"na pograniczu śmierci / życia"

03.11.12, 20:55
Wydarzyło się to parę minut po północy 1 listopada 2010 roku w Dzień Zmarłych. Ten dzień symbolizuje – śmierć , ale mi dał świadomość Życia. Teraz chce się z Wami tym podzielić . Tej nocy straciłem przytomność . Poczułem jak moje ciało nagle się „skręciło” i wyskoczyłem - „jak korek z butelki szampana” z ciała. Nagle znalazłem się w ciemnym, przydymionym pomieszczeniu. Byłem bardzo spokojny. Z początku nie wiedziałem co się ze mną dzieje. Bez żadnej myśli , bez świadomości czegokolwiek. Usłyszałem swoje słowa ( jakby w głowie)– „Boga nie ma” i nagle w tym samym momencie uzyskałem odpowiedź bardzo ciepłym , kobiecym głosem : „ Bóg to miłość” Zobaczyłem bardzo jasne światło przypominające gwiazdę na ciemnym niebie – im bardziej się w nią wpatrywałem tym bardziej przyciągała mnie do siebie , stając się coraz większa . Była tak piękna że nie mogłem oderwać od niej wzroku. Nagle poczułem otulające , ogarniające mnie Światło - pełne Miłości , Zrozumienia, Wybaczenia . Powiedziało mi że „zawsze za mną czekało i dobrze że tutaj jestem” - „Już o nic nie musisz się martwić”. Czułem taki spokój, szczęście jakiego nie można opisać żadnymi słowami. Poza myślą i wyobrażeniem, poza słowami i wszelką ludzką logiką .Światło spytało się mnie :” Co dla Ciebie było najważniejsze? „ - pokazując mi po-klatkowe sekwencje mojego życia – jak gdybym oglądał film ze mną w roli głównej. Zanim zdążyłem odpowiedzieć Światło już znało odpowiedź . Następne pytanie : „ Jakim byłeś człowiekiem – dobrym czy złym ? „ - znów ukazały się zdarzenia z mojego życia .Widziałem wszystkich ludzi których skrzywdziłem i odczułem sam na sobie wszystkie złe rzeczy jakie im wyrządziłem. Nie potrafiłem wymienić i określić żadnej dobrej rzeczy której uczyniłem przy tym cudownym majestacie Dobra tego Światła. Nic mu nie było równe , ale One świetnie mnie rozumiało , nic nie musiałem mówić – ono Wiedziało wszystko – znało każdą moją myśl. Prosiłem o wybaczenie i wybaczając wszystkim , błagając na kolanach i płacząc - Opuszczałem ten świat – nie licząc na nic. Byłem zdany na łaskę i nie łaskę. Jeszcze raz usłyszałem słowa , ale te słowa nie były już Światłem – czułem jak przemawia do mnie „ Stwórca” - „Czego Ci najbardziej w życiu brakowało? „ - moją odpowiedzią na to było : „ W tym życiu na nikim nie mogłem polegać , choć na mnie mogli wszyscy – pomagałem ale nie mogłem liczyć na pomoc innych.” Z wielkim żalem i płaczem , użalając się nad sobą , uzasadniając swoją niemoc i skrzywdzenie przez innych ludzi . Słowo powiedziało : „ Najważniejsza dla Ciebie była Miłość , Miłość bezinteresowna , umiałeś wybaczać i współczuć – a to jest najważniejsze. Byłeś cudownym człowiekiem” Te słowa które usłyszałem były wszechobecne – jakby mnie przenikały - były we mnie. Bardzo mnie to zaskoczyło że ten Głos zobaczył we mnie tak piękną Istotę. Wtem usłyszałem „ To jest dar bożej łaski” Słysząc te słowa było to dla mnie tak niewyobrażalne, odczucie naprawdę bardzo głębokie, na kolanach z wielką pokorą nie zasługując nawet na te słowa – (wiedziałem że na pewno na tą łaskę nie zasługuję). Jakby ktoś wylał na mnie strumień czystego światła w którym Głos pokazał mi Czarną prostą długą poziomą linię oznajmiając : „ Tu jest tylko Prawda” . Wtedy jeszcze nie rozumiałem tego . Następnie , tak jak bym stopił się z Nim i odczuł że stąd nikt nie przyszedł ani stąd nie wrócił . Idąc wzdłuż tej linii w „Nieznane” - tak szczęśliwy , tak lekki i spełniony , mijając z boku swoje dotychczasowe życie , nie żałując niczego , czułem się jak bym szedł na spotkanie czegoś tak pięknego i tak niewyobrażalnego - spełnienia wszystkich moich marzeń – one tam na mnie czekały. Nagle nie pamiętałem już tego świata ani tego życia. Tak jakby nigdy nie istniało. Stałem się czystą Szczęśliwością , Jednością . Być w Tym i być z Tym. Ani jednej rzeczy z tego świata tam nie było. Nie było ani czasu, ani przestrzeni. Żadnej formy i kształtu. Pustka , ale ona nie była pusta – była Czystą Energią. Falą uderzającą mnie raz po raz – dająca odczuć mi – tak jakby niczego przedtem nie było. Uczucie niewyrażonej błogości w spełnieniu wszystkich marzeń , nieskończoności , bez nazw i określeń . Czułem jakbym zawsze nią był. Poza mną nie było niczego , nic nie istniało poza szczęśliwością. Nagle zostałem wyrwany z tej Pustki i zobaczyłem zawieszone w Pustce cztery kręcące się z dużą prędkością wokół siebie „cylindry” w których zawarta była cała wiedza – początku i końca tego świata. Zajrzałem w nie – stałem się nimi – i zrozumiałem – kim jestem , czym jest ten świat i w jakim celu został stworzony. Teraz zrozumiałem – pokonałem czas, przestrzeń i materię. Doświadczenie powrotu „do ciała” było drogą która ujawniła się w postaci złotego „mostu” który był spleciony grubymi i cienkimi złotymi nićmi.
To tylko ułamek mojej opowieści tego Doświadczenia o której mogę mówić bez końca.. Moje słowa są nieskończone. Zrozumiałem kim jestem , nieświadomy swego istnienia żyłem jak człowiek i umarłem jak człowiek , śmierć pozbawiła mnie myśli o życiu. W tym świecie jestem niczym – marnym pyłem. Ale w moim świecie jestem nieskończony , niewyobrażalny, nienazwany - poza czasem , przestrzenią i materią , poza określeniami z tego świata. Poza narodzinami i śmiercią. Nigdy nie przychodzę ani nie odchodzę – jestem zawsze i wszędzie.

Po tym doświadczeniu z czasem wiedza zaczęła napływać spontanicznie. Coraz bardziej Świadomy tego doświadczenia zacząłem rozumieć czym jest człowiek i dokąd zmierza.

Na początku była Pustka – pełna Energii – Czysta Potencjalność - nie mająca początku ani końca , nazwy ani określenia , poza czasem , przestrzenią i materią, nieokreślona , niewyobrażalna w swoim majestacie. Z niej wyłoniło się Słowo : „ Kim jestem ? Dlaczego jestem nieokreślona? Czym jest moja nieskończoność? „ W jednym ułamku sekundy nastał zamysł odwrotności – przeciwieństwa. Stworzyła Nic które „myśli” że jest Czymś. I stała się tym.
Nieświadoma swego istnienia jedna cząstka skondensowanej energii podzieliła się , a później znów się dzieliła – powstał atom. Z tego atomu powstała struktura , która dzieliła się w nieskończoność (ekspansja). I ta podzielność dzieląc się na inne podzielności określiła wspólne oddziaływanie cząsteczek która jedna musi określać drugą budując schemat ściśle określonej struktury która na podstawie pewnej przynależności buduje inną strukturę o podobnej przynależności nie wykluczając pierwszej. Idealna sekwencja . To jest przyczynowy świat dokładnej, matematycznej precyzji, ale nie ma obecnej materii. Od mikro do makro we wszystkich możliwych aspektach. Kiedy materia modyfikuje siebie wraz z upływem czasu, w trwającym, ewolucyjnym procesie, nowe informacje i inteligencja kontynuują „bycie”. Na podstawie nieskończoności liczb które określają czas i przestrzeń a w nim- świat słów , nazw , określeń i symboli który tworzy bardzo złożony , inteligentny konstrukt rzeczy w nich zawartych. Powstaje iluzorystyczny świat w którym powstają iluzorystyczne formy z iluzorystycznym poczuciem niezaprzeczalnej logicznie żywej egzystencji.

Kilka moich przemyśleń
Zastanów się nad tym...:

1.„Nie jesteś tym czym myślisz że jesteś – jesteś zupełnie czymś innym – jesteś myślą w myśli Myślącego myślącą że żyje”
Taki świat oparty na takiej konstrukcji myśli gdzie myśli tworzą świat w swoich wyobrażeniach uznając swój świat jako niezaprzeczalnie prawdziwy .”

2.„ Mówiąc o sobie – to ja , to moje życie – powiem ci prawdę : nic tu nie jest tobą ani nic tu nie jest twoje. Jesteśmy tyl
    • na.poczatku.bylo.slowo Re: "na pograniczu śmierci / życia" 03.11.12, 20:58
      2.„ Mówiąc o sobie – to ja , to moje życie – powiem ci prawdę : nic tu nie jest tobą ani nic tu nie jest twoje. Jesteśmy tylko myślami w tym świecie ale jesteśmy nie z tego świata. Jesteśmy Jednym – Jesteście Mną a Ja Wami”

      3.„Człowiek to symbol, nazwy i określenia - „rzeczy które się dzieją” opowiadają swoją historię wedle określonej konstrukcji, nieświadome swojego prawdziwego istnienia. „

      4.„Nie jesteś tym czym myślisz że jesteś – jesteś zupełnie czymś innym – jesteśmy MYŚLAMI w tym świecie , My tylko myślimy o życiu – umierając. Nigdy się nie urodziłeś i nigdy nie umrzesz.”

      5„W mojej świadomości w tym świecie nie ma ludzi z krwi i kości , nie ma narodzin i śmierci. Nie ma zła ani dobra.
      Człowiek rodzi się w myśli , żyje w myślach i umiera z myślami w myśli o życiu wiecznym. W iluzji swojego umysłu”

      6.„Pustka która mnie ogarnęła nie była pustką. W tej pustce czystej szczęśliwości i spełnienia wszystkich marzeń czułem jakbym był nią zawsze. Nie było w niej czasu , przestrzeni ani materii , ani jedna rzecz z tego świata tam nie istniała. Czysta energia – poza myślą i wyobrażeniem , byłem Tym w Tym – stałem się nią – tak jakby nigdy nic innego nie istniało – to od niej wszystko się zaczęło”

      7.„ Prawda absolutna to taka która jest poza myślą i jej wyobrażeniem”

      8.„Jeśli spotkamy się na jednej drodze i spytasz się mnie o Prawdę – kim jestem i skąd przychodzę - i tak mi nie uwierzysz . Jak żebrak widząc żebraka który nie ma nic, mógłby uwierzyć mi że jestem królem ? I tym samym , mówiąc mu żeby zawrócił bo tam gdzie zmierza nie znajdzie tego czego szuka, bo ja wracam stamtąd jako żebrak , szukając ciebie Żebraku a ty szukasz bogactwa, więc choć ze mną bo w moim królestwie niczego ci już nie będzie brakowało . Szukam tych co szukają. Mówiąc to jak równemu sobie : Te słowa to wszystko co mam nie mam, nic więcej , tam gdzie podążasz ja właśnie wracam jako żebrak a poszedłem jako król wszystko straciłem żeby cię znaleźć Żebraku a teraz wracajmy do domu . ZAPOMNIAŁEŚ KIM JESTEŚ , NIGDY NIE BYŁEŚ ŻEBRAKIEM – TY TYLKO MYŚLAŁEŚ ŻE NIM BYŁEŚ! „ (metafora)

      9.„Ja i ty jesteśmy jednym - piszę do siebie”

      10.„ Jestem słowem , jestem niczym , marnym pyłem . Poza myślą , poza jej wyobrażeniem , poza logiką , poza percepcją , poza czasem , przestrzenią i materią usadowioną w świadomości człowieka”

      11. „ Świadomość , myśli i słowa tworzą jedność”

      12. „Człowiek jest myślą , myśl jest człowiekiem „

      13. „JESTEŚMY SAMI W SOBIE PYTANIEM I ODPOWIEDZIĄ”

      14. „Jedynym sposobem zamanifestowania się w tym świecie myśli mogą być tylko słowa. Nie jestem tym ani tamtym, nie jestem formą ani kształtem. Nie mam imienia ale jestem zawsze i wszędzie. Nic poza mną , nic beze mnie – jesteśmy jednym”
      Na podstawie mojego doświadczenia zrozumiałem kim jesteśmy. Wiedzy nie ma końca! Cały czas przychodzi..spontanicznie! W prosty i logiczny sposób tłumacząc - nie burząc dotychczasowej wiedzy , tylko uzupełniając ją i tworząc w jedną idealną logiczną całość - potrafię wyjaśnić wszystkie zjawiska zachodzące w otaczającym świecie. Odpowiadając na fundamentalne pytania – kim jesteśmy i dokąd zmierzamy, jak powstał nasz świat i wszechświat w którym żyjemy i który widzimy . Mogę wytłumaczyć ukryte znaczenia słów i symboli zawartych w takich księgach jak : Biblia Koran Tora Kabała itd. nie burząc dotychczasowych wierzeń , ukazując człowiekowi prawdę o „Bogu” , „Absolucie” etc.

      Wszystkie moje wypowiedzi na dany temat który tu zawarłem jest w bardzo szerokim kontekście dyskursem do rozmowy. Moje słowa są nieskończone.

      „ I otrze z ich oczu wszelką łzę, a śmierci już odtąd nie będzie. Ani żałoby, ni krzyku, ni trudu już /odtąd/ nie będzie, bo pierwsze rzeczy przeminęły. I rzekł Zasiadający na tronie: Oto czynię wszystko nowe „(Ap 21, 4)

      Chcesz poznać tajemnice życia wiecznego?
      Szukam tych co szukają:
      na.poczatku.bylo.slowo@o2.pl
      • nehsa Re: "na pograniczu śmierci / życia" 03.11.12, 22:29
        Człowieku!
        Nauka Wszechmogącego Ojca Wszystkich Ludzi, jest zgodnie z podaną nam w Niej treścią:
        1/ Zawarta tylko w tych słowach, które mówił Jedyny Syn Jedynego Ojca, Którego Imię brzmi:
        ŚWIATŁOŚĆ(Ew.św.Jana 12/46)
        2./ jest nieskończenie racjonalna. I nie może być inaczej.
        3./ Jej świadectwa, są niezakłamywalne. Ale można w nich tolerować plugawe kłamstwa, których dowodem obecności jest Biblia i Cztery Ewangelie, gdzie roi sie od kłamstw.
        4./ jest uniwersalna, co oznacza, że jest powszechnie obowiązująca i powszechnie pożyteczna. Zatem oczywistym jest wniosek, że jest to Nauka na wskroś świecka.
        Ponad religijny i ponad polityczny wzorzec etyczny.

        A tak w ogóle, masz bujną wyobraźnię. A poza tym tkwisz w jakiejś religii.

        Każda religia jest patologią. Każda współczesna religia monoteistyczna jest niezaprzeczalnym dowodem bałwochwalstwa, ponieważ wykluczone jest słowami Nauki Jedynego Ojca, jedynobóstwo.
        • karbat Re: "na pograniczu śmierci / życia" 04.11.12, 19:36
          na.poczatku.bylo.slowo napisał(a):
          > 4.„Nie jesteś tym czym myślisz że jesteś – jesteś zupełnie czymś in
          > nym – jesteśmy MYŚLAMI w tym świecie , My tylko myślimy o życiu –
          > umierając. Nigdy się nie urodziłeś i nigdy nie umrzesz.”

          nigdy sie nie urodziles i nigdy nie umrzesz ....
          podaj konkretnie , - to gdzie byles ? , zanim tata z mama nie mieli sexu .

          co wierzenia, religie potrafia zrobic z ludzi .... w XXI w. .... niesamowite .
    • rkcb Re: "na pograniczu śmierci / życia" 04.11.12, 20:04
      No cóż - klasyczne objawy urojeń wynikających z niedotlenienia mózgu. Uszkadzające się neurony emitują przypadkowe sygnały i to powoduje wrażenia światła, a uwalniane z pamięci skojarzenia powodują powstawanie "wspomnień" czyjejś obecności i dialogów.
      W sumie ciekawy przypadek dla neurologa i psychiatry.
      Mam nadzieje, że masz dobrych lekarzy...
    • jacek_x Re: "na pograniczu śmierci / życia" 05.11.12, 04:33
      na.poczatku.bylo.slowo napisał(a):
      (...)
      9.„Ja i ty jesteśmy jednym - piszę do siebie”
      10. Jestem słowem , jestem niczym , marnym pyłem ...
      =======
      @ 9 -Nie bardzo rozumiem o co tutaj chodzi :-(
      Jezeli uderze sie przypadkowo mlotkiem w palec to kto bedzie odczuwal ból- ja czy Ty?
      @10 A co z wyzej wspomnianym palcem, reką, calym cialem?
      Czyz nasze cialo nie jest czescia nas w czasie, gdy jeszcze tutaj zyjemy ?
      • pocoo Re: "na pograniczu śmierci / życia" 05.11.12, 07:15
        jacek_x napisał:

        > na.poczatku.bylo.slowo napisał(a):
        > (...)
        > 9.„Ja i ty jesteśmy jednym - piszę do siebie”

        > Jezeli uderze sie przypadkowo mlotkiem w palec to kto bedzie odczuwal ból- ja c
        > zy Ty?

        Jestem perwersyjna.Kto i za kogo przeżywa orgazm?Może to jest powodem jego frustracji.
      • nehsa Re: "na pograniczu śmierci / życia" 05.11.12, 08:58
        Na marginesie:
        Fakty uprzejmie informują, że nasze ciało nie jest częścią NAS, tylko jest naszym materialnym narzędziem.
        Jakie fakty?
        Proces myślenia - niepostrzegalny dla nikogo poza NAMI.
        Proces mówienia, o którym decyduje wartość niematerialnego sensu, a nie materialny dźwięk.
        Powinność, czyli zobowiązanie NAS do minimalnie sprawiedliwej współpracy, czyli do solidarności.
        Nasze ciało, nic o o nasze powinności nie wie. Bo jest tylko narzędziem.
        Dlatego w nieskończenie racjonalnej Nauce Ojca, mamy podane:
        "Duchci jest, który ożywia, ciało nic nie pomaga;
        słowa, która Ja wam mówię, duch są, i żywot są."
        Ew.św.Jana 6/63

        Duch, o którym mowa, to ofiarowana nam nieśmiertelna, niematerialna Cząstka Światłości, czyli Cząstka pochodząca z Samoofiary wobec nas Naszego Stwórcy, Którym jest Jedyny Syn Jedynego Ojca, ŚWIATŁOŚĆ(Ew.św.Jana 6/63).
        A nie duperelny Jezus.
        • nehsa Re: "na pograniczu śmierci / życia" 05.11.12, 09:01
          Odnoszące się do Imienia Stwórcy słowa, znajdują się w Ew.św.Jana 12/46 a nie jak błędnie podałem w 6/63. Nie tylko tam.
          • jacek_x Re: "na pograniczu śmierci / życia" 05.11.12, 23:06
            (...)"Jakie fakty?
            >"Proces myślenia - niepostrzegalny dla nikogo poza NAMI."
            - Zgadzam sie z tym spostrzezeniem.
            >"Proces mówienia, o którym decyduje wartość niematerialnego sensu, a nie materialny dźwięk".- i z tym tez.
            >"Powinność, czyli zobowiązanie NAS do minimalnie sprawiedliwej współpracy, czyli do solidarności."-

            Kto lub Co NAS zobowiazalo i do minimalnej sprawiedliwej wspolpracy i jak okreslic to niezbedne minimum?

            >"Nasze ciało, nic o o naszej powinności nie wie. Bo jest tylko narzędziem."

            Niektorzy ludzie wierza, ze centralny uklad nerwowy generuje swiadomosc, czy samoswiadomosc, a ten wlasnie centralny uklad nerwowy jest integralną czescia NASZEGO ciala.
            Czlowiek z obcietą glową nie moze funkcjonowac; nie moze myslec, ani mowic. Caly ten wspomniany wczesniej "proces myślenia - niepostrzegalny dla nikogo poza NAMI" ulega zakonczeniu.
            Epizod opisany przez autora wpisu "na pograniczu śmierci / życia" jest o tyle ciekawy, ze wnioski z niego wynikajace sa sprzeczne z powszechnie dostepnym doswiadczeniem.
            Czyzby samoswiadomosc mogla przetrwac dezintegracje centralnego ukladu nerwowego, czyli innymi slowy smierc biologiczna?
            Na czym taki proces, zdaniem autora wpisu, mialby polegac?
            • karbat Re: "na pograniczu śmierci / życia" 10.11.12, 10:49
              jacek_x napisał:

              > (...)"Jakie fakty?
              > >"Proces myślenia - niepostrzegalny dla nikogo poza NAMI."
              > - Zgadzam sie z tym spostrzezeniem.

              powaznie .... wspolczuje .

              > >"Proces myślenia - niepostrzegalny dla nikogo poza NAMI."

              przeciez permanentne wytryski, maniakalne plodzenie sa wynikiem tego myslenia .
              ja postrzegam wyraznie ten "Proces myślenia " .... jak ... i czym mysli ;)

              to bylo tak niedawno, straszenie, szumne zapowiedzi :
              - informuje, ze ostatecznie rezygnuje ze swego uczestnictwa na forum, zegnam .

              natrectwa sa silniejsze od tego co sie publicznie oglasza, mowi, pisze
              jak to mozna brac na powaznie ... ? .
              • jacek_x Re: "na pograniczu śmierci / życia" 10.11.12, 11:54
                Nigdy nie pisalem o "permanentnych wytryskach" , ani innych przypisywanych mi tutaj obietnicach.
            • nehsa Re: "na pograniczu śmierci / życia" 10.11.12, 10:51
              Mój e-book jest darmowy.
              W rozdziale XV, wyczerpująco wyjaśniłem fakt umożliwienia nam przez Stwórcę czynienia SPRAWIEDLIWOŚCI.
              • jacek_x Re: "na pograniczu śmierci / życia" 10.11.12, 11:55
                Po nacisnieciu linka wyskakuje strona glowna Gazety.pl
                www.gazeta.pl/0,0.html
                Prosze zatem strescic rozdzial swoimi slowami.
                • nehsa Re: "na pograniczu śmierci / życia" 10.11.12, 12:24
                  Jacusiu!
                  Darmowy e-book "...dlatego jesteśmy nieśmiertelni!" , znajduje się od dzisiaj na portalu Wydaje.pl.
                  I podane w nim dowody NIEŚMIERTELNOŚCI KAŻDEGO SĄ RACJONALNE I NIEZAPRZECZALNE.
                  Umiera nasze ciało, a my żyjemy i żyć będziemy zawsze.
    • jacek_x Re: "na pograniczu śmierci / życia" 09.11.12, 23:33
      @na.poczatku.bylo.slowo
      Napisales, ze zdarzyla ci sie osobiscie "smierc i zmartwychwstanie",
      cos co rzadko sie nam ludziom przytrafia, a teraz wogole nie chcesz o tym porozmawiac :-(
    • jeepwdyzlu kolejny kmiot, tym razem z Harvardu 10.11.12, 12:09
      co rusz ktoś "przedstawia dowody"
      niewiarygodne.pl/kat,1031985,title,Zycie-po-smierci-istnieje-Naukowiec-przedstawia-dowody,wid,15009989,wiadomosc.html?smgajticaid=6f805
      najlepsze są TYTUŁY :-)

      no cóż
      wiecie teiści jak wygląda niebo:
      latają tam wielkie ptaki, słychać cudowne dźwięki, leje deszcz

      Nie zapomnijcie zatem parasolek!
      ciao
      jeep
      PS. Pozdrówcie Elvisa!
    • jeepwdyzlu w kotle czy latasz? 10.11.12, 12:17
      mleczko.interia.pl/zdjecia/rysunki-kolorowe,10561/zdjecie,2
      jeep
      • nehsa Re: w kotle czy latasz? 10.11.12, 12:30
        Gdybym miał wypisywać takie pierdoły, jak ZNANY NAUKOWIEC Z HARVARDU, to bym sprzedał komputer, kupił se skrzynkę "Dimplea", i bym nieuważnie kontemplował wpisy na "Racjonaliście" i jemu bratniej "Frondzie".
        • jeepwdyzlu nehsa 10.11.12, 12:33
          poluzuj gumę w majtach
          bo ci żyłka pęknie

          to raz
          dwa - jeśli ci się wydaje, że KTOKOLWIEK ściągnie ebooka z NIEZAPRZECZALNYMI dowodami to chyba masz coś z głową...
          ciao
          jeep
          PS.Pamiętaj o Elvisie!
          • jeepwdyzlu ech Wojtek - wklejam link 10.11.12, 12:40
            wydaje.pl/e/dlatego-jestesmy-niesmiertelni
            szczerze mówiąc - jestem na 100% pewien, że wystarczy przeczytać spis treści, żeby dalej nie czytać...
            Z przykrością to stwierdzam.
            Swoją drogą - wybór tej platformy, dystrybucja darmowa - świadczy o Twoje desperacji...
            Głowa do góry! Jutro niedziela :-)
            ciao
            jeep
            • nehsa Re: ech Wojtek - wklejam link 10.11.12, 15:05
              jeep!
              Wiem, że chociażby wszyscy intelektualiści z tych forów się zebrali, to podanych przeze mnie dowodów nieśmiertelności człowieka, nie obalą. Czyli, dowodów człowieczeństwa

              Dlatego pozostaje Wam obgryzanie moich komputerowych niedoróbek. I to wszystko.

              Wybór platformy zasugerował mi uprzejmie bling.bling.. I dzięki mu za to.
              Zdołałem bez pomocy, sam alokować na niej moją książkę.

              A co do darmowej dystrybucji. "...darmoście wzięli, darmo dawajcie.", powiedział Syn(Bóg) Światłość. Posłuchałem się tych słów.
              Za pomysł zakłamania w świadectwach pisanych tożsamości Syn(Boga) Światłości, niejaki Judasz z Iszkariotu zarobił u ówczesnych, żydowskich "nauczonych w piśmie" 30 srebrników.

              Ja, który niezaprzeczalnie demaskuje kłamstwo Judasza, i mistyfikatora Jezusa, nie ośmielam się wyciągać ręki nawet po 30 polskich złotych.

              W odpowiedzi, ty mnie usiłujesz "pocieszać".
              Jeep, twoja kontr argumentacja jest proporcjonalnie tak cienka, jak te 30 złotych polskich, którymi ja wzgardziłem, wobec 30 ówczesnych srebrników, którymi płacili za kłamstwo Judasza, ówcześni, żydowscy "nauczeni w piśmie".
              -
              "...dlatego jesteśmy nieśmiertelni!"e-book wydaje.pl
              • jeepwdyzlu Re: ech Wojtek - wklejam link 10.11.12, 15:11
                EE tam
                dorabiasz sobie ideologię
                i głaszczesz swoje ego
                Powtarzam - nie obgryzamy bo NIE CZYTAMY!
                Bełkot jest nie do strawienia - starałem się przebrnąć, żeby - przyznaję - znaleźć kwiatki do obśmiania :-)
                Niestety - opadłem z sił...

                To, że publikujesz - super.
                Pytanie - kto to przeczytał.
                Stawiam tezę, że ABSOLUTNIE nikt. Nawet z Twojej rodziny :-(
                najserdeczniej
                współczujący jeep
                • jacek_x @ "...dlatego jesteśmy nieśmiertelni!" 10.11.12, 16:16
                  Szanowny Panie Wojciechu.
                  Przeczytalem obszerne fragmenty Twojego dziela "...dlatego jesteśmy nieśmiertelni!" i doszedlem do wniosku, ze moj poziom rozwoju intelektualnego nie pozwala mi na zrozumienie sensu wiekszosci Twoich wywodow, a tym samym na ustosunkowanie sie do nich.
                  W moim subiektywnym przekonaniu ze wzgledu na zbyt hermetyczny jezyk szansa na komercyjny sukces dziela jest znikoma. Poza tym obawiam sie, ze w swiecie, w ktorym obecnie zyjemy potencjalni czytelnicy moga uznac autora za osobe niespelna rozumu. Aby tego uniknac nalezaloby dzielo nieco rozwinac wprowadzajac teoretycznie bardziej zrozumiale tematy i zagadnienia.
                  Wydaje mi sie, ze Twoje rozwazania na temat roli ojca i syna bardzo przypominaja dociekania neurobiologow w sprawie roli jaka odgrywa lewa i prawa polkula mozgowa w procesie ksztaltowania sie swiadomosci.
                  Jestem przekonany, ze pewne rozwiniecie tematu byloby bardzo pozyteczne.
                  Jest na ten temat dostepnych wiele materialow nawet w internecie, na przyklad tutaj:
                  www.fizyka.umk.pl/~duch/Wyklady/kog-m/02.htm
                  • nehsa Re: @ "...dlatego jesteśmy nieśmiertelni!" 10.11.12, 16:57
                    Jacuś!
                    Od kilku lat, nadziewam się na odpowiedzi podobnej treści.
                    Ale zamiast się do nich ustosunkować, mam prośbę.
                    Podaj przykładowy przykład, czego nie rozumiesz. JEDEN.
                    Będę wdzięczny.
                • nehsa Re: ech Wojtek - wklejam link 10.11.12, 17:02
                  jeepwdyzlu napisał:

                  > EE tam
                  > dorabiasz sobie ideologię
                  > i głaszczesz swoje ego
                  > Powtarzam - nie obgryzamy bo NIE CZYTAMY!

                  i dalej:
                  Bełkot jest nie do strawienia - starałem się przebrnąć, żeby - przyznaję - znal
                  > eźć kwiatki do obśmiania :-)
                  > Niestety - opadłem z sił...

                  *** Jepuś!
                  Niestety opadłeś. Dlatego mam do ciebie identyczną prośbę, jak do "jacusia":
                  Podaj jeden przykład, czego się nie da zrozumieć z mojej książki.
                  • nehsa Re: ech Wojtek - wklejam link 10.11.12, 17:31
                    Do jeepa i jacusia!
                    Na forum religia, jak wynika z zamieszczonej statystyki wątków, niedługo będzie ich dwieście tysięcy. Sami spece od teologii, filozofii, religii, pism świętych itp, itd.
                    No i wy dwaj. Jak wynika z waszego wkładu, ludzie z głowami nie od parady.

                    Będę wam szczerze wdzięczny za przykłady mojej intelektualnej impotencji, i bełkotu, jakie znalazły się w mojej książki.
                    • nehsa Re: ech Wojtek - wklejam link 10.11.12, 20:36
                      jeep!
                      W międzyczasie odświeżyłem moją wiedzę o twoich dokonaniach na tym forum.
                      Ostatnio byłeś inicjatorem trzech wątków "dyskusja z katolikami - próba nr 1", i "2", i "3".I tylko ty wiesz, jaki był cel tych prób, i sens.

                      Nie doczekałem się od ciebie odpowiedzi, ani od tego drugiego speca od waluty.
                      Dlatego życzliwie ci radzę, kandydacie na adiustatora, i recenzenta. Zajmij się swoimi wypocinami, i staraj się opanować swój ślinotok.

                      W twoich wątkach jeep, uderza taki rozmiar bez koncepcyjności tych twoich prób, że mógłbyś z powodu tej ich anty koncepcyjności, zmienić swojego nicka po prostu na : "kondom".
                      Przynajmniej coś by o tobie mówił.
                      • jeepwdyzlu @nehsa 12.11.12, 11:48
                        Zajmij się swoimi wypocinami, i staraj się opanować swój ślinotok.

                        W twoich wątkach jeep, uderza taki rozmiar bez koncepcyjności tych twoich prób, że mógłbyś z powodu tej ich anty koncepcyjności, zmienić swojego nicka po prostu na : "kondom".
                        Przynajmniej coś by o tobie mówił.
                        -----------------------
                        no właśnie
                        z życzliwością do Ciebie pisałem, prawdziwą

                        a ty pokazałeś tylko chamstwo w najniższym wydaniu
                        Zaiste - jesteś prawdziwie uduchowiony...

                        eot
                        jeep
Inne wątki na temat:
Pełna wersja