grgkh
22.12.14, 00:43
Dobry głos o kondycji polskiej nauki na pewnym blogu.
W peerelu religia była na marginesie a zdobycie wykształcenia to był powód do dumy. Dziś sytuacja się odwraca. Problemem jest to, że dzieci kiedyś dorosną i będą rządziły naszym krajem. Dlaczego o tym zapominamy?
W popularnej „Familiadzie” na pytanie: „Jakiego znasz jadowitego węża?”, studentka politechniki odpowiedziała: „ZASKRONIEC”, a studentka biologii: „PYTON”. 30 lat temu nawet dzieci w IV klasie wiedziały co to jest zaskroniec, za to nie miały pojęcia jak się nazywa miejscowy proboszcz czy biskup.
W ostatnim czasie coraz głośniej mówi się o złej, a nawet fatalnej kondycji polskiej nauki i szkolnictwa wyższego. Publikowane analizy dotyczące kondycji nauki w poszczególnych państwach wskazują, że z nauką polską nie dzieje się dobrze. W tegorocznej edycji rankingu uczelni najwyżej sklasyfikowana polska wyższa szkoła – Uniwersytet Warszawski – zajęła 338 miejsce. Problem wyższej edukacji zaczyna się jednak wcześniej.
(...)