ewangelizacja lub laicyzacja

11.06.13, 14:47
Jeśli ktoś nie porusza w rozmowach tematów religijnych, nie mówi z wiarą o Bogu to zajmuje się laicyzacją. Spotyka się dwóch znajomych, wierzący i niewierzący, ten niewierzący na próbę rozmowy o Biblii mówi, wiesz możemy rozmawiać na inne tematy z wyjątkiem religii.
Co to oznacza?
To, że relacja między tymi ludźmi jest nierówna, jeden szerzy ateizm,bo wszystko co mówi to mówi tak jak by Boga nie było, uważa że ma do tego prawo a wierzącemu nakazuje milczeć na temat Boga.
Dlatego w Biblii pisze: nie wprzęgaj w jedno jarzmo wierzącego i nie wierzącego, nie ma mowy o przyjaźni między wierzącym a niewierzącym bo wierzący nie ma takich samych praw jak niewierzący.
Rosnąca laicyzacja społeczeństwa to wynik narzucania ateistycznego światopoglądu przez środki masowego przekazu, twórców, reżyserów, dlatego chrześcijanie nie mogą milczeć na temat Boga.
    • kotekali Re: ewangelizacja lub laicyzacja 11.06.13, 15:46
      tyle szmalu ten glupi kraj wydaje na szmanskie bajdurzenie...a laicyzacja nie zasilana niczym postepuje sobie spokojnie ....a wiesz dlaczego? nie wiesz ...stad takie bzdury wypisujesz
    • bezpocztyonline Re: ewangelizacja lub laicyzacja 11.06.13, 16:39
      vacia napisała:


      > Dlatego w Biblii pisze: nie wprzęgaj w jedno jarzmo wierzącego i nie wierzącego

      Tam było coś o wole i ośle raczej. O ile pamiętam. Osłem się raczej chyba nigdy nie orało, zdaje się. Ale mogę się mylić.

      > , nie ma mowy o przyjaźni między wierzącym a niewierzącym bo wierzący nie ma ta
      > kich samych praw jak niewierzący.

      To, co cytujesz, to Biblia czy Koran?

      > Rosnąca laicyzacja społeczeństwa to wynik narzucania ateistycznego światopogląd
      > u

      Obawiam się, że to po prostu wynik większego dostępu do wiedzy i informacji.
      Ludziom się nie zabroni myśleć.

      Można co najwyżej odseparować grupę ludzi od reszty ludzkości i kazać im żyć, jak kilka stuleci wcześniej.

      Robią to z powodzeniem talibowie w Afganistanie oraz amisze w Stanach.
    • sclavus Re: ewangelizacja lub laicyzacja 11.06.13, 16:50
      boga nie ma - to takie proste, że nie ma o czym mówić...
      ***
      masz jakąś specjalną biblię do dyzpozycji i się nią posługujesz?
      ***
      Było wiele filmów o bogu, czy Jezusie i kościołowi się nie podobały... ostatni z serii, to: Jesteś bogiem...
      PeeS - jest nas, ateistów, pono tylko 5-7% a ty twierdzisz, że jesteśmy w stanie zaszlachtować religijną większość (95%) - głupota????
      • sclavus PeeS - 11.06.13, 16:54
        wierzący z niewierzącym, mogą sobie śmiało rozmawiać o bogu, wierze i religii, pod warunkiem wszakże, że wierzący nie będzie traktował rozmowy, jako okazji do nawracania niewierzącego (na jedyną, słuszną wiarę, jaką jest katolicyzm)
        :D:D:D:D:D
    • qqww1122 Re: ewangelizacja lub laicyzacja 11.06.13, 17:02
      vacia napisała:


      > Rosnąca laicyzacja społeczeństwa to wynik narzucania ateistycznego światopogląd
      > u przez środki masowego przekazu, twórców, reżyserów, dlatego chrześcijanie nie
      > mogą milczeć na temat Boga.

      Rosnąca laicyzacja to wynik rozwoju nauki , techniki ( fizyka , biologia , elektronika,
      kosmonautyka). Coraz mniej jest ludzi , którzy bajki starozytnych zydowskich pastuchów
      kóz uznają za prawdy objawione.
    • jotkajot49 Re: ewangelizacja lub laicyzacja 11.06.13, 23:54
      >... ten niewierzący na próbę rozmowy o Biblii mówi, wiesz możemy rozmawiać na in
      > ne tematy z wyjątkiem religii.
      > Co to oznacza?
      > To, że relacja między tymi ludźmi jest nierówna, jeden szerzy ateizm,

      Idiotyzm tej wypowiedzi jest powalający.
      Ten, który nie chce słuchać głupot, szerzy ateizm,
      a ten który usiłuje wciskać ciemnotę jest ok.
      Wysuwasz się na jedno z czołowych miejsc, zaraz za oszołomem.
      • kotekali Re: ewangelizacja lub laicyzacja 12.06.13, 00:19
        moze to jego zona? chociaz czy znalazlaby sie kobieta glupsza od osiolo przesladowane? :)
        • jotkajot49 Re: ewangelizacja lub laicyzacja 12.06.13, 01:38
          > moze to jego zona?

          Świadkowa i radiomaryjny? To nie byłby dopasowany związek. Wątpię, czy z tego w ogóle
          mogły by być dzieci. A Oszołom podobno jest dzieciaty.
          • kotekali Re: ewangelizacja lub laicyzacja 12.06.13, 01:45
            no pewnie.....to tak jaby zabe skrzyzowac z jezem ;) oba laza po ziemi ale jakos tak inaczej ...

            no wlasnie dzieciate osiolo przesladowane heheeh jak do tego w ogole moglo dojsc ? hahaah a tu zgrywa takiego niepokalanego :)
            • nehsa Re: ewangelizacja lub laicyzacja 12.06.13, 10:30
              Nasza biedna Rodaczka VACIA m.in., pisnęła"
              "Dlatego w Biblii pisze: nie wprzęgaj w jedno jarzmo wierzącego i nie wierzącego"

              ***Czy Biblię należy utożsamiać z Nauką oznajmioną przez Drugiego Boga, czyli Boga "Mówiacego"?

              Krótko: NIE!

              Czy Drugi Bóg(mówiący), mogł tak powiedzieć?

              Drugi Bóg, czyli ŚWIATŁOŚĆ=ROZUM, nie mógł nic tak głupiego powiedzieć.
              Na życzenie, mogę uzasadnić, dlaczego.
              • marina0321 Re: ewangelizacja lub laicyzacja 12.06.13, 10:46
                nehsa napisał:

                > Nasza biedna Rodaczka VACIA m.in., pisnęła"
                > "Dlatego w Biblii pisze: nie wprzęgaj w jedno jarzmo wierzącego i nie wierząceg

                > Drugi Bóg, czyli ŚWIATŁOŚĆ=ROZUM, nie mógł nic tak głupiego powiedzieć.
                > Na życzenie, mogę uzasadnić, dlaczego.

                Też tak uważam, że takie zdanie mogło być tylko dopisane.
    • broceliande Re: ewangelizacja lub laicyzacja 12.06.13, 10:49
      Możesz podać, gdzie dokładnie jest w Biblii o tym jednym jarzmie?
      Chętnie poczytam.
      • marina0321 Re: ewangelizacja lub laicyzacja 12.06.13, 11:10
        broceliande napisała:

        > Możesz podać, gdzie dokładnie jest w Biblii o tym jednym jarzmie?
        > Chętnie poczytam.

        Też chciałabym wiedzieć. Może vacia pomyliła teksty biblii z tekstami w katechizmie?
      • kolter-xl Re: ewangelizacja lub laicyzacja 04.08.13, 19:17
        broceliande napisała:

        > Możesz podać, gdzie dokładnie jest w Biblii o tym jednym jarzmie?
        > Chętnie poczytam.

        To nie o to chodzi ?

        " Nie wprzęgajcie się z niewierzącymi w jedno jarzmo. Cóż bowiem na wspólnego sprawiedliwość z niesprawiedliwością? Albo cóż ma wspólnego światło z ciemnością? Albo jakaż jest wspólnota Chrystusa z Beliarem lub wierzącego z niewiernym?"
    • privus Laicyzacja różnych poziomów życia jest nieuchronna 12.06.13, 11:27
      a jej sprawcami stają przede wszystkim kościelni hierarchowie pokroju Dziwisza, Michalika... Właśnie tacy notable kościelni sami wypychają wiernych swoją postawą i głoszonymi farmazonami do grona ludzi korzystających z własnego rozumu. Wiązanie Kościoła z państwem jest drogą donikąd, co już niejednokrotnie udowodniła historia. Niestety bez żadnych skutków dla watykańskiego magisterium tej religii i jego terenowych agentur.
      Wyeliminowania wpływu religii na życie polityczne i społeczne, sekularyzacja szkolnictwa, rozwiązanie konkordatu, odebranie przywilejów związkom wyznaniowym...
      Takie głosy coraz częściej można usłyszeć nie tylko wśród ludzi patrzących z dystansu na postępowanie kościoła, ale także w samym Kościele katolickim. Nie pomoże tu żadne zamykanie ust funkcjonariuszom Kościoła, ponieważ przeświadczenie o zagubieniu się ich między powołaniem do świadczenia dobra na rzecz czujnego gromadzenia doczesnych dóbr staje się coraz bardziej powszechne. Czy ewangelizacja ma polegać na zamykaniu połowy miasta, bo Kościół organizuje sobie procesję i angażuje do tego instytucje państwowe konstytucyjnie niezależne od Kościoła???
      Postępująca laicyzacja jest faktem i nie pomogą tu żadne organizowane strachy czy cyrki z apostazją w stosunku do byłych wiernych, którzy uczciwie chcieli uregulować swoje związki i stosunki z Kościołem. Taki sposób traktowania i przymuszania wiernych do związków z Kościołem, czy żenująco niski poziom kazań w kościołach, jaki czasami z różnych względów zdarza mi się usłyszeć, jest tylko motorem napędowym postępującego kryzysu wiary i Kościoła w Polsce. W takiej samej płaszczyźnie zagubionego fanatyzmu należy potraktować Twój żałosny wątek dotyczący własnej interpretacji umiejętności czytania czarnego na białym.
      Stultum facit fortuna, quem perdere vult
    • edico Tak wyglądaja prawa światopoglądu religijnego, 12.06.13, 11:56
      które zgodnie z głoszoną teorią wyższości prawa boskiego nad stanowionym, gwarantuje dowolność i bezkarność sposobu interpretacji i ewangelizacji swojego nie tylko najbliższego otoczenia. Na takiej zasadzie religianci dokonali mordu na 15-letnim chłopaku w Syrii za to że ten podobno powiedział że nie wierzy w Boga.
      www.huffingtonpost.co.uk/2013/06/10/syrian-boy-executed-atheist_n_3413661.html
      Czy mam gratulować mentalności wywodzącej się z takiego uduchowienia?
    • akant_ol Czy religia vaciu to licencja na zabijanie 12.06.13, 12:13
      tych "innych"???
      Przez 2 tys. lat chrześcijaństwo, a właściwie jego schizma zwana katolicyzmem narzucała swoją jedynie słuszną rację wszelkimi sposobami nie wyłączając masowych rzezi, tortur, stosów topienia czy rozrywania inaczej myślących w myśl właśnie tej Twojej Biblii. Czas najwyższy pogonić głoszących te nauki tam, gdzie ich miejsce i odczadzić społeczeństwo od tej fobii bezprawia religijnego uprawianej na chwałę tego czy innego Boga.
      • vacia Re: Czy religia vaciu to licencja na zabijanie 12.06.13, 17:58
        W zasadzie smutne jest to że owocem laicyzacji jest upadek moralny, który niestety jest wszędzie widoczny, i również wy jesteście często ofiarami czyjegoś oszustwa lub chamstwa czy nawet przestępstwa.
        Ale jeśli ktoś wierzy że ludzie będą coraz lepsi bez Boga to jest największy utopistą i może pisac bajki, baśnie, jest na to zapotrzebowanie.
        Nawet sztuka dyskutowania jest trudna dla ateisty bo bez szyderstw nie może mu nawet jednego słowa wyartykułować.
        • karbat Re: Czy religia vaciu to licencja na zabijanie 12.06.13, 19:30
          vacia napisała:
          > W zasadzie smutne jest to że owocem laicyzacji jest upadek moralny, który niest
          > ety jest wszędzie widoczny,

          klamisz vaciu , powtarzasz bzdury za swooim ksiedzem kat . -moralnosc nie ma zwiazku
          ze swiatopogladem . a jesli twoim zdaniem ma ... to, to uzasadnij .

          vaciu , moim upadek moralny jest dzis dokladnie taki sam jak przed 2 000 lat ,
          przed 1000 lat, przed 500- set laty . zawsze byl upadek moralny nawet za faraonow .

          >i również wy jesteście często ofiarami czyjegoś oszustwa lub chamstwa czy nawet >przestępstwa.

          zawsze byly ofiary oszustwa, chamstwa i zawsze beda ofiary oszustwa i chamstwa .
          JEDYNIE sprawne struktury panstwowe moga zapewnic, ze oszustwa beda wystepowaly
          na mniejsza skale .
          doopczenie o wyjatkowej kato - moralnosci, jest biciem piany . to skrajna arogancja ,
          ba ... nawet chamstwo .

          > Ale jeśli ktoś wierzy że ludzie będą coraz lepsi bez Boga to jest największy ut
          > opistą i może pisac bajki, baśnie, jest na to zapotrzebowanie.

          ludzie moga byc lepsi bez boga, ale nie musza . "lepsi ludzie " to NIE ma to NIC wspolnego
          z jakimikolwiek bogami, religiami !. powtarzasz kretynizmy za swoim prymitywnym kato- ksiedzem , biskupem .

          > Nawet sztuka dyskutowania jest trudna dla ateisty bo bez szyderstw nie może mu
          > nawet jednego słowa wyartykułować.

          artykuluj , byle z sensem . i prosze to co twierdzisz ... uzasadnij .
          elementarna grzecznosc , uczciwosc wobec siebie tego wymaga .
        • privus Re: Czy religia vaciu to licencja na zabijanie 12.06.13, 19:56
          Jeżeli Twój Bóg i realizatorzy jego woli nieustannie doprowadzają do konfliktów, wojen i rzezi wielu milionów istnień ludzkich, to ja serdecznie dziękuję za takie religijne wzloty moralne w imię jak nie jednego to drugiego Boga i wolę oceniać te zjawiska z etycznego punktu a nie jakiejś moralności religijnej. Byś nie miał wątpliwości, co do częstego szermowanie hasłem "moralność", to nawet każdy złodziej czy morderca także ma swoją moralność i nie interesuje mnie moralność jakichś sienkiewiczowskich Kalich. Sztuka dyskutowania, czyli inaczej drogi katolicki pouczaczu polega doprowadzaniu sporów do korzystnego rozwiązania w oparciu o argumenty a nie insynuacje ad personam, czego jesteś typowym przykładem.
          • karbat Re: Czy religia vaciu to licencja na zabijanie 12.06.13, 21:43
            privus napisał:

            > Jeżeli Twój Bóg i realizatorzy jego woli nieustannie doprowadzają do konfliktów
            > , wojen i rzezi wielu milionów istnień ludzkich, to ja serdecznie dziękuję za t
            > akie religijne wzloty moralne w imię jak nie jednego to drugiego Boga i wolę oc
            > eniać te zjawiska z etycznego punktu a nie jakiejś moralności religijnej. Byś n
            > ie miał wątpliwości, co do częstego szermowanie hasłem "moralność", to nawet ka
            > żdy złodziej czy morderca także ma swoją moralność i nie interesuje mnie moraln
            > ość jakichś sienkiewiczowskich Kalich. Sztuka dyskutowania, czyli inaczej drogi
            > katolicki pouczaczu polega doprowadzaniu sporów do korzystnego rozwiązania w o
            > parciu o argumenty a nie insynuacje ad personam, czego jesteś typowym przykłade
            > m.

            d o k l a d n i e .

            trzeba byc slepem, by nie widziec, ze bogi, religie dziela ludzi .
            • vacia Re: Bóg i religie 13.06.13, 14:59
              Trzeba odróżnić Boga od religii i od duchowieństwa.
              Ludzie są niedoskonali i jako tacy nie mogą tworzyć idealnych kościołów, idealnych religii, poza tym za błędy ludzi kościoła,którzy źle interpretują Biblie i robią złe rzeczy nie można obwiniać Boga, który jest miłością.
              Dekalog dany Mojżeszowi zawiera nakaz : Nie zabijaj-, zawsze byli i są ludzie wierzący, którzy są posłuszni temu nakazowi, jak można więc obarczać winą za wojny wszystkich wierzących w Boga, którzy są tak pokojowo i przyjaźnie nastawieni????? Za swoją odmowę pójścia na wojną wielu wierzących w Boga Niemców zostało przez Hitlera skazanych na śmierć.
              Prawdziwa wiara wydaje wspaniałe owoce: pokoju, altruizmu, miłości
              Atak na przykazania Boże ( religię chrześcijańską, Biblię) można porównać do ataku na kodeks ruchu drogowego i przypisywanie win za wypadki przepisom ruchu drogowego a nie ludziom którzy te przepisy łamią,
              • pocoo Re: Bóg i vacia 13.06.13, 16:19
                vacia napisała:

                > Prawdziwa wiara wydaje wspaniałe owoce: pokoju, altruizmu, miłości

                Pięknie napisałaś.Za odmowę transfuzji krwi dla dziecka jego rodzice a Twoi współbracia i siostry skazują je na śmierć.W tym przypadku można zabić w innym nie?
                • vacia Re: Bóg i vacia 14.06.13, 20:11
                  pocoo napisała:

                  > vacia napisała:
                  >
                  > > Prawdziwa wiara wydaje wspaniałe owoce: pokoju, altruizmu, miłości
                  >
                  > Pięknie napisałaś.Za odmowę transfuzji krwi dla dziecka jego rodzice a Twoi wsp
                  > ółbracia i siostry skazują je na śmierć.W tym przypadku można zabić w innym nie
                  > ?
                  Transfuzja krwi czyli przeszczep tkanki nie jest bezpieczną procedurą medyczną, nawet są lekarze, którzy sami nie chcieliby mieć transfuzji, Świadkowie Jehowy kochają swoje dzieci, dzięki im staraniom chirurgia poczyniła znaczne postępy w leczeniu bez krwi, stosując preparaty krwiozastępcze i oszczędzając krew pacjenta w czasie operacji przez hamowanie krwawienia.
                  Największą formą miłości wobec dzieci jest zaszczepienie im wiary w Boga i szacunku do Biblii i zasad moralnych i ludzi. To największy cel wychowawczy a tak trudny do realizacji w świecie oddalonym od Boga.
                  Człowiek nie powinien krzywdzić ludzi, bliźniego słowami, to najczęstsza krzywda jaką człowiek zadaje człowiekowi.
                  Pocoo, co sadzisz o tym że język ma służyć komunikacji a nie dokuczaniu innym ludziom?
              • privus Między magią a religią, zabobonami i przesądami 13.06.13, 16:21
                zachodzi wśród uduchowionych chrześcijańskich perypatetyków Arystotelesa taki sam związek, jak między perpetum mobile a kwadraturą koła. Jedynym łącznikiem jest Bóg, którego osnowę stanowią najprzeróżniej interpretowane wszelkiego rodzaju zjawiska kosmiczne, czarodziejstwa i najdziksze cudotwórstwa.
                Jak np. można być jakimś biegłym lekarzem wszelkiej materii medykalnej nie znając kliniki a zawierzając tylko niekonwencjonalnej medycynie wymagającej "czarnoksięskich mocy" czy "osobliwego daru natury", którego w żaden sposób osiągnąć w szkole się nie da? Do takich właśnie arcydzieł zaliczyć należy przygotowywany spektakl zbiorowego uzdrawiania i wskrzeszania umarłych 6 lipca na Stadionie Narodowym w Warszawie.
                W ślad za butą takich uduchowionych astrologów, przekonanych, że zajmują się "pierwszą i najpożyteczniejszą w świecie nauką" idzie naiwne tchnienie naiwności i próżności zwolenników tego typu egzorcyzmów. Przekonany jestem, że badanie wpływu gwiazd i planet na losy ludzi jest zajęciem daleko bardziej użytecznym.
              • wariant_b Re: Bóg i religie 13.06.13, 16:36
                vacia napisała:
                > Ludzie są niedoskonali ... źle interpretują Biblie i robią złe rzeczy...
                > ... nie można obwiniać Boga, który jest miłością.

                Ależ wystarczy trochę poczytać Stary Testament, żeby zobaczyć, że Kościół źle
                interpretuje Biblię i ten bóg w żadnym przypadku miłością nie jest. Jest władzą,
                którą mamy bezwzględnie słuchać i jeszcze "kochać". Jak w dyktaturze.

                > Nie zabijaj-, zawsze byli i są ludzie wierzący, którzy są posłuszni temu nakazowi...

                ... jak i posłuszni nakazowi, by śmiercią karać nieposłuszeństwo bogu.

                > ... można porównać do ataku na kodeks ruchu drogowego

                Ale kodeks ruchu drogowego sprzed dwóch tysięcy lat już dawno nie obowiązuje.
              • edico vaciu, nie pływaj Michalikiem 13.06.13, 17:00
                Uszanuj chociaż wiek starszego człowieka
                wyborcza.pl/1,76842,11381202,Falszywe_swiadectwo_abpa_Michalika.html
                • vacia Re: ale o co ci chodzi? 14.06.13, 20:15
                  Napisz konkretnie.
                  • billy.the.kid Re: ale o co ci chodzi? 14.06.13, 21:21
                    popełniają najcięższy grzech wobec swoich dzieci, nie pozwalając im jeść KASZANKI.
                    • karbat Re: ale o co ci chodzi? 15.06.13, 08:56
                      vacia napisała:
                      > Transfuzja krwi czyli przeszczep tkanki nie jest bezpieczną procedurą medyczną (... )

                      moze dojdzie do sytuacji ( w twoim przypadku , w przypadku twoich bliskich ) ,
                      ze odmowisz transfuzji krwi, przeszczepu . powinnas byc wowczas konsekwentna .


                      > Największą formą miłości wobec dzieci jest zaszczepienie im wiary w Boga i szac
                      > unku do Biblii i zasad moralnych i ludzi.

                      zaszczepic boga ..... deklaracja bozego bankructwa .....
                      bez zaszczepienia ci twojego boga, nigdy bys nie wierzyla, nie modlila sie do boga biegajacego po wodzie ..... gdyz zdrowy rozadek by ci tego zabronil ;) .

                      > Pocoo, co sadzisz o tym że język ma służyć komunikacji a nie dokuczaniu innym l
                      > udziom?

                      jakbys jeszcze nie zauwazyla . jezyk sluzy takze do krytycznego podejscia wobec wypisywanych, mowionych bzdur . wymaga tego uczciwosc, elementarna ludzka inteligencja .
                      • karbat Re: ale o co ci chodzi? 15.06.13, 09:00
                        vacia napisała:

                        > Trzeba odróżnić Boga od religii i od duchowieństwa.

                        bez twojej religii, duchowienstwa nie istnialby twoj bog ... kto by ci go wowczas zaszczepil ...

                      • vacia Re: ale o co ci chodzi? 15.06.13, 15:50
                        karbat napisa[u]ł:


                        > bez zaszczepienia ci twojego boga, nigdy bys nie wierzyla, nie modlila sie do
                        > boga biegajacego po wodzie ..... gdyz zdrowy rozadek by ci tego zabronil ;)

                        Miałam w rodzinie przykłady różnych opcji światopoglądowych i mogłam wybierać.Oczywiście wiara w Boga jest bardzo pociągającym światopoglądem i bezkonkurencyjnym jeśli chodzi o atrakcyjność,
                        Napisałam aby dzieciom zaszczepić wiarę ale wiary nie można zaszczepić, można tylko pokazać dziecku drogę do Boga, bo nikt za nas tego nie zrobi a dziecko i tak samo wybierze co uważa za prawdę, co uważa za wartościowe, mądre, przy czym czuje się szczęśliwe.
                        Jeśli rodzice pomijają wychowanie religijne dziecka to ograniczają mu wolność wyboru, nie ma już jako dorosły między czym a czym wybierać.


                        > > Pocoo, co sadzisz o tym że język ma służyć komunikacji a nie dokuczaniu i
                        > nnym l
                        > > udziom?
                        >
                        > jakbys jeszcze nie zauwazyla . jezyk sluzy takze do krytycznego podejscia wobec
                        > wypisywanych, mowionych bzdur . wymaga tego uczciwosc, elementarna ludzka in
                        > teligencja .

                        W dialogu czy w krytyce oprócz elementarnej inteligencji potrzebna jest jeszcze elementarna kultura osobista,. Krytyka ma wartość wtedy i tylko wtedy gdy w ruch idą argumenty a nie
                        pociski słowne.
                        • loving_angel Re: ale o co ci chodzi? 15.06.13, 17:10
                          > Jeśli rodzice pomijają wychowanie religijne dziecka to ograniczają mu wolność w
                          > yboru, nie ma już jako dorosły między czym a czym wybierać.

                          Popieram!!!
                          Jestem kibicem górnika Zabrze, więc założę synowi szalik klubowy i będę brał na mecze aby od małego mu kibicował. To chłopakowi ułatwi wybór...

                          A tak na poważnie, mam nadzieję że będziesz konsekwentna i będziesz zaśmiecać głowy swych latorośli religijnymi bzdurami wszelkiej maści, nie tylko twojego wyznania.
                          W przeciwnym razie twoje stanowisko jest tylko dowodem, ilustracją ograniczeń (które paradoksalnie ganisz powyżej) jakie chcesz narzucić dziecku.
                        • edico Re: ale o co ci chodzi? 15.06.13, 22:22
                          vacia napisała:

                          > W dialogu czy w krytyce oprócz elementarnej inteligencji...

                          Oświeć mnie O Szacowny, co to jest ta elementarna inteligencja?
                  • edico vaciu, po prostu zejdź na ziemię 15.06.13, 22:18
                    bo Michalik jest raczej nieciekawym wzorcem do naśladowania.
                    • vacia Re: vaciu, po prostu zejdź na ziemię 17.06.13, 11:19
                      edico napisał:

                      > bo Michalik jest raczej nieciekawym wzorcem do naśladowania.


                      > Wzorcem może być Jezus a ludzie jak ludzie, sam wiesz po sobie że niełatwo być dobrym lub wzorcem dla kogoś
                      • pocoo Re: vaciu, po prostu zejdź na ziemię 17.06.13, 22:33
                        vacia napisała:

                        > > Wzorcem może być Jezus

                        Wiesz vaciu ,z tym ukrzyżowaniem to jednak nadgorliwość.Nie rób tego.
                        Bimbru też nie pędź bo w sądzie oleją to,że naśladowałaś Jezusa.

                        >sam wiesz po sobie że niełatw
                        > o być dobrym lub wzorcem dla kogoś
                        Może i po sobie wiesz ,ale ja nie mam z tym najmniejszego problemu.
    • keram_aktsu Re: ewangelizacja lub laicyzacja 28.07.13, 00:33
      vacia napisała:

      [..]
      > Rosnąca laicyzacja społeczeństwa to wynik narzucania ateistycznego światopogląd
      > u przez środki masowego przekazu, twórców, reżyserów, dlatego chrześcijanie nie
      > mogą milczeć na temat Boga.


      Opowiadasz urocze głupstwa. Laicyzacja i ateizacja społeczeństwa
      polskiego wynika z faktu,że coraz mniej ludzi wierzy w bajki i legendy ze starozytnego
      wschodu.
      Postęp nauk przyrodniczych ( fizyki,chemii,medycyny) dodatkowo przyczynia
      się do odchodzenia ludzi od wiary w boga/bogów.

      Chrześcijanie jako tacy są osobami z dysfunkcją mózgu, co uniemożliwia im
      rzeczywiste postrzeganie i pojmowanie świata .
      • vacia Re: ewangelizacja lub laicyzacja 28.07.13, 14:52
        keram_aktsu napisał(a):

        > Postęp nauk przyrodniczych ( fizyki,chemii,medycyny) dodatkowo przyczynia
        > się do odchodzenia ludzi od wiary w boga/bogów.

        Zależy od człowieka, wielu naukowców jest wierzących w Boga, chyba o tym wiesz, jeśli uważasz że oni mają dysfunkcję mózgu bo wierzą Boga, to każde państwo życzyłoby by sobie jak najwięcej takich obywateli.
        Mam inną opinię niż ty, chyba mogę, uważam, że wiara w Boga i myślenie logiczne
        idą ze sobą w parze.
        Bóg nie został wymyślony przez człowieka ale odwrotnie, człowieka wymyślił i stworzył Bóg.
        • pocoo Re: ewangelizacja lub laicyzacja 28.07.13, 16:23
          vacia napisała:
          > Bóg nie został wymyślony przez człowieka ale odwrotnie, człowieka wymyślił i st
          > worzył Bóg.
          ...na obraz i podobieństwo swoje.
          Wszystkich innych bogów wymyślili różnio ludzie.Tylko tego jednego izraelskiego nie?
          Vacia proszę,ja Ciebie naprawdę lubię.
          • vacia Re: ewangelizacja lub laicyzacja 29.07.13, 12:26
            pocoo napisała:


            > Wszystkich innych bogów wymyślili różnio ludzie.Tylko tego jednego izraelskiego
            > nie?
            Prawdziwego Boga nie można nazwać izraelskim, bo Bóg nie jest Bogiem jednego narodu ale Bogiem wszystkich ludzi, niezależnie od ich światopoglądu i religii . Bóg wybrał tylko naród Izraelski, by poprzez ten naród zbawić wszystkich ludzi.
            A że ludzie czczą różne bóstwa, może wynikać z nieznajomości pisma świętego, stąd potrzeba
            ewangelizacji, bo rzetelna wiedza to podstawa w każdej dziedzinie życia również w takiej sprawie jak religia.

            > Vacia proszę,ja Ciebie naprawdę lubię.

            To miłe słowa,zazdroszczę ci, bo ja bym chciała też tak napisać tobie i innym osobom z forum a brakuje mi odwagi.
            • marina0321 Re: ewangelizacja lub laicyzacja 30.07.13, 10:05
              vacia napisała:

              > pocoo napisała:
              > > Vacia proszę,ja Ciebie naprawdę lubię.

              > To miłe słowa,zazdroszczę ci, bo ja bym chciała też tak napisać tobie i innym o
              > sobom z forum a brakuje mi odwagi.

              Pozwolę się wtrącić w Wasz dialog. Szkoda, że brakuje ci odwagi. Co jest z miłością do bliźniego, której słowa te nosicie na waszych ustach?
              • vacia Re: ewangelizacja lub laicyzacja 31.07.13, 10:40
                marina0321 napisał(a):

                > vacia napisała:
                >
                > > pocoo napisała:
                > > > Vacia proszę,ja Ciebie naprawdę lubię.
                >
                > > To miłe słowa,zazdroszczę ci, bo ja bym chciała też tak napisać tobie i i
                > nnym o
                > > sobom z forum a brakuje mi odwagi.
                >
                > Pozwolę się wtrącić w Wasz dialog. Szkoda, że brakuje ci odwagi. Co jest z mił
                > ością do bliźniego, której słowa te nosicie na waszych ustach?
                >

                Każdy z nas ma inną historię życia, która wyrzeźbiła naszą osobowość stąd niektórzy mają problem z wyrażaniem wszelkich uczuć zarówno pozytywnych jak i negatywnych
                Jednak bez miłości bliźniego ja nie nie napisałabym nawet jednego słowa na forum, bo jaki inny cel byłby na tyle ważny by poświęcać swój czas?
                • marina0321 Re: ewangelizacja lub laicyzacja 31.07.13, 10:52
                  vacia napisała:
                  > Każdy z nas ma inną historię życia, która wyrzeźbiła naszą osobowość stąd niektórzy
                  > mają problem z wyrażaniem wszelkich uczuć zarówno pozytywnych jak i negatywnych.

                  No, tu się zgadzam. Mnie też to dotyczy.

                  > Jednak bez miłości bliźniego ja nie nie napisałabym nawet jednego słowa na foru
                  > m, bo jaki inny cel byłby na tyle ważny by poświęcać swój czas?

                  Swiat byłby piękniejszy, gdyby wszyscy na tym forum mieli ten sam cel.
            • keram_aktsu Re: ewangelizacja lub laicyzacja 30.07.13, 10:26
              > Bóg wybrał tylko naród Izraelski, by poprzez ten naród zbawić wszystkich ludzi.
              > A że ludzie czczą różne bóstwa, może wynikać z nieznajomości pisma świętego, st
              > ąd potrzeba
              > ewangelizacji, bo rzetelna wiedza to podstawa w każdej dziedzinie życia również
              > w takiej sprawie jak religia.
              >

              Taak ? A co z wierzeniami Egipcjan, którzy 5 tys. lat temu ( albo i wczesnie) budowali piramidy ?


              Oni nie mogli znać pisma św (Biblii) bo Jezus póżniej przyszedł
              zbawiać ziemię, niz oni istnieli ?
          • privus Ewangelizacja lub laicyzacja po bożemu 03.08.13, 00:28
            pocoo napisała:

            > vacia napisała:
            > > Bóg nie został wymyślony przez człowieka ale odwrotnie, człowieka wymyśli
            > ł i st
            > > worzył Bóg.
            > ...na obraz i podobieństwo swoje.
            > Wszystkich innych bogów wymyślili różnio ludzie.Tylko tego jednego izraelskiego
            > nie?
            > Vacia proszę,ja Ciebie naprawdę lubię.

            I jak tu się dziwić, że tylu ludzi robi za boga? :))
        • bookworm Re: ewangelizacja lub laicyzacja 28.07.13, 17:02
          vacia napisała:

          > keram_aktsu napisał(a):
          >
          > > Postęp nauk przyrodniczych ( fizyki,chemii,medycyny) dodatkowo przyczynia
          > > się do odchodzenia ludzi od wiary w boga/bogów.
          >
          > Zależy od człowieka, wielu naukowców jest wierzących w Boga, chyba o tym wiesz,
          > jeśli uważasz że oni mają dysfunkcję mózgu bo wierzą Boga,

          Mają dysfunkcję mózgu. Na czas badań udają, że boga nie ma, a potem znowu wracają do wiary w swojego krasnala. Taki rodzaj hipokryzji.

          > to każde państwo ży
          > czyłoby by sobie jak najwięcej takich obywateli.

          Jeśli religia nie przeszkadzałaby im być dobrymi ludźmi, to czemu nie. Może coś odkryją ciekawego i nie zatają wyników badań, które po raz kolejny wetknęłyby Boga do jakieś dziury.

          > Mam inną opinię niż ty, chyba mogę, uważam, że wiara w Boga i myślenie logiczne
          >
          > idą ze sobą w parze.
          > Bóg nie został wymyślony przez człowieka ale odwrotnie, człowieka wymyślił i st
          > worzył Bóg.

          No dobrze, już dobrze wymyślił i stworzył. Chwała Prometeuszowi (choć technicznie to Tytan a nie Bóg).
          • vacia Re: ewangelizacja lub laicyzacja 29.07.13, 12:35
            bookworm napisał:

            > Mają dysfunkcję mózgu. Na czas badań udają, że boga nie ma,
            .. Taki rodzaj hipokryzji.

            Wiesz co myślą inni ludzie, skąd taka nadludzka zdolność?
            Znam przykłady konkretnych ludzi , ateistów, którzy w toku pracy naukowej w swojej dziedzinie tak zachwycili się złożonością i ukrytą inteligencją w badanej przyrodzie, że zaczęli praktykować religię, wysuwając wniosek że musiał istnieć inteligentny Stwórca.

            > Jeśli religia nie przeszkadzałaby im być dobrymi ludźmi, to czemu nie. Może coś
            > odkryją ciekawego i nie zatają wyników badań, które po raz kolejny wetknęłyby
            > Boga do jakieś dziury.

            Nie ma takiego wyniku badania naukowego który zakwestionował by istnienie Boga,
            a dobrym można być tylko jeśli uczymy się od osoby dobrej a dobry jest tylko Bóg.

            • karbat Re: ewangelizacja lub laicyzacja 29.07.13, 13:54
              vacia napisała:
              > Wiesz co myślą inni ludzie, skąd taka nadludzka zdolność?

              nadludzka zdolnosc ... ? z niektorych ludzi robisz ludzi-bogow .... przypisujac im nadzwyczajne wlasciwosci .... nie ma NIC nadludkiego w tym co dotyczy ludzi .
              twoj belkot religiny jest porazajacy .

              > Nie ma takiego wyniku badania naukowego który zakwestionował by istnienie Boga,
              > a dobrym można być tylko jeśli uczymy się od osoby dobrej a dobry jest tylko Bó
              > g.

              bog to dobra osoba ... od tej osoby sie uczysz dobra ...
              dlaczego wypisujesz bzduty, od zadnej osoby, boga nikt sie niczego nie nauczyl
              i sie nie nauczy . nie ma takiej OPCJI , mozliwosci . bog milczy od zarania ludzkosci .

              z twojej sfientej ksiazki poznajesz obyczaje, kulture, uczysz sie myslenia w jaki mysleli starozytni obrzezani zydzi . i nic wiecej .

              kazdy wynik badan naukowych , zapedza kat. boga do dziury .
              ten biedak bog nie moze dzis ustami swoich wielebnych slug pyskowac o transfuzjach ,
              paleniu heretykow, czarownic na stosach, o sekcjach zwlok, ba nawet ostatnio
              zamknieto mu dziob na temat in vitro .


            • pocoo Re: ewangelizacja lub laicyzacja 29.07.13, 13:57
              vacia napisała:

              > a dobrym można być tylko jeśli uczymy się od osoby dobrej a dobry jest tylko Bó
              > g.
              Vaciu.Każda osoba wierząca powinna wiedziec,że najważniejsza jest Wola Boga.Jeżeli Bóg zechce wybrac mnie,obdarzyć swoją łaską to...
              Jezeli Wola Boga będzie inna to nic nie będę w stanie zrobić .Wiesz o tym?
              Wiadomości o Bogu czerpiesz z Biblii.Ja inaczej pojmuję dobro.
            • bookworm Re: ewangelizacja lub laicyzacja 29.07.13, 15:13
              vacia napisała:

              > bookworm napisał:
              >
              > > Mają dysfunkcję mózgu. Na czas badań udają, że boga nie ma,
              > .. Taki rodzaj hipokryzji.
              >
              > Wiesz co myślą inni ludzie, skąd taka nadludzka zdolność?

