Prawo naturalne - 20 wieków debilizmu rozpoznanego

18.06.12, 21:21
www.polityka.pl/spoleczenstwo/artykuly/1527383,1,prawo-naturalne---czym-ono-jest.read
Tym, którzy wierzą, że bóg samą dobrocią jest a kapłani lojalnymi sługami jego...
Sam czuję się zaskoczony pewnymi perełkami bo aż nie do przypuszczenia ;)
I pytanie: dlaczego krk tak się uwziął na seks i na kobietę? Obsesyjnie wręcz...
    • hanka78 Re: Prawo naturalne - 20 wieków debilizmu rozpozn 18.06.12, 22:45
      sclavus napisał:

      > www.polityka.pl/spoleczenstwo/artykuly/1527383,1,prawo-naturalne---czym-ono-jest.read

      > Tym, którzy wierzą, że bóg samą dobrocią jest a kapłani lojalnymi sługami jego.

      Co do prawa pozytywnego:
      nikt nie wie dokładnie czym ono jest i skąd ....
      ...ale, podobno w naszej kulturze ma czuwać, żeby prawo pozytywne nie stało się ustawowym bezprawiem....

      > Sam czuję się zaskoczony pewnymi perełkami bo aż nie do przypuszczenia ;)
      > I pytanie: dlaczego krk tak się uwziął na seks i na kobietę? Obsesyjnie wręcz..

      Oj, nie widziałeś tego?

      forum.gazeta.pl/forum/w,721,133455940,135811773,Re_Kobieto_sluz_swojemu_mezowi.html
      • sclavus Re: Prawo naturalne - 20 wieków debilizmu rozpozn 18.06.12, 23:25
        Oj, to nie całkiem tak...;)
        Zaskoczyły mnie pewne perełki - to jedno!
        a pytanie dlaczego krk tak się uwziął na seks i kobietę - to drugie i inne ;)
        Przeczytałem, wspomnianą w artykule Ute Ranke Heinemann (Nie i Amen i Eunuchy do raju) więc wiedzieć - wiedziałem (i wiem) acz odpowiedzi na dlaczego - nie mam :)
        • hanka78 Re: Prawo naturalne - 20 wieków debilizmu rozpozn 19.06.12, 13:59
          www.polityka.pl/spoleczenstwo/artykuly/1527383,1,prawo-naturalne---czym-ono-jest.read
          Tym, którzy wierzą, że bóg samą dobrocią jest a kapłani lojalnymi sługami jego...
          Sam czuję się zaskoczony pewnymi perełkami bo aż nie do przypuszczenia ;)
          I pytanie: dlaczego krk tak się uwziął na seks i na kobietę? Obsesyjnie wręcz...

          zaciekłą walkę kościoła o władzę nad seksualnością ludzi ja sobie tłumacze tak:

          kościól wie, że jesli ktoś pozwoli sobą sterować nawet pod kołdrą ...( będzie w stanie ignorować swoje potrzeby i zwalczać najsilniejsze naturalne instynkty) to właściwie jest już ich własnością, taki człowiek zrobi dla nich wszystko.... powiesz mu węź kamień i zabij w imię boga - to go weźmie...

          a tu o prawie naturalnym, bo mnie to bardziej ciekawi:
          Kościół się nie może pogodzić, że państwo nie ma żadnego obowiązku (a najwyraźniej i chęci) przekłuwać ich okrutnych zasad wiary (dotyczących także życia seksualnego) w prawo pozytywne. A że nie chce tracić na to prawo wpływu, próbuje uzasadnić słuszność proponowanych przez siebie rozwiązań - prawem naturalnym.
          Śmieszne to jest, bo właśnie prawdy wiary stoją w ewidentnej sprzeczności - z prawem naturalnym, jeśli przyjmiemy (w dużym skrócie), że jego esencją są prawa człowieka...
          • sclavus Re: Prawo naturalne - 20 wieków debilizmu rozpozn 19.06.12, 14:23
            Wyrażenie prawo naturaalne, stało się zarówno wytrychem, jak i skrótem myślowym....
            Dla kościoła!
            • hanka78 Re: Prawo naturalne - 20 wieków debilizmu rozpozn 19.06.12, 14:49
              sclavus napisał:

              > Wyrażenie prawo naturaalne, stało się zarówno wytrychem, jak i skrótem m
              > yślowym....
              > Dla kościoła!
              No tak.

              Ale czy pn nie istnieje?
              • sclavus Re: Prawo naturalne - 20 wieków debilizmu rozpozn 19.06.12, 16:12
                To tak, jak ktoś pyta o moralność - jaka była, skąd się wzięła i jaka jest...
                A odpowiedzi nima ;)
                Rodziła się wraz z człowiekiem, ewoluowała wraz z nim aż tu
                nagle przyszedł katolicyzm i wzął moralność w swoje ręce ;) - na szczęście, mroki średniowiecza za nami, ale skutki tego - opłakane...
                To samo można by rzec o prawie naturalnym, z tym, że gdyby się w nie zagłębić, to kościół by się przeraził...
                Zapewne dlatego, dodał do niego przymiotnik boże ;)
                No i wyszło... naturalne prawo boże... czym sobie kościól i gębę, i doopę wyciera!
                • hanka78 Re: Prawo naturalne - 20 wieków debilizmu rozpozn 19.06.12, 17:29
                  sclavus napisał:

                  > To tak, jak ktoś pyta o moralność - jaka była, skąd się wzięła i jaka jest...
                  > A odpowiedzi nima ;)

                  a do mnie przemawia ten tekst z art:

                  Filozofia naszej ery przejęła z prawa naturalnego przede wszystkim złotą regułę, czyli nakaz, by człowiek wobec innych zachowywał się tak, jak chciałby, by postępowano wobec niego. W nurcie świeckiej filozofii – mówiąc skrótem – ta idea ewoluowała w prawa człowieka.

                  > Rodziła się wraz z człowiekiem, ewoluowała wraz z nim aż tu
                  > nagle przyszedł katolicyzm i wzął moralność w swoje ręce ;) - na szczęście, mro
                  > ki średniowiecza za nami, ale skutki tego - opłakane...
                  > To samo można by rzec o prawie naturalnym, z tym, że gdyby się w nie zagłębić,
                  > to kościół by się przeraził...
                  > Zapewne dlatego, dodał do niego przymiotnik boże ;)
                  > No i wyszło... naturalne prawo boże... czym sobie kościól i gębę, i doop
                  > ę wyciera!

                  to jest zwykłe oszustwo,

                  kościół nie ma monopolu na prawo naturalne

                  są dwie odmiany tego prawa które stoi ponad prawem pozytywnym, świeckie i kościelne - dla świeckich ma ono swoje źródło w naturze człowieka
                  a dla świątobliwych jego źródłem jest bóg

                  wymieszanie tych wersji (w naturalne prawo boże) służy tylko zaciemnieniu sytuacji i przepchnięciu przez K swoich religianckich norm (pod płaszczykiem prawa naturalnego) do prawa pozytywnego...

                  a nieistnienie prawa natury oznaczałoby, że władza państwowa może sobie ustanowić dowolne prawo takie jak np ustawy norymberskie, które w świetle prawa natury są jedynie ustawowym bezprawiem (gwałcącym prawa płynące z natury człowieka)....

                  co Ty na to ?
                  • sclavus Re: Prawo naturalne - 20 wieków debilizmu rozpozn 19.06.12, 19:51
                    Kiedy ja właśnie to napisałem!!!
                    Może nieco niezdarnie ;), ale forum, to nie miejsce na popisy epistolarne...
                    • hanka78 Re: Prawo naturalne - 20 wieków debilizmu rozpozn 19.06.12, 23:10
                      sclavus napisał:

                      > Kiedy ja właśnie to napisałem!!!
                      > Może nieco niezdarnie ;),
                      to może ja cię niezdarnie zrozumiałam ;)
          • chasyd_666 Re: Prawo naturalne - 20 wieków debilizmu rozpozn 19.06.12, 22:08
            > Kościół się nie może pogodzić, że państwo nie ma żadnego obowiązku (a najwyraźn
            > iej i chęci) przekłuwać ich okrutnych zasad wiary (dotyczących także życia seks
            > ualnego) w prawo pozytywne

            hanka, a tak konkretnie o czym bredzisz ?... :)
    • k_a_p_p_a Re: Prawo naturalne - 20 wieków debilizmu rozpozn 18.06.12, 22:48
      Czy znasz jedno, podkreślam, jedno precyzyjnie zdefiniowane pojęcie w religii?
      • sclavus Re: Prawo naturalne - 20 wieków debilizmu rozpozn 18.06.12, 23:26
        hmmmmmmmmm - nie!
        Jest takie?
        • k_a_p_p_a Re: Prawo naturalne - 20 wieków debilizmu rozpozn 18.06.12, 23:50
          sclavus napisał:

          > hmmmmmmmmm - nie!
          > Jest takie?

          Ja nie znam:))
          I dlatego pytałem tu o kilka podstawowych definicji, z naczelną na czele, czyli o definicję boga. Nie doczekałem się.
          • sclavus Re: Prawo naturalne - 20 wieków debilizmu rozpozn 19.06.12, 00:08
            Ba!
            Gdyby jakikolwiek bóg istniał, z pewnością można by go zdefiniować... a tak, to trza nam się opierać na opowieściach o nim, wyznawców jego ;)
            • chasyd_666 Re: Prawo naturalne - 20 wieków debilizmu rozpozn 19.06.12, 11:23
              sclavus napisał:

              > Ba!
              > Gdyby jakikolwiek bóg istniał, z pewnością można by go zdefiniować...

              To co nie ma definicji - nie istnieje ?...
              • grgkh Re: Prawo naturalne - 20 wieków debilizmu rozpozn 19.06.12, 15:46
                chasyd_666 napisał:

                > sclavus napisał:
                >
                > > Ba!
                > > Gdyby jakikolwiek bóg istniał, z pewnością można by go zdefiniować...
                >
                > To co nie ma definicji - nie istnieje ?...

                Nie istnieje DLA NAS, bo nie wiadomo, o czym mielibyśmy mówić. Definicja MUSI BYĆ na początku. A świat realny jest projekcją w mózgu, jest wtórny - i opisywanie co istnieje we wtórnym (już interpretowanym) obrazie świata jako absolut jest alogiczne.
                • chasyd_666 [...] 21.06.12, 12:27
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                  • grgkh Re: I znów paranoja... 21.06.12, 12:59
                    chasyd_666 napisał:

                    > > > To co nie ma definicji - nie istnieje ?...
                    > >
                    > > Nie istnieje DLA NAS
                    >
                    > Paranoiku grgkh... gdy dostaniesz czymś w łeb od tyłu w ciemnej ulicy, t
                    > o nie będzie dla ciebie istniało - dopóki nie dowiesz się co to było i n
                    > ie zdefiniujesz ??... :)))
                    > Dostałeś w łeb czymś co nie istniało :)))
                    >
                    > >A świat realny jest projekcją w mózgu, jest wtórny
                    >
                    > Inaczej : twój paranoiczny świat jest projekcją twojego mózgu...

                    Paranoja to jest wtedy, gdy ma się w swojej psychice dwie osobowości:
                    1) pierwsza posługuje się regułą, że WOLNO przyjmować na wiarę (bez dowodu) prawdziwość istnienia SWOJEGO boga;
                    2) a druga posługuje się regułą przeciwną, z której wynika, że bogowie INNYCH ludzi nie istnieją, co jest równoznaczne z tym, ze im NIE WOLNO się taka regułą posłużyć.
                    Te reguły są podstawą światopoglądu, są ważne, bardzo ważne, bo na nich opiera się wszystko, co ci ludzie w życiu myślą i robią. Te reguły powodują to, że paranoicy stają się agresywni wobec tych, którzy twierdzą inaczej niż oni - wybieraka innych bogów lub rezygnują z nich całkowicie.

                    Przeanalizujemy dokładniej Twój światopogląd? Może założyć do tego celu nowy wątek? Co o tym myślisz? Czy będę mógł liczyć na Twoją w nim obecność?
                    • chasyd_666 [...] 21.06.12, 21:50
                      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                      • grgkh Re: I znów paranoja... 21.06.12, 23:21
                        chasyd_666 napisał:

                        > grgkh napisał:
                        >
                        > > chasyd_666 napisał:
                        > >
                        > > > > > To co nie ma definicji - nie istnieje ?...
                        > > > >
                        > > > > Nie istnieje DLA NAS
                        > > >
                        > > > Paranoiku grgkh...
                        > > > gdy dostaniesz czymś w łeb od tyłu w ciemnej ulicy,
                        > > > to nie będzie dla ciebie istniało - dopóki nie dowiesz się
                        > > > co to było i nie zdefiniujesz ??... :)))
                        > > > Dostałeś w łeb czymś co nie istniało :)))
                        > > >
                        >
                        > I nie odpowiedziałeś na moje pytanie , paranoiku :)

                        Oj, niegrzeczny, niegrzeczny wierzący w boga dobra. Oj, pójdziesz za to do piekła, które sobie wyobrażasz. Co ty tam wypisujesz, że cenzura obyczajowości musi to wycinać?

                        Przyjacielu, dla naszej świadomości istnieje to, co uznamy za istniejące, a cała reszta nie istnieje. Ale to się zmienia. Jutro to, co istniało dziś, możemy ustanowić nieistniejącym i na odwrót.

                        I co, jesteś zadowolony? Odpowiedziałem.
                        • jeepwdyzlu kobieta w chrześcijaństwie 22.06.12, 09:39
                          Przypomnij sobie, kiedy powstał dogmat o Maryji, jej dziewictwie przed, w czasie i po i kiedy żywcem do nieba poszła...
                          A z takiej Marii Magdaleny, zwykła qrvę zrobili i to trwa! ;)
                          ------------------
                          Nie, ten proces był ciągły i miał na celu zamaskowanie roli kobiet w budowaniu nowej religii.
                          Magdalena była nauczycielką Joszuy Ha Nocri, bzykała się z nim, całowała i była mu bliższa niż "jego" uczniowie. Nie udało się tego wymazać - w to miejsce wszedł więc pomysł na świętą mamusię - żeby skanalizować odwieczne wiarę w kobietę - najwyższą kapłankę - obecną we wszystkich religiach morza śródziemnego..
                          To wypieranie poszło nieudolnie i nie do końca - stąd w wielu krajach kult Magdaleny, a wiara w cudowną Mamuśkę - niespójna (jak można zachować dziewictwo i zajść w ciążę, bełkot związany z porwaniem do nieba) - i podszyty jest perwersją i dziwactwami - patrz czarne madonny...
                          Jak kogoś to interesuje - jest naście pozycji po polsku i tysiące po angielsku.
                          Jedno jest pewne - chłopaki co przez lata to wymyślali - w tym miejscu kompletnie się pogubili i zszyli materiał bardzo grubymi nićmi...
                          jeep
                          • sclavus Re: kobieta w chrześcijaństwie 22.06.12, 14:43
                            Chciałem poprosić wujka Google'a, żeby mi podpowiedział dokładniej, jak to z tą MaryjąPannąDziewicąWieczystą było (V wiek u katolików wschodnich i VII wiek u rzymskich a dogmat - w 1950) a znalazłem przypadkowo, nieprawdaż, taki oto zbiór dat, któren ciekawy jest bardzo ;)
                            sj-media.eu.org/dogmaty.php
                            • jeepwdyzlu Re: kobieta w chrześcijaństwie 22.06.12, 14:48
                              szkoda, że obecne tu katolickie tłumoki nawet do tego nie zajrzą
                              sj-media.eu.org/dogmaty.php
                              po co?
                              mają przecież swoją katechezę dla IV klasy podstawówki, a tam jest wszystko....
                              jeep
                            • kolter-xl Re: kobieta w chrześcijaństwie 22.06.12, 15:09
                              sclavus napisał:

                              > Chciałem poprosić wujka Google'a, żeby mi podpowiedział dokładniej, jak to z tą
                              > MaryjąPannąDziewicąWieczystą było (V wiek u katolików wschodnich i V
                              > II wiek u rzymskich a dogmat - w 1950
                              ) a znalazłem przypadkowo, nieprawdaż,
                              > taki oto zbiór dat, któren ciekawy jest bardzo ;)

                              V wiek rok 430 sobór wspólny kościoła wschodniego i zachodniego zwołany przez cesarza Teodozjusza II który wezwał wszystkich metropolitów kościoła ,Efez ;

                              " I. Jeśli ktoś nie wyznaje, że Emmanuel jest prawdziwym Bogiem i dlatego święta Dziewica jest Bogarodzicą (zrodziła bowiem cieleśnie Słowo będące z Boga, które stało się ciałem) - niech będzie wyklęty."

                              vaticanum.mettel.pl/efeski.html
                              • sclavus Re: kobieta w chrześcijaństwie 22.06.12, 16:41
                                Jeśli ktoś nie wyznaje, że Emmanuel jest prawdziwym Bogiem i dlatego święta Dziewica jest Bogarodzicą (zrodziła bowiem cieleśnie Słowo będące z Boga, które stało się ciałem) - niech będzie wyklęty
                                Ach!! Jakżeż pięknie to brzmi... :D:D:D
                                • jeepwdyzlu Re: kobieta w chrześcijaństwie 22.06.12, 16:43
                                  katogłupki węcej się nie wypowiedzą
                                  jak na coś nie patrzysz albo o tym nie mówisz
                                  to tego nie ma :-)
                                  strusie stosują tę metodę od tysięcy lat!
                                  j.
                                • kolter-xl Re: kobieta w chrześcijaństwie 22.06.12, 20:10
                                  sclavus napisał:

                                  > Jeśli ktoś nie wyznaje, że Emmanuel jest prawdziwym Bogiem i dlatego święta
                                  > Dziewica jest Bogarodzicą (zrodziła bowiem cieleśnie Słowo będące z Boga, które
                                  > stało się ciałem) - niech będzie wyklęty

                                  > Ach!! Jakżeż pięknie to brzmi... :D:D:D

                                  Katolicka sekt przejęła od pogan kult Afrodyty efeskiej , nie mieli daleko zmienili imiona bogini i interes kręcił się dalej
                            • apersona Dogmaty i daty 23.06.12, 16:08
                              Ciekawe zestawienie sj-media.eu.org/dogmaty.php ale bardzo arbitralne - brak tu wielu ważnych wydarzeń, a są mało istotne, lokalne. Niektóre są niezbyt zrozumiałe bez kontekstu.

                              Jak wiele razy ustanawiano zwierzchnictwo Rzymu (przez Rzym oczywiscie) a i tak na wschodzie się tym nie przejmowano:
                              382 r. - Synod w Rzymie zwołany przez Damazego ustanawia zwierzchnictwo Kościoła rzymskiego nad pozostałymi.
                              449 r. - Leon I wprowadza prymat biskupa Rzymu nad innymi biskupami i tym samym staje się pierwszym papieżem w dzisiejszym rozumieniu tego słowa.
                              539 r. - Ustanowiono władzę papieży oraz ofiarę mszy świętej.


                              Żydzi w Hiszpanii:
                              638 r. - Szósty sobór w Toledo nakazuje przymusowe ochrzczenie wszystkich Żydów zamieszkałych w Hiszpanii.
                              694 r. - Siedemnasty sobór toledański uznaje wszystkich Żydów za niewolników.


                              Lokalne tupanie nóżką. Duża część półwyspu iberyjskiego jest pod władzą Maurów. W XII i XIII wieku w Toledo wciąż istnieje duża społeczność żydowska.

                              VI w. - Za sprawą mnichów irlandzkich spowiedź "na ucho" rozprzestrzenia się w całej Europie. Do tego czasu spowiedź na ogół odbywano publicznie i to bardzo rzadko w ciągu całego życia.
                              Nie rozpowszechnia, to dopiero początki spowiedzi usznej, wprowadzonej oficjalnie jako obowiązek coroczny przez sobór Laterański IV w 1215

                              XIV w. - Wybucha epidemia czarnej śmierci. Kościół wyjaśniał, że winę za ten stan rzeczy ponoszą Żydzi, zachęcając przy tym do napaści na nich.
                              ...
                              1349 r. - W ponad 350 niemieckich miastach i wsiach giną niemalże wszyscy Żydzi, na ogół paleni żywcem.


                              Dla pełniejszego obrazu: w czasie pandemii dżumy w 1347-52 populacja Europy spadła średnio o 1/3 w miastach i 1/4 na wsi, w niektórych miastach umiera nawet do 80% mieszkańców. Częstsze stają się procesy czarownic. Zmiana obyczajów higienicznych i towarzyskich - kończy się epoka średniowiecznych łaźni - kąpiele, wcześniej fundowane nawet ubogim, uznawane są za niezdrowe.

                              1493 r. - Bulla papieska uprawomocniła deklarację wojny przeciwko wszystkim narodom w Ameryce Południowej, które odmówiły przyjęcia chrześcijaństwa. W praktyce kobiety i mężczyzn szczuto psami karmionymi ludzkim mięsem i ćwiartowanymi żywcem indiańskimi niemowlętami. Wbijano ciężarne kobiety na pale, przywiązywano ofiary do luf armatnich i puszczano je z dymem. Mordowano, gwałcono, ucinano ręce, nosy, wargi, piersi. Gdy katoliccy "misjonarze" zawitali do Meksyku, żyło tam około 11 milionów Indian, a po stu latach już tylko półtora miliona. Szacuje się, że w ciągu 150 lat zabito co najmniej 30 milionów Indian.

                              Wielu z tych Indian zmarło na skutek braku odporności na choroby przywleczone ze starego świata. Potomkowie niewielkiej grupy, która przedostała się przez cieśninę Beringa byli mało zróżnicowani genetycznie.

                              • sclavus Re: Dogmaty i daty 23.06.12, 17:08
                                ... a ma się pretensje do jakiegoś tam Stalina... (o Hitlerze nie wspominając) :D
                                ***
                                Niestety, katolicyzm i zbrodnie kościoł, czy w imię kościoła, to nie tylko Europa... - to wszystkie kontynenty... wszędzie tam, gdziendotarł krzyż, był miecz i ogień (wraz ze wszystkim, co się za tym kryje)
                          • apersona Re: kobieta w chrześcijaństwie 23.06.12, 15:25
                            jeepwdyzlu napisał:

                            > Przypomnij sobie, kiedy powstał dogmat o Maryji, jej dziewictwie przed, w czasi
                            > e i po i kiedy żywcem do nieba poszła...
                            > A z takiej Marii Magdaleny, zwykła qrvę zrobili i to trwa! ;)
                            > ------------------
                            > Nie, ten proces był ciągły i miał na celu zamaskowanie roli kobiet w budowaniu
                            > nowej religii.
                            > Magdalena była nauczycielką Joszuy Ha Nocri, bzykała się z nim, całowała i by
                            > ła mu bliższa niż "jego" uczniowie. Nie udało się tego wymazać - w to miejsce w
                            > szedł więc pomysł na świętą mamusię - żeby skanalizować odwieczne wiarę w kobie
                            > tę - najwyższą kapłankę - obecną we wszystkich religiach morza śródziemnego..

                            Racja, Bułhakow i Kazantakis tam byli i widzieli ;)
                        • chasyd_666 Re: I znów paranoja... 22.06.12, 20:24
                          Napisałeś :

                          > To co nie ma definicji - nie istnieje ?...

                          Nie istnieje DLA NAS,,

                          więc pytam :

                          > > > > gdy dostaniesz czymś w łeb od tyłu w ciemnej ulicy,
                          > > > > to nie będzie dla ciebie istniało - dopóki nie dowiesz się
                          > > > > co to było i nie zdefiniujesz ??... :)))
                          > > > > Dostałeś w łeb czymś co nie istniało :))) ?

                          Nadal nie odpowiedziałeś - i nie dziwię się, bo musiałbyś przyznać się do swojej głupoty ... :)

                          > dla naszej świadomości istnieje to, co uznamy za istniejące, a cał
                          > a reszta nie istnieje.

                          To nie jest odpowiedź - pisałeś o definicji

                          > Odpowiedziałem.

                          Kręcisz


                          • grgkh Re: I znów paranoja... 22.06.12, 21:25
                            chasyd_666 napisał:

                            > Napisałeś :
                            >
                            > > To co nie ma definicji - nie istnieje ?...
                            >
                            > Nie istnieje DLA NAS,,
                            >
                            > więc pytam :
                            >
                            > > > > > gdy dostaniesz czymś w łeb od tyłu w ciemnej uli
                            > cy,
                            > > > > > to nie będzie dla ciebie istniało - dopóki nie dowiesz
                            > się
                            > > > > > co to było i nie zdefiniujesz ??... :)))
                            > > > > > Dostałeś w łeb czymś co nie istniało :))) ?

                            Istniało, bo potwierdziła to obserwacja, skutki. Właśnie w ten sposób dokumentujemy istnienie.

                            > Nadal nie odpowiedziałeś - i nie dziwię się, bo musiałbyś
                            > przyznać się do swojej głupoty ... :)

                            Nie jesteś grzeczny, przyjacielu. Pamiętaj, że czytają to ludzie i jak Cię widzą, tak oceniają.

                            > > dla naszej świadomości istnieje to,
                            > > co uznamy za istniejące, a cała reszta nie istnieje.
                            >
                            > To nie jest odpowiedź - pisałeś o definicji

                            Przeczytałeś i zrozumiałeś. Jest OK.

                            > > Odpowiedziałem.
                            >
                            > Kręcisz

                            Głową kręcę, gdy czytam, co Ty tutaj wypisujesz. Z zadziwienia, jakie to absurdy.

                            A skąd wiedziałeś, że będą nią kręcił? Aha, bo pisałeś te absurdy specjalnie po to, żebyśmy się pośmiali z Ciebie? No to Ci się udało. Plan zrealizowany w stu procentach.
                            • chasyd_666 Re: I znów paranoja... 24.06.12, 16:10
                              > Istniało, bo potwierdziła to obserwacja

                              Dla ciebie nie istniało, bo nie wiesz co to było i nie masz definicji ! :)))

                              > > To nie jest odpowiedź - pisałeś o definicji
                              >
                              > Jest OK.

                              Dla mnie jest OK - znów udowodniłeś , że jesteś krętaczem... :)


                              --
                              wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/51,114881,12000947.html?i=9


                              • grgkh Re: I znów paranoja... 24.06.12, 18:10
                                chasyd_666 napisał:

                                > > Istniało, bo potwierdziła to obserwacja
                                >
                                > Dla ciebie nie istniało, bo nie wiesz co
                                > to było i nie masz definicji ! :)))

                                No widzisz, i nauczyłeś się. ;) Istnieje DLA KOGOŚ, kto wypowiada się o tym. A czy coś istnieje absolutnie to NIGDY nam nie wolno powiedzieć, bo nie mamy do tego podstaw.

                                > > > To nie jest odpowiedź - pisałeś o definicji
                                > >
                                > > Jest OK.
                                >
                                > Dla mnie jest OK - znów udowodniłeś , że jesteś krętaczem... :)

                                Jestem tym, który znajdzie każdy błąd w Twoich wypowiedziach. :) Masz szczęście, że na mnie trafiłeś, bo kto inny miałby dla Ciebie tyle cierpliwości? Ale jesteś moim przyjacielem, więc mnie to zobowiązuje.

                                Pozdrowienia.
                                • chasyd_666 Re: I znów paranoja... 28.06.12, 09:22
                                  > > Dla ciebie nie istniało, bo nie wiesz co
                                  > > to było i nie masz definicji ! :)))
                                  >
                                  > No widzisz, i nauczyłeś się.

                                  Na tobie nie mam się czego uczyć - twoje paranoiczne myślenie rozpoznałem już dawno...

                                  > Jestem tym, który znajdzie każdy błąd w Twoich wypowiedziach

                                  Znów kłamiesz
                                  • grgkh Re: I znów paranoja... 28.06.12, 13:32
                                    I znów jesteś niegrzeczny dla swojego przyjaciela?
              • astrotaurus Re: Prawo naturalne - 20 wieków debilizmu rozpozn 19.06.12, 16:14
                chasyd_666 napisał:

                ** To co nie ma definicji - nie istnieje ?...**
                W każdym wątku będziesz tak samo pyskował na chwałę swojego Wielkiego Zmyślenia?

                Masz podać przykład czegoś co istnieje bez definicji, a nie tylko poszczekiwać.
                Co istnieje, chasydzie, choć nie ma definicji?
                Konkretnie!
                Jeden przykład!
                Jeden wystarczy by obalić to twierdzenie, z którego tak idiotycznie szydzisz.
                • chasyd_666 [...] 21.06.12, 12:31
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                • chasyd_666 [...] 21.06.12, 13:03
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                  • grgkh Re: Ateistyczna durnota... 21.06.12, 13:05
                    Widać, że zabrakło Ci argumentów, bo sięgnąłeś po inwektywy.
                  • grgkh Re: Ateistyczna durnota... 21.06.12, 18:17
                    chasyd_666 napisał:

                    > > Masz podać przykład czegoś co istnieje bez definicji, a nie tylko poszcze
                    > kiwać.
                    > > Jeden wystarczy by obalić to twierdzenie, z którego tak idiotycznie szydz
                    > isz
                    >
                    > Gdybyś nie był ateistycznym durniem,

                    Na pewno jesteś teistycznym geniuszem i żadnej trudności Ci nie sprawi...

                    > to byś wiedział, że twoje żądanie jest nie
                    > dorzeczne i zawiera logiczną sprzeczność...

                    ... wykazanie, NA CZYM POLEGA TA SPRZECZNOŚĆ.

                    Do roboty, przyjacielu. Czekamy tutaj żądni wiedzy, którą będziemy spijali jak koliber nektar z kielicha Twych ust. ;) O, sorry, rzuć to na ekran, bo Cię nie widzimy i nie słyszymy.

                    > Jesteś kolejnym żywym przykładem , że wirus ateizmu prowadzi do zbydlęcenia i d
                    > urnoty...

                    I znów ta wrodzona, niska kultura osobista. Ech, ci religianci, na Twoim przykładzie... ;)
                    • chasyd_666 [...] 21.06.12, 22:02
                      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                      • grgkh Re: Ateistyczna durnota... 21.06.12, 23:00
                        chasyd_666 napisał:

                        > > ... wykazanie, NA CZYM POLEGA TA SPRZECZNOŚĆ
                        >
                        > Wykażę , jeśli astro-głąb przeprosi za swoje chamstwo i obieca poprawę...

                        Wiedziałem, wiedziałem na 100%, że wymyślisz jakiś wykręt. To proste, gdybyś umiał, to wykazałbyś to. Ogłaszam, że nie umiesz tego wykazać. :) A Twoje relacje z innymi uczestnikami tego forum i Twoimi kochankami mnie nie interesują.
                        • chasyd_666 Re: Ateistyczna durnota... 22.06.12, 21:00
                          grgkh napisał:

                          > chasyd_666 napisał:
                          >
                          > > Wykażę , jeśli astro-głąb przeprosi za swoje chamstwo i obieca poprawę...
                          >
                          > Wiedziałem, wiedziałem na 100%, że wymyślisz jakiś wykręt.

                          Ty na ogół "wiesz" to , czego nie ma ... :)
                          Wykręty to twoja specjalność , oszuście. Już zapomniałeś ?...

                          To proste, gdybyś um
                          > iał, to wykazałbyś to.

                          Bredzisz. W przeciwieństwie do ciebie, oszuście, ja dotrzymuję obietnic. Jeśli ateistyczny cham astro odszczeka swoje chamstwo - wyjaśnię

                          > Ogłaszam, że nie umiesz tego wykazać. :)

                          A ogłaszaj sobie co chcesz - ośmieszaj się dalej... :)
                          • grgkh Re: Ateistyczna durnota... 22.06.12, 21:31
                            A mówiłem, że mi do pięt elokwencją nie dorównasz? Nie wierzyłeś. A przecie onegdaj przysięgałeś, że jesteś wierzący. Oto i kolejna sprzeczność.

                            Powiedz mi, gdzie znikają Twoje posty, które kiedyś czytałem, a teraz uległy cudownej przemianie w chleb i wino, sorry... w trójkropki w nawiasach? Zabrałeś je do domu? Przygarnąłeś i przytuliłeś do serca, bo kwiliły z tęsknoty za Tobą?
            • pocoo Re: Prawo naturalne - 20 wieków debilizmu rozpozn 19.06.12, 11:25
              sclavus napisał:

              > Ba!
              > Gdyby jakikolwiek bóg istniał, z pewnością można by go zdefiniować... a tak, to
              > trza nam się opierać na opowieściach o nim, wyznawców jego ;)

              Biblijni Izraelici wybrani przez Boga tak Go przedstawiali,że lepiej dla wspólczesnych wierzących jak nie napiszę co o tym myślę.
              Obecnie słyszy się ;
              -Bóg jest niepojęty,
              -tajemnica wiary...
              I jak tu mają wierzący zdefiniować Boga jak dla nich jest to niepojęte.
          • chasyd_666 Re: Prawo naturalne - 20 wieków debilizmu rozpozn 19.06.12, 11:21
            > I dlatego pytałem tu o kilka podstawowych definicji, z naczelną na czele, czyli
            > o definicję boga. Nie doczekałem się.

            A co było nieprecyzyjnego w tych definicjach ?... Podaj przykłady
            • k_a_p_p_a Re: Prawo naturalne - 20 wieków debilizmu rozpozn 19.06.12, 11:44
              chasyd_666 napisał:

              > > I dlatego pytałem tu o kilka podstawowych definicji, z naczelną na czele,
              > czyli
              > > o definicję boga. Nie doczekałem się.
              >
              > A co było nieprecyzyjnego w tych definicjach ?... Podaj przykłady

              Jak mam podać przykłady czegoś, co nie było podane?? Miligram, spadaj do budy.
              • chasyd_666 [...] 19.06.12, 21:41
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                • grgkh Wreszcie mamy definicję chasyda 21.06.12, 16:00
                  chasyd_666 napisał:

                  > k_a_p_p_a napisał:
                  >
                  > > Jak mam podać przykłady czegoś, co nie było podane?? Miligram, spadaj do
                  > budy.
                  >
                  > Następny ateistyczny debil , który nie ma w domu słownika :)
                  > sjp.pwn.pl/szukaj/bóg

                  1. Bóg «w religiach monoteistycznych: istota nadprzyrodzona, stworzyciel i pan wszechświata»

                  Istnieją nie tylko religie monoteistyczne, a wyznawcy religii politeistycznych mają takie samo prawo, by nazywać swoich bogów bogami. Definicja ze względu na równouprawnienie religii jest niekompletna.

                  Bóg chrześcijański nie jest monoteistyczny, bo składa się z trzech bogów występujących na równych prawach (każdy jest bogiem), tzw. trójca.

                  Bóg ST nie jest bogiem monoteistycznym ponieważ nie potrafił zapanować nad buntem swojej ciemnej strony (sam jest ponoć bogiem dobra, a zło nie jest jego cechą osobistą) i jeśli on mógł powstać sam, to także i bóg zła, ciemna strona, powstała sama. I już jest dwóch bogów, a jest ich całe mnóstwo, bo bóg posługuje się "pomocnikami" - np. aniołami i ludźmi "wybłogosławionymi i uświęconymi", a więc równymi siłą działania bogowi. Bóg jest wtedy monoteistyczny gdy występuje całkowicie sam.

                  Definicja jest debilna i sprzeczna.

                  Stworzyciel świata? A niby dlaczego świat ktoś MUSIAŁ stworzyć? Bo NIC nie może powstać samo? A jak powstał bóg, czy nie sam? No to może coś powstawać samo. Definicja znów jest debilna i sprzeczna.

                  Istota NADprzyrodzona? A co to takiego? Nie chce mi się szukać definicji, czy możesz mi przybliżyć swoją?

                  2. «w religiach politeistycznych: istota lub jej wyobrażenie będące przedmiotem kultu»

                  Dlaczego w tej definicji nie ma atrybutów z definicji poprzedniej? Nie wiadomo. Widzimisię twórcy tej definicji w tym słowniku.

                  A w religiach monoteistycznych to nie jest kult? Czy to znaczy, że bóg monoteistyczny NIE JEST istotą lub jej wyobrażeniem będące przedmiotem kultu? Znów jakieś niekompletne definiowanie wskazujące na mierną znajomość tematu i logiki.

                  3. «człowiek lub przedmiot bezkrytycznie uwielbiany»

                  O, to rozumiem - JP2. Tak było i jest nadal, choć popularność tego boga zamiera.

                  Wreszcie się z tą definicją ujawniłeś, choć długo trwało. Dwaj dalej, przyjacielu, porozmawiajmy o szczegółach TWOJEJ definicji, a jak nie jest Twoja, to dlaczego się na nią powołujesz?
                  • chasyd_666 [...] 21.06.12, 22:20
                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                    • grgkh Re: Wreszcie mamy definicję chasyda 21.06.12, 23:14
                      chasyd_666 napisał:

                      > Błąd. Nie twierdziłem , że to moja (moja jest lepsza :)) .

                      A gdzie ta Twoja (lepsza) jest, bo jej wciąż nie widzę?

                      > Po prostu wykazałem głupotę ciappcia-kappcia... :)

                      Wydaje Ci się, że coś wykazałeś. Jesteś moim przyjacielem, więc nie wypada mi o Tobie w "pewien sposób" i do tego publicznie wyrażać się, ale wykazałeś na pewno coś na swój temat.

                      Dostałeś pytanie o Twoją definicję boga (Twoją lub WEDŁUG Ciebie). Bo może tego nie wiesz, ale definicja, która jest sprzeczna lub zawiera dowolne inne błędy, nie może pełnić roli definicji. Podałeś jakieś potoczne określenia ze słownika, które każą mi się poważnie zastanowić nad jakością tego źródła w przyszłości. Dziękuję za to, a gdy w przyszłości powołasz się właśnie na to źródło, to przypomnę Ci, co i jakiej jakości tam znaleźliśmy wspólnie.

                      A teraz poproszę o tę Twoją definicję.
                      • k_a_p_p_a Re: Wreszcie mamy definicję chasyda 22.06.12, 15:34
                        grgkh napisał:



                        > Dostałeś pytanie o Twoją definicję boga (Twoją lub WEDŁUG Ciebie). Bo może tego
                        > nie wiesz, ale definicja, która jest sprzeczna lub zawiera dowolne inne błędy,
                        > nie może pełnić roli definicji. Podałeś jakieś potoczne określenia ze słownika
                        > , które każą mi się poważnie zastanowić nad jakością tego źródła w przyszłości.
                        > Dziękuję za to, a gdy w przyszłości powołasz się właśnie na t> o źródło, to przy
                        > pomnę Ci, co i jakiej jakości tam znaleźliśmy wspólnie.
                        >
                        > A teraz poproszę o tę Twoją definicję.

                        Ustalcie najpierw definicję definicji. Z tego co wypisuje czy linkuje ten matoł jasno wynika, że nie wie co to jest definicja.
                        • grgkh Re: Wreszcie mamy definicję chasyda 22.06.12, 17:36
                          To jasne. :)
                        • chasyd_666 Re: Wreszcie mamy definicję chasyda 22.06.12, 20:46
                          k_a_p_p_a napisał:
                          Z tego co wypisuje czy linkuje ten matoł
                          > jasno wynika, że nie wie co to jest definicja.

                          Ateistyczny matole, już ci udowodniłem, że jesteś durakiem :

                          chasyd_666 napisał:

                          > k_a_p_p_a napisał:
                          >
                          > > Jak mam podać przykłady czegoś, co nie było podane?? Miligram, spadaj do
                          > budy.
                          >
                          > Następny ateistyczny debil , który nie ma w domu słownika :)
                          > sjp.pwn.pl/szukaj/bóg

                          - więc nie szczekaj i spadaj do budy :)

                          Masz tu , ateistyczny nieuku :
                          sjp.pwn.pl/szukaj/definicja
                          • k_a_p_p_a Re: Wreszcie mamy definicję chasyda 22.06.12, 20:55
                            chasyd_666 napisał:

                            > k_a_p_p_a napisał:
                            > Z tego co wypisuje czy linkuje ten matoł
                            > > jasno wynika, że nie wie co to jest definicja.
                            >
                            > Ateistyczny matole, już ci udowodniłem, że jesteś durakiem :

                            Dobrze, dobrze, a teraz udowodni, że wiesz co to jest definicja:)))
                        • chasyd_666 Re: Wreszcie mamy definicję chasyda 22.06.12, 21:11
                          k_a_p_p_a napisał:
                          > spadaj do budy.
                          > Z tego co wypisuje czy linkuje ten matoł
                          > jasno wynika, że nie wie co to jest definicja.

                          Masz , ateistyczny nieuku :
                          sjp.pwn.pl/szukaj/definicja
                          To , żeś matoł - już wykazałem powyżej - więc nie pyskuj i spadaj do budy :)
                          • k_a_p_p_a Re: Wreszcie mamy definicję chasyda 22.06.12, 21:47
                            chasyd_666 napisał:

                            > k_a_p_p_a napisał:
                            > > spadaj do budy.
                            > > Z tego co wypisuje czy linkuje ten matoł
                            > > jasno wynika, że nie wie co to jest definicja.
                            >
                            > Masz , ateistyczny nieuku :
                            > sjp.pwn.pl/szukaj/definicja
                            > To , żeś matoł - już wykazałem powyżej - więc nie pyskuj i spadaj do budy :)

                            wykaż, że wiesz, co to jest definicja. To, że wkleiłeś słownikowe znaczenie słowa wcale nie zbliżyło cię do poznania definicji definicji. Żenujące, że tego nie rozumiesz.
                            • chasyd_666 Re: Wreszcie mamy definicję chasyda 24.06.12, 16:39
                              > wykaż, że wiesz, co to jest definicja

                              O nie, krętaczu ! To ty masz udowodnić swoją tezę :

                              > > k_a_p_p_a napisał:
                              > > > spadaj do budy.
                              > > > Z tego co wypisuje czy linkuje ten matoł
                              > > > jasno wynika, że nie wie co to jest definicja.

                              Do tego czasu : spadaj do budy , matole ! :)


                              --
                              Normalni ?...
                              wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/51,114881,12000947.html?i=2
                              • k_a_p_p_a Re: Wreszcie mamy definicję chasyda 24.06.12, 18:41
                                chasyd_666 napisał:

                                > > wykaż, że wiesz, co to jest definicja
                                >
                                > O nie, krętaczu ! To ty masz udowodnić swoją tezę :
                                >
                                > > > k_a_p_p_a napisał:
                                > > > > spadaj do budy.
                                > > > > Z tego co wypisuje czy linkuje ten matoł
                                > > > > jasno wynika, że nie wie co to jest definicja.
                                >
                                > Do tego czasu : spadaj do budy , matole ! :)

                                Że co? Faktów oczywistych nie udowadnia się. A ty w sposób oczywisty wykazujesz, że nie znasz definicji definicji powołując się na słownikowe objaśnienie tego słowa. Nie tylko jesteś głupi, ale i leniwy, nie chce ci się nawet doczytać na wiki. Miligram, dlaczego ty to sobie robisz?
                                • chasyd_666 Re: Wreszcie mamy definicję chasyda 25.06.12, 09:19
                                  > Że co? Faktów oczywistych nie udowadnia się.

                                  Wskaż ten "oczywisty" fakt , krętaczu...

                                  A ty w sposób oczywisty wykazujesz
                                  > , że nie znasz definicji definicji powołując się na słownikowe objaśnienie tego
                                  > słowa.

                                  Acha, definicja słownika PWN jest "oczywiście błędna" :) Udowodnij !

                                  > Nie tylko jesteś głupi, ale i leniwy,

                                  Do budy , matole !


                                  --
                                  Normalna orientacja ?...
                                  wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/51,114881,12000947.html?i=2
                                  • k_a_p_p_a Re: Wreszcie mamy definicję chasyda 25.06.12, 10:48
                                    chasyd_666 napisał:

                                    > > Że co? Faktów oczywistych nie udowadnia się.
                                    >
                                    > Wskaż ten "oczywisty" fakt , krętaczu...
                                    >
                                    > A ty w sposób oczywisty wykazujesz
                                    > > , że nie znasz definicji definicji powołując się na słownikowe objaśnieni
                                    > e tego
                                    > > słowa.
                                    >
                                    > Acha, definicja słownika PWN jest "oczywiście błędna" :) Udowodnij !

                                    Właśnie ponownie udowodniłeś, że nie wiesz, co to jest definicja:)))
                                    • chasyd_666 Re: Wreszcie mamy definicję chasyda 28.06.12, 09:35
                                      > > A ty w sposób oczywisty wykazujesz
                                      > > > , że nie znasz definicji definicji powołując się na słownikowe obja
                                      > śnieni
                                      > > e tego
                                      > > > słowa.
                                      > >
                                      > > Acha, definicja słownika PWN jest "oczywiście błędna" :) Ud
                                      > owodnij !
                                      >
                                      > Właśnie ponownie udowodniłeś, że nie wiesz, co to jest definicja:)))

                                      Udowodnij
                                      • grgkh Re: Wreszcie mamy definicję chasyda 28.06.12, 13:34
                                        chasyd_666 napisał:

                                        > > > A ty w sposób oczywisty wykazujesz
                                        > > > > , że nie znasz definicji definicji powołując się na słownikow
                                        > e obja
                                        > > śnieni
                                        > > > e tego
                                        > > > > słowa.
                                        > > >
                                        > > > Acha, definicja słownika PWN jest "oczywiście błędna"
                                        > :) Ud
                                        > > owodnij !
                                        > >
                                        > > Właśnie ponownie udowodniłeś, że nie wiesz, co to jest definicja:)))
                                        >
                                        > Udowodnij

                                        Ja tu już nie mam nic do roboty. Ty udowodniłeś coś i mnie to wystarcza.
                      • chasyd_666 Re: Wreszcie mamy definicję chasyda 22.06.12, 20:37
                        grgkh napisał:

                        > Wydaje Ci się, że coś wykazałeś.

                        Tobie generalnie się wydaje :)

                        Podałeś jakieś potoczne określenia ze słownika
                        > , które każą mi się poważnie zastanowić nad jakością tego źródła w przyszłości.

                        To źródło jest obowiązujące - chyba , że potrafimy udowodnić błędność danej definicji...

                        > A teraz poproszę o tę Twoją definicję.
                        >

                        Już kiedyś ją dostałeś - po co ci 2 . raz ?...
                        • grgkh Re: Wreszcie mamy definicję chasyda 22.06.12, 21:39
                          chasyd_666 napisał:

                          > grgkh napisał:
                          >
                          > > Wydaje Ci się, że coś wykazałeś.
                          >
                          > Tobie generalnie się wydaje :)

                          Mnie się wydaje generalnie, a Tobie się tylko wydaje. A to jest różnica. Jednak nie wykazałeś.

                          > > Podałeś jakieś potoczne określenia ze słownika,
                          > > które każą mi się poważnie zastanowić nad jakością
                          > > tego źródła w przyszłości.
                          >
                          > To źródło jest obowiązujące

                          Kodeks Hammurabiego też kiedyś był obowiązujący. Mnie SJP nie obowiązuje w tym zakresie. Wykazałem sprzeczność definicji tam zamieszczonej. I zarazem sprzeczność Twojej definicji, ponieważ TAMTĄ podałeś jako Twoją.


                          > - chyba , że potrafimy udowodnić błędność danej definicji...

                          Tobie się to i tak nie uda, takie masz możliwości, więc nie mów w liczbie mnogiej. A ja sobie z tym poradziłem w poprzednim odcinku, czego nie dałeś rady zauważyć.

                          > > A teraz poproszę o tę Twoją definicję.
                          > >
                          >
                          > Już kiedyś ją dostałeś - po co ci 2 . raz ?...

                          OK. Ty SWOJEJ własnej nie masz. Umiesz tylko cytować innych. OK. Dzięki za potwierdzenie tej reguły, przyjmuję ja do wiadomości. Odtąd tylko tak będę Cię traktował - na Twoje życzenie.
                          • chasyd_666 Re: Wreszcie mamy definicję chasyda 24.06.12, 16:33
                            Mnie SJP nie obowiązuje w tym
                            > zakresie. Wykazałem sprzeczność definicji tam zamieszczonej

                            Ta definicja jest niedokładna - dlatego napisałem , że moja jest lepsza :)

                            I zarazem sprzeczn
                            > ość Twojej definicji, ponieważ TAMTĄ podałeś jako Twoją.

                            I znów kłamiesz...

                            > Tobie się to i tak nie uda, takie masz możliwości

                            Udowodnij

                            > OK. Ty SWOJEJ własnej nie masz. Umiesz tylko cytować innych

                            I znów kłamiesz... Dostałeś ją, ale połamałeś sobie na niej zęby :)


                            --
                            Normalna orientacja :)
                            wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/51,114881,12000947.html?i=2
                            • grgkh Re: Wreszcie mamy definicję chasyda 24.06.12, 18:16
                              chasyd_666 napisał:

                              > Mnie SJP nie obowiązuje w tym
                              > > zakresie. Wykazałem sprzeczność definicji tam zamieszczonej
                              >
                              > Ta definicja jest niedokładna - dlatego napisałem , że moja jest lepsza :)

                              A jak ona brzmi?

                              > > I zarazem sprzeczność Twojej definicji,
                              > > ponieważ TAMTĄ podałeś jako Twoją.
                              >
                              > I znów kłamiesz...

                              To sprostuj to.

                              > > Tobie się to i tak nie uda, takie masz możliwości
                              >
                              > Udowodnij

                              Twoje możliwości udowadniasz Ty. Za każdym wpisem na tym forum od nowa.

                              > > OK. Ty SWOJEJ własnej nie masz. Umiesz tylko cytować innych
                              >
                              > I znów kłamiesz... Dostałeś ją, ale połamałeś sobie na niej zęby :)

                              :) Rzeczywiście. Nie mam ani jednego. Używam sztucznej szczęki. ;)

                              Zauważyłem, że robisz postępy w kulturze wypowiedzi. Krocz tą drogą dalej, a będą z Ciebie jeszcze ludzie... ;) Na jej końcu jest ateizm jako "najdoskonalsza forma opisu rzeczywistości" i traktowania bliźniego swego;)
                              • chasyd_666 Re: Wreszcie mamy definicję chasyda 25.06.12, 09:24
                                > > I znów kłamiesz...
                                >
                                > To sprostuj to.

                                Wystarczy , że przeczytasz ze zrozumieniem moje wcześniejsze wpisy

                                > > > Tobie się to i tak nie uda, takie masz możliwości
                                > >
                                > > Udowodnij
                                >
                                > Twoje możliwości udowadniasz Ty. Za każdym wpisem na tym forum od nowa.

                                I znów brak dowodu , i znów jesteś ateistycznym oszczercą...


                                --
                                Normalni ?...
                                wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/51,114881,12000947.html?i=2
                                • grgkh Re: Wreszcie mamy definicję chasyda 28.06.12, 13:31
                                  chasyd_666 napisał:

                                  > > > I znów kłamiesz...
                                  > >
                                  > > To sprostuj to.
                                  >
                                  > Wystarczy , że przeczytasz ze zrozumieniem moje wcześniejsze wpisy
                                  >
                                  > > > > Tobie się to i tak nie uda, takie masz możliwości
                                  > > >
                                  > > > Udowodnij
                                  > >
                                  > > Twoje możliwości udowadniasz Ty. Za każdym wpisem na tym forum od nowa.
                                  >
                                  > I znów brak dowodu , i znów jesteś ateistycznym oszczercą...

                                  I znów pokazałeś swoją prawdziwą, agresywną, religijną twarz. Twarz chrześcijanina. Dajesz się prowadzić za rączkę na tym forum jak dziecko. Tańczysz, jak Ci podgrywam. ;) Ja do Ciebie z gałązką oliwną, przyjacielu, a Ty do mnie od razu z epitetatmi. I to lubię, bo to potwierdza moje tutejsze tezy. ;)
    • pocoo Re: Prawo naturalne - 20 wieków debilizmu rozpozn 19.06.12, 11:38
      sclavus napisał:

      > I pytanie: dlaczego krk tak się uwziął na seks i na kobietę? Obsesyjnie wręcz..

      "Po pierwsze primo",to przez kobietę ulegającą Szatanowi i kuszącą bezwolnego faceta grzech i śmierć zadomowiły się na ziemi.
      "Po drugie primo",zbyt wielu papieży umierało na kiłę więc to wina kobiet.
      "Po trzecie primo",sami duchowni katoliccy zauważyli,że mądrością kobiety ich przewyższają i dlatego zniżyli ich do poziomu łóżka aby się na nich wyżywać.Zapanować mogli nad dziećmi i jest to dla nich łatwa seksualna zdobycz.
      "Po czwarte primo",niech mnie chasyd pocałuje w piętę.
      • pocoo Re: Prawo naturalne - 20 wieków debilizmu rozpozn 19.06.12, 12:11
        pocoo napisała:

        > "Po czwarte primo",niech mnie chasyd pocałuje w piętę.
        A tak po piąte,(to może zbytek łaski ) niech mnie cmoknie w tę (sam stwierdził) regenerowaną błonę dziewiczą.
        • voxave Re: Prawo naturalne - 20 wieków debilizmu rozpozn 19.06.12, 16:57
          pocoo napisała:

          > pocoo napisała:
          >
          > > "Po czwarte primo",niech mnie chasyd pocałuje w piętę.
          > A tak po piąte,(to może zbytek łaski ) niech mnie cmoknie w tę (sam stwierdził
          > ) regenerowaną błonę dziewiczą.

          Loj ,bo cie zbanują jak Koltera a ja poniose kolejna towarzyską stratę.


          • kolter-xl Re: Prawo naturalne - 20 wieków debilizmu rozpozn 19.06.12, 17:30
            voxave napisała:

            > pocoo napisała:
            >
            > > pocoo napisała:
            > >
            > > > "Po czwarte primo",niech mnie chasyd pocałuje w piętę.
            > > A tak po piąte,(to może zbytek łaski ) niech mnie cmoknie w tę (sam stwi
            > erdził
            > > ) regenerowaną błonę dziewiczą.
            >
            > Loj ,bo cie zbanują jak Koltera a ja poniose kolejna towarzyską stratę.

            Stratę poniosłaś bo mnie budziłaś o 3 w nocy :))
            • voxave Re: Prawo naturalne - 20 wieków debilizmu rozpozn 19.06.12, 18:22
              kolter-xl napisał:

              > voxave napisała:
              >
              > > pocoo napisała:
              > >
              > > > pocoo napisała:
              > > >
              > > > > "Po czwarte primo",niech mnie chasyd pocałuje w piętę.
              > > > A tak po piąte,(to może zbytek łaski ) niech mnie cmoknie w tę (sam
              > stwi
              > > erdził
              > > > ) regenerowaną błonę dziewiczą.
              > >
              > > Loj ,bo cie zbanują jak Koltera a ja poniose kolejna towarzyską stratę.
              >
              > Stratę poniosłaś bo mnie budziłaś o 3 w nocy :))

              O,jesteś cieszem siem---omamy jakies mialam,chyba :)
              • kolter-xl Re: Prawo naturalne - 20 wieków debilizmu rozpozn 19.06.12, 20:37
                voxave napisała:
                > >
                > > Stratę poniosłaś bo mnie budziłaś o 3 w nocy :))
                >
                > O,jesteś cieszem siem---omamy jakies mialam,chyba :)

                Może to chroniczny brak alkoholu we krwi ??
                • voxave Re: Prawo naturalne - 20 wieków debilizmu rozpozn 19.06.12, 20:45

                  kolter-xl napisał:

                  > voxave napisała:
                  > > >
                  > > > Stratę poniosłaś bo mnie budziłaś o 3 w nocy :))
                  > >
                  > > O,jesteś cieszem siem---omamy jakies mialam,chyba :)

                  Trafna diagnoza--chroniczny brak.
                  >
                  > Może to chroniczny brak alkoholu we krwi ??
                  • kolter-xl Re: Prawo naturalne - 20 wieków debilizmu rozpozn 19.06.12, 20:50
                    voxave napisała:

                    >
                    > kolter-xl napisał:
                    >
                    > > voxave napisała:
                    > > > >
                    > > > > Stratę poniosłaś bo mnie budziłaś o 3 w nocy :))
                    > > >
                    > > > O,jesteś cieszem siem---omamy jakies mialam,chyba :)
                    >
                    > Trafna diagnoza--chroniczny brak.
                    > >

                    Wiem ze trafna :))
          • pocoo Re: Prawo naturalne - 20 wieków debilizmu rozpozn 19.06.12, 20:10
            voxave napisała:
            > Loj ,bo cie zbanują jak Koltera a ja poniose kolejna towarzyską stratę.

            Jeżeli ten jasnowidz od siedmiu boleści(chasyd)pisze,że zachowuję się jak "regenerowana dziewica" to niech mnie cmoknie w swoją wizję.
      • sclavus Re: Prawo naturalne - 20 wieków debilizmu rozpozn 19.06.12, 13:19
        Widzisz.... gdyby ją tylko zniżyli do poziomu łóżka, to jeszcze byłaby kimś... (nie wim kim - kimś!)
        Ale kościół zniżył kobietę, do poziomu rzeczy... używalnej rzeczy i to jest niepojęte, że dzisiaj, ci którzy tak kobietę zdefiniowali, znajdują się pomiędzy pierwszymi świętymi... ojcami kościoła ich zwą
        peeS - dobrze, że jestem ateistą i mogę śmiało uważać, że nie ma na świecie nic wspanialszego, jak kobieta. nie na darmo w religiach przedchrześcijańskich, boginie miały znaczące i kluczowe role, że dam przykład jedynie Ateny i Demeter :)
        • pocoo Re: Prawo naturalne - 20 wieków debilizmu rozpozn 19.06.12, 14:52
          sclavus napisał:


          > Ale kościół zniżył kobietę, do poziomu rzeczy... używalnej rzeczy i to jest nie
          > pojęte, że dzisiaj, ci którzy tak kobietę zdefiniowali, znajdują się pomiędzy p
          > ierwszymi świętymi... ojcami kościoła ich zwą

          Aby wymyślić,że kobieta powstaje w wyniku "zatrutych wiatrów"
          to trzeba być katolickim świętym.Był czas,że katolicy oszpecali piękne kobiety aby nie wyzwalały w mężczyznach grzesznych myśli.Że ten ich Bóg, tych świętych idiotów na zbity pysk z nieba nie wywalił to katolicki cud albo jaki Bóg tacy święci.
          • skomar102 Re: Prawo naturalne - 20 wieków debilizmu rozpozn 19.06.12, 15:52
            pocoo napisała:
            Był czas,że katolicy oszpecali piękne kobiety
            aby nie wyzwalały w mężczyznach grzesznych myśli.

            Uważaj żeby ciebie nie oszpecili bo ty też wzbudzasz grzeszne myśli.
            • astrotaurus Re: Prawo naturalne - 20 wieków debilizmu rozpozn 19.06.12, 16:16
              skomar102 napisał:


              ** Uważaj żeby ciebie nie oszpecili bo ty też wzbudzasz grzeszne myśli.**

              N, no... Jezusek tak Cię wyszkolił? To chyba na tajnych kompletach.
              Ech, jakiego Boga może skomar wymyślić - mściwego głupka, na swoja miarę.
              • skomar102 Re: Prawo naturalne - 20 wieków debilizmu rozpozn 19.06.12, 16:50
                astrotaurus napisał:
                > N, no... Jezusek tak Cię wyszkolił? To chyba na tajnych kompletach.

                A ciebie kto wyszkolił, jakiś guru twojej sekty .

                > Ech, jakiego Boga może skomar wymyślić - mściwego głupka, na swoja miarę.

                Mściwym głupkiem to jesteś ty cymbale.

                • kolter-xl Re: Prawo naturalne - 20 wieków debilizmu rozpozn 19.06.12, 17:28
                  skomar102 napisał:

                  > astrotaurus napisał:
                  > > N, no... Jezusek tak Cię wyszkolił? To chyba na tajnych kompletach.
                  >
                  > A ciebie kto wyszkolił, jakiś guru twojej sekty .
                  >
                  > > Ech, jakiego Boga może skomar wymyślić - mściwego głupka, na swoja miarę.
                  >
                  > Mściwym głupkiem to jesteś ty cymbale.

                  Skomar , od razu widać w tobie miłującego bliźnich wyznawce Jezusa Chrystusa :))
                  • astrotaurus Re: Prawo naturalne - 20 wieków debilizmu rozpozn 19.06.12, 18:32
                    kolter-xl napisał:



                    ** Skomar , od razu widać w tobie miłującego bliźnich wyznawce Jezusa Chrystusa :))**
                    Ne dziwne! Przecie Jezus Chrystus to ten sam prymitywny rzeźnik z ST. Skomar dobrze wie co zmyłka da naiwnych, a co Bóg Prawdziwy.
                    • kolter-xl Re: Prawo naturalne - 20 wieków debilizmu rozpozn 19.06.12, 20:39
                      astrotaurus napisał:

                      > kolter-xl napisał:
                      >
                      >
                      >
                      > ** Skomar , od razu widać w tobie miłującego bliźnich wyznawce Jezusa Chrystus
                      > a :))**
                      > Ne dziwne! Przecie Jezus Chrystus to ten sam prymitywny rzeźnik z ST. Skomar do
                      > brze wie co zmyłka da naiwnych, a co Bóg Prawdziwy.

                      No przecież przez niego i dla niego ten syf powstał .
            • sclavus Re: Prawo naturalne - 20 wieków debilizmu rozpozn 19.06.12, 16:17
              Oj! Jak już ty cóś napiszesz, to nie wiadomo czy łzy ze śmiechu wycierać czy doopę - od sraczki...
              PeeS - spróbuj zaprzeczyć temu, co poco napisała (dla jasności dodam, że samemu Augustynowi i Tomaszowi zaprzeczysz, nie ujmując niczego innym twórcom teorii teologicznych)
              A tak wogóle, to weź i poczytaj trochę a choćby i Uty Ranke Heinemann,,, a nie tylko modlitewnik :D:D:D
            • pocoo Re: Prawo naturalne - 20 wieków debilizmu rozpozn 19.06.12, 20:17
              skomar102 napisał:

              > Uważaj żeby ciebie nie oszpecili bo ty też wzbudzasz grzeszne myśli.

              Skomar.To już nie pierwszy raz Szatan się na Twoją duszę zasadził.Decyduj;
              Chcesz w nieskończoność wałęsać się bez celu w wymyślonym raju i tylko wzdychać,
              czy spędzić ze mną wieki całe w wymyślonym piekle?Wolna wola skomar.Wybieraj.
              Oszpecić się katolikom nie pozwolę .
        • voxave Re: Prawo naturalne - 20 wieków debilizmu rozpozn 19.06.12, 18:23


          sclavus napisał:

          > Widzisz.... gdyby ją tylko zniżyli do poziomu łóżka, to jeszcze byłaby kimś...
          > (nie wim kim - kimś!)
          > Ale kościół zniżył kobietę, do poziomu rzeczy... używalnej rzeczy i to jest nie
          > pojęte, że dzisiaj, ci którzy tak kobietę zdefiniowali, znajdują się pomiędzy p
          > ierwszymi świętymi... ojcami kościoła ich zwą
          > peeS - dobrze, że jestem ateistą i mogę śmiało uważać, że nie ma na świecie nic
          > wspanialszego, jak kobieta. nie na darmo w religiach przedchrześcijańskich, bo
          > ginie miały znaczące i kluczowe role, że dam przykład jedynie Ateny i Demeter :

          Sazcun :)
          > )
          • voxave Sklavus 19.06.12, 18:32

            Chciałam napisać --szacun--ale jakos mi nie wyszło----bo straszny śmiech mnie napadł jak przeczytałam pare ostatnich postów.
            • sclavus Re: Sklavus 19.06.12, 20:06
              Wyszłó, wyszło... ;)
              Podwójnie napisałaś - dzięki...
              Naprawdę tak myślę!!!
              • 6burakow Re: Sklavus 19.06.12, 20:45
                sclavus napisał:

                > Naprawdę tak myślę!!!

                Moze i myslisz ale sie mylisz: kobiety w duzej czesci nie potrafia myslec. Popatrz na mohery popierajace kk. Wiekszoscia posod wiercow byly zawsze kobiety.
                • voxave Re: Sklavus 19.06.12, 20:51
                  6burakow napisał:

                  > sclavus napisał:
                  >
                  > > Naprawdę tak myślę!!!
                  >
                  > Moze i myslisz ale sie mylisz: kobiety w duzej czesci nie potrafia myslec. Popa
                  > trz na mohery popierajace kk. Wiekszoscia posod wiercow byly zawsze kobiety.
                  \
                  A kto te kobiety w tej niewiedzy przez tysiąclecia trzymał ?Nauki zabraniał, książki z rąk wyrywał ?
                  Nie tak latwo w 100 lat wszystko to nadrobić.
                  A swoja droga ja znam wielu gupoli w pełnym rozkwicie---i kobiety niezwykle mondre.

                  • 6burakow Re: Sklavus 20.06.12, 00:35
                    voxave napisała:

                    > A kto te kobiety w tej niewiedzy przez tysiąclecia trzymał ? Nauki zabraniał, ks
                    > iążki z rąk wyrywał ?

                    Jak by na to nie patrzec: kk traktowal i traktuje kobiety jak hmmm... zle traktuje o one i tak swietobliwym hmmm... wygadzaja.
                    • voxave Re: Sklavus 20.06.12, 05:53

                      6burakow napisał:

                      > voxave napisała:
                      >
                      > > A kto te kobiety w tej niewiedzy przez tysiąclecia trzymał ? Nauki zabran
                      > iał, ks
                      > > iążki z rąk wyrywał ?
                      >
                      > Jak by na to nie patrzec: kk traktowal i traktuje kobiety jak hmmm... zle trakt
                      > uje o one i tak swietobliwym hmmm... wygadzaja.

                      Nie tylko kośkat tak traktował i traktuje kobiety inne spoleczeństwa także----przykładem sa państwa gdzie rządza bracia starsi i młodsi----kobieta maciora rozpłodowa z wielokrotnymi ciążami---kobieta 27-letnia a 10 dzieci juz powila.
                      O dostep do edukacji kobiety ciągle walczą.
                      • 6burakow Re: Sklavus 20.06.12, 12:50
                        Pewnie masz racje ze wiele z tego "wygadzania" jest wymuszone przez spoleczenstwo na wsiach czy w malych miasteczkach, nie jest latwe walczyc ze wszystkimi naokolo. Ale wiele z wyksztalconych kobiet dalej wygadza. Jak to wytlumaczysz?
                        • sclavus Re: Sklavus 20.06.12, 14:22
                          Dzięki Gowinow??? ;)
                        • voxave Re: Sklavus 20.06.12, 16:41

                          6burakow napisał:

                          > Pewnie masz racje ze wiele z tego "wygadzania" jest wymuszone przez spoleczenst
                          > wo na wsiach czy w malych miasteczkach, nie jest latwe walczyc ze wszystkimi na
                          > okolo. Ale wiele z wyksztalconych kobiet dalej wygadza. Jak to wytlumaczysz?

                          Ze strachu i z wyrachowania---moga wiele uzyskac---tu klania sie tysiacletnie przyzwyczajenie,że spoleczeństwo robi z kobiety dziwkę.

                          Bo czyż nie jest prostytucją wydawanie dziewczyny za mąż wbrew jej woli ?(islam) i inne nacje.
                          Bo czyż nie jest prostytucja, ze zona otrzymuje za łaskawy seks futro ,biżuterię ?
                          Bo czyz nie jest prostytucja,że kobierta jest nas utrzymaniu mężczyzny ?

                        • hanka78 Re: Sklavus 23.06.12, 12:17
                          >Ale wiele z wyksztalconych kobiet dalej wygadza. Jak to wytlumaczysz?

                          wiele wykształconych mężczyzn też i co? Jak to wytłumaczysz?
        • astrotaurus Re: Prawo naturalne - 20 wieków debilizmu rozpozn 19.06.12, 18:40
          sclavus napisał:

          **nie na darmo w religiach przedchrześcijańskich, boginie miały znaczące i kluczowe role, że dam przykład jedynie Ateny i Demeter :)**
          No a w katolicyzmie, sclavusie? Czyż Maryja nie jest najważniejszą boginią tej religii. Bogu się pochrzaniło, on już nie wie czy jest głową (którą i tak Maryja jak szyja kręci) czy pierdołowatym synusiem, któremu mamusia zlecenia na czary przez magiczne obrazki zbiera...
          Prawda, że inne kobiety katolickie to badziewie do służby i rodzenia dzieci, ale ta na tronach siedzi, i w kosmos luzem poleciała...
          A policz w samej Polsce sanktuaria Maryjne i Jezusowe: rzędy wielkości różnicy!
          • pocoo Re: Prawo naturalne - 20 wieków debilizmu rozpozn 19.06.12, 19:39
            astrotaurus napisał:


            >Bogu się pochrzaniło, on już nie wie czy jest głową (którą i tak Maryj
            > a jak szyja kręci)
            To żona jest szyją.Maryja jest matką czyli...?
            Kto był pierwszy ? Matka Boża czy Bóg?
            Jezeli Maryję zapłodnił Duch Święty to się nazywa...? Tajemnica wiary katolickiej?
          • sclavus Re: Prawo naturalne - 20 wieków debilizmu rozpozn 19.06.12, 20:05
            To zbyt łatwe, co mówisz...
            Przypomnij sobie, kiedy powstał dogmat o Maryji, jej dziewictwie przed, w czasie i po i kiedy żywcem do nieba poszła...
            A z takiej Marii Magdaleny, zwykła qrvę zrobili i to trwa! ;)
            Być musiało tak, że kościół był w impasie i na siłę szukał czegóś, żeby z wiernych więcej wycisnąć i przytrzymać...
            W sumie - przegrał, ale pośród tych, którzy pozostali przy kościele-matce, fanatyków przybyło...maryjnych...
            • pocoo Re: Prawo naturalne - 20 wieków debilizmu rozpozn 19.06.12, 20:27
              sclavus napisał:

              > A z takiej Marii Magdaleny, zwykła qrvę zrobili i to trwa! ;)

              Jezus mamusią się nie zajmował ale Marią Magdaleną owszem,owszem...
              Takich "Magdalenek" była olbrzymia ilość aby dla każdego wystarczyło."Nie cudzołóż" zgubili w piasku na pustyni.
              > Być musiało tak, że kościół był w impasie i na siłę szukał czegóś, żeby z wiern
              > ych więcej wycisnąć i przytrzymać...

              W wymyślaniu idiotyzmów dla ciemnoty przechodzili sami siebie i udało im się.
    • sclavus Re: Prawo naturalne - 20 wieków debilizmu rozpozn 19.06.12, 21:50
      Widzę, że bóg cię natchnął... :D
      ... i teraz jesteś natchnięty!
      • karbat Re: Prawo naturalne - 20 wieków debilizmu rozpozn 23.06.12, 09:52
        sclavus napisał:
        > Jeśli ktoś nie wyznaje, że Emmanuel jest prawdziwym Bogiem i dlatego święta
        > Dziewica jest Bogarodzicą (zrodziła bowiem cieleśnie Słowo będące z Boga, które
        > stało się ciałem) - niech będzie wyklęty
        > Ach!! Jakżeż pięknie to brzmi[... :D:D:D

        z tego wyklecia, przez mafie cwaniakow mozna by smiac, gdyby nie nabieralo ono konkretnego wymiaru. Tragicznego w skutkach dla wykletego .
        Wyklety, byl w najlepszym wypadku izolowany od spolecznosci, byl puszczany w skarpetkach.
        Wyklety dostawal status heretyka , tzn. wiercy zbierali dla niego drewno na ognisko .

        nie bylo dranstwa, ktorego by wielebni ojcowie nie zrobili dla swego ... milosiernego boga.
        • karbat Re: Prawo naturalne - 20 wieków debilizmu rozpozn 23.06.12, 10:22
          pocoo napisała:
          > Biblijni Izraelici wybrani przez Boga tak Go przedstawiali,że lepiej dla wspólc
          > zesnych wierzących jak nie napiszę co o tym myślę.

          boga katolikow NT ucywilizowano, w porownaniu z biblijnym bogiem ST. cywilizacyjny postep . co nie zmienia faktu , ze w NT sa opisy boga katolikow ,- jego dzialania, uragajace elementarnej ludzkiej uczciwosci, sprawiedliwosci czy inteligencji .

          > Obecnie słyszy się ;
          > -Bóg jest niepojęty,
          > -tajemnica wiary...

          wielebni mowia o ... niepojetym bogu . Tzn. o czym oni w zasadzie mowia .... .
          Mowia non stop o tym ... o czym nie maja zielonego pojecia .... :o.

          immamentna istota boga/ow, sa sprzeczni .
          kazda korekta jakiejs sprzecznosci dot. boga ... generuje kolejna sprzecznosc.
          • sclavus Re: Prawo naturalne - 20 wieków debilizmu rozpozn 23.06.12, 10:40
            ... ale to działa skutecznie na skurczoną wyobraźnię tych którzy wierzą...
            I przekazują następnym pokoleniom tę ... wszechmocną, miłosierną niepojętość...
    • chasyd_666 Re: Prawo naturalne - 20 wieków debilizmu rozpozn 28.06.12, 09:47
      Ja rozpoznałem debilizm , który przejawia się w twojej tezie... :

      chasyd_666 napisał:

      > sclavus napisał:
      >
      > > Gdyby jakikolwiek bóg istniał, z pewnością można by go zdefiniować...
      >
      > To co nie ma definicji - nie istnieje ?...
      • grgkh Re: Prawo naturalne - 20 wieków debilizmu rozpozn 28.06.12, 13:39
        chasyd_666 napisał:

        > Ja rozpoznałem debilizm , który przejawia się w twojej tezie... :
        >
        > chasyd_666 napisał:
        >
        > > sclavus napisał:
        > >
        > > > Gdyby jakikolwiek bóg istniał, z pewnością można by go zdefiniować.
        > ..
        > >
        > > To co nie ma definicji - nie istnieje ?...

        Dokładnie tak. Przecież jeśli czegoś nie zdefiniujesz, to nie wiesz, o czym mówisz. Takie "coś" nie może zaistnieć jako skutek procesu myślowego. :)
        • chasyd_666 Re: Prawo naturalne - 20 wieków debilizmu rozpozn 29.06.12, 23:09
          > > > To co nie ma definicji - nie istnieje ?...
          >
          > Dokładnie tak. Przecież jeśli czegoś nie zdefiniujesz, to nie wiesz, o czym
          > mówisz
          .

          A więc w epoce kamiennej nie istniały kwarki i reakcje jądrowe, bo jaskiniowcy nie potrafili ich zdefiniować ? :)))
          • sclavus Re: Prawo naturalne - 20 wieków debilizmu rozpozn 29.06.12, 23:18
            Przypuszczam, że nie istniała jeszcze głupota bo tej - na pewno - nie potrafili zdefiniować...
          • grgkh Re: Prawo naturalne - 20 wieków debilizmu rozpozn 30.06.12, 06:55
            chasyd_666 napisał:

            > > > > To co nie ma definicji - nie istnieje ?...
            > >
            > > Dokładnie tak. Przecież
            > >jeśli czegoś nie zdefiniujesz, to nie wiesz, o czym mówisz.
            >
            > A więc w epoce kamiennej nie istniały kwarki i reakcje jądrowe,
            > bo jaskiniowcy nie potrafili ich zdefiniować ? :)))

            Oczywiście. Nie istniały w opisie świata w głowach ludzi. I, widzę, że zdajesz sobie z tego sprawy, że nadal nie jest tak do końca pewne, czy one istnieją. Takie jest stanowisko nauki, która opisuje świat na podstawie obserwacji i wymyślania definicji oraz tworzenia modeli, które nam przyjdą na myśl. Nauka wszystko przyjmuje tymczasowo, pozwala każde swoje ustalenie kwestionować i wielokrotnie korzysta z tej możliwości odrzucając wcześniejsze ustalenia i... istnienia.

            Co kiedyś ISTNIAŁO, dziś NIE ISTNIEJE, a co ISTNIEJE dziś, nie wiadomo czy będzie tak samo rozumiane jutro.

            Nie istnieją istnienia absolutne. Dla nas na temat świata - NIGDY. ;)

            Pozdrowienia dla mojego przyjaciela.
            • chasyd_666 Re: Prawo naturalne - 20 wieków debilizmu rozpozn 01.07.12, 22:38
              > > A więc w epoce kamiennej nie istniały kwarki i reakcje jądrowe,
              > > bo jaskiniowcy nie potrafili ich zdefiniować ? :)))
              >
              > Oczywiście.

              :))) Czyli w owym czasie Ziemia była pogrążona w ciemnościach (Słońce nie świeciło) i mrozie - 270 stopni... :))) Znów objawiasz ateistyczną paranoję...
          • jeepwdyzlu Re: Prawo naturalne - 20 wieków debilizmu rozpozn 30.06.12, 11:42
            A więc w epoce kamiennej nie istniały kwarki i reakcje jądrowe, bo jaskiniowcy nie potrafili ich zdefiniować
            -----------------------
            kurs fizyki na poziomie liceum:
            dzisiejszy stan wiedzy, większy niż 100 lat temu czy z czasów jaskiniowców - jest MODELEM. Stanem przybliżającym rzeczywistość. Im głębiej w to wchodzisz - tym model bardziej sie komplikuje. A za 10 czy 100 czy 300 lat - ten model może zostać odrzucony - jako nieprzystający do przyszłego stanu wiedzy...

            chasyd apeluję: nie bierz udziału w dyskusjach do których nie jesteś przygotowany merytorycznie.
            Jak będzie temat o kozojebcach - z pokorą przyjmiemy twoje przemyślenia...
            jeep
            • chasyd_666 Re: Prawo naturalne - 20 wieków debilizmu rozpozn 01.07.12, 23:05
              Autor: jeepwdyzlu napisał :
              jesteś chasyd zerem
              spie...j
              matkojebco

              forum.gazeta.pl/forum/w,721,135566983,136308643,ale_Panowie_dyskusja_z_chasydem.html?wv.x=2
              Autor: jeepwdyzlu napisał :
              ten cham
              To KRETYN i kozojebca
              onanisto z kompleksem 3 centymetrowego fiutka


              jeepwdyzlu napisał:
              > chasyd apeluję: nie bierz udziału w dyskusjach do których nie jesteś przygotowa
              > ny merytorycznie.

              jeep, apeluję: nie bierz udziału w dyskusjach do których nie jesteś przygotowany merytorycznie. Znasz się tylko na bzykaniu kóz i własnej matki


              > Jak będzie temat o kozojebcach - z pokorą przyjmiemy twoje przemyślenia...
              > jeep

              Przyjmij z pokorą fakt , że jesteś kozojebcą i matkojebcą...
              • kolter-xl jakie to urocze w ustach katolika :)) 01.07.12, 23:08
                Jezus ciebie kocha chasydzie ale , pożałował ci rozumu :))

                chasyd_666 napisał:


                > ten cham
                > To KRETYN i kozojebca
                > onanisto z kompleksem 3 centymetrowego fiutka


                >
                > jeep, apeluję: nie bierz udziału w dyskusjach do których nie jesteś przygotowan
                > y merytorycznie. Znasz się tylko na bzykaniu kóz i własnej matki
                >
                >
                > > Jak będzie temat o kozojebcach - z pokorą przyjmiemy twoje przemyślenia..
                > .
                > > jeep
                >
                > Przyjmij z pokorą fakt , że jesteś kozojebcą i matkojebcą...
    • chasyd_666 20 ?... 01.07.12, 22:32
      Nawet do 25 nie umiesz policzyć ?... :)

      Dla Hippiasza (VI w. p.n.e.) : Prawo natury to prawo oparte o tę pierwotną, wspólną dla wszystkich ludzi naturę.
      pl.wikipedia.org/wiki/Prawo_natury
Inne wątki na temat:
Pełna wersja