Religie, a cywilizacja śmierci...

15.05.14, 10:59
Dzisiaj na ziemi trudno znaleźć religie, która nie była by zarażona ludzkimi błędami...
Od buddystów po katolików, każdy ustanawia zasady jakieś i wielu ma problemy z dogadaniem się... Kwestia pieniędzy interesów własnych... Czy to nie usuwanie o. Rydzyka, czy to jakiś buddysta gwałcący, czy to jakiś islamista krwawo robiący ludzi...

Po co się bić o dogmaty, gdy żadna z tych religii nie wie nic na 100%. Wszystkie te religie to jeden głuchy telefon... Bitwa i polityka... To nic innego jak grupa zbierająca pieniądze, by przekonać jak najwięcej ludzi do swoich dogmatów, a jak nie to wojna... Trzeba zastanowić się, dlaczego razem nie potrafimy wspólnego kościoła budować. Przeciez wszystkich Nas łączy nie wiedza... Wszystkich Nas coś łączy... Są na ziemi i będą tylko 2 ścieżki po upadku Katolicyzmu, Islamu i Buddyzmu to wiara lub jej brak... Wiara we wspólnych kościołach lub jako ateiści... Czas więc nie drążyć siły religiom, a raczej dawać siłę jednosci... Kiedys ważny był naród, dziś wazna jest cala ludzkość. Kiedyś bohater narodowy to cud, dziś bohater świata to jest coś... Są kraje, które jeszcze dzielą świat, bo chodzi im o pieniądze... Właściwie spory na ziemi to pieniądze, tylko nikt nie zauważa, ze konczy nam się woda, konczy nam się jedzenie i jeśli będziemy się kłócić jak ludzie o wodę na pustyni o każdy pieniądz to staniemy się kolejną afryką bez jedzenia i wody na łasce innych lub cywilizacją wymarłą...

Bez współpracy skończy Nam się woda i jedzenie. Skończą się nam zasoby tu na ziemi i pora się obudzić, ze ziemia ma coraz mniej możliwości...
    • feel_good_inc Re: Religie, a cywilizacja śmierci... 15.05.14, 11:19
      derebelle napisał(a):
      > Po co się bić o dogmaty, gdy żadna z tych religii nie wie nic na 100%. Wszystki
      > e te religie to jeden głuchy telefon... Bitwa i polityka... To nic innego jak g
      > rupa zbierająca pieniądze, by przekonać jak najwięcej ludzi do swoich dogmatów,
      > a jak nie to wojna... Trzeba zastanowić się, dlaczego razem nie potrafimy wspó
      > lnego kościoła budować. Przeciez wszystkich Nas łączy nie wiedza... Wszystkich
      > Nas coś łączy...

      Zapomnij. Bez osobliwości technologicznej to mrzonki - jeszcze nie wyrośliśmy z etapu wioski i plemienia, a ty chcesz globalną wspólnotę robić.

      > Bez współpracy skończy Nam się woda i jedzenie. Skończą się nam zasoby tu na zi
      > emi i pora się obudzić, ze ziemia ma coraz mniej możliwości...

      Ziemia ma mnóstwo możliwości, jest po prostu źle wykorzystywana, a największym problemem jest dystrybucja dóbr.
    • mieux Re:przebudzenie 15.05.14, 23:43
      derebelle napisał(a):
      >Wszystkich Nas coś łączy...

      Niewielu to czuje. Poza tym, jesteśmy na siebie szczuci różnymi metodami i technikami.

      >Są na ziemi i będą tylko 2 ścieżki (...) ... Wiara we wspólnych kościołach lub jako ateiści...

      Raczej trzecia możliwość: wiedza o Stwórcy i nie w kościołach tylko w nas.

      >Właściwie spory na ziemi to pieniądze

      Dokładnie, stabilność daje powolne zyski, na rozróbach i wojnach można się nachapać.

      > Bez współpracy skończy Nam się woda i jedzenie. Skończą się nam zasoby tu na ziemi i pora się obudzić, ze ziemia ma coraz mniej możliwości...

      To najmądrzejsze zdanie jakie kiedykolwiek przeczytałam na tym forum. Forum właśnie takie tematy powinno podejmować, a nie durnoty wciąż te same i bez znaczenia, i nic nie wnoszące.

      Od jakiegoś już czasu następują istotne zmiany na Ziemi. Większość ludzi kompletnie to ignoruje i i wciąż podejmuje usilne działania, aby zedrzeć ostatnią koszulę z bliźniego, byle oni mieli więcej. Nawet o tych zmianach na Ziemi nie wiedzą i są przekonani, że oni zawsze wypłyną topiąc innych. Żadne z bogactw, które nakradli i wyrwali innym nie uratuje ich.
      Czas przebudzenia już się rozpoczął.
      To nie są żadne przypuszczenia. To są dane naukowe.

      Dzięki za ten wątek. Nie sądziłam, że kiedykolwiek pojawi się tu taki ważny temat.



      • wawrzanka Re:przebudzenie 16.05.14, 00:13
        mieux napisała:

        > Raczej trzecia możliwość: wiedza o Stwórcy i nie w kościołach tylko w nas.

        Nie mamy, niestety, żadnych wiadomości od stwórcy, ani o stwórcy. Nawet żadne echo nie dochodzi... To właśnie dlatego ludzie wciąż tworzą jakieś iluzje uzurpując sobie prawo do opisywania stwórcy. Wybacz, ale twoja "trzecia możliwość" również jest taką iluzją i może zamienić się w religię, która dzieli.

        > > Bez współpracy skończy Nam się woda i jedzenie. Skończą się nam zasoby
        > tu na ziemi i pora się obudzić, ze ziemia ma coraz mniej możliwości...

        >
        > To najmądrzejsze zdanie jakie kiedykolwiek przeczytałam na tym forum. Forum wła
        > śnie takie tematy powinno podejmować, a nie durnoty wciąż te same i bez znaczen
        > ia, i nic nie wnoszące.

        Otóż to :) Mnie również ten wątek przypadł do gustu. Zobaczymy jak się rozwinie.
    • privus Ludzkich błędów jest wiele 21.05.14, 03:01
      Nie znam jednak w innych religiach takich bezwzględnych ekspansji, jakie dokonało chrześcijaństwo.
      • bookworm Re: Ludzkich błędów jest wiele 21.05.14, 09:40
        privus napisał:

        > Nie znam jednak w innych religiach takich bezwzględnych ekspansji, jakie dokona
        > ło chrześcijaństwo.

        Islam się stara i wychodzi mu przerażająco skutecznie.
        • sclavus Re: Ludzkich błędów jest wiele 21.05.14, 10:12
          ... no, nie wiem...
          Gdyby do tego porównania włączyć jeszcze porównanie technologicznych możliwości, to katolicyzm pogrążonym by został... na amen!!
          Trzeba również wziąć pod uwagę fakt, że Mahomet jest młodszy od Jezusa o około 600 lat - katolicyzm, jako tako, ucywilizował się po 1300 latach krwawej ekspansji... Można zatem przyjąć, że islam ma przed sobą, jeszcze jakieś dobre 300 lat ... głoszenia "dobrej nowiny" :D
          • pocoo Re: Ludzkich błędów jest wiele 22.05.14, 10:10
            sclavus napisał:

            > Można zatem przyjąć, że islam ma przed sobą, jeszcze jakieś dobre 300 lat ... głoszenia "dobrej >nowiny" :D
            Jak dobrze,że bóg Jahwe juz swoje "ogłosił" krwawymi rękami swojego "narodu wybranego".
            • sclavus Re: Ludzkich błędów jest wiele 22.05.14, 12:20
              Dobrze, ale ... islam ma o wiele lepsze technologie... do głoszenia :D:D:D
        • wawrzanka Re: Ludzkich błędów jest wiele 22.05.14, 00:02
          bookworm napisał:

          > Islam się stara i wychodzi mu przerażająco skutecznie.

          A jednak nic z tego nie będzie. Islam nie ma już szansy podbić świata, choćby dlatego, że świat stał się globalną wioską. I całe szczęście. Najbardziej żal mi islamskich kobiet. Ich bierność świadczy o tym, że siła indoktrynacji, tłamszenia psychicznego - jest potężniejsza od przemocy fizycznej. W przypadku tej drugiej to napastnik wyrządza krzywdę ofierze. A jeśli chodzi o przemoc psychiczną... ta przenika nie tylko ciało, ale i umysł ofiary. Ofiara sama się unicestwia. Jak w obozach zagłady, gdzie pomimo przewagi liczebnej - więźniowie uznawali swoją słabość i niemożność.
          • pocoo Re: Ludzkich błędów jest wiele 22.05.14, 10:16
            wawrzanka napisała:

            > A jeśli chodzi o przemoc psychiczną
            > ... ta przenika nie tylko ciało, ale i umysł ofiary. Ofiara sama się unicestwia

            Kobieta muzułmańska tylko czeka, aby mieć synową.Wtedy dopiero mści się na synowej za swoje muzułmańskie życie."Zemsta jes rozkoszą bogów".
            No i..."karuzela raz..."
          • grgkh Re: Ludzkich błędów jest wiele 22.05.14, 16:13
            Nie wiem, co nazywasz "podbiciem świata" ale mylisz się co do islamu.

            Jest to obecnie najbardziej agresywna religia, agresywna także jako skuteczny sposób przejmowania władzy nad umysłami a potem sprawowania nad nimi władzy.

            Religie będą się dobrze miały wszędzie tam, gdzie ludziom się źle żyje, gdzie jest ubóstwo i niedostatek wiedzy. A takich miejsc na świecie jest ogromnie dużo. I jeśli jakaś religia będzie tam konkurencyjna dla innych religii to właśnie islam - religia zawierająca w sobie pierwiastki najbardziej buntownicze, agresywne, religia walki.
    • wariant_b Re: Religie, a cywilizacja śmierci... 22.05.14, 13:52
      Swoją drogą zabawne, że religie zwykle proponują nam, żeby dopiero po śmierci
      cieszyć się życiem. Kto chciałby już za życia - to należy do "cywilizacji śmierci".
      • pocoo Re: Religie, a cywilizacja śmierci... 22.05.14, 15:11
        wariant_b napisał:

        > Swoją drogą zabawne, że religie zwykle proponują nam, żeby dopiero po śmierci
        > cieszyć się życiem.

        No to niech ci religijni cieszą się "życiem" po śmierci.
        Ja wolę doczesne uciechy.
      • wawrzanka Re: Religie, a cywilizacja śmierci... 22.05.14, 17:40
        wariant_b napisał:

        > Swoją drogą zabawne, że religie zwykle proponują nam, żeby dopiero po śmierci
        > cieszyć się życiem. Kto chciałby już za życia - to należy do "cywilizacji śmier
        > ci"

        Zdrowi piękni i bogaci i tak mają dobrze, więc nie zaszkodzi ich "postraszyć", że już za chwileczkę, już za momencik koło fortuny się odwróci. A wtedy wszyscy garbaci, kostropaci i niedomyci będą na wierzchu. I wtedy dopiero pokażą kto tu rządzi.
        .
        • wariant_b Re: Religie, a cywilizacja śmierci... 22.05.14, 18:20
          wawrzanka napisała:
          > A wtedy wszyscy garbaci, kostropaci i niedomyci będą na wierzchu.

          Bo bóg kocha wszystkich garbatych, kostropatych a zwłaszcza niedomytych.
          Dlatego ich tak oznaczył, by łatwiej rozpoznać po śmierci i wynagrodzić.
          • wawrzanka Re: Religie, a cywilizacja śmierci... 22.05.14, 18:50
            wariant_b napisał:

            > Bo bóg kocha wszystkich garbatych, kostropatych a zwłaszcza niedomytych.
            > Dlatego ich tak oznaczył, by łatwiej rozpoznać po śmierci i wynagrodzić.

            To dziwnie, prawda? Jak na boga, który stworzył ewolucję powinien kochać tych pięknych, mądrych i bogatych. No, ale oczywiście niezbadane są wyroki boskie.
            • wariant_b Re: Religie, a cywilizacja śmierci... 22.05.14, 22:01
              wawrzanka napisała:
              > To dziwnie, prawda?

              Nie bardzo. Jako ludzie stworzyliśmy rasy psa domowego.
              Niektóre naprawdę wynaturzone i paskudne, a przez to takie kochane.
        • pocoo Re: Religie, a cywilizacja śmierci... 22.05.14, 23:25
          wawrzanka napisała:

          > Zdrowi piękni i bogaci i tak mają dobrze, więc nie zaszkodzi ich "postraszyć",
          > że już za chwileczkę, już za momencik koło fortuny się odwróci. A wtedy wszyscy
          > garbaci, kostropaci i niedomyci będą na wierzchu. I wtedy dopiero pokażą kto t
          > u rządzi.
          > .
          To którzy zostali stworzeni na obraz i podobieństwo boga?
          Czyżby zdrowi ,piękni i bogaci byli "diabelskim nasieniem"?
    • grgkh Prawdziwy cel istnienia religii 22.05.14, 15:57
      Jedyny prawdziwy cel istnienia religii na świecie to władza nad ludźmi. Żadna idea nie angażuje ludzi tak mocno i tak osobiście. Przez wmówienie ludziom, że dbają o swój interes, pośrednicy w kontaktach z bogami zyskują władzę absolutną nad umysłami ludzkimi.

      Ludzie sterowani za pomocą dogmatycznej wiary zdolni są do wszystkiego i przestają dbać o swoją "doczesność", bo mają obiecaną nagrodę o wiele większą niż obecne życie. Im bardziej się ich upodli, tym mniej będzie im na życiu doczesnym zależało.
      • skomar102 Re: Prawdziwy cel istnienia religii 22.05.14, 17:37
        grgkh napisał:

        > Jedyny prawdziwy cel istnienia religii na świecie to władza nad ludźmi. Żadna i
        > dea nie angażuje ludzi tak mocno i tak osobiście. Przez wmówienie ludziom, że d
        > bają o swój interes, pośrednicy w kontaktach z bogami zyskują władzę absolutną
        > nad umysłami ludzkimi.
        >
        > Ludzie sterowani za pomocą dogmatycznej wiary zdolni są do wszystkiego i przest
        > ają dbać o swoją "doczesność", bo mają obiecaną nagrodę o wiele większą niż obe
        > cne życie. Im bardziej się ich upodli, tym mniej będzie im na życiu doczesnym z
        > ależało.
        >

        Te twoje słowa to tylko z pozoru są prawdziwe
        ( dosyć sprytnie manipulujesz słowami przeciw religii a w szczególności katolickiej ).
        • grgkh Re: Prawdziwy cel istnienia religii 22.05.14, 21:57
          skomar102 napisał:

          > grgkh napisał:
          >
          > > Jedyny prawdziwy cel istnienia religii na świecie
          > > to władza nad ludźmi. Żadna idea nie angażuje
          > > ludzi tak mocno i tak osobiście. Przez wmówienie
          > > ludziom, że dbają o swój interes, pośrednicy w
          > > kontaktach z bogami zyskują władzę absolutną
          > > nad umysłami ludzkimi.
          > >
          > > Ludzie sterowani za pomocą dogmatycznej wiary
          > > zdolni są do wszystkiego i przestają dbać o swoją
          > > "doczesność", bo mają obiecaną nagrodę o wiele
          > > większą niż obecne życie. Im bardziej się ich upodli,
          > > tym mniej będzie im na życiu doczesnym zależało.
          > >
          >
          > Te twoje słowa to tylko z pozoru są prawdziwe

          Jeśli "pozornie" to na pewno masz argument,
          który to wykaże. Poproszę o jego ujawnienie.
          Bo jeśli nie, to... :)
          - okażesz się mało sprytnym kłamcą,
          - lub wierzysz, że masz rację, bo Ci to wmówiono BEZ ARGUMENTÓW.

          > ( dosyć sprytnie manipulujesz słowami przeciw
          > religii a w szczególności katolickiej ).

          A czy napisałem tutaj coś o religii katolickiej?
          Nie widzę.
          Wytłumacz mi, gdzie Ty to dostrzegłeś?
          Nie piszę nic PRZECIWKO religii. Przecież, czytając ten tekst, możesz go uznać za fałszywy i dalej sobie "wierzyć w jakąś religię". Jeśli nie przytoczyłeś żadnego argumentu, to najprawdopodobniej go nie masz a ja napisałem coś, co mogłoby Cię do niego przekonać, gdybyś nie był kimś wierzącym. Tak powinien zareagować każdy człowiek, który logicznie myśli. Ale nie Ty. Czyżbyś nie myślał logicznie?

          A mówiłem... :) Wiara pozbawia logiki i zniewala nie pozwalając właściwie reagować na argumenty. Coś, co jest prawdą a jest niezgodne z dogmatem, MUSI się wierzącemu wydawać "sprytnym fałszem".

          Dostarczasz tu sporo wartościowego materiału prezentacyjnego. Dziękuję.
    • grgkh Re: Religie, a cywilizacja śmierci... 22.05.14, 16:06
      derebelle napisał(a):

      > Bez współpracy skończy Nam się woda i jedzenie. Skończą się nam zasoby tu na zi
      > emi i pora się obudzić, ze ziemia ma coraz mniej możliwości...

      Twój apel ma swój sens ale nie znajdzie posłuchu. Rezygnując z proponowanych przez religie zaświatów zaczynamy się skupiać na jakości swojego obecnego życia i zaczynamy walczyć o więcej dla siebie. W tej walce nie da się ustalić kompromisu i komunistycznego raju - wszystkim nie za dużo, bo nie ma tyle dóbr.

      Jedyną drogą jest ograniczenie ludzkiej populacji. I to się dzieje samo, bez narzucania reguł w tych społeczeństwach, które wchodzą w okres dobrobytu. Kolejnym wnioskiem jest, że jedyną szansą by "zdążyć" przed skończeniem się zasobów, o których mówisz jest działanie na rzecz maksymalnego przyspieszenia wiedzy o świecie i jej zastosowania w nowych technologiach.

      I tylko taki apel mógłbym ja poprzeć.
Pełna wersja