Dekret biskupa i kasa płynie.Długi KK.

24.06.12, 22:45
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114883,12005471,Abp_Glodz_splaca_dlugi_Kosciola__Ksieza_zrzucaja_sie.html? //
    • jacekm22 Re: Dekret biskupa i kasa płynie.Długi KK. 24.06.12, 23:41
      Mohera z kazdym rokiem mniej ....
    • l.george.l Gdy przyjdzie im płacić odszkodowania za pedofilów 24.06.12, 23:49
      zrzutka po pięć dych nie wystarczy.
    • hummer A czy to zgodne z prawem 25.06.12, 00:01
      lumpior napisał:

      > wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114883,12005471,Abp_Glodz_splaca_dlugi_Kosciola__Ksieza_zrzucaja_sie.html? //
      • l.george.l Sobecka za coś takiego może pójdzie siedzieć 25.06.12, 00:24
        Zgodnie z art. 57 par. 1 Kodeksu wykroczeń: Kto nie będąc osobą najbliższą dla ukaranego uiszcza za niego grzywnę lub ofiarowuje mu albo osobie dla niego najbliższej pieniądze na ten cel, podlega karze aresztu albo grzywny.
        • hummer Raczej nie, to wierna córa KrK. 25.06.12, 00:29
          l.george.l napisał:
          Re: Sobecka za coś takiego może pójdzie siedzieć
          > Zgodnie z art. 57 par. 1 Kodeksu wykroczeń: Kto nie będąc osobą najbliższą dla
          > ukaranego uiszcza za niego grzywnę lub ofiarowuje mu albo osobie dla niego najb
          > liższej pieniądze na ten cel, podlega karze aresztu albo grzywny.

          A rodzina pod ten artykuł nie podpada.
          • kzet69 Re: Raczej nie, to wierna córa KrK. 25.06.12, 00:34
            Osoba najbliższą w świetle prawa to małżonek oraz rodzice i dzieci. Rodzeństwo już nie. Głódź łamie prawo ale KK w tym kraju jest ponad prawem więc co z tego.... Normalnej instytucji, gdyby miała zaległości w fiskusie to by komornik wszystkie ruchomości i nieruchomości zlicytował a nie jedynie zajmował konta...
            • hummer Re: Raczej nie, to wierna córa KrK. 25.06.12, 00:38
              kzet69 napisał:

              > Osoba najbliższą w świetle prawa to małżonek oraz rodzice i dzieci. Rodzeństwo
              > już nie. Głódź łamie prawo ale KK w tym kraju jest ponad prawem więc co z tego.
              > ... Normalnej instytucji, gdyby miała zaległości w fiskusie to by komornik wszy
              > stkie ruchomości i nieruchomości zlicytował a nie jedynie zajmował konta...

              Komornik też ma duszę i chce być zbawiony. Z jednej strony Rostowski, z drugiej sąd nie z tego świata.
              • porannakawa01 Re: Raczej nie, to wierna córa KrK. 25.06.12, 04:59
                Pazerni czarni przekręcili państwo na znaczną kwotę, użyli metody lewych faktur. Stała się rzecz niesłychana, prokurator dobrał im się do tyłków.
                Szczęśliwie PiS doszedł do władzy i klepnięto wniosek czarnych tzn oddano im kasę.
                Czarni powiedzieli że jak kiwali urząd skarbowy lewymi fakturami to nienależnie zapłacili VAT i zażądali zwrotu.
                Urzędasy skarbowe nie dość że zgodzili się na zwrot to jeszcze naliczyli odsetki karne.
                No i pazerni czarni dostali kasę.
                Potem do władzy doszedł Donek. Okazało się że jeżeli nawet można było zwrócić kasę czarnym to na pewno nie w takiej ilości.
                Bezczelny Głodź powiedział że choćby nie wiem co to nie odda bo już nie ma i można mu skoczyć. Przeliczył się bo takie teksty to może zapodawać Donkowi ale nie urzędowi skarbowemu.
                Dostał wezwanie do sądu, miał się zgłosić na rozprawę z pisemnym spisem majątku kościoła ( nieruchomości, ruchomości, ile w bankach itd. ) na terenie za który odpowiada. Spis miał być przez niego pisemnie potwierdzony a przed przedstawieniem
                Głódź miał być poinformowany że „mijanie się z prawdą” grozi odpowiedzialnością karną. Głódź nie doszedł do sądu, myślał że można mu przeginać pałę jak z Donkiem.
                Zamiast osobistego stawiennictwa wysłał jakiegoś księdza ekonoma który na dzień dobry dostał w sądzie kopa w cztery litery bo przylazł na rozprawę na którą nikt go nie powoływał. Głodź dostała karę 1000 zł, coś się odszczekiwał że nie dostał wezwania na rozprawę ale sąd go wyśmiał.

                Gódź miał potężny problem, jego poprzednik jak miał sprawy w sądzie to przyjmował skład sędziowski u siebie w rezydencji bo nie chcieli go fatygować.
                A ten sąd jakiś taki nieludzki!
                Dwie opcje,
                1. jak nie przyjdzie do sądu to chyba się poważnie narazi na problemy,
                2. a z drugiej strony jak przyjdzie i przedstawi pełny spis majątku to nawet wiernych szlag trafi jak zobaczą ile kościół ma kasy.

                Nie wiem jak się skończyło, albo mi umknęło albo nie było nagłośnione.

                Jednak finał jest spodziewany, jak potrzeba kasy to kościół wyciąga łapę do „wiernych”.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja