Dodaj do ulubionych

Wszystko jest prawdziwe w Kościele katolickim...

17.08.12, 22:43
Jestem lekarzem (40 lat pracy jako internista-reumatolog), mistykiem świeckim z chryzmatem odczytywania Woli Boga Ojca ("Ojcze nasz"..."bądź wola Twoja jako w niebie tak i na ziemi).
Moje nawrócenie trwało latami. Wszystko jest na stronie www.wola-boga-ojca.pl
Wzywam do boju duchowego.
Czekam na pytania.
Tylko nie obrażaj Boga i wiary.
Obserwuj wątek
    • jeepwdyzlu Re: Wszystko jest prawdziwe w Kościele katolickim 17.08.12, 22:56
      Każdego dnia udowadniam istnienie Boga Ojca i prawdy wiary katolickiej.
      -----------------------------
      Skromy to Ty nie jesteś Mistrzu!

      Tytuły zapisów są intencjami modlitewnymi, które odczytuję poprzez nieskończoność znaków Bożych. W tym jest tzw. „duchowość zdarzeń”:
      ----------------------------------
      powinieneś popracować nad interpunkcją...

      gołąbek - pokój lub znak Ducha Świętego, róża - miłość, zamknięta Biblia na trumnie JPII - "Wykonało się". Za wymienionych, a także za dusze takich uczestniczę w Mszy świętej, modlę się i przekazuję cierpienia z danego dnia, ponieważ celem mojego obecnego życia jest uczestnictwo w zbawianiu.
      --------------------------------
      OBECNEGO życia..
      Miałęś jakieś inne? Nie piszesz o nich, a szkoda...

      W środy i piątki poszczę w w intencji pokoju na świecie (kanapka z serem, płyny, gorzka kawa).
      --------------
      czemu w środy i zdradź nam - z jakim serem.... Wszystko jest ważne...

      Przekazywane doświadczenia posłużą poszukującym i stawiającym pierwsze kroki na drodze do nawrócenia, a mającym podobne przeżycia utwierdzą w wierze.

      Odczytywanie woli Boga Ojca jest trudne
      ------------------------------
      eee
      jakoś sobie radzisz


      („bądź wola Twoja”), ponieważ przeszkadza w tym szatan.
      --------------------------------------
      fakt
      szczególnie tu = na tym forum - da Ci do wiwatu! Żeby nie było, że nie ostrzegałem!!!

      Najlepiej jak każdy sprawdzi to na sobie. W najmniejszych sprawach oraz cierpieniach trzeba zwracać się do Boga Ojca, który czeka na nasze zawołanie.
      -----------------------------------------
      ale jak wołać??
      HOP HOP!!
      Hej!
      Proszę Pana!!
      ?
      zbyt ogólny jesteś...


      Po latach wiem, że największym darem Boga dla nas jest Msza św.,
      -------------------
      po kropce nie stawiamy przecinka, naprawdę powinieneś to wiedzieć
      w końcu odczytujesz wolę boga...


      Witamy serdecznie z nadzieją, że nie zdezerterujesz.
      Masz szansę na umocnienie swojej wiary - tu - w ogniu walki!
      papa
      jeep
      --
      YCDSOYA
      • apel1943 Re: Wszystko jest prawdziwe w Kościele katolickim 17.08.12, 23:34
        apel1943 do jeepwdyzlu

        Apel1943 do jeepwdyzlu
        Z tego co piszesz wynika, że nie masz żadnej łączności z Kościołem katolickim. Należysz do mistrzów podchwytliwości, szyderców, którzy lubią bić się w bramie.
        „powinieneś popracować nad interpunkcją...”
        Zostaw przecinki i kropki, bo tak czynią uczeni w pisaniu. Nie patrzysz na treść tylko szukasz zaczepki i np. wyśmiewasz post duchowy...
        Zbyt słaby jesteś jako przeciwnik w śmiertelnym boju duchowym. Napisz coś o swojej duchowości wg podziału R. Dawkinsa. Wówczas będzie wiadomo z jakich pozycji startujemy. Ja jestem wiedzący, że Bóg Jest. Nie pisz zaraz, że to pachnie pychą duchową.
        Nic nie wiesz o powołaniu i wybraniu przez Boga, Który nie przydziela stanowisk i orderów tylko obarcza nas krzyżem.
        Prosiłem, aby nie żartować z naszego Ojca, a Ty pytasz jak zawołać do Nieba?...
        „HOP HOP!!
        Hej!
        Proszę Pana!! ?
        zbyt ogólny jesteś...”.
        Ciekawe jak czułbyś się, gdybym żartował z twojego ojca ziemskiego. Bardzo proszę nie rób tego w odniesieniu do Boga Objawionego.
        „Witamy serdecznie z nadzieją, że nie zdezerterujesz.
        Masz szansę na umocnienie swojej wiary - tu - w ogniu walki!
        papa
        jeep”
        Nie zdezerteruję., ale na dyskusję z Tobą szkoda mojego czasu. Przepraszam...

        • sclavus Re: Wszystko jest prawdziwe w Kościele katolickim 17.08.12, 23:46
          oj, to nie będziesz miał wielu dyskutantów polemizujących...
          Pozostają ci jedynie zgadzający się a jedynymi punktami spornymi, będzie ilość łask otrzymanych z nieba :D
          Skoro tak wpadłeś znienacka, to polecam do... hmmmm... zgadzania się wjednym takich tu, jak:
          skomar, grzeg, luk, chasyd i prawdziwy oszołom - oszołom z radia maryja - godni ciebie rozmówcy :D:D
          Jest jeszcze paru, ale nie pamiętam nicków...
          Powodzenia ... w wypowiadaniu bzdur objawionych :>
          --
          "to jest człowiek, który widzi nie tylko to, co chce widzieć, ale i jak chce to widzieć... Na domiar złego, jest nikczemnej postury choć z nadwydętym bezmiernie EGO" :D
        • jeepwdyzlu apel niestety bełkot, tylko bełkot 18.08.12, 10:31
          Apel1943 do jeepwdyzlu
          Z tego co piszesz wynika, że nie masz żadnej łączności z Kościołem katolickim.
          ---------------------------------------
          fakt, jestem ateistą i wrogiem kościoła

          Należysz do mistrzów podchwytliwości, szyderców, którzy lubią bić się w bramie.
          --------------------------------------
          nie lubię w bramie, ale jak muszę.... nie wymiękam
          „powinieneś popracować nad interpunkcją...”
          Zostaw przecinki i kropki, bo tak czynią uczeni w pisaniu.
          -------------------------------------------
          nie nie
          skoro jesteś tak blisko boga, powinieneś dbać o formę
          to ważne - wystarczy popatrzeć na Bazylikę Św. Piotra w Watykanie...

          Nie patrzysz na treść tylko szukasz zaczepki i np. wyśmiewasz post duchowy...
          --------------------------------------------------
          owszem - ale to forum - sam się prosisz - choćby publikując swoje przemyślenia na włąsnej stronie w sieci...

          Zbyt słaby jesteś jako przeciwnik w śmiertelnym boju duchowym.
          ------------------------------------------------
          a to się okaże - nie doceniasz mnie :-)

          Napisz coś o swojej duchowości wg podziału R. Dawkinsa. Wówczas będzie wiadomo z jakich pozycji startujemy.
          ----------------------------------------
          Dawkins to nie moja bajka - choć mam wszystkie wydane w Polsce jego pozycje i w 99.99% się z nim zgadzam :-)

          Ja jestem wiedzący, że Bóg Jest.
          -----------------------------------------
          znakomicie, ale nie potrafisz tego udowodnić... Jako lekarz - powinieneś wiedzieć, że masz urojenia :-(


          Nic nie wiesz o powołaniu i wybraniu przez Boga....
          -------------------------------------------
          Ty też - tylko Ci się wydaje że ktoś Cię do czegoś wybrał. To nie pycha. To zarozumialstwo, prawdopodobnie spowodowane kompleksami z powodu za małego fiutka :-(

          Prosiłem, aby nie żartować z Ojca, a Ty pytasz jak zawołać do Nieba?...
          „HOP HOP!!
          Hej!
          Proszę Pana!! ?
          zbyt ogólny jesteś...”.
          Ciekawe jak czułbyś się, gdybym żartował z twojego ojca ziemskiego. Bardzo proszę nie rób tego w odniesieniu do Boga Objawionego.
          ----------------------------------------------
          Niestety - tu żartujemy sobie z jezusika i tatusia.
          Co dla Ciebie objawione - dla nas śmieszne aż do bólu....
          Przy okazji - skąd pewność, że bóg jest ponurakiem? Może on to wszystko czyta i pęka ze śmiechu???

          „Witamy serdecznie z nadzieją, że nie zdezerterujesz.
          Masz szansę na umocnienie swojej wiary - tu - w ogniu walki!
          papa
          jeep”
          Nie zdezerteruję., ale na dyskusję z Tobą szkoda mojego czasu. Przepraszam...
          ----------------------------------------------
          Szkoda Twojego czasu...
          Mojego też - widać, że Twoja SIŁA I PEWNOŚĆ sa teoretyczne - nie potrafisz ich obronić.

          Przy okazji - ciągle nie powiedziałeś jaki serek w te środy i piątki....
          ciao
          jeep
          --
          YCDSOYA
          • ikndar Re: apel niestety bełkot, tylko bełkot 17.05.14, 23:51
            jeepwdyzlu napisał:

            > Apel1943 do jeepwdyzlu

            Odpisał ci właściwie dobrze. Zwrócił uwagę, ze niepotrzebnie zwracasz uwagę na nieistotna interpunkcje. Zwrócił uwagę, ze nie piszesz nic o swojej duchowości. Zwrócił uwagę, ze się z niego naśmiewasz. Poinformował, ze nie będzie dalej dyskutował :)
          • apel1943 Re: apel niestety bełkot, tylko bełkot 27.01.17, 18:39
            apel1943 do jeepwdyzlu, który 18.08.12, 10:31 przyznał się do ateizmu bezbożności) i faktu, że jest wrogiem Kościoła Świętego, a przez to potwierdził moja diagnozę, że „że nie masz żadnej łączności z Kościołem katolickim”, a także to, że jest dla mnie „zbyt słabym przeciwnikiem w śmiertelnym boju duchowym”.

            Stąd czepianie się interpunkcji, a ja nie kończyłem polonistyki, ale medycynę i przez prawie 40 lat byłem lekarzem pierwszego (zacząłem na oddziale noworodków) i ostatniego kontaktu (zmora z wypisywaniem kart zgonu).

            R. Dawkins napisał ks. „Bóg urojony” i stwierdził, że jest wiedzący, że Boga nie ma! To nikogo nie dziwi, ale moje stwierdzenie, że jestem wiedzący, że Bóg Jest (zresztą samo Imię mówi: Ja Jestem)...wywołuje złość i zarzut zarozumialstwa!

            Prosiłem, aby nie żartować z naszego Ojca Prawdziwego, a wpis kończy się głupimi szyderstwami, które są typowe dla wrogów Prawdy!
              • feelek Re: apel niestety bełkot, tylko bełkot 27.01.17, 21:35
                Zapytam w tym duchu, nie mogąc wyjść ze zdziwienia:
                to pan panie Apel tyle myślał o wpisie tego p. Jeepwdyzlu- 4 lata, 5 miesięcy, 9dni, 8 godzin i 8 minut zwlekał z odpowiedzią?
                Czemu właśnie tyle, a nie np. 7l.,8m.,12d.,9g. i 13min. np.?
                ------------------------

                PO DRUGIEJ STRONIE LUSTRA

                Obudził się po dyżurze w MWAZ (Miejskiej Wypisywlni Aktów Zgonu). Coś kazało mu usiąść do komputera. Adres MaluchaNaBenzyne wyświetlił się niemal automatycznie, ileż to razy zasiadł do kompa, aby wreszcie wygenerować odpowiedź na jego złośliwy, odwołujący się do błędów interpunkcyjnych, pełen szyderstwa, typowy dla wrogów Prawdy wpis . Ciągle jednak coś stawało temu na drodze. Odpowiedź miał gotową od dawna, no tak gdzieś od 17 lat, cóż gdy od wysłania jej odrywały go: a to jakaś kolejna akcja 255,39+( nadurodzeniowość noworodków w związku z rządową dotacją na urodzone dzieci), a to znów jakiś inny Apel o darmową pracę lekarzy 2,3 i 4 kontaktu w godzinach nadliczbowych w środy. Ostatnio gotowy już e-mail anihilował lewitujący nad dachami docent z ich uczelni....
                Zasiadł przed ekranem, coś w środku zajęło jego uwagę, zaczął się temu czemuś przyglądać, coraz wnikliwiej, coraz głębiej zaglądał w ekran. W którymś momencie zobaczył tam wnętrze swojego pokoju, psa co chwilę temu biegał po pokoju. Co u licha rozejrzał się po pokoju ale psa nie było...a na ekranie ... zobaczył jeszcze żonę krzątającą się po kuchni...i siebie!
                - patrz Alicjo, usłyszał swój głos z komputera, zobacz to ja- tu w komputerze, cholera znowu nie skasowałem pliku z widokiem naszego mieszkania...
                ... ostatnie, co zauważył to jak ręka na ekranie zbliża się do klawisza ESC...
                    • pocoo Re: apel niestety bełkot, tylko bełkot 28.01.17, 15:15
                      feelek napisał:

                      > ..po obudzeniu ogłosił przełomową pracę pn.:
                      >
                      > "...Widziałem światełko w tunelu...Naukowe Podstawy Istnienia Boga. "

                      Ten kto nie obudził się już,nie miał szansy na ogłoszenie,że światełko zgasło.
                      W momencie przebudzenia ,światełko rozbłysło jak słońce.
                      Rozumiem.
        • aborcjonista Re: Wszystko jest prawdziwe w Kościele katolickim 11.02.13, 15:26
          apel1943 napisał(a):

          > apel1943 do jeepwdyzlu
          >
          > Apel1943 do jeepwdyzlu
          > Z tego co piszesz wynika, że nie masz żadnej łączności z Kościołem katolickim.
          > Należysz do mistrzów podchwytliwości, szyderców, którzy lubią bić się w bramie.


          Z tego co ty piszesz apel1943 jesteś zdrowo p.i.e.r.d.o.l.n.i.e.t.y
          • apel1943 Re: Wszystko jest prawdziwe w Kościele katolickim 27.01.17, 19:10
            To jest jasne, bo zdrowi są tylko ateiści, racjonaliści, a także koledzy psychiatrzy szkoleni w stylu radzieckim, bo wiadomo, że Tam Nic Nie Ma!

            Niedawno reanimowano profesora jednej z naszych uczelni, a on w tym czasie "latał" nad jej budynkami. Dla mnie to normalne, a on wstydził się przyznać , bo zostałby uznany za tego, któremu pomieszało się w głowie.

            Tacy bracia nic nie wiedzą o duszy i w swojej mądrości po śmierci zostaną zakopani lub spopieleni, a wiadomo, że "ciało na nic się nie przyda".

            20 lat temu sławny biolog Francis Crick ogłosił w swojej książce "The Astonishing Hypothesis" (Zadziwiająca hipoteza), że wszystkie nasze przeżycia to działanie ogromnego zespołu komórek! Wg Alicji z Krainy Czarów "jesteś tylko kłębkiem neuronów".

            Ja wole być zdrowo "p.i.e.r.d.o.l.n.i.e.t.y"...
            • pocoo Re: Wszystko jest prawdziwe w Kościele katolickim 27.01.17, 19:28
              apel1943 napisał(a):


              > Niedawno reanimowano profesora jednej z naszych uczelni, a on w tym czasie
              > "latał" nad jej budynkami. Dla mnie to normalne, a on wstydził się przyznać , b
              > o zostałby uznany za tego, któremu pomieszało się w głowie.

              A co to ma wspólnego z wymyślonymi bogami?
        • katrina_bush Jestes pewien,ze w ogole jestes chrzescijaninem ? 20.02.13, 18:19
          apel1943 napisał(a):

          > Prosiłem, aby nie żartować z naszego Ojca, a Ty pytasz jak zawołać do Nieba?...
          >
          > Ciekawe jak czułbyś się, gdybym żartował z twojego ojca ziemskiego. Bardzo pr
          > oszę nie rób tego w odniesieniu do Boga Objawionego.

          Jestes pewien, ze w ogole jestes chrzescijaninem a nie Zydem lub Muzulmaninem bo odwolujesz sie wylacznie do Boga Ojca a nie do Boga-Relacji.

          Dlaczego nie akceptujesz ostatniej obowiazujacej kazdego katolika definicji Boga-Relacji ?

          wg. Benedykta XVI Bóg=Relacja.

          oto definicja Boga-Relacji:

          Anioł Pański: papieskie rozważanie o Trójcy Świętej jako relacji 07/06/2009

          "Na wszystkim, co istnieje, jest w pewnym sensie wyciśnięte «imię» Najświętszej
          Trójcy
          , ponieważ wszelki byt, aż po najmniejsze cząstki, jest bytem w relacji,
          przez którą prześwituje Bóg-Relacja"

          Teolog Ratzinger doprowadzil widocznie do kompletnego zamieszania w glowach samych katolikow, wprowadzajac do katolicyzmu prastara hinduistyczna definicje Boga-Bytu-Relacji: Brahma, Wisznu, Siwa.
          • edico A czy ten chrzest jest w ogóle chrztem? 16.01.15, 03:45
            katrina_bush napisała:

            > Jestes pewien, ze w ogole jestes chrzescijaninem a nie Zydem lub Muzulmanine
            > m
            bo odwolujesz sie wylacznie do Boga Ojca a nie do Boga-Relacji.

            A czy katolik może być chrześcijaninem?

            Co Biblia mówi o chrzcie?

            Otóż jak wynika z Biblii, tylko wierzący, którzy złożyli swą ufność w Chrystusie byli ochrzczeni – jako publiczne świadectwo ich wiary i utożsamienia się z Nim (Dzieje Apostolskie 2:38; List do Rzymian 6:3-4). Czy chrzczeni katolicy podczas tej ceremonii mają coś w tej kwestii do powiedzenia?

            Teologia chrztu
            Wg. Biblii chrzest odbywa się przez zanurzenie w wodzie i jest krokiem wyrażenia woli posłuszeństwa po uwierzeniu w Chrystusa. Jest to więc świadoma proklamacja wiary i poświadczenie poddania się Chrystusowi oraz i zidentyfikowaniu się z Jego śmiercią, pogrzebem i zmartwychwstaniem. Brzmi to z bardzo uroczystą nostalgią oraz mentorstwem wyprowadzanym z założenia zupełnie sprzecznego z Biblią.

            Dlaczego chrzest niemowląt urąga zapisom biblijnym?
            A czy niemowlę może złożyć swoją wolę wiary w Chrystusa? Niestety, na dzień dzisiejszy żadne niemowlę nie potrafiło i nie potrafi podjąć żadnej świadomej decyzji nie mówiąc już o poddaniu się posłuszeństwu komukolwiek. Niemowlę także nie jest w stanie zrozumieć, co oznacza w ogóle chrzest i po co go chrzczą. Biblia także nie odnotowuje - mimo swej objetości - jakichkolwiek chrztów niemowląt.

            A więc co jest grane?
            Otóż metoda chrztu poprzez pokropienie lub polewanie wywodzi się właśnie z przymusowego chrztu niczego nie świadomych niemowląt. Wynika to tylko z tego, że niemądre a tym bardziej niebezpieczne byłoby zanurzanie ich pod wodą szczególnie w okresie zimowym. Ale nawet i te metody nie zgadzają się nie tylko z wymogami Biblii. W jaki sposób pokropienie czy polanie wodą może ilustrować śmierć, pogrzeb, i zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa? Niestety na to pytanie nie ma żadnej logicznej odpowiedzi. Pewnej oceny można dokonać jedynie z punktu widzenia znaczenia środowiskowego tej ceremonii. Przez porównanie można zatem wnioskować, że tak jak obrzezanie przyłączało Hebrajczyków do Abrahamowego i Mojżeszowego przymierza, tak chrzest przyłącza osobę niemowlaka do Nowego Przymierza zbawienia przez Jezusa Chrystusa wg zasady "Jeden Pan, jedna wiara, jeden chrzest" (Ef. 4:5). U Mateusza znajdujemy w tym zakresie "autorytatywny nakaz" - Idźcie, nauczajcie, chrzcijcie! (Mat. 28,18-20).

            Jakie więc ma znaczenie chrzest?
            Pierwotne znaczenie słowa "chrzcić" pochodzi z greckiego czasownika "baptidzo" i oznacza zanurzenie przedmiotu w wodzie tak, aż chrzczony znajduje się całkowicie pod jej powierzchnią, na przykład tak jak farbowana tkanina musi zostać w całości zanurzona w kotle z barwnikiem.
            Również wszystkie nowotestamentowe opisy ceremonii chrztu wyraźnie obrazują zanurzenie:
            - Mar. 1,5.9: "Chrzcił w rzece Jordanie".
            - Jan 3,23: "Bo tam było dużo wody".
            - Mat. 3,16: "Gdy Jezus został ochrzczony, wnet wystąpił z wody".
            - Dz. 8,36: "Przybyli nad jakąś wodę".
            - Dz. 8,38-39: "Zeszli (...) do wody (...). Wyszli z wody".
            Czy chodzi tu tylko o naznaczenie i zabarwienie niemowlaka jak tkaninę na określony kolor, bo tak chce religia? Jeśli jest tak, to efekty tego ceremoniału warte są tyle samo, co wyniki chrztu Stalina czy Hitlera.

            Z powyższego także wynika jednoznacznie, że pokropienie czy polanie wodą wcale nie było i nie jest nowotestamentową metodą chrztu dlatego, że kandydaci do takiego chrztu musieliby przybywać nad jakieś jezioro czy rzekę, przy czym woda z Jordanu stanowiła by chociaż jakieś przynajmniej skromne nawiązanie do wymogu. Jeśli już nie z samego Jordan, to w sensie praktycznym wystarczyłby po prostu kubek czy mała butelka wody przynajmniej z rzeki lub jeziora. A tu jawi się kolejny kogel mogel. Przeprowadzone badania wody w chrzcielnicach wykazały, że ta woda nie tylko nie ma nic wspólnego z Jordanem, ale także jej walory biologiczne pozostawiają wiele wątpliwości, co do tego, czym tak na prawdę się chrzci niemowlęta.

            Czy chrzest jest chrztem?
            Analizując tę sprawę można stwierdzić wprost i bez ogródek, że chrzest niemowląt wcale nie jest żadnym chrztem, ale jakimś ceremoniałem ustalonym przez Krk.
            Katechizm Kościoła Rzymsko-Katolickiego stwierdza i poucza wprost (KKK 1250-2), że "Dzieci, rodząc się z upadłą i skażoną grzechem pierworodnym naturą, potrzebują nowego narodzenia w chrzcie, aby zostały wyzwolone z mocy ciemności i przeniesione do Królestwa wolności dzieci Bożych….Gdyby Kościół i rodzice nie dopuszczali dziecka do chrztu zaraz po urodzeniu, pozbawialiby je bezcennej laski stania się dzieckiem Bożym."
            Biblia wcale nie potwierdza powyższego nauczania Katechizmu Kościoła Rzymsko-Katolickiego. Jest to więc tylko i wyłącznie wynalazek Kościoła Rzymsko-Katolickiego.
            Zresztą te i inne pouczenia z Ewangelii wskazują, że tzw. Chrzest Święty przeznaczony jest dla dorosłych, którzy znają swoje grzechy, świadomie je wyznają, i świadomie nawracają się do nowego pobożnego życia. Jest to więc Chrzest żalu za grzechy na odpuszczenie grzechów, a przecież niemowlęta nie mają grzechu i z całą pewnością nigdy nie zdążyliby ich tyle nagromadzić, by im jacyć namaszczeni niby w imieniu Boga mieli by cokolwiek odpuszczać nie wspominając już jakichś wmawianych na siłę grzechów!

            Przy okazji warto również zauważyć, że w Krk używa się pojęcia Kościół w znaczeniu: Kościół Rzymsko-Katolicki. To pojęcie zupełnie nie jest zgodne z tzw. Kościołem w tzw. Ewangelii Świętej, który przestrzegał boskie przykazania. Na przykład Kościół biblijny przestrzegał prawdziwe 10 Przykazań włącznie z Szabatem tak, jak czynili Żydzi od Mojrzesza poczynając.

            W praktyce religijnej Kościoła katolickiego jednostronnie i samowolne pozbawia się pierwotnej tzw. świętości w niemowlaku nazwając ją grzechem. Na jakiej podstawie Krk pozbawia tej pierwotnej świętości niczego nie świadome niemowlęta? Dlaczego Krk nazywa grzechem to, co wcale nie jest grzechem???!!!

            W żadnym wypadku samo urodzenie się nie jest i nie może to być jakimś przekroczeniem biblijnych nakazów czy zakazów przez dziecka, a wiec dziecko nie może mieć żadnego grzechu!

            Inaczej mówiąc wszystko wygląda na to, że Krk twierdzi, iż ceremonia chrztu dziecka naprawia dziecku naturę do i przywraca ją pierwotnego stanu biblijnego Adama i Ewy!!!
            Gdzie są podstawy takie biblijne, by tak można było twierdzić???!!!
            Czyż dziecko przez polanie wodą powraca do nieśmiertelnej natury, którą wg. Biblii na początku mieli Adam i Ewa???

            Z obserwacji własnych wiadomo, że to jest to bardzo dalekie od prawdy i dzieci w rodzinach katolickich rosną na zwykłych grzeszników!

            Czyli w sumie kościelny ceremoniał z dziećmi nie jest w ogóle chrztem wg. biblijnego słowa BOŻEGO i ludzie nie są chrzczeni! Chrzest zwykłą kościelną fałszywką i nie widzę żadnych podstaw uprawiania tej ceremonii poza jeszcze jedną okazją do znanego interesu powszechnie zwanego tacą lub co łaska! Bez względu na ustalane stawki za "tego co łaska", co tak właściwie sprzedaje swoim wiernym w ten sposób Krk?

            --
            To zdumiewające, że bogactwo ludzi kościoła wzięło swój początek od zasady ubóstwa.
            (Montesquieu)
              • bookworm Re: A czy ten chrzest jest w ogóle chrztem? 16.01.15, 09:58
                mlodziok napisał(a):

                > KK czerpie nie tylko z Biblii ale też z niepisanej tradycji Apostolskiej.

                Niepisana tradycja? Czyli cos tam co sobie ktos kiedyś powiedział i tak juz zoatało? A kto powiedział? Niewiadomo (bo niepisane) ale jest to tradycja.
                Katolicyzm jak z Konopielki

                > Po kiego grzyba jedna wiara czepia się obrzędów innej wiary?

                No własnie po kiego buddysta czepia się katolicyzmu?

                Czy jako buddysta podążasz z zalecanej przez Buddę Ośmiorakiem Ścieżki? Chyba zgubiłeś kilka kroków ścieżki (na pewno drugi i trzeci), "buddysto".
                • mlodziok Re: A czy ten chrzest jest w ogóle chrztem? 16.01.15, 10:05
                  Bardzo Pana lubię i tego starszego Koleżkę z Gdańska ale jest Pan i On strasznie upierdliwy i męczący.
                  Po co ateiści tak się męczą z religiami?

                  Mój przyjaciel jest ateistą ale on nie zajmuje sie Bogiem, czy bogami. Nawet w duchy nie wierzy ale nie udowadnia, że ich nie ma.

                  > Czy jako buddysta podążasz z zalecanej przez Buddę Ośmiorakiem Ścieżki?
                  • bookworm Re: A czy ten chrzest jest w ogóle chrztem? 16.01.15, 11:48
                    mlodziok napisał(a):

                    > Bardzo Pana lubię i tego starszego Koleżkę z Gdańska ale jest Pan i On straszni
                    > e upierdliwy i męczący.
                    > Po co ateiści tak się męczą z religiami?

                    Głównie z jednego powodu - religie nie chcą zajmować się wyłacznie wierzącymi ale chcą ustanowić prawa dla wszysktich, głownie po to by ze wszystkich doić kasę.
                    Gdyby religie zajmowały się utrzymywaniem zasad moralnych swoich wiernych, a nie parciem do władzy i kasy, oraz wtracaniem sie w zycie i publicznym oczernianiem inaczej wierzacych lub niewierzących to pewnie nie zwróciłbym na nie uwagi.

                    > Mój przyjaciel jest ateistą ale on nie zajmuje sie Bogiem, czy bogami. Nawet w
                    > duchy nie wierzy ale nie udowadnia, że ich nie ma.

                    Jego wybór.
                    • mlodziok Re: A czy ten chrzest jest w ogóle chrztem? 16.01.15, 12:43
                      Dokładnie to samo można powiedzieć o ateistach np z partii Palikota.
                      Parcie do władzy i kasy, oraz wtracanie sie w zycie i publicznym oczernianie wierzacych.
                      Jesteście takim samymi religiantami jak wierzący w bogów, w Boga, czy w duchy.

                      A koleżka z Gdańska twierdzi, że logika jest ważniejsza niż wiara a wierzący to głupcy, chorzy psychicznie, z urojeniami. No dajcie spox, gdzie Wasza kultura, tolerancja i zrozumienie?



                      • bookworm Re: A czy ten chrzest jest w ogóle chrztem? 16.01.15, 14:12
                        mlodziok napisał(a):

                        > Dokładnie to samo można powiedzieć o ateistach np z partii Palikota.
                        > Parcie do władzy i kasy, oraz wtracanie sie w zycie i publicznym oczernianie wi
                        > erzacych.

                        Niewierzacy moze kierować się różnymi wartościami - np. kasa i władzą, ale kaplan - ktos kto twierdzi, że jest przedstawicielem boga, chce narzucac zasady boskie moralne, twierdzi że jest moralnie lepszy od niewierzacych, a o jego zachowaniu mozna (jak to napisaleś) powiedzic dokladnie to samo co osobach, ktore religiant krytykuje i nazywa gorszymi/grzesznikami. Taki kapłan wygląda na zwykłego hipokrytę i oszusta. Stąd zasłuzona krytyka.

                        > Jesteście takim samymi religiantami jak wierzący w bogów, w Boga, czy w duchy.

                        I to stwierdzenie opierasz na...?

                        > A koleżka z Gdańska twierdzi, że logika jest ważniejsza niż wiara

                        Nie pamiętam żeby użył okreslenia "ważniejsza" - chodziło raczej o mozliwość dochodzenia prawdy o świecie i jego zasadach. W tym kontekście logika jest bez porównania lepsza niż wiara. Uważasz, że jest inaczej?

                        > a wierzący t
                        > o głupcy, chorzy psychicznie, z urojeniami.

                        niekótrzy wierzący zachowuja się jak głupcy. Dorosli ludzie w XXI wieku wierzą, że ziemia jest płaska i powstała 10 tys. lat temu, ale to nie przekszadza im używać GPS.

                        > No dajcie spox, gdzie Wasza kultura
                        > , tolerancja i zrozumienie?

                        Czytaj ze zrouzmieniem. Jeżeli człowiek zachowuje się lub wypowiada się jak głupiec, to powiedzenie mu że własnie tak się zachowuje lub wypowiada (wraz z argumentacją dlaczego) jest jedynie stwierdzeniem faktu.

                        Czy chodzi Ci o zrozumienie, że część ludzi zachowuje się głupio, czy o tolerancję dla agresywnej głupoty?
                        Tolerancja i zrozumienie tak jak Ty je prezentujesz to puste słowa. Wyjasnij co rozumiesz przez te słowa i jak je odnosisz do zachowań na tym forum. Na razie typowe wyglada to na szkalowanie osób o krytycznym stosunku do religii, katolicki "buddysto".
                      • 9rgkh Re: A czy ten chrzest jest w ogóle chrztem? 17.01.15, 22:54
                        mlodziok napisał(a):

                        > A koleżka z Gdańska twierdzi, że logika jest ważniejsza niż wiara

                        Czyżby logika była mniej ważna od braku logiki?

                        Bo przecież wiara to łamanie podstawowej reguły logiki, że prawda, którą my sobie przyjmujemy wynika ze STWIERDZONEJ przez nas zgodności zdań. Wiara to WMÓWIENIE sobie lub komuś, że coś jest prawdą.

                        A co Ty tak uciekasz przede mną, przyjacielu? Co zadam Ci jakieś pytanie wymagające posłużenia się logiką, to czmychasz. :) Psujesz reputację swojej ukochanej - ale strasznie głupiej i fałszywej - religii.

                        > a wierzący t
                        > o głupcy,

                        Ja "raczej" takich słów nie używam ale faktem jest, że nikogo, kto gardzi logiką nie powinno się nazywać mądrym.

                        > chorzy psychicznie, z urojeniami.

                        To tylko porównanie. Wierzący TAK JAK CHORZY PSYCHICZNIE mają urojenia, że rozmawiają z bogiem, że widzą jego obecność itp. To jest fakt.

                        > No dajcie spox, gdzie Wasza kultura
                        > , tolerancja i zrozumienie?

                        Ależ ja was, wierzący wszyscy razem, toleruję. Żyjcie sobie. Tylko nie narzucajcie w strefie publicznej innym ludziom waszych głupot i potulnie (z tolerancją) przyjmujcie to, co PRAWDZIWEGO o was mówię.

                        Pozdrawiam Cię, mój przyjacielu. Tolerancyjnie.

                        --
                        Demokracja jest wtedy, kiedy dwa wilki i owca głosują, co zjedzą na obiad.
                        Wolność jest wtedy, kiedy dobrze uzbrojona owca podważa wynik głosowania.
              • alinasobotka Re: A czy ten chrzest jest w ogóle chrztem? 16.01.16, 19:04
                Nie lubisz pływać ..?
                Mnóstwo ludzi nie boi się wody. Bez wody człowiek nie przeżyłby długo.. Nie ma życia bez wody.
                A uryna jest nawet lekarstwem . Pływamy w basenach i każdy jest zadowolony , jeszcze za godzinę pływania zapłaci.
                Żyjesz w sterylnych warunkach..?
                To nie jest bezpieczne , stracisz odporność organizmu i dostaniesz alergii na wszystko.
                Nie przesadzaj z tą czystością.
                Kiedyś ludzie sprzątali w domu raz na tydzień i to zwykłymi środkami , takimi jak zwykłe mydło. Nawet popiół lub piasek służył do czyszczenia garnków..
                Nikt się nie zastanawiał , czy ten piasek jest obsikany , czy czym innym zabrudzony..
                Ważne że garnek był wyszorowany.
                Bez bakterii nie ma życia ..
        • alinasobotka Re: Wszystko jest prawdziwe w Kościele katolickim 03.01.16, 15:37
          Jeżeli w kościele katolickim to tam są stanowiska. Wasz bóg wam przydziela. Ty może w tym czasie byłeś w ubikacji..?
          I znowu zostałeś wikarym cez funkcji..?
          Naszyj sobie sam pagony i do roboty . Pałac cudów czeka..!
          Jakiego ty ojca masz na myśli..?
          Ojcem katolandu jest Szatan.
          A tak w ogóle to wy macie matkę a nie ojca i to matkę Boska. A Bosek nie chce jej znać. Powiedział , że mu wstyd przynosi. Urodziła się jak każda inna kobita na ziemi. Miała te same potrzeby.
          Jeszcze miała swojego chłopa Józefa.A wy mówicie , że to bogini niebios i do niej trzeba się modlić pomijając Boga...
          Wszystko tam masz porypane.
          Jaka msza , i jakie niebo...?
          A po co pościsz ..?
          Nie masz pracy..?
          Idź do księdza niech da ci forsę choć z jednej tacy.
          Przecież pisze , że masz miłować bliźniego swego jak siebie samego..
      • apel1943 Terror pogan trwa... 22.08.12, 14:08
        Polemika z art. "Maryja i (Pal)kot" (Gazetawyborcza.pl)
        Magdalena Środa
        "Z okazji wizyty Cyryla i całego zamieszania, które wokół tego powstało - i to nie z powodu historyczności tej wizyty, ale zmiany układów przyjaźni biskupa Michalika - Janusz Palikot zamieścił na swoim blogu wizerunek ''Matki Boskiej Smoleńskiej'' w wersji prawosławnej i karykaturalnej zarazem: ikona Matki Boskiej ma twarz Kaczyńskiego, a dzieciątko Jezus jest jego kotem".
        Panie Profesor!
        Jako lekarz, mistyk świecki, wiedzący, że Bóg Jest...proszę Panią Profesor o zaniechanie takiej "mowy nienawiści". Janusz Palikot nie ma świadomości, że obraża swoją Matkę Prawdziwą, naszą Matkę, Matkę Pani Profesor i moją. On pragnie być naszym "królem" i stąd taka dziecinada. Ciekawe jak zareagowałby gdybym obraził jego matkę ziemską. Np. w Sejmie RP siedzi babcia klozetowa (mam wielki szacunek dla każdego zawodu, ale chodzi o "żart") z twarzą matki Pana Janusza...można dać tysiąc "śmiesznych" napisów.
        Z takim działaniem posła Janusza Palikota - w państwie prawa - powinien dyskutować, ale prokurator. Cóż dziwić się jemu i dziwkom z Ukrainy, które ścięły krzyż, gdy to samo uczynił mój polega psychiatra (wejdź: "duża afera. Gazeta Świętojańska"). /../ Pani Profesor staje po stronie większości szerząc fałsz intelektualny. To groźna broń, której nie ujrzy człowiek pozbawiony Światła Bożego. Pani pisze, że nie można obrazić uczuć religijnych, a proszę zobaczyć, co czynią poganie ze słusznie protestującym. Ateiści są bardzo wrażliwi na tle religijnym. To ich obsesja. Proszę wejść na forum "Religia" Gazetawyborcza.pl Tam sa zawodowi pałkarze, których nazywam "Zespół Huzia Na Juzia" (nie poprawiać pisowni, bo wszelkie prawa zastrzeżone). Tak jak Janusz Palikot powinni trafić przed oblicze prokuratora razem z odpowiadającym za portal.
        Dalej: "Wyznam, że '"ikona'" ta wywołała we mnie mieszane uczucia". To diabelskie mącenie wody z typową radą ateistów. Nie przeoczyła Pani okazji do wbicia szpilki w moje serce, bo mam modlić się przy pomocy ducha. "Świętego lub własnego". Ostrzegam Panią, bo obrażanie tej Osoby Trójcy Świętej jest niewybaczalne. Nie wiem dlaczego Bóg tak sprawił.
        Zaleca Pani, aby wyznawcy Boga Objawionego zarzucili bronienie wiary i krzyża, a to obowiązek każdego sługi Pana Jezusa. Pani Profesor nic nie wie o Bogu Ojcu, Bogu Osobowym, który nie jest obrazkiem, ale Wszechmocnym Stwórcą i Sędzia Sprawiedliwym. Nic tutaj nie da „mędrkowanie”, bo jeden promyk Światła Bożego rzuciłby Panią na kolana. Tak stało się ze mną, bo "żyłem, piłem i czerwony sztandar nosiłem". W połowie życia tak właśnie zostałem powalony na kolana (w środku nocy, na dyżurze w pogotowiu). Przeżegnałem się i dalej "żyłem...". Dzisiaj biorę udział w boju duchowym. W tym boju Janusz Palikot nie jest groźny ze swoimi głupimi prowokacjami. Groźna jest Pani Profesor, bo wszędzie Pani może się wypowiadać, a takich jak ja kasuje się przy pomocy psychuszki.
        Pisze Pani, że "wolałabym, żeby osoby religijne pracowały nad swymi uczuciami, a nie nad systemem kar zsyłającym ludzi do więzień i łagrów". Kogo Kościół święty karze i gdzie zsyła? Przecież bronienie Boga i krzyża jest naszym obowiązkiem, a za odwróconych od Boga modlimy się. Do skazanych chodzi kapłan z posługą duchową. JPII poszedł do celi swojego niedoszłego mordercy. Czego jeszcze Pani oczekuje od wyznawców Boga Objawionego?
        Dalej miesza Pani ("głaszcze") Palikota, bo wszystkiemu winien Kaczyński i do tego jakaś "religia smoleńska" (czytaj winien Kościół święty). Cóż ma do precyzyjnego zamachu Kościół święty?
        Dziwki wygłupiały się w cerkwi, dziwki ścięły krzyż na Ukrainie, nietykalny dyrektor - psychiatra uczynił to samo, a Pani z uporem maniaka wini za wszystko Kościół święty. Ja taki krzyż - powalony przez czas - podniosłem i równo z nawróceniem (25 lat) opiekuję się tym najświętszym znakiem na ziemi. Ciekawe co napisałaby Pani Profesor gdyby grupa katolików weszła do "Krytyki politycznej" i trochę nabałaganiła, nakrzyczała i zbiła parę zbuków?
        Wreszcie nie podoba się Pani Profesor (także mnie) "despotyzm władzy opartej na sojuszu tronu i ołtarza". Och ! Naraziła się Pani Profesor naszemu prezydentowi, a nawet Putinowi!
        Zgadzam się, że to "pojednanie" między Kościołami (prawosławnym i katolickim) jest polityczne i papierowe. Kościół Prawosławny powinien wrócić następcy św. Piotra.
        Dalej szydzi Pani razem z Palikotem ze świętości, że najbardziej dotknęło Panią to: "że Palikot dorobił Matce Boskiej twarz Kaczyńskiego. /../ Nie podoba mi się również wykpiwanie miłości, jaką żywi prezes PiS do kota (na "ikonie" w roli Jezusa)".
        Pani Profesor! Proszę nie iść tą drogą...
        • jeepwdyzlu to ja jezus 22.08.12, 14:59
          i nigdy, nigdy nie wracaj
          to ja jezus ci to mówię
          ustami bezbożnika jeepa
          ale zaprawdę - powiadam ci - gniewają mnie, twojego jezusa - twoje wpisy
          pisz złotko pisz
          ale jak ci radzą dobrzy ludzie
          poszukaj forum dla ograniczonych umysłowo
          służ mnie i tatusiowi pieląc grządki
          nie wysilaj mózgownicy
          bo się zmęczysz
          papa

          Joszua Ha Nocri
          zwany Jezusem

          --
          YCDSOYA
        • edico Efekty terroru krzyża... 21.11.12, 16:36
          odczuwasz już sam na sobie. Musiał Cię bardzo nieszczęśliwie przygnieść, skoro tracisz orientację z kim dyskutujesz :)

          --
          Gdy zabraknie historii, zastępują ją bajki.
          (Charles-Louis de Secondat de Montesquieu)
      • apel1943 Re: Wszystko jest prawdziwe w Kościele katolickim 06.12.18, 22:55
        Re: Wszystko jest prawdziwe w Kościele katolickim
        jeepwdyzlu 17.08.12, 22:56
        Tuż pod moim przedstawieniem się dano głupie uwagi, które rozciągnięto, aby zniechęcić do dyskusji o Prawdzie. Dyskutant jest kołkiem duchowym, taologiem (poczytaj o Tao), bełkocze nawet nie wie o czym. Piłeś lub ćpałeś nie pisz! Proszę administrację, aby ten komentarz pod jakim felkiem lub pukniętym w makówkę, bo ogranicza zarabianie na reklamie. Proszę rzucić trochę na mojego konto (www.wola-boga-ojca.pl), bo jestem na prowincji, a tam można przeżyć za 10 tys. zł. (wg prezes Małgorzaty Gersdorf).
        Jeszcze raz proszę o przeniesienie tych beznadziejnych uwag....
        <<powinieneś popracować nad interpunkcją...
        radzi, a sam pisze: Miałęś jakieś inne?>>

        <<Po latach wiem, że największym darem Boga dla nas jest Msza św.,
        po kropce nie stawiamy przecinka, naprawdę powinieneś to wiedzieć
        w końcu odczytujesz wolę boga...>>
        I tak w kółko...


        • pocoo Re: Wszystko jest prawdziwe w Kościele katolickim 07.12.18, 09:08
          apel1943 napisał(a):
          > Tuż pod moim przedstawieniem się dano głupie uwagi, które rozciągnięto, aby
          > zniechęcić do dyskusji o Prawdzie.

          O jakiej "Prawdzie" ? Biblijnej? Przecież w Biblii każdy odnajdzie taką "prawdę" jaka mu pasuje.Chyba nie zauważyłeś, że dyskutujesz ze sobą. Nigdy nie ma mnie tam, gdzie mnie nie chcą.Nie daję tobie już żadnych rad.Nie zrozumiesz.

      • apel1943 Re: Wszystko jest prawdziwe w Kościele katolickim 17.08.12, 23:49
        apel1943 do wariant-b
        Kiedyś w gabinecie umierała pacjenta w wieku około 50 lat: duszność, ucisk w klatce piersiowej, pobudzenie (klinicznie zawał serca). W jej i moim kłopocie napłynęło rozpoznanie: ostrzy zator tętnicy płucnej. Ja nie pracowałem w klinice i nigdy nie widziałem objawów tego śmiertelnego powikłania (zakrzepica w żylakach "wewnętrznych"). Karetką "R" trafiła na oddział intensywnej opieki medycznej. Wieczorem mąż zadzwonił i przekazał, że potwierdzono rozpoznanie. Później wyczytałem, że rozpoznanie zawału serca powoduje stratę czasu (trzeba natychmiast podać środki p.krzepliwe). Przyszła z kwiatami, które kazałem podarować Matce Bożej, bo ja nie miałem żadnego udziału w postawieniu rozpoznania...
        To jeden z wielu przykładów pomocy Bożej...
          • apel1943 Re: k a p p a wymaga lekarza "od głowy" 03.09.12, 23:34
            apel1943 odpowiada k a p p a, który napisał, że "W życiu do ciebie nie pójdę do gabinetu skoro tam pomoc boża objawia się zakrzepami i zawałem".
            Usiądzie taki, pisze i myśli, że mnie zdenerwuje. Człowieku ja codziennie takich kappów miałem 40-60 dziennie. Ciebie wygoniłbym już w drzwiach, bo z tego co piszesz wynika, że na pewno w oczach masz dzikie błyski. Zakładam się, że dobry psychiatra odesłałby cię do egzorcysty.
            • kolter-xl Re: k a p p a wymaga lekarza "od głowy" 03.09.12, 23:46
              apel1943 napisał(a):
              Ciebie wygoniłbym już w drzwiach, bo z tego
              > co piszesz wynika, że na pewno w oczach masz dzikie błyski. Zakładam się, że dobry psychiatra odesłałby cię do egzorcysty.

              Durny a nie dobry psychiatra tak by zrobił .
              --
              www.youtube.com/watch?v=8hvYLWoZH0k
            • pvf Re: k a p p a wymaga lekarza "od głowy" 04.09.12, 10:10
              apel1943 napisał(a):

              > apel1943 odpowiada k a p p a, który napisał, że "W życiu do ciebie nie pójd
              > ę do gabinetu skoro tam pomoc boża objawia się zakrzepami i zawałem".
              > Usiądzie taki, pisze i myśli, że mnie zdenerwuje. Człowieku ja codziennie ta
              > kich kappów miałem 40-60 dziennie. Ciebie wygoniłbym już w drzwiach, bo z tego
              > co piszesz wynika, że na pewno w oczach masz dzikie błyski. Zakładam się, że do
              > bry psychiatra odesłałby cię do egzorcysty.

              Przyjmujesz facetów jako ginekolog????????? Nieźle zryło ci beret...
        • wariant_b Re: Wszystko jest prawdziwe w Kościele katolickim 18.08.12, 00:11
          apel1943 napisał(a):
          > ... które kazałem podarować Matce Bożej, bo ja nie miałem żadnego udziału
          w postawieniu rozpoznania... To jeden z wielu przykładów pomocy Bożej...

          Ale jako obdarzony chryzmatem odczytywania Woli Boga Ojca, skąd wiedziałeś,
          że to zasługa Matki Boskiej, a nie Boga Ojca? Czy sprawdzałeś, co dalej działo
          się z tą pacjentką? - bo może jeśli wolą Boga Ojca było przenieść ją do Królestwa,
          to za miesiąc rozpoznano u niej raka i twoja interwencja tylko przysporzyła
          kobiecie niepotrzebnych cierpień, znaczy doświadczeń duchowych?

          A jeśli wolą Boga było ją tylko nawrócić ją na drogę cnoty i postraszyć za grzechy,
          to twój udział jest pozorny i przeżyłaby nawet, gdybyś rozpoznał koklusz?
          • apel1943 Re: Nie ma między nami łączności...do wariant-b 18.08.12, 16:03
            apel1943 do wariant-b napisał(a):
            Wariant - b pyta o ocalona pacjentkę.
            Czy sprawdzałeś, co dalej działo
            się z tą pacjentką? - bo może jeśli wolą Boga Ojca było przenieść ją do Królestwa,
            to za miesiąc rozpoznano u niej raka i twoja interwencja tylko przysporzyła
            kobiecie niepotrzebnych cierpień, znaczy doświadczeń duchowych?
            ===
            Pacjentka uratowana po napłynięciu rozpoznania ("ostry zator tętnicy płucnej"): żyje wiele lat, pracuje, ale cały czas musi pobierać leki p. krzepliwe.
            ===
            A jeśli wolą Boga było ją tylko nawrócić ją na drogę cnoty i postraszyć za grzechy,
            to twój udział jest pozorny i przeżyłaby nawet, gdybyś rozpoznał koklusz?
            ===
            Nie wiem skąd masz tak „zamulone” myślenie! Ona przeze mnie otrzymała pomoc z Nieba, co potwierdziłem w późniejszej rozmowie.
            ===
            > ... które kazałem podarować Matce Bożej, bo ja nie miałem żadnego udziału
            w postawieniu rozpoznania... To jeden z wielu przykładów pomocy Bożej...
            ===
            Nie chciałem przyjąć nawet słowa podziękowania, a kwiaty zaleciłem zanieść Matce Pana Jezusa.
            ===
            Ale jako obdarzony chryzmatem odczytywania Woli Boga Ojca, skąd wiedziałeś,
            że to zasługa Matki Boskiej, a nie Boga Ojca?
            ====
            Trwa zamulenie. Przecież kobiecie bardziej wypada podziękować naszej Matce Prawdziwej, której figury są wszędzie, a Bóg Ojciec jest przy nas, ale „jakby fizycznie niedostępny”. Nawet Apostołowi prosili Jezusa, aby pokazał im Ojca. Te łapanie słówek świadczy, że jesteś daleki od jedynie prawdziwej wiary katolickiej, bo „to klecha, taca i oszustwo”.
            Nie ma żadnej łączności między nami: człowiekiem cielesnym, a duchowym. To jest pokazane w naszym życiu: nie będzie jedności myśli żeglarza i rzeźnika...itd.
            • marina0321 Re: Nie ma między nami łączności...do wariant-b 18.08.12, 16:15
              > apel1943 do wariant-b napisał(a):
              ..................Przecież kobiecie bardziej wypada podziękować naszej Matce Praw
              > dziwej, której figury są wszędzie.


              Ojej.....a ja ostatnio modliłam się tylko do Boga modlitwą, którą nauczył nas w Piśmie św. Pan Jezus - "Ojcze nasz..." Czyli jako kobieta modlę się nieprawidłowo, bo powinnam modlić się do figury Matki Boskiej?
              • k_a_p_p_a Re: Nie ma między nami łączności...do wariant-b 18.08.12, 16:19
                marina0321 napisał(a):

                > > apel1943 do wariant-b napisał(a):
                > ..................Przecież kobiecie bardziej wypada podziękować naszej Matce Pr
                > aw
                > > dziwej, której figury są wszędzie.
                >
                >
                > Ojej.....a ja ostatnio modliłam się tylko do Boga modlitwą, którą nauczył nas w
                > Piśmie św. Pan Jezus - "Ojcze nasz..." Czyli jako kobieta modlę się nieprawidł
                > owo, bo powinnam modlić się do figury Matki Boskiej?

                Niewątpliwie modlisz się zuchwale, jako kobieta zwracając się wprost do Boga Ojca.
            • kolter-xl Re: Nie ma między nami łączności...do wariant-b 18.08.12, 18:02
              apel1943 napisał(a):

              > Trwa zamulenie.

              Wiem , tys dobitnym dowodem .

              Przecież kobiecie bardziej wypada podziękować naszej Matce Praw
              > dziwej, której figury są wszędzie

              Ta, a kto je tworzy jak nie prymitywni bałwochwalcy .

              a Bóg Ojciec jest przy nas, ale „jakby
              > fizycznie niedostępny”. Nawet Apostołowi prosili Jezusa, aby pokazał im
              > Ojca.

              No i co wystrugał im boga ??

              Te łapanie słówek świadczy, że jesteś daleki od jedynie prawdziwej wiary
              > katolickiej, bo „to klecha, taca i oszustwo”.

              To znaczy ze używa mózgu czego nie można ćwierć inteligencie powiedzieć o tobie .

              > Nie ma żadnej łączności między nami: człowiekiem cielesnym, a duchowym. To jest
              > pokazane w naszym życiu: nie będzie jedności myśli żeglarza i rzeźnika...itd.

              Ty pieprzysz jakbyś z trudem 3 klasy szkoły powszechnej ukończył a nie studia medyczne .
            • wariant_b Re: Nie ma między nami łączności...do wariant-b 18.08.12, 22:08
              apel1943 napisał(a):
              > Pacjentka uratowana po napłynięciu rozpoznania ("ostry zator tętnicy płucnej"):
              > żyje wiele lat, pracuje, ale cały czas musi pobierać leki p. krzepliwe.

              A zatem nie stał się "cud" - pacjentka nie ozdrowiała z woli Boga Ojca,
              ale żyje dzięki tobie i lekarzom z pogotowania ratunkowego.
              I nie ozdrowiała "cudownie", ale dalej wymaga ciągłego leczenia.
              Nie uratowała jej wiara, ale wiedza medyczna. Wiara być może
              pomaga pacjentom i lekarzom, choć statystyki zdają się mówić coś
              innego - średnia długość życia i stan zdrowia społeczeństw państw
              silnie zlaicyzowanych jest generalnie lepszy. Bo lekarze i pacjenci nie czynią,
              co im wiara, ale to, co sprawdziło się w podobnych przypadkach.

              > Trwa zamulenie. Przecież kobiecie bardziej wypada podziękować naszej
              > Matce Prawdziwej...

              Matka Boska nie jest prawdziwa - to późniejsza doróbka, naginanie podstaw
              wiary w celu osiągnięcia określonych efektów. Nawet nie ma pewności,
              że kobieta którą Jezus wskazał jako swoją matkę jest jego faktyczną matką -
              być może była to symboliczna kobieta - najbardziej niegodna tego, by być
              matką syna bożego. Tylko nie mów, że nie wiesz o tym.
              Tak samo, jak o tym, że usunięto z Dekalogu drugie przykazanie zabraniające
              przedstawiania boga, by Kościół mógł handlować wizerunkami Jezusa i Maryi.

              > Te łapanie słówek świadczy, że jesteś daleki od jedynie prawdziwej wiary
              > katolickiej

              Oczywiście, że jestem daleki. Niby dlaczego wiara katolicka ma być tą prawdziwą?
              Czy bóg nie objawiał się nigdy wcześniej i później? Dlaczego religia Żydów czy
              Mahometan, którzy mają tego samego boga ma być gorsza? Mahometowi objawił
              się prawie siedemset lat po Jezusie i wyprostował zakłamania katolicyzmu.
              Prawosławie jest starsze, bo to katolicyzm był odszczepieństwem. Czyż nie tak?
              A religie ludów, które mają innych bogów?

              > Nie ma żadnej łączności między nami: człowiekiem cielesnym, a duchowym.

              Duchowość jest niemierzalna. Sam ją sobie wmówiłeś i próbujesz wmówić innym.
              Nie znam cię, więc twoja duchowość jest dla mnie tylko czczą erystyką.
              Może jesteś uduchowiony, może łżesz jak bura suka. Nie zmierzę tego przecież.

              > To jest pokazane w naszym życiu: nie będzie jedności myśli żeglarza i rzeźnika...

              Nie uważam lekarzy za rzeźników. Mimo wszystko dysponują wiedzą, która
              jest społecznie pożyteczna. I wolę, jeśli to właśnie z niej korzystają, niż w wiary.
              Do lekarza chodzę, by mi pomógł, a nie pomodlił się za mnie.
          • apel1943 Re:wariant_b jest trzeźwy... 03.09.12, 23:49
            Podczas gry w pokera piło się dla odwagi. Kolega, gdy mu nie szło dolewał mi...z mojej butelki! Na złość grałem wówczas bardzo ostrożnie. Przez lata trochę tego poszło...się.
            Z tego, co piszesz wynika, ze jesteś trzeźwy. Ja już nie piję od 10 lat. Wypij coś to się dogadamy, bo piszesz jak w niebezpiecznej gorączce. Przebadaj się, bo jest wiele chorób:
            - może zadrapał się kot (choroba kociego pazura)
            - może ukąsiła samica kleszcza (kleszczowe zapalenie mózgu)
            - może zjadłeś kiełbasę z nielegalnego uboju (włośnica)
            - a może masz tasiemca, lamblie lub owsiki...od młodszego rodzeństwa.
            Na początek zrób sobie badanie kału na pasożyty, bo pobrania krwi na pewno boisz się jak panienka.
        • kolter-xl Re: Wszystko jest prawdziwe w Kościele katolickim 18.08.12, 08:31
          apel1943 napisał(a):
          Przyszła z kwiatami, które kazałem podarować Matc Bożej, bo ja nie miałem żadnego udziału w postawieniu rozpoznania...
          > To jeden z wielu przykładów pomocy Bożej...

          No to zdecyduj się czy pomógł jej bóg czy jego konkubina ?? kwiatki dostałą jego konkubina a on używał swojej mocy chyba ,mocno musiałeś go wtedy wkurzyć :));

          Przez wzgląd na Mnie, na Mnie samego, tak postępuję, bo czyż mogę być znieważony? Chwały mojej nie oddam innemu. Słuchaj mnie, Jakubie, Izraelu, którego wezwałem: Ja sam, Ja jestem pierwszy i Ja również ostatni. Moja to ręka założyła ziemię i moja prawica rozciągnęła niebo. Gdy na nie zawołam, stawią się natychmiast.
        • marina0321 Re: Wszystko jest prawdziwe w Kościele katolickim 18.08.12, 08:41
          apel1943 napisał(a):
          Przyszła z kwiatami, które kazałem podarować Matc
          > e Bożej, bo ja nie miałem żadnego udziału w postawieniu rozpoznania...
          > To jeden z wielu przykładów pomocy Bożej...

          ...a Ty kasujesz pensje za to, w czym nie masz udziału? Oj, oj, to nie fair.....
          Mam pytanie: Na jaki adres wysyła się kwiaty dla Matki Bożej?
        • yan.nick Re: Wszystko jest prawdziwe w Kościele katolickim 18.08.12, 11:23
          Przyszła z kwiatami, które kazałem podarować Matc
          > e Bożej, bo ja nie miałem żadnego udziału w postawieniu rozpoznania...

          - To poczytaj Kahnemann: "Thinking fast and slow". Taki uczony człowiek i nie wie co to jest i przypisuje doświadczenie zawodowe działaniu Matki Bożej. :-) (kącikiem ust)
    • sclavus A dlaczego nie? 17.08.12, 23:32
      Skoro sam, tak pięknie, wystawiasz to na sztych...
      Gdyby twoje nawrócenie (które trwało latami) było prawdziwe, przeżywał byś je w zasiszu serca, przyjmując sakramenty, jakie by tam i żyjąc w doskonałej zgodzie z dekalogiem...
      Ale nie! Postanowiłeś nawracać i ewangelizować z domniemaniem, ze wypełniasz jakąś wolę, jakiegoś boga...
      No to się wystawiasz na śmieszność....
      PeeS - czy wiesz, że żadnych bogów nie ma??
      Tylko nie obrażaj ateistów :D:D:D:D:D
      --
      Tylko(!) pod krzyżem, tylko pod tym znakiem,
      będzie Polak mógł z Polką a Polka z Polakiem????
      • apel1943 Re: A dlaczego nie? 18.08.12, 00:13
        Apel1943 do sclavus
        Przedstawiłeś się, ale chodzi o duchowość. Moja diagnoza jest następująca: masz duże ciało z uśpioną duszą. Zapytaj siebie w smutku: jaki jest cel mojego życia? Co z nami po śmierci?
        „Skoro sam, tak pięknie, wystawiasz to na sztych...
        Gdyby twoje nawrócenie (które trwało latami) było prawdziwe, przeżywał byś je w zasiszu serca, przyjmując sakramenty, jakie by tam i żyjąc w doskonałej zgodzie z dekalogiem...
        Ale nie! Postanowiłeś nawracać i ewangelizować z domniemaniem, ze wypełniasz jakąś wolę, jakiegoś boga...”
        To znane argumenty: wiara jest sprawą osobistą. Tylko ateiści i wrogowie Boga mają prawo i mogą wypowiadać się na temat wiary katolickiej (Środy, Szczuki i czarownice typu Senyszyn, Kotliński, Urban i palikociarze). Innych nie atakują, bo się boją.
        „No to się wystawiasz na śmieszność...”.
        Specjalnie wystawiam się na śmieszność, bo ktoś trafi tutaj i coś w nim zostanie.
        „PeeS - czy wiesz, że żadnych bogów nie ma??”
        Przecież umiesz czytać: jestem wiedzący, że Bóg Jest (podział wg ateisty, wroga Kościoła świętego R. Dawkinsa)...bardzo dobry. Znajdź w Internecie i określ swoją duchowość. Pouczasz i cieszysz się, że atakujesz w grupie. Ja wiedziałem co robię i daję Ci przykład krzyża. Za Tobą następny wpis zalecający psychiatrę. Zdrowi są tylko niewierzący. Pomyśl sam.
        „Tylko nie obrażaj ateistów :D:D:D:D:D”
        Ja mam wielki szacunek dla ateistów (brak łaski wiary), ale najgorsi się ateiści głupkowaci...
        "Tylko(!) pod krzyżem, tylko pod tym znakiem,
        będzie Polak mógł z Polką a Polka z Polakiem????"
        Prosisz, aby nie obrażać ateistów, a bluźnisz przeciw krzyżowi. Po co to czynisz?
        • sclavus Re: A dlaczego nie? 18.08.12, 00:51
          Nawygłupiałeś mi się tak, że cholera wie jak by ci, żeby krótko, króciutko, ale węzłowato...
          - duszę masz ty (w twoim mniemaniu, jakąś tam, rzekomo istniejącą) - mnie w kieszenie nie zagldaj... ja wiem co tam jest!
          - cel życia? czy ty naprawdę uważasz, że tylko katolicy mają jakiś cel życia? To zakrawa na szaleństwo!!! Przy czym, co zrozumiałe, waszym celem życia może (powinna?) być ewangelizacja. ale w dzisiejszych czasach, łatwo można dostać w mordę (przypomnij sobie, w jaki sposób kościół ewangelizował jeszcze parę wieków temu)
          - po śmierci jest z nami tak, że wpieprzają nas robaczki, na zasadzie łańcuszka alimentacyjnego... :D (nie wierzysz - sprawdź... na sobie!)
          - gdybyście nie byli tak nachalni, jak jesteście, wpierniczając się w każdziutką dziedzinę życia publicznego i prywatnego, nikt - powtórzę: NIKT by o was nawet pierda nie puścił... Wiedz, że jeżeli ktokolwiek wypowiada się o katolikach, to tylko i wyłącznie dlatego, że nadepnęli na odcisk, bądź publiczny, bądź prywatny... :D:D
          - choćbyś zjadł i tysiąc kotletów i przyprowadził tysiąc atletów... to goowno wskórasz - narazisz się na jeszcze większą śmieszność... i będziesz cierpiał, ale pono twój bóg wynagradza cierpiącym: im bardziej cierpią docześnie, tym większe ich czekają niebiańskie rozkosze - n'est-ce pas? :D:D:D
          - jestem wiedzący... - jaka to forma? to prawdziwy polski???
          - tak się składa, że w doopie mam twój szacunek a już szczególnie przy niby braku jakiejś łaski wiary :D:D:D:D
          - nie wiem, czy są ateiści głupkowaci - wiem, że są logiczni, inteligentni i bardzo trudo ich zmanipulować o indoktrynacji nie wspominając... pudło, ztymi najgorszymi ateistami... ; zauważ, że najgorsi są głupkowaci katolicy (w przypadku Polski)
          - Widzisz - ja uważam, że moim godłem jest orzeł biały i żadnego godła-bis nie potrzebuję i nań się nie zgadzam... Miejscem krzyża jest kościół, cmentarz i prywatne mieszkanie... jeśli zniknie ze wszystkich innych miejsc - nie napiszę nic złego o krzyżu nigdy więcej... a z tym paskudnym godłem-bis w postaci krzyża, będę walczył...
          No i mam nadzieję, żeśmy się dogadali
          --
          Na pytanie dlaczego podpisał rozbiór Polski biskup Kossakowski odpowiedział bezczelnie: Dlategom podpisał abym pieniądze wziął. Pytany co ma na swoją obronę, oznajmił: Osoba każdego biskupa święta jest i nietykalna
        • kolter-xl Re: A dlaczego nie? 18.08.12, 09:34
          apel1943 napisał(a):

          > Apel1943 do sclavus
          > Przedstawiłeś się, ale chodzi o duchowość. Moja diagnoza jest następująca: masz
          > duże ciało z uśpioną duszą.

          Ano ale przecież teolodzy katoliccy twierdzą bez kozery ze ciało to nic innego jak dusza a nie jakiś odrębny byt :))

          >Zapytaj siebie w smutku: jaki jest cel mojego życia? Co z nami po śmierci?

          Nie wiesz co jest po śmierci ? ano to ci powiem gnijesz w dole aż cie robaczki do cna zeżrą.


          > To znane argumenty: wiara jest sprawą osobistą. Tylko ateiści i wrogowie Boga m
          > ają prawo i mogą wypowiadać się na temat wiary katolickiej

          Mylisz fakty , ludzie którzy naprawdę wierzą cyw boga mogą o tej kloace zwanej kościołem jak najgorzej i nigdy nie skłamią .

          (Środy, Szczuki i cz
          > arownice typu Senyszyn, Kotliński, Urban i palikociarze). Innych nie atakują, bo się boją.

          Dodaj do tej list mnie Koltera i wielu tu innych którzy o tej kupie gnoju zwanej Krk zawsze tylko prawdę piszemy.

          > Specjalnie wystawiam się na śmieszność, bo ktoś trafi tutaj i coś w nim zostanie.

          Co mu zaproponujesz ? modły do obrazka czy może wiarę w to ze w kawałku wafelka wasz kapłan samego boga przywołanego z nieba uwięzić potrafi ??

          > Przecież umiesz czytać: jestem wiedzący, że Bóg Jest (podział wg ateisty, wroga
          > Kościoła świętego R. Dawkinsa)...bardzo dobry.

          Ty nawet nie zdajesz sobie sprawy katolicki bałwochwalco czcicielu obrazków i Maryji ze taki Dawkins ma o wiele większe szanse trafić do waszego raju niz ty :)))No ale do tego należałoby znać biblię a ty sobie tym głowy nie zawracasz.


        • pocoo Re: A dlaczego nie? 18.08.12, 11:07
          apel1943 napisał(a):

          > Specjalnie wystawiam się na śmieszność, bo ktoś trafi tutaj i coś w nim zostani
          > e.
          Świętemu Tomaszowi z Akwinu Duch Święty podpowiedział ,że...
          "zarodek płci męskiej staje się człowiekiem po 40 dniach,zarodek żeński po 80.
          Dziewczynki powstają z uszkodzonego nasienia lub też w następstwie wilgotnych wiatrów".I co ty na to "lekarzu"?
          Ja słucham rozumu a nie podpowiedzi Ducha Świętego.

          > Ja mam wielki szacunek dla ateistów (brak łaski wiary), ale najgorsi się ateiśc
          > i głupkowaci...

          A to ciekawe,Duch Święty ci podpowiada,którzy są "głupkowaci"?

          > Prosisz, aby nie obrażać ateistów, a bluźnisz przeciw krzyżowi.

          Ty nazywasz to bluźnierstwem? Czy w twojej sypialni nie ma krzyża,krzyżyka lub świętego obrazka? Nie wzięłam pod uwagę obowiązku celibatu.
      • apel1943 Re: Wszystko jest prawdziwe w Kościele katolickim 18.08.12, 00:16
        Apel1943 do sclavus
        Przedstawiłeś się, ale chodzi o duchowość. Moja diagnoza jest następująca: masz duże ciało z uśpioną duszą. Zapytaj siebie w smutku: jaki jest cel mojego życia? Co z nami po śmierci?
        „Skoro sam, tak pięknie, wystawiasz to na sztych...
        Gdyby twoje nawrócenie (które trwało latami) było prawdziwe, przeżywał byś je w zasiszu serca, przyjmując sakramenty, jakie by tam i żyjąc w doskonałej zgodzie z dekalogiem...
        Ale nie! Postanowiłeś nawracać i ewangelizować z domniemaniem, ze wypełniasz jakąś wolę, jakiegoś boga...”
        To znane argumenty: wiara jest sprawą osobistą. Tylko ateiści i wrogowie Boga mają prawo i mogą wypowiadać się na temat wiary katolickiej (Środy, Szczuki i czarownice typu Senyszyn, Kotliński, Urban i palikociarze). Innych nie atakują, bo się boją.
        „No to się wystawiasz na śmieszność...”.
        Specjalnie wystawiam się na śmieszność, bo ktoś trafi tutaj i coś w nim zostanie.
        „PeeS - czy wiesz, że żadnych bogów nie ma??”
        Przecież umiesz czytać: jestem wiedzący, że Bóg Jest (podział wg ateisty, wroga Kościoła świętego R. Dawkinsa)...bardzo dobry. Znajdź w Internecie i określ swoją duchowość. Pouczasz i cieszysz się, że atakujesz w grupie. Ja wiedziałem co robię i daję Ci przykład krzyża. Za Tobą następny wpis zalecający psychiatrę. Zdrowi są tylko niewierzący. Pomyśl sam.
        „Tylko nie obrażaj ateistów :D:D:D:D:D”
        Ja mam wielki szacunek dla ateistów (brak łaski wiary), ale najgorsi się ateiści głupkowaci...
        Tylko(!) pod krzyżem, tylko pod tym znakiem,
        będzie Polak mógł z Polką a Polka z Polakiem????
        Prosisz, aby nie obrażać ateistów, a bluźnisz przeciw krzyżowi. Po co to czynisz?
        • marina0321 Re: Wszystko jest prawdziwe w Kościele katolickim 18.08.12, 10:11
          apel1943 napisał(a):
          > To znane argumenty: wiara jest sprawą osobistą. Tylko ateiści i wrogowie Boga m
          > ają prawo i mogą wypowiadać się na temat wiary katolickiej (Środy, Szczuki i cz
          > arownice typu Senyszyn, Kotliński, Urban i palikociarze). Innych nie atakują, b
          > o się boją.

          Jeżeli wierzysz w Boga i w to, że Bóg jest Miłością, to myślisz, że On palikociarów i innych wymienionych przez Ciebie mniej kocha, niż Ciebie?
          Jeżeli wierzysz w katolickich bogów, to na pewno tak będzie....
      • alinasobotka Re: A dlaczego nie? 29.12.15, 22:35
        Nie obrażając ateistów , ludzie wierzący mają prawo wierzyć w istnienie Boga , ponieważ swoją wiarę opierają na dokładnej wiedzy.
        Ale każdy ma wolną wolę i nie jest to żaden przymus , wiara w Boga..
        Bardzo dużo ludzi czuje się oszukanych przez religie fałszywe i nienawidzi wręcz ludzi wierzących w Boga. Jest też na odwrót. Ludzie wierzący zaczynają nienawidzić ateistów.
        Bóg nie chce by ludzie się nienawidzili. Nienawiść i wątpliwości w istnienie Boga Stwórcy zasiewa Szatan .
        Człowiek musi się nawrócić sam. Jeżeli zapragnie poznać prawdę to ją pozna.
        Jeżeli gardzi Słowem Boga nikt go nie zmusi. Bóg nie chce przymuszać . ponieważ jest Bogiem miłości i mądrości.
        • pvf Re: Wszystko jest prawdziwe w Kościele katolickim 18.08.12, 09:03
          apel1943 napisał(a):

          > apel1943 do jotkajot49
          > Dziękuję za poradę. Proponuję także profilaktyczne przebadanie. Nie trzeba s
          > kierowania. Nie pomyl się tylko i nie pocałuj w rękę kolegi..."nie nada, nie na
          > da".
          > Dziwnie dyskutujesz o Prawdzie Kościoła katolickiego.

          Co nazywasz "prawdą kościoła katolickiego"? Jego przestępczą, kryminalną działalność czy, nazwijmy to umownie, psychomanipulację?
          • alinasobotka Re: Wszystko jest prawdziwe w Kościele katolickim 29.12.15, 22:46
            kościół katolicki poprzez swoje odstępcze postępowanie odsuwa ludzi od Boga a nie przybliża.
            Jest to zbiór faryzeuszy z pierwszego wieku w którym żył Jezus Chrystus , więc wiadome nam jest jakie zdanie na ich temat miał sam Chrystus. Na takich pasterzach zostanie wykonany wyrok . ponieważ są winni krwi , gdyż wiele ludzi prowadzą na zagładę.
            Ślepy prowadzi ślepego. Pseudo chrześcijanie będą bez wymówki , ponieważ Słowo Boga jest dostępne i Ono powinno prowadzić ludzi wierzących w Boga. Bóg nie zostawił ludzi na pastwę losu. Chrystus powiedział.;
            '' Wszystko co usłyszycie sprawdzajcie w Pismach , czy tak się rzeczy mają..''
            Ludzie idą na łatwiznę i słuchają kazań politycznych , patriotycznych , lub o wszystkich świętych ludziach..Modlitwy do matki boskiej , różnorakiej...i wiele obrzędów pogańskich , które nie mają nic wspólnego z Biblią.
        • marina0321 Re: Wszystko jest prawdziwe w Kościele katolickim 18.08.12, 09:38
          Moim zdaniem - albo wierzysz w Boga, albo w Kościół Katolicki; bo to są dwie sprzeczności. Na Twoim blogu reklamujesz raczej KK i jego dogmaty. Np.: Głównym błędem KK jest powiedzenie - Matka Boża. Bóg , jeżeli stworzył sam siebie i cały wszechświat, nie móg mieć matki. Jeżeli miał matkę, to musiał mieć babcię i jej przodków i tu zamyka się błędne koło. To jeden z tysiąca bzdetów katolickiej wiary. Jeżeli Bóg jest wszędzie, to dlaczego mamy szukać go w budynkach kościelnych? Bóg, który daje się uwięzić w budynkach wybudowanych ludzkimi rękami, nie może być prawdziwym Bogiem.
          • alinasobotka Re: Wszystko jest prawdziwe w Kościele katolickim 16.01.16, 19:16
            Jezus powiedział , że powstanie świątynia w trzy dni zbudowana . Jest to duchowa świątynia , która powstała gdy Jezus zmartwychwstał na trzeci dzień.
            Faryzeusze kpili sobie z tej świątyni. Oni myśleli że Bóg musi mieć pokaźny budynek
            Do dziś tak samo myślą i szydzą z religii prawdziwej , która nie buduje świątyń dla Boga , tylko ma miejsca wielbienia Boga. Gdzie zbiera się cały lud by uczcić święte imię Boga..
        • kolter-xl Re: Wszystko jest prawdziwe w Kościele katolickim 18.08.12, 09:51
          apel1943 napisał(a):

          > Dziwnie dyskutujesz o Prawdzie Kościoła katolickiego.

          Jedyna prawdą o tej sekcie jest ta ze ; Istnieje to od 1700 lat nie dzięki temu ze wiernie oddawała naukę ewangelii głoszonej przez Jezusa i jego uczniów ,ale wręcz przeciwnie sekta ta istnieje dlatego ze staranie unikała dostosowania się do nauk wynikających z ewangelii !!
          • apel1943 Re: Wszystko jest prawdziwe w Kościele katolickim 18.08.12, 11:41
            apel1943 do kolter-xl
            Jedyna prawdą o tej sekcie jest ta ze ; Istnieje to od 1700 lat nie dzię
            > ki temu ze wiernie oddawała naukę ewangelii głoszonej przez Jezusa i jego uczni
            > ów ,ale wręcz przeciwnie sekta ta istnieje dlatego ze staranie unikała dostoso
            > wania się do nauk wynikających z ewangelii !!
            Uważaj, bo twierdzisz, że nasz Umiłowany prezydent wszystkich Polaków jest członkiem sekty!
            Kolter-xl nie idźcie tą drogą!!
            • kolter-xl Re: Wszystko jest prawdziwe w Kościele katolickim 18.08.12, 12:16
              apel1943 napisał(a):

              > Uważaj, bo twierdzisz, że nasz Umiłowany prezydent wszystkich Polaków jest c
              > złonkiem sekty!

              Nasz umiłowany ? wisi mi on , bliższy mi jest niż oszołom kaczyński ale zawsze mimo to wisi mi .

              > Kolter-xl nie idźcie tą drogą!!

              Drogę wskazuje sobie sam, nie potrzebuje do tego ani przewodnika w sukience ani jego mądrości życiowych .
      • apel1943 Re: Wszystko jest prawdziwe w Kościele katolickim 18.08.12, 00:29
        apel1943 do pvf
        Myślałem, że trafię na potworów, a to dzidziusie...chłop nie wie, że ma omijać ginekologa. Czytaj napisy na drzwiach, bo trafisz do specjalisty "od głowy", a ci koledzy traktują nas jako pochodzących od małpy (jedność psycho-fizyczna bez duchowej). Lepiej już trafić do weterynarza. Przynajmniej zostanie człowiek potraktowany "po ludzku".
        • sclavus Re: Wszystko jest prawdziwe w Kościele katolickim 18.08.12, 01:07
          ... w poście założycielskim, jesteś internistą-reumatologiem, znającym się na zatorach płucnych a teraz, okazuje się, że w wolnych chwilach jesteś dowcipny...
          Zdecydui się, w jakim kierunku jesteś nawiedzony...
          --
          Tylko(!) pod krzyżem, tylko pod tym znakiem,
          będzie Polak mógł z Polką a Polka z Polakiem????
        • pvf Re: Wszystko jest prawdziwe w Kościele katolickim 18.08.12, 08:55
          apel1943 napisał(a):

          > apel1943 do pvf
          > Myślałem, że trafię na potworów, a to dzidziusie...chłop nie wie, że ma omi
          > jać ginekologa. Czytaj napisy na drzwiach, bo trafisz do specjalisty "od głowy"
          > , a ci koledzy traktują nas jako pochodzących od małpy (jedność psycho-fizyczna
          > bez duchowej). Lepiej już trafić do weterynarza. Przynajmniej zostanie człowie
          > k potraktowany "po ludzku".

          Masz problemy z głową? Nie pamiętasz tego, co piszesz 2 godziny wcześniej?
          Jednak wizyta u psychiatry mogłaby ci pomóc.
        • kolter-xl Re: Wszystko jest prawdziwe w Kościele katolickim 18.08.12, 09:57
          apel1943 napisał(a):

          a ci koledzy traktują nas jako pochodzących od małpy (jedność psycho-fizyczna
          > bez duchowej). Lepiej już trafić do weterynarza. Przynajmniej zostanie człowie
          > k potraktowany "po ludzku".

          Qurde brachu kłania się jak widać brak znajomości encyklik(Humani generis) papieskich ; przecież nie kto inny a papież hitlera pius XII uznał ze człowiek sam w sobie na 100% to tylko ma dusze od bozi, a co do ciała to sam nie wiedział :))

          " animas enim a Deo immediate creari catholica fides nos retinere iubet "
          • apel1943 Re: Wszystko jest prawdziwe w Kościele katolickim 18.08.12, 12:07
            apel1943do kolter-xl
            Qurde brachu kłania się jak widać brak znajomości encyklik(Humani generis
            > ]) papieskich ; przecież nie kto inny a papież hitlera pius XII uznał ze człow
            > iek sam w sobie na 100% to tylko ma dusze od bozi, a co do ciała to sam nie wie
            > dział :))
            >
            > " animas enim a Deo immediate creari catholica fides nos retinere iubet "
            Naczytałeś się Bracie...i to jeszcze po łacinie. Efekt. Uczony w pisaniu, mistrz podchytliwiści, a w efekcie nienawracalność.
            Porzuć ta błędną drogę...
            • kolter-xl Re: Wszystko jest prawdziwe w Kościele katolickim 18.08.12, 12:21
              apel1943 napisał(a):



              > Naczytałeś się Bracie...i to jeszcze po łacinie.

              Nie uczyłem się a po jaki ptak mi ta nauka ?od tego jest net i wiedza gdzie tego szukać a nie diabli wiedza po co zapamiętywać teksty .

              Efekt. Uczony w pisaniu, mistrz podchytliwiści, a w efekcie nienawracalność.
              > Porzuć ta błędną drogę...

              Ano porzuć tą drogę juz 2 tys lat temu Jezus o uczonych w piśmie i klerze w powłóczystych sztach pisał tak ; I nauczając dalej mówił: Strzeżcie się uczonych w Piśmie. Z upodobaniem chodzą oni w powłóczystych szatach, lubią pozdrowienia na rynku, (39) pierwsze krzesła w synagogach i zaszczytne miejsca na ucztach. (40) Objadają domy wdów i dla pozoru odprawiają długie modlitwy. Ci tym surowszy dostaną wyrok. Do mnie to dotarło a do ciebie jak widać nie ale może to do ciebie dotrze ? ;Zostawcie ich! To są ślepi przewodnicy ślepych. Lecz jeśli ślepy ślepego prowadzi, obaj w dół wpadną.. Polecisz na twarz ze swoim klerem aż przykro będzie tego łoskotu słuchać :))
    • sclavus Dopiero teraz, 18.08.12, 01:03
      dotarł do mnie sens tytułu tego mątka... i całkowicie się z tym zgadzam:
      [b]Wszystko jest prawdziwe w kościele katolickim bo wymyślone od A do Z a ubodzy umysłem uwierzyli[/b]
      Dzisiaj kościół czuje się jednak zagrożony - coraz mniej ubogich w rozum a coraz więcej potrafiących rozumować logicznie - złotym wiekiem (wiekami!) dla kościołabyło średniowiecze
      Ach! Jakże kościół brylował wtedy.... pedofilia, kazirodztwo, homoseksualizm, gwałty, skrytobójstwa - a wszystko to na samym stolcu papieskim, tuż obok a nawet nieco dalej....
      Ale to se ne vrati...
      Zgadzasz się z tym???
      --
      Tylko(!) pod krzyżem, tylko pod tym znakiem,
      będzie Polak mógł z Polką a Polka z Polakiem????
      • apel1943 Wszystko jest prawdziwe w Kościele katolickim... 18.08.12, 03:44
        apel1943 do sclavus
        „w poście założycielskim, jesteś internistą-reumatologiem, znającym się na zatorach płucnych a teraz, okazuje się, że w wolnych chwilach jesteś dowcipny...
        Zdecyduj się, w jakim kierunku jesteś nawiedzony...”.
        To bardzo ciekawe. W RP Pogańskiej nie można być pogodnym, a nawet dowcipnym, bo to jest zarezerwowane tylko dla braci smutnych w duchu. Znajdź w Internecie art. „Czy Pan Bóg ma poczucie humoru”? Mało czytasz na ten temat. Oglądaj pogodynkę w „Super Stacji” (to stacja wroga Bogu, a więc nie zarzucisz mi, że nawracam)...naprawdę opowiada żarty na poziomie. Oto ostatni. Który pasuje do mojej sytuacji:
        - Jak tam u was?
        - Jak w autobusie: jeden prowadzi, a reszta się trzęsie!
        Nawiedzenie kojarzysz ze świętym wpatrzonym w Niebo!
        „dotarł do mnie sens tytułu tego mątka... i całkowicie się z tym zgadzam:
        Wszystko jest prawdziwe w kościele katolickim bo wymyślone od A do Z a ubodzy umysłem uwierzyli
        Wymyślona jest religia, która nazywa się a t e i z m. Wiara katolicka jest Objawiona przez Boga. Nigdy nie miałeś w ręku „Katechizmu KK”?, a nawet babcinej książeczki do nabożeństwa. Dyskutujesz o wierze, a nawet nie masz wiedzy na jej temat. Kuba Wątły i Mariusz Gzyl...ci to się znają, bo „mają wszystko napisane” („krzywe zwierciadło” w tej samej „Zniewolonej Europie”).
        „Dzisiaj kościół czuje się jednak zagrożony - coraz mniej ubogich w rozum a coraz więcej potrafiących rozumować logicznie - złotym wiekiem (wiekami!) dla kościołabyło średniowiecze
        Ach! Jakże kościół brylował wtedy.... pedofilia, kazirodztwo, homoseksualizm, gwałty, skrytobójstwa - a wszystko to na samym stolcu papieskim, tuż obok a nawet nieco dalej....
        Ale to se ne vrati...
        Zgadzasz się z tym???”
        Staniesz kiedyś przed Panem Życia i Śmierci, a w Niebieskim IPN-ie pokażą Ci ten wpis, którym gubisz podobnych do siebie. Tam też mają zapisane nasze myśli. Nie śmiej się, bo możesz to sprawdzić. Wyśmiewany telefon do Nieba ks. Piotra Natanka istnieje. Zawołaj. Jak? Normalnie. Nie trzeba żadnych ułożonych modlitw: Panie daj znak. Przecież Twoje Imię brzmi „JA JESTEM”. Zobaczysz, co się stanie! Tylko nie żartuj i nie próbuj Boga, bo to Twój Prawdziwy Ojciec...
        Bracie sclavus zostaw grzechy innych. Wystarczy każdemu własnych. Podziękujesz mi kiedyś, gdy się spotkamy. Tylko nie mówi mi, że nie ma wieczności, bo to jest opisane nawet przez niewierzących („Życie po życiu”).
          • apel1943 Re: Wszystko jest prawdziwe w Kościele katolickim 18.08.12, 11:33
            apel1943 do pvf

            an Bóg zawołał mnie w 45 roku życia. W środku dyżuru lekarskiego w pogotowiu padłem na kolana i przeżegnałem się. Tyle i aż tyle...
            Dalej "żyłem, piłem i czerwony sztandar nosiłem", bo koledzy lekarze "różnie pomalowani" pierwsi łapali sztandary biało-czerwone. To prawdziwi patrioci... i tak jest do dzisiaj, bo wróciła przyjaźń polsko - radziecka.
            Powiem ci, że będziesz miał wielkie kłopoty, aby uczynić podobnie, bo zły nie wypuści tak łatwo swojego skarbu. Za mnie wołały moherowe babcie...wdowi grosz wysyłały do sanktuariów na Msze św.
            Teraz musze to odrobić i będę wołał za wszystkich dyskutujących. Wiele wołań pójdzie na marne, ale niechby chociaż drgnął...
            Poproszę, aby czarnuszek zesłabł, ale to nic nie oznacza, bo masz wolna wolę, a to własność, której nawet Bóg nie może nam zabrać. Drugi dar to czas: może chwilka lub "100 lat", ale to też chwilka w stosunku do wieczności.
            Zadanie dal każdego pasażera autobusu tego autobusu z ziemi do Nieba: "padnijcie na kolana". Do tego niepotrzebny żaden ksiądz i znienawidzony Kościół święty. Spotkamy się kiedyś to będziemy wspólnie śpiewać i tańczyć...
        • marina0321 Re: Wszystko jest prawdziwe w Kościele katolickim 18.08.12, 09:58
          apel1943 napisał(a):
          .........Tylko nie mówi mi, że nie ma wieczności, b
          > o to jest opisane nawet przez niewierzących („Życie po życiu”).

          Jeżeli czytasz książki "Zycie po życiu", to dziwię się, że tak oddałeś się KK. Przeżycia ludzi w innym wymiarze, w którym się znaleźli, są przecież sprzeczne z naukami KK. Katolicy, którzy przeżyli kliniczną śmierć, na ogół przestali myśleć po katolicku.
          • kolter-xl Re: Wszystko jest prawdziwe w Kościele katolickim 18.08.12, 10:07
            marina0321 napisał(a):


            > Jeżeli czytasz książki "Zycie po życiu", to dziwię się, że tak oddałeś się KK.
            > Przeżycia ludzi w innym wymiarze, w którym się znaleźli, są przecież sprzeczn
            > e z naukami KK. Katolicy, którzy przeżyli kliniczną śmierć, na ogół przestali m
            > yśleć po katolicku.

            E tam mojej matki kumpela kiedy jej się światełko w tunelu pokazało , dopiero pie...a na katolicyzm dostała dwa razy w miesiącu w Częstochowie bywała . Fakt to ino ze 100km ale zawsze przy niskiej rencinie to koszt .
            • marina0321 Re: Wszystko jest prawdziwe w Kościele katolickim 18.08.12, 10:25
              kolter-xl napisał:

              > E tam mojej matki kumpela kiedy jej się światełko w tunelu pokazało , dopiero
              > pie...a na katolicyzm dostała dwa razy w miesiącu w Częstochowie bywała . Fakt
              > to ino ze 100km ale zawsze przy niskiej rencinie to koszt .

              Być może, że przeżycie jej było bardzo krótkie, które zdążyło jej tylko pokazać, że po śmierci życie dalej istnieje. O katolicyzmie też na pewno za dużo nie wiedziała, tylko tyle, że wierzą w życie pozagrobowe. Kiedy będzie katolickim fanatykom o tym opowiadać, może wmówią jej nawet, że piekło też tam widziała...
              • kolter-xl Re: Wszystko jest prawdziwe w Kościele katolickim 18.08.12, 10:44
                marina0321 napisał(a):


                > Być może, że przeżycie jej było bardzo krótkie, które zdążyło jej tylko pokazać
                > , że po śmierci życie dalej istnieje.

                Wiem ze szła w kierunku jasnego i miłego światła .

                >O katolicyzmie też na pewno za dużo nie wiedziała,

                Wiedział tyle co musi , gdzie co miesiąc pieniądze przekazać.

                >tylko tyle, że wierzą w życie pozagrobowe. Kiedy będzie katolickim fa
                > natykom o tym opowiadać, może wmówią jej nawet, że piekło też tam widziała...

                Niestety światełko do nie wróciło z 15 lat temu .
                  • k_a_p_p_a Re: Wszystko jest prawdziwe w Kościele katolickim 18.08.12, 13:24
                    marina0321 napisał(a):

                    > 6burakow napisał:
                    >
                    > > marina0321 napisał(a):
                    > >
                    > > > po śmierci życie dalej istnieje.
                    > >
                    > > Czy wypada zyczyc dlugiego zycia po smierci jak najszybszej?
                    >
                    > Pozwól, że odpowiem pytaniem: pytasz szczerze, czy cynicznie?

                    Człowiek wierzący powinien całkiem poważnie zadać sobie takie pytanie.
                    • marina0321 Re: Wszystko jest prawdziwe w Kościele katolickim 18.08.12, 14:32
                      6burakow napisał:

                      > Trudno nie byc cynicznym komus kto nie wierzy w zycie po smierci.
                      >
                      > Wydawalo by sie ze z powodu niewiary powinienem sie bardziej obawiac smierci ni
                      > z wierzacy oczekujacy pojscia do raju. Z rozmow ze znajomymi wydaje mi sie jedn
                      > ak ze tak nie jest. Dokladniej: oni sie obawiaja a ja nie.

                      Udowodnić niczego nie możemy. Wydaje mi się natomiast, że ateista większe ma szanse znaleźć coś w kierunku mistycyzmu, jeżeli szuka, niż przynależący do jakiej konkretnej religii (sekty), ślepej wiary, która ma swoje nakazy, zakazy, tłumaczenia i przepisy. Nie zaszkodzi na wszelki wypadek żyć w/g reguły "Nie czyń drugiemu, co Tobie nie miłe". Jeżeli jakiś Bóg istnieje, który nas wszystkich kocha, to na pewno nie zbawi ludzi przynależących tylko do jednej wiary, bo to byłoby niemożliwe. Gdybym ja była Bogiem (hi,hi), to rozliczałabym ludzi tylko z ich czynów, a nie z przynależności religijnej; a że posiadamy wolną wolę, to ponoć i tam, w następnym życiu, rozliczamy się sami ze swoich czynów i sami decydujemy, czy drogę do połączenia się z Bogiem chcemy odbyć tam (tzw. jakieś tam oczyszczenie), w zaświatach, czy powtórnie się narodzić. Ponoć życie nasze, to zbieranie doświadczeń życiowych. Jeżeli ktoś nie jest wierzący, to nie jest tak źle, w następnym życiu dostani jakiś "cynk".
                      To jest moja teza, której, jako ex-katoliczka oczywiście też jeszcze nie jestem pewna. W każdym razie w piekło nie wierzę. Czasami też mam wątpliwości. W obecnej chwili nawet też. Kiedy zerwałam z Katolicyzmem, to czułam się, jak na chwiejnej łodzi podczas sztormu, a mimo to , nie jestem w stanie do KK powrócić, bo myślenie mi na to nie pozwala. A to, co pozwala mi wierzyć w wyższe siły, to są moje intuicje, które mnie nie mylą. Nie mogą one pochodzić z ciała. Przeczucia, prorocze sny...to wszystko mówi mi, że coś ponad nami jest. Kiedyś na pewno się przekonamy. Szczerze mówiąc, im więcej na ten temat piszę, tym mniej wiem.
                      Ale się rozpisałam. Jeżeli kogoś zanudzę, sam będzie winien, że to wszystko czytał...hi,hi.
                      • 6burakow Re: Wszystko jest prawdziwe w Kościele katolickim 18.08.12, 16:54
                        marina0321 napisał(a):

                        > Gdybym ja była Bogiem (hi,hi), to rozliczałabym ludzi tylko
                        > z ich czynów, a nie z przynależności religijnej...

                        Ciekawa mysl: jesli bys byla bogiem. Czy rozliczala bys ludzi? dlaczego? czy bylabys milosierna tzn czy odpuscila bys komukolwiek czy raczej przywalila kazdemu jak bys czula?
                        • marina0321 Re: Wszystko jest prawdziwe w Kościele katolickim 18.08.12, 18:01
                          6burakow napisał:

                          > marina0321 napisał(a):
                          >
                          > > Gdybym ja była Bogiem (hi,hi), to rozliczałabym ludzi tylko
                          > > z ich czynów, a nie z przynależności religijnej...
                          >
                          > Ciekawa mysl: jesli bys byla bogiem. Czy rozliczala bys ludzi? dlaczego? czy b
                          > ylabys milosierna tzn czy odpuscila bys komukolwiek czy raczej przywalila kazde
                          > mu jak bys czula?

                          Tu masz rację - źle się wyraziłam. Nie to miałam na myśli. A więc, jeszcze raz -gdybym była Bogiem, po śmierci pokazałabym ludziom, jak żyli na ziemi, ich negatywne czyny w stosunku do bliźnich i uświadomiłabym, jak powinni żyć, chociaż to każdy zazwyczaj wie - chociażby "nie czyń drugiemu, co Tobie niemiłe" i dałabym im następną szansę. Jeżeli ktoś za życia mordował, to oczywiście nie mogłabym, jako Bóg miłości, dopuścić do tego, żeby połączył się ze mną, bo nie byłoby nawet między nami żadnej harmonii. Jako Bóg swoim dzieciom dawałabym im ciągle następną szansę. Na pewno nie ukarałabym nikogo piekłem. Nie wierzę też w żadne piekło. Gdyby Bóg stworzył piekło i miał tam umieszczać dusze na wieki, to na pewno nie dałby im tak krótkiego życia, bez szans na poprawę. Jeżeli byłoby to jakieś piekło, to na pewno nie z ogniem i smołą, tylko miejsce, do którego przestępcy dobrowolnie by się udawali i tam dalej siebie nawzajem denerwowali, tak długo, aż zechcieli by się jeszcze raz narodzić i zacząć poprawniej żyć.

                          Apropo - nawet mi się nie wyśniło, że napiszę "prolog" pt. "Gdybym była Bogiem". Może katolicy się zgorszą, ale to ich problem.
                      • apel1943 marina0321 podpowiada Panu Bogu... 04.09.12, 00:41
                        apel1943
                        marina0321 napisała
                        > ateista większe ma szanse znaleźć coś w kierunku mistycyzmu, jeżeli szuka, niż przynależący do jakiej konkretnej religii (sekty), ślepej wiary, która ma swoje nakazy, zakazy, tłumaczenia i przepisy.
                        To bardzo ciekawa, bo mistyka to nadprzyrodzona łączność z Bogiem. Jaką łączność z Bogiem ma ateista? Bóg Ojciec cierpliwie czeka na jego zawołanie. Czasami potrząśnie takiego z powodu błagania zrozpaczonej matki czy jakiego katopalanta lub chorego psychicznie, który chodzi na codzienną Mszę św.i tez prosi w jego intencji!
                        > Jeżeli jakiś Bóg istnieje, który nas wszystkich kocha, to na pewno nie zbawi ludzi przynależących tylko do jednej wiary, bo to byłoby niemożliwe.
                        Tak też jest, ale chodzi o ludy "dzikie", które nigdy nie stanęły przed wyborem wiary w Boga Objawionego, a nie wymyślonego.
                        > posiadamy wolną wolę, to ponoć i tam, w następnym życiu, rozliczamy się sami ze swoich czynów i sami decydujemy, czy drogę do połączenia się z Bogiem chcemy odbyć tam (tzw. jakieś tam oczyszczenie), w zaświatach, czy powtórnie się narodzić.
                        Szerzysz brednie. Wolna wola jest zabierana po faktycznej śmierci. Sąd: piekło, Niebo, Czyściec. Nawet w Czyśćcu nie możesz już nic zrobić dla siebie...możesz modlić się za ludzi na ziemi i czekasz na wołania takich jak ja. Dla tych dusz największą łaska jest Msza św.!
                        > W każdym razie w piekło nie wierzę.
                        Nawet 50-letni chłopiec Kuba Wojewódzki zapytał ostatnio swojego gościa z Arki Noego czy trafi do piekła? Wszystko jest prawdziwe w Kościele katolickim...
                        > Czasami też mam wątpliwości. /../ Kiedy zerwałam z Katolicyzmem, to czułam się, jak na chwiejnej łodzi podczas sztormu, a mimo to , nie jestem w stanie do KK powrócić /../ Przeczucia, prorocze sny...to wszystko mówi mi, że coś ponad nami jest.
                        Wiesz kto nie pozwala Ci wrócić do Kościoła świętego, do Kościoła Pana Jezusa? To szatan. Spisz przebieg jego ataku po podjęciu decyzji, że wejdziesz do kościoła...a później, że przystąpisz do Sakramentu Pojednania. Zobaczysz jego "dobre rady". To on utwierdził Cie w przekonaniu, że Dobry Bóg nie mógł stworzyć piekła, strasznych kar. Jeżeli nie ma piekła to nie ma szatana i jego armii demonów. Ja wiem jak działa i dlatego trafiłem na to forum.
                        >Kiedyś na pewno się przekonamy. Szczerze mówiąc, im więcej na ten temat piszę, tym mniej wiem.
                        Po co przekonywać się po czasie? Zawołaj w modlitwie do Matki Bożej, poproś o radę. Przemówią do Ciebie, ale ja nie wiem jak, bo sam jestem zaskakiwany.
                        > Ale się rozpisałam. Jeżeli kogoś zanudzę, sam będzie winien, że to wszystko czytał...
                        To co piszesz nie jest nudne, ale bolesne, bo dotyczy większości ludzi. Twoje rozterki są wynikiem "szamotania się duszy", której nie może zadowolić "normalne życie", bo pragnie Boga...
                        Po przeczytaniu moich rad podlegasz wyższej odpowiedzialności...wyższej od złych pogan, którzy nigdy nie słyszeli o Bogu.

                        • marina0321 Re: marina0321 podpowiada Panu Bogu... 04.09.12, 11:03
                          > apel1943
                          > Szerzysz brednie. Wolna wola jest zabierana po faktycznej śmierci. Sąd: pie
                          > kło, Niebo, Czyściec. Nawet w Czyśćcu nie możesz już nic zrobić dla siebie...mo
                          > żesz modlić się za ludzi na ziemi i czekasz na wołania takich jak ja. Dla tych
                          > dusz największą łaska jest Msza św.!

                          Znam to na pamięć. To bajki KK. W Piśmie św. Jezus takich rzeczy w ogóle nie mówił; ani o modlitwach za dusze cierpiące w tzw.czyśćcu, ani nie ma mowy o Mszy św. W żadnej Ewangelii nie znajdziesz słowa "Msza św."
                        • marina0321 Re: marina0321 podpowiada Panu Bogu... 04.09.12, 11:13
                          > apel1943
                          > Po co przekonywać się po czasie? Zawołaj w modlitwie do Matki Bożej, poproś
                          > o radę. Przemówią do Ciebie, ale ja nie wiem jak, bo sam jestem zaskakiwany.

                          Dlaczego do Matki Bożej, a nie bezpośrednio do Boga? KK błędnie nazywa matkę Jezusa Matką Bożą. Pomyśl logicznie - Matka Boża, to Matka Boga; czy Bóg miał matkę? W takim razie musiałby mieć też babcię i jej pra-pra-przodków. Bezsens.
                  • sclavus Re: Wszystko jest prawdziwe w Kościele katolickim 18.08.12, 15:11
                    Myślę, że jak najszczerzej....
                    W tym kontekście, trudno bowiem zrozumieć wierzących: wiedząc, że po śmierci czekają ich wspaniałości niebiańskie, tak bardzo kurczowo trzymają się życia doczesnego...
                    Teoretycznie bowiem, powinni chcieć umierać tuż po urodzeniu - noworodki jednak, nie mogą (nie potrafią jeszcze) aż tak chcieć... jedyna rzecz jakiej chcą, to jeść... wydala się z nich samo... bez ich woli...
                    I tu cała teoria kościoła bierze w łeP...
                    --
                    Czy konkordat jest aby traktatem legalnym?? Jak się przyjrzeć z bliska, to nie!: Skubiszewski z Suchocką przekroczyli uprawnienia podpisując go a Płażyński przyklepał ratyfikację, nie mając do tego niezbędnej ilości głosów w sejmie
                    • marina0321 Re: Wszystko jest prawdziwe w Kościele katolickim 18.08.12, 16:17
                      sclavus napisał:

                      > Myślę, że jak najszczerzej....
                      > W tym kontekście, trudno bowiem zrozumieć wierzących: wiedząc, że po śmierci cz
                      > ekają ich wspaniałości niebiańskie, tak bardzo kurczowo trzymają się życia docz
                      > esnego...
                      > Teoretycznie bowiem, powinni chcieć umierać tuż po urodzeniu - noworodki jednak
                      > , nie mogą (nie potrafią jeszcze) aż tak chcieć... jedyna rzecz jakiej chcą, to
                      > jeść... wydala się z nich samo... bez ich woli...
                      > I tu cała teoria kościoła bierze w łeP...


                      To może dlatego księża katolicy ostatnio coraz częściej popełniają samobójstwa?
            • k_a_p_p_a światełko 18.08.12, 10:40
              >
              > E tam mojej matki kumpela kiedy jej się światełko w tunelu pokazało(...)

              Mój wujek był w stanie śmierci klinicznej 20 minut. Nie widział żadnego światełka, tunelu, króliczej nory ani żadnej z podobnych rzeczy.
              • kolter-xl Re: światełko 18.08.12, 10:51
                k_a_p_p_a napisał:

                > >
                > > E tam mojej matki kumpela kiedy jej się światełko w tunelu pokazało(...)
                >
                > Mój wujek był w stanie śmierci klinicznej 20 minut. Nie widział żadnego świateł
                > ka, tunelu, króliczej nory ani żadnej z podobnych rzeczy.


                Wujek pewno i wypił i zajarał , miał zdrowy stosunek do używek , a tamta to całe życie dewota wychowana przez zakonnice bo sierotą była.
              • pvf Re: światełko 18.08.12, 10:51
                k_a_p_p_a napisał:

                > >
                > > E tam mojej matki kumpela kiedy jej się światełko w tunelu pokazało(...)
                >
                > Mój wujek był w stanie śmierci klinicznej 20 minut. Nie widział żadnego świateł
                > ka, tunelu, króliczej nory ani żadnej z podobnych rzeczy.

                I nie ma w tym nic dziwnego. Twój wujek zapewne stracił przytomność z innego powodu zanim nastąpiło niedokrwienie mózgu.
                Ten efekt tunelu podczas śmierci klinicznej jest niczym nadzwyczajnym. Po prostu tak funkcjonuje nasz mózg podczas odpływu krwi do niego. Efekt ten można z powodzeniem wywoływać w sposób sztuczny. Sam kilkukrotnie doświadczyłem jego namiastki podczas akrobacji lotniczych.
                • k_a_p_p_a Re: światełko 18.08.12, 10:54

                  > I nie ma w tym nic dziwnego. Twój wujek zapewne stracił przytomność z innego po
                  > wodu zanim nastąpiło niedokrwienie mózgu.

                  Miał zawał, więc utrata przytomności była z powodu niedokrwienia. Sam efekt tunelu jest zjawiskiem raczej rzadkim.
                  • pvf Re: światełko 18.08.12, 11:03
                    k_a_p_p_a napisał:

                    >
                    > Miał zawał, więc utrata przytomności była z powodu niedokrwienia. Sam efekt tun
                    > elu jest zjawiskiem raczej rzadkim.

                    Utrata przytomności w tym przypadku może być spowodowana innym czynnikiem. Wystarczy, że nastąpi ułamek sekundy wcześniej niż niedokrwienie mózgu.
                    Ten efekt na prawdę nie jest rzadkim zjawiskiem. Jeżeli spełnione są odpowiednie warunki (prawie takie same dla każdego człowieka), każdy człowiek go doświadcza.
                    Mało tego, można go wywołać stymulacją magnetyczną (TMS) pewnych części kory mózgowej.
                    • 6burakow Re: światełko 18.08.12, 13:22
                      pvf napisał:

                      > Utrata przytomności w tym przypadku może być spowodowana innym czynnikiem. Wyst
                      > arczy, że nastąpi ułamek sekundy wcześniej niż niedokrwienie mózgu.
                      > Ten efekt na prawdę nie jest rzadkim zjawiskiem. Jeżeli spełnione są odpowiedni
                      > e warunki (prawie takie same dla każdego człowieka), każdy człowiek go doświadc
                      > za.

                      Bog, bog! to jest dowod na zycie po smierci i ze pambuk nas kocha!
              • jeepwdyzlu Re: światełko 18.08.12, 10:56
                Mój wujek był w stanie śmierci klinicznej 20 minut. Nie widział żadnego światełka, tunelu, króliczej nory ani żadnej z podobnych rzeczy.
                -----------------
                Tylko nie mów, że nie spotkał Elvisa...

                A propos...

                Benedykt przyjeżdża do Polski.
                Tłumy na Okęciu skandują : ELVIS, ELVIS!!!!
                Premier, prezydent, papież, jebane michaliki - wszyscy zdumieni patrzą na siebie...
                Papamobile jedzie wśród tłumów, które krzyczą : ELVIS, ELVIS, ELVIS!!!
                Benio nie wie co się dzieje, nic nie rozumie...
                Dojeżdża na miejsce mszy - wielki ołtarz, jezusik itd, 200 księży
                a tłum krzyczy: ELVIS, ELVIS!!!!
                Papież podchodzi powoli do mikrofonu...
                Zapada cisza.
                Cisza.
                I nagle Benio mówi:
                ONE!, TWO!
                One, two, three o'clock, four o'clock, rock!!!!
                youtu.be/YZpbvsqbGeM
                ciao
                jeep

                --
                YCDSOYA
                • tylkojezusnaszympanem Tylko Jezus jest naszym Panem ... 06.08.13, 14:35
                  jeepwdyzlu napisał:
                  >
                  > Papamobile jedzie wśród tłumów, które krzyczą : ELVIS, ELVIS, ELVIS!!!
                  > Benio nie wie co się dzieje, nic nie rozumie...
                  > Dojeżdża na miejsce mszy - wielki ołtarz, jezusik itd, 200 księży
                  > a tłum krzyczy: ELVIS, ELVIS!!!!
                  > Papież podchodzi powoli do mikrofonu...
                  > Zapada cisza.
                  > Cisza.
                  > I nagle Benio mówi:
                  > ONE!, TWO!
                  > One, two, three o'clock, four o'clock, rock!!!!
                  > youtu.be/YZpbvsqbGeM
                  > ciao
                  > jeep
                  >


                  To chyba nie w tym wątku miało się znaleźć...

                  Tylko Jezus jest naszym Panem ...
              • tylkojezusnaszympanem Tylko Jezus jest naszym Panem ... 06.08.13, 14:32
                k_a_p_p_a napisał:

                > >
                > > E tam mojej matki kumpela kiedy jej się światełko w tunelu pokazało(...)
                >
                > Mój wujek był w stanie śmierci klinicznej 20 minut. Nie widział żadnego świateł
                > ka, tunelu, króliczej nory ani żadnej z podobnych rzeczy.


                Skąd wiesz, że to była śmierć kliniczna?

                Tylko Jezus jest naszym Panem ...
                • bookworm Re: Tylko Jezus jest naszym Panem ... 06.08.13, 15:26
                  tylkojezusnaszympanem napisał:

                  > k_a_p_p_a napisał:
                  >
                  > > >
                  > > > E tam mojej matki kumpela kiedy jej się światełko w tunelu pokazało
                  > (...)
                  > >
                  > > Mój wujek był w stanie śmierci klinicznej 20 minut. Nie widział żadnego ś
                  > wiateł
                  > > ka, tunelu, króliczej nory ani żadnej z podobnych rzeczy.
                  >
                  > Skąd wiesz, że to była śmierć kliniczna?

                  To jest stan zaniku widocznych oznak życia organizmu, takich jak bicie serca, akcja oddechowa czy krążenie krwi, więc można to dość jednoznacznie określić.

                  --
                  Kto zna Boga, temu czegoś brakuje.
            • sclavus Re: Wszystko jest prawdziwe w Kościele katolickim 18.08.12, 14:58
              Ja tam, przy moim zawale, rozległym bardzo, żadnego światełka w tunelu ani nic innego nie doczekałem a przecież byłem w śmierci klinicznej na sicher: od wjazdu pod wiatę izby przyjęć do otwarcia oczu na OIOMie, podłączony już do wszystkiego co tylko możliwe, z żoną, dziećmi i znajomymi przy drzwiach sali... miałem dużo czasu (mimo wszystko), żeby jakięś światełko - ba! promyk jakiś - zobaczyć... a tu nic!
              Nawet moja wyobraźnia mi nie podpowiedziała, że coś tam było... ;)
              Bo ... nic nie było, nic nie ma i niczego nie będzie - ludziska opowiadają to, czego oczekiwali i co im podsuwała podświadomość... - i tyle!
              --
              Piekła nie ma!
              Wystarczy, że jest kościół...(katolicki!)
          • apel1943 Re: Wszystko jest prawdziwe w Kościele katolickim 18.08.12, 11:48
            apel1943 do marina0321
            Przypomniała mi się piosenka "Marina, Marina".
            Jeżeli czytasz książki "Zycie po życiu", to dziwię się, że tak oddałeś się KK.
            > Przeżycia ludzi w innym wymiarze, w którym się znaleźli, są przecież sprzeczn
            > e z naukami KK. Katolicy, którzy przeżyli kliniczną śmierć, na ogół przestali m
            > yśleć po katolicku.
            Zapytaj coś o KrK i Prawdzie, która wzbudza Twoje wątpliwości, a Ty łapiesz słowo i nudzisz. Tak robi pani Dulska (Eliza Michalik) chrześcijanka "wierząca inaczej".
            Nie pisz już o tym, co napisałem, bo teraz jako Pani Dulska zaczniesz nudzić o "wierzących inaczej" i wpadniesz, bo jesteś niewowlaczkiem duchowym, który nawet nie potrafi znaleźć sutka mamusi. Tylko ten temat można dać na forum i będziemy ględzić do śmierci...
            Chyba porzucę ten autobus, bo trzęsie coraz gorzej, a z tyłu słyszę wielkie krzyki (nie pytaj o krzyki i autobus, bo żart był wczoraj)...
            "Marina, Marina"...
            • marina0321 Re: Wszystko jest prawdziwe w Kościele katolickim 18.08.12, 12:57
              apel1943 napisał(a):

              > Zapytaj coś o KrK i Prawdzie, która wzbudza Twoje wątpliwości, a Ty łapiesz
              > słowo i nudzisz. Tak robi pani Dulska (Eliza Michalik) chrześcijanka "wierząca
              > inaczej".
              > Nie pisz już o tym, co napisałem, bo teraz jako Pani Dulska zaczniesz nudzić o
              > "wierzących inaczej" i wpadniesz, bo jesteś niewowlaczkiem duchowym, który nawe
              > t nie potrafi znaleźć sutka mamusi. Tylko ten temat można dać na forum i będzie
              > my ględzić do śmierci...
              > Chyba porzucę ten autobus, bo trzęsie coraz gorzej, a z tyłu słyszę wielkie krz
              > yki (nie pytaj o krzyki i autobus, bo żart był wczoraj)...
              > "Marina, Marina"...

              ...no to wytłumacz mi, dlaczego KK Maryję, matkę Jezusa, nazywa Matką Boga? Boga, który się sam stworzył i cały Wszechświat? Nawet w katechizmie do I Komunii uczyłam się na pamięć zdanie:
              "Pan Bóg jest to Duch, nieskończony, doskonały Stworzyciel Nieba i Ziemi". ...a miał matkę?
          • apel1943 Re: marina0321 dba o moja duchowość... 04.09.12, 00:13
            apel1943 do marina0321, która napisała: "Jeżeli czytasz książki >Zycie po życiu<, to dziwię się, że tak oddałeś się KK. Przeżycia ludzi w innym wymiarze, w którym się znaleźli, są przecież sprzeczne z naukami KK. Katolicy, którzy przeżyli kliniczną śmierć, na ogół przestali myśleć po katolicku.
            Złotko Ty moje. Czytam wszystko, co Pan da mi do ręki. Bardzo piękne są kazania tow. Wiesława Gomułki. Pierwsze gminy chrześcijańskie to były wspólnoty typu komunistycznego...tyle, że z krzyżem Pana Jezusa. Przez chwilkę wyobraź sobie, że wszystko mamy wspólne i nikomu nic nie brakuje.
            Przeczytaj świadectwo lekarki Glorii Polo "Trafiona przez piorun" - Świadectwo Glorii Polo
            www.mdede.pl/ Wysyłka już od 4,50