Na pogrzebie Mikulskiego nie będzie księdza

02.12.14, 13:54
Może to nic nadzwyczajnego, ale w Polsce chyba warto takie sytuacje nagłaśniać, by ludzie nie żyli w przeświadczeniu, że kler ma monopol pogrzebowy
www.fakt.pl/gwiazdy/pogrzeb-stanislawa-mikulskiego-juz-w-piatek-,artykuly,507421.html
    • lumpior Re: Na pogrzebie Mikulskiego nie będzie księdza 02.12.14, 14:21
      Na moim też nie będzie.
      • skomar102 Re: Na pogrzebie Mikulskiego nie będzie księdza 02.12.14, 16:43
        lumpior napisał:

        > Na moim też nie będzie.

        No i co z tego że nie będzie uważasz że na złość komuś zrobisz ?
        ( A po drugie to się okaże w odpowiednim czasie czy będzie taki pewny siebie )
        • lumpior Re: Na pogrzebie Mikulskiego nie będzie księdza 02.12.14, 17:07
          skomar102 napisał:

          > lumpior napisał:
          >
          > > Na moim też nie będzie.
          >
          > No i co z tego że nie będzie uważasz że na złość komuś zrobisz ?
          > ( A po drugie to się okaże w odpowiednim czasie czy będzie taki pewny siebie )
          Martw sie o własny zad. Mój zostanie przekazany do nauki /donacja zwłok /akt notarialny/,następnie kremacja. Stać cie i innych katotalibów na to?
        • kolter-rm Re: Na pogrzebie Mikulskiego nie będzie księdza 02.12.14, 21:17
          skomar102 napisał:

          > lumpior napisał:
          >
          > > Na moim też nie będzie.
          >
          > No i co z tego że nie będzie uważasz że na złość komuś zrobisz ?
          > ( A po drugie to się okaże w odpowiednim czasie czy będzie taki pewny siebie )

          Prędzej na jego pogrzebie będzie klecha niż ty cokolwiek inteligentnego ułomie napiszesz .
      • bookworm Re: Na pogrzebie Mikulskiego nie będzie księdza 02.12.14, 16:55
        lumpior napisał:

        > Na moim też nie będzie.

        Wiesz jak to z tymi klechami. Rodzinę nastraszą ostracyzmem parafian. Napuszczą sąsiadów - dobrych katolicków. I się jakoś na pogrzeb wproszą z kropidłem i książką.
        No i najważniejsze i naistotniejsze z całej kościelnej działalności - zgarną kasę.
        • lumpior Re: Na pogrzebie Mikulskiego nie będzie księdza 02.12.14, 17:09
          bookworm napisał:

          > lumpior napisał:
          >
          > > Na moim też nie będzie.
          >
          > Wiesz jak to z tymi klechami. Rodzinę nastraszą ostracyzmem parafian. Napuszczą
          > sąsiadów - dobrych katolicków. I się jakoś na pogrzeb wproszą z kropidłem i ks
          > iążką.
          > No i najważniejsze i naistotniejsze z całej kościelnej działalności - zgarną ka
          > sę.
          Dokonałem donacji / 4 lata temu/.
      • kolter-rm Re: Na pogrzebie Mikulskiego nie będzie księdza 02.12.14, 21:15
        lumpior napisał:

        > Na moim też nie będzie.

        No a jak Mama zrobi Ci psikusa i zaprosi katabasa :))
        • lumpior Re: Na pogrzebie Mikulskiego nie będzie księdza 03.12.14, 07:53
          kolter-rm napisał:

          > lumpior napisał:
          >
          > > Na moim też nie będzie.
          >
          > No a jak Mama zrobi Ci psikusa i zaprosi katabasa :))
          >
          >
          Wszystko zostało ustalone,uzgodnione,zapisane w akcie notarialnym i piśmie do uczelni przejmującej zwłoki.Było trochę nerwówki,/"co ludzie powiedzą?"/,ale uzgodniono wszystko.Moim śladem poszło jeszcze dwie osoby.Wiec,świadomość wzrasta a katabas staje sie zbędny.Czyli OK.
    • sclavus Re: Na pogrzebie Mikulskiego nie będzie księdza 02.12.14, 14:58
      Nie mówię, że na moim nie będzie bom ateista, ale... jakem chował matkę, to też nie było księdza choć deklarowała się jako wierząca...
      Przyznaję, że nic nie zrobiłem wbrew - zrobiłem zgodnie z jej wolą: ciało spalić, księdza nie dopuszczać!!
      ... i tak było!... :D
      (alem musiał zgodę z kancelarii księżej mieć ... na otwarcie grobu rodzinnego, żeby urnę w nim złożyć ... za jedyne 150 PLN :D:D choć grób własnościowy)
    • grgkh Re: Na pogrzebie Mikulskiego nie będzie księdza 02.12.14, 15:21
      I tak go lubiłem ale po tej wiadomości poczułem do niego jeszcze większą sympatię.
    • qwardian Re: Na pogrzebie Mikulskiego nie będzie księdza 02.12.14, 18:19

      Stanisław Mikulski został powołany do wojska, gdzie w 1952 r. odebrał legitymację partyjną. Rok później wysłał do ojca list, w którym rozpaczał po śmierci przywódcy Związku Radzieckiego. "Napisałem do taty w liczbie mnogiej. Jak bardzo żałujemy, że odszedł nasz ukochany Józef Wissarionowicz i tak dalej. Sam z siebie napisałem. (...) List był szczery i współczujący, omalże skropiony łzami. Bo ja wierzyłem w nich, w naszą władzę" - napisał w autobiograficznej książce "Niechętnie o sobie".

      Ale jako oficer niemiecki bardzo ładnie się prezentował i wzbudził sporo entuzjazmu dla
      munduru, który budził powszechny respekt z tej racji, że to jedyny na którego widok uciekali komuniści...
      • grgkh Re: Na pogrzebie Mikulskiego nie będzie księdza 02.12.14, 18:40
        Piszesz o sile oddziaływania propagandy komunistycznej. Tak, wielu dało się uwieść jej urokowi. Bo przecież z założeń komunizmu nie wynika zbrodnicze jego zastosowanie.

        I tu mi się pojawia analogia do religii. Tez propaganda. Ale gorsza, bo bazująca na prawdzie o zaświatach a potem grająca na najniższych instynktach ludzkich, na strachu przed śmiercią, przed odrzuceniem, przed cierpieniem i innymi "absolutami", które nie istnieją. Jaki to podłe. I jakie perfidne, bo wciąż śliskie, wymykające się jedynie słusznej negatywnej ocenie, udające koligacje z bogami, obiecujące coś kłamliwie.

        Miliardy ludzi oszukanych przez religie, szczutych jedni przeciwko drugim, ludzi, którym odebrano zdolność sceptycznego, samodzielnego myślenia, okaleczonych umysłowo. I cynicznie wykorzystywanych kłamstwami.

        Przywódcy religijni gorsi po stokroć od Stalina, bo on jako jednostka już nie żyje a my możemy się starać nauczeni błędami unikać totalitaryzmu komunistycznego ale nie totalitaryzmu religijnego, bo ten wciąż żyje i odradza się jak hydra stugłowa, wciąż "wiecznie żywy" zmumifikowany trup, zombi zarażające umysły indoktrynujący dzieci od samej kołyski, zapisujący na własność do swoich szeregów chrztami...

        Wszystko religijne to kłamstwo. Ani jednego słowa w tym prawdy.

        I jak zwykle przy takich okazjach znajdzie się jakiś religiant, który napluje na zmarłego, bo mu przeszkadza, że ktoś myślał samodzielnie i był inny, bo taka już tych plujących wredna natura, takie to chrześcijańskie niemiłosierdzie przesiąknięte nienawiścią.
        • brum.pl1 Czy to nie jest obsesja? 02.12.14, 18:59
          grgkh napisał:

          > I tu mi się pojawia analogia do religii. Tez propaganda. Ale gorsza, bo bazując
          > a na prawdzie o zaświatach a potem grająca na najniższych instynktach ludzkich,
          > na strachu przed śmiercią, przed odrzuceniem, przed cierpieniem i innymi "abso
          > lutami", które nie istnieją. Jaki to podłe. I jakie perfidne, bo wciąż śliskie,
          > wymykające się jedynie słusznej negatywnej ocenie, udające koligacje z bogami,
          > obiecujące coś kłamliwie...


          • kolter-rm Re: Czy to nie jest obsesja? 02.12.14, 21:28

            Nie, to realna ocena.
        • qwardian Re: Na pogrzebie Mikulskiego nie będzie księdza 02.12.14, 19:16
          Komunizm przyjechał do Polski na czołgach radzieckich, w Rosji go wszczepiono kulami pistoletów, a mnie religię katolicką przekazali rodzice, a Jezus Chrystus głosił jadąc na osiołku...
          • grgkh Re: Na pogrzebie Mikulskiego nie będzie księdza 02.12.14, 21:25
            qwardian napisał:

            > Komunizm przyjechał do Polski na czołgach radzieckich, w Rosji go wszczepiono k
            > ulami pistoletów, a mnie religię katolicką przekazali rodzice, a Jezus Chrystus
            > głosił jadąc na osiołku...

            Zanim chrześcijaństwo i islam zaczęły podbój świata istniały w tych miejscach inne religie, też zresztą posługujące się manipulacją i tez istniejące nie z woli bogów ale jako wymyślone przez ludzi dla władzy nad nimi.

            Potem zaczął się podbój świata.

            Przez tysiące lat lała się krew, gdy wprowadzano NOWE PORZĄDKI. Nie na osiołku. Niekoniecznie tylko przekazane przez rodziców. A czy uważasz, że jeśli w jednym miejscu świata rodzice przekazują religię dzieciom, to jest ona lepsza lub prawdziwsza od religii przekazywanej przez rodziców w innym miejscu świata?

            Co za różnica, jaki jest wymyślony bóg? Liczy się wytresowany od małego człowieczek, któy nie myśli o świecie sceptycznie, który chce swojej wolności ale który uwierzy w to, co mu sie mówi a potem potulnie znosi uciążliwości swego nędznego życia i robi to, co mu kapłan nakaże. Strachem i obietnicami bez pokrycia. Niesprawdzalnymi, bo ukrytymi w zaświatach.

            Liczy się człowiek ukształtowany w posłuszeństwie. TŁUM takich ludzi. Masa, która pójdzie na wojnę, cywilna lub religijną, ale pójdzie, bo się ją łatwo do zabijania innych skłoni. Bo to dla boga.

            Z kapłanami chętnie wchodzą w konszachty politycy, namaszczeni królowie lub carowie (tacy jak dzisiaj). Jeśli im religia nie przeszkadza. Bo może chcą sami wciskać jakąś swoją ideologię i nie życzą sobie dzielenia się łupami, tym ogłupionym propagandą, strachem, omamionym obietnicami tłumem.

            Świat to władza. Kto ma władzę ten przetrwa, ten przeżyje, przekaże swoje geny i swoje idee. Idee, które przetrwają są dobre do sprawowania władzy... bo właśnie przetrwały. Życie to przetrwanie. Przetrwa ten, komu się uda żyć kosztem innych. Nie ma litości i zmiłowania. Liczy się czas krótkiego życia...

            Taką filozofie zawsze w końcu zaczynają wyznawać kapłani każdej religii. Religie ewoluują w coraz sprawniejsze narzędzia do panowania nielicznych kosztem ogromnej rzeszy pozostałych. Religijnymi organizacjami w miarę upływu czasu ZAWSZE zaczynają rządzić coraz bardziej cyniczni, oczywiście raczej niewierzący menedżerowie. Bo gdyby wierzyli, to nie sprzeniewierzaliby się podstawowym wartościom, których respektowanie zalecają owieczkom. Czy boją się represji swego boga? Niemożliwe, bo by tak nie postępowali. Jeśli zdarzy się jakiś bardziej ludzki, ideowy kapłan to zostanie szybko utrącony.

            Bo religie nie znają litości. Żadna nie zna. Wszystkie muszą ewoluować w tym kierunku, a która się wyłamie, ta zostaje zdominowana przez te najbardziej agresywne. Bo tam, gdzie do podziału są ogromne łupy czyli władza nad duszami miliardów ludzi, tam trwa wyścig, kto te łupy zagarnie.

            I dlatego religie, z pozornie tylko ideowych staja się organizacjami ponadnarodowymi, wszechświatowymi. Stają się imperiami na wzór politycznych. Popatrz na państwa, gdzie religia jest ściśle związana z ustrojem politycznym, na bogactwa, które zgromadziła tam kasta panująca w tej religii, na przepych, w którym żyje, na ich zakłamanie, obłudę...

            Mnie też religię próbowali wszczepić rodzice. Ale tak raczej z przyzwyczajenia, bo to było pokolenie powojenne, doświadczone wszystkim złem, które wtedy się zdarzało, bardziej skupione na rzeczywistości, na staraniu się o własne przeżycie. Bardziej liczyła się pomoc innych ludzi, realny świat niż modły do bożków - bo przecież katolicyzm to wcale nie jest monoteizm, to są tysiące różnych bożków, bóstw, bogiń, amuletów itp.

            Rodzice mi przekazali własnie te podstawowe zasady współistnienia: nie czyń drugiemu, co nie tobie miłe (i licz na wzajemność); nie kłam (i licz na to, że inni ciebie nie okłamią); przyznawaj się do własnych błędów (czyli dbaj o swoja opinię). Dekalog jest bzdurą. To jakieś archaiczne, mało zrozumiałe przepisy, które trzeba "interpretować", bo np. niby "nie zabijaj" ale na wojnie to i owszem. I bóg pochwali.

            I dlatego dorastając zostawiłem religię na boku, przestała mnie interesować. Wiedziałem, jak mam się zachowywać wobec innych ludzi i najczęściej dostawałem wzajemnie to samo. Takie memetyczne kopiowanie wzorców kulturowego zachowania.

            Nie potrzebuję religii i nikt jaj tak naprawdę nie potrzebowałby, gdyby nie to, że traktowani nią ludzie uzależniają się od niej jak narkomani.

            A teraz prowadzę tutaj taką małą swoją akcję edukacyjną. Tylko mówię, jak jest naprawdę z religią. Bo jeśli religie kłamią, to ktoś powinien te kłamstwa prostować. Bez zaślepienia. Ale jest to akcja skierowana do ludzi słabo uzależnionych od religii, ci mogą dokonać jeszcze zwrotu o 180 stopni. jak ja kiedyś. Dewoci są straceni na zawsze. I mnie nie interesują. Ale jeśli chcą ze mną porozmawiać, to chętnie podejmuję rzuconą mi rękawicę.

            I jeszcze o Jezusie. Jego historia do zlepek absurdalnie nieprawdopodobnych, sprzecznych i oczywiście fałszywych opowieści. Nie przyjechał. Nie zbawił, Bo gdyby Twój bóg chciał zbawić, to zbawiłby bez tej hecy. I gdyby naprawdę kochał ludzi, to świat nie wyglądałby tak, jak wygląda a organizacje religijne nie działałyby w imieniu tych bogów tak swobodnie jak działają.

            To ohydna, ordynarna ściema. I tylko ofiary ścielą się pokotem. Bezkarnie. Jak szatan, którego bóg stworzył, którego istnienie toleruje i z którym współpracuje i któremu "podrzuca" tych, których kocha i których stworzył na swój wzór i podobieństwo. Logiczne, prawda?
            • qwardian Re: Na pogrzebie Mikulskiego nie będzie księdza 03.12.14, 00:01

              grgkh napisał:

              > Liczy się człowiek ukształtowany w posłuszeństwie.


              I społeczeństwa również. Nasze polskie społeczeństwo zostało wychowane w duchu katolickim i jak pozostała część Europy uniknęła losu otaczających nas Mongołów, Arabów, czy Indian za oceanem. Pierwsi do dzisiaj żyją w jurtach, drudzy jeżdżą na wielbłądach, a ci za oceanem zjadali się nawzajem dopóki nie zostali nawróceni na katolicyzm...
              • kolter-rm Re: Na pogrzebie Mikulskiego nie będzie księdza 03.12.14, 00:56
                qwardian napisał:

                >

                > I społeczeństwa również. Nasze polskie społeczeństwo zostało wychowane w duchu
                > katolickim

                No to widać, ciemnoty u nas nie brak.

                i jak pozostała część Europy uniknęła losu otaczających nas Mongołów
                > , Arabów, czy Indian za oceanem. Pierwsi do dzisiaj żyją w jurtach,

                Z wyboru .

                >drudzy jeżdżą na wielbłądach,

                Każdy warty 100 tys US dolar :))

                >a ci za oceanem zjadali się nawzajem dopóki nie zostali nawróceni na katolicyzm...

                Fakt nawrócono ze 100 tys uprzednio 10 milionów mordując.
          • kolter-rm Re: Na pogrzebie Mikulskiego nie będzie księdza 02.12.14, 21:35
            qwardian napisał:

            > Komunizm przyjechał do Polski na czołgach radzieckich, w Rosji go wszczepiono kulami pistoletów,

            Pewno gdyby pobożny car nie kazał strzelać do tłumu wiernych którzy ze sztandarami cerkiewnymi poszli pod pałac cara błagać o litość, to ten komunizm nie miał by takiego odzewu w 1917 roku.

            >a mnie religię katolicką przekazali rodzice, a Jezus Chrystus głosił jadąc na osiołku...

            No a nie doczytałeś ze Jezus kazał swoim uczniom tego osiołka po prostu ukraść ?
            No i tak wygląda to co robili ludzie którzy z imieniem na ustach od 17 wieków kradną , mordują gwałcą na chwałę Jezusa .
          • snajper55 Re: Na pogrzebie Mikulskiego nie będzie księdza 03.12.14, 01:20
            qwardian napisał:

            > Komunizm przyjechał do Polski na czołgach radzieckich, w Rosji go wszczepiono k
            > ulami pistoletów, a mnie religię katolicką przekazali rodzice, a Jezus Chrystus
            > głosił jadąc na osiołku...

            Chrześcijaństwo zostało narzucone Polakom ogniem i mieczem. Obca ideologia siłą narzucona przy pomocy rabunków, gwałtów i mordów. Zdrajcy wiary ojców zaprzedali się obcym za stanowiska, apanaże, włądzę.

            S.
            • qwardian Re: Na pogrzebie Mikulskiego nie będzie księdza 03.12.14, 20:13

              > Chrześcijaństwo zostało narzucone Polakom ogniem i mieczem

              Nie sądziłem, że ślub Mieszka z Dobrawą i chrzest w Katedrze na Ostrowie Tumskim odbył się w tak tragicznych okolicznościach. Czy te rewelacje pochodzą z racjonalisty, czy prosto z kursów dokształcających w Moskwie...
              • kolter-rm Re: Na pogrzebie Mikulskiego nie będzie księdza 03.12.14, 20:30
                qwardian napisał:

                >
                > > Chrześcijaństwo zostało narzucone Polakom ogniem i mieczem
                >
                > Nie sądziłem, że ślub Mieszka z Dobrawą i chrzest w Katedrze na Ostrowie Tumski
                > m odbył się w tak tragicznych okolicznościach. Czy te rewelacje pochodzą z rac
                > jonalisty, czy prosto z kursów dokształcających w Moskwie...

                Odezwał się wsiowy historyk z uniwersytetu Tadzia z Torunia .
                Wybijanie nieposłusznych było norma wszędzie tam gdzie wasza sekta swoje macki położyła to raz . No a nieuk nie wie ze tzw chrzest Mieszka był formą ochrony przed niemieckimi katolickimi mordercami atakujących nieustanie Mieszka .
              • grgkh Re: Na pogrzebie Mikulskiego nie będzie księdza 03.12.14, 20:41
                qwardian napisał:

                >
                > > Chrześcijaństwo zostało narzucone Polakom ogniem i mieczem
                >
                > Nie sądziłem, że ślub Mieszka z Dobrawą i chrzest w Katedrze na Ostrowie Tumski
                > m odbył się w tak tragicznych okolicznościach.

                Wagarowałeś na lekcjach historii. Szkoda czasu na prostowanie tej manipulacji.

                > Czy te rewelacje pochodzą z racjonalisty,

                Racjonalizm to poprawna metoda myślenia. Religia nie jest w ogóle racjonalna. To bełkot.

                > czy prosto z kursów dokształcających w Moskwie...

                Oczywiście musi być jakieś chore skojarzenie z Moskwą. No to ja Ci przypomnę, skąd Moskwa w osobie zbrodniarza Stalina brała inspiracje. Otóż Stalin był wychowankiem seminarium duchownego w Tyflisie (obecnie Tbilisi).

                Tak, przyczyną degeneracji umysłu Stalina był kontakt z religią.

                Ta teza jest przynajmniej tak samo dobra, jak poprzednia, Twoja. Tylko że ta jest lepsza, bo odnosi się do faktów. I tej tezy się trzymajmy.
          • sclavus Re: Na pogrzebie Mikulskiego nie będzie księdza 03.12.14, 11:03
            ... ale twoim prarodzicom, wszczepiono to ognie i mieczem... (wcale nie sienkiewiczowskim :D:D:D)
            PeeS - czyż Lenin i Stalin nie byli Jezusami komunizmu???
            ***
            ... wiara czyni czuba!!!
        • brum.pl1 Re: Na pogrzebie Mikulskiego nie będzie księdza 03.12.14, 10:44
          Obsesja:
          objaw choroby (nerwicy lub psychonerwicy), polegający na uporczywych myślach i czynnościach i niemożności uwolnienia się od nich.

          Treść obsesji
          Myśli obsesyjne często mają kontrastowy charakter (oznacza to, że są sprzeczne z normalnym myśleniem osoby dotkniętej obsesjami), co jest szczególnie uciążliwe dla chorego. Treść ich może być różna, jednak można je podzielić na kilka głównych grup:

          agresja:
          U pacjenta spontanicznie mogą pojawić się myśli dotyczące skrzywdzenia, pobicia czy zranienia kogoś. Myśli te mogą dotyczyć osób obcych (np. katolików - dopisek Bruma) jak również bliskich osób co dodatkowo powoduje zwiększenie cierpienia u chorego. Myśli mimo pojawienia się u pacjenta nie są przez niego realizowane, dlatego osoba cierpiąca na obsesje nie stanowi zagrożenia dla siebie i otoczenia.

          higiena i zdrowie
          U pacjenta mogą pojawiać się ciągłe myśli dotyczące higieny i zdrowia. Chory może co kilka minut myć ręce lub całe ciało w obawie przed zakażeniem (bakteriofobia). Jakikolwiek kontakt z innym człowiekiem może wyzwolić u niego lęk przed zakażeniem się od niego jakąś chorobą (na przykład poprzez podanie rąk).
          (Informacje o higienie grgkh są mi nieznane, a zatem przyjmuję, że tych symptomów nie spełnia - dopisek Bruma)

          interakcje społeczne
          U chorego mogą się pojawiać myśli dotyczące chęci nienormalnego zachowania się wobec ludzi, np. głośnego wypowiedzenia słów lub zwrotów o charakterze koprolalnym lub obraźliwym, czasem także samoośmieszającym.
          (np. na Forum Religia - dopisek Bruma)

          religia
          U chorego mogą pojawiać się bluźniercze myśli dotyczące postaci religijnych
          (permanentnie - dopisek Bruma)


          Spełnienie 75% symptomów przez grgkh jest tu bezsporne.

          -
          • bookworm Re: Na pogrzebie Mikulskiego nie będzie księdza 03.12.14, 11:02
            brumie

            Przecież ta definicja wiki została spreparowana przez religiantów. wystarczy spojerzeć na hisotrie wprowadzonych zmian i brak źródeł dotycząych obsesji religijnej - która pierwotnie dotyczyła zachowań seksualnych i poczucia wpojonego pojęcia "grzechu" (co ma potwierdzenie w publikacjach i badaniach naukowych) - nerwica eklezjogenna, a została zmieniona na:
            U chorego mogą pojawiać się bluźniercze myśli dotyczące postaci religijnych (głównie o tematyce seksualnej) ze "zlagodzonym" dodatkiem - który jest podstawą definicji obsesji o podłożu religijnym: "jak również może występować skrupulatyzm"

            Katocenzura i katoredefinicja wiki działa - smutne, że przez swoje religijne zacietrzewienie (ale taki jest tez mechanizm i istota religii) fałszują obraz rzeczywistości i niszczą wiki.
            Jak to jednak by w historii katolickich fałszerstw - kłamstwo ma krótkie nogi - wystarczy sprawdzić.

            A jesli chodzi o defnicję to w kwestię agresji i interakcji społecznych wpisujesz się jak znalazł - to główne przejawy Twojej działaności na tym forum.
            • brum.pl1 Re: Na pogrzebie Mikulskiego nie będzie księdza 03.12.14, 11:14
              bookworm napisał:

              > brumie
              >
              > Przecież ta definicja wiki została spreparowana przez religiantów.

              Tak, tak kumie.
              • bookworm Re: Na pogrzebie Mikulskiego nie będzie księdza 03.12.14, 11:40
                brum.pl1 napisał:

                > bookworm napisał:
                >
                > > brumie
                > >
                > > Przecież ta definicja wiki została spreparowana przez religiantów.
                >
                > Tak, tak kumie.

                Cieszy mnie, że nawet Ty to dostrzegasz.
                • brum.pl1 Kumie, 03.12.14, 11:57
                  Przypominasz mi klientkę poczty ze skeczu:
                  www.youtube.com/watch?v=2L8BuN7tcJg
                  • bookworm Re: Kumie, 03.12.14, 12:45
                    brum.pl1 napisał:

                    > Przypominasz mi klientkę poczty ze skeczu:
                    > www.youtube.com/watch?v=2L8BuN7tcJg

                    A ty znowu nie na temat tylko o po raz kolejny wypowiadasz się o rozmówcach.
                    Najpierw referat na temat twoich fantazji o grgkh teraz jakies dziwne skojarzenia ze mna.

                    To jest właśnie typowe dla tutejszych katolików uczestniczenie na forum - zamiast wypowiadać się na temat, opisują i atakuja rozmowców. To jakaś katolicka doktryna? Brak siły argumentów zastępować argumentami siły?

                    Dla mnie jest to jednoznaczne. Juz dawno zdałeś sobie sprawę, że do Twoich religijnych urojeń nikogo nie przekonasz, więc jedyne co Ci pozostało to dać upust swojej agresji i frustracji.
                    Z drugiej strony zawsze możesz jeszcze zaskoczyć i powiedzieć coś z sensem. Przynajmniej podejmij próbę.
                    • brum.pl1 Re: Kumie, 03.12.14, 13:17
                      bookworm napisał:

                      > Dla mnie jest to jednoznaczne. Juz dawno zdałeś sobie sprawę, że do Twoich reli
                      > gijnych urojeń
                      nikogo nie przekonasz,

                      Problem polega na tym, że ty nic, ale to kompletnie nic nie rozumiesz. Prowokujesz, obrażasz, i gdy spotkasz się z reprymendą nazywasz to atakiem, agresją, i setką innych równie bzdurnych określeń. Tak jest za każdym razem. Nie mogłeś się powstrzymać i tym razem, by nie nazwać mojej wiary urojeniem. Nie mogłeś. Nie licz na to, że będziesz obrażać katolików, a oni, jak potulne baranki będą to znosić w pokorze.
                      Nie będą. Nie na tym polega miłość bliźniego.
                      To po pierwsze, a po drugie ja nikogo nie werbuję do KrK. Nikogo nie przekonuję, ani nikogo nie zachęcam. To cecha jehowitów, nie katolików. Kolejny raz atakujesz, ale niecelnie, jak kulą w płot.
                      • bookworm Re: Kumie, 03.12.14, 13:49
                        brum.pl1 napisał:

                        > bookworm napisał:
                        >
                        > > Dla mnie jest to jednoznaczne. Juz dawno zdałeś sobie sprawę, że do Twoic
                        > h reli
                        > > gijnych urojeń
                        nikogo nie przekonasz,
                        >
                        > Problem polega na tym, że ty nic, ale to kompletnie nic nie rozumiesz. Prowokuj
                        > esz, obrażasz, i gdy spotkasz się z reprymendą nazywasz to atakiem, agresją, i
                        > setką innych równie bzdurnych określeń.

                        Nazywam rzeczy po imieniu. Widocznie nie czytasz tego co piszesz. Może jestes botem?

                        > Tak jest za każdym razem. Nie mogłeś si
                        > ę powstrzymać i tym razem, by nie nazwać mojej wiary urojeniem.

                        Przyznaję, że nie ja wymysliłem to określenie ale diagnoza trafna. Wiara w coś nieistniejącego co ma wpływ na Twoje życie i otoczenie. Chociaż nie. Na pewno masz dowód, że twoj Bóg nie jest jedynie urojeniem i rzeczywiście istnieje. Masz i podzielisz się nim z nami, prawda?

                        > Nie mogł
                        > eś. Nie licz na to, że będziesz obrażać katolików, a oni, jak potulne baranki b
                        > ędą to znosić w pokorze.

                        Katolik będzie coś znosił w pokorze? Od kiedy? Od początku istnienia ta sekta nie ma pojęcia co to pokora i potulne znoszenie czegokolwiek. Obrażanie ich urojeń jeszcze niedawno karali śmiercią. To sa dopiero wyznawcy boga miłości - banda hipokrytów.

                        > Nie będą. Nie na tym polega miłość bliźniego.

                        Z historii KK wiadomo, że miłość bliźniego polega na jego napie-laniu, aż będzie religijnym posłusznym botem jak reszta wierców. Chociaż nie, pewnie znowu masz jakąś teorię czym jest miłość bliźniego. I zapewne znowu się tą tajemnicą wiary nie podzielisz. Wiesz, ale nie powiesz.

                        > To po pierwsze, a po drugie ja nikogo nie werbuję do KrK. Nikogo nie przekonuję
                        > , ani nikogo nie zachęcam. To cecha jehowitów, nie katolików. Kolejny raz ataku
                        > jesz, ale niecelnie, jak kulą w płot.

                        To fakt. Nie zachęcasz. Świadectwo jakie wystawiasz Twojej religii też nie przekonuje. Werbunkiem nawet nie śmiałbym tego określać. Raczej czynnym skłanianiem do dezercji. Samozwańczy obrońcy wiary muszą naprawdę nienawidzić swojej religii żeby tak do niej zniechęcać otoczenie. Może Ty jesteś przedstawicielem jakiejś V kolumny?
                        • brum.pl1 Re: Kumie, 03.12.14, 14:20
                          Przeczytaj uważnie, bo nie będę tego sto razy powtarzał...

                          bookworm napisał:

                          > Nazywam rzeczy po imieniu. Widocznie nie czytasz tego co piszesz. Może jestes b
                          > otem?

                          Nie nazywasz rzeczy po imieniu, bo nie jesteś obiektywny.
                          Ty się boisz religii, boisz się katolików. Dlatego tak się zachowujesz, jak upośledzone umysłowo dziecko we mgle. Pokonujesz strach wymyślając gigantyczne brednie, czym wypełniasz swój czas, zamiast zająć się czymś pożytecznym..
                          Religia jest be, katolicy są be, wiara jest be, ksiądz jest be. I tak beczysz od rana do wieczora...
                          A przy tym nie masz za grosz kultury. Za grosz. Człowiek kulturalny szanuje czyjąś wiarę.
                          I brakuje ci inteligencji. Twój opis Trójcy Świętej pretenduje do miana idioty roku.

                          > > Tak jest za każdym razem. Nie mogłeś się
                          > > powstrzymać i tym razem, by nie nazwać mojej wiary urojeniem.

                          > Przyznaję, że nie ja wymysliłem to określenie ale diagnoza trafna. Wiara w coś
                          > nieistniejącego co ma wpływ na Twoje życie i otoczenie. Chociaż nie. Na pewno m
                          > asz dowód, że twoj Bóg nie jest jedynie urojeniem i rzeczywiście istnieje. Masz
                          > i podzielisz się nim z nami, prawda?

                          Znów skamlesz o to samo. To już stało się żałosne.

                          > > Nie mogłeś.
                          > > Nie licz na to, że będziesz obrażać katolików, a oni, jak potulne
                          > > baranki będą to znosić w pokorze.

                          > Katolik będzie coś znosił w pokorze? Od kiedy? Od początku istnienia ta sekta n
                          > nie ma pojęcia co to pokora i potulne znoszenie czegokolwiek. Obrażanie ich uroj
                          > eń jeszcze niedawno karali śmiercią.

                          I słusznie.

                          > Z historii KK wiadomo, że miłość bliźniego polega na jego napie-laniu, aż będzi
                          > e religijnym posłusznym botem jak reszta wierców. Chociaż nie, pewnie znowu mas
                          > z jakąś teorię czym jest miłość bliźniego. I zapewne znowu się tą tajemnicą wia
                          > ry nie podzielisz. Wiesz, ale nie powiesz.

                          Lubię czytać takie bzdety. Jesteś kolejnym dowodem mojej tezy, że brak wiary prowadzi do obłędu.

                          > To fakt. Nie zachęcasz.

                          No widzisz.
                          I po co kłapiesz ozorem, że jest inaczej?
                          ___________________________
                          Jeśli jesteś pewny swojego wyboru, jeśli jesteś pewny odrzucenia wiary, to po kiego grzyba stale wracasz do tego tematu?
                          Czyżbyś nie był jednak do końca przekonany i potrzebujesz potwierdzenia słuszności swojej decyzji?
                          Ateiści są pewni. Czyżbyś nim nie był?
                          To kim jesteś?
                          Ni psem ni wydrą, czymś na kształt świdra?

                          • brum.pl1 add 03.12.14, 14:32
                            Od kilku lat mam opracowany przez fizyków z Wydziału Fizyki UW dowód na istnienie duchów.
                            Ale też ci go nie pokażę....pewnie znalazłbyś błąd i byłoby im przykro:))))))
                            O matko, zaraz umrę ze śmiechu......
                            • bookworm Re: add 03.12.14, 14:37
                              brum.pl1 napisał:

                              > Od kilku lat mam opracowany przez fizyków z Wydziału Fizyki UW dowód na istnien
                              > ie duchów.
                              > Ale też ci go nie pokażę....pewnie znalazłbyś błąd i byłoby im przykro:))))))
                              > O matko, zaraz umrę ze śmiechu......

                              Ten twoj dowcip jest tak przezabawny, że nie będę Cię powstrzymywał. Umrzyj. Zaraz.
                            • grgkh Re: add 03.12.14, 17:38
                              brum.pl1 napisał:

                              > Od kilku lat mam opracowany przez fizyków z Wydziału Fizyki UW dowód na istnien
                              > ie duchów.

                              Dawaj go tutaj. Będzie kupa śmiechu.

                              > Ale też ci go nie pokażę....pewnie znalazłbyś błąd i byłoby im przykro:))))))
                              > O matko, zaraz umrę ze śmiechu......

                              To oczywiste, że nie pokażesz. Tak jak nie pokazujesz dowodu istnienia swojego infantylnego bożka.
                              • brum.pl1 Gołębiu 03.12.14, 17:45
                                Znów pitolisz to samo. Jesteś trollem.
                                • grgkh Re: Gołębiu 03.12.14, 18:06
                                  brum.pl1 napisał:

                                  > Znów pitolisz to samo. Jesteś trollem.

                                  I znów brak odpowiedzi przykrywany inwektywami. Jakże miło mi widzieć tak podkulony ogon.
                                  • brum.pl1 n+7 - ma odsłona obsesji 03.12.14, 18:11
                                    • grgkh Re: n+7 - ma odsłona obsesji 03.12.14, 18:14
                                      Religia to zło i kłamstwa.

                                      Mam nadzieję, że pustą odpowiedzą potwierdzisz prawdziwość tej tezy.
                                      • brum.pl1 n+13 - ta odsłona obsesji 03.12.14, 18:16
                                        ,,,,,
                                        • grgkh Re: n+13 - ta odsłona obsesji 03.12.14, 18:17
                                          Biedactwo, już nawet sygnaturki nie zamieszcza. Chyba ją szlag trafił.
                                          • brum.pl1 n+14 - ta odsłona obsesji gołębia 03.12.14, 18:19
                                            • grgkh Re: n+14 - ta odsłona obsesji gołębia 03.12.14, 19:02
                                              Pusta głowa nie jest w stanie wykreować żadnej sensownej odpowiedzi. Co widać na tym przykładzie.

                                              Ważną przyczyną tego stanu rzeczy, tej pustki bez odpowiedzi na pytania, jest religia.
                                              • brum.pl1 n+15 - ta odsłona obsesji gołębia 03.12.14, 19:04
                          • bookworm Re: Kumie, 03.12.14, 15:00
                            brum.pl1 napisał:

                            > Przeczytaj uważnie, bo nie będę tego sto razy powtarzał...
                            >
                            > bookworm napisał:
                            >
                            > > Nazywam rzeczy po imieniu. Widocznie nie czytasz tego co piszesz. Może je
                            > stes b
                            > > otem?
                            >
                            > Nie nazywasz rzeczy po imieniu, bo nie jesteś obiektywny.

                            Agresję nazywam agresją. Po imieniu. Czytaj uważniej co piszesz.

                            > Ty się boisz religii, boisz się katolików.

                            A pewnie że się boję, bo z historii wiem na co katolików i innych religiantów stać.
                            Wystarczy dać im władzę z zaraz chwytają za miecze i rozpalają stosy. Podstawą religii jest wyklczenie innych i przyzwolenie na agresję i nienawiść w stosunku do nich (oczywiście z boską aprobatą lub wręcz nakazem).

                            > Dlatego tak się zachowujesz,
                            > jak upośledzone umysłowo dziecko we mgle. Pokonujesz strach wymyślając gigantyc
                            > zne brednie, czym wypełniasz swój czas, zamiast zająć się czymś pożytecznym.

                            Mówienie prawdy o religii jest pożyteczne.

                            > Religia jest be, katolicy są be, wiara jest be, ksiądz jest be. I tak beczysz
                            > od rana do wieczora...
                            > A przy tym nie masz za grosz kultury. Za grosz. Człowiek kulturalny szanuje czy
                            > jąś wiarę.

                            Nie ucz mnie kultury. Znasz to o belce w oku?

                            > I brakuje ci inteligencji. Twój opis Trójcy Świętej pretenduje do miana idio
                            > ty roku.


                            No dobra matematyku. Opisz tą swoją trójcę świętą. Albo zaczekaj wezmę sobie jakiś ortalionik, bo czuję, że będzie potężne lanie wody.
                            Zobaczymy do jakiego miana doprowadzi Cię Twoj opis. Zapewne nic nie wymyślisz i wspomniany tytuł wygrasz ze wględu na brak konkurencji w Twojej kategorii umysłowej.

                            > > Na p
                            > ewno m
                            > > asz dowód, że twoj Bóg nie jest jedynie urojeniem i rzeczywiście istnieje
                            > . Masz
                            > > i podzielisz się nim z nami, prawda?
                            >
                            > Znów skamlesz o to samo. To już stało się żałosne.

                            Czyli znowu sie przyznajesz, że nie masz dowodu, a jednak w to wierzysz. To jest własnie urojenie.

                            > > > Nie mogłeś.
                            > > > Nie licz na to, że będziesz obrażać katolików, a oni, jak potulne
                            > > > baranki będą to znosić w pokorze.
                            >
                            > > Katolik będzie coś znosił w pokorze? Od kiedy? Od początku istnienia ta [
                            > b]sekta[/b] n
                            > > nie ma pojęcia co to pokora i potulne znoszenie czegokolwiek. Obrażanie i
                            > ch uroj
                            > > eń jeszcze niedawno karali śmiercią.
                            >
                            > I słusznie.

                            To jest zapewne ta wspomniana "miłość bliźniego"

                            > > Z historii KK wiadomo, że miłość bliźniego polega na jego [b]napie-laniu[
                            > /b], aż będzi
                            > > e religijnym posłusznym botem jak reszta wierców. Chociaż nie, pewnie zno
                            > wu mas
                            > > z jakąś teorię czym jest miłość bliźniego. I zapewne znowu się tą tajemni
                            > cą wia
                            > > ry nie podzielisz. Wiesz, ale nie powiesz.
                            >
                            > Lubię czytać takie bzdety. Jesteś kolejnym dowodem mojej tezy, że brak wiary pr
                            > owadzi do obłędu.

                            A jednak nie czytasz tego co piszesz - dopiero co potwierdziłeś, że słusznie katolicy karali śmiercią za obrazę religii - mordowali ludzi za obrazę wiary w swoje bajki.
                            Już wiemy jak wygląda Twoja "miłość bliźniego".
                            Sam udowadniasz jak zakłamana jest Twoja religia i co robi z wykształconymi (tak zadeklarowałeś) ludźmi.

                            > > To fakt. Nie zachęcasz.
                            >
                            > No widzisz.
                            > I po co kłapiesz ozorem, że jest inaczej?
                            > ___________________________
                            > Jeśli jesteś pewny swojego wyboru, jeśli jesteś pewny odrzucenia wiary, to po k
                            > iego grzyba stale wracasz do tego tematu?

                            Jest rzesza młodych ludzi, którzy tak jak kiedyś ja wierzyli w te religijne, wpojone w dzieciństwie, bzdury.
                            Cieszę się, że są miejsca takie jak to forum, gdzie można poznać prawdę o religiach i zobaczyć rzeczywiste efekty wpływu religii na przykładzie ich przedstawicieli - takich jak Ty.

                            > Czyżbyś nie był jednak do końca przekonany i potrzebujesz potwierdzenia
                            > słuszności swojej decyzji? Ateiści są pewni. Czyżbyś nim nie był?
                            > To kim jesteś?
                            > Ni psem ni wydrą, czymś na kształt świdra?

                            Błędna diagnoza, błedne wnioski, błędne komentarze ale jak chcesz brnij w to dalej. To Twoje urojenia.
                            • brum.pl1 Znowu miałem racje, 03.12.14, 15:19
                              to już się staje nudne.

                              brum:

                              Ty się boisz religii, boisz się katolików.

                              bookworm:

                              A pewnie że się boję,

                              To zrób coś z tym lękiem. Taki stan może prowadzić i najczęściej prowadzi do zaburzeń, np do obłędu.
                              Rzucisz kotletem?

                              • bookworm Re: Znowu miałem racje, 03.12.14, 15:38
                                brum.pl1 napisał:

                                > to już się staje nudne.
                                >
                                > brum:
                                >
                                > Ty się boisz religii, boisz się katolików.
                                >
                                > bookworm:
                                >
                                > A pewnie że się boję,
                                >
                                > To zrób coś z tym lękiem. Taki stan może prowadzić i najczęściej prowadzi do za
                                > burzeń, np do obłędu.
                                > Rzucisz kotletem?

                                Ucinasz odpowiedzi, a potem dyskutujesz z tekstem wyrwanymi z kontekstu. Zrób z tym coś. Albo chcesz dyskusji z rozmówcą - wtedy nie przekręcaj jego wypowiedzi, albo chcesz podyskutować ze swoimi urojeniami wtedy nie oczekuj odpowiedzi - tak jak w przypadku rozmowy z Bogiem (no chyba, że on Ci odpowiada - tym gorzej dla Ciebie).
                            • brum.pl1 Re: Kumie, 03.12.14, 15:29
                              bookworm napisał:

                              Czyżbyś nie był jednak do końca przekonany i potrzebujesz potwier-
                              dzenia słuszności swojej decyzji? Ateiści są pewni. Czyżbyś nim nie był?
                              To kim jesteś?
                              Ni psem ni wydrą, czymś na kształt świdra?


                              > Błędna diagnoza, błedne wnioski, błędne komentarze ale jak chcesz brnij w to d
                              > alej. To Twoje urojenia.

                              Nie potrafisz odpowiedzieć na proste pytanie?
                              Pewnie znowu trafiłem w sedno.
                              • kolter-rm Tak z ciekawości .. 03.12.14, 15:38
                                brum.pl1 napisał:

                                > Nie potrafisz odpowiedzieć na proste pytanie?
                                > Pewnie znowu trafiłem w sedno.

                                No a trójcy znowu nic nie napiszesz, nieuku ??
                                • brum.pl1 Cóś takiego.... 03.12.14, 15:48
                                  kolter-rm napisał:

                                  > brum.pl1 napisał:
                                  >
                                  > > Nie potrafisz odpowiedzieć na proste pytanie?
                                  > > Pewnie znowu trafiłem w sedno.
                                  >
                                  > No a trójcy znowu nic nie napiszesz, nieuku ??

                                  he he
                                  Zabrakło argumentów, przechodzisz do pyskówki.
                                  Oj, nieładnie.
                                  Taki kólturalny, taki mundry, taki elokfentny, taki siwiatowy bookworm urzywa takich bzytkih słuf?
                                  No cóś takiego, to się salcia zdziwi....
                                  he he he
                                  • bookworm Re: Cóś takiego.... 03.12.14, 15:53
                                    brum.pl1 napisał:

                                    > kolter-rm napisał:
                                    >
                                    > > brum.pl1 napisał:
                                    > >
                                    > > > Nie potrafisz odpowiedzieć na proste pytanie?
                                    > > > Pewnie znowu trafiłem w sedno.
                                    > >
                                    > > No a trójcy znowu nic nie napiszesz, nieuku ??
                                    >
                                    > he he
                                    > Zabrakło argumentów, przechodzisz do pyskówki.
                                    > Oj, nieładnie.
                                    > Taki kólturalny, taki mundry, taki elokfentny, taki siwiatowy bookworm urzywa t
                                    > akich bzytkih słuf?
                                    > No cóś takiego, to się salcia zdziwi....
                                    > he he he

                                    Coś Ci się pomyliło. Odpowiadasz na post koltera.
                                    Jak na razie, brumie, Twoją walkę ze swoimi urojeniami przegrywasz "do zera".
                                    Okaż jakieś minimum woli walki.
                                    • kolter-rm Re: Cóś takiego.... 03.12.14, 15:59
                                      bookworm napisał:


                                      > Coś Ci się pomyliło. Odpowiadasz na post koltera.
                                      > Jak na razie, brumie, Twoją walkę ze swoimi urojeniami przegrywasz "do zera".
                                      > Okaż jakieś minimum woli walki.

                                      pewno za skomarem , ma urojenie ze ty to ja ,a ja to ty :))
                                      • brum.pl1 Re: Cóś takiego.... 03.12.14, 16:13
                                        kolter-rm napisał:

                                        > pewno za skomarem , ma urojenie ze ty to ja ,a ja to ty :))

                                        Ależ skąd. Ty, kotlet, jesteś jedyny i niepowtarzalny. Rozpoznam cie zawsze i wszędzie.
                                    • brum.pl1 Re: Cóś takiego.... 03.12.14, 16:10
                                      bookworm napisał:

                                      > Coś Ci się pomyliło. Odpowiadasz na post koltera.
                                      > Jak na razie, brumie, Twoją walkę ze swoimi urojeniami przegrywasz "do zera".

                                      Bzdura. Nie walczę z swoimi urojeniami, bo ich nie mam.
                                      I pewnie nigdy ich nie będę miał, czego nie mogę powiedzieć o tobie. Tkwisz w nich po uszy.
                                      Czyli, znowu walnąłeś głupotę. Eh, to już staje się nudne.

                                      > Okaż jakieś minimum woli walki.
                                      A to niby z kim/czym mam walczyć? Z tobą? Ciebie zabije własna głupota, to po co mam ręce brudzić.

                                      PS Sygnaturka się podoba. Masz pozdrowienia od moich znajomych.
                                      Pytają, czy nie potrzebujesz pomocy. Materialnej czy medycznej?
                                      • bookworm Re: Cóś takiego.... 03.12.14, 16:28
                                        brum.pl1 napisał:

                                        > bookworm napisał:
                                        >
                                        > > Coś Ci się pomyliło. Odpowiadasz na post koltera.
                                        > > Jak na razie, brumie, Twoją walkę ze swoimi urojeniami przegrywasz "do ze
                                        > ra".
                                        >
                                        > Bzdura. Nie walczę z swoimi urojeniami, bo ich nie mam.
                                        > I pewnie nigdy ich nie będę miał, czego nie mogę powiedzieć o tobie. Tkwisz w n
                                        > ich po uszy.
                                        > Czyli, znowu walnąłeś głupotę. Eh, to już staje się nudne.

                                        Odwracasz kota ogonem?
                                        To chyba jakaś wspólna cecha forumowych katolików.

                                        > > Okaż jakieś minimum woli walki.
                                        > A to niby z kim/czym mam walczyć? Z tobą? Ciebie zabije własna głupota, to po
                                        > co mam ręce brudzić.

                                        Ze mną? Przeceież nawet nie próbujesz.
                                        Cały czas siłujesz się z jakimiś projekcjami, które sobie budujesz wycinając różne wypowiedzi. Lubisz swoje urojenia. Twoja sprawa.

                                        > PS Sygnaturka się podoba. Masz pozdrowienia od moich znajomych.
                                        > Pytają, czy nie potrzebujesz pomocy. Materialnej czy medycznej?

                                        Możesz im jeszcze podrzucić to o Bogu, który zapładnia wlasną matkę, żeby się urodzić jako swój syn, po to żeby pod ta postacią dać się zabić i tą śmiercią przebłagać samego siebie za zerwanie owocu z drzewka przez ulepionych z błota ludzi. Nie zapomnij dodać, że wierzysz, że to prawda. Może zrzucą Ci sie na jakąś pomoc materialną lub medyczną.
                                        • brum.pl1 Re: Cóś takiego.... 03.12.14, 17:09
                                          bookworm napisał:

                                          > > > Okaż jakieś minimum woli walki.

                                          > > A to niby z kim/czym mam walczyć? Z tobą? Ciebie zabije własna głupota,
                                          > to po
                                          > > co mam ręce brudzić.

                                          > Ze mną? Przeceież nawet nie próbujesz.

                                          O matko i córko! Z kim ja tu tracę czas....

                                          > Lubisz swoje urojenia. Twoja sprawa.

                                          Jakie urojenia? Poprzednio ci wszystko wytłumaczyłem. Ale jak widać, znowu nie dotarło. Nie dała ci bozia rozumu, oj nie dała. Nic dziwnego, że jej tak nienawidzisz...:)))

                                          > > PS Sygnaturka się podoba. Masz pozdrowienia od moich znajomych.
                                          > > Pytają, czy nie potrzebujesz pomocy. Materialnej czy medycznej?

                                          > Możesz im jeszcze podrzucić to o Bogu, który zapładnia wlasną matkę, żeby się u
                                          > rodzić jako swój syn, po to żeby pod ta postacią dać się zabić i tą śmiercią pr
                                          > zebłagać samego siebie za zerwanie owocu z drzewka przez ulepionych z błota lud
                                          > zi.

                                          Chętnie. Ciekawe, jak zareagują? Pewnie się ucieszą. W końcu taka idiota trafia się raz na milion. Może nawet napiszą o tobie artykuł w prasie medycznej, może staniesz się sławny?
                                          Osobiście wsadziłbym cię do klatki i obwoził po kraju jako kuriozum.
                                          Bo takich głupot, to nawet polubu by nie wymyślił.
                                          • bookworm Re: Cóś takiego.... 03.12.14, 22:35
                                            brum.pl1 napisał:

                                            > bookworm napisał:
                                            >
                                            > > > > Okaż jakieś minimum woli walki.
                                            >
                                            > > > A to niby z kim/czym mam walczyć? Z tobą? Ciebie zabije własna głu
                                            > pota,
                                            > > to po
                                            > > > co mam ręce brudzić.
                                            >
                                            > > Ze mną? Przeceież nawet nie próbujesz.
                                            >
                                            > O matko i córko! Z kim ja tu tracę czas....

                                            Na pewno nie ze mną. Więc z kim?

                                            > > Lubisz swoje urojenia. Twoja sprawa.
                                            >
                                            > Jakie urojenia? Poprzednio ci wszystko wytłumaczyłem. Ale jak widać, znowu nie
                                            > dotarło. Nie dała ci bozia rozumu, oj nie dała. Nic dziwnego, że jej tak nienaw
                                            > idzisz...:)))

                                            Jakie urojenia? Te same, które masz na temat mojego stosunku do bozi. Nienawidzieć bozi? Jak można nie nawidzieć czegoś co nie istnieje? Nienawidzisz różowych smoków i jednorożców?
                                            Zaczęło się od urojenia o niewidzialnym przyjacielu, którego nazywasz Bogiem, teraz urojenia na mój temat. Generalnie coraz gorzej z Tobą. Może poproś tych swoich kolegów o pomoc medyczną. To koledzy, na pewno Ci pomogą.

                                            > > > PS Sygnaturka się podoba. Masz pozdrowienia od moich znajomych.
                                            > > > Pytają, czy nie potrzebujesz pomocy. Materialnej czy medycznej?
                                            >
                                            > > Możesz im jeszcze podrzucić to o Bogu, który zapładnia wlasną matkę, żeby
                                            > się u
                                            > > rodzić jako swój syn, po to żeby pod ta postacią dać się zabić i tą śmier
                                            > cią pr
                                            > > zebłagać samego siebie za zerwanie owocu z drzewka przez ulepionych z bło
                                            > ta lud
                                            > > zi.
                                            >
                                            > Chętnie. Ciekawe, jak zareagują? Pewnie się ucieszą. W końcu taka idiota trafia
                                            > się raz na milion. Może nawet napiszą o tobie artykuł w prasie medycznej, może
                                            > staniesz się sławny?

                                            Ucieszą się? Wy to naprawdę jakaś V kolumna jesteście. Śmiać się ze swojego pisma świętego. To dopiero kuriozum.

                                            > Osobiście wsadziłbym cię do klatki i obwoził po kraju jako kuriozum.
                                            > Bo takich głupot, to nawet polubu by nie wymyślił.

                                            Ty lepiej ze swoimi ocenami uważaj, bo Cię jakiś brum oskarży o obrazę uczuć religijnych za nazywanie fabuły katolickiego pisma świętego głupotami. Niech zgadnę, nie znasz pisma świętego i nie wiesz co tam piszą.
                                            Dzisiejszy katolik najwidoczniej o Biblii wie tylko tyle ile na niedzielnym kazaniu usłyszy.
                                      • grgkh Re: Cóś takiego.... 03.12.14, 17:57
                                        brum.pl1 napisał:

                                        > PS Sygnaturka się podoba. Masz pozdrowienia od moich znajomych.
                                        > Pytają, czy nie potrzebujesz pomocy. Materialnej czy medycznej?

                                        Co do treści sygnaturki to jest to prawda. Ten wasz bóg jest tak alogiczny, że nawet po pijaku, w kompletnym zamroczeniu takich bzdur bym nie wymyślił.

                                        I masz pozdrowienia od moich znajomych. Dotąd ich przepona boli od śmiechu, którego przyczyną się stałeś.
                                        • brum.pl1 n+3-cia odsłona obsesji 03.12.14, 18:00
                                  • kolter-rm Re: Cóś takiego.... 03.12.14, 15:55
                                    brum.pl1 napisał:

                                    > kolter-rm napisał:
                                    >
                                    > > brum.pl1 napisał:
                                    > >
                                    > > > Nie potrafisz odpowiedzieć na proste pytanie?
                                    > > > Pewnie znowu trafiłem w sedno.
                                    > >
                                    > > No a trójcy znowu nic nie napiszesz, nieuku ??
                                    >
                                    > he he
                                    > Zabrakło argumentów, przechodzisz do pyskówki.
                                    > Oj, nieładnie.

                                    Jakich argumentów nieuku ?? przecież ja zadałem tylko jedno proste pytanie .Nie dyskutuję z tobą, już widać ze pieprzysz o trójcy a nagle uciekasz od zadanego pytania na jej temat przez
                                    bookworm'ma.

                                    > Taki kólturalny, taki mundry, taki elokfentny, taki siwiatowy bookworm urzywa takich bzytkih słuf?No cóś takiego, to się salcia zdziwi....
                                    > he he he

                                    Znowu naćpany czy tylko gorzałą ochlany jesteś?
                                    • brum.pl1 Re: Cóś takiego.... 03.12.14, 16:19
                                      kolter-rm napisał:

                                      > Jakich argumentów nieuku ?? przecież ja zadałem tylko jedno proste pytanie .

                                      I nieuka pytasz? Puknij ty się w łeb!
                                      • kolter-rm Re: Cóś takiego.... 03.12.14, 16:51
                                        brum.pl1 napisał:

                                        > kolter-rm napisał:
                                        >
                                        > > Jakich argumentów nieuku ?? przecież ja zadałem tylko jedno proste
                                        > pytanie .
                                        >
                                        > I nieuka pytasz? Puknij ty się w łeb!

                                        Dlatego jedno i proste,ale dla ciebie jak widać i tak za trudne
                                        • brum.pl1 Re: Cóś takiego.... 03.12.14, 16:53
                                          Bujaj się.
                                      • grgkh Re: Cóś takiego.... 03.12.14, 17:58
                                        brum.pl1 napisał:

                                        > kolter-rm napisał:
                                        >
                                        > > Jakich argumentów nieuku ?? przecież ja zadałem tylko jedno proste pytanie .
                                        >
                                        > I nieuka pytasz? Puknij ty się w łeb!

                                        Chodzi o to, żebyś potwierdził wstępną diagnozę nie odpowiadając na pytanie.
                                        • brum.pl1 n+4-ta odsłona obsesji 03.12.14, 18:01
                                  • grgkh Re: Cóś takiego.... 03.12.14, 17:47
                                    brum.pl1 napisał:

                                    > kolter-rm napisał:
                                    >
                                    > > brum.pl1 napisał:
                                    > >
                                    > > > Nie potrafisz odpowiedzieć na proste pytanie?
                                    > > > Pewnie znowu trafiłem w sedno.
                                    > >
                                    > > No a trójcy znowu nic nie napiszesz, nieuku ??
                                    >
                                    > he he
                                    > Zabrakło argumentów, przechodzisz do pyskówki.
                                    > Oj, nieładnie.
                                    > Taki kólturalny, taki mundry, taki elokfentny, taki siwiatowy bookworm urzywa t
                                    > akich bzytkih słuf?
                                    > No cóś takiego, to się salcia zdziwi....
                                    > he he he

                                    Brum, co fakt, to fakt.

                                    Logika mówi, że istnienie jest tylko wtedy, gdy się go wykaże. Ty nie masz dowodu istnienia swojego boga ale twierdzisz - wbrew logice!!! :) - że on istnieje. Kim jesteś więc jeśli nie nieukiem?

                                    I do tego te agresywne emocje. I ta erystyka cienka. :)

                                    Kim jesteście - religianci, posługujący się kłamstwami - jeśli nie ignorantami oraz cynikami?
                                    • brum.pl1 n+1-sza odsłona obsesji 03.12.14, 17:50
                              • bookworm Re: Kumie, 03.12.14, 15:43
                                brum.pl1 napisał:

                                > bookworm napisał:
                                >
                                > Czyżbyś nie był jednak do końca przekonany i potrzebujesz potwier-
                                > dzenia słuszności swojej decyzji? Ateiści są pewni. Czyżbyś nim nie był?
                                > To kim jesteś?
                                > Ni psem ni wydrą, czymś na kształt świdra?

                                >
                                > > Błędna diagnoza, błedne wnioski, błędne komentarze ale jak chcesz brnij
                                > w to d
                                > > alej. To Twoje urojenia.
                                >
                                > Nie potrafisz odpowiedzieć na proste pytanie?

                                odpowiedź: nie potrzebuję potwierdzenia słuszności swojej decyzji.

                                > bookworm napisał:
                                > Na pewno m
                                > asz dowód, że twoj Bóg nie jest jedynie urojeniem i rzeczywiście istnieje. Masz
                                > i podzielisz się nim z nami, prawda?

                                Nie potrafisz odpowiedzieć na proste pytanie?
                                Pewnie znowu trafiłem w sedno.
                                • brum.pl1 Zapętliłeś się. 03.12.14, 15:51

                                  • kolter-rm Re: Zapętliłeś się. 03.12.14, 15:56
                                    brum.pl1 napisał:


                                    Jerzy a jak to z tą trójcą jest, opowiedz no ??
                                    • brum.pl1 Re: Zapętliłeś się. 03.12.14, 16:02
                                      kolter-rm napisał:

                                      > brum.pl1 napisał:
                                      >
                                      >
                                      > Jerzy a jak to z tą trójcą jest, opowiedz no ??

                                      Podaje ci link do wątku na forum społeczeństwo, gdzie dokładnie omówiono to pojecie. Przeczytaj cały wątek. Albo tylko chwili.pl, bo to ona dokładnie opisuje to pojecie i użera się z jednym niedowiarkiem, który jednak zachował się przyzwoicie i przyznał jej rację.

                                      forum.gazeta.pl/forum/w,29,64334983,64334983.html?v=2&f=29&w=64334983&a=64334983&wv.x=0
                                      • kolter-rm Re: Zapętliłeś się. 03.12.14, 16:48
                                        brum.pl1 napisał:

                                        > kolter-rm napisał:
                                        >
                                        > > brum.pl1 napisał:
                                        > >
                                        > >
                                        > > Jerzy a jak to z tą trójcą jest, opowiedz no ??
                                        >
                                        > Podaje ci link do wątku na forum społeczeństwo, gdzie dokładnie omówiono to poj
                                        > ecie. Przeczytaj cały wątek. Albo tylko chwili.pl, bo to ona dokładnie opisuje
                                        > to pojecie i użera się z jednym niedowiarkiem, który jednak zachował się przyzw
                                        > oicie i przyznał jej rację.

                                        Ja ciebie pytam a nie interesuje mnie jakas dyskusja na innym forum
                                        >
                                        > forum.gazeta.pl/forum/w,29,64334983,64334983.html?v=2&f=29&w=64334983&a=64334983&wv.x=0
                                        >
                                        >
                                        • brum.pl1 Re: Zapętliłeś się. 03.12.14, 16:53
                                          Bujaj się.
                                      • grgkh Re: Zapętliłeś się. 03.12.14, 17:54
                                        brum.pl1 napisał:

                                        > kolter-rm napisał:
                                        >
                                        > > brum.pl1 napisał:
                                        > >
                                        > >
                                        > > Jerzy a jak to z tą trójcą jest, opowiedz no ??
                                        >
                                        > Podaje ci link do wątku na forum społeczeństwo, gdzie dokładnie omówiono to poj
                                        > ecie. Przeczytaj cały wątek. Albo tylko chwili.pl, bo to ona dokładnie opisuje
                                        > to pojecie i użera się z jednym niedowiarkiem, który jednak zachował się przyzw
                                        > oicie i przyznał jej rację.

                                        Przeczytałem spory kawałek tej rozmowy. Szkoda mi na nią czasu. Mnóstwo fałszywych założeń i błędów logicznych. Zapytaj o coś "stamtąd" a wyjaśnię Ci to sam od początku do końca i nie dam Ci okazji do łapania za słówka.

                                        Bełkot nie jest podstawą, na którą można by się powoływać.
                                        • brum.pl1 N+5 - ta odsłona obsesji 03.12.14, 18:01
                                  • bookworm Re: Zapętliłeś się. 03.12.14, 16:12
                                    Czyli jednka trafiłem w sedno.
                                    Nie potrafisz odpowiedzieć na proste pytanie.

                                    To trudna sprawa umieć przyznać się przed sobą, że wpojono Ci w dzieciństwie jakieś bzdury i urojenia i teraz jako dorosły, wykształcony człowiek wierzysz w nie i bronisz tych urojeń jak własnego życia.
                                    Co więcej, Ty, wykształcony człowiek, potrafisz uznać za słuszne zabijanie ludzi za obrażanie wiary w takie bajki i urojenia, których prawdziwości nie potrafisz udowodnić.
                                    Wierzysz w te urojenia, bo w dzieciństwie wmówiono Ci, że to prawda i nigdy nie odważyłeś się ich zakwestionować - w zderzeniu z religijnymi absurdami odrzucasz nawet swoją wiedzę o logice.

                                    Tym ważniejsze wydaje się mówienie prawdy o religii i o tym jak zgubny ma wpływ na ludzi - w jak perfidny sposób potrafi wpłynąć na ludzki umysł - nawet na ten z wyższym wykształceniem, na człowieka który studiując 5 lat logikę z łatwoscią powinien dostrzec cały fałsz i intelektualną biedę religii, a zamist tego staje się jej obrońcą.
                                    • brum.pl1 Re: Zapętliłeś się. 03.12.14, 16:17
                                      A rodzina zdrowa?
                                      Oczywiście twoja rodzina. Masz takową? Opowiedz.
                                  • grgkh Re: Zapętliłeś się. 03.12.14, 17:48
                                    Za szybko ogłaszasz zwycięstwo. Na razie masz na koncie wyłącznie przegrane potyczki.
                                    • brum.pl1 n+2-ga odsłona obsesji 03.12.14, 17:51
                              • grgkh Re: Kumie, 03.12.14, 17:43
                                brum.pl1 napisał:

                                > bookworm napisał:
                                >
                                > Czyżbyś nie był jednak do końca przekonany i potrzebujesz potwier-
                                > dzenia słuszności swojej decyzji? Ateiści są pewni. Czyżbyś nim nie był?


                                Ja to odwrócę.

                                Teiści są pewni istnienia różnych swoich bogów. A czy mają dowód tego? Podaj dowód istnienia swojego boga.

                                Kto nie ma takiego dowodu i nie oszalał uważając, że bez dowodu można o jakimś bogu rzec, że istnieje, ten nie jest teistą. To Ci mądrzejsi spośród ludzi. Ateiści.

                                > To kim jesteś?
                                > Ni psem ni wydrą, czymś na kształt świdra?

                                >
                                > > Błędna diagnoza, błedne wnioski, błędne komentarze ale jak chcesz brnij w to d
                                > > alej. To Twoje urojenia.
                                >
                                > Nie potrafisz odpowiedzieć na proste pytanie?
                                > Pewnie znowu trafiłem w sedno.

                                W sedno trafisz, jeśli udowodnisz istnienie swojego boga. Bez dowodu on nie istnieje.
                                • brum.pl1 Obsesji kolejna odsłona... 03.12.14, 17:47
                                  • grgkh Re: Obsesji kolejna odsłona... 03.12.14, 18:07
                                    Strach, strach... co byś nie napisał, odwróci się przeciwko Tobie... :)
                                    • brum.pl1 n+8 - ma odsłona obsesji 03.12.14, 18:12
                          • grgkh Re: Kumie, 03.12.14, 17:36
                            brum.pl1 napisał:

                            > Przeczytaj uważnie, bo nie będę tego sto razy powtarzał...
                            >
                            > bookworm napisał:
                            >
                            > > Nazywam rzeczy po imieniu. Widocznie nie czytasz tego co piszesz. Może jestes botem?
                            >
                            > Nie nazywasz rzeczy po imieniu, bo nie jesteś obiektywny.
                            > Ty się boisz religii, boisz się katolików.

                            Tak, obawiam się pojedynczych katolików, dlatego że są katolikami, i organizacji religijnej, która i tak już sprowadziła wiele prostych spraw życia codziennego obywatelskiego do absurdu. Ta obawa skłania mnie do aktywności i obecności na tym forum.

                            > Dlatego tak się zachowujesz,
                            > jak upośledzone umysłowo dziecko we mgle.

                            Za wcześnie Cie pochwaliłem. Jednak jesteś klasycznym wychowankiem religii - agresywnym i chamskim. Katolicka słoma, upakowana na katechezie, zawsze wyjdzie z cholewek.

                            > Pokonujesz strach wymyślając gigantyc
                            > zne brednie, czym wypełniasz swój czas, zamiast zająć się czymś pożytecznym..

                            Ależ wskazywanie Twojego chamstwa i niskiej kultury jest pożyteczne, bo inni katolicy pomyśleliby, że tak zaleca im bóg. A czy o taki regulamin postępowania chodzi w waszej organizacji partyjnej potrójnego boga?

                            > Religia jest be, katolicy są be, wiara jest be, ksiądz jest be. I tak beczysz
                            > od rana do wieczora...

                            Na razie "be" jesteś Ty. Co widać. I religia nic Ci nie pomaga w samodoskonaleniu się. A pewnie nawet na odwrót, go wydaje Ci się, że władza absolutna jest wam religiantom należna za samą deklarację wiary i wolno Ci pomiatać z wyżyn swego zakompleksienia innymi.

                            > A przy tym nie masz za grosz kultury. Za grosz. Człowiek kulturalny szanuje czyjąś wiarę.

                            Chciałeś powiedzieć czyjeś kłamstwa?

                            Do wiary nic nie mam. Ona siedzi w Twojej głowie i mnie nie obchodzi.

                            Ale szanować narzucania kłamstw innym nie zamierzam.

                            > I brakuje ci inteligencji. Twój opis Trójcy Świętej pretenduje do miana idioty roku.

                            Zaznaczam post do skasowania. Za chamstwo i łamanie zasad netykiety.

                            > > Z historii KK wiadomo, że miłość bliźniego polega na jego napie-laniu, aż będzi
                            > > e religijnym posłusznym botem jak reszta wierców. Chociaż nie, pewnie znowu mas
                            > > z jakąś teorię czym jest miłość bliźniego. I zapewne znowu się tą tajemnicą wia
                            > > ry nie podzielisz. Wiesz, ale nie powiesz.
                            >
                            > Lubię czytać takie bzdety. Jesteś kolejnym dowodem mojej tezy, że brak wiary pr
                            > owadzi do obłędu.

                            Jeśli lubisz, to postaram się dać Ci więcej okazji do czytania podobnych. Czego się nie robi dla bliźnich.


                            > Jeśli jesteś pewny swojego wyboru, jeśli jesteś pewny odrzucenia wiary, to po k
                            > iego grzyba stale wracasz do tego tematu?

                            To proste. Żebyście zabrali swoją (powtórzę - "swoją") wiarę i odeszli z nią do swojej strefy prywatnej. W strefie publicznej nie będziesz swoich głupot narzucał ani mnie, ani nikomu innemu, kto tego sobie nie życzy.

                            > Czyżbyś nie był jednak do końca przekonany i potrzebujesz potwierdzenia
                            > słuszności swojej decyzji?

                            Blebleble, kiepskie tezy formułujesz. Typowe ograniczenie umysłowe dogmatyka.

                            > Ateiści są pewni.

                            Nie wiem, kto jest pewny a kto nie. Ja jestem pewny tego, że nikt mną za pomocą religijnych kłamstw nie będzie rządził.

                            > Czyżbyś nim nie był?
                            > To kim jesteś?
                            > Ni psem ni wydrą, czymś na kształt świdra?

                            Twoje argumenty są na poziomie przedszkolaka.
                            • brum.pl1 Gołąb, nie wtrącaj się 03.12.14, 17:42

                              • grgkh Re: Gołąb, nie wtrącaj się 03.12.14, 18:05
                                Znów urojenia ornitologiczne. I strach, że nie będziesz wiedział, co powiedzieć. I że się Twoi koledzy z Ciebie będą naśmiewali.
                                • brum.pl1 n+9 - ta odsłona obsesji 03.12.14, 18:13
                      • grgkh Re: Kumie, 03.12.14, 17:19
                        Muszę Ci powiedzieć, że z przyjemnością przeczytałem ten Twój post. Jeszcze trochę a w ogóle przestanę Cię czytać. O co chodzi?

                        Oto kontakt z ateistami spowodował u Ciebie nagły przyrost kultury osobistej. Na razie nie do końca zadowalający ale lepsze to niż nic. Cieszę się, że nie zraziłeś się słuszną krytyką Twoich wcześniejszych wypocin i zostałeś, by się dokształcać od ateistów. Może jeszcze będą z Ciebie ludzie.

                        Pozdrowienia. :)
                        • brum.pl1 No cóż 03.12.14, 17:25
                          Wydaje ci się, że jesteś inteligentny, gołębiu.
                          To prawda, wydaje ci się.
                          • grgkh Re: No cóż 03.12.14, 18:01
                            brum.pl1 napisał:

                            > Wydaje ci się, że jesteś inteligentny, gołębiu.

                            Dalej masz te ornitologiczne urojenia i wydaje Ci się, że rozmawiasz z ptakiem? :)

                            > To prawda, wydaje ci się.

                            Jakże mnie cieszy, że tylko tyle umiesz mi odpowiedzieć. Bo na tylko tyle stać religianta takiego jak Ty.
                            • brum.pl1 n+6 - ta odsłona obsesji 03.12.14, 18:03
                              • grgkh Re: n+6 - ta odsłona obsesji 03.12.14, 18:09
                                Załatwiony odmownie. Zamilkł.

                                A cóż to się takiego stało? Religia nie daje argumentów? Pan bozia nie przychodzi z odsieczą?
                                • brum.pl1 Re: n+9 - ta odsłona obsesji 03.12.14, 18:13
                                  • grgkh Re: n+9 - ta odsłona obsesji 03.12.14, 18:16
                                    I to by było na tyle z działalności tego trolla na tym forum. Ostatecznie odjęło mu mowę.
                                    • brum.pl1 n+14 - ta odsłona obsesji 03.12.14, 18:17

                              • grgkh Re: n+6 - ta odsłona obsesji - małe pytanie... 03.12.14, 18:11
                                Nabrałeś szacunku do ateisty? Już nawet go nie obrażasz?
                                • brum.pl1 n+10 - ta odsłona obsesji 03.12.14, 18:14
                            • brum.pl1 n+6 - ta odsłona obsesji 03.12.14, 18:10
                              • grgkh Re: n+6 - ta odsłona obsesji 03.12.14, 18:13
                                No i proszę, ten troll też ma guziczek, na który można nacisnąć, by zamilkł. :)

                                A wszystko dlatego bo jego działalność opiera się na religii a religia to same kłamstwa i manipulacje. Ale te można obnażyć.

                                Religia to największe zło świata ludzi.
                                • brum.pl1 n+11 - ta odsłona obsesji 03.12.14, 18:14
                                • skomar102 Re: n+6 - ta odsłona obsesji 03.12.14, 19:37
                                  grgkh napisał:
                                  > Religia to największe zło świata ludzi.

                                  Ateizm jest jeszcze większym złem świata ludzi.

                                  • grgkh Re: n+6 - ta odsłona obsesji 03.12.14, 20:32
                                    skomar102 napisał:

                                    > grgkh napisał:
                                    > > Religia to największe zło świata ludzi.
                                    >
                                    > Ateizm jest jeszcze większym złem świata ludzi.

                                    Religia odbiera rozum. A oto dowód:

                                    Ateizm jest BRAKIEM teizmu. Czy brak jakiejś idei może mieć jakąkolwiek cechę? Ateizm nie jest ani dobry, ani zły. Jest pusty.

                                    To, co Ci się wydaje stosunkiem ateizmu do czegoś, np. do religii, jest de facto stosunkiem człowieka do religii. Czyli nie jest to stosunek ateizmu do niej.

                                    Można być "przeciwko jakiejś religii" i najczęściej w całej historii ludzkości "przeciwko" były inne teizmy. Czy, jeśli ludzie nienawidzą i zabijają się z powodu religii, mogłoby oznaczać, że religia jest dobra lub przynajmniej obojętna?

                                    A teraz logicznie to skomentuj. Powiedziałeś A, to powiedz i B.
                                    • brum.pl1 Stek bzdur gołębia 03.12.14, 20:52
                                      grgkh napisał:

                                      > Religia odbiera rozum. A oto dowód:

                                      > Ateizm jest BRAKIEM teizmu. Czy brak jakiejś idei może mieć jakąkolwiek cechę?
                                      > Ateizm nie jest ani dobry, ani zły. Jest pusty.

                                      Bzdura zakrawająca o idiotyzm.
                                      Ani dobry ani zły to nie to samo co pusty!!!!!!.

                                      > To, co Ci się wydaje stosunkiem ateizmu do czegoś, np. do religii, jest de fact
                                      > o stosunkiem człowieka do religii. Czyli nie jest to stosunek ateizmu do niej.

                                      Kolejna bzdura.

                                      > Można być "przeciwko jakiejś religii" i najczęściej w całej historii ludzkości
                                      > "przeciwko" były inne teizmy. Czy, jeśli ludzie nienawidzą i zabijają się z pow
                                      > odu religii, mogłoby oznaczać, że religia jest dobra lub przynajmniej obojętna?

                                      Żadna religia nie namawia do agresji. Żadna nie podżega do wojen.
                                      Zatem rozważanie, czy religia jest dobra pozbawione jest sensu. Czyli, kolejna, trzecia już bzdura.

                                      > A teraz logicznie to skomentuj. Powiedziałeś A, to powiedz i B.

                                      Z punktu widzenia logiki przedstawione tu twoje wypociny są stekiem bzdur. I niczym więcej.

                                      A dowodu BRAK!!!!
                                      • kolter-rm Re: Stek bzdur gołębia 03.12.14, 21:40
                                        brum.pl1 napisał:

                                        > Żadna religia nie namawia do agresji. Żadna nie podżega do wojen.
                                        > Zatem rozważanie, czy religia jest dobra pozbawione jest sensu. Czyli, kolejna,
                                        > trzecia już bzdura.

                                        Tylko nieuk i bufon z rozdmuchanym ego jest w stanie takiego klocka postawić pisząc "Żadna"
                                        Ty bardziej ze taki osobnik nie zna zasad swojej własnej religii.
                                        Zapomniał czy nie wie nieuk kto zainicjował pierwszą krucjatę ? Tak dupo wołowa był to wasz papież Urban II . No a uchwalę soboru Laterańskiego I zmusza wprost dezerterów do powrotu na wojnę sam sobie przeczytaj

                                        " X. O podejmujących wyprawę do Jerozolimy lub do Hiszpanii
                                        Tym, którzy wyruszają do Jerozolimy i udzielają skutecznej pomocy dla obrony ludu chrześcijańskiego i walki z tyranią niewiernych, darowujemy odpuszczenie grzechów oraz, jak to zostało postanowione przez pana naszego papieża Urbana [II], bierzemy ich domy, rodziny i wszystkie dobra pod opiekę świętego Piotra i Kościoła rzymskiego. A zatem ktokolwiek ośmieliłby się trwonić te majątki albo grabić podczas ich pielgrzymowania, będzie ukarany ekskomuniką. Mocą naszej władzy apostolskiej polecamy, ażeby ci, którzy umieścili na swoich płaszczach krzyże z zamiarem udania się do Jerozolimy albo do Hiszpanii, a potem zrezygnowali, muszą na nowo podjąć krzyż i udać się w ową podróż w czasie od najbliższej Wielkanocy do następnej. W innym przypadku zabraniamy im od tego momentu wstępu do kościoła i na mocy interdyktu pozbawiamy wszystkie ich ziemie świętych czynności kościelnych z wyjątkiem chrztu dzieci i [sakramentu] pokuty umierających.

                                        soborowa.strefa.pl/code-9/
                                        • brum.pl1 Re: Stek bzdur gołębia 03.12.14, 22:04
                                          kolter-rm napisał:

                                          > brum.pl1 napisał:
                                          >
                                          > > Żadna religia nie namawia do agresji. Żadna nie podżega do wojen.
                                          > > Zatem rozważanie, czy religia jest dobra pozbawione jest sensu. Czyli, ko
                                          > lejna,
                                          > > trzecia już bzdura.

                                          > Tylko nieuk i bufon z rozdmuchanym ego jest w stanie takiego klocka postawić pi
                                          > sząc "Żadna"
                                          > Ty bardziej ze taki osobnik nie zna zasad swojej własnej religii.
                                          > Zapomniał czy nie wie nieuk kto zainicjował pierwszą krucjatę ? Tak dupo wołowa
                                          > był to wasz papież Urban II .

                                          Papież jest religią?
                                          Nie.
                                          A zatem przestań bredzić.
                                          Z głupimi się macałeś przez ścianę?
                                          • kolter-rm Re: Stek bzdur gołębia 03.12.14, 22:15
                                            brum.pl1 napisał:

                                            > Papież jest religią?
                                            > Nie.
                                            > A zatem przestań bredzić.
                                            > Z głupimi się macałeś przez ścianę?

                                            Nieuku wasz papież to zastępca waszego boga tu na ziemi on cokolwiek pierdnie to robi to z natchnienia świętego ducha :)) Czytałeś
                                            jak ci oszuści z Laterańskiego soboru o sobie pisali ??

                                            " Mocą naszej władzy apostolskiej " To tak jakby sam Jezus mówił a zresztą jemu oddaje głos :))

                                            (36) Lecz teraz - mówił dalej - kto ma trzos, niech go weźmie; tak samo torbę; a kto nie ma, niech sprzeda swój płaszcz i kupi miecz!

                                            (34) Nie sądźcie, że przyszedłem pokój przynieść na ziemię. Nie przyszedłem przynieść pokoju, ale miecz. (35) Bo przyszedłem poróżnić syna z jego ojcem, córkę z matką, synową z teściową; (36) i będą nieprzyjaciółmi człowieka jego domownicy. (37) Kto kocha ojca lub matkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. I kto kocha syna lub córkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien.

                                            Dorzucić coś z koranu ?
                                            • brum.pl1 Re: Stek bzdur gołębia 03.12.14, 22:24
                                              Przestań się ośmieszać. Przestań mnie wyzywać od nieuków, bo sam nim jesteś.
                                              Papież nie jest religią. Koniec kropka. Katolicyzm nie podżega do wojny, nie każe nikogo ani krzywdzić, ani ranić, ani tym bardziej zabijać. Znasz piąte przykazanie? Z Dekalogu?
                                              • kolter-rm Re: Stek bzdur gołębia 03.12.14, 22:37
                                                brum.pl1 napisał:

                                                > Przestań się ośmieszać. Przestań mnie wyzywać od nieuków, bo sam nim jesteś.

                                                Na razie nieuku to ty to tu udowadniasz .

                                                > Papież nie jest religią. Koniec kropka.

                                                Papież i sobory ustanawiają dogmaty oraz zasady religii, wiec opowiedz to takiemu jak ty nieukowi ,może łyknie.

                                                >Katolicyzm nie podżega do wojny

                                                No tak już nie, bo rewolucja francuska nauczyła go szacunku do ludzi .

                                                > nie każe nikogo ani krzywdzić, ani ranić, ani tym bardziej zabijać.

                                                Już nie , organizując siedem krucjat inspirował do zbrodni

                                                >Znasz piąte przykazanie? Z Dekalogu?

                                                Znam ,ale jak pokazuje historia twojej sekty wasi papieże go nie znali.
                                                Był nawet taki jeden którego na polu walki pojmali w zbroi żeby nie było :))
                                                Wabili go Leon IX
                                                • brum.pl1 Re: Stek bzdur gołębia 03.12.14, 22:52
                                                  kolter-rm napisał:

                                                  > brum.pl1 napisał:

                                                  > > Przestań się ośmieszać. Przestań mnie wyzywać od nieuków, bo sam nim jest
                                                  > >eś.

                                                  > Na razie nieuku to ty to tu udowadniasz .

                                                  Dzięki.
                                                  Sam mi przyznajesz rację. Przyznajesz mi rację, że udowadniam ci twoje nieuctwo.
                                                  Jesteś tak głupi, że sam wpadasz w swoje sidła. I nawet tego nie zauważasz.
                                                  • kolter-rm Re: Stek bzdur gołębia 03.12.14, 23:03
                                                    brum.pl1 napisał:

                                                    > Dzięki.
                                                    > Sam mi przyznajesz rację. Przyznajesz mi rację, że udowadniam ci twoje nieuctwo

                                                    Nie zazdroszczę twojemu środowisku ,życie z takim bufonem musi być trudne.

                                                    > Jesteś tak głupi, że sam wpadasz w swoje sidła. I nawet tego nie zauważasz.

                                                    jesteś kompletnym matołem pozbawionym jakiejkolwiek wiedzy
                                                  • brum.pl1 Re: Stek bzdur gołębia 03.12.14, 23:07
                                                    Gadasz bez sensu.
                                              • bookworm Re: Stek bzdur gołębia 03.12.14, 22:42
                                                brum.pl1 napisał:

                                                > Przestań się ośmieszać. Przestań mnie wyzywać od nieuków, bo sam nim jesteś.
                                                > Papież nie jest religią. Koniec kropka. Katolicyzm nie podżega do wojny,
                                                > nie każe nikogo ani krzywdzić, ani ranić, ani tym bardziej zabijać. Znasz piąt
                                                > e przykazanie? Z Dekalogu?

                                                Przestań się ośieszać. Dopiero co przyznałeś, że słusznie katolicy karali śmiercią, za obrazę ich wierzeń. Skazywani i zabijani przez kościół katolicki i katolików z wytycznymi postępowania od samej głowy kościoła katolickiego.
                                                Jka na razie tylko Ty się ośmieszasz. Szczególnie tym żałosnie brzmiącym "koniec, kropka".
                                                • brum.pl1 Re: Stek bzdur gołębia 03.12.14, 23:12
                                                  bookworm napisał:


                                                  > Przestań się ośieszać. Dopiero co przyznałeś, że słusznie katolicy karali śmier
                                                  > cią, za obrazę ich wierzeń.

                                                  No pewnie. Islamiści robią to do dziś. Mahometanie również. Tylko katolicy złagodnieli, czym rozzuchwalili hołotę. Nie podoba ci się katolicyzm, to z nim zerwij. Nikt z tego powodu nie będzie płakał. Ale obrażać wiarę, a zwłaszcza Boga ani mi się waż!!!!
                                                  Morda w kubeł.
                                                  Proste? Proste, jak sznurek w kieszeni.
                                                  • kolter-rm Re: Stek bzdur gołębia 03.12.14, 23:20
                                                    brum.pl1 napisał:

                                                    > No pewnie. Islamiści robią to do dziś. Mahometanie również. Tylko katolicy złagodnieli, czym rozzuchwalili hołotę.

                                                    No tak religia pokoju złożona hołoty :))

                                                    >Nie podoba ci się katolicyzm, to z nim zerwij.

                                                    Pani nie rozumie , z katolicyzmem dawno zerwało się , problem w tym ze ta parszywa sekta nie ma ochoty zerwać z nami choćby drenując nasz kieszenie .

                                                    >Nikt z tego powodu nie będzie płakał. Ale obrażać wiarę, a zwłaszcza Boga ani mi się waż!!!!

                                                    Nikt na tym forum skuteczniej nie obrazą tego twojego bozie niż ty agresywny prostacki nieuku.

                                                    > Morda w kubeł.
                                                    > Proste? Proste, jak sznurek w kieszeni.

                                                    Jak głębia filozofii katolickiej :))
                                                  • brum.pl1 Re: Stek bzdur gołębia 03.12.14, 23:35
                                                    kolter-rm napisał:

                                                    > brum.pl1 napisał:
                                                    >
                                                    > > No pewnie. Islamiści robią to do dziś. Mahometanie również. Tylko katolic
                                                    > y złagodnieli, czym rozzuchwalili hołotę.
                                                    >
                                                    > No tak religia pokoju złożona hołoty :))

                                                    ???? O co ci chodzi, bo coś mamroczesz bez sensu.
                                                    >
                                                    > >Nie podoba ci się katolicyzm, to z nim zerwij.
                                                    ,
                                                    > Pani nie rozumie , z katolicyzmem dawno zerwało się , problem w tym ze ta parsz
                                                    > ywa sekta nie ma ochoty zerwać z nami choćby drenując nasz kieszenie .

                                                    Zwłaszcza twoją. A co w niej jest? Parę groszy z zasiłku? Nie starcza ci na denaturat? To podejmij pracę w swoim zawodzie szambiarza. Na pewno ją znajdziesz. Nawet w twoim starczym wieku. Nikt też nie będzie zwracał uwagi na twoją przeszłość.
                                                    Coś ci podpowiem, jedna z osób na forum społeczeństwo prowadzi tego rodzaju firmę. Może ci załatwi pracę po znajomości? Spytaj.

                                                    > >Nikt z tego powodu nie będzie płakał. Ale obrażać wiarę, a zwłaszcza Boga
                                                    > ani mi się waż!!!!

                                                    > Nikt na tym forum skuteczniej nie obrazą tego twojego bozie niż ty agresywny
                                                    > prostacki nieuku.

                                                    O laboga, ale się kotlet wnerwił:))))
                                                    Prostacki nieuku powiadasz? A ty niby wykształcony? Ciekawe gdzie? Na naukach w zborze u jehowitów czy na szkoleniach partyjnych?

                                                    > > Morda w kubeł.
                                                    > > Proste? Proste, jak sznurek w kieszeni.

                                                    > Jak głębia filozofii katolickiej :))

                                                    Prosta głębia? To bez sensu, geniuszu z szamba.
                                                  • kolter-rm Re: Stek bzdur gołębia 03.12.14, 23:56
                                                    brum.pl1 napisał:
                                                    > Zwłaszcza twoją. A co w niej jest? Parę groszy z zasiłku?

                                                    Napisał gamoń siedzący cały dzień na forum .

                                                    >Nie starcza ci na denaturat?

                                                    Masz tak na co dzień ?

                                                    To podejmij pracę w swoim zawodzie szambiarza. Na pewno ją znajdziesz.
                                                    > Nawet w twoim starczym wieku. Nikt też nie będzie zwracał uwagi na twoją przeszłość.

                                                    Ale z ciebie prymitywny nieuk :))

                                                    > Coś ci podpowiem, jedna z osób na forum społeczeństwo prowadzi tego rodzaju firmę. Może ci załatwi pracę po znajomości? Spytaj.

                                                    Szukasz roboty to zwróć się do tej osoby nieuku , nierobie
                                                  • brum.pl1 Kotlet raz! 04.12.14, 00:00
                                                    Kotlet,
                                                    Jesteś genialny, jak szczur doświadczalny.....:)))))
                                                  • grgkh Re: Stek bzdur gołębia 03.12.14, 23:56
                                                    brum.pl1 napisał:

                                                    > bookworm napisał:
                                                    >
                                                    >
                                                    > > Przestań się ośieszać. Dopiero co przyznałeś, że słusznie katolicy karali
                                                    > śmier
                                                    > > cią, za obrazę ich wierzeń.
                                                    >
                                                    > No pewnie. Islamiści robią to do dziś. Mahometanie również. Tylko katolicy złag
                                                    > odnieli, czym rozzuchwalili hołotę. Nie podoba ci się katolicyzm, to z nim zerw
                                                    > ij. Nikt z tego powodu nie będzie płakał. Ale obrażać wiarę, a zwłaszcza Boga a
                                                    > ni mi się waż!!!!

                                                    Bóg to śmieć umysłu, to jego degeneracja. Bóg nie istnieje a wierzący mają urojenia na jego temat.

                                                    > Morda w kubeł.

                                                    Ostre słowa a wszystko w wyniku kontaktu z religią. Ubzdurałeś sobie, że bóg wyznaczył Cię do roli strażnika. Jakby sam nie mógł... :) Biedaku, czy tak trudno Ci zrozumieć, że jesteś narzędziem organizacji religijnej? Właśnie w ten sposób religia pasożytuje na ludziach. Religia to narzędzie i nic więcej.

                                                    > Proste? Proste, jak sznurek w kieszeni.

                                                    To proste.
                                                  • bookworm Re: Stek bzdur gołębia 04.12.14, 09:46
                                                    brum.pl1 napisał:

                                                    > bookworm napisał:
                                                    >
                                                    >
                                                    > > Przestań się ośieszać. Dopiero co przyznałeś, że słusznie katolicy karali
                                                    > śmier
                                                    > > cią, za obrazę ich wierzeń.
                                                    >
                                                    > No pewnie. Islamiści robią to do dziś. Mahometanie również. Tylko katolicy złag
                                                    > odnieli, czym rozzuchwalili hołotę.

                                                    Zastanów się co Ty piszesz. Może działa u Ciebie jakiś automat, który wyłącza świadmość.
                                                    Dopiero co twierdziłeś że:
                                                    > Żadna religia nie namawia do agresji. Żadna nie podżega do wojen

                                                    Teraz piszesz o Islamie, który zabija bluźnierców i prowadzi dżihad - religijną wojnę (sic!), a chwilę wcześniej za słuszne uznawaleś, że katolicy też tak postępowali.
                                                    Ty naprawdę masz poważny problem mentalny - koniecznie idź do swoich przyjaciół. Pośmiejecie się ze swoijej religii i w ogóle ale może przynajmniej pomogą Ci medycznie.

                                                    > Nie podoba ci się katolicyzm, to z nim zerw
                                                    > ij. Nikt z tego powodu nie będzie płakał.

                                                    Zerwałem z katolicyzmem, ale katolicyzm jest jak pasożyt, który nie chce zerwać z Polską. Z jednej strony wyciska z niej życie z drugiej pompuje jad nienawiści i agresji - wystarczy poczytać co pisze jej przedstawiciel - taki jak Ty.

                                                    > Ale obrażać wiarę, a zwłaszcza Boga a
                                                    > ni mi się waż!!!!

                                                    Jak dopisałeś te wykrzykniki, i to takim władczym tonem to tak się przestraszyłem, że dla uspokojonia musiałem sobie wyobrazić jak wypowiadasz to po niemiecku z wąsikiem i z zaczesem na lewo. To leciałoby jakoś tak:
                                                    "Aber den Glauben zu beleidigen, und vor allem Gott wage es nicht !!!!" - w takim szczekającym tonie ze starego radia. Przyznasz, że teraz to dopiero władczo brzmisz.
                                                    "Gott mit Ihnen"

                                                    > Morda w kubeł.

                                                    Takie odzywki to dla swoich kolegów zachowaj, prostaku.

                                                    > Proste? Proste, jak sznurek w kieszeni.

                                                    Ale mi dogadałeś. Jesteś prawdziwym królem piaskownicy.
                                                  • brum.pl1 Tłumaczę po raz n-ty 04.12.14, 10:24
                                                    bookworm napisał:
                                                    > Ty naprawdę masz poważny problem mentalny -

                                                    Jeśli ktoś tu ma problem poznawczy to nie jestem to ja.
                                                    Naucz się wreszcie odróżniać religię od jej wyznawców. To wyznawcy, zwani przez ciebie, wiercami dokonują takich a nie innych czynów rzekomo w imię religii.
                                                    Religia, jako taka, nie propaguje przemocy.
                                                    Rozumiesz, czy mam to napisać jeszcze raz dla zdolnych inaczej?

                                                    > > Nie podoba ci się katolicyzm, to z nim zerw
                                                    > > ij. Nikt z tego powodu nie będzie płakał.

                                                    > Zerwałem z katolicyzmem, ale katolicyzm jest jak pasożyt, który nie chce zerwać
                                                    > z Polską.

                                                    I nie zerwie. A wiesz czemu? Bo zdecydowana większość Polaków tego nie chce. Jesteś w zdecydowanej mniejszości. Twoje frustracje i niezadowolenie z takiego stanu rzeczy są nieistotne. Biadolisz i biadolisz i co chcesz dzięki temu uzyskać? Współczucie? Litość? Zrozumienie twojej niedoli? Przecież to idiotyczne.

                                                    > > Ale obrażać wiarę, a zwłaszcza Boga a
                                                    > > ni mi się waż!!!!

                                                    > Jak dopisałeś te wykrzykniki, i to takim władczym tonem to tak się przestraszył
                                                    > em, że dla uspokojonia musiałem sobie wyobrazić jak wypowiadasz to po niemiecku
                                                    > z wąsikiem i z zaczesem na lewo. To leciałoby jakoś tak:
                                                    > "Aber den Glauben zu beleidigen, und vor allem Gott wage es nicht !!!!" - w tak
                                                    > im szczekającym tonie ze starego radia. Przyznasz, że teraz to dopiero władczo
                                                    > brzmisz.
                                                    > "Gott mit Ihnen"

                                                    No widzisz. To już normalne nie jest. Zakrawa na paranoję.

                                                    > Takie odzywki to dla swoich kolegów zachowaj, prostaku.

                                                    Moi koledzy są normalni. I inteligentni i wykształceni i mądrzy i ....

                                                    > Ale mi dogadałeś. Jesteś prawdziwym królem piaskownicy.

                                                    Najważniejsze, że jestem królem. Swoje królestwo stopniowo poszerzam.
                                                    Już wkrótce będzie ogromne. Gdzie się wtedy podziejesz?
                                                  • bookworm Re: Tłumaczę po raz n-ty 04.12.14, 10:56
                                                    brum.pl1 napisał:

                                                    > bookworm napisał:
                                                    > > Ty naprawdę masz poważny problem mentalny -
                                                    >
                                                    > Jeśli ktoś tu ma problem poznawczy to nie jestem to ja.
                                                    > Naucz się wreszcie odróżniać religię od jej wyznawców. To wyznawcy, zwani prze
                                                    > z ciebie, wiercami dokonują takich a nie innych czynów rzekomo w imię religii.
                                                    > Religia, jako taka, nie propaguje przemocy.

                                                    Religia jako taka? Czyli jako jaka? Jako słowo? Tak, chyba żadne słowo nie propaguje przemocy.
                                                    Ale religia to nie jest słowo tylko ideologia. Religia to wytyczne postępowania, struktura i hierarchia władzy, jakis kodeks, święta książka z zaleceniami.
                                                    Islam i Koran nawołują do wojny i przemocy.
                                                    Katolicyzm (bo katolicyzm to nie tylko biblia [właściwie to biblia jest praktycznie pomijalna] ale też przedewszsytkim bulle papieskie i postanowienia synodów) nawoływał do przemocy i zabijania- nawyływał do agresji.
                                                    A teraz - wystarczy poczytać Ciebie - uważasz za słuszne zabijanie ludzi za obrażanie RELIGII, więc co jeśli nie religia Cię do tego motywuje? Spróbuj pomyśleć i przestań kręcić. Twoje wypowiedzi same sobie zaprzeczają.
                                                    Naprawdę potwierdzasz, że religia robi coś z głową.

                                                    > Rozumiesz, czy mam to napisać jeszcze raz dla zdolnych inaczej?

                                                    Napisz tak żeby nie było to wewnętrznie sprzeczne.
                                                    Inaczej to będzie bełkot dla zdolnych inaczej.

                                                    > > > Nie podoba ci się katolicyzm, to z nim zerw
                                                    > > > ij. Nikt z tego powodu nie będzie płakał.
                                                    >
                                                    > > Zerwałem z katolicyzmem, ale katolicyzm jest jak pasożyt, który nie chce
                                                    > zerwać
                                                    > > z Polską.
                                                    >
                                                    > I nie zerwie. A wiesz czemu? Bo zdecydowana większość Polaków tego nie chce. Je
                                                    > steś w zdecydowanej mniejszości. Twoje frustracje i niezadowolenie z takiego st
                                                    > anu rzeczy są nieistotne.

                                                    A nieprawda, bo konstytucja gwarantuje rozdział państwa i kościoła, a tylko kapłani i ich klakierzy oraz zindoktrynowane boty tego nie rozumieją.
                                                    Od wieków żądają dla siebie władzy - absolutnej. W innych totalitaryzmach najbardziej przeszkadza im, że to nie oni są władcami totalitarnymi, którymi byli i którymi znowu chcą zostać.

                                                    > Biadolisz i biadolisz i co chcesz dzięki temu uzyskać
                                                    > ? Współczucie? Litość? Zrozumienie twojej niedoli? Przecież to idiotyczne.

                                                    Od katolika mam sie spodziewać współczucia albo litości? Niedoczekanie moje (żeby nie napisać, jak to ująłeś, idiotyczne). Prędzej zostanę zaszczuty, opluty i zwyzywany od najgorszych - co na Twoim przykładzie było do udowodnienia. To jest ta Twoja katolicka "miłość bliźniego".

                                                    >
                                                    > > Ale mi dogadałeś. Jesteś prawdziwym królem piaskownicy.
                                                    >
                                                    > Najważniejsze, że jestem królem. Swoje królestwo stopniowo poszerzam.
                                                    > Już wkrótce będzie ogromne.

                                                    Ogromne - ogromniaste. Od jednej ławeczki w piaskownicy aż do zjeżdżalni po jej drugiej stronie. I Twoje też będą grabki, łopatki i wszystkie rzeczy jakie w piaskownicy są.
                                                  • brum.pl1 Re: Tłumaczę po raz n-ty 04.12.14, 11:52
                                                    bookworm napisał:

                                                    > > Jeśli ktoś tu ma problem poznawczy to nie jestem to ja.
                                                    > > Naucz się wreszcie odróżniać religię od jej wyznawców. To wyznawcy, zwani
                                                    > >przez ciebie, wiercami dokonują takich a nie innych czynów rzekomo w imię
                                                    > >religii.
                                                    > > Religia, jako taka, nie propaguje przemocy.

                                                    > Religia jako taka? Czyli jako jaka? Jako słowo?

                                                    No widzisz, nie wiesz czym jest religia a biadolisz na nią i biadolisz.
                                                    Wyjdź wreszcie z Ciemnogrodu.

                                                    ex definitione
                                                    Religia – system wierzeń i praktyk, określający relację pomiędzy różnie pojmowaną sferą sacrum (świętością) i sferą boską, a określonym społeczeństwem, grupą lub jednostką. Manifestuje się ona w wymiarze doktrynalnym (doktryna, wiara), w czynnościach religijnych (np. kult czy rytuały), w sferze społeczno-organizacyjnej (wspólnota religijna, np. Kościół) i w sferze duchowości indywidualnej (m.in. mistyka).

                                                    Ogarniasz, czy nadal nic nie rozumiesz?

                                                    > A teraz - wystarczy poczytać Ciebie - uważasz za słuszne zabijanie ludzi za obr
                                                    > ażanie RELIGII, więc co jeśli nie religia Cię do tego motywuje?

                                                    Co mnie motywuje?
                                                    Mój porywczy charakter. I tylko on.
                                                    Jeśli ktoś twierdzi, że religia namawia mnie do takich a nie innych zachowań, jest GŁUPCEM. I tyle.

                                                    > Spróbuj pomyśleć i przestań kręcić.

                                                    Tak sie składa, że jestem osobą z b. wysokim IQ. Idiotów, niemotów, kretynów rozpoznaję po kilku zdaniach, jakie zredagują. Ty, wg mnie ze swoim IQ jesteś co najwyżej na poziomie stułbi plamistej.

                                                    >Twoje wypowiedzi same sobie zaprzeczają.
                                                    > Naprawdę potwierdzasz, że religia robi coś z głową.

                                                    Tak, istotnie. Religia uskrzydla, sprawia, że zdobywa się kolejne cele, realizuje się kolejne marzenia.

                                                    > > Rozumiesz, czy mam to napisać jeszcze raz dla zdolnych inaczej?

                                                    > Napisz tak żeby nie było to wewnętrznie sprzeczne.
                                                    > Inaczej to będzie bełkot dla zdolnych inaczej.

                                                    Wewnętrznie sprzeczne?
                                                    A co ty wiesz o logice?
                                                    Kolejny znafca sie znalazł:))))))))))

                                                    > A nieprawda, bo konstytucja gwarantuje rozdział państwa i kościoła,

                                                    I tak być powinno.
                                                    Powiem ci więcej, jestem gorącym zwolennikiem wprowadzenia podatku kościelnego.
                                                    Chciałbym, by każdy się zadeklarował, czy jest katolikiem, czy nim nie jest.
                                                    Problem polega na tym, że ci deklarujący się jako niewierzący, nie są konsekwentni.
                                                    To tacy cwaniacy za dychę. Chcieliby nie płacić podatku, ale korzystać z sakramentów za darmochę. Chcieliby mieć śluby w kościele, komunie dla dzieci, śluby, czy pogrzeby.
                                                    No, wybacz. Gdybym to ja był księdzem, ale na szczęście nie jestem, dałbym im kopa w dupę i nie tylko.

                                                    > > Biadolisz i biadolisz i co chcesz dzięki temu uzyskać
                                                    > > ? Współczucie? Litość? Zrozumienie twojej niedoli? Przecież to idiotyczn
                                                    > e.
                                                    >
                                                    > Od katolika mam sie spodziewać współczucia albo litości? Niedoczekanie moje (że
                                                    > by nie napisać, jak to ująłeś, idiotyczne). Prędzej zostanę zaszczuty, opluty i
                                                    > zwyzywany od najgorszych - co na Twoim przykładzie było do udowodnienia. To je
                                                    > st ta Twoja katolicka "miłość bliźniego".

                                                    Nie jesteś moim bliźnim, a zatem nie możesz liczyć na moją "miłość".

                                                    > > > Ale mi dogadałeś. Jesteś prawdziwym królem piaskownicy.

                                                    > > Najważniejsze, że jestem królem. Swoje królestwo stopniowo poszerzam.
                                                    > > Już wkrótce będzie ogromne.

                                                    > Ogromne - ogromniaste. Od jednej ławeczki w piaskownicy aż do zjeżdżalni po jej
                                                    > drugiej stronie. I Twoje też będą grabki, łopatki i wszystkie rzeczy jakie w p
                                                    > iaskownicy są.

                                                    No i dobrze. A ty nie masz nic.
                                                  • kolter-rm Re: Tłumaczę po raz n-ty 04.12.14, 12:24
                                                    brum.pl1 napisał:

                                                    > > Religia jako taka? Czyli jako jaka? Jako słowo?
                                                    >
                                                    > No widzisz, nie wiesz czym jest religia a biadolisz na nią i biadolisz.
                                                    > Wyjdź wreszcie z Ciemnogrodu.
                                                    > ex definitione
                                                    > Religia – system wierzeń i praktyk, określający relację pomiędzy różnie pojmowaną sferą sacrum (świętością) i sferą boską, a określonym społeczeństwem,
                                                    > grupą lub jednostką. Manifestuje się ona w wymiarze doktrynalnym (doktryna, wiara), w czynnościach religijnych (np. kult czy rytuały), w sferze społeczno-organizacyjnej (wspólnota religijna, np. Kościół) i w sferze duchowości indywidualnej (m.in. mistyka).

                                                    No a który to pusty matoł napisał ze papież to nie religia :)) przecież ta definicja jest wprost pod urząd papieski napisana .
                                                    Kto w twojej parszywej sekcie jak nie papież lub sobory nie wyznaczał wszystko co związane jest z waszym śmiesznym ,infantylnym kultem :))

                                                    > Co mnie motywuje?
                                                    > Mój porywczy charakter. I tylko on.

                                                    Ze niby gorący jesteś jak skórka na fi...e ??

                                                    > Tak sie składa, że jestem osobą z b. wysokim IQ. Idiotów, niemotów, kretynów ro
                                                    > zpoznaję po kilku zdaniach, jakie zredagują. Ty, wg mnie ze swoim IQ jesteś co
                                                    > najwyżej na poziomie stułbi plamistej.

                                                    Rozumiem ze dumny jesteś ze uzyskałeś o 2 punkty wiecej w badaniu od orangutana ??

                                                    > Tak, istotnie. Religia uskrzydla, sprawia, że zdobywa się kolejne cele, realizue się kolejne marzenia.

                                                    No tak , bo jak nafaszerują cię antydepresantami to wprost masz ochotę polatać ??:))

                                                    > Wewnętrznie sprzeczne?
                                                    > A co ty wiesz o logice?
                                                    > Kolejny znafca sie znalazł:))))))))))

                                                    Na tym forum znajomością podstaw swojej wiary nie wybijasz się poza katolicki motłoch ani cala wyżej.

                                                    > I tak być powinno.
                                                    > Powiem ci więcej, jestem gorącym zwolennikiem wprowadzenia podatku kościelnego.
                                                    > Chciałbym, by każdy się zadeklarował, czy jest katolikiem, czy nim nie jest.
                                                    > Problem polega na tym, że ci deklarujący się jako niewierzący, nie są konsekwentni.
                                                    > To tacy cwaniacy za dychę. Chcieliby nie płacić podatku, ale korzystać z sakram
                                                    > entów za darmochę. Chcieliby mieć śluby w kościele, komunie dla dzieci, śluby,
                                                    > czy pogrzeby.
                                                    > No, wybacz. Gdybym to ja był księdzem, ale na szczęście nie jestem, dałbym im k
                                                    > opa w dupę i nie tylko.

                                                    Taa ciekawe ze za komuny panowie partyjni i ze służb jeździli w drugi koniec kraju a kleszy rod zamiast ich gnać z kościoła chętnie udzielał tych tzw sakramentów :)) jak widać sukience duchownej judaszowe srebrniki nie straszne :))

                                                    > Nie jesteś moim bliźnim, a zatem nie możesz liczyć na moją "miłość".

                                                    Fakt jesteś katolikiem,ciebie ten tekst nie dotyczy ale pokazuje jak w rzeczywistości wyglądać ma chrześcijaństwo .Jezus mówił do zebranych tłumów w którym byli też i jego śmiertelni wrogowie , byli przedstawiciele rożnych nurtów religijnych , zapewne byli tam i pogańscy rzymianie ,samarytanie .

                                                    "(1) Wówczas przemówił Jezus do tłumów i do swych uczniów tymi słowami: (2) Na katedrze Mojżesza zasiedli uczeni w Piśmie i faryzeusze. (....)(7) Chcą, by ich pozdrawiano na rynkach i żeby ludzie nazywali ich Rabbi. (8) Otóż wy nie pozwalajcie nazywać się Rabbi, albowiem jeden jest wasz Nauczyciel, a wy wszyscy braćmi jesteście. (9) Nikogo też na ziemi nie nazywajcie waszym ojcem; jeden bowiem jest Ojciec wasz, Ten w niebie. "

                                                    Gratulację za pilne wysłuchiwanie nauk z ambony :))

                                                    > No i dobrze. A ty nie masz nic.

                                                    Nikt ci kartonu pod mostem nie żałuje
                                                  • brum.pl1 Spadaj 04.12.14, 12:25
                                                    (*)
                                                  • kolter-rm Re: Spadaj 04.12.14, 12:45
                                                    brum.pl1 napisał:

                                                    > (*)

                                                    Jeden cytat z Biblii kontra twoje debilne twierdzenia pokazują ze jesteś prymitywnym wrogiem swojego prywatnego boga :))))
                                                  • chwila.pl Re: Spadaj 04.12.14, 12:48
                                                    kolter-rm napisał:

                                                    > Jeden cytat z Biblii kontra twoje debilne twierdzenia pokazują ze jesteś prymit
                                                    > ywnym wrogiem swojego prywatnego boga :))))

                                                    Ale z ciebie debil!!!!!


                                                  • kolter-rm Kolejna niemota w akcji :)) 04.12.14, 14:08
                                                    chwila.pl napisała:

                                                    > kolter-rm napisał:
                                                    >
                                                    > > Jeden cytat z Biblii kontra twoje debilne twierdzenia pokazują ze jesteś
                                                    > prymitywnym wrogiem swojego prywatnego boga :))))
                                                    >
                                                    > Ale z ciebie debil!!!!!

                                                    Poszło won sprzątać plebanie
                                                  • brum.pl1 Re: Spadaj 04.12.14, 12:53
                                                    kolter-rm napisał:

                                                    Jeden cytat z Biblii kontra twoje debilne twierdzenia pokazują ze jesteś prymit
                                                    > ywnym wrogiem swojego prywatnego boga :))))

                                                    Gonisz w piętkę, kotlet.
                                                  • kolter-rm Re: Spadaj 04.12.14, 14:09
                                                    brum.pl1 napisał:

                                                    > kolter-rm napisał:
                                                    >
                                                    > Jeden cytat z Biblii kontra twoje debilne twierdzenia pokazują ze jesteś prymit
                                                    > > ywnym wrogiem swojego prywatnego boga :))))
                                                    >
                                                    > Gonisz w piętkę, kotlet.


                                                    Nawet twoja durnowata kumpela przyzna ze tam gdzie ja cytuje biblię ty odpowiadasz tylko w ten sposób , panie gonipięto
                                                  • bookworm Re: Tłumaczę po raz n-ty 04.12.14, 13:02
                                                    brum.pl1 napisał:

                                                    > bookworm napisał:
                                                    >
                                                    > > > Jeśli ktoś tu ma problem poznawczy to nie jestem to ja.
                                                    > > > Naucz się wreszcie odróżniać religię od jej wyznawców. To wyznawcy,
                                                    > zwani
                                                    > > >przez ciebie, wiercami dokonują takich a nie innych czynów rzekomo
                                                    > w imię
                                                    > > >religii.
                                                    > > > Religia, jako taka, nie propaguje przemocy.
                                                    >
                                                    > > Religia jako taka? Czyli jako jaka? Jako słowo?
                                                    >
                                                    > No widzisz, nie wiesz czym jest religia a biadolisz na nią i biadolisz.
                                                    > Wyjdź wreszcie z Ciemnogrodu.
                                                    >
                                                    > ex definitione
                                                    > Religia – system wierzeń i praktyk, określający relację pomiędzy różnie p
                                                    > ojmowaną sferą sacrum (świętością) i sferą boską, a określonym społeczeństwem,
                                                    > grupą lub jednostką. Manifestuje się ona w wymiarze doktrynalnym (doktryna, wia
                                                    > ra), w czynnościach religijnych (np. kult czy rytuały), w sferze społeczno-orga
                                                    > nizacyjnej (wspólnota religijna, np. Kościół) i w sferze duchowości indywidualn
                                                    > ej (m.in. mistyka).
                                                    >
                                                    > Ogarniasz, czy nadal nic nie rozumiesz?

                                                    O i znowu wyciąłeś moją wypowiedź. I znowu dyskutujesz ze swoimi urojeniami.
                                                    Ty chyba w ogóle nie potrzebujesz rozmówcy do dyskusji, sam ze sobą doskonale dajesz sobie radę.
                                                    >
                                                    > > A teraz - wystarczy poczytać Ciebie - uważasz za słuszne zabijanie ludzi
                                                    > za obr
                                                    > > ażanie RELIGII, więc co jeśli nie religia Cię do tego motywuje?
                                                    >
                                                    > Co mnie motywuje?
                                                    > Mój porywczy charakter. I tylko on.

                                                    Porywczy charakter motywuje Cię do agresywnej obrony religii.
                                                    Porywczy charakter motywuje Cię do popierania zabijania ludzi za Twoją religię.
                                                    Albo kłamiesz zatajając wpływ religii albo jesteś psychopatą.

                                                    > Jeśli ktoś twierdzi, że religia namawia mnie do takich a nie innych zachowań, j
                                                    > est GŁUPCEM. I tyle.

                                                    Religia Cię do niczego nie skłania, również do tego byś agresywanie lżył tych, którzy ją krytykują.
                                                    Jeżeli to nie wpływ religii to jesteś zwyczajnym świrem.

                                                    > > Spróbuj pomyśleć i przestań kręcić.
                                                    >
                                                    > Tak sie składa, że jestem osobą z b. wysokim IQ. Idiotów, niemotów, kretynów ro
                                                    > zpoznaję po kilku zdaniach, jakie zredagują. Ty, wg mnie ze swoim IQ jesteś co
                                                    > najwyżej na poziomie stułbi plamistej.

                                                    No patrz, a jednak z tym swoim bardzo wysokim IQ wciaż wierzysz w starożytne bajki, gadajace węże i zapładnianie przez Boga wlasnej matki (no chyba, że nie wierzysz w prawdziwość Biblii).
                                                    Najwidoczniej zgapiałeś na teście IQ, albo sfłałszowałeś wynik.

                                                    > >Twoje wypowiedzi same sobie zaprzeczają.
                                                    > > Naprawdę potwierdzasz, że religia robi coś z głową.
                                                    >
                                                    > Tak, istotnie. Religia uskrzydla, sprawia, że zdobywa się kolejne cele, realizu
                                                    > je się kolejne marzenia.

                                                    Jakie masz cele motywowane przez religię? Wprowdzić karę śmierci za bluźnierstwo na wzór Twoich idoli z Państwa Islamskiego?

                                                    > > Napisz tak żeby nie było to wewnętrznie sprzeczne.
                                                    > > Inaczej to będzie bełkot dla zdolnych inaczej.
                                                    >
                                                    > Wewnętrznie sprzeczne?
                                                    > A co ty wiesz o logice?
                                                    > Kolejny znafca sie znalazł:))))))))))

                                                    Może musisz wrócić na te studia i tym razem nie spać na wykładach.

                                                    > > A nieprawda, bo konstytucja gwarantuje rozdział państwa i kościoła,
                                                    >
                                                    > I tak być powinno.
                                                    > Powiem ci więcej, jestem gorącym zwolennikiem wprowadzenia podatku kościelnego.

                                                    No i popatrz - w czymś się jednak zgadzamy.

                                                    > Chciałbym, by każdy się zadeklarował, czy jest katolikiem, czy nim nie jest.
                                                    > Problem polega na tym, że ci deklarujący się jako niewierzący, nie są konsekwen
                                                    > tni.
                                                    > To tacy cwaniacy za dychę. Chcieliby nie płacić podatku, ale korzystać z sakram
                                                    > entów za darmochę. Chcieliby mieć śluby w kościele, komunie dla dzieci, śluby,
                                                    > czy pogrzeby.

                                                    Wszędzie trafiają się cwaniacy - kościół wyciska kasę z budżetu za swoje wstawiennictwo u boga, ale w przypadku choroby idą po pomoc medyczną, której skuteczność jest potwierdzona (krytykowaną przez wierzących) metodą naukową - czy to nie jest szczyt hipokryzji i cwniactwa.
                                                    i mylisz się - nie ma aktualnie żadnego kościelnego sakramentu za darmochę. Żadnego.

                                                    > No, wybacz. Gdybym to ja był księdzem, ale na szczęście nie jestem, dałbym im k
                                                    > opa w dupę i nie tylko.

                                                    Znowu ta agresja. Naprawdę mam nadzieję, że to nie naturalnie wrodzona psychoza, a wpływ religii.

                                                    > > Od katolika mam sie spodziewać współczucia albo litości? Niedoczekanie mo
                                                    > je (że
                                                    > > by nie napisać, jak to ująłeś, idiotyczne). Prędzej zostanę zaszczuty, op
                                                    > luty i
                                                    > > zwyzywany od najgorszych - co na Twoim przykładzie było do udowodnienia.
                                                    > To je
                                                    > > st ta Twoja katolicka "miłość bliźniego".
                                                    >
                                                    > Nie jesteś moim bliźnim, a zatem nie możesz liczyć na moją "miłość".

                                                    O to to. Istota religii - plemienne wyznaczanie grupy "swoich" - bliźnich - i innych: wykluczonych, których można bezkarnie lżyć w imię swojego Boga, który nie wiadomo po jaką cholerę stworzył innowierców i ateistów. Może ich stworzył żebys mógł wyładowac swój naturalnie wrodzony porywczy charakter i agresję? Jak Ty to sobie tłumaczysz?

                                                    > > > > Ale mi dogadałeś. Jesteś prawdziwym królem piaskownicy.
                                                    >
                                                    > > > Najważniejsze, że jestem królem. Swoje królestwo stopniowo poszerza
                                                    > m.
                                                    > > > Już wkrótce będzie ogromne.
                                                    >
                                                    > > Ogromne - ogromniaste. Od jednej ławeczki w piaskownicy aż do zjeżdżalni
                                                    > po jej
                                                    > > drugiej stronie. I Twoje też będą grabki, łopatki i wszystkie rzeczy jak
                                                    > ie w p
                                                    > > iaskownicy są.
                                                    >
                                                    > No i dobrze. A ty nie masz nic.

                                                    A to już Twoje urojenia. Sporo ich masz i cały czas (jak widać) powstają nowe.
                                                  • chwila.pl Re: Tłumaczę po raz n-ty 04.12.14, 13:26
                                                    Nadal nic nie rozumiesz.
                                                    Niestety.
                                                  • bookworm Re: Tłumaczę po raz n-ty 04.12.14, 13:32
                                                    chwila.pl napisała:

                                                    > Nadal nic nie rozumiesz.
                                                    > Niestety.

                                                    chwila to również brum?

                                                    Jeżeli uznanie sprzeczności i fałszu za prawdę, a urojeń za fakt nazywasz brakiem zrozumienia, to rzeczywiście nie rozumiem.
                                                  • chwila.pl Re: Tłumaczę po raz n-ty 04.12.14, 13:44
                                                    bookworm napisał:

                                                    chwila to również brum?
                                                    Jeżeli uznanie sprzeczności i fałszu za prawdę, a urojeń za fakt nazywasz braki
                                                    em zrozumienia, to rzeczywiście nie rozumiem.

                                                    Prawda i fałsz to dwa, odrębne byty. Człowiek, opętany paranoją często je ze sobą myli, nie rozróżnia ich. Dlatego jest opętany.
                                                  • bookworm Re: Tłumaczę po raz n-ty 04.12.14, 14:33
                                                    chwila.pl napisała:

                                                    > bookworm napisał:
                                                    >
                                                    > chwila to również brum?
                                                    > Jeżeli uznanie sprzeczności i fałszu za prawdę, a urojeń za fakt nazywasz braki
                                                    > em zrozumienia, to rzeczywiście nie rozumiem.
                                                    >
                                                    > Prawda i fałsz to dwa, odrębne byty.

                                                    Prawda i fałsz nie są bytami. Podbnie jak bytem nie jest dobro ani zło. To tylko określenia, cechy, którymi wartościujemy zdania lub wydarzenia.

                                                    > Człowiek, opętany paranoją często je ze so
                                                    > bą myli, nie rozróżnia ich. Dlatego jest opętany.

                                                    To dość odważne mówić na tym forum, że wszyscy wierzący są opętani paranoją.
                                                    Zaraz jakiś brum postarszy Cię obrazą uczuć religijnych.
                                                  • grgkh Re: Tłumaczę po raz n-ty 04.12.14, 17:06
                                                    chwila.pl napisała:

                                                    > bookworm napisał:
                                                    >
                                                    > chwila to również brum?
                                                    > Jeżeli uznanie sprzeczności i fałszu za prawdę, a urojeń za fakt nazywasz braki
                                                    > em zrozumienia, to rzeczywiście nie rozumiem.
                                                    >
                                                    > Prawda i fałsz to dwa, odrębne byty. Człowiek, opętany paranoją często je ze so
                                                    > bą myli, nie rozróżnia ich. Dlatego jest opętany.

                                                    Opowiadasz o dogmatykach religijnych, którzy najlepiej pasują do tego opisu? Czy masz inne koncepcje? Pisz jasno.
                                                  • grgkh Re: Tłumaczę po raz n-ty (pała za IQ) :) 04.12.14, 17:04
                                                    brum.pl1 napisał:

                                                    > Tak sie składa, że jestem osobą z b. wysokim IQ.

                                                    Kolejna Twoja niczym niepotwierdzona i będąca w jaskrawej sprzeczności z treścią twoich postów na tym forum, deklaracja.

                                                    Brumie, miałeś sobie poczytać, co to jest erystyka. Jak widzę, nadal nie odrobiłeś pracy domowej. Przywołuję Cię do porządku, weź się do roboty, bo będzie pała.
                                              • grgkh Re: Stek bzdur gołębia 03.12.14, 23:42
                                                brum.pl1 napisał:

                                                > Przestań się ośmieszać. Przestań mnie wyzywać od nieuków, bo sam nim jesteś.
                                                > Papież nie jest religią.

                                                A kim jest papież jeśli nie jednym z twórców religii?

                                                > Koniec kropka. Katolicyzm nie podżega do wojny,
                                                > nie każe nikogo ani krzywdzić, ani ranić, ani tym bardziej zabijać.

                                                Papież Jan Paweł: przebaczcie winy Kościoła

                                                Papież Jan Paweł II w historycznej homilii wygłoszonej w niedzielę, w Dzień Przebaczenia, prosił pokornie o przebaczenie win, jakich chrześcijanie i Kościół dopuścili się w ciągu wieków wobec wyznawców innych religii. Wśród najcięższych grzechów Kościoła papież, który celebrował mszę w bazylice św. Piotra, wymienił podziały wśród chrześcijan, wojny religijne, nieufność i nietolerancję wobec innych kultur i religii. Przebaczamy i prosimy o przebaczenie - mówił Jan Paweł II. Nawet jeśli sami nie ponosimy winy za grzechy przeszłości, bierzemy na siebie ciężar win popełnionych przez naszych przodków - dodał. Kościół - jak podkreślił papież - wyznaje też winy naszych współczesnych wyznawców, za które czuje się odpowiedzialny. W homilii papież nie odniósł się do konkretnych grup chrześcijan bądź momentów w historii Kościoła. Niedzielna liturgia i samo kazanie stanowiły ukoronowanie wysiłków, jakie od lat podejmował Jan Paweł II, aby przygotować Kościół do wyznania win i oczyszczenia pamięci u progu trzeciego tysiąclecia chrześcijaństwa. Uroczystości Dnia Przebaczenia z okazji Jubileuszu 2000 lat chrześcijaństwa zaczęły się od procesji poprowadzonej przez papieża i kardynałów. Zakończyły się przed słynną figurą Piety Michała Anioła w bazylice św. Piotra. Modlitwa przed figurą Matki Boskiej z Synem zdjętym z Krzyża była prośbą o przebaczenie win wszystkich wyznawców Kościoła. Papież, w fioletowych szatach liturgicznych, był w stosunkowo dobrej formie, mówił mocnym głosem. W liturgicznej mea culpa uczestniczyło pięciu kardynałów i dwóch biskupów kurii rzymskiej. Każdy z nich wymieniał grzechy Kościoła i chrześcijan, a papież za każdym razem prosił Boga o przebaczenie. Kardynał Joseph Ratzinger, prefekt watykańskiej Kongregacji Nauki Wiary (dawne Święte Oficjum), wezwał papieża i dziesięć tysięcy duchownych i pielgrzymów zgromadzonych w bazylice do wyznania grzechów popełnionych w imię prawdy. Wymienił metody ewangelizacji, wyprawy krzyżowe i działalność Inkwizycji. W niektórych epokach dziejów chrześcijanie przyzwalali czasem na praktykę nietolerancji i nie kierowali się przykazaniem miłości, oszpecając przez to oblicze Kościoła (...) Okaż miłosierdzie swoim grzesznym synom - prosił papież. Inny ciężki grzech wymieniony przez Jana Pawła II to podział chrześcijan - Wielka Schizma i Reformacja. Grzechy te określa się jako naruszenie jedności ciała Chrystusa. Modlitwę o przebaczenie za grzechy przeciwko Żydom odczytał kardynał Edward Cassidy. Módlmy się, żeby - wspominając cierpienia ludu Izraela w ciągu dziejów - chrześcijanie wyznali grzechy, jakie niemało z nich popełniło przeciwko ludowi Przymierza. Papież po chwili cichej modlitwy dodał w tym miejscu od siebie: Bolejemy głęboko nad postępowaniem tych, którzy w ciągu dziejów przysporzyli cierpień tym Twoim synom, a prosząc Cię o przebaczenie, pragniemy tworzyć stałą więź prawdziwego braterstwa z ludem Przymierza. Ani Cassidy, ani papież nie wymienili szczegółowo win wobec Żydów. Z wcześniejszych wypowiedzi Jana Pawła II, jak choćby w rzymskiej synagodze w 1986 roku, wynika, że za grzechy w stosunku do Izraela uznaje otwartą wrogość wielu chrześcijan wobec tego narodu i niedostateczne przeciwstawienie się zagładzie Żydów podczas II wojny światowej. Kolejną częścią modlitwy powszechnej było wyznanie win przeciw miłości, pokojowi, prawom narodów oraz godności kultur i religii. To prośba o przebaczenie za pychę, nienawiść, żądzę panowania nad innymi i niechęć wobec wyznawców innych religii oraz słabszych grup społecznych. Następnie papież prosił o przebaczenie za dyskryminację kobiet. Módlmy się za kobiety tak często poniżane i dyskryminowane, i uznajmy, że istnieją formy biernego przyzwolenia, za które winę ponosili również chrześcijanie - mówił. Ostatnia część papieskiego mea culpa - to grzechy wobec podstawowych praw człowieka. Ta część modlitwy dotyczyła przede wszystkim czasów współczesnych. Papież nawiązał do spraw tak często przez niego potępianych, jak obojętność na los najuboższych i prześladowanych oraz do aborcji. Ileż razy także chrześcijanie nie rozpoznali Ciebie (Boże) wśród tych, co cierpią głód, pragnienie i nagość, prześladowanych i uwięzionych, pozbawionych wszelkich możliwości samoobrony, zwłaszcza w początkowym okresie życia - powiedział Jan Paweł II. Na zakończenie modlitwy powszechnej jako znak skruchy papież objął i ucałował krzyż. Ten krucyfiks z kościoła San Marcello, pochodzący z XIV wieku, był najważniejszym symbolem uroczystości. Od XVII wieku krzyż ten stał się nieodłącznym elementem obchodów Roku Świętego. Od 1962 roku nie był jednak wystawiany, ponieważ przechodził renowację. Podczas niedzielnych uroczystości krzyż przypominał, że wyznanie win i prośba o przebaczenie skierowane są przede wszystkim do Stwórcy. Po każdej z siedmiu części modlitwy powszechnej przed krzyżem zapalała się lampka. Rzecznik Watykanu Joaquin Navarro-Valls powiedział, że papież prosił o wybaczenie Boga, nie zaś poszczególne grupy, które ucierpiały z winy chrześcijan.

                                                Kościół prosi o przebaczenie win

                                                Podczas uroczystości obchodzonego przez Kościół katolicki Dnia Przebaczenia papież Jan Paweł Drugi poprosił o przebaczenie win, jakich dopuścili się członkowie Kościoła. Główne winy to: głoszenie ewangelii przy użyciu przemocy, czyli Inkwizyja i krucjaty, niechęć wobec żydów, podziały wśród chrześcijan oraz łamanie praw człowieka, w tym przede wszystkim praw kobiety. Była to pierwsza taka deklaracja w dziejach kościoła. Żaden kościół jako instytucja nie prosił dotychczas o przebaczenie. Podczas Mszy świętej, odprawionej w bazylice świętego Piotra, Jan Paweł Drugi przyznał, że współczesny Kościół też nie jest wolny od błędów. Za winy dnia dzisiejszego uznał ateizm, obojętność religijną, sekularyzację, relatywizm etyczny, łamanie prawa do życia i brak zainteresowania ubóstwem wielu krajów. Przepraszamy i prosimy o przebaczenie! - powiedział Jan Paweł Drugi. Izraelczycy przyjęli prośbę papieża o przebaczenie win chrześcijan wobec żydów, nadal oczekują jednak oficjalnego potępienia przez Kościół milczenia papieża Piusa XII wobec holocaustu.Profesor Szewach Weiss - przewodniczący Rady Instytutu Pamięci Yad Vashem wyraził nadzieję, że papież podczas rozpoczynającej się za tydzień pielgrzymki do Ziemi świętej wyrazi skruchę za podsycanie przez Kościół nastrojów antysemickich. (IAR)


                                                > Znasz piąte przykazanie? Z Dekalogu?

                                                I dlatego wasz bóg w dekalogu umieszcza następującą deklarację: Ja jestem Pan, Bóg twój, mocny, zawistny, karzący nieprawość ojców na synach do trzeciego i czwartego pokolenia tych, którzy mnie nienawidzą; 6a czyniący miłosierdzie tysiącom tych, którzy mię miłują i strzegą przykazań moich.

                                                Terror.
                                                • brum.pl1 Re: Stek bzdur gołębia 03.12.14, 23:46
                                                  Kopiowanie tekstu, czyli posługiwanie się klawiszami Ctrl + C opanowałeś w miarę dobrze.
                                                  Ale to za mało, by sensownie uczestniczyć w dyskusji.
                                                  • kolter-rm Re: Stek bzdur gołębia 03.12.14, 23:58
                                                    brum.pl1 napisał:

                                                    > Kopiowanie tekstu, czyli posługiwanie się klawiszami Ctrl + C opanowałeś w miarę dobrze.
                                                    > Ale to za mało, by sensownie uczestniczyć w dyskusji.

                                                    Ty nawet tego nieuku nie potrafisz.
                                                  • brum.pl1 Re: Stek bzdur gołębia 04.12.14, 00:03
                                                    kolter-rm napisał:

                                                    > Ty nawet tego nieuku nie potrafisz.

                                                    Skąd wiesz? W przytułku o tym gadali? Przy flaszce denaturatu?
                                                  • kolter-rm Re: Stek bzdur gołębia 04.12.14, 00:08
                                                    brum.pl1 napisał:

                                                    > kolter-rm napisał:
                                                    >
                                                    > > Ty nawet tego nieuku nie potrafisz.
                                                    >
                                                    > Skąd wiesz? W przytułku o tym gadali? Przy flaszce denaturatu?

                                                    Tak ,mówili jak nawet tam byłeś fiutem ,i sam chlałeś te pszczyny
                                                  • brum.pl1 Re: Stek bzdur gołębia 04.12.14, 00:17
                                                    kolter-rm napisał:

                                                    > > Skąd wiesz? W przytułku o tym gadali? Przy flaszce denaturatu?

                                                    > Tak ,mówili jak nawet tam byłeś fiutem ,i sam chlałeś te pszczyny

                                                    Znowu masz pijackie zwidy. Niedobrze.
                                                    Może idź do AA, może ci pomogą.:)))
                                                  • kolter-rm Re: Stek bzdur gołębia 04.12.14, 07:44
                                                    brum.pl1 napisał:

                                                    > kolter-rm napisał:
                                                    >
                                                    > > > Skąd wiesz? W przytułku o tym gadali? Przy flaszce denaturatu?
                                                    >
                                                    > > Tak ,mówili jak nawet tam byłeś fiutem ,i sam chlałeś te pszczyny
                                                    >
                                                    > Znowu masz pijackie zwidy. Niedobrze.
                                                    > Może idź do AA, może ci pomogą.:)))

                                                    Rozumiem ze tobie AA nie pomogą , widocznie twój nałóg z typowym ograniczeniem umysłowym idzie w parze
                                                    >
                                                    >
                                                  • grgkh Re: Stek bzdur gołębia 04.12.14, 00:47
                                                    brum.pl1 napisał:

                                                    > Kopiowanie tekstu, czyli posługiwanie się klawiszami Ctrl + C opanowałeś w miar
                                                    > ę dobrze.

                                                    Ja uważam, że bardzo dobrze. Co mi się przydaje, gdy chcę pogłębić Twoją zerową wiedzę na tematy religijne. Pogłębiłeś? Chyba nie, bo Twoja zdolność do przyswajania takiej wiedzy jest zerowa.

                                                    > Ale to za mało, by sensownie uczestniczyć w dyskusji.

                                                    Mnie wystarczy. Ale dziękuję, że ostrzegłeś mnie przed Twoim przymuleniem uniemożliwiającym Ci zrozumienie prostych kwestii.
                                          • grgkh Re: Stek bzdur gołębia 03.12.14, 23:32
                                            brum.pl1 napisał:

                                            > kolter-rm napisał:
                                            >
                                            > > brum.pl1 napisał:
                                            > >
                                            > > > Żadna religia nie namawia do agresji. Żadna nie podżega do wojen.
                                            > > > Zatem rozważanie, czy religia jest dobra pozbawione jest sensu. Czy
                                            > li, ko
                                            > > lejna,
                                            > > > trzecia już bzdura.
                                            >
                                            > > Tylko nieuk i bufon z rozdmuchanym ego jest w stanie takiego klocka postawić pi
                                            > > sząc "Żadna"
                                            > > Ty bardziej ze taki osobnik nie zna zasad swojej własnej religii.
                                            > > Zapomniał czy nie wie nieuk kto zainicjował pierwszą krucjatę ? Tak dupo
                                            > wołowa
                                            > > był to wasz papież Urban II .
                                            >
                                            > Papież jest religią?

                                            Papież zarządza jedną z religii. Kolejni papieże tworzą coraz to nowe elementy jej pokręconego regulaminu manipulowania głupim tłumem, którego przedstawicieli formują. Ty jesteś jednym z przykładów skutków takiej indoktrynacji.

                                            > Nie.

                                            Tak.

                                            > A zatem przestań bredzić.

                                            A zatem przestań bredzić.

                                            > Z głupimi się macałeś przez ścianę?

                                            Chamstwo jako szczytowy argument waszej retoryki?
                                            Obrażanie ludzi jako metoda wykazywania prawdy?

                                            To właśnie jest religia. I to właśnie jest religiant.
                                            • brum.pl1 Re: Stek bzdur gołębia 03.12.14, 23:43
                                              Kolejny twój post obnażający przerażającą wręcz twoją głupotę.
                                              Walczysz z wiarą, walczysz z katolicyzmem, walczysz z Bogiem, ale nie reprezentujesz
                                              nawet minimalnego poziomu intelektualnego. Twoje wywody są żałosne. Rzucasz się jak ryba wyrzucona na piasek. Nie masz żadnych szans na wygraną. Żadnych. Bredzisz coś o logice, a nie masz o niej zielonego pojęcia. Powie ci to każdy, kto chociaż trochę ją zna.
                                              Jeszcze trochę a poziomem dorównasz kolterowi, co jest wielce upokarzające.
                                              • kolter-rm Napisał bezrobotny nieuk 03.12.14, 23:57
                                                brum.pl1 napisał:

                                                > Kolejny twój post obnażający przerażającą wręcz twoją głupotę.
                                                > Walczysz z wiarą, walczysz z katolicyzmem, walczysz z Bogiem, ale nie reprezent
                                                > ujesz
                                                > nawet minimalnego poziomu intelektualnego. Twoje wywody są żałosne. Rzucasz si
                                                > ę jak ryba wyrzucona na piasek. Nie masz żadnych szans na wygraną. Żadnych. Bre
                                                > dzisz coś o logice, a nie masz o niej zielonego pojęcia. Powie ci to każdy, kto
                                                > chociaż trochę ją zna.
                                                > Jeszcze trochę a poziomem dorównasz kolterowi, co jest wielce upokarzające.
                                                • brum.pl1 To sie kotlet wkurzył.... 04.12.14, 00:02
                                                  Uważaj, bo wylejesz denaturat z butelki i czego się nachlasz?
                                                  • kolter-rm Re: To sie kotlet wkurzył.... 04.12.14, 00:06
                                                    Na ciebie nieuku katolicki :)) Nie ma takiej opcji żeby mały fiutek mógł mnie wkurzyć

                                                    brum.pl1 napisał:
                                                    > Uważaj, bo wylejesz denaturat z butelki i czego się nachlasz?

                                                    To zamiłowanie do dynksu wyniosłeś z dzielnicy ?
                                                  • brum.pl1 Re: To sie kotlet wkurzył.... 04.12.14, 00:14
                                                    kolter-rm napisał:

                                                    > Na ciebie nieuku katolicki :)) Nie ma takiej opcji żeby mały fiutek mógł mnie
                                                    > wkurzyć

                                                    Stary, ciebie wkurza wszystko. A najbardziej ludzie sukcesu. Siedzisz i warczysz, a w łapach masz flachę denaturatu, bo na inny trunek cię nie stać. Jesteś żałosnym starcem.
                                                    Samotnym. Do tego stopnia, że nawet w święta BN siedzisz w internecie, bo w realu nie masz do kogo gęby otworzyć. Z czym tu startujesz? Pobluzgasz, pobluzgasz, zacytujesz kawałek Biblii, której ni w ząb nie rozumiesz i na tym kończy sie twoja wiedza.
                                                    No i w miarę dobrze rzucasz kotletem, czyli odwracasz kota ogonem.
                                                    Jesteś żałosny. I tyle.
                                                  • kolter-rm Re: To sie kotlet wkurzył.... 04.12.14, 07:42
                                                    brum.pl1 napisał:

                                                    > Stary, ciebie wkurza wszystko. A najbardziej ludzie sukcesu.

                                                    No i ty zapewne nieuku jesteś tym członkiem sukcesu :))

                                                    >Siedzisz i warczysz, a w łapach masz flachę denaturatu, bo na inny trunek cię nie stać.

                                                    Jak ty celnie 12 latku sam siebie umiesz krytycznie przestawić :))

                                                    >Jesteś żałosnym starcem.

                                                    Rzeczywiście przy 12 latku taki jestem .

                                                    > Samotnym. Do tego stopnia, że nawet w święta BN siedzisz w internecie, bo w rea
                                                    > lu nie masz do kogo gęby otworzyć.

                                                    Aleeeeeeeeeeee jaja sram na te zawsze święta jakiekolwiek dla mnie to dzień każdy inny :))
                                                    Wam zostawiam fetowanie waszych wywodzących się z pogaństwa celebracji :))

                                                    >Z czym tu startujesz? Pobluzgasz, pobluzgasz

                                                    Biorę wzór od członka sukcesu :))

                                                    > , zacytujesz kawałek Biblii, której ni w ząb nie rozumiesz i na tym kończy sie
                                                    > twoja wiedza.

                                                    Widzisz nieuku , rozumiem czy nie ,ale na pewno wiem co gdzie na temat takich jak ty tam zapisano :)) tu o tobie jest kawałek :)

                                                    "(1) Więcej wart biedak, co żyje uczciwie, niż głupiec o ustach kłamliwych. (2) I gorliwość niedobra przy braku rozwagi, błądzi, kto biegnie za prędko. (3) Głupota człowieka niszczy mu drogę, a serce na Pana się gniewa. " Idealnie ten kawałek opisuje nadgorliwego obrońcę tzw boga :))

                                                    > No i w miarę dobrze rzucasz kotletem, czyli odwracasz kota ogonem.
                                                    > Jesteś żałosny. I tyle.

                                                    Żałosnym nazywa mnie dupa która w prymitywny sposób mój nick przekręca :)
                                                  • grgkh Re: To sie kotlet wkurzył.... 04.12.14, 00:48
                                                    brum.pl1 napisał:

                                                    > Uważaj, bo wylejesz denaturat z butelki i czego się nachlasz?

                                                    Niekulturalny troll religijny. Post zaznaczony do skasowania.
                                                  • kolter-rm Re: To sie kotlet wkurzył.... 04.12.14, 07:49
                                                    grgkh napisał:

                                                    > brum.pl1 napisał:
                                                    >
                                                    > > Uważaj, bo wylejesz denaturat z butelki i czego się nachlasz?
                                                    >
                                                    > Niekulturalny troll religijny. Post zaznaczony do skasowania.

                                                    Wykasują tych którzy oni zechcą ,brum ma tu jak widać immunitet. Bo albo konfident albo zna moderatora
                                              • grgkh Re: Stek bzdur gołębia 04.12.14, 00:41
                                                brum.pl1 napisał:

                                                > Kolejny twój post obnażający przerażającą wręcz twoją głupotę.
                                                > Walczysz z wiarą, walczysz z katolicyzmem, walczysz z Bogiem, ale nie reprezent
                                                > ujesz
                                                > nawet minimalnego poziomu intelektualnego.

                                                Nie znasz definicji.

                                                Wiara to stan Twojego umysłu. Z wiarą się nie walczy. Twój umysł jest Twoją własnością.Już raz coś o niego zawalczyło, indoktrynacja religijna. Przegrałeś to spotkanie i teraz jesteś już tylko nosicielem tego, co Ci zaszczepiono.

                                                Katolicyzm to jedna z wielu ideologii, która służy do przejmowania władzy nad umysłami. To także organizacja, której celem jest władza absolutna nad całym światem. Dla katolicyzmu nieistotne jest to, czy ktoś wierzy. Ci ludzie muszą jedynie okazywać posłuszeństwo wobec organizacji. Treść katolicyzmu jest nieistotna, dziś jest taka, jutro będzie inna. Liczy się jedynie władza. Taka jak nad Tobą.

                                                Bóg nie istnieje. To wytwór wyobraźni, symbol i sposób zniewalania ludzi. Jest fałszywy, sprzeczny, głupi i naiwny. I nigdy nie występuje osobiście. Bogami czyli władcami absolutnymi są ludzie, którzy występują w imieniu tego urojenia.

                                                Ludzie opętani wiarą nie reprezentują nawet minimalnego poziomu intelektualnego.

                                                > Twoje wywody są żałosne.

                                                Takie żałosne są wywody religii.

                                                > Rzucasz si
                                                > ę jak ryba wyrzucona na piasek.

                                                Opętany wiarą religiant nienawidzi ludzi mających inne zdanie i rzuca się na nich.

                                                > Nie masz żadnych szans na wygraną.

                                                Ale nie maja żadnych szans na wygraną.

                                                > Żadnych. Bre
                                                > dzisz coś o logice, a nie masz o niej zielonego pojęcia. Powie ci to każdy, kto
                                                > chociaż trochę ją zna.

                                                Religianci o logice nawet nie bredzą. Nie wiedzą, co to jest.

                                                A teraz test z logiki:

                                                Na jakiej zasadzie uważasz, że Twój bóg istnieje a inni bogowie nie istnieją, jeśli jednakowo nie macie dowodów swoich hipotez na ten temat?

                                                > Jeszcze trochę a poziomem dorównasz kolterowi, co jest wielce upokarzające.

                                                Argument erystyczny świadczący o braku prawdziwych argumentów.
                                      • grgkh Re: Stek bzdur gołębia 03.12.14, 23:23
                                        brum.pl1 napisał:

                                        > grgkh napisał:
                                        >
                                        > > Religia odbiera rozum. A oto dowód:
                                        >
                                        > > Ateizm jest BRAKIEM teizmu. Czy brak jakiejś idei może mieć jakąkolwiek cechę?
                                        > > Ateizm nie jest ani dobry, ani zły. Jest pusty.
                                        >
                                        > Bzdura zakrawająca o idiotyzm.
                                        > Ani dobry ani zły to nie to samo co pusty!!!!!!.

                                        Pusty, więc nie ma żadnych cech - nie może być ani dobry, ani zły.

                                        > > To, co Ci się wydaje stosunkiem ateizmu do czegoś, np. do religii, jest de fact
                                        > > o stosunkiem człowieka do religii. Czyli nie jest to stosunek ateizmu do niej.
                                        >
                                        > Kolejna bzdura.

                                        Uzasadnij.

                                        Brak uzasadnienia to kolejna bzdura trolla bruma.

                                        > > Można być "przeciwko jakiejś religii" i najczęściej w całej historii ludzkości
                                        > > "przeciwko" były inne teizmy. Czy, jeśli ludzie nienawidzą i zabijają się z pow
                                        > > odu religii, mogłoby oznaczać, że religia jest dobra lub przynajmniej obojętna?
                                        >
                                        > Żadna religia nie namawia do agresji. Żadna nie podżega do wojen.

                                        Ta teza przeczy całej historii ludzkości. Prezentujesz żenującą niewiedzę na ten temat.

                                        Większość wojen ma podłoże religijne lub wspomaga się religiami w pobudzaniu ludzi do agresji twierdząc, że bóg to popiera.

                                        > Zatem rozważanie, czy religia jest dobra pozbawione jest sensu. Czyli, kolejna,
                                        > trzecia już bzdura.

                                        Twoje założenie było błędne, więc wniosek też nie jest poprawny.
                                        Nie jesteś matematykiem, nie studiowałeś matematyki, bo raz za razem popełniasz proste błędy logiczne.

                                        > > A teraz logicznie to skomentuj. Powiedziałeś A, to powiedz i B.
                                        >
                                        > Z punktu widzenia logiki przedstawione tu twoje wypociny są stekiem bzdur. I ni
                                        > czym więcej.
                                        >
                                        > A dowodu BRAK!!!!

                                        Przewidziałem to. Nie skomentowałeś tego logicznie. :)
                                        Religia jest alogiczna i zakłamana.
          • grgkh Re: Na pogrzebie Mikulskiego nie będzie księdza 03.12.14, 17:12
            brum.pl1 napisał:

            > Obsesja:
            > objaw choroby (nerwicy lub psychonerwicy), polegający na uporczywych myślach i
            > czynnościach i niemożności uwolnienia się od nich.

            Typowe w przypadku religiantów i ich uzależnienia od religii.

            > • religia
            > U chorego mogą pojawiać się bluźniercze myśli dotyczące postaci religijnych
            > (permanentnie - dopisek Bruma)

            Raczej natrętne. Manipulujesz.

            > Spełnienie 75% symptomów przez grgkh jest tu bezsporne.

            Chciałbyś.

            Przypominam Ci, że jest to forum religijne. Jeśli tu ze sobą rozmawiamy, to znaczy, że jesteśmy obaj zainteresowani ta tematyką jednakowo. Twoje wnioskowanie na tej podstawie o obsesji jest za daleko idące. A moja obecność tutaj wynika z potrzeby niesienia kaganka oświaty wobec mało oświeconych wierzących, takich jak Ty. Ileż na tym forum jest przykładów sytuacji, gdy wykazywałem u Ciebie fałsz? Mnóstwo.

            Ktoś musi próbować prostować fałszywe poglądy biednych, błądzących wierzących w nieistniejących bogów.

            I przy okazji przypomnę nasz kluczowy temat, będący pytaniem także i do Ciebie: Jeśli nie masz dowodów istnienia właśnie twojego boga, to na jakiej podstawie twierdzisz, że jego istnienie (a nie istnienie innych bogów) jest prawdą?

            Sam, bez mojej obecności, pewnie nie zadałbyś sobie tego pytania. A tak masz szansę na dojście do prawdy. Tylko zacznij myśleć. Czy widzisz, jak moja obecność Tobie jest potrzebna? I ja miałbym Ci jej odmówić? Nie jestem aż takim egoistą.
            • brum.pl1 Obsesja to obsesja 03.12.14, 17:29
              grgkh napisał:

              > > Spełnienie 75% symptomów przez grgkh jest tu bezsporne.

              > Chciałbyś.

              Takie są fakty. Masz obsesję. I tyle.
              O czym tu znowu dyskutować? Nie ma potrzeby.
              • grgkh Re: Obsesja to obsesja 03.12.14, 18:04
                brum.pl1 napisał:

                > grgkh napisał:
                >
                > > > Spełnienie 75% symptomów przez grgkh jest tu bezsporne.
                >
                > > Chciałbyś.
                >
                > Takie są fakty. Masz obsesję. I tyle.
                > O czym tu znowu dyskutować? Nie ma potrzeby.

                A co tak opis czyjejś osoby... weź się do roboty i wreszcie zacznij rozmawiać na temat religii.

                Czekam na Twój dowód istnienia boga a jeśli go nie przedstawisz, to potwierdzenie, że się myliłeś co do tego. :) Bo zasady logiki, matematyku kształcony na uczelni jakiejś tam, pewnie znasz? Hipoteza dopiero wtedy jest prawdziwa, gdy jest tego dowód. Wcześniej tak o niej mówić nie wolno.

                A teraz do roboty.
                • brum.pl1 n+12 ta odsłona obsesji 03.12.14, 18:15
          • grgkh Re: Na pogrzebie Mikulskiego nie będzie księdza 03.12.14, 17:13
            Powtarzasz się, to jest trolowanie.
      • kolter-rm Re: Na pogrzebie Mikulskiego nie będzie księdza 02.12.14, 21:21
        qwardian napisał:

        > Ale jako oficer niemiecki bardzo ładnie się prezentował i wzbudził sporo entuzjzmu dla
        > munduru, który budził powszechny respekt z tej racji, że to jedyny na którego widok uciekali komuniści...

        Powiedz no ,czemu nie spodziewałem się po PIS-iorku niczego innego ??
    • marbor1 Re: Na pogrzebie Mikulskiego nie będzie księdza 02.12.14, 18:47
      Co raz więcej jest pogrzebów świeckich. Ja przynajmniej ostatnio byłam na kilku takich pogrzebach.
      • karbat Re: Na pogrzebie Mikulskiego nie będzie księdza 02.12.14, 20:12
        marbor1 napisała:
        > Co raz więcej jest pogrzebów świeckich. Ja przynajmniej ostatnio byłam na kil
        > ku takich pogrzebach.

        ludzie umierali od zawsze ... nie bylo zadnych pogrzebow katolickich ...
        ludzie beda umierac takze w przyszlosci, bez zadnych pogrzebow katolickich.
        miliardy ludzi na ziemi nawet nie wiedza ... co to takiego podrzeb katolicki .

        Kosciol katolicki i jego bog, ma tyle wspolnego z przyjsciem czlowieka na swiat ...
        ile z jego zejsciem z tego swiata . Tzn . - 0 .
        kosciol kat. , wmawia ww swoim wiercom ... robi ich w konia .


        • lumpior Re: Na pogrzebie Mikulskiego nie będzie księdza 02.12.14, 20:32
          karbat napisał:

          > marbor1 napisała:
          > > Co raz więcej jest pogrzebów świeckich. Ja przynajmniej ostatnio byłam na
          > kil
          > > ku takich pogrzebach.
          >
          > ludzie umierali od zawsze ... nie bylo zadnych pogrzebow katolickich ...
          > ludzie beda umierac takze w przyszlosci, bez zadnych pogrzebow katolickich.
          > miliardy ludzi na ziemi nawet nie wiedza ... co to takiego podrzeb katolicki .
          >
          >
          > Kosciol katolicki i jego bog, ma tyle wspolnego z przyjsciem czlowieka na swiat
          > ...
          > ile z jego zejsciem z tego swiata . Tzn . - 0 .
          > kosciol kat. , wmawia ww swoim wiercom ... robi ich w konia .
          >
          >
          Tu chodzi o kasę,dużą i pewną kasę. Kasa z ZUS przechodzi do klechy.Dobry,pewny interes.A ono zbawienie? To tylko ściema,ciemnota parafialna to łyka.
    • broceliande Re: Na pogrzebie Mikulskiego nie będzie księdza 02.12.14, 21:12
      Pochowałam mamę i tatę bez księdza.
      Świecki pogrzeb wymaga trochę wysiłku, trzeba być mistrzem ceremonii, ale daliśmy z bratem radę.
      Nie takie straszne.
      • marbor1 Re: Na pogrzebie Mikulskiego nie będzie księdza 02.12.14, 21:42
        W tej chwili, w domach pogrzebowych są mistrzowie ceremonii. W tym i w ubiegłym roku byłam na takich pogrzebach, gdzie mistrzem ceremonii był przedstawiciel domu pogrzebowego. Bardzo uroczyście to się odbywało.
      • behemot17-13 Re: Na pogrzebie Mikulskiego nie będzie księdza 02.12.14, 22:10
        Nie takie straszne.
        Wczoraj, pogrzeb osoby mi bliskiej lecz nie z rodziny. Wchodzę do kościoła i kładę wiązankę przy trumnie, następnie siadam tuż za najbliższymi zmarłej. Zaczyna się msza i tu mam przez chwilę dylemat, zachowywać się jak wierzący, czy zgodnie ze swoim światopoglądem uczestniczyć w ceremonii biernie, bez żegnania się, klęczenia itp. zachowań. Dodam, wychowałem się w rodzinie katolickiej i jeszcze pamiętam gdzie i kiedy, co i jak. Ale nie, pierwszy raz odważyłem się być/uczestniczyć po prostu. Mimo coraz bardziej karcących spojrzeń, dotrwałem do końca mszy, podczas składania trumny do grobu również. Nie takie straszne.
        • marbor1 Re: Na pogrzebie Mikulskiego nie będzie księdza 03.12.14, 14:16
          Robię dokładnie to samo. Idę na mszę do kościoła tylko przez szacunek dla zmarłego i aby go pożegnać.
    • wariant_b Może chociaż Brunner odśpiewa Bogurodzicę! 03.12.14, 00:04

    • brum.pl1 Re: Na pogrzebie Mikulskiego nie będzie księdza 04.12.14, 12:37
      Ogromne stado gołębi fruwało pod moim oknem.
      Pewnie głodne.
      Dałem im orzechy włoskie, jedzą jak szalone....
      grgkh jesteś tam?
      Lubisz orzechy? Najadłeś się?
      • grgkh Re: Na pogrzebie Mikulskiego nie będzie księdza 04.12.14, 16:57
        brum.pl1 napisał:

        > Ogromne stado gołębi fruwało pod moim oknem.
        > Pewnie głodne.
        > Dałem im orzechy włoskie, jedzą jak szalone....
        > grgkh jesteś tam?
        > Lubisz orzechy? Najadłeś się?

        Twoje urojenia się pogłębiają. Dobrze Ci radzę, idź do psychiatry, dopóki nie jest za późno. Wcześnie podjęte leczenie może prowadzić do wyzdrowienia, a całkowite zaniedbanie leczenia to przymus pobytu w zamkniętym zakładzie bez klamek (wariatkowo) lub/i konflikt z wymiarem sprawiedliwości. :)
    • chwila.pl Re: Na pogrzebie Mikulskiego nie będzie księdza 04.12.14, 13:54
      l.george.l napisał:

      > Może to nic nadzwyczajnego, ale .....

      Mało jest osób, które są wierne swojej ideologii do końca.
      Mało jest osób konsekwentnych i uczciwych. Miło mi, że takim okazał się Stanisław Mikulski.
    • seriochlopcy Re: Na pogrzebie Mikulskiego nie będzie księdza 10.12.14, 14:51
      Mikulski był komunistą, był sekretarzem POP w Teatrze. Zatem pogrzeb bez księdza, bo się nie nawrócił jak Jaruzelski.
      Na marginesie, to pismaki uwielbiają sformułowanie "przegrał walkę z rakiem" zamiast zmarł na raka.

      • bookworm Re: Na pogrzebie Mikulskiego nie będzie księdza 10.12.14, 15:11
        seriochlopcy napisał(a):

        > Mikulski był komunistą, był sekretarzem POP w Teatrze. Zatem pogrzeb bez księdz
        > a, bo się nie nawrócił jak Jaruzelski.
        > Na marginesie, to pismaki uwielbiają sformułowanie "przegrał walkę z rakiem" za
        > miast zmarł na raka.

        Na marginesie - też nie lubię sformułowania "nawrócił", zamiast zaczął wierzyć w boga (jednego z bogów). To nawrócił brzmi jak nawrót jakieś choroby (może coś w tym jest).
        • seriochlopcy Re: Na pogrzebie Mikulskiego nie będzie księdza 10.12.14, 15:15
          Nawrócenie jest pojęciem ewangelicznym, używanym w Kościele. Jest procesem ciągłym, nigdy nie dochodzi do całkowitego nawrócenia. To proces zmiany poglądów na chrześcijańskie.
          Nawraca się np. Michnik, co wynika z jego wypowiedzi.
          • bookworm Re: Na pogrzebie Mikulskiego nie będzie księdza 10.12.14, 15:46
            seriochlopcy napisał(a):

            > Nawrócenie jest pojęciem ewangelicznym, używanym w Kościele. Jest procesem ciąg
            > łym, nigdy nie dochodzi do całkowitego nawrócenia.

            Czyli nie mozna powiedzieć że ktoś sie nawrócił? To po co piszesz że Jaruzelski się nawrócił, jesli to niemożliwe?

            > To proces zmiany poglądów na
            > chrześcijańskie.

            A jak ktoś sie nawróci na Islam?

            > Nawraca się np. Michnik, co wynika z jego wypowiedzi.

            I tak się nie nawróci. To niemozliwe. Sam tak napisałeś.
            • seriochlopcy Re: Na pogrzebie Mikulskiego nie będzie księdza 10.12.14, 16:31
              Erystyka w kiepskim wydaniu.
              Przykład nawrócenia na piśmie.
              upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/f/ff/1942-08-05_akt_przejscia_na_katol.jpg
              • bookworm Re: Na pogrzebie Mikulskiego nie będzie księdza 10.12.14, 17:01
                To po co jakieś głupoty wypisujesz, że jest procesem ciągłym, nigdy nie dochodzi do całkowitego nawrócenia. To proces zmiany poglądów na chrześcijańskie

                ,a przecież czarno na białym widać, że chodzi tylko o podpisanie świstka papieru.

                Ten co podpisał już się nawrócił czy wciaż się nawraca w ramach ciągłego procesu?

                Erystyki zadnej nie ma. Powiedz na czym miałaby polegać?
              • grgkh Re: Na pogrzebie Mikulskiego nie będzie księdza 10.12.14, 17:56
                seriochlopcy napisał(a):

                > Erystyka w kiepskim wydaniu.

                Erystyka w kiepskim wydaniu to cała teologia.

                > Przykład nawrócenia na piśmie.
                > upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/f/ff/1942-08-05_akt_przejscia_na_katol.jpg

                Jedni zachorują na raka, drudzy na schizofrenię a jeszcze inni na religię.
              • kolter-rm Fatalny przykład 11.12.14, 10:16
                seriochlopcy napisał(a):

                > Erystyka w kiepskim wydaniu.
                > Przykład nawrócenia na piśmie.
                > upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/f/ff/1942-08-05_akt_przejscia_na_katol.jpg

                Typ po prostu do rzygowin powrócił a nie nawrócił . To raz a znasz taki sam kwitek podpisany przez Jaruzelskiego ?
          • grgkh Re: Na pogrzebie Mikulskiego nie będzie księdza 10.12.14, 17:54
            seriochlopcy napisał(a):

            > Nawrócenie jest pojęciem ewangelicznym, używanym w Kościele. Jest procesem ciąg
            > łym, nigdy nie dochodzi do całkowitego nawrócenia. To proces zmiany poglądów na
            > chrześcijańskie.
            > Nawraca się np. Michnik, co wynika z jego wypowiedzi.

            Nawrócenie to jakby powrót? Do czego? Pierwszy i naturalny stan umysłu jest ateizmem czyli brakiem, nieobecnością religii.

            Nawrócenie czyli zbajerowanie wskutek upadku logiki myślenia i degrengolady umysłowej.

            Ludzie na stare lata podupadają na zdrowiu i kondycji, także umysłowej. Zapominają. Nie dziwota, że i zboczeniom religijnym łatwiej im wtedy ulegać.

            Bo wiara religijna to nienaturalny stan umysłu, w którym alogicznie przyjmuje się hipotezy nieudowodnione za prawdziwe. Dlaczego akurat te? To przypadek.

            Do zdrowych na ciele i duszy ludzi bóg nie przyjdzie, bo... go nie ma.
          • kolter-rm Re: Na pogrzebie Mikulskiego nie będzie księdza 11.12.14, 10:13
            seriochlopcy napisał(a):

            > Nawrócenie jest pojęciem ewangelicznym, używanym w Kościele. Jest procesem ciągłym, nigdy nie dochodzi do całkowitego nawrócenia. To proces zmiany poglądów na chrześcijańskie.

            Dotyczyło to ludzi na tyle dorosłych ze rozumieli zasady tego w co wchodzą , nie dotyczy to niemowląt polnych wodą .Wniosek jest prosty chrześcijanie nie polewali (chrzcili)wodą dzieci !!

            > Nawraca się np. Michnik, co wynika z jego wypowiedzi.

            Na co ?
      • grgkh Re: Na pogrzebie Mikulskiego nie będzie księdza 10.12.14, 17:48
        seriochlopcy napisał(a):

        > Mikulski był komunistą, był sekretarzem POP w Teatrze.

        I co z tego, że był komunistą? Komunistą był też Jezus. Porównaj sobie pierdoły, które Jezus opowiadał z założeniami komunizmu.

        A Mikulski nie był zbrodniarzem ani zakłamanym manipulantem i złodziejem takim jak niekomunista ale religiant Rydzyk.

        Mikulski był aktorem i to wcale niezłym i wielu ludziom dostarczył naprawdę wspaniałych, pozytywnych przeżyć. Nie kłamał - jak Rydzyk, nie manipulował - jak Rydzyk, nie szczuł - jak Rydzyk, nie kradł - jak Rydzyk. I tak można by jeszcze długo.

        Porównanie tych dwóch panów daje obraz, czym jest religia - czci się fałsz i obłudę, i niszczy pomówieniami ludzi, którzy nie zasłużyli na takie traktowanie.

        > Zatem pogrzeb bez księdz
        > a, bo się nie nawrócił jak Jaruzelski.

        Człowiek potrzebuje czegoś tylko do chwili śmierci. Potem to już jest szopka i manipulacja żyjących i kłamiących religiantów.

        > Na marginesie, to pismaki uwielbiają sformułowanie "przegrał walkę z rakiem" za
        > miast zmarł na raka.

        A co ci to przeszkadza? To synonimy. Masz w domu jakieś słowniki? Może to sobie postudiuj? xvii-wiek.ijp-pan.krakow.pl/pan_klient/index.php?strona=kw_ro
        Przeszkadza Ci bogactwo form językowych? Wolisz prymitywną, kościelną nowomowę?
      • kolter-rm Jurku zmartwychwstałeś ? 11.12.14, 10:10
        seriochlopcy napisał(a):

        > Mikulski był komunistą, był sekretarzem POP w Teatrze.

        Kłamiesz , w Polsce nie było od lat 50 u.w ideowych komunistów , jeżeli juz był socjalistą.

        >Zatem pogrzeb bez księdza, bo się nie nawrócił jak Jaruzelski.

        Kłamiesz nawrócony to znaczy nowo przyjęty ,Jaruzelski był w tym zabobonie wychowywany jako dziecko. Poza tym kłamstwem jest ze Jaruzelski 92 letni starzec nafaszerowany morfiną, robił przed śmiercią coś w sposób do końca świadomy. To zwykła prymitywna klesza propaganda mająca udowodniając wyższość waszej sekty nad ateizmem .

        > Na marginesie, to pismaki uwielbiają sformułowanie "przegrał walkę z rakiem" zamiast zmarł na raka.

        No a ty lubisz powielać kłamstwa kleru ??
    • seriochlopcy Re: Na pogrzebie Mikulskiego nie będzie księdza 10.12.14, 16:42
      Fragment życiorysu tow. Mikulskiego Stanisława:
      "W okresie PRL działał w sferze politycznej w ramach organizacji i partii komunistycznych. W latach 1946-1951 należał do Związku Walki Młodych i Związku Młodzieży Polskiej. Od 1951 był członkiem Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. W 1978 został I sekretarzem POP w Państwowym Teatrze Polskim w Warszawie. W latach 70. członek KC PZPR. Od 10 lutego 1978 do 12 grudnia 1979 był członkiem egzekutywy Komitetu Warszawskiego PZPR, od 12 grudnia 1979 do 29 czerwca 1981 członek Komitetu Warszawskiego PZPR. W 1983 został wybrany do składu Krajowej Rady Towarzystwa Przyjaźni Polsko-Radzieckiej, a w latach 1986?1989 był członkiem Ogólnopolskiego Komitetu Grunwaldzkiego. Od 1988 do 1990 pełnił funkcję dyrektora Ośrodka Informacji i Kultury Polskiej (Polskiego Centrum Kultury) przy ambasadzie PRL w Moskwie".
      • grgkh Re: Na pogrzebie Mikulskiego nie będzie księdza 10.12.14, 17:59
        Takie były czasy a wielu ludzi UWIERZYŁO, że komunizm ma sens. To taka sama wiara jak wiara w krasnale lub pojedynczo-potrójnego bożka, który musi zamordować sam siebie rękami ludzi, że zdjąć z nich klątwę, którą kiedyś na nich rzucił i której inaczej nie potrafił odwołać i który proponuje, by ludzie kanibalistycznie żarli jego ciało i wampirycznie pili jego krew.

        Wytwór chorych umysłów.
      • kolter-rm Czyli dajesz dowód ze komunistą nie był !! 11.12.14, 10:18
        seriochlopcy napisał(a):

        > Fragment życiorysu tow. Mikulskiego Stanisława:
        > "W okresie PRL działał w sferze politycznej w ramach organizacji i partii komun
        > istycznych. W latach 1946-1951 należał do Związku Walki Młodych i Związku Młodz
        > ieży Polskiej. Od 1951 był członkiem Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej.
        > W 1978 został I sekretarzem POP w Państwowym Teatrze Polskim w Warszawie. W lat
        > ach 70. członek KC PZPR. Od 10 lutego 1978 do 12 grudnia 1979 był członkiem egz
        > ekutywy Komitetu Warszawskiego PZPR, od 12 grudnia 1979 do 29 czerwca 1981 czło
        > nek Komitetu Warszawskiego PZPR. W 1983 został wybrany do składu Krajowej Rady
        > Towarzystwa Przyjaźni Polsko-Radzieckiej, a w latach 1986?1989 był członkiem Og
        > ólnopolskiego Komitetu Grunwaldzkiego. Od 1988 do 1990 pełnił funkcję dyrektora
        > Ośrodka Informacji i Kultury Polskiej (Polskiego Centrum Kultury) przy ambasad
        > zie PRL w Moskwie".
    • seriochlopcy Re: Na pogrzebie Mikulskiego nie będzie księdza 10.12.14, 18:21
      Postkomuniści i postpolacy usiłowali zrobić z Mikulskiego geniusza filmu i teatru.
      Tymczasem jego gra była zaledwie poprawna, wyuczona do stosowania wytrychów warsztatowych.
      W porównaniu np. do gry Emila Karewicza w dość komiksowej "Stawce" wypadał blado.
      W czasach stanu wojennego Mikulski był bojkotowany przez kolegów jako komuch i osoba podejrzana. Za demokracji dorabiał w reklamach.
      Po co temat o Mikulskim w dziale Religia?
      Komunista na pewno nie życzył sobie księdza na pogrzebie, trzeba to uszanować, po co taka dyskusja?

      • grgkh Re: Na pogrzebie Mikulskiego nie będzie księdza 10.12.14, 18:41
        seriochlopcy napisał(a):

        > Postkomuniści i postpolacy usiłowali zrobić z Mikulskiego

        Nie dziel ludzi. Nie obrażaj ich przypinaniem etykietek. Ja Mikulskiego lubiłem i to jest moja prywatna ocena, a Ciebie "nie lubię" i też jest to moja prywatna ocena. :)

        > geniusza filmu i teatru.

        To wy, religianci usiłujecie "zrobić z kogoś" potwora. Nie słyszałem, żeby ktoś Mikulskiego nazywał geniuszem. Masz urojenia. To erystyka.

        Udowodnij, że to, co tu piszesz jest prawdą.

        Kto to jest postpolak? Pierwsze słyszę.

        > Tymczasem jego gra była zaledwie poprawna, wyuczona do stosowania wytrychów war
        > sztatowych.

        Najgorsze są występy takich jak jp2. To dopiero był manipulant i cwaniaczek grający na emocjach tłumów, w rzeczywistości nędza intelektualna.

        > W porównaniu np. do gry Emila Karewicza w dość komiksowej "Stawce" wypadał blado.

        W porównaniu... Religii nie ma co porównywać. To chłam, jakich mało. W porównaniu z przeciętnym serialem nie ma szans. Same kłamstwa. Te procesje, zawodzenia, modły, lizanie się, śpiewy. I ta nienawiść do wszystkiego, co inne.

        Ten bóg, to bóg nienawiści.

        > W czasach stanu wojennego Mikulski był bojkotowany przez kolegów jako komuch i
        > osoba podejrzana. Za demokracji dorabiał w reklamach.

        Dla mnie podejrzani są wierzący w religijne bzdety.

        > Po co temat o Mikulskim w dziale Religia?

        Bo była mowa o pogrzebie. I warto wspominać, że istnieją inne formy tego obrządku niż z księdzem wyciągającym łapska po mamonę i odprawiającym nad nieboszczykiem śmieszne gesty i bredzącym coś o życiu po życiu.

        > Komunista na pewno nie życzył sobie księdza na pogrzebie, trzeba to uszanować,
        > po co taka dyskusja?

        No właśnie, czego się czepiasz? Po co ta dyskusja?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja