o. Pio

12.05.13, 07:52
Jego ciało nie podlega rozkładowi - czy to cud ?...

www.naszdziennik.pl/wiara-kosciol-na-swiecie/32328,od-czerwca-cialo-o-pio-wystawione-na-stale.html
    • bookworm Re: o. Pio 12.05.13, 07:59
      nie, to nie cud.
      • nehsa Re: o. Pio 12.05.13, 08:54
        "ojciec", pio, czyli oszust, dureń i dupek. Zdechł i dobrze, że zdechł.
        • pocoo Re: o. Pio 12.05.13, 10:53
          nehsa napisał:

          > "ojciec", pio, czyli oszust, dureń i dupek. Zdechł i dobrze, że zdechł.

          Ale sobie Nehsa ulżyłeś.
          Co ten Pio zrobił Ci takiego złego? Zje.bał Ci Naukę Ojca,czy co?
        • skomar102 Re: o. Pio 12.05.13, 11:04
          nehsa napisał:

          > "ojciec", pio, czyli oszust, dureń i dupek. Zdechł i dobrze, że zdechł.

          Nehsiu kiedyś to samo powiedzą o tobie.
          • nehsa Re: o. Pio 12.05.13, 14:06
            skomarku!
            W Ew.św.Mateusza 23/9 zachowały się słowa Nauki Wszechmogącego Ojca, które kategorycznie informują ludzi, że mianem Pierwszego Boga jest słowo, "OJCIEC", które to miano powiadamia, że pra-przyczyną człowieczeństwa wszystkich ludzi jest miłość Pierwszego Boga, równoznaczna ze zgodą na uczłowieczenie nas poprzez Samoofiarę wobec nas, Drugiego Boga, czyli Syna Ojca.

            Dlatego Pierwszy Bóg, jest Ojcem Wszystkich Ludzi.

            Duperelny kołtun Pio, miał w dupie Naukę Jedynego Ojca, podobnie i ty.
            Dlatego też ja mam o nim takie zdanie.
            A ty skomarku, w końcu zastanów się, co jest dla ciebie ważniejsze.
            • skomar102 Re: o. Pio 12.05.13, 18:09
              nehsa napisał:
              > Dlatego Pierwszy Bóg, jest Ojcem Wszystkich Ludzi.

              Wojciechu, czy w twoim wyznaniu oznacza to że Bóg stworzył człowieka.


              > Duperelny kołtun Pio, miał w dupie Naukę Jedynego Ojca,

              A po czym tak sądzisz mądralo.


              > A ty skomarku, w końcu zastanów się, co jest dla ciebie ważniejsze.

              Od czego ?
              • pocoo Re: o. Pio 12.05.13, 18:58
                skomar102 napisał:


                > > Duperelny kołtun Pio, miał w dupie Naukę Jedynego Ojca,
                >
                > A po czym tak sądzisz mądralo.
                >
                Przecież to nehsa odnalazł Naukę Ojca w zakłamanych ewangeliach a nie Pio.
                Zbyt późno Nehsa tę Naukę odnalazł i o.Pio nie miał szans na przeczytanie książeczki.A może nehsa był u Pio z misją od boga Światłości i Pio nehsę pogonił.Nehsa wie.
              • nehsa Re: o. Pio 12.05.13, 21:14
                skomar!
                Słowo, "OJCIEC", jest mianem zastrzeżonym, o czym w świadectwach Nauki Ojca, które zdołały przetrwać w Ew.św.Mateusza 23/9. Ale ty, chociaż o tym pisałem wolisz rżnąć głupa.
                Wyznawco nauk nieuka Listkiewicza.
      • chasyd_666 Re: o. Pio 12.05.13, 09:03
        > nie, to nie cud.

        Dlaczego ?
    • qqww1122 Debil Chasyd_666 znowu bredzi.. 12.05.13, 09:42
      Debil Chasyd_666 znowu bredzi..

      Pan Pio zaczyna gnić , dokładnie z jego głowy została tylko czaszka .
      Imitacje twarzy zrobiono z wosku ( jak w Muzeum Figur w Londynie),
      aby motłoch katolicki mógł wpadać w ekstazę.





      • karbat Re: Debil Chasyd_666 znowu bredzi.. 12.05.13, 10:14
        chasyd_666 napisał:

        > Jego ciało nie podlega rozkładowi - czy to cud ?...

        Lenin po katolicku

        > Jego ciało nie podlega rozkładowi - czy to cud ?...

        twoj znak zapytania dowodzi, ze potrzebujesz ksiedza, najodpowiedniejszy
        bylby dla ciebie katolicki ksiadz ze specjalnoscia egorcysta ;)
      • pocoo Re: Debil Chasyd_666 znowu bredzi.. 12.05.13, 11:06
        qqww1122 napisał(a):

        > Debil Chasyd_666 znowu bredzi..

        To jest cud po katolicku.Oni są biegli w robieniu takich i innych cudactw.
        Chasyd nigdy nie widział nieboszczyka to i naiwność go przerasta.
        Cud ,bo skóra nieboszczyka jest naturalnie różowa (woskowa ponieważ krew nie krąży),mięśnie są napiete(cud) a i rumieńce na twarzy nieboszczyka tworzą się ze wstydu.
    • wariant_b Re: o. Pio 12.05.13, 10:11
      To straszne - będzie mniej relikwii ojca Pio.
      Kult nie będzie mógł się prawidłowo rozwijać.
      • billy.the.kid Re: o. Pio 12.05.13, 10:51
        lenin już 90 lat podlega cudowi.
        • pocoo Re: o. Pio 12.05.13, 10:57
          billy.the.kid napisał:

          > lenin już 90 lat podlega cudowi.

          Dobry był z niego i ze wszech miar miłosierny katolik.
      • pocoo Re: o. Pio 12.05.13, 11:13
        wariant_b napisał:

        > To straszne - będzie mniej relikwii ojca Pio.

        A niby dlaczego.
        To co chcieli ,to już na talarki pokroili.Mają relikwii w bród.
        • wariant_b Re: o. Pio 12.05.13, 11:30
          pocoo napisała:
          > A niby dlaczego.

          Bo jakoś tak niezręcznie brzmi: "Prawdziwa ręka ojca Pio znajduje się u nas,
          noga w Pcimiu, a w San Giovanni Rotondo mają tylko prawdziwe ciało".
          • pocoo Re: o. Pio 12.05.13, 13:05
            wariant_b napisał:

            > Bo jakoś tak niezręcznie brzmi: "Prawdziwa ręka ojca Pio znajduje się u nas,
            > noga w Pcimiu, a w San Giovanni Rotondo mają tylko prawdziwe ciało".

            Niezręcznie? Makabrycznie.
            Nikogo nie razi "serce Chopina".
            Jak ojcu Pio buchną paznokieć z palca lewej nogi albo nerkę w plasterki pokroją( z jedną nerką może "żyć") o włosach łonowych nie wspomnę przez skromność to dostojniej brzmi.
        • karbat Re: o. Pio 12.05.13, 11:35
          > wariant_b napisał:
          > > To straszne - będzie mniej relikwii ojca Pio.

          klonowanie swietych, zywe relikwie, tez nie jest wyjsciem ,
          mogloby sie okazac, ze katolik zamiast udac sie do domu ojca
          stanalby w kolejce do ... klonowania .

          Jezus wskrzeszal umarlych, - nie ma sie co spieszyc do nieba ...?,
          by mogli po raz kolejny ... drugi raz umrzec ? ...

    • snajper55 Pio jak Lenin 12.05.13, 13:27
      "Wyjaśniono, że decyzja o stałym wystawieniu zakonserwowanego i poddanego specjalnym zabiegom ciała świętego w tamtejszej bazylice zapadła w odpowiedzi na liczne prośby kierowane przez jego czcicieli."

      www.tvn24.pl/wiadomosci-ze-swiata,2/cialo-ojca-pio-bedzie-wystawione-na-stale,325048.html

      Czy czciciele Pio to jeszcze chrześcijanie?

      S.
      • wariant_b Re: Pio jak Lenin 12.05.13, 14:16
        snajper55 napisał:
        > Czy czciciele Pio to jeszcze chrześcijanie?

        Myślisz, że to już komuniści?
        • pocoo Re: Pio jak Lenin 12.05.13, 14:24
          wariant_b napisał:

          > snajper55 napisał:
          > > Czy czciciele Pio to jeszcze chrześcijanie?
          >
          > Myślisz, że to już komuniści?

          Czy komuniści,tego nie wiem ale pio...senkarze na pewno.
          • wariant_b Re: Pio jak Lenin 12.05.13, 17:41
            pocoo napisała:
            > Czy komuniści,tego nie wiem ale pio...senkarze na pewno.

            Komu piosenkę, komu...?
            • pocoo Re: Pio jak Lenin 12.05.13, 18:52
              wariant_b napisał:

              > pocoo napisała:
              > > Czy komuniści,tego nie wiem ale pio...senkarze na pewno.
              >
              > Komu piosenkę, komu...?

              "sentymentalną?ckliwą?banalną?
              piosenka przyda się w domu".
              Wszystko dla fanów idola Pio.
      • sclavus śliczne słowo: 12.05.13, 19:17
        czciciele ...
        ***
        Czy można go używać, jako obelgę??
        Byłoby pięknie:
        chasydzie!!! Ty czcicielu jeden, ty!!! :D:D:D
      • chasyd_666 Re: Pio jak Lenin 13.05.13, 12:46
        snajper55 napisał:

        > "Wyjaśniono, że decyzja o stałym wystawieniu zakonserwowanego i poddanego sp
        > ecjalnym zabiegom ciała
        świętego

        Kiedy nastąpiło zakonserwowanie i na czym polegały specjalne zabiegi ?

        > Czy czciciele Pio to jeszcze chrześcijanie?
        >

        Dlaczego nie ?...
        • bookworm Re: Pio jak Lenin 13.05.13, 13:23
          chasyd_666 napisał:

          > snajper55 napisał:
          >
          > > "Wyjaśniono, że decyzja o stałym wystawieniu zakonserwowanego i poddan
          > ego sp
          > > ecjalnym zabiegom ciała
          świętego
          >
          > Kiedy nastąpiło zakonserwowanie i na czym polegały specjalne zabiegi ?

          tu poczytaj.
          glosojcapio.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=951&Itemid=150
          fragment:
          Podczas gdy pozostali uczestnicy ceremonii śpiewali Litanię do wszystkich świętych, Michele Nasuti, o. Francesco Dileo, o. Francesco Colacelli i arcybiskup Domenico D’Ambrosio odprowadzili trumnę do pomieszczenia specjalnie przygotowanego do badania doczesnych szczątków Ojca Pio, gdzie biegli wykonali pierwsze badanie, stwierdzając, że czaszka i kończyny górne zachowane są w stanie szkieletowym, zaś pozostała część ciała jest mocno zawilgocona, ale nadaje się do przeprowadzenia zabiegów konserwatorskich.

          skład uczestników to:
          Nazzareno Gabrielli (ekspert z Wikariatu Rzymskiego ds. Konserwacji Świętych, biochemik zatrudniony przez Stolicę Świętą, który już konserwował ciała licznych świętych i błogosławionych, m.in. papieży Jana XXIII, Piusa IX i Piusa X, księdza Orione, małżeństwa Beltrame-Quattrocchi, Klary z Asyżu, Jana od Krzyża i Franciszka Ksawerego Cabrini

          Kościół ma biochemikówi i ekspertów do spraw konserwacji i pisze o tym publicznie, a Ty chasydzie wierzysz w jeszcze w cud?
          • pocoo Re: Pio jak Lenin 13.05.13, 14:06
            bookworm napisał:

            > chasyd_666 napisał:

            > > Kiedy nastąpiło zakonserwowanie i na czym polegały specjalne zabiegi ?
            >
            > tu poczytaj.
            > glosojcapio.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=951&Itemid=150

            Ten cudak chasyd nie przeczyta ponieważ dysleksję ma okrutną.Rozumie tak jak "przeczyta"więc odpowiada jakby się urwał z choinki "wielkanocnej".Prosto na jaja.

            > Kościół ma biochemikówi i ekspertów do spraw konserwacji i pisze o tym publiczn
            > ie, a Ty chasydzie wierzysz w jeszcze w cud?
            >
            No co? Otworzą jakąś tam watykańską trumnę ,zajrzą, a tam w środku nieboszczyk jak żywy,nawet z rumieńcami .Cud ,kurka wodna,cud.Chasydowi wystarczy.
            • bookworm Re: Pio jak Lenin 13.05.13, 15:09
              pocoo napisała:

              > No co? Otworzą jakąś tam watykańską trumnę ,zajrzą, a tam w środku nieboszczyk
              > jak żywy,nawet z rumieńcami .Cud ,kurka wodna,cud.Chasydowi wystarczy.

              No ten akurat miał zielone rumieńce i mocno zarysowaną żuchwę oraz kości policzkowe również w tonacji biało-zielonej.
              A, że rumieńce zielone? Cud.

              albo pleśń...
              • pocoo Re: Pio jak Lenin 13.05.13, 18:46
                bookworm napisał:


                > No ten akurat miał zielone rumieńce i mocno zarysowaną żuchwę oraz kości policz
                > kowe również w tonacji biało-zielonej.
                > A, że rumieńce zielone? Cud.

                Albo zrobił je daltonista.Zdarza się.
            • wariant_b Re: Pio jak Lenin 13.05.13, 15:11
              pocoo napisała:

              Widzę, że "ekspert z Wikariatu Rzymskiego ds. Konserwacji Świętych" też cię ucieszył.
              Ciekawe, czy mniej doświadczeni robią za "ekspertów ds. Konserwacji Błogosławionych"?
          • chasyd_666 Re: Pio jak Lenin 14.05.13, 12:09
            > Kościół ma biochemikówi i ekspertów do spraw konserwacji i pisze o tym publiczn
            > ie, a Ty chasydzie wierzysz w jeszcze w cud?

            Zanim zacznę wierzyć - pytam o fakty...
            • bookworm Re: Pio jak Lenin 14.05.13, 12:13
              Podałem Ci link z publikacji katolickiej. Co z tego że pytasz o fakty skoro nie słuchasz odpowiedzi.
              • pocoo Re: Pio jak Lenin 14.05.13, 12:35
                bookworm napisał:

                > Podałem Ci link z publikacji katolickiej. Co z tego że pytasz o fakty skoro nie
                > słuchasz odpowiedzi.
                >
                Przecież napisałam,że nie przeczyta bo jest "kaleczny".
              • chasyd_666 Re: Pio jak Lenin 15.05.13, 07:05
                > nie
                > słuchasz odpowiedzi.

                Udowodnij
                • bookworm Re: Pio jak Lenin 15.05.13, 07:40
                  stary dobry chasyd wrócił. Takiego Cię lubię.
                  • chasyd_666 Re: Pio jak Lenin 15.05.13, 08:33
                    bookworm napisał:

                    > stary dobry chasyd wrócił. Takiego Cię lubię.
                    >

                    Fajnie, a teraz udowodnij ! :

                    > nie
                    > słuchasz odpowiedzi.

                    Udowodnij
                    • bookworm Re: Pio jak Lenin 15.05.13, 09:17
                      Podałem Ci link z publikacji katolickiej.

                      Wynika z niej jasno - stan zwłok przed rozpoczęciem konserwacji był: szkieletowy ramion i głowy, a resztę można było zakonserwować bez dodatkowych zabiegów. Robotę zlecają biochemikowi - ekspertowi kościelnemu w konserwacji ciał świętych i błogosławionych.

                      więc jaki to cud?

                      napisałeś na początku wątku: "Jego ciało nie podlega rozkładowi - czy to cud ?..."

                      i napisałem: "nie, to nie cud".

                      Ubytki zostaną uzupełnione - woskiem lub inną substancją przypominającą ludzkie ciało, a reszta ciała zostanie zakonserwowana przez kościelnego specjalistę do konserwowania zwłok.

                      Równie dobrze mógłbys pisać, że to cud, że ryby w puszkach się nie psują przed terminem spożycia - nie, to nie cud, to konserwacja - chemia, nauka.

                      Udowodnione.
                      • chasyd_666 Re: Pio jak Lenin 15.05.13, 15:10
                        > Udowodnione.
                        >

                        Nie udowodniłeś , że nie słucham odpowiedzi
                        • bookworm Re: Pio jak Lenin 15.05.13, 15:33
                          Wierzysz w cud niegnijącego ciała ojca Pio?
                          • chasyd_666 Re: o.Pio i stygmaty 16.05.13, 11:12
                            bookworm napisał:

                            > Wierzysz w cud niegnijącego ciała ojca Pio?
                            >

                            A gdzie pisałem , że wierzę ?...

                            Najpierw twierdzisz , że wierzę a potem pytasz , czy wierzę... :)
                            Gdzie tu logika ?...

                            Wierzysz, że o. Pio sam tworzył swoje "stygmaty" ? :

                            "Być może z upływem lat zadecydował też zdrowy rozsądek, bo trudno było sobie wyobrazić, by przez tak długi czas (stygmaty na ciele Ojca Pio utrzymywały się przez pięćdziesiąt lat) ktoś zadawał sobie rany żrącą substancją i nie było to ani zauważone, ani nie przyniosło tragicznych komplikacji dla reszty organizmu."
                            • bookworm Re: o.Pio i stygmaty 16.05.13, 12:08
                              chasyd_666 napisał:

                              > bookworm napisał:
                              >
                              > > Wierzysz w cud niegnijącego ciała ojca Pio?
                              > >
                              >
                              > A gdzie pisałem , że wierzę ?...

                              Napisałeś:
                              "Jego ciało nie podlega rozkładowi - czy to cud ?..."

                              jak napisałem, że to nie cud.

                              pytasz "dlaczego" (uważam, że to nie cud).

                              potem zapytałeś jeszcze kogoś:
                              "Kiedy nastąpiło zakonserwowanie i na czym polegały specjalne zabiegi ?"

                              podesłałem ci linka - gdzie napisali jak ciało było konserwowane a ubytki uzupełniane przez kościelnego specjalistę do preparowania zwłok.

                              Dlatego pytam, czy wierzysz, że to cud, czy już akceptujesz że "niegnicie" jest spowodowane chemiczną konserwacją. Twoje pytanie i kolejne dopytywanie sugerują, że wierzysz w cudowność niegnicia zwłok Pio. Być może się błędnie to oceniłem dlatego zadaję pytanie, które rozwieje wątpliwości:

                              Czy wierzysz w cudownie nierozkładajace się ciało ojca Pio?

                              > Wierzysz, że o. Pio sam tworzył swoje "stygmaty" ? :

                              Tak uważam, że sam je tworzył co wyjaśniałoby dlaczego zniknęły po śmierci.

                              >
                              > "Być może z upływem lat zadecydował też zdrowy rozsądek, bo trudno było sobie w
                              > yobrazić, by przez tak długi czas (stygmaty na ciele Ojca Pio utrzymywały się p
                              > rzez pięćdziesiąt lat) ktoś zadawał sobie rany żrącą substancją i nie było to a
                              > ni zauważone, ani nie przyniosło tragicznych komplikacji dla reszty organizmu."

                              Znał się na chemii i substancjach z którymi pracował przez długi czas i wiedział zapewne jak zrobić stygmaty tak, żeby nie zagrażały jego zdrowiu.
                              • chasyd_666 Re: o.Pio i stygmaty 18.05.13, 22:04
                                Twoje pytanie i kolejne dopytywanie sugeruj
                                > ą, że wierzysz w cudowność niegnicia zwłok Pio.

                                Nie - dopytuję o fakty

                                > Czy wierzysz w cudownie nierozkładajace się ciało ojca Pio?

                                Nie

                                >
                                > > Wierzysz, że o. Pio sam tworzył swoje "stygmaty" ? :
                                >
                                > Tak

                                Twoja wiara jest tyleż wielka co nieracjonalna...
                                • wariant_b Re: o.Pio i stygmaty 18.05.13, 22:12
                                  chasyd_666 napisał:
                                  >> Czy wierzysz w cudownie nierozkładajace się ciało ojca Pio?
                                  > Nie

                                  To czemu wciskasz ludiom kit i myślisz, że ktoś w to uwierzył?
                                  > Jego ciało nie podlega rozkładowi - czy to cud ?...


                                  > Twoja wiara jest tyleż wielka co nieracjonalna...

                                  A ty wierzysz tym, co wystawiają nierozkładające się zwłoki ojca Pio,
                                  gdy mówią, że miał stygmaty? A generalnie - czy wierzysz oszustom
                                  i ile razy musisz ich nakryć na kłamstwie, by przestać im wierzyć?
                                  • chasyd_666 Re: o.Pio i stygmaty 19.05.13, 09:38
                                    wariant_b napisał:

                                    > To czemu wciskasz ludiom kit i myślisz, że ktoś w to uwierzył?
                                    > > Jego ciało nie podlega rozkładowi - czy to cud ?...

                                    Zachowaj resztki logiki... Gdzie tu widzisz 'wciskanie' ?...

                                    >
                                    > A ty wierzysz tym, co wystawiają nierozkładające się zwłoki ojca Pio,

                                    Chyba sobie zaprzeczyłeś...

                                    > gdy mówią, że miał stygmaty?

                                    A ty jak wyjaśniasz te stygmaty ?



                                    > A generalnie - czy wierzysz oszustom
                                    > i ile razy musisz ich nakryć na kłamstwie, by przestać im wierzyć?

                                    Napisz konkretnie o jakich oszustwach piszesz...


                                    --
                                    www.youtube.com/watch?v=O8cABqjRyXg
                                    • wariant_b Re: o.Pio i stygmaty 19.05.13, 10:21
                                      chasyd_666 napisał:
                                      > Zachowaj resztki logiki... Gdzie tu widzisz 'wciskanie' ?...

                                      Zakładasz wątek o treści:
                                      Jego ciało nie podlega rozkładowi - czy to cud ?...
                                      i z linkiem do artykułu: "Od czerwca ciało o. Pio wystawione na stałe"
                                      w którym o. Pio jak żywy.

                                      A potem przyznajesz, że to jednak mistyfikacja i wciskanie kitu wiernym.
                                      Czy nie wydaje ci się, że w ten sposób sam dołączasz do "wciskania kitu"?

                                      > A ty jak wyjaśniasz te stygmaty ?
                                      Nie wyjaśnię, bo nie pobrano próbek tkankowych za życia, a w końcowym
                                      jego okresie "stygmaty" o. Pio zniknęły, ale również nie mamy informacji,
                                      czy badano laboratoryjnie tkanki z miejsc, w których były.

                                      > Napisz konkretnie o jakich oszustwach piszesz...

                                      Wmawianie wiernym lub przynajmniej nie prostowanie informacji
                                      o "nierozkładających się zwłokach" i wystawianie woskowej kukły.
                                      Tymczasem stan rozkładu zwłok został dokładnie opisany w protokołach
                                      i nie budzi najmniejszych wątpliwości rzetelność tego opisu.
                                      Święty po śmierci zachowywał się jak każdy inny nieboszczyk - gnił.
                                      • chasyd_z_czerskiej Re: o.Pio i stygmaty 11.11.13, 11:32
                                        > Zakładasz wątek o treści:
                                        > Jego ciało nie podlega rozkładowi - czy to cud ?...
                                        > i z linkiem do artykułu: "Od czerwca ciało o. Pio wystawione na stałe"
                                        > w którym o. Pio jak żywy.
                                        >
                                        > A potem przyznajesz, że to jednak mistyfikacja i wciskanie kitu wiernym.

                                        Zadałem pytanie - to nie jest "wciskanie"...


                                        --
                                        www.naszdziennik.pl/polska-polonia/59243,zadamy-usuniecia-szkalujacej-wystawy.html
                                        • pocoo Re: o.Pio i stygmaty 11.11.13, 12:30
                                          chasyd_z_czerskiej napisał:
                                          > Zadałem pytanie - to nie jest "wciskanie"...
                                          >
                                          Od pewnego czasu,nie jesteś w stanie (swoimi odpowiedziami) ,wywołać wymownego grymasu na mojej twarzy.Bawisz mnie i chyba o to ci chodzi.Więc baw mnie,tylko uważaj,ponieważ moje zakrztuszenie się śmiechem może mieć dla ciebie niezbyt przyjemne skutki.
                              • chasyd_666 Re: o.Pio i stygmaty 19.05.13, 09:45
                                PS

                                > Tak uważam, że sam je tworzył co wyjaśniałoby dlaczego zniknęły po śmierci.

                                Hm , chyba przeciwnie - skoro zniknęły po smierci , to chyba był to cud, bo jak to inaczej wyjaśnisz ?...

                                > Znał się na chemii i substancjach z którymi pracował przez długi czas i wiedzia
                                > ł zapewne jak zrobić stygmaty tak, żeby nie zagrażały jego zdrowiu.
                                >

                                To co piszesz wynika z wiedzy medycznej czy z twojej wiary ?...
                            • wariant_b Re: o.Pio i stygmaty 16.05.13, 12:36
                              chasyd_666 napisał:
                              > Wierzysz, że o. Pio sam tworzył swoje "stygmaty" ?

                              A wierzysz w to, że nie można pobrać żadnych próbek
                              tkankowych do badań laboratoryjnych?
            • pocoo Re: Pio jak Lenin 14.05.13, 12:40
              chasyd_666 napisał:

              > Zanim zacznę wierzyć - pytam o fakty...

              Raczej o "fakto-dowody".
              Jezeli stwierdza się fakt ,to kończy się wiara.
            • qqww1122 Chasyd_666 jest wybitnym katogłąbem....n/t 18.05.13, 08:16
          • chasyd_666 Re: Pio jak Lenin 14.05.13, 13:18
            > tu poczytaj.
            > rel="nofollow">glosojcapio.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=951&Itemid=150

            To ciekawa strona - polecam wszystkim :)

            glosojcapio.pl/index.php?option=com_content&task=category§ionid=47&id=174&Itemid=152
            glosojcapio.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=1056&Itemid=152
            Do niektórych szczegółów przesłuchania wrócimy jeszcze, przy omawianiu problemów Ojca Pio dotyczących innych kwestii. Teraz poprzestańmy na pytaniach o stygmaty. Zakonnik przyznał, że używa kwasu karbolowego do dezynfekcji strzykawek, którymi robi zastrzyki chłopcom w niższym seminarium, jako ich opiekun. Co do weratryny, zeznał, że chciał jej użyć dla żartu, jaki wspólnie z chłopcami planowali zrobić jednemu starszemu ojcu. Mieli zamiar wsypać mu trochę tej drażniącej substancji do tabaki…

            Biskup najwyraźniej wytłumaczenie przyjął, ponieważ Watykan nigdy już nie wracał do sprawy środków chemicznych. Być może z upływem lat zadecydował też zdrowy rozsądek, bo trudno było sobie wyobrazić, by przez tak długi czas (stygmaty na ciele Ojca Pio utrzymywały się przez pięćdziesiąt lat) ktoś zadawał sobie rany żrącą substancją i nie było to ani zauważone, ani nie przyniosło tragicznych komplikacji dla reszty organizmu.
            • marina0321 Re: Pio jak Lenin 14.05.13, 13:50
              chasyd_666 napisał:
              > Zakonnik przyznał, że używa kwasu karbolowego do dezynfekcji strzykawek, którymi
              > robi zastrzyki chłopcom w niższym seminarium, jako ich opiekun.

              Jakim prawem ojciec Pio robił zastrzyki tym chłopcom, jakie i po co? Gdybym była matką jednego z nich, zaskarżyłabym go.
              • wariant_b Re: Pio jak Lenin 14.05.13, 14:27
                marina0321 napisał(a):
                > Jakim prawem ojciec Pio robił zastrzyki tym chłopcom, jakie i po co?

                Gdzie i po co robiono zastrzyki z fenolu? - ciekawe pytanie.
              • chasyd_666 Re: Pio jak Lenin 15.05.13, 07:07
                > Jakim prawem ojciec Pio robił zastrzyki tym chłopcom, jakie i po co? Gdybym by
                > ła matką jednego z nich, zaskarżyłabym go.

                Nie wiesz , ale już byś zaskarżyła... :) Oszołomstwo...
                • marina0321 Re: Pio jak Lenin 15.05.13, 10:40
                  chasyd_666 napisał:

                  > > Jakim prawem ojciec Pio robił zastrzyki tym chłopcom, jakie i po co? Gdybym była
                  > > matką jednego z nich, zaskarżyłabym go.

                  > Nie wiesz , ale już byś zaskarżyła... :) Oszołomstwo...

                  No, nie wiem. Jeżeli będziesz tak uprzejmy i mi wytłumaczysz, to nie zaskarżę...
            • chasyd_666 Re: Pio jak Lenin 15.05.13, 08:37
              glosojcapio.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=1073&Itemid=152
              • wariant_b Re: Pio jak Lenin 15.05.13, 10:11
                chasyd_666 zalinkował.

                Kolejna fatalna wiadomość - stygmatów ojca Pio też na relikwie nie będzie.
    • ferdynand_007 Re: o. Pio 14.05.13, 00:00
      Stygmaty tego małego kłamczuszka pojawiły się w miejscu jaki sobie wyobrażali średniowieczni malarze. Dzisiaj z anatomicznego punktu widzenia wiadome jest, że gwóźdź wbity w środek dłoni nie utrzymałby ciała ludzkiego. Podsumowując, PIO używając kwasu trochę się machnął, więc jego stygmaty są gó... warte.
      • billy.the.kid Re: o. Pio 14.05.13, 00:20
        pendrolisz.
        pambócek zrobił mu te dziury tam, gdzie wiedza mohairków je umiejscawia. tak zeby wzmóc wiarę tychże mohairów.nieważne-nadgarstek-czyś rodek dłoni. ważna jest ta WIARA.
        • pocoo Re: o. Pio 14.05.13, 05:11
          Wg chasyda,cudem jest Pio nieżywy a nie żywy.
          Stygmaty?Jezus po zmartwychwstaniu też miał mimo,że powinien mieć doskonałe ciało. Po ranach go poznali,że łon to łon.Gdyby nie te rany,to nikt by nie wiedział,że to Jezus.
          • billy.the.kid Re: o. Pio 14.05.13, 08:16
            eeetam.najpierw to go rozpoznali po ŁAMANIU pieczywa.
            • pocoo Re: o. Pio 14.05.13, 08:32
              billy.the.kid napisał:

              > eeetam.najpierw to go rozpoznali po ŁAMANIU pieczywa.
              Kiedy?
              Heretyku Ty jeden Ty.Kiedy było ŁAMANIE?
              Jezeli przechodził przez mur, to dlaczego anioł musiał odwalać kamień z grobu?
              Nawet magik nie może wszystkiego, ale oszukać głupków może wszystkich.
              Alleluja i do przodu...
      • chasyd_666 Re: o. Pio 14.05.13, 12:07
        ferdynand_007 napisał:

        > Stygmaty tego małego kłamczuszka pojawiły się w miejscu jaki sobie wyobrażali ś
        > redniowieczni malarze.

        Swoją drogą ciekawe , że w Całunie (rzekomo XIII-wiecznym) rany są w nadgarstkach...

        Jest to pewien argument (raczej słaby...) , ale nie dowód na oszustwo. Zagalopowałeś się...
        • pocoo Re: o. Pio 14.05.13, 12:49
          chasyd_666 napisał:

          > ferdynand_007 napisał:

          > Swoją drogą ciekawe , że w Całunie (rzekomo XIII-wiecznym) rany są w nadgarstkach...

          > Jest to pewien argument (raczej słaby...) , ale nie dowód na oszustwo. Zagalopo
          > wałeś się...
          Jeżeli coś uznaje się za święte,to nie powinno być najmniejszego cienia wątpliwości.Jeżeli jest, to można tę "świętość" rozbić o kant...(wiesz czego).Chyba nie wiesz co znaczy,że Bóg w którego istnienie wierzysz jest WSZECHPOTĘŻNY?
          Jaki Kościół,takie świętości i wszechmoc boga.
          • billy.the.kid Re: o. Pio 14.05.13, 13:57
            widać tyn pio nie widział tego całuna.
          • chasyd_666 Re: o. Pio 15.05.13, 07:15
            > Jeżeli coś uznaje się za święte,to nie powinno być najmniejszego cienia wątpli
            > wości.

            Tak podchodzi do tego Kościół...
          • olek13 Świętości? 15.05.13, 16:18
            Nie zapominajmy, ze wszelkie tzw. świętości, wraz z samym znaczeniem tego pojęcia, to tylko produkty ludzkiej imaginacji.
            • wariant_b Re: Świętości? 15.05.13, 17:30
              olek13 napisał:
              > ... to tylko produkty ludzkiej imaginacji.

              I Kościelnego biznesu.
    • kolter-xl Re: o. Pio 18.05.13, 16:40
      chasyd_666 napisał:

      > Jego ciało nie podlega rozkładowi - czy to cud ?...

      Ta... emdzik to przecież mnisi znani są ze sztuki mumifikacji ciał. No a ciało tego oszusta to jedna wielka bryła złota dla ślubujących ubóstwo zakonników
      • karbat Re: o. Pio 19.05.13, 12:45
        kult jednostki w celach wiary po katolicku .

        nikt , ale to nikt , by nie wiedzial , ze taka postac istnieje , istniala trzeba ja propagowac . przypisywac jej cuda , robic z tej postaci cudaka . to robi wraznie na wierzacych .

        siedzi i mozolnie pracuje przez cale zycie badacz, odkrywca ( zespol) i odkrywa rzecz ,
        na ktrota spolecznosc czeka, ktorej potrzebuje i ... bez ZADNEJ propagandy takie postacie
        sa znane . One czegos sensownego dokonaly . Kazdy chce miec ich lek , komputer ,
        komorke, korzystac z ich tomografu itd itp .

        wierco widzisz roznice ...

        • qqww1122 Re: o. Pio 11.11.13, 01:01
          karbat napisał:

          > kult jednostki w celach wiary po katolicku .
          >
          > nikt , ale to nikt , by nie wiedzial , ze taka postac istnieje , istniala trze
          > ba ja propagowac . przypisywac jej cuda , robic z tej postaci cudaka . to robi
          > wraznie na wierzacych .

          Stygmaty pana Pio to mistyfikacja. Osobom skazanym na śmierć na krzyżu
          ręce przybijano w nadgarstkach !!! ( grzbiet dłoni ma ścięgna i mięśnie
          i zostałby rozerwany pod ciężarem skazańca )- dlatego pan Pio mechanicznie i przy
          użyciu środków agresywnych chemicznie tworzył rany w dłoniach, bo widział
          na kilku średniowiecznych obrazach rany w tych miejscach, a to umiejscowienie
          jest nonsensem.
          • kolter-xl Re: o. Pio 11.11.13, 08:53
            qqww1122 napisał(a):

            > Stygmaty pana Pio to mistyfikacja. Osobom skazanym na śmierć na krzyżu
            > ręce przybijano w nadgarstkach !!! ( grzbiet dłoni ma ścięgna i mięśnie
            > i zostałby rozerwany pod ciężarem skazańca )- dlatego pan Pio mechanicznie i przy
            > użyciu środków agresywnych chemicznie tworzył rany w dłoniach, bo widział
            > na kilku średniowiecznych obrazach rany w tych miejscach, a to umiejscowienie
            > jest nonsensem.

            Rodzi się tutaj też pytanie czysto teologiczne, skoro Jezus umarł raz za wszystkich ,to po co Bóg miałby karać ludzi stygmatami, mało jedna a tak doskonała ofiara ??

            (15) Ale nie tak samo ma się rzecz z przestępstwem jak z darem łaski. Jeżeli bowiem przestępstwo jednego sprowadziło na wszystkich śmierć, to o ileż obficiej spłynęła na nich wszystkich łaska i dar Boży, łaskawie udzielony przez jednego Człowieka, Jezusa Chrystusa.

            Co to za łaska spłynęła od Boga a na tego Pio skoro cierpiał niby z łaski Boga :))
          • chasyd_z_czerskiej Re: o. Pio 11.11.13, 11:44
            dlatego pan Pio mechanicznie i pr
            > zy
            > użyciu środków agresywnych chemicznie tworzył rany w dłoniach,

            Byłeś przy tym ?... :)
            • kolter-xl Re: o. Pio 11.11.13, 20:25

              chasyd_z_czerskiej napisał:

              > dlatego pan Pio mechanicznie i pr
              > > zy
              > > użyciu środków agresywnych chemicznie tworzył rany w dłoniach,
              >
              > Byłeś przy tym ?... :)

              Aptekarz , który wie co on w aptece kupował i do czego to służy
              • chasyd_z_czerskiej Re: o. Pio 12.11.13, 18:38
                > > Byłeś przy tym ?... :)
                >
                > Aptekarz , który wie co on w aptece kupował

                Aptekarz też przy tym nie był

                > i do czego to służy

                O ile wiem służyło do dezynsekcji narzędzi medycznych (np strzykawek)


                --
                Wypędzenia żydów
                ussus.wordpress.com/2013/04/06/zydzi-wypedzani-47-razy-w-ciagu-1000-lat-dlaczego/
                • pocoo Re: o. Pio 12.11.13, 18:58
                  chasyd_z_czerskiej napisał:

                  > Aptekarz też przy tym nie był

                  > O ile wiem służyło do dezynsekcji narzędzi medycznych (np strzykawek)

                  Byłeś przy tym?Na pewno.
                  A prezerwatywy służą do dmuchania...baloników.
                  Baw mnie dalej.Chociaż taki pożytek mam z ciebie.
                • pvf Re: o. Pio 12.11.13, 19:00
                  chasyd_z_czerskiej napisał:

                  > O ile wiem służyło do dezynsekcji narzędzi medycznych (np strzykawek)

                  No nie mów - zalęgły mu się wszy w strzykawkach?
                  • chasyd_z_czerskiej Re: o. Pio 13.11.13, 12:28
                    > No nie mów - zalęgły mu się wszy w strzykawkach?

                    Chodziło mi o odkażanie :)


                    --
                    www.naszdziennik.pl/polska-kraj/59387,lewacy-hanbia-flage.html
                    • pocoo Re: o. Pio 13.11.13, 13:05
                      chasyd_z_czerskiej napisał:

                      > > No nie mów - zalęgły mu się wszy w strzykawkach?
                      >
                      > Chodziło mi o odkażanie :)
                      >
                      No jasne.Jakże można byłoby zabijać stworzonka boże,które zalęgły się w strzykawkach?No jak?
                • kolter-xl Re: o. Pio 12.11.13, 21:01
                  chasyd_z_czerskiej napisał:

                  > > > Byłeś przy tym ?... :)
                  > >
                  > > Aptekarz , który wie co on w aptece kupował
                  >
                  > Aptekarz też przy tym nie był

                  Ale wie co i kto w jego wiejskiej aptece kupuje
                  >
                  > > i do czego to służy
                  >
                  > O ile wiem służyło do dezynsekcji narzędzi medycznych (np strzykawek)

                  To służyło do zadawania sobie takich krwawych długo gojących ran.
                  • chasyd_z_czerskiej Re: o. Pio 13.11.13, 12:39
                    > To służyło do zadawania sobie takich krwawych długo gojących ran.

                    Potrafisz to udowodnić czy tylko konfabulujesz ?...


                    --
                    www.naszdziennik.pl/mysl/59416,coraz-dalej-od-peletonu.html
                    • kolter-xl Re: o. Pio 13.11.13, 13:35
                      chasyd_z_czerskiej napisał:

                      > > To służyło do zadawania sobie takich krwawych długo gojących ran.
                      >
                      > Potrafisz to udowodnić czy tylko konfabulujesz ?...

                      To juz kilka lat temu udowodniono ze ten oszust celowo się okaleczał.Ten oszust używał kwasu karbolowego .
            • qqww1122 Re: o. Pio 11.11.13, 23:54
              Ty katolicki osiołku-matołku !

              Na całunie turyńskim są ślady po gwożdziach w NADGARSTKACH .
              Tak przybijano do krzyża, a stygmaty w miejscach,jak np. u pana Pio
              to wymysł chorej wyobraźni.

              Jakis niedorobiony malarz kiedys w sredniowieczu namalował błędnie
              miejsca przybicia do krzyża, i katoliccy hochsztaplerzy powielają ten błąd.

              Jesli tego nie rozumiesz, to musisz pojechac do Gdańska,
              do gienierała Sławoja Leszka Flaszki, i porozmawiac o tym teologicznym
              problemie przy skrzynce wódki Finlandia.
              Weź koniecznie actimel.
            • qqww1122 Re: o. Pio 12.11.13, 23:23
              chasyd_z_czerskiej napisał:

              > dlatego pan Pio mechanicznie i pr
              > > zy
              > > użyciu środków agresywnych chemicznie tworzył rany w dłoniach,
              >
              > Byłeś przy tym ?... :)

              Pan szarlatan Pio miał czerwone rany we wnętrzu dłoni, a na całunie są ślady
              wbijania gwożdzi 10 cm dalej,w NADGARSTEK. Jaki stąd wniosek ?
              ( Jeśli potrafisz samodzielnie myśleć)
              • pocoo Re: o. Pio 13.11.13, 08:50
                qqww1122 napisał(a):
                > Pan szarlatan Pio miał czerwone rany we wnętrzu dłoni, a na całunie są ślady
                > wbijania gwożdzi 10 cm dalej,w NADGARSTEK. Jaki stąd wniosek ?
                > ( Jeśli potrafisz samodzielnie myśleć)

                Ale Ty jesteś...
                Cud to cud.Taki ,siaki,sraki...cud.Najbardziej idiotyczny i bezsensowny,cud.A jak?
                Na niebie,na drzewie,na płocie,cud.
                Katolikowi nie wolno się zastanawiać bo wtedy widzi ,jakim jest idiotą.
                • chasyd_z_czerskiej Re: o. Pio 13.11.13, 15:24
                  pocoo napisała:
                  > Katolikowi nie wolno się zastanawiać

                  Aleś ty głupiutka... Kościół bardzo ostrożnie podchodzi do cudów, długo się zastanawia , zanim je uzna...


                  --
                  www.naszdziennik.pl/swiat/59440,atak-srodowisk-lewicowych.html
                  • kolter-xl Re: o. Pio 13.11.13, 15:37
                    chasyd_z_czerskiej napisał:

                    > pocoo napisała:
                    > > Katolikowi nie wolno się zastanawiać
                    >
                    > Aleś ty głupiutka... Kościół bardzo ostrożnie podchodzi do cudów, długo się
                    > zastanawia
                    , zanim je uzna...
                    >

                    No tak to z Karolem tylko pobił rekord ,idiotyzmu z ta zakonnicą oszustką ktora opowiadała o modłach do obrazka Karola zapominając o pełnym procesie chemioterapii wspomnieć.
                    • bookworm Re: o. Pio 13.11.13, 16:04
                      kolter-xl napisał:

                      > chasyd_z_czerskiej napisał:
                      >
                      > > pocoo napisała:
                      > > > Katolikowi nie wolno się zastanawiać
                      > >
                      > > Aleś ty głupiutka... Kościół bardzo ostrożnie podchodzi do cudów, dług
                      > o się
                      > > zastanawia
                      , zanim je uzna...
                      > >
                      >
                      > No tak to z Karolem tylko pobił rekord ,idiotyzmu z ta zakonnicą oszustką ktora
                      > opowiadała o modłach do obrazka Karola zapominając o pełnym procesie c
                      > hemioterapii wspomnieć.

                      Kolter, czytaj uważnie :)

                      Chasyd NIE napisał, że kościół je długo albo dokładnie BADA (zgodnie z metodą naukową), tylko, że się długo ZASTANAWIA, np. czy uznać jakąś brednię za cud, czy zmyślać jakiś nowy. Jeśli okaże się, że opłaca się uznać jakiś cud np. ten JP2 i będą mogli na tym zarobić, to taki cud uznają. Te, na podstawie których wyświęcono Tomasza z Akwinu to typowy przykład "zastanwiania" (ten ze posoloną rybą, która cudownie okazała się świeża to jeden z moich ulubionych - bóg wszechmocny pokazał fulpałer).
                      • kolter-xl Re: o. Pio 13.11.13, 16:57
                        bookworm napisał:

                        > kolter-xl napisał:
                        >
                        > > chasyd_z_czerskiej napisał:

                        > > No tak to z Karolem tylko pobił rekord ,idiotyzmu z ta zakonnicą oszustką
                        > ktora opowiadała o modłach do obrazka Karola zapominając o pełnym proce
                        > sie chemioterapii wspomnieć.
                        >
                        > Kolter, czytaj uważnie :)
                        >
                        > Chasyd NIE napisał, że kościół je długo albo dokładnie BADA (zgodnie z metodą n
                        > aukową), tylko, że się długo ZASTANAWIA, np. czy uznać jakąś brednię za cud, cz
                        > y zmyślać jakiś nowy. Jeśli okaże się, że opłaca się uznać jakiś cud np. ten JP
                        > 2 i będą mogli na tym zarobić, to taki cud uznają. Te, na podstawie których wyś
                        > więcono Tomasza z Akwinu to typowy przykład "zastanwiania" (ten ze posoloną ryb
                        > ą, która cudownie okazała się świeża to jeden z moich ulubionych - bóg wszechmocny pokazał fulpałer).

                        Coś w tym jest :))
                        • bookworm Re: o. Pio 14.11.13, 10:30
                          kolter-xl napisał:

                          > bookworm napisał:
                          >
                          > > kolter-xl napisał:
                          > >
                          > > > chasyd_z_czerskiej napisał:
                          >
                          > > > No tak to z Karolem tylko pobił rekord ,idiotyzmu z ta zakonnicą os
                          > zustką
                          > > ktora opowiadała o modłach do obrazka Karola zapominając o pełnym
                          > proce
                          > > sie chemioterapii wspomnieć.
                          > >
                          > > Kolter, czytaj uważnie :)
                          > >
                          > > Chasyd NIE napisał, że kościół je długo albo dokładnie BADA (zgodnie z me
                          > todą n
                          > > aukową), tylko, że się długo ZASTANAWIA, np. czy uznać jakąś brednię za c
                          > ud, cz
                          > > y zmyślać jakiś nowy. Jeśli okaże się, że opłaca się uznać jakiś cud np.
                          > ten JP
                          > > 2 i będą mogli na tym zarobić, to taki cud uznają. Te, na podstawie który
                          > ch wyś
                          > > więcono Tomasza z Akwinu to typowy przykład "zastanwiania" (ten ze posolo
                          > ną ryb
                          > > ą, która cudownie okazała się świeża to jeden z moich ulubionych - bóg ws
                          > zechmocny pokazał fulpałer).
                          >
                          > Coś w tym jest :))

                          Przez to forum nie tylko zmusiłem się do przeczytania (po raz kolejny) PŚ, ale zacząłem też szukać i czytać historyczne dokumenty KrK - niektóre z nich to prawdziwe "perełki":

                          17 Synod w Toledo (694r.) miał (oprócz kilku innych mniej lub bardziej absurdalnych) taki kanon:
                          (8) As the Jews have added to their other crimes this that they endeavoured to overthrow the country and the people, they must be severely punished. They have done this after they had (in appearance) received baptism, which, however, by faithlessness they have again stained. They shall be deprived of their property for the benefit of the exchequer, and shall be made slaves forever. Those to whom the King sends them as slaves must watch that they may no longer practise Jewish usages, and their children must be separated from them, when they are seven years of age, and subsequently married with Christians.

                          w wolnym tłumaczeniu: "Ze względu na grzechy [w tym domniemaną - dowodów nie było żadnych, a wszystko odbyło sią na zasadzie zasłyszanych wieści - konspirację z zamorskimi Żydami próbującymi obalić chrześcijańskich władców], nakazuje się odebranie wszystkim hiszpańskim Żydom ich majątków, dożywotnio ustanawia się ich niewolnikami, zakazuje Żydowskich praktyk, a ich ich dzieci po osiagnięciu siódmego roku życia zostaną im odebrane i zawrą małżeństwa z chrześcijanami/kami." I m.in. tak sobie przez wieki KRK rozbudowywał swoje bogactwo i majątki.

                          Historia katolickiego antysemityzmu ma stare korzenie; XX holocaust w tym kontekście nie był niczym "niezwykłym" - zmieniła się tylko metoda - na bardziej przemysłową. Podwaliny pod holocaust były budowane od wieków. Sam XXw pogrom był raczej jedną z kulminacji (bo w historii było ich wiele) antysemickiej nagonki inspirowanej przez ideologię chrześcijańską/katolicką.
                          • kolter-xl Nienawiść do Żydów twa od wielu wieków. 14.11.13, 11:36
                            bookworm napisał:

                            Historia katolickiego antysemityzmu ma stare korzenie; XX holocaust w tym konte
                            > kście nie był niczym "niezwykłym" - zmieniła się tylko metoda - na bardziej prz
                            > emysłową. Podwaliny pod holocaust były budowane od wieków. Sam XXw pogrom był r
                            > aczej jedną z kulminacji (bo w historii było ich wiele) antysemickiej nagonki i
                            > nspirowanej przez ideologię chrześcijańską/katolicką.

                            Ty piszesz o wieku VII a patrz jak traktowali przedtem/potem Żydów

                            Sobór Chalcedoński rok 451

                            Klecha jeszcze mógł legalnie bzykać ,ale nie daj Bóg ,Żydówki :))

                            "XIV. Należącemu do hierarchii kościelnej nie wolno pojmować za żonę heretyczki
                            Ponieważ w niektórych prowincjach pozwolono lektorom i kantorom żenić się, święty synod postanowił, by żaden z niech nie pojmował za żonę heretyczki. Ci, którzy po zawarciu takiego małżeństwa posiadają dzieci i jeśli już pozwolili, by zostały ochrzczone przez heretyków, powinni dopuścić je do wspólnoty kościoła katolickiego. Dzieci, które nie zostały jeszcze ochrzczone, nie mogą już być chrzczone przez heretyków. Nie wolno też pozwolić im na małżeństwo z heretykami, Żydami i poganami, chyba, że osoba pragnąca wstąpić w stan małżeński ze stroną prawowierną obieca przyjąć prawdziwą wiarę. Jeśli ktoś przekroczy rozporządzenie świetego synodu, będzie podlegał karom kanonicznym."

                            Sobór Laterański III 1179

                            "XXVI Ażeby chrześcijanie nie mieszkali z Żydami ani Saracenami

                            Nie zezwala się, aby zarówno Żydzi, jak i Saraceni w swoich domach mieli chrześcijańskich służących, ani dla opieki nad dziećmi, ani dla posługi, ani dla żadnej innej przyczyny”. Ci, którzy ośmielą się razem z nimi mieszkać, podlegają ekskomunice.

                            Wydajemy postanowienie, że należy przyjmować jako wiążące świadectwo chrześcijan przeciwko Żydom we wszystkich sprawach sądowych, wówczas gdy przeciwstawiają oni chrześcijanom swoich świadków. Oświadczamy też, że powinni być karani anatemą ci, którzy chcieliby przy stanie faktycznym dawać pierwszeństwo Żydom przed chrześcijanami i działać na korzyść pierwszych, chociaż Żydów trzeba stawiać po chrześcijanach, a jakakolwiek dla nich przychylność ze strony chrześcijan płynąć może jedynie z samej tylko istoty człowieczeństwa. Jeżeli z natchnienia Bożego Żyd nawróci się na wiarę chrześcijańską, nie wolno mu w żaden sposób odbierać jego majątku, ponieważ wypada, aby nawrócony ku wierze żył w lepszych warunkach niż wówczas, gdy jeszcze nie przyjął wiary. Jeśli zaś gdzieś stałoby się inaczej, pod karą ekskomuniki polecamy panom i władzom lokalnym zadbać o to, by nawróceni otrzymali w całości swoje dziedzictwo rodzinne oraz majątek osobisty."

                            Sobór Laterański IV 1215

                            "68. Żydzi powinni różnić się od chrześcijan ubiorem
                            68, 1. W niektórych prowincjach odmienność ubioru odróżnia Żydów i Saracenów od chrześcijan, lecz w innych nastąpiło pomieszanie, że w żaden sposób nie można ich rozpoznać. Stąd zdarza się niekiedy, że przez mylne przekonanie chrześcijanie łączą się z kobietami Żydów i Saracenów, a Żydzi i Saraceni biorą sobie kobiety chrześcijańskie. Aby taki występny i godny potępienia związek nie mógł szukać usprawiedliwienia w pomyłce spowodowanej rodzajem ubioru, postanawiamy, że ludzie ci, obojga płci, we wszystkich prowincjach chrześcijańskich i w każdym czasie powinni odróżniać się w miejscach publicznych od reszty społeczności rodzajem ubioru, co zresztą zostało im nakazane także przez Mojżesza.
                            68, 2. W dniach lamentacji oraz w niedzielę Męki [Pańskiej] niech się nie ośmielają publicznie pokazywać, ponieważ niektórzy z nich - jak się dowiedzieliśmy - nie wstydzą się w tych dniach występować wśród ludzi ubrani strojniej niż zwykłe i nie boją się naigrawać z chrześcijan, którzy na pamiątkę najświętszej Męki okazują oznaki swego żalu.
                            68, 3. Najsurowiej zaś zabraniamy tego, by przypadkiem nie ośmielali się tańczyć z radości dla okazania wzgardy Odkupicielowi. A ponieważ nie powinniśmy milczeć wobec zniewagi uczynionej Temu, który zgładził nasze grzechy, nakazujemy, aby takich śmiałków karała władza świecka nałożeniem współmiernej kary, by nie ważyli się bluźnić Temu, który za nas został ukrzyżowany."

                            69. Żydzi nie powinni pełnić urzędów publicznych
                            69, 1. Byłoby absurdem, by bluźniący Chrystusowi sprawował władzę nad chrześcijanami. Dlatego z powodu zuchwałości przestępców odnawiamy w tym artykule roztropne zarządzenie synodu w Toledo i zabraniamy, by Żydzi pełnili urzędy publiczne, ponieważ dawałoby im to pretekst do większego nękania chrześcijan. Jeżeli ktoś powierzy im taki urząd, po uprzednim upomnieniu zostanie ukarany, jak na to zasłużył, przez synod prowincjonalny, który nakazujemy odbywać każdego roku.
                            69, 2. Takiemu urzędnikowi zabrania się kontaktów handlowych oraz innych z chrześcijanami na tak długo, dopóki wszystkiego, co uzyskał od chrześcijan przy okazji pełnienia tego urzędu, nie obróci na korzyść ubogich chrześcijan, zgodnie z zaleceniem biskupa diecezji. Powinien on ze wstydem usunąć się ze stanowiska, ponieważ bezwstydnie przyjął to, co mu się nie należało.
                            69, 3. Ten sam przepis stosowany niech będzie wobec pogan.

                            CDN na życzenie oczywićie :))
                            • bookworm Re: Nienawiść do Żydów twa od wielu wieków. 14.11.13, 11:55
                              Poproszę coś - jeżeli możesz (pewnie masz w "ulubionych" :) z XVIIw. i późniejszych.

                              Czytałem ostatnio artukuł o przypadkach chrzczenia i wykradania Żydom dzieci przez chrześcijańskie służące (bodajże w USA ale nie jest pewny), ale nie moge znaleźć żadnych tekstów źródłowych.
                              • kolter-xl Re: Nienawiść do Żydów twa od wielu wieków. 14.11.13, 12:16
                                bookworm napisał:

                                > Poproszę coś - jeżeli możesz (pewnie masz w "ulubionych" :) z XVIIw. i późniejs
                                > zych.
                                >
                                > Czytałem ostatnio artukuł o przypadkach chrzczenia i wykradania Żydom dzieci pr
                                > zez chrześcijańskie służące (bodajże w USA ale nie jest pewny), ale nie moge zn
                                > aleźć żadnych tekstów źródłowych.

                                Tu się kłania najbardziej dobitny z Piusem IX w roli głównej ;

                                Edgardo (Pio) Mortara
                                23 czerwca 1858 r. w Bolonii, leżącej na terenie Państwa Kościelnego do domu Marianny i Salomona Mortarów wkroczyła policja, by odebrać im 6-letniego syna Edgardo. Uczyniono to, gdyż władze kościelne dowiedziały się, iż młody Mortara został potajemnie ochrzczony przez służącą, pracującą w domu Mortarów. Kobieta zeznała, iż uczyniła to, gdy chłopiec był poważnie chory; służąca miała to uczynić powodowana obawą, by po przewidywanej śmierci jego dusza nie trafiła do piekła. Gdy o fakcie tym dowiedziały się władze, postanowiono odebrać rodzinie chłopca, gdyż zgodnie z obowiązującym w Państwie Kościelnym prawem Żydzi nie mogli wychowywać chrześcijanina, nawet, jeśli było to ich rodzone dziecko.

                                pl.wikipedia.org/wiki/Edgardo_Mortara
                                • kolter-xl Re: Nienawiść do Żydów twa od wielu wieków. 14.11.13, 12:24
                                  Po XVII wieku Sobory się tym nie zajmowały ,moze dlatego ze zasadniczo były tylko 2 i miały inne problemy niż podżeganie do prześladowań Żydów. No a przykładów ludzkiej podłości jest bez liku

                                  www.zydzi.com/index.php?tyt=1
                                • bookworm Re: Nienawiść do Żydów twa od wielu wieków. 14.11.13, 12:24
                                  kolter-xl napisał:

                                  (...)
                                  > rel="nofollow">pl.wikipedia.org/wiki/Edgardo_Mortara

                                  To daje znowu do myślenia ile dobrego uczynił KRK.
              • chasyd_z_czerskiej Re: o. Pio 13.11.13, 13:17
                > Pan szarlatan Pio miał czerwone rany we wnętrzu dłoni, a na całunie są ślady
                > wbijania gwożdzi 10 cm dalej,w NADGARSTEK. Jaki stąd wniosek ?

                No jaki ?...

                > ( Jeśli potrafisz samodzielnie myśleć)

                Zakładam , że potrafisz ... Nie zawiedź mnie... :)


                --
                www.naszdziennik.pl/mysl/59415,terroryzm-islamski-w-chinach.html
                • kolter-xl Re: o. Pio 13.11.13, 13:38
                  chasyd_z_czerskiej napisał:

                  > > Pan szarlatan Pio miał czerwone rany we wnętrzu dłoni, a na całunie są śl
                  > ady
                  > > wbijania gwożdzi 10 cm dalej,w NADGARSTEK. Jaki stąd wniosek ?
                  >
                  > No jaki ?...

                  No taki ze pan Pio nawet nie wiedział gdzie miał rany Jezus i lał sobie kwas na miejsca związane nie z rzeczywistością a tradycją :))

                  > > ( Jeśli potrafisz samodzielnie myśleć)
                  >
                  > Zakładam , że potrafisz ... Nie zawiedź mnie... :)

                  Emdzik on żartował ,on wie ze nie myślisz samodzielnie
    • grgkh Re: o. Pio 11.11.13, 16:08
      chasyd_666 napisał:

      > Jego ciało nie podlega rozkładowi - czy to cud ?...

      Na pewno nie cud. Może jakaś dobra technika mumifikacyjna? Już starożytni sobie nieźle z tym radzili. A Lenin to cud?

      Gdyby to było coś sprzecznego z prawami fizyki, to nie byłby to cud, ale świetna okazja, żeby zrewidować nasze wyobrażenia o regułach fizyki i chemii.
      • pocoo Re: o. Pio 12.11.13, 07:55
        grgkh napisał:

        > Na pewno nie cud.
        "No jak nie,jak tak".
        > A Lenin to cud?

        Oczywiście,że cud.Taki sam jak Pio.No moze nie taki sam.Pio jest bardziej przez ten cud wypacykowany.A i rumińce ma jakby mu w żyłach krążyła krew.Cud i już.

        > Gdyby to było coś sprzecznego z prawami fizyki, to nie byłby to cud,

        Ale jest.Ta woskowa maska na twarzy to cud najprawdziwszy z najprawdziwszych.
        • kolter-xl Re: o. Pio 12.11.13, 08:07
          pocoo napisała:

          > grgkh napisał:
          >
          > > Na pewno nie cud.
          > "No jak nie,jak tak".
          > > A Lenin to cud?
          >
          > Oczywiście,że cud.Taki sam jak Pio.No moze nie taki sam.Pio jest bardziej przez
          > ten cud wypacykowany.A i rumińce ma jakby mu w żyłach krążyła krew.Cud i już.

          Widziałem ten cud, kiedy ponad 20 lat temu byłem w Moskwie .Wydawał się jak woskowa lalka miał taki sam kolor jak świeca.Fakt widzisz mumie dosłownie przez maksymalnie ze 2 minuty bo tak ochrona goni do przodu. Ale poszedłem specjalnie jeszcze potem 2 razy żeby się przyjrzeć.

          > Ale jest.Ta woskowa maska na twarzy to cud najprawdziwszy z najprawdziwszych.

          E tam natura nie po to facetowi co jakiś czas napełnia zbiorniki żeby to marnować w gumie :))
      • grgkh Re: o. Pio 12.11.13, 22:03
        W ciągu blisko 40 lat w grobowcu pochowanych zostało siedmiu członków rodu von Fahrenheit. W 1849 roku spoczął tam sam baron. – Wszystkie złożone w piramidzie ciała uległy mumifikacji – podkreśla Kimszal.

        To też chyba cud jakiś. Mnóstwo tych cudów mumifikacyjnych...

        Co o tym myślisz, przyjacielu, chasydzie?
        • pocoo Re: o. Pio 13.11.13, 08:40
          grgkh napisał:
          > Co o tym myślisz, przyjacielu, chasydzie?
          >
          On chce usilnie wierzyć w te katolikie pierdoły (cuda) ,ponieważ gdyby chwileczkę tylko się zastanowił to doszłoby do jego wypranego mózgu,że pozwolił Katolicyzmowi zrobić z siebie gigantycznego wała.
          • bookworm Re: o. Pio 13.11.13, 10:07
            pocoo napisała:

            > grgkh napisał:
            > > Co o tym myślisz, przyjacielu, chasydzie?
            > >
            > On chce usilnie wierzyć w te katolikie pierdoły (cuda) ,ponieważ gdyby chwilecz
            > kę tylko się zastanowił to doszłoby do jego wypranego mózgu,że pozwolił Katolic
            > yzmowi zrobić z siebie gigantycznego wała.

            To bardzo dobre spostrzeżenie.
            Powiem szczerze, że to najbardziej bolało. Uświadomienie sobie, że miałem wyprany mózg i wierzyłem w niewidzialnego dobrego i kochającego pambu w trzechosobach, ciała zmartwychwstanie i żywot wieczny oraz maryjkę zawsze dziewicę, czasami wierzyłem również w reinkarnację i inne bzdury podobne do tych w jakie wierzy marina - wszystko byle tylko nie przyznać się przed sobą, że straciłem tyle czasu wierząc w bzdury i dorabiajac sobie cały czas nową ideologię, gdy stara się sypała lub udawanie "ślepoty" albo wmawianie sobie "że to jest jakieś niewytłumaczalne, ale tak musi być", gdy znajdowałem w niej jakieś alogiczności.
            I po uświadomieniu sobie tego, naprawdę nie było ważne czy wierzyłem z pomocą kapłonów czy bez ich wafelków i instytucji.
            Sam fakt, że dałem sobie wmówić coś "na wiarę" był strasznie dołujący.
            Najpierw przyszło zaprzeczenie, potem niedowierzenia, potem walka zewnętrzna i wewnętrzna, a na koniec wyzwolenie. Im później człowiek sobie to uświadomi tym bardziej boli, wkurza i ma ochotę zbluzgać tych wszystkich kłamców i oszustów - myślę, że dlatego często ateiści (w tym i ja) stają się antyreligijni (przejaw głębokiego oburzenia manipulacją i kłamstwami, które dałem sobie wmówić).
            Jest dla mnie zrozumiałe takie "niemyślenie" lub udawanie, że się nie widzi faktów lub odwracanie kota ogonem, jakie prezentuje chasyd.
            To jest ucieczka przed bólem związanym z uświadomieniem sobie, że tyle lat było się zmanipulowanym, ogłupionym i wierzyło się w totalny bełkot.
            • pocoo Re: o. Pio 13.11.13, 10:28
              bookworm napisał:

              > Powiem szczerze, że to najbardziej bolało. Uświadomienie sobie, że miałem wypra
              > ny mózg i wierzyłem w niewidzialnego dobrego i kochającego pambu w trzechosobac
              > h, ciała zmartwychwstanie

              Ja zbuntowalam się przeciwko wymyślonemu bogu Miłości.Byłam protestantką,kiedy w chwili tragicznej ,całkowicie,bezgranicznie zaufalam bogu i na pytanie "dlaczego?""usłyszałam" odpowiedź;
              -jestem wszechpotężny,wszechmocny i wszechwiedzący,ale co ja mogę?No co?Przecież istnieję tylko w twojej głowie.Wywaliłam go natychmiast.Zaufałam sobie i dobrze na tym wychodzę.

              > Sam fakt, że dałem sobie wmówić coś "na wiarę" był strasznie dołujący.

              Do tej pory nie mogę sobie darować straconych lat.
              • bookworm Re: o. Pio 13.11.13, 13:03
                pocoo napisała:

                > bookworm napisał:

                > > Sam fakt, że dałem sobie wmówić coś "na wiarę" był strasznie dołujący.
                >
                > Do tej pory nie mogę sobie darować straconych lat.

                Wydaje mi się, że Cię rozumiem, to chyba najgorsze i najbardziej przygnębiające odczucie jakie pozostało mi po moim katolicyźmie. Poczucie straconego czasu. Czasami łapię się jeszcze na różnych zabobonach, religijnych przyzwyczajaniach lub różnych irracjonalnych strachach/obawach lub wierzeniach. Wirus religijny naprawdę robi w mózgu sieczkę, potem się z niego wychodzi przez bardzo długi czas.
                Najlepszą dotychczasową obroną okazuje się sceptycyzm, racjonalność i wiedza naukowa.
            • chasyd_z_czerskiej Re: o. Pio 13.11.13, 16:54
              udawanie, że się nie widzi fak
              > tów lub odwracanie kota ogonem, jakie prezentuje chasyd.

              A jakich faktów ja nie widzę ? ... To bardzo ciekawe... Odpowiedz !


              --
              New Age
              www.youtube.com/watch?v=oHwTytuOvUc
              • bookworm Re: o. Pio 13.11.13, 22:38
                chasyd_z_czerskiej napisał:

                > udawanie, że się nie widzi fak
                > > tów lub odwracanie kota ogonem, jakie prezentuje chasyd.
                >
                > A jakich faktów ja nie widzę ? ... To bardzo ciekawe... Odpowiedz !

                Np. tego, że nie wykonano badania DNA hostii z sokółki, a jedynie badanie "na oko". Ile takie badanie jest warte wie każdy średnio wykształcony człowiek.
                Na potrzeby potwierdzenia cudu takie "badanie" jest, jak widać, wystarczające. Wystarczy przymknąć oko na rozsądek i zdać się na wiarę.

                O kolejnym fakcie napiszę, gdy dostrzeżesz ten pierwszy.
                • chasyd_z_czerskiej Re: o. Pio 15.11.13, 21:29
                  > Np. tego, że nie wykonano badania DNA hostii z sokółki,

                  Kłamiesz : pisałem o tym i to w tym wątku !

                  a jedynie badanie "na o
                  > ko". Ile takie badanie jest warte wie każdy średnio wykształcony człowiek.

                  Ty się do nich chyba nie zaliczasz ...

                  > Na potrzeby potwierdzenia cudu takie "badanie" jest, jak widać, wystarczające.

                  Masz zwidy ? Watykan nie zakończył badać sprawy...
                  "Na oko" można stwierdzić , że jest to tkanka serca , w dodatku "zrośnięta" z materiałem - co wyklucza możliwość fałszerstwa...

                  > Wystarczy przymknąć oko na rozsądek i zdać się na wiarę.
                  >

                  Tak robią ateiści...

                  > O kolejnym fakcie napiszę, gdy dostrzeżesz ten pierwszy.

                  Dawaj ! :)


                  --
                  www.naszdziennik.pl/mysl-felieton/59611,malency-uczeni-za-modernizacja.html
    • grgkh Re: o. Pio 12.11.13, 20:06
      Nauka zna tyle wspaniałych metod pozwalających badać niezwykłe zjawiska. Toż to gratka dla każdego ciekawego świata naukowca i z pewnością wielu chciałby zmierzyć się z problemem jakiegoś cudu. A taka kryminalistyka - ile spraw niewytłumaczalnych kiedyś, obecnie wyjaśnia "z palcem w nosie".

      Nie rozumiem, dlaczego zdarzenia potencjalnie cudowne nie są poddawane drobiazgowej analizie przez naukowców z prawdziwego zdarzenia (o, dwa razy zdarzenie... jakieś zderzenie zdarzeń).

      Kościółkowi unikają konfrontacji z prawdziwą nauką.
      • chasyd_z_czerskiej Re: o. Pio 13.11.13, 12:32
        > Kościółkowi unikają konfrontacji z prawdziwą nauką.

        Podaj przykłady


        --
        www.naszdziennik.pl/polska-kraj/59414,jak-w-korei.html
        • kolter-xl Re: o. Pio 13.11.13, 12:34
          chasyd_z_czerskiej napisał:

          > > Kościółkowi unikają konfrontacji z prawdziwą nauką.
          >
          > Podaj przykłady

          Ile ??
          • chasyd_z_czerskiej Re: o. Pio 13.11.13, 16:58
            > Ile ??

            Wystarczy 3...


            • kolter-xl Re: o. Pio 13.11.13, 17:11
              chasyd_z_czerskiej napisał:

              > > Ile ??
              >
              > Wystarczy 3...

              którego wieku ??
        • grgkh Re: o. Pio 13.11.13, 14:12
          chasyd_z_czerskiej napisał:

          > > Kościółkowi unikają konfrontacji z prawdziwą nauką.
          >
          > Podaj przykłady

          Sokółka? Może być? Co za problem, by zbadać toto metodami naukowymi, uznanymi w świecie naukowym i rozwiać wszystkie wątpliwości?
          • bookworm Re: o. Pio 13.11.13, 14:43
            grgkh napisał:

            > chasyd_z_czerskiej napisał:
            >
            > > > Kościółkowi unikają konfrontacji z prawdziwą nauką.
            > >
            > > Podaj przykłady
            >
            > Sokółka? Może być? Co za problem, by zbadać toto metodami naukowymi, uznanymi w
            > świecie naukowym i rozwiać wszystkie wątpliwości?

            Byłoby super gdyby się okazało, że to rzeczywiście miesień sercowy.
            Tylko skąd wezmą DNA do porównania z rzekomym właścicielem...? Hmm. Właściwie to na jakiej podstawie już teraz postawiono tezę o właścicielu tego mięśnia sercowego? Ech te kłopotliwe pytania...
            Może to diaboł jakiś taką hecę urządził, ku ogólnej uciesze całego diabolicznego towarzystwa.
          • chasyd_z_czerskiej Cud a nauka 13.11.13, 17:04
            > Sokółka? Może być? Co za problem, by zbadać toto metodami naukowymi, uznanymi w
            > świecie naukowym

            Badali to naukowcy. Wśród naukowców nie ma sporu , że jest to tkanka serca , kontrowersja dotyczy czy jest to serce ludzkie... Tak czy siak jest to rzecz , której nauka nie umie wyjaśnić...

            Pośrednim dowodem cudu są cudowne uzdrowienia związane z Hostią...


            --
            www.naszdziennik.pl/swiat/59440,atak-srodowisk-lewicowych.html
            • kolter-xl Re: Cud a nauka 13.11.13, 17:12
              chasyd_z_czerskiej napisał:


              > Badali to naukowcy. Wśród naukowców nie ma sporu , że jest to tkanka serca , ko
              > ntrowersja dotyczy czy jest to serce ludzkie... Tak czy siak jest to rzecz , kt
              > órej nauka nie umie wyjaśnić...

              Jacy naukowcy ?? i czemu cicho o tym sza ??

              > Pośrednim dowodem cudu są cudowne uzdrowienia związane z Hostią...

              Ze niby to wafelek was uzdrawia ? szkoda ze nie z debilizmu.
              • pocoo Re: Cud a nauka 13.11.13, 17:26
                kolter-xl napisał:
                > Ze niby to wafelek was uzdrawia ? szkoda ze nie z debilizmu.
                >
                Zbyt skomplikowane.Gdyby wafelek uzdrawiał z debilizmu to pozostałby sam ,ponieważ zabrakłoby katolików wierzących w debilizmy.
            • wariant_b Re: Cud a nauka 13.11.13, 19:56
              chasyd_z_czerskiej napisał:
              > Badali to naukowcy. Wśród naukowców nie ma sporu , że jest to tkanka serca,
              > kontrowersja dotyczy czy jest to serce ludzkie...

              Kontrowersja dotyczy tego, jak można badać próbki organiczne "na oko"
              i nie korzystać z badania DNA, które natychmiast pozwoli rozróżnić tkankę
              ludzką lub zwierzęcą od kolonii bakterii.
              • pocoo Re: Cud a nauka 13.11.13, 20:14
                wariant_b napisał:

                > ... jak można badać próbki organiczne "na oko"
                > i nie korzystać z badania DNA,

                Katolika interesuje cud ,a nie prawda.
                • chasyd_z_czerskiej Re: Cud a nauka 15.11.13, 21:32
                  > Katolika interesuje cud ,a nie prawda.

                  Niestety , ale to ateistów nie interesuje prawda - a tylko zwalczanie religii (choćby za pomocą ateistycznej ciemnoty)...


                  --
                  wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,14956215,Spadkobiercy_odzyskaja_ikone_Warszawy__Rotunda_do.html#BoxWiadTxt
                  • kolter-xl Re: Cud a nauka 15.11.13, 21:35
                    chasyd_z_czerskiej napisał:

                    > > Katolika interesuje cud ,a nie prawda.
                    >
                    > Niestety , ale to ateistów nie interesuje prawda - a tylko zwalczanie religii (
                    > choćby za pomocą ateistycznej ciemnoty)...
                    >
                    >
                    > --
                    > wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,14956215,Spadkobiercy_odzyskaja_ikone_Warszawy__Rotunda_do.html#BoxWiadTxt

                    Tyt ciemniaku zacznij edukację od wklejenia sygnaturki tak zeby za każdym razem nie wklejała sie do czyjego postu
                  • pocoo Re: Cud a nauka 15.11.13, 21:46
                    chasyd_z_czerskiej napisał:

                    > Niestety , ale to ateistów nie interesuje prawda - a tylko zwalczanie religii (
                    > choćby za pomocą ateistycznej ciemnoty)...
                    >
                    Nie pisz głupot bo nie nauczę ciebie czerpania przyjemności z seksu.Bądź grzeczny.
              • chasyd_z_czerskiej Re: Cud a nauka 15.11.13, 21:41
                > Kontrowersja dotyczy tego, jak można badać próbki organiczne "na oko"

                Mylisz się : 'na oko ' można rozpoznać tkankę serca

                > i nie korzystać z badania DNA,

                DNA określa tylko gatunek organizmu

                które natychmiast pozwoli rozróżnić tkankę
                > ludzką lub zwierzęcą od kolonii bakterii.

                Bakterie nie mają serca :)


                --
                wiadomosci.dziennik.pl/opinie/artykuly/443104,stepien-straszni-mieszczanie-widza-wszystko-oddzielnie.html
                • pocoo Re: Cud a nauka 15.11.13, 21:44
                  chasyd_z_czerskiej napisał:
                  > Bakterie nie mają serca :)

                  Ale serce ma bakterie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja