Czas Antychrysta.

29.11.12, 08:31
Kto jest Antychrystem?

Poniżej, wymieniam wersety w Ewangeliach, będące świadectwem słów Syna Ojca, Światłości, zawierające wiadomość o sposobie Jego przyjścia na świat.

"Wyszedłem od OJCA" - o czym w Ewangelii św. Jana 16/27.

"Wyszedłem od OJCA, który mię posłał" - o czym w Ewangelii św. Jana 17/8.

"Ojciec mię posłał" - o czym w Ewangelii św. Jana 4/34, 5/23-24, 5/30, 5/36-38, 6/29, 6/39-40, 6/44, 6/57, 7/16, 7/29, 7/33, 8/16, 8/18, 8/26, 8/29, 8/42, 9/4, 10/36-38, 11/42, 12/44-45, 12/49, 13/20, 14/24, 15/21, 16/5, 17/3, 17/18, 17/21, 17/23, 17/25.

"Wyszedłem od OJCA i przyszedłem na świat" - o czym w Ewangelii św. Jana 8/42.

W całej Nauce Wszechmogącego Ojca,Pierwszego Boga, i Jej świadectwach, Nauczyciel - Syn OJCA, Drugi Bóg, nawet jednym słowem nie wspomina o swoich narodzinach, albo też urodzinach z niewiasty.

Ewangelia św. Jana 16/21
"Niewiasta, gdy rodzi smutek ma, bo przyszła godzina jej;..."
- mówił Syn OJCA.

Drugi Bóg, Syn Ojca, nie mógł być przyczyną niewieściego smutku.
W całej Nauce, we wszystkich Jej świadectwach, nie ma nawet śladu słów Syna Ojca, które sugerowałyby, że Syn Wszechmogącego Ojca, czyli Bóg Wykonawca woli Ojca, zwracał się bezpośrednio do jakiejś niewiasty, słowem - MATKO.
A to, przecież sam Nauczyciel przywołał przykazanie Mojżesza, "Czcij ojca twego i matkę twoję".
Czyżby w Nauce OJCA, miał zapomnieć o swoich Rodzicach ?

Rozpowszechniona w Polsce, wiedza i wiara w narodziny Syna Wszechmogącego OJCA WSZYSTKICH LUDZI, jest dowodem bezprzykładnego niedowartościowania Nauki Jedynego OJCA, dlatego też, jest także dowodem skrajnej naiwności, i oczywistym dowodem żydochwalczego bałwochwalstwa, które jest zapowiedzią tragedii większej, niż ta, przeżywana przez żydów w czasach II WOJNY ŚWIATOWEJ.

W Nauce Wszechmogącego OJCA, o przyjściu Jedynego Syna Jedynego OJCA na świat, mówią zrozumiale słowa:
Ewangelia św. Jana 1/14
"A Ono Słowo ciałem się stało..."


"Ono Słowo", nie narodziło się, nie urodziło się, nie zrodziło się, tylko ONO się stało .
A ciałem stało się Ono Słowo, które było Na Początku, czyli Słowo - ŚWIATŁOŚĆ.

Przydomek, "CHRYSTUS", pochodzi od greckiego wyrazu,"christos", czyli posłany.
Nie urodzony, nie narodzony, tylko posłany.
Jest oczywistym, że wyraz, "ANTYCHRYST", tłumaczony na sposób zdroworozsądkowy, oznacza istotę, osobę, która uosabia przeciwieństwo posłania, stąd przedrostek, "anty".

Czas, "Antychrysta", to okres w dziejach, kiedy ludzie zorientują się na podstawie słów Nauki OJCA WSZYSTKICH LUDZI, i racjonalnych dowodów, że stali się ofiarami najbardziej bezczelnego w historii ludzkości oszustwa, którego pomysłodawcą był Judasz Iszkariota, a pierwszymi rozpowszechniającymi, byli ówcześni kapłani Kajfasz i Annasz.

Oszustwo to, polegało na zakłamaniu w sporządzonych przez Uczniów "Wiarygodnych Świadectwach Nauki OJCA", tożsamości posłanego na świat Syna(Boga) OJCA(Boga), czego dopuścili się ówcześni, żydowscy "nauczeni w piśmie", którzy spreparowali pierwszą wersję Czterech Ewangelii, i wyeksponowali w tej wersji fikcyjną postać izraelskiego żyda Jezusa, jako rzekomego Nauczyciela, któremu przypisali wszystkie fakty, które odnoszą się do Syna Ojca, Światłości, Drugiej Istoty Boskiej.

W konsekwencji uświadomienia sobie przez ludzi, że są ofiarami kłamstwa Judasza Iszkarioty - "ANTYCHRYSTEM", [b]stanie się, a w zasadzie już się stał, ten, którego to kłamstwo zrodziło, czyli żyd Jezusa z Nazaretu, chrześcijański bożek.
Dowody fikcyjności postaci Jezusa podaję w moim e-booku "...dlatego jesteśmy nieśmiertelni!", na stronach 30-33.
    • billy.the.kid Re: Czas Antychrysta. 29.11.12, 08:39
      KArTOfLE wyznają pambócka
      wyznawcy NEHSJANIZM jakiuegoś SWIATŁOŚCIA.
      a wszyscy siebie wzajemnie warci.
      tych KArTOfLI chyba więcej niż nehsjanistów?????
      • nehsa Re: Czas Antychrysta. 29.11.12, 09:22
        Billy!
        Ew. św.Jana 12/46
        "Ja Światłość przyszedłem na świat, aby żaden, kto uwierzy we Mnie,
        w ciemnościach nie został."

        Ew.św.Jana 3/19-21
        "A tenci jest sąd, że Światłość przyszła na świat,..."
        "Każdy bowiem, kto czyni zło, nienawidzi Światłości..."
        "Lecz kto czyni prawdę, przychodzi do Światłości..."

        Ew.św.Jana 8/12
        "Ja jestem Światłością, kto Mnie naśladuje, nie będzie chodził w ciemności..."

        Ew.św.Jana 9/5
        "Ja jestem Światłością."

        Ew.św.Jana 12/35-36
        "Jeszcze do małego czasu jest z wami Światłość,
        chodźcież tedy, póki Światłość macie,
        żeby was ciemności nie ogarnęły;
        bo kto w ciemności chodzi, nie wie, kędy idzie."
        "Póki Światłość macie, wierzcie w Światłość."


        Wystarczyło napisać słowo, "ŚWIATŁOŚĆ" z małej litery, i zapanowała ciemność, nikt nie śmie się nawet domyślać, że chodzi o rzeczownik, imię własne.
        Teolodzy i kapłani z wyższej półki, też się domyślili, posrani ojcowie duchowni, nauczyciele chrześcijan.
        • billy.the.kid Re: Czas Antychrysta. 29.11.12, 09:36
          dlatego napisałem w dopełniaczy-kogo?czego?
          ŚWIATŁOŚCIA.
          chyba dobrze-nie?????
          • nehsa Re: Czas Antychrysta. 29.11.12, 11:51
            billy.the.kid napisał:

            > dlatego napisałem w dopełniaczy-kogo?czego?
            > ŚWIATŁOŚCIA.
            > chyba dobrze-nie?????

            **Światłość=Rozum. Światłością, czyli ROZUMĄ???
            • billy.the.kid Re: Czas Antychrysta. 29.11.12, 19:28
              ten ŚWIATŁOOŚC.
              tego ŚWIATŁOŚCIA.
      • no_no Re: Czas Antychrysta. 29.11.12, 10:22

        W konsekwencji uświadomienia sobie przez ludzi, że są ofiarami kłamstwa Judasza Iszkarioty - "ANTYCHRYSTEM", [b]stanie się, a w zasadzie już się stał, ten, którego to kłamstwo zrodziło, czyli żyda Jezusa z Nazaretu, chrześcijańskiego bożka. - napisał nehsa.

        Podoba mi się ten wniosek końcowy. Muszę cię jednak uspokoić przyjacielu, że czas egregora Jezusa Antychrysta, i innych bożków przebranych w szaty miłosierdzia i straszących bogu ducha winnych ludzi, dobiega powoli końca.
        Ludzkość staje się coraz bardziej świadoma ...

        no_no - i niech mi ktoś powie, że życie nie jest bajką
        • nehsa Re: Czas Antychrysta. 29.11.12, 12:05
          n_no!
          O czym ja informowałem Naszego Rodaka Karola Wojtyłę w roku 1997.
          A na tych forach czynię to od lat. A w mojej książce, e-booku w rozdziale V-ym str 29-33, gdzie podaję fakty,które unicestwiają bożka Jezusa.

          Natomiast Ty i Wy, powtarzacie za "przedstawicielami ludzkości" OPINIĘ, PRZYPUSZCZENIE, DOMNIEMANIE, itp.
          I czekacie, kiedy Elijasz Wam ogłosi. Wtedy otworzycie polskie japy w podziwie, i oniemieniu.

          Wiec nie uspokajaj mnie, nie trudź się no_no. Bo o "świadoma coraz bardziej ludzkość się w końcu dowie, ja już wiem od dawna.
          • no_no Re: Czas Antychrysta. 29.11.12, 12:50
            nehsa napisał:
            > n_no!
            > O czym ja informowałem Naszego Rodaka Karola Wojtyłę w roku 1997.

            To ty jesteś większy wariat, niż mi się wydawało. Pisałeś do tego, który doskonale wiedział o tym, że taki Jezus jakim go malują ewangelie, nigdy w rzeczywistości nie istniał. I co? Oczekiwałeś na to, że ci odpowie? Puknij się ty w ten stary czerep, może jeszcze jakaś resztka rozsądku w nim drzemie.
            P.S. Napisz jeszcze do Benia.

            no_no - barra barra
            www.youtube.com/watch?v=GkF2C_u3Hgs
            • nehsa Re: Czas Antychrysta. 29.11.12, 20:05
              no_np, skąd ja miałem wiedzieć, że ty jesteś tępy buc.
              • no_no Re: Czas Antychrysta. 30.11.12, 09:37
                nehsa napisał:

                > no_np, skąd ja miałem wiedzieć, że ty jesteś tępy buc.

                Nehsa!
                I tak cię nawet lubię za wdzięk i bezpretensjonalność, i za daleko rozwinięty patriotyzm,
                i za ten kaganek oświaty który z takim uporem niesiesz, i za to, że w ogóle jesteś, jaki jesteś ...

                no_no - jak boga kocham
        • nehsa Re: Czas Antychrysta. 29.11.12, 12:18
          no_no napisał:

          >
          > W konsekwencji uświadomienia sobie przez ludzi, że są ofiarami kłamstwa Judasza
          > Iszkarioty - "ANTYCHRYSTEM", [b]stanie się, a w zasadzie już się stał, ten, kt
          > órego to kłamstwo zrodziło, czyli żyda Jezusa z Nazaretu, chrześcijańskiego boż
          > ka. - napisał nehsa.
          >
          > Podoba mi się ten wniosek końcowy. Muszę cię jednak uspokoić przyjacielu, że cz
          > as egregora Jezusa Antychrysta, i innych bożków przebranych w szaty miłosierdzi
          > a i straszących bogu ducha winnych ludzi, dobiega powoli końca.
          > Ludzkość staje się coraz bardziej świadoma ...
          >
          > no_no - i niech mi ktoś powie, że życie nie jest bajką

          ***W moim e-booku str.29-33 jest rozdział V. Dlaczego Nauka Ojca, nie zna Jezusa?
          Tak się składa, że tylko ja podaję fakty, które unicestwiają bożka Jezusa.
          Na tych forach, informuje o tym od lat, a ty no_no chcesz mnie uspokajać. Dzięki, ale nie
          trudź się.
    • wariant_b Nie ma Antychrysta. 29.11.12, 11:04
      Nie potrafisz w Ewangelii wg św. Jana wskazać fragmentu mówiącego
      o tym, że Ojciec posłał dwóch Synów - Chrysta i Antychrysta.
      A skoro nie ma to po co nim straszyć?
      • nehsa Re: Nie ma Antychrysta. 29.11.12, 12:22
        wariant_b napisał:

        > Nie potrafisz w Ewangelii wg św. Jana wskazać fragmentu mówiącego
        > o tym, że Ojciec posłał dwóch Synów - Chrysta i Antychrysta.
        > A skoro nie ma to po co nim straszyć?

        ***Ostrzegałem Cię "mały obłudniku", że serwowanie obłudy może się dla Ciebie źle skończyć. I jak widać po treści wpisu, jesteś już warianetm_c.
        Szkoda Cię.
    • skomar102 Re: Czas Antychrysta. 29.11.12, 17:02
      nehsa napisał:


      > Ewangelia św. Jana 16/21
      > "Niewiasta, gdy rodzi smutek ma, bo przyszła godzina jej;..."
      - mówił Syn O
      > JCA.
      >
      > Drugi Bóg, Syn Ojca, nie mógł być przyczyną niewieściego smutku.


      Nehsiu
      wyrywasz zdania z kontekstu dlaczego to robisz.

      Ewangelia św Jana 16,21.
      21 Kobieta, gdy rodzi, doznaje smutku, bo przyszła jej godzina. Gdy jednak urodzi dziecię, już nie pamięta o bólu z powodu radości, że się człowiek narodził na świat. 22.



      > Rozpowszechniona w Polsce, wiedza i wiara w narodziny Syna Wszechmogącego OJCA
      > WSZYSTKICH LUDZI, jest dowodem bezprzykładnego niedowartościowania Nauki Jedyne
      > go OJCA,

      Wydaje mi się że niedowartościowane są tu twoje nauki
      i czujesz się pokrzywdzony.

      > Dowody fikcyjności postaci Jezusa podaję w moim e-booku "...dlatego jesteśmy
      > nieśmiertelni!", na stronach 30-33.


      Mam w twoje nauki uwierzyć, wybacz.
      • nehsa Re: Czas Antychrysta. 29.11.12, 20:29
        skomar102 napisał:

        > nehsa napisał:
        > > Ewangelia św. Jana 16/21
        > > "Niewiasta, gdy rodzi smutek ma, bo przyszła godzina jej;..."
        - mówił
        > Syn OJCA.
        > >
        > > Drugi Bóg, Syn Ojca, nie mógł być przyczyną niewieściego smutku.
        >
        > Nehsiu
        > wyrywasz zdania z kontekstu dlaczego to robisz.
        >
        > Ewangelia św Jana 16,21.
        > 21 Kobieta, gdy rodzi, doznaje smutku, bo przyszła jej godzina. Gdy jednak u
        > rodzi dziecię, już nie pamięta o bólu z powodu radości, że się człowiek narodzi
        > ł na świat. 22
        .

        ***skomarze!
        No i sam potwierdziłeś, że niczego nie zmanipulowałem. O co ci chodzi?

        > > Rozpowszechniona w Polsce, wiedza i wiara w narodziny Syna Wszechmogącego
        > OJCA > WSZYSTKICH LUDZI, jest dowodem bezprzykładnego niedowartościowania Nauki
        > Jedyne> > go OJCA,
        >
        > Wydaje mi się że niedowartościowane są tu twoje nauki> i czujesz się pokrzywdzony.
        > > Dowody fikcyjności postaci Jezusa podaję w moim e-booku "...dlatego je> steśmy
        > > nieśmiertelni!", na stronach 30-33.

        >
        > Mam w twoje nauki uwierzyć, wybacz.

        ***skomarze!
        No to wierz komu chcesz. Ja już kilkadziesiąt razy powiadamiałem na tych forach, że zajmuje się rozpowszechnianiem WIARYGODNYCH ŚWIADECTW NIESKOŃCZENIE RACJONALNEJ NAUKI WSZECHMOGĄCEGO OJCA, Którą oznajmił ludzkości, tylko SYN OJCA, ŚWIATŁOŚĆ.

        I nie nakłaniam nikogo, do niczego innego, jak tylko do sprawdzenia, czy podawane przeze mnie wiadomości znajdują oparcie w NAUCE, KTÓRĄ OZNAJMIŁ NAM SYN(Bóg) ŚWIATŁOŚĆ, I , CZY ZNAJDUJĄ ONE OPARCIE W RZECZYWISTOŚCI, I W LOGICE.
        • nehsa Re: Czas Antychrysta. 29.11.12, 20:57
          Założyłem wątek, którego tematem, miał być "CZAS ANTYCHRYSTA".

          Nauka Jedynego Ojca, oraz fakty demaskują Jezusa, jako mistyfikatora, który był postacią fikcyjną wymyśloną przez Judasza Iszakriote.
          Wskazane w moim e-booku "...dlatego jesteśmy nieśmiertelni!", dowody unicestwiają bożka Jezusa, i demaskują śmiecia wyobraźni Judasza, jako Antychrysta.

          Ale z Nauki Wszechmogącego Ojca zrozumiałe wynika, że przyczyną tak zwanego Końca Świata, czyli Dnia Sądnego, Dnia Ostatecznego naszej cywilizacji, będzie "OHYDA SPUSTOSZENIA". Wyczerpująco piszę o niej w moim e-booku.

          Zatem "CZAS ANTYCHRYSTA", to okres bezpośrednio poprzedzający Koniec Świata, kiedy to ludzkość uzna Jezusa, jako Syn(Boga) Ojca(Boga), a tym samym wzgardzi prawdziwym Synem(Bogiem) Ojca(Boga).

          Dlatego ja, nie wróżę mojej książce, e-bookowi, "...dlatego jesteśmy nieśmiertelni!" wydawniczego sukcesu.
          • marina0321 Re: Czas Antychrysta. 29.11.12, 22:05
            nehsa napisał:
            > Dlatego ja, nie wróżę mojej książce, e-bookowi, "...dlatego jesteśmy nieśmi
            > ertelni!"
            wydawniczego sukcesu.

            Ja też nie.
            • nehsa Re: Czas Antychrysta. 29.11.12, 22:34
              marina0321 napisał(a):

              > nehsa napisał:
              > > Dlatego ja, nie wróżę mojej książce, e-bookowi, "...dlatego jesteśmy n
              > ieśmi
              > > ertelni!"
              wydawniczego sukcesu.
              >
              > Ja też nie.

              ***Marysiu! 0!
              Twoja opinia mi wisi. Bo mam swoją.
              • marina0321 Re: Czas Antychrysta. 29.11.12, 22:43
                nehsa napisał:

                > marina0321 napisał(a):
                >
                > > nehsa napisał:
                > > > Dlatego ja, nie wróżę mojej książce, e-bookowi, "...dlatego jest
                > eśmy n
                > > ieśmi
                > > > ertelni!"
                wydawniczego sukcesu.
                > >
                > > Ja też nie.
                >
                > ***Marysiu! 0!
                > Twoja opinia mi wisi. Bo mam swoją.

                Nie rozumiem, o co Ci chodzi, potwierdziłam przecież Twoje zdanie.
                • nehsa Re: Czas Antychrysta. 30.11.12, 05:14
                  marina0321 napisał(a):
                  > nehsa napisał:
                  >
                  > > marina0321 napisał(a):
                  > >
                  > > > nehsa napisał:
                  > > > > Dlatego ja, nie wróżę mojej książce, e-bookowi, "...dlatego jesteśmy nieśmiertelni!" wydawniczego sukcesu.
                  > > >
                  > > > Ja też nie.
                  > >
                  > > ***Marysiu! 0!
                  > > Twoja opinia mi wisi. Bo mam swoją.
                  >
                  > Nie rozumiem, o co Ci chodzi, potwierdziłam przecież Twoje zdanie.

                  ***W zasadzie tak, i nie powinienem tak Ci odpisać, ale zauważyłem zaskakujące podobieństwo w konstrukcji nicków: krzysztom123 i marina0321.
                  I doszedłem do wniosku, że te prymitywne wątki krzysztoma123, są dziełem mariny0321.
                  Stąd mój stosunek do wyrażonej przez Ciebie opinii.
                  • marina0321 Re: Czas Antychrysta. 30.11.12, 09:54
                    nehsa napisał:
                    > ***W zasadzie tak, i nie powinienem tak Ci odpisać, ale zauważyłem zaskakujące
                    > podobieństwo w konstrukcji nicków: krzysztom123 i marina0321.
                    > I doszedłem do wniosku, że te prymitywne wątki krzysztoma123, są dziełem mariny
                    > 0321.
                    > Stąd mój stosunek do wyrażonej przez Ciebie opinii.

                    Czy Ty biblię też tak opracowujesz, jak nasze wątki? Popatrz tu:

                    forum.gazeta.pl/forum/w,721,140816584,140817750,Re_Wierzyli_w_Boga_ale_ich_wiara_byla_martwa_.html
        • billy.the.kid Re: Czas Antychrysta. 29.11.12, 20:59
          no, żeby MIEĆ SYNA,nawet jak go nazwie4sz swiatło, potrzebna jest jakaś kobitka.
          no bo jak bez seksu i dupy można wymyśleć syna.
          • nehsa Re: Czas Antychrysta. 29.11.12, 21:47
            billy.the.kid napisał:

            > no, żeby MIEĆ SYNA,nawet jak go nazwie4sz swiatło, potrzebna jest jakaś kobitka
            > .
            > no bo jak bez seksu i dupy można wymyśleć syna.

            **Billy!
            Mnie rodzina Światłów nie interesuje. Podobno teraz wabią się, Węglarczyk.
            Perspektywiczny syn, też mnie nie kręci.
            Skoro jest tylko JEDEN OJCIEC, to jest także tylko JEDEN, JEDYNY SYN OJCA.
            A imieniem Tego Syna Ojca, jest słowo: ŚWIATŁOŚĆ, utożsamiające BOSKI ROZUM.

            Ale zwróć uwagę, jak "słabniesz", o czym świadczy twój tekst:
            " no bo jak bez seksu i dupy można wymyśleć syna."

            ***To i wymyśleć już nie możesz?
            • pocoo Re: Czas Antychrysta. 02.12.12, 19:10
              nehsa napisał:

              > Ale zwróć uwagę, jak "słabniesz", o czym świadczy twój tekst:
              > " no bo jak bez seksu i dupy można wymyśleć syna."
              >
              > ***To i wymyśleć już nie możesz?
              Nehsa ,miesza mi się.W tym czsie kiedy robiłeś syna to nazywałeś to seksem czy współpracą,poświęceniem,wspólzależnością ...o czymś chyba zapomniałam.
              A może by tak do Rozumu dodać Świadomość to będzie Ojciec,Syn i Córka.
              • nehsa Re: Czas Antychrysta. 02.12.12, 23:00
                Pocuniu!
                Po pierwsze, primo, to ja nie jestem autorem takiego tekstu, jaki mi przypisujesz.
                " no bo jak bez seksu i dupy można wymyśleć syna."

                Tekst jest w "cudzym słowie", i na niego odpowiadałem.
                • pocoo Re: Czas Antychrysta. 03.12.12, 09:08
                  nehsa napisał:

                  > Pocuniu!
                  > Po pierwsze, primo, to ja nie jestem autorem takiego tekstu, jaki mi przypisuje

                  A po drugie primo to ja doskonale zrozumiałam, tylko szukałam "zaczepki".
                  • nehsa Re: Czas Antychrysta. 03.12.12, 13:59
                    POCUNIU!
                    Durza buśka!
    • privus Czas na antyreligijność a nie sam na antychry..... 29.11.12, 20:58
      Nadal sam nic nie rozumiesz, w co brniesz.

      A mimo to starasz się innym usilnie wpoić zaintelpletować punkt widzenia. Chrześcijaństwo nie wprowadziło nic innego, co nie bylo by znane w innych religiach, oprócz swego proroka i jeszcze bardziej drastycznie realizowanej swojej jedynie słusznej racji. Negujesz postać proroka w tym wydaniu? Nie jest to żadne novum czy jakąś też niespodzianką w racjonalnej ocenie funkcji tej religii i jej "swoistości" przesłań realizowanych w społeczeństwie. Jeżeli stać Cie było na utratę paru wieczorów na poszukiwanie uzasadniania negacji zawartości Biblii, to pod znakiem zapytania stają losy wszystkich wartości negowanych przez chrześcijaństwo a bezspornie przejęte i zaadoptowane na swój "szcziot" z innych religii. Nigdy nie zrozumiem czyjefoś majaczenia na temat wyższości jednej raeligii nad drugą czy jakiegoś teologicznego stopniowania ukrytej prawdy objawionej. Bo albo jest ona ukryta, albo też objawiona. Chyba że wcielasz się w rolę Michalika, a wtedy wsdzystko sprowadza się do religii w wydaniu papieża Aleksandra VI (1942-1503) z domu Rodrigo de Borja (Borgia), a więc do Apokalipsy w wydaniu wielu samozwańczych zastępcówe Boga na tej ziemi. Odrobiłeś w tej kwestii tabliczkę mnożenia do 10, ale to nie jest wcale cała matematyka i chyba nie ma takiego poważnego matematyka, który uzurpował by sobie poznanie całej wiedzxy matematycznej. Wszelkie teologie stosowanej matematyki religijnej kończą się na pytaniu, kto będzie zbierał kasę z naiwnych, czy strzygło to runo z pozbawionych refleksji owieczek. Tak, jak znane powiedzenie, że "wszystkie drogi prowadzą do Rzymu", tak wszystkie systemy społeczne prowadzą w konsekwencji do dóbr wytwarzanych przez podporządkowane danemu systemowi grupy społeczne. Ani komunizm biorący swoje źródła w edukacji religijnej, ani faszyzm sięgający do tych samych podstaw edukacyjnych wspieranych przez religię, ani też chrześcijaństwo (bez względu na schizmy) nie zrobiło nic dobrego dla ludzkości, oprócz ugruntowywania własnej pozycji i głoszonej idea fix oraz bezkompromisowego strzyżenia zniewolonego stada w oparciu o owczarki pilnujące wypasanych dla własnej korzyści owiec.
      • nehsa Re: Czas na antyreligijność a nie sam na antychry 29.11.12, 22:29
        privus napisał:
        "> Nadal sam nic nie rozumiesz, w co brniesz."
        *** Ja rozumiem, a Ty, nie.
        >
        "> A mimo to starasz się innym usilnie wpoić zaintelpletować punkt widzenia."
        ***Prawdopodobnie chodzi Ci o, "zaimplementować".
        Chodzi mi o zachęcenie innych do zainteresowania się Nauką Jedynego Ojca.

        "Chrze
        > ścijaństwo nie wprowadziło nic innego, co nie bylo by znane w innych religiach,
        > oprócz swego proroka i jeszcze bardziej drastycznie realizowanej swojej jedyni
        > e słusznej racji."
        *** Nauka Jedynego Ojca, nie ma nic wspólnego z religią.

        "> Negujesz postać proroka w tym wydaniu?"
        ***Ja nie neguję, tylko słowami Nauki Jedynego Ojca, a w ślad za nimi FAKTAMI, unicestwiam śmiecia wyobraźni Judasza, bożka imieniem Jezus.

        ">Nie jest to żadne novu
        > m czy jakąś też niespodzianką w racjonalnej ocenie funkcji tej religii i jej "s
        > woistości" przesłań realizowanych w społeczeństwie. Jeżeli stać Cie było na utr
        > atę paru wieczorów na poszukiwanie uzasadniania negacji zawartości Biblii, to p
        > od znakiem zapytania stają losy wszystkich wartości negowanych przez chrześcija
        > ństwo a bezspornie przejęte i zaadoptowane na swój "szcziot" z innych religii.
        > Nigdy nie zrozumiem czyjefoś majaczenia na temat wyższości jednej raeligii nad
        > drugą czy jakiegoś teologicznego stopniowania ukrytej prawdy objawionej. Bo alb
        > o jest ona ukryta, albo też objawiona. Chyba że wcielasz się w rolę Michalika,
        > a wtedy wsdzystko sprowadza się do religii w wydaniu papieża Aleksandra VI (194
        > 2-1503) z domu Rodrigo de Borja (Borgia), a więc do Apokalipsy w wydaniu wielu
        > samozwańczych zastępcówe Boga na tej ziemi. Odrobiłeś w tej kwestii tabliczkę m
        > nożenia do 10, ale to nie jest wcale cała matematyka i chyba nie ma takiego pow
        > ażnego matematyka, który uzurpował by sobie poznanie całej wiedzxy matematyczne
        > j. Wszelkie teologie stosowanej matematyki religijnej kończą się na pytaniu, kt
        > o będzie zbierał kasę z naiwnych, czy strzygło to runo z pozbawionych refleksji
        > owieczek. Tak, jak znane powiedzenie, że "wszystkie drogi prowadzą do Rzymu",
        > tak wszystkie systemy społeczne prowadzą w konsekwencji do dóbr wytwarzanych pr
        > zez podporządkowane danemu systemowi grupy społeczne. Ani komunizm biorący swoj
        > e źródła w edukacji religijnej, ani faszyzm sięgający do tych samych podstaw ed
        > ukacyjnych wspieranych przez religię, ani też chrześcijaństwo (bez względu na s
        > chizmy) nie zrobiło nic dobrego dla ludzkości, oprócz ugruntowywania własnej po
        > zycji i głoszonej idea fix oraz bezkompromisowego strzyżenia zniewolonego stada
        > w oparciu o owczarki pilnujące wypasanych dla własnej korzyści owiec.> "

        ***Privus!
        Ja, podałem dowody istnienia Istot Boskich, którymi są FAKTY zależności naszego człowieczeństwa od Istot Boskich.
        Ani ty, ani ktokolwiek inny, nie zdezawuował tych fakto - dowodów.
        I PO RAZ KOLEJNY POWTARZAM:
        Nauka Wszechmogącego, Jedynego Ojca, Którą ludzkości oznajmił tylko Syn Ojca, jest ponad religijnym i ponad politycznym zbiorem wiedzy, dlatego nie ma nic wspólnego z religiami.
        I mnie religie, proroki, testamenty, katechizmy i biblie NIE OBCHODZĄ, bo Nauka Ojca, Którą oznajmił tylko Syn Ojca JEST KOMPLETNA.
        "Już was dalej nie będę zwał sługami; bo sługa nie wie, co czyni PAN jego;
        leczem was nazwał przyjaciółmi, bo wszystko, comkolwiek słyszał,
        od Ojca Mego oznajmiłem wam."


        Privus!
        I ta wiedza, nie trafiła ani do chrześcijan, ani do Ciebie.

        "...dlatego jesteśmy nieśmiertelni!"e-book wydaje.pl
        • billy.the.kid Re: Czas na antyreligijność a nie sam na antychry 30.11.12, 05:57
          ojciec, syn-ale co z tą matką?????????????
          • wariant_b Re: Czas na antyreligijność a nie sam na antychry 30.11.12, 12:07
            billy.the.kid napisał:
            > ojciec, syn-ale co z tą matką?????????????

            Matka jest jedna!
            • nehsa Re: Czas na antyreligijność a nie sam na antychry 30.11.12, 13:51
              wariant_b napisał:

              > billy.the.kid napisał:
              > > ojciec, syn-ale co z tą matką?????????????
              >
              > Matka jest jedna!

              ***No widzisz, jak Waryjant Be ładnie to ujął, chociaż bez sensu.
          • nehsa Re: Czas na antyreligijność a nie sam na antychry 30.11.12, 13:48
            billy.the.kid napisał:

            > ojciec, syn-ale co z tą matką?????????????

            ***Ja, już Ci jej zbędność usiłowałem wyjaśnić, ale skąd mam wiedzieć, że TY też zapadłeś na chorobę sierocą. Współczuję.
            • karbat Re: Czas na antyreligijność a nie sam na antychry 01.12.12, 10:21
              chryst, antychryst, czasy chrysta .... czasy antychrysta ...
              co wiara robi z ludzi, z ich mozgow .... . nie wiedzialem, ze mozna, az do takiego stopnia zdziecinniec .
              • nehsa Re: Czas na antyreligijność a nie sam na antychry 01.12.12, 15:19
                Karbatik!
                Wiesz, że ja Ciebie lubię. I wiesz, że ja jestem obarczony dużą dozą SAMOKRYTYCYZMU.
                I wiesz, że mam spore zastrzeżenia DO SPOSOBU eksponowania moich przemyśleń, bo mam spore kłopoty z polskim językiem literackim, ale "Bogu dzięki", że postrzegam fakty.

                Dlatego spokojnie Ci przypominam, że Twoje i Wasze dotychczasowe utyskiwania, nie odnoszą się do prezentowanych przeze mnie faktów.
                Myślenie, jest procesem niematerialnym.
                Wykreowany w nim sens, jest niematerialny, który emitujemy np. w mowie.
                Obarczenie każdego człowieka powinnością=obowiązkiem czynienia sprawiedliwości, jest również niezaprzeczalnym faktem, co potwierdza m.in. opinia nieżyjącego już Profesora Leszka Kołakowskiego.


                Jak unicestwisz, któryś z wyżej wymienionych faktów, daj znać.

                Podane w moim e-booku DOWODY NIEŚMIERTELNOŚCI każdego człowieka, i towarzyszące im wyczerpujące wyjaśnienia, są nie do ruszenia. Dlatego też nikt z Was, nie przedłożył na forach żadnego kontrargumentu, tylko nieustannie przedkładacie mi Wasze malkontenctwo.
                • karbat Re: Czas na antyreligijność a nie sam na antychry 01.12.12, 18:45
                  nehsa napisał:

                  > Dlatego spokojnie Ci przypominam, że Twoje i Wasze dotychczasowe utyskiwania, n
                  > ie odnoszą się do prezentowanych przeze mnie faktów.

                  > Myślenie, jest procesem niematerialnym.

                  nehsiu, do qwy nedzy, podaj w koncu jeden jedyny przyklad myslenia bez udzialu materii .
                  reszta twoich stwierdzen jest tak zalosna , ze az smieszna .

                  wyprowadzalem cie z twoich bledow przed ca 2 laty . wklejales swoje wklejki z uporem maniaka . i nic wiecej . nie wymagaj odemnie byl gadal do obrazu . tak nisko nie upadlem .

                  super , ze napisales ksiaze na temat swoich przemyslen .
                  jak znajdziesz powaznego wydawce na swoja ksiazke , predzej mi .... kaktus wyrosnie :).

                  mowilem ci juz kilka razy . wymaz ze swoich wypocin te wszystkie bzdety o bogach , bytach niematerialnych , skoncentruj sie na swoich uwagach , spostrzezeniach spol.-kulturowych , znajdziesz minimum zrozumienia . beda podwody do sensownej rozmowy .
                  czym sie nehsiu , duzo zdrowka , na rozum niestety za pozno ;).
                  • nehsa Re: Czas na antyreligijność a nie sam na antychry 01.12.12, 22:36
                    Karbatik
                    Ja jestem prostaczek-nieboraczek. Autentyczny magister fizyczny, i się wsłuchuję w to, co mówią ci nieporównanie ode mnie staranniej wykształceni.
                    Na tych forach, jest takich ludzi masa.

                    I ci starannie wykształceni ludzie, od lat nieustannie powtarzają za Nauką Ojca, że:
                    1./ Myślenie, jest niepostrzegalne dla ludzkiej nauki.

                    2./Materia, nie tworzy struktur wspólnych ze strukturami niematerialnymi, czyli pozbawionymi materii.
                    Z materii, nie mogą pochodzić struktury niematerialne, i odwrotnie.

                    A ja, nehsa, podałem Wam Szanowni Płci OBOJGA Rodacy, dowody niematerialności sensu naszej mowy. I nikt tych dowodów nie podważył, i nie podważy.

                    Karbat!
                    Odpowiedz mi, na jakiej podstawie mam twierdzić, że myślenie przebiega w materii mózgu?
                    • wariant_b Re: Czas na antyreligijność a nie sam na antychry 01.12.12, 23:51
                      nehsa napisał:
                      I ci starannie wykształceni ludzie, od lat nieustannie powtarzają za Nauką Ojca, że:

                      Ci starannie wykształceni ludzie nic nie powtarzają za Nauką Ojca.
                      Jest im obca i nieznana. Pomijając fakt, że w znacznym stopniu są to ludzie
                      niewierzący, to zwykle mają własne wizje boga i jego miejsca w świecie.
                      I nie jest to świat realny.

                      > Myślenie, jest niepostrzegalne dla ludzkiej nauki.

                      Myślenie to niezwykle skomplikowany problem i w zasadzie nierozstrzygalny.
                      Istota myśląca nie kontroluje własnego myślenia. Niemniej większą część
                      problemów związanych z myśleniem jesteśmy w przewidywalnym czasie
                      w stanie rozwiązać. Ale nie tyle w warstwie pojęciowej, abstrakcyjnej,
                      co wydaje się istotą myślenia, ale w warstwie fizycznej. I z zasadzie
                      to wystarczy, bo nauka nie koncentruje się na pytaniach w rodzaju
                      "po co", ale na "jak to działa". Na modelu i opisujących go wzorach.

                      Postrzegalne natomiast są objawy myślenia, w szczególności sposób
                      wyrażania i przekazywania myśli. Myśli których nie można wyrazić
                      i przekazać nie są przedmiotem dociekania nauki.

                      > A ja, nehsa, podałem Wam Szanowni Płci OBOJGA Rodacy

                      Nic takiego nam nie podałeś Nehso. Nie jesteś w stanie wyrazić
                      i przekazać swoich myśli. To są wyłącznie twoje myśli. Nie ma w nich
                      nowych odpowiedzi na pytanie "jak to działa" - ot, kolejna jałowa
                      i abstrakcyjna wizja boga, która niczego istotnego nie wnosi.
                      • nehsa Re: Czas na antyreligijność a nie sam na antychry 02.12.12, 10:12
                        wariant_b m.in., napisał:
                        "Ci starannie wykształceni ludzie nic nie powtarzają za Nauką Ojca."

                        **Słowa Nauki Ojca, które mówił Syn Ojca, MAJĄ MOC SPRAWCZĄ, dlatego świadectwa pisane Nauki Ojca są NIEZAKŁAMYWANE, co tłumaczę w moim e-booku II Sprawdzian str.15, i na tych forach.
                        "Jeżeli w świadectwach pisanych Nauki Ojca jest coś napisane, i tak się dzieje,
                        dowodzi to, wiarygodności tych świadectw.
                        A jeżeli tak się nie dzieje, jak jest napisane w świadectwach pisanych Nauki Ojca,
                        dowodzi to obecności w nich kłamstw, tym samym, niewiarygodności tych świadectw."


                        Podaj przykład, że tak nie było, i nie jest. I z góry ci oświadczam, nie podasz.

                        A co myślenia, to są twoje pozbawione sensu dywagacje.
                        I ponownie cytuję z mojego e-booka:
                        "Zawsze, działo się, i dzieje się dokładnie tak, jak w Nauce Ojca mówił Syn Ojca.
                        Dlatego Syn Ojca, nie musiał nam pozostawiać Nauki Ojca w piśmie, bo treści
                        Nauki Ojca możemy uzyskać z dowodzenia wyjaśniającego, czyli z ich skutków.
                        "Gdy bowiem jakiś skutek jest nam bardziej oczywisty, niż jego przyczyna - to
                        przez skutek ten dochodzimy do poznania przyczyny."


                        I nie pozostaje ci nic innego, jak łgać w żywe oczy.
                        Niematerialny sens naszej mowy, wyklucza materialność procesu myślenia, w czasie którego kreujemy ten sens, ale ty, człowiek światły bezczelnie, wręcz bezwstydnie przeczysz rzeczywistości, faktom.
                        To dopiero jest przejaw głupoty.
        • privus Takie same dowody możesz podać 03.12.12, 23:41
          na istnienie Ozyrysa. Chrześcijaństwo wydaje się mieć wiele wspólnego także i z tą religią.
          • billy.the.kid Re: Takie same dowody możesz podać 04.12.12, 05:57
            że o dowodach na boskość wielkiego potwora spaghetti nie wspomnę.
          • nehsa Re: Takie same dowody możesz podać 04.12.12, 06:33
            privus napisał:

            > na istnienie Ozyrysa. Chrześcijaństwo wydaje się mieć wiele wspólnego także i z
            > tą religią.

            **Nauka Ojca, Którą oznajmił Syn Ojca, jest zbiorem wiedzy uniwersalnej, czyli powszechnie obowiązującej i powszechnie pożytecznej.
            I nie ma nic wspólnego z jakimkolwiek religijnym chłamem, mieć nie musi, ponieważ słowa, które mówił Syn Ojca, Nauczyciel, Który oznajmiał Naukę, mają moc sprawczą, co powtarzam do znudzenia. Dlatego stosunkowo łatwo, jest odróżnić w załganych Czterech Ewangeliach słowa mówione przez Drugiego Boga, od słów dopisanych przez judeo-chrześcijańskich kapłanów.

            I dlatego ani ja, ani ktokolwiek inny, nie może kłamać, bo każde kłamstwo wychodzi na wierzch natychmiast, jak przysłowiowe szydło z worka.
            Ja, nie wiem, kim Wy jesteście?
            Ale zastanawia mnie fakt, prezentowanej przez Was pogardy wobec Nauki, Która nie wymaga od człowieka dosłownie NICZEGO, a tylko informuje go, co powinien w swoim najlepiej pojętym interesie czynić.

            I nikt z Was, na tych forach i na świecie, nie zaprezentował ŻADNEGO LEPSZEGO WZORCA MIĘDZYLUDZKIEJ WSPÓŁPRACY.
            Nie pasuje Wam autorytet, będziecie nadal w pogardzie międzynarodowej społeczności, jak nie przymierzając polska małpa, z którą można robić, co się tylko chce.
            Przykład z ostatnich dni: Eksploatacja złóż gazu łupkowego.
            Nie podoba Wam się suwerenność, będziecie w najlepszym wypadku pogardzanym polskim bydłem w protektoracie UNII, i to w najlepszym wypadku.
            Nie podoba Wam się POKÓJ, będziecie mieli wojnę.
            I tymi kretynami, jesteście przede wszystkim WY, ateiści, bo katolicka, ogłupiona dzicz, jest od Was po prostu głupsza.
            • bookworm Re: Takie same dowody możesz podać 04.12.12, 10:18
              > I nie ma nic wspólnego z jakimkolwiek religijnym chłamem, mieć nie musi, poniew
              > aż słowa, które mówił Syn Ojca, Nauczyciel, Który oznajmiał Naukę, mają moc spr
              > awczą, co powtarzam do znudzenia.

              Mocy sprawczej Nauki Syna nie zauważono (chyba że podpisuje się pod wszystkim co mniej więcej wychodzi/udaje się albo jest jako efekt jego nauki, a co nie wychodzi albo nie ma jako fałsz, sprzeczny z jego nauką).

              To tak jak małe dziecko, które staje koło włacznika i mówi - "a teraz dzięki mojej mocy, zapali się światło" - pstryk i światło się zapala
              - i udowodnij, że to nie jego moc to sprawia
              - my wiemy, że to prąd, elektrownia, żarówka, ale czy gdyby nie moc tego dziecka, to to wszystko by zagrało i światło by się pojawiło?
              Niby śmieszne, może żałosne, ale teraz wystarczy, żeby zamiast dziecka wstawić ojca, syna czy jakigoś innego jezusa, allaha, sziwę i powiedzieć, że to wszystko - prąd w żarówkach, księżyc, Ziemia (która była płaska ale o kilkunastu wiekach spuchła i jest bardziej kulista) - to ich zasługa i efekt ich mocy, nie ma dowodu naukowego, że tak nie jest - bo dyskurs religijny pt. "ja wierze, ze tak było" nie potrzebuje takiego dowodu, podobnie jak nauka nie udowodni, że zapalenie się światła nie było efektem "mocy" wspomnianego dziecka.

              Jest to może abstarkcyjne ale czy istnienie niewidzialnego, niesłyszalnego boga, który stwarza wszystko i nie ma żadnych dowodów, które mogłoby to potwierdzić, ale i tak znajdują się ludzie, którzy potrafią dać sie za to zabić, a nawet zabijac innych, nie jest bardziej abstrakcyjne?



              Co do "znudzenia" (z drugiej częśći zacytowanej wypowiedzi) to w tej kwestii sprawczość Twoich słów potwierdzona jest 100% (tak się tylko droczę...

              ...ale to prawda)
              • nehsa Re: Takie same dowody możesz podać 04.12.12, 11:00
                bookworm napisał: "Mocy sprawczej Nauki Syna nie zauważono..."

                ***Sprawcza moc słów mówionych przez Syna Ojca zauważyło przed ponad dwoma tysiącami lat, tysiące ludzi ludzi, "wielkie rzesze ludzi", zauważyli obrani przez Nauczyciela(Boga) Uczniowie, i zauważyli ten fakt ówcześni, żydowscy "nauczeni w piśmie", czyli umiejący pisać.

                a poza tym dalej napisałeś:
                "chyba że podpisuje się pod wszystkim c> o mniej więcej wychodzi/udaje się albo jest jako efekt jego nauki, a co nie wyc> hodzi albo nie ma jako fałsz, sprzeczny z jego nauką).

                **Minimalnie sprawiedliwy wzorzec międzyludzkiej współpracy, który jest OBOWIĄZKIEM KAŻDEGO CZŁOWIEKA, a którego każdy z nas jest nosicielem, dzięki czemu jesteśmy ludźmi, został określony, NIE MNIEJ WIĘCEJ, tylko precyzyjnie.
                I z przestrzegania tego OBOWIĄZKU, jesteśmy skrupulatnie, na bieżąco rozliczani, o czym uprzejmie i zrozumiale informują FAKTY.

                Zatem, jak Nauczyciel-Drugi Bóg rzekł: "Z ust twoich sądzę cię.", to dokładnie tak się dzieje. Osądzana jest jakość wszystkiej współpracy, każdego człowieka, każdego społeczeństwa-narodu, i wszystkich ludzi, począwszy od jej postrzegalnego minimum, czyli słowa z ust.
                • wariant_b Re: Takie same dowody możesz podać 04.12.12, 12:55
                  nehsa napisał:
                  ***Sprawcza moc słów mówionych przez Syna Ojca zauważyło przed ponad dwoma tysiącami lat, tysiące ludzi ludzi, "wielkie rzesze ludzi", zauważyli obrani przez Nauczyciela(Boga) Uczniowie, i zauważyli ten fakt ówcześni, żydowscy "nauczeni w piśmie", czyli umiejący pisać.

                  Wydaje mi się, ze Syna Ojca i one "wielkie rzesze ludzi" wyprodukowano ciut później.
                  Znaczy już po fakcie a nie w trakcie.


                  **Minimalnie sprawiedliwy wzorzec międzyludzkiej współpracy, który jest
                  OBOWIĄZKIEM KAŻDEGO CZŁOWIEKA, a którego każdy z nas jest nosicielem, dzięki
                  czemu jesteśmy ludźmi
                  , został określony...


                  ... przez innych ludzi. Nazywa się to społeczeństwo. I samo stanowi swoje prawa.

                  > Zatem, jak Nauczyciel-Drugi Bóg rzekł: [b]"Z ust twoich sądzę cię."

                  12 Rzekł tedy: Niektóry człowiek rodu zacnego jechał w daleką krainę, aby sobie wziął królestwo, i zasię się wrócił.
                  13 A zawoławszy dziesięciu sług swoich, dał im dziesięć grzywien i rzekł do nich:
                  Handlujcie, aż przyjadę.
                  14 Lecz mieszczanie jego mieli go w nienawiści, i wyprawili za nim poselstwo, mówiąc:
                  Nie chcemy, aby ten królował nad nami.
                  15 I stało się, gdy się wrócił wziąwszy królestwo, że rozkazał do siebie zawołać sług
                  onych, którym był dał pieniądze, aby się dowiedział, co który handlując zyskał.
                  16 Tedy przyszedł pierwszy, mówiąc: Panie! grzywna twoja dziesięć grzywien urobiła.
                  17 I rzekł mu: Dobrze, sługo dobry! iżeś był nad małem wiernym, miejże władzę nad dziesięcioma miastami.
                  18 Przyszedł i drugi, mówiąc: Panie! grzywna twoja pięć grzywien urobiła.
                  19 Rzekł i temu: I ty bądź nad pięcioma miastami.
                  20 A inszy przyszedł, mówiąc: Panie! oto grzywna twoja, którąm miał schowaną w chustce;
                  21 Bom się ciebie bał, żeś jest człowiek srogi; bierzesz, czegoś nie położył, a żniesz,
                  czegoś nie siał.

                  22 Tedy mu rzekł: Z ust twoich sądzę cię, zły sługo! Wiedziałeś, żem ja jest człowiek srogi, który biorę, czegom nie położył, a żnę, czegom nie siał.
                  23 Przeczżeś tedy nie dał srebra mego do lichwiarzy? a ja przyszedłszy, wziąłbym je
                  był z lichwą.
                  24 I rzekł tym, którzy tuż stali: Weźmijcie od niego tę grzywnę, a dajcie temu, który ma dziesięć grzywien.
                  25 I rzekli mu: Panie! mać dziesięć grzywien.
                  26 Zaprawdę powiadam wam, iż wszelkiemu, który ma, będzie dane, a od tego, który
                  nie ma, i to, co ma, będzie od niego odjęte.
                  27 Ale i nieprzyjacioły moje, którzy nie chcieli, abym królował nad nimi, przywiedźcie tu,
                  a pobijcie przede mną.
                  28 A to powiedziawszy, szedł wprzód, wstępując do Jeruzalemu.


                  Ale jedno jest pewne - przekaz moralny przez te dwa tysiące lat bardzo się wypaczył.
                  Nie wiem jak ty, ale ja takiego pana był nie chciał, a Naukę jego olewam.
                  • nehsa Re: Takie same dowody możesz podać 04.12.12, 16:14
                    waryjancie!
                    Ty jesteś odporny na wszelki racjonalizm, a obiektywizm jest ci obcy.
                    Ja, uważam, że ty jesteś "zadaniowany", i twoim zadaniem jest w każdy podły sposób dezawuować wszystko, co jest przeciwne katolickiej religii, a przede wszystkim treści świeckiej, nieskończenie racjonalnej Nauki Wszechmogącego Ojca.

                    Twoja kontrargumentacja jest tak kretyńska, że powziąłem takie podejrzenie.
                    • wariant_b Re: Takie same dowody możesz podać 04.12.12, 22:43
                      nehsa napisał:
                      > Twoja kontrargumentacja jest tak kretyńska, że powziąłem takie podejrzenie.

                      A mógłbyś nam, własnymi słowami z ust, wytłumaczyć moralny sens przesłania
                      zawarty w poniższym fragmencie ewangelii wg św. Łukasza?

                      Na ile słowa "Z ust twoich sądzę cię" zmieniają wydźwięk tego obrzydliwego
                      fragmentu Pisma odwołującego się do mentalności hipokryty godnej samego Kalego.
                      • nehsa Re: Takie same dowody możesz podać 05.12.12, 16:13
                        wariant_b napisał:

                        > nehsa napisał:
                        > > Twoja kontrargumentacja jest tak kretyńska, że powziąłem takie podejrzeni
                        > e.
                        >
                        > A mógłbyś nam, własnymi słowami z ust, wytłumaczyć moralny sens przesłania
                        > zawarty w poniższym fragmencie ewangelii wg św. Łukasza?
                        >
                        > Na ile słowa "Z ust twoich sądzę cię" zmieniają wydźwięk tego obrzydliwe
                        > go
                        > fragmentu Pisma odwołującego się do mentalności hipokryty godnej samego Kalego.

                        ***Wariancie!
                        O tym, że TY rżniesz głupa, ale nim jesteś, wiem od dawna.
                        Dlatego, jak przytaczasz jakiś fragment z Czterech Ewangelii, który na lata świetlne cuchnie obłudą, to jestem przekonany, że robisz to świadomie.

                        Człowieku!
                        O rozmiarach kłamstw w Czterech Ewangeliach, w których świadectwa słów mówionych przez Nauczyciela(Boga) stanowią skromną cząsteczkę treści, świadczy fakt obecności w tych Ewangeliach mistyfikatora Jezusa.
                        Cztery Ewangelie, nie są wiarygodnymi świadectwami Nauki Jedynego Ojca. Aby do takich świadectw dotrzeć, należy Cztery Ewangelie przetestować sprawdzianami wiarygodności, które zostały nam podane w Nauce Ojca, i które podaję w rozdziale II-im e-booka.
                        Facet z taką głową, jak Twoja, tego rodzaju zadania rozwiązuje w kilkanaście minut.
                        • nehsa Re: Takie same dowody możesz podać 05.12.12, 16:15
                          Waryjancie!
                          Jasne, że łyknąłem: NIE.
                          Poszło:
                          " O tym, że TY rżniesz głupa, ale nim jesteś, wiem od dawna."

                          A miałem na myśli:
                          " O tym, że TY rżniesz głupa, ale nim NIE jesteś, wiem od dawna."
                          Pardon Cię!
                        • wariant_b Re: Takie same dowody możesz podać 05.12.12, 21:22
                          nehsa napisał:
                          > Dlatego, jak przytaczasz jakiś fragment z Czterech Ewangelii...

                          Dlatego, że jak coś przytaczam, to wiem po co.
                          Ale dlaczego ty wybrałeś akurat z tego fragmentu "Z ust twoich sądzę cię"
                          nie mam pojęcia, a chciałbym, żebyśmy oboje, ja i ty, tego się dowiedzieli.
                          • nehsa Re: Takie same dowody możesz podać 05.12.12, 21:55
                            Wariancie!
                            W 4EW, czytamy:
                            "Z ust twoich sądzę cię, zły sługo! Wiedziałeś, żem ja jest człowiek srogi, który biorę, czegom nie położył, a żnę, czegom nie siał."

                            Ale w wiarygodnych świadectwach Uczniów-Apostołów było napisane:
                            "Z ust twoich sądzę cię.
                            Zły sługo, wiedziałeś
                            , .....itd"

                            I ta korekta, jest zgodna z treścią Nauki Ojca. BO, wyjaśniam wyczerpująco w moim e-booku, słowo z ust nie może być złem, bo zło jest materialne.
                            • wariant_b Re: Takie same dowody możesz podać 05.12.12, 23:32
                              nehsa napisał:
                              > Ale w wiarygodnych świadectwach Uczniów-Apostołów było napisane:
                              > "Z ust twoich sądzę cię.
                              > Zły sługo, wiedziałeś, .....itd"

                              A w czym to zmienia moralny, czy raczej niemoralny przekaz tej przypowieści?
                              I czemu słowa te przypisujesz bogu, skoro wypowiedział je człowiek,
                              w dodatku jak sądzę fikcyjny.

                              W Piśmie Świętym jest pełno zwrotów i wyrazów, które można wyjąć,
                              posortować w wygodnej kolejności i złożyć ponownie. Ale nie otrzyma
                              się w ten sposób nowej Prawdy Objawionej ale spermutowany bełkot.
                              • nehsa Re: Takie same dowody możesz podać 05.12.12, 23:52
                                Wariancie!
                                Czy TY faktycznie jesteś tak naiwny, czy udajesz?

                                postawiłeś pytanie:
                                "A w czym to zmienia moralny, czy raczej niemoralny przekaz tej przypowieści?"

                                ***Przecież tych kretyństw dopisanych do przypowieści, nie mówił Nauczyciel-Drugi Bóg.
                                Nie doceniasz kapłańskiej głupoty, której zamiarem było obezwładnić wyznawców strachem.

                                i dalej wnioskujesz:
                                "W Piśmie Świętym jest pełno zwrotów i wyrazów, które można wyjąć,
                                > posortować w wygodnej kolejności i złożyć ponownie. Ale nie otrzyma
                                > się w ten sposób nowej Prawdy Objawionej ale spermutowany bełkot".


                                ***TYLKO, że taka wygodna kolejność, jest wykluczona treścią wiarygodnych świadectw Nauki Jedynego Ojca, które jednak przetrwały w załganych Czterech Ewangeliach, którą to wygodną kolejność, musi wytrzymać konfrontację z rzeczywistością, i która to wygodna kolejność musi przejść test konfrontacji z logiką.
                                • wariant_b Re: Takie same dowody możesz podać 06.12.12, 00:00
                                  nehsa napisał:
                                  > ***Przecież tych kretyństw dopisanych do przypowieści...

                                  Chyba czegoś nie rozumiem. Więc ta przypowieść oryginalnie brzmiała:
                                  "Z ust twoich sądzę cię.", a fałszerze dopisali resztę o królu i sługach?
                                  Sprytne i szczerze mówiąc nie kapnąłbym się, gdyby nie ty.
                                  Ale skąd pewność, że oryginalnym brzmieniem nie było "."?
                                  Przecież te usta też mogli dopisać.

                                  > ... musi wytrzymać konfrontację z rzeczywistością

                                  I żadna wiara jej nie wytrzymuje.
                                  Rzeczywistość zmienną jest, a Prawdy Objawione są stałe.
                                  Więc przy zbytnim naginaniu do rzeczywistości łamią się.
                                  • nehsa Re: Takie same dowody możesz podać 06.12.12, 08:11
                                    Wariancie!
                                    Naukę OJCA(Pierwszego Boga) oznajmiał SYN OJCA(Drugi Bóg), i Nauczyciel m.in., powiedział:
                                    "Niebo i ziemia przeminą, ale słowa Moje nie przeminą."
                                    A ponieważ słowa Boga Mówiącego, czyli Syna Ojca maja moc sprawczą, to nie przeminęły.
                                    Zatem każdy z Was może robić to samo, co i ja robię, czyli restaurować, rekonstruować treści wiarygodnych świadectw Nauki Naszego Ojca, których wiarygodna wersję zgodnie z postanowieniem Nauczyciela(Drugiego Boga) sporządzili obrani przez Niego Uczniowie..

                                    Ta przypowieść w podobieństwie obecna bodajże w trzech Ewangeliach "O rozdaniu talentów", i w każdej nieco inna, została oznajmiona przez Syna Ojca, ale jest nieco zakłamana. M.in., i w tym zdaniu, o którym wymieniamy uwagi.

                                    Prawda, jest nie do złamania, zakłamania. Podana przeze mnie definicja, jest prawidłowa. I nikt jej nie poprawi.
                                    • wariant_b Re: Takie same dowody możesz podać 06.12.12, 09:39
                                      nehsa napisał:
                                      > Naukę OJCA(Pierwszego Boga) oznajmiał SYN OJCA(Drugi Bóg)
                                      > "Niebo i ziemia przeminą, ale słowa Moje nie przeminą."

                                      Przecież on konfabulował wiedzy nie mając żadnej:
                                      Lecz o dniu owym lub godzinie nikt nie wie, ani aniołowie w niebie, ani Syn,
                                      tylko Ojciec.

                                      • wariant_b Re: Takie same dowody możesz podać 06.12.12, 09:51
                                        Nehso,

                                        i popraw sobie sygnaturkę, bo stało się to, co przewidziała Nauka Ojca,
                                        oznajmiona nam przez Syna i link przemieniony został na:
                                        wydaje.pl/e/dlatego-jestesmy-niesmiertelni9
                                        A ty z uporem dzieło fałszywych proroków nam podajesz:
                                        wydaje.pl/e/dlatego-jestesmy-niesmiertelni8.html
                                        a to jest droga do nikąd. To bóg decyduje, co jest PRAWDĄ, a nie ty.
                                        Niematerialny sens słowa "8" już się wyczerpał i teraz PRAWDZIWE jest "9".
                                        Albowiem tak powiedziane było ZAWSZE i WSZĘDZIE.
                                      • nehsa Re: Takie same dowody możesz podać 06.12.12, 11:14
                                        wariant_b napisał:
                                        > nehsa napisał:
                                        > > Naukę OJCA(Pierwszego Boga) oznajmiał SYN OJCA(Drugi Bóg)
                                        > > "Niebo i ziemia przeminą, ale słowa Moje nie przeminą."
                                        >
                                        > Przecież on konfabulował wiedzy nie mając żadnej:
                                        > Lecz o dniu owym lub godzinie nikt nie wie, ani aniołowie w niebie, ani Syn, tylko Ojciec.

                                        ***Tak "wycyzelowali" świadectwa kapłani, jak rozumieli Naukę Ojca.
                                        Ale w tym zdaniu, Syn Ojca powiadamia nas, że o Dniu Ostatecznym cywilizacji zadecyduje OJCIEC, a nie SYN OJCA, A ponieważ ani OJCIEC, ani SYN OJCA nie czynią zła, a owocem Ich pracy jest zawsze ŻYCIE, ponieważ w BOSKICH zasobach nie ma zła, to oczywistym jest wniosek, że Koniec Świata ludzie wybłagają u Wszechmogącego Ojca.
                                        Zatem ludzkość czekają straszne czasy.

                                        A ponieważ póki co, większość ludzkości nie błaga Naszego Ojca, aby ukrócił nasze ziemskie bytowanie, to przepowiednie ciemniactwa o mającym nastąpić rychłym Końcu Świata, są przedwczesne, i nie uprawnione.

                                        Obecnie ludzkość otrzymała PRZEDOSTATNI ZNAK sygnalizujący zbliżający się Koniec Świata, czyli kres tej cywilizacji na planecie Ziemia.
                                        Kolejna cywilizacja, będzie miała miejsce również na naszej planecie.
                                        Obecna, jest "cywilizacją analizy", a kolejna, będzie "cywilizacją syntezy".
                                        • wariant_b Re: Takie same dowody możesz podać 06.12.12, 11:41
                                          nehsa napisał:
                                          > ***Tak "wycyzelowali" świadectwa kapłani, jak rozumieli Naukę Ojca.

                                          A fragmenty na które się powołujesz to kto cyzelował? Syn osobiście?

                                          > Ale w tym zdaniu, Syn Ojca powiadamia nas, że o Dniu Ostatecznym cywilizacji
                                          > zadecyduje OJCIEC, a nie SYN OJCA,

                                          W tym fragmencie kapłani powiadamiają nas, że Syn jest niekompetentny
                                          i w temacie poinformowany nie jest, a mówi, żeby mówić, skoro naiwni
                                          biorą to za dobrą monetę. A jeśli nie biorą można ich postraszyć i przymusić.
                                          I od tego są oni, znaczy kapłani.

                                          > ponieważ w BOSKICH zasobach nie ma zła, to oczywistym jest wniosek...

                                          ... że zło nie istnieje, bo bóg go nie stworzył, gdyż nie miał w swoich
                                          boskich zasobach odpowiednich materiałów i technologii. A samoistnie
                                          wbrew jego woli powstać nie mogło.

                                          > Zatem ludzkość czekają straszne czasy.

                                          I jest to najlepszym dowodem miłości, którą nas bóg obdarzył.
                                          Bo jak kocha, to bije, a jak nie kocha, to przechodzi obojętnie.

                                          > Kolejna cywilizacja, będzie miała miejsce również na naszej planecie.
                                          > Obecna, jest "cywilizacją analizy", a kolejna, będzie "cywilizacją syntezy".

                                          Istnieje wiele planet, choć bóg nie stworzył żadnej, bo nie wiedział co to takiego.
                                          Tak jak nie wiedział, co to "analiza", a co "synteza" - więc spróbuj wyrazić wolę
                                          bożą przy pomocy słów, które były mu dostępne. Najlepiej jakiegoś cytatu
                                          wycyzelowanego przez kapłanów.
                                          • nehsa Re: Takie same dowody możesz podać 06.12.12, 13:03
                                            Wariancie BE!
                                            Jesteś widzę w dobrym humorze. Fajnie. Ja też.
                                            Zdajesz sobie sprawę, że Biblia w tym Cztery Ewangelie, to sterta niepoliczalnych kłamstw, wśród których należy szukać świadectw, czyli treści, które ludziom oznajmił Nauczyciel(Drugi Bóg).
                                            Ale m.in. napisałeś:
                                            "... że zło nie istnieje, bo bóg go nie stworzył, gdyż nie miał w swoich
                                            > boskich zasobach odpowiednich materiałów i technologii. A samoistnie
                                            > wbrew jego woli powstać nie mogło."

                                            ***Wolą Ojca, o czym w moim e-booku, jest miłość.
                                            Ojciec jest dlatego Wszechmogący, że od Jego woli zależy ŻYCIE, które uosabia Syn Ojca, a tym samym od woli Ojca zależy wszelkie życie.
                                            Wszechmogący, wszystko może, bo Jego miłość warunkuje ŻYCIE.

                                            A od zapie...nia z kamieniami cięższymi, od tych, które mógłby stworzyć wyobrażany sobie przez matołów Bożek, o czym durne pały pisały w durnych wątkach, są ewentualnie tępi ludzie.

                                            A reszta Twoich wniosków, to taka świadomie przez Ciebie eksponowana lipa.
                                            • wariant_b Re: Takie same dowody możesz podać 06.12.12, 16:34
                                              nehsa napisał:
                                              Zdajesz sobie sprawę, że Biblia w tym Cztery Ewangelie, to sterta niepoliczalnych kłamstw, wśród których należy szukać świadectw, czyli treści, które ludziom oznajmił Nauczyciel

                                              A czemu nie w Książce Telefonicznej?
                                              Jaki jest sens szukania świadectwa w stercie kłamstw?
                                              Na wysypisku szukamy odpadów, które można recyklingować,
                                              a nie diamentów.

                                              > Ojciec jest dlatego Wszechmogący, że od Jego woli zależy ŻYCIE

                                              Życie raz powstałe rozpełzło się po świecie i od nikogo już nie zależy.
                                              Życie krętków bladych w szczególności, nawet jeśli gwarantuje je miłość
                                              Wszechmogącego.

                                              > A od zapie...nia z kamieniami cięższymi, od tych, które mógłby stworzyć...

                                              Tak właśnie działa nieskończoność. Bóg nie jest w stanie stworzyć świata
                                              w którym istnieje. Więc nie stworzy kamienia wypełniającego cały świat,
                                              bo dla niego zabrakłoby w tym świecie miejsca. A od każdego innego kamienia
                                              można sobie wyobrazić większy.
            • privus Oh, nehsa... 04.12.12, 17:33
              Tak czy inaczej w ewolucyjnym rozwoju dotarłeś do punktu, w którym pytań bez stawiania sobie pytań i szukania odpowiedzi nie dajesz sobie rady. Jest to godne pochwały, bo wi8elu nawet i do tego etapu nie dochodzi. Gdybyś cofnął się chociaż w swych dywagacjach do Platona, w ramach jego "umiłowania mądrości" (gr. φιλοσοφία) zastanowił byś się nad głoszeniem swoich prawd o wkładzie bocianów w rozwój ludzkości. Krytykujesz chrześcijaństwo zarzucając kłam i fałsz zawarty w jego czterech ewangeliach, a jednocześnie wyciągasz z nich własną teorię istnienia boga. Przeciez te same walory znajdziesz we wszystkich religiach monoteistycznych łącznie z zaroastryzmem, z którego chrześcijaństwo także czerpie pełnymi garściami. O mitramiźmie, które chrześcijaństwo całkowicie zaadoptowało na swoje potrzeby łącznie ze świętami czy obrzędami zapewne jeszcze do Ciebie badzczu czterech ewangelii jeszcze nic nie dotarło. Praktycznie judeo-chrześcijańizm przejął i zaadaptował na własne potrzeby całą cyfrologię znanych religii świata.

              Pod jednym względem Twej retoryce nie moiżna zarzucić braku logiczności - ieżeli Biblia powiada, że na początku było słowo, to chyba rzeczywiście coś w tym jest nie podlegającego żadnym wątpliwościom. Czy można wyobrazić sobie pierwsze formy jakiejś religijności przed pojawieniem się języka jako formy komunikacji werbalnej?

              Mam w stosunku do tego co najmniej poważne wątpliwości. Ale tu wyłania się pytanie, co znaczy język? Ile potrzeba znaczących dźwięków czy zgłosek, byśmy mogli stwierdzić, że jest to już ta komunikacja werbalna? Może badacze mrówek mieli by coś do powiedzenia na ten temat. Nie mniej jednak osiągnięcie samego sam progu trwał wcale nie małe tysiące lat tysiące lat. Może na początku było to dwa-trzy tysiące słów, czyli coś, co pozwala na prymitywny, ale jednak już werbalny poziom komunikacji. Dodaj do tego nieodzowne lęki i radości przekazywane już nie tylko mową ciała, ale opisywane słowami, otrzymamy tu całą ewolucję różnego rodzaju wierzeń i przekonań łącznie z laniem wosku w ramach wróżb panieńskich. Jest to o tyle ważne, że dopiero na tym etapie mogła się zacząć jakaś mistyka złych i dobrych mocy, czyli dzielenie się strachem i radością w innym wymiarze niż sygnały ostrzegawcze. Z biegiem czasu ludzkość stawała się coraz bardziej racjonalna, a racjonalny człowiek wkładał coraz więcej wysiłku w przewidywanie i przygotowywanie się do przyszłych nieprzywidywalnych zdarzeń, co najczęściej owocowało hazardem uprawianych wszelkich odmian mistycyzmu. A dalej, to już kolejna bajka o indoktrynacji, o związkach między inteligencja a zdolnością uczenia się czy między zdolnością uczenia się a zdolnością do akceptacji rzeczy niezgodnych z własną obserwacją. Motorem motorem rozwoju umysłowego był przede wszystkim strach szukający rozwiązania w mistyce (przekupywanie bogów ofiaramibez względu na to, czy były to ofiary krwawe, czy też bezkrwawe). Schematyzm, obecnie rozumiany przez nas bardzo pejoratywnie, był dla pierwotnych podstawą ich bytu mającego swe oparcie w relacjach między występującymi odczuciami a strachem.

              Składanie ofiar, modlitwa, stosowne (tzw. dobre) uczynki, itd. spełniało ważny warunek porządku wewnętrznego, zwiększające szanse grupy na przetrwanie. Prawo pisane było oparte na ewolucyjnym prawie przetrwania. Lecz w przypadku homo jest to zawsze walka pomiędzy altruizmem (przetrwanie rodziny/grupy) a egoizmem (dobro osobnika). Siła prawa pisanego (pro-plemiennego vs osobniczego) była tym większa, o ile zdołano przekonać lud o jego pochodzeniu od siły wyższej. Ten element ma do dzisiaj wcale nie bagatelne znaczenie w trwających mniej czy bardziej krwawych wojnach religijnych.

              A jaką odwagę daje wiara w życie pozagrobowe tudzież niebiańskie hurysy (według wierzeń muzułmańskich to wiecznie młode i piękne dziewice, które stanowią w raju małżonki wiernych? :)

              Człowieku, błędy popełniasz we wszystkim, poza jedynym odwołaniem, o którym wspomniałem powyżej. Nie wiem, czy ktoś miałby chęć poświęcać bezsensownie tyle czasu, by wytykać Ci je po kolei. Ale ucz się, bo to będzie najlepsza droga stąpania po twardym gruncie a nie w błocie.
              • nehsa Re: Oh, nehsa... 04.12.12, 22:38
                Privus!
                Skoro mi poświęcasz tak dużo czasu...
                Kiedy po latach zorientowałem się, że w Biblii jest mini cząstka wiedzy, której nie mógł oznajmić człowiek, tylko Bóg, doszedłem do wniosku, że jak zacznę traktować Biblię na poważnie, i wykazywać sprzeczności, a potem dowodzić, dlaczego one sprzeczności są sprzecznościami i z czym te sprzeczności są sprzeczne, to tak uzyskany materiał będzie pasował, jak ulał na zadruk papieru toaletowego.

                Dlatego skoncentrowałem się na poszukiwaniach, zgodnych z instruktażem Nauki OJCA, wiarygodnych świadectw słów, treści, które mówił DRUGI BÓG, czyli Syn Ojca.
                Zatem poszukiwałem cech człowieczeństwa, których nie posiadają inne organizmy, a następnie zależności tych cech, od OFIARODAWCY CZŁOWIECZEŃSTWA, czyli od Stwórcy.

                Świadectwa słów Nauczyciela(Boga), przypominały mi puzzle, nie dość, że rozrzucone, to jeszcze wymieszane z innymi, a do tego głupawymi układankami.
                Aby móc je ułożyć w sensowny ciąg, którego logika cechowałaby się konsekwencją, należało wpierw te puzzle znaleźć. A potem poukładać.

                Teraz, mam tę układankę na tyle uporządkowaną, że z otwartą przyłbicą proponuję adwersarzom: SKORO WIDZICIE BŁĘDY, NO TO JE POPRAWCIE.

                MÓJ DOROBEK, udostępniłem za darmo. Nikogo, nigdzie nie zapisuję, nikogo nie wyganiam z kościoła, czy synagogi, jedynie nakłaniam, zachęcam do przemyślenia, czy, aby nie robią człowieka w konia?
                A nasza nieśmiertelność, jest faktem niemożliwym do zaprzeczenia.

                "jackowi_x" odpowiedziałem w wątku, co ludzie robią po śmierci ciała?

                Ps.
                Na początku, czyli naszym początku, były dwa słowa.
                Pierwsze, pisze się z małej litery. Drugie z dużej. Musiały być DWA, bo wykluczone jest jedynobóstwo.
                • edico Re: Oh, nehsa... Do dzieła i to "hipko" :) 05.12.12, 16:25
                  nehsa napisał:

                  > A nasza nieśmiertelność, jest faktem niemożliwym do zaprzeczenia.

                  No to udowodnij racjonalnie na zasadach racjonalnego doświadczenia istnienie tej nieśmiertelności w oparciu o udowodnione powtarzalne FAKTY a nie jakieś domorosłe kombinacje myślowe.
                  • nehsa Re: Oh, nehsa... Do dzieła i to "hipko" :) 05.12.12, 17:37
                    edico napisał:
                    > nehsa napisał:
                    >
                    > > A nasza nieśmiertelność, jest faktem niemożliwym do zaprzeczenia.
                    >
                    > No to udowodnij racjonalnie na zasadach racjonalnego doświadczenia istnienie te
                    > j nieśmiertelności w oparciu o udowodnione powtarzalne FAKTY a nie jakieś domor
                    > osłe kombinacje myślowe.

                    ***Czego ludzka nauka nie zauważa?
                    1./ Procesu myślenia.
                    2./ Niematerialności sensu mowy.
                    3./ Nosicielstwa powinności=obowiązku solidarności.
                    4./ Braku woli człowieka.

                    Jeżeli jest inaczej, to podaj źródło, które te fakty eksponuje.
                    I popatrz, człowiek żyje. I ciało człowieka nie myśli, ciało człowieka nie emituje niematerialnego sensu, i ciało człowieka nie ma zielonego pojęcia o nosicielstwie jakiegokolwiek obowiązku, i ciało człowieka jest pozbawione woli.

                    No to w takim razie, KTO JEST CZŁOWIEKIEM?

                    Ciało, jak wynika z powyższego nie może być CZŁOWIEKIEM.
                    CZŁOWIEK, jak wynika z powyższego nie jest materialny.
                    Zatem umiera ciało, a nie człowiek, którego narzędziem jest ciało.
                    Ludzka nauka nie ma prawa, ani podstaw do orzeczenia o śmierci człowieka.
                    • edico I to bardzo "hipko" :) 05.12.12, 21:28
                      Prosiłem Cię o jakieś racjonalne dowody (skoro tak się odnosisz do swego racjonalizmu), na podstawie których wywodzisz swe wnioski, a nie o kręcenie loków na grzywie ujeżdżanego konika na biegunach. To co uprawiasz tutaj na forum porównać można jedynie do zmęczonego pustynną gorączką podróżnika resztkami sił drałującego do pojawiającej się fatamorgany.
                      To, czego nauka nie zauważa a czego religia nie zauważa, to są dwa zupełnie nie przystające do siebie zjawiska. Nauka nie zauważa bajek i wszelkich mistyfikacji nie mających pokrycia w faktach. Natomiast religia nie dostrzega faktów, do póki nie jest przymuszona do ich uznania w obawie przed nicością interpretacji materii w sposób niematerialny. Z przykrością muszę stwierdzić, że tkwisz w jakiejś katechitycznej obłudzie chcąc z tego wyciągnąć jakieś sensowne wnioski raczej ubawiając po pachy innych, bez szans na ich przekonanie o własnych racjach. Jeżeli uważasz, człowiek nie jest materialny, to jeżeli podstawię Ci nogę i rozwalisz sobie co nie co (nie ważne, czy u góry, czy na dole), to odczuwany ból będzie tylko Twoją jakąś zjawą a nie stanem faktycznym?

                      W ciekawych kategoriach krążą Twoje meandry :)

                      Obawiam się, że gdybyś chociaż raz mentalnie a nie tylko werbalnie przeanalizował zawartość Biblii pod swoje idea fix, mielibyśmy następne teorię uszczęśliwiania ludzkości na siłę :)

                      Powołujesz się na coś, czego nie ma w ogóle, albo jest interpretacją przemyśleń podobnych Tobie. Bp Ignacy Krasicki w swych fraszkach pisał o takich modlących się pod figurą. Czyli innymi słowy kpił z formy nie dostrzegającej treści.

                      A tak przy okazji. Powołujesz się na słowa Syna Ojca Światłości w poście rozpoczynającym ten wątek, stanowiących podstawę Twoich przekonań. A co powiesz na takie słowa:

                      "Nie sądźcie, że przyszedłem nieść pokój po ziemi. Nie przyszedłem nieść pokoju, lecz miecz" (Mt 10:34).
                      czy
                      "A tych moich wrogów, którzy nie chcieli, żebym został ich królem, przyprowadźcie tu i zabijcie ich przy mnie" (Łk 19:27).

                      Czy nie jest tutaj wyraźnie powiedziane, po co właściwie w tym Pawłowym wydaniu został wysłany na ten padół ziemski, którego samozwańczym namiestnikiem stał się Paweł (Szaweł)?

                      Na dzień dzisiejszy resztek chrześcijaństwa można doszukiwać się w zwalczanym przez katolicyzm Kościele Jana Chrzciciela i Kościele greckim. Katolicyzm rzymski nie był w stanie nawet prawidłowo przetłumaczyć pojęć greckich na łacińskie nie wspominając już o narodowych interpretacjach.

                      Co wspólnego z chrześcijaństwem ma katolicyzm indonezyjski, woodu w wydaniu katolickim czy gospel, poza uznawaniem zwierzchnictwa watykańskiego? Murzyni przykładają wagę do śpiewu i kontaktu fizycznego a nie umartwianiu ciała, postów czy głodówki dla wrzucenia czegoś tam na tacę. Katolicyzm w wydaniu indonezyjskim przypomina raczej wierzenia Inków, niż chrześcijaństwo. A Ty wyjeżdżasz z jakimiś prawami do orzekania o śmierci człowieka twierdząc, że tylko boska nauka ma do tego takie prawo. A nauka wywodząca się z jakiejś religii ma takie prawa? Czy Pius XII miał prawo głaskać po głowie Pavelicia za akcje w Czarnogórze? Czy Jan Paweł II miał prawo ukrywać katolickiego zbrodniarza i księdza w jednej osobie niejakiego prałata Athanase Seromba ściganego przez Międzynarodowy Trybunał Karny za akty ludobójstwa dokonane w Ruandzie w zapyziałej parafii pod Rzymem? I Ty opierając swoje wywody o tę samą Świętą Księgę chcesz jeszcze kogoś pouczać? Cała historia papieży jest na tyle wstrząsająca, że wręcz przykro i nie moralnie jest do niej nawiązywać. Daruj więc sobie te przewartościowywania katolicyzmu, bo wcale nie tak dawno Episkopat wystarczająco podsumował, czym dla niego jest religia.

                      I nie tłumacz się czasem, że sukienkowi uważający się za zastępców Boga są ludźmi. Bo albo są takimi, za jakich się podają, albo zwykłymi szalbierzami korzystającymi bez umiaru ze społecznych układów religijnych.
                      • nehsa Re: I to bardzo "hipko" :) 05.12.12, 22:34
                        Edico!
                        Człowiek, jest istotą niematerialną, i o człowieczeństwie świadczą fakty niematerialne, przecie to proste , jak konstrukcja cepa. I zauważam także, że te fakty, które są świadectwem CZŁOWIECZEŃSTWA, są niezależne od ludzi, ale są zależne od Istot Boskich, dowodząc Ich istnienia.

                        Ludzka nauka, rzekomo tak racjonalna, nie zauważa także i tego faktu, że PRACA jest domeną Istot Boskich, a nie ludzi.
                        Ale ja Edico, i ten fakt zauważyłem. A Ty mi zarzucasz jakąś pieprzoną obłudę, ale tak luzacko, czyli gołosłownie. I pieprzysz coś o jakiejś religii. Jakiej???
                        To moja wina, że matoły z pretensjami do bycia naukowymi autorytetami, oślepli.

                        i bez krępacji formułujesz zarzut:
                        "Powołujesz się na coś, czego nie ma w ogóle, albo jest interpretacją przemyśleń
                        > podobnych Tobie"

                        ***Edi!
                        Myślenie jest niematerialne, i jest faktem.

                        Mówienie, mowa z ust, polega na posługiwaniu się za pomocą materialnej energii fali akustycznej stuprocentowo niematerialnym sensem, co jest również faktem, który to sens, nie tworzy z materialną energią fali akustycznej żadnych struktur wspólnych.
                        Jak chcesz, to spróbuj zaprzeczyć. Nawet nie wiesz jak.

                        Nosicielstwo powinności=obowiązku, jest niezaprzeczalnym faktem.

                        Brak woli, jest niemożliwy do zaprzeczenia, i jest faktem.
                        A Ty mi tu, jakieś przemówienia typu wicie-rozumicie-bałamucicie.

                        Przytaczasz słowa, które kapłańskie palanty przypisały z zimną krwią, Drugiemu Bogu.
                        Bo palanty gardzą Nauką Boga. Ja, chociaż strachliwy nie jestem, zanim coś przytoczę, jako świadectwa Nauki Jedynego Ojca, to dziesięć razy się zastanawiam, czy tak mógł powiedzieć Bóg. Bo ja się boję zarzucać niesprawiedliwości Bogom. A się nie boją.

                        I wcale nie rozumiem, dlaczego Ty uparłeś się łączyć moją osobę z jakąkolwiek religią, skoro Nauka Wszechmogącego Ojca jest zbiorem wiedzy ponad religijnej i ponad politycznej, a tym samym, ANTYRELIGIJNEJ.
                        • edico KOnstrukcja cepa jest prosta. 06.12.12, 00:23
                          Tylko coś materialnego może stworzyć coś materialnego. Kto stworzył tzw, siedem cudów świata? Twój Bóg? Przecież wg Twoich założeń do momentu stworzenia Adama i Ewy, nic więcej na tym świecie mu się nie udało, oprócz zsyłania klęsk i żywiołów, z którymi walczą ludzie a nie Bóg. A więc walczą z nieudolnością tego Boga, który tak ludzi umiłował, że będzie później dla własnej satysfakcji ich jeszcze karał?

                          Jeżeli znajdziesz mi tu jeszcze jakąś logikę i sens, to zasygnalizuj :)
                          • nehsa Re: Małpa by to....MY nie! 06.12.12, 09:00
                            Edi!
                            "Wszystkie rzeczy przez NIE(Światłość=Boski Rozum) się stały,
                            a bez NIEGO(Światłość=Boskiego Rozumu) nic się nie stało, co się stało."


                            Nieomal codziennie cała racjonalna nauka potwierdza, że burdelo-prawo- dawcami to jesteśmy my, ludzie. Natomiast wszystka materia, tak nieożywiona, jak i ożywiona, była i jest podporządkowana precyzyjnym prawom="RZECZOM", których AUTOREM był i jest Drugi Bóg, czyli Syn Ojca, Wykonawca=Sprawca woli Ojca.

                            Od tworzenia cudów Natury, są prawa natury. A od przewidywania klęsk wszelkiego rodzaju, jesteśmy my. Nie opowiadaj cienkich, frajerskich bzdetów o tym że Syn Ojca, Drugi Bóg kogokolwiek karze. Na takie bzdety, stać tylko wyjątkowych ciemniaków.

                            Niematerialna, nieśmiertelna Cząstka Światłości, która stanowi o naszym człowieczeństwie POKORNIE NAM SŁUŻY, co starannie moim zdaniem wyjaśniłem w moim e-booku w rozdziale XI strona 61 "Znaczenie znajomości Imienia Syna Ojca."

                            I jeszcze raz powtarzam. Nauka Naszego Ojca, jest jedynym, nieskończenie racjonalnym, a tym samym sprawiedliwym wzorcem organizacji międzyludzkiej współpracy w każdym społeczeństwie. Zatem jest wiedzą na wskroś świecką, bez reszty na usługach człowieka, a nie Istot Boskich. I nie wolno Jej mieszać z religią.

                            Jeśli macie propozycje bardziej sprawiedliwe, od tych, zaproponowanych w Nauce Naszego Ojca, no dawać je. A ponieważ nie macie, to należy z nich korzystać, i to jak najszybciej.
                            Ale ja uważam, że już nie zdążycie tego zrobić, dlatego cały czas powtarzam, że Polska utraci niepodległość, i nie odzyska jej już nigdy.

                            Bo po prostu jesteście, jesteśmy zbyt głupim społeczeństwem.
                            • pocoo Re: Małpa by to....Nehsa nie! 06.12.12, 11:07
                              nehsa napisał:


                              >... dlatego cały czas powtarzam,
                              > że Polska utraci niepodległość, i nie odzyska jej już nigdy.[/b]

                              No to ja wyjeżdżam.Czy Nauka ojca dotyczy tylko Polski?
                              Czy dotyczy to chociażby któregokolwiek europejskiego kraju (o innych nie wspomnę)?
                              A po Polsce,który kraj straci niepodległość?Gabon,Gwinea,Gujana,G...?
                              • privus Re: Małpa by to dawno ooo... Ale nie nehsa 06.12.12, 12:40
                                Za chwilę ogłosi osiągnięcia swojej dedukcji, jako szczyt boskiej cywilizacji dokonanej w Polsce jako kolejnego wybranego narodu. Co tam Gujana czy jakieś Seszele.Liczy się tylko to, na co nehsa Bogu pozwoli, bo inaczej cały system się załamie :)
                                • nehsa Re: Małpa by to dawno ooo... Ale nie WY. 06.12.12, 16:20
                                  privus napisał:

                                  > Za chwilę ogłosi osiągnięcia swojej dedukcji, jako szczyt boskiej cywilizacji d
                                  > okonanej w Polsce jako kolejnego wybranego narodu. Co tam Gujana czy jakieś Ses
                                  > zele.Liczy się tylko to, na co nehsa Bogu pozwoli, bo inaczej cały system się z
                                  > ałamie :)

                                  Privus!
                                  Podaje prościutkie fakty, które świadczą o zależności naszego człowieczeństwa od Istot Boskich. I po raz kolejny się uprzejmie pytam:
                                  Czy zdyskwalifikowaliście chociaż jeden?

                                  I przedkładam przed Wasze cudne oczęta wniosek:
                                  Jeżeli bycie człowiekiem jest zależne od Istot Boskich, Których PRACA zawsze skutkuje niematerialnym, nieśmiertelnym ŻYCIEM, to człowiek jest istotą niematerialną, czego dowody podałem, i człowiek jest istotą nieśmiertelną, bo nie może być inaczej.

                                  I co Drogie Moje Myszki intelektualne macie do powiedzenia? Nie słyszę, głośniej, wyraźniej, bardziej zrozumiale, proszę, czekam z utęsknieniem... Polecam się pamięci.
                                  • privus Małpa była, jest i będzie małpą 06.12.12, 18:06
                                    bez względu na to, czy siedzi w zoo, czy tez wypuści się ja na wolność.

                                    Ale do rzeczy poza tym niestety prymitywnie zastosowanym w dyskusji kierowanym do swych adwersarzy. Czy aby Ty nie za dużo zażywasz? Inni mają dowodzić słuszności Twoich racji? Jak na razie, to ani Ty, ani żaden kościół nie udowodnił ani żadnej nieśmiertelności, ani też żadnego życia pozagrobowego. Całe te maje faje wywodzisz z doktryny katolickiej nie uwzględniając faktu, że Kościół katolicki już dawno "stracił wszelką wiarygodność". Stosunek Kościoła katolickiego do występujących skandali nie tylko w kościołach narodowych (irlandzkim, niemieckim, holenderskim, austriackim a także polskim i ...) jest tak kolosalną traumą społeczną, że staje się już nie do przeskoczenia bez względu na oratoryjne wygibasy czy publicznie organizowane modły. Fatalnie uciekasz od tego wszystkiego kryjąc się w znanym przez pierwotnych chrześcijan dwu bóstwie, chyba tylko po to, by przykadzić dymem to fatalne odium i otworzyć drogę jakiemuś kolejnemu Orygenesowi do ponownej odsłony tego samego spektaklu.

                                    W Irlandii po opublikowaniu w końcu listopada ub.r. krytycznego dla Kościoła raportu w sprawie jego stosunku do seksualnego wykorzystywania nieletnich w archidiecezji dublińskiej w ostatnich 40 latach, z funkcji ustąpiło w 4 biskupów. Pojawiają się też wezwania, by ze swych urzędów kościelnych zrezygnował katolicki prymas Irlandii, kardynał Sean Brady. W 1975 roku uczestniczył on w spotkaniu, na którym od dwóch chłopców - ofiar pedofilii zażądano na piśmie złożenia przysięgi, że zachowają sprawę w tajemnicy. Policja nigdy się o niej nie dowiedziała, a winnego księdza Brendana Smytha przeniesiono do innej parafii, gdzie dopuścił się dalszych występków.

                                    Niestety, ten Kościół nigdy nie potrafił chociaż w sposób wystarczający zareagować zamiatając jedynie swoje brudy pod dywan. Jest to kolos na glinianych nogach, jak niegdyś Rosja i wielu funkcjonujących w tym systemie obawia się, że sypiąca się z tego kolosa glina i ich przysypie. Taka mentalność towarzyszyła ZSRR do jego ostatecznego upadku.

                                    Czy nie zadziwiającym jest fakt, że ci sami ludzie wielbią papieża, godzą się na swobodę seksualną swoich pasterzy, na brak edukacji seksualnej w szkołach i karalność aborcji? I Ty opierając się na tych samych źródłach chcesz odtwarzać to wszystko puszczając w niepamięć ewidentne zbrodnie w imię religii pod hasłem nieśmiertelności. Przecież na tej samej bazie funkcjonuje najnowsza schizma tej religii nazywana religia smoleńską. Z niemałym zdumieniem można stwierdzić, że ta cała mentalność zawieszona między serialem "Plebania" a różowymi majteczkami Dody, nie ma szansy dowiedzieć się czegokolwiek o grzechach papieża, papiestwa i szeregu ich pomocników do strzyżenia owiec. Nie jest to wcale jakiś polski wynalazek, bo podobnej koegzystencji można dopatrywać się między katolicyzmem a berlusconizmem we Włoszech, a także w innych krajach.

                                    Chyba już nie jeden zadaje sobie coraz częściej o cichu pytanie, kiedy upadnie ta obrzydliwość, ten nieszczęsny Babilon pychy, chciwości, obłudy i nienawiści do tych, którzy nie chcą za "bezdurno" dawać się strzyc? Czy to ma oznaczać, że dla likwidacji takiego uprawiania katolicyzmu należy przynajmniej symbolicznie dokonać jakiegoś ideologicznego papieżobójstwa, bo katolików - jak wykazuje praktyka - wraz ze swymi rozbudowanymi służbami nie stać jest na samooczyszczenie się?

                                    Przecież ta myśl może być niezwykle kuszącą po ostatnich breweriach i wystąpieniach Młodzieży Wszechpolskiej i ONR działających pod patronatem Kościoła. a szczególnie dla każdego nie katolika i kogo obraża panoszenie się w Polsce tego kultu, prawie zawsze pseudochrześcijańskiego, a często nawet wręcz antychrześcijańskiego.

                                    Od dawna znane jest twierdzenie, że tam, gdzie śpi rozum, budzą się demony, czy jak niektórzy precyzują oszołomy. Żyj z tą swoją nieśmiertelnością do us..., - nie, bo przecież jesteś nieśmiertelny ;o))
                                    No, chyba że chcesz dla nas śmiertelników urządzać igrzyska własnych kompilacji umysłowych ;)

                                    I proszę mi tu Towarzyszu Nieśmiertelniku nie zruszczać polskiego języka jakimiś sowieckimi naleciałościami!!!

                                    Z pozdrowieniami dla wszystkich radośnie lewitujących :)
                                    • pocoo Re: Małpa była, jest i będzie małpą 07.12.12, 08:01
                                      privus napisał:

                                      > Z pozdrowieniami dla wszystkich radośnie lewitujących :)
                                      >
                                      A dziękuję,dziękuję...
                                      Zawsze radośnie lewituję,jak nehsę seksem bombarduję.
                                    • nehsa Re: Małpa była, jest i będzie małpą 07.12.12, 11:59
                                      Privus!
                                      Ja, wskazuje fakty, a nie chwalę się swoimi racjami.
                                      Piszę o tym po raz enty. Ale do Ciebie to nie może dotrzeć.
                                      Jeżeli sens naszej mowy jest materialny, to zaprzecz swoim wywodem, podanemu przeze mnie, i uzasadnionemu przeze mnie FAKTOWI niematerialności sensu.
                                      Jeżeli proces myślenia jest materialny, zrób to samo.
                                      Jeżeli chcesz zaprzeczyć zobowiązaniu każdego człowieka do solidarności, zrób jak wyżej.


                                      A takie pie...nie wkoło macieju, jakie Ty w sposób kołtuński uprawiasz, dowodzi ni mniej, ni więcej, jak tylko intelektualnego niedostatku, który jest przyczyną ideologicznego, kołtuńskiego zwyrodnialstwa. Fakty, faktami, ale racja musi być po naszej stronie.

                                      Człowieku!
                                      Co Ty mi tu pieprzysz, o jakichś katolickich korzonkach, religiach, i stowarzyszeniach?
                                      Z jakiej racji? Co mnie to obchodzi? Chyba, że chcesz se pogadać. To wejdź na dowolny wątek, i klep swoje.

                                      TY, i reszta, żebyście się z "wysiłku itntelektóalnego" usrali po pachy, to w żaden sposób nie zaprzeczycie NIEMATERIALNOŚCI CZŁOWIEKA, NIEMATERIALNOŚCI LUDZKIEGO BYTU, a tym samym nieśmiertelności każdego człowieka.

                                      I żadne utyskiwanie, wykazywanie słabych stron mojego e-booka, i mojej osoby, wartości mojego e=-booka nie unicestwi.
                                      • privus Re: Małpa była, jest i będzie małpą 07.12.12, 15:47
                                        A czy prąd jest materialny? Jaką materią jest magnetyzm? Jaką materią jest telepatia?
                                        Utkałeś sobie jakąś koronkę na zasadzie kręcenia nitki niewidki i wychodzisz w tym stroju na ulicę :)
                                        Ta znana pani to samo robiła. Różnica polega na tym, że ją ktoś ubierał w takie stroje, a Ty robisz to sam :)
                                        • nehsa Re: Małpa była, jest i będzie małpą 07.12.12, 18:45
                                          privus napisał:

                                          > A czy prąd jest materialny? Jaką materią jest magnetyzm? Jaką materią jest tele
                                          > patia?
                                          > Utkałeś sobie jakąś koronkę na zasadzie kręcenia nitki niewidki i wychodzisz w
                                          > tym stroju na ulicę :)
                                          > Ta znana pani to samo robiła. Różnica polega na tym, że ją ktoś ubierał w takie
                                          > stroje, a Ty robisz to sam :)

                                          **PriVus!
                                          MUszę Cię rozczarować. Ja nie jestem fizykiem. W moim e-booku podałem trzy fakto-dowody niematerialności człowieka. Nie trzydzieści, tylko trzy.
                                          Zamiast stawiać pytania i "rozmywać" temat, bądź łaskaw unicestwić te fakty racjonalną argumentacją.
                                          >
                                  • pocoo Re: Małpa by to dawno ooo... Ale nie WY. 07.12.12, 09:15
                                    nehsa napisał:

                                    > I co Drogie Moje Myszki intelektualne macie do powiedzenia? Nie słyszę, głośnie
                                    > j, wyraźniej, bardziej zrozumiale, proszę, czekam z utęsknieniem... Polecam się
                                    > pamięci.

                                    Nie wiem nehsiu jak jest z Twoim słuchem,ale ...
                                    "Szeptem do mnie mów,mów szeptem,
                                    by nikt obcy Twoich słow nie słyszał..."
                                    Wiecznie oddana i chętna do wspólpracy-myszka intelektualna.
                                    • nehsa Re: Małpa by to dawno ooo... Ale nie WY. 07.12.12, 12:40
                                      Pocuniu!
                                      Ja, jestem biedny, jak mysz kościelna. Ale tak se myśle, że mogę bez większego trudu przejść dziennie około 50 kilometrów, a co najmniej 40.
                                      Do Ciebe będzie z 550. Podaj adres. Warta jesteś tego spaceru.
                                      • marina0321 Re: Małpa by to dawno ooo... Ale nie WY. 07.12.12, 13:50
                                        nehsa napisał:

                                        > Pocuniu!
                                        > Ja, jestem biedny, jak mysz kościelna. Ale tak se myśle, że mogę bez większego
                                        > trudu przejść dziennie około 50 kilometrów, a co najmniej 40.
                                        > Do Ciebe będzie z 550. Podaj adres. Warta jesteś tego spaceru.

                                        Oj, zaczyna robić się ciekawie...
                                        • nehsa Re: Małpa by to dawno ooo... Ale nie WY. 07.12.12, 14:19
                                          Maryniu!
                                          Ja jestem b, konsekwentny, i b. lojalny.
                                          Na wszelki wypadek podaj, czy, aby nie mieszkasz bliżej.
                                          • marina0321 Re: Małpa by to dawno ooo... Ale nie WY. 07.12.12, 14:29
                                            nehsa napisał:

                                            > Maryniu!
                                            > Ja jestem b, konsekwentny, i b. lojalny.
                                            > Na wszelki wypadek podaj, czy, aby nie mieszkasz bliżej.

                                            Nie wiem, gdzie mieszka pocoo, mimo wszystko na pewno mieszkam dalej.
                                            • nehsa Re: Małpa by to dawno ooo... Ale nie WY. 07.12.12, 14:56
                                              Maryniu, Pocoo mieszka na Pomorzu.
                                              To wychodzi na to, że Ty na Wolinie, albo nawet na Bornholmie. W grę jeszcze wchodzą platformy wiertnicze "Lotosu".
                                              • marina0321 Re: Małpa by to dawno ooo... Ale nie WY. 07.12.12, 15:00
                                                nehsa napisał:

                                                > Maryniu, Pocoo mieszka na Pomorzu.
                                                > To wychodzi na to, że Ty na Wolinie, albo nawet na Bornholmie. W grę jeszcze wc
                                                > hodzą platformy wiertnicze "Lotosu".

                                                Ja też pochodzę z Pomorza. Obecnie mieszkam zaaaa Woliną.
                                                • nehsa Re: Małpa by to dawno ooo... Ale nie WY. 07.12.12, 18:13
                                                  marina0321 napisał(a):

                                                  > nehsa napisał:
                                                  >
                                                  > > Maryniu, Pocoo mieszka na Pomorzu.
                                                  > > To wychodzi na to, że Ty na Wolinie, albo nawet na Bornholmie. W grę jesz
                                                  > cze wc
                                                  > > hodzą platformy wiertnicze "Lotosu".
                                                  >
                                                  > Ja też pochodzę z Pomorza. Obecnie mieszkam zaaaa Woliną.

                                                  ***A ja mieszkam za Wisłą, na połedniu krajó.
                                                  Tu jest najwyższa kultura chrześcijańska.
                                                  • marina0321 Re: Małpa by to dawno ooo... Ale nie WY. 07.12.12, 18:22
                                                    nehsa napisał:

                                                    > ***A ja mieszkam za Wisłą, na połedniu krajó.
                                                    > Tu jest najwyższa kultura chrześcijańska.

                                                    ..więc na pewno nie masz lekko.
                                                    Apropo - "na połedniu" to też kaszubskie słowo.
                                                  • pocoo Re: Małpa by to dawno ooo... Ale nie WY. 07.12.12, 20:18
                                                    marina0321 napisał(a):

                                                    > Apropo - "na połedniu" to też kaszubskie słowo.

                                                    No to Nehsa duchem jest blisko mnie.Od trzech lat mieszkam na wsi pod lasem za Kartuzami.
                                                  • nehsa Re: Małpa by to dawno ooo... Ale nie WY. 08.12.12, 04:51
                                                    pocoo napisała:

                                                    > marina0321 napisał(a):
                                                    >
                                                    > > Apropo - "na połedniu" to też kaszubskie słowo.
                                                    >
                                                    > No to Nehsa duchem jest blisko mnie.Od trzech lat mieszkam na wsi pod lasem za
                                                    > Kartuzami.

                                                    **Od strony południowo - zachodniej.
                                                  • pocoo Re: Małpa by to dawno ooo... Ale nie WY. 08.12.12, 06:59
                                                    nehsa napisał:

                                                    > **Od strony południowo - zachodniej.

                                                    Skąd wiesz? Byłeś u mnie ,czy zgadujesz?
                                                  • nehsa Re: Małpa by to dawno ooo... Ale nie WY. 08.12.12, 09:48
                                                    Byłem, zobaczyłem Cię, i doszedłem do wniosku, że lepiej dla mnie będzie nie ujawniać się.
                                                    Chyba, że gustujesz w urodzie typu "Draculla romaniensis."
                                                  • pocoo Re: Małpa by to dawno ooo... Ale nie WY. 08.12.12, 10:05
                                                    nehsa napisał:

                                                    > Chyba, że gustujesz w urodzie typu "Draculla romaniensis."

                                                    Jesteś moim marzeniem.
                                                    Nie znoszę standardów.
                                                  • nehsa Re: Małpa by to dawno ooo... Ale nie WY. 08.12.12, 10:15
                                                    Pocuniu!
                                                    Ale ja o tym nie widziałem!!! A przecież mogłem się tego domyślić, ale trzeba by było intensywniej myśleć.
                                                  • pocoo Re: Małpa by to dawno ooo... Ale nie WY. 08.12.12, 10:49
                                                    nehsa napisał:

                                                    > Pocuniu!
                                                    > Ale ja o tym nie widziałem!!! A przecież mogłem się tego domyślić, ale trzeba b
                                                    > y było intensywniej myśleć.

                                                    No to myśl Nehsa i nie trać więcej.
                                                  • nehsa Re: Małpa by to dawno ooo... Ale nie WY. 08.12.12, 10:25
                                                    Pocuniu!
                                                    A ile dzisiaj stopni mrozu macie w tym Chmielnie?
                                                  • pocoo Re: Małpa by to dawno ooo... Ale nie WY. 08.12.12, 10:46
                                                    nehsa napisał:

                                                    > A ile dzisiaj stopni mrozu macie w tym Chmielnie?

                                                    W Chmielnie ,nie wiem bo to ode mnie o rzut beretem.Co mi tam mróz.Wiesz dlaczego?

                                                  • nehsa Re: Małpa by to dawno ooo... Ale nie WY. 08.12.12, 11:02
                                                    P!
                                                    Wiem, wiem, wiem. I dlatego jest "www".
                                                  • nehsa Re: Małpa by to dawno ooo... Ale nie WY. 08.12.12, 04:39
                                                    Maryniu!
                                                    To takie niewiele znaczące podobieństwa.
                                                  • pocoo Re: Małpa by to dawno ooo... Ale nie WY. 08.12.12, 07:02
                                                    nehsa napisał:

                                                    > Maryniu!
                                                    > To takie niewiele znaczące podobieństwa.

                                                    Nehsa...Ty wiesz...
                                          • pocoo Re: Małpa by to dawno ooo... Ale nie WY. 07.12.12, 17:10
                                            nehsa napisał:

                                            > Maryniu!
                                            > Ja jestem b, konsekwentny, i b. lojalny.
                                            > Na wszelki wypadek podaj, czy, aby nie mieszkasz bliżej.

                                            To ja Ci Nehsa "piekła" przychylam,w czasie seksu się nie odezwę aby nie grzeszyć,nastawiam się jak lubisz a Ty chcesz do Maryni wędrować?
                                            A czekaj no Ty.Ja do Maryni mam bliżej.Uzbrojone po zęby znajdziemy Ciebie skarbeńku.
                                            • nehsa Re: Małpa by to dawno ooo... Ale nie WY. 07.12.12, 18:38
                                              pocoo napisała:

                                              > nehsa napisał:
                                              >
                                              > > Maryniu!
                                              > > Ja jestem b, konsekwentny, i b. lojalny.
                                              > > Na wszelki wypadek podaj, czy, aby nie mieszkasz bliżej.
                                              >
                                              > To ja Ci Nehsa "piekła" przychylam,w czasie seksu się nie odezwę aby nie grzes
                                              > zyć,nastawiam się jak lubisz a Ty chcesz do Maryni wędrować?
                                              > A czekaj no Ty.Ja do Maryni mam bliżej.Uzbrojone po zęby znajdziemy Ciebie skar
                                              > beńku.

                                              POCUNIU!
                                              Historia przełomu wieków uczy: "Jak Polsce Pomorze nie pomoże, to miej nas w opiece Panie Boże."
                                              No to już wiesz, dlaczego ja się tak natrętnie podlizuję Pomorzankom, czy też Pomożankom.

                                              Pamiętacie chyba robotniczą "SOLIDARNOŚĆ"
                                              Jak się to huf uczonych z prostaczków natrz"ę"sał?
                                              A ratował mu dupę robociarz Wałęsa.
                                              I żaden region w Polsce, choć miasta w nim hoże,
                                              nie zrobił dla nas więcej, a niźli Pomorze.
                              • nehsa Re: Małpa by to....a Wy nie! 06.12.12, 16:10
                                No i gdzie wyjedziesz?
                                Jedyne sensowne lekarstwo, to Nauka Ojca, nauka, i nauka języków obcych.
                                A o tym, czy jesteśmy na drodze do WOLNOŚCI, czy do upadłości skrzeczy codzienność Made in Poland.
                                Podajcie mi jeden przykład, kto we współczesnym świecie jest naszym sojusznikiem, przyjacielem, lojalnym partnerem?

                                Naród, który gardzi Nauką Ojca, wzgardzonym będzie.
                              • nehsa Re: Małpa by to....Nehsa nie! 06.12.12, 17:59
                                Pocoo!
                                Odpowiadam na Wasze posty, ale ja mam internet 2kb, czy tez mega na sekunde, najwolniejszy.
                                Dlatego odpowiedzi w drzewku znajdują nie tam, gdzie powinny. Podobno to jest przyczyną ich głupawego usytuowania w drzewku. Nic na to nie poradzę.
    • no_no Re: Jezus Maria! Chrystus żyje! 06.12.12, 23:37
      > Dowody fikcyjności postaci Jezusa podaję w moim e-booku "...dlatego jesteśmy
      > nieśmiertelni!", na stronach 30-33.


      No nie wiem, czy nie będziesz musiał zweryfikować swoich dowodów, bo okazuje się, że prawdopodobnie Jezus żyje. Aktualnie pomieszkuje sobie na Syberii, i jak piszą dający świadectwo prawdzie, ma się dobrze.
      – Ja wiem, że on jest Chrystusem. Nie potrzebuję na to żadnego dowodu - dodaje kobieta.

      religia.onet.pl/publicystyka,6/jezus-z-syberii,51888,page1.html
      • nehsa Re: Jezus ma ryja! 07.12.12, 06:59
        Konsekwentne ogłupianie społeczeństw przez kapłańskich głupków, daje straszliwe efekty.
        Masz przykład OSZOŁOMA, po co szukać na Syberii.
        Masz przykład we własnej osobie. Ja, podaje fakty, które wręcz krzyczą: CZŁOWIEKU! Nie jesteś kreatorem materii, tylko jej przetwórcą-rzemieślnikiem. Nie posiadasz woli, a tym samym prawa wyboru, tylko wyposażony jesteś w zdolność wyboru, bo zobowiązany jesteś do czynienia sprawiedliwości.
        I Ty NIUNIUŚ nie rozumiesz. Sie pytam Cię, czego polska bidulo nie kumasz? No czego?

        To, jak TY tego nie łapiesz, to cóż się dziwić ruskiej kobiecinie na Syberii?
        U nas takich płci obojga są tysiące, począwszy od Prezydenta Najjaśniejszej Rzeczpospolitej mszalnego ciemniaka.
        • pocoo Re: Jezus ma ryja! 07.12.12, 07:53
          nehsa napisał:


          > CZŁOWIE
          > KU! Nie jesteś kreatorem materii, tylko jej przetwórcą-rzemieślnikiem. Nie posi
          > adasz woli, a tym samym prawa wyboru, tylko wyposażony jesteś w zdolność wyboru
          > , bo zobowiązany jesteś do czynienia sprawiedliwości. \

          Oczywiście Nehsa.Dla mnie nie jest to zadnym dziwadłem.Wolną wolę to mają "te wierzące" aby wybrać całkowite posłuszeństwo swojemu panua jednocześnie słuchać podszeptów jego wroga.

          > To, jak TY tego nie łapiesz, to cóż się dziwić ruskiej kobiecinie na Syberii?

          Ciekawe(aby się wypełniło słowo),kiedy ukrzyżują tego syberyjskiego "Jezusa"?
          • billy.the.kid Re: Jezus ma ryja! 07.12.12, 09:33
            mehsiu-moze coś w takiem temaciku,
            kierujesz swoje teksty do KArTOfLI- czy do ateistó, którzy mają w dupci wszelskich pambócków, świawtłosciów, jehowów, allachów i innych wynalazków?????
            • nehsa Re: Jezus ma ryja! 07.12.12, 13:01
              Billy!
              Moje teksty znajdują oparcie, przede wszystkim w wiarygodnych świadectwach świeckiej Nauki Ojca Wszystkich Ludzi, i dlatego są kierowane do każdego człowieka, BEZ RÓŻNICY.

              Billy!
              I piszę Ci specjalnie na "złość".
              Czy człowiek, który ma pretensję do miana sapiens, może twierdzić, że on jest ateistą?

              Wówczas, i tylko wówczas człowiek mógłby zasadnie przeczyć istnieniu Istot Boskich, gdyby nie był podporządkowany prawom ustanowionym przez Istoty Boskie, i gdyby z tytułu pogardy wobec tego prawa, człowiek pozostawał bezkarny.

              A ponieważ taka, hipotetyczna sytuacja jest wykluczona, to Twoje opowiastki Drogi Billy, o tym, kogo Ty masz w dupci, są racjonalnym dowodem Twojej pogardy wobec Ciebie samego.
              Nie ośmieszaj się Billy. Bądź mądrzejszy od sclavusa, jego usprawiedliwia choroba.
              • billy.the.kid Re: Jezus ma ryja! 07.12.12, 15:23
                KArTOfeL z ciebie wychodzi.
                tak jak uny znasz tylko jedną swoją religię- a wszystkie inne -wont.
                a już wogóle ateista???????????? to nie sapiens. jeszce gorszy niz inne wiercy w pambóćków, allachów i swiatłosciów.
                • nehsa Re: Jezus ma ryja! 07.12.12, 17:55
                  billy.the.kid napisał:

                  > KArTOfeL z ciebie wychodzi.
                  > tak jak uny znasz tylko jedną swoją religię- a wszystkie inne -wont.
                  > a już wogóle ateista???????????? to nie sapiens. jeszce gorszy niz inne wiercy
                  > w pambóćków, allachów i swiatłosciów.

                  ***Billy!
                  Fizyka, chemia, bilogia, i setki innych dziedzin ludzkiej wiedzy, zwiemy naukami.
                  I nikomu z najwybitniejszych przedstawicieli tych dziedzin nie wpadło do głowy, aby budować świątynię pod wezwaniem "Przenajświętszego Popędu", czy "Błogosławionego Pantofelka".

                  Nauka Ojca Wszystkich Ludzi, jest ponad wszystkie nauki, bo odpowiada na pytanie:
                  Dlaczego tak się działo, dzieje, i będzie się działo?
                  Jest na wskroś świecką wiedzą, i, o czym już Ci donosiłem, zabrania nawet zbiorowych modlitw, nie mówiąc o jakichś świątyniach.
                  No i jest jedyną nieskończenie racjonalną wiedzą, dlatego też się Ciebie uprzejmnie zapytowywuję, na jakiej podstawie twierdzisz, że ja "znam tylko jedną swoją religię?"

                  Dziesiątki postów napisałem na tych forach, gdzie podawałem powody, dla których lepiej być ateistą, niż religijnym. Bo ateista, nie jest bałwochwalcą jak każdy religijny.
                  Zatem zaprzecza gołosłownie, ale nie upodla bałwochwalstwem siebie i innych.
                  Proste, jak tyn durt.
        • no_no Re: Fakty które krzyczą!! 07.12.12, 09:29
          nehsa:

          > Masz przykład we własnej osobie. Ja, podaje fakty, które wręcz krzyczą: CZŁOWIE
          > KU! Nie jesteś kreatorem materii, tylko jej przetwórcą-rzemieślnikiem. Nie posi
          > adasz woli, a tym samym prawa wyboru, tylko wyposażony jesteś w zdolność wyboru
          > , bo zobowiązany jesteś do czynienia sprawiedliwości.
          > I Ty NIUNIUŚ nie rozumiesz. Sie pytam Cię, czego polska bidulo nie kumasz? No c
          > zego?

          Nie posiadając wolnej woli (prawa wyboru) nie mogę czynić ani dobra, ani zła. Nie mogę czynić ani sprawiedliwości, ani niesprawiedliwości. Mogę jedynie czynić to co czynię.
          Nic więcej ponad to co powinienem.
          To z jakiej parafii proboszczu nehsa wywodzisz w swojej nauce straszenie bliźnich sądem ostatecznym za czynione zło i niesprawiedliwość? Czy aby nie ze swego mocno już podniszczonego i steranego życiem kapelusza?

          > To, jak TY tego nie łapiesz, to cóż się dziwić ruskiej kobiecinie na Syberii?
          > U nas takich płci obojga są tysiące, począwszy od Prezydenta Najjaśniejszej Rz
          > eczpospolitej mszalnego ciemniaka.


          no_no - artysta
          • no_no Re: Fakty które krzyczą!! 07.12.12, 09:57
            złote myśli by nehsa:

            > Nie posiadasz woli, a tym samym prawa wyboru, tylko wyposażony jesteś w zdolność wyboru, > bo zobowiązany jesteś do czynienia sprawiedliwości.


            no_no - czuję się zobowiązany mistrzu za tę złotą myśl płynącą z nauki ojca wszystkich ojców
            • nehsa Re: Fakty które krzyczą!! 07.12.12, 19:38
              No_no!
              Bądź łaskaw wytłumaczyć mi, co "jest źle?"
              • wariant_b Re: Fakty które krzyczą!! 07.12.12, 23:05
                nehsa napisał: "
                > Bądź łaskaw wytłumaczyć mi, co "jest źle?"

                ".html" w sygnaturce. Ma być bez.
                • nehsa Re: Fakty które krzyczą!! 08.12.12, 05:50
                  Wariancie_b!
                  Dziękuję! Za podpowiedź.
          • nehsa Re: Fakty które krzyczą!! 07.12.12, 13:22
            NIuniuS!
            Popatrz na się, jaki Ty leniwy.

            piszesz tak:
            " Nie posiadając wolnej woli (prawa wyboru) nie mogę czynić ani dobra, ani zła. N
            > ie mogę czynić ani sprawiedliwości, ani niesprawiedliwości. Mogę jedynie czynić
            > to co czynię.
            "

            **Ale Stwórca, wiedząc z kim ma do czynienia, zamiast wolnej, i nieprzymuszonej woli wyposażył nas w OBOWIĄZEK, a tym samym w ZDOLNOŚĆ WYBORU.
            I tak oto, NIE, WOLNO NAM WYBIERAĆ, tylko, MOŻEMY WYBIERAĆ.

            Jakże zasadnicza, ale subtelna różnica. I Ty, Niuniuś, taki inteligentny facet, tego nie kumasz?
            • no_no Re: Fakty które krzyczą!! 07.12.12, 13:35
              nehsa:
              > I tak oto, NIE, WOLNO NAM WYBIERAĆ, tylko, MOŻEMY WYBIERAĆ.
              >
              > Jakże zasadnicza, ale subtelna różnica. I Ty, Niuniuś, taki inteligentny facet,
              > tego nie kumasz?

              Kumam czaczę i czaję bazę, spokojnie, bez nerw. Jeszcze na tyle to inteligencji mi starcza by dostrzedz, że twoje wpisy są jak najbardziej dowodem na naszą nieśmiertelność. No, bo nie musimy aż umierać, żeby żyć w innym świecie.

              no_no - inteligencik z Mosiny
              • nehsa Re: Fakty które krzyczą!! 07.12.12, 14:05
                No_no napisał:
                Kumam czaczę i czaję bazę, spokojnie, bez nerw. Jeszcze na tyle to inteligencji
                > mi starcza by dostrzedz, że twoje wpisy są jak najbardziej dowodem na naszą n
                > ieśmiertelność. No, bo nie musimy aż umierać, żeby żyć w innym świecie.
                >
                > no_no - inteligencik z Mosiny

                ***I mje o nic inszegoego nie biega, ino o to, aby Moi Szanowni Rodacy zdali sobie w końcu sprawę, kto, w jaki sposób, i w czyim interesie wciska im kit, i opowiada bajki o kościele Chrystusa króla, i państwie prawnym.
                • no_no Re: Fakty które krzyczą!! 07.12.12, 14:11
                  nehsa:
                  > ***I mje o nic inszegoego nie biega, ino o to, aby Moi Szanowni Rodacy zdali so
                  > bie w końcu sprawę, kto, w jaki sposób, i w czyim interesie wciska im ki
                  > t, i opowiada bajki o kościele Chrystusa króla, i państwie prawnym.

                  No to jak już sprawiedliwości stało się zadość, chodźta ludzie na klepisko.
                  Będziem tańczyć boskie disco.
                  www.youtube.com/watch?v=EIF5fqURcNk
                  no_no - wodzirej
                  • billy.the.kid Re: Fakty które krzyczą!! 07.12.12, 15:25
                    tu nehsiu przyznam ci rację.KIT WCISKAJĄ WSZYSCY.
                    a że ty też łądujesz się w ten smród-to też fakt.
                    • nehsa Re: Fakty które krzyczą!! 07.12.12, 18:49
                      Billy!
                      Jednego nie kumam.
                      Odpowiadam na Wasze posty, mając treść postu dyskutanta pod moim wpisem, a sa one sortowane w drzewku tak, że za chwilę ostatni może być pierwszym.
                      I ten fakt sygnalizuje Wam po raz kolejny.
    • skomar102 Re: Czas Antychrysta. 07.12.12, 22:54
      nehsa napisał:

      > Kto jest Antychrystem?

      Nehsio jest.

      Mówi głupi w swoim sercu: «Nie ma Boga».
      • nehsa Re: Czas Antychrysta. 08.12.12, 05:21
        Skomarku!
        "A strzeżcie się fałszywych proroków, którzy przychodzą do was w odzieniu owczem,
        ale wewnątrz są wilcy drapieżni."
        "Z owoców ich poznacie je;
        izali zbierają z ciernia grona winne, albo z ostu figi?"
        "Takci wszelkie drzewo dobre owoce dobre przynosi;
        ale złe drzewo owoce złe przynosi."
        "Nie może dobre drzewo owoców złych przynosić,
        ani drzewo złe owoców dobrych przynosić."
        "Wszelkie drzewo, które nie przynosi owocu dobrego, bywa wycięte
        i w ogień wrzucone."
        "A tak z owoców ich poznacie je."


        "drzewo"- to podobieństwo oznaczające naukę.

        Jeśli ty mnie nazywasz bezpodstawnie nazywasz Antychrystem, to kim są kłamcy, złodzieje, oszuści, dewianci i pasożyty zwący się kapłanami w twoimbałwochwalczym kościele Judasza?
        • pocoo Re: Czas Antychrysta. 08.12.12, 09:37
          nehsa napisał:
          > "Nie może dobre drzewo owoców złych przynosić,
          > ani drzewo złe owoców dobrych przynosić."

          A dlaczego tak?
          A gruszki na wierzbie?
          Miliardy w to wierzą.
      • pocoo Re: Czas Antychrysta. 08.12.12, 07:04
        skomar102 napisał:

        > nehsa napisał:
        >
        > > Kto jest Antychrystem?
        >
        > Nehsio jest.

        Dlaczego nehsa? O mnie juiż zapomniałeś?
        • nehsa Re: Czas Antychrysta. 08.12.12, 10:10
          Pocuniu!
          Skomarzątko jest w rodzinie z pierwszego pokolenia, które umie czytać, tak jak każdy dobrze zapowiadający się analfabeta funkcjonalny. Jego potomstwo, prawdopodobnie będzie będzie umiało czytać, i już ekstrapolować na zające, antycypować np. oscypki, albo "retrospektywować".
          Kościelny Skomar, człowiek lojalny wobec proboszcza, ino powtarza, co mu się usłyszeć zdarza. A skoro Antychrystem, jest niezaprzeczalnie bożek Jezus z Nazaretu, a Skomar "powtarza", to ni ma się co, ani dziwić, ani obrażać, kogo Antychrystem nazwie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja