, bo ci byli eliminowani w pierwszej kolejności. A ich obecne istnienie (myślę o takich, którzy do ateizmu dochodzą nie pod naciskiem) jako znaczącej grupy jest wynikiem ograniczenia absolutnej władzy religii.

              Ateiści nie tworzą organizacji indoktrynujących innych i nie zrzeszają się w celu obrony swojej idei, swojego światopoglądu, bo światopogląd ateistyczny NIE ISTNIEJE. Jakakolwiek rozmowa na tym tle toczy się wyłącznie wokół idei teistycznych, sposobu oraz zakresu działania grup teistycznych, a także nadmiernej władzy, nienależnej im, które idee teistyczne w kulturze osiągnęły.

              Nie istnieje żadna płaszczyzna konfliktu pomiędzy teizmem i ateizmem. Konflikt dotyczy wyłącznie władzy. Z reguły ateiści są bardziej pokojowo nastawieni do innych ludzi i innych idei niż idee teistyczne, ponieważ życie ateisty jest tak naprawdę IGNOROWANIEM idei teistycznych. Wszystkich jednocześnie. Agresja ze strony ateistów w stosunku do teistów z reguły dotyczy żądań równości traktowania idei i ludzi, i odebrania religiom i ich organizacjom nieuzasadnionego uprzywilejowania. Gdyby religie zrezygnowały z tych przywilejów, gdyby wycofały się organizacyjnie i ideologicznie do strefy prywatnej, zniknęłoby źródło dyskomfortu ateistów wobec teistów.

              > Wojny slowne maga się stac prawdziwymi wojnami (z zabijaniem).

              Patrząc na Polskę widzimy, że jest to nieprawda. To środowiskom religijnym i nacjonalistycznym (ten sam cel nacjonalizmu, co religii – władza na absolutna nad grupą i wrogość wobec innych, niepodporządkowanych, niepodbitych) zależy obecnie na nakręcaniu spirali nienawiści i dążeniu do konfliktu. I to one twierdzą, że pokojowa transformacja od socjalizmu do kapitalizmu była zła, bo… trzeba było dokonać aktu zemsty na tych wszystkich Polakach, którzy nie są podporządkowani jednej idei.

              To ten sam mechanizm.

              > Jak zmniejszyc natezenie slownych konfliktow pomiedzy teistami i ateistami?

              Skłonić grupy religijne, by wycofały się ze swoja ideologią ze strefy państwa do strefy prywatnej, żeby ODDAŁY władzę, której zawsze będzie im mało. Skłonić je, by zaprzestały narzucania WSZYSTKIM obywatelom państwa tego wszystkiego, co wynika z samej tylko religii.
        • astrotaurus Re: Teistyczne dążenie do władzy totalitarnej 04.05.12, 13:45
          kroniken napisała:

          **Tu pies pogrzebany, czego cały czas nie jesteś w stanie zrozumieć, albo udajesz, że nie rozumiesz. Jest to prawdziwe, co mówisz, jeśli opis naukowy jest jedynym prawdziwym i niezafałszowanym. Na pewno nie jest opisem skończonym i nie wiadomo czy zafałszowanym i na ile.**
          Tu jest pies pogrzebany czego cały czas nie jesteś w stanie zrozumieć, albo udajesz, że nie rozumiesz. Opis naukowy jest jedynym prawdziwym i niezafałszowanym w takim stopniu na jaki nas stać. Może się oczywiście zdarzyć, że jakiś naćpany tuman wypowie zdanie 100% prawdziwe na temat, w którym się kompletnie nie orientuje, ale poprawny opis świata buduję się wyłącznie w sposób naukowy bez czekania i sprawdzania przypadkowych stwierdzeń naćpanych tumanów. Także religijne nieuki to czynią. Także w stosunku do wizji powstałych w ich głowach. Także zatem kroniken uprawia ten niecny proceder naukowy jako jedynie możliwy dla stworzenia opisu świata. Tyle że jako religiant popełniasz błędy obce umysłom wolnym od wiary.

          **Nie potrafi odpowiedzieć na wiele ważnych dla ludzi pytań.**
          Już Ci proponowałem: zrób bilans dorobku intelektualnego nauki i religii. Nauka ciągle odpowiada na jakieś pytania, na masę różnych pytań, religie nie - one tylko bełkoczą coś bez ładu i składu.

          **Ateiści ciągle podkreślają, że naukowy obraz świata jest jedynie słusznym, prawdziwym, a każdy inny to wyraz oszołomstwa, debilizmu, itd. Co nie mieści się w opisie naukowym, nie istnieje dla ateisty. To nonsens. Jest to narzucaniem innym swojej wizji świata. **
          Oczywiście nie potrafisz uzasadnić, że jakieś odjechane brednie są obrazem słusznym i prawdziwym, nie potrafisz wskazać niczego co by działało wedle opisów opartych o poronione wizje -Twoje czy cudze, ale co szkodzi się pomądrzyć, prawda?
          I przestań chrzanić o narzucaniu czegokolwiek przez ateistów. Argumentuj, uzasadniaj, albo idź do domu i nikt za Tobą przecież nie pójdzie z narzucaniem!

          ** Nie wiesz co jest widziane w tych wizjach i nauka nie wie. Ponieważ nie wie, to ateista zaszufladkuje te wizje i uzna to doświadczenie za urojenie, itd. Zaszufladkuje tak, choć nie wie. **
          Czego konkretnie ateista nie wie i nauka nie wie a kroniken wie o wizjach po spożyciu czegokolwiek? Niewątpliwie w stanach odurzenia ludziom bywa lepiej, niż w stanach trzeźwości, ale gdyby każdy narkoman czy pijaczyna był kapłanem nowego Boga byłoby dość upiornie.

          **Robi to także z życiem wewnętrznym miliardów ludzi. To absurd. Dla wielu z tych ludzi ich wiara ma także funkcję utylitarną - pomaga przetrwać we wrogim świecie, w którym muszą twardo walczyć o byt.**
          Ckliwe brednie. Alkoholizm, narkomania i różne choroby psychiczne powinny skłaniać do pomocy, a nie do podziwu, że ucieczka jest pomocna. Chyba tylko w uciekaniu od rzeczywistych spraw i problemów.
          I miej na uwadze ciągle kontekst ogólny: gdyby religijni mieli religię w sferze prywatnej byłoby zupełnie inaczej na świecie.

          **Nie jestem podległy żadnym dogmatom. Swoje starannie, świadomie wybrałem, po rozważeniu wszystkich możliwości, także po rozpatrzeniu oferty ateizmu. Odrzucę je, jeśli znajdę inną wizję, bardziej przekonującą mnie, i bardziej odpowiadającą mi estetycznie i etycznie.**
          Posługujesz się jakimś porąbanym aparatem pojęciowym. Dogmatów się nie wybiera, one są narzucone, przymusowe.

          **Mój mózg prawdopodobnie jest mniej zniewolony niż mózg większości ateistów.**
          Podporządkowanie wizjom to wyraz wolności – religianci lubują się w takich figurach a rebours i im głupiej gadają tym bardziej mądrzy się sobie wydają.


          **Ścieżka rozwoju świadomości wprowadza do świadomości także PRAKTYCZNĄ wiedzę, o bardzo głębokich wdrukach, które automatyzują zachowanie człowieka.**
          A jakieś rozumne opracowanie na ten temat? Co to za ścieżka i skąd wprowadza jaką konkretnie praktycznie wiedzę…? Itp.
          Jesteś bełkotliwym nieukiem, kronikę – to widać, słychach i czuć

          **Chodzi mi o to by każdy mógł szukać jak chce i gdzie chce, a nie tylko według jedynie słusznego modelu grgkh.**
          A ktoś komuś broni (poza pewnymi religiantami, oczywiście) ?
          A ględzenie narkomana o odlotach to nie jest nawet namiastka modelu o jakim mówi grgkh. Odlatuj sobie dokądkolwiek, ale nie bredź, że ma to coś wspólnego z opisywaniem rzeczywistego świata.
    • angelfree Re: Ateistyczne gusła 03.05.12, 22:18
      Caały post to jeden wielki pseudofilozoficzny bełkot

      > PS. I zupełnie na marginesie. Ateiści z lubością odsyłają do szpitala psychiatr
      > ycznego każdego kto ma wizję świata inną od nich, każdego kto widzi więcej nie
      > kiełbachę w ręku (której to kiełbachy celem jest oczywiście zapewnienie ciągło
      > ści genetycznej, co jest celem genów, które świadomości nie mają, ale mają cel
      > :) :). Ale czy ateista wie czym jest choćby schizofrenia czy autyzm? Nie wie, n
      > ie ma pojęcia, i nie rozumie co dzieje się w nauce. Bo są to dopiero pierwiosnk
      > i, ale powoli pojawiają się głosy, że autyzm czy schizofrenia nie są chorobą, t
      > ylko, choć z punktu widzenia codziennego życia męczącym, to są innym równoprawn
      > y sposobem odbioru świata.


      Ateiści przynajmniej nie próbowali leczyć schizofrenii i autyzmu egzorcyzmami.
      • kolter-xl Re: Ateistyczne gusła 03.05.12, 22:56
        angelfree napisała:

        Ateiści przynajmniej nie próbowali leczyć schizofrenii i autyzmu egzorcyzmam
        > i.


        Znalazłby wśród katolickich świętych kilka anorektyczek , które nić nie jadły dla boga a głupia hołota uważała to za cud
        • chasyd_666 Re: Ateistyczne gusła 07.05.12, 17:28
          > Znalazłby wśród katolickich świętych kilka anorektyczek , które nić nie jadły [
          > i]dla boga[/i] a głupia hołota uważała to za cud

          A jak wytłumaczysz , że przez kilka lat nie jadły nic oprócz Hostii ?...


          --
          National
          www.youtube.com/watch?v=fBNb_mHzHNU&feature=related
          • pocoo Re: Ateistyczne gusła 07.05.12, 18:43
            chasyd_666 napisał:

            > A jak wytłumaczysz , że przez kilka lat nie jadły nic oprócz Hostii ?...

            Widziałeś?Jeżeli widziałeś,to masz prawo twierdzić,że to prawda.
          • kolter-xl Re: Ateistyczne gusła 07.05.12, 20:07
            chasyd_666 napisał:

            > > Znalazłby wśród katolickich świętych kilka anorektyczek , które nić nie j
            > adły [
            > > i]dla boga[/i] a głupia hołota uważała to za cud
            >
            > A jak wytłumaczysz , że przez kilka lat nie jadły nic oprócz Hostii ?...

            Tłumaczę : idioto nie czytaj debilnych tekstów apologetów katolicyzmu. Już rozumiesz ??
            • chasyd_666 Re: Ateistyczne gusła 09.05.12, 09:27
              > Tłumaczę : idioto nie czytaj debilnych tekstów apologetów katolicyzmu. Już rozu
              > miesz ??

              Idiotyzmem jest założenie , że apologeci muszą kłamać...
              • astrotaurus Re: Ateistyczne gusła 09.05.12, 10:53
                chasyd_666 napisał:
                ** Idiotyzmem jest założenie , że apologeci muszą kłamać...**

                To nie założenie tylko wniosek z doświadczenia.
                Apologeci muszą kłamać bo religie są oparte na fałszu odnoszenia idiotyzmów z bajęd do rzeczywistości.
                Apologeci muszą kłamać bo wiara to upośledzenie poznawcze umysłu czyniące ich niewolnikami dla ochrony siebie.
                Apologeci muszą kłamać, bo prawda jest przeciw nim.
                Dlaczego apologeci nie mogą przedstawić choćby dokumentów z procesu beatyfikacyjnego Wojtyły jeśli to takie uczciwe, wieloletnie badania? Bo to tylko fałszywe, g.. , katolickie brednie dla już katolicyzmem otumanionych, nic więcej.
                • chasyd_666 Re: Ateistyczne gusła 13.05.12, 13:03
                  > To nie założenie tylko wniosek z doświadczenia.

                  Błędny

                  > Apologeci muszą kłamać bo religie są oparte na fałszu

                  Udowodnij

                  > Apologeci muszą kłamać bo wiara to upośledzenie poznawcze umysłu

                  Udowodnij.
                  Czy dotyczy to też wiary ateistycznej ? :)

                  > Apologeci muszą kłamać, bo prawda jest przeciw nim.

                  Udowodnij


                  --
                  National
                  www.youtube.com/watch?v=7t7fmDaqCxQ&feature=related
                  • kotekali Re: Ateistyczne gusła 13.05.12, 13:10
                    wiara ateistyczna ...nigdy i nigdzie takiego czegos nie spotkalem, za to mamy pasoztyniczy zlodziejki kler , katolicka boznice nie mal w kazdej dziurze i rzeke smalu zasilajaca czarna mafie co juz dawno stracila kontakt z ludzmi
              • kolter-xl Re: Ateistyczne gusła 09.05.12, 14:29
                chasyd_666 napisał:

                > > Tłumaczę : idioto nie czytaj debilnych tekstów apologetów katolicyzmu. Ju
                > ż rozu
                > > miesz ??
                >
                > Idiotyzmem jest założenie , że apologeci muszą kłamać...

                Oni muszą bo oni to robią całkiem nieświadomie to się nazywa hipokryzja !!
          • angelfree Re: Ateistyczne gusła 09.05.12, 10:06
            chasyd_666 napisał:
            >
            > A jak wytłumaczysz , że przez kilka lat nie jadły nic oprócz Hostii ?...


            Sam tak zrób i zobacz, czy zadziała.
      • chasyd_666 Re: Ateistyczne gusła 08.06.12, 19:17
        >> [b]Ateiści przynajmniej nie próbowali leczyć schizofrenii i autyzmu egzorcyzmam
        > i.

        Katoliccy egzorcyści nie egzorcyzmują osób chorych psychicznie


        --
        www.youtube.com/watch?v=TxS33VQyw8k
        • kolter-xl Re: Ateistyczne gusła 08.06.12, 20:35
          chasyd_666 napisał:

          > >> [b]Ateiści przynajmniej nie próbowali leczyć schizofrenii i autyzmu
          > egzorcyzmam
          > > i.
          >
          > Katoliccy egzorcyści nie egzorcyzmują osób chorych psychicznie

          Czub czuba nie wyleczy.
    • neoretronick Wiara w coś nie zawiera elementu poznania ! 07.05.12, 17:54
      Wolisz wierzyć niż wiedzieć ?
      To jest Twój wybór ale pamiętaj, że myślenie nie boli i nie zaszkodzi.
      Wiedzieć wymaga ciągłego poznawania rzeczywistości.
      Ustalenie sobie na wstępie w co wierzyć, a potem tkwić w tym przez całe życie jest pozbawione sensu. Możliwości wyjaśnienia rzeczywistości to więcej niż trylionów do potęgi trylionowej i sądzisz, że bez poznania od razu trafiłeś na oślep w prawdę ?
      Dziwna z Ciebie kruszyna wszechświata.
      Nie daj sobą manipulować.
      • kotekali Re: Wiara w coś nie zawiera elementu poznania ! 13.05.12, 13:14
        niech chasyd zacznie wierzyc, ze nie ma grawitacji i niech to udowdni skaczac z mostu hahahaha

        no chasyd , pokaz jak silna jest twoja wiara , zaufaj swojemu bozkowi hahaahahah
      • chasyd_666 Re: Wiara w coś nie zawiera elementu poznania ! 13.05.12, 13:22
        neoretronick napisał:

        > Wolisz wierzyć niż wiedzieć ?

        Wierzymy w to , czego nie wiemy - np w nieistnienie Boga :)

        > Ustalenie sobie na wstępie w co wierzyć, a potem tkwić w tym przez całe życie j
        > est pozbawione sensu.

        Dlatego ateizm jest bez sensu...

        > Nie daj sobą manipulować.

        Nie daj :)


        --
        www.youtube.com/watch?v=1Rr0VpXGlKU
        • kotekali Re: Wiara w coś nie zawiera elementu poznania ! 13.05.12, 13:25
          zucie bez szmalu jest bez sensu czarny pacholku ...szmal to jedeyny bog jaki wyznaja katabasy a tobie namieszali we lbie chasydzie , zebys tu =bredzil na ich korzysc
        • grgkh Re: Wiara w coś nie zawiera elementu poznania ! 14.05.12, 21:48