Dodaj do ulubionych

Jak BÓG ma na imię ?

02.02.13, 11:19
Większość ludzi uważa ,że imię Boże jest zbyt święte by je używać. Co o tym sądzicie?
Ten wątek kieruję do osób wierzących.

Obserwuj wątek
    • wariant_b Re: Jak BÓG ma na imię ? 02.02.13, 11:29
      Allach - przecież ujawnił je prorokowi Mahometowi na dowód, że przemawia
      do niego prawdziwy Bóg. Innym prorokom, w tym Jezusowi, nie ujawniał swojego
      imienia, więc Jezus nawet nie wiedział, jak ma na imię jego przybrany ojciec.
      • xv123 Re: Jak BÓG ma na imię ? 02.02.13, 11:36
        wariant_b napisał:

        > Allach - przecież ujawnił je prorokowi Mahometowi na dowód, że przemawia
        > do niego prawdziwy Bóg. Innym prorokom, w tym Jezusowi, nie ujawniał swojego
        > imienia, więc Jezus nawet nie wiedział, jak ma na imię jego przybrany ojciec.
        Allah – Wikipedia, wolna encyklopedia

        Składa się z dwóch słów: al – będące rodzajnikiem określonym, ilāh – które
        znaczy bóg, całe zaś słowo Allāh – oznacza Boga w rozumieniu
        monoteistycznym.

        Jest jeden Bóg i jego imię brzmi Jahwe a słowo Allah znaczy Bóg
        • pocoo Re: Jak BÓG ma na imię ? 02.02.13, 11:45
          xv123 napisała:
          > Jest jeden Bóg i jego imię brzmi Jahwe

          Nie wiem,czy jest na tym forum ktoś ,kto tego nie wie.Nie odkrywaj zatem Ameryki.
          Każda religia,absolutnie każda ,ma swoich prawdziwych,najprawdziwszych bogów.Ty masz swojego i chwała.
          • wariant_b Re: Jak BÓG ma na imię ? 02.02.13, 12:40
            sclavus napisał:
            > Goowno prawda - bóg wyznał Abrahamowi, że nazywa się YWHW

            To tylko dowód na to, że bóg Żydów, a w następstwie chrześcijan i mahometan
            nie umiał mówić po ludzku, lub konstrukcja jego organów głosowych nie pozwalała
            na wydawanie dźwięków, które uznajemy za artykułowane. Przypomina to pomruk,
            ale przez fakt, że pisane dużymi literami - raczej ryk. Coś zaryczało na Mojżesza.
            Stąd wizja boga, który jest straszliwy i zabójczy, łagodzona następnie w miarę,
            jak strach i przemoc przestawały być najskuteczniejszym argumentem władzy,
            której istnienie i pochodzenie miał ten bóg uzasadniać.
        • kolter-xl Re: Jak BÓG ma na imię ? 02.02.13, 16:45
          xv123 napisała:
          > Jest jeden Bóg i jego imię brzmi Jahwe a słowo Allah znaczy Bóg

          Katolikom nie wolno tego imienia używać od kilku lat .No a przesąd co do nie wypowiadania tego imienia dotyczy ino Żydów.
      • pocoo Re: Jak BÓG ma na imię ? 02.02.13, 11:37
        wariant_b napisał:

        > Allach - przecież ujawnił je prorokowi Mahometowi na dowód, że przemawia
        > do niego prawdziwy Bóg.

        To też prawda.

        Innym prorokom, w tym Jezusowi, nie ujawniał swojego
        > imienia, więc Jezus nawet nie wiedział, jak ma na imię jego przybrany ojciec.

        Ja już się gubię w tych zastępczych tatusiach Jezusa.
        Allach?
        Józef? A może izraelski Jahwe?
        Prawdziwym był "Duch święty" z rodu Dawida?
          • pocoo Re: Jak BÓG ma na imię ? 02.02.13, 13:00
            sclavus napisał:

            > Ech pocoo, pocoo - po co używać substytutów jakichś?
            > Nie lepiej nazwać rzecz po imieniu a nie: duch święty ;)

            Trochę oberwałam za nazywanie "rzeczy po imieniu".Prawdopodobnie na Forum Religia nie wypada bo sieję zgorszenie.Chyba wszyscy wiedzą,jak się robi dzieci?
            • wariant_b Re: Jak BÓG ma na imię ? 02.02.13, 13:24
              pocoo napisała:
              > Chyba wszyscy wiedzą,jak się robi dzieci?

              Oczywiście - zgodnie z naturą człowieka, czyli przez zstępowanie ducha,
              albo po zwierzęcemu, co jest aktem niegodnym i z naturą niezgodnym.
              • pocoo Re: Jak BÓG ma na imię ? 02.02.13, 13:30
                wariant_b napisał:

                > Oczywiście - zgodnie z naturą człowieka, czyli przez zstępowanie ducha,
                > albo po zwierzęcemu, co jest aktem niegodnym i z naturą niezgodnym.

                No nie,ale wymyśliłeś.Mnie w szkole uczono,że człowiek jest ssakiem.Jak nie tak...to jak?
                  • pocoo Re: Jak BÓG ma na imię ? 02.02.13, 13:42
                    wariant_b napisał:
                    > Oj, nie. Ssanie to ślepa droga i nie prowadzi do celu, jakim jest manie dziecka
                    > .
                    Taki jesteś "nietutejszy".Od samego ssania to dzieci ni ma,ale jak się tylko trochę "pociućka" i pędem...o jeny.Chcesz,żeby od tej nauki mnie odsadzili od czci i wiary?
                    • wariant_b Re: Jak BÓG ma na imię ? 02.02.13, 13:50
                      pocoo napisała:
                      > Chcesz,żeby od tej nauki mnie odsadzili od czci i wiary?

                      I będą mieli rację ci, co chcą cię w imię boga odczcić od wiary.
                      Świntuszyć należy we własnym wątku, a nie cudzowątczyć.
                      • pocoo Re: Jak BÓG ma na imię ? 02.02.13, 13:58
                        wariant_b napisał:

                        > Świntuszyć należy we własnym wątku, a nie cudzowątczyć.

                        Na forum religia? Świńtuszyć? A gdzieżbym śmiała.
                        Spójrz na ten wątek.Czyż nie jest po...po...święty?
                        A to "cudzowątczyć" cholernie mnie podnieca.
                        • wariant_b Re: Jak BÓG ma na imię ? 02.02.13, 14:41
                          sclavus napisał:
                          > Nie ma takiego przykazania! (nie będzięsz cudzowątczył u bliźniego swego)

                          Nie będziesz pożądał wątków bliźniego twego, ani żony jego, ani sługi,
                          ani służebnicy, ani wołu, ani osła, ani żadnych rzeczy, które jego są.
                          • pocoo Re: Jak BÓG ma na imię ? 02.02.13, 15:09
                            wariant_b napisał:
                            > [i]Nie będziesz pożądał wątków bliźniego twego, ani żony jego,

                            O mężach nic nie ma? Wolno.
                            Ani wątki ,a tym bardziej cudze żony nie stoją na drodze mojego pożądania.
                            Widzę wariant,że próbujesz porządnieć.Nie rób mi tego.
                            • wariant_b Re: Jak BÓG ma na imię ? 02.02.13, 16:26
                              pocoo napisała:
                              > O mężach nic nie ma?

                              Nie ma. Tylko o bliźnim twoim-mężczyźnie i rzeczach, które jego są,
                              a w szczególności: żonach, sługach, służebnicach, wołach i osiole.

                              > Nie rób mi tego.

                              Odruchowo powinienem zapytać: "a co mi rób?", ale nie zapytam
                              bo lubię być nieprzewidywalny.
    • snajper55 Który bóg? 02.02.13, 13:46
      xv123 napisała:

      > Większość ludzi uważa ,że imię Boże jest zbyt święte by je używać. Co o tym są
      > dzicie?

      To nie tak. Piszesz o większości ludzi myśląc o chrześcijanach. Manitou, Budda czy Mahomet przedstawili się swoim wiernym i wierni używali ich imion. Bóg chrześcijan też się przedstawił swoim wyznawcom. Jednak chrześcijanie, jako odłam judaizmu nie mogli się przecież modlić do boga Żydów, do Jahwe. Dlatego przestali używać jego imienia i mają boga bezimiennego.

      S.
      • sclavus Re: Który bóg? 02.02.13, 14:35
        ... bo żadne imię godne boga nie jest... ;)
        Bo czyż mógły się nazywać Jaś, albo Zdzichu... nie wspominając o Wojcieszku, czy Szczepanku...
        :D:D:D:D:D
        • pocoo Re: Który bóg? 02.02.13, 15:13
          sclavus napisał:

          > ... bo żadne imię godne boga nie jest... ;)

          No jak nie ma ,jak jest.To jest ten...no...no...ten...ojej...no...eee...Zeus.
              • pocoo Re: Który bóg? 02.02.13, 17:27
                sclavus napisał:

                > ... mówi głupi w swoim sercu...
                > No, bo co ma powiedzieć???

                Głupi ma pustą głowę.Mądrość to taka wielka ,że aż ujęta w najmądrzejszej Biblii.
            • pocoo Re: Który bóg? 02.02.13, 17:22
              skomar102 napisał:

              > pocoo napisała:
              > > No jak nie ma ,jak jest.To jest ten...no...no...ten...ojej...no...eee...Z
              > eus.
              >
              > No a ty jesteś boginią mądrości ; Ateną ;
              >
              >
              Wierzę,że nie masz najmniejszej wątpliwosci.
    • kolter-xl Re: Jak BÓG ma na imię ? 02.02.13, 16:42
      xv123 napisała:

      > Większość ludzi uważa ,że imię Boże jest zbyt święte by je używać.

      No ale czyj bóg ? katolicki czy jakiś inny ?

      >Co o tym sądzicie?

      Nam Jezus nie pozwala osądzać .

      > Ten wątek kieruję do osób wierzących.

      Ament.
    • jacek_x Re: Jak BÓG ma na imię ? Odpowiedz. 03.02.13, 06:33
      Większość ludzi uważa ,że imię Boże jest zbyt święte by je używać. Co o tym sądzicie?
      Ten wątek kieruję do osób wierzących.

      Jako osoba wierząca, chciałbym przypomniec kilka podstawowych zagadnień.
      Po pierwsze: Slowo Bóg zdaniem racjonalistów jest slowem pustym, to znaczy istnieje w języku mówionym (i pisanym), ale nie ma swojego odpowiednika w fizycznej rzeczywistości.
      Wsrod wyżej wymienionych Bogów możemy wymienić jednego, co do którego istnienia ani katolicy polscy , ani ateiści nie mają najmniejszych wątpliwosci. Imię jego jest Pieniądz. Kaplanami tego Boga są bankierzy. W rzeczywistosci materialniej tłumaczeniem tego zjawiska zająl sie juz wcześniej grgh, bardzo aktywny forumowy racjonalista.
      W realnej rzeczywistosci Bóg to wartość najwyższa, a w przypadku Kraju Nadwislanskiego imię jego brzmi: "Złoty".
      • karbat Re: Jak BÓG ma na imię ? Odpowiedz. 03.02.13, 11:14
        Nie potrzebuje wierzyc, by wiedziec, ze w sfientej ksiedze bog katolikow ma wiele imion, nazywany jest roznie zaleznie od okresu w ktorym powstal dany fragment tzw. biblii , od autora itp .
        najczesciej wystepujacym imieniem boga w biblii - to Jahwe .
        ja wiem ile razy uzyto tej nazwy boga w twojej sfientej ksiazce, ty katoliku sobie sam policz .

        Jahwe - dla katolika nie jest imieniem koszernym, wiec ... niejaki Benedykt obecnie z zawodu papiez ,nakazal przed laty, by oficjalnym imieniem, okresleniem boga katolikow - bylo imie Adonaj .
        I takim imieniem masz katoliku nazywac swojego biblijnego boga, z czym masz problem .... dlaczego tego nie wiesz ?, ksionc ci tego jeszcze nie wbil do glowy ? . nakazy watykanskie masz tam gdzie slonce nie dochodzi ....
        • pocoo Re: Jak BÓG ma na imię ? Odpowiedz. 03.02.13, 17:24
          karbat napisał:
          >Adonaj .
          > I takim imieniem masz katoliku nazywac swojego biblijnego boga, z czym masz pro
          > blem .... dlaczego tego nie wiesz ?, ksionc ci tego jeszcze nie wbil do glowy
          > ? . nakazy watykanskie masz tam gdzie slonce nie dochodzi ....

          Niemożliwy jesteś Karbat.Co katolika obchodzi jakiś tam bóg i imię jakie sobie nadał?
          Najważniejsza jest najjaśniejsza panieneczka nie dość,że wiecznie dziewica to jeszcze Żydówka Maria.I tak za dużo wieści jak dla katolika.
              • nehsa Re: Jak BÓG ma na imię ? Odpowiedz. 05.02.13, 19:53
                Autor: xv123 02.02.13, 11:19 napisał:
                "Większość ludzi uważa ,że imię Boże jest zbyt święte by je używać. Co o tym sądzicie?
                Ten wątek kieruję do osób wierzących. "

                ***Nauka Wszechmogącego Ojca, a w ślad za Nią fakty i logika, wykluczają jedynobóstwo.
                Zatem istnieje Dwie Istoty Boskie, czyli Ojciec(miano zastrzeżone wobec Pierwszego Boga), oraz Syn Ojca.

                Naukę Ojca, oznajmił ludziom Syn Ojca, Który wiele razy podał swoje Imię, które brzmi: ŚWIATŁOŚĆ, a utożsamia Boski Rozum. M.in. w Ewangelii św.Jana 12/46.

                Natomiast Imię Jedynego Ojca zostało ludziom objawione, czyli wynika ono z treści nieskończenie racjonalnej Nauki oznajmionej przez Syna Ojca, i brzmi: WOLNOŚĆ!
                • pocoo Re: Jak BÓG ma na imię ? Odpowiedz. 05.02.13, 20:29
                  nehsa napisał:

                  > Naukę Ojca, oznajmił ludziom Syn Ojca, Który wiele razy podał swoje Imię, które
                  > brzmi: ŚWIATŁOŚĆ, a utożsamia Boski Rozum.

                  > Natomiast Imię Jedynego Ojca zostało ludziom objawione, czyli wynika ono z treś
                  > ci nieskończenie racjonalnej Nauki oznajmionej przez Syna Ojca, i brzmi: WOL
                  > NOŚĆ!


                  Nawet nie wiesz jak bardzo się cieszę,że mogłam to przeczytać po raz nie wiadomo który.
                  Witaj nehsa.
                    • pocoo Re: Jak BÓG ma na imię ? Odpowiedz. 05.02.13, 23:02
                      wariant_b napisał:

                      > Po raz 104. Korzystaj z wyszukiwarki.

                      Myślisz,ze czytałam 104 razy?
                      Wolność,Światłość i humor mi się poprawił bo przedtem przeczytałam e-mail,w którym było jedno niepotrzebne zdanie i byłam nie "trójcą" a "czwórcą".Znów jestem jedna.
                      • wariant_b Re: Jak BÓG ma na imię ? Odpowiedz. 05.02.13, 23:15
                        pocoo napisała:
                        > Myślisz,ze czytałam 104 razy?

                        Myślę, że nie.
                        Ja zapamiętałem już za siedemdziesiątym, a ty masz lepszą pamięć.
                        I tak sobie myślę, że gdybym nie próbował znaleźć w tym sensu,
                        to może zapamiętałbym wcześniej.
                        • pocoo Re: Jak BÓG ma na imię ? Odpowiedz. 06.02.13, 10:35
                          wariant_b napisał:

                          > Ja zapamiętałem już za siedemdziesiątym, a ty masz lepszą pamięć.

                          Pamiętam to,co jest ważne.
                          Uważałam,że z Tobą mogę konie kraść pod warunkiem,że nie jesteś zbyt porządnym facetem.Zauważyłam,że wycofujesz się w obawie,że taka opętana przez demony jak ja postawi Ciebie w niezręcznej sytuacji.Litości Wariant , Ty nie jesteś któryś tam ze skomarow.
                          • wariant_b Re: Jak BÓG ma na imię ? Odpowiedz. 06.02.13, 11:07
                            pocoo napisała:
                            > Uważałam,że z Tobą mogę konie kraść...

                            Generalnie nie lubię kraść koni, schodzić na psy, drzeć kotów i łapać srok za ogony.
                            A wyjątki tylko potwierdzają regułę.

                            > ... taka opętana przez demony jak ja postawi Ciebie w niezręcznej sytuacji.

                            A na czym miałaby polegać owa niezręczność sytuacji i czy to wszystko,
                            czy można wynegocjować więcej?
                            • nehsa Re: Jak BÓG ma na imię ? Odpowiedz. 06.02.13, 12:40
                              wariant_b m.in., pisnął!
                              "...I tak sobie myślę, że gdybym nie próbował znaleźć w tym sensu,
                              to może zapamiętałbym wcześniej. "

                              ***Czyli jedynobóstwo twoim zdaniem ma sens.
                              No to nie próbuj szukać sensu w tym, co ja piszę, szkoda twej męki.
                              • bookworm Re: Jak BÓG ma na imię ? Odpowiedz. 06.02.13, 13:17
                                nehsa napisał:

                                > wariant_b m.in., pisnął!
                                > "...I tak sobie myślę, że gdybym nie próbował znaleźć w tym sensu,
                                > to może zapamiętałbym wcześniej. "
                                >
                                > ***Czyli jedynobóstwo twoim zdaniem ma sens.
                                > No to nie próbuj szukać sensu w tym, co ja piszę, szkoda twej męki.

                                Witaj Nehso,
                                Nawet nie wiesz jaki jesteś binarnie przewidywalny. Rzecz w tym, że ani jednobóstwo, ani dwubóstwo, ani trójbóstwo, ani iluś-tam-bóstwo nie ma sensu. Zrozum. żadne bóstwo nie ma sensu. To tylko bajki i urojenia.
                                • nehsa Re: Jak BÓG ma na imię ? Odpowiedz. 06.02.13, 16:55
                                  Witaj Bookwormie!
                                  No, gdyby ktoś zdołał zaprzeczyć faktom zależności naszego człowieczeństwa od Istot Boskich, to błyskawicznie zmieniłbym swój tryb życia, i przede wszystkim, zacząłbym od przystąpienia do judaizmu, i zapisania się do PO, czyli Partii Obłudy.

                                  No, ale sam widzisz:
                                  1./ Proces myślenia, jest niematerialny, a więc myśli nie generuje materialny mózg.
                                  2./ Niematerialny sens naszej mowy, jest dowodem niematerialności procesu myślenia.
                                  3./ Brak dowodu zależności słowa z naszych ust, jest bezsprzeczny.
                                  4./ Zatem nie posiadamy woli, co sytuuje nas, jako sługi.
                                  5./ Żadna z wartości fundamentalnych nie jest zależna od naszego widzimisię.
                                  6./ Jesteśmy istotami niematerialnymi i nieśmiertelnymi, a nasze cielska, to tylko śmiertelne, materialne narzędzia.

                                  Zatem, nie ma podstaw do lekceważenia wiadomości podanych w Nauce Naszego Ojca, Ojca istot niematerialnych-ludzi, które informują, że niematerialne człowieczeństwo jest zależne od niematerialnych Istot Boskich, dlatego też jesteśmy nieśmiertelni.
                                  • bookworm Re: Jak BÓG ma na imię ? Odpowiedz. 06.02.13, 17:19
                                    nehsa napisał:

                                    > Witaj Bookwormie!
                                    > No, gdyby ktoś zdołał zaprzeczyć faktom zależności naszego człowieczeństwa od I
                                    >
                                    > No, ale sam widzisz:
                                    > 1./ Proces myślenia, jest niematerialny, a więc myśli nie generuje mater
                                    > ialny mózg.
                                    > 2./ Niematerialny sens naszej mowy, jest dowodem niematerialności proces
                                    > u myślenia.
                                    > 3./ Brak dowodu zależności słowa z naszych ust, jest bezsprzeczny.
                                    > 4./ Zatem nie posiadamy woli, co sytuuje nas, jako sługi.
                                    > 5./ Żadna z wartości fundamentalnych nie jest zależna od naszego widzimi
                                    > się.
                                    > 6./ Jesteśmy istotami niematerialnymi i nieśmiertelnymi, a nasze cielska
                                    > , to tylko śmiertelne, materialne narzędzia.

                                    Nehso,

                                    Zanim uznasz jakąś tezę za prawdziwą i na podstawie której możesz wyciagać dalsze, możliwe, że prawdziwe, wnioski, musisz wpierw udowodnić prawdziwość pierwotnej tezy.

                                    > 1./ Proces myślenia, jest niematerialny, a więc myśli nie generuje mater
                                    > ialny mózg.

                                    Brak dowodów na taką tezę. Nie znamy - nie ma dowodów na istnienie jakichkolwiek myśli poza materialnym mózgiem.

                                    > 2./ Niematerialny sens naszej mowy, jest dowodem niematerialności proces
                                    > u myślenia.

                                    Znowu brak dowodów na taką tezę. Wiemy, że nasza mowa jest przenoszona przez materialne fale akustyczne. Nie ma dowodów na jej niematerialność - nie udowodniono przypadku przenoszenia sensu mowy bez udziału materialnych fal akustycznych lub obserwowania materialnego ruchu ust (w przypadku osób głuchych).

                                    Nie ma takiego powiązania logicznego na podstawie którego można wnioskować, że niematerialność sensu mowy jest dowodem niematerialności procesu myślenia.

                                    > 3./ Brak dowodu zależności słowa z naszych ust, jest bezsprzeczny.

                                    Brak dowodu zależności słowa z naszych ust od czego?

                                    > 5./ Żadna z wartości fundamentalnych nie jest zależna od naszego widzimi
                                    > się.

                                    Podaj jakąś wartość fundamentalną i udowodnij, że nie ulegała w czasie zmianie lub jest identyczna w różnych kulturach - że jest niezależna od naszego widzi-mi-się.

                                    > 6./ Jesteśmy istotami niematerialnymi i nieśmiertelnymi, a nasze cielska
                                    > , to tylko śmiertelne, materialne narzędzia.

                                    To jest dogmat, nie znajdujący poparcia w dowodach. Na jakiej podstawie tak twierdzisz? Na podsatwie wyżej wpisanych tez, z których żadnej nie udodowniłeś (i zapewne nie udowodnisz)?

                                    > stot Boskich, to błyskawicznie zmieniłbym swój tryb życia, i przede wszystkim,
                                    > zacząłbym od przystąpienia do judaizmu, i zapisania się do PO, czyli Partii Obł
                                    > udy.

                                    Irytuje mnie Twoja binarność. Świat nie jest czarnobiały. Nie ma albo dwubóg - albo Jahwe.

                                    Poponuję żebyś zaczął myśleć bez udziału jedynie prawdziwych pism objawionych i byś nie wierzył w żadną urojoną religię, która jest zbędnym balastem wmawiajacym ludziom, że muszą wierzyć w kłamstwa, legendy, bajki i wymysły. Do wstępowania w szeregi PO też nie namawiam. Wybierz to co uznasz za słuszne, pod warunkiem, że kierujesz się weryfikowalnymi dowodami - nie wierz w obietnice i gadanie/pisanie, patrz na namacalne dowody, a w przypadku partii na czyny, działania.
                                    • nehsa Re: Jak BÓG ma na imię ? Odpowiedz. 06.02.13, 18:17
                                      Bookwormie!
                                      M.in., napisałeś:
                                      Brak dowodów na taką tezę. Nie znamy - nie ma dowodów na istnienie jakichkolwie
                                      > k myśli poza materialnym mózgiem.


                                      ***Nikt, nigdy nie stwierdził istnienia myśli w mózgu.

                                      Znowu brak dowodów na taką tezę. Wiemy, że nasza mowa jest przenoszona przez ma
                                      > terialne fale akustyczne. Nie ma dowodów na jej niematerialność - nie udowodnio
                                      > no przypadku przenoszenia sensu mowy bez udziału materialnych fal akustycznych
                                      > lub obserwowania materialnego ruchu ust (w przypadku osób głuchych)


                                      ***A propos dowodów niematerialności sensu, odpowiedziałem Ci już wcześniej.
                                      Teraz uzupełniam.
                                      15./ Jak zgodnie z Nauką Ojca, i rzeczywistością, zdefiniować mowę?
                                      Mowa, jest umiejętnością nieograniczonego porozumiewania się za pośrednictwem
                                      niematerialnego sensu, którym obarczamy materialną falę akustyczną emitowaną przez nasz
                                      aparat mowy z ust. Natomiast porozumiewanie się, polega na umiejętności obarczenia tym,
                                      niematerialnym sensem każdej energii materii, w tym energii ruchu fali akustycznej.

                                      Nie ma takiego powiązania logicznego na podstawie którego można wnioskować, że
                                      > niematerialność sensu mowy jest dowodem niematerialności procesu myślenia.


                                      ***14c./ Jaka jest różnica, pomiędzy niematerialnym sensem słowa w procesie myślenia,
                                      a niematerialnym sensem słowa w procesie mówienia?
                                      Ponieważ dźwięk w procesie myślenia sobie wyobrażamy, to o różnicy pomiędzy
                                      nimi stanowi ich dostępność. Słowo w procesie myślenia, jest niedostępne bliźnim.
                                      Poza tym, sens słowa w procesie myślenia nie różni się niczym, od sensu słowa
                                      w procesie mówienia. Ale to my, odpowiadamy za jego udostępnienie. Bo to my, czynimy
                                      wybór spośród sprawiedliwych, bądź niesprawiedliwych rzeczy, słów, treści.

                                      Brak dowodu zależności słowa z naszych ust od czego?

                                      ***Brak dowodu zależności słowa od nas, od człowieka.

                                      " Podaj jakąś wartość fundamentalną i udowodnij, że nie ulegała w czasie zmianie
                                      > lub jest identyczna w różnych kulturach - że jest niezależna od naszego widzi-m
                                      > i-się."

                                      ***Solidarność, która jest obowiązkiem-powinnością każdego człowieka, a polega na wzajemnie życzliwej, równoprawnej współpracy ze wszystkimi ludźmi, i jest minimalną wartością sprawiedliwości, której skutkiem jest pokój.

                                      Nie irytuj się na mnie. Przecież nie o to mi chodzi, aby wkurzać ludzi.
                                      Zwróć uwagę, jak kruchymi kontrargumentami dysponujesz.
                                      • bookworm Re: Jak BÓG ma na imię ? Odpowiedz. 06.02.13, 20:24
                                        nehsa napisał:

                                        > ***Nikt, nigdy nie stwierdził istnienia myśli w mózgu.

                                        Nehso,

                                        Nie cierpię szafowania słowami nigdy i nikt, gdy jedynym argumentem dla ich użycia jest ignorancja.

                                        Wiedza o mózgu nie jest już czymś maicznym jak chciałbyś to widzieć. To że myśli powstają w mózgu jest faktem. Potrafimy nawet określić pomiarami, w których częściach mózgu powstają.

                                        > 15./ Jak zgodnie z Nauką Ojca, i rzeczywistością, zdefiniować mowę?
                                        > Mowa, jest umiejętnością nieograniczonego porozumiewania się za pośrednictwem
                                        > niematerialnego sensu, którym obarczamy materialną falę akustyczną emitowaną pr
                                        > zez nasz
                                        > aparat mowy z ust. Natomiast porozumiewanie się, polega na umiejętności obarcze
                                        > nia tym,
                                        > niematerialnym sensem każdej energii materii, w tym energii ruchu fali akustycz
                                        > nej.

                                        Zdefiniuj i opisz w jaki sposób materialna fala jest obarczana niematerialnym sensem.

                                        > Ponieważ dźwięk w procesie myślenia sobie wyobrażamy, to o różnicy pomiędzy
                                        > nimi stanowi ich dostępność. Słowo w procesie myślenia, jest niedostępne bliźni
                                        > m.

                                        Nieprawda słowo w procesie myślenia przy odpowiednim skanowaniu pracy mózgu jest dostępne nawet jeśli nie jest wypowiadane.

                                        > Poza tym, sens słowa w procesie myślenia nie różni się niczym, od sensu słowa
                                        > w procesie mówienia. Ale to my, odpowiadamy za jego udostępnienie. Bo to my, cz
                                        > ynimy
                                        > wybór spośród sprawiedliwych, bądź niesprawiedliwych rzeczy, słów, treści.

                                        Różni się zasadniczo. W procesie myślenia wsytępuje tylko jeden nadawca i jeden, ten sam odbiorca. Jeżeli osoba jest poczytalna, to sens na linii nadawca-odbiorca powienien być identyczny. W przypadku mowy - odbiorca jest osobą inną niż nadawca i sens może być różny ze względu na różny aparat analizujący inforamcje przekazywane mową - to samo słowo może mieć zupełnie inne lub nieznacznie inne znaczenie dla nadawcy i odbiorcy.

                                        > Brak dowodu zależności słowa z naszych ust od czego?
                                        >
                                        > ***Brak dowodu zależności słowa od nas, od człowieka.

                                        To prawda że są ludzie którzy paplają co im ślina na język przyniesie, ale w każdym przypadku można jasno określić zależność słów od człowieka. Nie ma udokumentowanych przypadków ludzi psychicznie zdrowych by słowa wypowiadane z ich ust nie były od nich zależne. CZy twierdzisz że to co mówisz nie jest w żadnym stopniu od Ciebie zależne?

                                        > ***Solidarność, która jest obowiązkiem-powinnością każdego człowieka, a pole
                                        > ga na wzajemnie życzliwej, równoprawnej współpracy ze wszystkimi ludźmi, i jest
                                        > minimalną wartością sprawiedliwości, której skutkiem jest pokój.


                                        Widocznie większość kultur religijnych nie ma świadomości takiej wartości i solidaryzują się jedynie ze swoimi współwyznawcami jednocześnie tępiąc innowierców. Dla nich solidarność to współpraca ze swoimi przeciwko obcym. Co to za fundamenalna wartość której większość nie przestrzega?

                                        Pamiętaj, podając tezę powołuj się na weryfikowalne dowody, a nie jakieś obłąkane książki sprzed paru tysięcy lat. Robisz to samo co religianci - powołujesz się na święte pismo - będące słowem boga i dogmatycznie przyjmujesz prawdziwość takiej księgi.
                                        • nehsa Re: Jak BÓG ma na imię ? Odpowiedz. 07.02.13, 09:18
                                          Bookwormie!
                                          Nie wciskajmy sobie kitu.
                                          A więc nie pisz: "To że myśl> i powstają w mózgu jest faktem", bo jest to po prostu kłamstwo.
                                          I dodajesz: "Potrafimy nawet określić pomiarami, w których c> zęściach mózgu powstają."
                                          Jest to piramidalna bzdura. Z aktywności mózgu, nie wynika i nie wyniknie treść myśli, więc skończmy dywagacje na ten temat.

                                          Natomiast niematerialność sensu naszego porozumiewania się, w tym mowy, jest bezsprzeczna. I kreatorem tego niematerialnego sensu, nie może być, i nie jest nasz mózg.
                                          Nosicielstwo powinności=obowiązku solidarności jest również bezsprzeczne, i nie jest zlokalizowane w mózgu.

                                          Piszesz także: Nieprawda słowo w procesie myślenia przy odpowiednim skanowaniu pracy mózgu jes> t dostępne nawet jeśli nie jest wypowiadane.

                                          Bookwormie!
                                          Nie zaklinaj rzeczywistości. Popatrz na dorobek najlepszych. Np.CIA, i na ich sposoby skanowania mózgów.

                                          W moim e-booku zrozumiale napisałem:
                                          10./ Jaki warunek musiałby zostać spełniony, aby móc orzec o zależności sensu słowa,
                                          od dźwięku słowa?

                                          Wówczas moglibyśmy orzec, o zależności sensu słowa, od dźwięku słowa, gdyby
                                          słowa naszej mowy były jednoznaczne, gdyby każde słowo miało tylko jedno znaczenie.

                                          A ponieważ każde słowo naszej mowy jest wieloznaczne, to należy przyjąć zgodnie z faktami i logiką, że jego sens jest niematerialny, i dlatego też, nie może być i nie jest generowane przez nasz mózg. Proste, jak konstrukcja cepa.

                                          Prawo do solidarności, obowiązek solidarności jest jest wkomponowany w niematerialne, człowiecze jestestwo. Jesteśmy ludźmi, bo jesteśmy nosicielami prawa do solidarności.
                                          Piszę o tym wyczerpująco w Rozdziale XV na stronie 85.
                                          A swoją drogą, cieszę się, że mogę przeczytać coś Twojego.

                                          ------
                                          wydaje.pl/e/dlatego-jestesmy-nieśmiertelni9
                                          • bookworm Re: Jak BÓG ma na imię ? Odpowiedz. 07.02.13, 11:39
                                            nehsa napisał:

                                            > Bookwormie!
                                            > Nie wciskajmy sobie kitu.
                                            > A więc nie pisz: "To że myśl> i powstają w mózgu jest faktem", bo jest to
                                            > po prostu kłamstwo.
                                            > I dodajesz: "Potrafimy nawet określić pomiarami, w których c> zęściach
                                            > mózgu powstają."

                                            > Jest to piramidalna bzdura. Z aktywności mózgu, nie wynika i nie wyniknie treść
                                            > myśli, więc skończmy dywagacje na ten temat

                                            Nehso,

                                            Z aktywności mózgu i jego pomiarów wynika treść. Na razie nie potrafimy mierzyć złożonych pojęć ale potrafimy odczytywać proste decyzje tak/nie, lewo/prawo - dzięki nim tworzone są urządzenia pozwlające osobom niepełnosprawnym kontrolować, przy użyciu mózgu i pomiarów impulsów elektrycznych, mechanicznymi ramionami.

                                            Nie masz pojęcia o czym piszesz. Nie znasz się na tym i autorytarnie (bez żadnych dowodów) negujesz wszystko co jest sprzeczne z dogmatem niematerialności myśli.

                                            > Natomiast niematerialność sensu naszego porozumiewania się, w tym mowy, jest be
                                            > zsprzeczna. I kreatorem tego niematerialnego sensu, nie może być, i nie jest na
                                            > sz mózg.

                                            To tylko słowa. Brak na to co mówisz jakichkolwiek dowodów. Nie zamy sensu mowy który istnieje poza człowiekiem i układem mózg/usta.

                                            > Nie zaklinaj rzeczywistości. Popatrz na dorobek najlepszych. Np.CIA, i na ich s
                                            > posoby skanowania mózgów.

                                            No proszę przybliż mi jakieś dane na temat technologii stosowanych przez CIA do skanowania mózgów. Mam nadzieję że wiedzy o praktykach CIA nie czerpiesz z książek Ludluma i seriali TV.

                                            > Wówczas moglibyśmy orzec, o zależności sensu słowa, od dźwięku słowa, gdyby
                                            > słowa naszej mowy były jednoznaczne, gdyby każde słowo miało tylko jedno znacze
                                            > nie.

                                            Jeżeli przyjmiesz błędne założenia to i wniosek otrzymasz błędny. O zależności sensu słowa od dźwięku nie decyduje to że słowa naszej mowy są jednoznaczne. Żadne słowo nie ma jednego znaczenia ale jest zależne od konstrukcji synaptycznej mózgu odbiorcy. Dźwięk to nie słowo a jedynie nośnik, podobnie jak papier, taśma magnetyczna itd. Dźwięk niesie jedynie informację - to jak zostanie odczytana zależy wyłącznie od odbiorcy i jego mózgu (wiedzy, doświadczeń)

                                            > A ponieważ każde słowo naszej mowy jest wieloznaczne, to należy przyjąć zgodnie
                                            > z faktami i logiką, że jego sens jest niematerialny, i dlatego też, nie może b
                                            > yć i nie jest generowane przez nasz mózg. Proste, jak konstrukcja cepa.

                                            To w ogóle nie jest logiczne. Wieloznaczność nie wynika z niematerialnośći - nie ma w ogóle takiej logicznej przekładni jak: coś jest wieloznaczne/niejednoznaczne więc jest niematerialne. To jest Twój dogmat, którego nie potrafisz udowodnić. Mam wrażenie, że z tym cepem to rzeczywiście jest coś na rzeczy ale nie chodzi o Twój wniosek.

                                            > Prawo do solidarności, obowiązek solidarności jest jest wkomponowany w niemater
                                            > ialne, człowiecze jestestwo. Jesteśmy ludźmi, bo jesteśmy nosicielami prawa do
                                            > solidarności.

                                            Żeby coś było dowodem nie wystarczy o tym napisać, nie wystarczy też capsować, wytłuszczać i powtarzać wielokrotnie lub linkować z pismami objawionymi. Przeczytaj sobie na wikipedii czym jest dowód. Polecam też list Dawkinsa do córki (tutaj całkiem dobre tłumaczenie).
                                            • nehsa Re: Jak BÓG ma na imię ? Odpowiedz. 07.02.13, 20:12
                                              Bookwormie!
                                              Nie chce mi się analizować tego, co piszesz.
                                              Tak jak Tobie nie chce się prześledzić tego, co ja od lat piszę na temat niematerialności sensu mowy. I wisi mi dorobek Dawkinsa, od którego ja nic nie zerżnąłem.
                                              A Twoje wskazówki, o odbiorcy i nadawcy sensu mowy, i nośnikach sensu, czyli dźwięku są dowodem, że zrzynasz te wiadomości z mojego e-booka.

                                              Już dawno napisałem, że jak przekazywane przeze mnie wiadomości, przedostaną się do brudnych łap plagiatorów, i zostaną Wam podane przez tak zwane autorytety, to uklękniecie na kolana, olejecie nehsiane rewelacje, i przyjmiecie te same wiadomości z otwartą w podziwie polską gębą. I tak się dzieje.

                                              A przykładem tego procesu są Twoje rewelacje, które powtarzasz za mną.
                                              BO przecież nie ja, za Tobą. Ale i ten proces mi wisi.

                                              I piszesz takie m.in. pierdoły. "Wieloznaczność nie wynika z niematerialnośći"

                                              Komu, do kogo to qurfa piszesz? Do mnie?
                                              Przecież od lat tłumaczę matołom, że wieloznaczność jest m.in., dowodem niematerialności.
                                              Weź se chłopie na wstrzymanie z Twoimi rewelacjami. Napisz o nich do Dawkinsa, bo on o tym nie wie.
                                              Wygląda na to, że to o czym ja napisałem, TY mi łaskawie chcesz przekazać.
                                              • bookworm Re: Jak BÓG ma na imię ? Odpowiedz. 08.02.13, 10:14
                                                > A przykładem tego procesu są Twoje rewelacje, które powtarzasz za mną.
                                                > BO przecież nie ja, za Tobą. Ale i ten proces mi wisi.

                                                Nehso,

                                                To musi byc ten Twoj wiek. Z wiekiem głowa już nie ta i myśli wolniej krążą.
                                                Nie wmawiaj mi że cokowliek za Tobą nie powtarzam, chyba, że pewne litery, ale to naturalne jako że posługujemy się tym samym alfabetem i podobnym słownikiem. Jesli jakąś zbieżność widzisz to tylko taką jaką fani teorii spiskowych zauważają pomiędzy wypadkiem TU144 i rewelacjami Antoniego M.

                                                > Komu, do kogo to qurfa piszesz? Do mnie?
                                                > Przecież od lat tłumaczę matołom, że wieloznaczność jest m.in., dowodem niemate
                                                > rialności.

                                                Nie tłumaczysz. Nehso, Ty nigdy niczego nie tłumaczysz, tylko gadasz i gadasz. Tłumaczyć to wyjaśniać, a Ty niczego nie wyjaśniasz tylko powtarzasz. Nie trzymaj się tak tej Himmlerowskiej zasady, bo to ujmuje godności. Powtarzanie (w tym capsowanie i wytłuszczanie) nie sprawia, że teza jest prawdziwa. Dowody to potwierdzają. Nie bajki: "bo tak jest napisane w książce panaboga". Dowody: to coś co można zobaczyć, zmierzyć, porównać. Tego w ogóle u Ciebie nie ma. Jest tylko powtarzanie do znudzenia tej samej bajki.

                                                Twoje zabawy erystyczne są też jakąś dziwną (zrzucam to na karb wieku) przypadłością:
                                                > I piszesz takie m.in. pierdoły. "Wieloznaczność nie wynika z niematerialnośći"
                                                > wieloznaczność jest m.in., dowodem niematerialności

                                                Poza tym że próbujesz wmówić mi że to nie to samo, to nie zmienia to faktu, że wciąż niczego nie udowodniłeś.
                                                Napisałem, że wieloznaczność nie wynika, zatem nie ma nic wspólnego z niematerialnością, co oznacza również, że nie jest w żadnej mierze dowodem niematerialności. Dawkins nie ma tu nic do rzeczy. Za to myślenie ma. Głowy używa się do myślenia, spróbuj. Udowodnij w jakiś, w jakikolwiek sposób, że wieloznaczność jest dowodem niematerialności. Udowodnij, czyli zdefniuj niematerialność, zdefniuj wieloznaczność, wykaż mierzalną, obserwowalną (powiedz też jak to można zaobserwować) zależność pomiędzy wieloznacznością i niematerialnością.

                                                Potrzebujesz nieśmiertelności, bo zegarek Ci tyka? Smutne. Naprawdę miałeś tak liche życie, że kolejnego potrzebujesz? Wydawało mi się, że masz rodzinę, dzieci, przyjaciół (cos tam kiedyś pisałeś). Czy to wciąż za mało, żeby uznać, że Twoje jest wartościowe? Musisz sobie wymyślać nieśmiertelność w nieskończonej próżni, żeby uznać, że Twoje życie miało cel i sens?
                                                Chrześcijańska indoktrynacja tkwi w Tobie głębiej niż Ci się wydaje. Zamiana Trójboga w Dwuboga to tylko kosmetyka, podobnie jak zmiana imion na "światłościa" i "wolnościa". Wciąż jest chrześcijańskie niebo i niesmiertelność duszy. Jestes tylko kolejnym schizmatykiem, z wlasną interpretacją biblii (i to nawet nie w wersji źródłowej ale specyficznym tłumaczeniu polskim).
                                                Próby nie nazywania tego religią są równie żałosne jak nazywanie wystąpienia, poseł Pawłowicz, korzystaniem z wolności wypowiedzi.
                                                • nehsa Re: Jak BÓG ma na imię ? Odpowiedz. 08.02.13, 12:12
                                                  Bookwormie!
                                                  Na stronie 77-ej mojego e-booka podałem w ośmiu punktach cechy procesu myślenia.
                                                  A na stronie 78-ej definicję myślenia. I dodałem:
                                                  "7./ Co, poza jego niepostrzegalnością dla nauki, jest dowodem niematerialności procesu
                                                  myślenia ?
                                                  Dowodem niematerialności procesu myślenia, poza wcześniej wymienionymi
                                                  cechami procesu myślenia(pkt. I-VIII), jest niematerialność sensu zawartego
                                                  w słowie z naszych ust, czyli niematerialność procesu mówienia, mowy."


                                                  I, a propos tego procesu mówienia dalej na stronie 78 i następnych m.in., podałem FAKTY,
                                                  świadczące o niematerialności sensu ludzkiej mowy:
                                                  "Współcześnie, na świecie funkcjonuje grubo, ponad pięć tysięcy różnych języków.
                                                  Ten sam sens, zawarty w słowach tych języków, jest przekazywany za pomocą
                                                  różnych dźwięków, różnych wartości akustycznych, dlatego też słowa języków się różnią.
                                                  Nawet tak samo brzmiące słowo, może mieć w różnych językach różne znaczenie,
                                                  różny sens. Ale także, to samo słowo, w tym samym języku, może mieć różny, a nawet
                                                  przeciwstawny sens.

                                                  Zatem racjonalnym jest wniosek, że wartość dźwięku, czyli wartość energii ruchu
                                                  materialnej fali akustycznej, nie decyduje o wartości sensu słowa, który to sens, jest od
                                                  niej absolutnie niezależny."


                                                  ***Ale Tobie, Bookwormowi te fakty nie mówią nic, i o niczym nie świadczą,
                                                  a przede wszystkim, nie świadczą o niematerialności sensu ludzkiej mowy,
                                                  który w Twoim mniemaniu, wbrew wskazanym przeze mnie faktom, jest według Twojego, upośledzonego widzenie świata materialny.
                                                  Czego Ty biedny ślepcze ode mnie chcesz?
                                                  Wskazuję Ci fakty, które dowodzą niematerialności sensu, a TY nieustannie je lekceważysz, i upierdliwie domagasz się DOWODÓW na awizowaną przeze mnie faktami niematereialność sensu.
                                                  I do tego, z niespotykaną pewnością siebie imputujesz mi deficyty umysłu.
                                                  Ja mam być według Ciebie głupcem dlatego, że Ty jesteś ślepcem.
                                                  Chłopie, ogarnij się.

                                                  ciąg dalszy nastąpi.
                                                  • nehsa Re: Jak BÓG ma na imię ? Odpowiedz. 08.02.13, 12:22
                                                    ciąg dalszy

                                                    I dalej na stronie 79 -ej e-booka piszę:

                                                    "9./ Jaka wartość decyduje o niematerialnym sensie słowa?
                                                    O wartości niematerialnego sensu słowa, decyduje wartość CELU, jaki chcemy
                                                    osiągnąć posługując się tym słowem, a nie dźwięk, materialna wartość akustyczna słowa.
                                                    Sens słowa, nie jest w żadnej mierze zależny od wartości akustycznej słowa, która
                                                    jest jedynie jego konstrukcją nośną, nosicielem.

                                                    Dlatego racjonalnymi są wnioski:
                                                    A./ dowodem niematerialności procesu myślenia, jest niematerialność procesu mówienia.
                                                    B./ energia ruchu materialnej fali akustycznej, nie tworzy z niematerialnym sensem
                                                    słowa z ust, którego jest nosicielem, żadnych struktur wspólnych.
                                                    Czy zatem nie jest uprawnionym wniosek, że niematerialny sens, jest przyczyną
                                                    energii ruchu fali akustycznej?
                                                    10./ Jaki warunek musiałby zostać spełniony, aby móc orzec o zależności sensu słowa,
                                                    od dźwięku słowa?
                                                    Wówczas moglibyśmy orzec, o zależności sensu słowa, od dźwięku słowa, gdyby
                                                    słowa naszej mowy były jednoznaczne, gdyby każde słowo miało tylko jedno znaczenie.
                                                    11./ Jakie wnioski wynikają z faktu niezależności niematerialnego sensu słowa, od
                                                    materialnego dźwięku słowa?
                                                    Skoro niematerialny sens słowa, nie tworzy z materią fali dźwiękowej struktur
                                                    wspólnych, to racjonalnym jest wniosek, że w procesie myślenia wykorzystujemy
                                                    PRACĘ niematerialnej, nieśmiertelnej Cząstki Światłości, czyli Cząstki ofiarowanej nam
                                                    przez Naszego Stwórcę. Cząstka Ta, nazywana w świadectwach Nauki Ojca Duchem,
                                                    czyni każdego z nas niematerialnym, nieśmiertelnym człowiekiem.
                                                    W ślad za Nauką Ojca, także fizyka kategorycznie stwierdza, że przyczyną
                                                    niematerialnego sensu, nie może być materialny mózg, dlatego należy przyjąć do
                                                    wiadomości fakt, że myślimy dzięki wykorzystywaniu PRACY Cząstki Światłości=Ducha.
                                                    79"


                                                    A Ty, w swoich postach usiłujesz mi tłumaczyć np., że dźwięk jest nosicielem sensu.

                                                    Człowieku! Ja, na podstawie OBSERWACJI postrzegam fakty, które analizuję, i na podstawie których wnioskuję, i moje wnioski są zasadne, bo są racjonalne.
                                                    Ty, ale nie tylko TY, wypisujesz pierdoły bez żadnego pokrycia o możliwościach ludzkiego mózgu, i kontestujesz niewiadomo z jakiej przyczyny fakty, które dowodzą niematerialności sensu ludzkiej mowy, a w konsekwencji niematerialności procesu myślenia.

                                                    Któremu z podanych przeze mnie faktów zaprzeczasz?

                                                    Napisz.
                                                  • pocoo Re: Jak BÓG ma na imię ? Odpowiedz. 08.02.13, 12:35
                                                    nehsa napisał:
                                                    >... w procesie myślenia wykorzystujemy
                                                    > PRACĘ niematerialnej, nieśmiertelnej Cząstki Światłości,
                                                    > ... że myślimy dzięki wykorzystywaniu PRACY Cząstki Światłości=Ducha

                                                    No nie nehsa.Ty też?
                                                    Za wszelkie pierdoły wychodzace spod Twoich palców obwiniasz Światłość, bo myślisz dzięki jego pracy.Wygodne i godne Ciebie.
                                                  • bookworm Re: Jak BÓG ma na imię ? Odpowiedz. 08.02.13, 13:55
                                                    nehsa napisał:
                                                    > Ty, ale nie tylko TY, wypisujesz pierdoły bez żadnego pokrycia o możliwościach
                                                    > ludzkiego mózgu, i kontestujesz niewiadomo z jakiej przyczyny fakty, które dowo
                                                    > dzą niematerialności sensu ludzkiej mowy, a w konsekwencji niematerialności pro
                                                    > cesu myślenia.
                                                    >
                                                    > Któremu z podanych przeze mnie faktów zaprzeczasz?

                                                    Nehso,

                                                    Przedstawiłem Ci wyniki (link w poprzednich wypowiedziach) badań mózgu i ośrodki mózgu odpowiedzialne za poszczególne procesy myślowe.
                                                    A Ty wciąż o tych faktach i faktach. Coś tam niby obserwujesz ale robisz to źle - nie metodologicznie tylko tak po "swojo-quasiracjonalnemu". Jak gołąbek w eksperymencie Skinnera.
                                                    I wciąż ten Światłość i Ojciec i praca, praca i współpraca. Rozumiem te nazwy. Powiem więcej.
                                                    Ja też Ojcem jestem i Światłość miała w tej kwestii spory udział. Dokładnie było tak, że skorzystałem z braku Światłości (pstryk) i przyznam, że specjalnie się nie na pracowałem, choć w gruncie rzeczy obecność Światłości w niczym mi nie przeszkadza, powiem więcej daje dodatkową wizualną radochę i przyczyniła się do mojego podwójnego ojcostwa.

                                                    Skoro, wracając do Twojej religii, moja paplanina jest jednak efektem Pracy Ducha i jest ode mnie zupełnie niezależna (ja jestem tylko nośnikiem do PRACY niezdolnym), co więcej twierdzisz, że jest w niej niematerialny wpływ Ojca i Syna.
                                                    To ja doprawdy nie rozumiem z czym Ty polemizujesz, bo przecież nie ze mną tylko ze swoim dwubogiem - to co ja gadam nie moje jest, tylko twojego samokrytykującego się dwuboga.
                                                    Co więcej Twoja palanina też od niego pochodzi, a zatem nie tylko poprzez usta moje krytkuje swoją absurdalność ale przez usta Twoje broni swojej nie-absurdalności, czyli właściwie korzystając z ust naszych kłóci się sam ze sobą, o to czy jest absurdalny czy też nie.

                                                    Zastanawiam się (właściwie dwubóg się zastanawia poprzez moje myśli, które nie są moje ale dwuboga, a więc własciwie moje, bo jestem dwubogiem) do jakich wniosków dojdzie (dojdę - powoli zaczynam się gubić). Jak myślisz (myślę) dwubogu z ustami Nehsy i bookworma?
                                                  • nehsa Re: Jak BÓG ma na imię ? Odpowiedz. 08.02.13, 16:38
                                                    Bookwormie!
                                                    Z moich obserwacji wynika, m.in., z niematerialności procesu myślenia i niematerialności sensu mowy i nosicielstwa niematerialnego prawa do solidarności i braku woli człowieka, że o naszym byciu ludźmi-człowiekiem stanowi Duch, czyli Cząstka Stwórcy, Który nas powiadomił, że Jego Imię brzmi: ŚWIATŁOŚĆ.

                                                    Każdy człowiek, jest istotą niematerialną, dlatego Ojcem Wszystkich Ludzi jest Pierwszy Bóg, i dlatego miano, OJCIEC, zostało kategorycznie zastrzeżone.
                                                    O byciu człowiekiem, nie stanowi ciało, w tym płeć, tylko ŚWIATŁOŚĆ=ROZUM.

                                                    Ten DUSZEK=Cząsteczka Światłości, czyli Cząsteczka Stwórcy w naszym życiu doczesnym bezinteresownie i pokornie nam służy, o czym w Ew.św.Jana 5/30.

                                                    Dzięki tej służebności poznajemy świat, rzeczywistość, ale to my z "urobku tego poznania" kreujemy=wyciągamy wnioski, i to my kreujemy w procesie myślenia decyzje, bo w procesie myślenia nikt nas w niczym nie ogranicza.

                                                    Zadysponowana na rzecz naszego człowieczeństwa Boska, dlatego nieśmiertelna Cząstka Światłości PRACUJE podług naszego widzimisię, dopóty sensem=owocem naszej współpracy jest sprawiedliwość.
                                                    W procesie myślenia, mamy wolną i nieprzymuszoną wolę myślenia, o czym tylko chcemy.

                                                    Ale w Nauce Naszego Ojca powiadomiono nas: "Z ust twoich sądzę cię."
                                                    I tak się też dzieje. Począwszy od słowo z ust, osądzany jest przez Drugiego Boga, Naszego Stwórcę, Pana i Sędziego każdy nasz czyn.
                                                    To my, a nie Bogowie, mamy ZDOLNOŚĆ WYBORU SPOSOBU POSTĘPOWANIA.
                                                    I se wybieramy. I tak mamy, jak se wybieramy.
                                                    (W e-booku wyczerpująco to wytłumaczyłem Rozdział XI str 61)
                                                    Dlatego Twoje ironiczne wnioseczki, są irracjonalną paplaniną.

                                                    Brak dowodu zależności słowa(postrzegalnego minimum międzyludzkiej współpracy), jest racjonalnym dowodem NOSICIELSTWA PRZEZ KAŻDEGO Z NAS POWINNOŚCI SOLIDARNOŚCI.

                                                    Bookwormie!
                                                    Moja interpretacja świadectw pisanych Nauki Ojca, jest logiczna.
                                                    Podałem całą masę trafnych, racjonalnych wyjaśnień, w tym fakty dowodzące niematerialności człowieka, które są zależne od Stwórcy człowieka, a nie od mamusi, czy tatusia.

                                                    I dlatego, że są te fakty niezależne od naszego mózgu i reszty ciała, są one zależne od Boga-Stwórcy, świadcząc o istnieniu Dwóch Istot Boskich.

                                                    Bo każdy skutek musi mieć swoją przyczynę.
                                                  • nehsa Re: Jak BÓG ma na imię ? Odpowiedz. 08.02.13, 18:50
                                                    Pocoo!
                                                    1./ Cztery Ewangelie są niewiarygodnymi świadectwami pisanymi Nauki Jedynego Ojca, w których wiarygodne świadectwa pisane Nauki Ojca, stanowią skromną cząsteczkę treści.

                                                    2./ Autorami kłamstw dodanych do wiarygodnych świadectw Nauki Ojca, byli tak żydowscy "nauczeni w piśmie", jak i katoliccy kapłani, a proces zakłamywania wiarygiodnych świadectw Nauki Ojca trwa nieustannie.

                                                    3./ Co mnie tknęło, aby zająć się poszukiwaniami racjonalnych odpowiedzi na pytania czym jest PRAWDA?

                                                    Uczciwa odpowiedź brzmi: Wiadomość od Boga, której bardzo długo nie potrafiłem zrozumieć.
                                                    I ta wiadomość kończy mojego e-booka:"Nie upodlaj człowieka, bo wierzyć ci każe."
                                                    Ale nie zamierzam się nikomu zwierzać, jak ją uzyskałem?
                                                  • bookworm Re: Jak BÓG ma na imię ? Odpowiedz. 09.02.13, 00:13
                                                    Nehso,


                                                    > Z moich obserwacji wynika, m.in., z niematerialności procesu myślenia i niemate
                                                    > rialności sensu mowy i nosicielstwa niematerialnego prawa do solidarności i bra
                                                    > ku woli człowieka, że o naszym byciu ludźmi-człowiekiem stanowi Duch, czyli Czą
                                                    > stka Stwórcy, Który nas powiadomił, że Jego Imię brzmi: ŚWIATŁOŚĆ.

                                                    Jak zaobserwowałeś tego Ducha, cząstkę Stwórcył podobno na podstawie tzch obserwacji wyciągałeś wnioski o niematerialności więc chciałbym wiedzieć jak zaobserwowałeś tego ducha i jak wyglądał. Co trzeba zrobić żeby go zaobserwować. Czy to kwestia wieku i nieostrości widzenia?

                                                    > Każdy człowiek, jest istotą niematerialną, dlatego Ojcem Wszystkich Ludzi jest
                                                    > Pierwszy Bóg, i dlatego miano, OJCIEC, zostało kategorycznie zastrzeżone.
                                                    > O byciu człowiekiem, nie stanowi ciało, w tym płeć, tylko ŚWIATŁOŚĆ=ROZUM.

                                                    Uwielbiam te Twoje nawiedzone wnioski. Zabawne są choć przeraża, że ktoś uważa je za racjonalne. Posłuchaj tego co piszesz: Ponieważ każdy człowiek jest niematerialny, to z tego twierdzenia wynika, że Ojcem Wszystkich Ludzi jest Pierwszy Bóg co z kolei implikuje, że miano, OJCIEC, zostało kategorycznie zastrzeżone.

                                                    Jeżeli widzisz tu logikę, to koniecznie przejdź kompleksowe badania neurologiczne. Jest źle. Nie bardzo źle, ale mogłoby być znacznie lepiej.

                                                    Żałosność bogów, którzy coś tam kategorycznie zastrzegają, ustami 72-letniego starszego chutliwego pana jest rozczarowująca. Dodatkowo ich wprost nieopisana nieumiejętność prostego, bezpośredniego komunikowania do swoich (tak przynajmniej postulują) dzieci jest zwyczajnie godna pogardy. Jakieś szkolenie by im się przydało, np. nie umieszczaj najistotniejszych kwestii etycznych w dokumencie, który jest zafałszowany i którego fałszowanie ciągle postępuje. Skoro jest taki wszechmogący i udało mu się stworzyć wszechświat i człowieka, to dlaczego do jasnej cholery nie zrobi czegokolwiek żeby nas o tym bezpośrednio poinformować, a zamiast tego inforamcję zostawia w wersji niematerialnej (jakie to wygodne dla ew. reglijinych spin-doctorów - nie trzeba niczego udowadaniać metodami naukowymi, bo one dotyczą świata materialnego)

                                                    > Dzięki tej służebności poznajemy świat, rzeczywistość, ale to my z "urobku tego
                                                    > poznania" kreujemy=wyciągamy wnioski, i to my kreujemy w procesie myślenia dec
                                                    > yzje, bo w procesie myślenia nikt nas w niczym nie ogranicza.

                                                    Słowem duszek, którego nie widać, nie można go zmierzyć, dotknąć, poczuć. Kolejny zbędny balast, który niczego nie wyjaśnia, ale jest fajnym rozdziałem w dwuboskiej komedii.
                                                    W procesie myślenia ograniczeniem jesteśmy my sami. Nigdy nie pomyślisz o czymś co jest dla Ciebie nie-do-pomyślenia. Dopiero w kontakcie z takim niepomyślanym tworem on również pojawia się w Twoich myślach. Jest to dość zasadnicze ograniczenie, i ma też duży wpływ na możliwość sądzenia, ze jednak myśl nie jest taka niematerialna.
                                                  • wariant_b Re: Jak BÓG ma na imię ? Odpowiedz. 09.02.13, 10:23
                                                    marina0321 napisał(a):
                                                    > Powiedz mi, bookworm, czy: złość, nienawiść, radość, miłość, smutek - to emocje
                                                    > materialne, czy niematerialne?

                                                    To zależy od tego, co masz na myśli.
                                                    Jeśli mem "złość", to jest on oczywiście niematerialny.
                                                    Jeśli złość jako pojęcie opisujące stan organizmu żywego, to oczywiście
                                                    opis pozostający wyłącznie w warstwie materialnej jest lepszy,
                                                    bo można określić miary jakościowe w odwzorowaniu tej emocji.

                                                    Generalnie prymitywne emocje (prymitywne - w sensie stosunkowo stare
                                                    ewolucyjnie) wydają się łatwiejsze do opisania przy pomocy mechanizmów
                                                    chemicznych i fizycznych od nowych np. myślenia abstrakcyjnego.
                                                  • pocoo Re: Jak BÓG ma na imię ? Odpowiedz. 09.02.13, 11:27
                                                    wariant_b napisał:

                                                    > marina0321 napisał(a):
                                                    > > Powiedz mi, bookworm, czy: złość, nienawiść, radość, miłość, smutek - to
                                                    > emocje
                                                    > > materialne, czy niematerialne?

                                                    > Generalnie prymitywne emocje (prymitywne - w sensie stosunkowo stare
                                                    > ewolucyjnie) wydają się łatwiejsze do opisania przy pomocy mechanizmów
                                                    > chemicznych i fizycznych od nowych np. myślenia abstrakcyjnego.

                                                    Rozbroileś mnie wariant na maksa tym postem.Marina mnie zrozumie od ręki.
                                                    Jeżeli złość jest w tobie to jest niematerialna.Jak ją wypuścisz i przyłożysz w gębę komuś prawym sierpowym to jest materialna ,bo będzie ją widać i czuć.
                                                  • marina0321 Re: Jak BÓG ma na imię ? Odpowiedz. 09.02.13, 11:36
                                                    pocoo napisała:

                                                    > wariant_b napisał:
                                                    > > Generalnie prymitywne emocje (prymitywne - w sensie stosunkowo stare
                                                    > > ewolucyjnie) wydają się łatwiejsze do opisania przy pomocy mechanizmów
                                                    > > chemicznych i fizycznych od nowych np. myślenia abstrakcyjnego.

                                                    > Rozbroileś mnie wariant na maksa tym postem.Marina mnie zrozumie od ręki.
                                                    > Jeżeli złość jest w tobie to jest niematerialna.Jak ją wypuścisz i przyłożysz w
                                                    > gębę komuś prawym sierpowym to jest materialna ,bo będzie ją widać i czuć.

                                                    Potem będzie żałował i to uczucie znów będzie niematerialne.
                                                  • wariant_b Re: Jak BÓG ma na imię ? Odpowiedz. 09.02.13, 12:12
                                                    pocoo napisała:
                                                    > Marina mnie zrozumie od ręki.

                                                    Faktycznie, twój przykład materialnej złości da się zrozumieć od ręki.
                                                    A jeśli ktoś nie chce angażować rąk, to materialnie może jeszcze tak:
                                                    "Na złość mamie odmrożę sobie uszy"
                                                  • marina0321 Re: Jak BÓG ma na imię ? Odpowiedz. 09.02.13, 14:18
                                                    wariant_b napisał:

                                                    > pocoo napisała:
                                                    > > Marina mnie zrozumie od ręki.
                                                    >
                                                    > Faktycznie, twój przykład materialnej złości da się zrozumieć od ręki.
                                                    > A jeśli ktoś nie chce angażować rąk, to materialnie może jeszcze tak:
                                                    > "Na złość mamie odmrożę sobie uszy"

                                                    Zgadza się; odmrożenie jest materialne, a decyzja?
                                                  • nehsa Re: Jak BÓG ma na imię ? Odpowiedz. 09.02.13, 15:26
                                                    wariant_b napisał do mariny0321!

                                                    > marina0321 napisał(a):
                                                    > > Zgadza się; odmrożenie jest materialne, a decyzja?
                                                    >
                                                    > A decyzja głupia.

                                                    ***Maryniu!
                                                    Dla udowodnienia niematerialności sensu POROZUMIEWANIA SIĘ, w tym mowy, wystarczy dwuznaczność słowa, i każdego czynu człowieka.
                                                    Co zauważa WARIANT_B.
                                                    Odmrożenie, czyn, jest materialny, ale jego głupi sens, jest niematerialny.

                                                    I tak jest z każdym faktem porozumiewania się, którego sens jest zawsze niematerialny.
                                                  • wariant_b Re: Jak BÓG ma na imię ? Odpowiedz. 09.02.13, 16:17
                                                    nehsa napisał:
                                                    > I tak jest z każdym faktem porozumiewania się, którego sens jest zawsze
                                                    > niematerialny.

                                                    Nie tak, nehso.
                                                    Świat, w którym żyjemy jest całkowicie i wyłącznie materialny.
                                                    Tylko uproszczone opisy tego świata są niematerialne.

                                                    Używamy pojęć "bóg" czy "krasnoludek", ale to nie oznacza, że jakiś
                                                    materialny lub niematerialny bóg lub krasnoludek siedzią w naszych
                                                    głowach i pilnują, czy używamy tych pojęć prawidłowo.
                                                  • marina0321 Re: Jak BÓG ma na imię ? Odpowiedz. 09.02.13, 16:30
                                                    wariant_b napisał:
                                                    > Używamy pojęć "bóg" czy "krasnoludek", ale to nie oznacza, że jakiś
                                                    > materialny lub niematerialny bóg lub krasnoludek siedzią w naszych
                                                    > głowach i pilnują, czy używamy tych pojęć prawidłowo.

                                                    Różne stworki i blokady siedzą w ludzkich głowach i blokują im głębsze myślenie.
                                                  • wariant_b Re: Jak BÓG ma na imię ? Odpowiedz. 09.02.13, 17:33
                                                    marina0321 napisał(a):
                                                    > Różne stworki i blokady siedzą w ludzkich głowach i blokują im głębsze myślenie.

                                                    Bez wątpienia - choć produkty różnych wierzeń i religii mają szczególne znaczenie
                                                    zaśmiecając umysły, by dostosować je do istniejącego porządku społecznego.
                                                  • nehsa Re: Jak BÓG ma na imię ? Odpowiedz. 09.02.13, 17:56
                                                    wariant_b napisał:

                                                    > nehsa napisał:
                                                    > > I tak jest z każdym faktem porozumiewania się, którego sens jest zawsze
                                                    > > niematerialny.
                                                    >
                                                    > Nie tak, nehso.
                                                    > Świat, w którym żyjemy jest całkowicie i wyłącznie materialny.
                                                    > Tylko uproszczone opisy tego świata są niematerialne.
                                                    >
                                                    > Używamy pojęć "bóg" czy "krasnoludek", ale to nie oznacza, że jakiś
                                                    > materialny lub niematerialny bóg lub krasnoludek siedzią w naszych
                                                    > głowach i pilnują, czy używamy tych pojęć prawidłowo.

                                                    ***Nie Szanowny Wariancie_BE!!!
                                                    Człowiek, jest istotą niematerialną, co jest faktem niemożliwym do zaprzeczenia.
                                                    O byciu człowiekiem, decyduje Stwórca-Bóg, dlatego dowody człowieczeństwa nie są zależne od ciała człowieka, w tym, od mózgu człowieka.

                                                    Nasz świat, czyli świat człowieka-ludzi, jest dokładnie w 100 % niematerialny.
                                                    Natomiast narzędzie, które mamy do dyspozycji, aby współpracować w materialnym świecie, jest w 100 % materialne.
                                                    To nie my jesteśmy podporządkowani ciału, tylko ciało jest podporządkowane nam.

                                                    Co jest niematerialnym sensem każdego czynu i każdego zaniechania człowieka?

                                                    Niematerialnym sensem każdego czynu i każdego zaniechania człowieka jest wartość sprawiedliwości, bądź jej deficyt, niesprawiedliwość.

                                                    Kto oznajmił minimalną wartość sprawiedliwości i podporządkował jej każdego człowieka?

                                                    Minimalną wartość sprawiedliwości, czyli solidarność, precyzyjnie określił Nauczyciel-Bóg, a będąc Stwórcą każdego człowieka, uczynił jej nosicielem każdego człowieka, czyli każdą niewiastę i każdego mężczyznę. I jest to fakt, o którym wyczerpująco piszę w Rozdziale XV na stronie 85 e-booka.

                                                    Zatem "pszeczyj" ślepka waryjancie_be.
                                                  • wariant_b Re: Jak BÓG ma na imię ? Odpowiedz. 09.02.13, 18:28
                                                    nehsa napisał:
                                                    > To nie my jesteśmy podporządkowani ciału, tylko ciało jest podporządkowane nam.

                                                    Przyfruń do mnie machając radośnie trąbą, a dam wiarę twoim słowom.
                                                    Co ja mówię - nie dam żadnej wiary - obmacam dokładnie i udokumentuję.
                                                    Więc może lepiej fruń do pocoo, by łączyć przyjemne z pożytecznym.

                                                    > O byciu człowiekiem, decyduje Stwórca-Bóg, dlatego dowody człowieczeństwa
                                                    > nie są zależne od ciała człowieka, w tym, od mózgu człowieka.

                                                    O byciu bogiem decyduje Człowiek-Posiadacz. Jeśli posiada wystarczające dowody,
                                                    to decyduje o istnieniu boga takiego lub innego, jeśli nie posiada decyduje o nieistnieniu.
                                                    Jeśli jako Człowiek-Posiadacz posiadasz boga to możesz z nim zrobić wszystko co
                                                    zechcesz, jeśli tylko nie stoi to w sprzeczności z prawami natury - w szczególności
                                                    możesz go uznać za swojego stwórcę lub zamknąć w słoiku po powidle śliwkowym.
                                                    Ponieważ to twój bóg, nic mi to tego, co z nim robisz, chyba że prawo stanowi inaczej
                                                    i przypadek trzymania w słoiku po powidle śliwkowym będę musiał zgłosić na Policję.
                                                    Jedyny wyjątek jest wtedy, gdy posiadacz boga jest również posiadaczem władzy
                                                    bo wtedy może on dyktować innym, co mają robić z jego bogiem. Mają go słuchać.
                                                  • pocoo Re: Jak BÓG ma na imię ? Odpowiedz. 09.02.13, 18:41
                                                    wariant_b napisał:

                                                    > Więc może lepiej fruń do pocoo, by łączyć przyjemne z pożytecznym.

                                                    Wariant.Może jeszcze o tym nie wiesz,ale o przyjemnym i pożytecznym decyduję ja.Może lepiej niech nehsa pofrunie do kogo chce innego , bo z taką ateistka jak ja nie dość ,że się nie dogada to jeszcze moze mieć taką przyjemność ,że Wolność ze Światłością mu jej nie zniwelują.
                                                  • wariant_b Re: Jak BÓG ma na imię ? Odpowiedz. 09.02.13, 18:56
                                                    pocoo napisała:
                                                    > Wariant. Może jeszcze o tym nie wiesz,ale o przyjemnym i pożytecznym decyduję ja.

                                                    Jakbym nie wiedział, to bym nie ruszał, bo po coo. Oczywiście, że ty decydujesz.
                                                    Pocoo. Czy ty myślisz, że ja wskazuję mu szansę? Ja mu zadaję pokutę.
                                                  • wariant_b Re: Jak BÓG ma na imię ? Odpowiedz. 09.02.13, 19:15
                                                    pocoo napisała:
                                                    > Wariant,lubię Ciebie ,dlatego to odesłanie nehsy na pokutę do mnie ,potraktuję
                                                    > jako dowcipas a nie złośliwość.

                                                    Niedobrze, bo to akurat była złośliwość.
                                                    Bóg obiecał mu Raj, ale wcześniej musi odpokutować.
                                                    Więc mamię go wizją Raju, a on może tylko pokutować.
                                                  • pocoo Re: Jak BÓG ma na imię ? Odpowiedz. 09.02.13, 19:34
                                                    wariant_b napisał:

                                                    > Niedobrze, bo to akurat była złośliwość.

                                                    > Więc mamię go wizją Raju, a on może tylko pokutować.

                                                    Wariant...wariant... tak Ci dobrze z oczu patrzy(nie mam wizji,wiem) ,a Ty nie dosc,że jesteś złośliwy to jeszcze sadystą dla nehsy.
                                                  • wariant_b Re: Jak BÓG ma na imię ? Odpowiedz. 09.02.13, 19:50
                                                    pocoo napisała:
                                                    > ... tak Ci dobrze z oczu patrzy(nie mam wizji,wiem) ,a Ty niedosc,że jesteś złośliwy
                                                    > to jeszcze sadystą dla nehsy.

                                                    Taki to już zawód.
                                                    Jak człowiekowi dobrze z oczu nie patrzy, to jako sadysta będzie bez klienteli
                                                    - zostaną masochiści, którym wszystko jedno kto i jak się nad nimi znęca.
                                                  • pocoo Re: Jak BÓG ma na imię ? Odpowiedz. 09.02.13, 20:03
                                                    wariant_b napisał:

                                                    > - zostaną masochiści, którym wszystko jedno kto i jak się nad nimi znęca.

                                                    ...bo i tak radochę będą mieli.
                                                    A swoją drogą Ci, którzy w twoje oczy patrzą tez radochę mają ,bo widzą w nich w to co ich zadowala.
                                                  • nehsa Re: Jak BÓG ma na imię ? Odpowiedz. 09.02.13, 20:12
                                                    wariant_b napisał:

                                                    > pocoo napisała:
                                                    > > ... tak Ci dobrze z oczu patrzy(nie mam wizji,wiem) ,a Ty niedosc,że jes
                                                    > teś złośliwy
                                                    > > to jeszcze sadystą dla nehsy.
                                                    >
                                                    > Taki to już zawód.
                                                    > Jak człowiekowi dobrze z oczu nie patrzy, to jako sadysta będzie bez klienteli
                                                    > - zostaną masochiści, którym wszystko jedno kto i jak się nad nimi znęca.

                                                    ***Och! Jak ja byłem stęskniony współczucia. Dzięki.
                                                  • nehsa Re: Jak BÓG ma na imię ? Odpowiedz. 09.02.13, 19:54
                                                    wariant_b m.in., napisał:
                                                    Jedyny wyjątek jest wtedy, gdy posiadacz boga jest również posiadaczem władzy
                                                    > bo wtedy może on dyktować innym, co mają robić z jego bogiem. Mają go słuchać.


                                                    ***Ty, nawet sobie nie zdajesz sprawy jak blisko jesteś rzeczywistości.
                                                    Autorytet, znaczenie, potęga, władza, są zawsze wprost proporcjonalne do wartości sprawiedliwości.
                                                    A na świecie dominują zawsze ci, którzy kierują się w swojej współpracy bardziej sprawiedliwymi wzorcami, niż pozostali.

                                                    A poza tym. Ja podaję fakty zależności człowieczeństwa od Boga, dlatego twierdzę, że Bogowie istnieją.
                                                    Twoje zgrabne opowiastki o nieistnieniu Istot Boskich, są wyssane z paluszka. Dlatego doradzam: myj rączęta.
                                                  • wariant_b Re: Jak BÓG ma na imię ? Odpowiedz. 09.02.13, 20:05
                                                    nehsa napisał:
                                                    ***Ty, nawet sobie nie zdajesz sprawy jak blisko jesteś rzeczywistości.
                                                    Autorytet, znaczenie, potęga, władza, są zawsze wprost proporcjonalne
                                                    do wartości sprawiedliwości.
                                                    A na świecie dominują zawsze ci, którzy kierują się w swojej współpracy bardziej sprawiedliwymi wzorcami, niż pozostali.


                                                    No popatrz - tyle lat żyję, a nie zauważyłem.
                                                    Nigdy nie przypuszczałem, żeby dyktatorzy mieli największą wartość sprawiedliwości,
                                                    a wybory wygrywali ci, co mają więcej w głowie z tymi, co mają więcej w gębie.
                                                    Chyba żyję w jakimś bożym świecie, bo to zupełnie nie moje preferencje.
                                                  • nehsa Re: Jak BÓG ma na imię ? Odpowiedz. 09.02.13, 20:24
                                                    wariant_b napisał:
                                                    No popatrz - tyle lat żyję, a nie zauważyłem.
                                                    > Nigdy nie przypuszczałem, żeby dyktatorzy mieli największą wartość sprawiedliwo
                                                    > ści,
                                                    > a wybory wygrywali ci, co mają więcej w głowie z tymi, co mają więcej w gębie.
                                                    > Chyba żyję w jakimś bożym świecie, bo to zupełnie nie moje preferencje.

                                                    **Dlatego musiało upaść niewolnictwo, a potem feudalizm, i dlatego stacza się kapitalizm.
                                                    Dlatego na świecie dominują żydzi, a nie katolicy, którzy są większymi bałwochwalcami.
                                                    I dlatego, coraz potężniejsze są Chiny.
                                                    I dlatego Stany Zjednoczone utracą pozycję dominującą.

                                                    Świat staje się coraz to podlejszy, dlatego egzystują w nim dyktatorzy, np obecny w Syrii, bo podlejący świat w imię partykularnych interesów toleruje jego funkcjonowanie. I tak działo się, i będzie się dziać zawsze.
                                                  • wariant_b Re: Jak BÓG ma na imię ? Odpowiedz. 09.02.13, 21:17
                                                    nehsa napisał:
                                                    > **Dlatego musiało upaść niewolnictwo, a potem feudalizm, i dlatego stacza się kapitalizm.

                                                    Nauka Bóg, który sankcjonował niewolnictwo a potem feudalizm umiera powoli
                                                    i w męczarniach nas wszystkich.

                                                    > Świat staje się coraz to podlejszy, dlatego egzystują w nim dyktatorzy,

                                                    Kiedyś było ich więcej, bo tak bóg chciał. Lubi widać despotów, bo mają
                                                    największą wartość sprawiedliwości, gdyż władza ich pochodzi od boga.
                                                  • nehsa Re: Jak BÓG ma na imię ? Odpowiedz. 09.02.13, 09:51
                                                    Bookwormie!
                                                    1./ Nauka Naszego Ojca, jest nieskończenie racjonalna. O czym świadczą fakty.
                                                    2./ Oznajmił Tę Naukę ludzkości Drugi Bóg, Sprawca wszystkich spraw Ojca, czyli Syn Ojca, Światłość, a nie duperelny gniot wyobraźni Judasza imieniem, Jezus. O czym świadczą fakty.
                                                    3./ Nauka Naszego Ojca, dlatego nie została nam podana przez Syna Ojca w piśmie, ponieważ dokładnie Jej treści odzwierciedla dziejąca się rzeczywistość.
                                                    A niemożliwymi do zaprzeczenia dowodami istnienia Dwóch Bogów, są niemożliwe do zaprzeczenia fakty zależności naszego człowieczeństwa od Istot Boskich.
                                                    a./ Dlatego absolutnie od nas jest niezależny proces myślenia - możemy sobie myśleć, co tylko nam się ubzdurze, ale nie możemy sobie nie myśleć.

                                                    b./ Możemy sobie mówić, co nam ślina na język przyniesie, ale zawsze słowo z naszych ust jest dowodem POSŁUSZEŃSTWA SPRAWIEDLIWOŚCI, albo dowodem SAMO KARANIA SIĘ NASZYM NIEPOSŁUSZEŃSTWEM.

                                                    3./ Każdy z nas jest obdarowany w ogólnoludzkim interesie powinnością=obowiązkiem solidarności, polegającym na wzajemnie życzliwej współpracy ze wszystkimi ludźmi.

                                                    4./ Nie posiadamy woli.

                                                    5./ Nie jesteśmy kreatorami rzeczywistości, tylko jej przetwórcami, rzemieślnikami.

                                                    6./ Wartości fundamentalne, zostały nam oznajmione, i są one od nas niezależne.

                                                    Twoja inteligencja intelektualna, czyli wrażliwość, jest na takim poziomie, jaki tu prezentujesz, i jej progres nie jest ode mnie zależny.
                                                    Syn-Bóg Ojca-Boga przyszedł na świat. On się nie urodził, nie narodził, i nie począł z żadnego świętego ducha i żadnej Maryi. ON SIĘ STAŁ CIAŁEM.

                                                    Oznajmił Naukę Ojca, zmartwychwstał, i odszedł, zdematerializował się.
                                                    Pozostała Nauka, której duperelny Jezus nie mógł oznajmić, bo go nigdy nie było na świecie.
                                                    Ale i ten fakt, do Was racjonalistów "Made in Poland" nie może trafić. Pasiecie się na forach tym łajnem Judasza, tak jesteście naiwni.

                                                    A skoro wykluczone jest jedynobóstwo, a człowiek jest istotą niematerialną, bo mózg nie może emitować niematerialnego sensu, i archiwować niematerialnego obowiązku solidarności, to zasadnym jest wniosek, że Naszym Ojcem jest Ta Istota, Która jest Jedynym Depozytariuszem miłości, która to miłość, jest przyczyną ŻYCIA, czyli ŚWIATŁOŚCI=ROZUMU.

                                                    A ponieważ nie jesteśmy Bogami, tak jak Syn Ojca-Światłość, tylko ludźmi pozbawionymi boskich prerogatyw, to wypadałoby zrozumieć rolę pośrednika, czyli Syna Ojca, Który jest naszym Stwórcą.
                                                    I tę kwestię, wyczerpująco, logicznie wyjaśniłem.

                                                    Bookwormie!
                                                    W Nauce Naszego Ojca, pierwsze słowa, odnoszace się do stworzenia rodzaju homo sapiens, brzmią:
                                                    "Na początku było słowo, a ono słowo było u Ojca,
                                                    a Synem Ojca było Ono Słowo,
                                                    To było na początku."


                                                    Przyczyną stworzenia była miłość Ojca, zgoda na pracę Syna, a Sprawcą, Stwórcą był Syn Ojca, Światłość=Rozum.

                                                    I ta wiedza, ma sens.

                                                    Natomiast każda hipoteza ateistyczna, nie zasługuje nawet na miano gówna.

                                                    I to jest ta różnica, pomiędzy wartością naszych poglądów.
                                                  • pocoo Re: Jak BÓG ma na imię ? Odpowiedz. 09.02.13, 12:55
                                                    marina0321 napisał(a):

                                                    > >nehsa napisał:
                                                    > > Natomiast każda hipoteza ateistyczna, nie zasługuje na miano gówna.
                                                    >
                                                    > Fajny komentarz, z którym zgadzam się też.

                                                    Zdecydowanie.
                                                    Nie pozostawiliście mi prawa wyboru, więc zrobiłam to co musiałam aby moja złość nie zmaterializowała się.
                                                  • bookworm Re: Jak BÓG ma na imię ? Odpowiedz. 09.02.13, 14:13
                                                    Nehso,

                                                    Brak edukacji w Twoim przypadku jest zatrważający. Ale on nawet nie jest tak zły jak Towje prymitywne podejście do nauki i czołobitne podejście do dogmatów.

                                                    To jak cały czasu próbujesz wmówić nam (ateistom na tym forum) jakieś powiązania z jakimś Jezusem i Judaszem jest jak mantra schizofrenika. Nikt nie mówi w szczególności o Jezusie jakby to on był podwaliną wiary i religii - to zabobon, brak wiedzy, tradycja przekazywana z ojca na syna i przywiązanie do nienaruszalnych dogmatów oraz (czego jesteś doskonałym przykładem) indywidualne objawienia są podwaliną prymitywnej wiary i religii.

                                                    > Natomiast każda hipoteza ateistyczna, nie zasługuje nawet na miano gówna.
                                                    >
                                                    > I to jest ta różnica, pomiędzy wartością naszych poglądów.

                                                    Och jakież to piękne i jak bardzo pokazuje Twój poziom jako dyskutanta i poziom Twoich argumentów. "Każda hipoteza ateistyczna nie zasługuje nawet na miano gówna.". Na pewno znajdzie się jakiś prostaczek, który szybko przytaknie, tej wyjatkowej "objawionej" mądrości.

                                                    Masz rację różnica jest zasadnicza. Operujesz dogmatem i gładką, prostacką gadką, którą wierzący łykają jak młode pelikany - bo lubią proste, prymitywne rozwiązania - dusze, duszki, światłoście, nieśmiertelności, bogowie - nie jesteś pierwszy (i pewnie nie ostatni), który swoją ignorancję nazywa bogiem. Nie jesteś też pierwszy (skomar czasem się tu przewija), który powiedział, że tylko głupiec nie wierzy w boga - to znana taktyka - kto nie wierzy tak jak my, ten głupi. Nie znasz tego z podstawówki (marina na pewno zna, bo dobrze ją pamięta)? Sytuacja, gdy dzieci tworząc podgrupy, rzucają takie hasło: "kto się z nami nie bawi ten jest głupi" - normalne jest, że nie lubimy być określani mianem głupców, zwłaszcza gdy ktoś (większość) nas tak nazwie jeśli nie przystajemy na ich warunki (oczywiście żadnych dowodów na to, jak z nie przystania do grupy ma wynikać czyjakolwiek głupota nigdy nikt nie poda - bo zwyczajnie tych dowodów nie ma) - to stara, dziecinna sztuczka psychologiczna - "bądź taki jak my albo bądź głupcem".

                                                    Ja nie podaję Ci hipotez ateistycznych tylko sprawdzone i udokumentowane teorie naukowe - w przeciwieństwie do Twoich "faktów".
                                                    Można się nie zgadzać z prawem grawitacji ale ono i tak będzie obowiązwało - nawet tych w nie niewierzących.
                                                    Możesz sobie wierzyć w dobrego boga, który się samoofiaruje za Ciebie, ale gdy będziesz miał gorączkę nie będziesz wznosił modłów do dwuboga (chyba, że masz nierówno pod sufitem) tylko pójdziesz do lekarza a potem do apteki po lekarstwa.

                                                    Prawa fizyki działają i bronią się same - nie potrzebują staruszków wygrażających palcem i straszących potępieniem, ani obiecujących niebo. Ciało rzucone spada, akcja ma reakcję, nie ma taryfy ulgowej dla nikogo i dla niczego - niezależnie czy ktoś nam to powie, czy też sami do tego dojdziemy, bądź nie.
                                                    Za to wszyscy bogowie bez wyjątku potrzebują obrońców i ambasadorów oraz misjonarzy. Bez ich pomocy nikt w bogów nie wierzy, nie ma też zresztą żadnych powodów by wierzyć w jakichkolwiek lub właśnie w tego jednego konkretnego (pojedynczego, podwójnego, potrójnego czy n-krotnego)

                                                    Nie na darmo misjonarze i objawieńcy nadają im takie tytuły: światłość, miłość, wolność, sprawiedliwość. Jakżeby inaczej. To przecież cechy, których pożądamy od każdego człowieka - dlaczego od boga oczekiwalibyśmy czegokolwiek innego? Czy ktoś widział religię z bogiem, który nagradza niewiernych, albo który zajmuje się niszczeniem świata lub wprowadzaniem chaosu. Czy ktoś wierzy w boga, który jest zły, okrutny i każe głodzić dzieci lub mordować je w tysiącach? Czy jest bóg który mówi, że po śmierci idziesz do piachu i rozpadasz się na atomy tak, że nic z Ciebie nie zostanie? Nie ma takiego boga, bo nikt nie jest na tyle naiwny by stworzyć religię, która nie jest pożądana. Wszyscy szukamy w życiu miłości, szczęścia, sprawiedliwości, dłgowieczności, zdrowia, a unikamy krzywdy, smutku, głodu, nienawiści, niesprawiedliwości.
                                                    Dlatego normalne i całkowicie zrozumiałe jest tworzenie i wiara we właśnie takich bogów. Czy Twój dwubóg, nehso, różni się czymś od innych pod tym względem? Nie - niczym. Poza jak to wciąż powtarzasz, gniotem Jezusem zmyślonym przez Judasza, na których to braku opierasz niezwykłą "oryginalność" swojej religii. Proste. Możnaby rzec prostackie. Niczym nie zaskakujesz. Absloutnie niczym. Tysiące takich schizamtyków już było. Nawet dwubogwie już byli (oparci zresztą na chrześcijaństwie). Nic nowego.

                                                    > I to jest ta różnica, pomiędzy wartością naszych poglądów.

                                                    Zasadnicza różnica jest taka, że Ty nie masz poglądów, tylko chołubisz tradycji, z której nie potrafisz się wyrwać. Zmieniasz ją, dostosowujesz, dorabiasz coraz bardziej absurdalne wyjaśnienia - logicznie opierając na dogmatach, teoriach spiskowych i antysemityźmie, nienawiści do żydów którzy nas okradną, rozkradną i wykupią, bo my biedacy za mało wierzymy w dwuboga.

                                                    Fakty. Jedyne fakty z którymi kojarzą mi się Twoje "Fakty", to tytuł pewnego tabloidu - o podobnym poziomie wiarygodności, a czasami nieznacznie Twoje "Fakty" przewyższającym.
                                                  • marina0321 Re: Jak BÓG ma na imię ? Odpowiedz. 09.02.13, 14:32
                                                    bookworm napisał:

                                                    > Możesz sobie wierzyć w dobrego boga, który się samoofiaruje za Ciebie, ale gdy
                                                    > będziesz miał gorączkę nie będziesz wznosił modłów do dwuboga (chyba, że masz n
                                                    > ierówno pod sufitem) tylko pójdziesz do lekarza a potem do apteki po lekarstwa.

                                                    Na tym polego nasza materialna egzystencja tu na ziemi. Oczywiście, że obecność lekarzy jest zgodne z planem Boga. Rola człowieka na ziemi polega na wzajemnej sobie pomocy. Nikt nie może tutaj żyć wg motto "Ja i Bóg", a resztę ludzi i świata mam głęboko tam, gdzie światło nie dochodzi. Głównie człowiek jest przyczyną wielu chorób własnych i innych, więc zadaniem człowieka jest je leczyć. Proste?
                                                  • wariant_b Re: Jak BÓG ma na imię ? Odpowiedz. 09.02.13, 15:18
                                                    marina0321 napisał(a):
                                                    Na tym polego nasza materialna egzystencja tu na ziemi. Oczywiście, że obecność
                                                    lekarzy jest zgodne z planem Boga. Rola człowieka na ziemi polega na wzajemnej
                                                    sobie pomocy. Nikt nie może tutaj żyć wg motto "Ja i Bóg", a resztę ludzi i świata
                                                    mam głęboko tam, gdzie światło nie dochodzi. Głównie człowiek jest przyczyną
                                                    wielu chorób własnych i innych, więc zadaniem człowieka jest je leczyć. Proste?


                                                    Nie bardzo.

                                                    Zadaniem człowieka jest umierać i zostawiać miejsce dla lepiej przystosowanych,
                                                    albo samemu być tym lepiej przystosowanym i rozmnażać się korzystając z niszy,
                                                    jaka została po wymarłych osobnikach. Tak postępują wszystkie zwierzęta.

                                                    Ale człowiek jest istotą społeczną, a społeczność ma nieco inne strategie
                                                    przetrwania i rozwoju. Dlatego społeczność chce zachować jak najwięcej
                                                    osobników, a nie tylko lepiej przystosowanych. Dlatego społeczeństwa
                                                    ludzkie wykształciły swoich lekarzy i ich medycynę oraz swoich szamanów
                                                    i ich bogów, bo pomaga to w rywalizacji z innymi społeczeństwami.
                                                  • marina0321 Re: Jak BÓG ma na imię ? Odpowiedz. 09.02.13, 16:38
                                                    wariant_b napisał:

                                                    > marina0321 napisał(a):
                                                    > Zadaniem człowieka jest umierać i zostawiać miejsce dla lepiej przystosowanych,
                                                    > albo samemu być tym lepiej przystosowanym i rozmnażać się korzystając z niszy,
                                                    > jaka została po wymarłych osobnikach. Tak postępują wszystkie zwierzęta.
                                                    >
                                                    > Ale człowiek jest istotą społeczną, a społeczność ma nieco inne strategie
                                                    > przetrwania i rozwoju. Dlatego społeczność chce zachować jak najwięcej
                                                    > osobników, a nie tylko lepiej przystosowanych. Dlatego społeczeństwa
                                                    > ludzkie wykształciły swoich lekarzy i ich medycynę oraz swoich szamanów
                                                    > i ich bogów, bo pomaga to w rywalizacji z innymi społeczeństwami.

                                                    Wyślesz dziecko do szkoły. Wiesz, że nie zawsze będzie tam słodko. Wiesz, że ono samo musi uporać się z wszystkimi związanymi z nauką i otoczeniem problemami. Jak wykorzysta swoją wiedzę i doświadczenie, będąc dorosłe, zależy od niego samego.
                                                    Tak samo jest z nami - Bóg wysłał nas do szkoły. Jakie pokażemy mu świadectwo, zależy od nas samych.
                                                  • wariant_b Re: Jak BÓG ma na imię ? Odpowiedz. 09.02.13, 17:42
                                                    marina0321 napisał(a):
                                                    Wyślesz dziecko do szkoły. Wiesz, że nie zawsze będzie tam słodko.
                                                    Wiesz, że ono samo musi uporać się z wszystkimi związanymi z nauką
                                                    i otoczeniem problemami. Jak wykorzysta swoją wiedzę i doświadczenie,
                                                    będąc dorosłe, zależy od niego samego.


                                                    Bóg nie dał nam szkół. Stworzyliśmy je sobie sami widząc potrzebę
                                                    zorganizowanej i masowej edukacji, która nijak nie wynika z Pisma
                                                    Świętego ani z żadnej z wypowiedzi przypisywanych Jezusowi.
                                                    Wtedy społeczeństwa nie odczuwały takiej potrzeby, bo pan był panem,
                                                    niewolnik niewolnikiem, kobieta kobietą, a pastuch pastuchem i tak było
                                                    dobrze i sprawiedliwie, bo tak bóg przykazał, gdyż też nie czuł potrzeby.
                                                  • nehsa Re: Jak BÓG ma na imię ? Odpowiedz. 09.02.13, 18:18
                                                    Wariant_b m.in., napisał:
                                                    Bóg nie dał nam szkół. Stworzyliśmy je sobie sami widząc potrzebę
                                                    > zorganizowanej i masowej edukacji, która nijak nie wynika z Pisma
                                                    > Świętego ani z żadnej z wypowiedzi przypisywanych Jezusowi.

                                                    ***Duperelnego Jezusa, śmiecia wyobraźni Judasza, o którym pisze każdy powinowaty Judasza, bo to w jego interesie jest trzymanie postaci Jezusa na OJOMIE, i głupawi katoliccy kapłani - nigdy na tym świecie nie było.

                                                    A co edukacji. Imię Drugiego Boga brzmi: Światłość i utożsamia Rozum.
                                                    W Nauce Naszego Ojca czytamy:
                                                    Ew.św.Jana 14/13
                                                    "A o cokolwiek prosić będziecie w Imieniu Moim, to uczynię,
                                                    aby był uwielbiony Ojciec w Synu."
                                                    Ew.św.Jana 14/14
                                                    "Jeśli o co będziecie prosić w Imieniu Moim, Ja uczynię."
                                                    Ew.św.Jana 15/16
                                                    "Nie wyście Mnie obrali, alem Ja was obrał;
                                                    i postanowiłem, abyście wyszli i przynieśli owoc, a owocby wasz aby trwał,
                                                    i o cokolwiekbyście prosili Ojca w Imieniu Moim, żeby wam dał."
                                                    Ew.św.Jana 16/23
                                                    "Powiadam wam: O cokolwiekbyście prosili Ojca w Imieniu Moim, da wam."


                                                    Zatem zasadnym jest wniosek, że w modlitwie do Ojca prosimy o Światłość=Rozum, aby rosła wartość naszego poznania, nasza wiedza.
                                                    Obszernie pisze o tym w Rozdziale XI. Znaczenie znajomości Imienia Pańskiego. str.1.

                                                    Chrześcijaństwo to prawzorzec komunizmu, a Iljicz wykorzystał podawaną przez popów wiedzę, stąd jego "Uczyć się...."
                                                  • nehsa Re: Jak BÓG ma na imię ? Odpowiedz. 09.02.13, 19:58
                                                    wariant_b napisał:

                                                    > nehsa napisał:
                                                    > > ***Duperelnego Jezusa, śmiecia wyobraźni Judasza...
                                                    >
                                                    > Ależ ty masz nehso wyobraźnię. Bijesz Judasza na głowę.

                                                    **Ja, mam świadectwa Nauki Jedynego Ojca, podana w nich wiedzę, fakty.
                                                    A ty, masz interes w tym, co piszesz.
                                                  • wariant_b Re: Jak BÓG ma na imię ? Odpowiedz. 09.02.13, 21:12
                                                    nehsa napisał:
                                                    >>> ***Duperelnego Jezusa, śmiecia wyobraźni Judasza...
                                                    > **Ja, mam świadectwa Nauki Jedynego Ojca, podana w nich wiedzę, fakty.

                                                    A Judasz miał swoją Ewangelię, ale ją Kościół spalił i nie możesz powoływać
                                                    się na jego słowa. Przywołujesz słowa tych, co w próbie wyparli się boga.

                                                    > A ty, masz interes w tym, co piszesz

                                                    Jestem człowiekiem dyskretnym, więc nie piszę gdzie mam interes.
                                                  • pocoo Re: Jak BÓG ma na imię ? Odpowiedz. 09.02.13, 22:01
                                                    wariant_b napisał:
                                                    > Jestem człowiekiem dyskretnym, więc nie piszę gdzie mam interes.

                                                    No,szarpnąłeś moją przekorną duszę diable poganinie.
                                                    Napisano;"Szukajcie,a znajdziecie".
                                                    Cholera,znów szukanie.Nie potrafię ,bo u mnie wszystko jest na swoim miejscu.
                                                    Może chociaż podpowiesz "zimno,ciepło".No nie bądź taki okrutny.
                                                  • pocoo Re: Jak BÓG ma na imię ? Odpowiedz. 09.02.13, 22:16
                                                    wariant_b napisał:

                                                    > Mowy nie ma.
                                                    > Odkrywanie jest najprzyjemniejsze i nie odpuszczę.

                                                    No tak,nie mam innego wyjścia jak pobawić się w odkrywcę bieguna z interesem lub interesu z biegunem.A moze bieguna i interesu?
                                                    Zaczynam.Czy to jest na zachód od czoła?
                                                  • pocoo Re: Jak BÓG ma na imię ? Odpowiedz. 10.02.13, 08:36
                                                    wariant_b napisał:

                                                    > Raczej nie, może być na północ albo najlepiej na południe.

                                                    No dobrze.Na północy sprawdzilam .Żadnego przyciągania nie ma.Kilkanascie centymetrow na południe coś wyczulam...to nie "to" bo za male przyciąganie.Idę w dół.Są dwa punkty i czuję lekkie przyciąganie.Za słabe.Dalej na południe wyczuwam coraz silniejsze pole magnetyczne.Chyba złapałam trop.
                                                  • pocoo Re: Jak BÓG ma na imię ? Odpowiedz. 10.02.13, 09:02
                                                    wariant_b napisał:

                                                    > To teraz spróbuj zawrócić i jeszcze raz sprawdzić te słabsze bieguny.
                                                    > Być może masz analogiczne i będą się przyciągać mocniej.

                                                    Teraz już nie dam rady.Jakaś potężna siła ściąga mnie na południe.Ojej...zatrzymałam się ale nie mogę się oderwać.Nie chcę?To chyba jest to czego szukałam.Znalazłam? Pomóż mi sie oderwać ,bo na znalezienie interesu nie będe miala najmniejszej szansy.
                                                  • pocoo Re: Jak BÓG ma na imię ? Odpowiedz. 10.02.13, 11:58
                                                    wariant_b napisał:


                                                    > Fajne. Tylko przenikalność magnetyczną trzeba radykalnie zwiększyć,
                                                    > bo jak jest za mała, to strasznie przeszkadza biegunom.

                                                    Wariant.Przecież to jest gdybanie na temat poruszonej przez Ciebie szalonej przenikalności i wariacko silnego przyciągania.
                                                    Rzeczywiscie ,byle jakie pole magnetyczne można jedynie potłuc o kant...
                                                  • nehsa Re: Jak BÓG ma na imię ? Odpowiedz. 09.02.13, 22:39
                                                    wariancie_b!
                                                    Faktycznie, jesteś błyskotliwie inteligentnym facetem, dlatego nie rozumie, dlaczego się bezsensownie upierasz przy tym Jezusie.
                                                    Ja, jak widać, nie mam ambicji krzewienia religii, nie poszukuję uczniów, ani wyznawców, i nie upieram się bezpodstawnie przy swoim zdaniu.
                                                    Mało, proszę o konstruktywną krytykę. A z szacunkiem odnoszę się do każdego mądrzejszego poglądu.

                                                    Jezus, jest śmieciem wyobraźni Judasza, o czym zrozumiale powiadamiają wiarygodne świadectwa Nauki Jedynego Ojca, o czym zrozumiale świadczą fakty, i co, nawet potwierdzają prymitywne, wzajemnie ze sobą sprzeczne kłamstwa.
                                                    Pomijam fakt, że tych śmieciowych postaci Jezusa, jest w Czterech Ewangeliach dwie sztuki.
                                                    Ps.
                                                    W zdaniu, " A ty, masz interes w tym, co piszesz", zapomniałem dodać pytajnika.
                                                  • wariant_b Re: Jak BÓG ma na imię ? Odpowiedz. 09.02.13, 23:13
                                                    nehsa napisał:
                                                    > Faktycznie, jesteś błyskotliwie inteligentnym facetem, dlatego nie rozumie,
                                                    > dlaczego się bezsensownie upierasz przy tym Jezusie.

                                                    Bo powołujesz się na Cztery Ewangelie jako świadectwa Nauki Jedynego Ojca.
                                                    Nikt nie uwierzy ci, że ich celem było kwestionowanie istnienia Jezusa
                                                    i dyskredytowanie jego Nauki. Zadaniem ewangelii było zaktualizować religię
                                                    i dostosować ją do potrzeb innych ludów ówczesnego Imperium Rzymskiego
                                                    więc sięgnięto po sprawdzony pomysł, czyli boskość Jezusa Króla na wzór
                                                    boskości cesarzy. Nowa religia ustanawiająca jeden kościół w miejsce wielu
                                                    dotychczasowych i czerpiąca z wielu innych ówczesnych religii obrzeży Imperium
                                                    przyjęła się, bo lepiej odpowiadała potrzebom upadającej władzy, ale zarazem
                                                    przyspieszyła rozpad Imperium. Bóg nie reagował na tą mistyfikację, więc mamy
                                                    teraz Kościół Katolicki powoli tracący "władzę dusz" i chyba niereformowalny.

                                                    Resztę zdaje się sam wytłumaczyłeś.
                                                  • pocoo Re: Jak BÓG ma na imię ? Odpowiedz. 09.02.13, 18:54
                                                    nehsa napisał:


                                                    > Ew.św.Jana 14/14
                                                    > "Jeśli o co będziecie prosić w Imieniu Moim, Ja uczynię."


                                                    > i o cokolwiekbyście prosili Ojca w Imieniu Moim, żeby wam dał."
                                                    > Ew.św.Jana 16/23
                                                    > "Powiadam wam: O cokolwiekbyście prosili Ojca w Imieniu Moim, da wam."[/b]

                                                    Z tego co widzę ,to tylko Twoje modlitwy Ojciec rozpatruje pozytywnie.Prawda?
                                                    Wiesz,gdzie ja mam prośby do wyszukanego w zakłamanych ewangeliach Ojca?

                                                    > Zatem zasadnym jest wniosek, że w modlitwie do Ojca prosimy o Światłość=Rozum,
                                                    > aby rosła wartość naszego poznania, nasza wiedza.

                                                    Ciekawi mnie ilu jest tych mądrali,którzy prosili Ojca o rozum i otrzymali go?
                                                    Jezeli chodzi o Naukę Ojca to mogę być głupia jak Twój lewy but.Zwisa mi to nehsa.
                                                  • marina0321 Re: Jak BÓG ma na imię ? Odpowiedz. 09.02.13, 19:52
                                                    nehsa napisał:
                                                    > A co edukacji. Imię Drugiego Boga brzmi: Światłość i utożsamia Rozum.
                                                    > W Nauce Naszego Ojca czytamy:
                                                    > Ew.św.Jana 14/13
                                                    > "A o cokolwiek prosić będziecie w Imieniu Moim, to uczynię,
                                                    > aby był uwielbiony Ojciec w Synu."
                                                    > Ew.św.Jana 14/14
                                                    > "Jeśli o co będziecie prosić w Imieniu Moim, Ja uczynię."
                                                    > Ew.św.Jana 15/16
                                                    > "Nie wyście Mnie obrali, alem Ja was obrał;
                                                    > i postanowiłem, abyście wyszli i przynieśli owoc, a owocby wasz aby trwał,
                                                    > i o cokolwiekbyście prosili Ojca w Imieniu Moim, żeby wam dał."
                                                    > Ew.św.Jana 16/23
                                                    > "Powiadam wam: O cokolwiekbyście prosili Ojca w Imieniu Moim, da wam."


                                                    > Zatem zasadnym jest wniosek, że w modlitwie do Ojca prosimy o Światłość=Rozum,
                                                    > aby rosła wartość naszego poznania, nasza wiedza.

                                                    Dokładnie tak.
                                                  • marina0321 Re: Jak BÓG ma na imię ? Odpowiedz. 09.02.13, 19:49
                                                    wariant_b napisał:

                                                    > marina0321 napisał(a):
                                                    > Wyślesz dziecko do szkoły. Wiesz, że nie zawsze będzie tam słodko.
                                                    > Wiesz, że ono samo musi uporać się z wszystkimi związanymi z nauką
                                                    > i otoczeniem problemami. Jak wykorzysta swoją wiedzę i doświadczenie,
                                                    > będąc dorosłe, zależy od niego samego.

                                                    >
                                                    > Bóg nie dał nam szkół. Stworzyliśmy je sobie sami widząc potrzebę
                                                    > zorganizowanej i masowej edukacji, która nijak nie wynika z Pisma
                                                    > Świętego ani z żadnej z wypowiedzi przypisywanych Jezusowi.
                                                    > Wtedy społeczeństwa nie odczuwały takiej potrzeby, bo pan był panem,
                                                    > niewolnik niewolnikiem, kobieta kobietą, a pastuch pastuchem i tak było
                                                    > dobrze i sprawiedliwie, bo tak bóg przykazał, gdyż też nie czuł potrzeby.

                                                    Nic nie zrozumiałeś. Nie mam na myśli edukacji. Wysłanie nas przez Boga do szkoły, to zesłanie nas na planetę Ziemię w zmaterializowanym ciele.
                                                  • wariant_b Re: Jak BÓG ma na imię ? Odpowiedz. 09.02.13, 19:56
                                                    marina0321 napisał(a):
                                                    > Nic nie zrozumiałeś. Nie mam na myśli edukacji. Wysłanie nas przez Boga do szkoły,
                                                    > to zesłanie nas na planetę Ziemię w zmaterializowanym ciele.

                                                    Wiem, bo sam zsyłałem trzech synów w zmaterializowanym ludzkim ciele
                                                    do ziemskich szkół. I nie powiem, żeby to najlepiej znosili.
                                                  • marina0321 Re: Jak BÓG ma na imię ? Odpowiedz. 09.02.13, 20:22
                                                    wariant_b napisał:

                                                    > marina0321 napisał(a):
                                                    > > Nic nie zrozumiałeś. Nie mam na myśli edukacji. Wysłanie nas przez Boga d
                                                    > o szkoły,
                                                    > > to zesłanie nas na planetę Ziemię w zmaterializowanym ciele.
                                                    >
                                                    > Wiem, bo sam zsyłałem trzech synów w zmaterializowanym ludzkim ciele
                                                    > do ziemskich szkół. I nie powiem, żeby to najlepiej znosili.

                                                    ...a więc... coraz bliżej.
                                                  • nehsa Re: Jak BÓG ma na imię ? Odpowiedz. 09.02.13, 16:17
                                                    Szanowny i Drogi mojemu sercu Bookwormie, Przedstawicielu ateistycznej wierzącej głęboko mniejszości, czy też większości!

                                                    To nie ja, jestem autorem wypocin o Jezusku, Maryi-Miriam, Józio robotniku, i przyrównaniach tychże, do sumeryjskich i egipskich bożków, i nie ja lansuje te brednie na forum "Racjonalista" Made in Poland.

                                                    Ja, od zawsze, konsekwentnie eksponuje wiadomość, że sprawdzianem wiarygodności świadectw pisanych Nauki Ojca, jest rzeczywistość i logika.
                                                    I nieustannie powtarzam, że Cztery Ewangelie i Biblia nie są wiarygodnymi świadectwami pisanymi Nauki Naszego Ojca.

                                                    A TY, złośliwie powtarzasz, że jestem miłośnikiem dogmatów, ponieważ do rozumnego postrzegania rzeczywistości sporo Ci brakuje, tak, jak i pozostałym głęboko wierzącym ateistom.

                                                    Wiara, Bookwormie, to przekonanie człowieka sprzeczne z dziejącą się rzeczywistością.

                                                    Religijna ciemnota, wierzy w swoje bożki. A ateistyczna ciemnota wierzy, że Bogowie nie istnieją, chociaż fakty, które ja podaję, wręcz krzyczą: wasze człowieczeństwo jest zależne od Istot Boskich.
                                                    Ale według intelektualistów Twojej klasy, pies jebał fakty.
                                                    Dlatego taki as intelektu, jak TY, na chama wmawia mi, oraz innym, że z dostrzeżonego faktu pobudzenia kory mózgowej, wynika treść myśli. I namolnie pieprzysz swoje trzy po trzy o niematerialnych możliwościach materialnego mózgu. Kłamiesz, tak mówi fizyka.

                                                    Bookwormie!
                                                    Na forum "Racjonalista", nie widzą różnicy pomiędzy PRACĄ, a współpracą.
                                                    Nie dostrzegają faktu, że sens porozumiewania się, jest zawsze niematerialny.
                                                    Nie dostrzegają faktu zobowiązanbia każdego człowieka do czynienia sprawiedliwości.
                                                    Zatem Twój i Wasz poziom intelektualny, to dno w paletku pychy "Made in Poland"

                                                    Twój zarzut antysemityzmu, jest śmieszny i obłudny. Bo TY jesteś na tyle myślącym facetem, aby zauważyć, że judaizm, jest prawzorcem NAZIZMU.

                                                    Zatem zwyczajna, ludzka przyzwoitość wymaga, aby tę ideologię potępić.
                                                    Ale ja, wskazałem wiele razy na tych fortach, tak na minusy, jak i na plusy judaizmu w dzisiejszym coraz bardziej durniejącym świecie.

                                                    Ja, od grudnia 2012 r. nie mogę dokonać korekt w moim e-booku.
                                                    Jego edycja i publikacja, to moja droga krzyżowa starego człowieka, który ledwo, ledwo posługuje się komputerem.

                                                    Bookwormie!
                                                    Prawodawcą praw fizyki, jest Stwórca, Drugi Bóg - "Wszystkie rzeczy przez Niego się stały, a bez Niego nic się nie stało, co się stało.".

                                                    Prawa materii dostrzegane przez fizykę, są niematerialne.

                                                    Gdybyś miał inną wiedzę, podziel się nią, pośmiejemy się z Ciebie, Drogi Ateisto.
                                                  • bookworm Re: Jak BÓG ma na imię ? Odpowiedz. 10.02.13, 00:38
                                                    Nehso,

                                                    Ja przedstawiciel ateistycznej (niewierzącej w boga/bogów) mniejszości, mam gdzieś wypociny o Jezusku, który z dużym prawodopodobieństwiem jest postacią równie realną co Sherlock Holmes czy Harry Potter. Nie zajmuje mnie również Maryja-Zawsze-Dziewica ani jej Radio.

                                                    Interesuje mnie jak na podstawie obserwacji rzeczywistości wyciągasz wnioski jakie wyciągasz.
                                                    Ty nawet nie rozumiesz dlaczego zarzucam Ci dogmatyzm. Więc wyjaśniam. Nie podajesz dowodów - Twoje jedno dowodzenie już Ci przedstawiłem jako bełkot, o którym tylko ktoś o mocno upośledzonym ośrodku kojarzenia może powiedzieć, że to fakt lub dowód.

                                                    Podajesz Fakt: wasze człowieczeństwo jest zależne od Istot Boskich.

                                                    To jest teza, a nie fakt - musisz zacząć rozróżniać te dwie kwestie. Jeżeli jakąś tezę przyjmujesz za fakt "na wiarę" - nie posiadając na nią żadnych dowodów poza "bo tak pisze w odszyfrowanej przeze mnie dzięki objawieniu książce" to jest dogmat. Dogmat ma to do siebie, że trzeba w niego wierzyć, żeby na jego podstawie wnioskować dalej. Ty w niego wierzysz. Ja nie - ja szukam dowodów na prawdziwość tego dogmatu - Ty zamiast przedstawić weryfikowalny dowód piszesz, że to oczywiste, bo to fakt - koło się zamyka.

                                                    Wieloznaczność słowa. Są ludzie, którzy wieloznaczność słowa tłumaczą jego użyciem w kontekście. Np. zamek (budowla) i zamek (w kurtce) i zamek (w karabinie), i są ludzie, którzy mogą wskazywać, że słowo to może mieć różne znaczenia w zależności od wiedzy nadawcy i odbiorcy i spsobu w jaki będzie użyte. Nadawca powie zrobiłem zamek, Odbiorca próbuje słowo wpasować do znanych mu kontekstów - czy chodzi o zamek z piasku, czy zamek w drzwiach, czy jeszcze jakiś inny więc dopytuje o kontekst. To wszystko dzieje się w synapsach mózgu - u nadawcy - gdy ten chce zakomunikować informację o "zamku", synapsy przekazują do układu mowy (płuca, struny głosowe, usta, język itd) odpowiednią informację niezbędną do wytworzenia określonego dźwięku, natomiast u odbiorcy synspasy są tak poukłądane że dźwięk "zamek" wzbudza najszybciej takie a nie inne połączenia.
                                                    Dźwięk, synapsy, materialny mózg. Kontekst użycia danego słowa.
                                                    Ale Ty Nehso, nie wpadłeś na pomysł, że słowo może być wieloznaczne bo zależy od kontekstu, o nie. Ty "racjonalnie" wywnioskowałeś, że skoro słowo jest wieloznaczne to znaczy że sens jest niematerialny.
                                                    Dalej poszedłeś do naszych niematerialnych myśli, duszy, ludzkości i w ogóle niematerialne więc nieśmiertelne.

                                                    Jesteś jak stary pociąg który porusza się po jednym i tym samym torze. Już dawno zrobili nowe drogi, po których poruszają sie setki innych pojazdów, szybciej, rozsądniej, racjonalniej. A Ty mimo, że ktoś co chwila podstawia Ci zwrotnicę, wciąż z uporem maniaka poruszasz się jednym absurdalnie nieracjnonalnym, ale podobno nieśmiertlenym torem.

                                                    Jedź sobie dalej, aż do stacji końcowej - nigdy nie dowiesz się ile Cię ominęło.
                                                    Zobaczysz, że na końcu, jest tylko demontaż i złomowisko. To czeka wszystkich - ten sam koniec. Ale nie chodzi o to jak skończymy - bo wszyscy skończymy tak samo - tylko jaką drogą pojedziemy, co przeżyjemy i czego nigdy nie doświadczymy bojąc się zjechać ze starych torów.
                                                  • nehsa Re: Jak BÓG ma na imię ? Odpowiedz. 10.02.13, 10:40
                                                    Bookwormie - chwalipięto!
                                                    Dla Ciebie biedny ateisto, i dla Twojego ateistycznego gremium fakty są niepostrzegalne.
                                                    Ty, nie zdołałeś zakwestionować żadnego z podanych przeze mnie faktów.
                                                    I żadnego mojego dowodzenia, ponieważ są one oparte na faktach nie zdołałeś zdezawuować.

                                                    I w kółko powtarzasz wciąż to samo. A mnie, zarzucasz himmlerowskie ciągoty.

                                                    Bookwormie!
                                                    Podałem fakty, świadczące o niezależności od człowieka procesu myślenia, i podałem prościutki warunek zaprzeczenia temu, mojemu spostrzeżeniu.

                                                    Podałem fakty, świadczące o braku dowodu zależności od człowieka sensu słowa z ust.

                                                    Podałem fakty, świadczące o nosicielstwie przez każdego człowieka powinności solidarności, czyli obowiązywania Boskiego Prawa.

                                                    A Ty, biedny ateisto, możesz Sobie, co najwyżej pokiwać paluszkiem w bucie.

                                                    Podane przeze mnie fakty, są dowodami zależności człowieczeństwa od Istot Boskich.

                                                    Te Twoje tezy , hipotezy, metodologie, nie są do niczego potrzebne. Jest tak, jak ja piszę.
                                                    I moje wnioski, są zasadne.

                                                    A Twoje stwierdzenia np.: "Ale Ty Nehso, nie wpadłeś na pomysł, że słowo może być wieloznaczne bo zależy o
                                                    > d kontekstu, o nie. Ty "racjonalnie" wywnioskowałeś, że skoro słowo jest wieloz
                                                    > naczne to znaczy że sens jest niematerialny.
                                                    > Dalej poszedłeś do naszych niematerialnych myśli, duszy, ludzkości i w ogóle ni
                                                    > ematerialne więc nieśmiertelne."

                                                    Bookwormie, perełko ateistycznego intelektu!
                                                    W moim e-booku stoi, jak byk wywiedzione: Dlatego jesteśmy istotami nieśmiertelnymi, że nasze człowieczeństwo jest zależne, tym samym pochodzi od STWÓRCY, Który nie ma w zasobach Swojej Boskiej Mocy żadnej śmierci, ani zła, dlatego nie mógł nas zainfekować śmiertelnością. A o tym, co świadczy o niematerialności sensu napisałem już tyle, że małpa by to zrozumiała. Ale dla Ciebie przekopiuję kawałek moich spostrzeżeń:
                                                    "Nawet tak samo brzmiące słowo, może mieć w różnych językach różne znaczenie,
                                                    różny sens. Ale także, to samo słowo, w tym samym języku, może mieć różny, a nawet
                                                    przeciwstawny sens.
                                                    Zatem racjonalnym jest wniosek, że wartość dźwięku, czyli wartość energii ruchu
                                                    materialnej fali akustycznej, nie decyduje o wartości sensu słowa, który to sens, jest od
                                                    niej absolutnie niezależny.
                                                    9./ Jaka wartość decyduje o niematerialnym sensie słowa?
                                                    O wartości niematerialnego sensu słowa, decyduje wartość CELU, jaki chcemy
                                                    osiągnąć posługując się tym słowem, a nie dźwięk, materialna wartość akustyczna słowa."


                                                    Zatem przestań zarzucać mi bzdety. A wogóle, robisz się małostkowy, coraz więcej w Twoich postach wycieczek osobistych.

                                                    Bookwormie!
                                                    Imieniem Wszechmogącego Ojca Wszystkich Ludzi, jest niezaprzeczalnie WOLNOŚĆ!

                                                    A Imieniem Drugiego Boga, jest niezaprzeczalnie ŚWIATŁOŚĆ=ROZUM!!!

                                                    A w Nauce Ojca m.in., Nauczyciel-Bóg mówił:
                                                    "Ja jestem ta droga, i prawda, i życie;
                                                    nikt nie podąża do Ojca, jak tylko przeze Mnie."


                                                    Popatrz na świadectwa Nauki NASZEGO OJCA przez ten pryzmat racjonalnych wymagań.
                                                    Zauważ świeckość Nauki NASZEGO OJCA. Dostrzeż absolutną bezinteresowność Nauki NASZEGO OJCA, KTÓRA jest bez reszty oznajmiona w naszym, ogólnoludzkim interesie.

                                                    I Człowieku, skończ z lansowaniem bajeczek dla naiwnych, o kreowaniu przez materialny mózg, niematerialnego sensu myśli, porozumiewania się, w tym mowy.
                                                  • bookworm Re: Jak BÓG ma na imię ? Odpowiedz. 11.02.13, 12:32
                                                    Drogi Nehso,

                                                    > Ty, nie zdołałeś zakwestionować żadnego z podanych przeze mnie faktów.

                                                    Nie zdołałem ale też nie zadawałem już sobie tego trudu. To nie sa fakty, tylko tezy - jak np. ta, że jak nie będziemy "cacy" to po śmierci idziemy do piekła - brak na to najmniejeszych i najlichszych dowodów - podobnie z niebem i nieśmiertelną duszą - jeżeli ktoś uznaje taką tezę za fakt i nie potrzebuje do tego żadnych dowodów, bo tak pisze w książce, to wówczas jest to dogmat.

                                                    Jak na razie Twoją jedyną podporą jest zapis w książce o średniej wartości literackiej, mogącej być zarówno fundamentem religii jak i podręcznikiem bycia psychopatą z osobowością schizofreniczną. Bardzo słabo.

                                                    > Te Twoje tezy , hipotezy, metodologie, nie są do niczego potrzebne. Jest tak, j
                                                    > ak ja piszę.
                                                    > I moje wnioski, są zasadne.

                                                    O to to właśnie. Tak wygląda cala rozmowa z Tobą, i innymi fanatykami religijnymi: "ty sobie możesz gadać, a ja i tak wiem lepiej, bo maje wnioski są nie tylko moje, ale sa mojsze, a nawet najmojsze".

                                                    > Nawet tak samo brzmiące słowo, może mieć w różnych językach różne znaczenie
                                                    > różny sens. Ale także, to samo słowo, w tym samym języku, może mieć różny, a na
                                                    > wet > przeciwstawny sens.

                                                    Oj Ty Nehso, albo Ty mnie wybiórczo czytasz, a nie potrzebnie, bo w przeciwsieństwie do Biblii nie trzeba mnie odfałszowywać, albo Ty nie rozumiesz co piszę, i odnosisz się tylko do tych bardziej zrozumiałych fragmentów.

                                                    Oczywiście, że to samo słowo (dźwięk, zapis) może mieć w różnych językach różne znaczenie - ale to czego dotyczy jest tym samym - i nie wynika to z nieśmiertelności sensu, tylko z tego, że dotyczy tego samego obiektu, konceptu.
                                                    Jeżeli Anglik napisze dog, a Polak pies to jednemu i drugiemu o jakiegoś burka chodzi, chociaż Anglik może pomyśleć, że mowa o ciasteczkach, a Polak to nie wiem co pomyśli, być może coś o dogmacie (bo 80% Polaków uznaje dogmaty za fakty). Ale ten problem wynika z ewolucji języków w odległych rozwijających się na różnych szerokościach geograficznych społeczeństwach - językowo nam Polakom bliżej do Ruskich, a Anglikom do Niemców i z nieśmiertelnością ma to tyle wspólnego co słowo dog i god (wyjaśniam: religijny fanatyk wszędzie dostrzeże nieprzypadkowości i nieśmiertelności).

                                                    > Zatem przestań zarzucać mi bzdety. A wogóle, robisz się małostkowy, coraz więce
                                                    > j w Twoich postach wycieczek osobistych.

                                                    Robię się, robię, ale to dlatego, że mnie przyćmiewa światłość Twojego niegasnącego objawionego geniuszu i z tej niesprawiedliwości zazdrość się we mnie wzbiera wprost straszliwa i gorycz z bezowocnej współpracy.

                                                    > Imieniem Wszechmogącego Ojca Wszystkich Ludzi, jest niezaprzeczalnie WOLNOŚĆ
                                                    >
                                                    !
                                                    > A Imieniem Drugiego Boga, jest niezaprzeczalnie ŚWIATŁOŚĆ=ROZUM!!!

                                                    śmiem zaprzeczyć, czy w związku z tym jakieś konsekwencje będą wyciągnięte? lanie od Ojca na gołą nieśmiertelną pupę?

                                                    > Zauważ świeckość Nauki NASZEGO OJCA. Dostrzeż absolutną bezinteresowność Nauki
                                                    > NASZEGO OJCA, KTÓRA jest bez reszty oznajmiona w naszym, ogólnoludzkim interesi
                                                    > e.

                                                    Mam tam jakąś wadę wzroku, ale bez przesady, świeckość bym zauważył, bezinteresowność też. Jak na razie bez wspomagania okularem zauważam bezsensowność.

                                                    > I Człowieku, skończ z lansowaniem bajeczek dla naiwnych, o kreowaniu przez mate
                                                    > rialny mózg, niematerialnego sensu myśli, porozumiewania się, w tym mowy.

                                                    Nie lansuję takich bajeczek. To Ty lansujesz bajeczki, że myśl i sens są niematerialne, człowiek jest nieśmiertelny, a mózg jest nadajnikiem lub ma też inne nieznane funkcje niezbędne do komunikacji z nieśmiertelną duszą + twój mózg może dodatkowo, poprzez objawienie, komunikować się z dwubogiem - i to tyle jesli chodzi o sprawiedliwość - jak pisał Orwell wszyscy jesteśmy równi, ale niektórzy są "równiejsi".
                                                  • nehsa Re: Jak BÓG ma na imię ? Odpowiedz. 11.02.13, 15:47
                                                    Bookwormie!

                                                    Piszesz, pzypisując mi tezę:
                                                    "To nie sa fakty, tylko
                                                    > tezy - jak np. ta, że jak nie będziemy "cacy" to po śmierci idziemy do piekła
                                                    > - brak na to najmniejeszych i najlichszych dowodów..."

                                                    ***Kochany!
                                                    1./ A co mnie ma obchodzić piekło i diabły, o których ani słowa w Nauce Naszego Ojca?
                                                    Przecież ja o żadnym piekle nie pisałem, nigdy.

                                                    2./ We fragmencie, który rozpoczynasz: "Oczywiście, że to samo słowo (dźwięk, zapis)" - mieszasz niematerialność sensu z nieśmiertelnością sensu.
                                                    Na poruszany przez Ciebie temat w moim e-booku piszę:
                                                    "Ten sam sens, zawarty w słowach tych języków, jest przekazywany za pomocą
                                                    różnych dźwięków, różnych wartości akustycznych, dlatego też słowa języków się różnią.
                                                    78
                                                    "

                                                    Bookwormie!
                                                    Skoro nie zauważasz świeckości i bezinteresowności Nauki Naszego Wspólnego Ojca, to podaj przykład Jej religijności i interesowności. Wystarczy jeden.

                                                    A co Imienia OJCA. WOLNOŚĆ, jest nieograniczonością Samoofiary.

                                                    Definicje fundamentalnych wartości, wynikają z treści Nauki Ojca, a nie z pieprzenia "trzy po trzy" pseudointelektualistów, którzy do dnia dzisiejszego międlą w gębach fundamentalne wartości, jak np. etyczka Środowa.

                                                    Abyś sobie nie pomyślał, że lekceważę intelektualistów. Trzon ich elity, stanowią dwie postaci.
                                                    profesorowie Hartmann i Jedlicki.
                                                  • bookworm Re: Jak BÓG ma na imię ? Odpowiedz. 11.02.13, 22:48
                                                    Nehso,

                                                    > 1./ A co mnie ma obchodzić piekło i diabły, o których ani słowa w Nauce
                                                    > Naszego Ojca?
                                                    > Przecież ja o żadnym piekle nie pisałem, nigdy.

                                                    To analogia. Wiesz taka figura stylistyczna. Zresztą, nieważne.

                                                    > Skoro nie zauważasz świeckości i bezinteresowności Nauki Naszego Wspólnego Ojca
                                                    > , to podaj przykład Jej religijności i interesowności. Wystarczy jeden.

                                                    Przykłady religijności: Bóg Ojciec i Syn, Istoty Boskie, moralność absloutna ustanowiona przez Boga, dogmat niematerialności myśli i nieśmiertelności człowieka, Święta Księga jako podstawa wiary (czy jak to nazywasz nauki).

                                                    > Definicje fundamentalnych wartości, wynikają z treści Nauki Ojca, a nie z piepr
                                                    > zenia "trzy po trzy" pseudointelektualistów

                                                    Dzięki temu pieprzeniu "trzy po trzy" pseudointelektualistów, możesz teraz wypisywać swoją radosną twórczość, pisać o "duperelnym Jezusku" i nikt Cię za to nie spali na stosie. Jeśli nie masz czasu na pogłębianie wiedzy, to przynajmniej powstrzymuj się z pisaniem o swoich przemyśleniach, bo obnażasz swoją rażącą ignorancję - w pewnym wieku robienie z siebie publicznie durnia po prostu nie przystoi - lepiej zająć się zabawą z wnukami.