grgkh
05.09.12, 14:28
Rodzina, klan, plemię, naród... Grupa stworzona jako popierająca siebie, ale często bardzo ostro rywalizująca z innymi, równoległymi grupami o zasoby.
A więc przetrwać.
Czy to jest najważniejszy powód? Chyba tak, ale strategii przetrwania świat ożywiony proponuje niesłuchanie dużo. I każda z nich na swój sposób jest skuteczna.
Czego ludziom potrzeba, by przetrwać?
Praktycznie nie istnieje żaden inny, mogący nam zagrozić konkurent w świecie organizmów żywych, a więc zapewne chodzi WYŁĄCZNIE o konkurencję z nami samymi.
Kultura ludzka posługiwała się dotąd jedną praktycznie strategią - strategią RODZINY. Czy pozostawanie wciąż przy niej ma w obecnej rzeczywistości sens?
To pytanie rzucone w kierunku tych, którzy uważają, że nie należy niczego zmieniać i powołują się przy tym na prawodawcę, boga, z którym się nie dyskutuje.
Pytam - czy w odległej przyszłości komórka rodzinna będzie miała dla ludzkości znaczenie? Czy taka ewolucja już się zaczęła? Czy można ja powstrzymać, jeśli to prawda?