Dlaczego oszołki nie lubią proroka Hitlera?

03.09.12, 08:31
W świętych księgach większości obecnych tu oszołków Jahwe postanawia zastosować ostateczne rozwiązanie kwestii Żydów, którzy burzą mu projekt idealnego świata i topi prawie wszystkich w potopie. Należy mu się za to chwała i nazywanie godnym i sprawiedliwym.

Hitler postanawia zastosować ostateczne rozwiązanie kwestii Żydów, psujących mu projekt idealnej Rzeszy i zagazowuje sporą część z nich w obozach koncentracyjnych (lub barakach obamy, jak kto lubi). I co się dzieje? Ludzie, zamiast rozpoznać kontynuację Dzieła Bożego, nazywają go mordercą, albo, co gorsze, ateistą.

Niech mi oszołki wytłumaczą, skąd ten rozdźwięk?
    • k_a_p_p_a Re: Dlaczego oszołki nie lubią proroka Hitlera? 03.09.12, 11:12
      Bo Hitler przegrał. Ruskie mu wpie...spuściły z wydatną pomocą reszty świata i nowa religia nie przyjęła się. Gdyby wygrał, stałby się bogiem. Niepokalanie poczętym, wniebowstąpionym itd.
      • feel_good_inc Re: Dlaczego oszołki nie lubią proroka Hitlera? 03.09.12, 12:34
        k_a_p_p_a napisał:
        > Bo Hitler przegrał. Ruskie mu wpie...spuściły z wydatną pomocą reszty świata i
        > nowa religia nie przyjęła się. Gdyby wygrał, stałby się bogiem. Niepokalanie po
        > czętym, wniebowstąpionym itd.

        O, całkiem jak Kim Ir Sen! :D
        A poza tym można teraz Hitlerowi dodać opcję męczeńską (jak u Jezusa) i czekać na jego powtórne przyjście w chwale. Bo w końcu był dla Żydów lepszym Mesjaszem niż Jezus - ekspresowo wyprawiał ich na tamten świat, organizując im po drodze pokutę za grzechy tego świata.
    • krytykantka07 Re: Dlaczego oszołki nie lubią proroka Hitlera? 03.09.12, 14:44
      feel_good_inc napisał:

      > W świętych księgach większości obecnych tu oszołków Jahwe postanawia zastosować
      > ostateczne rozwiązanie kwestii Żydów, którzy burzą mu projekt idealnego świata
      > i topi prawie wszystkich w potopie. Należy mu się za to chwała i nazywanie god
      > nym i sprawiedliwym.

      Napisałabym raczej tak:

      W świętych księgach większości tu oszołków Jahwe postanawia zastosować ostateczne rozwiązanie kwestii tych, którzy nie oddają mu hołdu i nie nazywają go godnym i sprawiedliwym i topi ich w potopie.

      > Hitler postanawia zastosować ostateczne rozwiązanie kwestii Żydów, psujących mu
      > projekt idealnej Rzeszy i zagazowuje sporą część z nich w obozach koncentracyj
      > nych (lub barakach obamy, jak kto lubi).

      Nie wiem, czy dobrze widzę, ale porównałeś Hitlera do Jahwe.

      >I co się dzieje? Ludzie, zamiast rozpo> znać kontynuację Dzieła Bożego, nazywają go mordercą, albo, co gorsze, ateistą.

      Dlaczego ludzie mieliby rozpoznać kontynuację dzieła bożego skoro Hitler nie ogłosił się prorokiem i wybrańcem Jehowy?

      > Niech mi oszołki wytłumaczą, skąd ten rozdźwięk?

      Ano stąd, że Hitler dążąc do ostatecznego rozwiązania kwestii żydowskiej nie wywołał wojny religijnej, bo upierał się przy ateizmie.
      • pvf Re: Dlaczego oszołki nie lubią proroka Hitlera? 03.09.12, 15:09
        krytykantka07 napisała:

        > Ano stąd, że Hitler dążąc do ostatecznego rozwiązania kwestii żydowskiej nie wy
        > wołał wojny religijnej, bo upierał się przy ateizmie.

        No to jak na "ateistę" to był dość mocno wierzący. Takie oto słowa padły z ust "ateisty" Hitlera w 1922 roku:

        "Moje uczucia jako chrześcijanina wiodą mnie do mojego Pana i Zbawcy, w którym dostrzegam wielkiego wojownika. Wiodą mnie ku człowiekowi, który — choć samotny i otoczony kilkoma zaledwie uczniami — rozpoznał, czym są Żydzi i wezwał ludzi do walki z nimi. Człowieka, który — na Boga — wielkość swą okazał, nie cierpiąc, ale walcząc. Z bezgraniczną miłością jako człowiek i chrześcijanin czytam te słowa Pisma, które ukazują Pana w całej Jego potędze, gdy wreszcie powstał i biczem wygnał ze świątyni całe to plemię żmijowe. Jakże wspaniała była Jego walka o świat wolny od żydowskiej trucizny. Dziś, po dwóch tysiącach lat, w najgłębszych porywach mego serca z niezgłębioną pewnością wiem, iż właśnie po to On przelał swą krew na Krzyżu. Jako chrześcijanin nie mogę pozwolić się oszukiwać. Jako chrześcijanin mam obowiązek walczyć o prawdę i sprawiedliwość [...] A jeśli trzeba czegoś jeszcze, by wykazać słuszność naszych działań, to spójrzcie na to, ile wokół nas cierpienia. Jako chrześcijanin mam obowiązki wobec własnego narodu"

        Widać działanie propagandy kościelnej odnosi skutek.
        • krytykantka07 Re: Dlaczego oszołki nie lubią proroka Hitlera? 03.09.12, 16:13
          pvf napisał:

          Takie oto słowa padły z ust
          > "ateisty" Hitlera w 1922 roku:
          >
          > "Moje uczucia jako chrześcijanina wiodą mnie do mojego Pana i Zbawcy, w którym
          > dostrzegam wielkiego wojownika. Wiodą mnie ku człowiekowi, który — choć s
          > amotny i otoczony kilkoma zaledwie uczniami — rozpoznał, czym są Żydzi i
          > wezwał ludzi do walki z nimi.

          Nie zaczął wojny pod patronatem Kościoła ani z powodów religijnych.
          Wskazał inną niż dotychczas wymowę męki Chrystusa i dzieła odkupienia.
          To byłby krok do nowej religii, choć wywodzącej się z chrześcijaństwa, ale nie kontynuował tej misji.
          Z chrześcijaństwa zrobił karykaturę.

          > Widać działanie propagandy kościelnej odnosi skutek.

          Hitler walczył z Kościołem i to jest fakt.
          Więc gdzie tu propaganda kościelna?

          • jeepwdyzlu fakty? a gów no 03.09.12, 16:30
            Hitler walczył z Kościołem i to jest fakt.
            -------------------------------------------
            całkowicie się mylisz
            Nie musiał walczyć z kościołem, ponieważ kościół go POPARŁ CAŁYM SERCEM z całą siłą. Z ogromnym entuzjazmem! Z dziękczynnym mszami, z wsparciem partii katolickich z nowiutkim konkordatem..
            A potem - MILCZAŁ.
            Od 1934 roku milczał. Wokół znikali ludzie (program eutanazji), pierwsze mordy na przeciwnikach politycznych a kościół milczał.
            Nie miauknął gdy wprowadzano ustawy norymberskie (krytykantka wiesz czego dotyczyły?)
            Nie miauknął już więcej ani razu.
            Gorzej - w 47 roku.... pomógł tysiącom morderców z SS
            Poucz się
            jeep
            • krytykantka07 Re: fakty? a gów no 03.09.12, 17:43
              jeepwdyzlu napisał:

              > Nie musiał walczyć z kościołem, ponieważ kościół go POPARŁ CAŁYM SERCEM z całą
              > siłą. Z ogromnym entuzjazmem! Z dziękczynnym mszami, z wsparciem partii katoli
              > ckich z nowiutkim konkordatem..

              Może ustalmy wcześniej co rozumiesz pod pojęciem Kościół.
              Kościół poparł Hitlera ale jako przywódcę katolickiego kraju.
              Tak jak poparłby każdego kto jako przywódca chciałby uznać prawa Kościoła w swoim kraju.
              Co w tym dziwnego?
              Ale mówmy o wojnie światowej.
              Czy w kościołach odbywały się msze w intencji zwycięstw Hitlera, gdy na frontach i w obozach ginęli chrześcijanie z różnych państw?
              Na pewno w Polsce rozumiano, że Hitler jest wysłannikiem boga i ma poparcie Kościoła?

              > A potem - MILCZAŁ.
              > Od 1934 roku milczał. Wokół znikali ludzie (program eutanazji), pierwsze mordy
              > na przeciwnikach politycznych a kościół milczał.

              Mówisz o Kościele, który uznawał przywództwo Hitlera w jego kraju, a nie na świecie.

              > Nie miauknął gdy wprowadzano ustawy norymberskie (krytykantka wiesz czego dotyc
              > zyły?)

              Miał miauknąć gdy wprowadzano ustawy norymberskie?
              A czemuż to?

              > Nie miauknął już więcej ani razu.

              Bo nawet gdyby nie popierał Hitlera to czułby się zagrożony.
              Więc jak miał miauknąć?
              Ale cały czas piszesz o Kościele w ojczyźnie Hitlera, a nie o Kościele jako wspólnocie wiernych z całego świata.
              Taki Kościół Hitlera nie poparł uznając, że Hitler walczy z ludźmi wierzącymi, którzy stanowią Kościół Katolicki.
              Msze w kościołach na całym świecie w intencji ojczyzny zagrożonej przez Hitlera były tego dowodem.
              Te msze wskazywały na to, że Kościół uważa Hitlera za ateistę.
              I ten pogląd zwyciężył po wojnie.
              Dlatego Hitlera uznaje się za ateistę.

              > Gorzej - w 47 roku.... pomógł tysiącom morderców z SS

              No i co z tego, że pomógł?
              Słynne: "wybaczamy i prosimy o wybaczenie" jest przecież tak zgodne z ideologią Kościoła...

              • pvf Re: fakty? a gów no 04.09.12, 11:52
                > jeepwdyzlu napisał:
                >
                > > Gorzej - w 47 roku.... pomógł tysiącom morderców z SS

                krytykantka07 napisała:

                > No i co z tego, że pomógł?
                > Słynne: "wybaczamy i prosimy o wybaczenie" jest przecież tak zgodne z ideologią
                > Kościoła...

                A, to już jest jasne dlaczego kościół katolicki tak broni pedofilów w sutannach. Ciekawe tylko czemu kościelna zasada wybaczania obowiązuje jedynie wobec członków tej profaszystowskiej organizacji przestępczej o charakterze mafijnym, dla niepoznaki nazwanej kościołem rzymsko-katolickim?
                • krytykantka07 Re: fakty? a gów no 05.09.12, 17:17
                  pvf napisał:

                  > A, to już jest jasne dlaczego kościół katolicki tak broni pedofilów w sutannach

                  Po pierwsze z tego co napisałam nie wynika, że Kościół broni pedofili w sutannach więc to dość daleko posunięta interpretacja.
                  Po drugie Kościół dba o jedność Kościoła, a już pisałam, że nie może sprawdzać kogo do społeczności wiernych przyjmuje.
                  A po trzecie papież przepraszał już za błędy i wypaczenia, (że tak elegancko to nazwę) jakich dopuścili się wrogowie Kościoła, będący w jego strukturze.
                  Gdyby ateiści nie pchali się na łono Kościoła, aby mu zaszkodzić to nie byłoby problemu.
                  Powiem nawet, że to ateiści, (bo oni nie wierzą w boga i nie boją się go) doprowadzili Kościół do takiego stanu.
                  Nie bojąc się gniewu bożego czego boją się ludzie wierzący chcieli i chcą wykorzystać władzę jaką Kościół im może zapewnić.
                  Byli, są i będą wilkami w owczej skórze, ale o tym Jezus ostrzegał.
                  Ludzie wierzący znaleźli się więc między młotem a kowadłem.
                  Z jednej strony "wierzący" ateiści a z drugiej ci świeccy.
                  Jedni i drudzy dążący do zniszczenia Kościoła Katolickiego.

                  > . Ciekawe tylko czemu kościelna zasada wybaczania obowiązuje jedynie wobec czł
                  > onków tej profaszystowskiej organizacji przestępczej o charakterze mafijnym, dl
                  > a niepoznaki nazwanej kościołem rzymsko-katolickim?

                  Możesz to wyjaśnić?
                  Kościelna zasada wybaczania obowiązuje wobec wszystkich.
                  Mamy dość w Kościele przykładów świętych, którzy tej postawy dowodzą.

              • jeepwdyzlu krytykantka i NSDAP 04.09.12, 12:01
                Miał miauknąć gdy wprowadzano ustawy norymberskie?
                A czemuż to?
                ----------------
                krtykantka powiem to wprost:
                jesteś zawszona ku rwa
                to przez takich ludzi jak ty kościół traci z roku na rok wiernych
                to przez takich jak ty doszło do zamordowania 60 milionów ludzi
                jeśli nie rozumiesz czemu trzeba było zaprotestować przy wprowadzaniu ustaw norymberskich
                pl.wikipedia.org/wiki/Ustawy_norymberskie
                to znaczy, że stoisz ramie w ramię z mordercami z SS

                koniec - jesteś dla mnie zerem, gdybym stał z tobą twarzą w twarz - z przyjemnością bym cię opluł
                nie jesteś godna by nazywać cię Polką
                jeep
                • kolter-xl Re: krytykantka i NSDAP 04.09.12, 12:23
                  jeepwdyzlu napisał:

                  > koniec - jesteś dla mnie zerem, gdybym stał z tobą twarzą w twarz - z przyjemno
                  > ścią bym cię opluł
                  > nie jesteś godna by nazywać cię Polką

                  Nie pluj , bo to jakbyś dziecku z zespołem downa napluł .No a co taki dzieciak jest winny ??
                • krytykantka07 Re: krytykantka i NSDAP 05.09.12, 17:22
                  Zaiste dziwne jak wiele można odczytać z niewiele znaczącej odpowiedzi.
                  Napisałam tylko, że zgadzam się z Twoim zdaniem, że Kościół popierał Hitlera i ustawy norymberskie były mu na rękę, bo to było przedmiotem dyskusji.
                  Skoro popierał Hitlera to czemu miał miauknąć?
                  Ot i wszystko.
                  A tu taki stek obelg...
                  • jeepwdyzlu Re: krytykantka i NSDAP 06.09.12, 09:20
                    Ot i wszystko.
                    A tu taki stek obelg...
                    --------------
                    nie
                    stek obelg jest pochodną twojego zdziwienia - czemu kościół miałby protestować przeciwko ustawom norymberskim
                    twoje zdziwienie ustawiło cię jako ZWOLENNIKA tych regulacji
                    stąd moje obelgi
                    zamiast się zatem dziwić - wyrażaj się precyzyjnie
                    nieporozumienie - może tak, ale nie przeze mnie
                    jeep
              • kolter-xl Re: fakty? a gów no 04.09.12, 12:21
                krytykantka07 napisała:

                > Może ustalmy wcześniej co rozumiesz pod pojęciem Kościół.
                > Kościół poparł Hitlera ale jako przywódcę katolickiego kraju.

                37% Niemców było katolikami .

                > Tak jak poparłby każdego kto jako przywódca chciałby uznać prawa Kościoła w swoim kraju.
                > Co w tym dziwnego?

                Nic poza tym ze kościół katolicki jeszcze w1931 roku zakazywał głosować na nazistów .

                > Ale mówmy o wojnie światowej.
                > Czy w kościołach odbywały się msze w intencji zwycięstw Hitlera, gdy na frontac
                > h i w obozach ginęli chrześcijanie z różnych państw?

                Tak ,wielu biskupów odprawiało msze za pomyślność adolfa .

                >Mówisz o Kościele, który uznawał przywództwo Hitlera w jego kraju, a nie na świecie.

                Nie ,o mówi o kościele którego adolf pasł co rok milionami marek z tytułu podatku jaki wierni płacili. Było kilku biskupów którzy ostro sprzeciwiali sie adolfowi , niestety nie mieli poparcia całego episkopatu.

                Miał miauknąć gdy wprowadzano ustawy norymberskie?
                > A czemuż to?

                Bo one zmuszały prymitywna babo choćby katolików do nietolerancji.

                Bo nawet gdyby nie popierał Hitlera to czułby się zagrożony.
                > Więc jak miał miauknąć?

                No a czemu Jezus czy apostołowie woleli umierać niż sie sprzedać systemowi ??

                > Ale cały czas piszesz o Kościele w ojczyźnie Hitlera, a nie o Kościele jako wspólnocie wiernych z całego świata.

                No a kogo tamci obchodzą mowa o nazistowskim państwie hitlera ??


                > Msze w kościołach na całym świecie w intencji ojczyzny zagrożonej przez Hitlera
                > były tego dowodem.

                Nie kłam pius XII nie tolerował tego ,może dopiero podczas wojny nie sprzeciwiał się raczej udawał ze nie widzi

                > Te msze wskazywały na to, że Kościół uważa Hitlera za ateistę.

                Nigdy go nie uważali za ateistę a on sam odnosił się do siły wyższej

                > I ten pogląd zwyciężył po wojnie.
                > Dlatego Hitlera uznaje się za ateistę.

                " Moje uczucia jako chrześcijanina wiodą mnie do mojego Pana i Zbawcy, w którym dostrzegam wielkiego wojownika. Wiodą mnie ku człowiekowi(..)"
                • krytykantka07 Re: fakty? a gów no 05.09.12, 17:41
                  kolter-xl napisał:

                  > 37% Niemców było katolikami .

                  Zatem mówimy o Kościele w Niemczech.

                  > Nic poza tym ze kościół katolicki jeszcze w1931 roku zakazywał głosować na nazi
                  > stów .

                  Coś takiego!
                  Pomimo deklaracji Hitlera w 1922 roku?
                  A może Hitlera za nazistę nie uważał?

                  > Tak ,wielu biskupów odprawiało msze za pomyślność adolfa .

                  Szczególnie w Polsce. i w innych katolickich krajach, które znalazły się pod okupacja Hitlera?
                  Mogę uwierzyć, że te kraje, które przyłączyły się do Hitlera życzyły mu powodzenia, ale okupowane?

                  > Nie ,o mówi o kościele którego adolf pasł co rok milionami marek z tytułu podat
                  > ku jaki wierni płacili. Było kilku biskupów którzy ostro sprzeciwiali sie adolf
                  > owi , niestety nie mieli poparcia całego episkopatu.

                  Słowo "wierni"daje tu do myślenia.
                  Nie sądzisz?

                  > Bo one zmuszały prymitywna babo choćby katolików do nietolerancji.

                  No właśnie dlatego je poparł.
                  Miał nie poprzeć czegoś co było mu na rękę?
                  Ustaliliśmy już, że popierał Hitlera, który przedstawił dość osobliwe tłumaczenie sensu męki Chrystusa wymierzone przeciwko tym, którzy psuli wymarzony przez Hitlera obraz świata.

                  > No a czemu Jezus czy apostołowie woleli umierać niż sie sprzedać systemowi ??

                  Może przypomnę o czym dyskutujemy, bo w ferworze dyskusji zgubiłeś wątek.
                  Dyskutujemy o wizji Hitlera i jego misji jako chrześcijanina, który uznał Chrystusa za wojownika.

                  > No a kogo tamci obchodzą mowa o nazistowskim państwie hitlera ??

                  Niestety mowa o Kościele na świecie.

                  > Nie kłam pius XII nie tolerował tego ,może dopiero podczas wojny nie sprzeciwia
                  > ł się raczej udawał ze nie widzi

                  Co Ty powiesz?
                  W Polsce zamiast modlić się o ocalenie ojczyzny od Hitlera modlono się o jego zwycięstwo, aby mógł podbić cały świat, bo papież kazał.
                  Czy tak mam rozumieć Twoje słowa?

                  > Nigdy go nie uważali za ateistę a on sam odnosił się do siły wyższej

                  To dlaczego wierzący nazywają Hitlera ateistą?
                  Podobno w Kościele tak Hitlera nazywają, więc powtarzają słowa swoich pasterzy..


                  • kolter-xl Re: fakty? a gów no 06.09.12, 08:58
                    krytykantka07 napisała:

                    > Coś takiego!
                    > Pomimo deklaracji Hitlera w 1922 roku?
                    > A może Hitlera za nazistę nie uważał?

                    Adi kiedy miał jakiś podstępny plan potrafił latami o tym publicznie nie mówić , tak np było z nienawiścią do Rosji potrafił kilka lat absolutnie milczeć byle tylko uśpić przeciwnika , Tak było z walka z kościołem milczał a oni w końcu uwierzyli ze kiedy pieprzył od rzeczy.

                    > Szczególnie w Polsce. i w innych katolickich krajach, które znalazły się pod okupacja Hitlera?

                    Nie ma mowy o Polsce .

                    > Mogę uwierzyć, że te kraje, które przyłączyły się do Hitlera życzyły mu powodzenia, ale okupowane?

                    Ukraina witała go kwiatami !!Austria dzwonami.

                    Słowo "wierni"daje tu do myślenia.
                    > Nie sądzisz?

                    Ja wiem co sadze to byli podani kościoła , bo taki to jest kościół zawsze widzi tylko swoją korzyść i takich wiernych wychował sobie .

                    No właśnie dlatego je poparł.

                    Zasadniczo zapominałem ze nie odpisuje na twoje posty z powodu twojej ksenofobi ....

                    > Miał nie poprzeć czegoś co było mu na rękę?

                    Tak !!o kościół z założenia przynajmniej nie jest ksenofobiczny a te ustawy takimi były.

                    > Ustaliliśmy już, że popierał Hitlera, który przedstawił dość osobliwe tłumaczen
                    > ie sensu męki Chrystusa wymierzone przeciwko tym, którzy psuli wymarzony przez
                    > Hitlera obraz świata.

                    Poparł hitlera dla korzyści majątkowych jednak kilku znamienitych dostojników tego kościoła , nie zapomniało o oficjalnym stanowisku Krk.Zasadniczo to proniemiecka polityka watykanu doprowadziła do tego ze biskupi niemieccy po prostu nic nie mogli zrobić.

                    Może przypomnę o czym dyskutujemy, bo w ferworze dyskusji zgubiłeś wątek.
                    > Dyskutujemy o wizji Hitlera i jego misji jako chrześcijanina, który uznał Chrystusa za wojownika.

                    Może przypomnę o czym dyskutujemy, bo w ferworze dyskusji zgubiłeś wątek.
                    > Dyskutujemy o wizji Hitlera i jego misji jako chrześcijanina, który uznał Chrys
                    > tusa za wojownika.

                    To chyba ty nie pamiętasz ze mowa też o kościele który sam o sobie mówi ze jest spadkobiercą Jezusa i jego apostołów.No a Jezus nie mówił żeby zabijać no a w szczególności Żyda .

                    > Niestety mowa o Kościele na świecie.

                    Niestety jak pokazuje historia kościół prawie zawsze wspierał tyranów .

                    > Co Ty powiesz?

                    No dużo ma do powiedzenia.

                    > W Polsce zamiast modlić się o ocalenie ojczyzny od Hitlera modlono się o jego z
                    > wycięstwo, aby mógł podbić cały świat, bo papież kazał.
                    > Czy tak mam rozumieć Twoje słowa?

                    Nie , papież oddał hitlerwi Polskę w nadziei ze ten użyje jej do ataku na bezbożną , bolszewicka Rosję
          • kolter-xl Re: Dlaczego oszołki nie lubią proroka Hitlera? 04.09.12, 12:07
            krytykantka07 napisała:

            Hitler walczył z Kościołem i to jest fakt.
            > Więc gdzie tu propaganda kościelna?
            >

            Tak walczył z kościołem :)) 1936 roku katolickie zagłębie Sary w referendum zagłosowało 91 % za przyłączeniem tego katolickiego landu do nienawidzących katolików reszty Niemiec .

            1938 rok Anszlus Austrii , biją wszystkie kościelne dzwony z radości ze adolf zechciał katolicką Austrię przyłączyć do nienawidzącej katolików Niemiec.
        • bkn5 Re: Dlaczego oszołki nie lubią proroka Hitlera? 04.09.12, 21:30
          Adolf był katolikiem i dlatego tak nienawidził Zydów
      • feel_good_inc Re: Dlaczego oszołki nie lubią proroka Hitlera? 04.09.12, 13:23
        krytykantka07 napisała:
        > Napisałabym raczej tak:
        >
        > W świętych księgach większości tu oszołków Jahwe postanawia zastosować ostatecz
        > ne rozwiązanie kwestii tych, którzy nie oddają mu hołdu i nie nazywają go godny
        > m i sprawiedliwym i topi ich w potopie.

        Aj waj! Wielka jest miłość Jahwe!

        > Nie wiem, czy dobrze widzę, ale porównałeś Hitlera do Jahwe.

        No ba, można go też porównać do Jezusa, ze względu na to, że kontynuując Dzieło Boże dokonał samoofiary łącznie z całopaleniem - tak jak to Jahwe lubił i nakazywał.

        > Dlaczego ludzie mieliby rozpoznać kontynuację dzieła bożego skoro Hitler nie og
        > łosił się prorokiem i wybrańcem Jehowy?
        <...>
        > Ano stąd, że Hitler dążąc do ostatecznego rozwiązania kwestii żydowskiej nie wy
        > wołał wojny religijnej, bo upierał się przy ateizmie.

        Ten sam Hitler który od początku do końca twierdził, że jest wybrańcem pod ochroną Boskiej Opatrzności? Ten Hitler upierał się przy ateizmie?
        • katrina_bush Hitler mial obsesje na punkcie Opatrzności Bożej. 05.09.12, 23:44
          feel_good_inc napisał:

          > Ten sam Hitler który od początku do końca twierdził, że jest wybrańcem pod ochr
          > oną Boskiej Opatrzności? Ten Hitler upierał się przy ateizmie?
          >

          Bardzo trafna uwaga.

          Potwierdzam.

          Hitler mial obsesje na punkcie Stwórcy i Opatrzności Bożej.

          To udokumentowana prawda.

          Katolicy nienawidzą tej prawdy !
Inne wątki na temat:
Pełna wersja