grgkh
16.04.13, 15:11
- Ten portret nazywa się "Ex-Benedykt".
Z daleka wygląda to na współczesny portret Benedykta XVI.
- Stąd wygląda to jak dobrze wykonane płótno. Ale siła portretu tkwi w medium, z którego został wykonany. Ten obraz jest zrobiony z 17000 nienawilżonych prezerwatyw. Zwijałam je i składałam, by uzyskać ten efekt. (autorka)
Kolorowy, lateksowy obraz ma siedem stóp wysokości i pięć stóp szerokości i jest najnowszą pracą Niki Johnson, która pracowała nad nim trzy lata. Na pomysł wpadła po tym, jak papież wygłosił opinie na temat użycia prezerwatyw w Afryce.
- Powiedział, że propagowanie antykoncepcji sprawi, że AIDS rozprzestrzeni się jeszcze bardziej. A ja ogłupiałam. Nie było w tym żadnego sensu. Więc uznałam, ze muszę coś zrobić.
I tak 270 godzin później mamy w reakcji na to "Ex Benedykta".
- W przeciwieństwie do zwykłego obrazu, ten powinno się oglądać zarówno od przodu, jak i od tyłu. Kiedy spojrzy się na tył obrazu można zobaczyć, że są to prezerwatywy.
Johnson ma nadzieję sprowokować dyskusję o bezpiecznym seksie, seksualności i światowych przywódcach. A odzew jest równie kontrowersyjny jak samo dzieło:
- Wszystko jest w porządku, to w końcu swoboda wypowiedzi... (młoda dziewczyna)
- Obrzydliwe. Uwłaczające istocie ludzkiej. (siwy facet)
- Na pewno silna wypowiedź. (facet w średnim wieku)
Ale Johnson chce usłyszeć toczący się dialog na temat swojego dzieła - niezależnie od tego, czy opinie są dobre, czy złe.
wiadomosci.onet.pl/wideo/portret-papieza-z-prezerwatyw-to-obrzydliwe,125558,w.html