Absurd istnienia boga

03.09.12, 03:22
Absurd istnienia Boga

1. Wiedza o początkach ludzkich cywilizacji udowadnia nam że ludzie MAJĄ W ZWYCZAJU wymyślać sobie bogów, boginie, duchy i potwory. Zabobon był obecny w każdym zamieszkałym zakątku kuli ziemskiej. To po prostu nieodłączna część naszej natury.
Religie rozwijały się w warunkach ... rozwiń całośćwzajemnej izolacji (z przyczyn geograficznych) i dlatego różnią się od siebie. Bywa że drastycznie. Lecz mimo to, można w nich znaleźć wspólne schematy. To jest efekt tego, że religie opierają się na podobnych mechanizmach socjologicznych i psychologicznych. W prawie każdej religii możesz znaleźć:
- wiarę w życie po śmierci
- wiarę w bajki, czyli rozbudowaną mitologię (w tym mit o "stworzeniu" świata), personifikacje sił natury
- wiarę w istnienie potężnych istot których "nie widać", lub są w inny sposób niedostępne (nie tylko bogowie, także duchy, anioły, diabły, itp)
- układy z bogami: "coś za coś", czyli wiara w możliwość wynegocjowania sobie pomocy u bogów (np. w zamian za ofiarę)
- rytuały, modlitwy, świątynie, ofiary, magiczne przedmioty, magiczne gesty, magiczne pokarmy, magiczne słowa, magiczna numerologia
- kastę funkcjonariuszy religijnych: szamanów, kapłanów, mnichów, księży, pastorów, popów, imamów, rabinów, itp.
- wpływ na system prawny, na obyczajowość, na dzieła sztuki, na architekturę, itp.
Wobec tych faktów stawianie żydowskiego bożka w centrum świata jest dowodem braku wyobraźni:
- wasz bóg, którego piszecie przez duże "B", jest tylko jednym z tłumu 2500 innych.
- naród żydowski to tylko jeden z tysięcy innych
- Izrael i okolice to tylko niewielki skrawek zamieszkałej powierzchni Ziemi.
- wasz bóg jest dokładnie tak samo niewidzialny jak inni bogowie i boginie.
- modlitwa do waszego boga daje dokładnie taki sam skutek, jak modlitwa do innych bogów i bogiń (czyli żaden).
Brak zdolności do tej trzeźwej oceny to skutek indoktrynacji oraz moralnego szantażu (pierwsze przykazanie). To był argument dotyczący wszystkich religii. Teraz argumenty specyficzne dla waszego boga.

2. Mam 100% pewności że żydowski bóg nie istnieje, bo jest ABSURDALNY.
- absurd celu istnienia Boga
- absurd celu stworzenia świata (100 miliardów galaktyk, średnio po 100 miliardów gwiazd w każdej z nich, a to wszystko po to, by urządzić Big Brother'a w Izraelu)
- absurd celu stworzenia człowieka (wg. Ks.Rodzaju Bóg potrzebował ogrodnika w rajskim ogrodzie)
- absurd Boga faworyzującego jeden naród.
- absurd Boga "nieśmiałego", którego wolą jest ukrywać swoje istnienie przed większością ludzi.
- absurd Boga "doskonałego", który odczuwa potrzeby (np. potrzeba stworzenia świata i człowieka, potrzeba kultu i posłuszeństwa ze strony człowieka)
- absurd Boga "doskonałego", który sam o sobie mówi, że jest zazdrosny (Dekalog w oryginale)
- absurd Boga "doskonałego" i "miłosiernego", który stworzył świat w którym organizmy żywe muszą pożerać się wzajemnie by przeżyć.
- absurd Boga "wszechmogącego", który potrzebuje 6 "dni" na wyczarowanie świata.
- absurd Boga "wszechmogącego", który potrzebuje aniołów do pomocy.
- absurd Boga "wszechmogącego", który czegoś chce, ale jakoś mu nie wychodzi (np. rażąca niedoskonałość Pisma Św.)
- absurd Boga "wszechmogącego", który potrzebuje kooperacji ze strony człowieka do realizacji swoich planów (np. ucieczka Żydów z Egiptu)
- absurd Boga "wszechwiedzącego", który popełnia pomyłki, zmienia zdanie, a nawet negocjuje z człowiekiem (Mojżesz)
- absurd Boga "ponadczasowego", który zmienia zdanie na temat tego co jest dobre, a co złe (np. dopuszczalność rozwodów, traktowanie wrogów)
- absurd Boga "wszechobecnego", pod którego nieobecność gadający wąż spiskował z Ewą.
- absurd Boga "wszechobecnego", który stworzył Piekło jako "stan oddzielenia od Boga".
- absurd Boga "kochającego" ludzi, który przygląda się biernie ich cierpieniu.
- absurd Boga "kochającego" ludzi, który popiera ludobójstwo i niewolnictwo
- absurd Boga "sprawiedliwego", który zaleca karę śmierci za takie "zbrodnie" jak nieposłuszeństwo dziecka, zatajenie braku dziewictwa przed ślubem, homoseksualizm, praca w "dzień święty", itd.
- absurd Boga "sprawiedliwego", który stosuje karę nieskończonych tortur.
- absurd Boga "sprawiedliwego", który stosuje odpowiedzialność zbiorową.
- absurd Boga "sprawiedliwego", który stosuje odpowiedzialność dziedziczną.
- absurd grzechu pierworodnego (gadający wąż wyrolował "wszechwiedzącego" Boga)
- absurd odpowiedzialności Adama i Ewy (przed rzekomym spożyciem owocu "Drzewa poznania dobra i zła" byli z definicji niepoczytalni)
- absurd koncepcji zbawienia (słowo "zbawienie" oznacza "ocalenie". Tylko przed czym?)
- absurd Boga "księgowego", który sam sobie musiał zapłacić okup.
- absurd "konieczności" narodzin Boga jako człowieka ("wszechmogący" Bóg nie mógł sprawy załatwić inaczej)
- absurd Boga będącego "jednocześnie" człowiekiem (Bóg jest "wszechmogący", człowiek nie)
- absurd arytmetyczny Trójcy (3 = 1)
- absurd genezy Szatana (sensowność buntu wobec istoty "wszechmogącej", "wszechobecnej", "wszechwiedzącej" itd.)
- absurd tolerowania istnienia Szatana przez Boga (podtrzymywanie nonsensownego konfliktu przez istotę "wszechmogącą")
- absurd opętań ludzi przez Szatana (przyzwolenie Boga, rzekome ostrzeżenie przed Szatanem jako przesłanie dla ludzi)
- absurd Boga kuszonego przez Szatana (Jezus kuszony na pustyni: pertraktacje z bogiem "wszechmogącym", próba manipulacji bogiem "wszechwiedzącym")
- absurd Boga który oczekuje od człowieka wiary w rzeczy niewiarygodne
- absurd Boga który oczekuje od człowieka wiary pod szantażem kary nieskończonych tortur.
- absurd Boga który sam wybiera kto wierzy ("wiara jest łaską"), ale za brak wiary karze.
- absurd Boga który chciał się "objawić" ludziom, ale usłyszała o nim tylko garstka Żydów (Indianie na przykład musieli czekać aż do odkrycia Ameryki pod koniec 15 wieku)

3. Mam 100% pewności że żydowski bóg nie istnieje, bo jego prymitywne cechy są ODBICIEM prymitywnej cywilizacji która go stworzyła:
a) Odbiciem jej prymitywnej wiedzy o świecie:
Kosmologia:
- geocentryzm
- ignoranckie rozróżnienie między słońcem a gwiazdami
- niebo to "sklepienie", a gwiazdy i planety są na nim "zawieszone" jak lampki na choince, pospadają na Ziemię w dzień końca świata
- ruchoma gwiazda która "wskazała" miejsce narodzin Jezusa (absurd geometryczny)
Geologia:
- mit globalnego potopu
- niewiedza o kształcie, wielkości i wieku Ziemi (Ziemia jest płaska, stoi na filarach, itp)
Biologia:
- opanowanie przez "złe duchy" jako przyczyna chorób (np. Jezus egzorcyzmami leczy epileptyka i trędowatego)
- niewiedza o formach życia niewidocznych gołym okiem (np. bakterie wywołujące trąd)
- niewiedza o gatunkach zwierząt żyjących poza okolicami Izraela (mit Arki Noego)
- niewiedza o ewolucji (zwierzęta wyczarowane z niczego: rybki w czwartek, ptaszki w piątek)
- elementarna niewiedza zoologiczna: np. nietoperz to rzekomo ptak

b) Odbiciem jej prymitywnej moralności, dzisiaj zupełnie nie do zaakceptowania:
- poparcie dla niewolnictwa
- poparcie dla ludobójstwa
- poparcie dla rasizmu
- poparcie dyskryminacji kobiet
- poparcie dyskryminacji kalek i chorych
- poparcie kary śmierci za błahe przewinienia
Wszystko to razem stanowi NIEZBITY dowód działania mechanizmu, którego przedstawiłem w punkcie 1. Jeśli zadamy sobie pytanie "czy to Bóg stworzył człowieka, czy to człowiek stworzył Boga?", to w świetle powyższej wiedzy odpowiedź może być tylko jedna.
    • grgkh Absurd istnienia boga - cd 1 03.09.12, 03:25
      4. Mam 100% pewności że żydowski bóg nie istnieje, bo jedyne informacje o nim pochodzą z literatury, którą należy zakwalifikować do BAJEK:
      (ćwiczenie dla czytelnika: porównaj to z Harrym Potterem)
      a) magiczne zwierzęta i rośliny:
      - gadający wąż
      - gadający krzak
      - gadający osioł
      - jednorożec (koń z pojedynczym rogiem)
      - manna spadająca z nieba
      - laska, która zakwitła i wydała owoce migdałowe
      b) potwory:
      - wielka ryba, w której brzuchu połknięty Jonasz spędził 3 dni
      - olbrzymy Nefilim (spłodzeni przez "synów bożych" z ziemskimi kobietami)
      - Moloch
      - Behemot
      - Lewiatan
      - satyr (pół człowiek, pół kozioł)
      - bazyliszek (skrzyżowanie koguta ze smokiem, ang. cockatrice, nie występuje w polskich tłumaczeniach Biblii)
      - baran z siedmioma rogami i siedmioma oczami (postać Boga w dzień apokalipsy)
      - lew z sześcioma skrzydłami (towarzysz Boga w sali tronowej w Niebie)
      - siedmiogłowy smok
      c) ludzie posiadający niezwykłe właściwości:
      - ludzie żyjący 900 lat (Adam i jego potomkowie)
      - dziewica która magicznie zaszła w ciążę
      - tłumy zombie, które powstawały z grobów i rozlazły się po mieście
      - włosy Samsona jako źródło nadludzkiej siły
      d) ludzie posiadający magiczną władzę nad siłami natury:
      - zatrzymanie słońca w ruchu, na czas bitwy
      - wpływ na losy bitwy poprzez uniesienie rąk do góry
      - rozstąpienie się morza
      - woda wypływająca ze skały po uderzeniu w nią kijem
      - chodzenie po wodzie
      - uleczenie ślepoty za pomocą okładu z błota ze śliny
      - uleczenie głuchoty za pomocą włożenia obślinionego palca do ucha pacjenta
      - uleczenie niemoty za pomocą dotknięcia obślinionym palcem języka pacjenta
      e) czary zamiany czegoś w coś innego:
      - woda zamieniona w wino
      - kij zamieniony w węża
      - żona Lota zamieniona w słup soli
      - glina zamieniona w Adama
      f) inne cuda:
      - świat wyczarowany z niczego w ciągu 6 dni
      - samica gatunku homo sapiens sklonowana z żebra zabranego samcowi.
      - globalny potop, mający za zadanie uśmiercić wszystkie lądowe formy życia.
      - drewniany statek o rozmiarach lotniskowca, zdolny pomieścić po parce zwierząt z wszystkich gatunków, wybudowany przez człowieka mającego 600 lat
      - pojedynek na czary magików egipskich z magikami żydowskimi (Izrael-Egipt 1:0)
      • przestrzep A arabski (muzulmanski)? 17.09.12, 22:57
        grgkh napisał:

        > 4. Mam 100% pewności że żydowski bóg nie istnieje, bo jedyne informacje o nim p

        A arabski (muzulmanski)?
        • grgkh Re: A arabski (muzulmanski)? 18.09.12, 00:08
          przestrzep napisał:

          > grgkh napisał:
          >
          > > 4. Mam 100% pewności że żydowski bóg nie istnieje,
          > > bo jedyne informacje onim p
          >
          > A arabski (muzulmanski)?

          To podobno ten sam bóg, choć zdania "uczonych" są podzielone. :) Ta sama święta księga, więc te same zastrzeżenia - to chyba logiczne. I dochodzą zastrzeżenia pochodzące od całej reszty innej nieco ideologii. Ale to inna bajka. Choć też bajka.
          • przestrzep Re: A arabski (muzulmanski)? 18.09.12, 00:39
            grgkh napisał:

            > przestrzep napisał:
            >
            > > grgkh napisał:
            > >
            > > > 4. Mam 100% pewności że żydowski bóg nie istnieje,
            > > > bo jedyne informacje onim p
            > >
            > > A arabski (muzulmanski)?
            >
            > To podobno ten sam bóg, choć zdania "uczonych" są podzielone. :) Ta sama święta
            > księga, więc te same zastrzeżenia - to chyba logiczne. I dochodzą zastrzeżenia
            > pochodzące od całej reszty innej nieco ideologii. Ale to inna bajka. Choć też
            > bajka.
            >

            Podobno inny. I podobno istnieje...
          • przestrzep Re: A arabski (muzulmanski)? 18.09.12, 00:40
            grgkh napisał:

            > przestrzep napisał:
            >
            > > grgkh napisał:
            > >
            > > > 4. Mam 100% pewności że żydowski bóg nie istnieje,
            > > > bo jedyne informacje onim p
            > >
            > > A arabski (muzulmanski)?
            >
            > To podobno ten sam bóg, choć zdania "uczonych" są podzielone. :) Ta sama święta
            > księga, więc te same zastrzeżenia - to chyba logiczne. I dochodzą zastrzeżenia
            > pochodzące od całej reszty innej nieco ideologii. Ale to inna bajka. Choć też
            > bajka.
            >

            Ksiega inna - Koran!
            • grgkh Re: A arabski (muzulmanski)? 18.09.12, 14:04
              przestrzep napisał:

              > grgkh napisał:
              >
              > > przestrzep napisał:
              > >
              > > > grgkh napisał:
              > > >
              > > > > 4. Mam 100% pewności że żydowski bóg nie istnieje,
              > > > > bo jedyne informacje onim p
              > > >
              > > > A arabski (muzulmanski)?
              > >
              > > To podobno ten sam bóg, choć zdania "uczonych" są
              > > podzielone. :) Ta sama święta księga, więc te same
              > > zastrzeżenia - to chyba logiczne. I dochodzą zastrzeżenia
              > > pochodzące od całej reszty innej nieco ideologii.
              > > Ale to inna bajka. Choć też bajka.
              > >
              >
              > Ksiega inna - Koran!

              Nie jestem w te klocki zbyt dobry, ale wydaje mi się, tak gdzieś słyszałem, że muzułmanie Torę i Jezusa traktują jako elementy swojej religii.

              A podobnej analizy Koranu można by gdzieś w internecie poszukać. Wydaje mi się, że się gdzieś i kiedyś z podobnie krytycznymi materiałami zetknąłem.
              • przestrzep Bóg arabski 18.09.12, 18:08
                grgkh napisał:

                ...
                > > Ksiega inna - Koran!
                >
                > Nie jestem w te klocki zbyt dobry,

                Wlasnie widze...

                > ale wydaje mi się, tak gdzieś słyszałem, że
                > muzułmanie Torę i Jezusa traktują jako elementy swojej religii.
                > A podobnej analizy Koranu można by gdzieś w internecie poszukać. Wydaje mi się,
                > że się gdzieś i kiedyś z podobnie krytycznymi materiałami zetknąłem.

                Nie, ani Bilblia, ani Tora ani ksiegi weddyjskie to nie za sadne swiete ksiego islamu. Jak spalisz Biblie publicznie, to muzulmani nie beda atakowac ambasad, ale jak spalisz Koran, to beda. Swieta ksiega islamu jest Koran.
                Uparles sie tak na tego boga zydowskiego, a muzulmanskim, hinduskim czy chinskim sie nie interesujesz...

                • grgkh Re: Bóg arabski 18.09.12, 18:41
                  przestrzep napisał:

                  > grgkh napisał:
                  >
                  > ...
                  > > > Ksiega inna - Koran!
                  > >
                  > > Nie jestem w te klocki zbyt dobry,
                  >
                  > Wlasnie widze...

                  A co widzisz? Konkretnie - co napisałem i JAK Ty to interpretujesz?

                  > > ale wydaje mi się, tak gdzieś słyszałem, że
                  > > muzułmanie Torę i Jezusa traktują jako elementy swojej religii.
                  > > A podobnej analizy Koranu można by gdzieś w internecie poszukać. Wydaje m
                  > i się,
                  > > że się gdzieś i kiedyś z podobnie krytycznymi materiałami zetknąłem.
                  >
                  > Nie, ani Bilblia, ani Tora ani ksiegi weddyjskie to nie za sadne swiete ksiego
                  > islamu.

                  Nie o to chodzi. Co napisałem? Czy napisałem, że Tora jest świętą księgą islamu? Nie. Więc co chcesz powiedzieć?

                  Jedno jest pewne - i do tego się chciałem odnieść - islam uznaje boskość lub kontakt z bogiem postaci z religii żydowskiej i chrześcijańskiej. Chodzi o Mojżesza i Jezusa. A więc takie związki są faktem. Te postaci nie wzięły się znikąd lecz ze świętych ksiąg jednych religii, a sa uznawane przez inną religię.

                  I co Ci się jeszcze nie zgadza z moim pierwszym wpisem?

                  > Jak spalisz Biblie publicznie, to muzulmani nie beda atakowac ambasad,
                  > ale jak spalisz Koran, to beda. Swieta ksiega islamu jest Koran.
                  > Uparles sie tak na tego boga zydowskiego, a muzulmanskim, hinduskim czy chinski
                  > m sie nie interesujesz...

                  Nie pisałem nic o paleniu ksiąg i to jest nie na temat.

                  Jakie zastrzeżenia masz do tego, co napisałem wcześniej? Co jest nie tak?
              • al.1 Re: A arabski (muzulmanski)? 05.11.12, 14:24
                grgkh napisał:

                > A podobnej analizy Koranu można by gdzieś w internecie poszukać. Wydaje mi się,
                > że się gdzieś i kiedyś z podobnie krytycznymi materiałami zetknąłem.

                Jest takie coś:
                www.skepticsannotatedbible.com/quran/index.htm
                --
                Wszystkie religie są diabła warte
    • grgkh Absurd istnienia boga - cd 2 03.09.12, 03:27
      Dla niedowiarków (1) - Dowód że wierzycie w istnienie boga który POPIERA NIEWOLNICTWO. W tym niewolnictwo seksualne, czyli nic innego jak zalegalizowany gwałt.
      I. Stary Testament
      (Księga Wyjścia 20:1-17)
      "Wtedy mówił Bóg wszystkie te słowa: Ja jestem Pan, twój Bóg, który cię wywiódł z ziemi egipskiej, z domu niewoli. (...) Nie będziesz pożądał żony bliźniego twego, ani jego NIEWOLNIKA, ani jego NIEWOLNICY, (...), ani żadnej rzeczy, która należy do bliźniego twego."

      Brzmi znajomo? Ależ tak, to jest fragment DEKALOGU! Wasz "kręgosłup moralny" popiera niewolnictwo.

      (Księga Kapłańska 19:1-20)
      "Dalej Pan powiedział do Mojżesza: (...) Jeżeli kto obcuje cieleśnie z kobietą wylewając nasienie, a ona jest NIEWOLNICĄ przeznaczoną dla innego męża, ale jeszcze nie wykupioną ani obdarzoną wolnością, to będzie im wymierzona kara, jednak nie kara śmierci, bo ona nie była obdarzona wolnością."

      (Księga Kapłańska 22:1-11)
      "Po czym Pan powiedział do Mojżesza: (...) Jeżeli jednak kapłan kupił NIEWOLNIKA za pieniądze, ten może jeść rzeczy święte, również i ci, którzy urodzili się w jego domu, będą jedli jego pokarm."

      (Księga Kapłańska 25:1-44)
      "Potem Pan powiedział do Mojżesza na górze Synaj: (...) Kiedy będziecie potrzebowali NIEWOLNIKÓW i NIEWOLNIC, to będziecie ich kupowali od narodów, które są naokoło was."
      (Księga Wyjścia 21:1-8)
      "Te są prawa, które im przedstawisz. Jeśli kupisz NIEWOLNIKA - Hebrajczyka, będzie ci służył sześć lat, w siódmym roku zwolnisz go bez wykupu. Jeśli przyszedł sam, odejdzie sam, a jeśli miał żonę, odejdzie z żoną. Lecz jeśli jego pan dał mu żonę, która zrodziła mu synów i córki, żona jak i dzieci będą należeć do pana, a on odejdzie sam. (...) Jeśliby ktoś sprzedał swą córkę w niewolę jako NIEWOLNICĘ, nie odejdzie ona, jak odchodzą NIEWOLNICY. A jeśliby nie spodobała się panu, który przeznaczył ją dla siebie, niech pozwoli ją wykupić. Ale nie może jej sprzedać obcemu narodowi, gdyż byłoby to oszustwem wobec niej."

      (Księga Liczb 31:1-18)
      "Rzekł Pan do Mojżesza: Pomścij Izraelitów na Madianitach. (...) Zabijecie więc spośród dzieci wszystkich chłopców, a spośród kobiet te, które już obcowały z mężczyzną. Jedynie wszystkie dziewczęta, które jeszcze nie obcowały z mężczyzną, zostawicie dla siebie przy życiu."

      II. Nowy Testament

      (1 list św Piotra 2:18-21)
      "NIEWOLNICY! Z całą bojaźnią bądźcie poddani panom nie tylko dobrym i łagodnym, ale również surowym. To się bowiem podoba [Bogu], jeżeli ktoś ze względu na sumienie [uległe] Bogu znosi smutki i cierpi niesprawiedliwie.
      Co bowiem za chwała, jeżeli przetrzymacie chłostę jako grzesznicy? - Ale to się Bogu podoba, jeżeli dobrze czynicie, a przetrzymacie cierpienia. Do tego bowiem jesteście powołani. Chrystus przecież również cierpiał za was i zostawił wam wzór, abyście szli za Nim Jego śladami."

      (list do Efezjan 6:5-9)
      "NIEWOLNICY, ze czcią i bojaźnią w prostocie serca bądźcie posłuszni waszym doczesnym panom, jak Chrystusowi, nie służąc tylko dla oka, by ludziom się podobać, lecz jako NIEWOLNICY Chrystusa, który z duszy pełnią wolę Bożą. Z ochotą służcie, jak gdybyście [służyli] Panu, a nie ludziom, świadomi tego, że każdy - jeśli uczyni co dobrego, otrzyma to z powrotem od Pana - czy to niewolnik, czy wolny.
      A wy, panowie, tak samo wobec nich postępujcie: zaniechajcie groźby, świadomi tego, że w niebie jest Pan zarówno ich, jak wasz, a u Niego nie ma względu na osoby."

      (list do Kolosan 3:22-24)
      "NIEWOLNICY, bądźcie we wszystkim posłuszni doczesnym panom, nie służąc tylko dla oka, jak gdybyście się mieli ludziom przypodobać, lecz w szczerości serca, bojąc się /prawdziwego/ Pana. Cokolwiek czynicie, z serca wykonujcie jak dla Pana, a nie dla ludzi, świadomi, że od Pana otrzymacie dziedzictwo /wiekuiste/ jako zapłatę. Służycie Chrystusowi jako Panu!"



      Dla niedowiarków (2) - Dowód że wierzycie w istnienie boga który nakazuje KARĘ ŚMIERCI ZA BYLE CO:

      - kara śmierci za złamanie znanego wam przykazania: "Pamiętaj, abyś dzień święty święcił" (III według Katechizmu)

      (Ks. Wyjścia 31:12-18)
      "Potem tak rzekł Pan do Mojżesza:
      Powiedz Izraelitom: Przestrzegajcie pilnie moich szabatów, gdyż to jest znak między Mną a wami dla wszystkich waszych pokoleń, by po tym można było poznać, że Ja jestem Pan, który was uświęcam.
      Przeto zachowujcie SZABAT, który winien być dla was świętością. I ktokolwiek by go znieważył, będzie ukarany ŚMIERCIĄ, i każdy, kto by wykonywał pracę w tym dniu, będzie wykluczony ze swojego ludu.
      Przez sześć dni będzie się wykonywać pracę, ale dzień siódmy będzie szabatem odpoczynku, poświęconym Panu, i dlatego ktokolwiek by wykonywał pracę w dniu szabatu, winien być ukarany ŚMIERCIĄ.
      Izraelici winni pilnie przestrzegać szabatu jako obowiązku i przymierza wiecznego poprzez pokolenia.
      To będzie znak wiekuisty między Mną a Izraelitami, bo w sześciu dniach Pan stworzył niebo i ziemię, a w siódmym dniu odpoczął i wytchnął.
      Gdy skończył rozmawiać z Mojżeszem na górze Synaj, dał mu dwie tablice świadectwa, tablice kamienne, napisane palcem Bożym."

      (Ks. Liczb 15:32-36)
      "Gdy Izraelici przebywali na pustyni, spotkali człowieka zbierającego drwa w dzień SZABATU.
      Wtedy przyprowadzili go ci, którzy go spotkali przy zbieraniu drew, do Mojżesza, Aarona i całego zgromadzenia.
      Zatrzymali go pod strażą, bo jeszcze nie zapadło postanowienie, co z nim należy uczynić.
      Pan zaś rzekł do Mojżesza: Człowiek ten musi UMRZEĆ - cała społeczność ma go poza obozem ukamienować.
      Wyprowadziło go więc całe zgromadzenie poza obóz i ukamienowało według rozkazu, jaki wydał Pan Mojżeszowi."

      (J 5:18)
      "Dlatego więc usiłowali Żydzi tym bardziej Go zabić, bo nie tylko nie zachowywał szabatu, ale nadto Boga nazywał swoim Ojcem, czyniąc się równym Bogu."

      - kara śmierci za złamanie znanego wam przykazania: "Nie cudzołóż" (VI według Katechizmu).

      (Ks. Kapłańska 20:1-10)
      "Dalej Pan powiedział do Mojżesza: (...) Ktokolwiek cudzołoży z żoną bliźniego, będzie ukarany śmiercią i cudzołożnik, i cudzołożnica."

      (Ks. Powtórzonego Prawa 22:22
      "Jeśli się znajdzie człowieka śpiącego z kobietą zamężną, oboje umrą: mężczyzna śpiący z kobietą i ta kobieta. Usuniesz zło z Izraela."

      Naeży tu przypomnieć niedowiarkom, że w treść Księgi Powtórzonego Prawa rzekomo POCHODZI OD BOGA: (Ks. Powtórzonego Prawa 12:1)
      "Takie są prawa i nakazy, których będziecie przestrzegać w kraju, który wam dał Pan, Bóg przodków waszych, w posiadanie po wszystkie dni waszego życia na ziemi."

      - kara śmierci za zatajenie przez pannę młodą utraty dziewictwa przed ślubem:

      (Ks. Powtórzonego Prawa 22:13-21)
      "Jeśli ktoś poślubi żonę (...) i zniesławi ją mówiąc: Poślubiłem tę kobietę, a zbliżywszy się do niej, nie znalazłem u niej oznak dziewictwa (...)
      Lecz jeśli oskarżenie to okaże się prawdziwym, bo nie znalazły się dowody dziewictwa młodej kobiety,
      wyprowadzą młodą kobietę do drzwi domu ojca i kamienować ją będą mężowie tego miasta, aż umrze, bo dopuściła się bezeceństwa w Izraelu, uprawiając rozpustę w domu ojca. Usuniesz zło spośród siebie"

      - kara śmierci za męski homoseksualizm (o tej drugiej możliwości ani słowa):
      • chasyd_666 Re: Absurd istnienia grgkh :) 06.09.12, 21:06
        grgkh napisał:

        > Dla niedowiarków (1) - Dowód że wierzycie w istnienie boga który POPIERA NIEWOL
        > NICTWO. W tym niewolnictwo seksualne, czyli nic innego jak zalegalizowany gwałt
        > .
        > I. Stary Testament
        > (Księga Wyjścia 20:1-17)
        > "Wtedy mówił Bóg wszystkie te słowa: Ja jestem Pan, twój Bóg, który cię wywiódł
        > z ziemi egipskiej, z domu niewoli. (...) Nie będziesz pożądał żony bliźniego t
        > wego, ani jego NIEWOLNIKA, ani jego NIEWOLNICY, (...), ani żadnej rzeczy, która
        > należy do bliźniego twego."
        >
        > Brzmi znajomo? Ależ tak, to jest fragment DEKALOGU! Wasz "kręgosłup moralny" po
        > piera niewolnictwo.

        grgkh, jak zwykle sam nie rozumiesz co piszesz... :))


        --
        www.youtube.com/watch?v=TqmoS0gca9c
        • 6burakow Re: Absurd istnienia grgkh :) 07.09.12, 00:30
          Mozesz pokazac z ktorej reguly dekalogu wynika potepienie niewolnictwa?
          • chasyd_666 Re: Absurd istnienia grgkh :) 07.09.12, 19:05
            6burakow napisał:

            > Mozesz pokazac z ktorej reguly dekalogu wynika potepienie niewolnictwa?

            A gdzie znalazłeś poparcie niewolnictwa ?...


            --
            www.youtube.com/watch?v=5VbGJwktMqw&feature=related
            • 6burakow Re: Absurd istnienia grgkh :) 07.09.12, 19:21
              Ja tylko twierdze ze dekalog toleruje niewolnictwo zgosnie z zasada ze co nie jest zabronione lub naganne jest dozwolowe i tolerowane Widac jest to w zgodzie z chrzescijanska etyka.

              Mozesz mi wykazac ze sie myle?
              • chasyd_666 Re: Absurd istnienia grgkh :) 07.09.12, 19:51
                6burakow napisał:

                > Ja tylko twierdze ze dekalog toleruje niewolnictwo zgosnie z zasada ze co nie j
                > est zabronione lub naganne jest dozwolowe i tolerowane Widac jest to w zgodzie
                > z chrzescijanska etyka.

                Dekalog sprzed 3000 lat to etyka żydowska , nie chrześcijańska

                >
                > Mozesz mi wykazac ze sie myle?

                grgkh nie odróżnia tolerowania od pochwały . On jak zwykle ma problemy z ruzumieniem tekstu...


                --
                www.youtube.com/watch?v=UJyMDj5380Y&feature=relmfu
                • grgkh Re: Absurd istnienia grgkh :) 07.09.12, 20:09
                  chasyd_666 napisał:

                  > 6burakow napisał:
                  >
                  > > Ja tylko twierdze ze dekalog toleruje niewolnictwo
                  > > zgosnie z zasada ze co nie jest zabronione lub naganne
                  > > jest dozwolowe i tolerowane Widac jest to w zgodzie
                  > > z chrzescijanska etyka.
                  >
                  > Dekalog sprzed 3000 lat to etyka żydowska , nie chrześcijańska
                  >
                  > >
                  > > Mozesz mi wykazac ze sie myle?
                  >
                  > grgkh nie odróżnia tolerowania od pochwały .

                  W którym miejscu? Czy bóg w wersji starotestamentowej nie toleruje niewolnictwa?

                  > On jak zwykle ma problemy z ruzumieniem tekstu...

                  Przekonamy się zaraz, na ile Ty rozumiesz tekst, który czytasz.
                  • kolter-xl Re: Absurd istnienia grgkh :) 07.09.12, 21:14
                    grgkh napisał:

                    > W którym miejscu? Czy bóg w wersji starotestamentowej nie toleruje niewolnictwa ?

                    Bóg NT też nie potępiał niewolnictwa ;
                    Ba nawet łaskę im robił :))

                    W ostatnich dniach - mówi Bóg - wyleję Ducha mojego na wszelkie ciało, i będą prorokowali synowie wasi i córki wasze, młodzieńcy wasi widzenia mieć będą, a starcy - sny. Nawet na niewolników i niewolnice moje wyleję w owych dniach Ducha mego, i będą prorokowali.

                    Paweł nie robił rewolucji ;

                    Wszyscy, którzy są pod jarzmem jako niewolnicy, niech własnych panów uznają za godnych wszelkiej czci, ażeby nie bluźniono imieniu Boga i [naszej] nauce.Ci zaś, którzy mają wierzących panów, niechaj ich nie lekceważą z tego powodu, że są braćmi, ale niech im lepiej służą, dlatego że są oni wierzącymi i umiłowanymi jako uczestnicy dobrodziejstwa. Tych rzeczy nauczaj i do nich zachęcaj!
                    • grgkh Re: Absurd istnienia grgkh :) 08.09.12, 16:02
                      No i proszę, jakie świetne przykłady... ;)

                      Genialny bóg, który kocha ludzi i akceptuje nierówności typu niewolnictwa między nimi. Bóg, który przybywa na ziemię, by przekazać prawdę.

                      O ileż lepsi od boskich prawodawców jesteśmy my, ludzie.
                      • chasyd_666 Re: Absurd istnienia grgkh :) 10.09.12, 19:42
                        > O ileż lepsi od boskich prawodawców jesteśmy my, ludzie.
                        >

                        Komuniści też tak myśleli - a skończyło się na ludobójstwie i obozach koncentracyjnych...
                        Ateistyczna durnota jest nieuleczalna...
                        • grgkh Re: Absurd istnienia boga :) 10.09.12, 20:30
                          chasyd_666 napisał:

                          > > O ileż lepsi od boskich prawodawców jesteśmy my, ludzie.
                          > >
                          >
                          > Komuniści też tak myśleli - a skończyło się na ludobójstwie i
                          > obozach koncentracyjnych...

                          Tak. I co z tego? Stalin też się w swoim życiu ZETKNĄŁ z bogiem i czy ten kontakt go właściwie ukształtował? Tak, przyjacielu. Wysuwam tu tezę, że ludobójstwo wymyślone i przeprowadzone przez osobę Stalina wynikło z kontaktu z bogiem.

                          Po śmierci Stalina, mimo tego że ustrój nadal trwał, ewoluował on w coraz łagodniejszą formę.

                          > Ateistyczna durnota jest nieuleczalna...

                          I ta ewolucja odbywała się BEZ RELIGII. Brak religii, czyli ateizm, stymulował tę ewolucję.

                          Historię trzeba rozumieć, przyjacielu. :)
                          • chasyd_666 Re: Absurd istnienia boga :) 14.09.12, 09:34


                            > > Komuniści też tak myśleli - a skończyło się na ludobójstwie i
                            > > obozach koncentracyjnych...
                            >
                            > Tak. I co z tego?

                            Ano to , że takie myślenie jest potencjalnie niebezpieczne w skutkach...

                            Wysuwam tu tezę, że ludobójstwo
                            > wymyślone i przeprowadzone przez osobę Stalina wynikło z kontaktu z bogiem.

                            Teza durna - jak zwykle u ciebie... Zwłaszcza , że komunistyczne zbrodnie to nie tylko Stalin i nie tylko Rosja... W Rosji zaczęło się już w 1918 r. (CzeKa, obozy koncentracyjne)

                            >
                            > Historię trzeba rozumieć, przyjacielu.

                            No właśnie...Ty jej nie rozumiesz...


                            --
                            forum.gazeta.pl/forum/w,28,138900298,138900298,Ministerstwo_Milosci.html
                            >
                            • kolter-xl Re: Absurd istnienia boga :) 14.09.12, 10:02
                              chasyd_666 napisał:

                              > Teza durna - jak zwykle u ciebie... Zwłaszcza , że komunistyczne zbrodnie to ni
                              > e tylko Stalin i nie tylko Rosja... W Rosji zaczęło się już w 1918 r. (CzeKa, obozy koncentracyjne)

                              Ciekawe czy Feliks, syn Edmunda założyciel 'Czeka' Nie był wychowywany w rodzinie katolickiej ??

                              Ciekawe czy Mao syn wieśniaka nie był wychowywany w duchu religijnym ??

                              Ciekawe czy Pol Pot nie był pod silna presją matki bigotki buddyjskiej , no i czy roczny pobyt w dżungli przy boku mnicha buddyjskiego Ta Mok nie miał wpływu na jego zachowanie ??
                            • grgkh Re: Absurd istnienia boga :) 14.09.12, 17:54
                              chasyd_666 napisał:

                              > > > Komuniści też tak myśleli - a skończyło się na ludobójstwie i
                              > > > obozach koncentracyjnych...

                              Brak teizmu nie jest komunizmem. Są wierzący w bogów komuniści. Jezus też był komunistą.

                              > > Tak. I co z tego?
                              >
                              > Ano to , że takie myślenie jest potencjalnie niebezpieczne w skutkach...

                              Niebezpieczne w skutkach jest myślenie dogmatyczne. Jako przykład masz obecnie działający terroryzm islamski i mordowanie niewinnych ludzi DLA BOGA.

                              > > Wysuwam tu tezę, że ludobójstwo
                              > > wymyślone i przeprowadzone przez osobę Stalina
                              > > wynikło z kontaktu z bogiem.
                              >
                              > Teza durna - jak zwykle u ciebie...

                              Niby dlaczego? Stalin przecież przeszedł religijne szkolenie indoktrynujące.

                              > Zwłaszcza , że komunistyczne zbrodnie
                              > to nie tylko Stalin i nie tylko Rosja...
                              > W Rosji zaczęło się już w 1918 r. (CzeKa, obozy koncentracyjne)

                              Przecież to Twoja teza ze Stalinem i jego niereligijnością powodującą skłonności zbrodnicze. Już się z niej wycofujesz? Stalin zbrodniarzem stał się POD WPŁYWEM religii.

                              A w przypadku innych, jak dobrze poszukać, to też coś by się znalazło.

                              > > Historię trzeba rozumieć, przyjacielu.
                              >
                              > No właśnie...Ty jej nie rozumiesz...

                              Ja ją rozumiem.

                              TEIZM JEST IDEĄ, a BRAK TEIZMU (ateizm) IDEĄ NIE JEST.

                              Idea MOŻE inspirować, a brak idei nie ma takiej możliwości.
                              • chasyd_666 Re: Absurd istnienia boga :) 21.09.12, 09:33
                                grgkh napisał:

                                >
                                > Brak teizmu nie jest komunizmem.

                                Nieuku, komunizm marksistowski ("religia - opium dla ludu") jest ideologią ateistyczną

                                Chodzi o twój niebezpieczny sposób myślenia :
                                > O ileż lepsi od boskich prawodawców jesteśmy my, ludzie.
                                - który doprowadzał do ludobójstwa

                                >Są wierzący w bogów komuniści.


                                Logiczna sprzeczność ? Podaj przykłady

                                Jezus też był k
                                > omunistą.

                                Udowodnij tę brednię :)

                                > Niebezpieczne w skutkach jest myślenie dogmatyczne.

                                Ateizm ("Boga niet !") jest dogmatem

                                >
                                > Niby dlaczego? Stalin przecież przeszedł religijne szkolenie indoktrynujące.

                                Nie wykazałeś związku z ludobójstwem. Ja wykazałem związek z ludobójstwem twojego myślenia...

                                Ponadto, zbrodnie komunizmu to nie tylko Stalin i nie tylko Rosja - to powinieneś wiedzieć, gdybyś nie był nieukiem...

                                >
                                > Już się z niej wycofujesz?

                                Jak zwykle wykazujesz brak logiki...

                                > Stalin zbrodniarzem stał się POD WPŁYW
                                > EM religii.

                                Udowodnij

                                >
                                > A w przypadku innych, jak dobrze poszukać, to też coś by się znalazło.

                                Udowodnij

                                >
                                > Ja ją rozumiem.

                                Bzdury , które piszesz pokazują co innego , ateistyczny ciemniaku...

                                > BRAK TEIZMU (ateizm)

                                Prosta definicja jest za trudna dla twojego IQ... :

                                sjp.pwn.pl/szukaj/ateizm

                                --
                                www.youtube.com/watch?v=dy90-9TF3DE
                                • grgkh Re: Absurd istnienia boga :) 21.09.12, 13:54
                                  chasyd_666 napisał:

                                  > grgkh napisał:
                                  >
                                  > >
                                  > > Brak teizmu nie jest komunizmem.
                                  >
                                  > Nieuku, komunizm marksistowski ("religia - opium dla ludu") jest ideologią atei
                                  > styczną

                                  Jeśli przeszkadza Ci opium to wolę narkotyk. Mówię jako człowiek logicznie myślący: Religia to narkotyk dla ludzi. Czy jeśli w takiej wersji nadal będziesz się czepiał jak pijany ściany? ;)

                                  Nie jestem komunistą. Nie jestem marksistą, choć podziwiam Marksa za to, co wymyślił i napisał. :) Ale nie podziwiam żadnego ze światłych teologów, których alogiczny bełkot przyprawia mnie o mdłości. ;)

                                  > Chodzi o twój niebezpieczny sposób myślenia :

                                  > > O ileż lepsi od boskich prawodawców jesteśmy my, ludzie.

                                  Zasady humanistyczne (równość, wolność, braterstwo itp) wymyślili ludzie, których za to do dziś prześladują i nienawidzą religianci. Tak, jesteśmy lepsi od dawców religijnego bełkotu.

                                  > - który doprowadzał do ludobójstwa

                                  Do ludobójstwa doprowadził kult jednostki i to, że psychopatom zamarzyła się władza równa bogom. I, co ważne, bardzo im pomogło to, że ludzie wytresowani przez religię, ogłupieni przez nią, nie potrafili się im przeciwstawić. A teoretycznie było to możliwe.

                                  > > Są wierzący w bogów komuniści.

                                  > Logiczna sprzeczność ? Podaj przykłady

                                  Hitler?

                                  > > Jezus też był komunistą.
                                  >
                                  > Udowodnij tę brednię :)

                                  To nie brednia. I komuniści, i Jezus sugerowali równe i socjalne traktowanie ludzi oraz niechęć do autokratycznej władzy absolutnej. Dobro dla ludu, dla biednych, cierpiących itp. To te same ideały.

                                  > > Niebezpieczne w skutkach jest myślenie dogmatyczne.
                                  >
                                  > Ateizm ("Boga niet !") jest dogmatem

                                  Przeciwnie. Ja bogów ignoruję. Nieudowodnieni to nie istnieją. To tylko logika. Bóg to idea, a z ideą nie da się walczyć.

                                  A Ty też mówisz "bogów niet" - Zeusa, Wisznu, Manitu itp.

                                  Wyznajesz dogmat o nieistnieniu tych bogów, czy na co dzień ich ignorujesz?

                                  > > Niby dlaczego? Stalin przecież przeszedł religijne szkolenie indoktrynują
                                  > ce.
                                  >
                                  > Nie wykazałeś związku z ludobójstwem. Ja wykazałem związek z ludobójstwem tw
                                  > ojego
                                  myślenia...

                                  Ludobójstwo to skutek tego, że Stalin był typem psychopatycznym. A religianci też potrafią być psychopatami ludobójcami, jak ci, którzy samolotami zabili siebie i niewinnych ludzi w WTC.

                                  Czy to jest normalne, żeby bóg motywował do takiego zachowania?

                                  > Ponadto, zbrodnie komunizmu to nie tylko Stalin i nie tylko Rosja - to powinien
                                  > eś wiedzieć, gdybyś nie był nieukiem...

                                  Zbrodnie mają na swoim sumieniu dowolni ludzie o pokręconej psychice.

                                  > > Już się z niej wycofujesz?
                                  >
                                  > Jak zwykle wykazujesz brak logiki...
                                  >
                                  > > Stalin zbrodniarzem stał się POD WPŁYWEM religii.
                                  >
                                  > Udowodnij

                                  Od 1888 roku Stalin uczęszczał do szkoły parafialnej w Gori, a od 1894 roku kształcił się, za namową swojej matki oraz dzięki protekcji jej przyjaciół, w seminarium duchownym w Tyflisie (obecnie Tbilisi). Szkoły tej nie ukończył. Jednak wbrew legendzie, stworzonej później przez oficjalną propagandę, Stalin nie został usunięty z seminarium za marksistowskie poglądy czy też niezdane egzaminy. Zrezygnował z nauki z powodu podwyższenia czesnego, którego nie był w stanie, bądź po prostu nie chciał płacić[9]. Zachowały się po dziś dzień jego wszystkie seminaryjne świadectwa. Wyniki w nauce, w zależności od roku studiów, miał dobre lub bardzo dobre (niektórzy wskazują na jego niezwykłą pamięć).

                                  > > A w przypadku innych, jak dobrze poszukać, to też coś by się znalazło.
                                  >
                                  > Udowodnij

                                  Poczytaj sobie: Religia Hitlera

                                  > > Ja ją rozumiem.
                                  >
                                  > Bzdury , które piszesz pokazują co innego , ateistyczny ciemniaku...

                                  Obrażasz mnie nienawidzący inności przyjacielu. Czy religia to takim Cię czyni?

                                  > > BRAK TEIZMU (ateizm)
                                  >
                                  > Prosta definicja jest za trudna dla twojego IQ... :
                                  >
                                  > sjp.pwn.pl/szukaj/ateizm

                                  Ateizm – odrzucenie teizmu[1] lub stanowisko, że bogowie nie istnieją[2]. W najszerszym znaczeniu jest to brak wiary w istnienie bóstw[3]. Słowo ateizm pochodzi od greckiego ἄθεος – ἀ- (a-, “nie”) + θεός (theos, “bóg”).
                        • kolter-xl Re: Absurd istnienia grgkh :) 10.09.12, 21:16
                          chasyd_666 napisał:

                          > Komuniści też tak myśleli - a skończyło się na ludobójstwie i obozach koncentracyjnych...

                          No popatrz ale oni przynajmniej nie mieli mszy polowych po tym jak zwycięsko udało im się do grobu położyć wrogów furera .Rozumiesz zakłamany katolicki pawianie ??

                          > Ateistyczna durnota jest nieuleczalna...

                          Do dna podeszwy mi nie sięgasz rozumem durniu katolicki
                  • chasyd_666 Re: Absurd istnienia grgkh :) 10.09.12, 19:44
                    > Przekonamy się zaraz, na ile Ty rozumiesz tekst, który czytasz

                    grgkh, najpierw przeczytaj to co sam napisałeś i spróbuj to zrozumieć !... :)
                • kolter-xl Re: Absurd istnienia grgkh :) 07.09.12, 21:07
                  chasyd_666 napisał:

                  > Dekalog sprzed 3000 lat to etyka żydowska , nie chrześcijańska

                  Nie chrześcijańska bo ich wymordowaliście ,ale o ile wiem w sekcie katolickiej nadal obowiązuje oficjalnie 9 z 10 przykazań Mojżesza .
              • kolter-xl Re: Absurd istnienia grgkh :) 07.09.12, 20:58
                6burakow napisał:

                > Ja tylko twierdze ze dekalog toleruje niewolnictwo zgosnie z zasada ze co nie j
                > est zabronione lub naganne jest dozwolowe i tolerowane Widac jest to w zgodzie
                > z chrzescijanska etyka.
                >
                > Mozesz mi wykazac ze sie myle?

                Około III (chyba)wieku n.e postanowili w tym tzw kościele ze niewolnik nie może zajmować wysokiej pozycji w nim.
            • kolter-xl Re: Absurd istnienia grgkh :) 07.09.12, 20:54
              chasyd_666 napisał:

              > 6burakow napisał:
              >
              > > Mozesz pokazac z ktorej reguly dekalogu wynika potepienie niewolnictwa?
              >
              > A gdzie znalazłeś poparcie niewolnictwa ?...

              10 Przykazanie się kłania , one nie mówi o tym ze masz uwolnić niewolnika swojego :))

              Nie będziesz pożądał domu bliźniego twego. Nie będziesz pożądał żony bliźniego twego, ani jego niewolnika, ani jego niewolnicy, ani jego wołu, ani jego osła, ani żadnej rzeczy, która należy do bliźniego twego.
    • grgkh Absurd istnienia boga - cd 3 03.09.12, 03:28
      (Ks. Kapłańska 20:1-11)
      "Dalej Pan powiedział do Mojżesza: (...) Ktokolwiek obcuje cieleśnie z mężczyzną, tak jak się obcuje z kobietą, popełnia obrzydliwość. Obaj będą ukarani śmiercią, sami tę śmierć na siebie ściągnęli."

      - kara śmierci dla nieposłusznego dziecka:

      (Ks. Powtórzonego Prawa 21:18-21)
      "Jeśli ktoś będzie miał syna nieposłusznego i krnąbrnego, nie słuchającego upomnień ojca ani matki, tak że nawet po upomnieniach jest im nieposłuszny,
      ojciec i matka pochwycą go, zaprowadzą do bramy, do starszych miasta, (...)
      Wtedy mężowie tego miasta będą kamienowali go, aż umrze. Usuniesz zło spośród siebie, a cały Izrael, słysząc o tym, ulęknie się."

      (Ks. Wyjścia 21:1-12 - kontynuacja Dekalogu)
      "Te są prawa, które im przedstawisz. (...) Kto by złorzeczył ojcu albo matce, winien być ukarany śmiercią."

      (Mt 15:4)
      "Bóg przecież powiedział: Czcij ojca i matkę oraz: Kto złorzeczy ojcu lub matce, niech śmierć poniesie."

      - kara śmierci za bluźnierstwo:

      (Ks. Kapłańska 24:1-16)
      "Potem Pan powiedział do Mojżesza: (...) Ktokolwiek bluźni imieniu Pana, będzie ukarany śmiercią. Cała społeczność ukamienuje go. Zarówno tubylec, jak i przybysz będzie ukarany śmiercią za bluźnierstwo przeciwko Imieniu."

      - kara śmierci za czary, wróżby i wywoływanie duchów:

      (Ks. Kapłańska 20:1-27)
      "Dalej Pan powiedział do Mojżesza: (...) Jeżeli jaki mężczyzna albo jaka kobieta będą wywoływać duchy albo wróżyć, będą ukarani śmiercią. Kamieniami zabijecie ich. Sami ściągnęli śmierć na siebie."

      (Ks. Wyjścia 22:17 - kontynuacja Dekalogu)
      "Nie pozwolisz żyć czarownicy."

      Dla niedowiarków (3) - Dowód że wierzycie w istnienie boga który akceptuje SKŁADANIE OFIAR Z LUDZI:

      "Dalej Pan powiedział do Mojżesza: Mów do Izraelitów i powiedz im: (...)
      Jeżeli kto poświęci co ze swej własności dla Pana jako wotum: człowieka, bydlę albo część gruntu dziedzicznego - to ta rzecz nie będzie sprzedana ani wykupiona. Każde wotum jest rzeczą najświętszą dla Pana. Żaden człowiek, który jest poświęcony dla Pana jako wotum, nie może być wykupiony. Musi on być zabity."
      (Księga Kapłańska 27:1-29)

      A wam katecheta na religii pewnie powiedział, że wasza religia jest "najlepsza", bo "źli poganie" składali krwawe ofiary?

      Dla niedowiarków (4) - Dowód że wierzycie w istnienie boga który nakazuje DYSKRYMINACJĘ LUDZI KALEKICH I CHORYCH:

      (Księga Kapłańska 21:16-24)

      "Dalej Pan powiedział do Mojżesza:
      Tak mów do Aarona: Ktokolwiek z potomków twoich według ich przyszłych pokoleń będzie miał jakąś skazę, nie będzie mógł się zbliżyć, aby ofiarować pokarm swego Boga.
      Żaden człowiek, który ma skazę, nie może się zbliżać - ani niewidomy, ani chromy, ani mający zniekształconą twarz, ani kaleka,
      ani ten, który ma złamaną nogę albo rękę,
      ani garbaty, ani niedorozwinięty, ani ten, kto ma bielmo na oku, ani chory na świerzb, ani okryty liszajami, ani ten, kto ma zgniecione jądra.
      Żaden z potomków kapłana Aarona, mający jakąś skazę, nie będzie się zbliżał, aby złożyć spalaną ofiarę Panu. On ma skazę - nie będzie się zbliżał, aby ofiarować pokarm swego Boga.
      Jednakże wolno mu jeść pokarm swego Boga, zarówno święty, jak i najświętszy.
      Tylko nie będzie podchodził do zasłony i nie będzie się zbliżał do ołtarza, bo ma skazę. Nie będzie bezcześcił moich świętości, bo Ja, Pan, jestem tym, który je uświęca!
      Mojżesz powiedział to Aaronowi, jego synom i wszystkim Izraelitom."
    • grgkh Absurd istnienia boga - inne źródło 1 03.09.12, 03:49
      Seks i wartości rodzinne: - Abraham prostytuuje własną żonę faraonowi (Rdz 12:11-16) - Ojciec wydaje 2 swoje córki na zbiorowy gwałt (Rdz 19:1-8) - Mężczyzna wydaje swoją konkubinę na zbiorowy gwałt. Po zakończeniu orgii ćwiartuje jej ciało (Sdz 19:22-30) - Dwie córki Lota upijają swojego ojca w celu podjęcia z nim czynności prokreacyjnych (Rdz 19:30-38) - Kobieta udaje prostytutkę by uwieść swojego teścia (Rdz 38:12-30) - Opis rozmiarów męskiego przyrodzenia oraz obfitości ejakulatu, w kontekście erotycznym (Ezekiel 23:20) - Wytrysk pozapochwowy jako metoda antykoncepcji Onana (Rdz 38:1-10) Prawa człowieka: - Nakaz podboju sąsiednich narodów i ludobójstwa. (Pwt 7:1-2) - Opis mordowania dzieci na oczach ojców, oraz gwałtów na ich żonach (Iz 13:15-16) - Prawo wojenne: jeńców należy wymordować wraz z ich rodzinami (Liczb 31:17) - Prawo ojca: nieposłuszne dziecko należy ukamieniować. Szczególnie jeśli chce zmienić wyznanie. (Pwt 21:18-21) - Prawo męża: zabij żonę, jeśli zataiła utratę dziewictwa przed ślubem - Jak należy karać za (męski) homoseksualizm? Oczywiście śmiercią. (Kpł 18:1-22, 20:1-13) - Jak należy karać za gwałt? Przymusowym małżeństwem. (Pwt 22:28-29) - Sakralna dyskryminacja chorych i niepełnosprawnych (Kpł 21:16-24) - Nakaz dyskryminacji kobiet (list do Efezian 5:22-23, 1 list do Tymoteusza 2:11-12) (Pwt 22:5) Niewolnictwo: - niewolnik powinien być posłuszny panu (l. do Efezjan 6:5-9, l. do Kolossan 3:22-24) - niewolnik powinien znosić złe traktowanie przez surowego pana (1 list św Piotra 2:18-21) - prawa właściciela i niewolnika (Kpł 22:11, 25:44, Wyj 21:1-32) - składnik Dekalogu: "Nie będziesz pożądał niewolnika ani niewolnicy bliźniego swego" (Wyj 20:17) - niewolnictwo seksualne: nie będziesz bzykał niewolnicy bliźniego swego. (Kpł 19:20) - niewolnictwo seksualne: jeśli córka pokonanego wroga jest dziewicą, może zachować życie jako twoja zabawka seksualna (Liczb 31:17-18) Inne ciekawostki: - Kanibalizm rodzinny: rodzice zjadają swoje dzieci (2 Królów 6:28-29) - Noc żywych trupów: zombie powstawały z grobów i rozlazły się po Jerozolimie (Mt 27:52) - Wysmarowanie twarzy fekaliami jako forma kary (Malachiasza 2:3) - Zalecanie samookaleczania jako prewencję przed grzechem (Mt 5:28-30) (Mk 9:43-45)
      • 6burakow Re: Absurd istnienia boga - inne źródło 1 03.09.12, 07:07
        Masz racje grgkh ale i tak nie przekonasz wiercow. Oni zlozyli swoje umysly w ofierze pambukowi.
        • grgkh Re: Absurd istnienia boga - inne źródło 1 03.09.12, 20:40
          Sporej części tych, którzy oddali swój mózg dogmatowi, nie przekona nic, ale to jest skierowane do myślących i wątpiących. Ma im pomóc w szybkim dotarciu do argumentów, których nie znają.

          Adresatem są przede wszystkim ludzie młodzi, którzy zadają sobie pytania na temat świata. I dlatego warto te argumenty przypominać publicznie. Są one przeciwwagą dla bełkotu religijnego, którym jesteśmy zalewani ze wszystkich stron. Nie można nie reagować na nań.

          A ja tego nie traktuję jako krucjaty - to zwyczajny głos w dyskusji. Trzeba brać w niej udział.
          • rozum-ny Re: Absurd istnienia boga - inne źródło 1 03.01.13, 22:33

            Autor: grgkh 03.09.12, 20:40
            > Sporej części tych, którzy oddali swój mózg dogmatowi, nie przekona nic, ale to jest skierowane do myślących i wątpiących. Ma im pomóc w szybkim dotarciu do argumentów, których nie znają.
            > Adresatem są przede wszystkim ludzie młodzi, którzy zadają sobie pytania na temat świata. I dlatego warto te argumenty przypominać publicznie. Są one przeciwwagą dla bełkotu religijnego, którym jesteśmy zalewani ze wszystkich stron. Nie można nie reagować na nań.
            > A ja tego nie traktuję jako krucjaty - to zwyczajny głos w dyskusji. Trzeba brać w niej udział.


            Grgkh , dlaczego chcesz tymi osobami manipulować?
            Dlaczego wciskasz im kit?
            Dlaczego chcesz wcisnąć im bzdury świadczące JEDYNIE o tym, że masz problem z ogarnięciem całości, zrozumieniem i wyciągnięciu wniosków.
            MANIPULUJESZ przykładami wyrwanymi z kontekstu, których sens jest inny.
            W ogóle nie potrafisz zrozumieć czym jest Stary Testament a czym jest Nowy Testament. Nie dostrzegasz zasadniczej różnicy między nimi. Nie rozumiesz co się zmieniło. Patrzysz wybiórczo tylko pod kątem tego co pasuje Ci do indoktrynacji.

            Grgkh, mówisz, że ateizm nie jest ideologią a sam co robisz?
            Siejesz propagandę, ale przeciwną.
            Komu wciskasz tę swoją ideologię?
            grgkh napisał > Adresatem są przede wszystkim ludzie młodzi, którzy zadają sobie pytania na temat świata.

            Po kilku Twoich postach (w innych wątkach) myślałem, że mam do czynienia z człowiekiem na poziomie a Ty niczym się nie różnisz od tych, których krytykujesz. NICZYM.


            WAŻNE:
            żeby była jasność.
            z żadną religią nie mam nic do czynienia. Zdecydowanie widzę różnicę pomiędzy wiarą a religią. Nie mam nic przeciwko tym, którzy wierzą ani nic przeciwko tym, którzy nie wierzą, ale razi mnie jednostronne spojrzenie i próba manipulacji ludźmi aby osiągnąć swoje cele.
            Do Biblii podchodzę tak samo jak do jakiegoś innego dzieła pisanego i trzymam się ściśle tekstu. To pozwala mi na obiektywne spojrzenie, ogarnięcie całości a nie jak Twoje wybiórcze spojrzenie pod kontem indoktrynacji. Chcesz dyskutować nie dlatego aby dzielić się wiedzą, ale aby przekonać innych do swoich poglądów. Jesteś wyraźnym przykładem indoktrynacji. Pokazujesz wyraźnie, że ateizm jest ideologią i stosujesz propagandę a więc dlaczego się tego wypierasz? Przyznaj to. Nie kłam, że jest inaczej, bo każdy myślący człowiek widzi to dokładnie.
            Jak już pisałem nie mam nic przeciwko ateizmowi, ale nie lubię zakłamania i manipulacji innymi aby osiągnąć swoje cele. Trzymaj się prawdy (pięknie na ten temat pisałeś w innym wątku).
            Nie siej propagandy i nie pozbawiaj innych (którzy idą na łatwiznę i czekają na gotowe recepty) rzetelnej wiedzy.
            A jeśli nie umiesz ogarnąć całości tematu, podać rzetelnej wiedzy i kierujesz to szczególnie do młodych osób (jak sam piszesz), to lepiej w ogóle nie zabieraj głosu, bo komuś możesz wyrządzić tym krzywdę. Dziel się swoją wiedzą, ale bądź przy tym uczciwy. Od takiej osoby jak Ty można tego wymagać.

            • grgkh Re: Absurd istnienia boga - inne źródło 1 03.01.13, 23:45
              rozum-ny napisał:

              > Grgkh, mówisz, że ateizm nie jest ideologią a sam co robisz?

              A sam jestem antyklerykałem. I jestem człowiekiem myślącym, który widzi, jakim chłamem myślowym jest religia odnosząca się do ST i NT.

              Ateizm nie jest ideologią, bo to stan braku teizmu. Taka jest definicja. Ateistą rodzi się każde dziecko. Dopiero zarażone tą ideą staje się teistą. Ja religie ignoruję. Nie interesują mnie, tak jak Ciebie nie interesuje (mam taką nadzieję) inne religie niż Twoja ulubiona.

              > Siejesz propagandę, ale przeciwną.

              Daję do myślenia. Także i Ty miałeś okazje pomyśleć, ale - tak mi to wygląda - zrezygnowałeś z niej.

              > Komu wciskasz tę swoją ideologię?

              Zadaję pytania. Mam wątpliwości. Zresztą nie ja jestem autorem tego wspaniałego wyboru. Rozpowszechniamy go, najpierw ja, a teraz Ty, włączając się w rozmowę o nim.

              > grgkh napisał > Adresatem są przede wszystkim ludzie młodzi, którzy zada
              > ją sobie pytania na temat świata.
              >
              > Po kilku Twoich postach (w innych wątkach) myślałem, że mam do czynienia z czło
              > wiekiem na poziomie a Ty niczym się nie różnisz od tych, których krytykujesz. N
              > ICZYM.

              Ty o mnie, a mnie Twoja opinia o mojej osobie zwisa. Nie namówisz mnie na rozmowę na ten temat. :)

              > WAŻNE:
              > żeby była jasność.
              > z żadną religią nie mam nic do czynienia.

              No to niepotrzebnie wszedłeś na to forum.

              > Zdecydowanie widzę różnicę pomiędzy w
              > iarą a religią.

              Masz świetny wzrok. Nie każdy to potrafi. Zobaczyć. Gratuluję.

              > Nie mam nic przeciwko tym, którzy wierzą ani nic przeciwko tym,
              > którzy nie wierzą,

              Czyżbyś był tolerancyjny?

              > ale razi mnie jednostronne spojrzenie i próba manipulacji l
              > udźmi aby osiągnąć swoje cele.

              Jak Cię razi, to nie patrz. Szkoda oczu. A skąd wiesz, jaki jest mój cel?

              > Do Biblii podchodzę tak samo jak do jakiegoś innego dzieła pisanego i trzymam s
              > ię ściśle tekstu.

              Twoja sprawa. Podchodź lub nie podchodź, ja nic do tego nie mam. A ja do Biblii w ogóle już nie podchodzę.

              > To pozwala mi na obiektywne spojrzenie, ogarnięcie całości a

              Całość się najlepiej ogarnia patrząc z pewnej odległości, nie podchodząc.

              > nie jak Twoje wybiórcze spojrzenie pod kontem indoktrynacji.

              Indoktrynacja to jest religia dla dzieci w szkołach.

              > Chcesz dyskutować
              > nie dlatego aby dzielić się wiedzą, ale aby przekonać innych do swoich poglądów

              A mafia religijna to nie przekonuje do swoich poglądów? Przekonuje. To i ja mogę. Chcesz mi zabronić? Dlaczego?

              > . Jesteś wyraźnym przykładem indoktrynacji.

              Jestem antyklerykałem, który ma dość obecności i władzy religiantów w strefie publicznej i wtykania religianckiego nosa w moje sprawy. Jak Ty teraz.

              > Pokazujesz wyraźnie, że ateizm jest
              > ideologią i stosujesz propagandę a więc dlaczego się tego wypierasz?

              Wypinam się tyłem do monitora i pokazuję Ci coś innego. Ale nie zobaczysz, bo tu nie ma kamerki.

              > Przyznaj to.

              Przesłuchanie? Jesteś byłym ubekiem?

              > Nie kłam, że jest inaczej, bo każdy myślący człowiek widzi to dokładnie.
              > Jak już pisałem nie mam nic przeciwko ateizmowi, ale nie lubię zakłamania i man
              > ipulacji innymi aby osiągnąć swoje cele. Trzymaj się prawdy (pięknie na ten tem
              > at pisałeś w innym wątku).

              O, mój fan. Miło mi. Czy będziesz zabiegał o mój autograf?

              > Nie siej propagandy i nie pozbawiaj innych (którzy idą na łatwiznę i czekają na
              > gotowe recepty) rzetelnej wiedzy.

              Nie musisz mnie namawiać. Nie siałem i nie będę siał.

              > A jeśli nie umiesz ogarnąć całości tematu,

              Umiem.

              > podać rzetelnej wiedzy i kierujesz t
              > o szczególnie do młodych osób (jak sam piszesz),

              Tak napisałem. Kieruję to do nich.

              > to lepiej w ogóle nie zabieraj głosu,

              Tobie nie zabieram. Gadaj, ile lubisz.

              > bo komuś możesz wyrządzić tym krzywdę.

              Jestem spokojny. Raczej ustrzegę przed wyrządzeniem krzywdy przez religiantów.

              > Dziel się swoją wiedzą, ale bądź
              > przy tym uczciwy. Od takiej osoby jak Ty można tego wymagać.

              Jestem uczciwy.

              A teraz powiedz choć jedno słowo o samym tekscie.
              • grzeg34 Re: Absurd istnienia boga - inne źródło 1 04.01.13, 09:10
                grgkh napisał:

                > A sam jestem antyklerykałem.

                Proszę, podaj swoją definicję "antyklerykalizmu"...

                > Zadaję pytania. Mam wątpliwości.

                Ty masz wątpliwości? - to dla mnie zaskakujące stwierdzenie...
                Jak rozmaisz ze mną, mam ciągle przyziemne wrażenie, że zadajesz mi pytania jedynie po to, aby znaleźć w moich wypowiedziach słabe punkty...

                > Przesłuchanie? Jesteś byłym ubekiem?

                "No, przywal mu jeszcze Hitlerem i Stalinem, aż się obali na glebę. ;)"
        • chasyd_666 Re: Absurd istnienia boga - inne źródło 1 06.09.12, 21:15
          6burakow napisał:

          > Masz racje grgkh ale i tak nie przekonasz wiercow. Oni zlozyli swoje umysly w o
          > fierze pambukowi

          Wy złożyliście umysły w ofierze Mzimu :)
          • 6burakow Re: Absurd istnienia boga - inne źródło 1 06.09.12, 22:02
            Ateisci nie wierza w mzimu i nie moga mu skladac ofiar. Ty natomiast wierzysz w boga ktory wymagal ofiar jak jest zapisane w twoich swietych ksiegach.
            • chasyd_666 Re: Absurd istnienia boga - inne źródło 1 07.09.12, 19:44
              6burakow napisał:

              > Ateisci nie wierza w mzimu i nie moga mu skladac ofiar.

              Waszym Mzimu jest przyjęty na wiarę dogmat "Boga niet" :)

              > Ty natomiast wierzysz w
              > boga ktory wymagal ofiar jak jest zapisane w twoich swietych ksiegach.

              Nic nie wiesz o moim bogu i moich księgach , więc nie wygłupiaj się...

              --
              www.youtube.com/watch?v=0Y6khuSpTKU&feature=relmfu
              • grgkh Re: Absurd istnienia boga - inne źródło 1 07.09.12, 20:27
                chasyd_666 napisał:

                > 6burakow napisał:
                >
                > > Ateisci nie wierza w mzimu i nie moga mu skladac ofiar.
                >
                > Waszym Mzimu jest przyjęty na wiarę dogmat "Boga niet" :)

                Ateizm ignoruje tezę o istnieniu boga. Jest brakiem idei. Brak idei jest pusty, nic nie zawiera i nie jest ideą (dogmatem).

                To teizm COŚ zakłada - jako wynik uznania hipotezy o istnieniu za ABSOLUTNIE prawdziwą. Jest to fałszywe założenie, bo taki wynik można uzyskać wyłącznie po udowodnieniu prawdziwości hipotezy.

                Bez prawdziwosci hipotezy o istnieniu boga, istnienie nie może byc prawdą, a więc wtedy bóg nie istnieje. Istnienie jest WYNIKIEM prawdziwości.

                > > Ty natomiast wierzysz w
                > > boga ktory wymagal ofiar jak jest zapisane w twoich swietych ksiegach.
                >
                > Nic nie wiesz o moim bogu i moich księgach , więc nie wygłupiaj się...

                Nikt nic nie wie, bo ani taki, ani żaden inny bóg nie istnieje. Wiedza o bogach jest "wiedzą urojoną" czyli nie jest wiedzą. Ale porozmawiać o tych alogicznych urojeniach czasem sobie (dla rozrywki i poćwiczenia logiki) możemy.
                • chasyd_666 Re: Absurd istnienia boga - inne źródło 1 12.09.12, 20:15
                  > Ateizm ignoruje tezę o istnieniu boga. Jest brakiem idei.

                  Znów sie ośmieszasz , grgkh...
                  sjp.pwn.pl/szukaj/ateizm
                  • 6burakow Re: Absurd istnienia boga - inne źródło 1 13.09.12, 01:28
                    chasyd_666 napisał:

                    > Znów sie ośmieszasz , grgkh...

                    Nie przekonales mnie, chasyd.
                    Znowu.
                    Ani nikogo innego...
                    • chasyd_666 Re: Absurd ateizmu - definicja 14.09.12, 09:41
                      6burakow napisał:

                      > Nie przekonales mnie, chasyd.

                      Jeśli nie rozumiesz prostej definicji, to twój problem...

                      > Ani nikogo innego...

                      Udowodnij :)


                      --
                      www.youtube.com/watch?v=7nELGwMfBt4
                      • grgkh Re: Absurd ateizmu - definicja 29.09.12, 16:55
                        chasyd_666 napisał:

                        > Udowodnij :)

                        Dowód był wcześniej, ale jak zwykle go nie pojąłeś.
              • kolter-xl Re: Absurd istnienia boga - inne źródło 1 07.09.12, 21:05
                chasyd_666 napisał:

                > Nic nie wiesz o moim bogu i moich księgach , więc nie wygłupiaj się...

                To ja go uświadomię :))
    • ferro2 Re: Absurd istnienia boga 03.09.12, 09:12
      Tyle macie, ze sobie pogadacie , "wiercow" to jednak nie odstrasza ani nie rusza:D
      • 6burakow Re: Absurd istnienia boga 03.09.12, 19:25
        ferro2 napisała:

        > "wiercow" to jednak nie odstrasza ani nie rusza...

        Dla wiercow juz jest za pozno, to tak jak z rakiem. Ale jesli bedziemy powtarzac ze pambuk nie istnieje to ochronimy wielu ludzi przed oczadzeniem.
        • chasyd_666 Re: Absurd istnienia boga 06.09.12, 21:16
          > ochronimy wielu ludzi przed oczadzeniem.

          Siebie jakoś nie ochroniliście... Lekarzu , lecz sie sam !... :)
          • 6burakow Re: Absurd istnienia boga 06.09.12, 21:57
            Jak najbardziej sie ochronilem: jestem racjonalista i ateista.
            • chasyd_666 Re: Absurd istnienia boga 07.09.12, 19:53
              6burakow napisał:

              > Jak najbardziej sie ochronilem: jestem racjonalista

              Twoja zacietrzewienie przeczy temu...


              --
              www.youtube.com/watch?v=UJyMDj5380Y&feature=relmfu
              • grgkh Re: Absurd istnienia boga 07.09.12, 20:12
                A może to jest gra? ;)
              • 6burakow Re: Absurd istnienia boga 08.09.12, 15:58
                chasyd_666 napisał:

                > Twoja zacietrzewienie przeczy temu...

                Nie jestem zacietrzewiony, widac masz urojenia nie tylko na temat boga.
                • chasyd_666 Re: Absurd istnienia boga 10.09.12, 19:47
                  > Nie jestem zacietrzewiony

                  Jesteś - np. chcesz wprowadzić wzorce stalinowskie (zakaz nauki religii)
                  • grgkh Re: Absurd istnienia boga 10.09.12, 20:19
                    chasyd_666 napisał:

                    > > Nie jestem zacietrzewiony
                    >
                    > Jesteś - np. chcesz wprowadzić wzorce stalinowskie (zakaz nauki religii)

                    Zapomniałeś, przyjacielu, że:
                    1) religia nie jest nauką;
                    2) religia jest sprawa prywatną i intymną każdego człowieka;
                    3) zgadzamy się z tym, że nie należy domagać się, by ktoś zdradzał swój stosunek do religii, wyznania itp.
                    4) każdy człowiek dorosły, dziecko itp może się uczyć religii poza szkołą;
                    5) można sobie zorganizować "szkołę" religijną, poza oficjalnym nurtem i wtedy nikt nie będzie zakazywał nauczania religii.

                    O czym mówisz?

                    Metoda stalinowska, to jest PROPAGANDOWE narzucanie WSZYSTKIM dzieciom religii, ponieważ nie ma fikcyjnej możliwości wyegzekwowania zamiennie lekcji etyki.

                    Metody stalinowskie stosuje oparta na kłamstwach i manipulacjach organizacja pod szyldem boga.
                    • 6burakow Re: Absurd istnienia boga 10.09.12, 22:03
                      grgkh napisał:

                      > Metoda stalinowska, to jest PROPAGANDOWE narzucanie WSZYSTKIM dzieciom religii,
                      > ponieważ nie ma fikcyjnej możliwości wyegzekwowania zamiennie lekcji etyki.

                      Powiedzmy sobie szczerze ze nauczanie etyki jest poronionym pomyslem ktory powstal tylko po to zeby dac alibi religiantom. Nie ma potrzeby nauczania filozofii, etyki lub religioznawstwa. Sa to przedmioty tak potrzebne jak nauka laciny czy przysposobienie obronne.
                      • wariant_b Re: Absurd istnienia boga 10.09.12, 22:22
                        6burakow napisał:
                        > Sa to przedmioty tak potrzebne jak nauka laciny czy przysposobienie obronne.

                        Przysposobienie obronne jest potrzebne.
                        Tylko szkoła nie bardzo jest w stanie to przeprowadzić.
                      • grgkh Re: Absurd istnienia boga 10.09.12, 22:44
                        6burakow napisał:

                        > grgkh napisał:
                        >
                        > > Metoda stalinowska, to jest PROPAGANDOWE narzucanie WSZYSTKIM dzieciom re
                        > ligii,
                        > > ponieważ nie ma fikcyjnej możliwości wyegzekwowania zamiennie lekcji ety
                        > ki.
                        >
                        > Powiedzmy sobie szczerze ze nauczanie etyki jest poronionym pomyslem ktory pows
                        > tal tylko po to zeby dac alibi religiantom.

                        To prawda. NIE BYŁO SZANS, żeby znaleźć tylu nauczycieli etyki.

                        > Nie ma potrzeby nauczania filozofii, etyki lub religioznawstwa.

                        Z tym się nie zgodzę.

                        Nasza, europejska cywilizacja jest POWSZECHNIE nazywana cywilizacją chrześcijańską.
                        Te nieprawdziwe, ale mocno ugruntowane, schematy myślowe wynikają ze zmonopolizowania dostępu do źródeł etyki.

                        Jest potrzeba popularyzowania istniejących alternatywnych, niereligijnych wzorców etycznych. Ten monopol kulturowy trzeba odebrać religiom.

                        Ale robić to trzeba z sensem.

                        > Sa to przedmioty tak potrzebne jak nauka
                        > laciny czy przysposobienie obronne.

                        Nie wiem, czy to ma być "przedmiot" w szkole, ale społeczeństwo w jakiś sposób MUSI wychowywać przyszłe pokolenia. Powinno przy tym korzystać z najlepszej wiedzy naukowej o nas samych. Jak powinniśmy to robić? Kto to ma robić? Czy lepiej jest puścić to na żywioł? Bo tak jest właściwie teraz...

                        Co o tym myślisz?
                        • 6burakow Re: Absurd istnienia boga 11.09.12, 04:12
                          grgkh napisał:

                          > Ten monopol kulturowy trzeba odebrać religiom.

                          Prawda, trzeba uswiadomic ludziom ze zrodlem etyki sa nasze uczucia uksztaltowane przez ewolucje i rozum a nie urojony pambuk i jego kaplani.

                          > Nie wiem, czy to ma być "przedmiot" w szkole, ale społeczeństwo w jakiś sposób
                          > MUSI wychowywać przyszłe pokolenia.

                          Tez prawda. Omowienie zrodel etyki powinno znalezc sie w programach szkolnych ale chyba jednak niejako osobny przedmiot i nie nauczany przez etykow czy filozofow. Cierpnie mi skora na mysl ze jesli tacy by sie dorwali do ukladania programow szkolnych to wiekszosc czasu bylaby zainwestowana w historie filozofii czy inne ezoteryczne rozwazania. Jest w tym bardzo malo wartosci.

                          Prawdziwe pytanie byloby nie czy tylko jak i czego uczyc.
                          • grgkh Re: Absurd istnienia boga 04.11.12, 21:00
                            Tak, trzeba się wreszcie odciąć od tych korzeni religijnych, których początek tkwi w pierwotnych kulturach jaskiniowców.
                    • chasyd_666 Re: Absurd istnienia boga 12.09.12, 20:29
                      grgkh napisał:
                      >
                      > Zapomniałeś,

                      Udowodnij

                      >
                      > Metoda stalinowska, to jest PROPAGANDOWE narzucanie WSZYSTKIM dzieciom religii,

                      Ateistyczny ignorancie, cofnij się do szkoły !... :)
                  • 6burakow Re: Absurd istnienia boga 10.09.12, 21:59
                    chasyd_666 napisał:

                    > chcesz wprowadzić wzorce stalinowskie (zakaz nauki religii)

                    Uwazam ze religia jest szkodliwa i nikt nie powinien byc poddawany takiemu praniu mozgu. Nie uwazam natomiast zeby tego zakazywac, jak kto chce sam zglupiec to jego sprawa. A porownywanie wszystkiego do Stalina i Hitlera jest starym trickiem oszolomow religijnych i prawicowych.
                    • chasyd_666 Re: Absurd istnienia boga 12.09.12, 20:25
                      6burakow napisał:

                      > chasyd_666 napisał:
                      >
                      > > chcesz wprowadzić wzorce stalinowskie (zakaz nauki religii)
                      >
                      > Uwazam ze religia jest szkodliwa i nikt nie powinien byc poddawany takiemu pran
                      > iu mozgu. Nie uwazam natomiast zeby tego zakazywac

                      Nie wykręcaj się, stalinowski ateisto - napisałeś , że na lekcje religii nie ma miejsca ani w szkole ani poza nią !...
                      • 6burakow Re: Absurd istnienia boga 12.09.12, 22:24
                        chasyd_666 napisał:

                        > Nie wykręcaj się, stalinowski ateisto
                        Nie klam katolski oszolomie.

                        > na lekcje religii nie ma miejsca ani w szkole ani poza nią...
                        Religia propagowana w jakimkolwiek miejscu, czy to w szkole czy kosciele, szkodzi rowno. Ale jak ktos chce zglupiec to wolna droga.

                        Dla tych co wolno mysla, przyklad praktyczny. Papierosy szkodza i w szkole i w kosciele. Nie powinno byc na nie miejsca nigdzie. Ale jesli jaki przyglup chce zejsc szybko to wolna droga.


                        • chasyd_666 Re: Absurd istnienia ateizmu 14.09.12, 10:04
                          6burakow napisał:

                          > > na lekcje religii nie ma miejsca ani w szkole ani poza nią...
                          > Religia propagowana w jakimkolwiek miejscu, czy to w szkole czy kosciele, szko
                          > dzi rowno. Ale jak ktos chce zglupiec to wolna droga.

                          Kręcisz, ateistyczny stalinisto... "nie ma miejsca" oznacza zakaz


                          --
                          www.youtube.com/watch?v=usYEImDgztM
                          • kolter-xl Re: Absurd istnienia ateizmu 14.09.12, 11:01
                            chasyd_666 napisał:

                            > 6burakow napisał:
                            >
                            > > > na lekcje religii nie ma miejsca ani w szkole ani poza nią...
                            > > Religia propagowana w jakimkolwiek miejscu, czy to w szkole czy kosciele,
                            > szko
                            > > dzi rowno. Ale jak ktos chce zglupiec to wolna droga.
                            >
                            > Kręcisz, ateistyczny stalinisto... "nie ma miejsca" oznacza zakaz

                            Oczywiście , w-ypie...ć hołoto ze swoja propagandą ze szkół.
                            Ty jesteś najdobitniejszym dowodem porażki edukacyjnej jaką poniósł kościół katolicki . Niezależnie gdzie chodziłeś na katechezy czy w szkole czy w salkach przykościelnych !!
                          • 6burakow Re: Absurd istnienia ateizmu 14.09.12, 13:35
                            nie potrafisz myslec katolski oszolomie
                          • grgkh Re: Absurd istnienia ateizmu 01.11.12, 15:14
                            chasyd_666 napisał:

                            > Kręcisz, ateistyczny stalinisto... "nie ma miejsca" oznacza zakaz

                            Dlaczego na tym forum najczęściej pojawiają się tacy agresywni wierzący w nieistniejącego, absurdalnego bożka?
      • sclavus Re: Absurd istnienia boga 03.09.12, 20:55
        ... tant pis pour eux...
        • biimboom Re: Absurd istnienia boga 03.09.12, 21:53
          żadnych bogow nie ma i tyle..
          i lata mi,co inni myślą,przekonywac,ani krytykowac nei mam zamiaru...
          bo tylko ten,kto niepewny swych przekonan- atakuje inaczej myslących i probuje ich przekonać do swoich poglądów...
          ja wiem,ze mam rację i to mi wystarczy;-)
          • 6burakow Re: Absurd istnienia boga 03.09.12, 23:33
            biimboom napisała:

            > i lata mi,co inni myślą... tylko ten,kto niepewny swych przekonan- atakuje inaczej myslących...

            A jak widzisz ze ktos sie wlamuje do samochodu czy kradnie w supermarkecie to tez olewasz?
            • biimboom Re: Absurd istnienia boga 03.09.12, 23:55
              a jesli ten ktos się nie wlamuje,tylko zatrzasnął kluczyki w aucie?
              ja rozumiem chęc oświecania innych...tylko skąd wiesz,ze to ty wlasnie jestes ten oświecony? bo takie masz poczucie? poczucie misji? poczucie nieomylności? poczucie jedynej slusznej prawdy? druga strona tez tak czuje;-)i też ma swoje racje..
              i blagam,nie stosuj takiej demagogii... kradnie,wlamuje się..zabrakło tylko,ze morduje,hi hi
              • grgkh Re: Absurd istnienia boga 04.09.12, 00:06
                biimboom napisała:

                > a jesli ten ktos się nie wlamuje,tylko zatrzasnął kluczyki w aucie?

                A jeśli...

                Pytanie było jasne - jest włamanie. Odpowiedz.

                > ja rozumiem chęc oświecania innych...tylko skąd wiesz,ze to ty wlasnie jestes t
                > en oświecony?

                Mądry wie, kiedy ma rację. I ją rzeczywiście ma, bo jest mądry. ;)

                > bo takie masz poczucie?

                Tak., z poczucia. Ale to wynika z wiedzy i logiki.

                > poczucie misji?

                Człowiek jest istotą społeczną i cała ludzka lultura powstała z "poczucia misji" czyli chęci wymieniania się informacją.

                > poczucie nieomylności?

                Prawda jest nieomylna.

                > poczucie jedynej slusznej prawdy?

                Prawda jest zawsze słuszna. Taka jest definicja.

                > druga strona tez tak czuje;-)i też ma swoje racje..

                "Druga strona" łamie reguły logiki i kłamie.

                > i blagam,nie stosuj takiej demagogii... kradnie,wlamuje się..zabrakło tylko,ze
                > morduje,hi hi

                Odpowiedz na ten przykład.
                • biimboom do grgkh 04.09.12, 00:23
                  ja nic nie muszę;-)
                  • biimboom Re: do grgkh 04.09.12, 00:25
                    ja nie mam poczucia misji i oświecania,choc mam chęc podczytywania. I, czasami,napisania zdan paru...
                    bo,jak powiadają,wolna wola itp.
                    • grgkh Re: do grgkh 04.09.12, 01:54
                      biimboom napisała:

                      > ja nie mam poczucia misji i oświecania,choc mam chęc podczytywania.

                      Ja też nie mam poczucia misji. Rozmowa z ludźmi to nie misja. Dzielę się wiedzą - czegoś się dowiem od innych lub powiem, co wiem. Bez zobowiązań.

                      > I, czasami, napisania zdan paru...

                      A więc w czym problem?

                      > bo,jak powiadają,wolna wola itp.

                      Wolna wola to ułuda. Nie wiesz, SKĄD przychodzą Twoje myśli, Z CZEGO się biorą. Wydaje Ci się więc, że są niezależne ale tak nie jest. Jesteśmy częścią Wszechświata, w którym wszystkie elementy zmieniają się wskutek oddziaływań ze wszystkimi innymi, pozostałymi. NIC nie dzieje się niezależnie. Dotyczyć to musi także i Twoich myśli - są SKUTKIEM takich oddziaływań i historii, którą jest nasza przeszłość. Wolna wola nie istnieje. Jesteś marionetką, automatem. Zresztą - wszyscy jesteśmy tacy.

                      Ci, co "powiadają", mylą się i Ciebie wprowadzili w błąd. Masz szczęście, że "podczytałaś", możesz to błędne przekonanie skorygować.
                  • grgkh Re: do grgkh 04.09.12, 01:45
                    biimboom napisała:

                    > ja nic nie muszę;-)

                    Siku też nie?

                    I z nikim się nie musisz liczyć? Jesteś jednostką aspołeczną?
                    • biimboom Re: do grgkh 04.09.12, 20:35
                      i tlumaczyc tyż się nie musze...
                      a podczytywac dalej będe.. choć me powody pozostaną zrozumiale dla mnie...
                      jesli bycie osobą aspoleczna oznacza,ze nie mam poczucia posiadania jedynej słusznej i najprawdziwszej prawdy i nie czuję też chęci,by innych do niej przekonywac,by nie tkwili w okowach ciemnoty i zabobonu /czy to religijnego,czy "naukowego"/ to jestem,przyznaje się...
                      moja wina ;-)
                      • 6burakow Re: do grgkh 04.09.12, 22:35
                        biimboom napisała:

                        > jesli bycie osobą aspoleczna oznacza,ze nie mam poczucia posiadania jedynej słu
                        > sznej i najprawdziwszej prawdy

                        Jest znacznie gorzej: stawiasz bezmyslnosc na piedestale i jej bronisz.
                        • biimboom Re: ech,buraczku 05.09.12, 08:08
                          Jesli bycie bezmyslnym to nie wymadrzanie się na tym forum -to tak,jestem bezmyslna;-)
                          A czegóż to bronię,buraczku? Ja tylko nie krytykuję, bo nie widze sensu, by ciągle udowadniac,że to ja mam rację. Wystarczy mi poczucie,ze mam rację...A jeśli dyskusja - to z kimś,kto umie dyskutowac,a nie pluje nienawiścią i ma klapki na umysle,bo przecież tylko on ma rację!
                          I rozsmieszaja mnie te zajadla ataki,to zacietrzewienie .Ja mam uczulenie i na fanatyzm wierzących, i na fanatyzm niewierzących. Jedni i drudzy usilują nawrócic na swoj sposób widzenia świata i nie znają słowa "tolerancja" /nie mylić ze słowem "akceptacja"/.
                          Weszlam na to forum,by poczytac inaczej wierzących niz ja,by zrozumieć dlaczego wierzą. A tu taki wysyp ateistow,ze ho ho! Z mieczem i toporem!
                          I choc ja sama niewierząca,to poczułam niesmak. Bo wyzywanie,osmieszanie,opluwanie to chyba dziwne argumenty. Choć to pewnie 'kwestia smaku",jak mawiał klasyk..
                          • 6burakow Re: ech,buraczku 05.09.12, 12:18
                            biimboom napisała:

                            > Jesli bycie bezmyslnym to nie wymadrzanie się na tym forum... -to tak, jestem bezmyslna

                            Wedug tej definicji nie jestes bo sie wymadrzalas powyzej. Problem jest z czyms innym a mianowicie: "tylko skąd wiesz,ze to ty wlasnie jestes ten oświecony? bo takie masz poczucie? poczucie misji? poczucie nieomylności? poczucie jedynej slusznej prawdy? druga strona tez tak czuje;-)i też ma swoje racje..."

                            Nie, druga strona nie ma racji. Strona "Pana Boga" nie ma zadnego argumentu.
                            • grgkh Re: ech,buraczku 05.09.12, 13:30
                              6burakow napisał:

                              > Strona "Pana Boga" nie ma zadnego argumentu.

                              Właśnie o to chodzi. Wreszcie możemy dyskutować i z tej dyskusji tak wychodzi. Szkoda, że biimboom tego nie zauważa.
                            • chasyd_666 Re: ech,buraczku 06.09.12, 21:49
                              > Nie, druga strona nie ma racji. Strona "Pana Boga" nie ma zadnego argumentu.

                              Przeciwnie , to strona ateistycznego dogmatu nie ma zadnego rzeczywistego argumentu , tylko argumenty pozorne (patrz grgkh)...


                              --
                              www.youtube.com/watch?v=z7o8URBIHLE&feature=related
                              • 6burakow Re: ech,buraczku 06.09.12, 22:04
                                chasyd_666 napisał:

                                > > Nie, druga strona nie ma racji. Strona "Pana Boga" nie ma zadnego argumen
                                > tu.
                                >
                                > Przeciwnie , to strona ateistycznego dogmatu nie ma zadnego rzeczywistego argumentu...

                                Niech ci wyjasnie troche logiki: zaprzeczeniem mojego stwierdzenia jest to ze strona "pana boga" ma argumenty a nie to co napisales. A teraz postaraj sie uzasadnic swoja teze.
                                • chasyd_666 Re: ech,buraczku 07.09.12, 19:59
                                  6burakow napisał:

                                  >
                                  > Niech ci wyjasnie troche logiki: zaprzeczeniem mojego stwierdzenia jest to ze s
                                  > trona "pana boga" ma argumenty

                                  Tak właśnie jest : teizm wyjaśnia kilka fundmentalnych rzeczy , których nie potrafi wyjaśnić ateizm...

                                  A jakie argumenty mają ateiści ?...


                                  --
                                  www.youtube.com/watch?feature=endscreen&NR=1&v=sjvzBpb7Nho
                                  • grgkh Re: ech,buraczku 07.09.12, 20:11
                                    chasyd_666 napisał:

                                    > Tak właśnie jest : teizm wyjaśnia kilka fundmentalnych rzeczy , których nie pot
                                    > rafi wyjaśnić ateizm...

                                    Poproszę o listę tych kilku wyjaśnionych rzeczy.

                                    > A jakie argumenty mają ateiści ?...

                                    Logiczne. I wszystkie prawdziwe.
                                    • chasyd_666 Re: ech,buraczku 10.09.12, 19:50
                                      > Poproszę o listę tych kilku wyjaśnionych rzeczy.

                                      Przedstawiłem ci je w innym wątku

                                      > > A jakie argumenty mają ateiści ?...
                                      >
                                      > Logiczne. I wszystkie prawdziwe

                                      Wymień je
                                      • grgkh Re: ech,buraczku 10.09.12, 19:55
                                        chasyd_666 napisał:

                                        > > Poproszę o listę tych kilku wyjaśnionych rzeczy.
                                        >
                                        > Przedstawiłem ci je w innym wątku

                                        To podaj link.

                                        > > > A jakie argumenty mają ateiści ?...
                                        > >
                                        > > Logiczne. I wszystkie prawdziwe
                                        >
                                        > Wymień je

                                        Są wymienione jako treść inicjująca ten wątek. Nie czytałeś? To przeczytaj teraz. Spróbuj się do tych wszystkich ABSURDÓW odnieść logicznie.
                                        • chasyd_666 Re: ech,buraczku 12.09.12, 20:39
                                          grgkh napisał:

                                          > > > Poproszę o listę tych kilku wyjaśnionych rzeczy.

                                          1. Powstanie świata
                                          2.Istnienie świadomości
                                          3. Zasada antropiczna (korelacja stałych fizycznych)
                                          4. Zjawiska , których nauka nie potrafi wyjaśnić (parapsychologia, cuda , objawienia mistyczne)
                                          5. Powstanie życia na Ziemi

                                          >
                                          > Są wymienione jako treść inicjująca ten wątek.

                                          Bzdurzysz...Żaden z twoich argumentów nie jest argumentem na rzecz ateizmu

                                          > Spróbuj się do tych wszystkich ABSURDÓW odnieść logicznie.
                                          >

                                          Właściwie nazwałeś swoje argumenty :)


                                          --
                                          www.youtube.com/watch?v=zJ8sejah6iA
                                          • grgkh Re: ech,buraczku 12.09.12, 20:57
                                            Poproszę o Twoje wyjaśnienie powstania boga z niczego.

                                            Brak takiego wyjaśnienia czyni ideę boga zbędną. Bóg nie istnieje.
                                            • chasyd_666 Re: ech,buraczku 12.09.12, 21:08
                                              grgkh napisał:

                                              > Poproszę o Twoje wyjaśnienie powstania boga z niczego.

                                              A sam sobie udowadniaj swoje tezy :)

                                              >
                                              > Brak takiego wyjaśnienia czyni ideę boga zbędną.

                                              Udowodnij :)


                                              --
                                              www.youtube.com/watch?v=57iVDkrvyTk&feature=relmfu
                                              • grgkh Re: ech,buraczku 12.09.12, 21:11
                                                chasyd_666 napisał:

                                                > grgkh napisał:
                                                >
                                                > > Poproszę o Twoje wyjaśnienie powstania boga z niczego.
                                                >
                                                > A sam sobie udowadniaj swoje tezy :)

                                                Dla mnie bóg nie istnieje. To nie jest moja teza.

                                                > > Brak takiego wyjaśnienia czyni ideę boga zbędną.
                                                >
                                                > Udowodnij :)

                                                Jeśli bóg mógłby powstać z niczego, to równie dobrze z niczego mógłby powstać świat. I tak właśnie bóg staje się zbędny.

                                                Koniec dowodu.
                                                • pocoo Re: Po co Bóg ? 13.09.12, 08:11
                                                  grgkh napisał:

                                                  > Jeśli bóg mógłby powstać z niczego, to równie dobrze z niczego mógłby powstać ś
                                                  > wiat. I tak właśnie bóg staje się zbędny.

                                                  Np katolikowi Bóg jest potrzebny do wycierania swojej katolickiej gęby.
                                                  Najważniejsza jest Najjaśniejsza Panienka ,wiecznie dziewica mimo ,że wieloródka.Do niej się katolicy najczęściej modlą a im głośniejsze sanktuarium tym matuchna ważniejsza.Potrafią się wzajemnie zabijać(między innymi Południowe Włochy)aby udowodnić ,która Maryja ważniejsza.
                                                  Najważniejsza jest Maryja,potem ukrzyżowany Jezus i raz do roku dzieciątko Jezus w żłóbku. A Bóg Ojciec? To ten ,który stworzył świat?Stworzył ,no to niech stary odpoczywa.
                                                  Katolik będzie bronił Boga ze względu na Maryjkę.Ona taka piękna.A jakie cuda czyni...
                                                  • 6burakow Re: Po co Bóg ? 14.09.12, 03:25
                                                    pocoo napisała:

                                                    > jakie cuda czyni...

                                                    Z cudow najbardziej lubie jak Maryja placze krwawymi lzami. To dopiero cud! Prawie taki dobry jak by sie zesrala.
                                                • chasyd_666 Re: ech,buraczku 14.09.12, 10:19
                                                  grgkh napisał:

                                                  > > > Poproszę o Twoje wyjaśnienie powstania boga z niczego.
                                                  > >
                                                  > Dla mnie bóg nie istnieje.

                                                  To dlaczego twierdzisz , że musiał powstać, skoro istnieje wiecznie ?... Logika , grgkh !... :)


                                                  > Jeśli bóg mógłby powstać z niczego, to równie dobrze z niczego mógłby powstać ś
                                                  > wiat.

                                                  Twoje rozumowanie jest błędne (jak zwykle...) , bo świat jest materialny , a bóg nie - więc jest bytem innego rodzaju


                                                  --
                                                  www.youtube.com/watch?v=58gfdoE8cBk
                                                  • grgkh Re: ech,buraczku 14.09.12, 17:39
                                                    chasyd_666 napisał:

                                                    > grgkh napisał:
                                                    >
                                                    > > > > Poproszę o Twoje wyjaśnienie powstania boga z niczego.
                                                    > > >
                                                    > > Dla mnie bóg nie istnieje.
                                                    >
                                                    > To dlaczego twierdzisz ,

                                                    Ja nic nie twierdzę. Rozważam logikę Twojej religii.

                                                    > że musiał powstać,

                                                    Jeśli coś teraz istnieje, to musiało powstać - to chyba logiczne.

                                                    > skoro istnieje wiecznie ?...

                                                    A co to jest "wieczność"? - zdefiniuj ją. Nie istnieje logiczna definicja wieczności, więc to nie moja bajka, tylko raczej Twoja.

                                                    > Logika , grgkh !... :)

                                                    Logika, mój miły przyjacielu.

                                                    > > Jeśli bóg mógłby powstać z niczego, to równie dobrze
                                                    > > z niczego mógłby powstać świat.
                                                    >
                                                    > Twoje rozumowanie jest błędne (jak zwykle...) ,

                                                    Moje rozumowanie jest poprawne (jak zawsze).

                                                    > bo świat jest materialny , a bóg nie - więc jest
                                                    > bytem innego rodzaju

                                                    A na czym ta inność polega? Podaj różnice i definicje.

                                                    I to w dalszym ciągu nie podważa możliwości, że świat mógłby powstać sam. :)
                                                    Jeśli bóg "może" powstać sam z niczego, to świat także "może". Kreator jest logicznie zbędny.
                                  • kolter-xl Re: ech,buraczku 07.09.12, 21:02
                                    chasyd_666 napisał:
                                    >
                                    > Tak właśnie jest : teizm wyjaśnia kilka fundmentalnych rzeczy , których nie potrafi wyjaśnić ateizm...

                                    Konkrety a nie populizm na poziomie gimnazjum .

                                    > A jakie argumenty mają ateiści ?...

                                    Nie jednokrotnie ci je tu udowadniano !!
                              • kolter-xl Re: ech,buraczku 06.09.12, 22:05
                                chasyd_666 napisał:

                                > > Nie, druga strona nie ma racji. Strona "Pana Boga" nie ma zadnego argumen
                                > tu.
                                >
                                > Przeciwnie , to strona ateistycznego dogmatu nie ma zadnego rzeczywistego
                                > ] argumentu , tylko argumenty pozorne (patrz grgkh)...

                                Dowodem jesteś ty durniu nienawidzisz Żydów a przed obrazem Żyda w kościele na pysk padasz jełopo.
                              • qqww1122 Re: ech,buraczku 02.06.13, 14:49
                                chasyd_666 napisał:

                                >
                                > Przeciwnie , to strona ateistycznego dogmatu nie ma zadnego rzeczywistego
                                > ] argumentu , tylko argumenty pozorne (patrz grgkh)...
                                >
                                >
                                Za to twoje argumenty są tak mocno przekonujące , że klękajcie narody...
                          • grgkh Re: ech,buraczku 05.09.12, 13:26
                            biimboom napisała:

                            > Jesli bycie bezmyslnym to nie wymadrzanie się na tym forum -to tak,jestem bezmy
                            > slna;-)

                            I co wynika z tej samokrytyki (pozornej)?

                            Co w tej chwili robisz? Czy nie "wymądrzasz" się?

                            > A czegóż to bronię,buraczku? Ja tylko nie krytykuję, bo nie widze sensu,

                            W tym sęk. NIE WIDZISZ SENSU KRYTYKI! Natomiast widzisz sens krytykowanie krytyki.

                            Jesteś sprzeczna.

                            Dlaczego przeszkadza Ci, że inni podejmują się krytyki? Religie zawsze tępiły krytykę, bo ich racje są fałszywe, bo posługują się manipulacją, bo atakują ze szczególnym upodobaniem dzieci i młodzież, a więc tych, którzy wobec takiej propagandy są faktycznie bezbronni. A Ty zalecasz powstrzymanie się od krytyki i krytykujesz krytykujących, choć twierdzisz, że tego nie krytykujesz bo tylko sobie podczytujesz.

                            > by ciągle udowadniac,że to ja mam rację.

                            Czy nie przeszkadzało Ci, że w przekazie publicznym DO TEJ PORY to religia ZAWSZE MIAŁA RACJĘ? I nadal bardzo często się tak zdarza, bo naprzeciw religijnemu, bełkotliwemu i fałszywemu słowotokowi uniemożliwia się równoważne przeciwstawienie prawdy obiektywnej. Tak jest w mediach. I nic Ci to nie przeszkadza?

                            Nie czujesz, że jest to nieuczciwe traktowanie stron dyskutujących?

                            > Wystarczy mi poczucie,ze mam rację...

                            Jeśli Ci wystarczy, to dlaczego nie milczysz? Jesteś sprzeczna, fałszywa.

                            > A jeśl
                            > i dyskusja - to z kimś,kto umie dyskutowac,

                            Wyczuwam nienawiść w nierównym traktowaniu ateistów (lub antyklerykałów) i religiantów.

                            > a nie pluje nienawiścią i ma klapki
                            > na umysle,bo przecież tylko on ma rację!

                            Czy nie masz sama klapek na oczach, gdy nie zauważasz tej nierówności traktowania?

                            > I rozsmieszaja mnie te zajadla ataki,to zacietrzewienie .

                            A mnie rozśmiesza to alogiczna retoryka... :)

                            > Ja mam uczulenie i na
                            > fanatyzm wierzących, i na fanatyzm niewierzących.

                            Mylisz coś. Nie każdy krytykujący religię musi być od razu niewierzący. A to, co jest złe i czego tak nie widzi się wyraźnie w przekazie publicznym, MUSI być krytykowane, by zwrócić uwagę tych, którzy byli bierni i sztampowo popierali nieprzeanalizowane przez siebie "racje" religiantów.

                            > Jedni i drudzy usilują nawró
                            > cic na swoj sposób widzenia świata i nie znają słowa "tolerancja" /nie mylić ze
                            > słowem "akceptacja"/.

                            Czy przemoc wobec mnie mam traktować tolerancyjnie? Chcę równości traktowania idei i odebrania przywilejów, które się tej jednej z idei, bezczelnie rządzącej mną, nie należą. Nie życzę sobie narzucania mi przez religię w przestrzeni publicznej (a także i mojej prywatnej) niczego, co jest absurdalne i fałszywe.

                            > Weszlam na to forum,by poczytac inaczej wierzących niz ja,by zrozumieć dlaczego
                            > wierzą. A tu taki wysyp ateistow,ze ho ho!

                            Tu jest PUBLICZNE forum, ale wyizolowana strefa ochronna dla religijnego, nieznoszącego krytyki, ględzenia. I dopiero tutaj masz szanse poczytać sobie co obie strony maja do powiedzenia. I zauważ, że często się tu zdarza, że religianci są tą bardziej agresywną i mniej kulturalną stroną w dyskusji.

                            > Z mieczem i toporem!

                            A co masz do zarzucenia mnie osobiście? Czy mam Co pokazać, w jaki sposób zwracają się do mnie religianci, przedstawiciele idei, której ochrony sobie życzysz?

                            > I choc ja sama niewierząca,to poczułam niesmak.

                            Powstrzymaj się od deklaracji. Nic mnie nie interesuje, czy wierzysz, czy nie. Widzę tylko nieobiektywne i alogiczne Twoje zachowanie się tutaj.

                            > Bo wyzywanie,osmieszanie,opluwanie to chyba dziwne argumenty.

                            To prawda.

                            > Choć to pewnie 'kwestia smaku",jak mawiał klasyk..

                            Zacznij od siebie. Więcej logiki w tym, co piszesz. I więcej obiektywizmu w ocenach. Dopiero potem nabędziesz prawo do oceniania innych.
                • chasyd_666 Re: Absurd istnienia grgkh 06.09.12, 21:43
                  > "Druga strona" łamie reguły logiki
                  >

                  grgkh, łamanie logiki to twoja reguła :)


                  --
                  www.youtube.com/watch?v=QmDLvLTfhbk
              • 6burakow Re: Absurd istnienia boga 04.09.12, 00:11
                biimboom napisała:

                > skąd wiesz,ze to ty wlasnie jestes ten oświecony?

                Jak popatrzysz dookola to wszystko to co widzisz powstalo w wyniku zrozumienia swiata na podstawie metody naukowej. Religia nic nie wyjasnila. Nic. Nigdy. I nie jest to kwestia mojej racji czy dobrego samopoczucia.
                • chasyd_666 Re: Absurd istnienia boga 06.09.12, 21:54
                  > Jak popatrzysz dookola to wszystko to co widzisz powstalo w wyniku zrozumienia
                  > swiata na podstawie metody naukowej. Religia nic nie wyjasnila. Nic. Nigdy

                  Po 1. nie potrafisz tego udowodnić...
                  Po 2. mieszasz sprawy materii i ducha...

                  buraku , jesteś zacietrzewiony i głupszy niż myślałem...


                  --
                  www.youtube.com/watch?v=pHRwWvOgcHU&feature=related
                  • 6burakow Re: Absurd istnienia boga 06.09.12, 22:00
                    To ze religia nigdy miczego nie wyjasnila i nie przewidziala jest oczywiste dopoki nie przedstawisz dowodu ze cos przewidziala.
                    • chasyd_666 Re: Absurd istnienia boga 07.09.12, 20:52
                      6burakow napisał:

                      > To ze religia nigdy miczego nie wyjasnila

                      Mylisz się.

                      > i nie przewidziala jest oczywiste

                      Jak niepiśmienne dzieci z portugalskiej wsi Fatima przewidziały rewolucję w Rosji i cud "wirującego słońca" ?...

                      A co wyjaśnił i przewidział ateizm ?...


                      --
                      www.youtube.com/watch?v=wbbVXBHt6yk&feature=related
                      • kolter-xl Re: Absurd istnienia boga 07.09.12, 21:00
                        chasyd_666 napisał:


                        > Jak niepiśmienne dzieci z portugalskiej wsi Fatima przewidziały rewolucję w Rosji i cud "wirującego słońca" ?...

                        Rewolucję w Rosji to przewidywano już w 1905 roku .
                        Ten cały cd sprowadza się do tego ze banda debili gapiła się w słońce niejednemu pomieszało to nieźle w pustym łbie .
                      • grgkh Re: Absurd istnienia boga 07.09.12, 21:20
                        chasyd_666 napisał:

                        > A co wyjaśnił i przewidział ateizm ?...

                        Nic. :) Ale może zadowoliłbyś się solidną wiedzą ogólną, którą teizm zawzięcie zwalczał?
                        • chasyd_666 Re: Absurd istnienia boga 10.09.12, 19:55
                          grgkh napisał:

                          > chasyd_666 napisał:
                          >
                          > > A co wyjaśnił i przewidział ateizm ?...
                          >
                          > Nic.

                          Czyli jest jeszcze gorszy od religii :)

                          Ale może zadowoliłbyś się solidną wiedzą ogólną, którą teizm zaw
                          > zięcie zwalczał?
                          >

                          Teizm jako taki niczego nie zwalcza
                          • grgkh Re: Absurd istnienia boga 10.09.12, 20:09
                            chasyd_666 napisał:

                            > grgkh napisał:
                            >
                            > > chasyd_666 napisał:
                            > >
                            > > > A co wyjaśnił i przewidział ateizm ?...
                            > >
                            > > Nic.
                            >
                            > Czyli jest jeszcze gorszy od religii :)

                            Nie jest. Ateizm to brak teizmu. Nie może być ani lepszy, ani gorszy - jest pusty, nic nie zawiera. Na co dzień myślę i zachowuję się jak humanista, a poza tym sięgam po wiedzę, między innymi tę, którą zwalczał od zawsze i zwalcza obecnie teizm. Właśnie dlatego teizm jest zły.

                            Przyjacielu, dlaczego teizm zwalczał tezę o kulistości Ziemi i prześladował tych, którzy chcieli innym o tym mówić?

                            > > Ale może zadowoliłbyś się solidną wiedzą ogólną,
                            > > którą teizm zawzięcie zwalczał?
                            >
                            > Teizm jako taki niczego nie zwalcza

                            Teizm kształtował postawę członków organizacji teistycznej, którzy WSKUTEK tego zwalczali wiedzę. To taki skrót myślowy. Czasem używam skrótów, a Ty odtąd będziesz już na zawsze wiedział, co się kryje pod nim i nie będziesz musiał drugi raz podawać tego w wątpliwość.

                            Poza tym teizm, jako mempleks, jako zbiór idei, zawiera w sobie elementy przeczące nauce, podważające jej założenia i dokonania - a więc faktycznie zwalcza prawdziwą, rzetelną, naukowo ustaloną wiedzę.

                            Nie masz racji, przyjacielu.
                            • chasyd_666 Re: Absurd istnienia boga 12.09.12, 20:53
                              grgkh napisał:

                              >
                              > Ateizm to brak teizmu. Nie może być ani lepszy, ani gorszy - jest pus
                              > ty,

                              Znów bzdurzysz...

                              >
                              > Przyjacielu, dlaczego teizm zwalczał tezę o kulistości Ziemi i prześladował tyc
                              > h, którzy chcieli innym o tym mówić?

                              W której szkole tak uczą ?... :)

                              >
                              > Teizm kształtował postawę członków organizacji teistycznej, którzy WSKUTEK tego
                              > zwalczali wiedzę.

                              Udowodnij


                              >To taki skrót myślowy. Czasem używam skrótów,

                              To nie używaj , bo robisz jeszcze większy bełkot niż zwykle... :)

                              >
                              > Poza tym teizm, jako mempleks, jako zbiór idei, zawiera w sobie elementy przecz
                              > ące nauce,

                              Udowodnij

                              podważające jej założenia i dokonania - a więc faktycznie zwalcza pr
                              > awdziwą, rzetelną, naukowo ustaloną wiedzę.
                              >

                              Brednia - założenia nauki są przyjęte na wiarę jako dogmat, podobny jak dogmat religijny... Twierdzenie , że są prawdziwe jest nadużyciem !



                              --
                              www.youtube.com/watch?v=acDdGyJeI9o&feature=relmfu
                              • chasyd_666 Re: Absurd istnienia ateisty 12.09.12, 21:04
                                PS

                                Acha , masz tu coś do nadrobienia zaległości ze szkoły, grgkh... :)
                                www.mateusz.pl/czytelnia/am-bruno.htm

                                --
                                www.youtube.com/watch?v=b0q8dV5oZ8A&feature=related
                                • grgkh Nienawiść religiantów 13.09.12, 03:52
                                  Przyjacielu, ja do Ciebie z dobrym słowem, a Ty do mnie z epitetami. Ja wypowiadam się na temat idei, a Ty wyłącznie niemal o tym, jaki ja jestem zły i głupi.

                                  Wytłumacz mi, co z Ciebie robi religijna ideologia?

                                  W Bengazi Libijczycy, rozwścieczeni tym, że ktoś w szeroko pojmowanej wolności myślenia i wypowiedzi śmiał się wypowiedzieć na temat religii, zamordowali trzy osoby z konsulatu amerykańskiego, niewinne w tej sprawie, ale to dla religianta nie ma znaczenia.

                                  Religiant musi się zemścić. Musi zabić. Musi dokonać mordu rytualnego, bo tak go wychował jego bóg, bo religiant potulny i bojaźliwy jest wyłącznie wobec swojego bożka. Religiant zabija w akcie zemsty wszystko, co może zagrozić absolutnej dominacji jego idei. Dla religianta nie liczy się człowiek i życie ludzie. Religiant nie kocha. Religiant nienawidzi i daje upust swoim emocjom. Bo religiant jest przekonany, że jego bóg takie zachowanie popiera. Czujesz to u siebie?

                                  Wytłumacz mi, czym jest ten fałszywy bożek, że pod jego wpływem ludzie tacy się stają?

                                  Pewnie powiesz, że to Libia, kraj na końcu świata, i nie ta religia lub nie ten bóg. Nie, przyjacielu. To ta sama ideologia i ten sam typ uzależnienia. W internecie jest mnóstwo filmów, na których widać, jak się zachowują wyznawcy boga Rydzyka. Oni nienawidzą. Bo są tresowani.

                                  Taką samą nienawiść wyczuwam u Ciebie. Jestem przekonany, że gdybyś żył kilkaset lat wcześniej to byłbyś świetnym inkwizytorem.
                                  • chasyd_666 Re: Paranoja ateistów 14.09.12, 10:49
                                    grgkh napisał:

                                    > Przyjacielu, ja do Ciebie z dobrym słowem, a Ty do mnie z epitetami. Ja wypowia
                                    > dam się na temat idei, a Ty wyłącznie niemal o tym, jaki ja jestem zły i głupi.


                                    No proszę , znów paranoja...
                                    To ja z dobrego serca daję ci lekturę do nadrobienia twojej niewiedzy, abyś wyszedł z jaskini obskurantyzmu - a ty plujesz jadem... :)



                                    >
                                    > Religiant musi się zemścić. Musi zabić.

                                    Udowodnij, oszczerco !

                                    Musi dokonać mordu rytualnego, bo tak g
                                    > o wychował jego bóg, bo religiant potulny i bojaźliwy jest wyłącznie wobec swoj
                                    > ego bożka. Religiant zabija w akcie zemsty wszystko, co może zagrozić absolutne
                                    > j dominacji jego idei. Dla religianta nie liczy się człowiek i życie ludzie. Re
                                    > ligiant nie kocha. Religiant nienawidzi i daje upust swoim emocjom. Bo religian
                                    > t jest przekonany, że jego bóg takie zachowanie popiera.

                                    Znów twoja paranoja... co na to twój lekarz ?...

                                    > Taką samą nienawiść wyczuwam u Ciebie.

                                    Ja u ciebie wyczuwam paranoję...Dzwoń po lekarza !

                                    Jestem przekonany, że gdybyś żył kilkase
                                    > t lat wcześniej to byłbyś świetnym inkwizytorem.
                                    >

                                    Jestem przekonany , że gdybyś żył wcześniej , byłbyś oprawcą w NKWD albo u Czerwonych Kmerów...


                                    --
                                    www.youtube.com/watch?NR=1&v=E5A_fM2CKJE&feature=endscreen
                                    • 6burakow Re: Paranoja ateistów 14.09.12, 13:42
                                      chasyd_666 napisał:

                                      > > Religiant musi się zemścić. Musi zabić.
                                      >
                                      > Udowodnij, oszczerco !

                                      Religianci zabijaja kogos codziennie. W Libii, Pakistanie, Irlandii... Zabijaja w imie swojego boga. Koniec dowodu

                                      > > Religiant nienawidzi i daje upust swoim emocjom. Bo re
                                      > ligian
                                      > > t jest przekonany, że jego bóg takie zachowanie popiera.
                                      >
                                      > Znów twoja paranoja... co na to twój lekarz ?...

                                      Popatrz na fotografie tych pod ambasada amerykanska w Libii. To jest dowod na nienawisc i dawanie upustu. Potrafisz to podwazyc?

                                      • grgkh Re: Paranoja ateistów 14.09.12, 17:59
                                        I dorzucę jeszcze świeży przykład katolików i protestantów w Ulsterze.
                                        • chasyd_666 Re: Paranoja ateistów 17.09.12, 21:20
                                          grgkh napisał:

                                          Religiant musi się zemścić. Musi zabić. Musi dokonać mordu rytualnego, bo tak go wychował jego bóg, bo religiant potulny i bojaźliwy jest wyłącznie wobec swojego bożka. Religiant zabija w akcie zemsty wszystko, co może zagrozić absolutnej dominacji jego idei. Dla religianta nie liczy się człowiek i życie ludzie. Religiant nie kocha. Religiant nienawidzi i daje upust swoim emocjom. Bo religiant jest przekonany, że jego bóg takie zachowanie popiera.


                                          grgkh, ks. Boniecki to też religiant... Czy powyższe odnosi się też do niego ?... :)


                                          --
                                          www.youtube.com/watch?v=t4vi1ly99cM&feature=related
                                          • grgkh Re: Paranoja ateistów 18.09.12, 00:03
                                            chasyd_666 napisał:

                                            > grgkh napisał:
                                            >
                                            > Religiant musi się zemścić. Musi zabić. Musi dokonać mordu rytualnego, bo tak g
                                            > o wychował jego bóg, bo religiant potulny i bojaźliwy jest wyłącznie wobec swoj
                                            > ego bożka. Religiant zabija w akcie zemsty wszystko, co może zagrozić absolutne
                                            > j dominacji jego idei. Dla religianta nie liczy się człowiek i życie ludzie. Re
                                            > ligiant nie kocha. Religiant nienawidzi i daje upust swoim emocjom. Bo religian
                                            > t jest przekonany, że jego bóg takie zachowanie popiera.
                                            >
                                            >
                                            > grgkh, ks. Boniecki to też religiant...
                                            > Czy powyższe odnosi się też do niego ?... :)

                                            A jednak mam rację. Czytaj ;)...

                                            Tak, ks. Boniecki to też religiant, ale z tych mniej agresywnych. Sa i tacy. Podejrzewam, że nie zabiłby. Natomiast ja mówię o MOTYWOWANIU religijnym. CI RELIGIANCI, KTÓRZY ZABIJAJĄ, czynią to dokładnie z powodu dogmatu religijnego. A u ateisty nie znajdziesz takiego motywowania, bo brak idei nie może motywować. I, co ciekawe, tej motywacji nijak nie uda Ci się zakwestionować.

                                            Jest zbrodnia, jest motyw... Czy będzie sprawiedliwy sąd i wyrok? Niestety nie. Pewnie słyszałeś o tym, jak długo trzeba było czekać, by b16 potępił morderców w Libii? Po religiancie tego typu sprawiedliwości i zasad moralnych wielkiego formatu nie należy się spodziewać. On ma umysł zdegenerowany brakiem logiki i nieustanną gotowością, by uzasadniać fałszywie wszystko to, co chroni jego umiłowany dogmat religijny. A przeprosi niesłusznie oczernionych przez siebie tylko wtedy, gdy mu to da wyraźną korzyść.

                                            A przykładem takiego "bezinteresownie" nienawidzącego ze względu na religię jesteś Ty, mój przyjaciel. Okazujesz mi swą miłość bliźniego na każdym kroku. I kompromitujesz w ten sposób źródło swojej moralności. Co mnie bardzo cieszy. ;)
                                            • chasyd_666 Re: Paranoja ateistów 20.09.12, 21:30
                                              Po
                                              > dejrzewam, że nie zabiłby.

                                              Napisałeś :
                                              Religiant musi się zemścić. Musi zabić. Musi dokonać mordu rytualnego, bo
                                              > tak g
                                              > > o wychował jego bóg, bo religiant potulny i bojaźliwy jest wyłącznie wobe
                                              > c swoj
                                              > > ego bożka. Religiant zabija w akcie zemsty wszystko, co może zagrozić abs
                                              > olutne
                                              > > j dominacji jego idei. Dla religianta nie liczy się człowiek i życie ludz
                                              > ie. Re
                                              > > ligiant nie kocha. Religiant nienawidzi i daje upust swoim emocjom. Bo re
                                              > ligian
                                              > > t jest przekonany, że jego bóg takie zachowanie popiera

                                              I znów sam nie rozumisz co piszesz... I znów się ośmieszyłeś , zakapturzony ateisto...



                                              --
                                              Our way
                                              www.youtube.com/watch?v=nf8-QX6Q_nE
                                              • grgkh Re: Paranoja ateistów 20.09.12, 22:51
                                                chasyd_666 napisał:

                                                > > Podejrzewam, że nie zabiłby.
                                                >
                                                > Napisałeś :

                                                Napisałem prawdę:

                                                > > > Religiant musi się zemścić. Musi zabić.
                                                > > > Musi dokonać mordu rytualnego, bo tak go
                                                > > > wychował jego bóg, bo religiant potulny i
                                                > > > bojaźliwy jest wyłącznie wobec swojego bożka.
                                                > > > Religiant zabija w akcie zemsty wszystko,
                                                > > > co może zagrozić absolutnej dominacji jego idei.
                                                > > > Dla religianta nie liczy się człowiek i życie ludzie.
                                                > > > Religiant nie kocha. Religiant nienawidzi i daje
                                                > > > upust swoim emocjom. Bo religiant jest przekonany,
                                                > > > że jego bóg takie zachowanie popiera
                                                >
                                                > I znów sam nie rozumisz co piszesz... I znów się ośmieszyłeś , zakapturzony ate
                                                > isto...

                                                Popatrz na religiantów spod znaku półksiężyca. Czyż nie pokazują w tej chwili całemu światu, czym jest religia? Mało Ci?

                                                Popatrz na wojny religijne, które się toczą na świecie teraz lub bardzo niedawno przygasły: Bliski Wschód (Palestyna, Izrael), Irak, Iran, Sudan, Afganistan, Mali, Kaszmir...
                                                A spod znaku krzyża? - Ulster, Chorwacja...
                                                A czy hinduizm jest lepszy?

                                                Wszystkie religie to takie samo bagno.
                                      • chasyd_666 Re: Paranoja ateistów 17.09.12, 21:13
                                        > Religianci zabijaja kogos codziennie>

                                        Buraku , czy naprawdę jesteś takim debilem jak grgkh ?...
                                        Jesli ateiści w imię ateizmu mordowali miliony ludzi , tzn że każdy ateista to zbrodniarz ??...


                                        --
                                        www.youtube.com/watch?v=usYEImDgztM
                                        • grgkh Re: Paranoja ateistów 17.09.12, 23:47
                                          chasyd_666 napisał:

                                          > > Religianci zabijaja kogos codziennie>
                                          >
                                          > Buraku , czy naprawdę jesteś takim debilem jak grgkh ?...

                                          No widzisz, wychowanku religii boga dobra, jaka nienawiścią emanujesz?

                                          > Jesli ateiści w imię ateizmu mordowali miliony ludzi ,
                                          > tzn że każdy ateista to zbrodniarz ??...

                                          Jest różnica, przyjacielu:
                                          1) teiści to ORGANIZACJA - morduje organizacja, która oparta jest na idei teistycznej.
                                          2) ateiści nie posiadają organizacji ateistycznej i idei, która by ich trzymała w niej razem i dlatego takiego porównania nie da się zrobić.

                                          Ale ateista może być zbrodniarzem, z tym że nic dla pozostałych ateistów z tego nie wynika.

                                          Zrozumiałeś tę subtelna różnicę?
                                          • chasyd_666 Re: Paranoja ateistów 20.09.12, 21:21
                                            > Jest różnica

                                            Tu nieistotna

                                            > 1) teiści to ORGANIZACJA

                                            Bredzisz

                                            > 2) ateiści nie posiadają organizacji ateistycznej i idei

                                            Bredzisz

                                            --
                                            Anthem
                                            www.youtube.com/watch?v=SvLFOQg2uJw&feature=relmfu
                                        • kolter-xl Re: Paranoja ateistów 18.09.12, 00:22
                                          chasyd_666 napisał:

                                          > > Religianci zabijaja kogos codziennie>
                                          >
                                          > Buraku , czy naprawdę jesteś takim debilem jak grgkh ?...
                                          > Jesli ateiści w imię ateizmu mordowali miliony ludzi , tzn że każdy ateista to
                                          > zbrodniarz ??...

                                          Hipokryto katolicki czy nie jest gorszym śmieciem ten kto po zamordowaniu kogoś idzie do kościoła i rżnie moralistę ??
                                        • 6burakow Re: Paranoja ateistów 18.09.12, 04:44
                                          chasyd_666 napisał:

                                          > Jesli ateiści w imię ateizmu mordowali miliony ludzi...

                                          O kim mowisz? bo jesli masz na mysli Stalina to byl on do konca swego zycia czlonkiem kosciola. Podobnie jak Hitler. Ten to nawet byl czlonkiem TWOJEGO kosciola, chasyd.
                              • grgkh Re: Absurd istnienia boga 12.09.12, 21:08
                                chasyd_666 napisał:

                                > grgkh napisał:
                                >
                                > >
                                > > Ateizm to brak teizmu.
                                > > Nie może być ani lepszy, ani gorszy - jest pusty,
                                >
                                > Znów bzdurzysz...

                                Logicznie - brak teizmu powinniśmy jakoś nazwać. Ja go nazywam ateizmem.

                                > > Przyjacielu, dlaczego teizm zwalczał tezę
                                > > o kulistości Ziemi i prześladował tych,
                                > > którzy chcieli innym o tym mówić?
                                >
                                > W której szkole tak uczą ?... :)

                                Czy znasz tę historię? Giordano Bruno
                                Jeśli nie, to dokładnie przeczytaj.

                                > > Teizm kształtował postawę członków organizacji
                                > > teistycznej, którzy WSKUTEK tego zwalczali wiedzę.
                                >
                                > Udowodnij

                                Patrz przykład Giordano Bruno.

                                > > To taki skrót myślowy. Czasem używam skrótów,
                                >
                                > To nie używaj , bo robisz jeszcze większy bełkot niż zwykle... :)

                                Jeśli za trudne, to nie czytaj i - broń boże - nie komentuj.

                                > > Poza tym teizm, jako mempleks, jako zbiór idei,
                                > > zawiera w sobie elementy przeczące nauce,
                                >
                                > Udowodnij

                                Teizm twierdzi, że hipoteza o istnieniu boga jest prawdziwa, a nie przedstawia na to dowodu. To jest błąd logiczny, sprzeczność. Słyszałeś o niej? Nie. No to już wiesz.

                                A ja wiem, że masz bardzo słabą pamięć i na pewno wkrótce poprosisz mnie ponownie o ten sam dowód. Było tak już wielokrotnie.

                                > > podważające jej założenia i dokonania - a więc faktycznie
                                > > zwalcza prawdziwą, rzetelną, naukowo ustaloną wiedzę.

                                > Brednia - założenia nauki są przyjęte na wiarę jako dogmat,
                                > podobny jak dogmat religijny... Twierdzenie , że są prawdziwe jest nadużyciem !

                                Założenia nauki zawsze można ponownie zweryfikować negatywnie i odrzucić. Nie jest to więc dogmat, którego NIE WOLNO weryfikować i odrzucać, jak dogmatów religijnych.
                          • kolter-xl Re: Absurd istnienia boga 10.09.12, 21:18
                            chasyd_666 napisał:


                            > Teizm jako taki niczego nie zwalcza

                            Teizm jest wrogiem wszystkiego
          • kolter-xl Re: Absurd istnienia boga 05.09.12, 08:21
            biimboom napisała:

            > bo tylko ten,kto niepewny swych przekonan- atakuje inaczej myslących i probuje
            > ich przekonać do swoich poglądów...

            Bzdura i to kompletna !! ja jestem całkowicie pewny swoich poglądów i zawsze atakować będę adwersarzy bo to odwieczna walka przeciwstawnych sobie systemów !!

            > ja wiem,ze mam rację i to mi wystarczy;-)

            Ta, Alfa i Omega :))
            • grgkh Re: Absurd istnienia boga 05.09.12, 13:57
              kolter-xl napisał:

              > biimboom napisała:
              >
              > > bo tylko ten,kto niepewny swych przekonan- atakuje inaczej myslących i pr
              > obuje
              > > ich przekonać do swoich poglądów...

              Trzeba by się zastanowić nad definicją "ataku"... ;) Czy wygłaszanie poglądu sprzecznego z jakimś jest atakiem?

              Wyczuwam tu próbę manipulowania przez tych, którzy chcieliby chronić swe poglądy przed krytyką "przezywając" tą krytykę atakowaniem. :)

              > Bzdura i to kompletna !! ja jestem całkowicie pewny swoich poglądów i zawsze at
              > akować będę adwersarzy bo to odwieczna walka przeciwstawnych sobie systemów !!
              >
              > > ja wiem,ze mam rację i to mi wystarczy;-)

              Człowiek powinien wątpić. We wszystko. Kto nie wątpi, ten nie szuka prawdy. Temu prawda jest niepotrzebna, bo on WIE. Ten występuje publicznie wyłącznie w celu zagłuszenia poglądów sprzecznych. Ten gardzi szukającymi.

              > Ta, Alfa i Omega :))
              • kolter-xl Re: Absurd istnienia boga 06.09.12, 09:47
                grgkh napisał:

                Człowiek powinien wątpić. We wszystko. Kto nie wątpi, ten nie szuka prawdy.

                Ja dość długo szukałem tej prawdy z drugiej strony
                , Znam od podszewki religijność i jej brak wiec jakiś obraz prawdy mam !!

                Temu prawda jest niepotrzebna, bo on WIE. Ten występuje publicznie wyłącznie w cel
                > u zagłuszenia poglądów sprzecznych. Ten gardzi szukającymi.

                Sporo wiem,No a prawdy o nauczaniu kościelnym tez u ciebie nie widzę
                • grgkh Re: Absurd istnienia boga 06.09.12, 16:05
                  Nieuważnie czytasz - nie Twoje wypowiedzi komentowałem. :)
      • kolter-xl Re: Absurd istnienia boga 05.09.12, 08:22
        ferro2 napisała:

        > Tyle macie, ze sobie pogadacie , "wiercow" to jednak nie odstrasza ani nie rusza:D

        Oj rusza , twój kumpel skomar na moim punkcie dostaje wprost histerii :))
    • chasyd_666 Re: Absurd istnienia boga 06.09.12, 09:43
      Najpierw udowodnij, że twoje "absurdy" są absurdami :)

      Twierdzisz , że Jezus jest bogiem żydowskim ?... :)


      --
      forum.gazeta.pl/forum/w,28,138696284,138696284,Co_powiedzial_Tusk_.html
      • kolter-xl Re: Absurd istnienia boga 06.09.12, 09:49
        chasyd_666 napisał:

        > Najpierw udowodnij, że twoje "absurdy" są absurdami :)
        >
        > Twierdzisz , że Jezus jest bogiem żydowskim ?... :)

        No a jeżeli już to jakim katolickim ?? Czy to nie Żyd Jan sugerował jego boskość ??
      • chasyd_666 Re: Absurd istnienia boga 06.09.12, 21:57
        chasyd_666 napisał:

        > Twierdzisz , że Jezus jest bogiem żydowskim ?... :)
        >

        grgkh, ignorancie , cofnij się do szkoły... :)
    • tadeo7890 Absurd istnienia Boga? 06.09.12, 13:49
      Trudno się jest nie zgodzić, że dogmatyczna koncepcja Boga jest nie do przyjęcia dla myślącego człowieka. Koncepcja oparta na ślepej wierze może prowadzić do absurdu. Niemniej jednak Bóg to nie wymysł prymitywnych ludzi oraz kultur. Zapraszam do lektury artykułu o niereligijnej koncepcji Boga z witryny ”Kosmologia - nauka duchowa”.
      Czy można żyć bez Boga?
      • 6burakow Re: Absurd istnienia Boga? 06.09.12, 15:24
        Po poierwsze: przestan spamowac! Po drugie kazda koncepcja boga jest falszywa.
        • kolter-xl Re: Absurd istnienia Boga? 06.09.12, 21:16
          6burakow napisał:

          > Po poierwsze: przestan spamowac!

          ??? kto ?
          • karbat Re: Absurd istnienia Boga 06.09.12, 21:36
            sens istnienia bogow (wspolczesnych), sens istnienia boga Jezusa czy tez jego boga ojca jest taki sam jak ,- jak sens istnienia tysiecy roznych bogow istniejacych przed Jezusem i jego bogiem ojcem .
            Gdzie sa ci wszyscy bogowie, tysiace bogow, w ktorych wierzyla ludzkosc przez tysiace lat przed Jezusem i jego ojcem ? . istnieja ....jako ciekawostka etnograficzno -archeologiczna .

            • karbat Re: Absurd istnienia Boga 06.09.12, 21:41
              Zaden, ale to zaden wspolczesny wierca NIGDY by nie wpadl SAM na idee ;
              - katolik, ze jego bog mial umiejetnosc biegania po wodzie
              - muzulmanin, ze bog ma do zaoferowania umrzykowi 72 dziewice w niebie
              - hinduista, ze po smierci bedzie poddawany reinkarnacji

              wszystko ww w zaleznosci od kregu kulturowego wbito do mozgu wiercy, od malutkiego dziecka . Gdyby religina edukacje zaczeto w wieku 18 lat .... na wielebnych szamanow roznych religii patrzono by jak na swirow, idiotow.

              istnienie Boga nie jest raczej takie absurdalne .... dla tych ....co z niego niezle zyja .
              im biednieszy byl bog za zycia na ziemskim padole ...tym bardzie wyzarci sa jego szamani .
            • grgkh Re: Absurd istnienia Boga 10.09.12, 20:22
              Dokładnie tak. Niech wierzący w TEGO boga udowodnią, że nie istnieją INNI bogowie.

              Muszą taki dowód przedstawić, bo jeśli tego nie zrobią, to "powołani do istnienia" wszyscy bogowie MUSZĄ współistnieć, a to jest ABSURDALNE.
    • chasyd_666 Re: Absurd istnienia boga 06.09.12, 21:58
      A Bóg patrzy z wysokości na grgkh i pęka ze śmiechu... :)


      --
      www.youtube.com/watch?v=pHRwWvOgcHU&feature=related
      • biimboom ja wierzę.. 07.09.12, 00:23
        w skrzaty,ale tylko w te,co fioletowe czapeczki mają...a ci,co wierzą w te inaczej kolorowe to heretycy! a ci,co w nie w ogole nie wierzą to...to...a skrzat ich wie!
        • 6burakow Re: ja wierzę.. 07.09.12, 00:28
          hmmm... skad jestes taka pewna? przeciez druga strona wie ze istnieja tylko takie z rozowymi czapeczkami. I maja na to argumenty! Jestes nietolerancyjna.

        • chasyd_666 Re: ja wierzę.. 07.09.12, 20:10
          biimboom napisała:

          > w skrzaty,ale tylko w te,co fioletowe czapeczki mają

          A ile masz lat , dziecko ?... :)


          --
          www.youtube.com/watch?v=grler3CkwQo&feature=related
          • biimboom Re: już ochrzczona... 07.09.12, 20:25
            sliwowicą,więc i czlonek /czlonkini?/ prawowity kosciola skrzatowego. I niedlugo inne rytualy ja zalicze,więc wypowiadać się mogę!!!
            Aaa,buraczku...ja tolerancyjna,ale zero akceptacji dla tych rózowych!!! Tylko nasza świeta księga prawde zawiera! Ichnia to podrobka!
            • 6burakow Re: już ochrzczona... 08.09.12, 16:33
              biimboom napisała:

              > Aaa,buraczku...ja tolerancyjna,ale zero akceptacji dla tych rózowych!!! Tylko n
              > asza świeta księga prawde zawiera! Ichnia to podrobka!

              Mozesz tak myslec ale nie mozesz mowic bo to by bylo nietolerancja i by obrazalo uczucia tych rozowych. Chasyd juz pisze pozew i dzwoni do Giertycha.
    • enrque111 Re: Absurd istnienia boga (1) 14.09.12, 18:54
      grgkh napisał:

      jak zwykle ucieszne idiotyzmy, charakterystyczne dla prymitywnej i niezbyt wykształconej jednostki o niskim ilorazie inteligencji oraz logice na poziomie pierwotniaka lub innej ameby :))
      Mając chwilę czasu, poczytałem twoje kuriozalne wypociny (często wybuchając śmiechem) i postanowiłem je pokrótce skomentować. Nie licz jednak, biedny grigorikhu, że wdam się od razu z tobą w nową polemikę - wyjeżdżam na dłuższą pielgrzymkę, więc muszę się wyciszyć i odłożyć na później przyjemność poznawania i kształtowania twego chorego jestestwa, a także bawiące moją duszę radosne z tobą "rozhowory". Ty w tym czasie zastanów się nad własnym, nędznym jestestwem, przygotuj intelektualnie i merytorycznie do polemiki ze mną. Kiedy już wrócę, może będziesz miał zaszczyt wymienić, ku memu zadowoleniu kilka zabawnych swoich przemyśleń i opowiedzieć parę dziecinnych facecji.
      Ale do rzeczy - oto brednie grigorikha i moje komentarze:

      > Absurd istnienia Boga
      > 1. Wiedza o początkach ludzkich cywilizacji udowadnia nam że ludzie MAJĄ W ZWYC
      > ZAJU wymyślać sobie bogów, boginie, duchy i potwory. Zabobon był obecny w każdy
      > m zamieszkałym zakątku kuli ziemskiej. To po prostu nieodłączna część naszej na
      > tury.

      Jest to jedna z wielu (błędnych) teorii ateistycznych, która z faktu uznawania „istoty boskiej” przez wszystkie ludy, które istniały na ziemi, wywodzi założenie, że jest to „zwyczaj”. Dziwne jest to, że wszystkie ludy na ziemi nie posiadają żadnego innego, wspólnego dla siebie „zwyczaju”, tylko ten jeden. Skoro jednak jest to „nieodłączna część naszej natury”, to osobnicy, którzy nie kultywują takiego „zwyczaju” są wynaturzeni, nienormalni i genetycznie skrzywieni, a więc psychicznie ułomni.

      > Religie rozwijały się w warunkach ... rozwiń całośćwzajemnej izolacji (z przycz
      > yn geograficznych) i dlatego różnią się od siebie. Bywa że drastycznie. Lecz mi
      > mo to, można w nich znaleźć wspólne schematy. To jest efekt tego, że religie op
      > ierają się na podobnych mechanizmach socjologicznych i psychologicznych.

      Oczywiście, tak jak sumienie, miłość, przyjaźń, dobro, zło, prawda i fałsz.

      > W prawie każdej religii możesz znaleźć: - wiarę w życie po śmierci

      Wniosek zatem jest taki, że albo to prawda, albo wszystkie ludy musiały się zmówić, że tak właśnie będą wierzyć, uważać i twierdzić – tertium non datur.

      > - wiarę w bajki, czyli rozbudowaną mitologię (w tym mit o "stworzeniu" świata),
      > personifikacje sił natury

      Kłamstwo. Nigdzie nie jest stwierdzone, że wszystkie religie personifikowały siły natury (nie mówiąc już o posiadaniu mitologii) – jest to ateistyczny wymysł, nie poparty żadnymi dowodami. Fakty mówią co innego – wiele religii nigdy nie personifikowało sił natury m.in. judaizm, chrześcijaństwo, islam).

      > - wiarę w istnienie potężnych istot których "nie widać", lub są w inny sposób n
      > iedostępne (nie tylko bogowie, także duchy, anioły, diabły, itp)

      Wiara oparta na faktach jest naukową metodą postrzegania rzeczywistości. Do dnia dzisiejszego posługują się nią powszechnie naukowcy (nie tylko historycy).

      > - układy z bogami: "coś za coś", czyli wiara w możliwość wynegocjowania sobie p
      > omocy u bogów (np. w zamian za ofiarę)

      Negocjować może tylko równy z równym, lub gdy słabszy ma coś do zaoferowania silniejszemu. Powtarzałem ci wielokrotnie, że „bogowie nie istnieją”, a ci którzy w nich wierzą mają na względzie demony, które jeśli mają coś człowiekowi do zaoferowania, to jedynie zło, cierpienie i śmierć. Ofiara składana Bogu jest zaś okazywaniem Mu miłości, a więc nie musi być traktowana jak towar wymienny – tego typu spostrzeżenia dotyczą zwykle osoby mało rozgarniętej intelektualnie i niedouczonej :)

      > - rytuały, modlitwy, świątynie, ofiary, magiczne przedmioty, magiczne gesty, ma
      > giczne pokarmy, magiczne słowa, magiczna numerologia

      Nie wszystkie religie mają coś „magicznego”, np. chrześcijaństwo (jako jedyna religia prawdziwa) nie ma nic z magiczności, wszystkie gesty, modlitwy i rytuały są racjonalne.

      > - kastę funkcjonariuszy religijnych: szamanów, kapłanów, mnichów, księży, pasto
      > rów, popów, imamów, rabinów, itp.

      To są różne nazwy osoby, sprawującej tą samą funkcję – kapłana.

      > - wpływ na system prawny, na obyczajowość, na dzieła sztuki, na architekturę, itp
      > Wobec tych faktów stawianie żydowskiego bożka w centrum świata
      > jest dowodem braku wyobraźni: - wasz bóg, którego piszecie przez duże "B",
      > jest tylko jednym z tłumu 2500 innych.

      Nie ma żadnego „boga”, ani „bożka” jest tylko jeden Bóg i nie jest On ani żydowski, ani cygański, ani nawet polski – jest Bogiem wszystkich ludzi na Ziemi, a pozostałe „tłumy” SA tylko demonami, których jest znacznie więcej, niż wymieniłeś :)

      > - naród żydowski to tylko jeden z tysięcy innych
      > - Izrael i okolice to tylko niewielki skrawek zamieszkałej powierzchni Ziemi.
      > - wasz bóg jest dokładnie tak samo niewidzialny jak inni bogowie i boginie.

      Oczywiście wszystkie demony, aniołowie i sam Bóg jest „niewidzialny”, gdyż jest postacią duchową, niematerialną – inaczej być nie może, gdyż materia poddana jest prawom fizyki, a istoty duchowe są wieczne, nie ulegają zniszczeniu (w przeciwieństwie do materii). Lecz co do tego ma „Izrael i okolice” oraz naród żydowski ?

      > - modlitwa do waszego boga daje dokładnie taki sam skutek, jak modlitwa do inny
      > ch bogów i bogiń (czyli żaden).

      Pisałem wielokrotnie, że nie mamy żadnego boga, ze względu na to, że taki nie istnieje, a więc faktycznie modlitwa do takiego jest bez sensu :)

      > Brak zdolności do tej trzeźwej oceny to skutek indoktrynacji oraz moralnego sza
      > ntażu (pierwsze przykazanie). To był argument dotyczący wszystkich religii. Ter
      > az argumenty specyficzne dla waszego boga.

      Żeby kogoś szantażować, to trzeba mieć czym. Uważasz więc, że Bóg jednak istnieje, skoro ludzie boją się Jego „szantażu”. Brawo – to już jakiś postęp !
      • enrque111 Re: Absurd istnienia boga (2) 14.09.12, 19:05
        grgkh napisał:

        > 2. Mam 100% pewności że żydowski bóg nie istnieje, bo jest ABSURDALNY.
        > - absurd celu istnienia Boga

        :) Twoje zdanie najmniej się liczy – przytłaczająca większość ludzi uważa inaczej :)

        > - absurd celu stworzenia świata (100 miliardów galaktyk, średnio po 100 miliard
        > ów gwiazd w każdej z nich, a to wszystko po to, by urządzić Big Brother'a w Izr
        > aelu)

        Sam więc widzisz, że człowiek jest wyjątkowy, a Bóg może wszystko.

        > - absurd celu stworzenia człowieka (wg. Ks.Rodzaju Bóg potrzebował ogrodnika w
        > rajskim ogrodzie)

        Nigdzie nie stwierdzono, że w „rajskim ogrodzie” potrzebny był ogrodnik …. i całe twoje rozumowanie prysło :)

        > - absurd Boga faworyzującego jeden naród.

        Co to znaczy „faworyzującego” ? Z Biblii wiadomo, że był to naród najbardziej doświadczany …….. ale prawda, ty przecież nie znasz Biblii :)

        > - absurd Boga "nieśmiałego", którego wolą jest ukrywać swoje istnienie przed wi
        > ększością ludzi.

        Ależ Bóg wcale się nie ukrywa ! Wielokrotnie się ukazywał pod różnymi postaciami, wciąż daje znaki, czyni cuda, a dowodem jego istnienia i potęgi jest cały precyzyjnie skonstruowany Wszechświat. To ludzie o wypaczonym umyśle, skłonni do ulegania swoim słabościom, instynktom i niedouczeni mogą twierdzić, że „Bóg się ukrywa” :)

        > - absurd Boga "doskonałego", który odczuwa potrzeby (np. potrzeba stworzenia św
        > iata i człowieka, potrzeba kultu i posłuszeństwa ze strony człowieka)

        Mylisz się, jak zwykle – przecież sam jesteś nieposłuszny Bogu i nic ci (na razie) nie grozi z tego powodu. Bóg jest Miłością, a więc nie jest samolubny i z tego powodu chce nią się dzielić z innymi – dlatego stworzył człowieka.

        > - absurd Boga "doskonałego", który sam o sobie mówi, że jest zazdrosny (Dekalog
        > w oryginale)

        Słowo „zazdrosny” wyraża tu przesłanie, że nie należy rozpraszać swych uczuć na demony, które ty nazywasz „bogami”, gdyż zagraża to samemu człowiekowi, lecz obowiązkiem człowieka jest wielbienie Boga Stwórcy Nieba i Ziemi.

        > - absurd Boga "doskonałego" i "miłosiernego", który stworzył świat w którym org
        > anizmy żywe muszą pożerać się wzajemnie by przeżyć.

        Świat został stworzony dla człowieka, więc wszystko co nas otacza możemy badać, opisywać, kształtować i wykorzystywać dla swoich potrzeb. Właśnie dlatego mamy prawo żywić się pokarmem z innych stworzeń. Doskonałość stworzonego świata polega właśnie na pełnej harmonii i równowadze w świecie przyrody. Działanie człowieka, wynikające ze skłonności do zła może naruszyć ten naturalny porządek stworzony przez Boga.

        > - absurd Boga "wszechmogącego", który potrzebuje 6 "dni" na wyczarowanie świata

        Bóg nie musi wykorzystywać żadnych „czarów” ponieważ jest Wszechmogący, natomiast owe „6 dni” są potrzebne nam do zrozumienia dzieła stworzenia, a nie były potrzebne dla Boga. Poza tym nie było pojęcia „czasu” gdy Bóg stwarzał świat, a przed stworzeniem Ziemi, Słońca i innych gwiazd nie było również żadnych „dni”. Cykl 6 dni pracy i siódmego dnia odpoczynku jest podany nam dla naszego dobra. Próbowali go zakłócić francuscy jakobini i sowieccy bolszewicy (jedni i drudzy walczący z Bogiem) – nikomu się to nie udało.
        UWAGA ZADANIE DOMOWE: którego dnia Bóg stworzył Słońce i gwiazdy ?

        > - absurd Boga "wszechmogącego", który potrzebuje aniołów do pomocy.

        Aniołowie nie są potrzebni Bogu do pomocy, lecz ludziom do pomocy. Tego typu brednie (jak i wszystkie w tym wątku) świadczą o wyjątkowej nieznajomości ich autora z tematem, na który się porwał, jak i o kompletnym jego nieuctwie.

        > - absurd Boga "wszechmogącego", który czegoś chce, ale jakoś mu nie wychodzi (n
        > p. rażąca niedoskonałość Pisma Św.)

        Niedoskonałość Pisma Świętego próbowali wykazać różni wrogowie chrześcijaństwa i Pana Boga, lecz w rezultacie „polegli w boju”, lub wielu z nich, wnikając w istotę i treść Biblii nawróciło się i zostali wiernymi jej apologetykami, jak np. Josh McDowell.

        > - absurd Boga "wszechmogącego", który potrzebuje kooperacji ze strony człowieka
        > do realizacji swoich planów (np. ucieczka Żydów z Egiptu)

        Nie potrzebuje, lecz daje ludziom prawo wyboru, daje widoczne znaki, mobilizuje do działania, traktuje ich podmiotowo, a nie jak bezwolne marionetki.

        > - absurd Boga "wszechwiedzącego", który popełnia pomyłki, zmienia zdanie, a naw
        > et negocjuje z człowiekiem (Mojżesz)

        Taka brednia, to może pochodzić tylko od idioty, lub kompletnego ignoranta. Jakie pomyłki ? Co jest tą „zmianą zdania” ? Na czym polegały owe „negocjacje” ?

        > - absurd Boga "ponadczasowego", który zmienia zdanie na temat tego co jest dobr
        > e, a co złe (np. dopuszczalność rozwodów, traktowanie wrogów)

        Czyżby w Dekalogu było zapisane coś innego, niż głosił Chrystus ? Co on powiedział na temat rozwodów ? Jeśli znasz Biblię to może zacytujesz :)

        > - absurd Boga "wszechobecnego", pod którego nieobecność gadający wąż spiskował
        > z Ewą.

        Skąd wiesz że „pod nieobecność” ? Przecież dał ludziom wolną wolę, możliwość wyboru dobra i zła – dlaczego miał reagować w sytuacji, gdy świadomie wiedzieli, że robią źle ? Gdyby zareagował, to musiałby odebrać ludziom wolność, możliwość decydowania o sobie, czy tego byś chciał ?

        > - absurd Boga "wszechobecnego", który stworzył Piekło jako "stan oddzielenia od
        > Boga".

        Tak, piekło istnieje i czeka każdego, sprzeciwiającego się prawom Boskim. Bóg jest doskonały, a wszelkie zło jest skazą, niedoskonałością, więc musi być od Niego oddzielone. Istota doskonałości polega na braku wszelkiej skazy, gdyż w przeciwnym razie przestałaby być doskonała.

        > - absurd Boga "kochającego" ludzi, który przygląda się biernie ich cierpieniu.

        Pisałem już, że „wolna wola” jest zaprzeczeniem zniewolenia. Gdyby Bóg za każdym razem ingerował w działania ludzi, którzy sprzeciwiają się Jego nakazom i prawom, to musiałby traktować ich, jak bezrozumne bydło – nie mogliby postępować jak chcą, lecz zawsze musieliby postępować tak, jak chce Bóg, który „ręcznie” by nimi sterował. Cierpienie jest konsekwencją grzechu.

        > - absurd Boga "kochającego" ludzi, który popiera ludobójstwo i niewolnictwo

        Jest to konsekwencja grzechu, sprzeciwiania się woli Boga.

        > - absurd Boga "sprawiedliwego", który zaleca karę śmierci za takie "zbrodnie" j
        > ak nieposłuszeństwo dziecka, zatajenie braku dziewictwa przed ślubem, homoseksu
        > alizm, praca w "dzień święty", itd.

        Nie wiem, skąd zaczerpnąłeś owe kary, ale z całą pewnością nie znasz Pisma Świętego, skoro brednie wypisujesz :)

        > - absurd Boga "sprawiedliwego", który stosuje karę nieskończonych tortur.

        Jak mawiali starożytni rzymianie: volenti non fit iniuria :)
        Jeśli wiesz, że za morderstwo dostaniesz dożywocie, to się nie oburzaj, że całe życie siedzisz w więzieniu. Na tym właśnie polega sprawiedliwość.

        > - absurd Boga "sprawiedliwego", który stosuje odpowiedzialność zbiorową.

        Nie zawsze, poczytaj sobie opowieść o Abrahamie, który chciał ocalić Sodomę i Gomorę.

        > - absurd Boga "sprawiedliwego", który stosuje odpowiedzialność dziedziczną.

        Przekleństwa działają i dziś do któregoś pokolenia, nieszczęścia są często dziedziczne, tak jak choroby. Dlatego każdy człowiek powinien zważać również na to co czyni ze względu na swoje potomstwo. Przecież grzech Adama i Ewy dotknął nas wszystkich.
        • enrque111 Re: Absurd istnienia boga (3) 14.09.12, 19:08
          grgkh napisał:

          > - absurd grzechu pierworodnego (gadający wąż wyrolował "wszechwiedzącego" Boga)

          Nikogo nie „wyrolował” – wypełnił tylko swoje zadanie, pozwalając człowiekowi skorzystać z wolności wyboru. Gdyby nie było „węża”, to jaka miałby człowiek możliwość sprzeciwienia się Bogu ? Jaką miałby wolność ?

          > - absurd odpowiedzialności Adama i Ewy (przed rzekomym spożyciem owocu "Drzewa
          > poznania dobra i zła" byli z definicji niepoczytalni)

          Bez odpowiedzialności nie ma wolności, to jest truizm, ale jak widać nie dla wszystkich :)

          > - absurd koncepcji zbawienia (słowo "zbawienie" oznacza "ocalenie". Tylko przed
          > czym?)

          Przed wiecznym potępieniem, przed niemożnością oglądania Boga.

          > - absurd Boga "księgowego", który sam sobie musiał zapłacić okup.

          Kochający rodzic, bardzo często płaci za przewinienia swego dziecka, nie ma w tym nic dziwnego. Czy ty wiesz czym zajmuje się „księgowy” ?

          > - absurd "konieczności" narodzin Boga jako człowieka ("wszechmogący" Bóg nie mó
          > gł sprawy załatwić inaczej)

          Aby stać się prawdziwym człowiekiem trzeba się właśnie urodzić w normalny sposób.
          Czy ty w końcu nauczysz się logicznego myślenia ?

          > - absurd Boga będącego "jednocześnie" człowiekiem (Bóg jest "wszechmogący", czł
          > owiek nie)

          Nie widzę w tym nic absurdalnego. Przecież aby stać się człowiekiem, Wszechmogący Bóg musi zniżyć się do poziomu człowieczeństwa.

          > - absurd arytmetyczny Trójcy (3 = 1)

          To fałsz. Miałbyś rację, gdyby było trzech Bogów, a tak nie jest :)

          > - absurd genezy Szatana (sensowność buntu wobec istoty "wszechmogącej", "wszech
          > obecnej", "wszechwiedzącej" itd.)

          A co w tym absurdalnego ? Przecież nawet ty, osobnik dużo mniej rozwinięty intelektualnie, niż szatan, buntujesz się przeciwko Bogu, to tym bardziej on mógł poczuć się na tyle silny, mądry i samowystarczalny, że uznał zbędność posłuszeństwa swemu Stwórcy.

          > - absurd tolerowania istnienia Szatana przez Boga (podtrzymywanie nonsensownego
          > konfliktu przez istotę "wszechmogącą")

          Czyli co (twoim zdaniem) miał sprawić Bóg, zamiast tolerowania istnienia szatana ? Szatan, jak i wszyscy, którzy skazani są na potępienie mają nie oglądać Boga, być od Niego odizolowani tak, jak „doskonałość” odizolowana jest od „skazy” – dla nich właśnie jest piekło. Bóg nie unicestwia – On tworzy i jest na tyle dobry, że daje wszystkim możność wyboru.

          > - absurd opętań ludzi przez Szatana (przyzwolenie Boga, rzekome ostrzeżenie prz
          > ed Szatanem jako przesłanie dla ludzi)

          Takie właśnie jest działanie szatana, czy to się tobie podoba, czy też nie. Opętania nie są absurdem, lecz rzeczywistością, którą można stwierdzić w sposób naukowy. Bóg ostrzega, przestrzega i nakazuje, co należy czynić, aby nie ulec złu, każdy jednak ma wolną wolę.

          > - absurd Boga kuszonego przez Szatana (Jezus kuszony na pustyni: pertraktacje z
          > bogiem "wszechmogącym", próba manipulacji bogiem "wszechwiedzącym")

          Tak, właśnie szatan, wiedząc, że Bóg zniżył się do postaci ludzkiej, podjął z Nim grę, którą od początku prowadzi z każdym człowiekiem. Cóż w tym jest absurdalnego ?

          > - absurd Boga który oczekuje od człowieka wiary w rzeczy niewiarygodne

          Co to są „rzeczy niewiarygodne” ? Czy dla Indian z Nowego Świata, zanim przybył Kolumb, wiarygodne były np. konie, biali brodaci ludzie, okręty itp. ? Czy wiarygodna jest „teoria ewolucji” ? – a przecież wielu w nią wierzy :)

          > - absurd Boga który oczekuje od człowieka wiary pod szantażem kary nieskończony
          > ch tortur.

          Skoro ktoś nie wierzy, to nie ma żadnego szantażu, a jeśli wierzy, to tym bardziej. Czy jeśli ktoś cię ostrzega, że jeśli skoczysz z 10 piętra, to się zabijesz, to uważasz, że ciebie szantażuje ? Naucz się w końcu logicznie myśleć, jak na razie czytam i komentuję wyłącznie idiotyzmy :)

          > - absurd Boga który sam wybiera kto wierzy ("wiara jest łaską"), ale za brak wi
          > ary karze.

          Tak, wiara jest łaską, gdyż osobnik zatwardziały w grzechu, oddany złu i szatanowi, głuchy naprawdę i Boga, potrzebuje od Niego łaski, aby się opamiętać, gdyż sam jest tak zniewolony grzechem, że nie potrafi od niego się uwolnić. Dlatego m.in. za ciebie się modlę.

          > - absurd Boga który chciał się "objawić" ludziom, ale usłyszała o nim tylko gar
          > stka Żydów (Indianie na przykład musieli czekać aż do odkrycia Ameryki pod koni
          > ec 15 wieku)

          Wszyscy ludzie na początku znali Boga, dopiero później pod wpływem grzechów, skłonności do zła i ulegania podszeptom demonów, odwrócili się od Niego i zaczęli oddawać cześć bogom (demonom). Dlatego właśnie Bóg wybrał najpierw jednego człowieka (Abrahama) objawiając się mu, aby od niego, ponownie świat wrócił do jedności z Bogiem.

          > 3. Mam 100% pewności że żydowski bóg nie istnieje, bo jego prymitywne cechy są
          > ODBICIEM prymitywnej cywilizacji która go stworzyła:

          :) To nikogo nie interesuje, co ty osobiście sądzisz na ten temat i w co wierzysz, to jest twój problem. Zdecydowanie więcej ludzi w Boga jednak wierzy, a zaręczam ci, że są stokroć od ciebie mądrzejsi, inteligentniejsi, wykształceni i logicznie myślący :)

          > a) Odbiciem jej prymitywnej wiedzy o świecie:
          > Kosmologia:
          > - geocentryzm
          > - ignoranckie rozróżnienie między słońcem a gwiazdami
          > - niebo to "sklepienie", a gwiazdy i planety są na nim "zawieszone" jak lampki
          > na choince, pospadają na Ziemię w dzień końca świata
          > - ruchoma gwiazda która "wskazała" miejsce narodzin Jezusa (absurd geometryczny

          Puste hasła, nic nie wnoszące do dyskusji :)
          W którym miejscu Biblii są owe bajki, którymi nas raczysz ?

          > Geologia:
          > - mit globalnego potopu

          Fakt, potwierdzany coraz częściej przez naukowców.

          > - niewiedza o kształcie, wielkości i wieku Ziemi (Ziemia jest płaska, stoi na f
          > ilarach, itp)

          :) Brednia nie poparta ani jednym dowodem, że kiedykolwiek coś takiego głosił Kościół, ale chętnie zapoznam się s jakimś twoim dowodem na ten temat ??? :)
          • enrque111 Re: Absurd istnienia boga (4) 14.09.12, 19:17
            grgkh napisał:

            > Biologia:
            > - opanowanie przez "złe duchy" jako przyczyna chorób (np. Jezus egzorcyzmami le
            > czy epileptyka i trędowatego)

            Pisałem już powyżej, że opętania demoniczne są stwierdzonymi faktami, a jedynie poprzez egzorcyzmy można je „uleczyć” :)

            > - niewiedza o formach życia niewidocznych gołym okiem (np. bakterie wywołujące
            > trąd)

            Czyli mówisz, że niewiedza o formach życia niewidocznych gołym okiem np. bakterie są odbiciem tej prymitywnej cywilizacji ??? Zakładasz więc, że inne cywilizacje, sprzed tysięcy lat posiadały już sprzęt optyczny (mikroskopy), które pozwalały im posiadać tą wiedzę ? Opowiedz coś o tym :)))))

            > - niewiedza o gatunkach zwierząt żyjących poza okolicami Izraela (mit Arki Noego

            Zdecyduj się wreszcie – wierzysz w ewolucję, czy nie ? Być może Noe miał na pokładzie kilka gatunków fauny, z której wyewoluowały pozostałe zwierzęta ? Czy jest to sprzeczne z twoją wiarą w ewolucję ?

            > - niewiedza o ewolucji (zwierzęta wyczarowane z niczego: rybki w czwartek, ptas
            > zki w piątek)

            A, gdzieś ty to usłyszał ? Przecież ewolucję wymyślił dopiero Darwin w XIX wieku :)))

            > - elementarna niewiedza zoologiczna: np. nietoperz to rzekomo ptak

            Wymagasz zatem, aby już tysiące lat temu ustalono raz na zawsze nomenklaturę i systematykę fauny i flory ??? Czy więc uważasz, że marchewka jest owocem, czy jednak warzywem ? …….. a ślimak, czy jest rybą ? ….. a może żaba jest rybą ? Co ty o tym sądzisz, jaka jest twoja wiedza zoologiczna w tym temacie ?

            > b) Odbiciem jej prymitywnej moralności, dzisiaj zupełnie nie do zaakceptowania:
            >
            > - poparcie dla niewolnictwa
            > - poparcie dla ludobójstwa
            > - poparcie dla rasizmu
            > - poparcie dyskryminacji kobiet
            > - poparcie dyskryminacji kalek i chorych
            > - poparcie kary śmierci za błahe przewinienia

            Trzeba najpierw, zamiast ferować tak kuriozalne wyroki, ustalić najpierw, co to znaczy ”poparcie, rasizm, ludobójstwo, dyskryminacja kobiet, kalek i chorych” ? Czy masz, biedaku na to jakieś definicje (lubisz wszak podpierać się swoimi „definicjami”), czy znane one były ówczesnym ludziom, czy w dzisiejszych czasach wszyscy (oprócz lemingów) jednakowo rozumieją te pojęcia, czy coś jest złego w karze śmierci, co to są „błahe przewinienia” itd. ?

            > Wszystko to razem stanowi NIEZBITY dowód działania mechanizmu, którego przedsta
            > wiłem w punkcie 1. Jeśli zadamy sobie pytanie "czy to Bóg stworzył człowieka, c
            > zy to człowiek stworzył Boga?", to w świetle powyższej wiedzy odpowiedź może by
            > ć tylko jedna.

            Nie ma tu żadnych, powtarzam – żadnych dowodów na jakikolwiek „mechanizm”, poza dowodem na to, że autor tych bredni, idiotyzmów i nielogiczności jest wyjątkowym nieukiem, który z całą pewnością jeszcze nie ukończył szkoły podstawowej.

            KONIEC
            Wyśmiałem wszystkie twoje "absurdy" i domyślam się, że teraz będziesz się starał usilnie obronić te idiotyzmy, ale nie masz do tego, ani wiedzy, ani inteligencji, ani argumentów (o logice rozumowania już nie wspominając), lecz nie poddawaj się, próbuj biedny grigorikhu, jak wrócę z pielgrzymki, to się pośmieję z twoich wysiłków :))))))
            • pocoo Re: Absurd istnienia boga (4) 15.09.12, 08:10
              enrque111 napisał:

              > Pisałem już powyżej, że opętania demoniczne są stwierdzonymi faktami, a jedynie
              > poprzez egzorcyzmy można je „uleczyć” :)

              Czytając twoje komentarze jestem pewna,że opętały ciebie demony.


              > Trzeba najpierw, zamiast ferować tak kuriozalne wyroki, ustalić najpierw, co to
              > znaczy ”poparcie, rasizm, ludobójstwo, dyskryminacja kobiet, kalek i
              > chorych”
              ?

              Czyli co? To co napisano w Biblii jest kłamstwem?
              Dam ci przykład przewinienia i kary śmierci.
              Żonę Lota Bóg uśmiercił za CIEKAWOŚĆ.Lota za pijaństwo i kazirodztwo NIE.
              Ananiasza i Safirę za KŁAMSTWO.
              Potopił Bóg ludzi (strasznie złych ,od niemowlęcia po starca) jak kociaki ,bo Wszechwiedzący wiedział,że po potopie wszyscy będą grzeczni i posłuszni.
              Bóg jest sprawiedliwy,jak cholera.


              > Wyśmiałem wszystkie twoje "absurdy"

              Ośmieszyłeś siebie.

              jak wrócę z pielgrzymki, to się pośmie
              > ję z twoich wysiłków :))))))

              Czy prosiłeś Najjaśniejszą Panienkę o odrobinę rozumu?
              Z tym co napisaleś nie można polemizować.Albo nie masz pojęcia o zawartości swojej Świętej Księgi ,albo robisz z siebie idiotę (delikatnie mówiąc).
              Widzę,że wróciłeś do poprzedniego nicka.
            • karbat Re: Absurd istnienia boga (4) 15.09.12, 10:05
              enrque111 napisał:

              >Nie wszystkie religie mają coś „magicznego”, np. chrześcijaństwo (jako jedyna religia >prawdziwa) nie ma nic z magiczności, wszystkie gesty, modlitwy i rytuały są racjonalne.

              w pismie swietym nie ma magii ...
              Jezus wypedza z chorych zle duchy, nastepnie te duchy zamienia w pedzace stado swin ,
              ktore to stado swin musi pedzic w kierunku skarpy, by z niej spasc i sie zabic .
              oraz zamiana wody w wino , - to moje ulubione magiczne czyny . Magiczne czyny , ktore

              udaja sie jedynie poteznym , nietuzinkowym szamanom, lub ludziom o wybujalej wyobrazni .
              To, ze wiercy nazywaja te magiczne czyny cudami, to juz nie moj problem .


          • chasyd_666 Re: Absurd istnienia boga (3) 17.09.12, 19:54
            > Czy ty w końcu nauczysz się logicznego myślenia ?

            Dla grgkh już na to za późno... :)


            --
            www.youtube.com/watch?v=usYEImDgztM
            • grgkh Re: Absurd istnienia boga (3) 17.09.12, 20:39
              chasyd_666 napisał:

              > > Czy ty w końcu nauczysz się logicznego myślenia ?
              >
              > Dla grgkh już na to za późno... :)

              Widzę, że jesteś moim przyjacielem, bo bardzo martwisz się o moją przyszłość. :) Ja też jestem Twoim przyjacielem, chasydzie.

              Różnimy się grupą docelową, do której kierujemy swoje wpisy na tym forum. Określać Twoich kibiców publicznie nie będę, wiesz doskonale, jakie mam o nich zadnie. Oni potrzebują gotowej oceny, a ty im ja sporządzasz i bawicie się świetnie. Nie będę wam w tej zabawie przeszkadzał, bo dogmatyków i tak nic nie przekona. A o moich czytelników nie martw się - myślą logicznie i naprawdę potrafią samodzielnie dokonać oceny materiału, który czytają.
        • kolter-xl Re: Absurd istnienia boga (2) 15.09.12, 18:28
          enrque111 napisał:


          > > 2. Mam 100% pewności że żydowski bóg nie istnieje, bo jest ABSURDALNY.
          > > - absurd celu istnienia Boga
          >
          > :) Twoje zdanie najmniej się liczy – przytłaczająca większość ludzi uważa
          > inaczej :)

          Eniu obstawiam każde pieniądze ze np 90% katolioów nie zdaje sobie sprawy ze ich bóg wywodzi się z religii żydowskiej

          > Sam więc widzisz, że człowiek jest wyjątkowy, a Bóg może wszystko.

          No a po jaki enio mu tyle gwiazd ??

          > Nigdzie nie stwierdzono, że w „rajskim ogrodzie” potrzebny był ogro
          > dnik …. i całe twoje rozumowanie prysło :)

          Ty eniu kiedy mowa o biblii to raczej zamilcz

          Pan Bóg wziął zatem człowieka i umieścił go w ogrodzie Eden, aby uprawiał go i doglądał.

          Co to znaczy „faworyzującego” ? Z Biblii wiadomo, że był to naród n
          > ajbardziej doświadczany …….. ale prawda, ty przecież nie znasz Biblii :)

          Jednak jeden był faworyzowany !!

          Ależ Bóg wcale się nie ukrywa ! Wielokrotnie się ukazywał pod różnymi postaciami, wciąż daje znaki, czyni cuda, a dowodem jego istnienia i potęgi jest cały pr
          > ecyzyjnie skonstruowany Wszechświat. To ludzie o wypaczonym umyśle, skłonni do
          > ulegania swoim słabościom, instynktom i niedouczeni mogą twierdzić, że „Bóg się ukrywa” :)

          Ano eniu on się ukrywa nikt nigdy boga nie widział :)) To ze osioł (eniu) przemówił to działanie zielska wyrajanego :))

          > Mylisz się, jak zwykle – przecież sam jesteś nieposłuszny Bogu i nic ci (
          > na razie) nie grozi z tego powodu. Bóg jest Miłością, a więc nie jest samolubny
          > i z tego powodu chce nią się dzielić z innymi – dlatego stworzył człowieka.

          Fiu fiu jest miłością która swoje dzieci pozabija ??

          Słowo „zazdrosny” wyraża tu przesłanie, że nie należy rozpraszać sw
          > ych uczuć na demony, które ty nazywasz „bogami”, gdyż zagraża to sa
          > memu człowiekowi, lecz obowiązkiem człowieka jest wielbienie Boga Stwórcy Nieba
          > i Ziemi.

          No popatrz eniu a wyście to rozmienili na drobne i cześć oddajecie np miłośnikom pedofilii .
          No a o zakazanych kultach nawet nie wspomnę :))

          Bóg nie musi wykorzystywać żadnych „czarów” ponieważ jest Wszechmogący, natomiast owe „6 dni” są potrzebne nam do zrozumienia dzieła s
          > tworzenia, a nie były potrzebne dla Boga. Poza tym nie było pojęcia „czas
          > u” gdy Bóg stwarzał świat, a przed stworzeniem Ziemi, Słońca i innych gwi
          > azd nie było również żadnych „dni”. Cykl 6 dni pracy i siódmego dni
          > a odpoczynku jest podany nam dla naszego dobra. Próbowali go zakłócić francuscy
          > jakobini i sowieccy bolszewicy (jedni i drudzy walczący z Bogiem) – niko
          > mu się to nie udało.
          > UWAGA ZADANIE DOMOWE: którego dnia Bóg stworzył Słońce i gwiazdy ?

          Eniu a zapomniałeś dodać ze bóg nie stworzył człowieka dał mu ino dusze :)).

          > Aniołowie nie są potrzebni Bogu do pomocy, lecz ludziom do pomocy. Tego typu brednie (jak i wszystkie w tym wątku) świadczą o wyjątkowej nieznajomości ich autora z tematem, na który się porwał, jak i o kompletnym jego nieuctwie.

          Eniu ze jesteś nieukiem wiadomo nie od dziś

          " Wysławiajcie Pana, aniołowie jego i wy, mocarze wszyscy, pełniący jego rozkazy i słów jego słuchający. (21) Wysławiajcie Pana, wszystkie zastępy jego i wszyscy słudzy, czyniący Jego wolę."

          Ciekawe czy sam bóg mógł się tobie pokazać osobiście :)) Tak jak to zrobił kiedy u Baalam robiłeś za oślice :))

          I oto oślica zobaczyła anioła Jahwe stojącego na drodze z mieczem w ręku. Kiedy zboczyła z drogi i skręciła na pole, Baalam biciem chciał ją zmusić do powrotu na drogę. (24) Wtedy anioł Jahwe stanął na wąskiej dróżce wiodącej między dwiema winnicami ogrodzonymi murem. (25) Zobaczywszy anioła Jahwe, oślica skręciła i zbliżyła się tak bardzo do muru, że Baalam ocierał sobie o mur nogę. Znów więc zaczął ją bić. (26) Tymczasem anioł Jahwe odszedł jeszcze dalej i zatrzymał się w miejscu tak zwężonym, że nie było gdzie ustąpić mu z drogi, ani z lewej, ani z prawej strony. (27) Oślica, widząc anioła Jahwe, padła pod siedzącym na niej Baalamem. Rozgniewał się więc Baalam i znów zaczął ją bić kijem. (28) Ale Jahwe sprawił, że oślica tak przemówiła do Balaama: Cóż ci zrobiłam, że bijesz mnie już po raz trzeci? (29) Balaam odpowiedział oślicy: To dlatego, że kpisz sobie ze mnie. Gdybym miał pod ręką miecz, zabiłbym cię natychmiast. (30) Rzekła tedy oślica do Balaama: Czyż nie jestem tą twoją oślicą, której dosiadasz ciągle aż dotąd? Czy kiedykolwiek tak się zachowywałam wobec ciebie? A on odpowiedział: Rzeczywiście, nie! (31) I otworzył Jahwe oczy Baalama, i zobaczył Baalam anioła Jahwe stojącego na drodze z wyciągniętym mieczem. Skłonił się, a potem upadł na twarz. (32) Anioł Jahwe zaś powiedział mu: Dlaczego biłeś aż trzy razy twoją oślicę? Ja specjalnie wyszedłem, by stanąć ci w poprzek drogi, gdyż w moich oczach droga, którą kroczysz, wiedzie cię na zatracenie. (33) Oślica mnie ujrzała i dlatego trzykrotnie schodziła mi z drogi. Gdyby mi nie zeszła z drogi, musiałbym cię zabić, ją zostawiając przy życiu."

          > Niedoskonałość Pisma Świętego próbowali wykazać różni wrogowie chrześcijaństwa
          > i Pana Boga, lecz w rezultacie „polegli w boju”, lub wielu z nich,

          Przecież wam katolickie nieuki pismo te i tak nie jest potrzebne .

          Nie potrzebuje, lecz daje ludziom prawo wyboru, daje widoczne znaki, mobilizuje
          > do działania, traktuje ich podmiotowo, a nie jak bezwolne marionetki.

          No popatrz :))
          Ty wiesz, o Panie, że drogi człowieka nie są w rękach jego i nie może kierować swoimi krokami.

          >Tak, piekło istnieje i czeka każdego, sprzeciwiającego się prawom Boskim.

          Nie eniu piekło to dół na zwłoki i każdego to czeka.

          Bóg jest doskonały, a wszelkie zło jest skazą, niedoskonałością, więc musi być od Ni
          > ego oddzielone. Istota doskonałości polega na braku wszelkiej skazy, gdyż w prz
          > eciwnym razie przestałaby być doskonała.

          No a tu chyba za jakimś wsiowym filozofem klepiesz ??
      • kolter-xl Re: Absurd istnienia boga (1) 15.09.12, 09:05
        enrque111 napisał:


        > hu, że wdam się od razu z tobą w nową polemikę - wyjeżdżam na dłuższą pielgrzym
        > kę, więc muszę się wyciszyć i odłożyć na później przyjemność poznawania i kszta
        > łtowania twego chorego jestestwa

        Winobranie we Francji czy truskawki w Hiszpanii ??

        grgkh napisał:

        > Absurd istnienia Boga
        > > 1. Wiedza o początkach ludzkich cywilizacji udowadnia nam że ludzie MAJĄ W ZWYCZAJU wymyślać sobie bogów, boginie, duchy i potwory. Zabobon był obecny w
        > każdym zamieszkałym zakątku kuli ziemskiej. To po prostu nieodłączna część naszej naury.

        eniu 111 odszczekał ;

        > Jest to jedna z wielu (błędnych) teorii ateistycznych, która z faktu uznawania
        > „istoty boskiej” przez wszystkie ludy, które istniały na ziemi, wywodzi założenie, że jest to „zwyczaj”.

        No popatrz jak biblia łże :))

        " Wydał więc Jakub swoim domownikom i wszystkim, którzy z nim byli, takie oto polecenie: Zostawcie tu wszystkie podobizny obcych bogów, obmyjcie się i zmieńcie wasze szaty! "

        Ciekawe jacy bogowie przeszkadzali Jakubowi pastuchowi sprzed ponad 3,5 tys lat temu ??

        Dziwne jest to, że wszystkie
        > ludy na ziemi nie posiadają żadnego innego, wspólnego dla siebie „zwyczaju”, tylko ten jeden. Skoro jednak jest to „nieodłączna część naszej
        > natury”, to osobnicy, którzy nie kultywują takiego „zwyczaju”
        > ; są wynaturzeni, nienormalni i genetycznie skrzywieni, a więc psychicznie ułomni.

        Naturalne było to ze prymitywny człowiek nie rozumiejąc tego co w okół niego się dzieje wolał wszystko wytłumaczyć czyjąś ingerencją najlepiej jakimś duchem . Niestety ten prymitywny sposób spostrzegania niektórym pozostał do dziś. Nie mówię o tobie ty jesteś ateista który w nic nie wierzy ale odpowiednio przeprowadzona tresura u ciebie nadal działa i nie pozwali ci to przyznać .

        Wniosek zatem jest taki, że albo to prawda, albo wszystkie ludy musiały się zmó
        > wić, że tak właśnie będą wierzyć, uważać i twierdzić – tertium non datur.

        Eniu sam stękałeś nie raz ze liczba ludzi była kiedyś bardzo mała pomieszali swoje czary mary i tyle.
        Jak już plecy po ty zbieraniu truskawek w Hiszpanii wyprostujesz to zapewne odpowiesz mi ;czemu ludzie którzy wierzą w pójście do nieba tak kurczowo trzymają się życia tu na ziemi ?, Czy faktycznie bozia wszczepiła wam ochotę na życie w ziemskim raju :))Jednak wasz kler za pieniążki niebo wam obiecuje :))

        > Kłamstwo. Nigdzie nie jest stwierdzone, że wszystkie religie personifikowały siły natury (nie >mówiąc już o posiadaniu mitologii) – jest to ateistyczny wymysł, nie poparty żadnymi dowodami. Fakty mówią co innego – wiele religii nigdy nie personifikowało sił natury m.in. judaizm, chrześcijaństwo, islam).

        Eniu tępoto katolicka przecież nie raz pisałeś mylnie ze Jehowa to imię boga zniszczenia to ie Jehowa to Jahwe :))

        " Leksykon religioznawczy, Wydawnictwo Współczesne, Warszawa 1988 r.
        Podaje takie to tłumaczenie imienia ; Jahwe ; ,,Istniej też tendencja wywodząca
        imię Jahwe od zachowanego w arabskim protosemickiego rdzenia hwh(hawa),od
        którego pochodzą czasownik ,,wiać "o wietrze i rzeczownik ,,burza",co może
        wskazywać ,że oznacza ono boga wichru i burzy ."

        > To są różne nazwy osoby, sprawującej tą samą funkcję – kapłana.

        Ty pewno już wiesz ze kapłan składający ofiarę jest zbędny :))Tym bardziej taki co w ofierze wafelka i kiepskie wino składa :))

        " Podczas gdy każdy kapłan spełniając codziennie swą posługę składa wiele razy te same ofiary, nie będące jednak w stanie zgładzić naszych grzechów, to Jezus złożył tylko raz jeden jedyną ofiarę za grzechy, a potem zasiadł na zawsze po prawicy Boga (13) oczekując już tylko na moment, gdy Jego nieprzyjaciele legną jako podnóżek u stóp Jego. (14) Jedną, jedyną ofiarą uczynił doskonałymi tych, którzy zostali oczyszczeni z grzechów."

        > Negocjować może tylko równy z równym, lub gdy słabszy ma coś do zaoferowania si
        > lniejszemu. Powtarzałem ci wielokrotnie, że „bogowie nie istnieją”,

        Czyli jak pamiętam Abraham był bozi równy !!bo negocjował z nim o życie ludzi którzy potem zasili wasze lobby pedalsko watykańskie :))

        " W końcu przybliżył się jeszcze bardziej [do Jahwe] i zapytał: Czy razem z bezbożnymi zamierzasz wytracić także sprawiedliwych? (24) Może znajdzie się w tym mieście choć pięćdziesięciu sprawiedliwych? Czy postanowiłeś ich także wygubić? Czy nie zechcesz ocalić całego miasta ze względu na owych sprawiedliwych? (25) Chyba nie dopuścisz do tego, żeby sprawiedliwych spotkał taki sam los jak bezbożnych. Nie może się stać przecież to samo sprawiedliwym co i bezbożnym. Nie możesz do tego dopuścić, bo czyż Ten, który jest sędzią całej ziemi, może być niesprawiedliwy? (26) Rzekł wtedy Jahwe: Jeśli znajdzie się w Sodomie pięćdziesięciu sprawiedliwych, to ze względu na nich oszczędzę całe miasto. (27) Odpowiedział na to Abraham: Niech mi będzie wolno jeszcze raz przemówić do Ciebie, o Panie, choć jestem tylko prochem i pyłem. (28) Być może, iż do pięćdziesięciu sprawiedliwych zabraknie pięciu. Czy z powodu braku tych pięciu zniszczysz całe miasto? Nie - odpowiedział. - Nie zniszczę owego miasta, jeśli znajdzie się w nim przynajmniej czterdziestu pięciu sprawiedliwych. (29) Ale [Abraham] nastawał dalej, mówiąc: Być może, iż znajdzie się tam tylko czterdziestu sprawiedliwych. Odpowiedział Jahwe: Wówczas także, ze względu na tych czterdziestu, nie dokonam zniszczenia. (30) Ale on mówił dalej: Panie, racz nie gniewać się, że jestem tak natrętny: Jeśliby się okazało, że sprawiedliwych jest tylko trzydziestu? Także wtedy - odpowiedział Jahwe - kiedy znajdę przynajmniej trzydziestu, nie unicestwię tego miasta. (31) Wybacz, Panie, że ośmielę się jeszcze zapytać: A jeśli się okaże, że jest tam tylko dwudziestu? To i ze względu na tych dwudziestu nie obrócę go w perzynę - odpowiedział Jahwe. (32) Ale Abraham pytał dalej: O Panie mój, racz się nie gniewać, że jeszcze raz zapytam: A jeśli się okaże, że będzie ich tam tylko dziesięciu? To i ze względu na owych dziesięciu nie dokonam zniszczenia - odpowiedział Jahwe. (33) Skończywszy tę rozmowę z Abrahamem, Jahwe odszedł, a Abraham wrócił do siebie."

        Eniu a to jak się z aniołem żarł Jakub słyszałeś:)) Dlatego został Izraelem - "walczący z bogiem "

        "Potem Jakub został sam. I ktoś zaczął się z nim zmagać aż do wschodu słońca. (26) Ów ktoś, nie mogąc pokonać Jakuba, w pewnym momencie ugodził go w staw biodrowy. I wyskoczyła Jakubowi kość ze stawu podczas dalszej walki. (27) W końcu ów ktoś zawołał: Puść mnie, bo już świta! A Jakub na to: Nie puszczę cię, dopóki mnie nie pobłogosławisz. (28) Wtedy tamten zapytał: Jak się nazywasz? A on odpowiedział: Jakub.

        > a ci którzy w nich wierzą mają na względzie demony, które jeśli mają coś człow
        > iekowi do zaoferowania, to jedynie zło, cierpienie i śmierć. Ofiara składana Bogu jest zaś okazywaniem Mu miłości, a więc nie musi być traktowana jak towar wymienny – tego typu spostrzeżenia dotyczą zwykle osoby mało rozgarniętej i ntelektualnie i niedouczonej :)

        Czyli jak widać ciebie eniu !!

        >Nie wszystkie religie mają coś „magicznego”, np. chrześcijaństwo (jako jedyna religia prawdziwa) nie ma nic z magiczności, wszystkie gesty, modlitwy i rytuały są racjonalne.
    • kim-ja-jestem Re: Absurd istnienia boga 18.09.12, 09:18
      grgkh - napisałem przed chwilą na inny Twój post "Ateizm" (więc nie będę się powtarzał), gdzie wyraźnie zaznaczasz, że ateizm nie jest żadną ideologią, gdyż jako ateista tak to postrzegasz. Jednak tutaj widzę że stworzyłeś swoją własną ideologię, która jest walką z wierzącymi w Boga. Czyż nie jest tak, że gdy chcesz przedstawić komuś swoje racje, swoje spostrzeżenia, wyliczyć komuś błędną wiarę, to kryje się za tym własna ideologia? Jaki cel kryje się za chcęcią podzielenia się swoim spostrzeżeniem, swoją negacją wiary w Boga? Po co marnujesz tak wiele energii by negować inne postrzeganie? Czy rozumiesz w ogóle po co to robisz, co ma Tobie dać walka z wiarą w Boga? Czy masz na tyle otwarty umysł by zanegować swój punkt widzenia, tak jak negujesz inny sposób postrzegania? Czy ma sens negowanie innych spostrzeżeń, bez poznania samego siebie, bez zanegowania własnych poglądów, bez poznania przyczyn poświęcania swojej energii na walkę z jakimkolwiek światopoglądem?
      Pozdrawiam z miłością
      • 6burakow Re: Absurd istnienia boga 18.09.12, 13:26
        kim-ja-jestem napisał:

        > Czy masz na tyle otwarty umysł by zan
        > egować swój punkt widzenia, tak jak negujesz inny sposób postrzegania?

        Powyzsze jest argumentem "na symetrie" ktory zaklada ze sa dwa rownowazne sposoby postrzegania swiata i jesli neguje sie jeden z nich to i drugi tez trzeba by zanegowac zeby byc obiektywnym. Otoz racjonalne myslenie i religia nie sa rownowazne. Wszystko co wiemy o naszym swiecie, wszystko to co w nim rozumiemy powstalo w wyniku uzywania metody naukowej. Tym samym waznosc metody i racjonalnego myslenia zostala potwierdzona niezliczona ilosc razy. Religia, natomiast, nie wyjasnila nic i nie ma zadnego potwierdzenia.

        Ty oczywiscie mozesz dalej watpic i uwazac ze to religia daje lepsze czy jedyne rozumienie swiata. Jesli tak myslisz to badz konsekwentny i przestan chodzic do lekarza. Zostaw tez komputer i zacznij sie modlic o oswiecenie grgkh.
        • kim-ja-jestem Re: Absurd istnienia boga 18.09.12, 14:08
          Specjalnie napisałem na początku, żeby się nie powtarzać, czym jest dla mnie wiara w bogów i ateizm - w temacie "Ateizm". Nie przeczytałeś tamtej mojej wypowiedzi, stąd to niezrozumienie tej wypowiedzi, którą de facto kierowałem do grgkh.
          Przytaczam więc tamtą wypowiedź, by wskazać niezrozumienie wypowiedzi przy tym temacie:

          "Ateiści uznają się często za grupę osób nie wierzących w bogów. Ale muszą wierzyć w coś przeciwnego, a przeciwieństwo, zaprzeczenie, negowanie dla zasady i bez zrozumienia jest tyle samo warte co wiara w bogów (duchowych). Obrona poglądów ateistycznych to dla mnie to samo co obrona poglądów teistycznych tylko że bez bogów. To jest dla mnie gra przeciwieństw, która nic nie daje. Jest to więc idea przeciwieństw.
          Ateiści to ludzie, którzy odrzucili to co duchowe, ale wierzą w to co materialne, naukowe. Nie widzę więc dużej różnicy. Jedni wierzą w coś duchowego inni w coś materialnego, ale wiara pozostaje wiarą i jest równie oślepiająca, niepozwalająca dojrzeć prawdy, rzeczywistości, która umyka zarówno teistą jak i ateistą. Ateizm nie jest więc pusty, gdyż gdyby był pusty nie trzeba by było bronić tej ideologii, ani jej uzasadniać. Na tej samej zasadzie teiści twierdzą że istnieją bogiwie, i na tej samej zasadzi ateiści twierdzą że bogów nie ma. Jaki sens uznawanie się za ateistę, skoro wierzy się w inne rzeczy.
          Zarówno rozumowanie teistów jak i ateistów ogranicza umysł do jednego albo drugiego. To jest ta sama gra co wegetarian i osób jedzących mięso. To gra przeciwieństw - umysł nie jest wolny, bowiem widzi przeciwieństwa. Moje doświadczenia negują zarówno wiarę w bogów jaki ateistyczny sposób myślenia, wymykają się jakiejkolwiek religii i jednocześnie wymykają się prawom tego świata, gdyż nie moża tego udowodnić w jakikiolwiek sposób znany na tym świecie."

          Mam nadzieję, że teraz jest już jasne.
          Pozdrawiam z miłością
          • grgkh Re: Absurd istnienia boga 18.09.12, 14:22
            kim-ja-jestem napisał:

            > Przytaczam więc tamtą wypowiedź, by wskazać niezrozumienie wypowiedzi przy tym
            > temacie

            Proponuję nie zaśmiecać wielu wątków. Trzymaj się jednego.
        • chasyd_666 Re: Absurd istnienia boga 20.09.12, 21:52
          Otoz racjonalne myslenie i religia nie sa rown
          > owazne.

          Religia (jako taka) jest racjonalna

          Wszystko co wiemy o naszym swiecie, wszystko to co w nim rozumiemy pows
          > talo w wyniku uzywania metody naukowej.

          Bez związku z tematem...a w dodatku nie prawda...

          Tym samym waznosc metody i racjonalnego
          > myslenia

          Teizm jest racjonalny , ateizm - nie...

          Religia, natomiast, nie
          > wyjasnila nic

          Przeciwnie !

          >i nie ma zadnego potwierdzenia.

          Udowodnij


          --
          www.youtube.com/watch?v=amujcui2jo8
          • grgkh Re: Absurd istnienia boga 20.09.12, 22:32
            chasyd_666 napisał:

            > Religia (jako taka) jest racjonalna

            Religia jest nieracjonalna, bo podaje "wyjaśnienia", które są absurdalne - patrz początek wątku.

            > > Wszystko co wiemy o naszym swiecie, wszystko to co w nim rozumiemy pows
            > > talo w wyniku uzywania metody naukowej.
            >
            > Bez związku z tematem...a w dodatku nie prawda...

            Jest w związku z tematem i jest to prawda.

            > > Tym samym waznosc metody i racjonalnego myslenia
            >
            > Teizm jest racjonalny , ateizm - nie...

            Teizm jest nieracjonalny, bo jest sprzeczny z logiką - patrz początek wątku.

            Ateizm to brak teizmu. Brak nie ma żadnych cech.

            > > Religia, natomiast, nie wyjasnila nic
            >
            > Przeciwnie !

            Religia czyni wierzących bezmyślnymi i alogicznymi.

            > > i nie ma zadnego potwierdzenia.
            >
            > Udowodnij

            Patrz początek wątku - wszystko w religii jest absurdalne; dziecko to potrafi rozpoznać.

            Koniec dowodu.
      • grgkh Re: Absurd istnienia boga 18.09.12, 14:20
        kim-ja-jestem napisał:

        > grgkh - napisałem przed chwilą na inny Twój post "Ateizm" (więc nie będę się po
        > wtarzał), gdzie wyraźnie zaznaczasz, że ateizm nie jest żadną ideologią, gdyż j
        > ako ateista tak to postrzegasz.

        Bo tak to jest. Różne są przecież definicje, ale moją logicznie uzasadniam.

        > Jednak tutaj widzę że stworzyłeś swoją własną i
        > deologię, która jest walką z wierzącymi w Boga.

        Walka z LUDŹMI? Oszalałeś? To już nie wolno mi zacytować bardzo dobrego materiału, który znalazłem w sieci? Sprawdź sobie, ile razy już to czynili inni.

        Religia TO PRYWATNA SPRAWA. Czy to do Ciebie nie dociera? A strefie publicznej NIE WOLNO narzucać ograniczeń prywatnych. Chcesz zakazu krytyki? Niby dlaczego?

        > Czyż nie jest tak, że gdy chces
        > z przedstawić komuś swoje racje, swoje spostrzeżenia, wyliczyć komuś błędną wia
        > rę, to kryje się za tym własna ideologia?

        Nie. Najpierw jest hipoteza. A ja chcę sprawdzić jej prawdziwość. Sprawdzam, podaję argumenty w dyskusji publicznej na forum. teraz już wiem. A czy ktoś sobie to przyjmie jako prawdę, czy nie, to już ode mnie nie zależy. Widzę, że obawiasz się, że ktoś może logicznie pomyśleć i uwzględniając te argumenty - broń boże - stracić wiarę? Czy tak?

        Tego się BOISZ?

        > Jaki cel kryje się za chcęcią podziel
        > enia się swoim spostrzeżeniem, swoją negacją wiary w Boga?

        Moja to jest LOGIKA, a nie negacja wiary. Każdy człowiek ma wolność wyboru - jeśli ją ma, bo niektórzy są z niej oskalpowani przez np. religijną indoktrynację.

        > Po co marnujesz tak
        > wiele energii by negować inne postrzeganie?

        Od razu "marnuję"... :) Znalazł się mój opiekun, choć o to nie zabiegałem. Dziękuje za troskę, sam sobie poradzę. :)

        > Czy rozumiesz w ogóle po co to robi
        > sz, co ma Tobie dać walka z wiarą w Boga?

        A dlaczego miałbym nie rozumieć? Skąd ta przesłanka? Sugerujesz, że jestem forumowym głupkiem? Może i jestem. :) Co Ci do tego? :)

        A jeśli bóg istnieje i zależy mu na nieprzeszkadzaniu przeze mnie, to niech coś z tym zrobi. Ale, jak widzisz, nie robi. Dlaczego, jak myślisz?

        > Czy masz na tyle otwarty umysł by zan
        > egować swój punkt widzenia, tak jak negujesz inny sposób postrzegania?

        Nie rozumiem, co mam zrobić, bo Ty mi to nakazujesz. Mam zamknąć mordę? Bo mi ja ktoś zdeformuje? Groźba karalna w imieniu idei? Motywacja religijna? Straszenie? Szkalowanie? Ograniczanie wolności myślenia i wypowiedzi? Totalitaryzm religijny?

        Wszystko jasne.

        > Czy ma s
        > ens negowanie innych spostrzeżeń, bez poznania samego siebie, bez zanegowania w
        > łasnych poglądów, bez poznania przyczyn poświęcania swojej energii na walkę z j
        > akimkolwiek światopoglądem?
        > Pozdrawiam z miłością

        Co chcesz osiągnąć? Podaj w punktach swoje argumenty i cel.
        • kim-ja-jestem Re: Absurd istnienia boga 19.09.12, 08:15
          Masz rację grgkh, ale to jest tylko i wyłącznie Twoja racja.
          Pozdrawiam z miłością
          • grgkh Re: Absurd istnienia boga 19.09.12, 08:17
            A czym się te racje różnią?
          • 6burakow Re: Absurd istnienia boga 19.09.12, 12:06
            kim-ja-jestem napisał:

            > Masz rację grgkh, ale to jest tylko i wyłącznie Twoja racja.

            To co napisal grgkh jest racjonalne. Ma racje i jest to jedyna racja jaka istnieje. To co mowia religianci nazywajac to "swoja racja" to urojenia chorych umyslow.
            • kim-ja-jestem Re: Absurd istnienia boga 20.09.12, 14:51
              A jeśli istnieje coś więcej niż racja osób wierzących w Boga i ateistów? A może istnieje coś czego nie może uchwycić ludzki umysł, który widzi tylko przeciwieństwa jako wiarę w Boga i ateistyczne poglądy? Życie to przecież ciągła zmiana, co chwilę dzieją się rzeczy, o których nie wiedzieliśmy lub im zaprzeczaliśmy, np. kiedyś ludzie nie wierzyli że człowiek może latać w kosmosie, a dziś to normalna rzecz, kiedyś uważano że prędkość światła w próżni to maksimum, a dziś jest to podwarzane. Jeśli więc dziś widzimy tylko dwie skrajności jako wiarę w Boga i ateizm, to może jutro okaże się, że zauważymy że istnieje coś poza tym podziałem, czego nasze umysły ludzkie nie są w stanie zrozumieć.
              Pozdrawiam z miłością
              • 6burakow Re: Absurd istnienia boga 20.09.12, 17:11
                Oczywiscie ze mozesz formuowac hipotezy o istnieniu czegos o czym nie wiemy czy istnieje. Tyle ze dopoki nie przedstawisz faktow na ktore nie ma lepszego wyjasnienia, to taka hipoteza pozostanie tylko hipoteza. Co wiecej, nawet nowe hipotezy sa prawie zawsze formuowane w oparciu o znane fakty. Im mniej przeslanek, tym mniej prawdopodobna hipoteza.
                • chasyd_666 Re: Absurd istnienia boga 20.09.12, 21:41
                  dopoki nie przedstawisz faktow na ktore nie ma lepszego wyja
                  > snienia, to taka hipoteza pozostanie tylko hipoteza

                  Co tzn "lepsze wyjaśnienie" ?
                  Podaj lepsze wyjaśnienie na:
                  powstanie świata,
                  powstanie życia na Ziemi,
                  "zasadę antropiczną" (korelację stałych fizycznych),
                  istnienie praw fizyki,
                  istnienie świadomości,
                  zjawiska paranormalne, efekt placebo...


                  --
                  Star
                  www.youtube.com/watch?v=B-bPf3UKOFY
                  • wariant_b Re: Absurd istnienia boga 20.09.12, 22:12
                    chasyd_666 napisał:
                    > Co tzn "lepsze wyjaśnienie" ?
                    > Podaj lepsze wyjaśnienie na:
                    > powstanie świata,
                    > powstanie życia na Ziemi,
                    > "zasadę antropiczną" (korelację stałych fizycznych),
                    > istnienie praw fizyki,
                    > istnienie świadomości,
                    > zjawiska paranormalne, efekt placebo...

                    Pewnego Dnia, Stara Kulawa Baba poszła za stodołę i zrobiła Wielką Kupę.
                    W Wielkiej Kupie wylęgło się Życie. Łysy Chłop mąż Starej Kulawej Baby
                    chciał się odlać i też poszedł za stodołę. Niechcący wdepnął w Wielką Kupę.
                    Kupa rozbryzgnęła się na cały Wszechświat wypełniając go Życiem.

                    Proste, oczywiste i wszystko tłumaczy - nieprawdaż.
                    • 6burakow Re: Absurd istnienia boga 21.09.12, 13:16
                      wariant_b napisał:

                      > Pewnego Dnia, Stara Kulawa Baba poszła za stodołę i zrobiła Wielką Kupę...
                      > Proste, oczywiste i wszystko tłumaczy - nieprawdaż.

                      Lepsze niz teoria ze starego testamentu.
                  • grgkh Re: Absurd istnienia boga 23.09.12, 11:28
                    chasyd_666 napisał:

                    > dopoki nie przedstawisz faktow na ktore nie ma lepszego wyja
                    > > snienia, to taka hipoteza pozostanie tylko hipoteza
                    >
                    > Co tzn "lepsze wyjaśnienie" ?
                    > Podaj lepsze wyjaśnienie na:
                    > powstanie świata,
                    > powstanie życia na Ziemi,
                    > "zasadę antropiczną" (korelację stałych fizycznych),
                    > istnienie praw fizyki,
                    > istnienie świadomości,
                    > zjawiska paranormalne, efekt placebo...

                    No to podaj jakiekolwiek religijne wyjaśnienie. :)
            • chasyd_666 Re: Absurd istnienia boga 20.09.12, 21:44
              > To co napisal grgkh jest racjonalne. Ma racje i jest to jedyna racja jaka istni
              > eje. To co mowia religianci nazywajac to "swoja racja" to urojenia chorych umys
              > low.

              Udowodnij :)


              --
              Raise
              www.youtube.com/watch?v=ula_Ynu_DcY&feature=related
              • grgkh Re: Absurd istnienia boga 20.09.12, 22:35
                chasyd_666 napisał:

                > > To co napisal grgkh jest racjonalne. Ma racje i
                > > jest to jedyna racja jaka istnieje. To co mowia
                > > religianci nazywajac to "swoja racja" to urojenia
                > > chorych umyslow.
                >
                > Udowodnij :)

                Dowodem jest początek wątku.

                Koniec dowodu.
              • 6burakow Re: Absurd istnienia boga 21.09.12, 13:18
                > > To co mowia religianci... to urojenia...
                >
                > Udowodnij :)

                Prosze bardzo. Sprawdz w wiki haslo zabobon i porownaj ze twierdzeniami religiantow. cbdo
    • kim-ja-jestem Re: Absurd istnienia boga 21.09.12, 11:00
      grgkh - jeśli wg Ciebie Bóg nie istnieje, lub cokolwiek co uważamy że nie istnieje i szukamy dowodów na to że to nie istnieje, to czy przypadkiem przez to że negujemy coś, zwalczamy coś - czy przez to nie wskazujemy że coś jest realne, rzeczywiste?
      Jeśli nie istnieje latający słoń, to nie będę o tym dyskutować ani szukać dowodów na nieistnienie takiego latającego słonia, a jeśli będę o tym dystkutować i szukać dowodów przeciwnych to ten słoń stanie się realny, rzeczywisty dla mojego umysłu. Z tego wynika grgkh że Bóg jest dla Ciebie rzeczywisty, tyle tylko że zamiast pisać że w niego wierzysz, piszesz że jesteś ateistą i absurdem jest wierzyć w niego.
      Pozdrawiam z miłością
      • 6burakow Re: Absurd istnienia boga 21.09.12, 13:25
        kim-ja-jestem napisał:

        > Z tego wynika grgkh że Bóg jest dla Ciebie rzeczywisty...

        grgkh pewnie tez odpowie ale ja podam ci moje przyczyny dla ktorych dyskutuje. Ja nie dyskutuje z bogiem bo go nie ma. Zamiast tego przedstawiam argumenty ludziom ktorzy wierza w zabobony. Mowie im: zacznijcie myslec, odrzuccie urojenia, wszystkim nam wyjdzie to na zdrowie. Bog jest urojeniem ale urojenia sa calkiem rzeczywista choroba. Trzeba z nia walczyc.

        > Pozdrawiam z miłością

        Przestan z ta miloscia bo mi skora cierpnie. Bylo juz duzo takich jak ty co to z milosci porobili i robia bardzo nieetyczne rzeczy.
      • wariant_b Re: Absurd istnienia boga 21.09.12, 13:25
        > Jeśli nie istnieje latający słoń, to nie będę o tym dyskutować ...

        Latające Słonie nie zaśmiecają naszej zbiorowej świadomości
        i niczego ich istnieniem nikt normalny nie próbuje tłumaczyć.
        • 6burakow Re: Absurd istnienia boga 21.09.12, 14:50
          wariant_b napisał:

          > Latające Słonie nie zaśmiecają naszej zbiorowej świadomości
          > i niczego ich istnieniem nikt normalny nie próbuje tłumaczyć.

          Badz bardziej przecyzyjny w wyrazaniu swoich pogladow. Powyzsze mozna interpretowac ze normalni ludzie wierza w boga chrzescijan. Nie jest to prawda. Wiara w nadprzyrodzone jest choroba. Moze byc czesta choroba ale to nie jest normalne.
      • grgkh Re: Absurd istnienia boga 21.09.12, 14:50
        kim-ja-jestem napisał:

        > grgkh - jeśli wg Ciebie Bóg nie istnieje, lub cokolwiek co uważamy że nie istni
        > eje i szukamy dowodów na to że to nie istnieje, to czy przypadkiem przez to że
        > negujemy coś, zwalczamy coś - czy przez to nie wskazujemy że coś jest realne, r
        > zeczywiste?

        Pomyśl...

        Na początku nie ma nic, żadnej hipotezy na temat świata, wyłaniamy swój umysł z nicości, jak dziecko. Potem znajdujemy wokół siebie świat i zaczynamy go opisywać. Ale w tle wciąż nie mamy niczego absolutnie pewnego, żadnej definicji, żadnego absolutu. Wszystko, czym możemy opisać świat jest względne, zaproponowane i przyjęte.

        Jakie kryteria zastosować, by opisać świat prawdziwie?

        Tylko jednolite, zawsze takie same, a więc logikę. To ona określa nam prawdę i fałsz jako kwalifikację oceniającą zdania. Ona definiuje, czym te pojęcia są, jak ich używać, jakie są między nimi zależności, związki.

        Nie mając żadnego odniesienia do absolutu tworzymy spójny, logiczny system opisujący świat. Żeby miał on sens, żeby nasze myślenie miało sens, musimy być sceptyczni wobec naszego opisu świata. Każdy z jego elementów ma takie samo prawo do istnienia i ma obowiązek być weryfikowany. Wszystkie elementy opisu świata pojawiają się w naszej świadomości jako propozycje i na zawsze muszą takimi pozostać.

        Jeśli - według mnie - bogowie nie istnieją to dlatego tylko, że ja DLA SIEBIE hipotezy o ich istnieniu nie zakwalifikowałem jako prawdziwej. Ty masz tak samo. Istnienie jest skutkiem naszej oceny hipotezy DLA NAS.

        Czu można szukać dowodu na nieistnienie? Tylko wtedy, gdy widzimy całość pewnego systemu. W matematyce możesz w ten sposób badać zawartość zbioru - sprawdzasz, czy KAŻDY z jego elementów nie jest zgodny z jakimś wzorcem. W przypadku świata jest to system otwarty, o nieokreślonej zawartości. Można np. powiedzieć sobie, że ZGODNIE Z NASZA WIEDZĄ nie powinno być więcej niż tysiąc pierwiastków (podaję liczbę celowo zawyżoną), ale przecież nasza wiedza jest wywiedziona na podstawie obserwacji wycinka świata i jego właściwości teraz i tutaj. Czy wolno nam ją rozszerzać na całość uniwersum?

        Tak jest z całością opisu świata i rzeczywistości.

        Bierzemy sobie jakieś hipotezy. Sprawdzamy, czy mają związek ze światem, czy wnoszą do jego opisu coś nowego (wiedzę o świecie) i jaki będzie z nich pożytek (co da się na ich podstawie przewidywać, określać, wyliczać). Jeśli tak, to staramy się ją udowodnić. Dowód to szukanie odniesień do obserwacji.

        Hipoteza, która nie wnosi do opisu świata nic, jest zbędna. Bóg stwarzający świat stwarza go wciąż z niczego, a więc jest zbędny, bo przecież nie podaje się wraz z bogiem "sposobu" stwarzania świata. Takie hipotezy odrzucamy zgodnie z logiczną zasadą brzytwy Ockhama.

        Hipoteza bez weryfikacji ma status nieokreślonej. Nie wiadomo czy jest prawdziwa, czy fałszywa. Nie wolno więc, ze względu na logikę, twierdzić, że jest prawdziwa, a to jest nazywane wiarą.

        Wiara powinna zawierać element wątpienia, ale unika tego. To gwałt na logice. To nieuwzględnianie tego, że rodzimy się bez gotowych, pewnych definicji i potem, w czasie życia tego nic nie zmienia.

        Hipoteza, która jest "potrzebna" w systemie, która wnosi do niego nową wiedzę i JEST UDOWODNIONA dopiero po dowodzie, już jako prawdziwa może skutkować istnieniem. Istnienie jest SKUTKIEM dla nas i wynika z prawdziwości hipotezy, która o nim mówi.

        Jeśli hipoteza nie stanie się dla nas prawdziwa to nie może być skutku. Brak skutku to brak istnienia.

        Zwróć uwagę na to, że wciąż poruszamy się w obszarze naszej świadomości. Tu są obserwacje, hipotezy, prawdy i fałsze. Tu są skutki logicznej obróbki danych. Tutaj NIE MA ŚWIATA. Świat, który nam się wydaje tak realny jest we wszystkich szczegółach tworem naszego umysłu. Z lupą i teleskopem zobaczymy go innym, inaczej i inne będą wynikające z obserwacji istnienia.

        Ponieważ mówimy nie o samym świecie, ale o opisie świata, który nam się wydaje tym światem, który jest tworzony automatyczne, bez naszej woli to druga warstwa tego opisu, ta abstrakcyjna, świadoma zawiera istnienia i nieistnienia. Istnieniem jest to, co MY tam umieścimy. Nieistnieniem jest reszta, której tam nie ma. Nieistnienie jest brakiem istnienia.

        A teraz powiedz, czy musimy coś negować, żeby tego nie było w prywatnym opisie świata w naszej świadomości? Czy musimy zwalczać? Nie, wystarczy, że zaczniemy to ignorować.

        > Jeśli nie istnieje latający słoń, to nie będę o tym dyskutować ani szukać dowod
        > ów na nieistnienie takiego latającego słonia, a jeśli będę o tym dystkutować i
        > szukać dowodów przeciwnych to ten słoń stanie się realny, rzeczywisty dla mojeg
        > o umysłu.

        Tak.

        > Z tego wynika grgkh że Bóg jest dla Ciebie rzeczywisty, tyle tylko że
        > zamiast pisać że w niego wierzysz, piszesz że jesteś ateistą i absurdem jest w
        > ierzyć w niego.

        Nie. Postępuję tak, jak każdy umysł - stykam się z hipotezami i publicznie o nich rozmawiam. To zajęcie. Coś, co mnie absorbuje. Coś na styku mojej świadomości i jej otoczenia. Mój opis świata zawiera hipotezy uznane za prawdziwe i wynikające z nich istnienia. Reszta jest DLA MNIE automatycznie nieistnieniem.

        Nasza rozmowa odbywa się w strefie publicznej. Przekazujemy sobie hipotezy, rozmawiamy o nich, próbujemy sobie przekazać wiedzę lub jej szukamy. Ale to są próby, a nie przyjęcie DLA SIEBIE.

        W tej strefie publicznej oddziałujemy na siebie. A ja mogę sobie nie życzyć realnego wpływu religii na moje życie i to jest przyczyną mojej aktywności tutaj. Poza tym lubię rozmowy, bo zmuszają mnie do myślenia, szukania rozwiązań, a to sprawia mi przyjemność. Mój umysł potrzebuje tego typu aktywności.

        A bogowie (koniecznie w liczbie mnogiej, bo naprawdę tyle ich ludzie natworzyli i nie powinno się tego z nieuzasadnionej przyczyny zawężać)? Są zbędni. Tobie też zbędni są inni bogowie. Przecież z nimi nie walczysz. Nie negujesz ich wciąż. Nie szukasz dowodów na nieistnienie. Nie ma ich. Dla mnie zbędni są wszyscy.

        Życie bez boga pozwala skupić się bardziej i z uzasadnionej przyczyny (a nie narzuconej nie wiadomo dlaczego) na ludziach. Z miłością do nich. ;) Bo to uczucie to współpraca, a nie nienawiść i agresja. Współpraca daje większą szansę na przetrwanie i autentycznie lepszą jakość życia dla wszystkich.

        > Pozdrawiam z miłością

        Pozdrawiam także.
        • kim-ja-jestem Re: Absurd istnienia boga 24.09.12, 14:20
          grgkh - zauważ że w moich wypowiedziach odchodzę o tematu tylko Boga, gdyż chcę pokazać bezsensowność tracenia energii na jakąkolwiek walkę, chcę wskazać Tobie przyczynę walki, abyś znalazł ją sam.
          Piszesz że życie bez boga pozwala się skupić, żyć w miłości. Ty żyjesz bez boga a zobacz jak wciąż walczysz, jak atakujesz tych którzy wierzą w boga. Jaki jest sens życia z wiarą w boga lub bez niego skoro i tak żyjesz w ciągłym stresie, potrzebie atakowania innych (w tym przypadku wierzących w Boga). Dlaczego tak bardzo uczepiłeś się akturat tego tematu, dlaczego on Cię tak bardzo drażni? Dlaczego ludzie wierzący np. horoskopy, w media, w siłę pieniądza, wierzący w system społeczny, w moralność społeczną, w partię, w naród ... - tak Cię nie drażną jak ci wierzący w Boga? Czyż ludzie wierzący w swój naród nie dokonali więcej zbrodni niż ci wierzący w Boga? Czyż ludzie wierzący w partię czy idee (np. chęć władzy) nie dokonali więcej zbrodni niż wierzący w Boga? Czyż ludzie wierzący w morlaność społeczną nie dokonali więcej zbrodni niż wierzący w Boga?
          Istnieje więc nie tylko chora wiara w boga, ale też chora wiara w naród, partię, idee, moralność, w przesądy, w pieniądz, we władzę, a także wiara we własne postrzeganie świata. Czyż Twoja logika nie wynika z postrzegania świata tak a nie inaczej? Zbierasz z całej gamy danych tylko te fakty, które Ty uznajesz za logiczne. Co więcej Ty szukasz tylko tego co jest Tobie potrzebne do uzasadnienia, a więc powiedzmy z ilość 100 książek wybierasz tylko te, które odpowiadają Twojemu uwarunkowaniu, poglądowi, które nadają się do poparcia Twoich tez, a pozostałe odrzucasz nawet nie badając ich. Albo gdy coś czytasz wyszukujesz tylko to co ma dla Ciebie znaczenie i może być wykorzystane, reszta nie jest brana pod uwagę.
          Moje pytanie wciąż jest takie - jaki widzisz sen w walce, dlaczego walczysz, jaka jest tego przyczyna, co chcesz osiągnąć, po co stawiasz hipotezy przeciwne, skąd w Tobie niechęć akurat do ludzi wierzących w Boga, dlaczego nie zanegujesz wpierw swojego stanowiska, dlaczego poświęcasz tyle czasu na walkę? To są pytania, które Ty sam powienieneś sobie zadać, mnie odpowiedź na nie nie jest potrzebna.
          Pozdrawiam z miłością
          • grgkh Re: Absurd istnienia boga 24.09.12, 21:49
            kim-ja-jestem napisał:

            > grgkh - zauważ że w moich wypowiedziach odchodzę o tematu tylko Boga, gdyż chcę
            > pokazać bezsensowność tracenia energii na jakąkolwiek walkę, chcę wskazać Tobi
            > e przyczynę walki, abyś znalazł ją sam.
            > Piszesz że życie bez boga pozwala się skupić, żyć w miłości. Ty żyjesz bez boga
            > a zobacz jak wciąż walczysz, jak atakujesz tych którzy wierzą w boga.

            To jest forum. Przychodzimy tu po to, by rozmawiać na tematy religijne, także krytycznie. TO NIE JEST WALKA z żadnym człowiekiem. Coś Ci się popierdziuniało. ;)

            > Jaki jes
            > t sens życia z wiarą w boga

            Najpierw udowodnij, że rozmowa i walka to to samo. ;)

            A dlaczego Tobie wolno o religii mówić wszystko, a mnie - W PRZESTRZENI PUBLICZNEJ - nie wolno by było tego robić?

            > lub bez niego skoro i tak żyjesz w ciągłym stresie,

            Nieprawda. Ja mam ogromna satysfakcję z mojego życia. Dlaczego górując nad Tobą miałbym być zestresowany? Czy możesz to jakoś udokumentować?

            To już druga bzdura, jaką tu piszesz. Drugi raz WALCZYSZ ZE MNĄ opisując jaki to ja jestem, oczywiście niezgodnie z prawdą. ;)

            > potrzebie atakowania innych (w tym przypadku wierzących w Boga).

            Kolego, TO JEST FORUM. :))) Rozmawiamy O RELIGIACH, a nie o ludziach.

            > Dlaczego tak
            > bardzo uczepiłeś się akturat tego tematu,

            Bo go lubię. Na miłość nie ma silnych, wiesz to chyba. I taka jest tematyka tego forum.

            > dlaczego on Cię tak bardzo drażni?

            Śmieszy. I żal mi ludzi zmanipulowanych przez was i mówię im, co jest prawdą.

            > Dl
            > aczego ludzie wierzący np. horoskopy, w media, w siłę pieniądza, wierzący w sys
            > tem społeczny, w moralność społeczną, w partię, w naród ... - tak Cię nie drażn
            > ą jak ci wierzący w Boga?

            Też mnie "drażnią" e tym sensie jak o tym myślisz. Ale są mniej szkodliwi. I maja mniejszą władzę, która im się w takim wymiarze nie należy.

            > Czyż ludzie wierzący w swój naród nie dokonali więcej
            > zbrodni niż ci wierzący w Boga?

            Tego nie liczyłem, ale wiem, że dokonali mnóstwo zbrodni.

            Twoje myślenie jest alogiczne. Nie wolno porównywać zła związanego z dwiema ideami i wyciągać wniosku, ze jeśli jedna jest gorsza, to tę mniej złą ideę ma to usprawiedliwić. Każde zło należy od nas odsuwać. Nie powiedziała Ci to Twoja religia? Jesli naprawdę tego się od niej nie dowiedziałeś, to jest ona strasznym badziewiem.

            Co za debil uczył Cię stosować takie porównania? Wskaż go.

            > Czyż ludzie wierzący w partię czy idee (np. ch
            > ęć władzy) nie dokonali więcej zbrodni niż wierzący w Boga?

            Na pewno religia ma najwięcej na sumieniu, bo towarzyszy wszystkim ludzkim cywilizacjom od samego początku, od jaskiniowców. I znów bzdurnie argumentujesz porównując piernik z wiatrakiem.

            Ponawiam prośbę o wskazanie Twojego nauczyciela logiki.

            > Czyż ludzie wierząc
            > y w morlaność społeczną nie dokonali więcej zbrodni niż wierzący w Boga?

            Nie rozumiem tego zdania. Co to jest "moralność społeczna"? Przeciwieństwo boskiej?

            > Istnieje więc nie tylko chora wiara w boga,

            Człowiek MUSI wątpić. Czy wątpiłeś kiedyś w to, co podaje Ci religia?

            > ale też chora wiara w naród, partię
            > , idee, moralność, w przesądy, w pieniądz, we władzę, a także wiara we własne p
            > ostrzeganie świata.

            Pełna zgoda. Inne idee, które z ludzi czynią bezmyślnych, ślepo posłusznych niewolników też są złe. Człowiek musi być niezależny, wolny i móc odrzucać zło. A tu jest forum religijne i skupiamy się na jednej tematyce.

            I nie argumentuj w ten sposób.

            > Czyż Twoja logika nie wynika z postrzegania świata tak a ni
            > e inaczej?

            Moja logika jest taka pl.wikipedia.org/wiki/Logika

            > Zbierasz z całej gamy danych tylko te fakty, które Ty uznajesz za lo
            > giczne.

            Wskaż, co logicznego WAŻNEGO opuściłem.

            > Co więcej Ty szukasz tylko tego co jest Tobie potrzebne do uzasadnienia

            Tak się powinno robić. Co nie dotyczy, to zbędne.

            > , a więc powiedzmy z ilość 100 książek wybierasz tylko te, które odpowiadają Tw
            > ojemu uwarunkowaniu, poglądowi, które nadają się do poparcia Twoich tez, a pozo
            > stałe odrzucasz nawet nie badając ich.

            Korzystam ze źródeł prawdziwych. Wątpisz w to?

            > Albo gdy coś czytasz wyszukujesz tylko t
            > o co ma dla Ciebie znaczenie i może być wykorzystane, reszta nie jest brana pod
            > uwagę.

            Jesli jest sprzeczna z prawdą, to nie jest brana pod uwagę.

            > Moje pytanie wciąż jest takie - jaki widzisz sen w walce, dlaczego walczysz, ja
            > ka jest tego przyczyna, co chcesz osiągnąć, po co stawiasz hipotezy przeciwne,
            > skąd w Tobie niechęć akurat do ludzi wierzących w Boga, dlaczego nie zanegujesz
            > wpierw swojego stanowiska, dlaczego poświęcasz tyle czasu na walkę? To są pyta
            > nia, które Ty sam powienieneś sobie zadać, mnie odpowiedź na nie nie jest potrz
            > ebna.
            > Pozdrawiam z miłością

            Sensem jest dążenie do prawdy.
            • kim-ja-jestem Re: Absurd istnienia boga 25.09.12, 08:22
              Czy z zamkniętym szczelnie umysłem można poznać prawdę? Czy gdybyś odnalazł prawdę, to czy z mógłbyś ją rozpoznać? Czy patrząc przez kolorowe okulary można dostrzec prawdziwe kolory? Czy poruszając się tylko w jednym miejscu można poznać cały świat? Czy wybiórcze postrzeganie może doprowadzić do poznania całości? Czy poznając część prawdy można poznać całość? Czy prawda to wiadomość, informacja, słowa i przez kogo musi być to przekazane, by była uznana za prawdę? Czy można poznać prawdę gdzieś tam, pomijając życie tu i teraz? Czy prawda wymaga logicznego uzasadnienia, czy może jest poza logicznym uzasadnieniem?
              Pozdrawiam z miłością
              • snajper55 Re: Absurd istnienia boga 25.09.12, 13:04
                kim-ja-jestem napisał:

                > Czy z zamkniętym szczelnie umysłem można poznać prawdę?

                Oczywiście, że nie. Dlatego wierzący w tego czy innego boga czy bogów nie są w stanie jej poznać. Patrzą na świat przez okulary swej wiary, które zniekształcają im obraz świata, który postrzegają wybiórczo.

                S.
                • kim-ja-jestem Re: Absurd istnienia boga 26.09.12, 07:58
                  A czy walczący z wierzącymi w jakiegokolwiek boga mogą poznać prawdę? Czy nie jest tak, że ograniczają swój umysł tylko do walki, do kontrataku, która nie pozwala zobaczyć że istnieje coś co jest zarówno poza ślepą wiarą jak i poza walką? Czyż negatywne nastawienie nie powoduje zacieśnienia umysłu? Czy zmiana okularów swojej wiary na zmianę okularów swojej walki nie jest podobna tylko inaczej zabarwiona? Czy nie jest tak że zarówno ślepo wierzący jak i walczący postrzegają wybiórczo?
                  Pozdrawiam z miłością
                  • grgkh Re: Absurd istnienia boga 27.09.12, 00:23
                    kim-ja-jestem napisał:

                    > A czy walczący z wierzącymi w jakiegokolwiek boga mogą poznać prawdę?

                    Wskaż mi, gdzie to widać, że ja WALCZĘ z wierzącymi?

                    Mówisz, że prawda jest niedostępna dla niewierzących. A na jakiej zasadzie miałby być dostępna TYLKO dla wierzących?

                    Przecież to jest alogiczne wnioskowanie.

                    > Czy nie jest tak, że ograniczają swój umysł
                    > tylko do walki, do kontrataku,

                    Do jakiego kontrataku? O kim mówisz? O mnie? Jeśli chcesz coś o mnie wiedzieć, to najpierw zapytaj, a dopiero później wygłaszaj własne sądy o ludziach, o których nic nie wiesz.

                    > która nie pozwala zobaczyć że istnieje
                    > coś co jest zarówno poza ślepą wiarą jak i poza walką?

                    Co istnieje "innego"? Śmiało. Wypowiedz to i porównaj w szczegółach.

                    > Czyż negatywne nastawienie nie powoduje zacieśnienia umysłu?

                    Czy to znaczy, że jakakolwiek krytyka jest zła? Nie powinno się krytykować Hitlera i Stalina, bo to nam może zacieśniać umysł?

                    > Czy zmiana okularów swojej wiary na zmianę okularów
                    > swojej walki

                    Okulary walki? Kto walczy? Chcesz zakażać wszelkiej krytyki?

                    > nie jest podobna tylko inaczej zabarwiona?

                    Nie. Wiara to absolutne przekonanie o pewności tego, w co się wierzy. A człowiek MUSI wątpić we wszystko. Zresztą Ty wpadasz w skrajność odrzucając jako fałsz INNE RELIGIE. Jakim prawem to robisz?

                    > Czy nie jest tak że zarówno ślepo wierzący jak i walczący postrzegają wybiórczo?
                    > Pozdrawiam z miłością

                    Kto - według Ciebie - jest ŚLEPO walczącym? Ja w mojej krytyce wszystkich religii potrafię wszystko nieślepo uargumentować.
              • grgkh Re: Absurd istnienia boga 25.09.12, 16:48
                kim-ja-jestem napisał:

                > Czy z zamkniętym szczelnie umysłem można poznać prawdę?

                A jaki umysł jest szczelnie zamkniety? Czy nie taki, który uznaje prawdę dogmatycznie i nie chce jej krytycznie oceniać? I więcej - nie chce, by ktololwiek inny publicznie dopuścił się "bez-szczelnej" analizy i krytyki?

                > Czy gdybyś odnalazł pra
                > wdę, to czy z mógłbyś ją rozpoznać?

                Prawda jest pojęciem logicznym, jest skutkiem analizy zdań. Prawda jest kontekstowa - gdy zmieni się jakiś element, trzeba ponownie sprawdzić jaki jest wynik analizy.

                > Czy patrząc przez kolorowe okulary można do
                > strzec prawdziwe kolory?

                Tak patrzą dogmatycy. Ich okulary mają jeden kolor, kolor dogmatu.

                > Czy poruszając się tylko w jednym miejscu można poznać
                > cały świat?

                Utopia. Całego świata nie da się poznać. A najmniej szans na to maja dogmatycy, którzy i tak zawsze dogmat będą uznawali za prawdziwy, choćby logicznie wychodziło inaczej. Dla nich logika jest do naginania. A przecież nagięta logika, to brak logiki, to chaos.

                > Czy wybiórcze postrzeganie może doprowadzić do poznania całości?

                Czy wybiórcze uznanie boga za istniejącego, wbrew logice, może doprowadzić do poznawania prawdy o świecie? Na pewno nie. To kręcenie się w kółko.

                > C
                > zy poznając część prawdy można poznać całość?

                Gorzej... czy opieranie się na fałszywych założeniach i ignorowanie sprzeczności w niby myśleniu (jak w religiach) może prawdziwie opisać przynajmniej fragment całości świata? Oczywiście, że nie.

                > Czy prawda to wiadomość, informac
                > ja, słowa i przez kogo musi być to przekazane, by była uznana za prawdę?

                Święte słowa na temat świętych ksiąg.

                > Czy mo
                > żna poznać prawdę gdzieś tam, pomijając życie tu i teraz? Czy prawda wymaga log
                > icznego uzasadnienia, czy może jest poza logicznym uzasadnieniem?
                > Pozdrawiam z miłością

                Prawda jest pojęciem logicznym, a jej definicja jest dostępna i na nic się nie zdadzą tu i teraz dywagacje na ten temat.
                • kim-ja-jestem Re: Absurd istnienia boga 26.09.12, 08:02
                  Nie otworzyłeś swojego umysłu, więc nie przyjmujesz, że może być coś poza przeciwieństwami, coś poza logicznym rozumowaniem jednego umysłu.
                  Mogę Cię jedynie pozdrowić z miłością
                  • grgkh Re: Absurd istnienia boga 27.09.12, 00:26
                    kim-ja-jestem napisał:

                    > Nie otworzyłeś swojego umysłu, więc nie przyjmujesz, że może być coś poza przec
                    > iwieństwami, coś poza logicznym rozumowaniem jednego umysłu.
                    > Mogę Cię jedynie pozdrowić z miłością

                    A może to Ty powinieneś wreszcie otworzyć swój umysł na krytykę swojej ideologii religijnej? Potrafisz to zrobić?
          • 6burakow Re: Absurd istnienia boga 25.09.12, 13:04
            Moje powody dla jakich podejmuje dyskusje o istnieniu boga sa troche inne niz te wymienione przez grgkh a przynajmniej posumowal bym je troche inaczej.

            Masz racje ze istnieje wiele ideeologii ktore doprowadzily do zbrodni: nacjonalizm, komunizm, faszyzm, katolicyzm i inne. Nie mam zamiaru roztrzasac ktora z nich najgorsza i wedlug jakich kryteriow mierzyc te gorszosc. Wazniejsze wydaje mi sie ustalenie przyczyn dla jakich ludzie staja sie wyznawcami tych doktryn. Niezbednym czynnikiem jest wedlug mnie glupota. Niechec do lub niemoznosc myslenia, zastepowanie myslenia schematami, i odrzucenie racjonalizmu zastepujac go mysleniem "magicznym". Nie jest przypadkiem ze "patrioci" z PiSu wierza w bomby helowe. Nacjonalizm nie moze istniec bez myslenia magicznego a jak juz myslec magicznie to dlaczego nie wierzyc w bomby helowe i sztuczna mgle?

            Ideologia ktora zajmuje sie propagacja magii jest religia. Kazda z religii ale skupmy sie na katolicyzmie. Zaden z powyzszych -izmow nie dorownuje religii w indoktrynacji dzieci. Zaczyna sie to przy chrzscie i jak tylko dzieci zaczynaja myslec kosciol proponuje im wiare. Proces trwa przez cala szkole. Dzieci na lekcji biologi slysza o teorii ewolucji a na religii ksiadz podwaza ten przekaz powtarzajac formulki o "bezdusznej nauce" i przeciwstawiajac im wiare. Nie jest wazne jakie argumenty ma nauka na poparcie ewolucji, wierzcie a bedziecie zbawieni a ci bezboznicy pojda do piekla. Kosciol jest glownym krzewicielem myslenia magicznego. Cala jego dzialalnosc zaprzecza racjonalnemu mysleniu.

            Spinoza uwazal ze wszystko, absolutnie wszystko ma swoja przyczyne. Jesli zdarzyl by sie jeden "cud" gdzie cos by sie stalo bez przyczyny jako wynik dzialania boga, cala nasza wiedza runela by w gruzy. Z tego powodu odrzucil mozliwosc cudow i ogolnie boskiej interwencji. Podobnie jest z mysleniem magicznym. Jesli zaakceptujemy isnienie boga to dlaczego nie bomby helowe? Ani na jedno ani drugie nie ma zadnych przeslanek ale oba te "fakty" doskonale pasuja do "myslenia magicznego".

            Religia przez swoja indoktrynacje "myslenia magicznego" jest usprawiedliwiniem i przyczyna wszystkich innych doktryn. Nie jest tu wazne czy te doktryny sa zbrodnicze, czesc jest, czesc nie. Ale wszystkie doktryny ktore nie sa oparte o racjonalne myslenie sa zle bo moga doprowadzic do zla. I dlatego uwazam ze religii nalezy sie przeciwstawic. Ze obowiazkiem kazdego czlowieka jest myslenie racjonalne i odrzucenie "myslenia magicznego". Trzeba o tym mowic, nie mozna religii i innym izmom pozwalac podwazac racjanalne myslenie.

            Pozdrawiam i szczerze zycze zebys zaczal myslec racjonalnie. Bez tego twoja milosc szkodzi ludziom.
            • kim-ja-jestem Re: Absurd istnienia boga 26.09.12, 07:53
              6burakow - wszystko ładnie, pięknie ale napisz mi proszę, gdzie napisałem że jestem wyznawcą jakiejkolwiek religii, bo wydaje mi się że się nie rozumiemy. Prześledź moje wypowiedzi a okaże się, że nie jestem ani ślepo wierzącym ani ateistą - coś czego zdaje się nie przyjmujesz.
              Moim zdaniem walka z czymkolwiek jest tak samo pozbawiona sensu jak ślepa i bezmyślna wiara w coś. Z czymkolwiek walczysz, wiążesz się z tym na zawsze. Walka z czymś tak samo zaślepia i ogłupia jak ślepa wiara w coś. Moim celem jest otwarcie umysłu na coś co jest zarówno poza wiarą jak i poza walką - negacja przeciwieństw. Dla mnie bycie racjonalnym prowadzi do przeciwieństw, każe bowiem wybierać między tym co jest a tym co chciałoby się, lub między jednym a drugim. W racjonalnym myśleniu brakuje świeżości, życia, szukania i otwartości - racjonalne myślenie nie pozwala na zaistnienie miłości.
              Pozdrawiam z miłością
              • 6burakow Re: Absurd istnienia boga 26.09.12, 17:58
                kim-ja-jestem napisał:

                > 6burakow - wszystko ładnie, pięknie ale napisz mi proszę, gdzie napisałem że je
                > stem wyznawcą jakiejkolwiek religii...

                Pytales dlaczego w moich wpisach wykazuje falszywosc doktryn religijnych. Dostales odpowiedz ktora nie zalezy od tego czy ty wierzysz w cokolwiek.

                > Dla mnie bycie racjonalnym prowadzi do przeciwieństw...

                Nie ma sprzecznosci we wnioskach osiaganych przez racjonalne myslenie.

                > W racjonalnym myśleniu brakuje świeżości, życia, szukania i otwartości...

                Nie zgadzam sie z zadnym z powyzszych okreslen.

                > Racjonalne myślenie nie pozwala na zaistnienie miłości.

                To wymagalo by calego nowego watku.
              • grgkh Re: Absurd istnienia boga 27.09.12, 00:34
                kim-ja-jestem napisał:

                > W racjonalnym myśleniu brakuje świeżości, życia,
                > szukania i otwartości - racjonalne myślenie
                > nie pozwala na zaistnienie miłości.
                > Pozdrawiam z miłością

                Czy to znaczy, że trzeba CAŁKOWICIE odrzucić racjonalne myślenie? I wtedy - hop siup - zaistnieje miłość? I tak się powinno żyć?

                A nie jest tak, że ci, którzy myślą racjonalnie, w dostępie do dóbr umożliwiających przetrwanie, wygrają bez walki? I co widzisz atrakcyjnego w miłości połączonej z nędzą?

                :)
    • jacek_x Absurd nie istnienia boga. 05.11.12, 01:17
      grgkh napisał:
      >"1. Wiedza o początkach ludzkich cywilizacji udowadnia nam że ludzie MAJĄ W ZWYCZAJU >wymyślać sobie bogów, boginie, duchy i potwory. Zabobon był obecny w każdym >zamieszkałym zakątku kuli ziemskiej. To po prostu nieodłączna część naszej natury. (...)"

      Obecnie ich wymyslaniem zajmuja sie scenarzysci filmowi. Te rozmaite boginie, duchy i potwory mozna obejrzec
      sobie czasem w telewizji nie wychodzac z domu. Zreszta sam telewizor albo ulubiony program TV dla wiekszosci wspolczesnych zarowno teistow jak i ateistow odgrywa role jakiegos arcykaplana.

      >(...)Jeśli zadamy sobie pytanie "czy to Bóg stworzył człowieka, czy to człowiek stworzył >Boga?", to w świetle powyższej wiedzy odpowiedź może być tylko jedna."

      Zarowno w pierwszym jak i drugim przypadku mamy do czynienia z istnieniem Boga.
      W pierwszym - Bog stworzyl czlowieka.
      W drugim - czlowiek stworzyl Boga.
      Chociaz w niektorych rejonach swiata ( np. Chiny) do dzisiaj koncepcji Boga stworzyciela, ktory o swoich zyczeniach mial zwyczaj informowac niektorych wybranych ludzi nie znalazla jeszcze odkrywcy.

      >(...)" Wolna wola to ułuda. Nie wiesz, SKĄD przychodzą Twoje myśli, Z CZEGO się biorą. >Wydaje Ci się więc, że są niezależne ale tak nie jest. Jesteśmy częścią Wszechświata, w >którym wszystkie elementy zmieniają się wskutek oddziaływań ze wszystkimi innymi, >pozostałymi. NIC nie dzieje się niezależnie. Dotyczyć to musi także i Twoich myśli - są >SKUTKIEM takich oddziaływań i historii, którą jest nasza przeszłość. Wolna wola nie istnieje. >Jesteś marionetką, automatem. Zresztą - wszyscy jesteśmy tacy."

      Tak tez jest mysleniem racjonalnym. Tak zwany rozum, czyli zdolnosc do przeprowadzenia analizy logicznej jest tylko jednym z narzedzi mozgu czlowieka, ktore bywa przydatne w procesie biologicznego przetrwania calego organizmu.
      Kierujac sie mysleniem analitycznym uwazam, ze ateista aspirujacy do roli "duszpasterza" musi miec dla ludzi religijnych w zamian jakies inne atrakcyjne koncepcje. Co ty masz w zamian dla tych wszystkich ludzi, ktorych Fryderyk Nietzsche okreslal "ludzmi slabymi". Nie ma juz waszego opiekuna w Niebie. Jesteś tylko marionetką, automatem?
      • grgkh Absurd istnienia boga. 06.11.12, 21:48
        jacek_x napisał:

        > grgkh napisał:

        > >(...)" Wolna wola to ułuda. Nie wiesz, SKĄD przychodzą Twoje myśli, Z CZEG
        > O się biorą. >Wydaje Ci się więc, że są niezależne ale tak nie jest. Jesteś
        > my częścią Wszechświata, w >którym wszystkie elementy zmieniają się wskutek
        > oddziaływań ze wszystkimi innymi, >pozostałymi. NIC nie dzieje się niezale
        > żnie. Dotyczyć to musi także i Twoich myśli - są >SKUTKIEM takich oddziaływ
        > ań i historii, którą jest nasza przeszłość. Wolna wola nie istnieje. >Jeste
        > ś marionetką, automatem. Zresztą - wszyscy jesteśmy tacy."
        >
        > Tak tez jest mysleniem racjonalnym. Tak zwany rozum, czyli zdolnosc do przeprow
        > adzenia analizy logicznej jest tylko jednym z narzedzi mozgu czlowieka, ktore b
        > ywa przydatne w procesie biologicznego przetrwania calego organizmu.
        > Kierujac sie mysleniem analitycznym uwazam, ze ateista aspirujacy do roli "dusz
        > pasterza" musi miec dla ludzi religijnych w zamian jakies inne atrakcyjne konce
        > pcje. Co ty masz w zamian dla tych wszystkich ludzi,

        TYCH ludzi nie da się przekształcić. Nadzieja jest w młodych, którzy jeszcze nie mają ugruntowanych, skostniałych poglądów.

        Chyba niepotrzebnie traktujesz to w kategoriach zdobywania. Zdobywać można dla idei, a ateizm jest jej brakiem. Poza tym idei jest pełno. Mnie w domu nauczono, że nie mam robić innym tego, co mnie nie jest niemiłe. To ukształtowało moje zasady moralne. Czy potrzebowałem do tego ideologii tak wielkiej jak wiara w bóstwa? Nie.

        Nie rozumiem, co miałbym zaproponować w zamian. Czy nie wystarczy, że odsuniemy od ludzi zakłamanie i brak logiki, i poczekamy co z tego wyniknie?

        Am może jakieś ogólne zasady humanistyczne?

        > ktorych Fryderyk Nietzsche
        > okreslal "ludzmi slabymi". Nie ma juz waszego opiekuna w Niebie. Jesteś tylko
        > marionetką, automatem?

        Nie tylko. Marionetką? Tak - nie zmienię prawa grawitacji i zawsze muszę mu podlegać. W tym sensie jestem taką marionetką. Również dlatego że muszą jeść, pić, wydalać itp. Podlegam stresowi. Moje myśli wciąż wychodzą z "czarnej dziury" - nie czuję najczęściej dlaczego są dokładnie takie, a nie trochę inne.

        Problemem nie jest istnienie we Wszechświecie, w którym trzeba podlegać jego prawom, ale w niewiedzy o tych prawach. Kto nie posiada wiedzy, ten nie może się obronić przed manipulacją, kłamstwem - staje się marionetką w rękach tych, którzy sterują taką marionetką.

        Wierzący z założenia nie dyskutuje z podawaną mu papką, łyka ją i sam ochoczo rozdaje innym. Zdecydowanie lepiej dla każdego z nas i całej ludzkości jest, gdy wątpimy i myślimy logicznie.
        • srul Re: Absurd istnienia boga. 09.11.12, 13:46
          Masz stuprocentową rację we wszystkim co napisałeś(gratuluję benedyktyńskiej cierpliwosci). Ale poddawanie kwestii rozpatrywanych racjonalnie dyskusji z wiernymi jest błędem metodologicznym. Oni wierzą, wiara wyklucza całkowicie pierwiastek racjonalny, jest irracjonalna. Z definicji, wierzący myśleć nie musi, wiara zwalnia go z tego uciażliwego obowiązku. Jako taki nie jest partnerem do dyskusji.

          Ale jeśli komuś te zabobony ułatwiają życie, pozwalają zmagać sie z absurdem istnienia i nadawać mu pozory sensu, to niech w tym infantylizmie tkwią. Dzieci zawsze są szcześliwsze, bo wierzą w rzeczy z których dorośli juz dawno wyrosli. Wierni to takie duże dzieci.
          • grgkh Re: Absurd istnienia boga. 09.11.12, 16:35
            To nie jest moja twórczość ale kopia tekstu pojawiającego się od jakiegoś czasu w internecie, ale chętnie go powielam, bo zdaję sobie sprawę z ogromnego potencjału edukacyjnego jego treści.

            Czy chcę rozmawiać po partnersku z wierzącymi? Tak. Jeśli oni zechcą tego. Rzadko ale się zdarza. I nie mogę wykluczyć, że ktoś z nich to czyta. Korzyść z tego może być taka, że zacznie inaczej oceniać nas, drugą stronę. Główny powodem mojej obecności tutaj jest wskazanie drogi tym, którzy się wahają. W przestrzeni publicznej MUSI istnieć treść alternatywna dla religijnej.

            A co do ogólnej oceny wierzących to się z Tobą zgadzam.
            • al.1 Re: Absurd istnienia boga. 14.11.12, 16:25
              Dla mnie wierzący i ich obrządki są obojętne, o ile nie ingerują w przestrzeń społeczną. Jako przykłady takich zakłóceń, uciążliwości i ingerencji podam 6 grzechów głównych:
              1. Hałas czyniony przez bimbające dzwony kościelne
              2. Wstrzymywanie, lub utrudnianie ruchu przez pielgrzymki i procesje
              3. Emblematyzacja insygniami religijnymi sal świeckich instytucji
              4. Sadzenie wolnostojących krzyży na terenach publicznych
              5. Nachodzenie przez agitatorów religijnych i przyczółki kleru w szpitalach
              6. Udział kleru w obchodach świeckich świąt państwowych
              --
              Wszystkie religie są diabła warte
    • grgkh Re: Absurd istnienia boga 24.12.12, 14:14
      Dobra okazja, święta. Czas przypomnieć, co o założeniach religii mówi rozum.
      • pocoo Re: Absurd istnienia boga 24.12.12, 15:17
        grgkh napisał:

        > Dobra okazja, święta. Czas przypomnieć, co o założeniach religii mówi rozum.
        >
        Katolików interesuje "fajna tradycja"a nie jakiś tam rozum.Rozum to dla nich abstrakcja.
        • grgkh Re: Absurd istnienia boga 02.02.13, 17:49
          pocoo napisała:

          > grgkh napisał:
          >
          > > Dobra okazja, święta.
          > > Czas przypomnieć, co o założeniach religii mówi rozum.
          > >
          > Katolików interesuje "fajna tradycja"a nie jakiś tam rozum.
          > Rozum to dla nich abstrakcja.

          To fakt. Ale jest grupa poszukujących, którzy słyszeli dotąd wyłącznie "argumenty" religijne i warto im wskazać istnienie innych.
    • grgkh Re: Absurd istnienia boga 25.03.13, 01:19
      Specjalnie dla skomara podbijam ten wątek, żeby sobie mógł poczytać i pośmiać się z nonsensów swojej religii.
      • qqww1122 Re: Absurd istnienia boga 25.03.13, 02:05
        grgkh napisał:

        > Specjalnie dla skomara podbijam ten wątek, żeby sobie mógł poczytać i pośmiać s
        > ię z nonsensów swojej religii.
        >


        I oczywiście dla drugiego wybitnego samozwańczego teologa chasyda666.
        Chasyd666 to osoba o takiej inteligencji , że gdyby żył 100 lat temu , to by
        odkrył teorie względności przed Einsteinem. A Albercik mógłby Chasydowi666
        co najwyżej ołówki temperować.
    • grgkh Re: Absurd istnienia boga 30.05.13, 23:56
      Dorzucę do tego wątku to forum.gazeta.pl/forum/w,721,144783375,144783375,List_otwarty_do_Prof_M_Giertycha_.html - ta sama tematyka.
    • przemysl.variedad Re: Absurd istnienia boga 12.09.13, 18:05
      grgkh napisał:

      > Absurd istnienia Boga
      >
      > 1. Wiedza o początkach ludzkich cywilizacji udowadnia nam że ludzie MAJĄ W ZWYC
      > ZAJU wymyślać sobie bogów, boginie, duchy i potwory. Zabobon był obecny w każdy
      > m zamieszkałym zakątku kuli ziemskiej. To po prostu nieodłączna część naszej na
      > tury.

      Ok., ale są ludzie, którzy wierzą w Boga czy Bogów.

      Czy w imię humanizmu można im to jakoś darować ?
      • grgkh Re: Absurd istnienia boga 02.01.14, 21:55
        przemysl.variedad napisała:

        > grgkh napisał:
        >
        > > Absurd istnienia Boga
        > >
        > > 1. Wiedza o początkach ludzkich cywilizacji udowadnia nam że ludzie MAJĄ
        > W ZWYC
        > > ZAJU wymyślać sobie bogów, boginie, duchy i potwory. Zabobon był obecny w
        > każdy
        > > m zamieszkałym zakątku kuli ziemskiej. To po prostu nieodłączna część nas
        > zej na
        > > tury.
        >
        > Ok., ale są ludzie, którzy wierzą w Boga czy Bogów.

        A na jakiej podstawie uważają, że to prawda?

        > Czy w imię humanizmu można im to jakoś darować ?

        Nie tylko w imię humanizmu. Można. Ale czy wolno ich skłonić, by o tym porozmawiali. No to rozmawiajmy.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja