Dawkins - Obama - i miód...

05.11.13, 10:02
Póty prześmiewcy będą się wyśmiewali, póki sami nie znajdą się w kłopotliwej sytuacji na lotnisku...
Zawadza im chyba ten - wyrwany z kontekstu - słoik miodu...
(tu Młynarski mówi dzień dobry: ("ludzie to ku-upią, ludzie to ku-upią, byle na chama, byle głośno, byle glu-upio")
Widać, inteligencja nie jest czymś, co się ma ot tak, po prostu i z czym się rodzi, ale jest wynikiem ewolucji, tej właśnie, o której mówi Dawkins... jest - przy okazji - dowodem i na to, że ewolucja "nie maszerowała jedną prostą drogą", tylko różnymi ścieżkami - stąd, prawdopodobnie, takie u różnych ludzi, różnice w IQ... :D:D:D
***
Co by nie mówić i jak długo by nie mówić, Dawkins ma rację - głównym celem terroru jest "zasadzenie strachu" w głowach ludzi... (co nader pięknie mu się udało - nawiasem)
... milionom ludzi, na (prawie) wszystkich lotniskach na ziemi, odbiera się miliony "czegóśtam" - że nikt tego nie podnosi na Twitterze? - cóż! - nikt nie jest Dawkinsem!!!... więc, nikt tych "odbierań" nie kojarzy ze strachem, jako wygraną terroryzmu
***
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,14894747,Internauci_szydza_ze_znanego_brytyjskiego_profesora_.html?t=1383641057307&v=1&pId=24910511&send-a=1#opinion24910511
    • pocoo Re: Dawkins - Obama - i miód... 05.11.13, 10:27
      sclavus napisał:

      > Póty prześmiewcy będą się wyśmiewali, póki sami nie znajdą się w kłopotliwej sy
      > tuacji na lotnisku...

      Ci,którzy latają,to wiedzą.

      > Co by nie mówić i jak długo by nie mówić, Dawkins ma rację - głównym celem terr
      > oru jest "zasadzenie strachu" w głowach ludzi... (co nader pięknie
      > mu się udało - nawiasem)


      Oczywiście,a strach odbiera zdolność logicznego rozumowania.
      Gdyby Dawkins rozlał ten miód w 100ml słoiczki i poprosił innych podróżnych o pomoc w przetransportowaniu tegoż miodu to byłby zadowolony.A tak stracił cały miód przez ducha "binladenowego".

      > ... milionom ludzi, na (prawie) wszystkich lotniskach na ziemi, odbiera się miliony "czegóśtam"

      I to jest paranoja.
      A ci ,którzy często latają to się wycwanili i wiedzą...
    • jeepwdyzlu lubię Dawkinsa, ale 05.11.13, 15:23
      woda sodowa mu uderzyła
      każdego obowiązują przepisy
      jego też
      więc lament żałosny i naśmiewania słuszne
      No cóż - każdy ma słabsze dni...
      jeep
      • bookworm Re: lubię Dawkinsa, ale 05.11.13, 15:30
        jeepwdyzlu napisał:

        > woda sodowa mu uderzyła
        > każdego obowiązują przepisy
        > jego też
        > więc lament żałosny i naśmiewania słuszne
        > No cóż - każdy ma słabsze dni...
        > jeep

        Dzięki, bo sądziłem, że tylko religianci przypuścili ten absurdalny atak na Dawkinsa.
        Dawkins ma rację. Przepisy zostały wymuszone przez strach przed islamskim terrorem - BinLaden "wygrał" zasiał strach, który zmusza wszystkich do zaostrzania przepisów - czasami do granic absurdu.
        • jeepwdyzlu Re: lubię Dawkinsa, ale 05.11.13, 16:44
          czemu granic absurdu?
          sporo latam i znam te procedury
          przepisy są jasne aż do bólu
          zero na pokładzie płynów, miodów, dezodorantów z gazem
          Jakoś miliony latają a od 2001 roku NIE było terrorystycznego ataku w samolotach objętych tą pocedurą
          czyli sprawdza się
          tak - czasem kolejka albo konieczność zakupu wody za 5 eur mnie irytują
          ale mogę nie latać, prawda?
          jeep
          • sclavus Re: lubię Dawkinsa, ale 05.11.13, 18:24
            ... a czy nie strach spowodował, te twoje "procedury" - kiedyś ich nie było :D:D:D
            Jeśli uznasz, że to strach spowodował, to przyznasz tym samym, że terroryzm wygrał!!!!
            • jeepwdyzlu sclavus gumka ci pęknie zaraz 05.11.13, 20:01
              sclavus
              pie r do lisz
              nie wygrał
              na lotniskach nikt się nie wkurza
              za wyjątkiem bufonów o rozbuchanym ego
              NIE było ataku na samolot więc kto wygrał?
              Terroryści?
              Bo miodu nie można wozić?
              Można, ale nie na POKŁĄDZIE samolotu.
              Jakby jeden cham z drugim przeczytał regulamin to by zapakował miód do walizki i nadał na bagaż.

              Tak żenującego jak twój argumentu od dawna nie słyszałem.
              Popraw się, bo bredzisz poniżej swojego poziomu...
              jeep
              • pocoo Re: jeep... 05.11.13, 20:21
                jeepwdyzlu napisał:

                > NIE było ataku na samolot więc kto wygrał?

                I uważasz,że to dzięki kontroli?Nie wiem,które terminale zaliczyłeś i jakie kontrole przeszedłeś?Każdy terrorysta śmieje się z takich kontroli do rozpuku.
                Ja stosuję się do przepisów ,ale czasami jak widzę co się dzieje to wku.rwia mnie na maksa.

                > Bo miodu nie można wozić?

                No bez przesady.


                > Tak żenującego jak twój argumentu od dawna nie słyszałem.

                Czyżby?Myślisz nie w tą stronę co potrzeba.
                Gdyby nie strach przed terroryzmem to nie byłoby tych często poniżających kontroli.
              • sclavus wygląda, 05.11.13, 21:51
                że ty obniżyłeś swój... albo ci się czytać nie chce i tylko pobieżnie przelatujesz tekst...
                Nie zamierzam "brać się z tobą za łby", podtrzymuję jednak :D
                Pytanie (ostatnie): co spowodowało wprowadzenie tak drakońskich środków bezpieczeństwa???
        • sclavus Re: lubię Dawkinsa, ale 05.11.13, 18:21
          No, właśnie!!!
          i oto rzecz się ma cała!!! (a nie o słoik, przecie) :) ;)
      • sclavus Re: lubię Dawkinsa, ale 05.11.13, 18:20
        noooo. nie...
        Jeśli idziesz wyraźnie tropem słoika, to możesz uważać, że Dawkinsowi uderzyło (jeśli lubisz)...
        Jeśli zaś spojrzysz na ten słoik miodu, jako na przyczynek, to łatwo zauważysz (jak Dawkins), że Obama wygrał!!!... (nie będę się powtarzał - możesz wrócić do posta założycielskiego) ;)
      • grgkh Re: lubię Dawkinsa, ale 05.11.13, 20:44
        Chyba za szybko go oceniłeś. Polecam Ci komentarze pod tym tekstem: www.tokfm.pl/Tokfm/1,103086,14894747,Internauci_szydza_ze_znanego_brytyjskiego_profesora_.html

        Nie sam tekst ale właśnie komentarze, bo już sam tytuł nadany tej wiadomości wskazuje albo na bezmyślność autora albo na jego negatywne nastawienie do Dawkinsa.
        • sclavus Re: lubię Dawkinsa, ale 05.11.13, 21:56
          Byłem tam... i dlatego popełniłem ten wątek... zdając sobie sprawę, że jedynym tutaj łącznikiem z religią, jest nazwisko Dawkins (ateista) i nazwisko Osama bin Laden (muzułmanin) :)
    • jacek_x Re: Dawkins - Obama - i miód... 06.11.13, 00:13
      "Richard Dawkins, znany brytyjski ateista, ewolucjonista i publicysta, został wyśmiany przez internautów przez swój wpis na Twitterze dotyczący skonfiskowanego mu na lotnisku miodu. "Ben Laden wygrywa, na lotniskach na całym świecie, każdego dnia" (...)
      Jest rzeczą zdumiewającą, że ten apostoł racjonalizmu, jeden z najbardziej znanych krytyków mitologii chrzescijańskiej uwierzył we współczesne bajki propagowane przez tzw. pożytecznych idiotów amerykańskiej propagandy.
      Dawkins i jego wielbiciele nie wierzą w starożytne bajki chrzścijan , że Jezus Chrystus po wodzie boso chodził i tym podobne, a większość starożytnych żydowskich literatów uznają za ludzi skłonnych do nadużywania alkoholu lub innych środków odużających.
      Podczas gdy w stosunku do twórczości starożytnych żydowskich literatów wielbiciele pana Dawkinsa wykazują zrozumiały dystans, a nawet pogardę, to w stosunku do wpółczesnych bajkopisarzy amerykańskich już tak racjonalnej i sceptycznej postawy nie wykazują.
      Nawet Ryszard Dawkins wydaje się wierzyć w to , że Osama bin Laden czynił cuda większe od samego Jezusa.
      Na przykład zawalenie się w taki oto sposób wieżowca WTC 7
      www.youtube.com/watch?v=EUIEA7bi4_g
      przypisywane jest bin Ladenowi, bo z powodu uderzenia samolotu w sąsiedni wieżowiec zaczał się w nim ( tj. WTC7) ulatniać gaz.
      Wielka moc najwyrażniej opusciła saudyjskiego cudotwórce jeszcze w tym samym 2001 roku, bo juz nawet do swojej śmierci 10 lat pózniej ani jemu, ani jego uczniom i adeptom sztuk terrorystycznych nie udało się zniszczyć nawet choćby jednego amerykańskiego mostu.
      Wygląda na to, że wiara w te współczesne mity kreowane przez usłużne władzy mass media wydaje się nie opuszczać nawet tak znanego racjonalisty jak pan Ryszard Dawkins.
      • sclavus Re: Dawkins - Obama - i miód... 06.11.13, 00:40
        Sorry... trudno zrozumieć, ten bełkotliwy styl...
        Mógłbyś jaśniej nieco? Nawet, jeśli nieco dłuższym tekstem??
        Chciałbym mieć pewność, że odpowiadam z użyciem właściwych argumentów...
        (spróbuj nie używać "barwnych" określeń, w stylu współczesnych bajkopisarzy amerykańskich, czy pożytecznych idiotów amerykańskiej propagandy, czy jeszcze Wielka moc najwyraźniej opuściła saudyjskiego cudotwórcę
        Zapewniam cię, że będziesz bardziej zrozumiały...
        • pocoo Re: Dawkins - Obama - i miód... 06.11.13, 08:30
          Tak się jakoś składa,że ja zrozumiałam ten jego "bełkotliwy styl".
          • sclavus Re: Dawkins - Obama - i miód... 06.11.13, 15:22
            ... a ja, po przeczytaniu twojego posta, wróciłem do posta tego jacka i ...
            ... ciągle mi w nim czegóś brakuje bo...
            ... ciągle mi w nim, czegós za dużo - dużo za dużo!!! ;)
            :)
            • pocoo Re: Dawkins - Obama - i miód... 06.11.13, 16:44
              sclavus napisał:

              > ... a ja, po przeczytaniu twojego posta, wróciłem do posta tego jacka i
              > ...
              > ... ciągle mi w nim czegóś brakuje bo...
              > ... ciągle mi w nim, czegós za dużo - dużo za dużo!!! ;)
              > :)
              Masz rację.Styl budzi moje zastrzeżenia ,ale rozumiem o co mu chodzi.
              • sclavus Re: Dawkins - Obama - i miód... 06.11.13, 17:10
                ... bede jak grgkh i bede wolał jasność!!!
                (nie chce mi się tak często narażać neuronów na krótkie spięcia - w moim wieku (;)), nie jest to wskazane) :)
                • jacek_x "Pożyteczny idiota"- wyjaśnienie. 07.11.13, 01:37
                  sclavus : "... bede jak grgkh i bede wolał jasność!!!"
                  ========
                  "Pożyteczny idiota" - "pejoratywne określenie przypisywane Leninowi, który miałby tak określać zachodnich dziennikarzy piszących entuzjastycznie o rewolucji bolszewickiej i ukrywających jej niepowodzenia.(...)"Wiki
                  Najczesciej jest ono używane przez polityków sprawujących władze i oficerów slużb bezpieczeństwa w stosunku do dziennikarzy , pisasrzy i naukowców lub ogólnie ludzi mających wpływ na opinię publiczną, którzy świadomie kłamią bądz nieświadomie wprowadzają opinie publiczną w błąd.
                  Klasycznym przykładem tego ostatniego jest nieszczesna reporterka Jane Stanley, która opowiadała bajki o zawaleniu się wieżowca podczas gdy wszyscy widzieli, że stoi on sobie dalej za jej plecami.
                  www.youtube.com/watch?v=677i43QfYpQ
                  • sclavus Re: "Pożyteczny idiota"- wyjaśnienie. 07.11.13, 10:42
                    Czy ja cóś napisałem, że potrzebuję "wyjaśnień"????
                    Nie, mój drogi - napisałem, że niepotrzebne są "ilustracje" bo zaciemniają tekst!
                    ... tyle... tylko tyle - i aż tyle!!!
                • jacek_x "Wielka moc opuściła saudyjskiego cudotwórcę" 07.11.13, 01:41
                  Osama bin Laden funkcjonuje w masowej wyobrażni jako facet, który zorganizował i dzięki garstce swoich chłopców ze scyzorykami zburzył trzy wieżowce w N.Y. i kawałek Pentagonu.
                  Niektórzy z listy terrorystów ogłoszonej w mediach mających brać udział w tych samobójczych akcjach dowiedzieli się o swoim w nich udzale siedząc w domu przed telewizorem. Na nic zdały się ich protesty, że przecież żyją i nic z tym wszystkim nie mają wspólnego.
                  Pomimo zajęcia Afganistanu, Iraku i odgrażania się na kasetach wideo Osama bin Laden niczego już więcej nie osiągnął, co jak przypuszczam związane było z utratą przez niego "czarodziejskiej mocy", no bo scyzoryków i dynamitu w Pakistanie nie brakuje. Niczego już więcej nie osiągnął? Hmmm... Okazało się, że niezupełnie. Na przykład pan Ryszard Dawkins ostatno utracił przez niego słoiczek miodu. Słoiczek może nie był wart aż tyle co kapelusz Jana Marii Rokity utracony w samolocie Lufthansy, ale zawsze możnaby było tym miodem posłodzić np. herbatkę :-)
                  • bookworm Re: "Wielka moc opuściła saudyjskiego cudotwórcę" 07.11.13, 09:08
                    jacek_x napisał:
                    (..)
                    Ciężko to jakoś komentować.
                    Diagnoza: Zespół Maciarewicza.
                  • sclavus Re: "Wielka moc opuściła saudyjskiego cudotwórcę" 07.11.13, 10:47
                    O!!!
                    ... tu już cię posądzę o niezrozumienie.... Osama bin Laden, jest tylko - ale i zaledwie - symbolem!
                    Czy to on, czy ktokolwiek inny zamachnął się na te dwa wysokie domki, dla sprawy słoika miodu, nie ma najmniejszego znaczenia!!!
                    To tylko tak, żeby było jaśniej ;) :D
    • sclavus ... hihihihihi... 06.11.13, 17:15
      już 20 postów a nikt nie zauważył ... jakem się wziął i penderolnął ;) :D
      ... miało być, w tytule wątku założycielskiego, Osama (bin Laden) bo to o niego chodzi, jako tego, kto wygrał... OSAMA....
      ***
      a wcale się nie pcham do tej Hameryki :D:D:D
      • pocoo Re: ... hihihihihi... 06.11.13, 20:07
        sclavus napisał:

        > już 20 postów a nikt nie zauważył ... jakem się wziął i penderolnął ;) :D

        No widzisz,a ja myślałam,że zrobiłeś to z rozmysłem.
        • sclavus Re: ... hihihihihi... 06.11.13, 22:16
          :) ;) :)
          ... adzieżbym śmiał?
          Obama jest dobry! - a Osama - nie ;)
          • pocoo Re: ... hihihihihi... 07.11.13, 07:17
            sclavus napisał:

            > :) ;) :)
            > ... adzieżbym śmiał?
            > Obama jest dobry! - a Osama - nie ;)
            Jesteśmy nadawyczaj zgodni.Chociaż...
            Dobry zbój,to martwy zbój.
            • grgkh Re: ... hihihihihi... 08.11.13, 01:07
              pocoo napisała:

              > sclavus napisał:
              >
              > > :) ;) :)
              > > ... adzieżbym śmiał?
              > > Obama jest dobry! - a Osama - nie ;)
              > Jesteśmy nadawyczaj zgodni.Chociaż...
              > Dobry zbój,to martwy zbój.

              Pozwól, że będę Twoim muzykiem i podpowiem Ci - "Osama" zły, bo jak "osa ma" żądło...
Pełna wersja