Dodaj do ulubionych

Ludzie podstępu i nieuki.

01.05.13, 17:57
Wszelkiego autoramentu lewicowcy: komuniści, socjaliści, racjonaliści, ateiści, homoseksualiści, genderyści, masoni i inni „postępowcy” prowadzą zmasowaną walkę z cywilizacją łacińską, która dominowała przez niemal dwa tysiąclecia, przynosząc ludzkości niespotykany wcześniej rozwój nauki, kultury, techniki, dając zdrowe podstawy bytu i rozwoju społeczeństw. Niestety od czasów nieszczęsnej rewolucji francuskiej obserwujemy stopniowy, a ostatnio wręcz lawinowy rozkład obyczajów, moralności, więzi społecznych, degenerację rodziny i całych narodów przez tzw. piewców „postępu i nauki”.

W sposób zakamuflowany, przy wykorzystaniu różnego rodzaju socjotechnik, demokracji sterowanej, ogłupiaczy medialnych i prymitywnych totalniackich metod – ludzie podstępu demontują i przeobrażają społeczeństwa i całe narody w bezmyślną masę, bezrozumnych cymbałów, która jest niezwykle podatna na lewacką manipulację oraz pochlebstwa dla prymitywizmu i głupoty.

Ofiarami takiej ideologii stają się przede wszystkim najsłabsze mentalnie jednostki, które zawsze miały kłopoty z abstrakcyjnym myśleniem, owładnięte lenistwem umysłowym i przejawiające patologiczną niechęć do nauki oraz mające trudności z logicznym rozumowaniem. Gdy do tego dodamy prymitywne, bezmyślne wychowanie, wyniesione z domu rodzinnego, a w zasadzie brak tego wychowania, to otrzymamy gotowy produkt „człowieka sowieckiego”, zaczadzonego marksizmem kulturowym – po prostu ateistę, człowieka podstępu i nieuka.
Obserwuj wątek
    • qqww1122 Re: Ludzie podstępu i nieuki. 01.05.13, 21:52
      enrque111 napisał:

      > Wszelkiego autoramentu lewicowcy: komuniści, socjaliści, racjonaliści, ateiści,
      > homoseksualiści, genderyści, masoni i inni „postępowcy” prowadzą z

      Zapomniałeś dodać do tego spisu filatelistów
      i zbieraczy motyli.

      A tak w ogóle to ja Tobie gratuluję zapału ewangelizacyjnego
      - wykonałeś kawal dobrej roboty.
      Wydrukuj swój tekst , i wysyłaj zwolennikom radia maryja ,
      a zaprawdę zapewniam ja tobie , dostąpisz łask anielskich
      i chwała boża będzie z tobą !

      Wypisuj tutaj dalej takie płomienne teksty , bo degrengolada
      i zgnilizna moralna jest jak rak , a chrzescijaństwo
      to ostoja prawdy , szczęscia i sprawiedliwości.

      Alleluja i do Głudzia obalić z nim dwie flaszki wódki bez zakąszania
      ( wszystko ku chwale bożej )
      • enrque111 Re: Ludzie podstępu i nieuki. 01.05.13, 21:57
        qqww1122 napisał(a):

        > enrque111 napisał:
        >
        > > Wszelkiego autoramentu lewicowcy: komuniści, socjaliści, racjonaliści, at
        > eiści,
        > > homoseksualiści, genderyści, masoni i inni „postępowcy” prow
        > adzą z
        >
        > Zapomniałeś dodać do tego spisu filatelistów
        > i zbieraczy motyli.

        Gdybyś był mądrzejszy, to wymieniłbyś inne, bardziej adekwatne przykłady, a nie jakichś hobbystów, którzy nie muszą być lewakami ......... ale czegoż można spodziewać się od ateisty ?
        • qqww1122 Re: Ludzie podstępu i nieuki. 02.05.13, 20:42
          enrque111 napisał:


          > Gdybyś był mądrzejszy, to wymieniłbyś inne, bardziej adekwatne przykłady, a nie
          > jakichś hobbystów, którzy nie muszą być lewakami ......... ale czegoż można sp
          > odziewać się od ateisty ?

          Gdybym był mądrzejszy niż jestem , czyli gdybym był takim intelektualistą
          i filozofem jak Ty , to zgodnie ze starotestamentowym zaleceniem pambucka
          płodził bym potomstwo ze wszystkimi napotkanymi kobietami , bo taki materiał
          DNA szkoda byłoby zaprzepaścić.

          A czy Ty enrque111 zrobiłeś wszystko , aby twoja wybitna inteligencja rozprzestrzeniła
          się po globie ziemskim w maksymalnym zakresie ? Ile dzieci ku chwale bożej spłodziłeś?
    • voxave Re: Ludzie podstępu i nieuki. 02.05.13, 14:35
      Dzikość i demoralizacje najbardziej na przestrzeni wieków widać w kościele katolickim i innych powstających sektach.
      Brak hamulców moralnych ,cynizm i wszystkie grzechy główne a nade wszystko pycha i zarozumiałość.
      Chciwość,chciwość i,jeszcze raz chciwość.
      • enrque111 Re: Ludzie podstępu i nieuki. 02.05.13, 18:43
        voxave napisała:

        > Dzikość i demoralizacje najbardziej na przestrzeni wieków widać w kościele kato
        > lickim i innych powstających sektach.
        > Brak hamulców moralnych ,cynizm i wszystkie grzechy główne a nade wszystko pych
        > a i zarozumiałość.
        > Chciwość,chciwość i,jeszcze raz chciwość.

        Domyślam się, że dowodów na swoje prymitywne pomówienia nie potrafisz przedstawić ?
          • enrque111 Re: Ludzie podstępu i nieuki. 02.05.13, 22:24
            voxave napisała:

            > Idź do biblioteki i wypożycz sobie a poczytaj---nie leć na gotowe leniuchu.Nic
            > nie czytasz poza gotowcami kościelnymi więc nic nie wiesz.
            > Pusta główka.

            :) Byłem pewien, że nie potrafisz dowieść bredni, które wypisujesz - głupota i bezmyślność ateistów jest wręcz podręcznikowa :)))))
              • enrque111 Re: Ludzie podstępu i nieuki. 03.05.13, 08:49
                tanebo napisał:

                > A ty przedstawiłeś jakiekolwiek dowody?

                Tak, przedstawiałem i to wielokrotnie, ale gdybym nawet tego nie zrobił, to i tak ateista powinien kierować się "faktami, dowodami, nauką", a nie "dogmatami, pomówieniami, kłamstwem" - czyż nie ?
                  • enrque111 Re: Ludzie podstępu i nieuki. 03.05.13, 09:23
                    tanebo napisał:

                    > To poproszę o cytat tego dowodu.

                    Proszę bardzo, zrobię dla ciebie wyjątek, ponieważ nie uczestniczyłeś we wcześniejszych debatach ze mną na ten temat.
                    Na istnienie Boga jest dowodów moc, poczynając od niezwykle skomplikowanego, matematycznie poukładanego, w logiczny sposób funkcjonującego Wszechświata, poprzez inne stworzenia dzieł Jego, oraz dowody prawno-historyczne Zmartwychwstania Chrystusa, Jego cudów, wskrzeszenia umarłych, uzdrowienia nieuleczalnie chorych (trwające do dziś i rzetelnie udokumentowane), objawienia potwierdzone naukowo, dowody materialne istniejące wbrew naukowemu postrzeganiu jak: „Całun Turyński”, „Chusta z Oviedo”, „wizerunek Panny z Gwadelupe”, liczne cuda eucharystyczne, łącznie z tym trwającym już przeszło tysiąc lat z Lanciano oraz wiele innych związanych z Bogiem objawionym w Biblii zdarzeń, faktów oraz przeżyć milionów ludzi każdego dnia aż do dziś.
                    • wariant_b Re: Ludzie podstępu i nieuki. 03.05.13, 09:38
                      enrque111 napisał:
                      > Proszę bardzo, zrobię dla ciebie wyjątek

                      Nie musisz, bo znamy twoje poglądy na temat boga:
                      Nie wiem o jakim bogu rozprawiasz, ani którego masz na myśli, gdyż już wielokrotnie
                      pisałem, że żadnego nie ma, a ci którzy mówią o jakichś bogach - rozprawiają zapewne
                      o demonach.

                      • enrque111 Re: Ludzie podstępu i nieuki. 03.05.13, 09:47
                        wariant_b napisał:

                        > enrque111 napisał:
                        > > Proszę bardzo, zrobię dla ciebie wyjątek
                        >
                        > Nie musisz, bo znamy twoje poglądy na temat boga:
                        > Nie wiem o jakim bogu rozprawiasz, ani którego masz na myśli, gdyż już wielo
                        > krotnie
                        > pisałem, że żadnego nie ma, a ci którzy mówią o jakichś bogach - rozprawiają za
                        > pewne
                        > o demonach.


                        :) Bardzo się cieszę, że w końcu to zrozumiałeś, jak na ateistę, to jesteś w miarę pojętnym uczniem - oby tak dalej ! :)
                          • feelek Re: Ludzie podstępu i nieuki. 03.05.13, 10:16
                            Demon ten przybrał w ostatnich tygodniach postać sanitariusza, co trzymał w kieszeni kluczyk od tableta
                            konsylium zaleciło wydzielanie 2 gigabajtów tygodniowo jako formę terapii
                            Ostatni wpis "sprzed" schowania kluczyka mówił coś o przerwie w judzeniu na okres Wielkiego Postu.
                            I oto nadszedł czas aby go napisać:
                            Ten Wielki Post
                    • feelek Re: Ludzie podstępu i nieuki. 03.05.13, 09:57
                      Prawdziwa wiara nie wymaga dowodów
                      Z definicji: gdy kto wierzy, dowodzenie jest czymś sprzecznym z czasownikiem" wierzyć"
                      Gdy więc kto podaje dowody na istnienie Boga w istocie przeczy jego istnieniu
                      Ot taki paradoks
                        • enrque111 Re: Ludzie podstępu i nieuki. 03.05.13, 13:22
                          wariant_b napisał:

                          > feelek napisał:
                          > Z definicji: gdy kto wierzy, dowodzenie jest czymś sprzecznym z czasownikiem
                          > " wierzyć"

                          >
                          > Ładnie to ująłeś.

                          :) Widzę, że pijecie sobie z dzióbków, moje wy rozkoszniaki :)
                      • enrque111 Re: Ludzie podstępu i nieuki. 03.05.13, 13:20
                        feelek napisał:

                        > Prawdziwa wiara nie wymaga dowodów
                        > Z definicji: gdy kto wierzy, dowodzenie jest czymś sprzecznym z czasownikiem" w
                        > ierzyć"
                        > Gdy więc kto podaje dowody na istnienie Boga w istocie przeczy jego istnieniu
                        > Ot taki paradoks

                        Skoro tak jesteś obeznany w paradoksach, to dlaczego twoi ateistyczni kumple wciąż domagają się od ludzi wierzących jakichś dowodów ? Czy są idiotami większymi od ciebie ?
                      • karbat Re: Ludzie podstępu i nieuki. 04.05.13, 09:45
                        feelek napisał:
                        > Prawdziwa wiara nie wymaga dowodów
                        > Z definicji: gdy kto wierzy, dowodzenie jest czymś sprzecznym z czasownikiem" w
                        > ierzyć"
                        > Gdy więc kto podaje dowody na istnienie Boga w istocie przeczy jego istnieniu
                        > Ot taki paradoks

                        fajne . lubie paradoksy ;) , paradoksalnych bogow i ich wiercow .

                        wierca czuje sie lepiej, - podwojnie Zabezpieczony poprzez wiare i dowody naukowe .
                        Dowody (wiedza) ma byc proteza wiary hihihi ( marzy sie wiercom )

                        przy czym kazde w miare inteligentne dziecko wie, ze wiara w niematerialne
                        duchy nie ma NIC wspolnego z wiedza / nauka . bo miec nie moze .


                        • karbat Re: Ludzie podstępu i nieuki. 04.05.13, 09:50
                          > wierca czuje sie lepiej, - podwojnie Zabezpieczony poprzez wiare i dowody nauko
                          > we .

                          powinno byc :
                          wierca czuje sie lepiej , podwojnie zabezpieczony poprzez wiare ... podparta nauka/wiedza
                          Dowody (nauka ) ma byc proteza wiary hihihi . marzy sie wiercom, chca w to wierzyc .
                          • feelek Re: Ludzie podstępu i nieuki. 04.05.13, 10:10
                            istota tego sywierdzenia:
                            "wiara w Boga i dowody naukowe tego Jego istnienia"
                            są sprzeczne z założenia:
                            wierzyć to przyjmować istnienie czegoś bez dowodu


                            próbować podawać dowody: cuda (JPII uzdrowił ), objawienia(Fatima) są dla ludzi, których wiara jest mała na tyle, lub jej nie ma, że zawodowi agitatorzy muszą im pomagać tam, gdzie im brakuje
                            albo:

                            widzą miałkość przekazu to i pojawienie się Pani w sukni jest jak znalazł, więcej Pani w sukni pojawia się jakby na zawołanie

                            nie wiem ja psychiatria nazywa ten stan umysłu
        • k_a_p_p_a Re: Ludzie podstępu i nieuki. 02.05.13, 19:30
          Eniu, fakty powszechnie znane nie wymagają dowodu. To co oczywiste nie musi być dowodzone, gdyż jest znane każdemu, przeciętnemu człowiekowi. Nie dowodzi się, że po wtorku nastaje środa, po nocy dzień a po zimie wiosna.
        • kotekali Re: Ludzie podstępu i nieuki. 22.05.13, 19:07
          dowodow jest az nadto , cale 1700 lat tej zalosnej koscielnej historii to pokazuje...a to co sie stalo po 1990 to juz jest w naszych czasach wiec mozna bylo ich chciwosc zobaczyc na wlasne oczy a nie tylko sobie o niej poczytac...kosciol watykanski jest chciwy jak szatan...a kler watykanski , ktory pomieszkuje Polske jest szczegolnie chciwy....ten kler szczegolnie tez umilowal Belzebub

          enio czemus taki zaklamany? tyle tylko ciebie czarni nauczyli? jaki ty jestes smieszny przy tym wszystkim ...
          • enrque111 Re: Ludzie podstępu i nieuki. 23.05.13, 18:46
            kotekali napisał:

            > dowodow jest az nadto , cale 1700 lat tej zalosnej koscielnej historii to pokazuje...

            :) Widzę, że jesteś „swądkofilem”, kumplem kotleta i miłośnikiem „kociarzy”, którzy właśnie takie brednie głoszą, że to niby do IV wieku Kościół nie istniał ……… ciekawe co było wcześniej, może opowiesz ? :)

            > a to co sie stalo po 1990 to juz jest w naszych czasach wiec mozna
            > bylo ich chciwosc zobaczyc na wlasne oczy a nie tylko sobie o niej poczytac...

            A, co się stało po 1990 r. – jaka to niby „chciwość” ? Czyżbyś był jakimś krwiożerczym bolszewikiem, który nie chce oddawać zrabowanego mienia byłym właścicielom ?

            > kosciol watykanski jest chciwy jak szatan...a kler watykanski , ktory
            > pomieszkuje Polske jest szczegolnie chciwy....ten kler szczegolnie tez umilowal Belzebub

            To wszystko jest niezwykle zabawne co wypisujesz (bardzo lubię czytać takie ucieszne ględzioły), ale może wskażesz jakiś pozytywny przykład kogoś obrabowanego z majątku, który nie chce go odzyskać ?

            > enio czemus taki zaklamany? tyle tylko ciebie czarni nauczyli? jaki ty jestes
            > smieszny przy tym wszystkim ...

            Raduje mnie, że potrafiłem cię rozbawić, ale wskaż mi choć jedno kłamstwo, które rzekomo wypowiedziałem ???
            • kolter-xl Re: Ludzie podstępu i nieuki. 23.05.13, 21:17
              enrque111 napisał:

              > kotekali napisał:

              > :) Widzę, że jesteś „swądkofilem”, kumplem kotleta i miłośnikiem &#
              > 8222;kociarzy”, którzy właśnie takie brednie głoszą, że to niby do IV wie
              > ku Kościół nie istniał ……… ciekawe co było wcześniej, może opowiesz ? :)

              Ja ci niemoto opowiem ; kościół istniał ale był to kościół ewangeliczny, czcił Jezusa i budowany był na jego ewangeliach . Od IV jest to pedalska sekta która ssała ptaka Konstantynowi , za kasę i urzędy dawali mu dupczyć jak zechciał ,dał wam boga Jezusa , dał wam niedziele dał wam Wielkanoc. No a wy jak te kundle mianowaliście go równym apostołom , nazywaliście go trzynastym apostołem .Pochowaliście go nawet wśród symbolicznych grobów 12 apostołów.

              A, co się stało po 1990 r. – jaka to niby „chciwość” ? Czyżby
              > ś był jakimś krwiożerczym bolszewikiem, który nie chce oddawać zrabowanego mien
              > ia byłym właścicielom ?

              Po 1990 roku ta złodziejska chciwa kasty sekta zaczęła ssać to wyniszczone przez stary system społeczeństwo.
              • enrque111 Re: Ludzie podstępu i nieuki. 24.05.13, 22:17
                kolter-xl napisał:

                > enrque111 napisał:
                >
                > > kotekali napisał:
                >
                > > :) Widzę, że jesteś „swądkofilem”, kumplem kotleta i miłośnikiem
                > > „kociarzy”, którzy właśnie takie brednie głoszą, że to niby do IV wie
                > > ku Kościół nie istniał ……… ciekawe co było wcześniej, może opowiesz ? :)
                >
                > Ja ci niemoto opowiem ; kościół istniał ale był to kościół ewangeliczny,

                :)) Może „ewangeliczno-augsburski” ? :)


                > czcił Jezusa i budowany był na jego ewangeliach .

                Owszem, był budowany na Ewangeliach i Tradycji, aż został zbudowany i jest teraz Kościołem.

                > Od IV jest to pedalska sekta która
                > ssała ptaka Konstantynowi , za kasę i urzędy dawali mu dupczyć jak zechciał ,d
                > ał wam boga Jezusa , dał wam niedziele dał wam Wielkanoc. No a wy jak te kundl
                > e mianowaliście go równym apostołom , nazywaliście go trzynastym apostołem .Poc
                > howaliście go nawet wśród symbolicznych grobów 12 apostołów.

                To wszystko jest bardzo ciekawe i niezwykle zabawne, co tu opowiadasz, ale już na ten temat wypowiadałem się wielokrotnie, wskazując błędy, niezrozumienie i przekłamania w tej swądkowej interpretacji tworzenia się Kościoła, jak również (a w zasadzie przede wszystkim) złą wolę twórców tych dziwacznych bajań :))))

                > > A, co się stało po 1990 r. – jaka to niby „chciwość” ? Czyżbyś był
                > > jakimś krwiożerczym bolszewikiem, który nie chce oddawać zrabowanego
                > > mienia byłym właścicielom ?
                >
                > Po 1990 roku ta złodziejska chciwa kasty sekta zaczęła ssać to wyniszczone prze
                > z stary system społeczeństwo.

                Dobra, dobra patologiczny łgarzu – zwrot majątku zrabowanego się należy, czy nie ?
                • kolter-xl Re: Ludzie podstępu i nieuki. 24.05.13, 22:32
                  enrque111 napisał:

                  > > Ja ci niemoto opowiem ; kościół istniał ale był to kościół ewangeliczny,
                  >
                  > :)) Może „ewangeliczno-augsburski” ? :)

                  Do IV wieku nie było w nim za dużo tradycji opartych nie na ewangeliach , Dopiero wasz papież Konstantyn zrobił wam kupę do czaszek :))

                  > Owszem, był budowany na Ewangeliach i Tradycji, aż został zbudowany i jest tera
                  > z Kościołem.

                  Ewangelie systematycznie wypieprzaliście z sekty od IV wieku w XV wieku nic w waszej sekcie nie miało już uzasadnienia w ewangeliach .

                  To wszystko jest bardzo ciekawe i niezwykle zabawne, co tu opowiadasz, ale już
                  > na ten temat wypowiadałem się wielokrotnie, wskazując błędy, niezrozumienie i p
                  > rzekłamania w tej swądkowej interpretacji tworzenia się Kościoła, jak również (
                  > a w zasadzie przede wszystkim) złą wolę twórców tych dziwacznych bajań :))))

                  Pieprzyć od rzeczy Eniu to ty umiesz jak żaden odurniały tu katolik ale jakoś nic z tego nie ma .

                  > Dobra, dobra patologiczny łgarzu – zwrot majątku zrabowanego się należy,
                  > czy nie ?

                  Niech odda ten co ukradł . Ukradł PRL to do nich z pretensjami , won od nas ludzi którzy urodzili się 20 lat p[o grabieży . Zresztą twoja sekta ponoć hołubi ubóstwo.
    • privus Zaśpiewaj razem z nami, to Ci ulży 02.05.13, 14:56

      Ksiądz proboszcz już się zbliża
      Już puka do mych drzwi
      Pobiegnę go przywitać
      W mym ręku wino drzy
      O szczęście niepojęte
      Ksiądz sam odwiedza mnie
      Sąsiedzie wspomóż renta
      Bym mógł pokazać się
      W spiżarni trzymam koniak
      W lodowce wódki dwie
      Pobiegnę po kieliszki
      Ksiądz lubi napić się
      O szczęście niepojęte
      Ksiądz wypił flaszki dwie
      Sprowadzę go po schodach
      Bo sam wywróci się
      Ksiądz wziął do ręki kredę
      Napisał K plus M plus B
      Na dole ministranci
      Już niecierpliwią się
      Otwieram drzwi Toyoty
      Ksiądz proboszcz chwali mnie
      W swej Nysce policjanci
      Życzliwie sieja się
      Ksiądz ruszył z piskiem opon
      Nie zdążył uciec kot
      Zahaczył światłem o słupek
      I wyrżnął bokiem w plot
      Ach płaczą parafianie
      Co widzieli wypadek ten
      Toyota dużo kosztuje
      Znów trzeba dać na msze
      (Greg)
    • feel_good_inc Twoje zachowanie jest typowe dla pewnych grup 03.05.13, 12:03
      Musicie znaleźć sobie wroga, zidentyfikować go jednoznacznie, przyprawić mu gębę i dążyć do zniszczenia go wszystkimi możliwymi sposobami. W jakiż inny sposób można by usprawiedliwić ciężką paranoję bez wskazania wroga? Pokolenia mijają, sposoby wciąż te same.
      Zabić Żydów, zabić czarnuchów, zabić inteligentniejszych od siebie...
    • yoma Re: Ludzie podstępu i nieuki. 03.05.13, 14:21
      > Ofiarami takiej ideologii stają się przede wszystkim najsłabsze mentalnie jedno
      > stki, które zawsze miały kłopoty z abstrakcyjnym myśleniem, owładnięte lenistwe
      > m umysłowym i przejawiające patologiczną niechęć do nauki o

      No to powinieneś, eniu, wychwalać tę ideologię pod niebiosa. Eliminuje byty zbędne i osłabiające rasę.
      • jotkajot49 Re: Ludzie podstępu i nieuki. 03.05.13, 14:28
        > No to powinieneś, eniu, wychwalać tę ideologię pod niebiosa.
        > Eliminuje byty zbędne i osłabiające rasę.

        Wybacz, ale on nie może tego wychwalać. On wie , że jako jeden z pierwszych
        podlegał by eliminacji.
      • enrque111 Re: Ludzie podstępu i nieuki. 03.05.13, 15:08
        yoma napisała:

        > > Ofiarami takiej ideologii stają się przede wszystkim najsłabsze mentalnie
        > jedno
        > > stki, które zawsze miały kłopoty z abstrakcyjnym myśleniem, owładnięte le
        > nistwe
        > > m umysłowym i przejawiające patologiczną niechęć do nauki o
        >
        > No to powinieneś, eniu, wychwalać tę ideologię pod niebiosa. Eliminuje byty zbę
        > dne i osłabiające rasę.

        Dlaczego sądzisz, że ideologia owa coś eliminuje ? Ogranicza, i owszem, coraz mniej jest ludzi światłych, myślących samodzielnie, logicznych, rozumnych, pracowitych itd., ale nie eliminuje wiedzy, pracowitości, logiki, ani rozumu - po prostu, jak już wspomniałem coraz mniej jest ludzi o pozytywnych cechach, którzy ogłupieni zostali (jak ty) lewacką ideologią :)
        • yoma Re: Ludzie podstępu i nieuki. 03.05.13, 15:28
          OK, więc nie eliminuje, ale i tak powinieneś się cieszyć. Skoro ofiarami ideologii stają się jednostki słabe mentalnie, to jednostki mocne mentalnie, takie jak ty, nie stają się ofiarami. Jakież to ułatwienie! Patrzysz na jednostkę i już wiesz, czy jest słaba mentalnie, czy mocna. Czy możesz się z nią zadawać, czy nie. Czy należy do twojej rasy, czy nie.

          A jednostki słabe mentalnie i tak są skazane na zagładę zgodnie z teorią doboru naturalnego, więc masz kolejny powód do radości: ich podatność na ideologię przyspieszy zagładę. Doprawdy, nie rozumiem, dlaczego ideologię wyklinasz, zamiast ją wysławiac. Toż ona działa w twoim interesie.
          • enrque111 Re: Ludzie podstępu i nieuki. 03.05.13, 18:16
            yoma napisała:

            > A jednostki słabe mentalnie i tak są skazane na zagładę zgodnie z teorią doboru
            > naturalnego, więc masz kolejny powód do radości: ich podatność na ideologię pr
            > zyspieszy zagładę. Doprawdy, nie rozumiem, dlaczego ideologię wyklinasz, zamias
            > t ją wysławiac. Toż ona działa w twoim interesie.

            Znowu się mylisz. Lewacka ideologia jest jak głupota - opanowuje coraz większą populację, ale jej eliminuje, nie prowadzi do jej zagłady. Możemy mówić jedynie o zagładzie cywilizacji, która faktycznie ginie, ale na jej miejsce musi wejść cywilizacja inna, silniejsza. Ideologia lewacka prowadzi więc do zagłady naszej, zachodniej cywilizacji, która jak wszystko na to wskazuje zostanie zastąpiona cywilizacją islamu, znacznie prymitywniejszą, ale silną moralnie.
            Nie działa to w moim, ani w twoim interesie ..... chyba, że tęsknisz za konwersją na islam i prawem szariatu.
            • yoma Re: Ludzie podstępu i nieuki. 03.05.13, 18:26
              Sam się mylisz. Chyba piszę wyraźnie, że nie eliminuje, lecz pomaga eliminacji, przyspiesza ją i wzmacnia proces.

              Dlaczego się boisz cywilizacji islamu? Ona wszak nie istnieje, albo ci nie zagraża. Gdybyś poruszył komórką szarą, byłbyś w stanie to udowodnić.
              • enrque111 Re: Ludzie podstępu i nieuki. 03.05.13, 19:08
                yoma napisała:

                > Sam się mylisz. Chyba piszę wyraźnie, że nie eliminuje, lecz pomaga eliminacji,
                > przyspiesza ją i wzmacnia proces.

                Z tym mogę już się zgodzić - tak, ideologia lewacka pomaga w eliminacji zachodniej cywilizacji i zastąpieniu jej przez inną cywilizację (najprawdopodobniej islamską).

                > Dlaczego się boisz cywilizacji islamu? Ona wszak nie istnieje, albo ci nie zagr
                > aża. Gdybyś poruszył komórką szarą, byłbyś w stanie to udowodnić.

                Zapytaj mieszkańców krajów islamskich, którzy nie są muzułmanami, czy cywilizacja islamu im nie zagraża :)
        • voxave Re: Ludzie podstępu i nieuki. 03.05.13, 15:39
          Najbardziej ogłupieni ideologią są religianci i sekciarze wszelkiej maści ---ich świat nie ma nic wspólnego ze zdrowym rozsądkiem.
          Maja w tym udział cwani *nauczyciele*prostujący nieświadomym ludziom zwoje mózgowe.
          • enrque111 Re: Ludzie podstępu i nieuki. 03.05.13, 18:20
            voxave napisała:

            > Najbardziej ogłupieni ideologią są religianci i sekciarze wszelkiej maści ---ic
            > h świat nie ma nic wspólnego ze zdrowym rozsądkiem.
            > Maja w tym udział cwani *nauczyciele*prostujący nieświadomym ludziom zwoje mózg
            > owe.

            :) Tobie zwojów mózgowych prostować nie trzeba - masz mózg gładki, jak stół bilardowy i prawdopodobnie z takim się urodziłeś, czyż nie ?
      • karbat Re: Czy spalenie biblioteki w Aleksandrii 04.05.13, 10:06
        edico napisał:
        > ma być tym dowodem tzw. "watykańskiej cywilizacji łacińskiej"? Szukasz jakichś
        > pozytywów dla negatywnej historii tej religii?


        ***Łacina, język łaciński (łac. lingua Latina, Latinus sermo) – język indoeuropejski z podgrupy latynofaliskiej języków italskich, wywodzący się z Lacjum (łac. Latium), krainy w starożytnej Italii, na północnym skraju której znajduje się Rzym.
        Łacina była językiem ojczystym Rzymian. Stała się z czasem językiem urzędowym całego Cesarstwa Rzymskiego, wypierając inne wcześniej używane na tym obszarze języki (takie jak oskijski czy umbryjski).***

        no, katoliki podpierzyly Rzymianom nawet lacine i twierdza, ze stworzyli cywilzacje lacinska ..

      • enrque111 Re: Czy spalenie biblioteki w Aleksandrii 04.05.13, 10:50
        edico napisał:

        > ma być tym dowodem tzw. "watykańskiej cywilizacji łacińskiej"? Szukasz jakichś
        > pozytywów dla negatywnej historii tej religii?

        Nie wiem, jaka jest logika mieszania "biblioteki w Aleksandrii" z Watykanem, ale jak już wielokrotnie dowiodłem ateiści logiką się zwykle nie posługują, ponieważ jej nie znają :)

        Ale bardzo dobrze, że poruszyłeś ten temat, który dobitnie świadczy o barbarzyństwie islamu, który tylko niewiele ustępuje barbarzyństwu ateistycznych zwyrodnialców moralnych, przypisujących ten czyn chrześcijanom.
        Żaden autor starożytny nie wspomina o spaleniu biblioteki przez chrześcijan – jest to wymysł wrogów Kościoła, który znajduje wciąż nowych wyznawców. Wręcz przeciwnie, sami muzułmanie przyznawali się do tego haniebnego czynu. Pisze o tym działający w XII w. pisarz al-Baghdadi (al-Barakat) oraz Ibn al-Kifti w swojej "Kronice mędrcow" podając, że woluminami ogrzewano publiczne łaźnie Aleksandrii przez sześć miesięcy. Wspomina o tym nawet taka „kopalnia wiedzy forumowiczów”, jak Wikipedia: Autorzy arabscy przypisują spalenie biblioteki, w 642 Omarowi I, który miał powiedzieć: "Albo te księgi zawierają to samo co Koran, więc są niepotrzebne, albo coś innego, więc są szkodliwe".
        Palenie bibliotek było od początku praktykowane przez muzułmanów, o czym świadczy fakt, że nawet dwieście lat po spaleniu biblioteki aleksandryjskiej, podobny los spotkał słynną bib liotekę arabskiego uczonego al-Kindiego w Bagdadzie.
        • wariant_b Re: Czy spalenie biblioteki w Aleksandrii 04.05.13, 12:34
          enrque111 napisał:
          > Ale bardzo dobrze, że poruszyłeś ten temat

          Bardzo dobrze. Masz szansę wytłumaczyć nam, dlaczego dysponując stanem wiedzy
          starożytnej, na przykład tym zgromadzonym w Bibliotece Aleksandryjskiej, cywilizacja
          łacińska cofnęła się w rozwoju o stulecia. Dlaczego dzieła starożytnych uczonych
          wróciły do Europy ze wschodu, przez Islam, choć przecież inne kopie tych dzieł
          musiały być tu, na miejscu. Może nawet w Rzymie, obranym na stolicę Piotrową.
          Jak księgi te mogły powstać, skoro ich twórcy nie znali twojego boga i jego apostołów.
          • enrque111 Re: Czy spalenie biblioteki w Aleksandrii 04.05.13, 15:53
            wariant_b napisał:

            > enrque111 napisał:
            > > Ale bardzo dobrze, że poruszyłeś ten temat
            >
            > Bardzo dobrze. Masz szansę wytłumaczyć nam, dlaczego dysponując stanem wiedzy
            > starożytnej, na przykład tym zgromadzonym w Bibliotece Aleksandryjskiej, cywilizacja
            > łacińska cofnęła się w rozwoju o stulecia. Dlaczego dzieła starożytnych uczonych
            > wróciły do Europy ze wschodu, przez Islam, choć przecież inne kopie tych dzieł
            > musiały być tu, na miejscu. Może nawet w Rzymie, obranym na stolicę Piotrową.
            > Jak księgi te mogły powstać, skoro ich twórcy nie znali twojego boga i jego
            > apostołów
            .

            To bardzo proste i gdybyś się pilnie uczył w szkole, to nie zadawałbyś tak naiwnych pytań.
            Arabowie opanowali tereny Bliskiego Wschodu już w VII wieku (a więc już wtedy zniszczyli największą bibliotekę starożytności w Aleksandrii). Barbarzyńcy najeżdżali Zachodnie Cesarstwo od IV wieku, a w wieku V całkowicie je unicestwili, paląc, rabując i niszcząc wszystko co stanęło im na drodze (słowo wandalizm pochodzi od germańskiego plemienia Wandalów, które złupiło Rzym już w 455 roku).
            Tak więc cywilizacja rzymska (zachodnia) została unicestwiona i tylko dzięki Kościołowi zaczęła powoli się odradzać. Jedynie w klasztorach, położonych na uboczu ostały się ogniska kultury i cywilizacji - resztę zniszczyli barbarzyńcy, cofając Europę o kilka stuleci wstecz. Cywilizacja łacińska nigdy nie dysponowała zbiorami Biblioteki Aleksandryjskiej - do VII wieku były one w posiadaniu Bizancjum, a później zostały spalone przez muzułmanów.
            Natomiast, jeśli chodzi o Rzym, to poza wspomnianym przeze mnie wcześniej spustoszeniu i zniszczeniu go przez Wandalów, najeżdżany był i łupiony później przez innych barbarzyńców, aż w końcu w roku 846 został zdobyty i splądrowany przez muzułmanów - nic więc cennego tam nie mogło w żaden sposób się ostać.
            Dzieła uczonych starożytnych zostały zachowane jedynie, jak już wspomniałem w klasztorach, a inne "wróciły" do Europy dopiero w XII wieku dzięki krzyżowcom, którzy uratowali je przed muzułmańską zagładą.
              • enrque111 Re: Czy spalenie biblioteki w Aleksandrii 04.05.13, 19:33
                wariant_b napisał:

                > enrque111 napisał:
                > > To bardzo proste...
                >
                > Niezupełnie - Wandalowie też byli chrześcijanami, a Islam jest efektem któregoś tam
                > kolejnego rozłamu wśród wyznawców tegoż boga. Wszystko w rodzinie.

                Nie ma to najmniejszego znaczenia, wyznanie nie odgrywało tu żadnej roli (podobnie jak walka Polski z Zakonem Krzyżackim) - zapytałeś dlaczego cywilizacja łacińska cofnęła się w rozwoju o stulecia, więc ci odpowiedziałem - teraz szukasz dziury w całym i dalej nic nie rozumiesz - powszechna opinia o tępocie ateistów jest więc w pełni uzasadniona :))))
                • grgkh Pieprzenie kotka za pomocą młotka 04.05.13, 20:09
                  Ludzie mają mózg, który jest zdolny do logicznego myślenia. Nie zawsze z niego W PEŁNI - tylko logicznie myśląc - korzystają. Ale jeśli cokolwiek prawdziwego dziś wiemy o świecie to dlatego że jednak myśleliśmy.

                  Przeciwieństwem myślenia jest bezmyślność czyli przyjmowanie dogmatów jako prawdy. Celuje w tym dogmatyzm religijny, choć i dyktowany innymi powodami również utrudnia zdobywanie prawdziwej wiedzy o świecie.

                  Wniosek jest jeden: NIC, CO JEST POZYTYWNE NIE WYNIKA Z SAMEJ WIARY.

                  Potwierdzeniem tego jest znacznie mniejszy niż wśród wszystkich ludzi odsetek wierzących naukowców, którzy mają na swoim koncie wielkie dokonania.

                  Bez religii moglibyśmy się obyć. Bez niej możliwe jest istnienie cywilizacji. Religia jest szkodliwa, bo wszystko pozytywne, co osiągnęliśmy, można by osiągnąć także i bez całego zła, które ona z sobą niesie. Największe zło religii - skłanianie ludzi do rezygnacji z logicznego myślenia i zamienianie ich w bezmyślnych niewolników organizacji religijnych.
                  • enrque111 Re: Pieprzenie kotka za pomocą młotka 05.05.13, 09:13
                    grgkh napisał:

                    > Ludzie mają mózg, który jest zdolny do logicznego myślenia. Nie zawsze z niego
                    > W PEŁNI - tylko logicznie myśląc - korzystają. Ale jeśli cokolwiek prawdziwego
                    > dziś wiemy o świecie to dlatego że jednak myśleliśmy.

                    :) Tęsknisz za dyskusją ze mną grigorikh, jak nie wiem co :) – twoja polemika z nehsą jest jałowa i niezbyt inspirująca, sam z nim onegdaj dyskutowałem, nieźle się przy tym bawiąc, ale nie jest osobnikiem zbyt lotnym i szybko mnie znudził :)
                    O logice jednak się nie wypowiadaj, ponieważ jak już wielokrotnie dowiodłem, nie masz o niej żadnego pojęcia.

                    > Przeciwieństwem myślenia jest bezmyślność czyli przyjmowanie dogmatów jako praw
                    > dy. Celuje w tym dogmatyzm religijny, choć i dyktowany innymi powodami również
                    > utrudnia zdobywanie prawdziwej wiedzy o świecie.

                    :) Sam sobie więc wpychasz kijaszek w szprychy, ponieważ jesteś niezwykle przywiązany do dogmatów, o czym również rozmawialiśmy („wielki samopał”, ewolucja gatunków, powstanie człowieka z ameby itp.) Ateizm jest podobną wiarą jak wszystkie inne (mam na myśli te bardziej prymitywne).

                    > Wniosek jest jeden: NIC, CO JEST POZYTYWNE NIE WYNIKA Z SAMEJ WIARY.

                    Niesamowicie głupi wniosek, i dlaczego się nie dziwię, że wypłynął on właśnie od ciebie ?

                    > Potwierdzeniem tego jest znacznie mniejszy niż wśród wszystkich ludzi odsetek w
                    > ierzących naukowców, którzy mają na swoim koncie wielkie dokonania.

                    Oczywiście jest to kłamstwo, którego nie będziesz potrafił dowieść :))))
                    Ale czekam na dowód – niecierpliwie przebierając nogami ???

                    > Bez religii moglibyśmy się obyć. Bez niej możliwe jest istnienie cywilizacji.

                    Jak dowodzi historia ludzkości, nie jest to możliwe :)

                    > Religia jest szkodliwa, bo wszystko pozytywne, co osiągnęliśmy, można by osiągną
                    > ć także i bez całego zła, które ona z sobą niesie. Największe zło religii - skł
                    > anianie ludzi do rezygnacji z logicznego myślenia i zamienianie ich w bezmyślny
                    > ch niewolników organizacji religijnych.

                    Cóż takiego „pozytywnego” osiągnęła ludzkość bez religii ???
                    O logice się nie wypowiadaj, bo wychodzą zabawne facecje :)
                    • grgkh Re: Pieprzenie kotka za pomocą młotka 06.05.13, 10:46
                      enrque111 napisał:

                      > grgkh napisał:
                      >
                      > > Ludzie mają mózg, który jest zdolny do logicznego myślenia.
                      > > Nie zawsze z niego W PEŁNI - tylko logicznie myśląc - korzystają.
                      > > Ale jeśli cokolwiek prawdziwego dziś wiemy o świecie to
                      > > dlatego że jednak myśleliśmy.

                      > O logice jednak się nie wypowiadaj, ponieważ jak już wielokrotnie
                      > dowiodłem, nie masz o niej żadnego pojęcia.

                      Nie każdy potrafi wykorzystać mózg do tego, żeby odpowiedzieć z sensem i na temat.

                      > > Przeciwieństwem myślenia jest bezmyślność czyli
                      > > przyjmowanie dogmatów jako prawdy.
                      > > Celuje w tym dogmatyzm religijny, choć i dyktowany
                      > > innymi powodami również utrudnia zdobywanie
                      > > prawdziwej wiedzy o świecie.
                      >
                      > :) Sam sobie więc wpychasz kijaszek w szprychy, ponieważ jesteś niezwykle przyw
                      > iązany do dogmatów, o czym również rozmawialiśmy („wielki samopał”,
                      > ewolucja gatunków, powstanie człowieka z ameby itp.) Ateizm jest podobną wiarą
                      > jak wszystkie inne (mam na myśli te bardziej prymitywne).

                      Sugerujesz, że dogmaty religijne są lepszym sposobem rozumienia świata niż jego naukowe poznawanie?

                      > > Wniosek jest jeden:
                      > > NIC, CO JEST POZYTYWNE NIE WYNIKA Z SAMEJ WIARY.
                      >
                      > Niesamowicie głupi wniosek, i dlaczego się nie dziwię,
                      > że wypłynął on właśnie od ciebie ?

                      Tak, to jest bardzo dobry argument i właśnie ja go tu prezentuję.

                      > > Potwierdzeniem tego jest znacznie mniejszy niż
                      > > wśród wszystkich ludzi odsetek wierzących naukowców,
                      > > którzy mają na swoim koncie wielkie dokonania.
                      >
                      > Oczywiście jest to kłamstwo, którego nie będziesz potrafił dowieść :))))
                      > Ale czekam na dowód – niecierpliwie przebierając nogami ???

                      Tak, to jest prawda - wśród naukowców jest znacznie mniej wierzących w dogmaty, także i religijne, bo ten wiara i nauka są swoim przeciwieństwem. To inny sposób myślenia a nazywanie wiary myśleniem jest nadużyciem.

                      > > Bez religii moglibyśmy się obyć.
                      > > Bez niej możliwe jest istnienie cywilizacji.
                      >
                      > Jak dowodzi historia ludzkości, nie jest to możliwe :)

                      Jest możliwe, co widać dopiero po naszych czasach (coraz więcej jest ludzi niepodlegających religii). Wcześniej manipulacja religijna była wszechwładna. Religia jest najbardziej agresywną formą takiej władzy i nic dziwnego, że dotąd wygrywała.

                      > > Religia jest szkodliwa, bo wszystko pozytywne,
                      > > co osiągnęliśmy, można by osiągnąć także i bez
                      > > całego zła, które ona z sobą niesie.
                      > > Największe zło religii - skłanianie ludzi do rezygnacji
                      > > z logicznego myślenia i zamienianie ich w bez
                      > > myślnych niewolników organizacji religijnych.
                      >
                      > Cóż takiego „pozytywnego” osiągnęła ludzkość bez religii ???
                      > O logice się nie wypowiadaj, bo wychodzą zabawne facecje :)

                      Bez religii, a więc bez dogmatów, dzięki wątpieniu, dzięki szukaniu prawdy ludzkość osiągnęła całą prawdziwą wiedzę o świecie. Dziś żyjemy dłużej i w większym zdrowiu - nie dzięki modlitwom, ale dzięki osiągnięciom medycyny. Dziś komunikujemy się ze sobą bez ograniczeń i mamy dostęp do wiedzy innych ludzi nie dzięki modlitwom i zjawiskom nadprzyrodzonym ale dzięki nauce, która wątpi i znajduje coraz lepszą interpretację otaczającego nas świata. Dziś sięgamy tam, gdzie praludzie sobie tego nawet nie potrafili wyobrazić nie dzięki religiom, ale dzięki nauce, dzięki testowaniu wciąż nowych hipotez, dzięki logicznemu i niezależnemu od dogmatów myśleniu.

                      A co nam dała religia? Od samego początku istnienia ludzkości wciąż to samo - systemy oparte na manipulowaniu ludźmi na eksploatowaniu jako niewolników, na ogłupianiu, na negowaniu osiągnięć nauki.

                      Religie to tysiące lat cierpień, krwi, przymusu i agresji. I to wszystko z imieniem bogów na ustach. Religia to totalne zło.
                      • enrque111 Re: Pieprzenie kotka za pomocą młotka 06.05.13, 19:13
                        grgkh napisał:

                        > enrque111 napisał:
                        >
                        > > O logice jednak się nie wypowiadaj, ponieważ jak już wielokrotnie
                        > > dowiodłem, nie masz o niej żadnego pojęcia.
                        >
                        > Nie każdy potrafi wykorzystać mózg do tego, żeby odpowiedzieć z sensem i na temat.

                        Wobec tego nie powinieneś wcale się wypowiadać.

                        > > :) Sam sobie więc wpychasz kijaszek w szprychy, ponieważ jesteś niezwykle przyw
                        > > iązany do dogmatów, o czym również rozmawialiśmy („wielki samopał, ewolucja
                        > > gatunków, powstanie człowieka z ameby itp.) Ateizm jest podobną wiarą
                        > > jak wszystkie inne (mam na myśli te bardziej prymitywne).
                        >
                        > Sugerujesz, że dogmaty religijne są lepszym sposobem rozumienia świata niż jego
                        > naukowe poznawanie?

                        To ty na to odpowiedz, ponieważ podobni tobie naiwniacy wierzą w najbardziej kuriozalne dogmaty, o których wspomniałem wcześniej ?

                        > > > Wniosek jest jeden:
                        > > > NIC, CO JEST POZYTYWNE NIE WYNIKA Z SAMEJ WIARY.
                        > >
                        > > Niesamowicie głupi wniosek i dlaczego się nie dziwię, że wypłynął on właśnie od ciebie?
                        >
                        > Tak, to jest bardzo dobry argument i właśnie ja go tu prezentuję.

                        To nie jest żaden argument, tylko prymitywna, gołosłowna opinia frustrata :)

                        > > > Potwierdzeniem tego jest znacznie mniejszy niż
                        > > > wśród wszystkich ludzi odsetek wierzących naukowców,
                        > > > którzy mają na swoim koncie wielkie dokonania.
                        > >
                        > > Oczywiście jest to kłamstwo, którego nie będziesz potrafił dowieść :))))
                        > > Ale czekam na dowód – niecierpliwie przebierając nogami ???
                        >
                        > Tak, to jest prawda - wśród naukowców jest znacznie mniej wierzących w dogmaty,
                        > także i religijne, bo ten wiara i nauka są swoim przeciwieństwem. To inny spos
                        > ób myślenia a nazywanie wiary myśleniem jest nadużyciem.

                        :) Wciąż cierpliwie czekam na uprawdopodobnienie tej idiotycznej i zarazem kłamliwej opinii???

                        > > > Bez religii moglibyśmy się obyć.
                        > > > Bez niej możliwe jest istnienie cywilizacji.
                        > >
                        > > Jak dowodzi historia ludzkości, nie jest to możliwe :)
                        >
                        > Jest możliwe, co widać dopiero po naszych czasach (coraz więcej jest ludzi niep
                        > odlegających religii). Wcześniej manipulacja religijna była wszechwładna. Relig
                        > ia jest najbardziej agresywną formą takiej władzy i nic dziwnego, że dotąd wygrywała.

                        Owszem zdarzają się „kraje bez religii” – Związek Sowiecki Stalina, Kampucza Pol Pota, Korea Pn dynastii Kimów :)))))
                        Czy te kraje mogły obyć się bez religii ? - w pewnym sensie tak, do czasu.
                        Czy stworzyły jakąś cywilizację ?

                        > > > Religia jest szkodliwa, bo wszystko pozytywne,
                        > > > co osiągnęliśmy, można by osiągnąć także i bez
                        > > > całego zła, które ona z sobą niesie.
                        > > > Największe zło religii - skłanianie ludzi do rezygnacji
                        > > > z logicznego myślenia i zamienianie ich w bez
                        > > > myślnych niewolników organizacji religijnych.
                        > >
                        > > Cóż takiego „pozytywnego” osiągnęła ludzkość bez religii ???
                        > > O logice się nie wypowiadaj, bo wychodzą zabawne facecje :)
                        >
                        > Bez religii, a więc bez dogmatów, dzięki wątpieniu, dzięki szukaniu prawdy ludz
                        > kość osiągnęła całą prawdziwą wiedzę o świecie.

                        Wiedza o świecie była i jest „osiągana” przez tysiąclecia w krajach w całej rozciągłości religijnych i to przy znaczącym udziale osób duchownych. Dogmaty istnieją jedynie w religijnych prawdach wiary, a nie w badaniach naukowych i właśnie tak Kościół do tego podchodził. Stąd dzięki Kościołowi rozwinęła się nasza cywilizacja jako najbardziej ekspansywna i kulturotwórcza ze wszystkich.

                        > Dziś żyjemy dłużej i w większym
                        > zdrowiu - nie dzięki modlitwom, ale dzięki osiągnięciom medycyny.

                        Tak, medycyna nie pojawiła się nagle w XXI wieku w pełni rozwiniętej postaci na dzisiejszym poziomie. Wbrew temu naiwnemu poglądowi, któremu jak dziecko hołdujesz, muszę cię oświecić, że był to proces, który trwał od kilkunastu wieków, a Kościół miał w tym bardzo wielki udział, poprzez pełnienie funkcji lekarzy przez zakonników, wytwarzanie lekarstw, tworzenie szkół medycznych, wydziałów medycyny na uniwersytetach, prowadzenie badań i wydawanie podręczników medycznych, tworzenie szpitali itd.

                        > Dziś komunik
                        > ujemy się ze sobą bez ograniczeń i mamy dostęp do wiedzy innych ludzi nie dzięk
                        > i modlitwom i zjawiskom nadprzyrodzonym ale dzięki nauce, która wątpi i znajduj
                        > e coraz lepszą interpretację otaczającego nas świata. Dziś sięgamy tam, gdzie p
                        > raludzie sobie tego nawet nie potrafili wyobrazić nie dzięki religiom, ale dzię
                        > ki nauce, dzięki testowaniu wciąż nowych hipotez, dzięki logicznemu i niezależn
                        > emu od dogmatów myśleniu.

                        Nie wiem dlaczego przeciwstawiasz religię (chrześcijaństwo) nauce ? Jedna i druga jest przecież ze sobą ściśle powiązana. Bez Kościoła i jego kilkusetletniej pracy w zastępstwie instytucji świeckich, które zostały unicestwione wraz z upadkiem Zachodniego Cesarstwa Rzymskiego, nie byłoby rozwoju i triumfu światowego naszej cywilizacji. To Kościół był inicjatorem, wykonawcą i sukcesorem wszystkich osiągnięć naukowych aż do czasów nowożytnych, kiedy to rozwój i wykształcenie szerszych mas społecznych pozwoliło zwolnić Kościół z tego obowiązku.

                        > A co nam dała religia? Od samego początku istnienia ludzkości wciąż to samo -
                        > systemy oparte na manipulowaniu ludźmi na eksploatowaniu jako niewolników, na o
                        > głupianiu, na negowaniu osiągnięć nauki.

                        Bredzisz bez sensu i bez podawania konkretów, a wszystko co wydalasz jako brednie nie ma podstaw w faktach :)

                        > Religie to tysiące lat cierpień, krwi, przymusu i agresji. I to wszystko z imie
                        > niem bogów na ustach. Religia to totalne zło.

                        To jest twoja, bardzo subiektywna i fałszywa opinia – opinia frustrata i osobnika niewykształconego, współczuję ci :(
                        • grgkh Re: Pieprzenie kotka za pomocą młotka 06.05.13, 22:37
                          enrque111 napisał:

                          > grgkh napisał:

                          > > > > Bez religii moglibyśmy się obyć.
                          > > > > Bez niej możliwe jest istnienie cywilizacji.
                          > > >
                          > > > Jak dowodzi historia ludzkości, nie jest to możliwe :)
                          > >
                          > > Jest możliwe, co widać dopiero po naszych czasach
                          > > (coraz więcej jest ludzi niepodlegających religii).
                          > > Wcześniej manipulacja religijna była wszechwładna.
                          > > Religia jest najbardziej agresywną formą takiej władzy
                          > > i nic dziwnego, że dotąd wygrywała.
                          >
                          > Owszem zdarzają się „kraje bez religii” – Związek Sowiecki S
                          > talina, Kampucza Pol Pota, Korea Pn dynastii Kimów :)))))
                          > Czy te kraje mogły obyć się bez religii ? - w pewnym sensie tak, do czasu.
                          > Czy stworzyły jakąś cywilizację ?

                          Od 1888 roku Stalin uczęszczał do szkoły parafialnej w Gori, a od 1894 roku kształcił się, za namową swojej matki oraz dzięki protekcji jej przyjaciół, w seminarium duchownym w Tyflisie (obecnie Tbilisi). Szkoły tej nie ukończył. Jednak wbrew legendzie, stworzonej później przez oficjalną propagandę, Stalin nie został usunięty z seminarium za marksistowskie poglądy czy też niezdane egzaminy. Zrezygnował z nauki z powodu podwyższenia czesnego, którego nie był w stanie, bądź po prostu nie chciał płacić[9]. Zachowały się po dziś dzień jego wszystkie seminaryjne świadectwa.

                          A Pol Pot i Kimowie korzystają z dobrych, sprawdzanych i praktykowanych wcześniej przez tysiące lat wzorców religijnych - totalnej, dogmatycznej propagandy i indoktrynacji oraz kultu jednostki takiego jak kult bogów i kapłanów.

                          > > > > Religia jest szkodliwa, bo wszystko pozytywne,
                          > > > > co osiągnęliśmy, można by osiągnąć także i bez
                          > > > > całego zła, które ona z sobą niesie.
                          > > > > Największe zło religii - skłanianie ludzi do rezygnacji
                          > > > > z logicznego myślenia i zamienianie ich w bez
                          > > > > myślnych niewolników organizacji religijnych.
                          > > >
                          > > > Cóż takiego „pozytywnego” osiągnęła ludzkość
                          > > > bez religii ???

                          > > Bez religii, a więc bez dogmatów, dzięki wątpieniu,
                          > > dzięki szukaniu prawdy ludzkość osiągnęła całą
                          > > prawdziwą wiedzę o świecie.
                          >
                          > Wiedza o świecie była i jest „osiągana” przez tysiąclecia w krajach
                          > w całej rozciągłości religijnych i to przy znaczącym udziale osób duchownych.
                          > Dogmaty istnieją jedynie w religijnych prawdach wiary, a nie w badaniach naukow
                          > ych i właśnie tak Kościół do tego podchodził. Stąd dzięki Kościołowi rozwinęła
                          > się nasza cywilizacja jako najbardziej ekspansywna i kulturotwórcza ze wszystki
                          > ch.

                          Sugerujesz, że naukowa wiedza o świecie pochodzi WYŁĄCZNIE od boga? Że bóg ją nam przekazał? :) Sugerujesz, że bez naukowej metody badania świata przez (choćby to byli ludzie wierzący w bogów) , korzystając wyłącznie z religijnych dogmatów osiągnęlibyśmy to, co dziś wiemy?

                          Istotne jest to W JAKI SPOSÓB tę wiedzę zdobywaliśmy. Nie jest to wiedza dogmatyczna. W tym sensie powstała całkowicie POZA religią, bo nie wynika z dogmatów religijnych. Podobnie - jeśli jakiś zbrodniarz stworzy wartościowe dzieło, to staje się ono częścią ludzkiej kultury ze względu na swoja wartość. I podobnie - jeśli religia swoimi dogmatami bezpośrednio przyczynia się do zbrodni, to jest to część jej konta.

                          Wszystko złe, co działo się z ludzkością w obecności religii świadczy o tym, że religia jest (przynajmniej) bezużyteczna, a związki i inspiracje jej konto obciążają.

                          > > Dziś żyjemy dłużej i w większym
                          > > zdrowiu - nie dzięki modlitwom, ale dzięki osiągnięciom medycyny.
                          >
                          > Tak, medycyna nie pojawiła się nagle w XXI wieku w pełni rozwiniętej postaci na
                          > dzisiejszym poziomie. Wbrew temu naiwnemu poglądowi, któremu jak dziecko hołdu
                          > jesz, muszę cię oświecić, że był to proces, który trwał od kilkunastu wieków, a
                          > Kościół miał w tym bardzo wielki udział, poprzez pełnienie funkcji lekarzy prz
                          > ez zakonników, wytwarzanie lekarstw, tworzenie szkół medycznych, wydziałów medy
                          > cyny na uniwersytetach, prowadzenie badań i wydawanie podręczników medycznych,
                          > tworzenie szpitali itd.

                          Dziś lekarstwa wytwarzają koncerny farmaceutyczne, heniu... :) A podręczniki, zawierające wiedzę niepochodzącą w najmniejszym stopniu od religii, powstały jako wynik naukowego badania świata i nas samych.

                          > > Dziś komunikujemy się ze sobą bez ograniczeń
                          > > i mamy dostęp do wiedzy innych ludzi nie
                          > > dzięki modlitwom i zjawiskom nadprzyrodzonym
                          > > ale dzięki nauce, która wątpi i znajduje coraz lepszą
                          > > interpretację otaczającego nas świata. Dziś sięgamy tam,
                          > > gdzie praludzie sobie tego nawet nie potrafili wyobrazić
                          > > nie dzięki religiom, ale dzięki nauce, dzięki testowaniu
                          > > wciąż nowych hipotez, dzięki logicznemu i niezależnemu
                          > > od dogmatów myśleniu.
                          >
                          > Nie wiem dlaczego przeciwstawiasz religię (chrześcijaństwo) nauce ?

                          Bo myślenie dogmatyczne i naukowe są swoim przeciwieństwem.

                          > Jedna i druga jest przecież ze sobą ściśle powiązana.

                          Nie ma żadnego związku tych dwóch sposobów myślenia.

                          > Bez Kościoła i jego kilkusetletniej
                          > pracy w zastępstwie instytucji świeckich, które zostały unicestwione wraz z upa
                          > dkiem Zachodniego Cesarstwa Rzymskiego, nie byłoby rozwoju i triumfu światowego
                          > naszej cywilizacji. To Kościół był inicjatorem, wykonawcą i sukcesorem wszystk
                          > ich osiągnięć naukowych aż do czasów nowożytnych, kiedy to rozwój i wykształcen
                          > ie szerszych mas społecznych pozwoliło zwolnić Kościół z tego obowiązku.

                          Obecność religii nic dobrego ludzkości nie dała - całą wiedzę o świecie można było zdobyć bez niej łatwiej i szybciej.

                          > > A co nam dała religia? Od samego początku istnienia
                          > > ludzkości wciąż to samo - systemy oparte na manipulowaniu
                          > > ludźmi na eksploatowaniu jako niewolników,
                          > > na ogłupianiu, na negowaniu osiągnięć nauki.
                          >
                          > Bredzisz bez sensu i bez podawania konkretów,
                          > a wszystko co wydalasz jako brednie nie ma podstaw w faktach :)

                          Nie dyskutuję z takimi argumentami.

                          > > Religie to tysiące lat cierpień, krwi, przymusu i agresji.
                          > > I to wszystko z imieniem bogów na ustach. Religia to totalne zło.
                          >
                          > To jest twoja, bardzo subiektywna i fałszywa opinia – opinia frustrata i
                          > osobnika niewykształconego, współczuję ci :(

                          Taka jest moja opinia. A Ty nie masz żadnego sensownego kontrargumentu, który mógłby podważać jej prawdziwość. Jedyne, co potrafisz, to próbować sprowadzać dyskusję do swojego poziomu intelektualnego, ale ja na tym poziomie nie zamierzam dyskutować.

                          Występujesz tu jako reprezentant religii. Ona jest taka, jak Ty. :)
                          • enrque111 Re: Pieprzenie kotka za pomocą młotka 07.05.13, 17:10
                            grgkh napisał:

                            > enrque111 napisał:
                            >
                            > > Owszem zdarzają się „kraje bez religii” – Związek Sowiecki
                            > > Stalina, Kampucza Pol Pota, Korea Pn dynastii Kimów :)))))
                            > > Czy te kraje mogły obyć się bez religii ? - w pewnym sensie tak, do czasu
                            > .
                            > > Czy stworzyły jakąś cywilizację ?
                            >
                            > Od 1888 roku Stalin uczęszc
                            > zał do szkoły parafialnej w Gori, a od 1894 roku kształcił się, za namową swoje
                            > j matki oraz dzięki protekcji jej przyjaciół, w seminarium duchownym w Tyflisie
                            > (obecnie Tbilisi). Szkoły tej nie ukończył. Jednak wbrew legendzie, stworzonej
                            > później przez oficjalną propagandę, Stalin nie został usunięty z seminarium za
                            > marksistowskie poglądy czy też niezdane egzaminy. Zrezygnował z nauki z powodu
                            > podwyższenia czesnego, którego nie był w stanie, bądź po prostu nie chciał pła
                            > cić[9]. Zachowały się po dziś dzień jego wszystkie seminaryjne świadectwa.


                            Nie odpowiadasz na postawione pytanie (typowy zwyczaj ateistów, którzy nie wiedzą co odpowiedzieć).
                            Podany przez ciebie link potwierdza jedynie fakt, że osoby które odchodzą od wiary i stają się ateistami gotowe są popełniać najbardziej odrażające zbrodnie – Stalin jest tego znamiennym dowodem. Gdyby nie odszedł od wiary, jak wielu świętych i męczenników oraz miliony ludzi, którzy za wiarę ginęli, to z pewnością nie dopuściłby się tak potwornych zbrodni, których był sprawcą jako ateista. Bardzo dobrze, że ten fakt uwypukliłeś swoim linkiem – jest to przestroga dla innych.

                            > A Pol Pot i Kimowie korzystają z dobrych, sprawdzanych i praktykowanych wcześni
                            > ej przez tysiące lat wzorców religijnych - totalnej, dogmatycznej propagandy i
                            > indoktrynacji oraz kultu jednostki takiego jak kult bogów i kapłanów.

                            Czekam więc na dowód, w którym to kraju „religijnym” panuje bądź panowało takie bestialstwo, zniewolenie, masowa indoktrynacja całego społeczeństwa, obozy koncentracyjne dla przeciwników reżimu i kult sprawujących władzę ?
                            Tego typu działania są charakterystyczne jedynie dla ateistycznych reżimów, gdyż nawet w fanatycznie islamskich krajach, nie dochodzi do takiego zwyrodnienia i bestialstwa, jaki są gotowi popełnić ateiści, gdy zdobędą absolutną władzę.

                            > > > Bez religii, a więc bez dogmatów, dzięki wątpieniu,
                            > > > dzięki szukaniu prawdy ludzkość osiągnęła całą
                            > > > prawdziwą wiedzę o świecie.
                            > >
                            > > Wiedza o świecie była i jest „osiągana” przez tysiąclecia w krajach
                            > > w całej rozciągłości religijnych i to przy znaczącym udziale osób duchownych.
                            > > Dogmaty istnieją jedynie w religijnych prawdach wiary, a nie w badaniach naukow
                            > > ych i właśnie tak Kościół do tego podchodził. Stąd dzięki Kościołowi rozwinęła
                            > > się nasza cywilizacja jako najbardziej ekspansywna i kulturotwórcza ze wszystkich.
                            >
                            > Sugerujesz, że naukowa wiedza o świecie pochodzi WYŁĄCZNIE od boga? Że bóg ją n
                            > am przekazał? :)

                            Nic takiego nigdy nie sugerowałem, wręcz przeciwnie, zawsze twierdziłem, że żadnych bogów nie ma, a ci, którzy mówią o jakichś bogach - rozprawiają o demonach, lub zmyślonych bajkach.

                            > Sugerujesz, że bez naukowej metody badania świata przez (choćb
                            > y to byli ludzie wierzący w bogów) , korzystając wyłącznie z religijnych dogmat
                            > ów osiągnęlibyśmy to, co dziś wiemy?

                            A gdzie ja coś takiego sugerowałem ?
                            Twierdziłem i to na faktach, że Kościół był twórcą naszej, najbardziej rozwiniętej cywilizacji – zajrzyj do podręczników historii, jeśli wagarowałeś gdy to w szkole omawiano :)
                            Poza tym dodam, że nawet dużo wcześniej wszelka nauka była dziedziną kapłanów i wyznawców różnych religii, a nie ateistów, których zawsze (nie bez powodu) uważano za głupców :)

                            > Istotne jest to W JAKI SPOSÓB tę wiedzę zdobywaliśmy. Nie jest to wiedza dogmat
                            > yczna. W tym sensie powstała całkowicie POZA religią, bo nie wynika z dogmatów
                            > religijnych. Podobnie - jeśli jakiś zbrodniarz stworzy wartościowe dzieło, to s
                            > taje się ono częścią ludzkiej kultury ze względu na swoja wartość. I podobnie -
                            > jeśli religia swoimi dogmatami bezpośrednio przyczynia się do zbrodni, to jest
                            > to część jej konta.

                            Oczywiście ty niczego nie rozumiesz, ponieważ jesteś typowym nieukiem. Dogmaty, biedaku dotyczą jedynie zagadnień duchowych, a nie naukowych (dogmatom „naukowym” hołdują jedynie ateiści) – Kościół nigdy nie ustalał dogmatów w sferze nauki, zezwalał i prowadził badania, celem poznania rzeczywistości materialnej, czego efektem był ciągły rozwój nauki, kultury i cywilizacji.

                            > Wszystko złe, co działo się z ludzkością w obecności religii świadczy o tym, że
                            > religia jest (przynajmniej) bezużyteczna, a związki i inspiracje jej konto obciążają.

                            Ponownie rzucasz gołosłowne oskarżenia, nie dając pozytywnych kontrprzykładów. Może masz jakieś ukryte (nieznane dla świata) przykłady państw, lub społeczeństw, gdzie bez religii, lub wbrew niej ludzkość dostąpiła szczęścia i błogiej nirwany ? Znane są jedynie przykłady na wskroś negatywne, które wymieniłem wcześniej :)

                            > > > Dziś żyjemy dłużej i w większym
                            > > > zdrowiu - nie dzięki modlitwom, ale dzięki osiągnięciom medycyny.
                            > >
                            > > Tak, medycyna nie pojawiła się nagle w XXI wieku w pełni rozwiniętej postaci na
                            > > dzisiejszym poziomie. Wbrew temu naiwnemu poglądowi, któremu jak dzieckohołdu
                            > > jesz, muszę cię oświecić, że był to proces, który trwał od kilkunastu wieków, a
                            > > Kościół miał w tym bardzo wielki udział, poprzez pełnienie funkcji lekarzy prz
                            > > ez zakonników, wytwarzanie lekarstw, tworzenie szkół medycznych, wydziałów medy
                            > > cyny na uniwersytetach, prowadzenie badań i wydawanie podręczników medycznych,
                            > > tworzenie szpitali itd.
                            >
                            > Dziś lekarstwa wytwarzają koncerny farmaceutyczne, heniu... :)

                            :) No, trudno żeby to robili nadal mnisi w klasztorach – transport również mamy zmechanizowany, a nie konny – ludzkość wciąż się rozwija grigorikh :)))))

                            > A podręczniki, zawierające wiedzę nie pochodzącą w najmniejszym stopniu od religii,
                            > powstały jak o wynik naukowego badania świata i nas samych.

                            Podręczniki z dziedzin naukowych nigdy nie „pochodziły z religii”, nawet wówczas, gdy pisane były przez najbardziej uduchowionych mnichów :) ….. religia dotyczy spraw transcendentalnych, a nie materialnych.

                            > > Nie wiem dlaczego przeciwstawiasz religię (chrześcijaństwo) nauce ?
                            >
                            > Bo myślenie dogmatyczne i naukowe są swoim przeciwieństwem.

                            Może podasz jakiś obrazowy przykład na tą bzdurę ?

                            > > Jedna i druga jest przecież ze sobą ściśle powiązana.
                            >
                            > Nie ma żadnego związku tych dwóch sposobów myślenia.

                            Ależ jest – nawet najnowsze badania archeologiczne, geologiczne, genetyczne i inne potwierdzają to, co zawarte jest w Biblii.

                            > > Bez Kościoła i jego kilkusetletniej
                            > > pracy w zastępstwie instytucji świeckich, które zostały unicestwione wraz z upa
                            > > dkiem Zachodniego Cesarstwa Rzymskiego, nie byłoby rozwoju i triumfu światowego
                            > > naszej cywilizacji. To Kościół był inicjatorem, wykonawcą i sukcesorem wszystkich
                            > > osiągnięć naukowych aż do czasów nowożytnych, kiedy to rozwój i wykształcenie
                            > > szerszych mas społecznych pozwoliło zwolnić Kościół z tego obowiązku.
                            >
                            > Obecność religii nic dobrego ludzkości nie dała - całą wiedzę o świecie można
                            > było zdobyć bez niej łatwiej i szybciej.

                            Udowodnij to łgarzu !!!
                            • grgkh Re: Pieprzenie kotka za pomocą młotka 07.05.13, 23:07
                              Nie ma sensu cytować tego Twojego bełkotu, heniu.

                              Ja dzielę ludzi, którzy mogą tu zajrzeć i przeczytać to, co piszę, na dwie grupy - myślących i bezmyślnych. Myślący zrozumieją, co chciałbym im przekazać. Bezmyślni są bez szans. I wiesz? - nie zależy mi na nich. :) To są Twoi kibice. Możecie bluzgać, gadać głupoty - mnie to nie dotyczy.

                              Czy chciałbym zbawić świat swoimi pomysłami? Nie.

                              Piszę, bo mam chęć coś przekazać. I tylko tyle. I niech sobie ktoś czytający, jeśli chce, coś z tego wybierze. Albo i nie. Tak naprawdę to nie ma żadnego znaczenia.

                              Religijny bełkot towarzyszył ludzkości od samego początku. Religia była z ludźmi zawsze. I co dobrego z tego wynikło? Tylko tyle, co wiemy z historii. Manipulacja religiami jest ludziom potrzebna do tego, by nimi rządzić - albo prościej nawet - zarządzać. Jeśli nie religiami, to w inny sposób. Ludzi na świecie jest za dużo.

                              Powiedz mi, o co Tobie tak naprawdę chodzi? O, może to jest temat, na który możemy przez krótką chwilkę pogadać. Zobaczę, jak mu sprostasz.

                              Dotąd występowałeś W IMIENIU BOGA. Rozumiem to tak, że Ciebie nie ma. Bóg jest niepełnosprawny, sam nie daje rady i potrzebuje, żebyś w jego imieniu występował. Czy tak jest? :

                              Skup się i wypowiedz parę słów, które nie będą inwektywami. Czy może takie skupienie przerasta Cię i postawiłem przed Tobą zbyt wygórowane zadanie? Śmiało, heniu...

                              Dlaczego Ciebie tu nie ma, a bóg, który przemawia przez Ciebie wygląda tak chamsko i arogancko? :)
                          • enrque111 Re: Pieprzenie kotka za pomocą młotka 07.05.13, 17:12
                            grgkh napisał:

                            > enrque111 napisał:
                            >
                            > > grgkh napisał:
                            >
                            > > > A co nam dała religia? Od samego początku istnienia
                            > > > ludzkości wciąż to samo - systemy oparte na manipulowaniu
                            > > > ludźmi na eksploatowaniu jako niewolników,
                            > > > na ogłupianiu, na negowaniu osiągnięć nauki.
                            > >
                            > > Bredzisz bez sensu i bez podawania konkretów,
                            > > a wszystko co wydalasz jako brednie nie ma podstaw w faktach :)
                            >
                            > Nie dyskutuję z takimi argumentami.
                            Ty w ogóle nie dyskutujesz, ponieważ nie podajesz przykładów na swoje gołosłowne pomówienia, refleksje, fobie i kłamstwa :) ….. np. kłamliwie twierdzisz, że religia (nie wiadomo jaka?) jest systemem opartym na ”negowaniu osiągnięć nauki” – jakiej nauki, jakie osiągnięcia, kiedy to było - podaj przykłady ?

                            > > > Religie to tysiące lat cierpień, krwi, przymusu i agresji.
                            > > > I to wszystko z imieniem bogów na ustach. Religia to totalne zło.
                            > >
                            > > To jest twoja, bardzo subiektywna i fałszywa opinia – opinia frustrata i
                            > > osobnika niewykształconego, współczuję ci :(
                            >
                            > Taka jest moja opinia. A Ty nie masz żadnego sensownego kontrargumentu, który m
                            > ógłby podważać jej prawdziwość. Jedyne, co potrafisz, to próbować sprowadzać dy
                            > skusję do swojego poziomu intelektualnego, ale ja na tym poziomie nie zamierzam
                            > dyskutować.

                            Jak dotąd, to tylko ja podaję argumenty, przykłady i fakty – ty zaś zadowalasz się pustym, prymitywnym negowaniem rzeczywistości i gołosłownymi pomówieniami, jak słusznie napisałeś: ”Taka jest moja opinia” – każdy może mieś swoją, najbardziej idiotyczną, kuriozalną opinię i nic z niej nie będzie wynikało.

                            > Występujesz tu jako reprezentant religii. Ona jest taka, jak Ty. :)

                            Cieszę się, że tak duże pochlebstwo wypłynęło od ciebie – obyś się chociaż w tej opinii nie mylił :)))) Bóg zapłać za dobre słowo.
                            • grgkh Re: Pieprzenie kotka za pomocą młotka 07.05.13, 23:09
                              enrque111 napisał:

                              > grgkh napisał:

                              > > Występujesz tu jako reprezentant religii. Ona jest taka, jak Ty. :)
                              >
                              > Cieszę się, że tak duże pochlebstwo wypłynęło od ciebie – obyś się chocia
                              > ż w tej opinii nie mylił :)))) Bóg zapłać za dobre słowo.

                              O, to jest jedyne co ocalało z Twojej wypowiedzi. :) Niewiele, prawda? :)
                              • enrque111 Re: Pieprzenie kotka za pomocą młotka 08.05.13, 18:19
                                grgkh napisał:

                                > Nie ma sensu cytować tego Twojego bełkotu, heniu.

                                Przyznaj się raczej do tego, że nie potrafisz sensownie (a obecnie nawet bezsensownie) odpowiedzieć na pytania, które ci stawiałem – ot, choćby drobny przykład pytań z ostatniego mego wpisu, który sprawił, że wymiękłeś, i podkuliłeś ogon pod siebie, jak inni ateiści w dyskusji ze mną:
                                1. Czy („kraje bez religii) stworzyły jakąś cywilizację ?
                                2. Czekam więc na dowód, w którym to kraju „religijnym” panuje bądź panowało takie bestialstwo, zniewolenie, masowa indoktrynacja całego społeczeństwa, obozy koncentracyjne dla przeciwników reżimu i kult sprawujących władzę ?
                                3. A gdzie ja coś takiego sugerowałem (że bez naukowej metody badania świata osiągnęlibyśmy to, co dziś wiemy) ?
                                4. Może masz jakieś ukryte (nieznane dla świata) przykłady państw, lub społeczeństw, gdzie bez religii, lub wbrew niej ludzkość dostąpiła szczęścia i błogiej nirwany ?
                                5. Może podasz jakiś obrazowy przykład na tą bzdurę (że myślenie dogmatyczne i naukowe są swoim przeciwieństwem) ?
                                6. Udowodnij łgarzu, (że obecność religii nic dobrego ludzkości nie dała - całą wiedzę o świecie można było zdobyć bez niej łatwiej i szybciej) ?
                                7. Kłamliwie twierdzisz, że religia (nie wiadomo jaka?) jest systemem opartym na ”negowaniu osiągnięć nauki” – jakiej nauki, jakie osiągnięcia, kiedy to było - podaj przykłady ?


                                > Ja dzielę ludzi, którzy mogą tu zajrzeć i przeczytać to, co piszę, na dwie grup
                                > y - myślących i bezmyślnych. Myślący zrozumieją, co chciałbym im przekazać. Bez
                                > myślni są bez szans. I wiesz? - nie zależy mi na nich. :) To są Twoi kibice. Mo
                                > żecie bluzgać, gadać głupoty - mnie to nie dotyczy.

                                Przecież ty, poza swoimi fobiami i śmiesznymi teoriami, nie popartymi żadnym dowodem, nic jeszcze nie przekazałeś :)

                                > Czy chciałbym zbawić świat swoimi pomysłami? Nie.

                                Twoje pomysły mogą robić furorę jedynie w gabinecie osobliwości :)

                                > Piszę, bo mam chęć coś przekazać. I tylko tyle. I niech sobie ktoś czytający,
                                > jeśli chce, coś z tego wybierze. Albo i nie. Tak naprawdę to nie ma żadnego znaczenia.

                                Oczywiście, że nie ma to najmniejszego znaczenia, co wypisujesz, jednakże swoimi „pomysłami” dostarczasz mi niekiedy przedniej rozrywki, utwierdzając w przekonaniu o głupocie ateistów :)

                                > Religijny bełkot towarzyszył ludzkości od samego początku. Religia była z ludźm
                                > i zawsze. I co dobrego z tego wynikło? Tylko tyle, co wiemy z historii. Manipul
                                > acja religiami jest ludziom potrzebna do tego, by nimi rządzić - albo prościej
                                > nawet - zarządzać. Jeśli nie religiami, to w inny sposób. Ludzi na świecie jest
                                > za dużo.

                                To jest pogląd masoński, lewacki i kłamliwy. Ludzi na świecie nigdy nie było i nie ma za dużo. Dowiedziono, że gdyby zgromadzić wszystkich ludzi w jednym miejscu obok siebie, to zajęliby niewielki fragment Florydy. Bełkotem ateistycznym należy właśnie to nazwać, jak i inne pomysły, których się ateusze dopuścili w dziejach, poczynając od zbrodni ludobójstwa a na zniewoleniu współczesnego człowieka kończąc.

                                > Powiedz mi, o co Tobie tak naprawdę chodzi? O, może to jest temat, na który moż
                                > emy przez krótką chwilkę pogadać. Zobaczę, jak mu sprostasz.

                                Zamieściłem cytat na samym dole, który możesz przeczytać pod każdym moim wpisem – chodzi mi tylko o Prawdę.

                                > Dotąd występowałeś W IMIENIU BOGA. Rozumiem to tak, że Ciebie nie ma. Bóg jest
                                > niepełnosprawny, sam nie daje rady i potrzebuje, żebyś w jego imieniu występował.
                                > Czy tak jest? :

                                Czy ty, jeśli występujesz w obronie swojej rodziny, gdy ktoś próbuje ją atakować, to znaczy, że masz rodzinę niepełnosprawną, która sama nie daje rady ???

                                > Skup się i wypowiedz parę słów, które nie będą inwektywami. Czy może takie skup
                                > ienie przerasta Cię i postawiłem przed Tobą zbyt wygórowane zadanie? Śmiało, heniu...

                                Wymień inwektywy, które rzekomo użyłem ???

                                > Dlaczego Ciebie tu nie ma, a bóg, który przemawia przez Ciebie wygląda tak cham
                                > sko i arogancko? :)

                                Nie wiem o jakim bogu mówisz, ponieważ żadnego nie ma, a ci którzy mówią o jakichś bogach - rozprawiają zapewne o demonach, lub wymyślonych bajkach.

                                > > > Występujesz tu jako reprezentant religii. Ona jest taka, jak Ty. :)
                                > >
                                > > Cieszę się, że tak duże pochlebstwo wypłynęło od ciebie – obyś się chociaż
                                > > w tej opinii nie mylił :)))) Bóg zapłać za dobre słowo.
                                >
                                > O, to jest jedyne co ocalało z Twojej wypowiedzi. :) Niewiele, prawda? :)

                                Moja wypowiedź była wielokrotnie dłuższa i bardziej merytoryczna, niż twoje bajania, które trudno zaliczyć do wypowiedzi mądrych i logicznych – prawda ?
                                • grgkh Re: Pieprzenie kotka za pomocą młotka - 1 09.05.13, 00:00
                                  enrque111 napisał:

                                  > grgkh napisał:
                                  >
                                  > > Nie ma sensu cytować tego Twojego bełkotu, heniu.
                                  >
                                  > Przyznaj się raczej do tego, że nie potrafisz sensownie (a obecnie nawet bezsen
                                  > sownie) odpowiedzieć na pytania, które ci stawiałem – ot, choćby drobny p
                                  > rzykład pytań z ostatniego mego wpisu, który sprawił, że wymiękłeś, i podkuliłe
                                  > ś ogon pod siebie, jak inni ateiści w dyskusji ze mną:

                                  To jest jedyny Twój "argument" - wyzwiska.

                                  > 1. Czy („kraje bez religii) stworzyły jakąś cywilizację ?

                                  Cywilizację stworzyli ludzie, którym religię narzucano. Żadna cywilizacja w najmniejszym stopniu nie wynikła z informacji podawanych przez bogów ani bezpośrednio nie wynika z uznawania bogów za istniejących. Cywilizacje tworzyli zawsze ludzie, którzy samodzielnie wymyślali hipotezy, a potem sprawdzali ich prawdziwość.

                                  Religia nie ma żadnego związku z powstawaniem ludzkiej wiedzy o świecie.

                                  > 2. Czekam więc na dowód, w którym to kraju „religijnym” panuje bądź
                                  > panowało takie bestialstwo, zniewolenie, masowa indoktrynacja całego społeczeń
                                  > stwa, obozy koncentracyjne dla przeciwników reżimu i kult sprawujących władzę ?

                                  Od początków istnienia ludzkości, mimo powszechnej obecności religii we wszystkich kulturach, panowało bestialstwo, zniewolenie i masowa indoktrynacja ludzi za pomocą dogmatów, głównie religijnych. Hitlerowcy budowali obozy koncentracyjne i mordowali ludzi na masową skalę z imieniem boga na ustach i hasłem "Gott mit uns...". Do tego jest używany powszechnie bóg.

                                  A i teraz w więzieniach pełno jest ludzi wierzących w bogów. Religia jest bezużyteczna dla ludzkości. W jej obecności dzieje się mnóstwo zła.

                                  > 3. A gdzie ja coś takiego sugerowałem (że bez naukowej metody badania świata
                                  > osiągnęlibyśmy to, co dziś wiemy
                                  ) ?

                                  Nie sugerowałeś? To świetnie. Niczego z tego, co dziś wiemy o świecie, nie zawdzięczamy dogmatom religijnym i urojeniom o istnieniu bogów.

                                  Wśród naukowców jest znacznie więcej ateistów niż statystycznie wśród wszystkich ludzi, a to znaczy, że religia nie jest ludziom potrzebna. I to nauka powoduje, że żyjemy dziś dłużej i w lepszym zdrowiu niż wyłącznie po modlitwach do bogów.

                                  > 4. Może masz jakieś ukryte (nieznane dla świata) przykłady państw, lub społecze
                                  > ństw, gdzie bez religii, lub wbrew niej ludzkość dostąpiła szczęścia i błogiej
                                  > nirwany ?

                                  Tak. Obecnie wzrasta ilość ateistów na świecie w "cywilizowanych" państwach, a nie wiąże się to z upadkiem tych społeczeństw. Przeciwnie, uważane są one przez biedaków z krajów przesiąkniętych religią do cna za oazy, w których ci chcieliby się znaleźć.

                                  > 5. Może podasz jakiś obrazowy przykład na tą bzdurę (że myślenie dogmatyczne
                                  > i naukowe są swoim przeciwieństwem
                                  ) ?

                                  Naukowe wątpienie i testowanie hipotez odsiewa hipotezy błędne i poprawia jakość wiedzy o świecie. Dogmaty pozostają od tysięcy lat tak samo absurdalne i sprzeczne.

                                  > 6. Udowodnij łgarzu, (że obecność religii nic dobrego ludzkości nie dała -
                                  > całą wiedzę o świecie można było zdobyć bez niej łatwiej i szybciej
                                  ) ?

                                  To, co dobre, mamy tylko dlatego że poznajemy prawdę o świecie. Fałsz i dogmaty, sprzeczne na pierwszy rzut oka, można wciskać ludziom wyłącznie po to, by ludźmi manipulować, osiągać nad nimi władzę absolutną.

                                  Po co mielibyśmy manipulować ludźmi za pomocą religii? Po to, by ich wykorzystywać. To zbrodnia wobec nich.

                                  > 7. Kłamliwie twierdzisz, że religia (nie wiadomo jaka?)
                                  > jest systemem opartym na ”negowaniu osiągnięć nauki”
                                  > – jakiej nauki, jakie osiągnięcia, kiedy to było - podaj przykłady ?

                                  Każda religia, która cokolwiek twierdzi na temat świata, staje w sprzeczności z nauką. Religia opiera się na niedowodzonych dogmatach, uczy ludzi, że powinni bezkrytycznie im podlegać. Tymczasem prawdziwą wiedzę o świecie można zdobyć jedynie poprzez sprawdzanie czy hipotezy są prawdziwe, czy zgadzają się z obserwacjami - poprzez wątpienie.

                                  Religia zabrania wątpienia i dowodzenia. Nauka postępuje dokładnie na odwrót.

                                  > > Ja dzielę ludzi, którzy mogą tu zajrzeć i przeczytać
                                  > > to, co piszę, na dwie grupy - myślących i bezmyślnych.
                                  > > Myślący zrozumieją, co chciałbym im przekazać.
                                  > > Bezmyślni są bez szans. I wiesz? - nie zależy mi na nich. :)
                                  > > To są Twoi kibice. Możecie bluzgać, gadać głupoty
                                  > > - mnie to nie dotyczy.
                                  >
                                  > Przecież ty, poza swoimi fobiami i śmiesznymi teoriami, nie popartymi żadnym do
                                  > wodem, nic jeszcze nie przekazałeś :)

                                  Przekazuję więcej niż Ci się wydaje. Zresztą Twoja ocena nie ma dla mnie żadnego znaczenia.

                                  > > Czy chciałbym zbawić świat swoimi pomysłami? Nie.
                                  >
                                  > Twoje pomysły mogą robić furorę jedynie w gabinecie osobliwości :)

                                  To ich nie czytaj i nie komentuj. :) Zauważ, że jesteś mi bardzo potrzebny do bezpośredniej konfrontacji. Bo chodzi nie tyle o to, co ja powiem, ale jak Twoje i moje wypowiedzi obok siebie wyglądają. Resztę pozostawiam rozumowi czytelników.

                                  Popatrz - gdy Ty posługujesz się inwektywami, a ja nie muszę i nie robię tego - to jak nas obu ocenią czytelnicy? Czy myślisz, że nie widzą oni, czym przykrywasz swój brak argumentów? Uważasz ich za takich tępych? O, właśnie na takich tępakach mi nie zależy.

                                  > > Piszę, bo mam chęć coś przekazać. I tylko tyle.
                                  > > I niech sobie ktoś czytający, jeśli chce, coś z tego wybierze.
                                  > > Albo i nie. Tak naprawdę to nie ma żadnego znaczenia.
                                  >
                                  > Oczywiście, że nie ma to najmniejszego znaczenia,
                                  > co wypisujesz, jednakże swoimi „pomysłami” dostarczasz
                                  > mi niekiedy przedniej rozrywki, utwierdzając w
                                  > przekonaniu o głupocie ateistów :)

                                  Spoko, heniu... Wiem, co robię. A jeśli dla Ciebie to TYLKO rozrywka tak rozumiana, to sobie wystawiasz tu kolejny raz opinię, wiadomo jaką. :)

                                  Poza tym nie jest istotne czy jestem ateistą, czy teistą. Ważna jest wyłącznie treść.
                                  • enrque111 Re: Pieprzenie kotka za pomocą młotka - 1 09.05.13, 18:10
                                    grgkh napisał:

                                    > enrque111 napisał:
                                    >
                                    > > grgkh napisał:
                                    > >
                                    > > > Nie ma sensu cytować tego Twojego bełkotu, heniu.
                                    > >
                                    > > Przyznaj się raczej do tego, że nie potrafisz sensownie (a obecnie nawet bezsen
                                    > > sownie) odpowiedzieć na pytania, które ci stawiałem – ot, choćby drobny p
                                    > > rzykład pytań z ostatniego mego wpisu, który sprawił, że wymiękłeś, i podkuliłe
                                    > > ś ogon pod siebie, jak inni ateiści w dyskusji ze mną:
                                    >
                                    > To jest jedyny Twój "argument" - wyzwiska.

                                    Które słowo z mojej powyższej wypowiedzi uważasz za wyzwisko ?

                                    > > 1. Czy („kraje bez religii) stworzyły jakąś cywilizację ?
                                    >
                                    > Cywilizację stworzyli ludzie, którym religię narzucano. Żadna cywilizacja w naj
                                    > mniejszym stopniu nie wynikła z informacji podawanych przez bogów ani bezpośred
                                    > nio nie wynika z uznawania bogów za istniejących. Cywilizacje tworzyli zawsze l
                                    > udzie, którzy samodzielnie wymyślali hipotezy, a potem sprawdzali ich prawdziwość.

                                    Znowu nie odpowiadasz na pytanie. Jeśli nie wiesz, to powiedz „nie wiem”, a nie wypisuj bredni, których i tak nie potrafisz udowodnić. Skąd niby wiesz, że ludziom ktoś (?) narzucił religię ….. może jakiś bóg ? Skąd wiesz, że żadna cywilizacja w najmniejszym stopniu nie wynikła z informacji podawanych przez bogów ? Kto ci o tym powiedział – może zwierzyli ci się osobiście ludzie pierwotni, z którymi masz jakiś telepatyczny kontakt ?
                                    Udowodnij, że Cywilizacje tworzyli zawsze ludzie, którzy samodzielnie wymyślali hipotezy, a potem sprawdzali ich prawdziwość. ??? …. Może to być np. na przykładzie cywilizacji egipskiej :)

                                    > Religia nie ma żadnego związku z powstawaniem ludzkiej wiedzy o świecie.

                                    :) Czekam na dowody, a nie na twoją głupawą opinię ? :)

                                    > > 2. Czekam więc na dowód, w którym to kraju „religijnym” panuje bądź
                                    > > panowało takie bestialstwo, zniewolenie, masowa indoktrynacja całego społeczeń
                                    > > stwa, obozy koncentracyjne dla przeciwników reżimu i kult sprawujących władzę ?
                                    >
                                    > Od początków istnienia ludzkości, mimo powszechnej obecności religii we wszystkich
                                    > kulturach, panowało bestialstwo, zniewolenie i masowa indoktrynacja ludzi z
                                    > a pomocą dogmatów, głównie religijnych. Hitlerowcy budowali obozy koncentracyjne
                                    > i mordowali ludzi na masową skalę z imieniem boga na ustach i hasłem "Gott mit
                                    > uns...". Do tego jest używany powszechnie bóg.

                                    Znowu rzucasz bezpodstawne oskarżenia – udowodnij, że od początków istnienia ludzkości panowało bestialstwo, zniewolenie i masowa indoktrynacja ludzi za pomocą dogmatów, głównie religijnych ?
                                    Co zaś do Hitlera i owego hasła, którym wycierają sobie brudne gęby ateiści, to było ono stosowane od dawna przez tzw. „Zakon Łabędzia” zajmujący się sprawami stricte religijnymi, a później w XVIII wieku przejęte zostało przez protestanckie Prusy na potrzeby ich armii, zaś Hitler nawiązał jedynie do owych antykatolickich tradycji Fryderyka Wielkiego, podobnie jak zaadoptował swastykę z aryjskich starożytnych tradycji. A zatem nie miały te symbole nawiązywać, ani do Boga, ani do okultyzmu (chociaż on w nazistowskich Niemczech przeżywał istny renesans) lecz do militarystycznej pruskiej tradycji oraz narodowo-aryjskich korzeni nazizmu.

                                    > A i teraz w więzieniach pełno jest ludzi wierzących w bogów. Religia jest bezuż
                                    > yteczna dla ludzkości. W jej obecności dzieje się mnóstwo zła.

                                    Z tego co mi wiadomo, to w więzieniach przesiadują głównie ludzie niewierzący, lub ci którzy nie stosują się do nakazów religijnych, a których postępowanie było zawsze bardzo wysoko cenione przez ateistów. Bolszewicy (a więc wzorcowi ateiści) np. nazywali kryminalistów ”elementem socjalnie bliskim” :)))))
                                    Nadal jednak ferujesz idiotyczne, niczym nie poparte oskarżenia przeciwko religiom – czyżbyś nie potrafił udowodnić tego co piszesz, tylko „zaklinasz rzeczywistość” do swoich, chorych wyobrażeń ?

                                    > > 3. A gdzie ja coś takiego sugerowałem (że bez naukowej metody badania świata
                                    > > osiągnęlibyśmy to, co dziś wiemy
                                    ) ?
                                    >
                                    > Nie sugerowałeś? To świetnie. Niczego z tego, co dziś wiemy o świecie, nie zawd
                                    > zięczamy dogmatom religijnym i urojeniom o istnieniu bogów.

                                    Czyli przyznajesz się do kłamstwa ?
                                    Logicznie dalej nie potrafisz myśleć – dogmaty są pochodne poznania, a nie odwrotnie. Tak np. dogmatem osób religijnych jest „stworzenie świata” przez Boga, zaś dogmatem ateistów „wielki samopał”. Różnica jest tylko taka, że wszystkie odkrycia naukowe potwierdzają, że Wszechświat, jako logiczna, skomplikowana, rządząca się różnymi prawami rzeczywistość musi być wytworem jakiejś wielkiej inteligencji, a nie bezmyślnego „samopału” :))))

                                    > Wśród naukowców jest znacznie więcej ateistów niż statystycznie wśród wszystkich
                                    > ludzi, a to znaczy, że religia nie jest ludziom potrzebna. I to nauka powoduje
                                    > że żyjemy dziś dłużej i w lepszym zdrowiu niż wyłącznie po modlitwach do bogów.

                                    Wyciągasz błędne wnioski, lub opierasz się na swoich pobożnych życzeniach. Wśród naukowców jest zdecydowanie więcej ludzi wierzących, niż ateistów i to jest niepodważalny fakt. W niektórych krajach może być proporcjonalnie więcej ateistów wśród naukowców, niż wśród górników, lecz to jest wynikiem, nie ich jakiejś wyjątkowej wiedzy, lecz ilości czasu poświęcanego na naukę religii :)))

                                    > > 4. Może masz jakieś ukryte (nieznane dla świata) przykłady państw, lub społecze
                                    > > ństw, gdzie bez religii, lub wbrew niej ludzkość dostąpiła szczęścia i błogiej nirwany ?
                                    >
                                    > Tak. Obecnie wzrasta ilość ateistów na świecie w "cywilizowanych" państwach, a
                                    > nie wiąże się to z upadkiem tych społeczeństw. Przeciwnie, uważane są one przez
                                    > biedaków z krajów przesiąkniętych religią do cna za oazy, w których ci chcieli
                                    > by się znaleźć.

                                    Odpowiadaj na pytania, a nie bełkocz nie na temat. Nie pytałem, czy na świecie wzrasta liczba ateistów, tylko abyś wskazał cywilizacje, które rozwinęły się bez religii ?
                                    We współczesnych krajach najbardziej gospodarczo rozwiniętych, cywilizacja jest zbudowana przez Kościół (była mozolnie budowana od czasu upadku Cesarstwa zachodniorzymskiego), nazywa się „cywilizacją zachodnią” (lub łacińską), która obecnie jest demontowana przez ateistów, lewaków i masonów. Aby jednak oni mogli zbudować inną cywilizację, musimy jeszcze poczekać, aż rozczłonkują, zdemontują i zniszczą tą obecną :))

                                    > > 5. Może podasz jakiś obrazowy przykład na tą bzdurę (że myślenie dogmatyczne
                                    > > i naukowe są swoim przeciwieństwem
                                    ) ?
                                    >
                                    > Naukowe wątpienie i testowanie hipotez odsiewa hipotezy błędne i poprawia jakoś
                                    > ć wiedzy o świecie. Dogmaty pozostają od tysięcy lat tak samo absurdalne i sprzeczne.

                                    Nie pytam o twoją prywatną opinię, wynikającą z fobii i nienawiści, ale o przykłady ???

                                    > > 6. Udowodnij łgarzu, (że obecność religii nic dobrego ludzkości nie dała -
                                    > > całą wiedzę o świecie można było zdobyć bez niej łatwiej i szybciej
                                    ) ?
                                    >
                                    > To, co dobre, mamy tylko dlatego że poznajemy prawdę o świecie. Fałsz i dogmaty
                                    > , sprzeczne na pierwszy rzut oka, można wciskać ludziom wyłącznie po to, by lud
                                    > źmi manipulować, osiągać nad nimi władzę absolutną.

                                    Znowu wygłaszasz swoją prywatną opinię, a nie podajesz żadnych faktów, które ją uprawdopodabniały :)

                                    > Po co mielibyśmy manipulować ludźmi za pomocą religii? Po to, by ich wykorzystywać.
                                    > To zbrodnia wobec nich.

                                    Oczywiście, ateiści manipulują ludźmi poprzez swoje dogmaty: relatywizm, tolerancja, ewolucja, „wielki samopał”, „demokracja” itd. ̵
                                    • grgkh Wyzwiska 10.05.13, 01:00
                                      enrque111 napisał:

                                      > grgkh napisał:
                                      >
                                      > > enrque111 napisał:
                                      > >
                                      > > > grgkh napisał:
                                      > > >
                                      > > > > Nie ma sensu cytować tego Twojego bełkotu, heniu.
                                      > > >
                                      > > > Przyznaj się raczej do tego, że nie potrafisz sensownie
                                      > > > (a obecnie nawet bezsensownie) odpowiedzieć na pytania,
                                      > > > które ci stawiałem – ot, choćby drobny przykład pytań
                                      > > > z ostatniego mego wpisu, który sprawił, że wymiękłeś,
                                      > > > i podkuliłeś ogon pod siebie, jak inni ateiści w dyskusji ze mną:
                                      > >
                                      > > To jest jedyny Twój "argument" - wyzwiska.
                                      >
                                      > Które słowo z mojej powyższej wypowiedzi uważasz za wyzwisko ?

                                      Określiłeś mnie jak wymiękającego i porównałeś z psem, który podkula ogon.

                                      Gdybyś miał argumenty, to podałbyś je, zamiast bawić się w opisywanie autora. To jest klasyczna erystyka.

                                      7. Wyprowadzić przeciwnika dyskusji z równowagi (przez bezczelne zachowanie względem niego), gdyż zdenerwowany nie będzie w stanie wszystkiego przemyśleć i dopilnować.
                                      10. Wybrać słowa/porównania, które będą nam pasowały. Np. kiedy przeciwnik proponuje jakąś zmianę, nazwać ją złośliwie nowinką i przeciwstawić zastanemu porządkowi. Natomiast kiedy od nas wychodzi taka propozycja, przeciwstawiamy ją zacofaniu. Podobnie inne rzeczy – nadając nazwy pozytywne lub negatywne w zależności od potrzeby.
                                      12. Triumfalnie ogłosić, że dowiodło się czegoś, choć wcale z dyskusji tak nie wynika (często skutkuje przy nieśmiałym przeciwniku).
                                      14. Argumentum ad hominem lub ex concessis: Szukać w tym, co przeciwnik mówi, jakiejś sprzeczności z akceptowaną przez niego szkołą, grupą, do której należy lub sposobem postępowania. Np.: I ty, Polak, mówisz takie rzeczy!?
                                      23. Dywersja: Widząc, że zaczynamy przegrywać, rozpoczynamy mówić zupełnie o czymś innym, jak gdyby to było argumentem przeciwnym (bezczelne, kiedy nie dotyczy to w ogóle tematu dyskusji).
                                      25. Przyklejanie etykietki - Kiedy twierdzenie przeciwnika podobne jest do jakiejś herezji, błędnej nauki, ktoś może przyczepić mu etykietkę nazywając ją spirytualizmem, idealizmem itp.
                                      26. Powiedzieć, że w teorii to ładnie wygląda, ale praktyka pokazuje inaczej. (Jak gdyby teoria czegoś nie uwzględniała).
                                      32. Argument ostatni – ad personam: Widząc, że przeciwnik jest mocniejszy, atakować go osobiście, obrażać lub w jakikolwiek sposób porzucać prawdziwy przedmiot sporu. Rzucać inwektywami - używanie słów obraźliwych wobec przeciwnika, np:"Ty i całe Twoje stronnictwo jesteście przykładami chorej ambicji, przy maleńkich móżdżkach".


                                      Jak widzisz, jest tego spora litania. Heniu, od teraz będziesz dostawał ode mnie takie wykazy. I pamiętaj, kto się ucieka do erystyki, ten oficjalnie przyznaje, że nie ma argumentów.

                                      • enrque111 Re: Wyzwiska 10.05.13, 18:28
                                        grgkh napisał:

                                        > enrque111 napisał:
                                        >
                                        > > grgkh napisał:
                                        > >
                                        > > > > > Nie ma sensu cytować tego Twojego bełkotu, heniu.
                                        > > > >
                                        > > > > Przyznaj się raczej do tego, że nie potrafisz sensownie
                                        > > > > (a obecnie nawet bezsensownie) odpowiedzieć na pytania,
                                        > > > > które ci stawiałem – ot, choćby drobny przykład pytań
                                        > > > > z ostatniego mego wpisu, który sprawił, że wymiękłeś,
                                        > > > > i podkuliłeś ogon pod siebie, jak inni ateiści w dyskusji ze mną:
                                        > > >
                                        > > > To jest jedyny Twój "argument" - wyzwiska.
                                        > >
                                        > > Które słowo z mojej powyższej wypowiedzi uważasz za wyzwisko ?
                                        >
                                        > Określiłeś mnie jak wymiękającego i porównałeś z psem, który podkula ogon.

                                        :))) Albo jesteś faktycznie osobą mało rozgarniętą, albo zbyt przewrażliwioną (stawiam na to pierwsze) :))))
                                        Słowo ”wymiękać” nie jest i nigdy nie było w języku polskim żadnym wyzwiskiem, co najwyżej kolokwialnym określeniem czyjegoś zachowania, polegającego na ustępowaniu przed siłą czyichś argumentów, poddawania się, oddawania pola przeciwnikowi itp.
                                        Jeśli zaś chodzi o sformułowanie ”podkulić ogon”, to również jest to obrazowe określenie, na zachowanie osobnika, który się boi, płoszy i ucieka przed silniejszym przeciwnikiem. Owszem jest tu jakaś analogia do zachowania zwierząt, w tym psa, ale dotyczy nie fizycznej identyfikacji z nim, lecz tchórzliwego zachowania.
                                        Ucz się trochę grigorikh, zamiast wypisywać głupoty !
                                        Dalej oczekuję, aż wskażesz rzekome moje wyzwiska ???

                                        > Gdybyś miał argumenty, to podałbyś je, zamiast bawić się w opisywanie autora. T
                                        > o jest klasyczna erystyka. [url=http://pl.wikipedia.org/wiki/Erystyka]

                                        Nie opisuję autora, lecz wyciągam wnioski z tego co i o czym pisze, a że ty (z braku wiedzy i argumentów) podciągasz to pod „erystykę”, to już jest twój problem, z którym powinieneś nauczyć się sobie radzić. Ja nigdy nie uciekam się do szufladkowania wypowiedzi adwersarza pod miano erystyki, nawet gdy się tego faktycznie dopuszcza, gdyż potrafię zapanować nad swoimi emocjami (trudniej jest mi zwykle z opanowaniem rozbawienia) i staram się nawet wtedy udzielić takiemu „eryście” merytorycznej odpowiedzi, czego i tobie życzę :)
                                        Skoro jednak zarzuciłeś mi (bezpodstawnie) brak argumentów na twoje wypowiedzi, to wskaż na które nie odpowiedziałem merytorycznie, lecz uciekłem w erystykę ?

                                        > Jak widzisz, jest tego spora litania. Heniu, od teraz będziesz dostawał ode mnie
                                        > takie wykazy. I pamiętaj, kto się ucieka do erystyki, ten oficjalnie przyznaje
                                        > że nie ma argumentów.

                                        :) Dalej cierpliwie czekam, aż wskażesz na jakie twoje twierdzenia nie posiadałem argumentów ? :)
                                        • grgkh Re: Wyzwiska 11.05.13, 12:03
                                          23. Argument ostatni – ad personam: Widząc, że przeciwnik jest mocniejszy, atakować go osobiście, obrażać lub w jakikolwiek sposób porzucać prawdziwy przedmiot sporu. Rzucać inwektywami - używanie słów obraźliwych wobec przeciwnika, np:Ty i całe Twoje stronnictwo jesteście przykładami chorej ambicji, przy maleńkich móżdżkach.

                                          Szkoda czasu na dyskusję z argumentami na poziomie erystyki.
                                    • grgkh Religie nie stworzyły ludzkich cywilizacji 10.05.13, 01:38
                                      enrque111 napisał:

                                      > > > 1. Czy („kraje bez religii) stworzyły jakąś cywilizację ?
                                      > >
                                      > > Cywilizację stworzyli ludzie, którym religię narzucano.
                                      > > Żadna cywilizacja w najmniejszym stopniu nie wynikła
                                      > > z informacji podawanych przez bogów ani bezpośrednio
                                      > > nie wynika z uznawania bogów za istniejących.
                                      > > Cywilizacje tworzyli zawsze ludzie, którzy samodzielnie
                                      > > wymyślali hipotezy, a potem sprawdzali ich prawdziwość.
                                      >
                                      > Znowu nie odpowiadasz na pytanie.

                                      Odpowiadam na pytanie.

                                      > Jeśli nie wiesz, to powiedz „nie wiem", a nie wypisuj bredni,
                                      > których i tak nie potrafisz udowodnić.

                                      32. Argument ostatni – ad personam: Widząc, że przeciwnik jest mocniejszy, atakować go osobiście, obrażać lub w jakikolwiek sposób porzucać prawdziwy przedmiot sporu. Rzucać inwektywami - używanie słów obraźliwych wobec przeciwnika, np:Ty i całe Twoje stronnictwo jesteście przykładami chorej ambicji, przy maleńkich móżdżkach.


                                      Cywilizacji nie tworzyły kraje lecz ludzie, którzy je zasiedlali, heniu. Tak więc Twoja teza jest fałszywa i nie na temat.

                                      1. Uogólnienie (instantia) – rozszerzając wypowiedź przeciwnika poza jej normalne granice (bardziej ogólnikowe twierdzenie łatwiej zaatakować).
                                      2. Zastosowanie homonimii do jakiegoś słowa użytego przez przeciwnika, by rozszerzyć jego wypowiedź i wtedy ją obalić.
                                      3. Przyjąć twierdzenie powiedziane w sensie relatywnym jako powiedziane absolutnie lub ująć je pod innym kątem i w ten sposób je obalić (relative – absolute).
                                      4. Podawanie rozproszonych przesłanek (także błędnych), tak by przeciwnik nie zorientował się, do czego zmierzamy, a kiedy przeciwnik już zaakceptuje wszystko, co potrzebne, robimy z nich wniosek przez niego niespodziewany.
                                      5. Ukryta petitio principii: Zakładać to, co chcemy dowieść, używając na początku zmienionych nazw lub posługując się na początku ogólnikami, które łatwiej zaakceptować.
                                      6. Zadawać wiele pytań naraz i obszernie, ukrywając to, na czym zależy nam w odpowiedziach przeciwnika – trudno mu wtedy zorientować się w biegu rozumowania i przeoczy nasze ewentualne błędy i braki we wnioskowaniu.


                                      > Skąd niby wiesz, że ludziom ktoś (?) narzucił religię

                                      Dowód jest prosty. Religie są regionalne i związane z czasem ich występowania. Są narzucane już dzieciom.

                                      > ….. może jakiś bóg ?

                                      W każdym rejonie świata, opanowanym przez inną religię, działa inny bóg? :) I każdy z tych bogów jest tak nieudolny, że musi się posługiwać ludźmi, by zdobyć sobie wyznawców?

                                      > Skąd wiesz, że żadna cywilizacja w najmniejszym
                                      > stopniu nie wynikła z informacji podawanych przez bogów
                                      ?

                                      A stąd, że to ludzie przenosili wiarę w inne miejsca świata, bardzo często przemocą, by wykorzenić wiarę poprzednio tam istniejącą.

                                      > Kto ci o tym powiedział – może zwierzyli
                                      > ci się osobiście ludzie pierwotni, z którymi
                                      > masz jakiś telepatyczny kontakt ?

                                      3. Przyjąć twierdzenie powiedziane w sensie relatywnym jako powiedziane absolutnie lub ująć je pod innym kątem i w ten sposób je obalić (relative – absolute).
                                      7. Wyprowadzić przeciwnika dyskusji z równowagi (przez bezczelne zachowanie względem niego), gdyż zdenerwowany nie będzie w stanie wszystkiego przemyśleć i dopilnować.
                                      11. Dać przeciwnikowi do wyboru między proponowaną przez nas tezą a przejaskrawioną antytezą. (Szare obok białego wydaje się czarnym, a obok czarnego wydaje się białym).
                                      17. Kiedy przeciwnik żąda konkretnych argumentów przeciw jego twierdzeniu, a ich nie znajdujemy, uciec się do ogólników powiązanych z jego tezą i później je podważyć argumentując choćby omylnością ludzkiej wiedzy.
                                      23. Dywersja: Widząc, że zaczynamy przegrywać, rozpoczynamy mówić zupełnie o czymś innym, jak gdyby to było argumentem przeciwnym (bezczelne, kiedy nie dotyczy to w ogóle tematu dyskusji).
                                      25. Przyklejanie etykietki - Kiedy twierdzenie przeciwnika podobne jest do jakiejś herezji, błędnej nauki, ktoś może przyczepić mu etykietkę nazywając ją spirytualizmem, idealizmem itp.
                                      32. Argument ostatni – ad personam: Widząc, że przeciwnik jest mocniejszy, atakować go osobiście, obrażać lub w jakikolwiek sposób porzucać prawdziwy przedmiot sporu. Rzucać inwektywami - używanie słów obraźliwych wobec przeciwnika, np:Ty i całe Twoje stronnictwo jesteście przykładami chorej ambicji, przy maleńkich móżdżkach.


                                      > Udowodnij, że
                                      > Cywilizacje tworzyli zawsze ludzie, którzy samodzielnie wymyś
                                      > lali hipotezy, a potem sprawdzali ich prawdziwość.
                                      ??? …. Może to być
                                      > np. na przykładzie cywilizacji egipskiej :)

                                      Przykłady do moich tez to będę ja sam podawał.

                                      Każda hipoteza jest dla nas dopiero wtedy prawdziwa (wcześniej tego nie wiemy) gdy tej prawdziwości uda się dowieść. O żadnej hipotezie wcześniej, przed dowodzeniem, nie wolno nam mówić, że jest prawdziwa. Takie jest źródło całej ludzkiej wiedzy o świecie. Na bazie tej wiedzy ludzie stworzyli wszystko, także i swoje cywilizacje.

                                      Wyjątkiem od tego są dogmaty, takie jak religijne. W ich przypadku prawdziwości się nie dowodzi. Czy bez dowodu mogą być prawdziwe?

                                      Gdyby były prawdziwe, to nie potrzebowalibyśmy ich nazywać dogmatami, prawda? A jak można dowieść prawdziwości hipotezy? Tylko konfrontując ją z obserwacjami ze świata. Ale wtedy nie jest to już wiedza religijna lecz wiedza o świecie, wiedza naukowa.

                                      > > Religia nie ma żadnego związku z powstawaniem ludzkiej wiedzy o świecie.
                                      >
                                      > :) Czekam na dowody, a nie na twoją głupawą opinię ? :)

                                      Właśnie tego powyżej dowiodłem.

                                      Heniu, skończ wreszcie z wyzwiskami, epitetami, opisywaniem w negatywnym świetle tego, z kim rozmawiasz. O jakości argumentów decyduje ich treść. O jakości religijnego bełkotu decyduje to, że jest w całości sprzeczny i posługuje się manipulacją.
                                      • enrque111 Re: Religie nie stworzyły ludzkich cywilizacji 10.05.13, 18:42
                                        grgkh napisał:

                                        > enrque111 napisał:
                                        >
                                        > > > > 1. Czy („kraje bez religii) stworzyły jakąś cywilizację
                                        > ?
                                        > > >
                                        > > > Cywilizację stworzyli ludzie, którym religię narzucano.
                                        > > > Żadna cywilizacja w najmniejszym stopniu nie wynikła
                                        > > > z informacji podawanych przez bogów ani bezpośrednio
                                        > > > nie wynika z uznawania bogów za istniejących.
                                        > > > Cywilizacje tworzyli zawsze ludzie, którzy samodzielnie
                                        > > > wymyślali hipotezy, a potem sprawdzali ich prawdziwość.
                                        > >
                                        > > Znowu nie odpowiadasz na pytanie.
                                        >
                                        > Odpowiadam na pytanie.

                                        Nie odpowiadasz. Nie wskazałeś ani jednego ”kraju bez religii”, który stworzyłby jakąś odrębną, cenną społecznie cywilizację (bo chyba nie nazwiesz taką „cywilizacji bolszewickiej”?).

                                        > > Jeśli nie wiesz, to powiedz „nie wiem", a nie wypisuj bredni,
                                        > > których i tak nie potrafisz udowodnić.
                                        >
                                        > 32. Argument ostatni – ad personam: Widząc, że przeciwnik jest mocniejszy
                                        > , atakować go osobiście, obrażać lub w jakikolwiek sposób porzucać prawdziwy pr
                                        > zedmiot sporu. Rzucać inwektywami - używanie słów obraźliwych wobec przeciwnika
                                        > , np:Ty i całe Twoje stronnictwo jesteście przykładami chorej ambicji, przy ma
                                        > leńkich móżdżkach.

                                        >
                                        > Cywilizacji nie tworzyły kraje lecz ludzie, którzy je zasiedlali, heniu. Tak więc
                                        > Twoja teza jest fałszywa i nie na temat.

                                        To właśnie ty popadasz obecnie w erystykę, nie posiadając argumentów. Uciekasz (podkuliwszy ogon) w ogólniki, a przecież ta brednia wypłynęła od ciebie, sam wskazałeś na rzekome istnienie „krajów bez religii” i że one tworzyły jakieś (tajemnicze, nieznane nikomu) cywilizacje, a teraz się rakiem wycofujesz, wstyd ! :))))

                                        > > Skąd niby wiesz, że ludziom ktoś (?) narzucił religię
                                        >
                                        > Dowód jest prosty. Religie są regionalne i związane z czasem ich występowania.
                                        > Są narzucane już dzieciom.

                                        Podobnie, jak narzucany jest dzieciom: język, kultura, obyczaje, system wartości, wiedza itd. – czy uważasz, że nie należy dziecku niczego „narzucać” ?
                                        Religie, w przeciwieństwie do innych zachowań społecznych są powszechne – istniały i istnieją od początku ludzkości we wszystkich ludach i narodach. Obecnie również nie ma narodu, ludu, ani plemienia, w którym byliby sami niewierzący i tak będzie aż do skończenia świata, kiedy to wszyscy zostaniemy osądzeni ze swoich czynów :)
                                        Nadal nie przedstawiłeś nawet namiastki dowodu, że ludziom ktoś (?) narzucił religię ?

                                        > > ….. może jakiś bóg ?
                                        >
                                        > W każdym rejonie świata, opanowanym przez inną religię, działa inny bóg? :) I k
                                        > ażdy z tych bogów jest tak nieudolny, że musi się posługiwać ludźmi, by zdobyć
                                        > sobie wyznawców?

                                        Nie interesują mnie „inni bogowie” – od powstania świata ludzkość wypaczała pojęcie Boga, stąd musiał On dokonać wyboru narodu, który zachowa prawdę o Nim i wyda Mesjasza, który tą prawdę rozkrzewi na cały świat. Twoje wyobrażenie jakiegoś boga jest zabawne i prymitywne, co mnie wcale nie dziwi :)

                                        > > Skąd wiesz, że żadna cywilizacja w najmniejszym
                                        > > stopniu nie wynikła z informacji podawanych przez bogów
                                        ?
                                        >
                                        > A stąd, że to ludzie przenosili wiarę w inne miejsca świata, bardzo często prze
                                        > mocą, by wykorzenić wiarę poprzednio tam istniejącą.

                                        Tylko muzułmanie przenoszą wiarę w inne miejsca świata, by wykorzenić wiarę poprzednio tam istniejącą. Kościół w sposób pokojowy (poza nielicznymi wyjątkami) krzewił wiarę nauczając, a nawet broniąc inne ludy przed zakusami chciwców, mieniących się „chrześcijanami”. Tak więc twoja opinia jest błędna.
                                        Nadal jednak unikasz odpowiedzi na postawione pytanie (uciekając w erystykę) :)

                                        > > Kto ci o tym powiedział – może zwierzyli
                                        > > ci się osobiście ludzie pierwotni, z którymi
                                        > > masz jakiś telepatyczny kontakt ?
                                        >
                                        > [url=http://pl.wikipedia.org/wiki/Erystyka]
                                        > 3. Przyjąć twierdzenie powiedziane w sensie relatywnym jako powiedziane absolut
                                        > nie lub ująć je pod innym kątem i w ten sposób je obalić (relative – absolute).

                                        Dalej cierpliwie czekam na odpowiedź …. przecież to ty napisałeś: Cywilizacje tworzyli zawsze ludzie, którzy samodzielnie wymyślali hipotezy, a potem sprawdzali ich prawdziwość. – zatem udowodnij, że nie byli to ludzie religijni, kierowani duchem poznawania „Dzieł Bożych” ???

                                        > > Udowodnij, że
                                        > > Cywilizacje tworzyli zawsze ludzie, którzy samodzielnie wymyś
                                        > > lali hipotezy, a potem sprawdzali ich prawdziwość.
                                        ??? …. Może
                                        > to być
                                        > > np. na przykładzie cywilizacji egipskiej :)
                                        >
                                        > Przykłady do moich tez to będę ja sam podawał.

                                        Zatem cierpliwie czekam ? :)))

                                        > Każda hipoteza jest dla nas dopiero wtedy prawdziwa (wcześniej tego nie wiemy)
                                        > gdy tej prawdziwości uda się dowieść. O żadnej hipotezie wcześniej, przed dowod
                                        > zeniem, nie wolno nam mówić, że jest prawdziwa. Takie jest źródło całej ludzkie
                                        > j wiedzy o świecie. Na bazie tej wiedzy ludzie stworzyli wszystko, także i swoj
                                        > e cywilizacje.

                                        Mylisz się, ponieważ większość odkryć naukowych dokonano przypadkiem, a nie poprzez stawianie hipotez :)

                                        > Wyjątkiem od tego są dogmaty, takie jak religijne. W ich przypadku prawdziwości
                                        > się nie dowodzi. Czy bez dowodu mogą być prawdziwe?

                                        Dogmat jest prawdą wiary, nie podlegającą empirycznemu dowodzeniu, podobnie jak inne fakty, czy procesy, których nie można dowieść poprzez dowodzenie naukowe. Dogmatem dlatego jest np. ewolucja gatunków, „wielki samopał”, pochodzenie człowieka od ameby, oraz zdecydowana większość historycznych ustaleń dotyczących ludzi i ich działań na przestrzeni dziejów, jak np. to, że Mieszko I był ojcem Bolesława Chrobrego.

                                        > Gdyby były prawdziwe, to nie potrzebowalibyśmy ich nazywać dogmatami, prawda?

                                        Nie, nie prawda. Jak już wyjaśniłem dogmatami są twierdzenia, uznane za prawdziwe, jednakże z różnych względów niemożliwe do empirycznego udowodnienia.

                                        > A jak można dowieść prawdziwości hipotezy? Tylko konfrontując ją z obserwacjami
                                        > ze świata. Ale wtedy nie jest to już wiedza religijna lecz wiedza o świecie, wiedza naukowa.

                                        Nie każda „wiedza naukowa” jest możliwa do empirycznego sprawdzenia, czy ty może jednak sądzisz, że jest inaczej ?

                                        > > > Religia nie ma żadnego związku z powstawaniem ludzkiej wiedzy o świecie.
                                        > >
                                        > > :) Czekam na dowody, a nie na twoją głupawą opinię ? :)
                                        >
                                        > Właśnie tego powyżej dowiodłem.

                                        Niczego nie dowiodłeś, poza nieprawdziwymi opiniami, które wskazują, że albo nie posiadasz nawet średniego wykształcenia, albo nie rozumiesz problemów, które poruszasz :)

                                        > Heniu, skończ wreszcie z wyzwiskami, epitetami, opisywaniem w negatywnym świetl
                                        > e tego, z kim rozmawiasz. O jakości argumentów decyduje ich treść. O jakości re
                                        > ligijnego bełkotu decyduje to, że jest w całości sprzeczny i posługuje się mani
                                        > pulacją.

                                        Nadal czekam aż wskażesz owe mityczne epitety i wyzwiska, które rzekomo stosuję ?
                                        • grgkh Re: Religie nie stworzyły ludzkich cywilizacji 11.05.13, 13:12
                                          enrque111 napisał:

                                          > grgkh napisał:

                                          > > enrque111 napisał:

                                          > > > > > 1. Czy („kraje bez religii) stworzyły jakąś cywilizację?

                                          > > > > Cywilizację stworzyli ludzie, którym religię narzucano.
                                          > > > > Żadna cywilizacja w najmniejszym stopniu nie wynikła
                                          > > > > z informacji podawanych przez bogów ani bezpośrednio
                                          > > > > nie wynika z uznawania bogów za istniejących.
                                          > > > > Cywilizacje tworzyli zawsze ludzie, którzy samodzielnie
                                          > > > > wymyślali hipotezy, a potem sprawdzali ich prawdziwość.

                                          > > > Znowu nie odpowiadasz na pytanie.

                                          > > Odpowiadam na pytanie.

                                          > Nie odpowiadasz. Nie wskazałeś ani jednego
                                          > ”kraju bez religii”, który stworzyłby jakąś odrębną,
                                          > cenną społecznie cywilizację (bo chyba nie
                                          > nazwiesz taką „cywilizacji bolszewickiej”?).

                                          Cywilizacja jest jedna, ogólnoludzka - zawiera całą wiedzę o świecie. Ta wiedza w ogóle NIE POCHODZI OD BOGÓW. W całości powstała jako efekt stosowania metody naukowej. To Ty musiałbyś udowodnić, że choćby w najmniejszym stopniu PRAWDZIWA WIEDZA o świecie pochodzi od bogów lub można ja wywieść z dogmatów religijnych.

                                          > > Cywilizacji nie tworzyły kraje lecz ludzie, którzy je zasiedlali, heniu.
                                          > > Tak więc Twoja teza jest fałszywa i nie na temat.

                                          > To właśnie ty popadasz obecnie w erystykę, nie posiadając argumentów. Uciekasz
                                          > (podkuliwszy ogon) w ogólniki, a przecież ta brednia wypłynęła od ciebie, sam w
                                          > skazałeś na rzekome istnienie „krajów bez religii” i że one tworzył
                                          > y jakieś (tajemnicze, nieznane nikomu) cywilizacje, a teraz się rakiem wycofuje
                                          > sz, wstyd ! :))))

                                          32. Argument ostatni – ad personam: Widząc, że przeciwnik jest mocniejszy, atakować go osobiście, obrażać lub w jakikolwiek sposób porzucać prawdziwy przedmiot sporu. Rzucać inwektywami - używanie słów obraźliwych wobec przeciwnika, np:Ty i całe Twoje stronnictwo jesteście przykładami chorej ambicji, przy maleńkich móżdżkach.

                                          > > > Skąd niby wiesz, że ludziom ktoś (?) narzucił religię

                                          > > Religie są regionalne i związane z czasem ich występowania.
                                          > > Są narzucane już dzieciom.
                                          >
                                          > Podobnie, jak narzucany jest dzieciom: język, kultura, obyczaje, system wartośc
                                          > i, wiedza itd. – czy uważasz, że nie należy dziecku niczego „narzucać” ?

                                          Nie PODOBNIE. Różnica polega na tym, że powinniśmy być W SWOIM UMYŚLE krytyczni wobec KAŻDEJ hipotezy z jaką się stykamy. A dogmaty religijne nie pozwalają na taką krytykę.

                                          Chodzi o wolność myślenia a nie podporządkowanie się regułom współistnienia.

                                          > Religie, w przeciwieństwie do innych zachowań społecznych są powszechne –

                                          W przeciwieństwie do jakich zachowań? To erystyka.

                                          > istniały i istnieją od początku ludzkości we wszystkich ludach i narodach.

                                          Tak, im ludzie głupsi, tym więcej religii. I dlatego religie zwalczają prawdziwą wiedzę.

                                          > Obecnie również nie ma narodu, ludu, ani plemienia, w którym byliby sami niewierzą
                                          > cy i tak będzie aż do skończenia świata, kiedy to wszyscy zostaniemy osądzeni z
                                          > e swoich czynów :)

                                          Ale OBECNIE, tam gdzie ludzie są mądrzejsi, ubywa wierzących.

                                          > Nadal nie przedstawiłeś nawet namiastki dowodu,
                                          > że ludziom ktoś (?) narzucił religię ?

                                          Religię narzucają ludziom inni ludzie, którym na rękę jest zdobywanie nad wierzącymi władzy. Zaczyna się od indoktrynacji dzieci, które są wobec takiego działania bezbronne. I to jest właśnie dowód - atakuje się tych, którzy są najbardziej podatni na skutki molestowania religią.

                                          > > > ….. może jakiś bóg ?
                                          > >
                                          > > W każdym rejonie świata, opanowanym przez inną religię, działa inny bóg?
                                          > > I każdy z tych bogów jest tak nieudolny,
                                          > > że musi się posługiwać ludźmi, by zdobyć
                                          > > sobie wyznawców?
                                          >
                                          > Nie interesują mnie „inni bogowie” – od powstania świata ludz
                                          > kość wypaczała pojęcie Boga, stąd musiał On dokonać wyboru narodu, który zachow
                                          > a prawdę o Nim i wyda Mesjasza, który tą prawdę rozkrzewi na cały świat. Twoje
                                          > wyobrażenie jakiegoś boga jest zabawne i prymitywne, co mnie wcale nie dziwi :)

                                          Jest tylu bogów ilu ludzie sobie mogą wyobrazić. I nie ma dowodu istnienia żadnego z nich.

                                          > > > Skąd wiesz, że żadna cywilizacja w najmniejszym
                                          > > > stopniu nie wynikła z informacji podawanych przez bogów ?
                                          > >
                                          > > A stąd, że to ludzie przenosili wiarę w inne miejsca świata,
                                          > > bardzo często przemocą, by wykorzenić wiarę poprzednio tam istniejącą.
                                          >
                                          > Tylko muzułmanie przenoszą wiarę w inne miejsca świata, by wykorzenić wiarę pop
                                          > rzednio tam istniejącą. Kościół w sposób pokojowy (poza nielicznymi wyjątkami)
                                          > krzewił wiarę nauczając, a nawet broniąc inne ludy przed zakusami chciwców, mie
                                          > niących się „chrześcijanami”. Tak więc twoja opinia jest błędna.
                                          > Nadal jednak unikasz odpowiedzi na postawione pytanie (uciekając w erystykę) :)

                                          Powtarzam - nic, co wiemy o świecie, nie wynika z dogmatów religijnych. Wiedza o świecie wynika wyłącznie z nauki. Cywilizacja NIE JEST WYTWOREM RELIGII. Nie uda Ci się przemycić tezy, że bez religii nie mielibyśmy tych zdobyczy cywilizacji, które są wartościami dla ludzi. Religia uczestniczy wyłącznie jako szkodliwy, bo oparty na kłamstwie element.

                                          > Dalej cierpliwie czekam na odpowiedź …. przecież to ty napisałeś: Cyw
                                          > ilizacje tworzyli zawsze ludzie, którzy samodzielnie wymyślali hipotezy, a pote
                                          > m sprawdzali ich prawdziwość.
                                          – zatem udowodnij, że nie byli to ludzi
                                          > e religijni, kierowani duchem poznawania „Dzieł Bożych” ???

                                          To Ty musiałbyś udowodnić, że z religii wynikałoby coś, czego nie dałoby się osiągnąć bez nich. Ja umiem udowodnić, że religie działają szkodliwie - przynajmniej są zbędne.

                                          > > Każda hipoteza jest dla nas dopiero wtedy prawdziwa
                                          > > (wcześniej tego nie wiemy) gdy tej prawdziwości uda
                                          > > się dowieść. O żadnej hipotezie wcześniej, przed
                                          > > dowodzeniem, nie wolno nam mówić, że jest prawdziwa.
                                          > > Takie jest źródło całej ludzkiej wiedzy o świecie.
                                          > > Na bazie tej wiedzy ludzie stworzyli wszystko, także
                                          > > i swoje cywilizacje.
                                          >
                                          > Mylisz się, ponieważ większość odkryć naukowych dokonano przypadkiem, a nie poprzez stawianie hipotez :)

                                          Właśnie o to chodzi - pojawia się przypadkowa hipoteza. Potem testujemy, czy jest prawdziwa.
                                          • enrque111 Re: Religie nie stworzyły ludzkich cywilizacji 14.05.13, 20:21
                                            grgkh napisał: 13:12

                                            > enrque111 napisał:
                                            >
                                            > > grgkh napisał:
                                            >
                                            > > > enrque111 napisał:
                                            >
                                            > > > > > > 1. Czy („kraje bez religii) stworzyły jakąścywilizację?
                                            >
                                            > > > > > Cywilizację stworzyli ludzie, którym religię narzucano.
                                            > > > > > Żadna cywilizacja w najmniejszym stopniu nie wynikła
                                            > > > > > z informacji podawanych przez bogów ani bezpośrednio
                                            > > > > > nie wynika z uznawania bogów za istniejących.
                                            > > > > > Cywilizacje tworzyli zawsze ludzie, którzy samodzielnie
                                            > > > > > wymyślali hipotezy, a potem sprawdzali ich prawdziwość.
                                            >
                                            > > > > Znowu nie odpowiadasz na pytanie.
                                            >
                                            > > > Odpowiadam na pytanie.
                                            >
                                            > > Nie odpowiadasz. Nie wskazałeś ani jednego”kraju bez religii”, który stworzyłby
                                            > > jakąś odrębną, cenną społecznie cywilizację (bo chyba nie
                                            > > nazwiesz taką „cywilizacji bolszewickiej”?).
                                            >
                                            > Cywilizacja jest jedna, ogólnoludzka - zawiera całą wiedzę o świecie.

                                            Nie ma żadnej „cywilizacji ogólnoludzkiej” – zajrzyj do swojej „biblii”, nawet tam o takiej nie piszą (być może to jakieś niedopatrzenie, więc poczyń starania, aby twoje „przemyślenia” również tam uwzględniono.) :)))))))

                                            > Ta wiedza
                                            > w ogóle NIE POCHODZI OD BOGÓW. W całości powstała jako efekt stosowania metody
                                            > naukowej. To Ty musiałbyś udowodnić, że choćby w najmniejszym stopniu PRAWDZIW
                                            > A WIEDZA o świecie pochodzi od bogów lub można ja wywieść z dogmatów religijnych.

                                            Poczytaj Biblię, a przekonasz się, że pomimo tego, że nie jest ona księgą naukową, w niczym co dotychczas ludziom wiadomo ona nie uchybia.

                                            > > > Cywilizacji nie tworzyły kraje lecz ludzie, którzy je zasiedlali, heniu.
                                            > > > Tak więc Twoja teza jest fałszywa i nie na temat.
                                            >
                                            > > To właśnie ty popadasz obecnie w erystykę, nie posiadając argumentów. Uciekasz
                                            > > (podkuliwszy ogon) w ogólniki, a przecież ta brednia wypłynęła od ciebie, sam w
                                            > > skazałeś na rzekome istnienie „krajów bez religii” i że one tworzyły jakieś (tajemnicze,
                                            > > nieznane nikomu) cywilizacje, a teraz się rakiem wycofujesz, wstyd ! :))))
                                            >
                                            > pl.wikipedia.org/wiki/Erystyka] 32. Argument ostatni – ad per
                                            > sonam: Widząc, że przeciwnik jest mocniejszy, atakować go osobiście, obrażać lu
                                            > b w jakikolwiek sposób porzucać prawdziwy przedmiot sporu. Rzucać inwektywami -
                                            > używanie słów obraźliwych wobec przeciwnika, np:"Ty i całe Twoje stronnictwo j
                                            > esteście przykładami chorej ambicji, przy maleńkich móżdżkach".

                                            Znów, poza linkiem nie masz nic do powiedzenia – wstyd :)))

                                            > > > > Skąd niby wiesz, że ludziom ktoś (?) narzucił religię
                                            >
                                            > > > Religie są regionalne i związane z czasem ich występowania.
                                            > > > Są narzucane już dzieciom.
                                            > >
                                            > > Podobnie, jak narzucany jest dzieciom: język, kultura, obyczaje, system wartości
                                            > > wiedza itd. – czy uważasz, że nie należy dziecku niczego „narzucać” ?
                                            >
                                            > Nie PODOBNIE. Różnica polega na tym, że powinniśmy być W SWOIM UMYŚLE
                                            krytyczni wobec KAŻDEJ hipotezy z jaką się stykamy.
                                            > A dogmaty religijne nie pozwalają na taką krytykę.

                                            Dogmaty ateistyczne tym bardziej, bo przecież przyjmujesz je bezkrytycznie, czyż nie ? :)
                                            Dzieciom zaś rodzice chcą dać wszystko co uważają za najlepsze, a więc i wiarę w Boga.

                                            > Chodzi o wolność myślenia a nie podporządkowanie się regułom współistnienia.
                                            >
                                            > > Religie, w przeciwieństwie do innych zachowań społecznych są powszechne
                                            >
                                            > W przeciwieństwie do jakich zachowań? To erystyka.

                                            Nadużywasz słowa „erystyka”, czyżby śniło ci się ono po nocach ? :)
                                            Jeśli zaś chodzi o „inne zachowania społeczne”, to mam na myśli np.: ateizm, aborcja, eutanazja itd.

                                            > > istniały i istnieją od początku ludzkości we wszystkich ludach i narodach.
                                            >
                                            > Tak, im ludzie głupsi, tym więcej religii. I dlatego religie zwalczają prawdziwą wiedzę.

                                            Podaj dowód, że jest tak faktycznie ?
                                            Masz manię rzucania gołosłownych twierdzeń i dziecinnych pomówień.

                                            > > Nadal nie przedstawiłeś nawet namiastki dowodu,
                                            > > że ludziom ktoś (?) narzucił religię ?
                                            >
                                            > Religię narzucają ludziom inni ludzie, którym na rękę jest zdobywanie nad wierz
                                            > ącymi władzy. Zaczyna się od indoktrynacji dzieci, które są wobec takiego dział
                                            > ania bezbronne. I to jest właśnie dowód - atakuje się tych, którzy są najbardzi
                                            > ej podatni na skutki molestowania religią.

                                            Nadal czekam na dowody tej bredni ?
                                            Zatem uważasz, że to rodzice z własnej woli „indoktrynują bezbronne dzieci”, miast słuchać ateistów, którzy tym dzieciom chcą „przychylić ateistycznego nieba”, bez Boga ???

                                            > Jest tylu bogów ilu ludzie sobie mogą wyobrazić. I nie ma dowodu istnienia żadnego z nich.

                                            :) Przecież cię od miesięcy o tym przekonuję :)))

                                            > > > > Skąd wiesz, że żadna cywilizacja w najmniejszym
                                            > > > > stopniu nie wynikła z informacji podawanych przez bogów ?
                                            > > >
                                            > > > A stąd, że to ludzie przenosili wiarę w inne miejsca świata,
                                            > > > bardzo często przemocą, by wykorzenić wiarę poprzednio tam istniejącą.
                                            > >
                                            > > Tylko muzułmanie przenoszą wiarę w inne miejsca świata, by wykorzenić wiarę pop
                                            > > rzednio tam istniejącą. Kościół w sposób pokojowy (poza nielicznymi wyjątkami)
                                            > > krzewił wiarę nauczając, a nawet broniąc inne ludy przed zakusami chciwców, mie
                                            > > niących się „chrześcijanami”. Tak więc twoja opinia jest błędna.
                                            > > Nadal jednak unikasz odpowiedzi na postawione pytanie (uciekając w erystykę) :)
                                            >
                                            > Powtarzam - nic, co wiemy o świecie, nie wynika z dogmatów religijnych. Wiedza
                                            > o świecie wynika wyłącznie z nauki.

                                            Dogmaty religijne są jedynie dogmatami religijnymi, a nie dotyczą i nigdy nie dotyczyły nauki. W nauce Kościół nigdy nie miał żadnych dogmatów lecz zajmował się właśnie empirycznym poznawaniem świata i rozwijał naukę we wszystkich dziedzinach.

                                            > Cywilizacja NIE JEST WYTWOREM RELIGII.

                                            Każda cywilizacja była wytworem ludzi religijnych, poza cywilizacjami ateistycznymi: bolszewicka, neo-komunistyczna (koreańska, kampuczańska).

                                            > Nie uda Ci się przemycić tezy, że bez religii nie mielibyśmy tych zdobyczy cywiliza
                                            > cji, które są wartościami dla ludzi. Religia uczestniczy wyłącznie jako szkodli
                                            > wy, bo oparty na kłamstwie element.

                                            To jest twoja hipoteza (jak dotąd nawet nie podjąłeś się jej udowodnienia), że wszystkie zdobycze cywilizacyjne powstałyby bez religii. Czekam więc aż dowiedziesz prawdziwość swojej tezy ?

                                            > > Dalej cierpliwie czekam na odpowiedź …. przecież to ty napisałeś: Cyw
                                            > > ilizacje tworzyli zawsze ludzie, którzy samodzielnie wymyślali hipotezy, a pote
                                            > > m sprawdzali ich prawdziwość.
                                            – zatem udowodnij, że nie byli to ludzi
                                            > > e religijni, kierowani duchem poznawania „Dzieł Bożych” ???
                                            >
                                            > To Ty musiałbyś udowodnić, że z religii wynikałoby coś, czego nie dałoby się os
                                            > iągnąć bez nich. Ja umiem udowodnić, że religie działają szkodliwie - przynajmn
                                            > iej są zbędne.

                                            Znowu popisujesz się logiką analfabety. To przecież ty wysunąłeś hipotezę, że bez religii ludzie mogli tworzyć jakieś cywilizacje. Jak dotąd, nie mogę doprosić s
                                            • grgkh Cywilizacje tworzą ludzie, a nie dogmaty religijne 14.05.13, 22:28
                                              enrque111 napisał:

                                              > grgkh napisał: 13:12
                                              >
                                              > > enrque111 napisał:
                                              > >
                                              > > > grgkh napisał:
                                              > >
                                              > > > > enrque111 napisał:
                                              > >
                                              > > > > > > > 1. Czy („kraje bez religii) stworzyły jakąścywilizację?
                                              > >
                                              > > > > > > Cywilizację stworzyli ludzie, którym religię narzucano.
                                              > > > > > > Żadna cywilizacja w najmniejszym stopniu nie wynikła
                                              > > > > > > z informacji podawanych przez bogów ani bezpośrednio
                                              > > > > > > nie wynika z uznawania bogów za istniejących.
                                              > > > > > > Cywilizacje tworzyli zawsze ludzie, którzy samodzielnie
                                              > > > > > > wymyślali hipotezy, a potem sprawdzali ich prawdziwość.

                                              > > > Nie odpowiadasz. Nie wskazałeś ani jednego
                                              > > > ”kraju bez religii”, który stworzyłby
                                              > > > jakąś odrębną, cenną społecznie cywilizację
                                              > > > (bo chyba nie nazwiesz taką „cywilizacji bolszewickiej”?).
                                              > >
                                              > > Cywilizacja jest jedna, ogólnoludzka - zawiera całą wiedzę o świecie.
                                              >
                                              > Nie ma żadnej „cywilizacji ogólnoludzkiej” – zajrzyj d
                                              > o swojej „biblii”, nawet tam o takiej nie piszą (być może to jakieś
                                              > niedopatrzenie, więc poczyń starania, aby twoje „przemyślenia” rów
                                              > nież tam uwzględniono.) :)))))))

                                              Cywilizacja – poziom rozwoju społeczeństwa w danym okresie historycznym, który charakteryzuje się określonym poziomem kultury materialnej, stopniem opanowania środowiska naturalnego i nagromadzeniem instytucji społecznych. Stanowi ona najwyższy poziom organizacji społeczeństw, z którymi jednostki identyfikują się. W skład cywilizacji wchodzą mniejsze jednostki np.: narody, wspólnoty pierwotne czy inne zbiorowości.

                                              Przeczytaj sobie definicję. Narody, wspólnoty i inne zbiorowości wchodzą w skład cywilizacji. Istotne są ogólne zasoby wiedzy, kultury itp.

                                              I powtarzam - cywilizację tworzą ludzie - wierzący lub niewierzący, to jest nieistotne. Z religii nie wynika ŻADNA wiedza o świecie.

                                              > > Ta wiedza w ogóle NIE POCHODZI OD BOGÓW.
                                              > > W całości powstała jako efekt stosowania metody
                                              > > naukowej. To Ty musiałbyś udowodnić,
                                              > > że choćby w najmniejszym stopniu
                                              > > PRAWDZIWA WIEDZA o świecie pochodzi od bogów
                                              > > lub można ja wywieść z dogmatów religijnych.
                                              >
                                              > Poczytaj Biblię, a przekonasz się, że pomimo tego,
                                              > że nie jest ona księgą naukową, w niczym co
                                              > dotychczas ludziom wiadomo ona nie uchybia.

                                              Tak, Biblia nie jest księgą naukową i z jej dogmatów nie wynika nic dla wiedzy o świecie.
                                              Poza tym dogmaty są fałszem logicznym.

                                              > > > > Cywilizacji nie tworzyły kraje lecz ludzie,
                                              > > > > którzy je zasiedlali.

                                              > Znów, poza linkiem nie masz nic do powiedzenia – wstyd :)))

                                              Cywilizacje tworzyli ludzie wierzący i niewierzący. Z religii nie wynika żadna wiedza o świecie. Wiedzę o świecie - logicznie myśląc, wątpiąc, szukając odpowiedzi - tworzą ludzie, a nie bóg.

                                              • enrque111 Re: Cywilizacje tworzą ludzie, a nie dogmaty reli 16.05.13, 17:00
                                                grgkh napisał:

                                                > enrque111 napisał:
                                                >
                                                > > Nie ma żadnej „cywilizacji ogólnoludzkiej” – zajrzyj d
                                                > > o swojej „biblii”, nawet tam o takiej nie piszą (być może to jakieś
                                                > > niedopatrzenie, więc poczyń starania, aby twoje „przemyślenia rów
                                                > > nież tam uwzględniono.) :)))))))
                                                >
                                                > Cywilizacja – poziom rozwoj
                                                > u społeczeństwa w danym okresie historycznym, który charakteryzuje się określon
                                                > ym poziomem kultury materialnej, stopniem opanowania środowiska naturalnego i n
                                                > agromadzeniem instytucji społecznych. Stanowi ona najwyższy poziom organizacji
                                                > społeczeństw, z którymi jednostki identyfikują się. W skład cywilizacji wchodzą
                                                > mniejsze jednostki np.: narody, wspólnoty pierwotne czy inne zbiorowości.

                                                >
                                                > Przeczytaj sobie definicję. Narody, wspólnoty i inne zbiorowości wchodzą w skład
                                                > cywilizacji. Istotne są ogólne zasoby wiedzy, kultury itp.

                                                :)))) Nawet własnej „biblii” nie potrafisz czytać ze zrozumieniem :))))
                                                Gdzie jest tu mowa o ”cywilizacji ogólnoludzkiej” ???
                                                Nigdy takiej nie było i nie ma. Nawet autor tego wpisu to rozumie, a ty nie. Oczywiście, że do każdej cywilizacji należą „narody, wspólnoty pierwotne czy inne zbiorowości”, tak jak do cywilizacji zachodniej: Włosi, Hiszpanie, Anglicy, Polacy, Kanadyjczycy itd., a np. do „cywilizacji islamu: Marokańczycy, Egipcjanie, Irakijczycy, Somalijczycy itd.

                                                > I powtarzam - cywilizację tworzą ludzie - wierzący lub niewierzący, to jest nie
                                                > istotne. Z religii nie wynika ŻADNA wiedza o świecie.

                                                Wynika, co już udowadniałem, co nie znaczy, że religia zajmuje się dociekaniem naukowym.
                                                Ucz się grigorighk !

                                                > > Poczytaj Biblię, a przekonasz się, że pomimo tego,
                                                > > że nie jest ona księgą naukową, w niczym co
                                                > > dotychczas ludziom wiadomo ona nie uchybia.
                                                >
                                                > Tak, Biblia nie jest księgą naukową i z jej dogmatów nie wynika nic dla wiedzy o świecie.
                                                > Poza tym dogmaty są fałszem logicznym.

                                                Wymień choćby kilka „dogmatów biblijnych” ?
                                                Fałszem logicznym to wciąż ty się posiłkujesz.

                                                > > > > > Cywilizacji nie tworzyły kraje lecz ludzie,
                                                > > > > > którzy je zasiedlali.
                                                >
                                                > > Znów, poza linkiem nie masz nic do powiedzenia – wstyd :)))
                                                >
                                                > Cywilizacje tworzyli ludzie wierzący i niewierzący. Z religii nie wynika żadna
                                                > wiedza o świecie. Wiedzę o świecie - logicznie myśląc, wątpiąc, szukając odpowi
                                                > edzi - tworzą ludzie, a nie bóg.

                                                Toteż ja nigdy nie stwierdziłem, że czyni to bóg :)
                                            • grgkh Religie narzucają ludziom dogmaty 14.05.13, 22:39
                                              enrque111 napisał:

                                              > grgkh napisał: 13:12

                                              > > enrque111 napisał:

                                              > > > grgkh napisał:

                                              > > > > enrque111 napisał:

                                              > > > > > Skąd niby wiesz, że ludziom ktoś (?)
                                              > > > > > narzucił religię

                                              > > > > Religie są regionalne i związane z czasem ich występowania.
                                              > > > > Są narzucane już dzieciom.

                                              > > > Podobnie, jak narzucany jest dzieciom: język, kultura,
                                              > > > obyczaje, system wartości wiedza itd. – czy uważasz,
                                              > > > że nie należy dziecku niczego "narzucać” ?
                                              > >
                                              > > Nie PODOBNIE. Różnica polega na tym,
                                              > > że powinniśmy być W SWOIM UMYŚLE
                                              > > krytyczni wobec KAŻDEJ hipotezy z jaką się stykamy.
                                              > > A dogmaty religijne nie pozwalają na taką krytykę.
                                              >
                                              > Dogmaty ateistyczne tym bardziej, bo przecież
                                              > przyjmujesz je bezkrytycznie, czyż nie ? :)

                                              Nie ma dogmatów ateistycznych, a ja niczego nie przyjmuję bezkrytycznie.

                                              Krytyka dogmatów teistycznych jest częścią teizmu a nie ateizmu.

                                              > Dzieciom zaś rodzice chcą dać wszystko
                                              > co uważają za najlepsze, a więc i wiarę w Boga.

                                              Religia nie jest "najlepsza" - jest przyczyna zła.

                                              > > Chodzi o wolność myślenia a nie
                                              > > podporządkowanie się regułom współistnienia.




                                              > > > Religie, w przeciwieństwie do innych zachowań
                                              > > > społecznych są powszechne

                                              > > W przeciwieństwie do jakich zachowań? To erystyka.

                                              To nie jest erystyka, bo nie wskazujesz, która to regułą i nie uzasadniasz tego.

                                              > Nadużywasz słowa „erystyka”, czyżby śniło ci się ono po nocach ? :)
                                              > Jeśli zaś chodzi o „inne zachowania społeczne”, to mam na myśli np.
                                              > : ateizm, aborcja, eutanazja itd.

                                              Ja tylko wskazuję Twoje nadużywanie erystyki. Teraz znów jej nadużywasz.
                                              • enrque111 Re: Religie narzucają ludziom dogmaty 16.05.13, 17:03
                                                grgkh napisał:

                                                > enrque111 napisał:
                                                >
                                                > > > > Podobnie, jak narzucany jest dzieciom: język, kultura,
                                                > > > > obyczaje, system wartości wiedza itd. – czy uważasz,
                                                > > > > że nie należy dziecku niczego "narzucać” ?
                                                > > >
                                                > > > Nie PODOBNIE. Różnica polega na tym,
                                                > > > że powinniśmy być W SWOIM UMYŚLE
                                                > > > krytyczni wobec KAŻDEJ hipotezy z jaką się stykamy.
                                                > > > A dogmaty religijne nie pozwalają na taką krytykę.
                                                > >
                                                > > Dogmaty ateistyczne tym bardziej, bo przecież przyjmujesz je bezkrytycznie, czyż nie ? :)
                                                >
                                                > Nie ma dogmatów ateistycznych, a ja niczego nie przyjmuję bezkrytycznie.

                                                Ależ kolejny raz łżesz. Przecież dogmatami ateistycznymi są np.: „wielki samopał”, „samoistne powstanie życia”, „człowieka z ameby” itd.

                                                > Krytyka dogmatów teistycznych jest częścią teizmu a nie ateizmu.

                                                :) Czyli przyznajesz się, że jesteś teistą ??? ……. chyba tak, skoro „krytykujesz dogmaty teistyczne” :))))))))

                                                > > Dzieciom zaś rodzice chcą dać wszystko co uważają za najlepsze, a więc i wiarę w Boga.
                                                >
                                                > Religia nie jest "najlepsza" - jest przyczyna zła.

                                                To jest twoje, niezwykle odosobnione (niczym nie uzasadnione) zdanie. Większość ludzi na świecie ma wręcz przeciwne.

                                                > > > > Religie, w przeciwieństwie do innych zachowań społecznych są powszechne
                                                >
                                                > > > W przeciwieństwie do jakich zachowań? To erystyka.
                                                >
                                                > To nie jest erystyka, bo nie wskazujesz, która to regułą i nie uzasadniasz tego.

                                                Nie wiem, co tym bełkotem chciałeś wyrazić ? – zapultałeś się we własne nielogiczności :)

                                                > > Nadużywasz słowa „erystyka”, czyżby śniło ci się ono po nocach ? :)
                                                > > Jeśli zaś chodzi o „inne zachowania społeczne”, to mam na myśli np.
                                                > > : ateizm, aborcja, eutanazja itd.
                                                >
                                                > Ja tylko wskazuję Twoje nadużywanie erystyki. Teraz znów jej nadużywasz.

                                                :) Nie zasłaniaj się głupawo „erystyką”, tylko odnoś się do moich spiżowych argumentów (aczkolwiek rozumiem twoje trudności).
                                            • grgkh Im ludzie głupsi, tym więcej religii. 14.05.13, 22:46
                                              enrque111 napisał:

                                              > grgkh napisał: 13:12
                                              >
                                              > > enrque111 napisał:
                                              > >
                                              > > > grgkh napisał:
                                              > >
                                              > > > > enrque111 napisał:

                                              > > > istniały i istnieją od początku ludzkości we
                                              > > > wszystkich ludach i narodach.
                                              > >
                                              > > Tak, im ludzie głupsi, tym więcej religii.
                                              > > I dlatego religie zwalczają prawdziwą wiedzę.
                                              >
                                              > Podaj dowód, że jest tak faktycznie ?
                                              > Masz manię rzucania gołosłownych twierdzeń i dziecinnych pomówień.

                                              Wśród naukowców tworzących prawdziwą wiedzę jest znacznie więcej ateistów niż wśród reszty ludzkiej populacji. To już zostało udowodnione.
                                            • grgkh Teizm indoktrynuje dzieci i uzależnia 14.05.13, 22:58
                                              enrque111 napisał:

                                              > grgkh napisał

                                              > > enrque111 napisał:

                                              > > > grgkh napisał:

                                              > > > > enrque111 napisał:

                                              > > > Nadal nie przedstawiłeś nawet namiastki dowodu,
                                              > > > że ludziom ktoś (?) narzucił religię ?

                                              > > Religię narzucają ludziom inni ludzie,
                                              > > którym na rękę jest zdobywanie nad
                                              > > wierzącymi władzy. Zaczyna się od
                                              > > indoktrynacji dzieci, które są wobec takiego
                                              > > działania bezbronne. I to jest właśnie dowód
                                              > > - atakuje się tych, którzy są najbardziej
                                              > > podatni na skutki molestowania religią.
                                              >
                                              > Nadal czekam na dowody tej bredni ?

                                              14. Argumentum ad hominem lub ex concessis: Szukać w tym, co przeciwnik mówi, jakiejś sprzeczności z akceptowaną przez niego szkołą, grupą, do której należy lub sposobem postępowania. Np.: I ty, Polak, mówisz takie rzeczy!?
                                              32. Argument ostatni – ad personam: Widząc, że przeciwnik jest mocniejszy, atakować go osobiście, obrażać lub w jakikolwiek sposób porzucać prawdziwy przedmiot sporu. Rzucać inwektywami - używanie słów obraźliwych wobec przeciwnika, np:Ty i całe Twoje stronnictwo jesteście przykładami chorej ambicji, przy maleńkich móżdżkach.


                                              Odpowiedź jest dowodem.

                                              > Zatem uważasz, że to rodzice z własnej woli
                                              > „indoktrynują bezbronne dzieci”,

                                              Uważam - i jest to logicznie uzasadnione - że dzieci są indoktrynowane przypadkową religią w takim okresie swego życia, w jakim nie są w stanie się obronić przed takim działaniem. I potem z reguły przez resztę życia pozostają pod wpływem tej przypadkowej religii.

                                              > miast słuchać ateistów,
                                              > którzy tym dzieciom chcą
                                              > „przychylić ateistycznego nieba”, bez Boga ???

                                              Ateizm jest pusty, bo jest tylko ignorowaniem teizmu, i niczym nie może zaszkodzić a przede wszystkim nie uzależnia od niczego.
                                              • enrque111 Re: Teizm indoktrynuje dzieci i uzależnia 16.05.13, 17:08
                                                grgkh napisał:

                                                > enrque111 napisał:
                                                >
                                                > > > > Nadal nie przedstawiłeś nawet namiastki dowodu,
                                                > > > > że ludziom ktoś (?) narzucił religię ?
                                                >
                                                > > > Religię narzucają ludziom inni ludzie, którym na rękę jest zdobywanie nad
                                                > > > wierzącymi władzy. Zaczyna się od indoktrynacji dzieci, które są wobec takiego
                                                > > > działania bezbronne. I to jest właśnie dowód- atakuje się tych, którzy są najbardziej
                                                > > > podatni na skutki molestowania religią.
                                                > >
                                                > > Nadal czekam na dowody tej bredni ?
                                                >
                                                > pl.wikipedia.org/wiki/Erystyka

                                                Znów z braku argumentów zasłaniasz się „erystyką” :)))

                                                > Odpowiedź jest dowodem.

                                                :) Poza linkiem do „erystyki”, nie potrafiłeś udzielić żadnej odpowiedzi, więc nie ma ani jednego dowodu :)

                                                > > Zatem uważasz, że to rodzice z własnej woli „indoktrynują bezbronne dzieci”,
                                                >
                                                > Uważam - i jest to logicznie uzasadnione - że dzieci są indoktrynowane przypadk
                                                > ową religią w takim okresie swego życia, w jakim nie są w stanie się obronić pr
                                                > zed takim działaniem. I potem z reguły przez resztę życia pozostają pod wpływem
                                                > tej przypadkowej religii.

                                                Nie ma nic przypadkowego (powinieneś liznąć też nieco filozofii), żadna religia nie jest „przypadkowa”. Poza tym, najzabawniejszą religią jest ateizm, który odżegnuje się rzekomo od „dogmatów religijnych” :))))

                                                > > miast słuchać ateistów,
                                                > > którzy tym dzieciom chcą „przychylić ateistycznego nieba”, bez Boga ???
                                                >
                                                > Ateizm jest pusty, bo jest tylko ignorowaniem teizmu, i niczym nie może zaszkod
                                                > zić a przede wszystkim nie uzależnia od niczego.

                                                Kłamiesz. Ateizm jest antyreligią o cechach najbardziej krwiożerczej wiary, w tym wypadku w „nieistnienie Boga”. Ty zaś jesteś przykładem, który dobitnie zaprzecza twierdzeniu ignorowania teizmu – ty walczysz z teizmem, fanatycznie się mu przeciwstawiasz, rzucasz się w polemiki, emocjonalnie reagujesz na argumenty teistów, kłamiesz, zwodzisz i naginasz fakty, aby tylko obalić teistyczne twierdzenia oraz swojej walce poświęcasz niebywale dużo czasu (ja niestety życzyłbym sobie mieć go choć połowę tego co ty) :))))
                                            • grgkh Teizm indoktrynuje dzieci i uzależnia 14.05.13, 23:03
                                              enrque111 napisał:

                                              > grgkh napisał

                                              > > enrque111 napisał:

                                              > > > grgkh napisał:

                                              > > Jest tylu bogów ilu ludzie sobie mogą wyobrazić.
                                              > > I nie ma dowodu istnienia żadnego z nich.
                                              >
                                              > :) Przecież cię od miesięcy o tym przekonuję :)))

                                              Od miesięcy mnie przekonujesz, że wierzysz w jakiegoś boga i nie wierzysz w niego.

                                              Bóg lub bóstwo – istota nadprzyrodzona, której istnienie postuluje większość religii. Zajmuje się nim teologia i filozofia, gdzie jest ono uważane za zagadnienie metafizyczno-egzystencjalne. Ze względu na duże zróżnicowanie rozumienia tego pojęcia, trudno jest o jego jednoznaczną definicję (co dodatkowo utrudniają założenia teologiczne związane z tym zagadnieniem, pochodzące z poszczególnych religii). Jako najbardziej różniące się od siebie, należy wyodrębnić definicje używane przez religie politeistyczne i monoteistyczne, deizm, panteizm oraz panenteizm[1].
                                              • enrque111 Re: Teizm indoktrynuje dzieci i uzależnia 16.05.13, 17:11
                                                grgkh napisał:

                                                > > > Jest tylu bogów ilu ludzie sobie mogą wyobrazić.
                                                > > > I nie ma dowodu istnienia żadnego z nich.
                                                > >
                                                > > :) Przecież cię od miesięcy o tym przekonuję :)))
                                                >
                                                > Od miesięcy mnie przekonujesz, że wierzysz w jakiegoś boga i nie wierzysz w niego.

                                                ŁŻESZ. Nigdy nie napisałem, że wierzę w jakiegoś boga – udowodnij, że tak było ???
                                                • grgkh Re: Teizm indoktrynuje dzieci i uzależnia 16.05.13, 21:43
                                                  enrque111 napisał:

                                                  > grgkh napisał:
                                                  >
                                                  > > > > Jest tylu bogów ilu ludzie sobie mogą wyobrazić.
                                                  > > > > I nie ma dowodu istnienia żadnego z nich.
                                                  > > >
                                                  > > > :) Przecież cię od miesięcy o tym przekonuję :)))
                                                  > >
                                                  > > Od miesięcy mnie przekonujesz, że wierzysz w jakiegoś boga i nie wierzysz
                                                  > w niego.
                                                  >
                                                  > ŁŻESZ. Nigdy nie napisałem, że wierzę w jakiegoś boga – udowodnij, że tak
                                                  > było ???

                                                  Zachowanie schizofreniczne - jednocześnie twierdzisz, że wierzysz i że nie wierzysz. Dyskwalifikacja.
                                            • grgkh Z wiary i religii nie wynika wiedza o świecie 14.05.13, 23:26
                                              enrque111 napisał:

                                              > Dogmaty religijne są jedynie dogmatami religijnymi, a nie dotyczą i nigdy nie d
                                              > otyczyły nauki.

                                              Nieprawda - mówią np. o tym "w jaki sposób powstał świat".
                                              A to jest domena nauki (metody naukowej).

                                              > W nauce Kościół nigdy nie miał żadnych dogmatów lecz zajmował s
                                              > ię właśnie empirycznym poznawaniem świata i rozwijał naukę we wszystkich dziedz
                                              > inach.

                                              KK to zajmował się zdobywaniem władzy nad ludzkimi umysłami za pomocą dogmatów religijnych.

                                              Empiryczne poznawanie świata NIE WYNIKA z tych dogmatów, więc nie uda ci się udowodnić tego, że religia zajmuje się naukowym opisywaniem świata.

                                              Religia – system wierzeń i praktyk, określający relację pomiędzy różnie pojmowaną sferą sacrum (świętością) i sferą boską, a określonym społeczeństwem, grupą lub jednostką. Manifestuje się ona w wymiarze doktrynalnym (doktryna, wiara), w czynnościach religijnych (np. kult czy rytuały), w sferze społeczno-organizacyjnej (wspólnota religijna, np. Kościół) i w sferze duchowości indywidualnej (m.in. mistyka).

                                              > grgkh napisał

                                              > > Cywilizacja NIE JEST WYTWOREM RELIGII.
                                              >
                                              > Każda cywilizacja była wytworem ludzi religijnych, poza cywilizacjami ateistycz
                                              > nymi: bolszewicka, neo-komunistyczna (koreańska, kampuczańska).

                                              Cywilizacja ludzka jest wytworem zarówno ludzi religijnych jak i niereligijnych.
                                              Ludzie wierzący w bogów i niewierzący współistnieją ze sobą i razem tworzą cywilizacje.

                                              Religia to tylko jeden z elementów ludzkiej kultury, który nie ma żadnego wpływu na zasoby wiedzy o świecie i nas samych.

                                              > > Nie uda Ci się przemycić tezy, że bez
                                              > > religii nie mielibyśmy tych zdobyczy cywilizacji,
                                              > > które są wartościami dla ludzi.
                                              > > Religia uczestniczy wyłącznie jako szkodliwy,
                                              > > bo oparty na kłamstwie element.
                                              >
                                              > To jest twoja hipoteza (jak dotąd nawet nie podjąłeś się jej udowodnienia), że
                                              > wszystkie zdobycze cywilizacyjne powstałyby bez religii. Czekam więc aż dowiedz
                                              > iesz prawdziwość swojej tezy ?

                                              Oto dowód: Religie opierają się na dogmatach. Dogmat jest uznawany za prawdę niezgodnie z logiką a więc jest to kłamstwo. Koniec dowodu.

                                              > > > Dalej cierpliwie czekam na odpowiedź ….
                                              > > > przecież to ty napisałeś: Cywilizacje
                                              > > > tworzyli zawsze ludzie, którzy samodzielnie
                                              > > > wymyślali hipotezy, a potem sprawdzali
                                              > > > ich prawdziwość.
                                              – zatem udowodnij,
                                              > > > że nie byli to ludzie religijni, kierowani
                                              > > > duchem poznawania „Dzieł Bożych”???
                                              > >
                                              > > To Ty musiałbyś udowodnić, że z religii
                                              > > wynikałoby coś, czego nie dałoby się
                                              > > osiągnąć bez nich. Ja umiem udowodnić,
                                              > > że religie działają szkodliwie -
                                              > > przynajmniej są zbędne.
                                              >
                                              > Znowu popisujesz się logiką analfabety. To przecież ty wysunąłeś hipotezę, że b
                                              > ez religii ludzie mogli tworzyć jakieś cywilizacje. Jak dotąd, nie mogę doprosi
                                              > ć s

                                              Znów erystyka:
                                              14. Argumentum ad hominem lub ex concessis: Szukać w tym, co przeciwnik mówi, jakiejś sprzeczności z akceptowaną przez niego szkołą, grupą, do której należy lub sposobem postępowania. Np.: I ty, Polak, mówisz takie rzeczy!?
                                              32. Argument ostatni – ad personam: Widząc, że przeciwnik jest mocniejszy, atakować go osobiście, obrażać lub w jakikolwiek sposób porzucać prawdziwy przedmiot sporu. Rzucać inwektywami - używanie słów obraźliwych wobec przeciwnika, np:Ty i całe Twoje stronnictwo jesteście przykładami chorej ambicji, przy maleńkich móżdżkach.


                                              Całą wiedzę o świecie ludzie mogli zdobyć bez udziału religii. Dogmaty religijne nic nie wniosły do tej wiedzy. Religia jest zbędna.
                                              • enrque111 Re: Z wiary i religii nie wynika wiedza o świecie 16.05.13, 17:13
                                                grgkh napisał:

                                                > enrque111 napisał:
                                                >
                                                > > Dogmaty religijne są jedynie dogmatami religijnymi, a nie dotyczą i nigdy nie
                                                > > dotyczyły nauki.
                                                >
                                                > Nieprawda - mówią np. o tym "w jaki sposób powstał świat".
                                                > A to jest domena nauki (metody naukowej).

                                                Sprawy egzystencjalne, a więc również „powstanie świata” jest kwestią religijną. Nauka w tym wypadku również porusza się w sferze dogmatów, a to jej przecież nie przystoi, czyż nie ?

                                                > > W nauce Kościół nigdy nie miał żadnych dogmatów lecz zajmował się właśnie
                                                > > empirycznym poznawaniem świata i rozwijał naukę we wszystkich dziedzinach.
                                                >
                                                > KK to zajmował się zdobywaniem władzy nad ludzkimi umysłami za pomocą dogmatów
                                                > religijnych.

                                                To jest twój (fałszywy) ogląd rzeczywistości, nie poparty niczym, nawet nie potrafisz uzasadnić swoich kłamliwych twierdzeń :)

                                                > Empiryczne poznawanie świata NIE WYNIKA z tych dogmatów, więc nie uda ci się ud
                                                > owodnić tego, że religia zajmuje się naukowym opisywaniem świata.

                                                Bo religia się tym nie zajmuje :)))))) …… czy ja kiedykolwiek twierdziłem, że [i]”religia zajmuje się naukowym opisywaniem świata” ???

                                                > Religia – system wierzeń i pra
                                                > ktyk, określający relację pomiędzy różnie pojmowaną sferą sacrum (świętością) i
                                                > sferą boską, a określonym społeczeństwem, grupą lub jednostką. Manifestuje się
                                                > ona w wymiarze doktrynalnym (doktryna, wiara), w czynnościach religijnych (np.
                                                > kult czy rytuały), w sferze społeczno-organizacyjnej (wspólnota religijna, np.
                                                > Kościół) i w sferze duchowości indywidualnej (m.in. mistyka).


                                                Kto jest autorem tego wpisu ?
                                              • enrque111 Re: Z wiary i religii nie wynika wiedza o świecie 16.05.13, 17:16
                                                grgkh napisał:

                                                > enrque111 napisał:
                                                >
                                                > > grgkh napisał
                                                >
                                                > > > Cywilizacja NIE JEST WYTWOREM RELIGII.
                                                > >
                                                > > Każda cywilizacja była wytworem ludzi religijnych, poza cywilizacjami ateistycz
                                                > > nymi: bolszewicka, neo-komunistyczna (koreańska, kampuczańska).
                                                >
                                                > Cywilizacja ludzka jest wytworem zarówno ludzi religijnych jak i niereligijnych.

                                                Nie ma i nigdy nie było jednej ”cywilizacji ludzkiej”, gdyż musiałaby być jeszcze ”cywilizacja nieludzka” – kiedy ty się nauczysz logiki ? :)))

                                                > Ludzie wierzący w bogów i niewierzący współistnieją ze sobą i razem tworzą cywilizacje.

                                                Ludzie niewierzący raczej żadnej cywilizacji (poza tymi antyludzkimi, które wcześniej wymieniłem) nie tworzyli – uważani byli (nie bez przyczyny) za głupków :)

                                                > Religia to tylko jeden z elementów ludzkiej kultury, który nie ma żadnego wpływ
                                                > u na zasoby wiedzy o świecie i nas samych.

                                                Mylisz się, chrześcijaństwo daje pełną wiedzę o przyczynach, przebiegu i celach istnienia świata, co jest i zawsze było inspiracją do naukowego jego poznawania, a podejmowali się tego głównie osoby zakonne oraz religijne, do czasu aż Kościół dźwignął cywilizację do takiego poziomu, że mogli to robić również inni, nie będący duchownymi, a nawet wierzącymi.

                                                > > > Nie uda Ci się przemycić tezy, że bez
                                                > > > religii nie mielibyśmy tych zdobyczy cywilizacji,
                                                > > > które są wartościami dla ludzi.
                                                > > > Religia uczestniczy wyłącznie jako szkodliwy,
                                                > > > bo oparty na kłamstwie element.
                                                > >
                                                > > To jest twoja hipoteza (jak dotąd nawet nie podjąłeś się jej udowodnienia), że
                                                > > wszystkie zdobycze cywilizacyjne powstałyby bez religii. Czekam więc aż dowiedz
                                                > > iesz prawdziwość swojej tezy ?
                                                >
                                                > Oto dowód: Religie opierają się na dogmatach. Dogmat jest uznawany za prawdę ni
                                                > ezgodnie z logiką a więc jest to kłamstwo. Koniec dowodu.

                                                :) To nie jest żaden dowód (o czym już wcześniej ci pisałem) – dogmaty były i są jedynie w kwestiach religijnych, a nie naukowych :)
                                                Dalej więc czekam na rzetelny dowód (że, bez religii nie mielibyśmy zdobyczy cywilizacji), którego jak widać nie potrafisz przedłożyć, czemu zresztą się nie dziwię, ponieważ go nigdy nie miałeś :)

                                                > > > > Dalej cierpliwie czekam na odpowiedź …. przecież to ty napisałeś: Cywilizacje
                                                > > > > tworzyli zawsze ludzie, którzy samodzielnie wymyślali hipotezy, a potem sprawdzali
                                                > > > > ich prawdziwość.
                                                – zatem udowodnij, że nie byli to ludzie religijni, kierowani
                                                > > > > duchem poznawania „Dzieł Bożych”???
                                                > > >
                                                > > > To Ty musiałbyś udowodnić, że z religii wynikałoby coś, czego nie dałoby się
                                                > > > osiągnąć bez nich. Ja umiem udowodnić, że religie działają szkodliwie -
                                                > > > przynajmniej są zbędne.
                                                > >
                                                > > Znowu popisujesz się logiką analfabety. To przecież ty wysunąłeś hipotezę, że
                                                > > bez religii ludzie mogli tworzyć jakieś cywilizacje. Jak dotąd, nie mogę doprosić s
                                                >
                                                > Znów erystyka:

                                                :) Znowu z braku argumentów wymachujesz „erystyką” - żałosny jesteś :))))

                                                > Całą wiedzę o świecie ludzie mogli zdobyć bez udziału religii. Dogmaty religijne
                                                > nic nie wniosły do tej wiedzy. Religia jest zbędna.

                                                Przecież już ci wyjaśniałem, że dogmaty religijne nie tyczą się wiedzy naukowej, to ateiści tworzą „dogmaty naukowe”, jak np. „wieli samopał”, „samoożywienie się materii”, „powstanie człowieka z ameby” itd.
                                          • enrque111 Re: Religie nie stworzyły ludzkich cywilizacji 14.05.13, 20:24
                                            grgkh napisał:

                                            > enrque111 napisał:
                                            >
                                            > > Dalej cierpliwie czekam na odpowiedź …. przecież to ty napisałeś: Cyw
                                            > > ilizacje tworzyli zawsze ludzie, którzy samodzielnie wymyślali hipotezy, a pote
                                            > > m sprawdzali ich prawdziwość.
                                            – zatem udowodnij, że nie byli to ludzi
                                            > > e religijni, kierowani duchem poznawania „Dzieł Bożych” ???
                                            >
                                            > To Ty musiałbyś udowodnić, że z religii wynikałoby coś, czego nie dałoby się os
                                            > iągnąć bez nich. Ja umiem udowodnić, że religie działają szkodliwie - przynajmn
                                            > iej są zbędne.

                                            Znowu popisujesz się logiką analfabety. To przecież ty wysunąłeś hipotezę, że bez religii ludzie mogli tworzyć jakieś cywilizacje. Jak dotąd, nie mogę doprosić się ciebie, abyś wskazał choćby jedną, wciąż lawirujesz, ślizgasz się po temacie i uskuteczniasz swoją umiłowaną erystykę :)

                                            > > > Każda hipoteza jest dla nas dopiero wtedy prawdziwa
                                            > > > (wcześniej tego nie wiemy) gdy tej prawdziwości uda
                                            > > > się dowieść. O żadnej hipotezie wcześniej, przed
                                            > > > dowodzeniem, nie wolno nam mówić, że jest prawdziwa.
                                            > > > Takie jest źródło całej ludzkiej wiedzy o świecie.
                                            > > > Na bazie tej wiedzy ludzie stworzyli wszystko, także
                                            > > > i swoje cywilizacje.
                                            > >
                                            > > Mylisz się, ponieważ większość odkryć naukowych dokonano przypadkiem, a n
                                            > > ie poprzez stawianie hipotez :)
                                            >
                                            > Właśnie o to chodzi - pojawia się przypadkowa hipoteza. Potem testujemy, czy je
                                            > st prawdziwa.

                                            Nie ma „przypadkowych hipotez”, o czym sam wcześniej napisałeś: ”O żadnej hipotezie wcześniej, przed dowodzeniem, nie wolno nam mówić, że jest prawdziwa.” Jak jest prawdziwa, to nie jest już hipotezą, tylko faktem naukowym. Bełkoczesz, jakbyś podstawówki nie skończył :)

                                            > > > Wyjątkiem od tego są dogmaty, takie jak religijne.
                                            > > > W ich przypadku prawdziwości się nie dowodzi.
                                            > > > Czy bez dowodu mogą być prawdziwe?
                                            > >
                                            > > Dogmat jest prawdą wiary,
                                            >
                                            > Nie. Prawda to pojęcie precyzyjnie zdefiniowane. Prawdziwość wynika ze sprawdze
                                            > nia. Dogmat nie ma prawa do opisywania siebie jako prawdziwego.

                                            Prawdą jest wszystko, co daje się udowodnić naukowo oraz prawno-historycznie. Dowód prawno-historyczny nie jest „dowodem naukowym”, lecz wystarczającym do wykazania prawdy. Właśnie na takich dowodach opiera się cała „pozanaukowa” wiedza całej ludzkości.

                                            > Dogmat NIE JEST PRAWDĄ.

                                            Jest, pod warunkiem jego pozytywnej weryfikacji pod względem prawno-historycznym.

                                            > > nie podlegającą empirycznemu dowodzeniu, podob
                                            > > nie jak inne fakty, czy procesy, których nie można dowieść poprzez dowodzenie
                                            > > naukowe. Dogmatem dlatego jest
                                            >
                                            > W nauce nie istnieją dogmaty - czyli hipotezy nie znajdujące potwierdzenia w ob
                                            > serwacjach, nie tłumaczące tych obserwacji i nie będące z nimi niezgodnymi.

                                            Ponieważ wielu rzeczy na tym świecie nie dotyczy „poznanie naukowe” – wielu wydarzeń, ludzkich zachowań, faktów historycznych, dowodów prawnych nie sposób dowieść poprzez empiryczne doświadczenie (np. „węzeł gordyjski” – istniał, czy nie ?, jaki był jego splot ?, czy rzeczywiście został przecięty przez Aleksandra Macedońskiego ?). Nic tu nie pomogą żadne „obserwacje naukowe” :)))

                                            > > np. ewolucja gatunków, „wielki samopał?
                                            > > 1;, pochodzenie człowieka od ameby, oraz zdecydowana większość historycznych us
                                            > > taleń dotyczących ludzi i ich działań na przestrzeni dziejów, jak np. to, że Mi
                                            > > eszko I był ojcem Bolesława Chrobrego.
                                            >
                                            > Nie wypowiadaj się o nauce. Wszystkie hipotezy naukowe są testowane i ich prawd
                                            > ziwość potwierdza zgodność z obserwacjami.

                                            :) Dlaczego ty masz prawo wypowiadania się o religii, o której nie masz najmniejszego pojęcia, a ja nie mam prawa wypowiadać się o nauce, pomimo, że moja wiedza w tej dziedzinie jest znacznie większa od twojej ??? :)
                                            Odpowiadaj jednak na pytania, a nie udzielaj mi głupich rad.
                                            Czy np. powstanie człowieka z ameby było w jakiś sposób „testowane” i czy potwierdzono tego „zgodność z obserwacjami” ?

                                            > > > Gdyby były prawdziwe, to nie potrzebowalibyśmy ich
                                            > > nazywać dogmatami, prawda?
                                            > >
                                            > > Nie, nie prawda. Jak już wyjaśniłem dogmatami są twierdzenia, uznane za prawdzi
                                            > > we, jednakże z różnych względów niemożliwe do empirycznego udowodnienia.
                                            >
                                            > Nie wolno uznawać czegoś za prawdę bez sprawdzenia. To jest religijne kłamstwo
                                            > założycielskie.

                                            Sprawdź więc np. powstanie życia na Ziemi, bez ingerencji Boga ?

                                            > > > A jak można dowieść prawdziwości hipotezy?
                                            > > > Tylko konfrontując ją z obserwacjami
                                            > > > ze świata. Ale wtedy nie jest to już wiedza
                                            > > > religijna lecz wiedza o świecie, wiedza naukowa.
                                            > >
                                            > > Nie każda „wiedza naukowa” jest możliwa do empirycznego
                                            > > sprawdzenia , czy ty może jednak sądzisz, że jest inaczej ?
                                            >
                                            > Owszem, KAŻDY element opisujący świat w jakiś sposób tłumaczy obserwacje, bo gdyby
                                            > tego nie robił, to byłby zbędny, a zbędne elementy wyrzuca się z naukowego pisu świata.

                                            Najlepiej, najlogiczniej i najwłaściwiej „tłumaczy obserwacje” element wypływający ze Słowa Bożego, z którym możemy zapoznać się w Biblii.

                                            > Religie są zbędne i szkodliwe dla prawdziwej ludzkiej wiedzy o świecie oraz ludzi w ogóle.

                                            Czy masz na to jakieś dowody ?
                                            • grgkh Re: Religie nie stworzyły ludzkich cywilizacji 15.05.13, 00:06
                                              enrque111 napisał:

                                              > grgkh napisał:

                                              > > > > Każda hipoteza jest dla nas dopiero wtedy prawdziwa
                                              > > > > (wcześniej tego nie wiemy) gdy tej prawdziwości uda
                                              > > > > się dowieść. O żadnej hipotezie wcześniej, przed
                                              > > > > dowodzeniem, nie wolno nam mówić, że jest prawdziwa.
                                              > > > > Takie jest źródło całej ludzkiej wiedzy o świecie.
                                              > > > > Na bazie tej wiedzy ludzie stworzyli wszystko, także
                                              > > > > i swoje cywilizacje.

                                              > > > Mylisz się, ponieważ większość odkryć naukowych
                                              > > > dokonano przypadkiem, a nie poprzez stawianie hipotez :)

                                              > > Właśnie o to chodzi - pojawia się przypadkowa
                                              > > hipoteza. Potem testujemy, czy jest prawdziwa.

                                              > Nie ma „przypadkowych hipotez”, o czym sam wcześniej napisałeś:

                                              Wszystkie są przypadkowe - zanim się nie pojawią to nie wiemy o tym, że tak będzie.

                                              > ”O żadnej hipotezie wcześniej, przed dowodzeniem,
                                              > nie wolno nam mówić, że jest prawdziwa.”


                                              Tak - prawdziwości trzeba dowieść.

                                              > Jak jest prawdziwa, to nie jest już hipotezą, tylko faktem naukowym.

                                              Hipoteza (gr. hypóthesis – przypuszczenie) – osąd, który podlega weryfikacji lub falsyfikacji. Po weryfikacji jest nadal hipotezą, tylko że teraz jest to hipoteza prawdziwa (lub fałszywa). Bywa, iż udowodnione już twierdzenia również noszą nazwę hipoteza, co wynika z uwarunkowań historycznych (por. lemat) Fakt, że jakieś zdanie było hipotezą w swojej historii nie ulega wykreśleniu z jej historii.

                                              > > > > Wyjątkiem od tego są dogmaty, takie jak religijne.
                                              > > > > W ich przypadku prawdziwości się nie dowodzi.
                                              > > > > Czy bez dowodu mogą być prawdziwe?

                                              > > > Dogmat jest prawdą wiary,
                                              > >
                                              > > Nie. Prawda to pojęcie precyzyjnie zdefiniowane.
                                              > > Prawdziwość wynika ze sprawdzenia.
                                              > > Dogmat nie ma prawa do opisywania siebie jako prawdziwego.

                                              > Prawdą jest wszystko, co daje się udowodnić
                                              > naukowo oraz prawno-historycznie.
                                              > Dowód prawno-historyczny nie jest „dowodem naukowym”,
                                              > lecz wystarczającym do wykazania prawdy.
                                              > Właśnie na takich dowodach opiera się cała
                                              > „pozanaukowa” wiedza całej ludzkości.

                                              Nieprawda - "pozanaukowa" wiedza nie jest wiedzą, bo nie posługuje się logiką. Logika ZABRANIA nazywania prawdziwymi zdań, których prawdziwości nie udowodniliśmy. Dogmat nie jest prawdą.

                                              > > Dogmat NIE JEST PRAWDĄ.
                                              >
                                              > Jest, pod warunkiem jego pozytywnej weryfikacji
                                              > pod względem prawno-historycznym.

                                              Mylisz się lub świadomie kłamiesz. Jeśli coś już zostało zweryfikowane to automatycznie nie jest dogmatem. Dogmat – twierdzenie w religii lub szkole filozoficznej przyjęte bezwarunkowo i niepodlegające podważaniu. Dogmat ma ZAKAZ WERYFIKOWANIA.

                                              Dogmat nie jest prawdą i nigdy logicznie prawdziwym być nie może - zgodnie z definicją.

                                              > > > nie podlegającą empirycznemu dowodzeniu,
                                              > > > podobnie jak inne fakty, czy procesy, których
                                              > > > nie można dowieść poprzez dowodzenie
                                              > > > naukowe. Dogmatem dlatego jest
                                              > >
                                              > > W nauce nie istnieją dogmaty - czyli hipotezy
                                              > > nie znajdujące potwierdzenia w obserwacjach,
                                              > > nie tłumaczące tych obserwacji i nie będące
                                              > > z nimi niezgodnymi.
                                              >
                                              > Ponieważ wielu rzeczy na tym świecie nie dotyczy „poznanie naukowe”

                                              To, czego NIE DOTYCZY poznanie naukowe, nie dotyczy "źródła" czyli obserwacji, na podstawie których opisujemy świat. Nie ma żadnych "wielu rzeczy", które dotyczyłyby świata.

                                              > – wielu wydarzeń, ludzkich zachowań, faktów historycznych, dowodów prawn
                                              > ych nie sposób dowieść poprzez empiryczne doświadczenie (np. „węzeł gordy
                                              > jski” – istniał, czy nie ?, jaki był jego splot ?, czy rzeczywiście
                                              > został przecięty przez Aleksandra Macedońskiego ?). Nic tu nie pomogą żadne &#
                                              > 8222;obserwacje naukowe” :)))

                                              Jeśli są obserwacje, to można na ich podstawie tworzyć elementy opisu świata. I właśnie tm zajmuje się nauka.

                                              > > > np. ewolucja gatunków, „wielki samopał?
                                              > > > 1;, pochodzenie człowieka od ameby, oraz zdecydowana większość hist
                                              > orycznych us
                                              > > > taleń dotyczących ludzi i ich działań na przestrzeni dziejów, jak n
                                              > p. to, że Mi
                                              > > > eszko I był ojcem Bolesława Chrobrego.
                                              > >
                                              > > Nie wypowiadaj się o nauce.
                                              > > Wszystkie hipotezy naukowe są testowane i ich
                                              > > prawdziwość potwierdza zgodność z obserwacjami.
                                              >
                                              > :) Dlaczego ty masz prawo wypowiadania się o religii,

                                              Wypowiadam się tylko o wtrącaniu się religii w strefę, która należy wyłącznie do nauki.

                                              > o której nie masz najmniejszego pojęcia,

                                              Która jest zbiorem fałszów i sofizmatów i o której Ty nie masz najmniejszego pojęcia.

                                              > a ja nie mam prawa wypowiadać się o nauce,

                                              Masz prawo podważyć prawdziwość hipotez i teorii naukowych ale wyłącznie odnosząc się do dowodów, przy pomocy których ustalano ich prawdziwość.

                                              > pomimo, że moja wied
                                              > za w tej dziedzinie jest znacznie większa od twojej ??? :)

                                              Wszyscy widzą, jaka jest.

                                              > Odpowiadaj jednak na pytania, a nie udzielaj mi głupich rad.
                                              > Czy np. powstanie człowieka z ameby było w jakiś sposób „testowane”
                                              > i czy potwierdzono tego „zgodność z obserwacjami” ?

                                              Tak, potwierdzono zgodność z obserwacjami. Tu masz dowody:
                                              pl.wikipedia.org/wiki/Ewolucja
                                              www.ewolucja.org/
                                              > > > > Gdyby były prawdziwe, to nie potrzebowalibyśmy
                                              > > > > ich nazywać dogmatami, prawda?

                                              > > > Nie, nie prawda. Jak już wyjaśniłem dogmatami
                                              > > > są twierdzenia, uznane za prawdziwe, jednakże
                                              > > > z różnych względów niemożliwe do empirycznego
                                              > > > udowodnienia.
                                              > >
                                              > > Nie wolno uznawać czegoś za prawdę bez sprawdzenia.
                                              > > To jest religijne kłamstwo założycielskie.
                                              >
                                              > Sprawdź więc np. powstanie życia na Ziemi, bez ingerencji Boga ?

                                              Sprawdź powstanie boga samodzielnie. Było możliwe? A jak? W jaki sposób tak złożony byt mógł powstać bez przyczyny?

                                              A świat i życie ewoluują od form najprostszych do bardziej złożonych i powstanie czegoś prostego na początku jest bardziej prawdopodobne niż czegoś złożonego, jak bóg.

                                              > > > > A jak można dowieść prawdziwości hipotezy?
                                              > > > > Tylko konfrontując ją z obserwacjami
                                              > > > > ze świata. Ale wtedy nie jest to już wiedza
                                              > > > > religijna lecz wiedza o świecie, wiedza naukowa.

                                              > > > Nie każda „wiedza naukowa” jest możliwa do empirycznego
                                              > > > sprawdzenia , czy ty może jednak sądzisz, że jest inaczej ?

                                              > > Owszem, KAŻDY element opisujący świat w jakiś
                                              > > sposób tłumaczy obserwacje, bo gdyby
                                              > > tego nie robił, to byłby zbędny, a zbędne elementy
                                              > > wyrzuca się z naukowego opisu świata.
                                              >
                                              > Najlepiej, najlogiczniej i najwłaściwiej
                                              > „tłumaczy obserwacje” element wypływający
                                              > ze Słowa Bożego, z którym możemy zapoznać się w Biblii.

                                              To jest dogmat. A dogmatów, które przecież nie są prawdziwe, nie bierze się pod uwagę, bo byłoby to alogiczne.

                                              > > Rel
                                        • grgkh Dogmat jest zawsze zły i szkodliwy 11.05.13, 13:14
                                          enrque111 napisał:

                                          > grgkh napisał:

                                          > > Wyjątkiem od tego są dogmaty, takie jak religijne.
                                          > > W ich przypadku prawdziwości się nie dowodzi.
                                          > > Czy bez dowodu mogą być prawdziwe?
                                          >
                                          > Dogmat jest prawdą wiary,

                                          Nie. Prawda to pojęcie precyzyjnie zdefiniowane. Prawdziwość wynika ze sprawdzenia. Dogmat nie ma prawa do opisywania siebie jako prawdziwego.

                                          Dogmat NIE JEST PRAWDĄ.

                                          > nie podlegającą empirycznemu dowodzeniu, podob
                                          > nie jak inne fakty, czy procesy, których nie można dowieść poprzez dowodzenie n
                                          > aukowe. Dogmatem dlatego jest

                                          W nauce nie istnieją dogmaty - czyli hipotezy nie znajdujące potwierdzenia w obserwacjach, nie tłumaczące tych obserwacji i nie będące z nimi niezgodnymi.

                                          > np. ewolucja gatunków, „wielki samopał?
                                          > 1;, pochodzenie człowieka od ameby, oraz zdecydowana większość historycznych us
                                          > taleń dotyczących ludzi i ich działań na przestrzeni dziejów, jak np. to, że Mi
                                          > eszko I był ojcem Bolesława Chrobrego.

                                          Nie wypowiadaj się o nauce. Wszystkie hipotezy naukowe są testowane i ich prawdziwość potwierdza zgodność z obserwacjami.

                                          > > Gdyby były prawdziwe, to nie potrzebowalibyśmy ich
                                          > nazywać dogmatami, prawda?
                                          >
                                          > Nie, nie prawda. Jak już wyjaśniłem dogmatami są twierdzenia, uznane za prawdzi
                                          > we, jednakże z różnych względów niemożliwe do empirycznego udowodnienia.

                                          Nie wolno uznawać czegoś za prawdę bez sprawdzenia. To jest religijne kłamstwo założycielskie.

                                          > > A jak można dowieść prawdziwości hipotezy?
                                          > > Tylko konfrontując ją z obserwacjami
                                          > > ze świata. Ale wtedy nie jest to już wiedza
                                          > > religijna lecz wiedza o świecie, wiedza naukowa.
                                          >
                                          > Nie każda „wiedza naukowa” jest możliwa do empirycznego
                                          > sprawdzenia , czy ty może jednak sądzisz, że jest inaczej ?

                                          Owszem, KAŻDY element opisujący świat w jakiś sposób tłumaczy obserwacje, bo gdyby tego nie robił, to byłby zbędny, a zbędne elementy wyrzuca się z naukowego opisu świata.

                                          Religie są zbędne i szkodliwe dla prawdziwej ludzkiej wiedzy o świecie oraz ludzi w ogóle.
                                    • grgkh Re: Pieprzenie kotka za pomocą młotka - 1 10.05.13, 01:54
                                      enrque111 napisał:

                                      > grgkh napisał:

                                      > > > 2. Czekam więc na dowód, w którym to kraju
                                      > > > „religijnym” panuje bądź panowało takie bestialstwo,
                                      > > > zniewolenie, masowa indoktrynacja całego społeczeń
                                      > > > stwa, obozy koncentracyjne dla przeciwników reżimu
                                      > > > i kult sprawujących władzę ?
                                      > >
                                      > > Od początków istnienia ludzkości, mimo powszechnej
                                      > > obecności religii we wszystkich kulturach, panowało bestialstwo,
                                      > > zniewolenie i masowa indoktrynacja ludzi
                                      > > za pomocą dogmatów, głównie religijnych.
                                      > > Hitlerowcy budowali obozy koncentracyjne
                                      > > i mordowali ludzi na masową skalę z imieniem boga
                                      > > na ustach i hasłem "Gott mit uns...".
                                      > > Do tego jest używany powszechnie bóg.
                                      >
                                      > Znowu rzucasz bezpodstawne oskarżenia – udowodnij,

                                      Prosiłeś o przykłady - dostałeś je.

                                      > że od początków istnienia ludzkości panowało bestialstwo,
                                      > zniewolenie i masowa indoktrynacja ludzi
                                      > za pomocą dogmatów, głównie religijnych
                                      ?

                                      Przecież to prawda. Ile ludzie wycierpieli wskutek działalności innych ludzi od początków swego istnienia? A wszystko to odbywało się W OBECNOŚCI RELIGII, najczęściej przy ich całkowitej władzy nad wszystkimi umysłami. To jest najlżejszy argument - przy założeniu, że religie nie miały z tym nic wspólnego. Ale przecież miały, bo jakże często inspirowały ludzi do czynienia zła.

                                      > Co zaś do Hitlera i owego hasła (...)

                                      Co do Niemców w tamtym okresie to wierzyli oni w boga. I mimo to mordowali. Religia jest bezużyteczna i szkodliwa.

                                      > > A i teraz w więzieniach pełno jest ludzi wierzących w bogów.
                                      > > Religia jest bezużyteczna dla ludzkości. W jej obecności dzieje się mnóstwo zła.
                                      >
                                      > Z tego co mi wiadomo, to w więzieniach przesiadują głównie ludzie niewierzący (...)

                                      Aha, głównie? A ci "niegłówni", to jakim cudem się tam znaleźli? Czy tylko po to by skompromitować religie? No to im się to udało.

                                      > Nadal jednak ferujesz idiotyczne, niczym nie poparte oskarżenia przeciwko relig
                                      > iom – czyżbyś nie potrafił udowodnić tego co piszesz, tylko „zaklin
                                      > asz rzeczywistość” do swoich, chorych wyobrażeń ?

                                      Nadal używasz erystyki. Nieładnie, heniu, bo to kompromituje to, co piszesz.

                                      32. Argument ostatni – ad personam: Widząc, że przeciwnik jest mocniejszy, atakować go osobiście, obrażać lub w jakikolwiek sposób porzucać prawdziwy przedmiot sporu. Rzucać inwektywami - używanie słów obraźliwych wobec przeciwnika, np:Ty i całe Twoje stronnictwo jesteście przykładami chorej ambicji, przy maleńkich móżdżkach.
                                      • enrque111 Re: Pieprzenie kotka za pomocą młotka - 1 10.05.13, 18:54
                                        grgkh napisał:

                                        > enrque111 napisał:
                                        >
                                        > > Znowu rzucasz bezpodstawne oskarżenia – udowodnij,
                                        >
                                        > Prosiłeś o przykłady - dostałeś je.

                                        Nie, wymieniłeś jedynie „hitlerowców”, wskazując na historyczny napis na ich pasach wojskowych, który nawiązywał do pruskiej tradycji militarnej. Nie podałeś żadnego faktu, który wskazywałby, że „hitlerowcy” popełniali zbrodnie kierując się pobudkami religijnymi. Mogę jedynie dodać, że kierowali się oni pobudkami rasowymi, wynikającymi z badań eugenicznych i darwinistycznych, które stawiają ich na równi z ateistami :)

                                        > > że od początków istnienia ludzkości panowało bestialstwo,
                                        > > zniewolenie i masowa indoktrynacja ludzi za pomocą dogmatów, głównie religijnych
                                        ?
                                        >
                                        > Przecież to prawda. Ile ludzie wycierpieli wskutek działalności innych ludzi od
                                        > początków swego istnienia? A wszystko to odbywało się W OBECNOŚCI RELIGII, naj
                                        > częściej przy ich całkowitej władzy nad wszystkimi umysłami. To jest najlżejszy
                                        > argument - przy założeniu, że religie nie miały z tym nic wspólnego. Ale przec
                                        > ież miały, bo jakże często inspirowały ludzi do czynienia zła.

                                        Znowu bezpodstawne pomówienia i ordynarne kłamstwa. Nie podajesz żadnego argumentu, ani tym bardziej przykładu, który potwierdzałby twoje oskarżenia – ja jednak jestem cierpliwy i nieczuły na sofistyczno-erystyczne bełkoty, poczekam :)

                                        > > Co zaś do Hitlera i owego hasła (...)
                                        >
                                        > Co do Niemców w tamtym okresie to wierzyli oni w boga. I mimo to mordowali. Rel
                                        > igia jest bezużyteczna i szkodliwa.

                                        :) Stosujesz uogólnienia, które kiedyś mi zarzucałeś :)
                                        Różni Niemcy wierzyli w różnych bogów, w Boga oraz nie wierzyli wcale (np. Hitler). Ci co dopuścili się morderstw, działali z pobudek ateistycznych, rasowych, eugenicznych, ateistycznych lub sprzeniewierzali się zaleceniom własnej religii (wskaż np. na podstawie jakich nakazów religijnych dopuszczano się owych morderstw ?).
                                        Ateizm jest przyczyną wszelkiego zła.

                                        > > > A i teraz w więzieniach pełno jest ludzi wierzących w bogów.
                                        > > > Religia jest bezużyteczna dla ludzkości. W jej obecności dzieje sięmnóstwo zła.
                                        > >
                                        > > Z tego co mi wiadomo, to w więzieniach przesiadują głównie ludzie niewierzący (...)
                                        >
                                        > Aha, głównie? A ci "niegłówni", to jakim cudem się tam znaleźli? Czy tylko po
                                        > to by skompromitować religie? No to im się to udało.

                                        W więzieniach przesiadują różni ludzie, którzy znaleźli się tam z różnych powodów: kradzieży, oszustwa, morderstwa, niepłacenia alimentów, niepłacenia podatków, fałszywego oskarżenia, przez pomyłkę sądową itd. – którzy z nich „skompromitowali religie” i jakie ?

                                        > > Nadal jednak ferujesz idiotyczne, niczym nie poparte oskarżenia przeciwko
                                        > > religiom – czyżbyś nie potrafił udowodnić tego co piszesz, tylko „zaklinasz
                                        > > rzeczywistość” do swoich, chorych wyobrażeń ?
                                        >
                                        > Nadal używasz erystyki. Nieładnie, heniu, bo to kompromituje to, co piszesz.

                                        Chcesz przez to powiedzieć, że nie potrafisz udowodnić swoich twierdzeń ???
                                        • grgkh Religia jest źródłem zła - wniosek henia 11.05.13, 13:42
                                          enrque111 napisał:

                                          > grgkh napisał:
                                          >
                                          > > enrque111 napisał:
                                          > >
                                          > > > Znowu rzucasz bezpodstawne oskarżenia – udowodnij,
                                          > >
                                          > > Prosiłeś o przykłady - dostałeś je.
                                          >
                                          > Nie, wymieniłeś jedynie „hitlerowców”,

                                          Dostałeś przykład.

                                          > > > że od początków istnienia ludzkości panowało bestialstwo,
                                          > > > zniewolenie i masowa indoktrynacja ludzi za pomocą
                                          > > > dogmatów, głównie religijnych
                                          ?
                                          > >
                                          > > Przecież to prawda.
                                          > > Ile ludzie wycierpieli wskutek działalności innych ludzi od
                                          > > początków swego istnienia? A wszystko to odbywało się
                                          > > W OBECNOŚCI RELIGII, najczęściej przy ich całkowitej
                                          > > władzy nad wszystkimi umysłami. To jest najlżejszy
                                          > > argument - przy założeniu, że religie nie miały z tym
                                          > > nic wspólnego. Ale przecież miały, bo jakże często
                                          > > inspirowały ludzi do czynienia zła.
                                          >
                                          > Znowu bezpodstawne pomówienia i ordynarne kłamstwa. Nie podajesz żadnego argume
                                          > ntu, ani tym bardziej przykładu, który potwierdzałby twoje oskarżenia – j
                                          > a jednak jestem cierpliwy i nieczuły na sofistyczno-erystyczne bełkoty, poczeka
                                          > m :)

                                          Dostałeś przykład Niemców, którzy z imieniem boga na ustach mordowali ludzi.

                                          Religia jest przyczyną zła. Religia nie wnosi niczego wartościowego do ludzkiej wiedzy o świecie. Religia WYŁĄCZNIE I ZAWSZE KŁAMIE.

                                          > > > Co zaś do Hitlera i owego hasła (...)
                                          > >
                                          > > Co do Niemców w tamtym okresie to wierzyli oni w boga.
                                          > > I mimo to mordowali. Religia jest bezużyteczna i szkodliwa.
                                          >
                                          > :) Stosujesz uogólnienia, które kiedyś mi zarzucałeś :)
                                          > Różni Niemcy wierzyli w różnych bogów, w Boga oraz nie wierzyli wcale (np. Hitl
                                          > er). Ci co dopuścili się morderstw, działali z pobudek ateistycznych, rasowych,
                                          > eugenicznych, ateistycznych lub sprzeniewierzali się zaleceniom własnej religi
                                          > i (wskaż np. na podstawie jakich nakazów religijnych dopuszczano się owych mord
                                          > erstw ?).
                                          > Ateizm jest przyczyną wszelkiego zła.

                                          Ateizm to TYLKO brak teizmu. Z braku idei LOGICZNIE nie może wynikać NIC.

                                          To Ty musiałbyś wykazać, CO takiego daje religia dobrego, czego nie można by uzyskać bez niej. Na razie niczego takiego nie pokazałeś. I to jest Twoja porażka.

                                          Twoja erystyka:
                                          1. Uogólnienie (instantia) – rozszerzając wypowiedź przeciwnika poza jej normalne granice (bardziej ogólnikowe twierdzenie łatwiej zaatakować).
                                          2. Zastosowanie homonimii do jakiegoś słowa użytego przez przeciwnika, by rozszerzyć jego wypowiedź i wtedy ją obalić.
                                          3. Przyjąć twierdzenie powiedziane w sensie relatywnym jako powiedziane absolutnie lub ująć je pod innym kątem i w ten sposób je obalić (relative – absolute).
                                          4. Podawanie rozproszonych przesłanek (także błędnych), tak by przeciwnik nie zorientował się, do czego zmierzamy, a kiedy przeciwnik już zaakceptuje wszystko, co potrzebne, robimy z nich wniosek przez niego niespodziewany.
                                          9. Zadawać pytania do poszczególnych przypadków, na które przeciwnik prawidłowo odpowie i następnie, bez pytania go, założyć, że zgodził się z tezą, którą potwierdzałyby te przypadki (choć wcale nie musi ona koniecznie z nich wynikać).
                                          11. Dać przeciwnikowi do wyboru między proponowaną przez nas tezą a przejaskrawioną antytezą. (Szare obok białego wydaje się czarnym, a obok czarnego wydaje się białym).
                                          20. Podać to, do czego przekonuje nas przeciwnik, za petitio principii, kiedy przekonuje nas do czegoś wątpliwego, spornego. Wydaje się to wtedy bardzo prawdopodobnym dla słuchaczy, bo widzą w tym także problem tak jak w głównym problemie dyskusji.
                                          23. Dywersja: Widząc, że zaczynamy przegrywać, rozpoczynamy mówić zupełnie o czymś innym, jak gdyby to było argumentem przeciwnym (bezczelne, kiedy nie dotyczy to w ogóle tematu dyskusji).
                                          25. Przyklejanie etykietki - Kiedy twierdzenie przeciwnika podobne jest do jakiejś herezji, błędnej nauki, ktoś może przyczepić mu etykietkę nazywając ją spirytualizmem, idealizmem itp.
                                          32. Argument ostatni – ad personam: Widząc, że przeciwnik jest mocniejszy, atakować go osobiście, obrażać lub w jakikolwiek sposób porzucać prawdziwy przedmiot sporu. Rzucać inwektywami - używanie słów obraźliwych wobec przeciwnika, np:Ty i całe Twoje stronnictwo jesteście przykładami chorej ambicji, przy maleńkich móżdżkach.


                                          > > > > A i teraz w więzieniach pełno jest ludzi wierzących w bogów.
                                          > > > > Religia jest bezużyteczna dla ludzkości. W jej obecności dzie
                                          > > > > je sięmnóstwo zła.

                                          > > > Z tego co mi wiadomo, to w więzieniach przesiadują
                                          > > > głównie ludzie niewierzący (...)
                                          > >
                                          > > Aha, głównie? A ci "niegłówni", to jakim cudem się tam znaleźli?
                                          > > Czy tylko po to by skompromitować religie? No to im się to udało.
                                          >
                                          > W więzieniach przesiadują różni ludzie, którzy znaleźli się tam z różnych powo
                                          > dów: kradzieży, oszustwa, morderstwa, niepłacenia alimentów, niepłacenia podatk
                                          > ów, fałszywego oskarżenia, przez pomyłkę sądową itd. – którzy z nich R
                                          > 22;skompromitowali religie” i jakie ?

                                          I już wycofałeś się ze swojej tezy?

                                          Jeśli religia nie chroni przed tym, by być kimś złym (właśnie to potwierdziłeś), to po co nam ona?

                                          Religia jest źródłem zła - to Twoja konkluzja. :)

                                          > > > Nadal jednak ferujesz idiotyczne,
                                          > > > niczym nie poparte oskarżenia przeciwko
                                          > > > religiom – czyżbyś nie potrafił udowodnić tego co piszesz,
                                          > > > tylko „zaklinasz rzeczywistość” do swoich, chorych wyobrażeń ?
                                          > >
                                          > > Nadal używasz erystyki.
                                          > > Nieładnie, heniu, bo to kompromituje to, co piszesz.
                                          >
                                          > Chcesz przez to powiedzieć, że nie potrafisz udowodnić swoich twierdzeń ???

                                          Nie. Co ja chcę powiedzieć, to mówię i Twój komentarz nie ma z tym nic wspólnego. Znów się imasz prymitywnej erystyki. :)
                                          14. Argumentum ad hominem lub ex concessis: Szukać w tym, co przeciwnik mówi, jakiejś sprzeczności z akceptowaną przez niego szkołą, grupą, do której należy lub sposobem postępowania. Np.: I ty, Polak, mówisz takie rzeczy!?
                                          16. Mutatio controversiae: Widząc, że przeciwnik podąża argumentacją, którą nas pobije, wytrącić go z biegu, zmienić temat, odwrócić uwagę.
                                          32. Argument ostatni – ad personam: Widząc, że przeciwnik jest mocniejszy, atakować go osobiście, obrażać lub w jakikolwiek sposób porzucać prawdziwy przedmiot sporu. Rzucać inwektywami - używanie słów obraźliwych wobec przeciwnika, np:Ty i całe Twoje stronnictwo jesteście przykładami chorej ambicji, przy maleńkich móżdżkach.
                                          • enrque111 Re: Religia jest źródłem zła - wniosek henia 14.05.13, 20:50
                                            grgkh napisał:

                                            > enrque111 napisał:
                                            >
                                            > > grgkh napisał:
                                            > >
                                            > > > enrque111 napisał:
                                            > > >
                                            > > > > Znowu rzucasz bezpodstawne oskarżenia – udowodnij,
                                            > > >
                                            > > > Prosiłeś o przykłady - dostałeś je.
                                            > >
                                            > > Nie, wymieniłeś jedynie „hitlerowców”,
                                            >
                                            > Dostałeś przykład.

                                            Wcześniej odnosiłeś się do czegoś innego, a nie hitlerowców, którzy są w tym wypadku przykładem bezsensownym (tak jak dwugłowy orzeł w herbie Rosji nie jest dowodem na istnienie takiego ptaka). Ale rozumiem cię – nie potrafisz wskazać żadnych sensownych przykładów i o to mi tylko chodziło :))

                                            > > > > że od początków istnienia ludzkości panowało bestialstwo,
                                            > > > > zniewolenie i masowa indoktrynacja ludzi za pomocą
                                            > > > > dogmatów, głównie religijnych
                                            ?
                                            > > >
                                            > > > Przecież to prawda.
                                            > > > Ile ludzie wycierpieli wskutek działalności innych ludzi od
                                            > > > początków swego istnienia? A wszystko to odbywało się
                                            > > > W OBECNOŚCI RELIGII, najczęściej przy ich całkowitej
                                            > > > władzy nad wszystkimi umysłami. To jest najlżejszy
                                            > > > argument - przy założeniu, że religie nie miały z tym
                                            > > > nic wspólnego. Ale przecież miały, bo jakże często
                                            > > > inspirowały ludzi do czynienia zła.
                                            > >
                                            > > Znowu bezpodstawne pomówienia i ordynarne kłamstwa. Nie podajesz żadnego argume
                                            > > ntu, ani tym bardziej przykładu, który potwierdzałby twoje oskarżenia
                                            > > ja jednak jestem cierpliwy i nieczuły na sofistyczno-erystyczne bełkoty, poczekam :)
                                            >
                                            > Dostałeś przykład Niemców, którzy z imieniem boga na ustach mordowali ludzi.

                                            Udowodniłem już, że nie miało to nic wspólnego z Bogiem, tylko z odniesieniem do pruskich militarystycznych tradycji, a żaden żołnierz niemiecki, który nosił pas z takim napisem, nigdy nie wykrzykiwał tego tak, jak kłamliwie to wmawiasz. Czy sądzisz również, że żołnierz-ateista odmawiał noszenia takiego pasa z imieniem boga na ustach nie mordował ludzi ?

                                            > Religia jest przyczyną zła. Religia nie wnosi niczego wartościowego do ludzkiej
                                            > wiedzy o świecie. Religia WYŁĄCZNIE I ZAWSZE KŁAMIE.

                                            Czekam cierpliwie aż udowodnisz tą brednię ?

                                            > > Różni Niemcy wierzyli w różnych bogów, w Boga oraz nie wierzyli wcale (np.
                                            > > Hitl r). Ci co dopuścili się morderstw, działali z pobudek ateistycznych, rasowych,
                                            > > eugenicznych, ateistycznych lub sprzeniewierzali się zaleceniom własnej religi
                                            > > i (wskaż np. na podstawie jakich nakazów religijnych dopuszczano się owych mord
                                            > > erstw ?).
                                            > > Ateizm jest przyczyną wszelkiego zła.
                                            >
                                            > Ateizm to TYLKO brak teizmu. Z braku idei LOGICZNIE nie może wynikać NIC.

                                            Teizm jest TYLKO brakiem ateizmu. Ideą ateizmu są zbrodnie, nienawiść, zniewolenie człowieka i sprowadzenie go do poziomu bydlęcia, kierującego się instynktami.

                                            > To Ty musiałbyś wykazać, CO takiego daje religia dobrego, czego nie można by uz
                                            > yskać bez niej. Na razie niczego takiego nie pokazałeś. I to jest Twoja porażka.

                                            Poczytaj podręczniki historii, a z pewnością dowiesz się ile Kościół zdziałał od czasu upadku Cesarstwa Rzymskiego, budując naszą cywilizację :)
                                            To przecież ty nie wskazałeś żadnej cywilizacji, która obywałaby się bez religii (ja ci podpowiadałem bolszewicką i obecne komunistyczne).

                                            > > > > > A i teraz w więzieniach pełno jest ludzi wierzących w bogów.
                                            > > > > > Religia jest bezużyteczna dla ludzkości. W jej obecności dzie
                                            > > > > > je się mnóstwo zła.
                                            >
                                            > > > > Z tego co mi wiadomo, to w więzieniach przesiadują
                                            > > > > głównie ludzie niewierzący (...)
                                            > > >
                                            > > > Aha, głównie? A ci "niegłówni", to jakim cudem się tam znaleźli?
                                            > > > Czy tylko po to by skompromitować religie? No to im się to udało.
                                            > >
                                            > > W więzieniach przesiadują różni ludzie, którzy znaleźli się tam z różnych powo
                                            > > dów: kradzieży, oszustwa, morderstwa, niepłacenia alimentów, niepłacenia podatk
                                            > > ów, fałszywego oskarżenia, przez pomyłkę sądową itd. – którzy z nich
                                            > > „skompromitowali religie” i jakie ?
                                            >
                                            > I już wycofałeś się ze swojej tezy?

                                            W którym miejscu ?

                                            > Jeśli religia nie chroni przed tym, by być kimś złym (właśnie to potwierdziłeś)
                                            > , to po co nam ona?

                                            Religia nie służy do „ochrony” (nie jest żadnym lekarstwem) lecz ma na celu wskazanie środków potrzebnych do zbawienia wiecznego i pomoc w ich realizowaniu. Każdy człowiek może je przyjąć, postępując wg nakazów Chrystusa i utworzonego przez Niego Kościoła, ale nie musi, wszak posiada wolną wolę – może czynić dobro, ale może również wybrać zło (tak jak ty).
                                            Podobne refleksje jak twoje są zwykle produktem umysłowym tych, którzy niewiele wiedzą o chrześcijaństwie.

                                            > Religia jest źródłem zła - to Twoja konkluzja. :)

                                            Nigdy takiej bredni nie wypowiedziałem – zawsze twierdziłem, że to ateizm jest źródłem wszelkiego bestialstwa i zwyrodnienia, na co jest moc dowodów.

                                            > > > > Nadal jednak ferujesz idiotyczne,
                                            > > > > niczym nie poparte oskarżenia przeciwko
                                            > > > > religiom – czyżbyś nie potrafił udowodnić tego co piszesz,
                                            > > > > tylko „zaklinasz rzeczywistość” do swoich, chorych wyobrażeń ?
                                            > > >
                                            > > > Nadal używasz erystyki.
                                            > > > Nieładnie, heniu, bo to kompromituje to, co piszesz.
                                            > >
                                            > > Chcesz przez to powiedzieć, że nie potrafisz udowodnić swoich twierdzeń ???
                                            >
                                            > Nie. Co ja chcę powiedzieć, to mówię i Twój komentarz nie ma z tym nic wspólneg
                                            > o. Znów się imasz prymitywnej erystyki. :)

                                            Rozumiem z twego bełkotu tyle, że nie potrafisz odnieść się do moich argumentów i zasłaniasz się erystyką, jak tarczą przed kompletną kapitulacją :)
                                            • grgkh Re: Religia jest źródłem zła - wniosek henia 15.05.13, 00:58
                                              enrque111 napisał:

                                              > grgkh napisał:

                                              > > enrque111 napisał:

                                              > > > grgkh napisał:

                                              > > > > enrque111 napisał:

                                              > > > > > Znowu rzucasz bezpodstawne oskarżenia

                                              > > > > Prosiłeś o przykłady - dostałeś je.

                                              > > > Nie, wymieniłeś jedynie „hitlerowców”,

                                              > > Dostałeś przykład.

                                              > Wcześniej odnosiłeś się do czegoś innego, a nie hitlerowców, którzy są w tym wy
                                              > padku przykładem bezsensownym (tak jak dwugłowy orzeł w herbie Rosji nie jest