Brzytwa Ockhama błędem logicznym.

13.10.12, 12:17
bioslawek.files.wordpress.com/2012/10/ockham-razor-mmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmm.jpg?w=240&h=240
Ateiści często twierdzą, że wyjaśnienia odwołujące się do zjawisk związanych i interwencją Boga (tzw. cudami) to żadne wyjaśnienia. Równocześnie zapewniają oni, że jedynie ateistyczne wyjaśnienia, które określają, jako „racjonalne”, są najlepszymi wyjaśnieniami i najbardziej satysfakcjonującymi. Jeżeli chcesz poznać prawdę i przekonać się, jak bezsensowne jest to twierdzenie, to po prostu zapytaj jakiegoś błyskotliwego ateistę: dlaczego to wyjaśnienia ateistyczne miałyby okazać się najlepszymi wyjaśnieniami? Co w nich jest takiego dobrego, to znaczy co dobrego jest w tym, że dałoby się ewentualnie wyrugować Boga ze sfery rzeczowej dyskusji? Zapytaj też dlaczego, pytany ateista, czułby największą satysfakcję, gdyby każde zjawisko przyrodnicze dałoby się wyjaśnić na kanwie bezbożnego materializmu? Możesz też zadać pytanie: czyż w nauce nie powinno przyjmować się bezstronnej zasady: każde wyjaśnienie jest dobre jeżeli jest to prawdziwe wyjaśnienie?


bioslawek.files.wordpress.com/2012/10/zeussssssssssssssssssssssssssss.png?w=272&h=343
Wyobrażenie Zeusa

Odpowiedzi jakie otrzymasz mogą być oparte wyłącznie na błędach logicznych. Pierwsza opiera się na błędzie ze złej analogii: False analogy [błąd ze złej analogii]. Błąd ten u ateistów w tym przypadku polega na pomieszaniu pojęć. Boga Biblii/ Stwórcę przyrównują oni w tym przypadku, do mitycznych i wymyślonych bóstw, a nawet do krasnoludków. A na czym polega to pomieszanie pojęć? A choćby na tym, że praktycznie żaden rozsądny człowiek nie wierzy w Hefajstosa wykuwającego w swojej kuźni na wyspie Lemnos pioruny dla Zeusa, czy teleportujące się krasnoludki, a wielu poważnych i wykształconych ludzi (w tym wielu przyrodników z wysokimi tytułami naukowymi) poważnie rozważa istnienie biblijnego Boga Stwórcy, wielu jest niezachwianie przekonanych do jego istnienia, a jeszcze inni uważają, że nie znają tożsamości Boga, ale zapewniają o jego istnieniu, ponieważ do takiego poglądu skłaniają ich wyraźne ślady inteligentnego projektu w przyrodzie bioslawek.wordpress.com/2012/01/13/o-definiowaniu-i-metodach-wykrywania-inteligetnego-projektu-w-przyrodzie/ .
Ludzie ci, zarówno osoby, które nie są naukowcami, jak i naukowcy, nie ograniczają się jedynie do zapewniania o istnieniu Boga Stwórcy, ale też podają szereg naukowych argumentów za istnieniem inteligentnego projektu w przyrodzie, a tym samym za istnieniem Autora tego projektu. Czy ktoś rozsądny i wiarogodny dostarcza takich argumentów za istnieniem Zeusa [1] miotającego piorunami, czy za istnieniem teleportujących się krasnoludków?


bioslawek.files.wordpress.com/2012/10/brzytwa-ockhama_newuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu2222222222222222.jpg?w=350&h=118
Innym błędem logicznym, jakim posługują się w dyskutowanym przypadku ateiści/ materialiści to błąd logiczny: Occam’s razor fallacy. Chodzi o tzw. Brzytwę Ockhama, to znaczy rzekomo skuteczne narzędzie naukowe, które potrafi wyeliminować wszystkie nadmiarowe byty. Innymi słowy według zapewnień zwolenników skuteczności Brzytwy Ockhama narzędzie to tnie aż odetnie wszelkie błędne hipotezy pozostawiając jedynie prawdziwe i wiarogodne wyjaśnienie.
Jest to jeden z najczęstszych błędów logicznych, jaki występuje w argumentacji ateistów. Zasada ta głosi ponadto, że „najprostsze wyjaśnienie jest najlepsze” i „nie powinniśmy wprowadzać zbędnych koncepcji, czy bytów, do naszych wyjaśnień”. Problem polega na tym, że przez „niepotrzebne byty” każdy może rozumieć coś innego. Nie wiadomo, co rozumieć przez „najprostsze wyjaśnienie”. To samo wyjaśnienie może być zarazem najprostsze, jak i niezmiernie złożone z różnych punktów widzenia. Zasada ta jest więc bezużyteczna sama w sobie, bowiem tak naprawdę niczego nie określa. Jest zupełnie nieprecyzyjna, brzytwa ta kroi zupełnie dowolnie, wedle subiektywnych gustów użytkownika, które są różne u poszczególnych osób, a tym samym nie nadaje się jako konkretne kryterium, ponieważ działa na zasadzie błędnego koła: bezbożne wyjaśnienie jest najlepsze, ponieważ jest najlepsze, a jest najlepsze, ponieważ jest bezbożne.... Ponadto, stosując brzytwę Ockhama, popełniamy błąd logiczny znany jako reductive fallacy. Błąd ten powstaje wtedy, gdy redukujemy swe wyjaśnienie, sprowadzając je tylko i wyłącznie do jakiegoś aspektu. Innymi słowy w przypadku stosowania Brzytwy Ockhama panuje nieograniczona dowolność poglądów i subiektywnych ocen. Nie jest to jakieś ściśle zdefiniowane narzędzie naukowe; Brzytwa Ockhama po prostu głosi: „tnij na prawo i lewo i obcinaj wszystko, co twoim zdaniem (nie ważne czy słusznym, czy nie) jest zbędne i nadmiarowe”. Ludzie, którzy popełniają błąd logiczny Occam’s razor fallacy najczęściej kierują się z góry ustalonymi poglądami. Najczęściej takim: „istnienie Boga Stwórcy niczego nie wyjaśnia, więc należy Go wyeliminować już na samym początku ze sfery rzeczowej dyskusji”.

DODATEK:

[1] Warto przy okazji tego tematu zwrócić uwagę, że sama Biblia wyraźnie odróżnia Boga Stwórcę od pogańskich i mitycznych Bóstw. Można w niej przeczytać:
1 List do Koryntian 8: „ (5) Bo chociaż są tacy, których zwą „bogami”, czy to w niebie, czy na ziemi, jako że jest wielu „bogów” i wielu „panów”, (6) dla nas wszakże jest jeden Bóg, Ojciec, z którego jest wszystko, a my dla niego; i jeden jest Pan, Jezus Chrystus, przez którego jest wszystko i my przez niego.”
    • grgkh Brzytwa Ockhama to prawidłowe narzędzie logiczne 13.10.12, 12:30
      Bełkot.

      Wyjaśnienie - reguła, która opisuje zjawisko i przy pomocy której można PRZEWIDYWAĆ, CO SIĘ STANIE.

      Działanie systemu opisuje się najprościej, jak to tylko jest możliwe, ponieważ żaden dodatek do opisu nic do niego nie wnosi, nie należy do tego opisu. Najprostszych opisów może być więcej niż jeden.

      Bogowie nie spełniają tych założeń. Nie istnieją.

      Istnienie dotyczy ewidencji stanu opisu systemu, tutaj - świata.

      Świadomość człowieka nie może decydować o istnieniu tego, co jest na zewnątrz niej i NIGDY nie będzie w stanie zawrzeć całej wiedzy o wszystkich szczegółach systemu (wszechświata), bo to niemożliwe ze względu na ograniczoną pojemność informacyjną. Ona może jedynie próbować opisać swoje zewnętrze przy pomocy istnień wynikających z potwierdzonych (prawdziwych) hipotez.

      Prawdziwe jest to, co zostało logicznie udowodnione. Prawda to pojęcie logiczne.
      • jeepwdyzlu krótkie wyjaśnienie 13.10.12, 15:10
        bełkot
        ateista nie twierdzi że wie jak funkcjonuje wszechświat
        Twierdzi, że dzisiejsza wiedza prezentuje MODEL, lepszy niż obowiązujący 1000 czy 100 lat temu... Więcej - wiemy - że ze 100 lat kolejny model będzie jeszcze lepszy.
        Nie jesteśmy tak aroganccy - żeby stwierdzić NA PEWNO tak było.
        Ufamy naukowym metodom i DLATEGO stwierdzamy: stary testament został zerżnięty z eposó egipskich. Nowy testament jest wyssany z palca i zawiera urągające zdrowemu rozsądkowi historyjki - które miały być atrakcyjne dla prostaczków sprzed 2000 lat. Jezus NIE JEST postacią historyczną, a zbudowany przez Pawła kościół - choć ciągle potężny - jest coraz słabszy od 500 lat a dziś w Polsce - żyjąc jak pijawa z państwowych pieniędzy, czerpiąc pełnymi garściami z niesłusznie zwracanych dóbr, nie ścigając pedofil i tolerując w swoich szeregach donosicielstwo, kłamstwo - NIE MA ŻADNEGO PRAWA do pouczania innych jak mają żyć. Jeśli MIMO WIEDZY JAK funkcjonuje ta szajka - jutro znów ktoś pójdzie jeść ciało chrystusa i pić jego krew (!!!!) - to to już jego sprawa..
        My - ateiści - z takich głupków tylko się śmiejemy...
        ciao
        jeep
        • bioslawek Metoda naukowa, a urojenia 13.10.12, 15:37
          jeepwdyzlu napisał:

          > bełkot
          > ateista nie twierdzi że wie jak funkcjonuje wszechświat
          > Twierdzi, że dzisiejsza wiedza prezentuje MODEL, lepszy niż obowiązujący 1000 c
          > zy 100 lat temu... Więcej - wiemy - że ze 100 lat kolejny model będzie jeszcze
          > lepszy.
          > Nie jesteśmy tak aroganccy - żeby stwierdzić NA PEWNO tak było.
          > Ufamy naukowym metodom i DLATEGO stwierdzamy: stary testament został zerżnięty
          > z eposó egipskich. Nowy testament jest wyssany z palca i zawiera urągające zdr
          > owemu rozsądkowi historyjki - które miały być atrakcyjne dla prostaczków sprzed
          > 2000 lat.

          A z jakiej metody naukowej wynikają te wnioski odnośnie ST i NT?

          bioslawek.wordpress.com/2012/01/13/o-definiowaniu-i-metodach-wykrywania-inteligetnego-projektu-w-przyrodzie/
          • jeepwdyzlu Re: Metoda naukowa, a urojenia 13.10.12, 15:45
            poczytaj przyjacielu
            np o fałszowaniu przez kościół rzymskich historyków
            KOPIOWANIU kopii zrobionych z kopii napisanych przez kopistów...
            ŻADEN dokument z czasów jezusa się nie zachował :-)
            Poczytaj o soborze nicejskim - bitwach na pięści o kanon ewangelii, mordowaniu biskupów...
            Wbrew pozorom - historia to poważna, akademicka dziedzina nauki.
            ciao
            jeep
            • bioslawek Re: Metoda naukowa, a urojenia 13.10.12, 18:04
              jeepwdyzlu napisał:

              > poczytaj przyjacielu
              > np o fałszowaniu przez kościół rzymskich historyków
              > KOPIOWANIU kopii zrobionych z kopii napisanych przez kopistów...

              A co mnie to obchodzi. A nawet jakbym chciał coś takiego poczytać, to nic konkretnego nie poleciłeś. Ot plecisz co ci slina na klawiaturę przyniesie.

              > ŻADEN dokument z czasów jezusa się nie zachował :-)

              Coo?!? Ble, ble, ble-do nauki!


              > Poczytaj o soborze nicejskim - bitwach na pięści o kanon ewangelii, mordowaniu
              > biskupów...

              A co mnie to obchodzi? Ja się pytałem o konkretne rzeczy, to znaczy wymagałem,żebyś się wytłumaczył ze swoich wcześniejszych zarzutów, a nie żebyś wypisywał jakieś bliżej nie okresloen brednie.
              • yan.nick Re: Metoda naukowa, a urojenia 13.10.12, 19:20
                Takieg BIOSŁAWKA nie interesują argumenty ani dowody.
                Tylko po co wdaje się w dyskuję?

                Nie dość tego: wrzucił plugawy pamflet bez ładu i składu.
                • chasyd_666 Re: Metoda naukowa, a urojenia 13.10.12, 21:57
                  yan.nick napisał:

                  > Takieg BIOSŁAWKA nie interesują argumenty ani dowody.

                  Udowodnij
                  A Ciebie interesują ?... :

                  forum.gazeta.pl/forum/w,721,139586236,139597230,Re_krotkie_wyjasnienie.html
                  > Nie dość tego: wrzucił plugawy pamflet bez ładu i składu.

                  Udowodnij


                  --
                  www.youtube.com/watch?v=mO_j58cOL1I&feature=related
                  • sclavus Re: Metoda naukowa, a urojenia 14.10.12, 00:15
                    ... sam se udowodnij...
                    • chasyd_666 Re: Metoda naukowa, a urojenia 15.10.12, 19:18
                      sclavus napisał:

                      > ... sam se udowodnij...


                      Poziom dyskusji typowy dla ateisty... :)


                      --
                      www.youtube.com/watch?v=UfKcNobeY4s&feature=related
                      • sclavus Re: Metoda naukowa, a urojenia 15.10.12, 19:36
                        Tiaaa...
                        Kto to mówi?
                        chasyd666!!!!
                        ... którego tematem przewodnim, jest: udowodnij :D:D:D:D:D:D
                        ***
                        jak pewnie większość z P.T. forumowiczów zauważyła, kursywy używam (głównie) dla podkreślenia pejoratywnego znaczenia słowa/ekspresji.... ;)
                        • yan.nick Re: Metoda naukowa, a urojenia 18.10.12, 10:23
                          chasyd666
                          nie przedstawił jeszcze żadnego dowodu na swoje tezy.
                          Oprócz swojego g - wnianego udowodnij.
                          Ile może mieć lat, że tak gada.
                          W szkole to pewnie siedział w oślej ławce.
                          • k_a_p_p_a Re: Metoda naukowa, a urojenia 18.10.12, 21:21
                            yan.nick napisał:

                            > chasyd666
                            > nie przedstawił jeszcze żadnego dowodu na swoje tezy.
                            > Oprócz swojego g - wnianego udowodnij.
                            > Ile może mieć lat, że tak gada.
                            > W szkole to pewnie siedział w oślej ławce.

                            To wersja optymistyczna. Nic nie wskazuje na to, by bywał w jakiejś szkole.
                          • chasyd_666 Re: Metoda naukowa, a urojenia 20.10.12, 21:50
                            yan.nick napisał:

                            > chasyd666
                            > nie przedstawił jeszcze żadnego dowodu na swoje tezy.

                            Na którą tezę nie przedstawiłem dowodu ?...Wskaż...

                            > Oprócz swojego g - wnianego udowodnij.

                            Dlaczego g-wnianego ??...


                            --
                            www.youtube.com/watch?v=ms91RXQcNk0&feature=relmfu
                  • yan.nick Re: Metoda naukowa, a urojenia 18.10.12, 10:21
                    chasyd_666 napisał:

                    > yan.nick napisał:
                    >
                    > > Takieg BIOSŁAWKA nie interesują argumenty ani dowody.
                    >
                    > Udowodnij
                    > A Ciebie interesują ?... :
                    >
                    Intersują: masz jakieś?
                    • chasyd_666 Re: Metoda naukowa, a urojenia 20.10.12, 21:55
                      yan.nick napisał:

                      > chasyd_666 napisał:
                      >
                      > > yan.nick napisał:
                      > >
                      > > > Takieg BIOSŁAWKA nie interesują argumenty ani dowody.
                      > >
                      > > Udowodnij
                      > > A Ciebie interesują ?... :
                      > >
                      > Intersują:

                      To teraz udowodnij , że Biosławka nie interesują. Przecież lubisz udowadniać swoje tezy :)


                      --
                      www.youtube.com/watch?v=mFnWk17aBT0&feature=related
              • chasyd_666 Re: Metoda naukowa, a urojenia 13.10.12, 22:08
                bioslawek napisał:

                > jeepwdyzlu napisał:
                >
                > > poczytaj przyjacielu
                > > np o fałszowaniu przez kościół rzymskich historyków
                > > KOPIOWANIU kopii zrobionych z kopii napisanych przez kopistów...
                >
                > A co mnie to obchodzi. A nawet jakbym chciał coś takiego poczytać, to nic konkr
                > etnego nie poleciłeś. Ot plecisz co ci slina na klawiaturę przyniesie.
                >

                Fakt ! :)


                --
                www.youtube.com/watch?v=6I3S8lPM6qM&NR=1&feature=endscreen
                • grgkh Re: Metoda naukowa, a urojenia 13.10.12, 23:48
                  chasyd_666 napisał:

                  > Fakt ! :)

                  Faktem jest, ze ja jestem Twoim bogiem, chasyd, przyjacielu. Widzisz, że to jest tu napisane? Moją ręką. Ręka boga. Jeśli tego nie uznasz, to srodze się na Tobie zemszczę. :) Po Twojej śmierci, a będzie ona straszna. ;)

                  I to jest fakt. :)
                  • k_a_p_p_a Re: Metoda naukowa, a urojenia 14.10.12, 00:06
                    grgkh napisał:

                    > chasyd_666 napisał:
                    >
                    > > Fakt ! :)
                    >
                    > Faktem jest, ze ja jestem Twoim bogiem, chasyd, przyjacielu. Widzisz, że to jes
                    > t tu napisane? Moją ręką. Ręka boga. Jeśli tego nie uznasz, to srodze się na To
                    > bie zemszczę. :) Po Twojej śmierci, a będzie ona straszna. ;)

                    I choćbym szedł ciemną doliną zła się nie ulęknę, albowiem sam jestem największym zakapiorem w całej pierdoIonej dolinie:)
                  • chasyd_666 Re: Metoda naukowa, a urojenia 15.10.12, 19:20
                    grgkh napisał:

                    > Faktem jest, ze ja jestem Twoim bogiem

                    Co na to twój lekarz ?...


                    --
                    www.youtube.com/watch?v=Ic-uap3tbto&feature=relmfu
                    • grgkh Re: Metoda naukowa, a urojenia 16.10.12, 13:40
                      chasyd_666 napisał:

                      > grgkh napisał:
                      >
                      > > Faktem jest, ze ja jestem Twoim bogiem
                      >
                      > Co na to twój lekarz ?...

                      Też jest ateistą i śmieje się z Ciebie. ;) Obaj czekamy, kiedy uznasz mój wpis za prawdę. Bo jeśli uznałeś analogiczny wpis n/t innych bogów, to dlaczego nie mój? Uzasadnij, dlaczego nie możesz. Czekamy obaj. :)
                      • chasyd_666 Re: Metoda naukowa, a urojenia 16.10.12, 20:52
                        > Też jest ateistą i śmieje się z Ciebie

                        dlaczego ateizm i głupota idą w parze - jak sądzisz ?... :)


                        --
                        Koszerne żarty
                        www.rp.pl/artykul/651188-Izrael--kpina-z-Chrystusa-czy-z-ksenofobii-Zydow-.html
                        • grgkh Re: Metoda naukowa, a urojenia 17.10.12, 00:14
                          chasyd_666 napisał:

                          > > Też jest ateistą i śmieje się z Ciebie
                          >
                          > dlaczego ateizm i głupota idą w parze - jak sądzisz ?... :)

                          Sam się zastanawiam, dlaczego wciąż jesteś w tych rozmowach ze mną, ateistą w parze. Przecież mógłbyś sobie poszukać kogoś równego Tobie. Ale może mnie lubisz? Na uczucia nie ma rady... ;)
                          • chasyd_666 Re: Metoda naukowa, a urojenia 20.10.12, 22:01
                            > Sam się zastanawiam, dlaczego wciąż jesteś w tych rozmowach ze mną, ateistą w p
                            > arze.

                            Obnażam tu twoje łgarstwa, ale nie stanowimy pary :)
                            • grgkh Re: Metoda naukowa, a urojenia 21.10.12, 23:51
                              chasyd_666 napisał:

                              > > Sam się zastanawiam, dlaczego wciąż jesteś
                              > > w tych rozmowach ze mną, ateistą w parze.
                              >
                              > Obnażam tu twoje łgarstwa, ale nie stanowimy pary :)

                              Obnażasz tutaj to, co widzimy, że obnażasz.

                              A parę stanowimy, bo ja tak zadecydowałem i dotąd będziemy ta parą, dopóki ja będę chciał. A chcę, bo ktoś taki jak Ty jest mi niezbędny jako przedstawiciel wierzących. Bardzo lubię Twoje pytania, na które można łatwo i szybko odpowiedzieć. I nie widzę innego kandydata na ich zadawanie. Było paru, taki np. enrque, ale nie wiem dlaczego odeszli. Tylko Ty mi zostałeś. Trwaj na tym posterunku, a na moją przyjaźń możesz liczyć.

                              Pozdrowienia.
              • grgkh Re: Metoda naukowa, a urojenia 13.10.12, 23:45
                bioslawek napisał:

                > A co mnie to obchodzi. A nawet jakbym chciał coś takiego poczytać, to nic konkr
                > etnego nie poleciłeś. Ot plecisz co ci slina na klawiaturę przyniesie.

                Nie. Twoim zadaniem jest UDOWODNIĆ PRAWDZIWOŚĆ tego religijnego bełkotu. Prawda to skutek logiczny. Co nie jest udowodnione, tego NIE WOLNO nazywać prawdą.

                > > ŻADEN dokument z czasów jezusa się nie zachował :-)
                >
                > Coo?!? Ble, ble, ble-do nauki!

                Źródła pisane? Przecież w takich źródłach możliwe jest każde fałszerstwo.

                Dam Ci przykład... Mówię: Jestem bogiem. I już masz źródło pisane. Udowodnij, że jest gorszej jakości niż Twoje.

                > A co mnie to obchodzi? Ja się pytałem o konkretne rzeczy, to znaczy wymagałem,ż
                > ebyś się wytłumaczył ze swoich wcześniejszych zarzutów, a nie żebyś wypisywał j
                > akieś bliżej nie okresloen brednie.

                Dowody Cię nie obchodzą? No to, co nie udowodnione, to nie istnieje.

                Amen. :)
              • jeepwdyzlu @bioslawek kolejny arogant w dodatku nieuk 14.10.12, 14:12
                > poczytaj przyjacielu
                > np o fałszowaniu przez kościół rzymskich historyków
                > KOPIOWANIU kopii zrobionych z kopii napisanych przez kopistów...

                A co mnie to obchodzi. A nawet jakbym chciał coś takiego poczytać, to nic konkretnego nie poleciłeś. Ot plecisz co ci slina na klawiaturę przyniesie.

                > ŻADEN dokument z czasów jezusa się nie zachował :-)

                Coo?!? Ble, ble, ble-do nauki!
                ----------------------------------------------------------------------
                Otóż twierdzę:
                -ani jedna księga nowego testamentu nie jest zznanan w ORYGINALE.
                -to samo dotyczy WSZYSTKICH prac rzymskich historyków, w których wspomina się o Jezusie
                -to samo dotyczy Dziejów Apostolskich
                WSZYSTKIE ww materiały znamy z kopii lub odtworzeń pochodzących z końca II, III, lub IV wieku.
                Gorzej - weź np ewangelię Mateusza. I co mamy? NIE wiadomo w jakim została napisana języku!!!! Datowanie dotyczące końca I wieku/ początku II dotyczy TREŚCI. Nie samego dokumentu!!!! Tak kochacie wiki - to czytajcie:
                pl.wikipedia.org/wiki/Ewangelia_Mateusza
                I ponowię pytanie: GDZIE JEST ORYGINAŁ????????
                biosławek - do nauki ble ble!!!
                ostrzegałem - tu na forum kitu nikomu nie wciśniesz
                jeep
          • grgkh Re: Metoda naukowa, a urojenia 13.10.12, 23:40
            bioslawek napisał:

            > A z jakiej metody naukowej wynikają te wnioski odnośnie ST i NT?

            Z takiej, że świat działa według rozpoznawalnych przez nas reguł zmienności (praw fizyki), a nie sterowany przez różdżkę czarodziejska i czary-mary.

            Jak chcesz udowodnić słuszność zaklęć? Przecież twierdzisz, że NIE LUDZIE, a tylko bogowie mogliby się nimi posługiwać. Wobec tego, że nie jesteś jednym z bogów, to jakakolwiek wiedza na te tematy LOGICZNIE nie może być Ci dostępna. Nie ma wiedzy o bogach, a Ty jakąś masz. Skąd? Udowodnij jej prawdziwość.
            • chasyd_666 Re: Metoda naukowa, a urojenia 14.10.12, 09:32
              grgkh napisał:

              > bioslawek napisał:
              >
              > > A z jakiej metody naukowej wynikają te wnioski odnośnie ST i NT?
              >
              > Z takiej, że świat działa według rozpoznawalnych przez nas reguł zmienności (pr
              > aw fizyki), a nie sterowany przez różdżkę czarodziejska i czary-mary.
              >

              Jak zwykle popełniasz błąd logiczny (błędne koło)...

              Nie
              > ma wiedzy o bogach, a Ty jakąś masz. Skąd? Udowodnij jej prawdziwość.
              >

              Jak zwykle nic nie zrozumiałeś... Jeśli znajdziesz na ulicy zegarek, to uznasz , że "zrobił się on sam" czy istniał konstruktor ?... :)


              --
              www.youtube.com/watch?v=1nTFY9XPttA
              • grgkh Elementarne założenia logicznego myślenia :) 14.10.12, 13:09
                W tym odcinku naszej mydlanej opery przetestuję Twoje myślenie. :)

                chasyd_666 napisał:

                > grgkh napisał:
                >
                > > bioslawek napisał:
                > >
                > > > A z jakiej metody naukowej wynikają te wnioski odnośnie ST i NT?
                > >
                > > Z takiej, że świat działa według rozpoznawalnych
                > > przez nas reguł zmienności (praw fizyki), a nie
                > > sterowany przez różdżkę czarodziejska i czary-mary.

                > Jak zwykle popełniasz błąd logiczny (błędne koło)...

                Jak zwykle mówisz, że istnieje jakiś dowód, ale go nie przedstawiasz.
                Popełniasz go w kółko. Błędne kółko. :)

                Powtarzam - reguły świata są wtedy, gdy są powtarzalne i pozwalają interpretować ślady przeszłości i przewidywać przyszłość. TO JEST OPIS ŚWIATA. Nic innego (regułami) świata nie opisuje.

                Czary-mary, hokus-pokus to bajki dla dzieci. Bogowie to bajki.

                Dlaczego odrzucasz innych bogów? Dlaczego oni są według Ciebie niewiarygodni?

                > > Nie ma wiedzy o bogach, a Ty jakąś masz.
                > > Skąd? Udowodnij jej prawdziwość.

                > Jak zwykle nic nie zrozumiałeś... Jeśli znajdziesz na ulicy zegarek,
                > to uznasz, że "zrobił się on sam" czy istniał konstruktor ?... :)

                Jeśli znalazłbym taki zegarek, to powiedziałbym, że ponieważ znajduje się on wewnątrz wszechświata to MUSI on być wytworem reguł działania wszechświata. A tych reguł NIGDY do końca nie mogę być pewny, więc NIGDY NIE WOLNO mi zakładać, że to nie one go stworzyły.

                I drugie, elementarne założenie - nic, co jest mało prawdopodobne nie jest niemożliwe.


                Kto pomija te założenia, ten bredzi. A teraz sprawdźmy, czy Ty je spełniasz. :)
                • chasyd_666 Re: Elementarne założenia logicznego myślenia :) 15.10.12, 19:28
                  grgkh napisał:

                  > W tym odcinku naszej mydlanej opery przetestuję Twoje myślenie. :)
                  >

                  Najpierw przetestuj swoje i udowodnij swoją tezę :
                  "świat działa według rozpoznawalnych przez nas reguł zmienności (pr
                  > aw fizyki), a nie sterowany przez różdżkę czarodziejska i czary-mary. "

                  ponieważ znajduje się on
                  > wewnątrz wszechświata to MUSI on być wytworem reguł działania wszechświata.

                  Udowodnij

                  A
                  > tych reguł NIGDY do końca nie mogę być pewny, więc NIGDY NIE WOLNO mi zakładać,
                  > że to nie one go stworzyły.
                  >

                  Udowodnij



                  --
                  www.youtube.com/watch?v=fUWp1iBeOS0&feature=related
                  • grgkh Re: Elementarne założenia logicznego myślenia :) 16.10.12, 13:52
                    chasyd_666 napisał:

                    > grgkh napisał:
                    >
                    > > W tym odcinku naszej mydlanej opery przetestuję Twoje myślenie. :)

                    > Najpierw przetestuj swoje i udowodnij swoją tezę :

                    > > "świat działa według rozpoznawalnych przez nas
                    > > reguł zmienności (praw fizyki), a nie sterowany
                    > > przez różdżkę czarodziejska i czary-mary. "

                    Reguły podane przez naukę potwierdzają się codziennie. Religijnej różdżki czarodziejskiej nikt nie ma, a zaklęcia kapłanów są nieskuteczne.

                    Koniec dowodu. :)

                    Naczytałeś się i naoglądałeś Harrego Pottera i zatraciłeś poczucie realizmu.

                    > > ponieważ znajduje się on wewnątrz wszechświata
                    > > to MUSI on być wytworem reguł działania wszechświata.
                    >
                    > Udowodnij

                    Wszystko, co dzieje się wokół nas jest zgodne z regułami fizyki. To obserwacyjny fakt.

                    Koniec dowodu. :)

                    >
                    > > A tych reguł NIGDY do końca nie mogę być pewny,
                    > > więc NIGDY NIE WOLNO mi zakładać,
                    > > że to nie one go stworzyły.

                    > Udowodnij

                    Wszystkie prawa fizyki trzeba przetestować. Mechanika niutonowska, która kiedyś opisywała nam cały świat, okazała się tylko lokalna interpretacją innej, szerszej reguły. I trzeba było zmienić jej kwalifikację prawdziwości.

                    Koniec dowodu. :)

                    Nauczyłeś się czegoś z tych dowodów? Przyswoiłeś je? Czy mój wysiłek poszedł na marne, bo to za trudne dla Ciebie?
                    • yan.nick Re: Elementarne założenia logicznego myślenia :) 18.10.12, 10:35
                      Ha, ha, twój trud poszedł rzeczywiście na marne, bo do chasyda nie dotarło.
                      Dalej będzie powtarzał swoje UDOWODNIJ. I tak w kółko. Szkoda czasu. Ale inni czytając może się czegoś nauczą? Też dobre.
                      • grgkh Re: Elementarne założenia logicznego myślenia :) 18.10.12, 15:52
                        Chasyd jest moim przyjacielem i dobrym pretekstem do aktywności. Dobrze odgadujesz moje intencje. ;)
                      • chasyd_666 Re: Elementarne założenia logicznego myślenia :) 20.10.12, 22:27
                        yan.nick napisał:

                        > Ha, ha, twój trud poszedł rzeczywiście na marne, bo do chasyda nie dotarło.

                        A co miało "dotrzeć", oprócz tego , że grgkh bredzi od rzeczy ?... :)


                        --
                        www.youtube.com/watch?v=52VRry-TbzY&feature=related
                    • chasyd_666 Re: Elementarne założenia logicznego myślenia :) 20.10.12, 22:21
                      > Reguły podane przez naukę potwierdzają się codziennie

                      To nie jest dowód twojej tezy.
                      Ponadto : Codziennie potwierdza się mechanika newtonowska, ale to nie jest dowód, że nie ma czegoś ponad to...

                      > Naczytałeś się i naoglądałeś Harrego Pottera i zatraciłeś poczucie realizmu

                      Czego się naczytałeś , że popadłeś w paranoję ?...

                      > Wszystko, co dzieje się wokół nas jest zgodne z regułami fizyki. To obserwacyjn
                      > y fakt.

                      To znów nie jest dowód twojej bzdurnej tezy... Ten "dowód" sam jest nieudowodnioną bzdurą... :)

                      > Wszystkie prawa fizyki trzeba przetestować

                      I znów to nie jest dowód twojej tezy...

                      > Nauczyłeś się czegoś z tych dowodów?

                      Twoje "dowody" świadczą o tobie... :)



                      --
                      www.youtube.com/watch?v=cO-YCm4GXw8&NR=1&feature=endscreen
                      • grgkh Re: Elementarne założenia logicznego myślenia :) 21.10.12, 23:46
                        chasyd_666 napisał:

                        > > Reguły podane przez naukę potwierdzają się codziennie
                        >
                        > To nie jest dowód twojej tezy.

                        To jest dowód mojej tezy.

                        > Ponadto : Codziennie potwierdza się mechanika newtonowska,
                        > ale to nie jest dowód, że nie ma czegoś ponad to...

                        Jeśli byłoby coś "ponad to" to trzeba by prawdziwość tego udowodnić. Wszystko, co jest zbędne w opisywaniu świata, nie należy do tego opisu (brzytwa Ockhama).

                        > > Naczytałeś się i naoglądałeś Harrego Pottera
                        > > i zatraciłeś poczucie realizmu
                        >
                        > Czego się naczytałeś , że popadłeś w paranoję ?...

                        I znów brak argumentów i znów religijne chamstwo. Znów wydaje Ci się, że jak zaczniesz się nim popisywać, to kogoś tym zachwycisz. Takich masz kolegów? Tym im imponujesz? A Twój bożek wybacza Ci takie zachowanie? Jak widzisz, "ten bożek sam toleruje moje pisanie o nim" więc albo go nie ma albo mu się to podoba. :)

                        Udowadniasz, że Twój bóg nie istnieje tak samo jak inni bogowie.

                        > > Wszystko, co dzieje się wokół nas jest zgodne z regułami fizyki.
                        > > To obserwacyjny fakt.
                        >
                        > To znów nie jest dowód twojej bzdurnej tezy...
                        > Ten "dowód" sam jest nieudowodnioną bzdurą... :)

                        Niezrozumienie dowodu świadczy o tym, kto go nie rozumie. Nie pokazuj tego, że nie znasz reguł logiki.

                        > > Wszystkie prawa fizyki trzeba przetestować
                        >
                        > I znów to nie jest dowód twojej tezy...

                        To jest dowód.

                        > > Nauczyłeś się czegoś z tych dowodów?
                        >
                        > Twoje "dowody" świadczą o tobie... :)

                        Tak. Moje dowody świadczą o mnie, a Twoje chamstwo świadczy o Tobie, przyjacielu miły.
        • rccc Re: krótkie wyjaśnienie 13.10.12, 16:00
          jeepwdyzlu napisał:
          Nowy testament jest wyssany z palca i zawiera urągające zdrowemu rozsądkowi historyjki - które miały być atrakcyjne dla prostaczków sprzed 2000 lat. Jezus NIE JEST postacią historyczną,


          dawno mnie ktos tak nie rozbawil :)

          tak czasem ludzie zmieniaja poglady:
          www.examiner.com/article/consciousness-after-death-exists-claims-top-neurosurgeon
          • jeepwdyzlu Re: krótkie wyjaśnienie 13.10.12, 16:20
            ehe...
            zwłaszcza ta wiadomość:
            “There is nothing you can do wrong.”
            jest bardzo cenna

            zapewne taką samą otrzymał katolik adolf hitler

            zapomnieli też dodać - że spotkał Elvisa
            ale to info dla wtajemniczonych...
            jeep
            • rccc Re: krótkie wyjaśnienie 13.10.12, 16:26
              Adolf Hitler byl synem nieslubnego syna Rothschilda - dlatego byl ptzrz nich wyniesiony do wladzy
              i wcale nie zginal przedwczesnie w Berlinie
              poza tym byl czlonkiem Thule Society i swastyka jest symbolem hinduizmu i buddyzmu
              • jeepwdyzlu Re: krótkie wyjaśnienie 13.10.12, 16:35
                no pojechałeś...
                a wydawało się, że próbujesz ludzi przekonywać NAUKOWO...
                Nie tu na tym forum przyjacielu :-)
                My tu jesteśmy bardzo sprawni i historycznie i intelektualnie...
                Już raz to robiłem, ale powtórzę: PODAJ ŹRÓDŁO rewelacji, na które byłeś uprzejmy zwrócić nam uwagę...

                "....Adolf Hitler byl synem nieslubnego syna Rothschilda - dlatego byl ptzrz nich wyniesiony do wladzy i wcale nie zginal przedwczesnie w Berlinie"

                Najserdeczniej pozdrawiam, niestety z troską o Twoje zdrowie...
                jeep
                • rccc Re: krótkie wyjaśnienie 13.10.12, 16:39
                  www.bibliotecapleyades.net/sociopolitica/esp_sociopol_rothschild04.htm
                  • jeepwdyzlu Re: krótkie wyjaśnienie 13.10.12, 17:02
                    rcc ten link
                    ...
                    żeby Cię nie urazić...
                    NIE jest źródłem.
                    A już na pewno naukowym.
                    To zdanie np:

                    It was they who arranged for Hitler to come to power through the Illuminati secret societies in Germany like the Thule Society and the Vril Society which they created through their German networks; it was the Rothschilds who funded Hitler through the Bank of England and other British and American sources like the Rothschild’s Kuhn, Loeb, bank which also funded the Russian Revolution.

                    miesza wszystko ze wszystkim
                    Np Iluminaci są sektą CHRZEŚCIJAŃSKĄ - bardzo zbliżoną do Watykanu, a VRIL - dość operetkowym przedsięwzięciem, firmowanym zresztą nie przez adolfa ale himmlera.

                    Papier czy ekran - przyjmą wszystko.
                    Niestety - to za mało - tu lubimy konkrety.
                    Póki co - jesteś dla mnie czubem, ale lubię Cię - miałem zawsze sympatię dla Żydów...
                    ciao
                    Upsss!!!
                    SZALOM!
                    jeep
                    • rccc Re: krótkie wyjaśnienie 13.10.12, 17:17
                      mnie szczerze powiedziawszy wali czy mnie lubisz czy nie :)

                      Illuminati sa satanistami
                      • jeepwdyzlu Re: krótkie wyjaśnienie 13.10.12, 17:36
                        oj rccc
                        dobro które wysyłasz wróci do Ciebie
                        podobnie jak życzliwość!
                        SZALOM!
                        jeep
                        • rccc specjalista od zyczliwosci sie odezwal :))) 14.10.12, 11:55
                          forum.gazeta.pl/forum/w,721,139586236,139591768,Re_krotkie_wyjasnienie.html
              • pvf Re: krótkie wyjaśnienie 14.10.12, 11:07
                rccc napisał:

                > Adolf Hitler byl synem nieslubnego syna Rothschilda - dlatego byl ptzrz nich wy
                > niesiony do wladzy
                > i wcale nie zginal przedwczesnie w Berlinie
                > poza tym byl czlonkiem Thule Society i swastyka jest symbolem hinduizmu i buddy

                A kto ci taką krzywdę w głowę zrobił? Dałeś się komuś wrobić. Na szczęście to, co ci wmówili o Hitlerze, a ty im uwierzyłeś (to akurat u wiercy nie takie dziwne) nie jest prawdą. Możesz odetchnąć z ulgą. Adolf to twój prawdziwy idol. Sądząc po postach jakie tu zamieszczasz myślę, że w całości zgodzisz się z tym, co Adolf Hitler powiedział w przemówieniu w Monachium 12 kwietnia 1922 roku:

                "Moje uczucia jako chrześcijanina wiodą mnie do mojego Pana i Zbawcy, w którym dostrzegam wielkiego wojownika. Wiodą mnie ku człowiekowi, który — choć samotny i otoczony kilkoma zaledwie uczniami — rozpoznał, czym są Żydzi i wezwał ludzi do walki z nimi. Człowieka, który — na Boga — wielkość swą okazał, nie cierpiąc, ale walcząc. Z bezgraniczną miłością jako człowiek i chrześcijanin czytam te słowa Pisma, które ukazują Pana w całej Jego potędze, gdy wreszcie powstał i biczem wygnał ze świątyni całe to plemię żmijowe. Jakże wspaniała była Jego walka o świat wolny od żydowskiej trucizny. Dziś, po dwóch tysiącach lat, w najgłębszych porywach mego serca z niezgłębioną pewnością wiem, iż właśnie po to On przelał swą krew na Krzyżu. Jako chrześcijanin nie mogę pozwolić się oszukiwać. Jako chrześcijanin mam obowiązek walczyć o prawdę i sprawiedliwość [...] A jeśli trzeba czegoś jeszcze, by wykazać słuszność naszych działań, to spójrzcie na to, ile wokół nas cierpienia. Jako chrześcijanin mam obowiązki wobec własnego narodu"
                • rccc Re: krótkie wyjaśnienie 14.10.12, 11:51
                  pvf napisał: A kto ci taką krzywdę w głowę zrobił?

                  masz cos do powiedzenia?
                  • pvf Re: krótkie wyjaśnienie 15.10.12, 21:53
                    rccc napisał:

                    > pvf napisał: A kto ci taką krzywdę w głowę zrobił?
                    >
                    > masz cos do powiedzenia?

                    Hmm, rozumiem, że na jednego posta jesteś w stanie przyswoić jedno zdanie. Współczuję.
                    • rccc Re: krótkie wyjaśnienie 16.10.12, 00:16
                      a ja wspolczuje tobie
          • sclavus Re: krótkie wyjaśnienie 13.10.12, 16:55
            Masz jakiś kontrargument, czy twoje rozbawienie wynika wyłącznie z tytułu przesiadywania pod amboną??
            Ten NT roi się od dialogów Jezusa z kimś tam, cytatów Jezusa a nawet samego boga, żeby tylko przy głównych postaciach tej księgi pozostać - skąd się wzięły tak dokładne i dosłowne zapisy dialogów/cytatatów???
            A cytaty z samego boga?
            Czy on na głos cóś mówił tak, że wszyscy go słyszeli, czy też mówił tajemniczym głosem, słyszalnym wyłącznie przez zainteresowanego??
            Gdyby tak zrobić scenariusz do filmu czy sztuki teatralnej nz podstawie tej księgi, wyszłaby przestraszliwa kicha - manipulowanie poszczególnymi wersami i cytatami, ciągle jeszcze utrzymuje wielką masę niemyślących (lub słabo myślących) w szeregu...
            Stąd wynika wsikłość kościoła na ateizm - rosnąca i rozrastająca się liczba ludzi używających rozumu dla wytłumaczenia zjawisk, przeraża kościół w sposób irracjonalny: któregoś pięknego dnia, kościół stanie na podeście (dziejów!) i przemówi: koniec bajki... żadnego Jezusa nie było, boga nie ma...
            I żadnej apokalipsy nie będzie - ludziska odetchną z ulgą!!!
            • rccc Re: krótkie wyjaśnienie 13.10.12, 17:00
              wiekszosc ludzi (3 rodzaje czopkow w siatkowce) zauwazy, ze ktos jest daltonista (2 rodzaje czopkow w siatkowce)

              ale jak tetrachromatycy (4 rodzaje czopkow) maja powiedziec wiekszosci, ze jest wiecej kolorow niz sie wiekszosci ludzi wydaje?
              • jeepwdyzlu Re: krótkie wyjaśnienie 13.10.12, 17:03
                3 rodzaje czopkow w siatkowce) zauwazy, ze ktos jest daltonista (2 rodzaje czopkow w siatkowce) ale jak tetrachromatycy (4 rodzaje czopkow)
                --------------------------------------------------------------------------
                jeszcze czopek z lekarstwem by się przydał
                SILNYM!!!
                jeep
              • tanebo Re: krótkie wyjaśnienie 13.10.12, 17:04
                O czym ty pieprzysz? Odpowiedz na proste pytanie.
                • rccc Re: krótkie wyjaśnienie 13.10.12, 17:12
                  pl.wikipedia.org/wiki/Czopki
                  Ludzkie oko zawiera trzy rodzaje czopków, z których każdy ma inną charakterystykę widmową, czyli reaguje na światło z innego zakresu barw. Pierwszy rodzaj reaguje głównie na światło czerwone (ok. 700 nm), drugi na światło zielone (ok. 530 nm) i ostatni na światło niebieskie (ok. 420 nm). Wyróżnienie tych trzech rodzajów czopków wpłynęło na opracowanie modelu kolorów RGB, stosowanego m.in. w skanerach, aparatach fotograficznych, monitorach komputerowych i telewizji.

                  Czopki występują w nieregularnych skupiskach, a najmniej jest czopków niebieskich. Wrażliwość na daną długość fali zależy od rodzaju barwnika światłoczułego. O ile szympansy i goryle mają podobny system rozróżniania barw jak ludzie, to czopki innych kręgowców zawierają odmienne barwniki, a nawet różnią się znacząco budową.

                  Czopki, których najwięcej skupia się w środkowej części siatkówki, zwanej plamką żółtą (strefa najostrzejszego widzenia), odpowiadają za widzenie szczegółów obrazu i za widzenie barwne.

                  Ślepota barw polega na upośledzeniu jednego lub więcej z trzech rodzajów czopków.

                  Impulsy generowane pod wpływem światła w pręcikach i czopkach są wysyłane do mózgu za pośrednictwem komórek dwubiegunowych, komórek zwojowych, a także bezpośrednio poprzez własne aksony (dotyczy czopków znajdujących się w dołku środkowym siatkówki).

                  pl.wikipedia.org/wiki/Ślepota_barw
                  Ślepota barw – zwana też zaburzeniem rozpoznawania barw (często ogólnie i mylnie nazywana daltonizmem), u ludzi jest niezdolnością do spostrzegania różnic pomiędzy niektórymi lub wszystkimi barwami, które normalnie są dostrzegane przez inne osoby. Ślepota barw jest zazwyczaj wadą wrodzoną, uwarunkowaną genetycznie, dziedziczoną recesywnie w sprzężeniu z chromosomem X. Z tego też powodu znacznie częściej dotyczy mężczyzn (ok. 1,5%) niż kobiet (ok. 0,5%). Ponieważ mężczyźni nie przekazują swojego chromosomu X swoim męskim potomkom, zatem mężczyzna ze ślepotą barw nie przekaże jej swojemu synowi. Kobieta, mając dwa chromosomy X może być nosicielką genu ślepoty barw nawet o tym nie wiedząc. Jeżeli po stronie rodziny matki jest mężczyzna, który ma ślepotę barw, to jest duża szansa, że jej dziecko odziedziczy jego gen. Przyczyni się to do ślepoty barw zazwyczaj w przypadku, gdy dziecko będzie płci męskiej. W bardzo rzadkich przypadkach matka sama będzie miała tę wadę. Oznaczać to będzie, że posiada dwa „ślepe na barwy” chromosomy X. Fakt, że gen ślepoty barw jest w chromosomie X, jest przyczyną, że prawdopodobieństwo wystąpienia tej choroby u mężczyzn jest od 10 do 20 razy większe niż u kobiet.

                  Zaburzenie rozpoznawania barw może być także wynikiem uszkodzenia dróg wzrokowych począwszy od siatkówki po korę mózgu. Może być również efektem ubocznego działania leków lub związków chemicznych. Ślepota barw zwana jest też potocznie daltonizmem (który tak naprawdę jest wadą polegająca na nierozpoznawaniu barwy czerwonej i zielonej) – nazwa ta pochodzi od angielskiego chemika Johna Daltona, który w 1794 roku na własnym przypadku opublikował jej opis.

                  Różne rodzaje zaburzeń rozpoznawania barw wynikają z wadliwego lub całkowitego braku funkcjonowania czopków. Wynikiem wadliwego działania jednego rodzaju czopków jest dichromatyzm. Najczęstsza forma ludzkiej ślepoty barw wynika z problemów z czułością czopków na barwy o średniej lub długiej długości fali (np. zielona, pomarańczowa, żółta) i pociąga za sobą problemy w odróżnianiu barw czerwonych, żółtych i zielonych od innych barw. Łącznie problemy te określa się jako „ślepotę czerwono-zieloną” (tzw. daltonizm), chociaż jest to nazwa uproszczona i nieco mylna. Występują też rzadsze formy zaburzeń związanych z rozpoznawaniem barw takie jak nierozróżnianie niebieskiego od żółtego, a także najrzadsze z zaburzeń polegające na całkowitej ślepocie barw lub monochromacji, które polega na nierozróżnianiu jakichkolwiek barw (osoba taka widzi jak w czarno-białym filmie).

                  Praktycznie wszystkie substancje psychoaktywne mają wpływ na percepcję barw, a w szczególności środki psychodeliczne z grupy fenyloetyloamin. Na przykład pod wpływem MDMA następuje drastyczne przesunięcie spektrum w stronę zieleni, zaś po 2C-B, dimetylotryptaminie i psylocybinie świat postrzegany jest w ciepłych odcieniach żółci i pomarańczowego. Podobnie działa tujon - alkaloid zawarty w absyncie - jego duże dawki wywołują ksantopsję, czyli przesunięcie widma w kierunku koloru żółtego.
                  Rodzaje zaburzeń[edytuj]

                  Zaburzenia rozpoznawania barw dzielą się na zaburzenia nabyte i wrodzone.

                  Zaburzenia wrodzone sklasyfikowane są zgodnie z rodzajem uszkodzonych czopków oka i stopnia ich uszkodzenia:
                  dichromatyzm - całkowity brak jednego z rodzajów czopków:
                  protanopia – nierozpoznawanie barwy czerwonej (lub mylenie jej z barwą zieloną);
                  deuteranopia (tzw. daltonizm) – nierozpoznawanie barwy zielonej (lub mylenie jej z barwą czerwoną);
                  tritanopia – nierozpoznawanie barw żółtej i niebieskiej.
                  trichromatyzm - różnica wrażliwości na barwy jednego z rodzajów czopków:
                  protanomalia (ang. protanomaly) – obniżona percepcja nasycenia i jaskrawości czerwieni;
                  deuteranomalia (ang. deuteronamaly) – obniżona percepcja nasycenia (ale nie jaskrawości) zieleni;
                  tritanomalia (ang. tritanomaly) – obniżona percepcja barwy niebieskiej.
                  monochromatyzm - całkowita niezdolność do rozpoznawania barw:
                  Monochromacja czopków, gdzie działa jedynie pojedynczy system czopków – nie ma możliwości rozróżniania barw, ale wizja jest w miarę normalna.
                  Achromatopsja lub monochromacja stożków – siatkówka oka nie zawiera żadnych czopków (lub zawiera ich bardzo mało), w wyniku czego poza niezdolnością do rozpoznawania barw występuje również trudności w widzeniu przy normalnym świetle.

                  Ciekawostka – achromatopsja, normalnie występująca rzadko, jest bardzo powszechna na wyspie Pingelap, części stanu Pohnpei (Mikronezja), gdzie nazywana jest maskun: posiada ją około 1/12 tamtejszej populacji. Wyspę zniszczył sztorm w XVIII wieku i jeden z kilku ocalałych mężczyzn był nosicielem genu achromatopsji; aktualnie populacja wynosi kilka tysięcy, z czego około 30% nosi ten gen.
                  Agnozja barw albo „achromatopsja centralna”, gdzie osoba nie dostrzega kolorów, nawet jeśli oczy są zdolne do ich rozpoznawania. Niektórzy nie zaliczają tej wady do prawdziwych zaburzeń widzenia barw, gdyż dotyczy ona zaburzeń percepcji, a nie zaburzeń wizji. Jest formą agnozji wizualnej.

                  en.wikipedia.org/wiki/Tetrachromacy
                  • jeepwdyzlu ale rccc 13.10.12, 17:17
                    czemu uważasz, że nie umiemy SAMI sobie znaleźć?
                    Nie tylko Ty posługujesz się wiki
                    nieco szacunku dla naszego czasu...
                    Poza tym - wolimy jak wypowiadasz się na tematy sobie bliskie - np Rothisldów, Elvisa, adolfa, talmudu....
                    jeep
                    • rccc Re: ale rccc 13.10.12, 17:18
                      a dlaczego wypowiadasz sie za kolege, ktory zapytal mnie "o czym ja pieprze"?
                      • tanebo Re: ale rccc 13.10.12, 17:22
                        Widzę że stosujesz katolicką logikę. Muszę jak z baranem. Kto notował słowa Jahwe które wypowiadał do Mojżesza i Abrahama?
                        • rccc Re: ale rccc 13.10.12, 17:25
                          widze prosiaczku, ze sobie nie porozmawiamy :(

                          tanebo napisał:

                          > Widzę że stosujesz katolicką logikę. Muszę jak z baranem. Kto notował słowa Jah
                          > we które wypowiadał do Mojżesza i Abrahama?
                          • tanebo Re: ale rccc 13.10.12, 17:30
                            O! Wymyk katolicki...
                            • sclavus Re: ale rccc 14.10.12, 00:36
                              Eeeetaam... wymyk...
                              ... spie.dolił... po katolicku ;)
                              • rccc Re: ale rccc 14.10.12, 11:53
                                sam pi..sz po tamudyjsku :)))
                                • sclavus Re: ale rccc 15.10.12, 13:58
                                  ja?
                                  ja przytaczam słowa Jezusa, boga ducha świętego i ich rozmowy ... słowo w słowo????
                                  Jeszczem nie zwariował i myśleć potrafię....
                                  PeeS - napisz przy okazji cóś więcej o tym ... tamudyjskim - to cóś nowego musi być!
              • sclavus Re: krótkie wyjaśnienie 14.10.12, 00:33
                Coraz bardziej rozbawiony jesteś... - czyżbyś sobie wsadził pięć czopków??
                Nie bądź świntuch - napisz jakie to...
                PeeS - chyba będę czekał ad mortem defecatam, na jakiekolwiek wyjaśnienie, podniesionych przeze mnie wątpliwości...
                • rccc Re: krótkie wyjaśnienie 14.10.12, 11:52
                  slavus = popisujesz sie niewiedza czy ckamstwem?

                  clavus napisał:

                  > Coraz bardziej rozbawiony jesteś... - czyżbyś sobie wsadził pięć czopków??
                  > Nie bądź świntuch - napisz jakie to...
                  > PeeS - chyba będę czekał ad mortem defecatam, na jakiekolwiek wyjaśnieni
                  > e, podniesionych przeze mnie wątpliwości...
                  • sclavus Re: krótkie wyjaśnienie 14.10.12, 16:18
                    Noszqrvaszmaciasz!!! :D:D:D
                    Pytanie jest najprostsze z prostych a ty mi tu od chamów wyjeżdżasz...
                    Skąd się wzięły w tej śfientej ksiendze (NT), tak dokładne cytaty z Jezusa, z boga, z ducha swiętego i te wszystkie ich dialogi, że tylko te trzy postaci przywołam (bo tam i apostołowie są cytowani, i całkowicie postronni nawet)
                    Nie było magnetofonów, dyktafonów, smartfonów, iPodów, iPadów... nawet gwoździa Ziobry nie było... a wyobraź sobie, że gdyby nawet 100 skrybów chodziło za wszystkimi postaciami tej śfientej ksiengi, to nie nadążyliby na tabliczkach wyryć nawet połowy tego, co ta śfienta ksienga zawiera...
                    No więc skąd to???
                    I po jakiemu gaworzył ten bóg i duch świety? Po armejsku? po hebrajsku? po grecku? po łacinie? czy też jeszcze w jakimś innym języku???
                    Będziesz łaskaw po/opo/wiedzieć, czy znowu jakieś (pseudo)chamstwo wyciągniesz mi przed nos???
                    Aaaaaa??????
                    • rccc Re: krótkie wyjaśnienie 15.10.12, 05:20
                      sclavus napisał:

                      > Noszqrvaszmaciasz!!! :D:D:D

                      I jak tu z takim dyskutowac? :)))
                      • grgkh Re: krótkie wyjaśnienie 15.10.12, 14:05
                        rccc napisał:

                        > I jak tu z takim dyskutowac? :)))

                        Podobnie mam z Tobą. Wciąż nie odpowiadasz na moje argumenty. I jak tu z Tobą dyskutować? :)
                        • sclavus Re: krótkie wyjaśnienie 15.10.12, 19:40
                          Bo widzisz...
                          ... trudniej jest odpowiedzieć na argument niż na najprostsze z pytań... ;)
                          albo na odwrót :O
                          Cholera wie z niektórymi rccc, chasydami, grzegami i podobnymi :)
                      • sclavus Re: krótkie wyjaśnienie 15.10.12, 19:42
                        ... hihihihihi...
                        tylko tyle zdołałeś wyczytać z mojego posta??
                        (może dlatego, że napisane pogrubionym tekstem!)
            • chasyd_666 Re: krótkie wyjaśnienie 13.10.12, 21:47
              > Stąd wynika wsikłość kościoła na ateizm - rosnąca i rozrastająca się liczba lud
              > zi używających rozumu dla wytłumaczenia zjawisk, przeraża kościół w sposób irra
              > cjonalny: któregoś pięknego dnia, kościół stanie na podeście (dziejów!) i przem
              > ówi: koniec bajki... żadnego Jezusa nie było, boga nie ma...

              Bredzisz jak zwykle... Sam ateizm jest poglądem nieracjonalnym i nienaukowym ! Podaj 1 racjonalny argument na ateizm ! :)

              Między rozumem a religią nie ma konfliktu - nauka nie podała dowodu obalającego religię :)

              Naukowcy od dawna badają Biblię- i żaden z nich nie twierdzi , że Boga nie ma :)



              --
              www.youtube.com/watch?v=3ObIMd-mdAI
              • sclavus Re: krótkie wyjaśnienie 14.10.12, 00:39
                Yeeeeepsie chasydzie!!!
                Przecież samo twoje istnienie, to czysty surrealizm...
                ... a jak już dziób otworzysz....
                PeeS - ile razy ci to jeszcze powtórzyć??
                • chasyd_666 Re: krótkie wyjaśnienie 14.10.12, 09:35
                  sclavus napisał:

                  > Yeeeeepsie chasydzie!!!

                  "Merytoryczny argument" typowego ateisty... :)
                  A potem się dziwią , że ateista kojarzy się z głupkiem... :)
                  • sclavus Re: krótkie wyjaśnienie 14.10.12, 16:19
                    ... a katol z ciulem!!!
                    • chasyd_666 Re: krótkie wyjaśnienie 15.10.12, 19:33
                      sclavus napisał:

                      > ... a katol z ciulem!!!

                      Ateistyczny poziom dyskusji... :)
                      • sclavus Re: krótkie wyjaśnienie 15.10.12, 19:45
                        Nie ateistyczny, nieuku, tylko katolski, chasydzie aka udowodnij...
          • yan.nick Re: krótkie wyjaśnienie 13.10.12, 19:26
            Jezus NIE
            > JEST postacią historyczną,
            > dawno mnie ktos tak nie rozbawil :)

            - Jak ktoś się lubi bawić, to niech się bawi.
            W rzeczywistości Jezus (albo raczej Joszua czy jakoś podobnie) jest postacią zbiorową, jest mitem, symbolem, który stworzono. Podobnych kaznodziejów w I wieku było w Palestynie wielu. A chrześcijaństwa bez Saula z Tarsu na pewno by nie było (pozosałoby jedno z wielu sekt), a już na pewno bez cesarza Konstantyna nie byłoby w dzisiejszej postaci.
            • chasyd_666 Re: krótkie wyjaśnienie 13.10.12, 21:38
              > W rzeczywistości Jezus (albo raczej Joszua czy jakoś podobnie) jest postacią zb
              > iorową, jest mitem, symbolem, który stworzono

              Potrafisz to udowodnić naukowo ? :)


              --
              www.youtube.com/watch?v=ZHFKJ9tDb1I&feature=fvwp&NR=1
              • yan.nick Re: krótkie wyjaśnienie 18.10.12, 10:26
                chasyd_666 napisał:

                > > W rzeczywistości Jezus (albo raczej Joszua czy jakoś podobnie) jest posta
                > cią zb
                > > iorową, jest mitem, symbolem, który stworzono
                >
                > Potrafisz to udowodnić naukowo ? :)
                >
                >Równie dobrze mógłbym zapytać: potrafisz udowodnić NAUKOWO, że osoba o imieniu JEZUS kiedykolwiek istniała? Naukowo, to znaczy nie na podstawie opowieści dziwnych treści zwanych ewangeliami, tylko dokumentów historycznych, jeśli rozumiesz o czym mówię. I nie wciskaj mi tu Flawiusza, bo już dawno udowodniono, że to fałszywska.
                > --
                > www.youtube.com/watch?v=ZHFKJ9tDb1I&feature=fvwp&NR=1
            • rccc Re: krótkie wyjaśnienie 14.10.12, 11:59
              to jest tylko twoje bledne przeswiadczenie

              po prostu wierzysz zydowskim "racjomalitosm"
        • chasyd_666 Re: krótkie wyjaśnienie 13.10.12, 22:05
          > Ufamy naukowym metodom i DLATEGO stwierdzamy: stary testament został zerżnięty
          > z eposó egipskich. Nowy testament jest wyssany z palca

          A więc udowodnij to naukowo :)

          >NIE MA ŻADNEGO PRAWA do pouczania innych jak mają żyć.

          Nie twoja sprawa

          Jeśli MI
          > MO WIEDZY JAK funkcjonuje ta szajka - jutro znów ktoś pójdzie jeść ciało chryst
          > usa i pić jego krew (!!!!)

          A co ma 1. do 2. ?...

          > My - ateiści - z takich głupków tylko się śmiejemy...

          Udowodnij głupotę
          • grgkh Re: krótkie wyjaśnienie 14.10.12, 15:15
            chasyd_666 napisał:

            > > Ufamy naukowym metodom i DLATEGO stwierdzamy:
            > > stary testament został zerżnięty
            > > z eposó egipskich. Nowy testament jest wyssany z palca
            >
            > A więc udowodnij to naukowo :)

            Proszę bardzo:
            1) Zapis potopu jest zdarzeniem historycznym, którego źródłem jest najprawdopodobniej utworzenie się połączenia między morzami Śródziemnym i Czarnym, i dlatego przechowało się w pamięci kultur, które wyszły z tego rejonu świata. Ararat jest blisko tego miejsca.
            2) Eposy egipskie - mity o Horusie, Izydzie itp.
            3) Czy możliwe jest wskrzeszenie człowieka, którego mózg uległ po dłuższym czasie degradacji, WBREW fizyce świata? Czy opisywana przez nas fizyka świata jest fałszywa, czy się sprawdza? Czy wskrzeszenie tego typu, w wersji NT jest możliwe do powtórzenia?

            > > NIE MA ŻADNEGO PRAWA do pouczania innych jak mają żyć.
            >
            > Nie twoja sprawa

            I nie Twoja, a zwłaszcza Twojej religii, jednej z wielu. Każda religia ma swój własny kodeks moralny, różniący się i daleki od doskonałości.

            > > Jeśli MIMO WIEDZY JAK funkcjonuje ta szajka -
            > > jutro znów ktoś pójdzie jeść ciało
            > > chrystusa i pić jego krew (!!!!)
            >
            > A co ma 1. do 2. ?...

            Żenujące i obrzydliwe praktyki kanibalistyczne. Ta religia jest wstrętna.

            > > My - ateiści - z takich głupków tylko się śmiejemy...
            >
            > Udowodnij głupotę

            Religia, która posługuje się kanibalistycznymi praktykami jest głupia.

            Koniec dowodu.
            • chasyd_666 Re: krótkie wyjaśnienie 15.10.12, 20:24
              grgkh napisał:

              >
              > Proszę bardzo:
              > 1) Zapis potopu jest zdarzeniem historycznym, którego źródłem jest najprawdopod
              > obniej utworzenie się połączenia między morzami Śródziemnym i Czarnym, i dlateg
              > o przechowało się w pamięci kultur, które wyszły z tego rejonu świata. Ararat j
              > est blisko tego miejsca.

              A więc nie jest to dowód tezy , którą chcesz bronić

              > 2) Eposy egipskie - mity o Horusie, Izydzie itp.

              Nadal brak dowodu


              > 3) Czy możliwe jest wskrzeszenie człowieka, którego mózg uległ po dłuższym czas
              > ie degradacji, WBREW fizyce świata?

              Na tym polega cud - nie wiedziałeś ?...


              Czy opisywana przez nas fizyka świata jest
              > fałszywa, czy się sprawdza?

              Na ogół się sprawdza :)

              > > > NIE MA ŻADNEGO PRAWA do pouczania innych jak mają żyć.
              > >
              > > Nie twoja sprawa
              >
              > I nie Twoja, a zwłaszcza Twojej religii,

              Przeciwnie - każdy może pouczać (nawet ateista :))


              --
              www.youtube.com/watch?v=DyLJletrxpQ&feature=related
              • grgkh Re: krótkie wyjaśnienie 16.10.12, 14:10
                chasyd_666 napisał:

                > grgkh napisał:
                >
                > >
                > > Proszę bardzo:
                > > 1) Zapis potopu jest zdarzeniem historycznym,
                > > którego źródłem jest najprawdopodobniej utworzenie
                > > się połączenia między morzami Śródziemnym i Czarnym,
                > > i dlatego przechowało się w pamięci kultur, które wyszły
                > > z tego rejonu świata. Ararat jest blisko tego miejsca.
                >
                > A więc nie jest to dowód tezy , którą chcesz bronić

                Owszem, jest. To dowód, że autentyczne zdarzenia historyczne, które są obecne w rożnych religiach. Przypisywanie ich jednej religii jest kopiowaniem ich z religii do religii.

                > > 2) Eposy egipskie - mity o Horusie, Izydzie itp.
                >
                > Nadal brak dowodu

                Przeciwnie. Mitologia egipska była wcześniejsza od mitologii judaistycznej.

                > > 3) Czy możliwe jest wskrzeszenie człowieka,
                > > którego mózg uległ po dłuższym czasie degradacji,
                > > WBREW fizyce świata?
                >
                > Na tym polega cud - nie wiedziałeś ?...

                Tylko że cud jest wykluczony w świecie, w którym NIE MOŻEMY BYĆ PEWNI ŻADNYCH reguł działania świata wymyślanych i testowanych przez nas. Nie wiedziałeś?

                > > Czy opisywana przez nas fizyka świata jest
                > > fałszywa, czy się sprawdza?
                >
                > Na ogół się sprawdza :)

                Sprawdza się tym lepiej, im staranniej jest przetestowana. Ale nie wiadomo, czy sprawdzałaby się zawsze i w każdym zakątku wszechświata.

                I dlatego nie istnieje coś takiego jak cud. Cudem trzeb by było nazywać każde podważenie zaproponowanej przez kogoś reguły działania świata, gdy w kolejnym teście podważamy ją, ale podważona przestaje być reguła obowiązującą i znika sprzeczność. I znów cudu nie ma.

                Nie wiedziałeś?

                > > > > NIE MA ŻADNEGO PRAWA do pouczania innych jak mają żyć.
                > > >
                > > > Nie twoja sprawa
                > >
                > > I nie Twoja, a zwłaszcza Twojej religii,
                >
                > Przeciwnie - każdy może pouczać (nawet ateista :))

                Religia może pouczać SWOICH wyznawców, ale nie ma prawa pouczać tych, dla których reguły religii nie są istotne. Dlaczego nie stosujesz się do reguł innych religii? Czy chcesz być zmuszany do dostosowywania się do nich wszystkich jednocześnie?
                • chasyd_666 Re: krótkie wyjaśnienie 21.10.12, 22:03
                  > To dowód, że autentyczne zdarzenia historyczne, które są obecne w
                  > rożnych religiach. Przypisywanie ich jednej religii jest kopiowaniem ich z rel
                  > igii do religii.

                  Nie udowodniłeś , że z egipskiej do żydowskiej

                  > > Nadal brak dowodu
                  >
                  > Przeciwnie. Mitologia egipska była wcześniejsza od mitologii judaistycznej.
                  >

                  No i ?... Gdzie dowód twojej tezy ?...

                  > Tylko że cud jest wykluczony w świecie,

                  A kto go wykluczył ?... Ty ?! :))

                  NIE MOŻEMY BYĆ PEWNI ŻADNYCH r
                  > eguł działania świata wymyślanych i testowanych przez nas

                  Brak logicznego związku (czyli bełkot) - jak zwykle u ciebie ...
                  Skoro "NIE MOŻEMY BYĆ PEWNI " to dlaczego wykluczasz ?...

                  > Religia może pouczać SWOICH wyznawców, ale nie ma prawa pouczać tych, dla który
                  > ch reguły religii nie są istotne

                  To dlaczego ty śmiesz mnie pouczać ? :)


                  --
                  www.youtube.com/watch?v=R29W_PvTT7M&feature=relmfu
                  • grgkh Re: krótkie wyjaśnienie 21.10.12, 23:37
                    chasyd_666 napisał:

                    > > To dowód, że autentyczne zdarzenia historyczne, które są obecne w
                    > > rożnych religiach. Przypisywanie ich jednej religii jest kopiowaniem ich
                    > > z religii do religii.
                    >
                    > Nie udowodniłeś , że z egipskiej do żydowskiej

                    Decyduje kolejność występowania i fakt kontaktu kultur.

                    > > > Nadal brak dowodu
                    > >
                    > > Przeciwnie. Mitologia egipska była wcześniejsza
                    > > od mitologii judaistycznej.

                    > No i ?... Gdzie dowód twojej tezy ?...

                    To jest właśnie dowód. To jest koniec dowodu, a kto go nie pojął, to już jego problem.

                    > > Tylko że cud jest wykluczony w świecie,
                    >
                    > A kto go wykluczył ?... Ty ?! :))

                    Wykluczyła go logika.

                    > > NIE MOŻEMY BYĆ PEWNI ŻADNYCH reguł działania
                    > > świata wymyślanych i testowanych przez nas
                    >
                    > Brak logicznego związku (czyli bełkot) - jak zwykle u ciebie ...

                    Zachowujesz się po chamsku i dzieje się tak zawsze, gdy nie masz argumentu. Atak personalny nic Ci nie da.

                    > Skoro "NIE MOŻEMY BYĆ PEWNI " to dlaczego wykluczasz ?...

                    To nie ja wykluczam, to logika. Przyjęcie wydarzenia za cud byłoby pewnością, że reguły uznane przez nas są niepodważalne (a to nie jest prawda, bo wciąż któreś z nich odrzucamy) i sprzecznością (bo jednocześnie o pewnych regułach mówiłoby, że są w jakiś sposób możliwe do podważenia).

                    Koniec dowodu.

                    Logika jest Ci obca, jak wynika z powyższego.

                    > > Religia może pouczać SWOICH wyznawców,
                    > > ale nie ma prawa pouczać tych, dla
                    > > których reguły religii nie są istotne
                    >
                    > To dlaczego ty śmiesz mnie pouczać ? :)

                    Pouczanie dotyczy tych, którzy mają luki w wiedzy lub myślą błędnie. Najwidoczniej jakieś luki masz.

                    Ta sama treść w stosunku do znających się na rzeczy jest tylko rozmową i wymianą prawdziwych informacji, a nie pouczaniem.

                    Próby "pouczania" z przekazywaniem fałszów są próbą indoktrynacji.

                    Cieszę się, że pouczając Cię, mogę Cię czegoś nauczyć.
                    • chasyd_666 Re: krótkie wyjaśnienie 27.10.12, 22:01
                      > Decyduje kolejność występowania i fakt kontaktu kultur.

                      To oczywista brednia , a nie dowód - jak zwykle u ciebie...

                      > To jest właśnie dowód

                      Udowodnij :)

                      > Wykluczyła go logika.

                      Logika paranoika ... :)

                      > Zachowujesz się po chamsku

                      Nie. Chamstwo to twoja specjalność...

                      > > Skoro "NIE MOŻEMY BYĆ PEWNI " to dlaczego wykluczasz ?...
                      >
                      > To nie ja wykluczam, to logika.

                      Raczej twoja "logika"... :)

                      Przyjęcie wydarzenia za cud byłoby pewnością, ż
                      > e reguły uznane przez nas są niepodważalne (a to nie jest prawda, bo wciąż któr
                      > eś z nich odrzucamy)

                      A co to za bełkot ?!...

                      i sprzecznością (bo jednocześnie o pewnych regułach mówiło
                      > by, że są w jakiś sposób możliwe do podważenia).

                      To nie sprzeczność ,ale istnienie reguł wyższego rzędu

                      > Logika jest Ci obca

                      Logika paranoika jest mi obca... :)

                      > Pouczanie dotyczy tych, którzy mają luki w wiedzy lub myślą błędnie

                      Dlatego słusznie cię pouczam...
                      • grgkh Re: krótkie wyjaśnienie 28.10.12, 00:57
                        chasyd_666 napisał:

                        > > Decyduje kolejność występowania i fakt kontaktu kultur.
                        >
                        > To oczywista brednia , a nie dowód - jak zwykle u ciebie...

                        To jest dowód, kolejność jest decydująca.

                        > > To jest właśnie dowód
                        >
                        > Udowodnij :)

                        Udowodniłem.

                        > > Wykluczyła go logika.
                        >
                        > Logika paranoika ... :)

                        Jest logika i brak logiki. Ten drugi to religia.

                        > > Zachowujesz się po chamsku
                        >
                        > Nie. Chamstwo to twoja specjalność...

                        Ja jestem kulturalny.

                        > > > Skoro "NIE MOŻEMY BYĆ PEWNI " to dlaczego wykluczasz ?...
                        > >
                        > > To nie ja wykluczam, to logika.
                        >
                        > Raczej twoja "logika"... :)

                        Jest tylko jedna logika.

                        > > Przyjęcie wydarzenia za cud byłoby pewnością,
                        > > że reguły uznane przez nas są niepodważalne
                        > > (a to nie jest prawda, bo wciąż któreś z nich odrzucamy)
                        >
                        > A co to za bełkot ?!...

                        No widzisz? Prostego zdania nie potrafisz zrozumieć.

                        > > i sprzecznością (bo jednocześnie o pewnych regułach
                        > > mówiłoby, że są w jakiś sposób możliwe do podważenia).
                        >
                        > To nie sprzeczność ,ale istnienie reguł wyższego rzędu

                        Logika jednoznacznie identyfikuje co jest prawdą, a co fałszem i nie używa pojęcia "reguł wyższego rzędu", którym pozwalałaby być fałszywymi nie mówiąc tego wprost.

                        > > Logika jest Ci obca
                        >
                        > Logika paranoika jest mi obca... :)

                        Logika jest Ci obca.

                        > > Pouczanie dotyczy tych, którzy mają luki w wiedzy lub myślą błędnie
                        >
                        > Dlatego słusznie cię pouczam...

                        Tak Ci się alogicznie wydaje.
        • grgkh Re: krótkie wyjaśnienie 13.10.12, 23:35
          jeepwdyzlu napisał:

          > bełkot
          > ateista nie twierdzi że wie jak funkcjonuje wszechświat

          Z ateizmu nic nie wynika.

          > Twierdzi,

          Poczekaj, jeep... Nie tędy droga.
          Ateista, gdyby był pozbawiony innych idei, nie twierdziłby nic. Czy z tym się zgodzisz?

          > że dzisiejsza wiedza prezentuje MODEL, lepszy niż obowiązujący 1000 c
          > zy 100 lat temu... Więcej - wiemy - że ze 100 lat kolejny model będzie jeszcze
          > lepszy.

          Tak twierdzi CZŁOWIEK, który myśli logicznie i ma odpowiedni zasób wiedzy naukowej, a nie właśnie ateista.

          Inna sprawa, że teiści z założenia nie myślą logicznie w tej jednej kwestii. Mają oni w różnym stopniu ograniczoną zdolność do używania logiki. Jednak błędem jest wrzucanie do jednego worka wszystkich ludzi, którzy są teistami. Np. taki, którego konkretna postać boga, jakiejś konkretnej religii nie interesuje - może on nie podlegać narzucanym przez żadną religię dogmatycznym ograniczeniom w myśleniu.

          > Nie jesteśmy tak aroganccy - żeby stwierdzić NA PEWNO tak było.
          > Ufamy naukowym metodom i DLATEGO stwierdzamy: stary testament został zerżnięty
          > z eposó egipskich. Nowy testament jest wyssany z palca i zawiera urągające zdr
          > owemu rozsądkowi historyjki - które miały być atrakcyjne dla prostaczków sprzed
          > 2000 lat. Jezus NIE JEST postacią historyczną, a zbudowany przez Pawła kościół
          > - choć ciągle potężny - jest coraz słabszy od 500 lat a dziś w Polsce - żyjąc
          > jak pijawa z państwowych pieniędzy, czerpiąc pełnymi garściami z niesłusznie zw
          > racanych dóbr, nie ścigając pedofil i tolerując w swoich szeregach donosicielst
          > wo, kłamstwo - NIE MA ŻADNEGO PRAWA do pouczania innych jak mają żyć. Jeśli MI
          > MO WIEDZY JAK funkcjonuje ta szajka - jutro znów ktoś pójdzie jeść ciało chryst
          > usa i pić jego krew (!!!!) - to to już jego sprawa..

          To jest prawda. Też tak to widzę.

          > My - ateiści - z takich głupków tylko się śmiejemy...

          Nie wydaje mi się, żeby publiczne wyśmiewanie było godne humanisty. :) Ja większości tych ludzi współczuję. To ofiary systemu, który ich tak sformatował. I teraz nasze działanie powinno mieć na celu zmianę warunków na takie, w których nie będzie się doprowadzało do degeneracji umysłów, które stają się w wyniku tego staną się nosicielami jednego tylko dogmatu.

          > ciao
          > jeep

          Pozdrawiam.
          Z.
      • chasyd_666 Re: Brzytwa Ockhama to prawidłowe narzędzie logic 13.10.12, 22:17
        grgkh napisał:

        > Bełkot.

        Tak , to twoja specjalność... :)

        > Wyjaśnienie - reguła, która opisuje zjawisko i przy pomocy której można
        > PRZEWIDYWAĆ, CO SIĘ STANIE.

        To twoja definicja - jak zwykle fałszywa, ale zgodnie z nią "teoria darwinowska" nie jest wyjaśnieniem ewolucji ... :))

        > Działanie systemu opisuje się najprościej, jak to tylko jest możliwe, po
        > nieważ żaden dodatek do opisu nic do niego nie wnosi

        Najpierw musisz udowodnić , że nie wnosi :)

        > [u]Bogowie nie spełniają tych założeń

        Twoje założenie jest błędne

        > Prawdziwe jest to, co zostało logicznie udowodnione

        Znów brednia - Prawdziwe jest to, co jest zgodne z rzeczywistością


        --
        www.youtube.com/watch?v=DwVURcWaFRM&feature=related
        • grgkh Re: Brzytwa Ockhama to prawidłowe narzędzie logic 14.10.12, 12:54
          chasyd_666 napisał:

          > grgkh napisał:
          >
          > > Bełkot.
          >
          > Tak , to twoja specjalność... :)

          A o czym była mowa? Bo nie zacytowałeś, pewnie obawiając się, że ktoś oceni to inaczej. :)

          > > Wyjaśnienie - reguła, która
          > > opisuje zjawisko i przy pomocy której można
          > > PRZEWIDYWAĆ, CO SIĘ STANIE.
          >
          > To twoja definicja - jak zwykle fałszywa,

          Ale nie wykazałeś tego, bo to niemożliwe. ;)

          > ale zgodnie z nią "teoria darwinowska"
          > nie jest wyjaśnieniem ewolucji ... :))

          Ewolucję wyjaśnia nie teoria darwinowska ale zmienność wszechświata.

          Czy wszechświat się nie zmienia? Zmienia się zgodnie z pewnymi regułami zwanymi przez nas fizyką. I wystarczy, by ten wszechświat umiał zapamiętywać sposoby tworzenia pewnych etapów a ewolucja staje się tego naturalną konsekwencją. Ewolucjonizm to fakt naukowy.

          > > Działanie systemu opisuje się najprościej,
          > > jak to tylko jest możliwe
          , ponieważ żaden
          > > dodatek do opisu nic do niego nie wnosi
          >
          > Najpierw musisz udowodnić , że nie wnosi :)

          To ten, kto chce dołączyć dodatek powinieneś udowodnić, że on coś wnosi.

          Co wnoszą bogowie rożnych religii do NAUKOWEJ wiedzy o świecie?
          Ja nie widzę korzyści z dodania do opisu świata hipotezy bogów. Zresztą, udowodnij, że akurat Twoja wersja istnienia bogów jest lepsza od innych tego rodzaju hipotez. Udowodnij, że tamte hipotezy nic NIE WNOSZĄ, a Twoja WNOSI. ;)

          > > [u]Bogowie nie spełniają tych założeń
          >
          > Twoje założenie jest błędne

          Dlaczego? :)

          > > Prawdziwe jest to, co zostało logicznie udowodnione
          >
          > Znów brednia - Prawdziwe jest to, co jest zgodne z rzeczywistością

          Nie. Rzeczywistość jest wytworem mózgu. Prawdziwa jest matematyczna zmienność wszechświata - bo jest sprawdzalna doświadczalnie - reguły fizyki są zawsze prawdziwe.

          Kolory, kształty itp. są wytworem naszej wyobraźni.

          Przyjacielu, dlaczego innych bogów odrzucasz, a swojego nie chcesz? Wykaż wyraźną różnicę pomiędzy dowolnymi urojeniami na temat bogów, powstającymi jakoby REALNIE w mózgu.

          :)))

          PS. I nie bądź religijnym chamem, który wytresowany przez religię w agresji próbuje obrażać innych. Religia w takiej postaci to najgorszy chłam jaki sobie można wyobrazić. A Ty jesteś "idealnym" przedstawicielem tego badziewia. Albo bądź nim. Bo przecież niemożliwe jest, by być orędownikiem religii nie będąc agresywnym chamem, prawda? :)))

          Tej reguły nie muszę udowadniać. Ty sam dowodzisz jej prawdziwości.
          • chasyd_666 Re: Brzytwa Ockhama to prawidłowe narzędzie logic 15.10.12, 20:44
            grgkh napisał:

            > >
            > > > Bełkot.
            >
            > A o czym była mowa?

            :))) Jak zwykle sam nie wiesz o czym piszesz... :/

            > > To twoja definicja - jak zwykle fałszywa,
            >
            > Ale nie wykazałeś tego,

            Co tu wykazywać - zajrzyj do słownika...


            >
            > Ewolucję wyjaśnia nie teoria darwinowska

            O ! :)))

            > ale zmienność wszechświata


            Rozumujesz na poziomie dziecka - ewolucja wszechświata nie wyjaśnia przebiegu ewolucji przyrody na Ziemi.
            Potrafisz przewidzieć dalszy przebieg ewolucji ?... :))


            >
            > To ten, kto chce dołączyć dodatek powinieneś udowodnić, że on coś wnosi.

            Oczywiście : np hipoteza Boga wyjaśnia to , czego nie potrafi wyjaśnić nauka


            > > Twoje założenie jest błędne
            >
            > Dlaczego? :)

            Już wyjaśniłem

            > > Znów brednia - Prawdziwe jest to, co jest zgodne z rzeczywistością
            >
            > Nie.

            :0:0:0:0

            > Rzeczywistość jest wytworem mózgu.

            :0:0:0 Co na to twój lekarz ?... :)

            > PS. I nie bądź religijnym chamem,

            Nie bądź ateistycznym chamem


            --
            www.youtube.com/watch?feature=endscreen&v=wbbVXBHt6yk&NR=1
            • grgkh Re: Brzytwa Ockhama to prawidłowe narzędzie logic 16.10.12, 14:24
              chasyd_666 napisał:

              > grgkh napisał:
              >
              > > >
              > > > > Bełkot.
              > >
              > > A o czym była mowa?
              >
              > :))) Jak zwykle sam nie wiesz o czym piszesz... :/

              Ja wiem, ale Ty nie odpowiadasz na temat.

              > > > To twoja definicja - jak zwykle fałszywa,
              > >
              > > Ale nie wykazałeś tego,
              >
              > Co tu wykazywać - zajrzyj do słownika...

              Moja definicja jest prawdziwa, bo jest moja i zgadza się z innymi moimi definicjami. Definicja ze słownika nie jest moja. A ponieważ Ty nie masz swoich przemyśleń i definicji, więc musisz wciąż zaglądać do słownika.

              > > Ewolucję wyjaśnia nie teoria darwinowska
              >
              > O ! :)))
              >
              > > ale zmienność wszechświata

              > Rozumujesz na poziomie dziecka - ewolucja
              > wszechświata nie wyjaśnia przebiegu ewolucji przyrody na Ziemi.

              Owszem. Nic się we wszechświecie nie dzieje poza uniwersalnymi prawami fizyki. Ewolucja wszechświata tylko od nich zależy. Cokolwiek ewoluuje wewnątrz wszechświata jest częścią ewolucji całości.

              > Potrafisz przewidzieć dalszy przebieg ewolucji ?... :))

              Dokładnie nikt z nas i nigdy nie będzie umiał tego przewidzieć. Ale lokalnie się to udaje: np. przewiduję pisząc to, że w "tej chwili" czytasz ten post.

              > > To ten, kto chce dołączyć dodatek powinieneś udowodnić, że on coś wnosi.
              >
              > Oczywiście : np hipoteza Boga wyjaśnia to , czego nie potrafi wyjaśnić nauka

              Nie. Nic nowego do opisu świata nie wnosi. I z bogiem, i bez boga dokładnie tak samo przewidujemy przyszłość. Bóg nic nie wnosi do opisu świata. Bóg jest zbędny.


              > > > Znów brednia - Prawdziwe jest to, co jest zgodne z rzeczywistością
              > >
              > > Nie.
              >
              > :0:0:0:0

              Prawdziwe o świecie dla nas jest tylko to, co zgadza się z rzeczywistością i pozwala przewidywać przyszłość.

              > > Rzeczywistość jest wytworem mózgu.
              >
              > :0:0:0 Co na to twój lekarz ?... :)

              Nie chodzę z takimi tezami do lekarza. A Ty chodzisz?

              > > PS. I nie bądź religijnym chamem,
              >
              > Nie bądź ateistycznym chamem

              Ja nie jestem chamem w ogóle. Staram się być kulturalny. A Tobie się chamskie i aroganckie zachowanie stale zdarza.
    • sclavus Re: Brzytwa Ockhama błędem logicznym. 14.10.12, 00:07
      Po takim elaboracie, mam tylko nudności... tym niemniej - poszperawszy - odniosę się:
      Ockham, gdyby żył dzisiaj, powiedziałby co powiedział, ale bez dodatku ;)...
      Ponieważ był człowiekiem kościoła i żył w czasach, kiedy łatwo było być oskarżonym o herezję, powiedział co powiedział ... z dodatkiem ;)...
      jeśli tylko skreślić dodatek, to co powiedział Ockham ponad 800 lat temu, staje się uniwersalne!!!

      Nie wolno przyjąć niczego bez uzasadnienia, że ono jest, musi ono być oczywiste albo znane na mocy doświadczenia, - uniwersalizm walący w mózgi...
      albo zapewnione przez autorytet Pisma Świętego - dodatek ... oportunistyczny...
    • chasyd_666 Re: Brzytwa Ockhama błędem logicznym. 14.10.12, 09:44
      "Jest to jeden z najczęstszych błędów logicznych, jaki występuje w argumentacji ateistów. Zasada ta głosi ponadto, że „najprostsze wyjaśnienie jest najlepsze” i „nie powinniśmy wprowadzać zbędnych koncepcji, czy bytów, do naszych wyjaśnień”. Problem polega na tym, że przez „niepotrzebne byty” każdy może rozumieć coś innego. Nie wiadomo, co rozumieć przez „najprostsze wyjaśnienie”. To samo wyjaśnienie może być zarazem najprostsze, jak i niezmiernie złożone z różnych punktów widzenia. Zasada ta jest więc bezużyteczna sama w sobie, bowiem tak naprawdę niczego nie określa. Jest zupełnie nieprecyzyjna, brzytwa ta kroi zupełnie dowolnie, wedle subiektywnych gustów użytkownika, które są różne u poszczególnych osób, a tym samym nie nadaje się jako konkretne kryterium, ponieważ działa na zasadzie błędnego koła: bezbożne wyjaśnienie jest najlepsze, ponieważ jest najlepsze, a jest najlepsze, ponieważ jest bezbożne.... "

      To " rozumowanie" typowych ateistów typu grgkh... :))

      Dodam , że BO sama jest nieudowodnionym dogmatem przyjętym na wiarę - w dodatku oczywiście błędnym !

      Zgodnie z BO , w XIX wieku nie istniały cząstki elementarne , fizyka kwantowa, DNA, geny, teoria Einseina była nienaukową brednią :) itd... 200 lat temu planeta Neptun nie istniała ! :)


      --
      www.youtube.com/watch?v=NoenmPVs83I&NR=1&feature=endscreen
      • chasyd_666 Re: Brzytwa Ockhama błędem logicznym. 14.10.12, 09:46
        PS

        " teoria Einsteina była nienaukową brednią "
        • grgkh Re: Brzytwa Ockhama błędem logicznym. 14.10.12, 15:03
          chasyd_666 napisał:

          > PS
          >
          > " teoria Einsteina była nienaukową brednią "

          Co masz na myśli? Może znasz jakiś dowód słuszności tej tezy? :)))
        • sclavus Re: Brzytwa Ockhama błędem logicznym. 14.10.12, 16:22
          Ty zaś - ty jesteś znakiem zapytania(!), w teorii ewolucji....
          • chasyd_666 Re: Brzytwa Ockhama błędem logicznym. 15.10.12, 20:46
            sclavus napisał:

            > Ty zaś - ty jesteś znakiem zapytania(!), w teorii ewolucji....

            Poziom piaskownicy - typowe dla ateisty...
            • sclavus Re: Brzytwa Ockhama błędem logicznym. 15.10.12, 21:23
              hihihihihihihihi
      • grgkh Logiczne dowody na nieistnienie bogów 14.10.12, 15:02
        chasyd_666 napisał:

        > "Jest to jeden z najczęstszych błędów logicznych,

        Błąd logiczny trzeba UDOWODNIĆ.

        > jaki występuje w argumentacji ateistów.

        Nie występuję tutaj jako ateista.

        Jestem zwyczajnym człowiekiem, który posługuje się logiką. Gdyby z tej logiki wynikało, że bóg istnieje, to przyjąłbym tę tezę jako prawdziwą.

        Nie istnieją tezy ateistyczne. Natomiast tezy teistyczne wywodzą swoje nazwy od swojej treści. Ateizm nie przedstawia żadnych treści. Ateizm jest wynikiem logicznego stosunku do tezy teistycznej. Brak udowodnionej tezy teistycznej automatycznie jest jej brakiem, staje się ateizmem. Nie jest do tego potrzebna osobna deklaracja.

        >Zasada ta głosi ponadto, że „najprostsze wyjaśnienie jest najlepsze”

        Najprostsze wyjaśnienie pomija wszystko to, co jest zbędne. To, co jest zbędne, NIE DOTYCZY wyjaśnienia, ponieważ nie wnosi NIC do niego. Ocena, czy coś jest najlepsze, jest oceną bezwzględną - to uproszczone stwierdzenie ZBĘDNOŚCI do opisu.

        Opis zawierający TYLKO TO, CO NIEZBĘDNE najlepiej nam służy do opisu śladów przeszłości i prognozowania przyszłości. A TYLKO w tym celu formułujemy reguły opisujące zmienność świata.

        > i „nie powinniśmy wprowadzać zbędnych koncepcji, czy bytów,
        > do naszych wyjaśnień”.

        Co zbędne, to nie wpływa w żadnym stopniu.

        > Problem polega na tym, że przez „niepotrzebn
        > e byty” każdy może rozumieć coś innego.

        Trzeba udowodnić NIEZBĘDNOŚĆ. Co niezbędne (udowodnione) staje się treścią opisu. Reszta, WEDŁUG REGUŁ METODY NAUKOWEJ, nie jest brana pod uwagę.

        Nie ma dowolności. Kryterium jest NAUKOWA METODA BADANIA ŚWIATA. W stosunku do zaświatów nie stosujemy żadnych logicznych reguł i ci, co je opisują, mogą sobie robić, co chcą. Nikt im odrzucać nie nakazuje. Tylko że to NIE JEST OPIS ŚWIATA.

        > Nie wiadomo, co rozumieć przez "najprostsze wyjaśnienie”.

        Metoda naukowa wie, co to jest najprostsze wyjaśnienie.

        > To samo wyjaśnienie może być zarazem najpr
        > ostsze, jak i niezmiernie złożone z różnych punktów widzenia.

        Ale nie ze względu na kryterium jedynej metody, którą opisujemy świat.

        > Zasada ta jest wi
        > ęc bezużyteczna sama w sobie, bowiem tak naprawdę niczego nie określa.

        Tylko w kwestii opisu zaświatów bez uwzględnienia metody naukowej.

        > Jest zup
        > ełnie nieprecyzyjna, brzytwa ta kroi zupełnie dowolnie, wedle subiektywnych gus
        > tów użytkownika, które są różne u poszczególnych osób, a tym samym nie nadaje s
        > ię jako konkretne kryterium, ponieważ działa na zasadzie błędnego koła: bezbożn
        > e wyjaśnienie jest najlepsze, ponieważ jest najlepsze, a jest najlepsze, poniew
        > aż jest bezbożne.... "

        Jest precyzyjna, jak cała logika.

        > To " rozumowanie" typowych ateistów typu grgkh... :))

        Powtarzam - wypowiadam się tu jako człowiek logicznie myślący, a nie jako ateista. Ateizm jest pusty, jest wyłącznie konsekwencją tego, że LOGIKA nie pozwoliła mi na przyjęcie prawdziwości tezy teistycznej.

        Przyjmowanie tezy teistycznej JAKO PRAWDZIWEJ, bez dowodu, jest logicznie sprzeczne.

        > Dodam , że BO sama jest nieudowodnionym dogmatem przyjętym [b]na wiarę[/
        > b] - w dodatku oczywiście błędnym !

        Dogmat to przyjmowanie tezy teistycznej za prawdę absolutną i niepodważalną BEZ DOWODU. Nie istnieje teza odwrotna. o nieistnieniu bogów. Bogowie nie istnieją, bo ich istnienia nie udowodniono i TYLKO DLATEGO.

        > Zgodnie z BO , w XIX wieku nie istniały cząstki elementarne , fizyka kwantowa,
        > DNA, geny, teoria Einseina była nienaukową brednią :) itd... 200 lat temu plane
        > ta Neptun nie istniała ! :)

        Istnienie jest istnieniem wyłącznie wewnątrz naszej świadomości.

        W świadomości jednego wierzącego istnieje jeden bożek, a w świadomości innego stado innych bożków. Żadne z tych istnień nie jest prawdziwe, bo nie ma na to dowodów. Istnienia nieprawdziwe są nieistnieniami. Brak WSZYSTKICH jednocześnie bogów jest ich nieistnieniem.

        Przyjacielu, dlaczego nie istnieje dla Ciebie Zeus i Wisznu, przecież ktoś kiedyś przyjął, że oni istnieją, więc Tobie (zgodnie z twoimi regułami myślenia) nie wolno odrzucać tych istnień. :)))

        Jak widzisz, twoja logika to alogiczne urojenia.
        • chasyd_666 Re: Logiczne dowody na nieistnienie bogów 15.10.12, 21:55
          grgkh napisał:

          > chasyd_666 napisał:
          >
          > > "Jest to jeden z najczęstszych błędów logicznych,

          Oszołomie, sprawdź kto to napisał :)


          >
          > Powtarzam - wypowiadam się tu jako człowiek logicznie myślący,

          :))))))

          > Dogmat to przyjmowanie tezy teistycznej

          znów masz braki w wiedzy :
          Dogmat: «twierdzenie przyjmowane za pewne i prawdziwe jedynie na mocy autorytetu osoby, która je wygłasza»
          sjp.pwn.pl/szukaj/dogmat


          > Nie istnieje teza odwrotna. o nieistnieniu bogów.

          Bredzisz...Istnieje - to jest ateizm

          >
          > Istnienie jest istnieniem wyłącznie wewnątrz naszej świadomości.

          Oszołomie , ludzie mają różną świadomość - więc jest wiele rzeczywistości ?... :)
          Weź leki...


          --
          www.youtube.com/watch?NR=1&v=b0q8dV5oZ8A&feature=endscreen
          • grgkh Re: Logiczne dowody na nieistnienie bogów 16.10.12, 15:52
            chasyd_666 napisał:

            > grgkh napisał:
            >
            > > chasyd_666 napisał:
            > >
            > > > "Jest to jeden z najczęstszych błędów logicznych,
            >
            > Oszołomie, sprawdź kto to napisał :)

            I znów demonstrujesz swoje religianckie chamstwo.

            > > Powtarzam - wypowiadam się tu jako człowiek logicznie myślący,
            >
            > :))))))

            Nie znalazłeś argumentu podważającego, więc się zgodziłeś. Dziękuję.

            > > Dogmat to przyjmowanie tezy teistycznej
            >
            > znów masz braki w wiedzy :
            > Dogmat: «twierdzenie przyjmowane za pewne i prawdziwe jedynie na mocy aut
            > orytetu osoby, która je wygłasza»

            Jest wiele definicji dogmatu w wielu źródłach. Ponieważ ten tekst jest MÓJ, więc MUSISZ się posłużyć w nim MOJĄ definicją, żeby nie zmieniać zamierzonej interpretacji. Taka jest logika.

            > sjp.pwn.pl/szukaj/dogmat

            Niektórych nie stać na swoją definicję. Oni MUSZĄ się wciąż podpierać wskazanym im przez guru źródłem, choćby było archaiczne.

            > > Nie istnieje teza odwrotna. o nieistnieniu bogów.
            >
            > Bredzisz...Istnieje - to jest ateizm

            Ateizm jest brakiem teizmu. Brak idei NIE JEST IDEĄ. Taka jest logika.

            Jesteś niegrzeczny, przyjacielu.

            > > Istnienie jest istnieniem wyłącznie wewnątrz naszej świadomości.
            >
            > Oszołomie ,

            Nie bądź chamem.

            > ludzie mają różną świadomość -
            > więc jest wiele rzeczywistości ?... :)

            Tak, jest wiele interpretacji świata, ale wszystkie posiadają wspólne cechy - to NAUKOWY OPIS ŚWIATA.

            > Weź leki...

            Nie odnoś się do innych ludzi, gdy brakuje Ci argumentu odnośnie tematu rozmowy. Atakiem personalnym nie zapełnisz tej luki. Kompromitujesz siebie i swoją religijną ideologię, której nie umiesz obronić. Swoją słabością pokazujesz, że ja mam rację. :)
      • sclavus Brzytwa Ockhama, to czysta, krystaliczna logika 14.10.12, 16:25
        Nie wolno przyjąć niczego bez uzasadnienia, że ono jest, musi ono być oczywiste albo znane na mocy doświadczenia
        Tyle, tylko tyle i aż tyle....
        • chasyd_666 Re: Brzytwa Ockhama, to czysta, krystaliczna logi 15.10.12, 20:49
          Krystaliczna , ale błędna :) - co już wykazałem

          sclavus napisał:

          > [b]Nie wolno przyjąć niczego bez uzasadnienia,

          Oczywiście. Hipoteza Boga ma uzasadnienie


          --
          www.youtube.com/watch?v=pHRwWvOgcHU&feature=related
          • sclavus Re: Brzytwa Ockhama, to czysta, krystaliczna logi 15.10.12, 21:22
            ... boże(hihihihihi), skądeś wytrzasnął takiego głupca???
            • chasyd_666 Re: Brzytwa Ockhama, to czysta, krystaliczna logi 15.10.12, 22:00
              sclavus napisał:

              > ... boże(hihihihihi), skądeś wytrzasnął takiego głupca???

              Nie wiem , sclavus... Ale pomyśl : skoro powołał do życia barany i małpy , to mógł i sclavusa...
              • sclavus Re: Brzytwa Ockhama, to czysta, krystaliczna logi 15.10.12, 22:17
                Nie, mój ty bezprzykładny katolu - nie będę się z tobą licytował...
                Spróbuj z idiotą a sprowadzi cię do poziomu chasyda.... - koniec dźwięczy w dziele chasydzie :D:D:D
          • grgkh Re: Brzytwa Ockhama, to czysta, krystaliczna logi 16.10.12, 15:42
            chasyd_666 napisał:

            > Krystaliczna , ale błędna :) - co już wykazałem

            Jeszcze nigdy w rozmowie ze mną niczego Ci się nie udało wykazać.

            > sclavus napisał:
            >
            > > [b]Nie wolno przyjąć niczego bez uzasadnienia,
            >
            > Oczywiście. Hipoteza Boga ma uzasadnienie

            Oczywiście, że nie ma ogólnego uzasadnienia, ponieważ bogowie nie wnoszą nic do wyjaśnienia działania świata.

            Hipoteza istnienia bogów uzasadnia jedynie istnienie organizacji religijnych, które za pomocą bogów dokonują manipulacji, kłamią i trzymają ludzi w szachu.
    • ultimate.strike Re: Brzytwa Ockhama błędem logicznym. 16.10.12, 08:34
      Z Brzytwą Okhama jest tak, że powstała ona do uzasadniania istnienia Boga Jedynego, dziwnym trafem nie była wtedy żadnym błędem logicznym. Stała się nim dopiero po odkryciu innego jej zastosowania. :P
      A bogowie-kreatorzy nie istnieją z nieco innego powodu, zapętlają się dość szybko i tworzą nieskończony ciąg stwórców rzędu n-tego przy n -> nieskończoności.
      • grgkh Re: Brzytwa Ockhama błędem logicznym. 16.10.12, 15:56
        ... w którym to ciągu (jak to bywa przy licznikach dążących do nieskończoności) wciąż brakuje tego najpierwszego. :)
      • chasyd_666 Re: Brzytwa Ockhama błędem logicznym. 16.10.12, 20:27
        > A bogowie-kreatorzy nie istnieją z nieco innego powodu, zapętlają się dość szyb
        > ko i tworzą nieskończony ciąg stwórców rzędu n-tego przy n -> nieskończonoś
        > ci.

        Udowodnij
        • grgkh Re: Brzytwa Ockhama błędem logicznym. 17.10.12, 00:21
          Z tego widać, że obce są Ci pojęcia granicy, iteracji, ciągów itp. Najpierw uzupełnij tę lukę w wiedzy matematycznej. Bez tego i tak dowodu nie pojmiesz.
          • chasyd_666 Re: Brzytwa Ockhama błędem logicznym. 18.10.12, 09:22
            grgkh napisał:

            > Z tego widać, że obce są Ci pojęcia granicy, iteracji, ciągów

            Bzdurzysz jak zwykle...

            > Bez tego i tak dowodu nie pojmiesz.
            >

            Najpierw go przedstaw :)
            • grgkh Re: Brzytwa Ockhama błędem logicznym. 18.10.12, 15:59
              A czego ma ten dowód dotyczyć? :) I może jakiś hurt? Czy nie masz więcej pytań i wątpliwości?

              A co z innymi dowodami, które na Twoją prośbę zamieszczałem na forum? Czy Ci się podobały? Logika mi podpowiada, że jeśli nie odpowiedziałeś ani nie podziękowałeś za mój trud, to albo ich nie przeczytałeś, albo przeczytałeś, zrozumiałeś i zaakceptowałeś. Czy jest jeszcze jakaś trzecia możliwość, mój przyjacielu i sojuszniku w tępieniu ciemnogrodu?
              • chasyd_666 Re: Brzytwa Ockhama błędem logicznym. 21.10.12, 22:15
                grgkh napisał:

                > A czego ma ten dowód dotyczyć

                Tego o czym pisałeś :)
                • grgkh Re: Brzytwa Ockhama błędem logicznym. 21.10.12, 23:19
                  chasyd_666 napisał:

                  > grgkh napisał:
                  >
                  > > A czego ma ten dowód dotyczyć
                  >
                  > Tego o czym pisałeś :)

                  Pisałem o wielu tezach i wszystkie z nich są już gdzieś na tym forum udowodnione. O którą tezę Ci chodzi? Mogę to dla Ciebie powtórzyć.

                  PS. Rozmawia się z Tobą jak z kimś, kto nie chce się porozumieć, a jedyne na czym mu zależy to rozwlekanie rozmowy. Ale na mnie, jako na Twojego najlepszego przyjaciela, zawsze możesz liczyć. No to zgłaszaj tę tezę. Śmiało.
                  • chasyd_666 Re: Brzytwa Ockhama błędem logicznym. 27.10.12, 21:52
                    > > grgkh napisał:
                    > >
                    > > > A czego ma ten dowód dotyczyć
                    > >
                    > > Tego o czym pisałeś :)
                    >
                    > Pisałem o wielu tezach

                    I znów nie wiesz o czym pisałeś... :) Jak zwykle, paranoiku !...
                    • grgkh Re: Brzytwa Ockhama błędem logicznym. 28.10.12, 00:46
                      chasyd_666 napisał:

                      > > > grgkh napisał:
                      > > >
                      > > > > A czego ma ten dowód dotyczyć
                      > > >
                      > > > Tego o czym pisałeś :)
                      > >
                      > > Pisałem o wielu tezach
                      >
                      > I znów nie wiesz o czym pisałeś... :) Jak zwykle, paranoiku !...

                      I znów zachowujesz się jak (religijny) cham. Ta religia nie potrafi niczego pozytywnego nauczyć.

                      Chciałeś jakiegoś dowodu, tak? To wyduś w końcu, o jaką tezę Ci chodzi. Podołasz?
                      • chasyd_666 Re: Brzytwa Ockhama błędem logicznym. 29.10.12, 21:44
                        > Chciałeś jakiegoś dowodu, tak? To wyduś w końcu, o jaką tezę Ci chodzi

                        Przeczytaj jeszcze raz swoją tezę - może tym razem uda ci się ją zrozumieć... :)
                        • grgkh Re: Brzytwa Ockhama błędem logicznym. 31.10.12, 00:48
                          chasyd_666 napisał:

                          > > Chciałeś jakiegoś dowodu, tak? To wyduś w końcu, o jaką tezę Ci chodzi
                          >
                          > Przeczytaj jeszcze raz swoją tezę - może tym
                          > razem uda ci się ją zrozumieć... :)

                          No i nie wykrztusiłeś tego. Za trudne było zadanie. :)
    • edico Zarzucając błąd potqierdzasz tylko rację 28.10.12, 14:56
      takiego stanowiska :)
      Przewertuj tylko swój post pod wzflędem błędów logicznych
Inne wątki na temat:
Pełna wersja