Nauka jak religia...

25.05.13, 21:36
- ma swoje dogmaty, powołuje do życia nieudowodnione hipotetyczne byty...W tym zakresie nie różni się od teologii...

    • sclavus Re: Nauka jak religia... 25.05.13, 21:51
      Penderolisz!!!
      Spiłeś się przy sobocie??
      • yoma Re: Nauka jak religia... 28.05.13, 09:33
        Jakiej robocie...
    • wariant_b Re: Nauka jak religia... 25.05.13, 21:52
      ... i odrzuca co, co okazało się nieprawdą i nie zgadza się z empirią.
      I na tym polega różnica z teologią.
      • lumpior Re: Nauka jak religia... 25.05.13, 21:55
        wariant_b napisał:

        > ... i odrzuca co, co okazało się nieprawdą i nie zgadza się z empirią.
        > I na tym polega różnica z teologią.
        Teologia to szamaństwo i to ekonomiczne,daje tace.
      • chasyd_666 Re: Nauka jak religia... 27.05.13, 22:37
        A co okazało się nieprawdą w teologii ?...
        • pvf Re: Nauka jak religia... 27.05.13, 23:02
          chasyd_666 napisał:

          > A co okazało się nieprawdą w teologii ?...

          Widzę, ze podpierasz się teologią, zatem powinieneś sobie poradzić z prostym zadaniem teologicznym.

          O co chodziło Bogu we fragmencie cytowanym przez bookworma?
          forum.gazeta.pl/forum/w,721,143851846,143851846,Ciekawe_Historie_Biblijne.html
          • chasyd_666 Re: Nauka jak religia... 28.05.13, 07:31
            > Widzę, ze podpierasz się teologią,

            Jak zwykle źle widzisz...
            • pvf Re: Nauka jak religia... 28.05.13, 07:47
              chasyd_666 napisał:

              > > Widzę, ze podpierasz się teologią,
              >
              > Jak zwykle źle widzisz...

              Proszę o konkrety.

              O co chodziło Bogu we fragmencie cytowanym przez bookworma?
              forum.gazeta.pl/forum/w,721,143851846,143851846,Ciekawe_Historie_Biblijne.html
              • chasyd_666 Re: Nauka jak religia... 28.05.13, 09:40
                pvf napisał:

                >
                > Proszę o konkrety.

                Konkretem jest twoje błędne widzenie

                >
                > O co chodziło Bogu we fragmencie cytowanym przez bookworma?
                > <a

                Wykaż związek z tematem wątku
                • pvf Re: Nauka jak religia... 28.05.13, 11:11
                  chasyd_666 napisał:

                  > pvf napisał:
                  >
                  > >
                  > > Proszę o konkrety.
                  >
                  > Konkretem jest twoje błędne widzenie
                  >
                  > >
                  > > O co chodziło Bogu we fragmencie cytowanym przez bookworma?
                  > > <a
                  >
                  > Wykaż związek z tematem wątku

                  Tradycyjnie wykręcasz się od odpowiedzi. Więc będę cię prosił o odpowiedź aż do skutku. Niezależnie od tematu wątku. Przecież jako osoba religijna nie powinieneś mieć problemu z określeniem o co chodziło Bogu we fragmencie Księgi Sędziów cytowanym przez bookworma.

                  forum.gazeta.pl/forum/w,721,143851846,143851846,Ciekawe_Historie_Biblijne.html
                  • chasyd_666 Re: Nauka jak religia... 30.05.13, 22:32
                    > Tradycyjnie wykręcasz się od odpowiedzi.

                    Udowodnij :)


                    --
                    www.youtube.com/watch?v=L9Y_9cIql_s
    • grgkh Teologia to bajki 25.05.13, 23:16
      Chciałbyś, przyjacielu, ale tak nie jest...

      W ludzkich głowach powstają hipotezy - bo myśli przychodzą "znikąd", tak nam się wydaje. Ponieważ nie ma absolutnego źródła tych hipotez więc należałoby sprawdzić ich prawdziwość. I nauka (metoda naukowa) sprawdza. A dogmatyzm - najwięcej mamy do czynienia z religijnym - nie sprawdza.

      I to jest ta różnica.

      Hipotezy naukowe opisują świat - sprawdzają więc swoją tymczasową wiarygodność w odniesieniu do obserwacji, które do nas docierają. Taka prawdziwość odnosi się WYŁĄCZNIE do konkretnego kontekstu obserwacyjnego. Gdy zmieni się on, dowodzenie trzeba przeprowadzić od nowa i od nowa potwierdzić prawdziwość hipotez.

      Hipotezy religijne to dogmaty, których wiarygodności się nie sprawdza nigdy i zakazuje się jakiegokolwiek sprawdzania wszystkim, którzy przyjmują takie dogmaty za prawdę. Brak weryfikacji to logiczny błąd.

      Żadna hipoteza, która nie jest weryfikowana nie może być traktowana jako prawdziwa.
      • chasyd_666 Re: Teologia to bajki 28.05.13, 09:19
        > Hipotezy naukowe opisują świat - sprawdzają więc swoją tymczasową wiarygodność
        > w odniesieniu do obserwacji,

        Teologia jest zgodna z obserwacją :)

        > Hipotezy religijne to dogmaty,

        Bzdurzysz - mylisz hipotezę z dogmatem

        których wiarygodności się nie sprawdza nigdy i z
        > akazuje się jakiegokolwiek sprawdzania

        Bzdurzysz
        • wariant_b Re: Teologia to bajki 28.05.13, 10:16
          chasyd_666 napisał:
          > Teologia jest zgodna z obserwacją :)

          Faktycznie - można zaobserwować istnienie księży i teologów różnych wyznań.
          Kapłani, to obok prostytutek, władców i żołdaków, najstarsze zawody świata.

          Ale czego to dowodzi, prócz tego, że potrzeba seksu, potrzeba uzasadniania
          podziałów społecznych czy potrzeba trzymania plebsu za mordę są odwieczne?
        • grgkh Re: Teologia to bajki 28.05.13, 10:48
          chasyd_666 napisał:

          > > Hipotezy naukowe opisują świat -
          > > sprawdzają więc swoją tymczasową wiarygodność
          > > w odniesieniu do obserwacji,
          >
          > Teologia jest zgodna z obserwacją :)

          Z obserwacją wnętrza swojej świadomości. A świadomość to nie jest świat lecz jego interpretacja.

          W psychiatrykach jest mnóstwo ludzi, którzy trafili tam z powodu takich obserwacji.

          Obserwacje naukowe powinny być możliwe do powtórnej weryfikacji.

          > > Hipotezy religijne to dogmaty,
          >
          > Bzdurzysz - mylisz hipotezę z dogmatem

          Bzdurzysz - nie znasz definicji.

          > > których wiarygodności się nie sprawdza nigdy
          > > i zakazuje się jakiegokolwiek sprawdzania
          >
          > Bzdurzysz

          Podaj jakieś argumenty. Na razie widzę tylko erystykę. Tak więc to, co napisałem, to prawda, a Ty, nie podając argumentów, to potwierdziłeś.
      • chasyd_666 Re: Teologia to bajki 30.05.13, 22:36
        > Hipotezy naukowe opisują świat - sprawdzają więc swoją tymczasową wiarygodność
        > w odniesieniu do obserwacji,

        G... prawda. Nauka jest sprzeczna z obserwacją - np. cuda, autosugestia (efekt placebo), hipnoza , telepatia...


        --
        www.youtube.com/watch?v=L9Y_9cIql_s
    • k_a_p_p_a Re: Nauka jak religia... 26.05.13, 00:25
      Miligram, dlaczego ty sobie to robisz?
      • chasyd_666 Re: Nauka jak religia... 30.05.13, 22:28
        k_a_p_p_a napisał:

        > Miligram, dlaczego ty sobie to robisz?

        kappciu, to twój kolejny "merytoryczny" wpis... dlaczego ty sobie to robisz? :)


        --
        www.xlm.pl/nie-krocz-za-mna/
    • qqww1122 Chasyd_666 jest wybitnym teologiem ha,ha,ha..n/t 26.05.13, 03:06
      • karbat Re: Nauka jak religia... 26.05.13, 10:30

        aby otworzyc ten watek wystarczy byc prymitywnym prowokatorem . i nic wiecej .
    • feel_good_inc Oj emdżik, ty już jesteś mocno zdesperowany 26.05.13, 11:40
      ...skoro próbujesz "dowieść", że nauka miałaby być taki samym debilizmem jak religie.
      Bezwiednie nawet zrobiłeś krok w dobrą stronę, stawiając religię na miejscu ciemnogrodu.
      • chasyd_666 Re: Oj emdżik, ty już jesteś mocno zdesperowany 27.05.13, 22:40
        feel_good_inc napisał:

        > ...skoro próbujesz "dowieść",

        Niczego nie próbuję - piszę o faktach !

        debilizmem jak re
        > ligie.

        Które religie i dlaczego ?...
        • grgkh Re: Oj emdżik, ty już jesteś mocno zdesperowany 28.05.13, 11:19
          chasyd_666 napisał:

          > feel_good_inc napisał:
          >
          > > ...skoro próbujesz "dowieść",
          >
          > Niczego nie próbuję - piszę o faktach !

          Opisujesz nie fakty ale swoją ich interpretację. Niektóre tego typu "fakty" należy traktować jako nieprawdziwe - np. "fakt, że wszyscy ludzie logicznie myślą".

          > > debilizmem jak religie.
          >
          > Które religie i dlaczego ?...

          Wszystkie religie są fałszywe:
          1) opisują byty poza światem - a przecież zgodnie z definicją - żadna informacja z zaświatów nie może przeniknąć do wnętrza świata, gdyż musiałaby być wtedy traktowana jako informacja ze świata, a te opisujemy krytycznie i mietodą naukową a nie dogmatami.
          2) poszczególne religie opisują tę samą strefę, a jednak są sprzecznie ze sobą i nie potrafią uzgodnić, która z nich jest prawdziwa, a wszystkie jednoczeŚnie prawdziwymi być nie mogą.

          A na jakiej podstawie TY twierdzisz, że inne religie są fałszywe? :)
          • chasyd_666 Re: Oj emdżik, ty już jesteś mocno zdesperowany 30.05.13, 22:22
            grgkh napisał:
            > Opisujesz nie fakty ale swoją ich interpretację.

            Bzdurzysz - gdzie była interpretacja ?...

            > Wszystkie religie są fałszywe:
            > 1) opisują byty poza światem

            Jak zwykle masz problemy z logiką - to nie jest dowód

            > 2) poszczególne religie opisują tę samą strefę, a jednak są sprzecznie ze sobą

            j.w.
    • chasyd_666 Re: Nauka jak religia... 26.05.13, 23:16
      www.fronda.pl/a/nauka-swiatopogladowo-neutralna,27506.html
    • grgkh Re: Nauka jak religia... 27.05.13, 10:53
      Autor tych wypocin zadał - sam sobie chyba - pytanie: "czy nauka rzeczywiście mówi coś o świecie?"

      A nie mówi? :)

      Jako metodę naukową rozumie się:

      całokształt sposobów badawczego docierania do prawdy i pojęciowego przedstawiania jej,
      sposób uzyskiwania materiału naukowego do prowadzenia badań.

      W pierwszym znaczeniu metoda naukowa to ogół czynności i sposobów niezbędnych do rozwiązywania problemów naukowych, do tworzenia prac naukowych i do oceny wyników tych działań.

      W jej obrębie mieści się metoda badań naukowych, rozumiana jako sposób zdobywania materiałów do badań, stanowiących podstawę do opracowania teoretycznego, do rozwiązania problemu naukowego, a w końcu – do napisania pracy naukowej. Metody badań stosowane do rozwiązania określonego problemu nazywane są metodami roboczymi.

      Dzięki stosowaniu metody naukowej nauka rozwija się prawidłowo i poszerza zakres naszej wiedzy.

      Metoda naukowa powinna być przystosowana do przedmiotu badań. Niektóre jednak zasady pracy badawczej są uniwersalne – dla wielu przedmiotów badań i dla wielu nauk.


      Nie miałem sił by ten bełkot doczytać do końca.
      • grgkh Re: Nauka jak religia... 27.05.13, 10:55
        Żeby nie było niejasności - z treścią cytatu zgadzam się w 100 procentach. Bełkotem jest tekst niejakiego Bylicy z Frondy.
        • chasyd_666 Re: Nauka jak religia... 28.05.13, 09:37
          grgkh napisał:

          Bełk
          > otem jest tekst niejakiego Bylicy z Frondy.
          >

          Co jest bełkotem i dlaczego ?
          • grgkh Re: Nauka jak religia... 28.05.13, 11:02
            chasyd_666 napisał:

            > grgkh napisał:
            >
            > Bełk
            > > otem jest tekst niejakiego Bylicy z Frondy.
            > >
            >
            > Co jest bełkotem i dlaczego ?

            Bełkotem jest - na przykład - pytanie, które zacytowałem.

            Co ma z niego wynikać? Że nauka nie mówi nic o świeicie? Albo że mówi nieprawdę wbrew obserwacjom?

            ŚWIAT to obserwacje i ich interpretacja metodą naukową.

            Religia nie opisuje świata, bo nie używa do tego metody naukowej i nie mogą istnieć dwa sprzeczne opisy tego samego obiektu (świata), oba traktowane jako prawdziwe.

            Religia (lub wiara) opisuje zaświaty a informacja z zaświatów nie może istnieć wewnątrz świata gdyż gdyby się tam znalazła to stanowiłaby opis świata (a jego granica przesunęłaby się obejmując tę informację). Założenia religii (lub wiary) są same w sobie sprzeczne. Religia (i wiara) to jest bełkot.

            Człowiek wierzący nie jest w stanie pojąć tej sprzeczności, gdyż jego umysł jest ograniczony (traktowaniem sprzeczności jako prawdy). Dyslkusja z kimś wierzącym nie ma sensu na gruncie logiki.

            Taka jest prawda o was, przyjacielu. :)
    • edico A. Einstein twierdził, że... 28.05.13, 09:19
      ...tylko dwie rzeczy są nieskończone - wszechświat i ludzka głupota, chociaż tej pierwszej nie był taki pewny :)
      • chasyd_666 Re: A. Einstein twierdził, że... 28.05.13, 09:44
        edico napisał:

        > ...tylko dwie rzeczy są nieskończone - wszechświat i ludzka głupota,

        Jest to bliskie prawdy , gdy patrzy się na wpisy ateistów... :)
        • grgkh Re: A. Einstein twierdził, że... 28.05.13, 11:08
          chasyd_666 napisał:

          > edico napisał:
          >
          > > ...tylko dwie rzeczy są nieskończone - wszechświat i ludzka głupota,
          >
          > Jest to bliskie prawdy , gdy patrzy się na wpisy ateistów... :)

          Teista mówi, że patrzy. -> Teista powtarza w kółko swój dogmat.
          Teista mówi, że myśli. -> Teista odtwarza to, co mu wtłoczono do głowy.

          Czy wierzysz w istnienie innych bogów, przyjacielu? Bo jeśli nie wierzysz, to jesteś ateistą i teistą jednocześnie... :) I właśnie opisałeś swoje własne wpisy.
          • chasyd_666 Re: A. Einstein twierdził, że... 30.05.13, 22:25
            > Teista mówi, że patrzy. -> Teista powtarza w kółko swój dogmat.
            > Teista mówi, że myśli. -> Teista odtwarza to, co mu wtłoczono do głowy.

            Jesteś ateistą głupim jak but...
            To ateista jest ograniczony umysłowo dogmatem "boga nie ma"...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja