bioslawek
16.04.15, 01:18
Jeżeli ktoś zagłosuje na człowieka, który okaże się tyranem i będzie więził lub mordował jego współwyznawców, to na kogo spadnie wina tej krwi? Jeżeli ktoś stanie pod murem, ponieważ postawi go tam ten despota, to będzie mógł być przekonany, że nie strzela do niego ani nie oddał głosu za tyranem żaden prawdziwy Świadek Jehowy.
Świadkowie Jehowy nie biorą udziału w wyborach, ponieważ już oddali swój głos za Królestwem Bożym. Głosowanie za innymi formami rządów byłoby przejawem nielojalności. Świadkowie Jehowy dysponują obszerną literaturą dotyczącą chrześcijańskiej neutralności. Zwłaszcza nowa literatura jest często uzupełnieniem wcześniejszego zrozumienia, lub odnoszenia jej treści do sytuacji politycznej konkretnego państwa.
wol.jw.org/pl/wol/d/r12/lp-p/1102008085#h=6:0-12:173
Udział w wyborach
Prawdziwi chrześcijanie szanują cudze prawo do głosowania. Nie prowadzą żadnych kampanii przeciwko wyborom i podporządkowują się wybranym władzom. Pozostają jednak całkowicie neutralni w sprawach politycznych (Mateusza 22:21; 1 Piotra 3:16). A co powinien zrobić chrześcijanin, jeśli w jego kraju uczestnictwo w wyborach jest obowiązkowe, ewentualnie jeśli już sama odmowa pójścia do lokalu wyborczego budzi wielkie emocje? Może wtedy uwzględnić fakt, że w dość podobnych okolicznościach Szadrach, Meszach i Abed-Nego przybyli na równinę Dura, i jeśli pozwala mu na to sumienie — może się stawić w lokalu wyborczym. Musi jednak zachować czujność, by nie pogwałcić chrześcijańskiej neutralności. Powinien wziąć pod uwagę sześć zasad:
1. Naśladowcy Jezusa ‛nie są częścią świata’ (Jana 15:19).
2. Chrześcijanie reprezentują Chrystusa i jego Królestwo (Jana 18:36; 2 Koryntian 5:20).
3. Zbór chrześcijański jest zjednoczony w wierze, a jego członkowie są związani bliską więzią dzięki wzorowaniu się na miłości Chrystusa (1 Koryntian 1:10; Kolosan 3:14).
4. Kto wybiera jakiegoś urzędnika, ponosi część odpowiedzialności za jego poczynania (stosowne zasady zawarte są w 1 Samuela 8:5, 10-18 oraz 1 Tymoteusza 5:22).
5. Gdy Izraelici zaczęli się domagać ustanowienia człowieczego władcy, Jehowa potraktował to jak odrzucenie Jego samego (1 Samuela 8:7).
6. Chrześcijanie muszą mieć swobodę mowy, gdy głoszą o rządzie Królestwa Bożego ludziom wyznającym różne poglądy polityczne (Mateusza 24:14; 28:19, 20; Hebrajczyków 10:35).