              Natura wyposażyła nas w zdolność okreslania tego o czym myślą ludzie na podstawie ich zachowania i wypowiedzi. Działa w przypadku ludzi poczytalnych.

              > Znam przykłady konkretnych ludzi , ateistów, którzy w toku pracy naukowej w swo
              > jej dziedzinie tak zachwycili się złożonością i ukrytą inteligencją w badanej p
              > rzyrodzie, że zaczęli praktykować religię, wysuwając wniosek że musiał istnieć
              > inteligentny Stwórca.

              To smutne, ale z drugiej strony, nagroda Templetona jest tak silna pokusą...

              Każdy kto studiował albo zapoznał się z publikacjami dotyczącymi ewolucji i kosmologii wie, że o inteligencji stwórcy nie ma mowy. Ewolucja nie jest w żadnym razie inteligentna. Jest tylko matematycznie konsekwentna.

              >
              > > Jeśli religia nie przeszkadzałaby im być dobrymi ludźmi, to czemu nie. Mo
              > że coś
              > > odkryją ciekawego i nie zatają wyników badań, które po raz kolejny wetkn
              > ęłyby
              > > Boga do jakieś dziury.
              >
              > Nie ma takiego wyniku badania naukowego który zakwestionował by istnienie Boga,

              Więc dlaczego nie wierzysz w Allaha albo Sziwę? Masz dowód na ich nieistnienie?

              > a dobrym można być tylko jeśli uczymy się od osoby dobrej a dobry jest tylko Bó
              > g.

              Dobrym można być przestrzegajac złotej zasady lub zasad humanistycznych.
              Kim jest ta "dobra osoba"? Skąd wiesz, że jest dobra?

              Koszałek Opałek też jest dobry. Święty Mikołaj jest dobry. Jednorożec jest dobry. Kubuś Puchatek jest dobry. Jest wiele dobrych wymyślonych postaci.

              a Bóg jest sędzią sprawiedliwym, który za dobre wynagradza, a za złe karze (i tylko bóg raczy wiedzieć co dla niego jest dobre, a co złe, bo zarówno nagrody jak i kary są często czystym przypadkiem)
              • grzeg34 Re: ewangelizacja lub laicyzacja 29.07.13, 15:44
                bookworm napisał:

                > Każdy kto studiował albo zapoznał się z publikacjami dotyczącymi ewolucji i kos
                > mologii wie, że o inteligencji stwórcy nie ma mowy.

                Tylko są założenia, które bardzo deformują przedstawiany, t.z. naukowy obraz rzeczywistości...

                > Ewolucja nie jest w żadnym
                > razie inteligentna. Jest tylko matematycznie konsekwentna.

                W jaki sposób matematyczna konsekwencja zaprzecza inteligencji hipotetycznego "stwórcy" ewolucyjnego wzoru dla czegoś takiego, określanego mianem "energii"?
                • bookworm Re: ewangelizacja lub laicyzacja 29.07.13, 15:58
                  grzeg34 napisał:

                  > bookworm napisał:
                  >
                  > > Każdy kto studiował albo zapoznał się z publikacjami dotyczącymi ewolucji
                  > i kos
                  > > mologii wie, że o inteligencji stwórcy nie ma mowy.
                  >
                  > Tylko są założenia, które bardzo deformują przedstawiany, t.z. naukowy obraz rz
                  > eczywistości...

                  znowu hasełko, czy jakis przykład tez podasz?

                  > > Ewolucja nie jest w żadnym
                  > > razie inteligentna. Jest tylko matematycznie konsekwentna.
                  >
                  > W jaki sposób matematyczna konsekwencja zaprzecza inteligencji hipotetycznego "
                  > stwórcy" ewolucyjnego wzoru dla czegoś takiego, określanego mianem "energii"?

                  Czyni go zwyczajnie zbędnym i niepotrzebnym do analizy obserwacji.
                  Co to za 'stwór", który nazywasz "energią"?
                  • grzeg34 Re: ewangelizacja lub laicyzacja 29.07.13, 16:21
                    bookworm napisał:

                    > znowu hasełko, czy jakis przykład tez podasz?

                    np. stała Plancka, zasada nieoznaczoności Heisenberga...

                    > Czyni go zwyczajnie zbędnym i niepotrzebnym do analizy obserwacji.

                    Fakt, że ktoś wychował się jako "sierota", nie jest dowodem na to, że jego "rodzic(e)" nie istnieje(ą).

                    > Co to za 'stwór", który nazywasz "energią"?

                    Wszystko to, co istnieje i jest podstawą każdej definicji.
                    • bookworm Re: ewangelizacja lub laicyzacja 29.07.13, 18:19
                      grzeg34 napisał:

                      > bookworm napisał:
                      >
                      > > znowu hasełko, czy jakis przykład tez podasz?
                      >
                      > np. stała Plancka, zasada nieoznaczoności Heisenberga...

                      No i w jaki sposób "bardzo deformują przedstawiany, t.z. naukowy obraz rzeczywistości" skoro zarówno ta stała jak i zasada są elementami naukowego obrazu rzeczywistości? Może raczej powinieneś napisać, że deformują one "powszechny"/"zdrowo-rozsądkowy"/tradycyjny obraz rzeczywistości. Ale właśnie od tego jest nauka, że zadawać pytania i obalać mity i tradycyjne (lub dogmatyczne) postrzeganie rzeczywistości.

                      > > Czyni go zwyczajnie zbędnym i niepotrzebnym do analizy obserwacji.
                      >
                      > Fakt, że ktoś wychował się jako "sierota", nie jest dowodem na to, że jego "rod
                      > zic(e)" nie istnieje(ą).

                      Tak ale tu mówimy o organizmach żywych. Czy o magmie mówisz, że urodził ją wulkan? Czy o kałuży powiesz, że urodził ją deszcz?

                      >
                      > > Co to za 'stwór", który nazywasz "energią"?
                      >
                      > Wszystko to, co istnieje i jest podstawą każdej definicji.

                      A zatem energia. I pokaż jak wygląda definicja moralności wyprowadzona z podstawy jaką jest energia?
                      • karbat Re: ewangelizacja lub laicyzacja 30.07.13, 08:50
                        vacia napisała:
                        > Jeśli ktoś nie porusza w rozmowach tematów religijnych, nie mówi z wiarą o Bogu
                        > to zajmuje się laicyzacją.

                        nie da sie ukryc, zaprzeczyc, ze wypisujacy idiotyzmy to idioci.
                      • grzeg34 Re: ewangelizacja lub laicyzacja 30.07.13, 09:37
                        bookworm napisał:

                        > No i w jaki sposób "bardzo deformują przedstawiany, t.z. naukowy obraz rzeczywi
                        > stości" skoro zarówno ta stała jak i zasada są elementami naukowego obrazu rzec
                        > zywistości? Może raczej powinieneś napisać, że deformują one "powszechny"/"zdro
                        > wo-rozsądkowy"/tradycyjny obraz rzeczywistości. Ale właśnie od tego jest nauka,
                        > że zadawać pytania i obalać mity i tradycyjne (lub dogmatyczne) postrzeganie r
                        > zeczywistości.

                        Owszem nauka stara się obalać mity i dogmatyczny sposób myślenia, jednakże kiedy staje przed "ścianą" nie do przeskoczenia, sama jest zmuszana do przyjmowania dogmatów - założeń.

                        > Tak ale tu mówimy o organizmach żywych. Czy o magmie mówisz, że urodził ją wulk
                        > an? Czy o kałuży powiesz, że urodził ją deszcz?

                        Analogia jest zachowana, możesz przyczepić się tylko do stylistyki.

                        > A zatem energia. I pokaż jak wygląda definicja moralności wyprowadzona z podsta
                        > wy jaką jest energia?

                        Pomiędzy energią a moralnością jest dystans wielu pośredniczących, bardzo złożonych definicji. Co jest bardzo ciekawym tematem co najmniej na pracę doktorską.
                        Zasygnalizuję jedno z analogi:
                        1) Właściwości (cechy) energii są zależne od objętości, ciśnienia i temperatury. Przekroczenie jednego z krytycznych progów tych parametrów powoduje nagłe przeobrażenie się cech danego skupiska energii.
                        2) Moralność gatunku ludzkiego także ulegała nagłym przeobrażeniom, zależnie od: zajmowanego obszaru (objętość), liczby osób (ciśnienie), przemieszczania się - (temperatura).
                        • karbat Re: ewangelizacja lub laicyzacja 30.07.13, 09:58
                          grzeg34 napisał:
                          > bookworm napisał:

                          > > A zatem energia. I pokaż jak wygląda definicja moralności wyprowadzona z
                          > podstawy jaką jest energia?

                          > Pomiędzy energią a moralnością jest dystans wielu pośredniczących, bardzo złożo
                          > nych definicji. Co jest bardzo ciekawym tematem co najmniej na pracę doktorską.

                          robisz sobie jaja . ja piernicze ... co najmniej praca doktorska ... twoje wypracowanie
                          na ten temat w liceum musialoby bardzo zaniepokoic nauczyciela przedmiotu .

                          > Zasygnalizuję jedno z analogi:
                          > 1) Właściwości (cechy) energii są zależne od objętości, ciśnienia i temperatury
                          > . Przekroczenie jednego z krytycznych progów tych parametrów powoduje nagłe prz
                          > eobrażenie się cech danego skupiska energii.
                          > 2) Moralność gatunku ludzkiego także ulegała nagłym przeobrażeniom, zależnie od
                          > : zajmowanego obszaru (objętość), liczby osób (ciśnienie), przemieszczania się
                          > - (temperatura).

                          moralnosc , a energia, materia nieozywiona,
                          co trzeba zazywac, aby wyciagac z tego analogie
                        • bookworm Re: ewangelizacja lub laicyzacja 30.07.13, 10:02
                          grzeg34 napisał:

                          > bookworm napisał:
                          >
                          > > No i w jaki sposób "bardzo deformują przedstawiany, t.z. naukowy obraz rz
                          > eczywi
                          > > stości" skoro zarówno ta stała jak i zasada są elementami naukowego obraz
                          > u rzec
                          > > zywistości? Może raczej powinieneś napisać, że deformują one "powszechny"
                          > /"zdro
                          > > wo-rozsądkowy"/tradycyjny obraz rzeczywistości. Ale właśnie od tego jest
                          > nauka,
                          > > że zadawać pytania i obalać mity i tradycyjne (lub dogmatyczne) postrzeg
                          > anie r
                          > > zeczywistości.
                          >
                          > Owszem nauka stara się obalać mity i dogmatyczny sposób myślenia, jednakże kied
                          > y staje przed "ścianą" nie do przeskoczenia, sama jest zmuszana do przyjmowania
                          > dogmatów - założeń.

                          Nie kłam. Nie manipuluj. Założeń - tak. Dogmatów - nie. Nauka nie stosuje dogmatów.
                          Jeżeli nowe obserwacje pokażą, że założenia były błędne są one odrzucane. Religia tego nie robi - odrzuca albo obserwacje, albo twierdzi że dogmaty są niemożliwe do weryfikacji.

                          > > Tak ale tu mówimy o organizmach żywych. Czy o magmie mówisz, że urodził j
                          > ą wulk
                          > > an? Czy o kałuży powiesz, że urodził ją deszcz?
                          >
                          > Analogia jest zachowana, możesz przyczepić się tylko do stylistyki.

                          Nie ma analogii. Jest manipulacja językowa wykorzystywana przez religiantów i apologetów. Manipulujesz i kłamiesz.

                          > > A zatem energia. I pokaż jak wygląda definicja moralności wyprowadzona z
                          > podsta
                          > > wy jaką jest energia?
                          >
                          > Pomiędzy energią a moralnością jest dystans wielu pośredniczących, bardzo złożo
                          > nych definicji. Co jest bardzo ciekawym tematem co najmniej na pracę doktorską.

                          Chcesz robić pracę doktorską z "pier.olenia od rzeczy"? To chyba przejdzie tylko w seminarium.

                          > Zasygnalizuję jedno z analogi:
                          > 1) Właściwości (cechy) energii są zależne od objętości, ciśnienia i temperatury
                          > . Przekroczenie jednego z krytycznych progów tych parametrów powoduje nagłe prz
                          > eobrażenie się cech danego skupiska energii.

                          Jaka energia jest zależna od objętości, ciśnienia i temperatury?? Przykład poproszę, bo na razie manipulujesz i zmyślasz jakieś nieprawdziwe historie i teorie.

                          > 2) Moralność gatunku ludzkiego także ulegała nagłym przeobrażeniom, zależnie od
                          > : zajmowanego obszaru (objętość), liczby osób (ciśnienie), przemieszczania się
                          > - (temperatura).

                          Sam sobie stworzyłeś tą analogię, która jest błędna.
                          Twierdzisz, że moralność jest niezależna od ludzi?
                          Jak poszczególne zmiany parametrów (zwiększanie/zmniejszanie) wplywają na moralność?
                          To jest (moim zdaniem oszlomska new-ageowa) hipoteza, na którą nie masz najmniejszego dowodu - "lanie wody" w kwestiach nieweryfikowalnych. Czyżbyś czytywał Craiga?
                          • grzeg34 Re: ewangelizacja lub laicyzacja 30.07.13, 11:19
                            bookworm napisał:

                            > Nie kłam. Nie manipuluj. Założeń - tak. Dogmatów - nie. Nauka nie stosuje dogma
                            > tów.
                            > Jeżeli nowe obserwacje pokażą, że założenia były błędne są one odrzucane. Relig
                            > ia tego nie robi - odrzuca albo obserwacje, albo twierdzi że dogmaty są niemożl
                            > iwe do weryfikacji.

                            Jakbyś poczytał sobie coś na temat historii religii, tobyś wiedział, że religie też ewoluują, rozwijając się, odrzucają zdewaluowane dogmaty (założenia), a przyjmują nowe. Tylko ten proces trwa znacznie dłużej i wolniej w odniesieniu do nauki.

                            > Nie ma analogii. Jest manipulacja językowa wykorzystywana przez religiantów i a
                            > pologetów. Manipulujesz i kłamiesz.

                            > Chcesz robić pracę doktorską z "pier.olenia od rzeczy"? To chyba przejdzie tylk
                            > o w seminarium.

                            Zachowujesz się tendencyjnie z przejawami pieniactwa. Jeśli jest coś dla Ciebie niezrozumiałe w moich wypowiedziach to pytaj o wyjaśnienie.

                            > Jaka energia jest zależna od objętości, ciśnienia i temperatury?? Przykład popr
                            > oszę, bo na razie manipulujesz i zmyślasz jakieś nieprawdziwe historie i teorie

                            Pisałem o cechach energii (energii przez duże E), np. stany skupienia energii pod postacią H2O.

                            > Sam sobie stworzyłeś tą analogię, która jest błędna.
                            > Twierdzisz, że moralność jest niezależna od ludzi?

                            W odniesieniu do całego gatunku moralność jest niezależna od ludzi. Rozwój moralności jest nieunikniony i zależny od trzech podanych wcześniej parametrów, które z kolei określają ramy działania (gier) pomiędzy poszczególnymi jednostkami.

                            > Jak poszczególne zmiany parametrów (zwiększanie/zmniejszanie) wplywają na moral
                            > ność?

                            upraszczając:
                            p*T/ V
                            • grgkh Re: ewangelizacja lub laicyzacja 30.07.13, 12:58
                              grzeg34 napisał:

                              > bookworm napisał:
                              >
                              > > Nie kłam. Nie manipuluj. Założeń - tak. Dogmatów - nie.
                              > > Nauka nie stosuje dogmatów.
                              > > Jeżeli nowe obserwacje pokażą, że założenia były błędne
                              > > są one odrzucane.
                              > > Religia tego nie robi - odrzuca albo obserwacje, albo twierdzi
                              > > że dogmaty są niemożliwe do weryfikacji.
                              >
                              > Jakbyś poczytał sobie coś na temat historii religii, tobyś wiedział, że religie
                              > też ewoluują, rozwijając się, odrzucają zdewaluowane dogmaty (założenia),

                              Bzdury. Religia NIGDY nie odrzuca wszystkich dogmatów. Zawsze jest ten założycielski, oparty na fałszywym założeniu, o istnieniu nieistniejących bożków lub czegoś podobnego. I co opisuje religia? Świat czy zaświaty?

                              A nauka opisuje świat. Świat, jego reguły działania, można opisywać TYLKO odnosząc się do obserwacji. Nauka nigdy nie przyjmuje dogmatów, bo dogmat nie pozwala na krytykę, ma jej absolutny zakaz, w ogóle nie dyskutuje o prawdziwości. Nie znasz definicji i kręcisz. Bredzisz.

                              > a przyjmują nowe.

                              Ale za każdym razem jest to dogmat. Jest zasadnicza, definicyjna różnica pomiędzy pojęciem dogmatu (absolutna, niepodważalna, niepodlegająca dyskusji prawda dla tego, kto go przyjmuje) i hipotez naukowych, odnoszących się do konkretnych danych, opisujących świat i są weryfikowalne. Hipotezy naukowe podlegają dyskusji, są do obalenia i nikt się przy nich nie upiera.

                              To jest zasadniczo inne podejście.

                              Nie ma żadnej zbieżności pomiędzy wiarą (dogmatyzm) i nauką (proponowanie do nieustającej weryfikacji).

                              > Tylko ten proces trwa znacznie dłużej i wolniej w odniesieniu do
                              > nauki.

                              Absurd. Czas tu nie ma żadnego znaczenia.

                              Dogmat służy WŁADZY. Człowiek mu podlegający będzie robił wiele, by wszystkie przeszkody dla jego absolutnego istnienia usunąć. Dogmat ogłupia, zakazuje myślenia i nie opisuje świata.

                              > > Nie ma analogii. Jest manipulacja językowa
                              > > wykorzystywana przez religiantów i apologetów.
                              > > Manipulujesz i kłamiesz.
                              >
                              > > Chcesz robić pracę doktorską z "pier.olenia od rzeczy"?
                              > > To chyba przejdzie tylko w seminarium.
                              >
                              > Zachowujesz się tendencyjnie z przejawami pieniactwa. Jeśli jest coś dla Ciebie
                              > niezrozumiałe w moich wypowiedziach to pytaj o wyjaśnienie.

                              Twoje wypowiedzi to brednie bez odniesienia do definicji, których nie znasz i którymi manipulujesz. Tłumaczyłem Ci to od dawna, ale ogłupiony przez dogmat nie dopuszczasz do siebie poprawnego logicznie myślenia.

                              > > Jaka energia jest zależna od objętości, ciśnienia i temperatury??
                              > > Przykład poproszę, bo na razie manipulujesz i zmyślasz
                              > > jakieś nieprawdziwe historie i teorie
                              >
                              > Pisałem o cechach energii (energii przez duże E), np. stany skupienia en
                              > ergii pod postacią H2O.

                              Bzdury. Energia to pojęcie wywodzące się z nauki, część pewnego systemu, opisujące go. Co to ma wspólnego z wiara w dogmaty - dowolne, religijne lub paranaukowe?

                              NAUKA OPISUJE ŚWIAT.

                              Co opisują Twoje dogmaty? Uzupełniają naukę? Na jakiej zasadzie? Przecież to kompletna bzdura.

                              > > Sam sobie stworzyłeś tą analogię, która jest błędna.
                              > > Twierdzisz, że moralność jest niezależna od ludzi?
                              >
                              > W odniesieniu do całego gatunku moralność jest niezależna od ludzi. Rozwój mora
                              > lności jest nieunikniony i zależny od trzech podanych wcześniej parametrów, któ
                              > re z kolei określają ramy działania (gier) pomiędzy poszczególnymi jednostkami.

                              Moralność to dowolnie wybrane reguły. A w uogólnieniu - przez każdy funkcjonujący organizm, bo każdy ma jakieś reguły działania.

                              > > Jak poszczególne zmiany parametrów
                              > > (zwiększanie/zmniejszanie) wplywają na moralność?
                              >
                              > upraszczając:
                              > p*T/ V

                              O co chodzi, bo nic z tego nie rozumiem? :) Jakiś paranaukowy bełkot. Jako dogmatyk NIE MASZ PRAWA powoływać się na osiągnięcia nauki. Nauka i wiara są całkowicie odrębne.
                            • bookworm Re: ewangelizacja lub laicyzacja 30.07.13, 13:25
                              grzeg34 napisał:

                              > bookworm napisał:
                              >
                              > > Nie kłam. Nie manipuluj. Założeń - tak. Dogmatów - nie. Nauka nie stosuje
                              > dogma
                              > > tów.
                              > > Jeżeli nowe obserwacje pokażą, że założenia były błędne są one odrzucane.
                              > Relig
                              > > ia tego nie robi - odrzuca albo obserwacje, albo twierdzi że dogmaty są n
                              > iemożl
                              > > iwe do weryfikacji.
                              >
                              > Jakbyś poczytał sobie coś na temat historii religii, tobyś wiedział, że religie
                              > też ewoluują, rozwijając się, odrzucają zdewaluowane dogmaty (założenia), a pr
                              > zyjmują nowe. Tylko ten proces trwa znacznie dłużej i wolniej w odniesieniu do
                              > nauki.

                              Dobre. Znowu coś maniupulujesz. Powiedz mi która religia odrzuciła dogmat istnienia boga i stworzenia przez niego świata/człowieka. Jak długo zajął jej ten proces?

                              > > Chcesz robić pracę doktorską z "pier.olenia od rzeczy"? To chyba przejdzi
                              > e tylk
                              > > o w seminarium.
                              >
                              > Zachowujesz się tendencyjnie z przejawami pieniactwa. Jeśli jest coś dla Ciebie
                              > niezrozumiałe w moich wypowiedziach to pytaj o wyjaśnienie.

                              napisałeś:
                              > Pomiędzy energią a moralnością jest dystans wielu pośredniczących, bardzo złożo
                              > nych definicji. Co jest bardzo ciekawym tematem co najmniej na pracę doktorską.

                              Przejście pomiędzy energią w sensie naukowym, a moralnością w sensie etycznym jest takie, że ludzie którzy mają system etyczny są zbudowani z cząsteczek, które mają jakieś stany energetyczne. Z tej wypowiedzi nic nie wynika. Dopiero poznajemy łącznik pomiędzy genami (psychologia ewolucyjna), a zachowaniami, a ty postulujesz analogiczne relacje nawet nie pomiędzy atomami, ale pomiędzy siłami spajającymi cząsteczki. Na poziomie energii nie ma nawet mowy o tym czy jest ogaznim żywy czy materia nieożywiona.

                              Zachowujesz się jakbyś próbował udawać, że piszesz o czymś doniosłym i odkrywczym, podczas, gdy jest to głębota.

                              > > Jaka energia jest zależna od objętości, ciśnienia i temperatury?? Przykła
                              > d popr
                              > > oszę, bo na razie manipulujesz i zmyślasz jakieś nieprawdziwe historie i
                              > teorie
                              >
                              > Pisałem o cechach energii (energii przez duże E), np. stany skupienia en
                              > ergii pod postacią H2O.

                              energia przez duże E opisuje stan danego układu. W takim rozumieniu energia jest skalarem, jest cechą układu, a nie czymś co ma jakieś cechy. Jakie cechy ma długość albo głębokość?

                              >
                              > > Sam sobie stworzyłeś tą analogię, która jest błędna.
                              > > Twierdzisz, że moralność jest niezależna od ludzi?
                              >
                              > W odniesieniu do całego gatunku moralność jest niezależna od ludzi. Rozwój mora
                              > lności jest nieunikniony i zależny od trzech podanych wcześniej parametrów, któ
                              > re z kolei określają ramy działania (gier) pomiędzy poszczególnymi jednostkami.

                              Nie masz dowodów, że rozwój moralności jest zależny od tych parametrów ani, że istnieje relacja pomiędzy zmianą tych parametrów, a zmianą moralności. Nawet nie przedstawiłeś tezy jaka miałaby to być zależność. Rownież dobrze można napisać, że jest zależność pomiędzy moralnością, a fazami księżyca albo ruchami płyt tektonicznych (oczywiście podobnie jak Ty nie należy podawać jaka to relacja - to jest przepis na głębotę)

                              > > Jak poszczególne zmiany parametrów (zwiększanie/zmniejszanie) wplywają na
                              > moral
                              > > ność?
                              >
                              > upraszczając:
                              > p*T/ V

                              równanie Calpeyrona? I jakie ma ono zastosowanie w moralności? Udajesz głupiego czy uważasz, że czytelnicy forum to idioci? a może to kolejna głębota?
                              • grgkh Re: ewangelizacja lub laicyzacja 30.07.13, 13:36
                                bookworm napisał:

                                > Powiedz mi która religia odrzuciła dogmat
                                > istnienia boga i stworzenia przez niego świata/człowieka.
                                > Jak długo zajął jej ten proces?

                                Grześ nie rozumie tego, że jeśli w systemie znajdzie się jeden dogmat, to system staje się dogmatyczny. Ich zmienność lub ewolucja nic nie znaczy.

                                To tak jak z systemami naukowymi - jeśli zezwolilibyśmy na jeden fałsz, to cały system traci na wiarygodności. Np. zawsze stosujemy logikę ale jedno z twierdzeń "udowadniamy" łamiąc jej zasady - wtedy system przestaje być logiczny w całości.

                                Nauka ZAWSZE jest zgodna z logiką. Wszystko, co jej przeczy, jest odrzucane.

                                Nie ma żadnej zbieżności pomiędzy wiarą w dogmaty i nauką. To obszary rozłączne. Coś zarażone dogmatyzmem automatycznie przestaje być nauką (przestaje być zgodne z metodą naukową). Z samej definicji. I żadne łamańce, i kombinacje nic tu nie pomogą.

                                Świat opisujemy metodą naukową. Obserwacje skutkują ich poprawną, logiczną interpretacją. Nic więcej ponad to nie ma.

                                Wiara nie opisuje świata, bo w swoim zakresie dogmatu przestaje się odnosić zarówno do obserwacji jak i logiki interpretacji. Ale udaje, że też opisuje świat. To jest kłamstwo.
                                • grzeg34 Re: ewangelizacja lub laicyzacja 30.07.13, 16:06
                                  grgkh napisał:

                                  > Grześ nie rozumie tego, że jeśli w systemie znajdzie się jeden dogmat, to syste
                                  > m staje się dogmatyczny. Ich zmienność lub ewolucja nic nie znaczy.

                                  Nic nie znaczy?
                                  Twoja ignorancja odnośnie możliwości rozwoju ludzkości dzięki nielogicznym mechanizmom wnioskowania jest porażająca. To właśnie dzięki możliwościom ewolucyjnym różnych religii (potrzeba zrozumienia rzeczywistości) mogła w końcu pojawić się metoda naukowa.

                                  P.S. nigdy nie stawiałem (i nie zamierzam) stawiać znaku "=", pomiędzy nauką, a religiami.

                                  > Nauka ZAWSZE jest zgodna z logiką. Wszystko, co jej przeczy, jest odrzucane.
                                  > Świat opisujemy metodą naukową. Obserwacje skutkują ich poprawną, logiczną inte
                                  > rpretacją. Nic więcej ponad to nie ma.

                                  Dzisiejsza nauka to przede wszystkim budowanie modeli, które i owszem są zgodne z logiką, jednakże w konfrontacji z rzeczywistością, po jakimś czasie, najczęściej okazują się błędne, Więc nie rozumiem Twojego zachwytu nad tym, że nauka jest zawsze zgodna z logiką.

                                  > Wiara nie opisuje świata, bo w swoim zakresie dogmatu przestaje się odnosić zar
                                  > ówno do obserwacji jak i logiki interpretacji. Ale udaje, że też opisuje świat.
                                  > To jest kłamstwo.

                                  Wiara jest mechanizmem ewolucyjnym, która ułatwia przystosowanie się jednostkom w środowiskach o bardzo złożonych strukturach i zależnościach. Dzięki takim mechanizmom ludzkość osiągnęła prym ewolucyjny na Ziemi.
                                  • karbat Re: ewangelizacja lub laicyzacja 30.07.13, 17:18
                                    grzeg34 napisał:
                                    > grgkh napisał:
                                    > Twoja ignorancja odnośnie możliwości rozwoju ludzkości dzięki nielogicznym mech
                                    > anizmom wnioskowania jest porażająca. To właśnie dzięki możliwościom ewolucyjny
                                    > m różnych religii (potrzeba zrozumienia rzeczywistości) mogła w końcu pojawić s
                                    > ię metoda naukowa.

                                    w wyniku mozliwosciom ewolucyjnym religii ... powstala nauka .
                                    ty bez religii nawet wys.ac sie nie potarfisz .
                                    zdajesz sobie sprawe jakie bzdury wypisujesz ...watpie .

                                    > Wiara jest mechanizmem ewolucyjnym, która ułatwia przystosowanie się jednostkom
                                    > w środowiskach o bardzo złożonych strukturach i zależnościach. Dzięki takim me
                                    > chanizmom ludzkość osiągnęła prym ewolucyjny na Ziemi.

                                    wiara wynika z katolickiego boga i " jego " ksiazki .wiara w twojego boga podlega ewolucji. to by znaczylo, ze kato-wiercy kaza swojemu bogu ... poddac sie procesowi ewolucji .

                                    twoj bog musi sie poddac procesowi ewolucji wiary ... robisz ze swojego boga idiote.

                                    drugi aspekt . z ludzie przed wiekami, ktorzy wierzyli w twoja katolicka wiare,
                                    ktora jeszcze nie byla poddana okresowi ewolucji ... zrobiles kompletnych idiotow .
                                    wierzyili wczoraj w to , .... co dzis nie obowiazuje .

                                  • grgkh Re: ewangelizacja lub laicyzacja 30.07.13, 20:24
                                    grzeg34 napisał:

                                    > grgkh napisał:
                                    >
                                    > > Grześ nie rozumie tego, że jeśli w systemie
                                    > > znajdzie się jeden dogmat, to system staje się dogmatyczny.
                                    > > Ich zmienność lub ewolucja nic nie znaczy.
                                    >
                                    > Nic nie znaczy?

                                    Nic nie znaczy dla oceny tego systemu. Przestępca jest przestępcą - rozważanie, czy większym, czy mniejszym nie zmieni kwalifikacji.

                                    > Twoja ignorancja

                                    Gdzie widzisz moja ignorancje "odnośnie"? Rozmawiałem na ten temat? Nie.

                                    > odnośnie możliwości rozwoju ludzkości dzięki
                                    > nielogicznym mechanizmom wnioskowania jest porażająca.

                                    Cała wiedza o świecie i nas, jako części tego świata, jest wiedzą ZWERYFIKOWANĄ, uzyskaną metoda naukową, a nie wypowiadaniem dogmatów na ten temat.

                                    Wniosek nielogiczny nie jest i nigdy nie będzie logiczny. Twoja ignorancja jest porażająca, grzesiu.

                                    > To właśnie dzięki możliwościom ewolucyjnym różnych religii
                                    > (potrzeba zrozumienia rzeczywistości) mogła w końcu
                                    > pojawić się metoda naukowa.

                                    Udowodnij, że bez religii człowiek nie myślałby niedogmatycznie. :) A jesli tego nie zrobisz, to przeproś za bzdurne posądzenie.

                                    Nieprawda, kolego. Potwierdza to odrzucanie religii przez naukowców. Procentowo właśnie w ich szeregach, wśród ludzi myślących logicznie, jest najwięcej niewierzących.

                                    > P.S. nigdy nie stawiałem (i nie zamierzam) stawiać znaku "=",
                                    > pomiędzy nauką, a religiami.

                                    No to musisz przyjąć następujące wnioskowanie: Nauka jest "w porządku" (jest dobra), a to, co jest z nią sprzeczne jest "nie w porządku" (jest złe). :)

                                    Wiara jest zła. :)

                                    > > Nauka ZAWSZE jest zgodna z logiką.
                                    > > Wszystko, co jej przeczy, jest odrzucane.
                                    > > Świat opisujemy metodą naukową.
                                    > > Obserwacje skutkują ich poprawną, logiczną
                                    > > interpretacją. Nic więcej ponad to nie ma.
                                    >
                                    > Dzisiejsza nauka

                                    Nie ma dzisiejszej lub wczorajszej nauki. Nauka to tak naprawdę METODA naukowa. Metoda jest ZAWSZE taka sama - formułowanie hipotez i sprawdzanie ich prawdziwości. Nie wiesz tego? Aż takim ignorantem jesteś, że widzisz tu jakąś zbieżność z religijnym np. dogmatyzmem?

                                    > to przede wszystkim budowanie modeli, które i owszem są zgodne
                                    > z logiką, jednakże w konfrontacji z rzeczywistością, po jakimś czasie, najczęś
                                    > ciej okazują się błędne,

                                    Bzdury opowiadasz. Prawdziwość ustala się zawsze w czasie teraźniejszym. Eratostenes tysiące lat temu stwierdził stosując reguły metody naukowej, ze Ziemia jest kulista i obliczył jej promień z dużą dokładnością. I dotąd jego dokonań nie podważono. Newton określił zasady mechaniki, które do dziś są prawdziwe - zmienił się tylko ich kontekst - używamy ich do obliczeń prędkości dalekich od prędkości światła.

                                    > Więc nie rozumiem Twojego zachwytu nad tym,
                                    > że nauka jest zawsze zgodna z logiką.

                                    Ja się nie zachwycam - stwierdzam fakt. Powiedz, czy nauka nie jest zgodna z logiką, a dogmaty z definicji ja odrzucają? Czym się zachwycasz? Czy tym, że z dogmatów może wynikać coś prawdziwego? A czy wynika? Zachwycasz się religijnym, alogicznym g...em?

                                    To wprawia Cię w zachwyt?

                                    > > Wiara nie opisuje świata, bo w swoim zakresie dogmatu
                                    > > przestaje się odnosić zarówno do obserwacji jak i logiki
                                    > > interpretacji. Ale udaje, że też opisuje świat.
                                    > > To jest kłamstwo.
                                    >
                                    > Wiara jest mechanizmem ewolucyjnym,

                                    Wiara NIE jest dążeniem do prawdy. wiary używa się do ogłupiania ludzkich umysłów i podporządkowywania ich jako niewolników. Wiara to kłamstwo.

                                    > która ułatwia przystosowanie się jednostkom
                                    > w środowiskach o bardzo złożonych strukturach i zależnościach.

                                    Nieprawda. Wszyscy rodzimy się jako poszukiwacze prawdy. Nie jako "wierzący", bo nie wiadomo w co należałoby wierzyć. Dopiero religijny buldożer dokonuje aktu molestowania dzieci zamieniając ich w niewolników. Dogmaty są zbędne.

                                    > Dzięki takim mechanizmom ludzkość osiągnęła prym ewolucyjny na Ziemi.

                                    Bzdura. Ludzkość osiągnęła przewagę, gdyż gromadzi prawdę o działaniu świata i wykorzystuje ją do technologii, czemu nie potrafią sprostać inne gatunki. Ale dogmaty i kłamstwa stosuje w stosunku do przedstawicieli własnego gatunku. Pasożytuje na sobie. Jest to niewyobrażalna podłość i okrucieństwo.
                                    • grzeg34 Re: ewangelizacja lub laicyzacja 31.07.13, 14:35
                                      grgkh napisał:

                                      > Udowodnij, że bez religii człowiek nie myślałby niedogmatycznie. :) A jesli teg
                                      > o nie zrobisz, to przeproś za bzdurne posądzenie.

                                      Nauka nie odnotowała żadnej cywilizacji, wodzostwa, plemienia, czy nawet grupy łowców-zbieraczy, która z ewolucyjnej natury miałaby ateistyczne poglądy na rzeczywistość.

                                      > Nie ma dzisiejszej lub wczorajszej nauki. Nauka to tak naprawdę METODA naukowa.
                                      > Metoda jest ZAWSZE taka sama - formułowanie hipotez i sprawdzanie ich prawdziw
                                      > ości.

                                      Logiczność hipotezy to jedno, a jej weryfikacja to całkiem inna historia.

                                      > Bzdury opowiadasz. Prawdziwość ustala się zawsze w czasie teraźniejszym. h> ttp://www.olimpijczycy.edu.pl/upload/Pomiar%20Eratostenesa%20promienia%20Ziemi.> pdf tysiące lat temu stwierdził stosując reguły metody naukow
                                      > ej, ze Ziemia jest kulista i obliczył jej promień z dużą dokładnością. I dotąd
                                      > jego dokonań nie podważono. Newton określił zasady mechaniki, które do dziś są
                                      > prawdziwe - zmienił się tylko ich kontekst - używamy ich do obliczeń prędkości
                                      > dalekich od prędkości światła.

                                      Oczywiście, że jest wiele pozytywnie zweryfikowanych logicznych teorii, ponieważ autorom trafnie udało się dobrać założenia.
                                      Jednakże jest o wiele więcej negatywnie zweryfikowanych teorii, które w dalszym ciągu są w swoich złych założeniach logiczne.

                                      > Bzdura. Ludzkość osiągnęła przewagę, gdyż gromadzi prawdę o działaniu świata i
                                      > wykorzystuje ją do technologii, czemu nie potrafią sprostać inne gatunki.

                                      Gromadzi prawdę za pomocą nielogicznych mechanizmów wnioskowania.
                                      • bookworm Re: ewangelizacja lub laicyzacja 31.07.13, 15:23
                                        grzeg34 napisał:

                                        > grgkh napisał:
                                        >
                                        > > Udowodnij, że bez religii człowiek nie myślałby niedogmatycznie. :) A jes
                                        > li teg
                                        > > o nie zrobisz, to przeproś za bzdurne posądzenie.
                                        >
                                        > Nauka nie odnotowała żadnej cywilizacji, wodzostwa, plemienia, czy nawet grupy
                                        > łowców-zbieraczy, która z ewolucyjnej natury miałaby ateistyczne poglądy na rze
                                        > czywistość.

                                        Plemie Piraha. Mają na koncie nawet konwersję misjonarza chrześciajńskiego na ateizm.
                                        Kwantyfiaktor "żadna" odpada - nie wolno Ci go używać, bo taka wypowiedź będzie kłamstwem.

                                        > > Nie ma dzisiejszej lub wczorajszej nauki. Nauka to tak naprawdę METODA na
                                        > ukowa.
                                        > > Metoda jest ZAWSZE taka sama - formułowanie hipotez i sprawdzanie ich pr
                                        > awdziw
                                        > > ości.
                                        >
                                        > Logiczność hipotezy to jedno, a jej weryfikacja to całkiem inna historia.

                                        Co chciałeś napisać? Co miał oznaczać Twój wpis? Możesz się wyrażać jednoznacznie?
                                        Gdzie była "inna historia" z weryfikacją logicznej hipotezy naukowej?

                                        > > Bzdury opowiadasz. Prawdziwość ustala się zawsze w czasie teraźniejszym.
                                        > h > > ttp://www.olimpijczycy.edu.pl/upload/Pomiar%20Eratostenesa%20promienia%20 > Ziemi. > > pdf tysiące lat temu stwierdził stosując reguły metody
                                        > naukow
                                        > > ej, ze Ziemia jest kulista i obliczył jej promień z dużą dokładnością. I
                                        > dotąd
                                        > > jego dokonań nie podważono. Newton określił zasady mechaniki, które do dz
                                        > iś są
                                        > > prawdziwe - zmienił się tylko ich kontekst - używamy ich do obliczeń pręd
                                        > kości
                                        > > dalekich od prędkości światła.
                                        >
                                        > Oczywiście, że jest wiele pozytywnie zweryfikowanych logicznych teorii, poniewa
                                        > ż autorom trafnie udało się dobrać założenia.
                                        > Jednakże jest o wiele więcej negatywnie zweryfikowanych teorii, które w dalszym
                                        > ciągu są w swoich złych założeniach logiczne.

                                        Podaj przykład tych:
                                        negatywnie zweryfikowanych teorii, które w dalszym
                                        > ciągu są w swoich złych założeniach logiczne.


                                        > > Bzdura. Ludzkość osiągnęła przewagę, gdyż gromadzi prawdę o działaniu świ
                                        > ata i
                                        > > wykorzystuje ją do technologii, czemu nie potrafią sprostać inne gatunki.
                                        >
                                        > Gromadzi prawdę za pomocą nielogicznych mechanizmów wnioskowania.

                                        Jakie prawdy (podaj przykłady) zostały zgromadzone za pomocą nielogicznych mechanizmów wnioskowania? Chyba kłamiesz / manipulujesz (sam sobie wybierz).
                                        • grzeg34 Re: ewangelizacja lub laicyzacja 31.07.13, 16:40
                                          bookworm napisał:

                                          > Plemie Piraha. Mają na koncie nawet konwersję misjonarza chrześciajńskiego na a
                                          > teizm.
                                          > Kwantyfiaktor "żadna" odpada - nie wolno Ci go używać, bo taka wypowiedź będzie
                                          > kłamstwem.

                                          Rzeczywiście ciekawy przypadek, ale do ateistycznego ideału przeszkadza ich wiara w duchy. Nawet przyjmując ich za naturalnie wyewoluowanych ateistów, to i tak wyjątek nie podważa reguły.

                                          > Podaj przykład tych:
                                          > negatywnie zweryfikowanych teorii, które w dalszym
                                          > > ciągu są w swoich złych założeniach logiczne.


                                          Poczytaj sobie np. na temat różnic pomiędzy fizyką teoretyczną i fizyką doświadczalną.

                                          > Jakie prawdy (podaj przykłady) zostały zgromadzone za pomocą nielogicznych mech
                                          > anizmów wnioskowania? Chyba kłamiesz / manipulujesz (sam sobie wybierz).

                                          Wszystkie, ponieważ podstawą mechanizmu działania ludzkiego mózgu jest myślenie intuicyjne - oparte głównie na pamięci różnych wydarzeń i związanych z nimi reakcjach emocjonalnych, przy jednoczesnym i usilnym dążeniu do całościowo-kompletnej wizualizacji, pomimo ograniczeń percepcyjnych własnych zmysłów.
                                          • grgkh Re: ewangelizacja lub laicyzacja 31.07.13, 20:50
                                            grzeg34 napisał:

                                            > bookworm napisał:

                                            > > Podaj przykład tych:
                                            > > negatywnie zweryfikowanych teorii, które w dalszym
                                            > > > ciągu są w swoich złych założeniach logiczne.

                                            >
                                            > Poczytaj sobie

                                            Napisz to tutaj sam. Poczytałeś, więc wiesz. Czekam...

                                            > np. na temat różnic pomiędzy fizyką teoretyczną i fizyką doświadczalną.

                                            No i co z nich niby DOBREGO dla dogmatów religijnych wynika? Bo nie widzę związku?

                                            BREDZISZ.

                                            > > Jakie prawdy (podaj przykłady) zostały zgromadzone
                                            > > za pomocą nielogicznych mechanizmów wnioskowania?
                                            > > Chyba kłamiesz / manipulujesz (sam sobie wybierz).
                                            >
                                            > Wszystkie,

                                            Podaj trochą przykładów. Że 2*2=5? Jest taki alogiczny dowód tej tezy.


                                            > ponieważ podstawą mechanizmu działania ludzkiego mózgu jest myślenie
                                            > intuicyjne - oparte głównie na pamięci różnych wydarzeń i związanych z nimi re
                                            > akcjach emocjonalnych, przy jednoczesnym i usilnym dążeniu do całościowo-komple
                                            > tnej wizualizacji, pomimo ograniczeń percepcyjnych własnych zmysłów.

                                            Jakiś bełkot. I co wynika z tego podstawowego mechanizmu? Że wiarą opisujemy świat prawdziwie, a nauka to same fałsze?
                                            • grzeg34 Re: ewangelizacja lub laicyzacja 01.08.13, 12:56
                                              grgkh napisał:

                                              > No i co z nich niby DOBREGO dla dogmatów religijnych wynika? Bo nie widzę związ
                                              > ku?

                                              > Jakiś bełkot. I co wynika z tego podstawowego mechanizmu? Że wiarą opisujemy św
                                              > iat prawdziwie, a nauka to same fałsze?

                                              Widzę, że w dalszym ciągu nie rozumiesz moich intencji, otóż powtarzam Tobie po raz kolejny, nie zamierzam promować jakiejkolwiek religii i nie stawiam żadnych dogmatów ponad prawdy dowiedzione i zweryfikowane metodą naukową (nauka>religii).

                                              Zamierzam jedynie, m.in takim ludziom jak Ty, uzmysłowić to, że takie zjawiska jak "religijność i wiara" były (lub są) niezbędne na drodze ewolucyjnej ludzkości (poszczególnych grup społecznych). To dzięki ludzkiemu mózgowi, który w taki różnorodny sposób potrafi(ł) odbierać i interpretować rzeczywistość, w wyniku doboru naturalnego mogła się w końcu pojawić metoda naukowa, która chociaż nieidealna (wskazywałem pewne wady), bardziej przybliża nas do czegoś takiego jak: PRAWDA.
                                              Główna różnica między Twoimi poglądami, a moimi jest taka (wyłączając kwestie rozważań na temat kreatora/stwórcy), że Ty interpretujesz i określasz wszelkie przejawy ludzkiej religijności i wiary, jako źródło "zła", a taki pogląd podważa fundamentalne podstawy rozwoju moralnego cywilizacji, dzięki której wszyscy dziś możemy cieszyć się życiem i samoświadomością.
                                              • karbat Re: ewangelizacja lub laicyzacja 01.08.13, 14:08
                                                grzeg34 napisał:
                                                > Zamierzam jedynie, m.in takim ludziom jak Ty, uzmysłowić to, że takie zjawiska
                                                > jak "religijność i wiara" były (lub są) niezbędne na drodze ewolucyjnej ludzkoś
                                                > ci (poszczególnych grup społecznych).

                                                bzdura , nie miesci ci sie w twojej glowie , brak wyobrazni -
                                                rozwoj ludzkosci oparty na humaniznie , etyce , prawdzie ( dazeniu do niej ) ...

                                                > Ty interpretujesz i określasz wszelkie przejawy ludzkiej religijności i wiary, jako
                                                > źródło "zła", a taki pogląd podważa fundamentalne podstawy rozwoju moralnego >cywilizacji, dzięki której wszyscy dziś możemy cieszyć się życiem i samoświadomością

                                                fundamentalne podstawy rozwoju moralnego cywilizacji wynikaja z ludzkiej religijnosci
                                                i wiary .... .
                                                W epoce jaskiniowej, kamienia lupanego ludzie dysponowali mniejsza moralnoscia ....
                                                pendolisz jakby ci zabki szyly . Nie rozumiesz slowa Moralnosc .
                                                Japonia, Czechy, Skandynawia, Francja itd ( kraje ulegajace non stop zmianom, nazwij je sobie ewolucja ). Wykaz w tych krajach zwiazek, wplyw religii, wiary - dzisiaj, na moralnosc
                                                w tych krajach .

                                                podswiadomie mylisz, utozsamiasz slowo Moralnosc ( poczytaj sobie na temat o znaczenia tego slowa ) z wiara, z religia . Moralnosc moze wynikac z religii, wiary, ale wcale nie musi .

                                                twoja teza pada na psyk, - widzac ile ludzkosc przecierpiala na wskutek wiary , religii .
                                                Co wiara, religia miala, ma wspolnego z moralnoscia, gdy na przestrzeni wiekow,
                                                w imieniu tejze wiary , religii mordowano, zniewalano,oglupiano cale narody .

                                                wbite do mozgow dogmaty, nie powalaja spojrzec obiektywnie na swiat .
                                                • grzeg34 Re: ewangelizacja lub laicyzacja 01.08.13, 15:11
                                                  karbat napisał:

                                                  > twoja teza pada na psyk, - widzac ile ludzkosc przecierpiala na wskutek wiary
                                                  > , religii .
                                                  > Co wiara, religia miala, ma wspolnego z moralnoscia, gdy na przestrzeni wiekow
                                                  > ,

                                                  Poczytaj sobie na temat ewolucji gatunku ludzkiego, od prymitywnych grup łowców-zbieraczy, poprzez grupy plemienne, wodzostwa, królestwa, aż do czołowych imperiów, które nadały kształt obecnej cywilizacji.

                                                  Naturalnie wyewoluowany ateizm (np. filozofia życia wg. plemienia Piraha) nigdzie i nigdy na Ziemi nie odniósł sukcesu przystosowawczego, ponieważ już na samym początku (kiedy to łowcy-zbieracze zaczęli się osiadać, uprawiać ziemię, organizując struktury plemienne i wodzowskie) nie potrafił sobie poradzić z nowymi, stopniowo pojawiającymi się problemami, które były bezpośrednio związane z coraz to większą liczbą ludności.
                                                  W małej grupie łowców-zbieraczy każdy się znał i każdy musiał liczyć z tym, że będzie ewentualne potrzebował pomocy od każdego z grupy, więc z natury nie opłacało się kraść, kłamać i oszukiwać - bo i tak zaraz to się wyda.
                                                  W dużych już, stacjonarnych grupach plemienno-wodzowskich, wszyscy już się tak dobrze nie znali, kiedy to dodatkowo można było już gromadzić dużo przedmiotów i zapasów, łatwiej było zatuszować kradzież, oszustwo, czy kłamstwo. I właśnie z takimi problemami nigdzie na świecie nie potrafił sobie poradzić naturalny ateizm, co otworzyło szeroko drogę dla ewolucji różnego rodzaju religii, które to w końcu one nadały kształt obecnej cywilizacji.
                                                  • bookworm Re: ewangelizacja lub laicyzacja 01.08.13, 16:32
                                                    grzeg34 napisał:

                                                    > karbat napisał:
                                                    >
                                                    > > twoja teza pada na psyk, - widzac ile ludzkosc przecierpiala na wskutek
                                                    > wiary
                                                    > > , religii .
                                                    > > Co wiara, religia miala, ma wspolnego z moralnoscia, gdy na przestrzeni
                                                    > wiekow
                                                    > > ,
                                                    >
                                                    > Poczytaj sobie na temat ewolucji gatunku ludzkiego, od prymitywnych grup łowców
                                                    > -zbieraczy, poprzez grupy plemienne, wodzostwa, królestwa, aż do czołowych impe
                                                    > riów, które nadały kształt obecnej cywilizacji.
                                                    >
                                                    > Naturalnie wyewoluowany ateizm (np. filozofia życia wg. plemienia Piraha) nigdz
                                                    > ie i nigdy na Ziemi nie odniósł sukcesu przystosowawczego, ponieważ już na samy
                                                    > m początku (kiedy to łowcy-zbieracze zaczęli się osiadać, uprawiać ziemię, orga
                                                    > nizując struktury plemienne i wodzowskie) nie potrafił sobie poradzić z nowymi,
                                                    > stopniowo pojawiającymi się problemami, które były bezpośrednio związane z cor
                                                    > az to większą liczbą ludności.
                                                    > W małej grupie łowców-zbieraczy każdy się znał i każdy musiał liczyć z tym, że
                                                    > będzie ewentualne potrzebował pomocy od każdego z grupy, więc z natury nie opła
                                                    > cało się kraść, kłamać i oszukiwać - bo i tak zaraz to się wyda.

                                                    To oznacza że można było wytworzyć zasady etyczne bez uciekania się do realizacji nakazów zmyślonych bogów.

                                                    > W dużych już, stacjonarnych grupach plemienno-wodzowskich, wszyscy już się tak
                                                    > dobrze nie znali, kiedy to dodatkowo można było już gromadzić dużo przedmiotów
                                                    > i zapasów, łatwiej było zatuszować kradzież, oszustwo, czy kłamstwo. I właśnie
                                                    > z takimi problemami nigdzie na świecie nie potrafił sobie poradzić naturalny at
                                                    > eizm, co otworzyło szeroko drogę dla ewolucji różnego rodzaju religii, które to
                                                    > w końcu one nadały kształt obecnej cywilizacji.

                                                    W końcu można było kraść, kłamać i zabiajać ale teraz miało się na to przyzwolenie boga, bo zabijało się niewiernych lub innowierców, a jesli przypadkowo zrobiło się coś złego bliźniemu zawsze można się wyspowiadać. Religia vs Moralność. 1 : 0.
                                                  • karbat Re: ewangelizacja lub laicyzacja 01.08.13, 16:40
                                                    grzeg34 napisał:

                                                    > karbat napisał:
                                                    > > twoja teza pada na psyk, - widzac ile ludzkosc przecierpiala na wskutek
                                                    > wiary religii . Co wiara, religia miala, ma wspolnego z moralnoscia, gdy na przestrzeni
                                                    > wiekow .....

                                                    obciales istote sprawy Mordowala , Zabijala , Zniewlala , Oglupiala .
                                                    i zaczynasz bez sensu, nie na temat swoje , nie odnoszyce sie do ww mojego wpisu, uwagi.
                                                    bijesz piane , ktora sie sam podniecasz .

                                                    > Poczytaj sobie na temat ewolucji gatunku ludzkiego, od prymitywnych grup łowców
                                                    > -zbieraczy, poprzez grupy plemienne, wodzostwa, królestwa, aż do czołowych impe
                                                    > riów, które nadały kształt obecnej cywilizacji.
                                                    > Naturalnie wyewoluowany ateizm (np. filozofia życia wg. plemienia Piraha) nigdz
                                                    > ie i nigdy na Ziemi nie odniósł sukcesu przystosowawczego, ponieważ już na samy
                                                    > m początku (kiedy to łowcy-zbieracze zaczęli się osiadać, uprawiać ziemię, orga (....)

                                                    o czasach koczownikow, lowcow, zbieraczy mamy dzis poszlaki, stawiamy hipotezy .
                                                    toche wiemy , jeszcz wiecej nie wiemy .

                                                    wiem, ze nie odnisiesz sie rzeczowo , uczciwie , do tego co przytocze .
                                                    Czlowiek rodzi bez swiadomosci boga ! .
                                                    wiecej, dzis czlowiek odizolowany od indoktrynacji bogami.- Matka, nie mowi malutkiemu dziecku nic o bozi , nie ma stycznosci z wszelkiego typu szamanami ... z wlasnej woli,
                                                    taka mloda osoba do wieku 15-17 lat nie odczuwa najmiejszej potrzeby boga w swoim zyciu . nie zastanawia sie nad bogami .
                                                    Uczy sie czytac , liczyc , slucha muzyki, kopie z kolegami w pilke, podrywa dziewczyny,
                                                    chce poznac co jest piekne ( malarstwo, literatura ,teatr, kino ), ma intensywny kontakt z rowiesnikami, chce poznac innych ludzi, uczy sie na swoich bledach . itd. .
                                                    Mloda osoba ma tyle zainteresowan, ze nie ma zadnej potrzeby ZADNEGO, boga z wlasnej strony.
                                                    Szamanstwo to wie, doskonale sobie zdaje z tego sprawe, wiec w zycie mlodej osoby,
                                                    od dziecka , wrypuje sie Nieproszone ze swoimi bogami .

                                                    Szamani, pieprza mlodemu czlowiekowi o wiecznym zyciu po smierci .
                                                    qrwa pokaz mi jedna mloda zdrowa osobe, ktora sama z siebie , w tym wieku zastanawia nad tym . Mlodziez jest udrowa . cwaniacy w wierze indoktrynuja dzieci , mlodziez w swoim interesie .
                                                    JAKI interes ma w tym dziecko , mlodziez ? . ma sie w wieku kilku -kilkunastu lat ,
                                                    zastanawiac o wiecznym zyciu po swojej smierci .
                                                    Kto tak mysli , temu yebie na mozg i to niezle .

                                              • grgkh Re: ewangelizacja lub laicyzacja 01.08.13, 19:46
                                                grzeg34 napisał:

                                                > grgkh napisał:
                                                >
                                                > > No i co z nich niby DOBREGO dla dogmatów religijnych wynika?
                                                > > Bo nie widzę związku?
                                                >
                                                > > Jakiś bełkot. I co wynika z tego podstawowego mechanizmu?
                                                > > Że wiarą opisujemy świat prawdziwie, a nauka to same fałsze?
                                                >
                                                > Widzę, że w dalszym ciągu nie rozumiesz moich intencji,

                                                Nie, grzesiu, intencje są jasne.

                                                > otóż powtarzam Tobie po raz kolejny, nie zamierzam
                                                > promować jakiejkolwiek religii i nie stawiam żadnych
                                                > dogmatów ponad prawdy dowiedzione i zweryfikowane
                                                > metodą naukową (nauka>r
                                                > eligii).

                                                Przecież włączasz nieustannie do religijnego dogmatyzmu (To Twój autorski pomysł) elementy nauki. Łączysz dogmaty i naukę w jedno. Chcesz w ten sposób nobilitować swoje dogmaty albo zdeprecjonować naukę.

                                                > Zamierzam jedynie, m.in takim ludziom jak Ty, uzmysłowić to, że takie zjawiska
                                                > jak "religijność i wiara" były (lub są) niezbędne na drodze ewolucyjnej ludzkoś
                                                > ci (poszczególnych grup społecznych).

                                                A czego to ja nie wiem, że Ty musisz mi to uzmysłowić?

                                                Grzesiu, chodzi o fałsz użycia słowa "niezbędny". Do rozwoju nie jest niezbędna religia. Religia to narzędzie władzy. Ludzkość się dzięki religii nie rozwinęła. Rozwój ludzkości to wiedza o świecie i nie uda ci się udowodnić, że religia tę wiedzę produkuje.

                                                Wiedzę wyeliminowaliśmy. To co zostało? Co się rozwinęło innego? Zasady humanistyczne? Dzięki religiom? A może tylko ta Twoja ma takie cudowne właściwości?

                                                Porażka, nic nie udowodniłeś, manipulancie.

                                                > To dzięki ludzkiemu mózgowi, który w taki
                                                > różnorodny sposób potrafi(ł) odbierać i interpretować rzeczywistość, w wyniku
                                                > doboru naturalnego mogła się w końcu pojawić metoda naukowa, która chociaż niei
                                                > dealna (wskazywałem pewne wady), bardziej przybliża nas do czegoś takiego jak:
                                                > PRAWDA.

                                                Tak, ale to nie ma nic wspólnego z dogmatyzmem (religijnym). Dogmatyzm jest przeciwieństwem sceptycyzmu i szukania prawdy.

                                                > Główna różnica między Twoimi poglądami, a moimi jest taka (wyłączając kwestie r
                                                > ozważań na temat kreatora/stwórcy), że Ty interpretujesz i określasz wszelkie p
                                                > rzejawy ludzkiej religijności i wiary, jako źródło "zła",

                                                Religia jest zbędna - tak mówię najpierw (powiesz to samo?). Ale także religia jest ZAWSZE zła. A wiesz dlaczego? Bo degeneruje myślenie. Dogmatyzm jest degeneracją myślenia. Ci sami ludzie, myśląc niedogmatycznie, mogliby osiągnąć na pewno nie mniej (to takie domniemanie, ale dobrze uzasadnione).

                                                Być "dobrym" (nie być "złym") wobec innych to jedna z dwóch strategii i na pewno nie wynika z religii. Religia jest zbędna.

                                                > a taki pogląd podważa
                                                > fundamentalne podstawy rozwoju moralnego cywilizacji, dzięki której wszyscy dz
                                                > iś możemy cieszyć się życiem i samoświadomością.

                                                Chrzanisz... Moralność klasy panującej pasterzy Twojej organizacji religijno-partyjnej jest poniżej krytyki. Czy myślisz, że ludzie są tacy głupi, że tego nie widzą. Od tysięcy lat uczycie ich hipokryzji, zakłamania, obłudy. Religia to zło, bo to narzędzie władzy nad umysłami ludzkimi. Wykoślawia ich działanie.

                                                Czy naukowcy, wśród których jest najmniej wierzących, są gorsi moralnie od reszty ludzkości?

                                                A jak bardzo nienawidzicie zasad humanizmu to widać po traktowaniu ludzi, którzy z nim walczą.

                                                Jesteś kłamcą. Nie docierają do Ciebie elementarnie proste reguły.
                                                • grzeg34 Re: ewangelizacja lub laicyzacja 02.08.13, 11:38
                                                  grgkh napisał:

                                                  > Czy naukowcy, wśród których jest najmniej wierzących, są gorsi moralnie od resz
                                                  > ty ludzkości?

                                                  Tu wcale nie rozchodzi się o jakieś abstrakcyjne i subtelne sprawy typu, czy ktoś jest "wierzący", czy nie; czy ktoś jest "lepszy", czy "gorszy"...

                                                  > A jak bardzo nienawidzicie zasad humanizmu to widać po traktowaniu ludzi, którz
                                                  > y z nim walczą.
                                                  >
                                                  > Jesteś kłamcą. Nie docierają do Ciebie elementarnie proste reguły.

                                                  Taa, jak łatwo można komuś rzucać w twarz słowem "kłamca" ... :)

                                                  Oceniasz rozwój ludzkości metodą post-factum, ignorując przy tym warunki brzegowe i uwarunkowania samoświadomości społecznej, które zasadniczo się różniły na poszczególnych etapach rozwoju ludzkości.
                                                  Ja tego nie wymyśliłem: ewolucyjnego-religijnego rozwoju moralności ludzkiej (teoria gier w odniesieniu do różnych religiami), to wywody czołowych religioznawców, wśród których można znaleźć także wielu religijnych sceptyków i ateistów, którzy w przeciwieństwie do Ciebie nie głoszą radykalnych, rewolucyjnych i prowokacyjnych haseł typu: "religie są źródłem zła", lecz przewidują dalszy stopniowy rozwój moralny czołowych religii, dzięki któremu dopiero będzie możliwy ogólnoświatowy pokój na Ziemi.
                                                  • karbat Re: ewangelizacja lub laicyzacja 02.08.13, 13:24
                                                    grzeg34 napisał:
                                                    > Ja tego nie wymyśliłem: ewolucyjnego-religijnego rozwoju moralności ludzkiej (t
                                                    > eoria gier w odniesieniu do różnych religiami), to wywody czołowych religioznaw
                                                    > ców, wśród których można znaleźć także wielu religijnych sceptyków i ateistów,

                                                    acha ...religie ewaluowaly i mialy wplyw na moralnosc spoleczenstw, pojedynczego czlowieka ...

                                                    religie zniosly panszczyzne,
                                                    religie zniosly kare smierci ,
                                                    religie zniosly niewolnictwo ,
                                                    religie wprowadzily prawa czlowieka ,
                                                    religie wprowadzily demokracje ,
                                                    religie umozliwily powszechne glosowanie kobiet ,
                                                    religie zabronily bicia dzieci ,
                                                    religie (ich wiercy) nigdy nie mordowaly calych narodow ,

                                                    pytam, jak trzeba miec nasrane w glowie, by twierdzic ,
                                                    ze ewolucja religijna miala istotny, decydujacy wplyw NA rozwoj moralnosci .

                                                    Moralnosc wynika z tzw. Pisma Swietego - Biblii., kto tak twierdzi, klamie, albo nigdy tej ksiazki nie czytal !.
                                                    Jestem powaznie dyskutowac na temat , nt. Biblia zrodlem MORALNOSCI .
                                                    (jednoznacznie twierdze , ze nie ).

                                                    Po drugie, religie wynikaja z Pisma Swietego, w nim jest zawarte Slowo Boze.
                                                    Biblia jest pisana pod wplywem Samego boga. W tej ksiezce na setkach stron
                                                    mowi sam BOG . Przytoczone sa jego slowa .

                                                    A ... dzisiaj wiercy kosciola, kat. teolodzy mowia o ... ewolucyjno- religijnym rozwoju
                                                    moralnosci ludzkiej .... .
                                                    -Poddaja procesowi ewolucji religijnej ... Swojego Boga , jego zasady moralne
                                                    -Otwarcie przyznaja, ze uniwersalna moralnosc boska ( wynikajaca z nauk boskich ),-
                                                    NIGDY nie miala miejsca, NIGDY nie funkcjonowala .

                                                    To nic innego deklaracja BANKRUCTWA moralnosci, wynikajacej z religii .

                                                    > którzy w przeciwieństwie do Ciebie nie głoszą radykalnych, rewolucyjnych i prow
                                                    > okacyjnych haseł typu: "religie są źródłem zła", lecz przewidują dalszy stopnio
                                                    > wy rozwój moralny czołowych religii, dzięki któremu dopiero będzie możliwy ogól
                                                    > noświatowy pokój na Ziemi.

                                                    piszesz rozwoj Moralny religii.... - tylko to co jest zle, obludne, zaklamane, opate
                                                    na falszywych zalozeniach . ... musi ulegac rozwojowi moralnemu . ZGADZAM sie .

                                                    konflikty religijne maja sie b. dobrze , jakbys tego nie zauwazyl. nie wykluczam, ze
                                                    ich renesans jest przed nami *, tylko ten , kto ma oczy w doopie moze twierdzic,
                                                    ze jest inaczej .

                                                    * religie jako katalizator konfliktow spolecznych
                                                  • grzeg34 Re: ewangelizacja lub laicyzacja 02.08.13, 14:02
                                                    Nie podniecaj się, te wnioski które wcześniej przytaczałem nie wywodzą się ze źródeł żadnego kościoła, a także ja nie reprezentuje żadnej religii, jestem tylko zwykłym, ale starającym się szeroko kroczyć heretykiem, który nie chowa się pod żadną "parasolkę".
                                                  • karbat Re: ewangelizacja lub laicyzacja 02.08.13, 18:06
                                                    grzeg34 napisał:
                                                    > Ja tego nie wymyśliłem: ewolucyjnego-religijnego rozwoju moralności ludzkiej (t
                                                    > eoria gier w odniesieniu do różnych religiami), to wywody czołowych religioznaw
                                                    > ców, wśród których można znaleźć także wielu religijnych sceptyków i ateistów,
                                                    > którzy w przeciwieństwie do Ciebie nie głoszą radykalnych, rewolucyjnych i prow
                                                    > okacyjnych haseł typu: "religie są źródłem zła", lecz przewidują dalszy stopnio
                                                    > wy rozwój moralny czołowych religii, dzięki któremu dopiero będzie możliwy ogól
                                                    > noświatowy pokój na Ziemi.


                                                    Bog /slowo boze ->wiara -> religia -> kosciol - wplyw Moralny kosciolow na spoloczenstwa.

                                                    jak widzisz , kazesz moralnosci religijnej ewaluowac , tzn .
                                                    -kazesz sie Bogu zmieniac
                                                    -lub tez dotychczasowe zalozenia molane boga byly mylne .

                                                    piszesz *ewolucyjno-religijny rozwoj moralności ludzkiej *,
                                                    zacznijmy od Poczatku i udowodnijmy, ze Bog, Bibia, jest zrodlem Moralnosci !.

                                                    w innym wypadku mowienie o ewolucyno- religijnym rozwoju Moralnosci ludzkiej , WYNIKAJACEJ ze swietych textow ..... jest BEZPODSTAWNE .

                                                    jestes chetny do powaznej dyskusji opartej na textych zrodlowych cytaty ST, NT, Koran ..
                                                  • grgkh Re: ewangelizacja lub laicyzacja 05.08.13, 20:47
                                                    "Swoista spoistość" Twojego światopoglądu wskazuje, że dyskusja z Tobą nie ma szansy na sukces. Nigdy nic z niej nie wyniknie. Nie wiesz, kim jesteś, co powinieneś... wygłaszasz mowy obrończe wobec religijnych bzdur.

                                                    Totalny bełkot. :)
                                                  • bookworm Re: ewangelizacja lub laicyzacja 02.08.13, 14:46
                                                    grzeg34 napisał:

                                                    > grgkh napisał:
                                                    >
                                                    > > Czy naukowcy, wśród których jest najmniej wierzących, są gorsi moralnie o
                                                    > d resz
                                                    > > ty ludzkości?
                                                    >
                                                    > Tu wcale nie rozchodzi się o jakieś abstrakcyjne i subtelne sprawy typu, czy kt
                                                    > oś jest "wierzący", czy nie; czy ktoś jest "lepszy", czy "gorszy"...

                                                    To o co ci chodzi?

                                                    >
                                                    > > A jak bardzo nienawidzicie zasad humanizmu to widać po traktowaniu ludzi,
                                                    > którz
                                                    > > y z nim walczą.
                                                    > >
                                                    > > Jesteś kłamcą. Nie docierają do Ciebie elementarnie proste reguły.
                                                    >
                                                    > Taa, jak łatwo można komuś rzucać w twarz słowem "kłamca" ... :)
                                                    >
                                                    > Oceniasz rozwój ludzkości metodą post-factum, ignorując przy tym warunki brzego
                                                    > we i uwarunkowania samoświadomości społecznej, które zasadniczo się różniły na
                                                    > poszczególnych etapach rozwoju ludzkości.

                                                    Bo tak najłatwiej oceniać religię, nie przez pryzmat tego co obiecuje i ma w założeniach ale przez pryzmat tego czego w swoim imieniu dokonała. I bardzo źle wypada w takiej ocenie.
                                                    Powiedz coś więcej o tych "warunkach brzegowych" i "uwarunkowaniach samoświadomości społecznej" - brzmi jak paranaukowy bełkot w stylu najlepiej wypowiedzieć się tak żeby brzmiało naukowo, dwuznacznie ale żeby tak naprawdę nic nie znaczyło.

                                                    > Ja tego nie wymyśliłem: ewolucyjnego-religijnego rozwoju moralności ludzkiej (t
                                                    > eoria gier w odniesieniu do różnych religiami), to wywody czołowych religioznaw
                                                    > ców, wśród których można znaleźć także wielu religijnych sceptyków i ateistów,

                                                    Które pokazują, że Bóg się mylił, i wciąż zmienia zdanie, a z dosłowności przeszedł w metaforyczność (w planach ma zapewne efemeryczność lub całkowitą abstrakcyjność).

                                                    > którzy w przeciwieństwie do Ciebie nie głoszą radykalnych, rewolucyjnych i prow
                                                    > okacyjnych haseł typu: "religie są źródłem zła", lecz przewidują dalszy stopnio
                                                    > wy rozwój moralny czołowych religii, dzięki któremu dopiero będzie możliwy ogól
                                                    > noświatowy pokój na Ziemi.

                                                    Dalszy rozwój moralny człowieka najelpiej sobie poradzi bez wiary w bogów i innych krasnali. Wiara w zmyslone istoty i nakazy wypowiedziane przez te istoty, jest reliktem ludzkiego prymitywizmu. Nie opiera się moralności na wierze w bajki.
                                                  • grgkh Re: ewangelizacja lub laicyzacja 05.08.13, 20:43
                                                    grzeg34 napisał:

                                                    > grgkh napisał:
                                                    >
                                                    > > Czy naukowcy, wśród których jest najmniej wierzących,
                                                    > > są gorsi moralnie od reszty ludzkości?
                                                    >
                                                    > Tu wcale nie rozchodzi się o jakieś abstrakcyjne i subtelne sprawy typu, czy kt
                                                    > oś jest "wierzący", czy nie; czy ktoś jest "lepszy", czy "gorszy"...

                                                    Ależ właśnie o to Ci chodzi. Piszesz, że ludzkość ZAWDZIĘCZA religii (czy wierze, czy dogmatyzmowi, czy brakowi logiki, czy bezmyślności - na jedno wychodzi) coś, czego by nie osiągnęła bez niej. Tylko jaki to ma być cel - tego już nie potrafisz wyartykułować.

                                                    To nie jest prawda.

                                                    I nie jest prawdą, że LUDZIE TEGO POTRZEBUJĄ. Bo ludzie rodzą się bez takiej potrzeby wiary.

                                                    > > A jak bardzo nienawidzicie zasad humanizmu to widać
                                                    > > po traktowaniu ludzi, którzy z nim walczą.
                                                    > >
                                                    > > Jesteś kłamcą. Nie docierają do Ciebie elementarnie proste reguły.
                                                    >
                                                    > Taa, jak łatwo można komuś rzucać w twarz słowem "kłamca" ... :)
                                                    >
                                                    > Oceniasz rozwój ludzkości metodą post-factum,

                                                    Oceniam poprzez to, KU CZEMU POWINNIŚMY ZMIERZAĆ. Nie względem tego, co osiągnęliśmy. Ani - z czego coś wynika.

                                                    Moralność to dowolne zasady współistnienia i nie należy ich wbijać do łbów bezmyślnych wierzących (bez uzasadnienia). Te reguły są prymitywnie proste, bo stosuje je świat zwierzęcy a i ludzie robili niezliczoną ilość prób ich sformułowania. Reguły humanizmu NIE WYNIKAJĄ z żadnej religii ani z wiary. Są skutkiem rozumu, myślenia.

                                                    > ignorując przy tym warunki brzegowe i uwarunkowania
                                                    > samoświadomości społecznej, które zasadniczo się różniły na
                                                    > poszczególnych etapach rozwoju ludzkości.

                                                    Znów jakiś paranaukowy bełkot. Jeśli mówisz "warunki brzegowe" to od razu to rozwiń i uzasadnij.

                                                    Przez całą historię ludzkości podlegała ona totalitaryzmowi władzy organizacji religijnych, które tej władzy nie chciały wypuścić ze swych łap. I nadal nie chcą. To są tysiące lat zwalczania krytycznego stosunku do hipotez opisujących świat. I kłamstw, kłamstw, i jeszcze raz kłamstw. Dla władzy. Tylko dla niej.

                                                    Tu nie ma ani odrobiny myślenia o innych. Inni to są ci, których trzeba oszukać i unicestwić, bo ujawniają prawdziwą naturę kłamstw.

                                                    > Ja tego nie wymyśliłem:

                                                    Ale to bezmyślnie powtarzasz. Nie masz się co szczycić rozmiarem swojej bezmyślności.

                                                    > ewolucyjnego-religijnego rozwoju moralności ludzkiej

                                                    Kłamstwo. Moralność sama w sobie nie ma nic wspólnego z religią. To po prostu zbiór zasad, wg których myślimy i postępujemy. A religia to działający OBOK moralności system, który kłamie ludziom, że MUSI ona zależeć od religii. NIE MUSI. I bez niej ma szansę być dobrze uzasadniana.

                                                    > (teoria gier w odniesieniu do różnych religiami),

                                                    Bełkot.

                                                    > to wywody czołowych religioznawców,
                                                    > wśród których można znaleźć także wielu religijnych
                                                    > sceptyków i ateistów, którzy w przeciwieństwie do Ciebie
                                                    > nie głoszą radykalnych, rewolucyjnych i prowokacyjnych
                                                    > haseł typu: "religie są źródłem zła",

                                                    Religie SĄ ŹRÓDŁEM ZŁA. I od razu przedstawiam tego uzasadnienie: jest tak dlatego bo człowiek musi być zawsze sceptyczny a religie niszczą w ludziach ten sceptycyzm. Czynią ich dogmatykami. Dogmatyk, który odrzuca coś jeden raz, jest już zdolny do odrzucania prawd po wielokroć. Odrzuca prawdy kosztem najczęściej fałszywych logicznie dogmatów. Taki człowiek ma ZDEGENEROWANY UMYSŁ.

                                                    To jest ta "zaleta" religii.

                                                    > lecz przewidują dalszy stopniowy rozwój moralny
                                                    > czołowych religii, dzięki któremu dopiero będzie możliwy ogól
                                                    > noświatowy pokój na Ziemi.

                                                    Po co one maja się rozwijać, jeśli zasady humanistyczne rozwinęły się już dawno bez religii? Po co nam balast religii i zakłamania, degeneracji myślenia?

                                                    Kto myśli tak jak Ty, bez możliwości dostrzeżenia tej prawdy, ten jest właśnie takim "degeneratem".
                                      • grgkh Religie to największe zło 31.07.13, 20:36
                                        grzeg34 napisał:

                                        > grgkh napisał:
                                        >
                                        > > Udowodnij, że bez religii człowiek nie myślałby niedogmatycznie. :)
                                        > > A jesli tego nie zrobisz, to przeproś za bzdurne posądzenie.
                                        >
                                        > Nauka

                                        "Wtedy", od początku istnienia ludzkości nauka nie istniała. Czarnoksięstwo, szamaństwo, medycyna ludowa, alchemia, metafizyka i astrologia to nie była nauka. Dokładnie - metoda naukowa. Ona się rodziła, ale była wciąż prześladowana, siedziała cicho pod miotłą, w kącie. A RZĄDZIŁA WŁADZA ABSOLUTNA. Teraz wreszcie próbujemy odbić się od dna. I udaje nam się.

                                        Nauka to METODA. Czy to do Ciebie dociera? Metoda nie może sama nic. To ludzie coś mogą, ale ludzie wciąż podlegają manipulacji religiami, podlegają wierze. Tam gdzie wiara, tam nie ma nauki.

                                        > nie odnotowała żadnej cywilizacji, wodzostwa, plemienia, czy nawet grupy
                                        > łowców-zbieraczy, która z ewolucyjnej natury miałaby ateistyczne poglądy na rze
                                        > czywistość.

                                        Dokładniej powinieneś napisać - nie ateistyczne ale NIE teistyczne. To Nie jest tutaj ważne. Ateiści, czyli ci, co nie wierzyli, byli nie mieli żadnych szans w konfrontacji z religiami. Weź sobie przykład Kopernika lub Łyszczyńskiego. Albo takich ludowych zielarek, które palono na stosach za czary.

                                        Kiedy i gdzie ateiści mieliby cokolwiek zbudować? Pierwszy wielki bunt, który mi przychodzi do głowy do Rewolucja Francuska. To był bunt przeciwko wszechwładzy religii z równoczesnym wypowiedzeniem alternatywy filozoficznej, która dotąd była na wyłączności religijnej. To przy okazji innych także elementów tego zjawiska historycznego. To pierwsza próba, której Ty nie odnotowałeś, bo myślenie historyczne jest Ci obce.

                                        Próba to nie to samo, co gotowy, idealny produkt.

                                        Ateizm jest tylko brakiem teizmu. Wtedy okazało się, że jednak państwo bez władzy absolutnej teizmu jest możliwe. A wypowiedziane zasady humanizmu do dziś nie straciły nic ze swej wartości dla ludzkości. Niereligijny humanizm jest ponad wszystkie religie. Jest lepszy od każdej z nich. Bo nie tworzy organizacji i nie manipuluje mózgami. Nie kłamie. Zawiera to, co dla nas najważniejsze.

                                        Ale to masz "głęboko gdzieś". I wyrywanie kolejnych przyczółków wszechwładzy religii, która do ludzkiej moralności nie ma nic, uważasz za niegodne odnotowania.

                                        Jesteś zakłamany i bezmyślny.

                                        > > Nie ma dzisiejszej lub wczorajszej nauki.
                                        > > Nauka to tak naprawdę METODA naukowa.
                                        > > Metoda jest ZAWSZE taka sama - formułowanie
                                        > > hipotez i sprawdzanie ich prawdziwości.
                                        >
                                        > Logiczność hipotezy to jedno, a jej weryfikacja to całkiem inna historia.

                                        Logiczność hipotezy? A cóż to za potworek? Jakieś religianckie ble ble?

                                        Hipoteza jest taka, jaka jest. Dowodzenie jej prawdziwości MUSI być logiczne.

                                        Wiara niczego nie dowodzi. I dlatego WSZYSTKO jest w niej alogiczne. Wszystkie jej dogmaty.

                                        > > Prawdziwość ustala się zawsze w czasie teraźniejszym.
                                        > Eratostenes tysiące lat temu stwierdził stosując reguły metody naukowej, ze Ziemia jest kulista i obliczył jej promień z dużą dokładnością. I dotąd jego dokonań nie podważono. Newton określił zasady mechaniki, które do dziś są prawdziwe - zmienił się tylko ich kontekst - używamy ich do obliczeń prędkości dalekich od prędkości światła.
                                        >
                                        > Oczywiście, że jest wiele pozytywnie zweryfikowanych logicznych
                                        > teorii, ponieważ autorom trafnie udało się dobrać założenia.

                                        Tylko że Ty mówiłeś coś przeciwnego.

                                        > Jednakże jest o wiele więcej negatywnie zweryfikowanych teorii,
                                        > które w dalszym ciągu są w swoich złych założeniach logiczne.

                                        Hipotezy zweryfikowane negatywnie wypadają z dokonań nauki. Tylko dzięki takiej selekcji dziś - nie tak jak pisałeś - opis świata jest bardzo dobrze zweryfikowany. Jego prawdziwość jest coraz to lepsza.

                                        A fałszywość dogmatów jest wciąż na tym samym poziomie (zerowym).

                                        > > Bzdura. Ludzkość osiągnęła przewagę, gdyż gromadzi
                                        > > prawdę o działaniu świata i wykorzystuje ją do technologii,
                                        > > czemu nie potrafią sprostać inne gatunki.

                                        > Gromadzi prawdę za pomocą nielogicznych mechanizmów wnioskowania.

                                        Gromadzi PRAWDĘ. A dogmaty wciąż są tak samo fałszywe. I coraz więcej ludzi to widzi, co skutkuje ich odchodzeniem od religii (zwłaszcza ludzi nauki).

                                        W metodzie naukowej nie ma NIC złego - prowadzi ona do prawdy o świecie.

                                        W dogmatyzmie złe jest wszystko - wciąż opiera się on WYŁĄCZNIE na kłamstwach i manipulacji. Religie to największe zło świata ludzi - za sprawą dogmatycznego stylu myślenia, który w ludziach one utrwalają.
                              • grzeg34 Re: ewangelizacja lub laicyzacja 30.07.13, 16:48
                                bookworm napisał:

                                > Nie masz dowodów, że rozwój moralności jest zależny od tych parametrów ani, że
                                > istnieje relacja pomiędzy zmianą tych parametrów, a zmianą moralności. Nawet ni
                                > e przedstawiłeś tezy jaka miałaby to być zależność.

                                Dowód jest jeden, innego nie ma i nie będzie - historia rozwoju ludzkości, a jakość tego dowodu jest taka, jakie są źródła historyczne, które uwidaczniają wzrost poczucia moralności (choć nie tylko) wszędzie tam, gdzie liczba ludzi wzrastała, przy jednoczesnym wzroście szybkości poziomu przemieszczania się tych ludzi, wymiany poglądów i różnego rodzaju inter-reakcji międzykulturowych w kierunku osiągnięcia zysku (teoria gier).
                                • grgkh Re: ewangelizacja lub laicyzacja 30.07.13, 20:33
                                  grzeg34 napisał:

                                  > bookworm napisał:
                                  >
                                  > > Nie masz dowodów, że rozwój moralności jest zależny od tych parametrów an
                                  > i, że
                                  > > istnieje relacja pomiędzy zmianą tych parametrów, a zmianą moralności. Na
                                  > wet ni
                                  > > e przedstawiłeś tezy jaka miałaby to być zależność.
                                  >
                                  > Dowód jest jeden, innego nie ma i nie będzie - historia rozwoju ludzkości, a ja
                                  > kość tego dowodu jest taka, jakie są źródła historyczne, które uwidaczniają wzr
                                  > ost poczucia moralności (choć nie tylko) wszędzie tam, gdzie liczba ludzi wzras
                                  > tała, przy jednoczesnym wzroście szybkości poziomu przemieszczania się tych lud
                                  > zi, wymiany poglądów i różnego rodzaju inter-reakcji międzykulturowych w kierun
                                  > ku osiągnięcia zysku (teoria gier).

                                  Nie powołuj się na teorię gier bez wyprowadzenia konkretnego dowodu, bo to jest bełkot.

                                  Systemy normatywne
                                  Moralność jest jednym ze społecznych systemów normatywnych (systemów norm społecznych, zasad). Zwykle jednocześnie istnieje kilka konkurencyjnych (i po części zgodnych, po części różnych) systemów normatywnych, funkcjonujących w obrębie kultury, na przykład:
                                  normy postępowania, dopuszczone przez prawo.
                                  normy moralne - normy nakładane przez dany system filozoficzny, religijny.
                                  normy konkretnej społeczności, którym jednostka podporządkowuje się w procesie socjalizacji (tzw. prawo obyczajowe, niepisane)

                                  Na przykład z czterech zasad etycznych:

                                  1) Życie ludzkie jest święte, gdyż jest ono darem Boga. (chrześcijaństwo, islam)
                                  2) Odbieranie życia ludzkiego jest zadawaniem największego cierpienia. (buddyzm)
                                  3) Życie ludzkie jest podstawową wartością, gdyż wszyscy jesteśmy równoprawnymi członkami ludzkiej wspólnoty. (humanizm)
                                  4) Życie ludzkie jest własnością jednostki oraz podstawą jej wolności, a odbieranie go jest pozbawianiem wolności w sposób ostateczny (liberalizm, indywidualizm, anarchizm).

                                  można wyprowadzić nakaz moralny nie zabijaj, chociaż podstawy światopoglądowe tych zasad są zupełnie różne.


                                  Zasady moralne można wyprowadzać z różnych źródeł. Religia do tego jest zbędna, tym bardziej, że nie uzasadnia ona zasad logiką, ale je narzuca (są dane i nie dyskutuje się z nimi, bo można się narazić bogom).
                                  • grzeg34 Re: ewangelizacja lub laicyzacja 31.07.13, 13:29
                                    grgkh napisał:

                                    > Nie powołuj się na teorię gier bez wyprowadzenia konkretnego dowodu, bo to jest
                                    > bełkot.

                                    Analogia do termodynamiki to mój pomysł, jednakże teoria gier w odniesieniu do ewolucji różnych religii już nie, więc poczytaj sobie najpierw coś na ten temat zanim wyskoczysz znowu ze swoją mantrą: "bełkot".

                                    > Zasady moralne można wyprowadzać z różnych źródeł. Religia do tego jest zbędna,
                                    > tym bardziej, że nie uzasadnia ona zasad logiką, ale je narzuca (są dane i nie
                                    > dyskutuje się z nimi, bo można się narazić bogom).

                                    Nauka nie odnotowała żadnej cywilizacji, wodzostwa, plemienia, czy nawet grupy łowców-zbieraczy, która z ewolucyjnej natury miałaby ateistyczne poglądy na rzeczywistość. Szczególnie ciekawe są opracowania na temat ewolucji różnych religii na wyspach (inkubatorach) Polinezji, które najdłużej były odizolowane od wpływu różnego rodzaju cywilizacji i kultur. Co więcej, wielu religioznawców wręcz uważa, że takie skłonności jak "religijność i wiara" są naturalnym ogniwem na drodze ewolucji człowieka, bez których nie zaistniałaby obecna cywilizacja, metoda naukowa, ateizm i wiele innych spraw...
                                    • grgkh Re: ewangelizacja lub laicyzacja 31.07.13, 20:44
                                      grzeg34 napisał:

                                      > grgkh napisał:
                                      >
                                      > > Nie powołuj się na teorię gier bez wyprowadzenia
                                      > > konkretnego dowodu, bo to jest bełkot.
                                      >
                                      > Analogia do termodynamiki to mój pomysł, jednakże teoria gier w odniesieniu do
                                      > ewolucji różnych religii już nie, więc poczytaj sobie najpierw coś na ten temat
                                      > zanim wyskoczysz znowu ze swoją mantrą: "bełkot".

                                      ZANIM coś takiego zaczniesz twierdzić, udowodnij prawdziwość SWOICH POMYSŁÓW. Tak, to jest paranaukowy bełkot.

                                      Ja już poczytałem. I dlatego tak twierdzę. Teraz Ty, jako "poczyta(l)ny", udowodnij, ze przy pomocy nauki, jej terminologii, jej definicji, wynika coś pozytywnego dla religii.

                                      > > Zasady moralne można wyprowadzać z różnych źródeł.
                                      > > Religia do tego jest zbędna,
                                      > > tym bardziej, że nie uzasadnia ona zasad logiką,
                                      > > ale je narzuca (są dane i nie
                                      > > dyskutuje się z nimi, bo można się narazić bogom).
                                      >
                                      > Nauka nie odnotowała żadnej cywilizacji, wodzostwa, plemienia, czy nawet grupy
                                      > łowców-zbieraczy, która z ewolucyjnej natury miałaby ateistyczne poglądy na rze
                                      > czywistość.

                                      Bełkot, grzesiu. Im więcej nauki (wiedzy, prawdy, logiki), tym mniej teizmu. To jest odnotowane.

                                      > Szczególnie ciekawe są opracowania na temat ewolucji różnych religi
                                      > i na wyspach (inkubatorach) Polinezji, które najdłużej były odizolowane od wpły
                                      > wu różnego rodzaju cywilizacji i kultur. Co więcej, wielu religioznawców wręcz
                                      > uważa, że takie skłonności jak "religijność i wiara" są naturalnym ogniwem na d
                                      > rodze ewolucji człowieka, bez których nie zaistniałaby obecna cywilizacja, meto
                                      > da naukowa, ateizm i wiele innych spraw...

                                      Tak, tam gdzie za mało prawdziwej wiedzy i zaufania do naukowego badania świata (ten brak zaufania budują CELOWO, mozolnie i udanie od dzieciństwa sami religianci), tam teizm rządzi.

                                      Ale reguły humanistyczne są ATEISTYCZNE. Są niereligijne. Nie wynikają z hipotezy istnienia bogów. I w tym własnie kierunku ewoluuje ludzkość.
                        • grgkh Re: ewangelizacja lub laicyzacja 30.07.13, 13:26
                          grzeg34 napisał:

                          > Owszem nauka stara się obalać mity i dogmatyczny sposób myślenia, jednakże kied
                          > y staje przed "ścianą" nie do przeskoczenia, sama jest zmuszana do przyjmowania
                          > dogmatów - założeń.

                          Każde założenie, każda hipoteza naukowa (mówimy o tych odnoszących się do opisu świata) jest jednak tymczasowa, podlega krytycznej ocenie i można ja obalać. Nic z niej, poza opisem świata nie wynika. Nie domaga się dla siebie wyłączności i władzy nad umysłami niepozwalającej na jej podważanie.

                          Nie znasz definicji. Bredzisz.

                          > > Tak ale tu mówimy o organizmach żywych.
                          > > Czy o magmie mówisz, że urodził ją wulkan?
                          > > Czy o kałuży powiesz, że urodził ją deszcz?
                          >
                          > Analogia jest zachowana, możesz przyczepić się tylko do stylistyki.

                          Nie ma żadnej analogii. Żadnej. Rzecz jest w dogmatycznym głoszeniu, że jest to prawda absolutna i niepodważalna. To źródło władzy nad umysłami ludzkimi. Ktoś podlegający dogmatowi staje się narzędziem w rękach głoszących dogmaty. Ktoś taki działa jak automat.

                          Człowiek MUSI być sceptyczny, krytycznie oceniać swoją wiedzę o świecie.

                          Dogmatyk nie myśli. Dogmatyk bredzi i działa.

                          Przecież nam chodzi o to, by gromadzić wiedzę o świecie. Ona MUSI być prawdziwa, a czy się wcześniej nie pomyliliśmy, tego nie wiemy. Dogmat NIE POZWALA NA KRYTYKĘ. Dogmat jest prawdziwy WBREW LOGICE.

                          Przecież NIE MA DOWODU NA ISTNIENIE BOGÓW, nie ma żadnych przesłanek na ich istnienie.

                          Nie boga ale bogów, bo Twój pojedynczy bożek nie jest lepszy od wersji innych ludzi, np. hinduistycznych.

                          Po co wpieprzać do opisu świata element nie opisujący go? Dla władzy. Dla ogłupiania. Dla podporządkowania sobie ogłupionych ludzi.

                          > > A zatem energia. I pokaż jak wygląda definicja moralności
                          > > wyprowadzona z podstawy jaką jest energia?
                          >
                          > Pomiędzy energią a moralnością jest dystans wielu pośredniczących, bardzo złożo
                          > nych definicji. Co jest bardzo ciekawym tematem co najmniej na pracę doktorską.

                          Bredzisz. Moralność to całkowicie dowolne reguły przyjęte przez kogoś, kto się do nich odnosi i według których myśli i postępuje.

                          > Zasygnalizuję jedno z analogi:
                          > 1) Właściwości (cechy) energii są zależne od objętości, ciśnienia i temperatury
                          > . Przekroczenie jednego z krytycznych progów tych parametrów powoduje nagłe prz
                          > eobrażenie się cech danego skupiska energii.
                          > 2) Moralność gatunku ludzkiego także ulegała nagłym przeobrażeniom, zależnie od
                          > : zajmowanego obszaru (objętość), liczby osób (ciśnienie), przemieszczania się
                          > - (temperatura).

                          Brednie. Używasz szlachetnej, właściwie zdefiniowanej nauki (metody naukowej) w swojej wierze w bzdety. Próbujesz ją nobilitować. To fałsz. To bełkot.
                • grgkh Re: ewangelizacja lub laicyzacja 30.07.13, 13:41
                  grzeg34 napisał:

                  > bookworm napisał:
                  >
                  > > Każdy kto studiował albo zapoznał się z publikacjami dotyczącymi ewolucji
                  > i kos
                  > > mologii wie, że o inteligencji stwórcy nie ma mowy.
                  >
                  > Tylko są założenia, które bardzo deformują przedstawiany, t.z. naukowy obraz rz
                  > eczywistości...

                  CO DEFORMUJĄ? CO?!?! Jakie to coś jest naprawdę? Skąd ta ocena? Na jakich podstawach?

                  > > Ewolucja nie jest w żadnym
                  > > razie inteligentna. Jest tylko matematycznie konsekwentna.
                  >
                  > W jaki sposób matematyczna konsekwencja zaprzecza inteligencji hipotetycznego "
                  > stwórcy" ewolucyjnego wzoru dla czegoś takiego, określanego mianem "energii"?

                  A w taki, że do zaistnienia świata nie jest potrzebna inteligencja.

                  Bo jeśliby była potrzebna zawsze, to skąd się wzięła inteligencja do stworzenia stwórcy?

                  Stwórca = energia? Inteligentna energia? Co to za bełkot? Czy naukowe pojęcie energii ma właściwość "inteligencja"?

                  Jeśli nie ma, to jakim prawem je stosujesz manipulując definicjami?
    • grgkh Re: ewangelizacja lub laicyzacja 30.07.13, 12:38
      vacia napisała:

      > Jeśli ktoś nie porusza w rozmowach tematów religijnych, nie mówi z wiarą o Bogu
      > to zajmuje się laicyzacją. Spotyka się dwóch znajomych, wierzący i niewierząc
      > y, ten niewierzący na próbę rozmowy o Biblii mówi, wiesz możemy rozmawiać na in
      > ne tematy z wyjątkiem religii.
      > Co to oznacza?
      > To, że relacja między tymi ludźmi jest nierówna, jeden szerzy ateizm,bo wszystk
      > o co mówi to mówi tak jak by Boga nie było, uważa że ma do tego prawo a wierząc
      > emu nakazuje milczeć na temat Boga.

      Ależ Ty postępujesz dokładnie tak samo - nie rozmawiasz o innych bogach. Uważasz, że jest tylko jeden bóg. Tak, dla Ciebie, ale dla innych ludzi może to być cokolwiek innego, bogopodobnego. Jeśli nie rozmawiasz o innych bogach z innymi ludźmi (dla kogoś bogiem mogą być np. pieniądze lub władza) to też "szerzysz laicyzację" tak widzianą z jego perspektywy.

      Vaciu, logika, zacznij w końcu myśleć poprawnie. Świat relacji w rozmowach nie jest podporządkowany jednej ideologii. Twój bóg jest Twoja wersją boga. Nie możesz narzucać swojej wersji, która jest prywatna, innym ludziom. A prywatną ideologię zachowuj dla siebie. To Ty jesteś agresorem w przestrzeni publicznej. Bezmyślnie i alogicznie działasz w imieniu tej jednej idei. To jest właśnie nierównowaga, której nie rozumiesz i którą narzucasz nam.

      > Dlatego w Biblii pisze: nie wprzęgaj w jedno jarzmo wierzącego i nie wierzącego
      > , nie ma mowy o przyjaźni między wierzącym a niewierzącym bo wierzący nie ma ta
      > kich samych praw jak niewierzący.

      Biblia to baśnie. Kto wierzy w prawdziwość Biblii ten zachowuje się infantylnie. Logika odrzuca prawdziwość Biblii.

      > Rosnąca laicyzacja społeczeństwa to wynik narzucania ateistycznego światopogląd
      > u przez środki masowego przekazu, twórców, reżyserów, dlatego chrześcijanie nie
      > mogą milczeć na temat Boga.

      Nie ma poglądu ateistycznego. Jest BRAK wszystkich jednocześnie poglądów teistycznych. Opowiadasz nam tu głupoty.
    • keram_aktsu Re: ewangelizacja lub laicyzacja 31.07.13, 12:19
      vacia napisała:

      > Jeśli ktoś nie porusza w rozmowach tematów religijnych, nie mówi z wiarą o Bogu
      > to zajmuje się laicyzacją. Spotyka się dwóch znajomych, wierzący i niewierząc
      > y, ten niewierzący na próbę rozmowy o Biblii mówi, wiesz możemy rozmawiać na in
      > ne tematy z wyjątkiem religii.
      > Co to oznacza?

      To oznacza tylko tyle,że nie nalezy sie zajmować bajkami ze
      starodawnego Izraela.

      Bóg jest tworem ułomnego mózgu człowieka.
      • marina0321 Re: ewangelizacja lub laicyzacja 31.07.13, 13:27
        keram_aktsu napisał(a):
        > Bóg jest tworem ułomnego mózgu człowieka.

        "Ułomne mózgi" potrzebują jeszcze kilku wcieleń, żeby się zewoluować i pojąć Stwórcę Wszechświata.
        • karbat Re: ewangelizacja lub laicyzacja 31.07.13, 14:25
          marina0321 napisał(a):
          > keram_aktsu napisał(a):
          > > Bóg jest tworem ułomnego mózgu człowieka.

          > "Ułomne mózgi" potrzebują jeszcze kilku wcieleń, żeby się zewoluować i pojąć St
          > wórcę Wszechświata.

          1. o jakich wcieleniach mowisz, wyjasnij to prosze. dziekuje. wierzysz w reinkarnacje ...

          2. znasz Pismo Sfiente?. Papiez, biskup, ksiadz kat. mowia non stop o boskiech tajemnicach, bog Wszechmocny, Wszechwiedzacy jest, - NIE do pojecia, do ogarniecia ludzkim rozumem, niezbadane sa wyroki boskie ... jaja sobie robisz ze slow duchownych kosciola katolickiego ?

          Ty Pojmujesz, znasz, Stworce Wszechswiata, ty Pojmujesz, znasz jego tajemnice,
          zamierzenia ,
          -niesamowite, jestes bardziej wtajemniczona od samego papieza ;)
          -w zakladach specjalnych jest niemalo osob tak samo twierdzacych .
          • marina0321 Re: ewangelizacja lub laicyzacja 31.07.13, 16:01
            karbat napisał:
            > 1. o jakich wcieleniach mowisz, wyjasnij to prosze. dziekuje. wierzysz w reink
            > arnacje ...

            Tak.

            > 2. znasz Pismo Sfiente?. Papiez, biskup, ksiadz kat. mowia non stop o boskiech
            > tajemnicach, bog Wszechmocny, Wszechwiedzacy jest, - NIE do pojecia, do ogarni
            > ecia ludzkim rozumem, niezbadane sa wyroki boskie ... jaja sobie robisz ze slo
            > w duchownych kosciola katolickiego ?

            > Ty Pojmujesz, znasz, Stworce Wszechswiata, ty Pojmujesz, znasz jego tajemnice,
            > zamierzenia ,
            > -niesamowite, jestes bardziej wtajemniczona od samego papieza ;)

            Od kiedy jesteś takim zaciętym katolikiem?

            > -w zakladach specjalnych jest niemalo osob tak samo twierdzacych.

            Miliony ludzi wierzy w reinkarnację. Jeżeli chcesz wszystkich pozamykać do zamkniętych zakładów, to radzę ci jak najszybciej rozpocząć działanie, bo wiele masz jeszcze do zrobienia.
          • karbat Re: ewangelizacja lub laicyzacja 31.07.13, 17:49
            marina0321 napisał(a):
            > karbat napisał:
            > > 1. o jakich wcieleniach mowisz, wyjasnij to prosze. dziekuje. wierzysz w
            > reinkarnacje ...

            > Tak.

            jakie kolenje wcielenie sobie wybralas ... ?
            glizdy, osla, capa, czy moze karalucha, pantofelka ....
            mozesz wolisz byc kalafiorem, burakiem, wodorostem lub pietruszka ;)

            z jakiej religii wyciagnelas ta reinkarnacje z buddyzmu, hinduizmu ... innej ..

            > > Ty Pojmujesz, znasz, Stworce Wszechswiata, ty Pojmujesz, znasz jego taje
            > >mnice, zamierzenia ,
            > > -niesamowite, jestes bardziej wtajemniczona od samego papieza ;)
            > > -w zakladach specjalnych jest niemalo osob tak samo twierdzacych.

            > Miliony ludzi wierzy w reinkarnację. Jeżeli chcesz wszystkich pozamykać do zamk
            > niętych zakładów, to radzę ci jak najszybciej rozpocząć działanie, bo wiele mas
            > z jeszcze do zrobienia.

            ? . nie rozumiesz prostego textu pisanego ?, przeczytaj sobie jeszcze raz to co napisalem .
            To TY pojmujesz, rozumiesz, - Stworce. Napisalem, ze mnostwo jest takich osob w
            zakladach zamknietych . Oni, Ty Pojmujceie Stworce , - znacie jego plany, zamiary .

            pojmuja Stworce ... prorocy , szamani i wariaci .
            normalny ctzowiek nie ma takich mozliwosci.
            tego co jest sprzeczne, nielogiczne, fantastyczne nie da sie pojac .


            • marina0321 Re: ewangelizacja lub laicyzacja 02.08.13, 17:01
              karbat napisał:

              > jakie kolenje wcielenie sobie wybralas ... ?
              > glizdy, osla, capa, czy moze karalucha, pantofelka ....
              > mozesz wolisz byc kalafiorem, burakiem, wodorostem lub pietruszka ;)

              W następnym wcieleniu będę pchłą, a do akcji wybrałam Twoje łóżko.

              > z jakiej religii wyciagnelas ta reinkarnacje z buddyzmu, hinduizmu ... innej ..

              ...z chrześcijańskiej.

              rakpap.wordpress.com/2010/06/23/jak-usuwano-reinkarnacje-z-kosciola/--------------------
              niewiarygodne.pl/gid,13885323,img,13885370,kat,1017185,page,8,title,10-dowodow-na-istnienie-reinkarnacji,galeriazdjecie.html?smgajticaid=6110e0-------------------------------------------------
              www.edgarcayce.hg.pl/artykuly/reinkarnacja.html
              • marina0321 Re: ewangelizacja lub laicyzacja 02.08.13, 17:06
                marina0321 napisał(a):

                Jeszcze raz podaję linki, bo nie wyszło:

                rakpap.wordpress.com/2010/06/23/jak-usuwano-reinkarnacje-z-kosciola/
                www.edgarcayce.hg.pl/artykuly/reinkarnacja.html
                niewiarygodne.pl/gid,13885323,img,13885370,kat,1017185,page,8,title,10-dowodow-na-istnienie-reinkarnacji,galeriazdjecie.html
              • karbat Re: ewangelizacja lub laicyzacja 02.08.13, 20:43
                marina0321 napisał(a):
                > karbat napisał:
                > > jakie kolenje wcielenie sobie wybralas ... ?
                > > glizdy, osla, capa, czy moze karalucha, pantofelka ....
                > > mozesz wolisz byc kalafiorem, burakiem, wodorostem lub pietruszka ;)

                > W następnym wcieleniu będę pchłą, a do akcji wybrałam Twoje łóżko.

                rzecz wyobrazni, wiary i NIC wiecej. pomarzyc sobie zawsze mozesz .

                > > z jakiej religii wyciagnelas ta reinkarnacje z buddyzmu, hinduizmu ... in
                > nej ..

                > ...z chrześcijańskiej.

                to tyle na temat ; * istnieje jeden bog, jedna prawda, jedna najprawdziwsza wiara *.

                bogowie .. kwestia wyobrazni, jesli sie wierzy za wylacznie swoje pieniadze ...
                to nawet wiara w krasnoludki jest rownouprawniona .

                na temat reinkarnacji. (b. duze prawdopodobienstwo ), ze spozywamy resztki jakiegos
                proroka, ktory ulegl rozkladowi, moze nawet Jezusa w postaci atomow, molekul. Pijemy wode /ciecz zawierajaca atomy z tego co wydzielili, wysikali, Jezus czy inny bog, biegajacy przed wiekami po ziemi .
                Oni sa wieczni, zyja tez w nas . nie badzmy jedak zarozumiali, gdyz ci bogowie zyja
                sa tez wszach, nietoperzach i innych gadach o roslinach nie wspominam .

                *Zachodzi jeszcze ewentualnosc zwiazana z E = mc´2

                • pocoo Re: ewangelizacja lub laicyzacja 03.08.13, 07:21
                  karbat napisał:

                  > na temat reinkarnacji. (b. duze prawdopodobienstwo ), ze spozywamy resztki jaki
                  > egos
                  > proroka, ktory ulegl rozkladowi, moze nawet Jezusa w postaci atomow, molekul. P
                  > ijemy wode /ciecz zawierajaca atomy z tego co wydzielili, wysikali, Jezus czy i
                  > nny bog, biegajacy przed wiekami po ziemi .

                  Karbat nie...nie lubie...
                  Całe szczęście,że w to nie wierzysz.
                  • karbat Re: ewangelizacja lub laicyzacja 03.08.13, 13:07
                    pocoo napisała:
                    > karbat napisał:
                    > na temat reinkarnacji. (b. duze prawdopodobienstwo ), ze spozywamy resztk
                    > i jakiegos proroka, ktory ulegl rozkladowi, moze nawet Jezusa w postaci atomow,
                    >molekul. Pijemy wode /ciecz zawierajaca atomy z tego co wydzielili, wysikali, Jezus
                    > czy inny bog, biegajacy przed wiekami po ziemi .

                    > Karbat nie...nie lubie...
                    > Całe szczęście,że w to nie wierzysz.

                    niestety w przyrodzie nic nie ginie, a to nie jest kwestia wiary.
                    cos lubiec, a czegos nie lubiec, to zupelnie inna sprawa .
                    • bookworm Re: ewangelizacja lub laicyzacja 03.08.13, 13:30
                      w nawiązaniu do tej wypowiedzi karbata polecam dostępny na you tube wykład Lawrence'a Kraussa Cosmic Connections.
                      Otwiera oczy na wielkość i wspaniałość życia we wszechświecie.
                    • pocoo Re: ewangelizacja lub laicyzacja 03.08.13, 17:25
                      karbat napisał:
                      > niestety w przyrodzie nic nie ginie, a to nie jest kwestia wiary.
                      No wiem.Tak to sugestywnie napisałeś,że odechcialo mi się używać bio-nawozów.
                      > cos lubiec, a czegos nie lubiec, to zupelnie inna sprawa .
                      Też wiem,że o gustach sie nie dyskutuje.

                      Karbat,czy mam chociaz maleńką szanse aby poznać Ciebie od strony poczucia humoru.Wiem,że religia i religianci mogą wkurzyć na maksa.Czytam to co piszesz i całkowicie się z Tobą zgadzam.Chyba nie było zgrzytu między nami.Chciałabym poznać Ciebie z tej łagodniejszej strony.
                      Proszę Karbat.
    • hanka78 Re: ewangelizacja lub laicyzacja 31.07.13, 15:54
      vacia napisała:

      > Rosnąca laicyzacja społeczeństwa to wynik narzucania ateistycznego światopogląd
      > u przez środki masowego przekazu, twórców, reżyserów (...)

      Nie ma to jak siła i magia kina...
      To ja tak a propos polecam:

      www.filmweb.pl/film/Wielkie+wesele-2013-626816
      Taka sobie komedyjka, troch ę śmieszna, ale De Niro świetny jak zawsze...
      • marina0321 Re: ewangelizacja lub laicyzacja 04.08.13, 08:42
        Wczoraj odkryłam na youtube (oczywiście tylko dla zainteresowanych) - Michael Newton, były ateista, mówi o wędrówce dusz. Interesujące jest to, że nic nie ma z religiami wspólnego.

        www.youtube.com/watch?v=polLdsYkcnQ&list=PL327DA37B888578BA
        • pocoo Re: ewangelizacja lub laicyzacja 04.08.13, 08:44
          marina0321 napisał(a):

          > Wczoraj odkryłam na youtube (oczywiście tylko dla zainteresowanych) - Michael N
          > ewton, były ateista, mówi o wędrówce dusz. Interesujące jest to, że nic nie ma
          > z religiami wspólnego.

          Ja wiem.
          • marina0321 Re: ewangelizacja lub laicyzacja 04.08.13, 09:39
            pocoo napisała:

            > marina0321 napisał(a):
            > > Wczoraj odkryłam na youtube (oczywiście tylko dla zainteresowanych) - Michael
            > > Newton, były ateista, mówi o wędrówce dusz. Interesujące jest to, że nic nie ma
            > > z religiami wspólnego.

            > Ja wiem.

            Tzn. wiesz, że to wczoraj odkryłam, czy wiesz o treści?
            • pocoo Re: ewangelizacja lub laicyzacja 04.08.13, 10:15
              marina0321 napisał(a):

              > Tzn. wiesz, że to wczoraj odkryłam, czy wiesz o treści?

              Juz Ci pisalam .Wiem od bardzo dawna,od zawsze.
              • marina0321 Re: ewangelizacja lub laicyzacja 04.08.13, 11:29
                pocoo napisała:

                > marina0321 napisał(a):
                > > Tzn. wiesz, że to wczoraj odkryłam, czy wiesz o treści?

                > Juz Ci pisalam .Wiem od bardzo dawna,od zawsze.

                Nie do wiary. Naprawdę jesteś interesująca.
                Apropo - kiedyś pisałam o przyjeździe do Polski. Bilet na samolot mam na dzisiaj. Niestety, inne sprawy stanęły mi na przeszkodzie i nie mogę dzisiaj lecieć.
                Powiedz, że to też wiedziałaś......
                • pocoo Re: ewangelizacja lub laicyzacja 04.08.13, 11:53
                  marina0321 napisał(a):

                  > Powiedz, że to też wiedziałaś......

                  Nie,tylko miałam zapytać;kiedy wreszcie przylecisz?
                  Wiem,że przekleństwem jest wiedzieć "więcej".
                  • marina0321 Re: ewangelizacja lub laicyzacja 04.08.13, 13:43
                    pocoo napisała:
                    > Nie,tylko miałam zapytać;kiedy wreszcie przylecisz?
                    > Wiem,że przekleństwem jest wiedzieć "więcej".

                    W tej chwili nic nie wiem. Zrezygnowałam z powodu choroby mojej mamy. Stan jej jest ciężki i w każdej chwili muszę spodziewać się, że....... dalszych słów nie chcę wymawiać. Co ciekawe, obok mnie stoi zapakowana i zakluczona już walizka.
                    Jeżeli kiedyś się wybiorę, to w Polsce prawdopodobnie nie będę miała dostępu do internetu. Gdybyśmy miały się umówić, to wcześniej. Jeżeli chcesz, mogę podać mój e-mail.
                    • pocoo Re: ewangelizacja lub laicyzacja 04.08.13, 14:03
                      marina0321 napisał(a):

                      > W tej chwili nic nie wiem. Zrezygnowałam z powodu choroby mojej mamy. Stan jej
                      > jest ciężki i w każdej chwili muszę spodziewać się, że....... dalszych słów nie
                      > chcę wymawiać. Co ciekawe, obok mnie stoi zapakowana i zakluczona już walizka.
                      > Jeżeli kiedyś się wybiorę, to w Polsce prawdopodobnie nie będę miała dostępu do
                      > internetu. Gdybyśmy miały się umówić, to wcześniej. Jeżeli chcesz, mogę podać
                      > mój e-mail.

                      Jak to się plączą ludzkie losy.
                      Aby Ciebie zabrać na obiecane lody to muszę mieć mozliwość spotkania się z Tobą.Decyzja należy do Ciebie.Chętnie z Tobą się umówię.
                      • marina0321 Re: ewangelizacja lub laicyzacja 04.08.13, 14:08
                        pocoo napisała:
                        > Jak to się plączą ludzkie losy.
                        > Aby Ciebie zabrać na obiecane lody to muszę mieć mozliwość spotkania się z Tob
                        > ą.Decyzja należy do Ciebie.Chętnie z Tobą się umówię.

                        Mój e-mail:
                        gabrielavon@hotmail.de

                        Reszta później do omówienia.
                        • pocoo Re: ewangelizacja lub laicyzacja 04.08.13, 14:34
                          marina0321 napisał(a):

                          > Reszta później do omówienia.
                          Dziękuję.Zaraz sprawdzę czy poprawnie odczytalam.
                          • marina0321 Re: ewangelizacja lub laicyzacja 04.08.13, 15:27
                            pocoo napisała:
                            Zaraz sprawdzę czy poprawnie odczytalam.

                            No, poprawnie. Otrzymałam i odpisałam.
                            • pocoo Re: ewangelizacja lub laicyzacja 04.08.13, 23:15
                              marina0321 napisał(a):

                              > No, poprawnie. Otrzymałam i odpisałam.

                              Otrzymałam i nie odpisałam poniewaz musiałam wyjechac z domu.Wróciłam zmęczona,serwer mi ucieka ,poczta się chrzani (jedna,druga i trzecia) więc nie mogę Ciebie ani"ewangelizować ani laicyzować".Spróbuję wyslać ten post.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja