Dodaj do ulubionych

Co z duszą, z życiem na tamtym świecie?

26.05.12, 16:08
"Wprawdzie żydzi wierzą zarówno w nieśmiertelność duszy, jak i zmartwychwstanie, ale stanie się to dopiero wówczas, gdy nadejdzie Mesjasz, a "nawet On zwleka". Majmonides (1138-1204), najwybitniejszy średniowieczny myśliciel, w pewnym sensie "Augustyn judaizmu", wyraził to w następujący sposób. Żydzi znają Gehinnom ("Czyściec", trwający najwyżej rok), czy też Gan Eden ("Ogród Edenu"), ale jedno i drugie ma w teologii rangę statysty. Główną rolę zarezerwowano dla Olam Haba, czyli "Świata, Który Przyjdzie", choć nie należy go mylić z chrześcijańskim niebem.

Majmonides naucza, że gdy nadejdzie Mesjasz, zbawienie ludzi dokona się na ziemi: "Również wtedy będą istnieli bogacze i ubodzy, silni i słabi. Ale to będzie czas, gdy wzrośnie liczba mędrców, nie będzie wojen, a narody nie podniosą na siebie miecza. Rozpoczną się rządy dobra i mądrości. Nie wierzcie, że przestaną obowiązywać prawa natury. I rozważcie, że wszystkie proroctwa o nadejściu Mesjasza są alegoriami." Kiedy więc nadejdzie Odkupiciel? Rabin Jochanan pisze w Talmudzie: "Syn Dawida ukaże się tylko temu pokoleniu, które jest całkowicie prawe albo całkowicie niegodziwe." Rozumie się samo przez się, że to mało prawdopodobne. Dlatego żydów bardziej zaprząta prawe życie na ziemi niż nagroda na tamtym świecie."
J. Joffe
Obserwuj wątek
    • czp8 Re: Co z duszą, z życiem na tamtym świecie? 26.05.12, 20:27
      Czy umarli
      powrócą
      do życia? Straszliwa tragedia DWUIPÓŁLETNI Owen bawił się w łazience. Wspiął się do szafki z lekarstwami, która — jak sądzili rodzice — wisiała poza zasięgiem malca. Jego uwagę przykuła pewna butelka. Otworzył ją i wypił zawartość. Skutek był tragiczny.


      W butelce znajdował się żrący płyn i mały Owen niestety zmarł. Rodzice byli zrozpaczeni. Ojciec, Percy, szukał pocieszenia w kościele. Zapytał księdza, dlaczego do tego doszło. Ale usłyszał jedynie, że „Bóg chciał mieć w niebie jeszcze jednego aniołka”. Zdruzgotany mężczyzna uznał to za potworną niesprawiedliwość. Czyżby to nieszczęście rzeczywiście wydarzyło się z woli Bożej? Percy zawiódł się na kościele i postanowił nie mieć z nim więcej nic wspólnego.

      Nie mogąc przestać myśleć o tym, co się stało, zadawał sobie pytania: „Czy mój synek wciąż cierpi? Czy jeszcze go kiedyś zobaczę?”

      Być może ty również zastanawiałeś się nad tym, co się dzieje z człowiekiem po śmierci i czy kiedykolwiek spotkasz swoich bliskich, którzy odeszli. Odpowiedzi na te pytania udziela Słowo Boże, Biblia. Wyjaśnienia podane w tej Księdze są zrozumiałe i niosą pociechę wszystkim, którzy przeżyli tak bolesną stratę. A co najważniejsze, Pismo Święte mówi o danej przez Boga wspaniałej nadziei zmartwychwstania!

      Zachęcamy do zapoznania się z następnym artykułem, który dokładniej omawia tę zachwycającą nadzieję. Tekst linka
      • czp8 Re: Co z duszą, z życiem na tamtym świecie? 26.05.12, 20:29
        Zmartwychwstanie
        Wspaniała nadzieja

        WIARA w zmartwychwstanie jest bardzo szeroko rozpowszechniona. Koran, święta księga islamu, poświęca mu cały jeden rozdział. Można tam przeczytać: „Przysięgam na Dzień Zmartwychwstania! (...) Czy człowiek sądzi, że My nie zbierzemy jego kości? (...) Zapytuje on: ‚Kiedy to będzie Dzień Zmartwychwstania?’ (...) Czy Ten nie posiada mocy, aby przywrócić do życia zmarłych?” (sura 75:1-6, 40; tłum. J. Bielawski).

        Z kolei „zaratusztrianizm głosi wiarę w całkowite zwycięstwo nad Złem, powszechne zmartwychwstanie, Sąd Ostateczny i przywrócenie ludziom prawym oczyszczonego świata” (The New Encyclopaedia Britannica).

        Jak podaje Encyclopaedia Judaica, nadzieja na zmartwychwstanie ma związek z „przeświadczeniem, że zmarli zostaną wskrzeszeni w swych ciałach do życia na ziemi”. W tym samym dziele można przeczytać również o dylemacie, jaki wynika z przyjętej przez judaizm nauki o duszy nieśmiertelnej. Przyznano tam: „Te dwa wierzenia — o zmartwychwstaniu oraz o duszy nieśmiertelnej — w gruncie rzeczy sobie zaprzeczają”.

        W hinduizmie istnieje nauka o reinkarnacji, czyli wielokrotnym odradzaniu się człowieka. Aby było to możliwe, musiałby on mieć duszę nieśmiertelną, która żyłaby nawet po jego śmierci. Bhagawadgita, święta księga hinduizmu, mówi: „To, co przenika całe ciało, nie podlega zniszczeniu. Nikt nie jest w stanie zniszczyć wiecznej duszy”.

        Natomiast buddyzm w przeciwieństwie do hinduizmu zaprzecza istnieniu duszy nieśmiertelnej. Mimo to wielu mieszkańców Dalekiego Wschodu wyznających tę religię wierzy w wędrówkę dusz.*

        Różne poglądy na temat zmartwychwstania

        Podczas uroczystości pogrzebowych duchowni chrześcijaństwa często mówią zarówno o tym, że dusza nadal żyje, jak i o nadziei zmartwychwstania. Na przykład pastorzy anglikańscy zwykle cytują następujące słowa: „Skoro Bóg Wszechmocny w swym wielkim miłosierdziu zapragnął wziąć do siebie duszę naszego drogiego brata, ciało zmarłego oddajemy teraz ziemi; z prochu powstałeś, w proch się obrócisz. Mamy jednak pewną i niezachwianą nadzieję Zmartwychwstania do życia wiecznego przez naszego Pana Jezusa Chrystusa” (na podstawie The Book of Common Prayer, księgi liturgicznej Kościoła anglikańskiego).

        Słysząc takie słowa, niektórzy mogą się zastanawiać, czy Biblia naucza o duszy nieśmiertelnej, czy o zmartwychwstaniu. Warto tutaj przytoczyć wypowiedź francuskiego profesora Oscara Cullmanna, wyznającego protestantyzm: „Zachodzi zasadnicza różnica między chrześcijańskim oczekiwaniem na powstanie umarłych a grecką wiarą w nieśmiertelność duszy. (...) Wprawdzie chrześcijaństwo stworzyło później pomost między tymi dwoma wierzeniami, a obecnie przeciętny chrześcijanin zupełnie je myli, nie widzę jednak żadnego powodu, by ukrywać, jaka według mnie i większości biblistów jest prawda. (...) W życiu i myśli Nowego Testamentu bezwzględnie dominuje wiara w zmartwychwstanie. (...) Cały człowiek, rzeczywiście martwy, jest przywracany do życia nowym aktem twórczym Boga” (Immortalité de l'âme ou Résurrection des morts?).

        Nic zatem dziwnego, że większość ludzi nie wie, co sądzić na temat śmierci i zmartwychwstania. Aby wyjaśnić wszelkie wątpliwości w tej sprawie, należy sięgnąć do Biblii, która przedstawia prawdy objawione przez Stwórcę człowieka, Jehowę Boga. Zawiera ona kilka opisów wskrzeszenia umarłych. Przeanalizujmy cztery takie relacje i zobaczmy, co z nich wynika.

        „Niewiasty dzięki zmartwychwstaniu otrzymały swych umarłych”


        Eliasz błagał Jehowę, by przywrócił chłopcu życie
        W liście do chrześcijan pochodzenia żydowskiego apostoł Paweł napisał, że pewne wierzące kobiety „dzięki zmartwychwstaniu otrzymały swych umarłych” (Hebrajczyków 11:35). Jedną z nich była wdowa z fenickiego miasta Carefat, leżącego niedaleko Sydonu nad Morzem Śródziemnym. Gościnnie przyjęła ona proroka Bożego Eliasza i żywiła go nawet w czasie dotkliwej klęski głodu. Niestety, pewnego razu jej syn zachorował i umarł. Eliasz natychmiast zabrał go do izby na dachu, gdzie mieszkał, i zaczął błagać Jehowę, by przywrócił chłopcu życie. Stał się cud i dziecko ożyło. Prorok zaniósł je do matki i powiedział: „Patrz, twój syn żyje”. Jak zareagowała? Rozradowana powiedziała: „Teraz doprawdy wiem, że jesteś mężem Bożym i że prawdziwe jest słowo Jehowy w twoich ustach” (1 Królów 17:22-24).

        Prawie 100 kilometrów na południe od Carefat, w Szunem, żyło hojne małżeństwo, które dbało o potrzeby następcy Eliasza, proroka Elizeusza. Żona była osobą powszechnie znaną. Oboje postanowili, że udostępnią Elizeuszowi izbę na dachu swego domu. Nie mieli dzieci, ale ich smutek zamienił się w radość, kiedy wreszcie urodził im się syn. Gdy trochę podrósł, często wychodził na pole, gdzie był jego ojciec ze żniwiarzami. Pewnego dnia zdarzyło się nieszczęście. Chłopiec zaczął się skarżyć na ból głowy. Jeden ze sług zaniósł go do domu. Matka wzięła syna na kolana. Niestety, wkrótce potem dziecko zmarło. Zrozpaczona kobieta postanowiła poprosić o pomoc Elizeusza. Wraz ze sługą wyruszyła na północny zachód, na górę Karmel, gdzie przebywał prorok.


        Jehowa za pośrednictwem Elizeusza wskrzesił syna Szunamitki

        W odpowiedzi na prośbę matki chłopca Elizeusz wysłał swego sługę, Gechaziego, który stwierdził, że dziecko rzeczywiście nie żyje. Prorok i Szunamitka również poszli do miasta Szunem. Co się stało, gdy tam dotarli? W Księdze 2 Królów 4:32-37 czytamy: „W końcu Elizeusz przyszedł do domu, a oto chłopiec był martwy i leżał na jego łóżku. Wszedł więc i zamknąwszy drzwi za nimi oboma, zaczął się modlić do Jehowy. Potem podszedł, położył się na dziecku i przytknął swoje usta do jego ust oraz swoje oczy do jego oczu, a swoje dłonie do jego dłoni, i był nad nim pochylony, aż ciało dziecka się rozgrzało. Następnie znowu zaczął się przechadzać po domu, po czym podszedł i pochylił się nad nim. A chłopiec zaczął kichać — aż do siedmiu razy; i otworzył chłopiec oczy. On zaś wezwał Gechaziego i powiedział: ‚Zawołaj tę Szunamitkę’. Zawołał ją więc i przyszła do niego. Wtedy rzekł: ‚Zabierz swego syna’. A ona przyszła, przypadła mu do stóp i pokłoniła się do ziemi, po czym zabrała syna i wyszła”.

        Zarówno wdowa z Carefat, jak i Szunamitka wiedziały, że cud, którego były świadkami, jest przejawem mocy Bożej. Obie kobiety spotkała wielka radość — Bóg przywrócił do życia ich ukochane dzieci!

        Wskrzeszenia podczas służby Jezusa

        Jakieś 900 lat później w pobliżu miejscowości Nain, leżącej nieco na północ od Szunem, wydarzył się podobny cud. Kiedy Jezus Chrystus i jego uczniowie szli z Kafarnaum i przechodzili w pobliżu bramy Nain, napotkali kondukt pogrzebowy. Jezus zauważył wdowę, która straciła swego jedynego syna. Podszedł do niej i powiedział, by przestała płakać. Łukasz, będący lekarzem, tak opisał, co stało się później: „[Jezus] podszedł, dotknął mar i niosący zatrzymali się, a on rzekł: ‚Młodzieńcze, mówię ci: Wstań!’ I umarły usiadł, i począł mówić, on zaś oddał go jego matce” (Łukasza 7:14, 15). Świadkowie tego cudu zaczęli wychwalać Boga. Wieść o wskrzeszeniu rozeszła się po Judei, leżącej na południe, i po okolicznej krainie. Co ciekawe, dotarła też do uczniów Jana Chrzciciela, którzy pośpieszyli mu o tym opowiedzieć. Wtedy Jan wysłał uczniów, by odnaleźli Jezusa i zapytali go, czy to on jest wyczekiwanym Mesjaszem. Odpowiedź brzmiała: „Idźcie, opowiedzcie Janowi, coście ujrzeli i usłyszeli: Ślepi zostają obdarzeni wzrokiem, kulawi chodzą, trędowaci dostępują oczyszczenia, a głusi słyszą, umarli są wskrzeszani, biednym jest opowiadana dobra nowina” (Łukasza 7:22).

        Jezus wskrzesił syna wdowy z Nain

        Najbardziej znanym spośród wszystkich wskrzeszeń dokonanych przez Jezusa jest wskrzeszenie jego serdecznego przyjaciela Łazarza. W tym wypadku Jezus nie przyszedł do domu rodz
        • marina0321 Re: Co z duszą, z życiem na tamtym świecie? 28.05.12, 01:09
          Pierwsi Chrześcijanie wierzyli w reinkarnację. Potem w r. 553 papież pod naciskiem króla Justyniana to wyeliminował. W innych źródłach słyszałam, że to papież zmusił do tego króla, ale mniejsza z tym. Faktem jest, że 553 r. n.e. także i w biblii zostały treści o inkarnacji usunięte. Jednak nie wszystko, w niektórych zdaniach można jeszcze znaleść ślady. Tutaj można o tym poczytać. (Link).

          rakpap.wordpress.com/2010/06/23/jak-usuwano-reinkarnacje-z-kosciola/



          • nehsa Re: Co z duszą, z życiem na tamtym świecie? 28.05.12, 06:42
            Współcześnie, każda religia monoteistyczna jest bałwochwalczą.
            A odnośnie bredni głoszonych przez religie judeo-chrzescijańskie.

            Jest oczywistym, że oczekiwany Mesjasz nie przyjdzie, bo po co miałby przychodzić?

            Jest oczywistym również, że ludzie, których saldo uczynków w godzinę śmierci wykaże DOBRO, zmartwychwstaną. Ale w żadnym wypadku nie w starym ciele, używanym na ziemskim padole. Bo to ziemskie ciało dla zmartwychwstałych byłoby z oczywistych powodów nieużyteczne.

            A po trzecie, demokratyczna większość ludzi na Ziemi, musi u WSZECHMOGĄCEGO OJCA wybłagać Dzień Sądny=Koniec Świata, aby Ten Dzień nastąpił.

            Póki co, nie dostrzegam tych błagań. Wszyscy chcą żyć, nawet zbydlęcone, milionowe rzesze kolorowej ludności, żyjącej w skrajnej nędzy na ulicach Bombaju, czy Kalkuty, które nie wiedzą, co to dom. Ale wojna światowa, może tą sytuacje zmienić, nieomal natychmiast.

            Póki co, ci zmarli, którzy czynili DOBRO, oczekują w szczęśliwości=komforcie psychicznym na Dzień Sądny. A ci zmarli, którzy czynili ZŁO, w samotności i trwodze, przed nieuchronną karą.
            • skomar102 Re: Co z duszą, z życiem na tamtym świecie? 28.05.12, 18:59
              nehsa napisał:

              > Współcześnie, każda religia monoteistyczna jest bałwochwalczą.

              Nehsiu, a jaka jest twoja religia bo jak rozumiem nie jest bałwochwalcza.

              > Jest oczywistym, że oczekiwany Mesjasz nie przyjdzie, bo po co miałby przych
              > odzić?


              Widać drżysz przed NIM i chcesz żeby to nie była prawda że przyjdzie
              ale ON przyjdzie.
              31 Gdy Syn Człowieczy przyjdzie w swej chwale i wszyscy aniołowie z Nim, wtedy zasiądzie na swoim tronie pełnym chwały. 32 I zgromadzą się przed Nim wszystkie narody, a On oddzieli jednych [ludzi] od drugich, jak pasterz oddziela owce od kozłów. 33 Owce postawi po prawej, a kozły po swojej lewej stronie. 34.


              > A po trzecie, demokratyczna większość ludzi na Ziemi, musi u WSZECHMOGĄCEGO
              > OJCA wybłagać Dzień Sądny=Koniec Świata
              , aby Ten Dzień nastąpił

              Każdy będzie miał swój koniec świata i nie musi błagać aby on nastąpił.

              • kolter-xl Re: Co z duszą, z życiem na tamtym świecie? 28.05.12, 20:21
                skomar102 napisał:

                > Widać drżysz przed NIM i chcesz żeby to nie była prawda że przyjdzie
                > ale ON przyjdzie.
                > 31 Gdy Syn Człowieczy przyjdzie w swej chwale i wszyscy aniołowie z Nim, wte
                > dy zasiądzie na swoim tronie pełnym chwały. 32 I zgromadzą się przed Nim wszyst
                > kie narody, a On oddzieli jednych [ludzi] od drugich, jak pasterz oddziela owce
                > od kozłów. 33 Owce postawi po prawej, a kozły po swojej lewej stronie. 34
                .

                Głupio ci będzie antysemito byc kozłem :))
              • nehsa Re: Co z duszą, z życiem na tamtym świecie? 28.05.12, 20:32
                skomarku!
                Sprawcą, Bogiem Wykonawcą wszystkich spraw Ojca-Boga Ustawodawcy, jest Syn Ojca.
                Słowa Istoty Boskiej, czyli słowa Starotestamentowego Boga MÓWIĄCEGO, i Nowotestamentowego, czyli Syna Ojca, mają moc sprawczą.
                Oznacza to, że zawsze dzieje się dokładnie tak, jak w Nauce Ojca-Boga mówił Syn Ojca-Bóg.

                Zatem po cóż komu i do czego kapłani i religia?

                Religia i kapłani są potrzebni naiwnym ludziom, którzy nie widzą potęgi Bożego Słowa, i Mocy Wszechmogącego Ojca.
                Powtarzam to po raz nie wiem który: Wykluczona jest BEZKARNOŚĆ, jakiejkolwiek pogardy słowem Nauki Jedynego Ojca. I nikt na tych forach, nie przedłoży jakiegokolwiek przykładu na to, że jest inaczej.

                Ale Ty biedactwo nie rozumiesz NAUKI Jedynego Ojca, i nie tylko Nauki.
                  • nehsa Re: Co z duszą, z życiem na tamtym świecie? 29.05.12, 06:26
                    skomarku!
                    Pomiędzy tobą, a ateistami olkiem13, i asrotaurusem, nie ma różnicy.
                    Ty, nie rozumiesz, jaka jest różnica pomiędzy nauką a religią i oni tak samo.
                    TY, religijny człek dlatego, że gardzisz Nauką OJCA, oni, ateiści z tego samego powodu.

                    Nauka Jedynego Ojca, nie jest religią, tylko NAUKĄ, ponieważ każda nauka, to zbiór niezależnej od człowieka wiedzy, o przyczynach dziania się rzeczy, czyli dziania się rzeczywistości, której poznanie, znajomość skutkuje uniezależnieniem ludzi.

                    Nauka Ojca, koncentruje się na SPOŁECZEŃSTWIE, dlatego w Niej o przyczynach stworzenia człowieczeństwa, i perspektywach rodzaju ludzkiego. Przestrzeganie Nauki Ojca, wyklucza jakiekolwiek, międzyludzkie podziały

                    Natomiast religia, to zbiór pochodzącej od kapłanów wiedzy, której zadaniem, było i jest wykorzystywanie naiwności ludzi, wyznawców religii w celu osiągnięcia materialnych korzyści przez kapłanów. Podporządkowanie się kapłanom religii, skutkuje międzyludzkimi podziałami.
                      • nehsa Re: Co z duszą, z życiem na tamtym świecie? 29.05.12, 18:10
                        olek!
                        Ty jesteś tumanem, o mentalności intelektualnego eunucha, o czym cię już informowałem.
                        Zarzucasz mi umysłową niemoc, ale nawet na moją usilną prośbę, tak jak przystało na intelektualnego eunucha odpowiadasz idiotyzmami, co wykazałeś ostatnio typowo kretyńskim tekstem na tym forum.
                        cytuję twój eunusi dorobek:"To, że materia podlega prawom fizyki nijak nie prowadzi do wniosku, że prawa fizyki stworzył pan bozia. To są mechanizmy, które powstają jako skutek innych mechanizmów i jeśli ktoś twierdzi, że mechanizmy nie powstały "same",..."
                        Ale eunusza zawiść cię nie opuszcza.

                        oluś! Chcesz błysnąć, podaj twoją, eunuszą definicje wiedzy.
              • pocoo Re: Co z duszą, z życiem na tamtym świecie? 28.05.12, 20:57
                skomar102 napisał:

                > 31 Gdy Syn Człowieczy przyjdzie w swej chwale i wszyscy aniołowie z Nim,

                To wtedy w niebie pozostanie Bóg Ojciec ze świętymi?Teraz wiem dlaczego katolicy produkują tylu świętych.Bogu do towarzystwa.

                wte
                > dy zasiądzie na swoim tronie pełnym chwały.

                Gdzie?

                32 I zgromadzą się przed Nim wszyst
                > kie narody,

                Jednocześnie?Na kulistej ziemi? A może kolejno zbiórka na Placu Czerwonym?

                a On oddzieli jednych [ludzi] od drugich, jak pasterz oddziela owce
                > od kozłów. 33 Owce postawi po prawej, a kozły po swojej lewej stronie. 34
                .

                Gdzie Jezus chce upchać te miliardy ludzi? Prawa...lewa... na kulistej ziemi? Polscy katolicy cwaniacy oblecą kulę i z lewej zrobi się prawa.

                • skomar102 Re: Co z duszą, z życiem na tamtym świecie? 28.05.12, 21:07
                  pocoo napisała:
                  > Gdzie Jezus chce upchać te miliardy ludzi?


                  1 Niech się nie trwoży serce wasze. Wierzycie w Boga? I we Mnie wierzcie! 2 W domu Ojca mego jest mieszkań wiele. Gdyby tak nie było, to bym wam powiedział. Idę przecież przygotować wam miejsce. 3 A gdy odejdę i przygotuję wam miejsce, przyjdę powtórnie i zabiorę was do siebie, abyście i wy byli tam, gdzie Ja jestem. 4.
                    • skomar102 Re: Co z duszą, z życiem na tamtym świecie? 29.05.12, 18:40
                      pocoo napisała:

                      > skomar102 napisał:
                      >
                      > > W domu Ojca mego jest mieszkań wiele.
                      >
                      > W to nie wątpię,kosmos jest ogromny.
                      > Chodziło mi o to,gdzie Jezus zgromadzi te miliardy ludzi na kulistej Ziemi w cz
                      > asie selekcji?

                      Boska w tym głowa ty swej główki sobie nie łam.
                    • 4her Re: Co z duszą, z życiem na tamtym świecie? 29.05.12, 21:13
                      pocoo napisała:

                      > Chodziło mi o to,gdzie Jezus zgromadzi te miliardy ludzi na kulistej Ziemi w cz
                      > asie selekcji?

                      Naukowcy obliczyli, że na ziemi żyło łacznie we wszystkich czasach tylko 17 mld ludzi. Patrzysz na dzisiejsze 7 mld, dlatego wydaje się, że ludzi było bardzo wielu. Nieprawda.
                      17 mld zmieści sie luźno na 1 kontynencie np. w Afryce. To tak na marginesie.
                      Oczywiście u nas zydów nie ma zmartwychwstania.
                      • kolter-xl Re: Co z duszą, z życiem na tamtym świecie? 29.05.12, 21:22
                        4her napisał:

                        > Oczywiście u nas zydów nie ma zmartwychwstania.

                        Gdybyś miał mózg to wiedziałbyś ze wszyscy Prorocy Tanach pisali o nadziei nowego życia na ziemi .

                        Wiedząc zaś, że jedna część składa się z saduceuszów, a druga z faryzeuszów, wołał Paweł przed Sanhedrynem: Jestem faryzeuszem, bracia, i synem faryzeuszów, a stoję przed sądem za to, że spodziewam się zmartwychwstania umarłych. (7) Gdy to powiedział, powstał spór między faryzeuszami i saduceuszami i doszło do rozdwojenia wśród zebranych. (8) Saduceusze bowiem mówią, że nie ma zmartwychwstania, ani anioła, ani ducha, a faryzeusze uznają jedno i drugie.
          • kolter-xl Re: Co z duszą, z życiem na tamtym świecie? 28.05.12, 08:51
            marina0321 napisał(a):

            > Pierwsi Chrześcijanie wierzyli w reinkarnację. Potem w r. 553 papież pod nacis
            > kiem króla Justyniana to wyeliminował. W innych źródłach słyszałam, że to papi
            > eż zmusił do tego króla, ale mniejsza z tym. Faktem jest, że 553 r. n.e. także
            > i w biblii zostały treści o inkarnacji usunięte. Jednak nie wszystko, w niektór
            > ych zdaniach można jeszcze znaleść ślady. Tutaj można o tym poczytać. (Link).

            Ano bzdety mają to do siebie ze nie ma na nie potwierdzenia , reinkarnacja nigdy nie była nauką chrześcijan.
            • marina0321 Re: Co z duszą, z życiem na tamtym świecie? 28.05.12, 12:49
              kolter-xl napisał:


              "... Ano bzdety mają to do siebie ze nie ma na nie potwierdzenia , reinkarnacja nigd
              y nie była nauką chrześcijan."

              Historia religii dużo mówi o reinkarnacji, trzeba tylko poczytać. Katolicy nie są prawdziwymi chrześcijaninami, chociaż się za nich uważają. Po roku 553 ciągle powstawały nowe ruchy, które próbowały wznowić wyeliminowaną przez Katolików wiarę w inkarnację. Jeden z przykładów - Katarowie (Katarzy) między XII-XIV wiekiem, przeciwko którym KK prowadził inkwizycje, ogłaszając ich, jako heretyków. Po wielu latach Katarzy zostali doszczętnie przez KK wybici. Jest wiele innych przykładów w historii religii.
              Oczywiście niczego nie można udowodnić. W co kto wierzy lub nie wierzy, jest jego osobistą sprawą. Jedni odrzucają wszystkie religie i wiarę w Boga, inni szukają prawdy. Brat mój zawsze mówi, że nie interesuje się tymi sprawami, ale wie, że najważniejsze jest to, żeby żyć tu na ziemi uczciwie, w/g zasad: Nie czyń drugiemu, co tobie nie miłe". Uważam, że ma rację i jest na dobrej drodze. Kogo inseresuje więcej, niech szuka i czyta. Ja uważam, że KK nic nie ma z Bogiem wspólnego, bo stworzył dogmaty, których człowiek myślący XXI wieku nie jest w stanie "kupić".
              Jeśli chodzi o mnie, nie wierzę w żadne piekło, ani czyściec, które wymyślił KK. Wierzę w to, że ateista, który uczciwie żyje tu na ziemi, nie będzie w żadnym wypadku potępiony, tylko dlatego, że nie wierzył w Boga, bo liczą się tylko jego czyny (jeżeli istnieje życie wieczne) i to chyba jest logiczne.
              Drodzy Katolicy! Wiele lat należałam do Was. Regularnie praktykowałam(msza św., spowiedź, komunia), chociaż wiele rzeczy w Katolicyzmie nie zgadzało mi się. W końcu doszłam do wniosku, że nie po to Bóg dał mi rozum, żebym dała sobie go czadzić w kościele kadzidłem i katolickimi dogmatami, ale po to, żeby go używać.
              Nikomu nic nie narzucam, to jest tylko moje osobiste myślenie. Po prostu szukam....i jeszcze raz powtarzam: Niczego nie można udowodnić, można znaleźć w sobie.
              Kto chce, niech szuka, a kto nie szuka, niech żyje uczciwie. Kto modli się do krwi papieża, też niech żyje uczciwie. Nie wystarczy, że ktoś tylko wierzy w Boga, szatan też w Niego wierzy.
              • kolter-xl Re: Co z duszą, z życiem na tamtym świecie? 28.05.12, 17:37
                marina0321 napisał(a):

                > Kto chce, niech szuka, a kto nie szuka, niech żyje uczciwie. Kto modli się do k
                > rwi papieża, też niech żyje uczciwie. Nie wystarczy, że ktoś tylko wierzy w Bo
                > ga, szatan też w Niego wierzy.

                Ano widzisz większość tłumaczeń Biblii jakie znamy pochodzą z co najmniej IV a nie VI wieku i uwierz mi nie ma tam słowa o reinkarnacji . No a o ile pamiętam pisałaś o usuwaniu w VI wieku tych wpisów. Jak pokażesz mi coś takiego uwierzę ze faktycznie coś takiego było w Biblii .

                pl.wikipedia.org/wiki/Kodeks_Synajski
                pl.wikipedia.org/wiki/Kodeks_Watyka%C5%84ski
                pl.wikipedia.org/wiki/Kodeks_Aleksandryjski
                pl.wikipedia.org/wiki/Kodeks_Efrema
                • marina0321 Re: Co z duszą, z życiem na tamtym świecie? 28.05.12, 23:07
                  kolter-xl

                  Podaję linki, gdzie mmożesz poczytać i samemu wyciągnąć wnioski.
                  Apropo zmian w biblii - nie odgrywa roli, kiedy powstała, pozmieniano później.


                  www.youtube.com/watch?v=Beom5bZO7lQ

                  www.universelles-leben.org/cms/pl/proroctwo/publikacje/listy-gabrieli/list-gabrieli-nr-5/ingerencja-w-wewnetrzna-religie-ktora-spowodowala-najpowazniejsze-skutki-usuniecie-reinkarnacji-
                  z-nauk-medrcow-i-prorokow.html


                  kosmologia.info/o-reinkarnacji/
                  • kolter-xl Re: Co z duszą, z życiem na tamtym świecie? 28.05.12, 23:18
                    marina0321 napisał(a):

                    > kolter-xl
                    >
                    > Podaję linki, gdzie mmożesz poczytać i samemu wyciągnąć wnioski.
                    > Apropo zmian w biblii - nie odgrywa roli, kiedy powstała, pozmieniano później.

                    Wybacz , ja jakbym nie był urodzonym leniem znalazłbym ci ze 20 pozycji temu zaprzeczających .
                      • marina0321 Re: Co z duszą, z życiem na tamtym świecie? 29.05.12, 15:18
                        kolter-xl napisał:


                        > Aha zapomniałem dodać , rękopisy z IV, VII,X czy xv niczym się nie różnią i na
                        > dal tam słowa o reinkarnacji nie ma .

                        Nie potrzeba daleko sięgać, w aktualnym Piśmie Sw. są jeszcze wzmianki o tym, że człowiek więcej, niż jeden raz przychodzi na świat. Np.:


                        (Ew. Jana 3:3-14, Biblia Tysiąclecia)
                        (3) W odpowiedzi rzekł do niego Jezus: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci, jeśli się ktoś nie narodzi powtórnie, nie może ujrzeć królestwa Bożego.
                        (4) Nikodem powiedział do Niego: Jakżeż może się człowiek narodzić będąc starcem? Czyż może powtórnie wejść do łona swej matki i narodzić się?
                        (5) Jezus odpowiedział: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci, jeśli się ktoś nie narodzi z wody i z Ducha, nie może wejść do królestwa Bożego.
                        (6) To, co się z ciała narodziło, jest ciałem, a to, co się z Ducha narodziło, jest duchem.
                        (7) Nie dziw się, że powiedziałem ci: Trzeba wam się powtórnie narodzić.
                        (8) Wiatr wieje tam, gdzie chce, i szum jego słyszysz, lecz nie wiesz, skąd przychodzi i dokąd podąża. Tak jest z każdym, który narodził się z Ducha.


                        • kolter-xl Re: Co z duszą, z życiem na tamtym świecie? 29.05.12, 17:30

                          > Nie potrzeba daleko sięgać, w aktualnym Piśmie Sw. są jeszcze wzmianki o tym, ż
                          > e człowiek więcej, niż jeden raz przychodzi na świat. Np.:
                          >
                          >
                          > (Ew. Jana 3:3-14, Biblia Tysiąclecia)
                          > (3) W odpowiedzi rzekł do niego Jezus: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci, jeśli s
                          > ię ktoś nie narodzi powtórnie, nie może ujrzeć królestwa Bożego.

                          Ale jajaaaaaaaaaaaa chodzi o nowe życie duchowe :))) Coś na ten przykład ;
                          Zaprawdę, powiadam wam: Jeśli się nie odmienicie i nie staniecie jak dzieci, nie wejdziecie do królestwa niebieskiego. Chodzi o odrodzenie duchowe !!

                          > (4) Nikodem powiedział do Niego: Jakżeż może się człowiek narodzić będąc starce
                          > m? Czyż może powtórnie wejść do łona swej matki i narodzić się?
                          > (5) Jezus odpowiedział: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci, jeśli się ktoś nie nar
                          > odzi z wody i z Ducha, nie może wejść do królestwa Bożego.

                          No proste :)) ; woda -czyli chrzest którego Nikodem jako Żyd nie miał a z ducha czyli ma dostać ducha świętego . Tak jak ci opisani w dziejach apostolskich ;

                          Nawróćcie się - powiedział do nich Piotr - i niech każdy z was ochrzci się w imię Jezusa Chrystusa na odpuszczenie grzechów waszych, a weźmiecie w darze Ducha Świętego.

                          > (6) To, co się z ciała narodziło, jest ciałem, a to, co się z Ducha narodziło,
                          > jest duchem.
                          > (7) Nie dziw się, że powiedziałem ci: Trzeba wam się powtórnie narodzić.
                          > (8) Wiatr wieje tam, gdzie chce, i szum jego słyszysz, lecz nie wiesz, skąd prz
                          > ychodzi i dokąd podąża. Tak jest z każdym, który narodził się z Ducha.

                          No wiec postaraj się lepiej skoro chcesz akurat ze mną o tym dyskutować .
                    • marina0321 Re: Co z duszą, z życiem na tamtym świecie? 29.05.12, 15:37
                      kolter-xl napisał:

                      > marina0321 napisał(a):
                      >
                      > > kolter-xl
                      > >
                      > > Podaję linki, gdzie mmożesz poczytać i samemu wyciągnąć wnioski.
                      > > Apropo zmian w biblii - nie odgrywa roli, kiedy powstała, pozmieniano póź
                      > niej.
                      >
                      > Wybacz , ja jakbym nie był urodzonym leniem znalazłbym ci ze 20 pozycji temu za
                      > przeczających .

                      Nie musisz się wysilać, znam te zaprzeczające pozycje. Przeczytałam nawet książkę, w której autor się pocił, żeby przekonać, że reinkarnacja nie istnieje (Amsel Grün-katolicki niemiecki duchowny. Nie pamiętam tytułu). I tak do mnie to nie przemówiło.
                      Reinkarnacja dla mnie, to brakujące wiele lat części puzzli, które zaczęły wypełniać u mnie luki i wszystko zaczyna mieć "ręce i nogi" i sens.

                      Nie chcę w żadnym przypadku Ciebie, ani nikogo przekonywać - na świecie jest tysiące różnych wyznań, a każdy ma prawo szukać , porównywać i wyciągać wnioski. To zawsze jest lepsze, niż bierne poddawanie się ogłupianiu "jedną i prawdziwą" religią.
                      Pozdrawiam.

                      • kolter-xl Re: Co z duszą, z życiem na tamtym świecie? 29.05.12, 17:36
                        marina0321 napisał(a):



                        > Nie musisz się wysilać, znam te zaprzeczające pozycje. Przeczytałam nawet książ
                        > kę, w której autor się pocił, żeby przekonać, że reinkarnacja nie istnieje (Ams
                        > el Grün-katolicki niemiecki duchowny. Nie pamiętam tytułu). I tak do mnie to n
                        > ie przemówiło.
                        > Reinkarnacja dla mnie, to brakujące wiele lat części puzzli, które zaczęły wype
                        > łniać u mnie luki i wszystko zaczyna mieć "ręce i nogi" i sens.

                        Ja też nie wierzę w to ze poprzednim wcieleniu byłem królewiczem ,choc mam takie nieodparte wrażenie !!

                        > Nie chcę w żadnym przypadku Ciebie, ani nikogo przekonywać - na świecie jest ty
                        > siące różnych wyznań, a każdy ma prawo szukać , porównywać i wyciągać wnioski.
                        > To zawsze jest lepsze, niż bierne poddawanie się ogłupianiu "jedną i prawdziwą
                        > " religią.
                        > Pozdrawiam.

                        No ale ja ci przypomnę ze istotą moich odpowiedzi tu nie było i nie jest kwestionowanie twojej wiary w reinkarnację. Ino to ze ja wiem ze nie ma takich wersetów w Biblii które potwierdzałyby reinkarnację :)) No a w co ty tam wierzysz to twoja sprawa !!!
                      • 4her Marina0321 29.05.12, 21:24
                        Judaizm dopuszcza reinkarnację. Niektórzy rabini uważają, że niektóre osoby bez pewności co do posiadania żydowskich przodków, które jednak odczuwają nieracjonalną więź z judaizmem, mogą mieć żydowską duszę, czyli mogły być w poprzednich wcieleniach żydami. Stąd brać się u takich osób może chęć przejścia na judaizm. Takie dusze miałyby się najczęściej reinkarnować u dalekich potomków osób, które porzuciły judaizm, lub u sąsiadów rodzin żydowskich.
                        Tak jest ze mną. Bardzo źle sie czułem w buddyźmie "odziedziczonym" po rodzicach. Dlatego przeszedłem na judaizm.
                        Co do Kolterka, to troll i mądraliński były ministrant. Szkoda czasu na dyskusję.
      • nehsa Re: Cieszę się... 28.05.12, 13:33
        Trzy wzorce etyczne w Nauce Ojca, innych nie ma.
        1./ forum.gazeta.pl/forum/w,127763,135569998,135878852,Re_Obowiazek_nas_uczlowieczyl_.html

        2./ forum.gazeta.pl/forum/w,127763,135569998,135938373,Re_Sprawiedliwosc_Cz_II_milosierdzie_.html

        3./ forum.gazeta.pl/forum/w,127763,135569998,135952349,Re_Sprawiedliwosc_Cz_III_A_B_milosc_.html

        forum.gazeta.pl/forum/w,127763,135569998,135952866,Re_Sprawiedliwosc_Cz_III_C_milosc_.html
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka