l_zaraza_l
29.06.12, 13:01
Mówiłam, że ten paragraf jest jak brzytwa w rękach chorej psychicznie małpy:
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114883,12033611.html
Po trzyletniej batalii w sądach zapadła decyzja, że krzyż jest nielegalny i z działki trzeba go zabrać. Parafian w sporze administracyjnym reprezentował ks. Jerzy Warchoł, proboszcz parafii pw. Opatrzności Bożej w Stalowej, który został uznany za "inwestora" krzyża. Ale proboszcz do usunięcia krzyża się nie palił, wyręczył go wspomniany Czesław Obara.
- Przeniesienie krzyża obraziło nasze uczucia religijne - napisały do prokuratury w Stalowej Woli dwie osoby. Teraz prokurator się głowi: - Może chodzi o to, że przy przenosinach nie było księdza? Może o to, że nie towarzyszyły temu śpiewy?
Brawo PO! To Waszymi głosami przepadła propozycja wywalenia tego idiotyzmu prawnego. O ile po PiS i jego pochodnych każdy spodziewa się właśnie ciemniactwa i wdrażania wszystkiego czym można zatruć życie ludziom, tak Wy zgrywacie się na ludzi cywilizowanych. Jesteście tacy sami i tyle samo warci.