Dodaj do ulubionych

Lekarska "Deklaracja wiary"

28.05.14, 20:26
Kontrowersje wokół lekarskiej "Deklaracji wiary". W sieci jest już lista "prywatnych gabinetów katolickich"

Złożona w niedzielę na Jasnej Górze “Deklaracja wiary” budzi coraz większe emocje. “Trzy tysiące lekarzy zobowiązało się do łamania polskiego prawa”. “Ciemnogród zaczyna się umacniać” – padają komentarze. Powstała też specjalna strona z listą gabinetów prowadzonych przez sygnatariuszy Deklaracji.

Sześciopunktowa “Deklaracja wiary”, którą podpisało prawie 3 tys. polskich lekarzy, powstała z inicjatywy dawnej przyjaciółki Jana Pawła II, dr Wandy Półtawskiej. Jej sygnatariusze podkreślają w tym dokumencie swoje przywiązanie do wiary katolickiej i deklarują, iż prawo Boże ma dla nich pierwszeństwo przed prawem ludzkim – także w sferze zawodowej.

Deklarację, która w niedzielę została złożona jako wotum za kanonizację Jana Pawła II, opublikowano również w internecie. Szybko wzbudziła spore kontrowersje.

(...)


Tak oto państwo (czyli my, w trosce o nasze zdrowie i życie) łoży na wykształcenie lekarzy a oni pod wpływem indoktrynacji przez sektę jakiegoś nieistniejącego bożka i dziwacznych reguł opisujących przez nich świat ustalają, że będą robić tylko i dokładnie to, co im sekta nakaże.

Nauka? - a po co. Zdrowie i życie? - przecież bóg dał i "on" rządzi.

A wszystko w sosie nie tak dawnej kanonizacji i w służalczej "podzięce"... wiadomo komu. Czasem wydaje mi się, że gorzej niż w średniowieczu. Czy chcemy, czy nie chcemy to i tak jesteśmy ich (religijnej mafii) niewolnikami i zrobią z nami co zechcą. Jeden sposób im nie wyjdzie, to znajdą drugi.

A teraz przeczytajcie "deklarację wiary" i komentarz omawiający jej sprzeczność z zasadami zawartymi w Przyrzeczeniu Lekarskim oraz z polskim prawem.
Obserwuj wątek
    • pocoo Re: Lekarska "Deklaracja wiary" 28.05.14, 20:56
      Matuchna Terenia ciągnęła pieniądze od kogo się dało, a leczyła modlitwą.Cały swiat na to patrzył.
      A polskim lekarzom ,jak głód dupy wymłóci,to odechce im się katolicyzmu w leczeniu.
    • lumpior Lekarz-wyznawca może być pielęgniarzem. 28.05.14, 21:01
      Salową.A na pieczątce: leczę dogmatami,cudami.No i psychiatrów im potrzeba,a nawet egzorcystów.Za studia obciążyć w 100%.
      • karbat Re: Lekarz-wyznawca może być pielęgniarzem. 28.05.14, 21:11
        ****Nauka? - a po co. Zdrowie i życie? - przecież bóg dał i "on" rządzi. ***

        lekarz w wierze korporacji judeochrzescijanskiej :o .
        ... dlaczego jeszcze korzystaja z tomografow ... ,

        to sa szmaciarze maja w doopie swoje pryncypia judeochrzescijanskie ,-
        dlaczego, nie wywiesza sobie szyldu ... lekarz w wierze ...
        cos podpisuja, byle sie nikt nie dowiedzial gdzie praktykuja ...

        • karbat Re: Lekarz-wyznawca może być pielęgniarzem. 29.05.14, 09:15
          DEKLARACJA WIARY
          Lekarzy katolickich i studentów medycyny w przedmiocie płciowości i płodności ludzkiej

          **1. WIERZĘ w jednego Boga, Pana Wszechświata, który stworzył mężczyznę
          i niewiastę na obraz swój.**

          jakie istoty ludzkie tworzy bog katolicki, - idz sobie lekarzu katolicki i ogladnij -zakonsewowane w szklanych pojemnikach preparaty ludzkie . to co stworzyl twoj bog ,
          na swiecie sa tego setki tysiecy, miliony ... bozych kreatur w formalinie.

          **2. UZNAJĘ, iż ciało ludzkie i życie, będąc darem Boga, jest święte i nietykalne: – ciało podlega prawom natury, ale naturę stworzył Stwórca, – moment poczęcia człowieka i zejścia z tego świata zależy wyłącznie od decyzji Boga. **

          katolicki bog w swej milosierdziu obdarza katolika zapaleniam wyrostka robaczkowego.
          Jak chirurg w wierze katolickiej ma ten wyrostek wyciac, wyrzucic, zutylizowac ....
          ma obrazic nietykalne cialo ludzkie stworzone przez katolickiego boga. Witamy w sredniowieczu .

          **3.bo człowiek został wyposażony w narządy, dzięki którym ludzie przez rodzicielstwo
          stają się „współpracownikami Boga Samego w dziele stworzenia” powołanie do
          rodzicielstwa jest planem Bożym i tylko wybrani przez Boga i związani z Nim świętym sakramentem małżeństwa mają prawo używać tych organów, które stanowią sacrum
          w ciele ludzkim.**

          o qrde . sacrum penis , sacrum pochwa ....
          katolik, katoliczka maja sacrum w swoim kroczu , a ... gdzie rozum .... ?

          **4. STWIERDZAM, że podstawą godności i wolności lekarza katolika jest wyłącznie jego sumienie oświecone Duchem Świętym i nauką Kościoła i ma on prawo działania zgodnie ze swoim sumieniem i etyką lekarską, która uwzględnia prawo sprzeciwu wobec działań niezgodnych z sumieniem.**

          nie wiedza ... lecz sumienie katolickiego lekarza oswiecone Duchem Sfientym maja
          decydowac o rodzaju zabiegu, terapii ...

          **5. UZNAJĘ pierwszeństwo prawa Bożego nad prawem ludzkim – aktualną potrzebę przeciwstawiania się narzuconym antyhumanitarnym ideologiom współczesnej cywilizacji, — potrzebę stałego pogłębiania nie tylko wiedzy zawodowej, ale także wiedzy o antropologii chrześcijańskiej i teologii ciała.**

          antopologia .... chrzescijanska ....
          teologia .... ciała ......
          anatomia ... natchniona duchem sfientym ....

          **6. UWAŻAM, że — nie narzucając nikomu swoich poglądów, przekonań — lekarze
          katoliccy mają prawo oczekiwać i wymagać szacunku dla swoich poglądów i wolności w wykonywaniu czynności zawodowych zgodnie ze swoim sumieniem.**

          lekarzu katolicki , - nie wstydz sie, wywies sobie oficjalnie szyld
          * katolicki lek med w wierze * - nie ukrywaj sie z tym co podpisales .
          Dlaczego ukrywasz przed pacjentami to co podpisales .

          Jezeli ... ciało podlega prawom natury, naturę stworzył Stwórca” — wg deklaracji,
          i choroby sa w swej istocie , naturze Naturalne .

          jak katolicki lekarz w wierze ma leczyc, zwalczac choroby ..... , nie gwalcac, podwazajac
          natury stworzonej przez Stworce . jak ma naprawiac to co bog stworzyl (choroba ) .
          sprzecznosc .... kretynizm po .... katolicku .

          **PRZYJMUJĘ prawdę, iż płeć człowieka dana przez Boga jest zdeterminowana biologicznie
          i jest sposobem istnienia osoby ludzkiej.**

          czy lekarz w wierze katolickiej nie zdaje sobie sprawy, ze jego katolicki bog rokrocznie
          tworzy setki tysiecy ludzi o niejednoznacznie fizycznie zdeterminowanych cechach plciowych.
          --------------------


          katolicki lekarz pluje w twarz wszystkim tym co poswiecili sie, w przeszlosci i dzis,
          dla Nauki (medycyna), setki tysiecy experymentow, tysiace ofiar, tysiace bledow i sukcesy.




    • wolfbreslau Re: Lekarska "Deklaracja wiary" 29.05.14, 09:26
      grgkh napisał:


      > A teraz przeczytajcie "deklarację wiary" i komentarz omawiający jej sprzeczność
      > z zasadami zawartymi w Przyrzeczeniu Lekarskim oraz z polskim prawem.

      nie dostrzegam tych roznic...natomiast nie wyobrazam sobie uczciwego czlowieka, ktory postepowalby wbrew wlasnym przekonaniom i swiatopogladowi.
      gdyby lekarz katolik postepowal wbrew swej religii...nie bylby juz katolkiem, tylko oportunista. podobnie rzeczy by sie miala, gdyby lekarz ateista, pracujący w srodowsku wierzacych , nagle zaczał modlić się o pomoc boską przed kazdym zabiegiem...
      nie jestem katolikiem, w ogole nie jestem chrzescijaninem. a do aborcji i eutanazji w kazdej postaci mam stosunek negatywny...podobnie mam negatywny stosunek , do religii w szkołach i wszelkich form narzucania jakiejkolwiek formy religijnosci w swietle prawa...
      ale i tak wiem, ze jestem i bede w mneijszosci...zdrowy rozsądek i tolerancja realna, to rzadko spotykane zjawiska...
      • grgkh Re: Lekarska "Deklaracja wiary" 29.05.14, 10:37
        wolfbreslau napisał:

        > grgkh napisał:
        >
        >
        > > A teraz przeczytajcie "deklarację wiary" i komentarz omawiający jej sprze
        > czność
        > > z zasadami zawartymi w Przyrzeczeniu Lekarskim oraz z polskim prawem.
        >
        > nie dostrzegam tych roznic...natomiast nie wyobrazam sobie uczciwego czlowieka,
        > ktory postepowalby wbrew wlasnym przekonaniom i swiatopogladowi.
        > gdyby lekarz katolik postepowal wbrew swej religii...nie bylby juz katolkiem, t
        > ylko oportunista. podobnie rzeczy by sie miala, gdyby lekarz ateista, pracujący
        > w srodowsku wierzacych , nagle zaczał modlić się o pomoc boską przed kazdym za
        > biegiem...

        Wydaje mi się, że to jest sprawa kompetencji. Jest określony standard opisujący, co lekarz ma robić. Nie ma w nim niczego, co odnosiłoby się do wiary. Wiadomo, religii, popieprzonych do granic, jest nieskończenie wiele i właśnie dlatego religie są wyłącznie sprawą prywatną. Jeśli lekarz nie spełnia warunków narzucanych przez pracodawcę to nie powinien pracować na tym stanowisku.

        Czy to jest dziwne?

        > nie jestem katolikiem, w ogole nie jestem chrzescijaninem.

        To jest nieistotna deklaracja. Twoje poglądy na taką sprawę od niej nie muszą zależeć, więc nie kombinuj niczego w sugestiach.

        > a do aborcji i eutan
        > azji w kazdej postaci mam stosunek negatywny...

        To wytłumacz, dlaczego posługujesz się - zapewne - argumentami religii a nie przyjętymi przez państwo w jego prawie? Bo
        1) państwo zezwala na aborcję, z ograniczeniami wymuszonymi przez religię
        2) eutanazja to jest tylko PRAWO do skorzystania (np. dla mnie, a tacy jak Ty poprzez swoje wpływy i lobbing mi je odbierają) a nie coś, co komukolwiek zagraża.

        > podobnie mam negatywny stosunek
        > , do religii w szkołach i wszelkich form narzucania jakiejkolwiek formy religij
        > nosci w swietle prawa...

        Nikt nie musi mieć spójnych poglądów, więc znów argument bez sensu. Nikt nie musi myśleć sensownie, nie ma takiego obowiązku a czasem niemożliwe jest wymuszenie tego na kimś takim, kto jest niezdolny do tego. Niektórzy mogą bredzić, bo im się wydaje, że jeśli jest.

        Myślenie jest sztuką. Myślenie wyklucza formułowanie sprzeczności jako prawdy. Nie da się nie godzić się na religię, bo ona coś narzuca i być za narzucaniem dokładnie tego, co nam kulturowo (ale wbrew naukowo ustalonym tezom i ich respektowaniem w państwie) religia właśnie chce narzucić.

        > ale i tak wiem, ze jestem i bede w mneijszosci...zdrowy rozsądek i tolerancja r
        > ealna, to rzadko spotykane zjawiska...

        Znów sprzeczności wykluczające kwalifikację tego jako "zdrowy rozsądek" i "tolerancję".

        Zdrowy rozsądek zakłada racjonalizm myślenia. Jeśli Ciebie prawo do eutanazji nie dotyczy, to zdrowy rozsądek nie powinien odbierać tego prawa innym. A tolerancja powinna zezwalać na wszystkie zachowania innych, które w tym samym momencie Tobie nie szkodzą.

        Jesteś zakłamany i bezmyślny. Nie znasz elementarnych definicji, których tu używasz. Ich rozumienie przekracza Twoje możliwości. Manipulujesz tak jak religianci, bo jesteś ich kulturowym, dobrze wytresowanym produktem.
        • wolfbreslau Re: Lekarska "Deklaracja wiary" 29.05.14, 10:45
          abrocja nie jest zgodna z moim swiatopogladem...nawet polskie prawo łowieckie zabrania do strzelania w samice w okresie lęgowym. eutanazja z kolei zalatuje mi totalitaryzmem,a nie zadna wolna wolą. i tyle z wyjasnien.
          lekarze z deklaracji wiary-stwierdzili tylko ,ze poczęcie zycia i jego koniec jest dla nich świętościa...co tu tajemniczego i niezgodnego?
          jak kobieta zechce to znajdzie lekarza aborcjoniste...dla mnie to zaden problem.
          mnie nie interesuje, czy po aborcji kobieta jest grzeszna, czy pocieszna...mam to w dupie, co jej we łbie dzwoni :-)
          brzuch nie jest jej, od momentu poczęcia...i tyle
          jak urodzi, moze bachora oddac na wychowanie nawet do amiszów, lub małżeństwa homo.../no w tym wypadku jednak nieco bym sie zastanowił,,ale ok. homozwiązek moze byc fajna rodzina, o ile ludzie w nim darza sie uczuciem , nie tylko sexem /
          i git
          • grgkh Re: Lekarska "Deklaracja wiary" 29.05.14, 15:51
            wolfbreslau napisał:

            > abrocja nie jest zgodna z moim swiatopogladem...

            Jeśli zajdziesz w ciążę - urodzisz. Ja Ci nie nakażę aborcji.

            Tobie się wydaje, że ktoś ZMUSZA do aborcji lub do nie NAKŁANIA? Nie. To nie istnieje.

            > nawet polskie prawo łowieckie z
            > abrania do strzelania w samice w okresie lęgowym.

            To nie strzelaj.

            Aborcja jest dopuszczona w ograniczonym zakresie dla tych, którzy maja fantazję i chęć z niej skorzystać. Bez przymusu. Tu nikt nie strzela. Lekarze nie biegają za kobietami w ciąży z fuzją. Masz jakieś chore urojenia. :)

            > eutanazja z kolei zalatuje m
            > i totalitaryzmem,a nie zadna wolna wolą.

            Jeśli nie znasz definicji eutanazji to stajesz się bezmózgim dyskutantem wytresowanym przez jakiegoś debilnego ideologa spod znaku krzyżyka.

            Ja chcę mieć DLA SIEBIE taka alternatywę. Na wszelki wypadek. Mogę chcieć rozstać się z życiem w pewnych okolicznościach (prawo to określa) i to jest moje życie i Ty mi nie powinieneś nim zarządzać.

            Wytłumacz mi, jakie masz prawo do mojego życia? Kto Ci je dał?
            Eutanazja jest dla mnie.

            A Tobie życzę, żebyś zdychał w upodleniu, latami w męczarniach... :) I żeby, broń boże, ten totalitaryzm skracający życie Cię nie dosięgnął ale żeby miłosierni chrześcijanie podtrzymywali Cię przy tej wegetacji jak najdłużej. W końcu tego chcesz, więc moje życzenie jest zgodne z Twoją wolą.

            > i tyle z wyjasnien.

            I moich też. Musiałem uzupełnić, bo Twoje były niepełne i nieścisłe.

            > lekarze z deklaracji wiary-stwierdzili tylko ,ze poczęcie zycia i jego koniec j
            > est dla nich świętościa...co tu tajemniczego i niezgodnego?

            Nie mam nic przeciwko ich wierze. Ale lekarz w pracy powinien wykonywać sumiennie swoje obowiązki. Gdy prawo dopuszcza aborcję i tego kobieta chce, to trzeba poczęte unicestwić. Ono jest tylko poczęte. To nic nie znaczy, bo to termin religijny a te terminy to bełkot.

            > jak kobieta zechce to znajdzie lekarza aborcjoniste...dla mnie to zaden problem
            > .

            Słyszałem o sporych utrudnieniach.

            > mnie nie interesuje, czy po aborcji kobieta jest grzeszna, czy pocieszna...mam
            > to w dupie, co jej we łbie dzwoni :-)

            Albo w Twoim łbie.

            > brzuch nie jest jej, od momentu poczęcia...i tyle

            A to jest już pogląd jednej z religii. Kobieta to człowiek a nie inkubator. Jednak jesteś religiantem, bo we łbie Ci podzwaniają religijne idee. Poza nimi jest tylko echo.

            > jak urodzi, moze bachora oddac na wychowanie nawet do amiszów, lub małżeństwa
            > homo.../no w tym wypadku jednak nieco bym sie zastanowił,,ale ok. homozwiązek m
            > oze byc fajna rodzina, o ile ludzie w nim darza sie uczuciem , nie tylko sexem
            > /
            > i git

            Pomieszanie z poplątaniem. Ogólnie - religijny bełkot mocno wysycony ideami jednego tylko rodzaju. Żadnego śladu humanizmu, logiki, rozumienia świata. Nic. Jak u typowego, dobrze zindoktrynowanego religianta, który maskuje się publicznie z niewiadomych powodów.
        • s555toch Re: Lekarska "Deklaracja wiary" 02.06.14, 15:53
          Jest określony standard opisujący
          > , co lekarz ma robić

          Prawo dopuszcza klauzulę sumienia , więc nie histeryzuj...
          • grgkh Re: Lekarska "Deklaracja wiary" 02.06.14, 16:42
            s555toch napisał(a):

            > Jest określony standard opisujący
            > > , co lekarz ma robić
            >
            > Prawo dopuszcza klauzulę sumienia , więc nie histeryzuj...

            Pracodawca określa zakres obowiązków ze względu na swoje założenia i potrzeby. A lekarz powinien się do tego dostosować albo zrezygnować, gdyż staje się NIEKOMPETENTNY.
      • sclavus Re: Lekarska "Deklaracja wiary" 29.05.14, 11:33
        Jeśli ktoś ma światopogląd, który nie pozwala mu na wykonywanie zawodu wyuczonego - niech zmieni zawód, albo zostawia światopogląd w szatni... i nie będzie to miało nic wspólnego z oportunizmem (chyba nie rozumiesz znaczenia terminu oportunizm - jest to raczej konformizm religijny, co ci "lekarze" robią)
    • sclavus Re: Lekarska "Deklaracja wiary" 29.05.14, 11:35
      ... jest to cząstka... pełzającej szariatyzacji Polski, z dość głośnym poparciem kościoła...
      • grgkh Re: Lekarska "Deklaracja wiary" 29.05.14, 15:52
        Szariatyzacja - dobrze powiedziane. Zapamiętam. :)
    • bookworm Re: Lekarska "Deklaracja wiary" 29.05.14, 16:08
      to pokazuje "siłę" indoktrynacji religijnej i porażkę polskich akademii medycznych.

      Skończyć medycynę - mieć wyższe wykształcenie i wciąż wierzyć w bajania pastuchów sprzed kilku tysięcy lat i w te wszytkie biblijne bzdury, które stoją w jawnej sprzeczności ze wszystkim czego uczą się na studiach medycznych.

      Ci ludzie leczą innych ludzi. Ciekawe czy to lekarze pokroju apela (tylko z jeszcze nie odebranym prawem wykonywania zawodu) zajmujący się uzdrawianiem duszy.
      • login.nr1 Re: Lekarska "Deklaracja wiary" 30.05.14, 13:49
        bookworm napisał:

        > to pokazuje "siłę" indoktrynacji religijnej i porażkę polskich akademii medyczn
        > ych.
        >
        > Skończyć medycynę - mieć wyższe wykształcenie i wciąż wierzyć w bajania pastuch
        > ów sprzed kilku tysięcy lat i w te wszytkie biblijne bzdury, które stoją w jawn
        > ej sprzeczności ze wszystkim czego uczą się na studiach medycznych.
        >
        > Ci ludzie leczą innych ludzi. Ciekawe czy to lekarze pokroju apela (tylko z jes
        > zcze nie odebranym prawem wykonywania zawodu) zajmujący się uzdrawianiem duszy.

        Zasady moralne dzisiejszej medycyny opierają się m.in. na starożytnych zasadach Hipokratesa z wyspy Kos (IV w.p.n.e.)"nigdy nikomu trucizny nie podam ani środka poronnego kobiecie".
        To co Ty głosisz nie jest nowoczesnością, to są "nowoczesne" popłuczyny Lenina i Stalina.
        Lepiej się nawróć, bo możesz nie zdążyć.
        • grgkh Re: Lekarska "Deklaracja wiary" 30.05.14, 14:12
          login.nr1 napisał(a):

          > bookworm napisał:
          >
          > > to pokazuje "siłę" indoktrynacji religijnej i porażkę polskich akademii m
          > edyczn
          > > ych.
          > >
          > > Skończyć medycynę - mieć wyższe wykształcenie i wciąż wierzyć w bajania p
          > astuch
          > > ów sprzed kilku tysięcy lat i w te wszytkie biblijne bzdury, które stoją
          > w jawn
          > > ej sprzeczności ze wszystkim czego uczą się na studiach medycznych.
          > >
          > > Ci ludzie leczą innych ludzi. Ciekawe czy to lekarze pokroju apela (tylko
          > z jes
          > > zcze nie odebranym prawem wykonywania zawodu) zajmujący się uzdrawianiem
          > duszy.
          >
          > Zasady moralne dzisiejszej medycyny opierają się m.in. na starożytnych zasadach
          > Hipokratesa z wyspy Kos (IV w.p.n.e.)"nigdy nikomu trucizny nie podam ani ś
          > rodka poronnego kobiecie"
          .
          > To co Ty głosisz nie jest nowoczesnością, to są "nowoczesne" popłuczyny Lenina
          > i Stalina.
          > Lepiej się nawróć, bo możesz nie zdążyć.

          Popłuczyny - jednego rodzaju - wypełniają Twoją świadomość.
          Nie znasz historii, to świadczy kiepskim stanie Twojego umysłu.

          Ludzkość od zawsze regulowała rozrodczość. Babki lub (inni znający się na rzeczy) spędzające płód to rzeczywistość każdej cywilizacji. A Stalin był wychowankiem seminarium tego samego boga, który Ci ogranicza widzenie świata swoimi dogmatami, więc wskazując go pokazujesz żenujący poziom swojej ignorancji.

          Każdy, kto widzi tylko to, co mu pasuje do jego dogmatu jest ograniczony.
          • login.nr1 Re: Lekarska "Deklaracja wiary" 30.05.14, 14:26
            Giereghk napisał:
            "Ludzkość od zawsze regulowała rozrodczość. Babki lub (inni znający się na rzeczy) spędzające płód to rzeczywistość każdej cywilizacji."
            To ja dziękuję za taką "ludzkość", która mordowała nienarodzone dzieci. Dzisiaj też są takie "babki" spędzające płody. Idź człowieku do spowiedzi i przyjmij inne sakramenty jak szeregowy Jaruzelski to zrobił. Póki nie jest za późno.
            Bełkocesz po komuszemu.
            • grgkh Re: Lekarska "Deklaracja wiary" 30.05.14, 15:29
              login.nr1 napisał(a):

              > Giereghk napisał:

              Widzę u Ciebie rozgoryczenie i bezradność, bo uciekasz się do prymitywnych chwytów z przedszkola, przezywasz się... :) A to robi ktoś, kto nie czuje się pewnie i nie ma argumentów a - najprawdopodobniej - jest trochę infantylny, bo stosuje sztuczki typowo dziecinne.

              Jesteś infantylny, czy to była tylko "chwiolowa niedyspozycja umysłowa"?

              > "Ludzkość od zawsze regulowała rozrodczość. Babki lub (inni znający się na r
              > zeczy) spędzające płód to rzeczywistość każdej cywilizacji."

              > To ja dziękuję za taką "ludzkość",

              Ładnie, że dziękujesz. Innej nie mamy. Mnie nie dziękuj. Mnie podziękuj za to, co piszę, a co Ciebie oświeci.

              > która mordowała nienarodzone dzieci.

              Nienarodzone nie jest dziecko ale płód lub zarodek, lub zlepek komórek.
              Dziecko jest od momentu narodzenia.

              Podziękuj, że Ci przypomniałem prawdziwą definicję.

              > Dzisiaj też są takie "babki" spędzające płody.

              Niestety. A najpewniej część z nich to katoliczki. :) Jak one to robią? Nie wiadomo. Poproszę Cię o analizę psychologiczną tego ewenementu. Jako znawca tematu wiesz, jak katolik godzi niezgodności swych czynów codziennych z bredniami ustanawianymi doraźnie przez katolickich, sekciarskich guru. No bo wszystkie dogmaty mają swój początek i ich pojawienie się to skutek wybujałej fantazji tych guru.

              > Idź człowieku do spowiedzi i przyjmij i
              > nne sakramenty jak szeregowy Jaruzelski to zrobił.

              A co by dała spowiedź niewierzącemu?
              A "sakrament" co by dał?

              I to mi też wytłumacz.

              > Póki nie jest za późno.

              Tobie bym radził to samo. Przestań wierzyć w te brednie, póki nie jest za późno. :)

              > Bełkocesz po komuszemu.

              Nie widzę u siebie związku religii z komunizmem. Moje myśli są teologiczne, bo dotyczą Twojej religii. A bełkot to musiałbyś udowodnić, wykazać fałszywość moich tez.

              Poproszę Cię o wykazanie, że krytyczna myśl religijna jest komunistyczna. Nie wykręcaj się. Powiedziałeś, to teraz udowodnij, że nie mówiłeś głupot.
      • s555toch Re: Lekarska "Deklaracja wiary" 02.06.14, 15:54
        > Skończyć medycynę - mieć wyższe wykształcenie i wciąż wierzyć w bajania pastuch
        > ów sprzed kilku tysięcy lat

        Nie bajania i nie pastuchów , a rabinów :)
        • grgkh Re: Lekarska "Deklaracja wiary" 02.06.14, 16:44
          s555toch napisał(a):

          > > Skończyć medycynę - mieć wyższe wykształcenie i wciąż wierzyć w bajania p
          > astuch
          > > ów sprzed kilku tysięcy lat
          >
          > Nie bajania i nie pastuchów , a rabinów :)

          Tak czy siak, są to bajania.
    • grgkh Kolesie Boga 30.05.14, 00:35
      Relacja:
      www.tvn24.pl/lekarze-jak-kolesie-boga-powinni-zlozyc-rezygnacje-i-odejsc,433917,s.html
      Całe video:
      www.tvn24.pl/kropka-nad-i,3,m/lekarze-jak-kolesie-boga-powinni-zlozyc-rezygnacje-i-odejsc,433935.html
    • login.nr1 Re: Lekarska "Deklaracja wiary" 30.05.14, 11:13
      Tow. Giereghk, Wy ciągle swoje. Wczoraj d. Hamankiewicz, prezes NIL wyjaśnił w telewizorni o co chodzi. Poszukaj w necie i posłuchaj go ze zrozumieniem.
      • bookworm Re: Lekarska "Deklaracja wiary" 30.05.14, 11:39
        login.nr1 napisał(a):

        > Tow. Giereghk, Wy ciągle swoje. Wczoraj d. Hamankiewicz, prezes NIL wyjaśnił w
        > telewizorni o co chodzi. Poszukaj w necie i posłuchaj go ze zrozumieniem.

        Hamankiewicz pitoli trzy po trzy jak mu orkiestra z Jasnej Góry zagra.

        Deklaracja:
        "ludzkie ciało i życie, będące darem Boga, są święte i nietykalne od poczęcia do naturalnej śmierci"
        a jednak tykają te "święte" i "nietykalne" ciało gdy trzeba je leczyć, kroić i operować, zamiast zdać sie na wolę Boga i naturalną śmierć. Głupota, obłuda i hipokryzja - lub w dwóch słowach: polski katolicyzm.

        Najważniejsze to uratowane sumienie i zaklepane miejsce w piekle (bo jako niewierni - niewierzący w jedyną prawdziwą religię i w Allaha mają obiecaną wieczność w ogniu piekielnym)
        • login.nr1 Re: Lekarska "Deklaracja wiary" 30.05.14, 12:33
          D. Hamankiewicz jest katolikiem i został wybrany większością głosów na prezesa NIL. Zgadnik koteczku kto go wybrał? Katolicy, czy komuszki?
          • bookworm Re: Lekarska "Deklaracja wiary" 30.05.14, 13:24
            login.nr1 napisał(a):

            > D. Hamankiewicz jest katolikiem i został wybrany większością głosów na prezesa
            > NIL.

            Co nie zmienia faktu, że pitoli trzy po trzy - ważne, że pitoli po katolicku.
            • login.nr1 Re: Lekarska "Deklaracja wiary" 30.05.14, 13:34
              Moim zdaniem to Ty pitolisz, że Hamankiewicz pitoli. ;P
              Hamankiewicz podaje fakty i argumenty.
              • grgkh Re: Lekarska "Deklaracja wiary" 30.05.14, 15:15
                login.nr1 napisał(a):

                > Moim zdaniem to Ty pitolisz, że Hamankiewicz pitoli. ;P
                > Hamankiewicz podaje fakty i argumenty.

                Czy argumenty dogmatyczne są na pewno prawdziwe?
                A jakie fakty podaje ten gościu, naukowe? :)

                Śmiało... Przyjrzyjmy się temu.
              • bookworm Re: Lekarska "Deklaracja wiary" 30.05.14, 16:04
                login.nr1 napisał(a):

                > Moim zdaniem to Ty pitolisz, że Hamankiewicz pitoli. ;P
                > Hamankiewicz podaje fakty i argumenty.

                Wykazałem dlaczego pitoli.
                Pitoli odwołując się do jakiejś religijnej tezy o nienaruszalności i świętości ciała, podczas gdy istotą medycyny jest ingerowanie w ciało, naruszenie go i zmienianie naturalnego porządku (powstrzymywanie chorób, śmierci).
                Katolicka obłuda i hipokryzja lub też jednym słowem: katolicyzm.
                • grgkh Re: Lekarska "Deklaracja wiary" 30.05.14, 21:09
                  Nic dodać, nic ująć. :)
          • grgkh Re: Lekarska "Deklaracja wiary" 30.05.14, 15:13
            login.nr1 napisał(a):

            > D. Hamankiewicz jest katolikiem i został wybrany większością głosów na prezesa
            > NIL. Zgadnik koteczku kto go wybrał? Katolicy, czy komuszki?

            Nie wiadomo. Jeśli człowiek ma poza tym autorytet to mogli go wybierać także niewierzący.

            Ty patrzysz na świat podzielony na dobrych katolików i złych pozostałych. To jest prosta droga do konfrontacji, bo chciałbyś innym narzucić swoją wiarę.

            Czy możesz mi wytłumaczyć, dlaczego wierzący jest z klucza dobry a niewierzący lub wierzący w coś innego zły?
      • grgkh Re: Lekarska "Deklaracja wiary" 30.05.14, 14:23
        login.nr1 napisał(a):

        > Tow. Giereghk,

        Nie jestem Twoim towarzyszem.

        > Wy ciągle swoje.

        Tobie wolno swoje, więc i mnie nie możesz odmówić prawa do wolności wypowiedzi.
        Tak, ja swoje. I miło mi, że to czytasz. Piszę specjalnie dla Ciebie.

        > Wczoraj d. Hamankiewicz, prezes NIL wyjaśnił w
        > telewizorni o co chodzi. Poszukaj w necie i posłuchaj go ze zrozumieniem.

        Muszę? Nie muszę. Jeśli masz coś do powiedzenia od siebie to mów. A jeśli umiesz tylko kopiować, jak prymitywny, komputerowy bot, to Cię olewam.
    • grgkh Re: Kolesie Boga 30.05.14, 14:20
      login.nr1 napisał(a):

      > grgkh napisał:
      >
      > > Relacja:
      > > www.tvn24.pl/lekarze-jak-kolesie-boga-powinni-zlozyc-rezygnacje-i-odejsc,433917,s.html
      > > Całe video:
      > > www.tvn24.pl/kropka-nad-i,3,m/lekarze-jak-kolesie-boga-powinni-zlozyc-rezygnacje-i-odejsc,433935.html
      >
      > Pani "wykładowczyni" genderystka się zbłaźniła :P

      Mam odmienne zdanie na ten temat.

      > Podobnie jak Ty towarzyszu.

      Nie jestem Twoim towarzyszem, więc się nie spoufalaj.
      A Ciebie określa agresja, która jest skutkiem wiary w debilnie zdefiniowanych bożków.
      Wiara w głupoty upośledza - to jest fakt, który potwierdzasz właśnie swoim zachowaniem.
      • login.nr1 Re: Kolesie Boga 30.05.14, 15:12
        Wyjaśnię ci tylko, że "towarzysz", to pogardliwa nazwa byłych komuszków, członków PZPRu i innych bandyckich i zdradzieckich organizacji.
        • grgkh Re: Kolesie Boga 30.05.14, 15:31
          login.nr1 napisał(a):

          > Wyjaśnię ci tylko, że "towarzysz", to pogardliwa nazwa byłych komuszków, członk
          > ów PZPRu i innych bandyckich i zdradzieckich organizacji.

          A skąd posiadłeś wiedzę, że byłem "komuszkiem"? Bo nie byłem. Jeśli nie udowodnisz, że miałeś rację co do moich związków z PZPR, to mnie przeprosisz za posądzenie. OK?

          Tak by zrobił kulturalny człowiek. Cham niekoniecznie.
    • grgkh Lekarze przeciw "Deklaracji wiary" 30.05.14, 14:36
      Jestem lekarzem, nie księdzem. Mam ratować życie i zdrowie. Po to Bóg stworzył medycynę

      I fragment stamtąd:

      Dobro pacjenta, a nie Duch Święty

      Na reakcję środowiska lekarskiego długo nie trzeba było czekać. Na Facebooku utworzono już wydarzenie „Nie podpisuję »Deklaracji wiary lekarzy «!”. „Pokażmy, że w Polsce są lekarze, którzy składali przysięgę przed rektorem, a nie biskupem. Pokażmy, że nie rządzi nami sumienie w Duchu Świętym, ale kierujemy się dobrem pacjenta i Kodeksem Etyki Lekarskiej!” - zachęcają jego organizatorzy.

      I przypominają art. 3 Kodeksu Etyki Lekarskiej. Mowa w nim o tym, że lekarz powinien zawsze wypełniać swoje obowiązki z poszanowaniem człowieka bez względu na wiek, płeć, rasę, wyposażenie genetyczne, narodowość, wyznanie, przynależność społeczną, sytuację materialną, poglądy polityczne lub inne uwarunkowania.

      „Odrzucamy »Deklarację wiary lekarzy « jako manifest środowiska ochrony zdrowia!” - deklarują. W ciągu kilkunastu godzin chęć uczestnictwa w wydarzeniu zadeklarowało ok. 1,3 tys. osób. „Jestem lekarzem. Nie księdzem. Mam ratować życie i zdrowie. Po to Bóg stworzył medycynę” - napisał Andrzej. „Ta deklaracja, a w szczególności punkt 2, pozbawia mnie - jako chirurga - po prostu chleba” - to już Justyna. Sylwia zwraca uwagę, że deklaracja odbije się nie tylko na pacjentach, ale i na farmaceutach.

      Ale poparcie dla akcji wyrażają też osoby innych profesji. Dziękujemy za odwagę, normalność i humanitaryzm - pisze Ewa. Dobro człowieka na pierwszym miejscu, a przekonania religijne prywatnie - dodaje Sławomir.

      Wiara, ale w fakty, wiedzę i doświadczenie

      Ale nie tylko lekarze postanowili zareagować. W popularnym serwisie społecznościowym powstała też strona Deklaracja wiary pacjentów świeckich. My, pacjenci publicznej służby zdrowia o świeckich poglądach, protestujemy przeciwko pierwszeństwu prawa Bożego w kontekście usług medycznych - piszą pomysłodawcy.

      (...)


      Na pocieszenie, że nie wszyscy zidiocieli i zamienili się w stado bezmyślnych baranów.

      Tak sobie myślę, że trzymanie religii na dystans od rządzenia Polakami było ogromnym i pozytywnym sukcesem paskudnego z innej strony systemu komunistycznego. Nie da się żyć w idealnym świecie. Wciąż ktoś nam coś próbuje narzucić. Chce ogłupić. Przerobić na potulnego debila. Pod tym względem propaganda komunistyczna i katolicka nie różnią się niczym. Są siebie godne. Te same założenia i cele.

      Trzeba to częściej wskazywać. Fundamentalistyczny katolik to dokładnie to samo co nawiedzony komuch. :) A wzory czerpie od swoich braci w islamie.
    • akant_ol Instytucyjna nieodpowiedzialność nadal rozkwita 30.05.14, 16:20
      Z wielkim zażenowaniem i niemakiem obserwuję, jak po 1989 r. pod rządami "reformatołów" (jak ktoś kiedyś powiedział) rozszerza się zakres znanej już nieodpowiedzialności instytucjonalnej na nieodpowiedzialność zawodową. Bo kto w tym kraju jeszcze ponosi odpowiedzialnośc za swe dokonania i czyny oprócz lekceważonego ze wszystkich tak uprzywilejowanych stron zwykłego obywatela? Gdyby tego jeszcze było mało, to do grona i tak już uprzywilejowanych dołączają lekarze podpisujący fatalną w swej wymowie deklarację wiary oficjalnie wypowiadając się przeciw zagwarantowanym przez konstytucję prawom obywatela do ochrony życia i zdrowia.
      Oskarżam zatem Parlament, Prezydenta, Premiera... o sprzyjanie bądź tolerowanie rozszerzania się tego negatywnego zjawiska. Termin "Ignoranta Iuris Nocet" szkodzi nie tylko naruszającym prawo pisane, ale także to nie pisane odzwierciedlające się w ocenach i odczuciach społecznych, które aktualnym władzom nie powinny być obce. W miejsce sensownej refleksji, wiele wskazuje na to, że pospolite ruszenie parlamentarne wzorem innych reżimów nie jest wstanie wyciągnąć wniosków z występującego postępującego korporacyjnego zniewolenia społecznego. W majestacie tej alienacji władzy, chyba zatracona została świadomość skutków Powstania Spartakusa, Rewolucji Francuskiej czy Rewolucji Radziekiej. Jeśli uświadomimy sobie, że robią to aktywiści I Solidarności i zwolennicy postsolidarnościowego okrągłego stołu, obawiam się, że tragiczna tradycja uczenia się na błędach może nie ominąć tej ekipy i może dojść do głosu III Solidarność, która wystawi stosowny rachunek odpowiedzialnym za taką sytuację.
      Pierwszą próbę negacji obecnego salonu politycznego mieliśmy w czasie dopiero minionych eurowyborach. Niestety, zamiast wyciągania wniosków z przyczyn bez mała totalnej negacji klasy politycznej uganiającej się jedynie za własnymi i partyjnymi profitami, spotykamy się z dalszą eskaloacją i szukaniem winnych między swoimi sekciarkimi ugrupowaniami.

      Czy można mieć jeszcze nadzieję, że aktualne władze będzie stać na właściwą reakcję, czy też musimy czekać na kolejne wybory dając pełną wolność politykom jak gołębicom do swobodnego fruwania, ale już poza urzędami państwowymi?
    • pvf Re: Lekarska "Deklaracja wiary" 30.05.14, 21:02
      Od dzisiaj każdą wizytę u lekarza będę musiał poprzedzać pytaniem czy dany medyk działa zgodnie z "prawem boskim" czy etyką lekarską. Jeśli odpowiedź będzie krążyła wokół "prawa boskiego", to z takiej usługi zrezygnuję.
      • lumpior Re: Lekarska "Deklaracja wiary" 30.05.14, 21:10
        To może krzyż,różaniec zamiast słuchawek lekarskich? No i kadzidło koniecznie.Oto sorty wyposażenia eskulapa-katotaliba.
        • krzy-czy Re: Lekarska "Deklaracja wiary" 30.05.14, 22:34
          do q...y nędzy-co to za wynalazek to DZIECKO NIENARODZONE??????
    • grgkh Re: Lekarz-wyznawca może być pielęgniarzem. 30.05.14, 21:15
      login.nr1 napisał(a):

      > Krawat napisał:
      > "katolicki bog w swej milosierdziu obdarza katolika zapaleniam wyrostka roba
      > czkowego.
      > Jak chirurg w wierze katolickiej ma ten wyrostek wyciac, wyrzucic, zutylizowac
      > ....
      > ma obrazic nietykalne cialo ludzkie stworzone przez katolickiego boga. Witamy w
      > sredniowieczu".

      >
      > Komuszku, czytaj ze zrozumieniem i nie bełkocz.
      >
      > "Nietykalny" - niepodlegający naruszeniu, uszkodzeniu, zniszczeniu. To pojęcie
      > nie tyczy się dotykania - np. badania i leczenia, operowania (niedotykalny), ty
      > lko zabijania lub celowego uszkadzania ciała. Dla mnie jasny przekaz. Jak Słońc
      > e. Ciemniak jesteś i tyle ;)
      > Pozostały twój bełkot to też... bełkot. Żeby choć był śmieszny.

      I jeszcze raz napiszemy nową, religijną definicją jednego z pojęć, które swoje definicje mają. I znów po to, by uczynić przekaz podobny do tego, który pochodził od Pytii, który można interpretować jak kto che, ale zawsze na korzyść manipulującego.

      Nie, chłopcze...

      "Nietykalny" ma swoją definicję. I innej nie będzie miało.
    • grgkh Lekarze, którzy stają się hipokrytami 31.05.14, 21:53
      Czy katolik nie płonąłby z oburzenia, gdyby lekarz świadek Jehowy odmówił wykonania transfuzji krwi bliskiej mu osoby w państwowym szpitalu?
      (...)
      • login.nr1 Re: Lekarze, którzy stają się hipokrytami 31.05.14, 22:28
        grgkh napisał:

        > Czy katolik nie płonąłby z oburzenia, gdyby lekarz świadek Jehowy
        > odmówił wykonania transfuzji krwi bliskiej mu osoby w państwowym szpitalu?
        > (...)


        Poziom twoich wypowiedzi i "cytatów" jest tak denny, że szkoda odpowiadać, ale zrobię wyjątek.
        Dlaczego katolik by miał mieć jakieś pretensje do ŚJ w temacie transfuzji krwi?
        Po pierwsze ŚJ nie będzie nigdy lekarzem w Polsce.
        Po drugie pielęgniarki ŚJ nie podłączają krwi chorym. Składają w dyrekcjach szpitali stosowne oświadczenia i transfuzje robią za nie koleżanki nie będące ŚJ.
        Jakiś cwany mądrala wymyślił sztuczny temat w GW a ty się tym onanizujesz "bes sęsu" ;)
        Styl Jerzego Urbacha i NIE.
        • grgkh Re: Lekarze, którzy stają się hipokrytami 01.06.14, 16:32
          login.nr1 napisał(a):

          > grgkh napisał:
          >
          > > Czy katolik nie płonąłby z oburzenia, gdyby lekarz świadek
          > Jehowy
          > > odmówił wykonania transfuzji krwi bliskiej mu osoby w państwowym szpitalu
          > ?
          > > (...)

          >
          > Poziom twoich wypowiedzi i "cytatów" jest tak denny, że szkoda odpowiadać, ale
          > zrobię wyjątek.
          > Dlaczego katolik by miał mieć jakieś pretensje do ŚJ w temacie transfuzji krwi?
          > Po pierwsze ŚJ nie będzie nigdy lekarzem w Polsce.

          Ale może być, nie ma przepisu zabraniającego tego. A to jest tylko przykład, który pokazuje debilizm wpływania religijnych dogmatów na ludzi, którzy z nimi osobiście nie maja nic wspólnego.

          > Po drugie pielęgniarki ŚJ nie podłączają krwi chorym. Składają w dyrekcjach szp
          > itali stosowne oświadczenia i transfuzje robią za nie koleżanki nie będące ŚJ.
          > Jakiś cwany mądrala wymyślił sztuczny temat w GW a ty się tym onanizujesz "bes
          > sęsu" ;)
          > Styl Jerzego Urbacha i NIE.

          Urban nie jest zły. Pisze dużo prawdy o was.
          A Twój styl to styl RM i Rydzyka czyli same kłamstwa.
        • sclavus Re: Lekarze, którzy stają się hipokrytami 02.06.14, 19:39
          no comment!
          ***
          uFielbiam tÓmaństFo!!
    • grgkh Czy straci pracę? 31.05.14, 22:23
      Wojewódzki konsultant ds. ginekologii i położnictwa, a przy tym profesor uniwersytecki - Jan Oleszczuk - podpisał Deklarację Wiary. To dokument, który stwierdza, że sztuczne zapłodnienie to działanie odrzucające wolę Stwórcy. Wybitny ginekolog, prof. Marian Szamatowicz, uważa, że Oleszczuk powinien zostać odwołany z funkcji.
      (...)
      • login.nr1 Re: Czy straci pracę? 31.05.14, 22:39
        Kolejne kłamstwo i próba manipulacji GW. Oczywiście forumowy debilek będzie to cytował jako prawdę objawioną i uważał się za mądrzejszego do profesora medycyny.
        Już wiele lat temu kard. Glemp tłumaczył, że KK nie będzie miał nic przeciwko in vitro, jesli w procesie zapłodnienia nie będą zabijane zarodki. Na razie jest to podobno niemożliwe.
        • sclavus Re: Czy straci pracę? 31.05.14, 23:46
          dlaczego bełkoczesz bez przerwy???
          ***
          Glemp mógł sobie mieć lub nie mieć przeciwko, czy za - to nie ma żadnego znaczenia... to jest procedura medyczna i określenie w jaki sposób będzie egzekwowana, zależy wyłącznie od struktur państwa (bardzo dobrze, ze ci średniowieczni fanatycy się ujawnili - będzie się ich unikać)
          PeeS - jakichś tam "zarodków" nie da się zabijać - to nie są żywe istoty...
          ... biologia! głupcze!!
        • edico Re: Czy straci pracę? 01.06.14, 00:10
          login.nr1 napisał(a):

          > Już wiele lat temu kard. Glemp tłumaczył, że KK nie będzie miał nic przeciwko i
          > n vitro, jesli w procesie zapłodnienia nie będą zabijane zarodki. Na razie jest
          > to podobno niemożliwe.

          I dlatego kard, Dziwisz idąc w sukurs Glempowi wprowzdził do katolickiej medycyny leczenie bezpłodności przez modły do papieża???
          Obaweiam się, że sam nie masz pojęcia w co się łdujesz takim bezsensownym bełkotem.
        • grgkh Re: Czy straci pracę? 01.06.14, 16:28
          login.nr1 napisał(a):

          > Kolejne kłamstwo i próba manipulacji GW.

          Nie gazety, bo wiele osób tak myśli. Rozmawiałem o tym wielokrotnie z różnymi ludźmi.

          > Oczywiście forumowy debilek będzie to
          > cytował jako prawdę objawioną i uważał się za mądrzejszego do profesora medycyn
          > y.

          Oczywiście zastosowałeś "argument siły" czyli erystykę. Kto nie ma argumentu ten atakuje personalnie. Jak widać, nie masz.

          > Już wiele lat temu kard. Glemp tłumaczył, że KK nie będzie miał nic przeciwko i
          > n vitro, jesli w procesie zapłodnienia nie będą zabijane zarodki. Na razie jest
          > to podobno niemożliwe.

          Glemp to profesor medycyny? :)

          Dzięki in vitro urodziło się wiele wspaniałych, oczekiwanych przez rodziców dzieci. A zarodki, komórki jajowe i plemniki płyną do kanalizacji i do gleby codziennie, na całym świecie szerokim strumieniem za sprawą samej natury.
    • s555toch Re: Lekarska "Deklaracja wiary" 02.06.14, 15:51
      > Tak oto państwo (czyli my, w trosce o nasze zdrowie i życie) łoży na wykształce
      > nie lekarzy a oni pod wpływem indoktrynacji przez sektę jakiegoś nieistniejąceg
      > o bożka i dziwacznych reguł

      Ani sekta, ani nieistniejący , ani bożek , ani dziwaczne... Tylko ateistyczne bzdury...
      • grgkh Re: Lekarska "Deklaracja wiary" 02.06.14, 16:39
        s555toch napisał(a):

        > > Tak oto państwo (czyli my, w trosce o nasze
        > > zdrowie i życie) łoży na wykształcenie lekarzy
        > > a oni pod wpływem indoktrynacji przez sektę
        > > jakiegoś nieistniejącego bożka i dziwacznych reguł
        >
        > Ani sekta,

        Oczywiście, że sekta. Spełnia bardzo dobrze warunki definicji sekty. Poczytaj sobie to:
        Czy kościół katolicki jest sektą?

        > ani nieistniejący ,

        Istnienie trzeba by jakoś udowodnić, ponieważ jest bardzo wiele innych religii i ich bożków, które twierdzą o istnieniu dokładnie to samo co wy. Nie uznajesz bożków innych religii za istniejących? Tak samo oni nie uznają za istniejącego Twojego bożka. Musielibyście się przynajmniej - na początek - dogadać po dobroci, co istnieje a co nie. W tej sytuacji dowód jest niezbędny. A jeśli nikt nie przedstawi dowodu ani niczyj bożek się nie ujawni nam wszystkim w całej okazałości to nie wolno uznać któregoś za istniejącego. Bo nivy dlaczego tego a nie innego?

        > ani bożek ,

        Owszem, bożek:
        Bożek (od nazwy Bóg) określenie nazewnicze zwyczajowo stosowane do:
        ► bóstw pogańskich;
        ► bóstwo niższego rzędu;
        ► pogardliwie o obcym bóstwie.

        Otacza się stadami innych bożków, półbożków, ćwierćbożków, pośredników, donosicieli modlitw, doradców, ze skrzydłami, rogami, ogonami i innymi hybrydowymi częściami ciał zwierząt a sam zstępuje na ziemię by zapładniać niepokalane dziewice i tak dalej. Samo pogaństwo.

        > ani dziwaczne...

        Oj, bardzo dziwaczne, jak na przykład to, że jest jeden ale składa się z trzech oddzielnych bytów. Kocha ale maltretuje w celach doświadczalnych. Potrafi skazywać na wieczne potępienie ale wystarczy mu się podlizać a łasy na pochlebstw lep wybaczy i nagrodzi. Czyż to nie dziwne jest?

        > Tylko ateistyczne bzdury...

        Wszystko, co mówimy o mitologii, dajmy na to greckiej, czy to pochwalne, czy krytyczne, jest zawsze i tylko "mitologiczne". Nie a-mitologiczne. Tak samo musi być i z waszą mitologią: każda tematycznie związana opinia o tej mitologii (czyli teizmie) jest teistyczna. Nie ateistyczna.

        Krytyczna opinię o waszej religii może wypowiedzieć wierzący w innych bożków. Czy jego opinia jest ateistyczna? Nie. Bo jej nazwa pochodzi od tematyki, której dotyczy, a nie od wypowiadającego.
      • sclavus Re: Lekarska "Deklaracja wiary" 02.06.14, 19:11
        ... nie przypuściłem nawet, żeby cię było stać na cokolwiek innego...
        ***
        Przychodzi kobieta do ginekologa bo chce, żeby jej przepisał środki antykoncepcyjne... kolejka jest na parę ładnych godzin... odczekała swoje,,, wyłuszcza ginekologowi swój problem a ten jej: a gooFno, sumienie mi nie pozwala...
        Co powinna zrobić kobieta...??
        Co powinien zrobić minister zdrowia...??
        ... aaaa??? chasydzie????
        ***
        Ja znam obie odpowiedzi!!!
      • privus Medycyna po katolicku 02.06.14, 19:27
        Jedną z najbardziej podstawowych wartości w życiu człowieka jest zdrowie. Chorobę z reguły traktowano jako poważny problem społeczny i polityczny ujmując ją w kategoriach kary za indywidualne lub społeczne przewiny.
        Przez lata "leczyli" homoseksualistów. Teraz przepraszają i kończą działalność:
        natemat.pl/65413,przez-lata-leczyli-homoseksualistow-teraz-przepraszaja-i-koncza-dzialalnosc
        Z tych samych względów nie leczono gruźlicy, leczono natomiast leworęczność, bo... lewa ręka - to ręka diabła :)
        Jeszcze dzisiaj Dziwisz niepłodność chce leczyć modłami do papieża. Dlatego też nie efekty leczenia, ale cuda są nabardziej powszechne w Kościele katolickim. Przypomnijmy sobie np. słynne rekolekcje na Stadionie Narodowym zorganizowane dla tzw. ojca Johna Bashoborę z Ugandy, na które przbyło 60 tysięcy osób. Brzmi to wszystko, jak: "I przyszedł do szpitala minister Arłukowicz i powiedział - "Niech dziesięciu wstanie z łóżek i niech idzie do domu!"". Skąd ten minister wiedział że właśnie ci pacjenci mają zostać dzisiaj wypisani? Cud uzdrowienia zawsze może być argumentem nie do zbicia :)
    • sclavus na marginesie... 02.06.14, 19:03
      przed chwilą w TVN24, jakiś pisi poseł rozmawiał z prof. M Środą na temat "deklaracji wiary"...
      Straszne rzeczy wygadywał ten pisi poseł - i nie potrafię tego przytoczyć...
      ... bolszewizacja, jakieś dekrety norymberskie, ekstra prawa dla katolików (lekarzy)...
      ***
      Może ktoś tego słuchał?
    • kot_miau Re: Lekarska "Deklaracja wiary" 02.06.14, 21:13
      Potraficie tylko jęczeć jak Wam źle!!!!!!! Tu deklaracja wiary a tam Tusk!!!!!!! Jesteście dupkami!!!!!!! NFZ nie popiera tej durnoty. Ministerstwo Zdrowia też. Piszcie oficjalne pisma na lekarzy NFZ, którzy odmawiają wykonania procedur. Macie uzyskać na piśmie odpowiedź w ciągu 2 tyg. Jeśli nie otrzymacie odpowiedzi piszcie ponownie powołując się na poprzednie pismo. Numerujcie listy wedle Waszego kodu i powołujcie się na te numery.
      • lumpior Re: Lekarska "Deklaracja wiary" 02.06.14, 21:17
        wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,16082574,_Die_Welt___Polscy_lekarze_stawiaja_Biblie_ponad_prawa.html? //
        • kot_miau Re: Lekarska "Deklaracja wiary" 02.06.14, 21:21
          Napisz coś od siebie jeśli umiesz pisać. Wklejanie linków to lenistwo albo stan upojenia narkotyczno - alkoholowego
          tyle mam na ten temat do napisania.......

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka