Dodaj do ulubionych

Ciekawy fragment kazania - z 22 IV 2012.

14.05.12, 14:02
Data: 22.04.2012 r. Bazylika pod wezwaniem Świętego Krzyża, Warszawa.

" Owo jest demokracja wasza i rządy wasze, gdzie nienauczeni, a wszyscy chcą rządzić. To wielkie od Boga skaranie! " - Bp Józef Zawitkowski.

Szkoda tylko, że wielebny nie zdradził - jaką dla demokracji widziałby alternatywę?
Obserwuj wątek
    • hanka78 II - Czyli bełkot o nawróceniu :) 10.09.12, 15:15
      Data: 22.01.2012; ks. Józef Jachimczak CM. III Niedziela Zwykła.

      Czytam te wypocinki klechów i i i i i chyba już wiem czemu oni takie ściszone, szeptane głosiki mają. Chyba po nic innego jak po to, żeby uśpić słuchaczy, wprowadzić w jakiś stan hipnozy, otępienia umysłowego... czy co....
      Gdyby wierni analizowali to co słyszą, pozostawałoby im tylko jedno (to co ja zrobiłam jakiś czas temu) – wstać i wyjść....

      Fragmenty kazania:

      Fragment (F) 1.„(...) nawrócenie, rozumiane w sensie autentycznie ewangelicznym, nie jest synonimem wyrzeczenia, wysiłku i smutku, ale wolności i radości.”

      - ale kilka zdań dalej czytamy:

      F 2. „...Nawrócenie związane jest z podjęciem pokuty, a pokuta oznacza przemianę życia i podjęcie tego co dobre. Pokuta zawsze oznacza konkretny czyn, codzienny wysiłek, aby przezwyciężyć w sobie to, co cielesne. „

      hmmm.... no ciekawe, ciekawe.....

      Zostawiając to, że F1. jest ewidentnie sprzeczny z F2. jest jeszcze problem, że klecha nie zadał sobie trudu i nie objaśnił wiernym na czym konkretnie to przezwyciężenie swojej cielesności miałoby polegać?

      Może więc jakiś dobry katolik z tego forum mógłby na tę sprawę rzucić trochę światła?

      Ale jeszcze to dobre:

      F 3. „(...)Jednak o nawróceniu decyduje wola człowieka. Decyzja o uszanowaniu woli zbawczej Boga zależy od indywidualnej decyzji każdego z nas. I warto zauważyć, że Pan Jezus mówi o potrzebie nawracania siebie samego. Nie ma w Ewangelii polecenia „nawracajcie kogoś”.

      A dalej:

      F 4. „...Zdarza się też niekiedy, że rodzice lub rodzeństwo, chociaż sami uważają się za katolików, przyjmują odejście swojego dziecka lub brata czy siostry od wiary i od Kościoła z obojętnością: „Jest dorosły, to jest jego życie i jego wybór, my się w to nie wtrącamy". Postawa taka jest zgodna z poprawnością, jaką chciałaby wymusić na nas mentalność liberalna. Jeśli jednak ktoś z własnego doświadczenia wie, jakim skarbem jest wiara w Chrystusa, i jeśli naprawdę kocha tego, kto w wierze się połamał, do takiej postawy jest po prostu niezdolny.”

      Czyli ta właściwa postawa to jaka? Mamy go nawracać czy nie, bo w końcu nie wiem? :))))

      Katolicy dajcie i w tej sprawie głos!



    • biimboom do kościółka? 10.09.12, 22:44
      Do kościolka chadzacie?? Serio?? I w tresć kazań się wsluchujecie? Serio?
      By wroga podsłuchiwac? Serio? By jego dzialania podstępne znac? Serio???
      Ale zabawa;-)
      • grgkh Re: do kościółka? 10.09.12, 22:53
        biimboom napisała:

        > Do kościolka chadzacie?? Serio??

        Nie, ale gdyby nawet, to co?

        > I w tresć kazań się wsluchujecie? Serio?

        To bełkot, więc po co?

        > By wroga podsłuchiwac? Serio?

        Dlaczego od razu wroga? Ja nie traktuję religiantów jako wrogów. To też są ludzie, choć błądzący. Ale zawsze jeszcze mają szansę zmienić poglądy.

        Poza tym to nie jest podsłuchiwanie. Religia jest tak natrętna, że słychać ją wszędzie. Rzygać się chce.

        > By jego dzialania podstępne znac? Serio???

        Nie przesadzaj. Ale dobrze jest czasem wiedzieć, co w trawie piszczy, żeby nie być zaskoczonym i ewentualnie przeciwdziałać idiotyzmom, które nam religia próbuje narzucić.

        Mam pytanie - dlaczego religia nie jest wyłącznie PRYWATNA? Przecież to logicznie fałszywe założenie o istnieniu nieistniejącego i narzucanie konsekwencji tego założenia tym, którzy go wcale ni robią.

        DLACZEGO?

        > Ale zabawa;-)

        Dla Ciebie tylko zabawa, ale gdy mnie dzwony kościelne zza okna budzą i nie pozwalają odespać nocnej zmiany, to nie jest to zabawa ale prześladowanie.

        Powiedz, gdzie mieszkasz, a zorganizuję Ci równoważną zabawę. ;-) Czekam na adres.
        • biimboom Re: do kościółka? 10.09.12, 23:03
          W Polsce mieszkam,a więc i u mnie dzwony biją...bim bom... ale snu mego nie zakłócają,bo śpię mocno , sumienie me czyste,bezgrzeszne...
          Wiara i niewiara to sprawa prywatna. Lecz i ci,i ci maja prawo swe poglądy glosic,nieprawda-ż? Przynajmniej tak rozumiem intencje osob tu wypowiadających się...
          • grgkh Re: do kościółka? 10.09.12, 23:17
            biimboom napisała:

            > W Polsce mieszkam,a więc i u mnie dzwony biją...bim bom... ale snu mego nie zak
            > łócają,bo śpię mocno , sumienie me czyste,bezgrzeszne...

            Jakim prawem uważasz, że moje sumienie nie jest czyste? Kto Ci dał prawo do zrobienia takiego założenia? Dlaczego szkalujesz oponenta?

            Z dzwonami to był przykład, ale Ty uważasz, że spokoju ludzi nie należy szanować, jeśli religia tego sobie życzy, bo religia może stać PONAD PRAWEM. Ciekawe, czy gdybym zakłócił dźwiękami wasze rytuały, to myślałabyś tak samo?

            > Wiara i niewiara to sprawa prywatna.

            Niestety nie. Wierzący kierują się wynikającymi z religii wskazówkami nie tylko w stosunku do SWOJEGO prywatnego życia, ale tymi absurdami wpływają na moje życie.

            W ten sposób religia przestaje być prywatna, bo rządzi strefa publiczną.

            > Lecz i ci,i ci maja prawo swe poglądy glosic,nieprawda-ż?

            Poglądy - tak, ale tylko prywatnie. A głoszenie na tyle, by nie przenikały do strefy prywatnej.

            Ja nie chodzą do kościołów zakłócać wam rytuałów, a wy po to macie te świątynie, by mnie się z tymi rytuałami nie narzucać.

            Forum jest ZAMKNIĘTĄ strefą publiczną, specjalnie przeznaczoną do wymiany poglądów na określony temat i kto się poglądami nie chce wymieniać, ten nie powinien tu przychodzić.

            > Przynajmniej tak rozumiem intencje osob tu wypowiadających się
            > ...

            Chodzi nie o poglądy, ale faktyczną ingerencje religii w życie osób, które sobie nie życzą przenikania (prywatnej) religii i jej skutków do swojego życia PRYWATNEGO.
            • biimboom Re: do kościółka? 10.09.12, 23:31
              me sumienie bezgrzeszne,bom czlek niewierzący,więc i grzechu nie znający,psze pana...
              a twe sumienie jest mi obce i nieciekawa-m...
              nych rytualow nie zakłocisz,bo ich jeszcze nie posiadam...
              wierzący wplywaja na twe zycie,to oburzenie twe ogromne...
              i pewnie byś chcial na ich zycie wplywac,no nie??? a oni logike twą odrzucaja,w wielkim niepoważaniu mają..
              zalecam wiekszy dystans do wlasnej osoby,grgkh...i więcej luzu...święte oburzenie bardziej pasuje do drugiej strony,psze pana...
      • biimboom Re: do kościółka? 10.09.12, 22:55
        A w przebraniu chodzicie?? I dla zmylenia przeciwnika pokornie klęczycie?? I nawet /tfu,tfu/ modlicie się?
        A radia maryja sluchacie??? Ee,to juz przegięcie,sorki...
        • grgkh Re: do kościółka? 10.09.12, 23:01
          biimboom napisała:

          > A w przebraniu chodzicie?? I dla zmylenia przeciwnika pokornie klęczycie?? I na
          > wet /tfu,tfu/ modlicie się?
          > A radia maryja sluchacie??? Ee,to juz przegięcie,sorki...

          Prywatny pogląd religijny wpieprza się w życie wszystkich ludzi, choć sobie tego nie życzą, zawłaszcza cały świat, żąda dla siebie władzy nad nami wszystkimi.

          Odejdźcie ze strefy publicznej do strefy prywatnej.

          A teraz wytłumacz się z przypisywania np. mnie bzdur, które tu wypisujesz. Jakim prawem (domyślnie) o mnie to mówisz? Dlaczego szkalujesz inność?

          Religia to agresja. Czy widzisz jaka jesteś agresywna i nienawidząca?
      • kotekali Re: do kościółka? 10.09.12, 22:59
        teraz to masz kilka radyjow jak nie wiecej, sredniowiecze placze sie tez po kanalach tv....nie trzeba chodzic do boznicy , zeby posluchac co szaman katolicki berdzi...wystarczy wlaczyc odbiornik i juz masz te "zabawe" ...no boki mozna zrywac :)
          • kolter-xl Re: do kościółka? 10.09.12, 23:17
            biimboom napisała:

            > Jak wrog uposledzony to po kiego tyle czasu i energii mu poświęcac???

            Jaki wróg ?? Czytasz kogoś poza sobą ??

            > Ja tv nie posiadam,bo mam uczulenie na seriale,lekarz zabronił...

            Pediatra ?
          • grgkh Re: do kościółka? 10.09.12, 23:19
            biimboom napisała:

            > Jak wrog uposledzony to po kiego tyle czasu i energii mu poświęcac???

            Ale ten "upośledzony wróg" wkracza w moje prywatne życie.

            > Ja tv nie posiadam,bo mam uczulenie na seriale,lekarz zabronił...

            A co mnie to może obchodzić?
      • hanka78 Re: do kościółka? 10.09.12, 23:53
        > Do kościolka chadzacie?? Serio??

        Zaraz chadzamy, bez przesady zmu.

        I w tresć kazań się wsluchujecie? Serio?

        Tak było, ale u mnie to wsłuchiwanie zaskutkowało pożegnaniem się z towarzystwem...

        > By wroga podsłuchiwac? Serio? By jego dzialania podstępne znac? Serio???
        > Ale zabawa;-)

        Jest trochę zabawy... Przed chwilą czytałam takie dwa kazanka, ze ani przez chwile nie przestałam się uśmiechać.... Chociaż z drugiej strony jak sobie pomyślę, że to piszą dorosłe, niby normalne osoby - to bardziej płakać mi się chce...
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka