nehsa
29.11.12, 08:31
Kto jest Antychrystem?
Poniżej, wymieniam wersety w Ewangeliach, będące świadectwem słów Syna Ojca, Światłości, zawierające wiadomość o sposobie Jego przyjścia na świat.
"Wyszedłem od OJCA" - o czym w Ewangelii św. Jana 16/27.
"Wyszedłem od OJCA, który mię posłał" - o czym w Ewangelii św. Jana 17/8.
"Ojciec mię posłał" - o czym w Ewangelii św. Jana 4/34, 5/23-24, 5/30, 5/36-38, 6/29, 6/39-40, 6/44, 6/57, 7/16, 7/29, 7/33, 8/16, 8/18, 8/26, 8/29, 8/42, 9/4, 10/36-38, 11/42, 12/44-45, 12/49, 13/20, 14/24, 15/21, 16/5, 17/3, 17/18, 17/21, 17/23, 17/25.
"Wyszedłem od OJCA i przyszedłem na świat" - o czym w Ewangelii św. Jana 8/42.
W całej Nauce Wszechmogącego Ojca,Pierwszego Boga, i Jej świadectwach, Nauczyciel - Syn OJCA, Drugi Bóg, nawet jednym słowem nie wspomina o swoich narodzinach, albo też urodzinach z niewiasty.
Ewangelia św. Jana 16/21
"Niewiasta, gdy rodzi smutek ma, bo przyszła godzina jej;..." - mówił Syn OJCA.
Drugi Bóg, Syn Ojca, nie mógł być przyczyną niewieściego smutku.
W całej Nauce, we wszystkich Jej świadectwach, nie ma nawet śladu słów Syna Ojca, które sugerowałyby, że Syn Wszechmogącego Ojca, czyli Bóg Wykonawca woli Ojca, zwracał się bezpośrednio do jakiejś niewiasty, słowem - MATKO.
A to, przecież sam Nauczyciel przywołał przykazanie Mojżesza, "Czcij ojca twego i matkę twoję".
Czyżby w Nauce OJCA, miał zapomnieć o swoich Rodzicach ?
Rozpowszechniona w Polsce, wiedza i wiara w narodziny Syna Wszechmogącego OJCA WSZYSTKICH LUDZI, jest dowodem bezprzykładnego niedowartościowania Nauki Jedynego OJCA, dlatego też, jest także dowodem skrajnej naiwności, i oczywistym dowodem żydochwalczego bałwochwalstwa, które jest zapowiedzią tragedii większej, niż ta, przeżywana przez żydów w czasach II WOJNY ŚWIATOWEJ.
W Nauce Wszechmogącego OJCA, o przyjściu Jedynego Syna Jedynego OJCA na świat, mówią zrozumiale słowa:
Ewangelia św. Jana 1/14
"A Ono Słowo ciałem się stało..."
"Ono Słowo", nie narodziło się, nie urodziło się, nie zrodziło się, tylko ONO się stało .
A ciałem stało się Ono Słowo, które było Na Początku, czyli Słowo - ŚWIATŁOŚĆ.
Przydomek, "CHRYSTUS", pochodzi od greckiego wyrazu,"christos", czyli posłany.
Nie urodzony, nie narodzony, tylko posłany.
Jest oczywistym, że wyraz, "ANTYCHRYST", tłumaczony na sposób zdroworozsądkowy, oznacza istotę, osobę, która uosabia przeciwieństwo posłania, stąd przedrostek, "anty".
Czas, "Antychrysta", to okres w dziejach, kiedy ludzie zorientują się na podstawie słów Nauki OJCA WSZYSTKICH LUDZI, i racjonalnych dowodów, że stali się ofiarami najbardziej bezczelnego w historii ludzkości oszustwa, którego pomysłodawcą był Judasz Iszkariota, a pierwszymi rozpowszechniającymi, byli ówcześni kapłani Kajfasz i Annasz.
Oszustwo to, polegało na zakłamaniu w sporządzonych przez Uczniów "Wiarygodnych Świadectwach Nauki OJCA", tożsamości posłanego na świat Syna(Boga) OJCA(Boga), czego dopuścili się ówcześni, żydowscy "nauczeni w piśmie", którzy spreparowali pierwszą wersję Czterech Ewangelii, i wyeksponowali w tej wersji fikcyjną postać izraelskiego żyda Jezusa, jako rzekomego Nauczyciela, któremu przypisali wszystkie fakty, które odnoszą się do Syna Ojca, Światłości, Drugiej Istoty Boskiej.
W konsekwencji uświadomienia sobie przez ludzi, że są ofiarami kłamstwa Judasza Iszkarioty - "ANTYCHRYSTEM", [b]stanie się, a w zasadzie już się stał, ten, którego to kłamstwo zrodziło, czyli żyd Jezusa z Nazaretu, chrześcijański bożek.
Dowody fikcyjności postaci Jezusa podaję w moim e-booku "...dlatego jesteśmy nieśmiertelni!", na stronach 30-33.