Panie Boze!

10.11.12, 19:44
Co jest grane?

Zaczelo sie od tego ze nie dales mi laski wiary. Jako dziecko poslusznie chodzilem do koscila, powtarzalem zalecone formulki, pewnie tez od proboszcza bym wzial ale bylem za szkaradny. I co? Nic! Ani troche wiary! Jak wszyscy wokol mnie klekali w czasie mszy jak dzwonili dzwonkami to patrzylem spode lba myslac: co oni robia? czy naprawde wierza temu faciu w kapie z lozka?

Ale probowalem. No cos w tym musi byc. Do komunii poszedlem, a jak. Chrzestny zegarek z NRD mi dal. Do tej pory pamietam. Ruhla sie nazywal. I dalej dupa. Ani troche tej wiary nie przybylo od zegarka. A potem coraz gorzej.

No i co teraz Panie Boze sie do mnie przypie..dalasz i pieklem straszysz? Ja zrobilem co moglem. To Ty popieprzyles no i sie ode mnie odwal!
    • billy.the.kid Re: Panie Boze! 10.11.12, 19:54
      piekłem to ciebie straszy ferajna od KArTOfLI.pambócek nie ma z tym nic wspólnego.
      • nehsa Re: Panie, Któryś jest Drugim Bogiem! 10.11.12, 20:16
        Ale skąd ma o tym wiedzieć buraczany?
      • 6burakow Re: Panie Boze! 10.11.12, 21:17
        billy.the.kid napisał:

        > piekłem to ciebie straszy ferajna od KArTOfLI.pambócek nie ma z tym nic wspólne
        > go.

        To on istnieje? Bo ja w to nigdy nie moglem uwierzyc.
        • skomar102 Re: Panie Boze! 10.11.12, 21:35
          6burakow napisał:

          > billy.the.kid napisał:
          >
          > > piekłem to ciebie straszy ferajna od KArTOfLI.pambócek nie ma z tym nic w
          > spólne
          > > go.
          >
          > To on istnieje? Bo ja w to nigdy nie moglem uwierzyc.

          A szkoda, bo ON liczy na ciebie.
          • nehsa Re: Panie Boze! 10.11.12, 21:59
            skomar102 napisał:

            > 6burakow napisał:
            >
            > > billy.the.kid napisał:
            > >
            > > > piekłem to ciebie straszy ferajna od KArTOfLI.pambócek nie ma z tym nic w
            > > spólnego.
            > >
            > > To on istnieje? Bo ja w to nigdy nie moglem uwierzyc.
            >
            > A szkoda, bo ON liczy na ciebie.

            ***Wg, niedomytego w wodzie święconej skomara: BÓG LICZY NA CZŁOWIEKA-skomar się on "niczy".
            • no_no Re: Panie Boze! 12.11.12, 12:31
              nehsa napisał:

              "***Wg, niedomytego w wodzie święconej skomara: BÓG LICZY NA CZŁOWIEKA-skomar się on "niczy".

              A na kogo miałby liczyć, jak nie na człowieka? Zwłaszcza, że sam rady nie daje by zło dobrem zwyciężać?
              Uwaga! Film nie dla ludzi o słabych nerwach :)
              www.youtube.com/watch?NR=1&v=ojLia2AXVug&feature=endscreen
          • grgkh Re: Panie Boze! 11.11.12, 03:36
            skomar102 napisał:

            > A szkoda, bo ON liczy na ciebie.

            Proszę, nie udawaj, że jesteś adwokatem tego pana (dlaczego nie jest to pani?), bo wygląda to alogicznie. Gdyby ten pan liczył, to by dał odgłos paszczą lub jakoś inaczej.

            Wytłumacz mi, na czym ma polegać takie bierne "liczenie" wobec mnogości religii i bóstw je zasiedlających?
          • kolter-xl Re: Panie Boze! 12.11.12, 14:07
            skomar102 napisał:

            > > To on istnieje? Bo ja w to nigdy nie moglem uwierzyc.
            >
            > A szkoda, bo ON liczy na ciebie.

            Jezus nie kłamał mówiąc kto jest jego wiercą :))

            " W owym czasie Jezus przemówił tymi słowami: Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom. "
    • karbat Re: Panie Boze! 10.11.12, 20:38
      6burakow napisał:

      > No i co teraz Panie Boze sie do mnie przypie..dalasz i pieklem straszysz? Ja zr
      > obilem co moglem. To Ty popieprzyles no i sie ode mnie odwal!

      za przeproszeniem pieprzysz od rzeczy , przeginasz pale .
      jak sie bog do ciebie przyp...ala , jak cie straszy pieklem ... bog z toba rozmawia ....

      swoje zale moglbys rownie dobrze wyglosic do slupa telegraficznego .

      Jesli ktos ciebie straszy .... to moga robic tylko ci co wiedza jedno wielkie G. o bogu,
      tzn. ci co za niego przemawiaja, znaja jego zamiary - ksiadz katolicki i inni szamani i NIKT wiecej.
      Jesli wierzysz w to co mowia cwaniacy, przebierajacy sie od swieta ... to jest tylko twoj osobisty problem . mozesz miec pretensje tylko do siebie .
    • boja55 Re: Panie Boze! 11.11.12, 13:52
      Jeszcze kilka lat temu miałem podobnie jak Ty 6burakow.Za to co robiłem w swoim życiu wg.tego co słyszałem w latach dziecięcych na religii powinienem się żywcem smażyć w smole.Żyłem w przekonaniu,że jeżeli Bóg istnieje to niech się zajmie innymi,bo ja sam sobie dam radę.Sam dla siebie byłem Bogiem,sam najlepiej wiedziałem co mnie jest potrzebne.Sam też rozpieprzyłem swoje życie i wreszcie zostałem sam,a wokół pustka i beznadziejność.Teraz widzę,że Bóg ulitował się nade mną i pokazał mi nową drogę,ale to ja miałem zdecydować czy pójdę tą drogą. Nie stało się to,że Boga o to prosiłem,Boga przepiłem dawno temu i teraz choć już nie piłem kilkanaście lat nadal Boga nie widziałem.Poszedłem tą drogą i poczułem,że jest mi coraz lepiej, że chce mi się żyć.Wcześniej w moim życiu nigdy nie było mi dobrze,bo jeżeli pojawiał się taki stan,to momentalnie musiałem coś spieprzyć aby nadal było źle.Kiedy już zaczęło być mi dobrze,to zacząłem odszukiwać Boga.Możliwe,że tego pragnąłem,bo znalazłem Boga który jest dobrocią i który mnie kocha.Ostatnie lata pokazują mi,że tą drogę którą mi Bóg wskazał odnalazłem i ruszyłem nią.Teraz mówię o sobie,że jestem szczęśliwy,bo jest mi bardzo dobrze.Wierzę,że Bóg "maczał w tym palce" i dziękuję mu za to.
      • nehsa Re: Panie Boze! 11.11.12, 14:26
        boja55!
        W wiarygodnych świadectwach Nauki Wszechmogącego Ojca, zwanego przez wprowadzonych w błąd ludzi, Bogiem", które w Biblii stanowią mini cząsteczkę treści, między innymi czytamy:
        "Aby wszyscy czcili Syna, tak jako czczą Ojca;
        kto nie czci Syna, nie czci i Ojca, Który Go posłał."
        Ew.św.Jana 5/23

        Nie ma jednego Boga. Mówi o tym Nauka Jedynego Ojca, a ja przyczyny istnienia Dwóch Istot Boskich podaję w I-ym rozdziale mojej książki.
        Nie jestem zainteresowany ani twoją religią, ani twoją areligijnością, sygnalizuje ci tylko błąd twojego rozumowania.
        • skomar102 Re: Panie Boze! 11.11.12, 16:59
          nehsa napisał:
          > Nie ma jednego Boga.

          Nehsiu nie kłam Bóg jest jeden, chyba że ty masz kilku bogów
          to inna sprawa.

          Mówi o tym Nauka Jedynego Ojca

          To ty o tym mówisz a nie Nauka Ojca.

          , a ja przyczyny istn
          > ienia Dwóch Istot Boskich podaję w I-ym rozdziale mojej książki.
          > Nie jestem zainteresowany ani twoją religią, ani twoją areligijnością, sygnaliz
          > uje ci tylko błąd twojego rozumowania.
          • karbat Re: Panie Boze! 11.11.12, 17:56
            >skomar102 11.11.12, 16:59 :
            >>nehsa 11.11.12, 14:26

            >> Nie ma jednego Boga.

            >Nehsiu nie kłam Bóg jest jeden, chyba że ty masz kilku bogów to inna sprawa.

            >>Mówi o tym Nauka Jedynego Ojca

            >To ty o tym mówisz a nie Nauka Ojca.

            mam frajde, uwielbiam jak wiercy sie licytuja ilu jest bogow .... jeden ... dwoch ....
            ktorzy/ktory jest tym jedynie prawdziwym bogiem .

            przy czym kazde rozgarniete male dziecko wie, ze dzis istnieja dziesiatki,
            jedynie prawdziwych bogow. kto nie ma plazmy na oczach tez to widzi i moze
            to stwierdzic . gdyby doliczyc tych wszystkich bogow od antyku bylby ich setki .

            dyskusje wiercow o ilosci jedynie prawdziwych bogow,
            to jest kpina z elementarnej ludzkiej inteligencji .




            • billy.the.kid Re: Panie Boze! 11.11.12, 19:17
              no, co poniektóre bogi nie zaglądały ludkom pod kołderkę
              ba, sami rżneli się wzajemnie ile bozia spermy dała.
              dopiero te od biblii zaczęli gamoniom figury układać. dyktować czy wolno w kondomikach.
              do rzyci z takemy bogamy.
        • no_no Re: Panie Boze! 11.11.12, 23:27
          nehsa napisał:

          > Nie jestem zainteresowany ani twoją religią, ani twoją areligijnością, sygnaliz
          > uje ci tylko błąd twojego rozumowania.

          Niewdzięczna to musi być rola, robić za semafora. No, bo świecisz panie takiemu czerwonym po ślepiach, a ten jak gdyby nigdy nic wpierdziela się na czerwonym na niewłaściwy tor rozumowania. I pędzi na zatracenie, jakby się szaleju opił, nie upewniwszy się wcześniej,
          czy jest nieśmiertelnym.
          www.youtube.com/watch?v=zReWPjreJzI&feature=related
          • nehsa Re: Panie Boze! 12.11.12, 14:00
            no_no napisał:
            "Niewdzięczna to musi być rola, robić za semafora. No, bo świecisz panie takiemu
            > czerwonym po ślepiach, a ten jak gdyby nigdy nic wpierdziela się na czerwonym
            > na niewłaściwy tor rozumowania. I pędzi na zatracenie, jakby się szaleju opił,
            > nie upewniwszy się wcześniej, czy jest nieśmiertelnym. "

            ***Nauka Ojca Wszystkich Ludzi, zatem Jedynego Ojca, jest ponad religijna i ponad polityczna, zatem antyreligijna.
            Jest również, nieskończenie racjonalna, o czym świadczy ważki fakt.
            I z tego powodu czytamy w Niej, że dowodami Istnienia Istot Boskich są fakty, które świadczą o zależności naszego człowieczeństwa od Istot Boskich.

            Dlatego ośmieliłem się postawić przed Nauką Wszechmogącego Ojca pytania, a m.in.:
            Czy minimalny, postrzegalny dowód naszego życia na tym świecie, czyli słowo z naszych ust, jest od nas zależne?

            NO_NO!
            Ty, jesteś człowiek inteligentny, wspomóż moje poszukiwania. Bo ja, nijak tego dowodu zależności od człowieka tego słowa z ust, znaleźć nie mogę.
            Ale TY na pewno takim dowodem dysponujesz.
            Będę Ci bardzo wdzięczny.
            • no_no Re: Panie Boze! 12.11.12, 23:28
              nehsa napisał:

              > Dlatego ośmieliłem się postawić przed Nauką Wszechmogącego Ojca pytania, a m.in
              > .:

              > Czy minimalny, postrzegalny dowód naszego życia na tym świecie, czyli słowo
              > z naszych ust, jest od nas zależne?


              > NO_NO!
              > Ty, jesteś człowiek inteligentny, wspomóż moje poszukiwania. Bo ja, nijak tego
              > dowodu zależności od człowieka tego słowa z ust, znaleźć nie mogę.

              Ponieważ rzeczywiście jakoś tam jestem inteligentnym człowiekiem, odpowiem tak:
              Nehsa, nie strugaj wariata. Ty mnie nie potrzebujesz do poszukiwań czegokolwiek, bo to co chciałeś, już dawno znalazłeś.

              > Ale TY na pewno takim dowodem dysponujesz.

              Nie, nehsa. Muszę cię rozczarować. Ja w odróżnieniu od ciebie nie dysponuję dowodem na cokolwiek. I to jest właśnie to, co czyni w moim rozumieniu życie pięknym, co jest jego solą. Brak dowodów na cokolwiek pozwala na nieustające zauroczenie jego tajemniczością.
              Ty już wszystko wiesz z Nauki Ojca, dlatego chyba przynudzasz zalewając forum faktami podpartymi dowodami.

              > Będę Ci bardzo wdzięczny.

              Uważaj bo uwierzę.

              no_no - niewdzięczny
Inne wątki na temat:
Pełna wersja