lumpior 07.11.12, 21:59 wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,12814107,Episkopat_Polski_chce_powrotu_lekcji_religii_i_etyki.html? // Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
agata.m4 Re: Episkopat i religia w szkołach. 18.11.12, 16:55 Ja przestałam mieć nadzieję, że jakikolwiek rząd znajdzie "odwagę", żeby coś zmienić, wypowiedzieć konkordat, wycofać religię ze szkół.To musi wyjść od ludzi, a jeśli tak się nie dzieje, to znaczy, że jednak w jakiś chory, masochistyczny sposób to jest im potrzebne Bo przecież nikt nie zmusza ludzi, żeby opowiadali klechom o okolicznościach poczęcia swoich dzieci, prawda? a jednak to robią, a potem księża szykanują dzieci z in vitro, ludzie na forach wylewają żale, a potem i tak bez szemrania się podporządkują, bo bez ślubu, chrztu życia sobie nie wyobrażają, narzekają na katechetów, a dzieci na religię posyłają itd. itp. Odpowiedz Link Zgłoś
grzeg34 Re: Episkopat i religia w szkołach. 18.11.12, 20:39 agata.m4 napisała: > ludzie na forach wylewają żale, a potem i tak bez szemrania się p > odporządkują, bo bez ślubu, chrztu życia sobie nie wyobrażają, narzekają na kat > echetów, a dzieci na religię posyłają itd. itp. Jak zarazie Ty i tobie podobni tu wylewacie swoje żale, czyżby troska o katolików? - nie sądzę... Odpowiedz Link Zgłoś
sclavus Re: Episkopat i religia w szkołach. 18.11.12, 21:12 nie sądź a nie będziesz sądzony... jak mówi twoje pismo... Nie ma czegóś takiego, jak nauka religii, przedmiot - religia - jest natomiast ... katecheza, ewangelizacja... Szkoła publiczna, w państwie neutralnym światopoglądowo, nie jest miejscem na takie praktyki... a już niedopuszczalnym jest, ewangelizacja w przedszkolach... Mam nadzieję, że dobrze rozumiesz, co mam na myśli i co mówię(piszę)... *** (ale mi się udało być grzecznym, wobec problemu religii w przedszkolach i szkołach) Odpowiedz Link Zgłoś
karbat Re: Episkopat i religia w szkołach. 18.11.12, 21:35 ***Zdaniem biskupa taka postawa Ministerstwa Edukacji Narodowej, jeśli nawet nie eliminuje, to na pewno marginalizuje nauczanie religii. - Tak jakby sugeruje się nam, że za jakiś czas nie będziemy w ogóle mieli podstaw do nauczania religii w szkołach ponadgimnazjalnych, bo pełnoletnia już młodzież nie będzie chciała uczestniczyć w tych zajęciach - ubolewa przedstawiciel episkopatu.*** *bo pełnoletnia już młodzież ... * o czym , o kim on pieprzy ..... ? osoba pelnoletnia, jest osoba dorosla, w pelni odpowiedziana za swoje czyny , a nie mlodzieza . ewangelizacja osob doroslych, pelnoletnich ... no , jak osoby dorosle chca byc traktowane jak smarkacze .... ich problem . byle ... placili za to SAMI z WLASNEJ kieszeni . punkt. Odpowiedz Link Zgłoś
billy.the.kid Re: Episkopat i religia w szkołach. 18.11.12, 22:23 czy w szkółkach sciany nad tabklicą wyglądają tak jak na tym zdjeciu.???????????? toz to wołą o pomstę do "nieba". Odpowiedz Link Zgłoś
sclavus hihihihihi 19.11.12, 00:02 ... nie zwróciłem uwagi na zdjęcie - to paranoiczna wizja, jak z Matrixa5... żadnego realu! Dzięki! Uśmiewałem się qrvując niemiłosiernie :) Odpowiedz Link Zgłoś
grzeg34 Re: Episkopat i religia w szkołach. 18.11.12, 22:28 sclavus napisał: > nie sądź a nie będziesz sądzony... jak mówi twoje pismo... Ja to napisałem? > Nie ma czegóś takiego, jak nauka religii, przedmiot - religia - jest natomiast > ... katecheza, ewangelizacja... > Szkoła publiczna, w państwie neutralnym światopoglądowo, nie jest miejscem na t > akie praktyki... a już niedopuszczalnym jest, ewangelizacja w przedszkolach... > Mam nadzieję, że dobrze rozumiesz, co mam na myśli i co mówię(piszę)... Powiadasz "państwo neutralne światopoglądowo", więc odpowiedz mi bystrzacho, czemu nawet wasza lewica robi sobie zgrupowania w katedrze na mszy podczas ślubu? Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: Episkopat i religia w szkołach. 18.11.12, 22:37 grzeg34 napisał: > Powiadasz "państwo neutralne światopoglądowo", więc odpowiedz mi bystrzacho, cz > emu nawet wasza lewica robi sobie zgrupowania w katedrze na mszy podczas ślubu? Ponieważ ich znajomi brali ślub w kościele. Gdy ich inni znajomi będą brali ślub w synagodze, to w synagodze się pojawią. Widzisz w tym coś dziwnego, że przychodzi się na ślub znajomych? S. Odpowiedz Link Zgłoś
grzeg34 Re: Episkopat i religia w szkołach. 19.11.12, 09:18 snajper55 napisał: > Ponieważ ich znajomi brali ślub w kościele. Gdy ich inni znajomi będą brali ślu > b w synagodze, to w synagodze się pojawią. Widzisz w tym coś dziwnego, że przyc > hodzi się na ślub znajomych? > > S. To ci z synagogi też zamierzają przejąć władzę w Polsce? Odpowiedz Link Zgłoś
jeepwdyzlu @grzeg34 19.11.12, 12:04 To ci z synagogi też zamierzają przejąć władzę w Polsce? ------------ i pomyśleć, że sądziłem, że jesteś inny ale ze mnie idiota kopnąć, ugryźć,, zaszczekać - brawo grzeg pokazujesz klasę i głębię przemyśleń jeep Odpowiedz Link Zgłoś
grgkh Re: Episkopat i religia w szkołach. 19.11.12, 12:11 Tak. Taka jest natura KAŻDEJ religii - dążenie do absolutnej władzy nad umysłami ludzkimi. Żadnej dowolności, żadnego myślenia. Wszystkie religie, ze względu na mechanizm, którym się posługują - dogmatyzm i łamanie reguł logicznego myślenia, są narzędziem władzy totalitarnej. Najczęściej stosowanym, najskuteczniejszym, najbardziej ogłupiającym, odbierającym umysłom ludzkim wolność i możliwość dochodzenia do prawdy. Odpowiedz Link Zgłoś
sclavus Re: Episkopat i religia w szkołach. 19.11.12, 19:01 (zidiocenie nie jest groźne... szczególnie anonimowe...) Odpowiedz Link Zgłoś
sclavus Re: Episkopat i religia w szkołach. 19.11.12, 00:08 Tylko(!!) dlatego, że państwo jest neutralne światopoglądowo... ... jednak, co za dużo - to i świnie nie chcą! *** Ty napisałeś: Jak zarazie Ty i tobie podobni tu wylewacie swoje żale, czyżby troska o katolików? - nie sądzę... :D:D:D Odpowiedz Link Zgłoś
grgkh Re: Episkopat i religia w szkołach. 19.11.12, 01:37 grzeg34 napisał: > sclavus napisał: > > > nie sądź a nie będziesz sądzony... jak mówi twoje pismo... > > Ja to napisałem? > > > Nie ma czegóś takiego, jak nauka religii, przedmiot - religia - jest nato > miast > > ... katecheza, ewangelizacja... > > Szkoła publiczna, w państwie neutralnym światopoglądowo, nie jest miejsce > m na t > > akie praktyki... a już niedopuszczalnym jest, ewangelizacja w przedszkola > ch... > > Mam nadzieję, że dobrze rozumiesz, co mam na myśli i co mówię(piszę)... > > Powiadasz "państwo neutralne światopoglądowo", > więc odpowiedz mi bystrzacho, czemu nawet wasza lewica TA LEWICA nie jest nasza. To przebierańcy wierzący w te same bzdety, co Ty. Tak samo zakłamana i fałszywa. > robi sobie zgrupowania w katedrze na mszy podczas ślubu? Zapytaj ich, a nie nas. Od nas dostaniesz odpowiedź wynikającą z NASZYCH poglądów. Za innych nie zamierzamy odpowiadać. I nie kojarz braku teizmu z poglądami lewicowymi, bo - jak widzisz - nie ma takiego związku. Odpowiedz Link Zgłoś
grgkh Re: Episkopat i religia w szkołach. 19.11.12, 01:33 grzeg34 napisał: > agata.m4 napisała: > > > ludzie na forach wylewają żale, a potem i tak bez szemrania się p > > odporządkują, bo bez ślubu, chrztu życia sobie nie wyobrażają, narzekają > na kat > > echetów, a dzieci na religię posyłają itd. itp. > > Jak zarazie Ty i tobie podobni tu wylewacie swoje żale, czyżby troska o katolik > ów? - nie sądzę... Bzdurzysz. Niech religia usunie się z życia publicznego, a przestaniemy narzekać na to, że się z nim szarogęsi i narzuca nam swoje idiotyzmy. Odpowiedz Link Zgłoś
grzeg34 Re: Episkopat i religia w szkołach. 19.11.12, 09:16 grgkh napisał: > Bzdurzysz. Ja bzdurzę? mam wprost przeciwne odczucie... > Niech religia usunie się z życia publicznego, a przestaniemy narzeka > ć na to, że się z nim szarogęsi i narzuca nam swoje idiotyzmy. Chcecie usunąć religię z życia publicznego? - nic prostszego: wygrajcie wybory, najlepiej tak, żeby mieć większość konstytucyjną i napiszecie swoją konstytucję i uchwalicie swoje prawa... :) Odpowiedz Link Zgłoś
grgkh Prawdziwa twarz religii 19.11.12, 11:32 grzeg34 napisał: > grgkh napisał: > > > Bzdurzysz. > > Ja bzdurzę? mam wprost przeciwne odczucie... > > > Niech religia usunie się z życia publicznego, a przestaniemy narzeka > > ć na to, że się z nim szarogęsi i narzuca nam swoje idiotyzmy. > > Chcecie usunąć religię z życia publicznego? - nic prostszego: wygrajcie wybory, > najlepiej tak, żeby mieć większość konstytucyjną i napiszecie swoją konstytucj > ę i uchwalicie swoje prawa... :) No i wyszło szydło z worka. Chodzi wam o WŁADZĘ. Wpieprzacie się w życie ludzi niewierzących. Spróbujcie tego samego z innymi religiami. Wybierz się do Indii i tam narzuć im te bzdury. Albo do Iranu. Korzystacie z tego, że macie WIĘKSZOŚĆ. Nie, kolego. Przeczytaj sobie moją sygnaturkę. Większość - dzięki manipulacji i przemocy - to miał Hitler i z WSZYSTKICH Niemców spróbował zrobić zbrodniarzy. O prawach ludzi ma decydować nauka (ona jest obiektywna) i rozsądek. Co nie krzywdzi kogoś, powinno być dozwolone. I dlatego ja pozwalam Tobie posługiwać się zdegenerowaną antylogiką, wierzyć i robić z tym wierzeniem PRYWATNIE co Ci się podoba. Ale TYLKO PRYWATNIE. Tak, religia ma być usunięta z życia publicznego: 1) jako decydująca o prawach dla ludzi wszystkich ludzi, 2) jako uprzywilejowana w przekazie manipulującym naszymi poglądami. To pierwsze już wytłumaczyłem, a to drugie to odebranie religii wszystkich przywilejów wynikających ze świętości, ochrony, obrażania się, zakazu krytyki, a przede wszystkim na nietolerowaniu globalnego kłamania. Logika jest jedna. Co jest prawdziwe, a co fałszywe, to widać jasno i mamy o tym publicznie i wyraźnie mówić. Wiem, że te postulaty są mało realne, ale to droga którą musimy iść. Albo będziemy niewolnikami dogmatów, albo zaczniemy wreszcie zmieniać świat na lepsze. Bez zdecydowanego oporu wobec kłamstwa nie zmienimy świata. Będziemy wciąż tylko tresowanym bydłem wykorzystywanym dla władzy i mamony. Pokazałeś swoją prawdziwą twarz, totalitarny najemniku. Odpowiedz Link Zgłoś
grzeg34 Re: Prawdziwa twarz religii 19.11.12, 12:29 grgkh napisał: > O prawach ludzi ma decydować nauka (ona jest obiektywna) i rozsądek. Co nie krz > ywdzi kogoś, powinno być dozwolone. I dlatego ja pozwalam Tobie posługiwać się > zdegenerowaną antylogiką, wierzyć i robić z tym wierzeniem PRYWATNIE co Ci się > podoba. Ale TYLKO PRYWATNIE. Nauka ma decydować o prawach ludzi? Więc, przez pryzmat naukowy dlaczego człowiek miałby mieć jakiekolwiek inne prawa niż np. wilk? Wg Ciebie wiara większości narodu powinna być sprawą prywatną, a strefa publiczna powinna być zdominowana przez mniejszość tego narodu? > Tak, religia ma być usunięta z życia publicznego: > 1) jako decydująca o prawach dla ludzi wszystkich ludzi, > 2) jako uprzywilejowana w przekazie manipulującym naszymi poglądami. W jaki sposób chcesz ją usunąć z życia publicznego? > To pierwsze już wytłumaczyłem, a to drugie to odebranie religii wszystkich przy > wilejów wynikających ze świętości, ochrony, obrażania się, zakazu krytyki, a pr > zede wszystkim na nietolerowaniu globalnego kłamania. Logika jest jedna. Co jes > t prawdziwe, a co fałszywe, to widać jasno i mamy o tym publicznie i wyraźnie m > ówić. Za dużo sobie pozwalasz, nazywając wiarę fałszem... Wiara, intuicja, dedukcja, eksperymenty myślowe, interpretacja faktów zawsze jest obarczona dużym ryzykiem błędu. Jednakże bez tych "ryzykownych" i często w pierwszym odczuciu "nielogicznych" mechanizmów ludzkość nigdy nie "zeszłaby z drzewa"... Walczysz z naturalnym, wrodzonym genetycznie mechanizmem człowieka, który to mechanizm spowodował taki gwałtowny rozwój człowieka, w przeciwieństwie do innych przedstawicieli naczelnych... > Wiem, że te postulaty są mało realne, ale to droga którą musimy iść. Albo będzi > emy niewolnikami dogmatów, albo zaczniemy wreszcie zmieniać świat na lepsze. Be > z zdecydowanego oporu wobec kłamstwa nie zmienimy świata. Będziemy wciąż tylko > tresowanym bydłem wykorzystywanym dla władzy i mamony. Wiesz co, jesteś niebezpiecznym rewolucjonistą, a Twoja retoryka przypomina mi hasła komunistów z początku XX w. > Pokazałeś swoją prawdziwą twarz, totalitarny najemniku. Szanowanie praw demokracji określa mnie mianem totalitarnego najemnika? To jest kolejny przykład, że za wszelką cenę interesuje Ciebie jedynie rewolucja i totalna rozpierducha obecnego porządku społecznego. Owszem zmiany muszą następować, ale zawsze jedynie w powolnej drodze ewolucji, a nie rozpierduchy jaka się Tobie i Tobie podobnym marzy... Odpowiedz Link Zgłoś
jeepwdyzlu kolejne kłamstwa 19.11.12, 12:37 Wg Ciebie wiara większości narodu powinna być sprawą prywatną, a strefa publiczna powinna być zdominowana przez mniejszość tego narodu? ------------------- nic nie rozumiesz nie wiesz co to jest republika większość Francuzów to katolicy ale we Francji - religia jest domeną PRYWATNĄ decyzją WIĘKSZOŚCI obywateli którzy zapewne wierzą w zmartwychwstanie jezusa ale wiedzą, że w przestrzeni publicznej nie ma miejsca dla kościoła w Polsce też tak będzie decyzją większości katolickich obywateli. Katolickich, ale wku r wionych polityka i nauczaniem kościoła. Juz tak się dzieje: -wierni w miastach to 22 % populacji -70% katolikó jest za in vitro -90% katolików stosuje antykoncepcję Dziś katolicy są częścią kościołą JEDYNIE kiedy chrzczą, żenią się albo umierają. A i to zgrzytając zębami. Najlepszy dowód - radio maryja i tv trwam. REALNYCH słuchaaczy jest mniej niż 1%. POLICZCIE się najpierw!! Nie trzeba być ateistą, żeby mieć w dupie nauczanie kościoła! jeep Odpowiedz Link Zgłoś
grzeg34 Re: kolejne kłamstwa 19.11.12, 13:10 Jest bardzo proste rozwiązanie na uniknięcie długich, żenujących sporów: tanim kosztem, przy okazji najbliższych wyborów prezydenckich, można przeprowadzić referendum odnośnie kluczowych spraw relacji: kk a społeczeństwo (w tym też sposób finansowania kk)... Odpowiedz Link Zgłoś
grgkh Re: kolejne kłamstwa 19.11.12, 18:23 To nie jest rozwiązanie na poziomie homo sapiens. Niedopuszczalne jest, by grupa rządząca, a więc większość, narzucała wynikające z prywatnego światopoglądu reguły życia innym, których światopogląd jest odmienny. Czy to do Ciebie nie dociera? Jedyna sprawiedliwa zasada to żyć tak, by NIE KRZYWDZIĆ innych. Religianci narzucają skutki zasad swojej religii innym religiantom i niewierzącym w bogów. Demokracja to nie to samo, co dyktatura, co Tobie, potulnemu niewolnikowi religijnemu, wydaje się naturalne. Odpowiedz Link Zgłoś
grgkh Prawdziwa twarz religii w drugiej odsłonie 19.11.12, 13:05 grzeg34 napisał: > grgkh napisał: > > > O prawach ludzi ma decydować nauka (ona jest obiektywna) i rozsądek. Co n > ie krz > > ywdzi kogoś, powinno być dozwolone. I dlatego ja pozwalam Tobie posługiwa > ć się > > zdegenerowaną antylogiką, wierzyć i robić z tym wierzeniem PRYWATNIE co C > i się > > podoba. Ale TYLKO PRYWATNIE. > > Nauka ma decydować o prawach ludzi? A dlaczego nie? Ma decydować, gdy istnieje konieczność wybierania pomiędzy nieszkodliwymi wariantami, odrzucając szkodliwe. > Więc, przez pryzmat naukowy dlaczego człowiek miałby mieć jakiekolwiek inne pra > wa niż np. wilk? Myślisz w sposób niezwykle ograniczony, jak typowy dogmatyk. Na pewno nauka czyli wiedza mniej nam zagraża niż dogmatyzm i mity. > Wg Ciebie wiara większości narodu powinna być sprawą prywatną, a strefa > publiczna powinna być zdominowana przez mniejszość tego narodu? Tak. Poglądy maja być prywatne. OGRANICZENIA nie mogą wynikać z prywatnych poglądów tych, którzy mają akurat wtedy większość. Nie mówię o żadnej dominacji mniejszości. Nie mówię o NARZUCANIU. Nie interpretuj fałszywie. Zacznij w końcu myśleć, a nie tokować jak ptak w rui. > > Tak, religia ma być usunięta z życia publicznego: > > 1) jako decydująca o prawach dla ludzi wszystkich ludzi, > > 2) jako uprzywilejowana w przekazie manipulującym naszymi poglądami. > > W jaki sposób chcesz ją usunąć z życia publicznego? W taki, żeby Ciebie namówić do wycofania się z rządzenia mną. Od tego chcę zacząć. Ale Ty, przedstawiciel religii, tej władzy nie chcesz oddać. > > To pierwsze już wytłumaczyłem, a to drugie to > > odebranie religii wszystkich przywilejów wynikających > > ze świętości, ochrony, obrażania się, zakazu krytyki, > > a przede wszystkim na nietolerowaniu globalnego kłamania. > > Logika jest jedna. > > Co jest prawdziwe, a co fałszywe, to widać jasno i mamy > > o tym publicznie i wyraźnie mówić. > > Za dużo sobie pozwalasz, nazywając wiarę fałszem... No to UDOWODNIJ, że hipotezy istnienia pieprzonych bożków są prawdziwa. Wszystkich boków, wszystkich religii, bo nie widzę powodu, by miało to dotyczyć jednej religii. Za dużo sobie pozwalasz twierdząc, że TYLKO Twoja religia jest prawdziwa, a inne fałszywe. Nuże, działaj, a jak nie dasz natychmiast tego dowodu to odszczekaj swoje słowa pod moim adresem. Moje prawo do krytyki, do wolności wypowiedzi w strefie publicznej nazywasz "za dużo sobie pozwalaniem"? Megalomani władcy świata padła Ci na mózg. Religia to zakłamany szajs. Dowody poproszę, grzesiu. Bez dowodu hipoteza NIE JEST PRAWDZIWA. > Wiara, Tylko nie wiara jako absolutne i niepodważalne przekonanie. Nie manipuluj definicjami, o których nie masz zielonego pojęcia. > intuicja, dedukcja, eksperymenty myślowe, interpretacja faktów zawsze je > st obarczona dużym ryzykiem błędu. Tak. I dlatego nauka nie wierzy tak jak religianci, a gdy coś przestaje być potrzebne (brzytwa Ockhama) lub okazuje się nie prawdziwe, jest natychmiast odrzucane. Religia nie spełnia obu tych warunków. > Jednakże bez tych "ryzykownych" i często w p > ierwszym odczuciu "nielogicznych" mechanizmów ludzkość nigdy nie "zeszłaby z dr > zewa"... Wiemy o świecie dużo, bo wątpiliśmy w to, co nam NARZUCAŁY totalitarne religie. Wbrew nim. Wbrew wierze. > Walczysz z naturalnym, wrodzonym genetycznie mechanizmem człowieka, który to me > chanizm spowodował taki gwałtowny rozwój człowieka, w przeciwieństwie do innych > przedstawicieli naczelnych... Z niczym pozytywnym nie walczę. Zapytaj, a powiem Ci z czym walczę. Ja to powiem, a nie Ty w moim imieniu. Zabraniam Ci mówienia, co myślę. Zawsze to przeinaczasz. Mówisz, co Ty sobie wyobrażasz o mnie, a Ty mnie nienawidzisz miłością prawdziwego chrześcijanina, wyznawcy boga dobra. ty o mnie niogdy dobrego słowa nie powiesz, bo stoję na drodze do władzy absolutnej twojego dogmatu, który Cię uczynił swoim niewolnikiem. Nie jesteś człowiekiem myślącym, homo sapiens. Jesteś wehikułem, żywicielem jednego mema, mema religii. > > Wiem, że te postulaty są mało realne, ale to droga > > którą musimy iść. Albo będziemy niewolnikami dogmatów, > > albo zaczniemy wreszcie zmieniać świat na lepsze. > > Bez zdecydowanego oporu wobec kłamstwa nie zmienimy > > świata. Będziemy wciąż tylko tresowanym bydłem > > wykorzystywanym dla władzy i mamony. > > Wiesz co, jesteś niebezpiecznym rewolucjonistą, I to jest mi miło usłyszeć. Bo znaczy to, że ROZUMIESZ te argumenty i ich niepodważalną siłę. :) > a Twoja retoryka przypomina mi > hasła komunistów z początku XX w. A może raczej Jezusa? ;) Czyż on nie mówił o prawdzie? > > Pokazałeś swoją prawdziwą twarz, totalitarny najemniku. > > Szanowanie praw demokracji określa mnie mianem totalitarnego najemnika? Demokrację można wykorzystać przeciwko ludziom. Ogłupieni, zmanipulowani pozwolą z sobą wszystko zrobić. A ja chcę prawdy i wiedzy. Nic więcej. Reszta ma się stać sama. > To jest kolejny przykład, że za wszelką cenę interesuje Ciebie jedynie rewolucj > a i totalna rozpierducha obecnego porządku społecznego. Znów swoje urojenia przypisujesz mnie. Kolejny raz Ci tego zabraniam. Wiele razy na tym forum podkreślałem, że religia może sobie istnieć, ale jako prywatna. Nie chcę żadnej rewolucji. Chcę wyeliminowania, odsunięcia od władzy kłamstwa i fałszu. Ale Tobie na nich zależy. I w tym znów odsłaniasz prawdziwą intencję swego działania w imieniu religii. > Owszem zmiany muszą następować, ale zawsze jedynie w powolnej drodze ewolucji, > a nie rozpierduchy jaka się Tobie i Tobie podobnym marzy... Tak, w drodze ewolucji. A ja swoją działalnością sprzyjam tym przemianom. Nie zamkniesz mi mordy, jak byś sobie tego życzył. Ale pisz, pokazuj, kim i jaki jesteś, co Cie motywuje, a te zmiany nastąpią szybciej. Im jesteście agresywniejsi, tym wcześniej ludzie zechcą się was pozbyć. P.S. DLACZEGO wyciąłeś przykład Hitlera, który "demokratycznie" zniewolił społeczeństwo niemieckie zakłamanymi ideami? To przykład idealnie pasujący do roli religii w dzisiejszym świecie. :) Odpowiedz Link Zgłoś
grzeg34 Re: Prawdziwa twarz religii w drugiej odsłonie 19.11.12, 15:20 grgkh napisał: > > Więc, przez pryzmat naukowy dlaczego człowiek miałby mieć jakiekolwiek in > ne pra > > wa niż np. wilk? > > Myślisz w sposób niezwykle ograniczony, jak typowy dogmatyk. Na pewno nauka czy > li wiedza mniej nam zagraża niż dogmatyzm i mity. Nie bajdurz, tylko odpowiedz mi na konkretne pytanie: czym się różni człowiek od wilka pod względem naukowym? > Nie mówię o żadnej dominacji mniejszości. Nie mówię o NARZUCANIU. Mówisz, narzucasz i z góry zakładasz, że masz racje... Ba, idziesz nawet dalej, głosisz nawet więcej, że cały dorobek religijno-moralny jest zły... > Nie interpret > uj fałszywie. Zacznij w końcu myśleć, a nie tokować jak ptak w rui. Taa, "piękna" twórczość humanisty... > > W jaki sposób chcesz ją usunąć z życia publicznego? > > W taki, żeby Ciebie namówić do wycofania się z rządzenia mną. Od tego chcę zacz > ąć. Ale Ty, przedstawiciel religii, tej władzy nie chcesz oddać. Ja Tobie miałbym oddać moje prawo wyboru - możliwość głosowania? - bo taki humanista jak Ty wie co dla mnie i mojego środowiska jest najlepsze... > No to UDOWODNIJ, że hipotezy istnienia pieprzonych bożków są prawdziwa. Wszystk > ich boków, wszystkich religii, bo nie widzę powodu, by miało to dotyczyć jednej > religii. Wyborów demokratycznych, ani żadnej wiary nie trzeba udowadniać żadnymi prawami naukowymi, tu rządzi statystyczna arytmetyka, notabene Tobie bardzo bliska... > Za dużo sobie pozwalasz twierdząc, że TYLKO Twoja religia jest prawdziwa, a inn > e fałszywe. Nuże, działaj, a jak nie dasz natychmiast tego dowodu to odszczekaj > swoje słowa pod moim adresem. A gdzie ja napisałem, że jakakolwiek religia jest jedynie prawdziwa? P.S. taki duży pan, a słownictwo jaku u wyrostka... > Moje prawo do krytyki, do wolności wypowiedzi w strefie publicznej nazywasz "za > dużo sobie pozwalaniem"? Megalomani władcy świata padła Ci na mózg. Religia to > zakłamany szajs. Bo sobie za dużo pozwalasz, depczesz prawie cały dorobek moralny polskiego społeczeństwa... > Dowody poproszę, grzesiu. Bez dowodu hipoteza NIE JEST PRAWDZIWA. Wyborów demokratycznych, ani żadnej wiary nie trzeba udowadniać żadnymi prawami naukowymi... > Tak. I dlatego nauka nie wierzy tak jak religianci, a gdy coś przestaje być pot > rzebne (brzytwa Ockhama) lub okazuje się nie prawdziwe, jest natychmiast odrzuc > ane. Religia nie spełnia obu tych warunków. Jeśli coś jest niepotrzebne samo z czasem zaniknie (czego przykładem jest pozostałość po kości ogonowej), niczego nie trzeba amputować, więc cierpliwości, przyszłość sama wybierze najlepsze rozwiązanie... > Wiemy o świecie dużo, bo wątpiliśmy w to, co nam NARZUCAŁY totalitarne religie. > Wbrew nim. Wbrew wierze. Bez wiary, nasi przodkowie nigdy nie zeszliby z drzew... Abstrakcyjna wiara - to potężny instrument, którego nie potrafiły dosięgnąć inne gatunki... > Z niczym pozytywnym nie walczę. Zapytaj, a powiem Ci z czym walczę. Ja to powie > m, a nie Ty w moim imieniu. Zabraniam Ci mówienia, co myślę. Zawsze to przeinac > zasz. Mówisz, co Ty sobie wyobrażasz o mnie, a Ty mnie nienawidzisz miłością pr > awdziwego chrześcijanina, wyznawcy boga dobra. ty o mnie niogdy dobrego słowa n > ie powiesz, bo stoję na drodze do władzy absolutnej twojego dogmatu, który Cię > uczynił swoim niewolnikiem. Nie jesteś człowiekiem myślącym, homo sapiens. Jest > eś wehikułem, żywicielem jednego mema, mema religii. Potrafisz tylko obrażać... Jednocześnie sam głosisz swoje humanistyczne abstrakcyjne dogmaty, które określasz mianem wielkiego "NIC", przy którym starasz się udowodnić błędne założenie, że: oo = 0 > Demokrację można wykorzystać przeciwko ludziom. Ogłupieni, zmanipulowani pozwol > ą z sobą wszystko zrobić. A ja chcę prawdy i wiedzy. Nic więcej. Reszta ma się > stać sama. Kwestionujesz demokratyczny porządek społeczeństw? I pewnie tylko ateiści mają lekarstwo na tą demokratyczną niedoskonałość? Czyżby niedługo miałby być modny slogan: "ateiści wszystkich krajów łączcie się"? > P.S. DLACZEGO wyciąłeś przykład Hitlera, który "demokratycznie" zniewolił społe > czeństwo niemieckie zakłamanymi ideami? To przykład idealnie pasujący do roli r > eligii w dzisiejszym świecie. :) Działania frontowe podczas II wojny nie różniły się pod względem moralnym od innych wojen ludzkości, na które Hitler miał mandat swojego społeczeństwa... Bulwersująca pod względem moralnym była eksterminacja okupowanych narodów i wykorzystanie ciał ludzkich w procesie recyklingu, które to procedery były prowadzone w tajemnicy przed narodem niemieckim... Ludzkość bez idei nie zaszłaby tak daleko, ważne jest tylko aby ta idea nie była pod kontrolą jednostki... Odpowiedz Link Zgłoś
jeepwdyzlu Re: Prawdziwa twarz religii w drugiej odsłonie 19.11.12, 18:02 grzeg pisze: "Nie bajdurz, tylko odpowiedz mi na konkretne pytanie: czym się różni człowiek od wilka pod względem naukowym? " i dalej: "Bo sobie za dużo pozwalasz, depczesz prawie cały dorobek moralny polskiego społeczeństwa... " ------------------ szkoda z nim polemizować to kretyn mam wrażenie, że ktos się włamał na konto grzega34 Przeciez niemożliwe, żeby az tak zdurniał... To jakiś imbecyl pisze - nie wiem ile ma lat. 10? jeep Odpowiedz Link Zgłoś
grgkh Trzecia odsłona prawdy o religii - 1 19.11.12, 19:43 grzeg34 napisał: > grgkh napisał: > > > > Więc, przez pryzmat naukowy dlaczego człowiek > > > miałby mieć jakiekolwiek inne prawa niż np. wilk? > > > > Myślisz w sposób niezwykle ograniczony, jak typowy > > dogmatyk. Na pewno nauka czyli wiedza mniej > > nam zagraża niż dogmatyzm i mity. > > Nie bajdurz, Erystyka? > tylko odpowiedz mi na konkretne pytanie: > czym się różni człowiek od wilka pod względem naukowym? O jakie prawo Ci chodzi, czy o prawo ludzkiej samicy do spędzania czasu życia z wybranym samcem? Czy wilki powinny mieć takie samo prawo? Nie wiem, o która różnicę Ci chodzi. Jest ich sporo i nie widzę, co miałoby z tego wynikać. > > Nie mówię o żadnej dominacji mniejszości. Nie mówię o NARZUCANIU. > > Mówisz, narzucasz i z góry zakładasz, że masz racje... > Ba, idziesz nawet dalej, głosisz nawet więcej, że cały > dorobek religijno-moralny jest zły... Dorobek moralny to dorobek ludzkości, a nie religii. Dorobek religijny to chłam. O której religii mówisz? O religii wiary w siły natury pierwotnych plemion, np. w dżungli amazońskiej? To nie religia, to kultura z elementami religii. Tak, oni dobrze zrozumieją potrzebę życia w stanie zrównoważenia z przyrodą. Ich życie było szczęśliwe dopóki nie przyszliście ich nawracać z waszym wariantem boga dobra upapranego w krwi po kolana. Zarzuciliście im błądzenie i przemocą zniszczyliście tę kulturę, dorobek ludzi, którzy poznawali świat i rozumiejąc go integrowali się z nim. Ale nie, wasza arogancja i megalomania nie zna granic. Religijne bestie. Nienawiść i manipulacja. Potrzebujecie milionów, miliardów niewolników umysłowych. Ciągle wam mało... > > Nie interpretuj fałszywie. > > Zacznij w końcu myśleć, a nie tokować jak ptak w rui. > > Taa, "piękna" twórczość humanisty... Zacznij interpretować. Zacznij myśleć. Bo wciąż tego nie umiesz robić. > > > W jaki sposób chcesz ją usunąć z życia publicznego? > > > > W taki, żeby Ciebie namówić do wycofania się z rządzenia mną. > > Od tego chcę zacząć. > > Ale Ty, przedstawiciel religii, tej władzy nie chcesz oddać. > > Ja Tobie miałbym oddać moje prawo wyboru - możliwość głosowania? - bo taki huma > nista jak Ty wie co dla mnie i mojego środowiska jest najlepsze... Tak, masz mi oddać pełne prawo do dysponowania mną - np. chcę prawa do eutanazji. Jesteś ograniczony do jednego, zafiksowanego poglądu. Wydaje Ci się, że chcę czegoś od Ciebie. Nie, grzesiu, Chcę, żebyś istniał sobie obok, ale przestał rządzić mną. Nie życzę sobie religianckiego szajsu w MOIM życiu. > > No to UDOWODNIJ, że hipotezy istnienia pieprzonych > > bożków są prawdziwa. Wszystkich boków, wszystkich > > religii, bo nie widzę powodu, by miało to dotyczyć > > jednej religii. > > Wyborów demokratycznych, ani żadnej wiary nie trzeba udowadniać żadnymi prawami > naukowymi, tu rządzi statystyczna arytmetyka, notabene Tobie bardzo bliska... Powtarzam - demokracja to nie to samo co DYKTATURA NARZUCAJĄCA SKUTKI RELIGII DLA NIEWIERZĄCYCH. Czy pojęcie tego przekracza twoje możliwości umysłowe. Powtarzam to od kilku postów... > > Za dużo sobie pozwalasz twierdząc, że TYLKO Twoja > > religia jest prawdziwa, a inne fałszywe. Nuże, działaj, > > a jak nie dasz natychmiast tego dowodu to odszczekaj > > swoje słowa pod moim adresem. > > A gdzie ja napisałem, że jakakolwiek religia jest jedynie prawdziwa? A tutaj, gdy napisałeś o "dorobku religijno-moralnym. Religia ma zerowy dorobek. Religia TYLKO proponuje istnienie boga jako pewnik. Resztę WYMYŚLAJĄ LUDZIE, w każdej religii nieco inaczej. > P.S. taki duży pan, a słownictwo jaku u wyrostka... Ja znam wszystkie słowa, które słyszę w swoim otoczeniu, a używam takich, o których wiem, że mają większe szanse trafić "pod strzechę". Jaka Twoja strzecha, takie słownictwo dla niej. Najważniejsze jest to, że nie mówię, CO TY MYŚLISZ na podstawie tekstu, z którego wcale to nie wynika. nie oczerniam Cię. Nie deformuję intencji. Kapujesz? > > Moje prawo do krytyki, do wolności wypowiedzi > > w strefie publicznej nazywasz "za dużo sobie pozwalaniem"? > > Megalomania władcy świata padła Ci na mózg. > > Religia to zakłamany szajs. > > Bo sobie za dużo pozwalasz, depczesz prawie cały > dorobek moralny polskiego społeczeństwa... Dorobkiem, który jest dla mnie cenny, jest reguła od moich rodziców: nie czyń drugiemu, co tobie niemiłe. I druga - nie kłam. To jest mój cały dorobek, a ten religijny szajs, któremu KAŻESZ mi się kłaniać, mam gdzieś, bo jest on fałszywy. Nie muszą go deptać, a wypowiadać się o nim mam prawo. Ja jestem uczciwym, prawdomównym człowiekiem i nikt z mojego otoczenia na mnie nie narzeka. Ty jesteś zakłamanym, niewiele rozumiejącym uczniem zakłamanej ideologii. Jesteś jej ofiarą (co Cię usprawiedliwia i dlatego nie mam o to do Ciebie pretensji). Dopóki tego nie zrozumiesz, dopóty na pewno MÓJ dorobek (po moich rodzicach) jest tysiące razy więcej wart od całej Twojej religii. > > Dowody poproszę, grzesiu. > > Bez dowodu hipoteza NIE JEST PRAWDZIWA. > > Wyborów demokratycznych, ani żadnej wiary nie trzeba > udowadniać żadnymi prawami naukowymi... Twoja religia jest dokładnie tak samo (nie)prawdziwa jak każda inna. Co o tym powiesz? Odpowiedz Link Zgłoś
grzeg34 Re: Trzecia odsłona prawdy o religii - 1 20.11.12, 09:50 grgkh napisał: > > tylko odpowiedz mi na konkretne pytanie: > > czym się różni człowiek od wilka pod względem naukowym? > > O jakie prawo Ci chodzi, czy o prawo ludzkiej samicy do spędzania czasu życia z > wybranym samcem? Czy wilki powinny mieć takie samo prawo? > > Nie wiem, o która różnicę Ci chodzi. Jest ich sporo i nie widzę, co miałoby z t > ego wynikać. Jaka jest różnica, w świetle nauki, przemawiająca za człowiekiem, która przyznawałaby mu nadrzędne, moralnie uzasadnione prawo do życia i do korzystania na zasadzie wyłączności z otaczającej nas przestrzeni i płodów lasu ... > Dorobek moralny to dorobek ludzkości, a nie religii. Dorobek religijny to chłam > . Religia nie istniałaby bez ludzkości, a ludzkość nie zaistniałaby bez religii... > O której religii mówisz? O religii wiary w siły natury pierwotnych plemion, np. > w dżungli amazońskiej? To nie religia, to kultura z elementami religii. Tak, o > ni dobrze zrozumieją potrzebę życia w stanie zrównoważenia z przyrodą. Ich życi > e było szczęśliwe dopóki nie przyszliście ich nawracać z waszym wariantem boga > dobra upapranego w krwi po kolana. Zarzuciliście im błądzenie i przemocą zniszc > zyliście tę kulturę, dorobek ludzi, którzy poznawali świat i rozumiejąc go inte > growali się z nim. Ale nie, wasza arogancja i megalomania nie zna granic. Relig > ijne bestie. Nienawiść i manipulacja. Potrzebujecie milionów, miliardów niewoln > ików umysłowych. Ciągle wam mało... Religia podąża za ludźmi (za ich słabościami, wadami, niedoskonałością i ułomnością), a nie przed ludźmi... > > Ja Tobie miałbym oddać moje prawo wyboru - możliwość głosowania? - bo tak > i huma > > nista jak Ty wie co dla mnie i mojego środowiska jest najlepsze... > > Tak, masz mi oddać pełne prawo do dysponowania mną - np. chcę prawa do eutanazj > i. Ja Ci zabrałem prawo głosu? > Jesteś ograniczony do jednego, zafiksowanego poglądu. Wydaje Ci się, że chcę cz > egoś od Ciebie. Nie, grzesiu, Chcę, żebyś istniał sobie obok, ale przestał rząd > zić mną. Nie życzę sobie religianckiego szajsu w MOIM życiu. Co Ty jesteś jakimś pacyfisto? Nie istnieje społecznie lepszy system, niż demokracja i większościowe ustalanie praw i władzy wykonawczej dla całego społeczeństwa... > Powtarzam - demokracja to nie to samo co DYKTATURA NARZUCAJĄCA SKUTKI RELIGII D > LA NIEWIERZĄCYCH. Czy pojęcie tego przekracza twoje możliwości umysłowe. Powtar > zam to od kilku postów... "Demokracja (stgr. δημοκρατία demokratia "rządy ludu", od wyrazów δῆμος demos "lud", rozumiany jako ogół pełnoprawnych obywateli[1] + κρατέω krateo "rządzę") – ustrój polityczny, w którym źródło władzy stanowi wola większości obywateli (sprawują oni rządy bezpośrednio lub za pośrednictwem przedstawicieli)[2]." > A tutaj, gdy napisałeś o "dorobku religijno-moralnym. Religia ma zerowy dorobek > . Religia TYLKO proponuje istnienie boga jako pewnik. Resztę WYMYŚLAJĄ LUDZIE, > w każdej religii nieco inaczej. Religia nie istniałaby bez ludzkości, a ludzkość nie zaistniałaby bez religii... > Ja znam wszystkie słowa, które słyszę w swoim otoczeniu, a używam takich, o któ > rych wiem, że mają większe szanse trafić "pod strzechę". Jaka Twoja strzecha, t > akie słownictwo dla niej. Najważniejsze jest to, że nie mówię, CO TY MYŚLISZ na > podstawie tekstu, z którego wcale to nie wynika. nie oczerniam Cię. Nie deform > uję intencji. Kapujesz? Erystyka, czy humanistyczne bajdurzenie? > Dorobkiem, który jest dla mnie cenny, jest reguła od moich rodziców: nie czyń d > rugiemu, co tobie niemiłe. I druga - nie kłam. Ooo, nareszcie coś zacytowałeś bezpośrednio ze swojego dziedzictwa moralno-kulturowego :) > To jest mój cały dorobek, a ten religijny szajs, któremu KAŻESZ mi się kłaniać, > mam gdzieś, bo jest on fałszywy. Nie muszą go deptać, a wypowiadać się o nim m > am prawo. Depczesz i to często... Jak można zweryfikować wiarę odnoszącą się do ostateczności pod kątem prawdziwości? > Ja jestem uczciwym, prawdomównym człowiekiem i nikt z mojego otoczenia na mnie > nie narzeka. Ty jesteś zakłamanym, niewiele rozumiejącym uczniem zakłamanej ide > ologii. Jesteś jej ofiarą (co Cię usprawiedliwia i dlatego nie mam o to do Cieb > ie pretensji). Dopóki tego nie zrozumiesz, dopóty na pewno MÓJ dorobek (po moic > h rodzicach) jest tysiące razy więcej wart od całej Twojej religii. Erystyka, czy humanistyczne bajdurzenie? > Twoja religia jest dokładnie tak samo (nie)prawdziwa jak każda inna. Co o tym p > owiesz? Jak można zweryfikować coś takiego jak "wiara", odnosząca się do ostateczności/absolutu pod kątem prawdziwości? Odpowiedz Link Zgłoś
grgkh Trzecia odsłona prawdy o religii - 2 19.11.12, 19:45 grzeg34 napisał: > grgkh napisał: > > Tak. I dlatego nauka nie wierzy tak jak religianci, > > a gdy coś przestaje być potrzebne (brzytwa Ockhama) lub > > okazuje się nieprawdziwe, jest natychmiast odrzucane. > > Religia nie spełnia obu tych warunków. > Jeśli coś jest niepotrzebne samo z czasem zaniknie (czego przykładem > jest pozostałość po kości ogonowej), niczego nie trzeba amputować, > więc cierpliwości, przyszłość sama wybierze najlepsze rozwiązanie... KOMU niepotrzebne? Przyroda posługuje się kłamstwem – patrz mimikra. Dla napastnika jest niepotrzebne i jest oszustwem, a dla potencjalnej ofiary jest korzystne. W przypadku religii potrzebującymi są WODZOWIE, którzy żerują na NADMIARZE ludzkości. Rozumiesz? Spłodzić możliwie najwięcej, a potem zamienić w niewolników i żyć ich kosztem, nie licząc się z ich cierpieniem, pożytecznością dla gatunku i sprawiedliwością oraz uczciwością w traktowaniu. Czy ten mechanizm jest dla Ciebie niezrozumiały? > > Wiemy o świecie dużo, bo wątpiliśmy w to, co nam > > NARZUCAŁY totalitarne religie. > > Wbrew nim. Wbrew wierze. > > Bez wiary, nasi przodkowie nigdy nie zeszliby z drzew... Z drzew to zeszli zanim wymyślili religię, tak dziś to oceniamy. Ale to religia ma największe „zasługi” w utrudnianiu nauce budowania prawdziwego obrazu świata. Największy hamulcowy, jaki istniał w naszych dziejach. Wszystko jest odwrotnie, niż to teraz mówisz. > Abstrakcyjna wiara - to potężny instrument, którego > nie potrafiły dosięgnąć inne gatunki... Człowiek PROPONUJE hipotezy, ale potem powinien posłużyć się do logiką do ich rzetelnej oceny. Religia degeneruje logiczne, sceptyczne myślenie. > > Z niczym pozytywnym nie walczę. Zapytaj, a powiem > > Ci z czym walczę. Ja to powiem, a nie Ty w moim imieniu. > > Zabraniam Ci mówienia, co myślę. Zawsze to przeinaczasz. > > Mówisz, co Ty sobie wyobrażasz o mnie, a Ty mnie > > nienawidzisz miłością prawdziwego chrześcijanina, > > wyznawcy boga dobra. ty o mnie nigdy dobrego słowa nie > > powiesz, bo stoję na drodze do władzy absolutnej twojego > > dogmatu, który Cię uczynił swoim niewolnikiem. Nie > > jesteś człowiekiem myślącym, homo sapiens. Jesteś > > wehikułem, żywicielem jednego mema, mema religii. > > Potrafisz tylko obrażać... To jest szczera prawda. Przeczytaj sobie „Maszynę memową” Susan Blackmore. Logiką udowodnij. Prawdy trzeba dowodzić, ona nie bierze się znikąd. Powtarzam - zabraniam Ci mówić, co ja myślałem, gdy pisałem to, co Ty teraz czytasz. Masz się odnosić WYŁĄCZNIE do tego, co jest napisane. > Jednocześnie sam głosisz swoje humanistyczne abstrakcyjne > dogmaty, które określasz mianem wielkiego "NIC", > przy którym starasz się udowodnić błędne założenie, że: oo = 0 Podaj przykład takiego dogmatu. Jeśli go negatywnie zweryfikujesz, odrzucę go, nie jest to więc zgodne z definicją dogmatu (wiesz, o której definicji mówię, nie o Twojej, ogólnej). Śmiało, albo znów będziesz miał pretekst do szczekania spod stołu. :) To ty mnie obrażasz pomówieniami. > > Demokrację można wykorzystać przeciwko ludziom. > > Ogłupieni, zmanipulowani pozwolą z sobą wszystko zrobić. > > A ja chcę prawdy i wiedzy. Nic więcej. Reszta ma się > > stać sama. > > Kwestionujesz demokratyczny porządek społeczeństw? Kwestionuję traktowanie demokracji jako dyktatury. Demokracja ma wtedy sens, gdy stara się ludzi wychowywać na coraz mądrzejszych. Ogłupianie (np. religią) ludzi jest antydemokratyczne, prowadzi do jej wykoślawiania, karykatury. Przestaje spełniać swoją rolę, staje się totalitaryzmem kierowanym propagandą. > I pewnie tylko ateiści mają lekarstwo na tą demokratyczną niedoskonałość? Nie przypisuj ateistom niczego, bo ateista to ktoś BEZ teizmu, a więc tylko bez tego idiotycznego jednego założenia. Każdy ateista jest inny. Inaczej niż w przypadku teizmu, który formatuje ludzi jak klony. Lekarstwem na lepszy świat jest PRAWDZIWA wiedza o świecie. Tylko tyle. Brak kłamstwa, fałszu, obłudy, pasożytowania na innych sam wyniknie w większej wiedzy. Ludzie mądrzy sami to zrozumieją. Nikt im nie musi takich dogmatów wciskać manipulacją. > Czyżby niedługo miałby być modny slogan: "ateiści > wszystkich krajów łączcie się"? Nienawidzisz braku teizmu, niewolniku i sługusie tej idei? Nie oczerniaj ludzi, którzy są różni, a Ty ich nie znasz. Nic Ci nie zrobili. Nie zmusili do aborcji. Nie zabili eugeniką lub eutanazją. Nie spalili Ci zorganizowaną watahą kościoła. Przychodzimy tu, by przedstawić inny niż religijny światopogląd, bliski humanizmowi. Co w nim jest złego? Że się przeciwstawiam klerykalizacji MOJEGO życia? Odpieprz się od życia innych ludzi. Wyznawaj sobie swoje zatęchłe dogmaty w strefie prywatnej, a nas zostaw w spokoju. Odwal się od rządzenia i narzucania nam swego zawszawionego dorobku. Mam swój niereligijny humanizm i chcę przy nim pozostać. > > P.S. DLACZEGO wyciąłeś przykład Hitlera, który > > "demokratycznie" zniewolił społeczeństwo niemieckie > > zakłamanymi ideami? To przykład idealnie pasujący > > do roli religii w dzisiejszym świecie. :) > > Działania frontowe podczas II wojny nie różniły się pod względem moralnym od in > nych wojen ludzkości, na które Hitler miał mandat swojego społeczeństwa... Czy Ty nie umiesz pojąć prostego przekazu? O jakich „działaniach” mówiłem? Mowa była o WIĘKSZOŚCI. Hitler szczepił swoimi hasłami umysły Niemców, aż stali się tą większością, zastraszoną początkowo, potem już zmanipulowaną, aż w końcu niemal religijnie wierzącą, że ma prawo narzucać te idee reszcie Niemców, a potem całemu światu. To było odniesienie do demokracji i twojej sugestii, że jak jest większość (w Polsce katolicka), to powinna mieć prawo narzucać wszystkim Polakom absolutny zakaz aborcji, zakaz stosowania in vitro, zakaz antykoncepcji i inne durnoty. Jak Hitler. Znaleźć nośną ideę (bóg, honor, ojczyzna... lub rasa). Manipulacją i „siłą” (religia w szkole to – moim zdaniem – przemoc wobec WSZYSTKICH dzieci) indoktrynować, aż się uzyska presję „demokratycznej” :) większości, a potem narzucać wszystkim debilizmy wynikające z tej idei. Albo się opowiadasz jawnie za taka interpretacją, albo kajasz się, że to, co napisałeś tu wcześniej było błędem. Lubię rozliczać tych, którzy ze mną rozmawiają ze słów, które wypowiedzieli. Zakłamani tchórze rezygnują i uciekają lub udają głupich. Co wybierasz? > Bulwersująca pod względem moralnym była eksterminacja okupowanych narodów > i wykorzystanie ciał ludzkich w procesie recyklingu, które to procedery były > prowadzone w tajemnicy przed narodem niemieckim... > Ludzkość bez idei nie zaszłaby tak daleko, ważne jest tylko aby ta idea nie był > a pod kontrolą jednostki... Blebleble... Nie na temat. Zgubiłeś wątek. Wróć do tematu. Pamiętaj, co pisałeś. To są Twoje słowa. To są Twoje błędne, wynikające z religijnego, dogmatycznego zaczadzenia tezy. Odpowiedz Link Zgłoś
grzeg34 Re: Trzecia odsłona prawdy o religii - 2 20.11.12, 11:27 grgkh napisał: > KOMU niepotrzebne? Przyroda posługuje się kłamstwem – patrz mimikra. Dla > napastnika jest niepotrzebne i jest oszustwem, a dla potencjalnej ofiary jest k > orzystne. W przypadku religii potrzebującymi są WODZOWIE, którzy żerują na NADM > IARZE ludzkości. Rozumiesz? Spłodzić możliwie najwięcej, a potem zamienić w nie > wolników i żyć ich kosztem, nie licząc się z ich cierpieniem, pożytecznością dl > a gatunku i sprawiedliwością oraz uczciwością w traktowaniu. Ty jednak jesteś pacyfisto/anarchisto... > Z drzew to zeszli zanim wymyślili religię, tak dziś to oceniamy. Ale to religia > ma największe „zasługi” w utrudnianiu nauce budowania prawdziwego > obrazu świata. Największy hamulcowy, jaki istniał w naszych dziejach. Wszystko > jest odwrotnie, niż to teraz mówisz. Mylisz się, to dzięki wierze zeszli z drzew, nieweryfikowalnej wierze w to, że na otwartej przestrzeni odnajdą lepsze warunki do życia... > Człowiek PROPONUJE hipotezy, ale potem powinien posłużyć się do logiką do ich r > zetelnej oceny. Religia degeneruje logiczne, sceptyczne myślenie. Logika naszych przodków przemawiała za tym, żeby jednak pozostać na drzewach... To dzięki wierze, możemy przekraczać niezrozumiałe i nieweryfikowalne dla nas bariery... To właśnie dzięki ewolucji wiary mogła się pojawić taka dziedzina jak "nauka"... Pozbywając siebie wiary, pozbawiamy się potężnego ewolucyjnego instrumentu naszych przodków ... > > Potrafisz tylko obrażać... > > To jest szczera prawda. Przeczytaj sobie „Maszynę memową” Susan Bla > ckmore. Jesteśmy tym, czym interpretuje nas nasza samoświadomość, więc opowiedz nam jak to jest być „Maszyną memową”? ... :) > Podaj przykład takiego dogmatu. Jeśli go negatywnie zweryfikujesz, odrzucę go, > nie jest to więc zgodne z definicją dogmatu (wiesz, o której definicji mówię, n > ie o Twojej, ogólnej). Śmiało, albo znów będziesz miał pretekst do szczekania s > pod stołu. :) To ty mnie obrażasz pomówieniami. Erystyka? Sam wymyśliłeś i głosisz teorię wielkiego, abstrakcyjnego i nieweryfikowalnego "NIC", a moje stwierdzenie "oo = 0", jest tylko formalnym zapisem Twojej teorii... > Kwestionuję traktowanie demokracji jako dyktatury. Demokracja ma wtedy sens, gd > y stara się ludzi wychowywać na coraz mądrzejszych. Ogłupianie (np. religią) lu > dzi jest antydemokratyczne, prowadzi do jej wykoślawiania, karykatury. Przestaj > e spełniać swoją rolę, staje się totalitaryzmem kierowanym propagandą. Jaka jest definicja demokracji? > Nie przypisuj ateistom niczego, bo ateista to ktoś BEZ teizmu, a więc tylko bez > tego idiotycznego jednego założenia. Każdy ateista jest inny. Inaczej niż w pr > zypadku teizmu, który formatuje ludzi jak klony. Taa, ateizm to wielkie, abstrakcyjne i nieweryfikowalne "NIC", czyli "oo = 0" ... :) > Lekarstwem na lepszy świat jest PRAWDZIWA wiedza o świecie. Tylko tyle. Brak kł > amstwa, fałszu, obłudy, pasożytowania na innych sam wyniknie w większej wiedzy. > Ludzie mądrzy sami to zrozumieją. Nikt im nie musi takich dogmatów wciskać man > ipulacją. Nikt, nikogo nie przymusza do wiary, ani nikt nikomu obecnie nie wyrywa z rąk książek naukowych. Istnieje precyzyjna definicja wiary, a także nauki, więc w czym widzisz problem? > Nienawidzisz braku teizmu, niewolniku i sługusie tej idei? Nie oczerniaj ludzi, > którzy są różni, a Ty ich nie znasz. Nic Ci nie zrobili. Nie zmusili do aborcj > i. Nie zabili eugeniką lub eutanazją. Nie spalili Ci zorganizowaną watahą kości > oła. Czumu tak usilnie starasz się mnie obrazić? I dlaczego miałbym nienawidzić brak teizmu? Ja jedynie rozmawiam z takimi aktywistami jak Ty, których staram się jedynie przekonać, aby nie burzyli, z trudem wypracowanego, kompromisu... To Wy ateiści, podlewacie oliwy do ognia, szydząc z wierzących, twierdząc że "wiara i wszelkie świętości są źródłem zła", przecież takie zachowaniem niczego dobrego nie osiągniecie, wręcz przeciwnie pogłębiacie coraz to większe podziały w społeczeństwie... > Przychodzimy tu, by przedstawić inny niż religijny światopogląd, bliski humaniz > mowi. Co w nim jest złego? Że się przeciwstawiam klerykalizacji MOJEGO życia? O > dpieprz się od życia innych ludzi. Wyznawaj sobie swoje zatęchłe dogmaty w stre > fie prywatnej, a nas zostaw w spokoju. Odwal się od rządzenia i narzucania nam > swego zawszawionego dorobku. Mam swój niereligijny humanizm i chcę przy nim poz > ostać. O humanizmie prawie nic tu nie piszesz, od momentu kiedy tu się pojawiłem na forum, jedynie co piszesz, to drwiny i kompletny brak tolerancji do "inności"... > Mowa była o WIĘKSZOŚCI. Hitler szczepił swoimi hasłami umysły Niemców, aż stali > się tą większością, zastraszoną początkowo, potem już zmanipulowaną, aż w końc > u niemal religijnie wierzącą, że ma prawo narzucać te idee reszcie Niemców, a p > otem całemu światu. Niemcy od zakończenia I woj. św. nie mogli pogodzić się z porażką i upokarzającymi ich warunkami pokojowymi. Bez takiego podłoża Hitler zakończyłby swoją karierę w Reichstagu, jako przedstawiciel skrajnej opozycji... > To było odniesienie do demokracji i twojej sugestii, że jak jest większość (w P > olsce katolicka), to powinna mieć prawo narzucać wszystkim Polakom absolutny za > kaz aborcji, zakaz stosowania in vitro, zakaz antykoncepcji i inne durnoty. Normy moralne określa większość społeczna... > Jak Hitler. Znaleźć nośną ideę (bóg, honor, ojczyzna... lub rasa). Manipulacją > i „siłą” (religia w szkole to – moim zdaniem – przemoc > wobec WSZYSTKICH dzieci) indoktrynować, aż się uzyska presję „demokratycz > nej” :) większości, a potem narzucać wszystkim debilizmy wynikające z tej > idei. > > Albo się opowiadasz jawnie za taka interpretacją, albo kajasz się, że to, co na > pisałeś tu wcześniej było błędem. Lubię rozliczać tych, którzy ze mną rozmawiaj > ą ze słów, które wypowiedzieli. Zakłamani tchórze rezygnują i uciekają lub udaj > ą głupich. Co wybierasz? Znowu erystyka ... Odpowiedz Link Zgłoś
jeepwdyzlu @grgkh 21.11.12, 17:08 nie mogę Cię dłużej czytać Jesteś niereformowalny. Psujesz KAŻDĄ dyskusję NIE potrafiąc cytować. Nie umiesz. Nie chcesz się nauczyć. Wpadłeś w nieznośne przyzwyczajenie - FORMA, która jakoby ma ułatwiac odbió - całkowicie go zaburza. Prosiłem 12 razy. Masz to w dupie. Powiem krótko: Twoje ciekawe przemyślenia ZABIJASZ sam. Nie da się Ciebie czytać. Mylisz się, sądząc, że to tylko moje zdanie. Moja rada: spróbuj przez 3 dni W OGÓLE nie cytować! naprawdę można lekceważysz przychylne rady i wpadasz w samouwielbienie. Nieładnie. jeep Odpowiedz Link Zgłoś
lumpior Znam opinie nauczycieli o katechetach,masakra. 21.11.12, 17:54 I to w zdecydowanej większości.Śmiech i kpiny a nawet poniżenie,tam chodzi tylko o kasę,zarabianie.Religia we własnych obiektach to szacunek dla wszystkich uczestnikow.W szkołach to totalny obciach,a jak wygląda religia czesto słyszymy.To wina biskupów i polityków. Odpowiedz Link Zgłoś
privus W tym właśnie kościół wykazał swą nieudolność 19.11.12, 22:44 Jeżeli misję Kościoła mają realizować szkoły, to po co nan kościoły? Samo rżnięcie kasy, to za mało na uzasadnienie racji swego istnienia. Odpowiedz Link Zgłoś
sclavus Re: Episkopat i religia w szkołach. 19.11.12, 23:21 Chcecie usunąć religię z życia publicznego? - nic prostszego: wygrajcie wybory, najlepiej tak, żeby mieć większość konstytucyjną i napiszecie swoją konstytucję i uchwalicie swoje prawa Czy chcemy ją usunąć, czy nie - to nie ma znaczenia... debilizmy upadają same... z o tyle większym hukiem, im dłużej trwa upadanie... :D:D:D .... a konstytucji nie trzeba pisać na nowo - rozdział państwa od kościoła jest tam zapisany... Wystarczy zerwać z tym pieprzonym, nieważnym konkordatem *** A teraz porżnij głupa i udowadniaj, że konkordat jest ważny :>:D:D:> Odpowiedz Link Zgłoś
tadeo7890 Re: Episkopat i religia w szkołach. 19.11.12, 07:58 „Nauka religii” w szkołach jest wielkim nieporozumieniem. Owszem, potrzebny jest przedmiot o religii a ściślej mówiąc o religiach np. o chrześcijaństwie i jego różnych odłamach, o buddyzmie, o islamie itd. Każdy światły człowiek powinien coś wiedzieć o światopoglądzie religijnym i o roli religii w tworzeniu naszej cywilizacji. Ale w polskich szkołach nie ma nauki o religii, jest natomiast nauka religii katolickiej. Tak jakby można młodzież wyedukować by zabłysnęła na polu katolickiej wiary. Do wiary nie można nikogo zmusić, a im więcej się próbuje to bardziej odwrotny odnosi to skutek. Przepraszam za pytanie, ale w jakim celu się to robi i dlaczego świeckie państwo na to pozwala? Kościół Katolicki zawsze dążył, aby dominować i kontrolować życie społeczeństwa. Ale obecnie czasy się zmieniły. Polecam artykuł o problemach kościoła z witryny "Kosmologia - nauka duchowa". O prawdziwym chrześcijaństwie Wybrane tytuły akapitów: Pogaństwo w chrześcijaństwie Kościoły staną się muzeami oraz atrakcjami turystycznymi Kościół traci wpływ na samodzielnie myślącego człowieka.... Wybrane tytuły akapitów: Człowiek myślący nie potrafi ulegać duchowej dyktaturze Kościoła Chrześcijaństwo jest dzisiaj na różne sposoby pomieszane z pogaństwem Odpowiedz Link Zgłoś
edico To, czego nie potrafił zrobić w kościołach 19.11.12, 20:00 tym obciąża teraz szkoły. Obserwując na bazie najpierw synów a teraz wnuków, kościół połknął swoją żabę edukacyjną zupełnie nie przystającą do współczesnej oświaty. Poziom znajomości zagadnień nawet tych wykładanych na lekcjach religii nie przekracza zawinkulowanych zachowań przeciętnego słuchacza Radia Maryja. Aczkolwiek neguję ten bezprawny fakt uzupełniania mniej czy bardziej trawnych wymogów edukacji oświatowej, ale dalsze utrzymywanie religii w oświacie kosztem wielu innych bardziej wartościowych przedmiotów wydaje się być najlepszą drogą do konfrontacji walorów predystigitatorstwa naukowego religii z innymi obowiązkowymi przedmiotami w szkole. Wydaje mi się, że dzisiaj dzieciarnia w szkołach znakomicie potrafi odróżniać te walory i wpakowanie oceny z religii do średniej wywołuje nie wiele więcej, oprócz uśmiechu wobec nieudacznego reformatołstwa oświatowego w tym kraju. Gdzie jest w tym wszystkim głos rozsądku, chyba niebawem odpowiedzą sami młodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
pvf Re: Episkopat i religia w szkołach. 21.11.12, 14:41 Ciekawe kogo oni mają zamiar uczyć religii w tych szkołach? wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,12887427,Coraz_wiecej_licealistow_rezygnuje_z_religii.html Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Episkopat i religia w szkołach. 21.11.12, 14:48 pvf napisał: > Ciekawe kogo oni mają zamiar uczyć religii w tych szkołach? Dzieci Prawdziwych Patriotów, którzy uciekną na Litwę przed prześladowaniami religijnymi w Polsce. Odpowiedz Link Zgłoś
privus Re: Episkopat i religia w szkołach. 21.11.12, 16:18 I takich faktów prześladowań religijnych w Polsce w ostatnim XX-leciu wcale nie trzeba szukać. Odpowiedz Link Zgłoś
edico Re: Episkopat i religia w szkołach. 21.11.12, 18:06 pvf napisał: > Ciekawe kogo oni mają zamiar uczyć religii w tych szkołach? Najprawdopodobniej samych siebie. Z dochodzących do mnie odgłosów wynika, że w tym zakresie wzorcowo wygląda tylko statystyka na lekcjach religii i pieniądze płacone katechetom. Jest to o tyle wiarygodne, że praktycznie lekcje religii nie podlegają żadnej kontroli ani pedagogicznej ani merytorycznej. Odpowiedz Link Zgłoś