Dodaj do ulubionych

Czy to nie zostało zaprojektowane?

01.06.15, 10:02
Fenomenalny klej pająka domowego
AMERYKAŃSKI pająk domowy (Parasteatoda tepidariorum) tka pajęczynę o tak dobranej lepkości, że potrafi ją wystarczająco mocno przyczepić do ściany oraz na tyle słabo przytwierdzić do podłoża, że gdy przyklei się do niej idący owad, pajęczyna odczepia się i niczym sprężynująca pułapka podrywa ofiarę do góry. Jak to możliwe, że pająk ten potrafi przytwierdzić pajęczynę mocniej lub słabiej, używając tego samego kleju? Pomyśl: Pająk ten przymocowuje swą sieć do ścian, sufitu lub podobnych powierzchni za pomocą bardzo lepkich płatów pajęczyny (ang. scaffolding discs), tak mocnych, że wytrzymują uderzenie lecącej ofiary. Ale co ciekawe, naukowcy z Uniwersytetu w Akron w stanie Ohio odkryli, że płaty, którymi sieć jest przymocowana do podłoża (ang. gumfoot discs), mają zupełnie inną konstrukcję. Posiadają mniej przyczepnych punktów, co sprawia, że pajęczyna łatwo odczepia się od podłoża i gdy dotknie jej owad, błyskawicznie podrywa się do góry, pociągając ofiarę.

Uniwersytet w Akron podał do wiadomości, że naukowcy, którzy odkryli ten fenomen, „pracują nad stworzeniem syntetycznego kleju wzorowanego na inteligentnym rozwiązaniu stosowanym przez pająka domowego”. Specjaliści mają nadzieję, że uda im się stworzyć klej, który będzie można wykorzystać zarówno w zwykłych opatrunkach, jak i do leczenia złamanych kości.

Co o tym sądzisz? Czy umiejętność wytwarzania pajęczyny o dwóch różnych przyczepnościach przy użyciu jednego kleju pająk domowy zawdzięcza ewolucji? A może zostało to zaprojektowane?Tekst linka
Obserwuj wątek
    • feel_good_inc A kto zaprojektował projektanta? 01.06.15, 10:10
      Zawsze się wykładacie na tym samym pytaniu :D
      Bo wszak pajonk potrzebował projektanta i nie mógł powstać sam z siebie, ale nieskończenie skomplikowany pambuk sam sobie zaistniał. Jak można nie dostrzec w tym logiki? :D
      --
      > Na pewno potrafisz sie na to zdobyc, wszak niewierzacy to w
      > ogolnosci porzadni ludzie.
        • rafiner Re: A kto zaprojektował projektanta? 01.06.15, 10:32
          „Latarnia” świetlika z rodzaju Photuris
          „LATARNIA”, czyli narząd świetlny, pewnego świetlika z rodzaju Photuris ma karbowaną łuskowatą powierzchnię, dzięki której owad ten emituje wyjątkowo jasne światło*Naukowcy nie zbadali jeszcze wszystkich gatunków świetlika z tego rodzaju. Pomyśl: Badacze odkryli, że u części świetlików maleńkie łuski na powierzchni „latarni” układają się w pokarbowany wzór, który przypomina zachodzące na siebie dachówki. Szczytowe krawędzie tych łusek odstają na wysokość trzech mikrometrów — co stanowi mniej niż jedną dwudziestą grubości ludzkiego włosa. To niewielkie odchylenie sprawia, że „latarnia” świeci prawie 50 procent jaśniej, niż gdyby łuski tworzyły płaską powierzchnię!

          Czy takie rozwiązanie mogłoby zwiększyć wydajność diod LED używanych w urządzeniach elektronicznych? Aby się o tym przekonać, naukowcy pokarbowali powierzchnię diod na wzór tej z „latarni” świetlika. Z jakim rezultatem? Diody LED emitowały do 55 procent więcej światła! Fizyk Annick Bay powiedziała: „Najważniejsze w tej pracy jest to, że pozwala ona dostrzec, jak wiele możemy się nauczyć z uważnej obserwacji natury”.

          Co o tym sądzisz? Czy „latarnia” świetlika z rodzaju Photuris jest wytworem ewolucji? A może raczej została zaprojektowana?
            • feel_good_inc Re: A kto zaprojektował projektanta? 01.06.15, 11:11
              sclavus napisał:
              > ... ty też zostałeś zaprojektowany!
              > Nawet zgaduję przez kogo!!!

              Dość wyraźnie widać, że paru ważnych części brakuje ;)
              www.spaceavalanche.com/2009/11/30/diorama/
              --
              > Na pewno potrafisz sie na to zdobyc, wszak niewierzacy to w
              > ogolnosci porzadni ludzie.
            • rafiner Re: A kto zaprojektował projektanta? 01.06.15, 13:00
              Skóra węża
              PONIEWAŻ węże poruszają się bez kończyn, potrzebują wytrzymałej skóry, odpornej na ciągłe otarcia. Niektóre gatunki wspinają się po chropowatych pniach drzew, a inne zagrzebują w szorstkim piasku. Co sprawia, że skóra węży jest tak trwała?

              Pomyśl: Skóra poszczególnych gatunków może różnić się grubością i strukturą. Ale u wszystkich węży jest twarda na zewnątrz, a od strony wewnętrznej stopniowo staje się coraz bardziej miękka. Dlaczego takie rozwiązanie jest praktyczne? „Materiał, który przechodzi ze sztywnego na zewnątrz w elastyczny wewnątrz, rozprowadza siłę nacisku na większej powierzchni” — twierdzi badaczka Marie-Christin Klein. Unikalna budowa skóry zapewnia wężowi odpowiednią przyczepność do podłoża, umożliwiając mu poruszanie się, a zarazem — w wyniku równomiernego rozłożenia siły nacisku — sprawia, że skóra ta w kontakcie z ostrymi krawędziami kamieni mniej się niszczy. Taka wytrzymałość jest ważna, bo węże na ogół zrzucają skórę tylko raz na dwa — trzy miesiące.

              Materiały mające właściwości skóry węża mogłyby być przydatne w medycynie — na przykład w produkcji antypoślizgowych i bardzo wytrzymałych implantów. Można by je też wykorzystać w napędach i taśmociągach, co ograniczyłoby stosowanie szkodliwych smarów.

              Co o tym sądzisz? Czy skóra węża powstała w wyniku ewolucji? A może raczej została zaprojektowana?
                • sclavus Re: A kto zaprojektował projektanta? 01.06.15, 20:36
                  Założę się, że ten "bóg" zaprojektował również Naegleria fowleri - widocznym jest bowiem, że miałeś z nią intymne spotkanie!!!
                  :D:D:D
                  PeeS - wiesz, gdzie sobie możesz swoje psalmy wsadzić?
                  Od teraz wiesz!!!
                  --
                  wersja podstawowa:
                  Piekła nie ma! - Wystarczy, że jest kościół...(katolicki!)
                  wersja 2.0:
                  Piekła nie ma! - Wystarczy, że jest Jarosław...(Kaczyński!)
                • pocoo Re: A kto zaprojektował projektanta? 01.06.15, 21:25
                  rafiner napisał:

                  > (Psalm 90:2) Zanim się narodziły góry, nim zacząłeś jakby w bólach porodowych w
                  > ydawać ziemię i żyzną krainę, już od czasu niezmierzonego po czas niezmierzony
                  > ty jesteś Bogiem.
                  Piał sobie Dawid jak chciał.Dawid wymyślił, a dla ciebie to jest święte i niepodważalne.Pojęcia nie masz,co wymyślili i do Biblii wsadzili zakonnicy katoliccy,którzy przepisywali Biblię.Tak z nudów.Nie powiesz,że ci katoliccy popaprańcy też byli wybrańcami Jehowy.Ma rację Sclavus;porządnie sobie te psalmy( i nie tylko) wsadź.
                    • pocoo Re: A kto zaprojektował projektanta? 02.06.15, 15:20
                      rafiner napisał:

                      > Nie - "piał sobie Dawid". Akurat ten fragment piał sobie Mojżesz.

                      Jeszcze lepiej.Podziwiam Mojżesza za to,że potrafił stworzyć religię na bazie wierzeń egipskich i udało mu się.Jeżeli tego nie widzisz,to jesteś ślepy.
                      Jeżeli masz ochotę to mogę ci odwalić taki psalm,że Dawid może mi buty czyścić.Kto złożył Biblię?Bóg Jehowa?A może największy zbrodniarz na tamte czasy Konstantyn Wielki.Z woli Jehowy?Przed śmiercią nawrócił się na Katolicyzm.Bajeczka.Miodzio.
                        • rafiner Re: A kto zaprojektował projektanta? 03.06.15, 09:35
                          Pisma Hebrajskie zostały spisane i zestawione wyłącznie przez Żydów, członków narodu, któremu „powierzono święte oświadczenia Boże” (Rz 3:1, 2). Większą część tych przedchrześcijańskich Pism sporządzono w języku hebrajskim, poza kilkoma fragmentami aramejskimi: Rodzaju 31:47; Ezdrasza 4:8 do 6:18 i 7:12-26; Jeremiasza 10:11 oraz Daniela 2:4b do 7:28. Prócz tego słowa aramejskie można znaleźć w Księdze Hioba, w niektórych psalmach, w Pieśni nad Pieśniami, w księgach Jonasza i Estery oraz w hebrajskiej części Księgi Daniela. Wpływy aramejskie widoczne są też w Księdze Ezechiela.

                          Pierwsze pięć ksiąg Biblii spisał i zestawił Mojżesz, po którym dzieło to kontynuowało 38 pisarzy i redaktorów, wśród nich Jozue, Samuel, Dawid, Salomon, Izajasz, Jeremiasz, Ezechiel, Daniel, Ezdrasz i Nehemiasz. Żyli na przestrzeni ok. 1100 lat (od XVI do V w. p.n.e.) i należeli do różnych grup społecznych — od pasterza przez przepisywacza, proroka, kapłana po namiestnika i króla.

                          Niektórzy pisarze biblijni byli naocznymi świadkami lub wręcz uczestnikami opisywanych wydarzeń, np. Mojżesz zrelacjonował swe kontakty z faraonem (Wj 5:1 do 12:32). Starannie studiując materiały źródłowe, gromadzili dane historyczne, potrzebne chociażby do zestawiania list rodowodowych (1Kn 1-9). Jednakże informacje o niebiańskim zgromadzeniu zastępów aniołów, objawienia prorocze itp. wykraczają poza granice ludzkiej wiedzy i mogły zostać opisane tylko dzięki bezpośredniemu natchnieniu przez Boga. Jeżeli dodać do tego doskonałą jedność wszystkich ksiąg — a przecież spisało je wielu ludzi pochodzących z rozmaitych środowisk i żyjących w ciągu wielu wieków — nasuwa się nieodparcie wniosek, że pisarze biblijni rzeczywiście „mówili od Boga, uniesieni duchem świętym” (2Pt 1:21).
                          • pocoo Re: A kto zaprojektował projektanta? 03.06.15, 10:54
                            rafiner napisał:

                            > Pisma Hebrajskie zostały spisane i zestawione wyłącznie przez Żydów

                            Nie wątpie.

                            > Pierwsze pięć ksiąg Biblii spisał i zestawił Mojżesz

                            A Dekalog,który rzekomo własnoręcznie pisał przez miesiąc bóg,jest niemalże identyczny jak w wierzeniach egipskich napisane tysiące lat wcześniej.Bóg popełnił plagiat,czy Mojżesz zrobił ludzi w jajo?To nie jedyny przykład.

                            > ... nasuwa się nieodparcie wniosek, że pisarze biblijni rzeczywiście „mówili od Boga, >uniesieni duchem świętym
                            > ” (2Pt 1:21).
                            Tak ,szczególnie niepiśmienne pastuchy.Wiara twoja jest zadziwiająca.
                            • rafiner Re: A kto zaprojektował projektanta? 03.06.15, 13:33
                              KIEDY NIE ZGADZASZ SIĘ W JAKIEJŚ SPRAWIE Z BOGIEM , TO MUSISZ ZMIENIĆ SWÓJ SPOSÓB MYŚLENIA - NIGDY NIE MUSI TEGO ROBIĆ BÓG. (Liczb 23:19) Bóg nie jest człowiekiem, by miał kłamać, ani synem ludzkim, by miał żałować. Czy powiedział, a nie uczyni, i mówił, a nie spełni?
                              (Izajasza 55:11) tak też będzie z moim słowem, które wychodzi z moich ust. Nie wróci do mnie bezowocne, lecz uczyni to, w czym mam upodobanie, i pomyślnie spełni to, z czym je posłałem.
                              (Tytusa 1:2) na podstawie nadziei życia wiecznego, obiecanego przed dawnymi czasy przez Boga, który nie może kłamać,Tekst linka
                              • 9rgkh Re: A kto zaprojektował projektanta? 03.06.15, 19:20
                                rafiner napisał:

                                > na podstawie nadziei życia wiecznego, obiecanego przed dawnymi cza
                                > sy przez Boga, który nie może kłamać,

                                I dlatego w ST jest kilka wersji Dekalogu? Dlatego w ST bóg jest mściwy i okrutny a w NT wilk założył owczą skórę i udaje miłość do ludzi? I w imię tej miłości zaprojektował męczarnie i zabicie siebie samego, żeby zdjąć klątwę, którą kiedyś na ludzi rzucił? :)

                                --
                                Demokracja jest wtedy, kiedy dwa wilki i owca głosują, co zjedzą na obiad.
                                Wolność jest wtedy, kiedy dobrze uzbrojona owca podważa wynik głosowania.
                          • sclavus Re: A kto zaprojektował projektanta? 03.06.15, 11:20
                            czy to takie trudne pytanie: w jakim języku pisał Mojżesz??
                            Ułatwięc: czy oprócz egipskich hieroglifów, wiedział cokolwiek o innych sposobach pisania???
                            ***
                            rozumiem, że można rżnąć głupa, ale żeby aż tak!?
                            --
                            make peace - not PiS (choć wymawia się tak samo)
                            • pocoo Re: A kto zaprojektował projektanta? 03.06.15, 12:22
                              sclavus napisał:
                              > rozumiem, że można rżnąć głupa, ale żeby aż tak!?

                              No...wiesz...a Adam z Ewcią to w jakim języku szprechali? Po hebrajsku? Boskiego nie znali,to i owoc zakazany zżarli i bóg ich pogonił.Za co? Na pewno za jajco.
                              Ale rafinera guzik obchodzi, jaki język wymyślił ten jego niekumaty Jehowa.
                              • rafiner Re: A kto zaprojektował projektanta? 03.06.15, 13:42
                                Pisma Hebrajskie zostały spisane i zestawione wyłącznie przez Żydów, członków narodu, któremu „powierzono święte oświadczenia Boże” (Rz 3:1, 2). Większą część tych przedchrześcijańskich Pism sporządzono w języku hebrajskim, poza kilkoma fragmentami aramejskimi: Rodzaju 31:47; Ezdrasza 4:8 do 6:18 i 7:12-26; Jeremiasza 10:11 oraz Daniela 2:4b do 7:28. Prócz tego słowa aramejskie można znaleźć w Księdze Hioba, w niektórych psalmach, w Pieśni nad Pieśniami, w księgach Jonasza i Estery oraz w hebrajskiej części Księgi Daniela. Wpływy aramejskie widoczne są też w Księdze Ezechiela.

                                Pierwsze pięć ksiąg Biblii spisał i zestawił Mojżesz, po którym dzieło to kontynuowało 38 pisarzy i redaktorów, wśród nich Jozue, Samuel, Dawid, Salomon, Izajasz, Jeremiasz, Ezechiel, Daniel, Ezdrasz i Nehemiasz. Żyli na przestrzeni ok. 1100 lat (od XVI do V w. p.n.e.) i należeli do różnych grup społecznych — od pasterza przez przepisywacza, proroka, kapłana po namiestnika i króla.Tekst linka
                              • olsah65 Re: A kto zaprojektował projektanta? 03.06.15, 21:38
                                pocoo napisała:> No...wiesz...a Adam z Ewcią to w jakim języku szprechali?

                                Żyli sobie w Raju, wszystko było pod nosem, to o czym tu gadać.
                                Jedno co mieli do roboty to przeludnienie Ziemi.
                                Jak dziś widać sprawy poszły dokładnie po linii zamysłu.
                                • rafiner Re: A kto zaprojektował projektanta? 04.06.15, 13:34
                                  „‚Przeludnienie’ — wiele hałasu o nic?”

                                  „Choć trudno w to uwierzyć, cała ludzkość mogłaby zamieszkać na obszarze amerykańskiego stanu Teksas” — podaje magazyn Vitality. Artykuł informuje, że według ocen ONZ na świecie żyje około 6 miliardów ludzi. Powierzchnia Teksasu wynosi jakieś 680 000 kilometrów kwadratowych. Na jedną osobę przypadałoby więc ponad 110 metrów kwadratowych. „Zgodnie z tymi wyliczeniami pięcioosobowa rodzina miałaby do dyspozycji ponad 565 metrów kwadratowych. Nawet w Teksasie, gdzie ludzie są przyzwyczajeni do sporych posiadłości, taka powierzchnia wystarczyłaby na duży, wygodny dom” — napisano dalej w Vitality. „Pozostałe tereny na ziemi byłyby niezamieszkane i można by je wykorzystać na działalność przemysłową, oświatową, rozrywkową oraz cele rolnicze”.Tekst linka
                                  • pocoo Re: A kto zaprojektował projektanta? 04.06.15, 17:10
                                    rafiner napisał:

                                    > „‚Przeludnienie’ — wiele hałasu o nic?”
                                    >
                                    > „Choć trudno w to uwierzyć, cała ludzkość mogłaby zamieszkać na obszarze
                                    > amerykańskiego stanu Teksas”

                                    A bioslawek napisał,że zmieściliby się na Madagaskarze.
                                  • 9rgkh Re: A kto zaprojektował projektanta? 04.06.15, 23:20
                                    rafiner napisał:

                                    > „‚Przeludnienie’ — wiele hałasu o nic?”

                                    Brednie.

                                    pl.wikipedia.org/wiki/Przeludnienie
                                    --
                                    Demokracja jest wtedy, kiedy dwa wilki i owca głosują, co zjedzą na obiad.
                                    Wolność jest wtedy, kiedy dobrze uzbrojona owca podważa wynik głosowania.
                                    • pocoo Re: A kto zaprojektował projektanta? 05.06.15, 07:18
                                      9rgkh napisał:

                                      > rafiner napisał:
                                      >
                                      > > „‚Przeludnienie’ — wiele hałasu o nic?”
                                      >
                                      > Brednie.

                                      Jakie brednie?
                                      Podejrzewam,ze rafiner jest ukierunkowany na Królestwo boże,kiedy po Armagedonie ścierwo niewiernych pokryje ziemię.Nie będzie już śmierci ,więc będzie mógł rafiner zjeżdżać na golasa z lodowca.A to ścierwo miliardów niewiernych ukryje Jehowa chociażby na Borneo.Zmieści się? Rafiner wie,że jak śmierci nie będzie,to po cholerę jeść ,pić,oddychać.A ile miejsca na Syberii?A na Saharze?Ojojojojoj.
                          • 9rgkh Re: A kto zaprojektował projektanta? 03.06.15, 19:12
                            rafiner napisał:

                            > nasuwa się nieodparcie wniosek, ż
                            > e pisarze biblijni rzeczywiście „mówili od Boga, uniesieni duchem świętym
                            > ” (2Pt 1:21).

                            Dlaczego WTEDY bóg przemawiał do ludzi, chciał z nimi utrzymywać bezpośredni kontakt a dziś mu się odwidziało i unika takich kontaktów? Przecież dzisiaj ludzie sa mądrzejsi i daliby rady więcej zrozumieć?

                            Dlaczego bóg przychodzi do różnych "pastuszków" i innych "mało kumatych" zamiast do najmędrszych przedstawicieli ludzkości?

                            Dlaczego ten bóg toleruje obecność innych religii i godzi się na "manipulowanie" miliardami ludzi? Jak za to "uchybienie" zamierza ich potraktować? Czy jest mu obojętne, jakie wskazówki do życia dostają ludzie poprzez inne religie?

                            Jak jasno widać, wszystko co religijne to jest wielka ściema.

                            --
                            Demokracja jest wtedy, kiedy dwa wilki i owca głosują, co zjedzą na obiad.
                            Wolność jest wtedy, kiedy dobrze uzbrojona owca podważa wynik głosowania.
                            • kotekali Re: A kto zaprojektował projektanta? 03.06.15, 20:21
                              rafiner jak widac unika niewygodnych pytan hehe gdzie mu latwo tam walnie caly elaborat heeh gdzie pada kilka prostych pytan ma juz trudnosci hehe

                              najbardziej smiac mi sie chce z tych jego przykladow inzynierii wzietych z natury :)

                              ktore zaprojetowac musial ktos bardzo wyksztalcony ...prof.dr.hab.inz Bog Jahwe wg niego ;)
                              • rafiner Re: A kto zaprojektował projektanta? 04.06.15, 13:31
                                Organ świetlny kałamarnicy
                                PEWNA występująca na Hawajach drapieżna kałamarnica z gatunku Euprymna scolopes używa nocą własnego oświetlenia. Nie służy jej ono do wyróżniania się w otoczeniu, ale raczej do stapiania się z nim dzięki naśladowaniu blasku księżyca i gwiazd. Jej sekret tkwi we współpracy z bakteriami emitującymi światło. Poznając tę zależność — z pozoru dla nas nieistotną — wyciągniemy ciekawe wnioski, mogące mieć związek z naszym zdrowiem.

                                Pomyśl: Ta kałamarnica zamieszkuje czyste wody przybrzeżne archipelagu Hawajów. Światło księżyca i gwiazd zwykle sprawia, że sylwetki zwierząt stają się widoczne dla polujących głębiej drapieżników. Kałamarnica potrafi jednak emitować dolną częścią ciała światło, którego intensywność i długość fal jest zbliżona do światła docierającego z nocnego nieba. W rezultacie jest niewykrywalna — nie widać jej konturów ani cienia. Ten niezwykle „innowacyjny” efekt osiąga dzięki swojemu organowi świetlnemu. Gromadzą się w nim bioluminescencyjne bakterie wytwarzające odpowiednią poświatę, za pomocą której kamuflują swojego gospodarza.

                                Bakterie mogą również regulować cykl snu i aktywności kałamarnicy. Zjawisko to jest przedmiotem zainteresowania naukowców, ponieważ kałamarnica może nie być jedynym zwierzęciem, u którego występuje związek między bakteriami a rytmem dobowym organizmu. Wygląda na to, że na rytm dobowy mają również wpływ bakterie biorące udział w procesie trawienia u ssaków. W zaburzeniach tego rytmu upatruje się przyczyn depresji, cukrzycy, otyłości czy kłopotów ze snem. Dlatego poznanie zależności między tymi bakteriami a ich gospodarzem może dostarczyć informacji przydatnych w medycynie.

                                Co o tym sądzisz? Czy organ świetlny hawajskiej kałamarnicy powstał w wyniku ewolucji? Czy może został zaprojektowany?Tekst linka
                                      • 9rgkh Re: A kto zaprojektował projektanta? 05.06.15, 23:04
                                        rafiner napisał:

                                        > (Kaznodziei 7:29) Oto stwierdziłem tylko to, że prawdziwy Bóg uczynił ludzi pro
                                        > stolinijnymi, lecz oni sami obmyślili wiele planów”.

                                        Podobno bóg uczynił ludzi na swój wzór i podobieństwo. Wobec tego nie powinien NIGDY mieć do ich decyzji i postępowania ŻADNYCH zastrzeżeń. Są na pewno takimi, jakimi je zaplanował sam wszechmogący.

                                        Chyba że bóg nie jest wszech... i plan mu się spieprzył. Ale wtedy, jako nieudacznik tym bardziej nie ma prawa domagać się czegoś od nas lub nas za coś karać.

                                        Plan religii spieprzyli ludzie, którzy te bzdury poukładali i zaprojektowali projektanta. W tak durny, sprzeczny i alogiczny plan nie powinien wierzyć żaden rozsądny, myślący człowiek.

                                        --
                                        Demokracja jest wtedy, kiedy dwa wilki i owca głosują, co zjedzą na obiad.
                                        Wolność jest wtedy, kiedy dobrze uzbrojona owca podważa wynik głosowania.
                                        • pocoo Re: A kto zaprojektował projektanta? 05.06.15, 23:22
                                          9rgkh napisał:

                                          > Podobno bóg uczynił ludzi na swój wzór i podobieństwo.

                                          Takich prostolinijnych? To dlaczego bóg jest pokręcony?

                                          >Wobec tego nie powinien
                                          > NIGDY mieć do ich decyzji i postępowania ŻADNYCH zastrzeżeń. Są na pewno takimi
                                          > , jakimi je zaplanował sam wszechmogący.

                                          Coś się nie zgadza.Najpierw wypieprzył Szatana z pieca na łeb,aby mu mądrala więcej aniołów nie buntował.Potem Adasia z partnerką wywalił z raju ,ponieważ owoc zżarli i byli mądrzejsi od niego.
                                          >
                                          > Chyba że bóg nie jest wszech... i plan mu się spieprzył. Ale wtedy, jako nieuda
                                          > cznik tym bardziej nie ma prawa domagać się czegoś od nas lub nas za coś karać.

                                          A może to wszech...to takie boskie chcenie, więc działał metodą prób i błędów.


                                          > W tak durny, sprzeczny i alogiczny plan nie powinien wierzyć żaden rozsądny, myślący >człowiek.

                                          Rozsądny i myślący na pewno nie wierzy,ale religijny z zabetonowanym mózgiem niczego nie rozumie.
                                        • rafiner Re: A kto zaprojektował projektanta? 07.06.15, 08:50
                                          Zdumiewający słuch pasikonika
                                          USZY południowoamerykańskiego pasikonika Copiphora gorgonensis mają niecały milimetr długości, ale działają na bardzo podobnej zasadzie co nasze. Owad ten z daleka wyłapuje dźwięki o szerokim zakresie częstotliwości. Potrafi na przykład odróżnić dźwięk innego pasikonika od ultradźwięków wydawanych przez polującego nietoperza. Pomyśl: U pasikonika uszy umiejscowione są na jego przednich odnóżach. Wychwytują dźwięki, przetwarzają je i analizują ich częstotliwość, podobnie jak to się dzieje u człowieka. Jednak w narządzie słuchowym tego owada naukowcy odkryli coś niezwykłego — wypełniony cieczą pęcherzyk akustyczny, który kształtem przypomina owalny balon. Funkcjonuje on jak ślimak w uchu ssaków, z tym że jest o wiele mniejszy. To właśnie dzięki niemu pasikoniki mają tak czuły słuch.

                                          Zdaniem Daniela Roberta, profesora na Wydziale Nauk Biologicznych Uniwersytetu Bristolskiego, odkrycie to pomoże inżynierom „w opracowaniu bioinspirowanych aparatów słuchowych, które będą mniejsze i precyzyjniejsze niż kiedykolwiek wcześniej”. Naukowcy mają nadzieję, że przyczyni się to także do rozwoju techniki ultradźwiękowej, w tym systemów obrazowania wykorzystywanych w medycynie.

                                          Co o tym sądzisz? Czy zdumiewający słuch pasikonika powstał przez przypadek? A może jest efektem inteligentnego zaprojektowania?Tekst linka
                                          • 9rgkh Re: A kto zaprojektował projektanta? 07.06.15, 20:46
                                            rafiner napisał:

                                            > Co o tym sądzisz? Czy zdumiewający słuch pasikonika powstał przez przypadek? A
                                            > może jest efektem inteligentnego zaprojektowania?

                                            Na pewno nie przez projekt, bo projektant przy okazji tyle projektów "spieprzył", że musiałby być idiotą żeby tak to zrobić.

                                            --
                                            Demokracja jest wtedy, kiedy dwa wilki i owca głosują, co zjedzą na obiad.
                                            Wolność jest wtedy, kiedy dobrze uzbrojona owca podważa wynik głosowania.
                                            • rafiner Re: A kto zaprojektował projektanta? 08.06.15, 08:03
                                              Upierzenie pingwina cesarskiego
                                              PINGWIN cesarski potrafi śmigać pod wodą jak torpeda i skoczyć na lodową taflę z zadziwiającą prędkością. Jak mu się to udaje? Pomyśl: Ptak ten zatrzymuje powietrze w upierzeniu. Nie tylko chroni go to przed ekstremalnym zimnem, ale dzięki temu może też wykonać zryw i osiągnąć prędkość dwu- lub trzykrotnie większą niż normalnie. Jak to się dzieje? Biolodzy zauważyli, że pingwin wypycha z upierzenia powietrze w postaci małych banieczek. Zmniejszają one tarcie między ciałem pingwina a wodą, co pozwala mu znacząco przyśpieszyć.

                                              Rzecz ciekawa, inżynierowie opracowują metody zwiększania prędkości statków z wykorzystaniem pęcherzyków powietrza, które mają redukować tarcie kadłubów o wodę. Jednak uczeni przyznają, że dalsze badania nie będą łatwe, gdyż „z technicznego punktu widzenia niezwykle trudno jest stworzyć porowatą membranę lub siatkę, która byłaby odwzorowaniem skomplikowanej struktury upierzenia pingwina” (Marine Ecology Progress Series, 26 maja 2011).

                                              Co o tym sądzisz? Czy upierzenie pingwina cesarskiego jest dziełem przypadku, czy raczej rezultatem zaprojektowania? Tekst linka
                                              • pocoo Re: A kto zaprojektował rafinera? 08.06.15, 08:57
                                                rafiner napisał:

                                                > Upierzenie pingwina cesarskiego

                                                Zgodnie z tym co wklejasz zapamiętaj;
                                                Jeżeli każde zwierzę to dzieło boga ,to miliony gatunków genialnych w kamuflowaniu i wyposażone przez twojego genialnego projektanta w odpowiednie instrumenty są złodziejami,mordercami(np modliszka zżera partnera w czasie kopulacji),pasożytami i są całkowitym zaprzeczeniem miłosiernego boga?Że co? Że Szatan? Jesteś pożałowania godny.
                                                • rafiner Re: A kto zaprojektował rafinera? 08.06.15, 11:59
                                                  „Energooszczędny” lot albatrosa wędrownego
                                                  LOT szybowcowy pozwala ptakom utrzymywać się w powietrzu przy minimalnym wysiłku. Świetnie ilustruje to przykład albatrosa wędrownego. Ten mniej więcej 8,5-kilogramowy ptak, mający skrzydła o rozpiętości około 3,5 metra, potrafi naprawdę niewielkim nakładem sił pokonać tysiące kilometrów. Sekret tkwi w jego budowie i technice lotu.

                                                  Pomyśl: Na czas szybowania albatros za pomocą specjalnych więzadeł blokuje szeroko rozpostarte skrzydła, pozwalając odpocząć mięśniom. W trakcie wielogodzinnego lotu przydaje mu się jeszcze jedna niezwykła umiejętność — potrafi on po mistrzowsku wykorzystywać wiatry morskie.

                                                  Nad wodą albatros ciągle kreśli łuki: wznosi się, zawraca i obniża wysokość. W ten sposób rozwija prędkość wystarczającą do pokonania oporu powietrza. Naukowcy dopiero niedawno poznali tajemnicę tych manewrów. Używając zaawansowanych technicznie przyrządów i programów komputerowych, dowiedzieli się, że albatros uzyskuje niezbędną energię, gdy po osiągnięciu wierzchołka łuku kreślonego pod wiatr, wykonuje zwrot i zaczyna lecieć z wiatrem. Jak wyjaśniają naukowcy, to uzyskiwanie energii następuje „w sposób płynny i ciągły”. W rezultacie ptak może szybować przez wiele godzin, w ogóle nie poruszając skrzydłami!

                                                  Odkrycie to może pomóc w zaprojektowaniu bardziej energooszczędnych statków powietrznych, być może nawet bezsilnikowych.

                                                  Co o tym sądzisz? Czy swoją charakterystyczną budowę i umiejętności szybowania albatros zawdzięcza ewolucji? A może to wszystko zostało zaprojektowane?Tekst linka
                                                  • pocoo Re: A kto zaprojektował rafinera? 08.06.15, 15:02
                                                    rafiner napisał:

                                                    > „Energooszczędny”

                                                    Więcej się lekceważyć przez ciebie nie pozwolę.Jesteś pojebem jakich mało, na dodatek bez elementarnej wiedzy o dobrym wychowaniu. Jeżeli jesteś typowym przedstawicielem społeczności Ś J ,to niech się z wami cacka ten wasz Jehowa.Ja już nie.Będę was tępiła jak robactwo to cholernie genialnie zaprojektowane przez twojego boga i w dupsku mam to co o mnie myślisz.
                                                  • rafiner Re: A kto zaprojektował rafinera? 08.06.15, 16:58
                                                    Płetwa humbaka
                                                    DOROSŁY humbak jest większy i cięższy od miejskiego autobusu. Jednak ten gigantyczny ssak nurkuje i wykonuje różne ewolucje z niewiarygodną zwinnością. Czemu to zawdzięcza? Po części guzkom, w które wyposażone są jego płetwy.

                                                    Pomyśl: Większość wielorybów i innych waleni ma płetwy z gładką przednią krawędzią. Natomiast u humbaka jest ona pokryta charakterystycznymi guzowatymi naroślami. Kiedy humbak się porusza, woda opływa guzki i w rezultacie tworzy się na nich mnóstwo wirów. Zwiększa to siłę nośną humbaka, umożliwiając mu odchylanie płetw pod dużym kątem i zachowanie sterowności. Przy dużych kątach natarcia guzki te zmniejszają również opór wody — co biorąc pod uwagę długość płetw, równą niemal jednej trzeciej długości ciała humbaka, nie pozostaje bez znaczenia.

                                                    Naukowcy wykorzystują to rozwiązanie, udoskonalając stery statków, turbiny wodne, wiatraki oraz łopaty wirnika w helikopterach.

                                                    Co o tym sądzisz? Czy płetwa humbaka powstała w wyniku ewolucji? A może raczej została zaprojektowana?
                                                  • 9rgkh Re: A kto... dobry projekt powinien być powszechny 08.06.15, 20:33
                                                    rafiner napisał:

                                                    > Co o tym sądzisz? Czy płetwa humbaka powstała w wyniku ewolucji? A może raczej
                                                    > została zaprojektowana?

                                                    Odpowiedź jest oczywista. Jeśli jakieś "genialne" rozwiązanie nie jest powszechne ale używane jest sporadycznie to musi to być przypadkowy skutek ewolucji. W przypadku projektów doskonałe rozwiązania stosuje się powszechnie.

                                                    --
                                                    Demokracja jest wtedy, kiedy dwa wilki i owca głosują, co zjedzą na obiad.
                                                    Wolność jest wtedy, kiedy dobrze uzbrojona owca podważa wynik głosowania.
                                                  • bookworm Re: A kto zaprojektował rafinera? 08.06.15, 22:48
                                                    rafiner napisał:

                                                    > Płetwa humbaka
                                                    > DOROSŁY humbak jest większy i cięższy od miejskiego autobusu. Jednak ten gigant
                                                    > yczny ssak nurkuje i wykonuje różne ewolucje z niewiarygodną zwinnością. Czemu
                                                    > to zawdzięcza? Po części guzkom, w które wyposażone są jego płetwy.
                                                    >
                                                    > Pomyśl: Większość wielorybów i innych waleni ma płetwy z gładką przednią krawęd
                                                    > zią. Natomiast u humbaka jest ona pokryta charakterystycznymi guzowatymi narośl
                                                    > ami.

                                                    No właśnie. Dlaczego projektant tak starannie zaprojektował tylko płetwy humbaka? Kto był projektantem innych wielorybów? A jeśli ten sam to po dlaczego od razu nie zaprojektował humbaka tylko jakieś stadia pośrednie lub niedoskonałe "bezguzkowe" zrobił?

                                                    >Kiedy humbak się porusza, woda opływa guzki i w rezultacie tworzy się na n
                                                    > ich mnóstwo wirów. Zwiększa to siłę nośną humbaka, umożliwiając mu odchylanie p
                                                    > łetw pod dużym kątem i zachowanie sterowności. Przy dużych kątach natarcia guzk
                                                    > i te zmniejszają również opór wody — co biorąc pod uwagę długość płetw, r
                                                    > ówną niemal jednej trzeciej długości ciała humbaka, nie pozostaje bez znaczenia

                                                    Czy projektant nie mógł tego wspaniałego rozwiązania zastosować u wszystkich wielorybów? Dlaczego jedne "wyróżnił" guzkami, a innym dał płetwy gładkie nie robiące wirów i nie zwiększające siły nośnej? Czy to znaczy, że inne wieloryby to jakieś pośrednie stadia projektowe i czy humbak jest ukoronowaniem dzieła i ostateczną wersją projektu czy planowane są jeszcze jakieś modyfikacje? Więcej guzków?

                                                    > Naukowcy wykorzystują to rozwiązanie, udoskonalając stery statków, turbiny wodn
                                                    > e, wiatraki oraz łopaty wirnika w helikopterach.

                                                    Kogo w tym rozwiązaniu naśladował projektant zanim poprzez gładkopłetwe wieloryby doszedł do humbaka?
                                                  • wariant_b Re: A kto zaprojektował rafinera? 08.06.15, 23:05
                                                    bookworm napisał:
                                                    > No właśnie.

                                                    No właśnie - wydaje się, że tak jak w przypadku ludzkim, rozwój bierze się
                                                    z konkurencji między twórcami. Teza, że wszystko stworzył jeden Projektant
                                                    jest równie niedorzeczna, jak teza, że całą literaturę stworzył jeden Autor.
                                                  • 9rgkh Re: A kto zaprojektował rafinera? 08.06.15, 20:17
                                                    rafiner napisał:

                                                    > „Energooszczędny” lot albatrosa wędrownego

                                                    > Co o tym sądzisz? Czy swoją charakterystyczną budowę i umiejętności szybowania
                                                    > albatros zawdzięcza ewolucji?

                                                    Tak, zawdzięczamy to ewolucji. Tak jak ewolucji "zawdzięczamy" uodparnianie się bakterii na antybiotyki.

                                                    A Ty jak sądzisz, czy projektant jest takim skurczybykiem, że w locie, obecnie przeprogramowuje bakterie na naszą szkodę?

                                                    --
                                                    Demokracja jest wtedy, kiedy dwa wilki i owca głosują, co zjedzą na obiad.
                                                    Wolność jest wtedy, kiedy dobrze uzbrojona owca podważa wynik głosowania.
                                              • 9rgkh Re: A kto zaprojektował projektanta? 08.06.15, 10:19
                                                rafiner napisał:

                                                > Co o tym sądzisz? Czy upierzenie pingwina cesarskiego jest dziełem przypadku, c
                                                > zy raczej rezultatem zaprojektowania?

                                                Na pewno jest skutkiem plastyczności form organizmów żywych.

                                                Rasy psów i kotów - zostały zaprojektowane czy powstają dlatego że chemia i fizyka naszego świata to umożliwia? Jeśli coś jest w ogóle możliwe to może "powstać samo" - wskutek przypadkowych mutacji i ich późniejszej selekcji w procesie doboru naturalnego.

                                                --
                                                Demokracja jest wtedy, kiedy dwa wilki i owca głosują, co zjedzą na obiad.
                                                Wolność jest wtedy, kiedy dobrze uzbrojona owca podważa wynik głosowania.
                                                • rafiner Re: A kto zaprojektował projektanta? 08.06.15, 12:03
                                                  Odporny mózg susła północnego
                                                  GDY zwierzę zapada w hibernację, temperatura jego ciała zaczyna się obniżać. Jak bardzo? Wydaje się, że rekord należy do kilkunastu susłów północnych, u których odnotowano spadek do -2,9°C! Można by przypuszczać, że w takiej temperaturze zamarznie mózg zwierzęcia, tymczasem suseł żyje dalej. Jak to możliwe?

                                                  Pomyśl: Podczas hibernacji gryzoń ten co dwa — trzy tygodnie dostaje dreszczy. W rezultacie ciepłota jego ciała wraca do normalnego poziomu (36,4°C) i utrzymuje się od 12 do 15 godzin. Choć nie trwa to długo, zdaniem badaczy ma wpływ na przetrwanie mózgu. Poza tym temperatura głowy hibernującego gryzonia prawdopodobnie pozostaje nieznacznie wyższa od temperatury reszty ciała. W czasie eksperymentów laboratoryjnych temperatura szyi wspomnianych kilkunastu susłów nigdy nie spadła poniżej 0,7°C.

                                                  Kiedy zwierzę się wybudza, jego mózg w ciągu około dwóch godzin wraca do normalnej aktywności. Jak wynika z pewnego badania, funkcjonuje on nawet lepiej niż przed hibernacją! Takie szybkie tempo regeneracji zdumiewa naukowców. Mówią, że to tak, jakby na pogorzelisku w kilka dni wyrósł nowy las!

                                                  Uczeni mają nadzieję, że badania nad susłami północnymi pomogą im lepiej poznać możliwości mózgu ludzkiego. Chcieliby dowiedzieć się więcej, jak zapobiegać niszczeniu komórek mózgowych — na przykład w chorobie Alzheimera — czy nawet jak odwrócić ten proces.

                                                  Co o tym sądzisz? Czy niezwykle odporny mózg susła północnego jest efektem ewolucji, czy raczej zaprojektowania?
                                                  • bookworm Re: A kto zaprojektował projektanta? 08.06.15, 13:54
                                                    Wydry trzymają się za ręce podczas snu.

                                                    Podczas snu wydry trzymają się za ręce - ma to na celu uniknięcie porwania pojedynczego osobnika przez prąd morski. To niezwykła umiejętność świadczącą o niesamowitym zamyśle projektowym projektanta wydr.

                                                    Wydry mają też inną specyficzną właściwość. Seks uprawiają w wodzie. Podczas stosunku tak silnie trzymają kark partnerki, że zanurzają jej głowę w wodzie. Zdarza się, że zanim samiec skończy, samica zostanie utopiona (chwyt samca jest bardzo mocny). Co ciekawe, jeżeli samica utopi się samiec potrafi wciąż spółkować z martwym ciałem.

                                                    Inne ciekawie zaprojektowana właściwość, samce, które nie mają partnerek atakują i gwałcą małe foki. Robią to brutalnie i często kończy się to śmiercią małej foki będącej ofiarą takiego międzygatunkowego gwałtu.

                                                    Co o tym sądzisz? Czy niezwykła potrzeba trzymania się za ręce i jednocześnie potworna chuć wydry skłaniająca ją do gwałtów kończących się śmiercią seksualnej partnerki jest efektem ewolucji, czy raczej zaprojektowania?
                                                  • 9rgkh Re: A kto zaprojektował projektanta? 08.06.15, 20:29
                                                    bookworm napisał:

                                                    > Wydry trzymają się za ręce podczas snu.

                                                    > Co o tym sądzisz? Czy niezwykła potrzeba trzymania się za ręce i jednocześnie p
                                                    > otworna chuć wydry skłaniająca ją do gwałtów kończących się śmiercią seksualnej
                                                    > partnerki jest efektem ewolucji, czy raczej zaprojektowania?

                                                    Zaprojektowałeś sobie niezłą orgię, "wydro". Twoje partnerki seksualne trzymają się za ręce a Ty brutalnie i gwałtownie robisz swoje. To musi być Twój własny projekt ale niewykluczone, że ewoluował Ci w głowie.

                                                    --
                                                    Demokracja jest wtedy, kiedy dwa wilki i owca głosują, co zjedzą na obiad.
                                                    Wolność jest wtedy, kiedy dobrze uzbrojona owca podważa wynik głosowania.
                                                  • bookworm Re: A kto zaprojektował projektanta? 08.06.15, 22:38
                                                    9rgkh napisał:

                                                    > bookworm napisał:
                                                    >
                                                    > > Wydry trzymają się za ręce podczas snu.
                                                    >
                                                    > > Co o tym sądzisz? Czy niezwykła potrzeba trzymania się za ręce i jednocze
                                                    > śnie p
                                                    > > otworna chuć wydry skłaniająca ją do gwałtów kończących się śmiercią seks
                                                    > ualnej
                                                    > > partnerki jest efektem ewolucji, czy raczej zaprojektowania?
                                                    >
                                                    > Zaprojektowałeś sobie niezłą orgię, "wydro". Twoje partnerki seksualne trzymają
                                                    > się za ręce a Ty brutalnie i gwałtownie robisz swoje. To musi być Twój własny
                                                    > projekt ale niewykluczone, że ewoluował Ci w głowie.

                                                    No wiesz co... posądzać mnie o autorstwo "takiego" projektu?

                                                    To zwykła obserwacja natury. Same fakty.
                                                    Naukowcy to wypatrzyli - zresztą tak inteligentnie zaprojektowana natura to nie jedyne co udało im się zaobserwować.

                                                    Brzmi jak orgia. A to zwykła natura, poczytaj. Uwaga Spoiler. Wydry nie są w tym wszystkim takie najgorsze...
                                                  • 9rgkh Re: A kto zaprojektował projektanta? 08.06.15, 23:50
                                                    bookworm napisał:

                                                    > 9rgkh napisał:
                                                    >
                                                    > > bookworm napisał:
                                                    > >
                                                    > > > Wydry trzymają się za ręce podczas snu.
                                                    > >
                                                    > > > Co o tym sądzisz? Czy niezwykła potrzeba trzymania się za ręce i jednocze
                                                    > > śnie p
                                                    > > > otworna chuć wydry skłaniająca ją do gwałtów kończących się śmiercią seks
                                                    > > ualnej
                                                    > > > partnerki jest efektem ewolucji, czy raczej zaprojektowania?
                                                    > >
                                                    > > Zaprojektowałeś sobie niezłą orgię, "wydro". Twoje partnerki seksualne trzymają
                                                    > > się za ręce a Ty brutalnie i gwałtownie robisz swoje. To musi być Twój własny
                                                    > > projekt ale niewykluczone, że ewoluował Ci w głowie.
                                                    >
                                                    > No wiesz co... posądzać mnie o autorstwo "takiego" projektu?

                                                    A tak się starałem, żeby choć trochę śmiesznie wyszło. :) Ale po prawdzie, to byłem przekonany, że odpowiadam rafinerowi. A teraz "dostałem rykoszetem"... :(

                                                    > To zwykła obserwacja natury. Same fakty.

                                                    Tego nie kwestionowałem. Zresztą przykładów rafinera też nie podważam. Mam zastrzeżenia do jego jedynej słusznej interpretacji.

                                                    > Na
                                                    > ukowcy to wypatrzyli - zresztą tak inteligentnie zaprojektowana natura to nie
                                                    > jedyne co udało im się zaobserwować.

                                                    >
                                                    > Brzmi jak orgia. A to zwykła natura, poczytaj. Uwaga Spoiler. Wydry nie są w ty
                                                    > m wszystkim takie najgorsze...

                                                    Wiem, np. modliszki. Strach pomyśleć, że można się w swoim życiu na coś podobnego natknąć i nie poznać co za bestia.

                                                    --
                                                    Demokracja jest wtedy, kiedy dwa wilki i owca głosują, co zjedzą na obiad.
                                                    Wolność jest wtedy, kiedy dobrze uzbrojona owca podważa wynik głosowania.
                                                  • 9rgkh Re: A kto zaprojektował projektanta? 08.06.15, 20:20
                                                    rafiner napisał:

                                                    > Co o tym sądzisz? Czy niezwykle odporny mózg susła północnego jest efektem ewol
                                                    > ucji, czy raczej zaprojektowania?

                                                    A ja sądzę, że mózgi Homo sapiens są skutkiem ewolucji ale z jednym wyjątkiem - niezwykle odporne na logikę mózgi wierzących idiotów musiały być zaprojektowane przez projektanta. Albo przynajmniej przeprogramowane przez niego. Przez projektanta guru religianta.

                                                    --
                                                    Demokracja jest wtedy, kiedy dwa wilki i owca głosują, co zjedzą na obiad.
                                                    Wolność jest wtedy, kiedy dobrze uzbrojona owca podważa wynik głosowania.
                                • 9rgkh Re: A kto zaprojektował projektanta? 04.06.15, 23:17
                                  rafiner napisał:

                                  > Co o tym sądzisz? Czy organ świetlny hawajskiej kałamarnicy powstał w wyniku ew
                                  > olucji? Czy może został zaprojektowany?

                                  Powstał w toku ewolucji.

                                  A kto zaprojektował projektanta? Dlaczego tak zdefiniowany projektant zachowuje się jak debil?

                                  --
                                  Demokracja jest wtedy, kiedy dwa wilki i owca głosują, co zjedzą na obiad.
                                  Wolność jest wtedy, kiedy dobrze uzbrojona owca podważa wynik głosowania.
            • rafiner Re: A kto zaprojektował projektanta? 01.06.15, 14:39
              Skrzydło motyla
              SKRZYDŁA motyla są tak delikatne, że nawet najmniejsze drobiny kurzu albo krople wody na ich powierzchni mogłyby utrudnić mu latanie. Ale co ciekawe, skrzydła te zawsze są czyste i suche. W czym tkwi tajemnica? Pomyśl: Naukowcy z Uniwersytetu Stanowego w Ohio badający dużego niebieskiego motyla Morpho didius odkryli, że chociaż gołym okiem jego skrzydła wyglądają na gładkie, to są pokryte miniaturowymi łuskami, które przypominają zachodzące na siebie dachówki. Na powierzchni tych łusek znajdują się miniaturowe, biegnące równolegle rowki, które z łatwością odprowadzają wodę i zanieczyszczenia. Na wzór tych skrzydeł inżynierowie próbują wytworzyć zaawansowane technologicznie powłoki odporne na brud i wodę i zastosować je w przemyśle oraz sprzęcie medycznym.

              Skrzydło motyla jest kolejnym przykładem tego, jak nauka podpatruje rozwiązania widoczne w żywych organizmach. „Natura pełna jest cudów inżynierii, zarówno w skali mikro, jak i makro, które inspirują ludzkość już od stuleci” — mówi uczony Bharat Bhushan.

              Co o tym sądzisz? Czy skrzydło motyla jest wytworem ewolucji? A może raczej zostało zaprojektowane?
                • rafiner Re: A kto zaprojektował projektanta? 01.06.15, 17:51
                  Zdolności nawigacyjne żuka gnojowego
                  ŻUK GNOJOWY wykorzystuje odchody do różnych celów. Zjada je, składa w nich jaja, a niektóre samce obdarowują sporą porcją swoją wybrankę, żeby zyskać jej względy. Rywalizacja o świeży nawóz jest zacięta. Badacze zaobserwowali kiedyś, jak jakieś 16 000 żuków tłoczących się na stercie słoniowego łajna poradziło z nim sobie zaledwie w dwie godziny.

                  Niektóre żuki gnojowe formują z odchodów kulę i oddalają się z nią od sterty łajna, na której żerują inne osobniki. Toczą tę kulę na jakiś miękki grunt, gdzie następnie ją zagrzebują. Aby zminimalizować ryzyko skradzenia jej przez inne żuki, wybierają jak najszybszą drogę ucieczki — w linii prostej.

                  Ale jak to możliwe, że wędrują prosto, bez zataczania kręgów, i to nawet w nocy?

                  Pomyśl: Wcześniejsze badania wykazały, że punktami orientacyjnymi dla żuków gnojowych są Słońce i Księżyc. Jednak potrafią one trzymać się linii prostej nawet w bezchmurną, bezksiężycową noc. Uczeni w Republice Południowej Afryki odkryli, że owady te orientują się w położeniu nie dzięki pojedynczym gwiazdom, ale dzięki smudze światła Drogi Mlecznej. Według czasopisma Current Biology „jest to pierwszy w królestwie zwierząt udokumentowany przypadek wykorzystania Drogi Mlecznej do orientacji w terenie”.

                  Jak mówi badacz Marcus Byrne, ʽżuki gnojowe mimo mizernych zdolności obliczeniowych dysponują skutecznym systemem nawigacji wizualnej, który może działać nawet przy słabym świetle gwiazd’. Dodaje też: „Ludzie mogą się więc od nich nauczyć, jak rozwiązywać złożone problemy dotyczące przetwarzania wizualnego”. Naśladując system nawigacyjny tych owadów, można by na przykład zaprogramować drona (latającego robota) do przeszukiwania zawalonych budynków.

                  Co o tym sądzisz? Czy zdolności nawigacyjne żuka gnojowego są dziełem ewolucji, czy raczej zostały zaprojektowane?

                  Czy o tym wiedziałeś?
                  Żuki gnojowe spulchniają i użyźniają glebę, przyczyniają się do rozsiewania nasion i regulują wylęg much.
                  • olsah65 Re: A kto zaprojektował projektanta? 01.06.15, 21:58
                    rafiner napisał: Naśladując system nawigacyjny tych owadów, można by na przykła
                    > d zaprogramować drona (latającego robota) do przeszukiwania zawalonych budynków
                    > .

                    Tobie też zawaliło się coś pod sufitem.
                    Twoja wypowiedź, a raczej cytat klasyfikuje ciebie do leczenia /latający dron w zawalonym budynku/.
          • 9rgkh Re: A kto zaprojektował projektanta? 02.06.15, 01:08
            rafiner napisał:

            > Co o tym sądzisz? Czy „latarnia” świetlika z rodzaju Photuris jest
            > wytworem ewolucji? A może raczej została zaprojektowana?

            Nie można wykluczyć, że jest tworem ewolucji (to jest możliwe), natomiast nie można przyjąć dogmatu, że jest projektem, gdyż nie udowodniono istnienia projektanta.

            Projektanta kasuje Brzytwa Ockhama.

            --
            Demokracja jest wtedy, kiedy dwa wilki i owca głosują, co zjedzą na obiad.
            Wolność jest wtedy, kiedy dobrze uzbrojona owca podważa wynik głosowania.
          • rafiner Re: A kto zaprojektował projektanta? 04.06.15, 19:20
            Szczęki krokodyla
            JAK wynika z przeprowadzonych badań, najsilniejszy zgryz wśród obecnie żyjących zwierząt mają krokodyle. Na przykład krokodyl różańcowy, występujący między innymi w wodach przybrzeżnych Australii, może ugryźć niemal trzy razy mocniej niż lew czy tygrys. Szczęki krokodyla są przy tym niezwykle wrażliwe na dotyk — wrażliwsze nawet niż opuszki ludzkich palców. Czy nie wydaje się to zaskakujące, zwłaszcza gdy weźmie się pod uwagę pancerną skórę tego gada?

            Szczęki krokodyla pokryte są tysiącami receptorów czuciowych. Po zbadaniu tych receptorów Duncan Leitch zauważył: „Każde z zakończeń nerwowych wychodzi z dziurki w czaszce”. Rozwiązanie to chroni włókna nerwowe, a jednocześnie zapewnia im maksymalną wrażliwość — tak wysoką, że wymyka się ona skali urządzeń pomiarowych. W rezultacie krokodyle potrafią wyczuć, czy to, co przeżuwają, nadaje się do zjedzenia, a samice noszą młode w pysku bez przypadkowego wyrządzenia im krzywdy. Takie szczęki to zadziwiające połączenie siły i wrażliwości.

            Co o tym sądzisz? Czy szczęki krokodyla są dziełem ewolucji? A może zostały zaprojektowane?Tekst linka
            • pocoo Re: A kto zaprojektował projektanta? 04.06.15, 22:46
              rafiner napisał:

              > Szczęki krokodyla
              > Co o tym sądzisz? Czy szczęki krokodyla są dziełem ewolucji? A może zostały zap
              > rojektowane?

              Ulepszony twór dinozaura,dlatego dinozaury projektant unicestwił.To i doskonałemu stwórcy się zdarzają knoty?
              • olsah65 Re: A kto zaprojektował projektanta? 05.06.15, 14:49
                pocoo napisała: .To i doskonałe
                > mu stwórcy się zdarzają knoty?

                Myśląc Stwórca Doskonały, to nijak nie można pogodzić tego z Jego tworami stworzenia.
                O dziełach raczej nie mogę wspominać, bo kojarzą się z dokładnością.
                Zdecydowanie lepiej" postrzegać" Boga jako coś co nie jest idealne.
                Tym samym pozbywamy się ewentualnych roszczeń reklamacyjnych.
                Ale chcieli Doskonałości ,więc niech się teraz z niej tłumaczą.
                • pocoo Re: A kto zaprojektował projektanta? 05.06.15, 16:18
                  olsah65 napisał:
                  > Ale chcieli Doskonałości ,więc niech się teraz z niej tłumaczą.

                  Ale sobie napisali w Biblii,że bóg to nie człowiek i z niczego tłumaczyć się nie musi.Tak chciał i już.A jak się komuś nie podoba ,to poszedł na zatracenie wieczne palony ogniem i siarką.Dlaczego siarką?
                  Gdyby jeszcze bóg był trochę mądrzejszy od tych mądrych maluczkich.A tu ni diabla.
                  • olsah65 Re: A kto zaprojektował projektanta? 05.06.15, 23:18
                    pocoo napisała: > Ale sobie napisali w Biblii,

                    Widać, że atrament którym napisano Biblię był sympatyczny w przeciwieństwie do sposobów jej odczytywania. A z tą Biblijną prawdą może być tak jak z powiedzeniem: Na ławce też było napisane ci..a. Jeden głaskał ręką to mu drzazga weszła.
                    • pocoo Re: A kto zaprojektował projektanta? 05.06.15, 23:30
                      olsah65 napisał:

                      > Widać, że atrament którym napisano Biblię był sympatyczny

                      A kiedy zniknął,to mądrale dopisywali to,co im fantazja podpowiadała.


                      > A z tą Biblijną prawdą może być tak jak z powiedzeni
                      > em: Na ławce też było napisane ci..a. Jeden głaskał ręką to mu drzazga weszła.

                      No to rafiner ma przechlapane.
              • rafiner Re: A kto zaprojektował projektanta? 05.06.15, 16:17
                Zdumiewająca pojemność DNA
                UŻYTKOWNICY komputerów wytwarzają ogromne ilości danych, które trzeba przechowywać, żeby w razie konieczności były dostępne. Naukowcy mają nadzieję, że zrewolucjonizują obecne metody magazynowania danych, wzorując się na znacznie doskonalszym systemie wykorzystywanym w naturze — na DNA.

                Pomyśl: W DNA przechowywane są miliardy informacji biologicznych. „Potrafimy je wydobyć i odczytać z kości mamutów włochatych” — wyjaśnia Nick Goldman z Europejskiego Instytutu Bioinformatyki. „Ten materiał ma też niezwykle małe rozmiary, dużą gęstość zapisu i nie wymaga zasilania, więc łatwo go przesyłać i magazynować”. A czy w DNA dałoby się przechowywać dane wytworzone przez człowieka? Naukowcy twierdzą, że tak.

                W syntetycznym DNA zakodowali dokumenty tekstowe, zdjęcia i pliki dźwiękowe — podobnie jak się to robi na nośnikach cyfrowych. Później ze 100-procentową dokładnością odczytali te informacje. Naukowcy sądzą, że z czasem dzięki tej metodzie w jednym gramie sztucznego DNA uda się pomieścić tyle informacji, ile mieści się na 3 milionach płyt CD, oraz że dane te będzie można przechowywać setki albo nawet tysiące lat. Teoretycznie w ten sposób można by zarchiwizować wszystkie dostępne na świecie dane cyfrowe. Nic więc dziwnego, że DNA nazwano „najpojemniejszym dyskiem twardym”.

                Co o tym sądzisz? Czy zdumiewająca pojemność DNA jest wynikiem ewolucji? A może została zaprojektowana?Tekst linka
                • 9rgkh Cechy dobrego projektu i durnego projektanta 05.06.15, 23:11
                  rafiner napisał:


                  > Co o tym sądzisz? Czy zdumiewająca

                  Biedny i godny litości, który jest tak ograniczony umysłowo, że się zdumiał nad czymś, co jest po prostu możliwe. Taki sam jest ten, kto w swej ograniczoności nie potrafi dopuszczać zaistnienia zdarzeń o małym prawdopodobieństwie, które przecież nie jest równe zeru.

                  > pojemność DNA jest wynikiem ewolucji?

                  A dlaczego nie, jeśli wszystko, co dzieje się w organizmach żywych jest zgodne z fizyką naszego świata?

                  > A może została zaprojektowana?

                  Niemożliwe, żeby projektant był tak debilny, by projektować organizmy żywe, które z bezwzględnym okrucieństwem się pożerają i walczą o przetrwanie kosztem innych. Konstrukcja takiego świata jest ABSURDALNA.

                  Dobry projektant zaprojektowałby wszystkie organizmy żywe wyłącznie jako samożywne i nie wchodzące sobie w drogę.

                  --
                  Demokracja jest wtedy, kiedy dwa wilki i owca głosują, co zjedzą na obiad.
                  Wolność jest wtedy, kiedy dobrze uzbrojona owca podważa wynik głosowania.
                  • pocoo Re: Cechy dobrego projektu i durnego projektanta 05.06.15, 23:35
                    9rgkh napisał:
                    > Dobry projektant zaprojektowałby wszystkie organizmy żywe wyłącznie jako samoży
                    > wne i nie wchodzące sobie w drogę.
                    >
                    Tak ,tak było,ale bóg pozwolił Szatanowi mieszać w swoich garach i efekt znany.Szatańskie mendy mogą w każdej chwili rafinera zaatakować.Pluskwy i wszy modlitwą odgania.Nie wierzysz?
                    • 9rgkh Re: Cechy dobrego projektu i durnego projektanta 06.06.15, 00:00
                      pocoo napisała:

                      > 9rgkh napisał:
                      > > Dobry projektant zaprojektowałby wszystkie organizmy żywe wyłącznie jako samoży
                      > > wne i nie wchodzące sobie w drogę.
                      > >
                      > Tak ,tak było,ale bóg pozwolił Szatanowi mieszać w swoich garach i efekt znany.
                      > Szatańskie mendy mogą w każdej chwili rafinera zaatakować.Pluskwy i wszy modlit
                      > wą odgania.Nie wierzysz?

                      No, jeśli bóg pozwolił szatanowi na coś (czy musiał?), to nie może mieć do nas o nic pretensji i też nam powinien "pozwalać" na wszystko. A co żarły przed szatańskimi manipulacjami mięsożerne? Trawę?

                      Wg mnie trawa to też organizm żywy i należy się jej niepożeranie.

                      Ta Biblia jest bez sensu.

                      --
                      Demokracja jest wtedy, kiedy dwa wilki i owca głosują, co zjedzą na obiad.
                      Wolność jest wtedy, kiedy dobrze uzbrojona owca podważa wynik głosowania.
                      • rafiner Re: Cechy dobrego projektu i durnego projektanta 07.06.15, 08:54
                        Czy Biblia to tylko mądra książka napisana przez człowieka? Biblijna odpowiedź
                        Biblia, znana także jako Pismo Święte, zawiera wiele mądrych wypowiedzi, ale ich autorem nie jest żaden człowiek. Ona sama mówi o sobie: „Całe Pismo jest natchnione przez Boga” (2 Tymoteusza 3:16). Na poparcie tego można przytoczyć różne dowody. Rozważ niektóre z nich:

                        Nikomu nie udało się podważyć ścisłości historycznej Biblii.
                        Pisarze biblijni przedstawiali wydarzenia w sposób uczciwy, bez koloryzowania faktów. Taka szczerość świadczy o prawdziwości ich wypowiedzi.
                        Chociaż Biblię spisywało około 40 osób przez jakieś 1600 lat, to ma ona jeden główny temat: za pośrednictwem niebiańskiego Królestwa Bóg dowiedzie prawowitości swej władzy nad ludzkością oraz zrealizuje swoje zamierzenie.
                        Mimo że Biblia była spisywana kilka tysięcy lat temu, jest wolna od nienaukowych poglądów rozpowszechnionych w starożytności.
                        Historia potwierdza, że zawarte w Biblii proroctwa zawsze się sprawdzają. Tekst linka
                        • pocoo Re: Cechy dobrego projektu i durnego projektanta 07.06.15, 09:15
                          rafiner napisał:

                          > Czy Biblia to tylko mądra książka napisana przez człowieka?

                          Dla ciebie mądra?To dlaczego napisana tak,aby tłumaczył ją każdy cwaniak na swój strój?Dlaczego nie mogła być napisana wprost? A no dlatego,żeby duch święty oświecał mądrali i mogli stworzyć ponad 41 tysięcy Kościołów i ugrupowań chrześcijańskich.Ale mądra.Twoich amerykańskich szefów też ten duch oświeca i oświeca i oświeca...
                          Kto ci dał prawo,abyś sobie ze mnie kpił?Kto?Jehowa,czy ci od Strażnicy?
                          Wyzwalasz we mnie odruch wymiotny wybrańcu cwaniaków.
                      • pocoo Re: Cechy dobrego projektu i durnego projektanta 07.06.15, 09:06
                        9rgkh napisał:

                        > No, jeśli bóg pozwolił szatanowi na coś (czy musiał?), to nie może mieć do nas
                        > o nic pretensji i też nam powinien "pozwalać" na wszystko.

                        No nie.Przesadziłeś.Szatan to najbardziej kochana istota przez Boga.Wszystko mu wolno.A temu grzecznemu Jezusowi... nic.Kazał bóg Jezusa zabić(chyba go wkurzał) ,za działanie Szatana.Tak z miłości do ludzi. Boska paranoja,albo ...miłość do tego jednego,jedynego ,rozpuszczonego jak dziadowski bicz rozrabiaki.

                        > A co żarły przed szatańskimi manipulacjami mięsożerne? Trawę?

                        Tak,wszystkie stworzenia boskie żarły trawę.Adaś też.I z tej trawy przeniosły się wszystkie insekty z Adasiem poza raj,gdzie już tej trawy zbyt dużo nie było.No i te cholerne dinozaury...
                        >
                        > Wg mnie trawa to też organizm żywy i należy się jej niepożeranie.

                        A kosić wolno?

                        > Ta Biblia jest bez sensu.
                        >
                        Każdy bezsens jest "przykrywany" alegorią.Dla niektórych Kościołów cała ta izraelska Biblia to alegoria i napisali swoje.A jak?
                        Nehsa też napisał.
              • 9rgkh Re: A kto zaprojektował projektanta? 05.06.15, 11:44
                wariant_b napisał:

                > rafiner napisał:
                > > Szczęki krokodyla
                > > Co o tym sądzisz? ... A może zostały zaprojektowane?
                >
                > Że to chyba ta sama pracownia, co zaprojektowała diabła tasmańskiego.
                > Lwy najwyraźniej projektowała inna pracownia projektowa.

                O, bardzo dobre spostrzeżenie. :)

                --
                Demokracja jest wtedy, kiedy dwa wilki i owca głosują, co zjedzą na obiad.
                Wolność jest wtedy, kiedy dobrze uzbrojona owca podważa wynik głosowania.
        • 9rgkh Re: A kto zaprojektował projektanta? 04.06.15, 23:22
          prawdawaszaboli napisał:

          > Nie - to Wy się wykładacie :)

          > > pambuk sam sobie zaistniał.
          >
          > Z błędnego założenia błedny wniosek :)

          "Porażająca moc" argumentów religianta. :) Porażająca religianta, oczywiście.

          --
          Demokracja jest wtedy, kiedy dwa wilki i owca głosują, co zjedzą na obiad.
          Wolność jest wtedy, kiedy dobrze uzbrojona owca podważa wynik głosowania.
    • sclavus Re: Czy to nie zostało zaprojektowane? 01.06.15, 10:55
      ... tak, tak...
      bóg pająków tak to zaprojektował, dyskryminując tym inne pająki, jak chociażby tarantule, które, jeśli już tkają jakieś sieci, to do budowy gniazd jedynie...
      --
      ... Jarosława (G) coraz więcej...
      To i nowe nadeszło: veritas gowiniana - no bo jakżeby :D
            • rafiner Re: Czy to nie zostało zaprojektowane? 02.06.15, 17:08
              Zagięta końcówka skrzydeł szybujących ptaków
              NA KOŃCACH skrzydeł lecącego samolotu tworzą się silne wiry powietrzne. Są one źródłem dodatkowego oporu, który zwiększa zużycie paliwa. Mogą też stanowić zagrożenie dla samolotów znajdujących się z tyłu. Dlatego maszyny, które startują z tego samego pasa, muszą zachowywać odpowiedni odstęp, żeby wiry zdążyły się rozproszyć.

              Konstruktorzy lotniczy znaleźli na to pewien sposób. Jaki? Na końcach skrzydeł samolotów zaczęli montować tak zwane winglety, czyli elementy rozpraszające wiry brzegowe. Inspirowali się przy tym zagiętą końcówką skrzydeł szybujących ptaków, takich jak myszołowy, orły i bociany. Pomyśl: Gdy te wielkie ptaki unoszą się w powietrzu, pióra na końcach ich skrzydeł podwijają się ku górze do niemal pionowej pozycji. Takie ułożenie pozwala uzyskać maksymalną siłę nośną przy minimalnej długości skrzydeł i przyczynia się do zwiększenia możliwości ptaków w locie. Dlatego konstruktorzy projektują skrzydła samolotów o podobnym kształcie. Testy w nowoczesnych tunelach aerodynamicznych wykazały, że tak zmodyfikowane skrzydła, precyzyjnie wygięte na końcach i odpowiednio ustawione w strumieniu powietrza, znacząco podnoszą osiągi maszyn — ostatnio nawet więcej niż o 10 procent. Jak to możliwe? Winglety, minimalizując wielkość zawirowań, zmniejszają opór. Poza tym wytwarzają pewien ciąg, który „przeciwdziała normalnemu oporowi samolotu” (Encyclopedia of Flight).

              Maszyna wyposażona w winglety odbywa dłuższe loty, przenosi większe ładunki, ma krótsze skrzydła — ułatwiające też parkowanie — i zużywa mniej paliwa. Według informacji podanych przez NASA linie lotnicze w roku 2010 „zaoszczędziły w skali świata 7,6 miliarda litrów paliwa” i znacznie ograniczyły emisję spalin.

              Co o tym sądzisz? Czy podwijająca się do góry końcówka skrzydeł szybujących ptaków jest wytworem ewolucji? A może została zaprojektowana?Tekst linka
              • 9rgkh Re: Czy to nie zostało zaprojektowane? 03.06.15, 00:41
                rafiner napisał:

                > Co o tym sądzisz? Czy podwijająca się do góry końcówka skrzydeł szybujących pta
                > ków jest wytworem ewolucji?

                To jest bardzo prawdopodobne. :)

                > A może została zaprojektowana?

                To jest niemożliwe, bo ani sam projektant się nie przedstawił nam nigdy, ani nie było przecieków dokumentacji projektu. Pozostańmy przy ewolucji. Przecież widzimy ją na własne oczy.

                --
                Demokracja jest wtedy, kiedy dwa wilki i owca głosują, co zjedzą na obiad.
                Wolność jest wtedy, kiedy dobrze uzbrojona owca podważa wynik głosowania.
              • pocoo Re: Czy to nie zostało zaprojektowane? 03.06.15, 07:53
                rafiner napisał:
                > Co o tym sądzisz? Czy podwijająca się do góry końcówka skrzydeł szybujących pta
                > ków jest wytworem ewolucji?

                A pterodaktyle to latające gady sprzed milionów lat.Te na pewno zaprojektował Jehowa aby po Armagedonie zżerały ścierwo niewiernych.Co one mają podwinięte...
    • bioslawek Do rafinera -Jak pająki snują sieć? 01.06.15, 21:47
      To dobrze, ze zakładasz te ciekawe watki. Niemniej mam do ciebie to, że moim zdaniem bezmyślnie cytujesz z popularnonaukowej literatury Świadków Jehowy nie podając w dodatku źródła tych cytatów. Tak postępować nie wolno. Jeżeli chcesz posiłkować się czyjąś literaturą, to powinieneś odpowiednie cytaty zalinkować, bo w przeciwnym razie wychodzi na to, że przywłaszczasz sobie opracowania, które nie są twojego autorstwa. Poza tym dobrze by było, gdybyś po, lub przed takim cytatem napisał kilka słów komentarza świadczącego o tym, że rozumiesz temat, który poruszasz, albo dodatkowo skorzystaj z literatury naukowej:

      swiatnauki.pl/8,715.html
      Jak pająki snują sieć?

      Odpowiada prof. dr hab. Marek Żabka z Wydziału Przyrodniczego Akademii Podlaskiej w Siedlcach:

      Budowę sieci pajęczej nietrudno zaobserwować w przyro­dzie. Jednak choć przedmiot badań jest łatwo dostępny i po­święcono mu już setki artykułów oraz kilka solidnych mono­grafii, wciąż nie wszystko wiadomo.

      Sieć budowana jest z przędzy. Zdolność jej wytwarzania cechuje pająki, inne pajęczaki oraz larwy wielu owadów, jednak tylko pająki budują z niej tak wyszukane konstrukcje, jak sieci łowne, kokony, oprzędy, nici asekuracyjne, latające dywany babiego lata, a nawet podwodne komory mieszkal­ne. Sieć łowna w zależności od gatunku pająka, który ją snu­je, ma formę płaszczyzny ustawionej pionowo, poziomo lub ukośnie, chaotycznej plątaniny nici albo lejka. Pająki żyjące społecznie wspólnie budują sieci o powierzchni wielu metrów kwadratowych, składające się nawet z setek połączonych ze sobą płacht, będące wspólnym narzędziem łowów, miejscem rozrodu i opieki nad młodymi.

      W związku z taką różnorodnością form budowa sieci prze­biega rozmaicie, zawsze jednak podstawą jest rusztowanie. Krzyżak na przykład zaczyna od wysnucia nici, która porywa­na podmuchem wiatru, zaczepia się o jakiś obiekt, a następnie jest przezeń tak naciągana, by tworzyła most. Do jego środka pająk przytwierdza kolejne promienie rusztowania. Potem, poruszając się od centrum w stronę obwodu, snuje prowizo­ryczną spiralę, która wzmacnia i łączy tę konstrukcję. Następ­nie, krocząc w kierunku przeciwnym, zwija prowizoryczną spiralę i rozpina lepką spiralę łowną. Zajmuje mu to łącznie kilkadziesiąt minut.

      Przędzę wytwarzają gruczoły odwłoka. Jest ich co najmniej dziewięć rodzajów, więcej u pająków sieciowych. Jednowar­stwowy nabłonek gruczołów produkuje płynną białkową wydzielinę, która pod wpływem wzrastającego ciśnienia he­molimfy w odwłoku jest wyrzucana przez specjalny kanał, a następnie przez brodawki przędne na kądziołkach, przybie­rając postać nici. Ten nieodwracalny proces jest związany ze zmianą struktury białek, jednak szczegóły tej przemiany nie są dobrze znane.

      Kądziołki przędne występują wyłącznie u pająków – zwy­kle są to trzy pary położone na końcu odwłoka. Składają się najczęściej z kilku członów i dzięki dobrze rozwiniętej musku­laturze są ruchliwe. Ich długość niekiedy przekracza połowę długości odwłoka. Niektóre pająki mają także perforowane si­teczko przędne. Wyczesują z niego nici grzebykiem z włosów na nogach czwartej pary. Ostatnio zaś u jednego z południo­woamerykańskich gatunków pająków znaleziono brodawki przędne na... stopach! Wysnuwana z nich przędza ma własno­ści adhezyjne i chroni przed poślizgiem na stromych, gładkich powierzchniach.

      Głównym składnikiem przędzy są białka (fibryny) nadające jej wytrzymałość. Lepkość wynika zaś albo z obecności krope­lek zawierających glikoproteiny, albo drobnych nitek o wła­ściwościach adhezyjnych, przypominających moher i wysnu­wanych przez siteczko przędne. Aby utrzymać właściwości łowne, przędza musi być odpowiednio wilgotna i elastyczna, zawiera więc chłonące wodę związki nieorganiczne (KNO3, KH2PO4) i aminokwasy. Jony azotanowe i kwaśne pH (oko­ło 4) chronią nić przed działaniem drobnoustrojów i grzybów, a jej białkowe składniki – przed denaturacją.

      Wyprodukowanie sieci kosztuje wiele energii i materiału, więc w przypadku uszkodzenia jest ona naprawiana albo też zwijana i zjadana, zwłaszcza że z upływem czasu traci swo­je właściwości. Dzięki takiemu recyklingowi pająk odzyskuje część zużytego budulca.

      www.denniskunkel.com/DK/Arachnids/95141A.html
      Scientific stock photography library of light microscope pictures and electron microscopy images featuring science and biomedical microscopy photos

      https://www.denniskunkel.com/gallery/arachnids/95141A.jpg

      https://www.doyadigit.com/wp-content/uploads/2011/02/spider-spinneret-glands.png

      Należy też pokazać, co ewolucjoniści mają na ten temat do powiedzenia. Dawkins akurat mało, choć jego opisy strategii pająków podczas produkcji różnych rodzajów sieci powalają! Dobrego pióra nikt nie może mu odmówić :)

      www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=1&ved=0CCAQFjAA&url=http%3A%2F%2Fir.nmu.org.ua%2Fbitstream%2Fhandle%2F123456789%2F137287%2Fe9b5d6a9529857c64b4e8a59a5fbf47b.pdf%3Fsequence%3D1&ei=sLRsVdilHImSsAGch4GQDw&usg=AFQjCNGepiCnvLMZTrVStjlxQPgAzBDUXw&bvm=bv.94455598,d.bGg
      Jedwabne pęta



      • 9rgkh Jak bioslawek plecie bzdury :) 02.06.15, 01:01
        bioslawek napisał:

        > To dobrze, ze zakładasz te ciekawe watki.

        > Należy też pokazać, co ewolucjoniści mają na ten temat do powiedzenia. Dawkins
        > akurat mało, choć jego opisy strategii pająków podczas produkcji różnych rodzaj
        > ów sieci powalają! Dobrego pióra nikt nie może mu odmówić :)

        Dawkins jest OK i ma naprawdę sporo do powiedzenia.

        A kreacjoniści to ludzie, którzy plotą bzdury oparte na fałszywych założeniach.

        --
        Demokracja jest wtedy, kiedy dwa wilki i owca głosują, co zjedzą na obiad.
        Wolność jest wtedy, kiedy dobrze uzbrojona owca podważa wynik głosowania.
        • rafiner Re: Jak bioslawek plecie bzdury :) 02.06.15, 09:31
          Dlaczego interesować się cudami?
          „Cuda — z definicji — nie są niczym innym, tylko pogwałceniem praw natury” (RICHARD DAWKINS, BYŁY WYKŁADOWCA NA WYDZIALE POPULARYZACJI NAUKI, tłum. P. Szwajcer).

          „Wiara w cuda jest jak najbardziej racjonalna. Cuda nie są dla religii czymś żenującym, lecz dowodem, że Bóg kocha swe stworzenia i nieustannie się nimi interesuje” (ROBERT LARMER, WYKŁADOWCA FILOZOFII).

          CZY wierzysz w cuda? Jak wynika z powyższych wypowiedzi, w kwestii tej panują skrajne opinie. A jak ty odpowiedziałbyś na to pytanie?

          Niewykluczone, że obawiasz się odpowiedzieć twierdząco. Być może uważasz, że wyszedłbyś na osobę przesądną albo na ignoranta. Wiele ludzi ma podobne odczucia.

          A może nie wątpisz, że cuda się zdarzają. Wierzysz na przykład w te opisane w Biblii, takie jak rozdzielenie wód Morza Czerwonego przez Mojżesza. I może jesteś przekonany, że cuda mają miejsce również w naszych czasach. Wydany niedawno leksykon informuje, że „w cuda dalej wierzy znaczna część zachodniego społeczeństwa — jakieś trzy czwarte mieszkańców USA i 38 procent Brytyjczyków” (The Cambridge Companion to Miracles pod red. G. Twelftree). Oczywiście wiara w cuda charakteryzuje nie tylko chrześcijan. Jak podaje Britannica Encyclopedia of World Religions, jest to „element praktycznie wszystkich religii”.

          Istnieje jeszcze trzecia grupa osób, które zapytane, co myślą o cudach, odpowiadają: „Nie wiem i nic mnie to nie obchodzi. W moim życiu cuda się nie zdarzają!”. Jeżeli ty też tak uważasz, to czy jest jakiś powód, dla którego jednak powinieneś zainteresować się cudami?

          Wyobraź sobie następującą sytuację: Zapadłeś na nieuleczalną chorobę. Pewnego dnia w renomowanym czasopiśmie medycznym natknąłeś się na artykuł o nowym leku, który prawdopodobnie mógłby ci pomóc. Czy nie warto byłoby poświęcić chociaż trochę czasu i sił, żeby bliżej zbadać fakty? Analogicznie, Biblia obiecuje, że wkrótce zdarzą się niezwykłe cuda, które wpłyną na życie każdego mieszkańca naszej planety. Czy nie warto poświęcić trochę czasu i sił, żeby sprawdzić, czy ta obietnica jest godna zaufania?

          Zanim jednak dowiemy się, na czym będą polegać te obiecane cuda, rozważmy trzy powszechne zarzuty podnoszone przez sceptyków.Tekst linka
          • 9rgkh Re: Jak bioslawek plecie bzdury - nie ma cudów 03.06.15, 00:36
            rafiner napisał:

            > Dlaczego interesować się cudami?
            > „Cuda — z definicji — nie są niczym innym, tylko pogwałceniem
            > praw natury” (RICHARD DAWKINS, BYŁY WYKŁADOWCA NA WYDZIALE POPULARYZACJI
            > NAUKI, tłum. P. Szwajcer).
            >
            > „Wiara w cuda jest jak najbardziej racjonalna. Cuda nie są dla religii cz
            > ymś żenującym, lecz dowodem, że Bóg kocha swe stworzenia i nieustannie się nimi
            > interesuje” (ROBERT LARMER, WYKŁADOWCA FILOZOFII).

            "Cud" jest fałszywie zdefiniowanym pojęciem.

            Jakimi prawami fizyki rządzi się naprawdę Wszechświat? To wie tylko on sam. :) Czy wobec tego chodzi o łamanie cudami tych praw? Jeśli ich nie znamy, to nie możemy tego ocenić. W tym kontekscie cud nie istnieje.

            Jakie są prawa fizyki, którymi my opisujemy świat? To reguły, których prawdziwość ustaliliśmy eksperymentalnie i obserwacyjnie. Kiedy możemy o nich mówić, że są prawdziwe i że to właśnie jest fizyka Wszechświata? Jeśli są zgodne z obserwacjami. A jeśli przestają się zgadzać? Wtedy taka regułę musimy odrzucić. Nawet gdyby to był cud i na taki wynik eksperymentu natknęliby się fizycy, to musieliby uznać testowaną hipotezę za błędną. dzięki tej metodzie selekcji mamy tylko prawdziwe reguły, które ZAWSZE są zgodne z realem. W tym kontekscie też cud nie istnieje z definicji, bo byłby wyjątkiem a nauka musi odrzucać takie nie zawsze działające reguły.

            > CZY wierzysz w cuda? Jak wynika z powyższych wypowiedzi, w kwestii tej panują s
            > krajne opinie. A jak ty odpowiedziałbyś na to pytanie?
            >
            > A może nie wątpisz, że cuda się zdarzają.

            Wtedy ktoś taki nie rozumiałby definicji cudu.

            > Istnieje jeszcze trzecia grupa osób, które zapytane, co myślą o cudach, odpowia
            > dają: „Nie wiem i nic mnie to nie obchodzi. W moim życiu cuda się nie zda
            > rzają!”. Jeżeli ty też tak uważasz, to czy jest jakiś powód, dla którego
            > jednak powinieneś zainteresować się cudami?

            > Wyobraź sobie następującą sytuację: Zapadłeś na nieuleczalną chorobę. Pewnego d
            > nia w renomowanym czasopiśmie medycznym natknąłeś się na artykuł o nowym leku,
            > który prawdopodobnie mógłby ci pomóc. Czy nie warto byłoby poświęcić chociaż tr
            > ochę czasu i sił, żeby bliżej zbadać fakty? Analogicznie, Biblia obiecuje, że w
            > krótce zdarzą się niezwykłe cuda, które wpłyną na życie każdego mieszkańca nasz
            > ej planety. Czy nie warto poświęcić trochę czasu i sił, żeby sprawdzić, czy ta
            > obietnica jest godna zaufania?

            Nie warto zajmować się czymś, co jest sprzeczne z logiką. Zresztą PO CO bóg - gdyby istniał - miałby robić cuda? Żeby zachwycić łatwowiernych i naiwnych? Lepiej by było, gdyby się ujawnił i przekazał czytelnie i jednoznacznie to, co chce. A działając cudami naraża się tylko na pomylenie swojej działalności z ludzkimi oszustami.

            > Zanim jednak dowiemy się, na czym będą polegać te obiecane cuda, rozważmy trzy
            > powszechne zarzuty podnoszone przez sceptyków.Tekst linka

            --
            Demokracja jest wtedy, kiedy dwa wilki i owca głosują, co zjedzą na obiad.
            Wolność jest wtedy, kiedy dobrze uzbrojona owca podważa wynik głosowania.
          • 9rgkh Re: Jak bioslawek plecie bzdury :) 16.07.15, 16:17
            rafiner napisał:

            > CZY wierzysz w cuda? Jak wynika z powyższych wypowiedzi, w kwestii tej panują s
            > krajne opinie. A jak ty odpowiedziałbyś na to pytanie?
            >
            > Niewykluczone, że obawiasz się odpowiedzieć twierdząco. Być może uważasz, że wy
            > szedłbyś na osobę przesądną albo na ignoranta. Wiele ludzi ma podobne odczucia.
            >
            > A może nie wątpisz, że cuda się zdarzają.

            Cuda są niezgodne z definicją. Człowiek NIE WIE, jakie są prawdziwe reguły działania świata, dopiero je metoda prób i błędów stara się ustalić.

            Wobec tego, jeśli zdarzy się jakieś dziwne zjawisko, nie możemy mówić, że było niezgodne ze znaną nam wersją fizyki świata - powinniśmy wtedy, czym prędzej, zweryfikować te nasze zasady opisujące jego działanie, i dodać do nich takie zjawisko, jako możliwe a sprzeczne z nim reguły odrzucić. Ale do tego potrzeba solidnej weryfikacji naukowej.

            --
            Demokracja jest wtedy, kiedy dwa wilki i owca głosują, co zjedzą na obiad.
            Wolność jest wtedy, kiedy dobrze uzbrojona owca podważa wynik głosowania.
      • rafiner Re: Do rafinera -Jak pająki snują sieć? 02.06.15, 09:28
        Plaster miodu
        PSZCZOŁY MIODNE (Apis mellifera) budują plastry z wosku wydzielanego przez gruczoły umieszczone na spodzie ich odwłoków. Konstrukcja plastra miodu często budzi podziw. Dlaczego?

        Pomyśl: Matematycy już od dawna przypuszczali, że jeśli chodzi o najlepsze wykorzystanie przestrzeni i najmniejsze zużycie materiału, podział na sześciokąty przewyższa jakikolwiek inny, chociażby podział na kwadraty czy trójkąty równoboczne. Nie potrafili jednak tego dowieść. Dopiero w roku 1999 dr Thomas Hales dostarczył matematycznego dowodu na coś, co nazwał „hipotezą plastra miodu”. Udowodnił, że regularna sześciokątna konstrukcja pozwala optymalnie zagospodarować przestrzeń, a jednocześnie maksymalnie oszczędzić materiał.

        Dzięki zastosowaniu sześciokątnych komórek pszczoły budują z minimalnej ilości wosku lekką, lecz mocną konstrukcję, która umożliwia im najlepsze wykorzystanie dostępnej powierzchni i zmagazynowanie jak największych zapasów miodu. Nic dziwnego, że plastry te bywają nazywane „arcydziełami architektury”.

        Dzisiejsi naukowcy kopiują strukturę plastra miodu, żeby budować wytrzymałe konstrukcje, które pomagają efektywnie wykorzystywać przestrzeń. Na przykład w przemyśle lotniczym stosuje się panele typu „plaster miodu”, dzięki czemu samoloty są nie tylko mocniejsze, ale też lżejsze, przez co zużywają mniej paliwa.

        Co o tym sądzisz? Czy niezwykła struktura plastra miodu powstała w wyniku ewolucji? A może została zaprojektowana?Tekst linka
          • pocoo Re: Do rafinera -Jak pająki snują sieć? 03.06.15, 08:09
            pocoo napisała:

            > rafiner napisał:
            > > PSZCZOŁY MIODNE
            >
            > A wiesz ilu trutniów kopuluje jednocześnie z królową? Ten Jehowa to niewyżyty e
            > rotoman.
            Ujęłam to rozmnażanie zbyt dosadnie.Kiedy prześledzisz rozmnażanie (to jest życie) roślin i zwierząt to rzeczywiście, albo stworzyła to natura,albo fantazje erotyczne Jehowy przerosły jego boskość.Chcesz przykładów?Stworzył to bóg?Spróbuj ze mną ,a z woli boga Jehowy zabawię się w modliszkę.Natura ,czy "projekt projektanta"? Nie będziesz miał czasu na odpowiedź.
          • rafiner Re: Do rafinera -Jak pająki snują sieć? 03.06.15, 13:57
            Funkcja kocich wąsów
            KOTY DOMOWE są przeważnie zwierzętami nocnymi. Wąsy najwyraźniej pomagają im — zwłaszcza po zmroku — łapać ofiary i rozpoznawać znajdujące się w pobliżu przedmioty.

            Pomyśl: Kocie wąsy wyrastają z tkanki, w której umiejscowione są liczne zakończenia nerwowe, czułe nawet na najdelikatniejszy ruch powietrza. Dzięki temu kot nie musi używać wzroku, żeby zlokalizować poszczególne elementy otoczenia — co w ciemności okazuje się oczywiście bardzo przydatne.

            Ponieważ wąsy kota są wrażliwe na nacisk, zwierzę potrafi ustalić położenie i kierunek przemieszczania się danego obiektu lub potencjalnej ofiary. Wąsy pomagają mu też ocenić szerokość otworu, zanim zacznie się przez niego przeciskać. Jak podaje Encyclopædia Britannica, „funkcje kocich wąsów (wibrysów) są poznane dopiero częściowo. Wiadomo jednak, że gdy zostają obcięte, zwierzę na jakiś czas traci sprawność”.

            Naukowcy, wzorując się na wąsach kota, projektują roboty wyposażone w specjalne czujniki, które umożliwiają omijanie przeszkód. Zdaniem Aliego Javeya z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Berkeley czujniki te, zwane elektronicznymi wąsami, „powinny znaleźć szerokie zastosowanie w zaawansowanej robotyce, interfejsach człowiek-maszyna i medycynie”.

            Co o tym sądzisz? Czy kocie wąsy powstały w wyniku ewolucji, czy zostały zaprojektowane?Tekst linka
            • 9rgkh Re: Do rafinera -Jak pająki snują sieć? 03.06.15, 19:25
              rafiner napisał:

              > Naukowcy, wzorując się na wąsach kota, projektują roboty wyposażone w specjalne
              > czujniki, które umożliwiają omijanie przeszkód.

              > Co o tym sądzisz? Czy kocie wąsy powstały w wyniku ewolucji, czy zostały zaproj
              > ektowane?

              A dlaczego coś, co jest w zgodzie z fizyką świata nie mogłoby powstać spontanicznie, bez planu?

              A ile jeszcze możliwości technologicznych, nieużytych dotąd przez świat przyrody, daje nam fizyka Wszechświata?

              Wszystko, co jest zgodne z fizyką, nie powinno być tłumaczone przyczynami nadnaturalnymi.

              --
              Demokracja jest wtedy, kiedy dwa wilki i owca głosują, co zjedzą na obiad.
              Wolność jest wtedy, kiedy dobrze uzbrojona owca podważa wynik głosowania.
        • olsah65 Re: Do rafinera -Jak pająki snują sieć? 02.06.15, 18:39
          rafiner napisał: Konstrukcja plastra miodu często budz
          > i podziw. Dlaczego?
          Ponieważ ŚJ łatwo wprowadzić w podziw , widać tu dlaczego.

          > Co o tym sądzisz?
          Miód jest dobry do herbaty też.

          Czy niezwykła struktura plastra miodu powstała w wyniku ewolu
          > cji?

          Nie. To wyłącznie pracowitość pszczół.

          > A może została zaprojektowana?

          Przez pszczoły bez wątpienia.
          • karbat Re: Do rafinera -Jak pająki snują sieć? 02.06.15, 22:12
            olsah65 napisał:
            > Czy niezwykła struktura plastra miodu powstała w wyniku ewolu
            > > cji?

            > Nie. To wyłącznie pracowitość pszczół.

            > > A może została zaprojektowana?

            > Przez pszczoły bez wątpienia.

            gdyby pszczoly nie byly pracowite to by ... zdechly ,
            co niekoniecznie odnosi sie do wielebnych szamanow .

            nie musza sie kalac uczciwa praca, ... maja od tego stado baranow ....
            owcom i baranom wmawiaja, ze to kolejny genialny projekt projektanta

          • 9rgkh Re: Do rafinera -Jak pająki snują sieć? 03.06.15, 01:31
            olsah65 napisał:

            > rafiner napisał: Konstrukcja plastra miodu często budz
            > > i podziw. Dlaczego?
            > Ponieważ ŚJ łatwo wprowadzić w podziw , widać tu dlaczego.
            >
            > > Co o tym sądzisz?
            > Miód jest dobry do herbaty też.
            >
            > Czy niezwykła struktura plastra miodu powstała w wyniku ewolu
            > > cji?
            >
            > Nie. To wyłącznie pracowitość pszczół.
            >
            > > A może została zaprojektowana?
            >
            > Przez pszczoły bez wątpienia.

            O, to jest dobry trop. :)

            Gdy patrzę, jak sprawnie porusza się po niebie wielkie stado ptaków lub ławica ryb w wodach morza, gdy żaden z osobników nie wpada na drugiego i coraz to razem zmieniają kierunek ruchu, to rozumiem, że nie jest potrzebna nadrzędna mądrość do istnienia wielkich, budzących podziw projektów. Wciąż stałe i jednakowe reguły matematyczne działające na "niskim poziomie" kreują makroreguły a te, jakże często, wydają nam się niezrozumiałe, niewynikające z czegoś oczywistego czyli "cudowne". Sam zachwyt nimi nie jest zły, jest pożyteczny budujący więź między nami i resztą świata. Byle by nie oddawał nas we władzę jakimś dogmatom.

            --
            Demokracja jest wtedy, kiedy dwa wilki i owca głosują, co zjedzą na obiad.
            Wolność jest wtedy, kiedy dobrze uzbrojona owca podważa wynik głosowania.
          • rafiner Re: Do rafinera -Jak pająki snują sieć? 03.06.15, 09:38
            Wyjątkowy słuch barciaka większego
            BARCIAK większy odbiera wyższe dźwięki niż jakiekolwiek inne poznane dotąd zwierzę na świecie. Ale jego „uszy”, każde wielkości mniej więcej łebka szpilki, mają bardzo prostą budowę.

            Pomyśl: Słuch tego owada od lat jest przedmiotem badań. Ale dopiero niedawno naukowcy z Uniwersytetu Strathclyde w Szkocji sprawdzili czułość jego słuchu za pomocą dźwięków o szerokim zakresie częstotliwości. Mierzyli drgania błon w jego „uchu” i rejestrowali aktywność nerwów słuchowych. Błony reagowały na dźwięki o częstotliwości nawet 300 kiloherców. Dla porównania nietoperze odbierają sygnały echolokacyjne do 212 kiloherców, delfiny potrafią wychwycić dźwięki do 160 kiloherców, a ludzie — do 20.

            Niesamowite zdolności słuchowe barciaka większego inspirują naukowców do poszukiwania nowych rozwiązań technicznych. Chcieliby „pomóc w skonstruowaniu lepszych i mniejszych mikrofonów” — wyjaśnia dr James Windmill z Uniwersytetu Strathclyde. „Mogłyby one być montowane w telefonach komórkowych, aparatach słuchowych i wielu innych urządzeniach”.

            Co o tym sądzisz? Czy wyjątkowy słuch barciaka większego powstał w wyniku ewolucji? A może został zaprojektowany?Tekst linka
            • pocoo Re: Do rafinera -Jak... 03.06.15, 11:15
              rafiner napisał:

              > Wyjątkowy słuch...

              Jednych ludzi bóg obdarzył słuchem absolutnym,a innych pozbawił słuchu całkowicie,już w łonie matki.Dlaczego to z ludźmi bóg bawi się w "entliczek -pentliczek",a potem obiecuje "gruszki na wierzbie".
            • 9rgkh Re: Do rafinera -Jak pająki snują sieć? 03.06.15, 19:16
              rafiner napisał:

              > Wyjątkowy słuch barciaka większego

              > Niesamowite zdolności słuchowe barciaka większego inspirują naukowców do poszuk
              > iwania nowych rozwiązań technicznych.

              > Co o tym sądzisz? Czy wyjątkowy słuch barciaka większego powstał w wyniku ewolu
              > cji? A może został zaprojektowany?

              Na pewno nie zostało to zaprojektowane, bo co by szkodziło projektantowi, że takich możliwości nie dać np. ludziom. Jak sądzisz, co mogłoby kierować projektantem, żeby stworzonych na wzór i podobieństwo do siebie zaopatrzyć w nędzniejsze narządy zmysłów? Nie za dobrze to świadczy o projektancie.

              --
              Demokracja jest wtedy, kiedy dwa wilki i owca głosują, co zjedzą na obiad.
              Wolność jest wtedy, kiedy dobrze uzbrojona owca podważa wynik głosowania.
            • kotekali Re: Do rafinera -Jak pająki snują sieć? 03.06.15, 21:14
              dlaczego jahwe poprostu nie wyposazyl ludzi w te wszystkie cuda inzynierii w sposob naturalny...juz od urodzenia ...tylko latami cos trzeba badac ,ze byc cos stwierdzic hehe juz nie mowiac o posiadaniu tego czegos ..

              i dlaczego cisagle mieszasz nauke z mitami?

              naukowymi odkryciami chcesz uwiarygadniac chore wymysly....ludzie mniej krytyczni padaja ofiara takich jak ty szarlatanow !

              wstydz sie!
            • pocoo Re: Do rafinera -a kukułka? 07.06.15, 17:33
              rafiner napisał:

              > Wyjątkowy...

              Kukułka jest fenomenalna i na pewno zaprojektowana przez genialnego projektanta.
              A ćma trupia główka? Wydziela zapach i wydaje dźwięki takie jak królowa pszczół,dzięki temu dostaje się do ula i spokojnie kradnie miód.Ten twój projektant jest niesamowity.
        • 9rgkh Re: Do rafinera -Jak pająki snują sieć? 03.06.15, 00:19
          rafiner napisał:

          > Plaster miodu

          > Co o tym sądzisz? Czy niezwykła struktura plastra miodu powstała w wyniku ewolu
          > cji? A może została zaprojektowana?

          Tak, powstała w toku ewolucji. Być może pszczoły eksperymentowały z innym rozkładem ścianek plastra miodu, ale "poległy".

          Trzeba pamiętać, że życie jest jedną z form istnienia materii w ogóle. A materia jest posłuszna prawom fizyki. A fizyka to tak naprawdę matematyka.

          Wszystko jest więc matematyką i jej elementy można zauważyć wszędzie w świecie przyrody. To, co nam się najszybciej i najłatwiej rzuca w oczy, to te najprostsze proporcje, zależności matematyczne jak np. fraktalność świata


          Wszystko jest liczbami a przecież możliwe jest także, że cały nasz Wszechświat jest jakimś jednym, super wielkim fraktalem.

          --
          Demokracja jest wtedy, kiedy dwa wilki i owca głosują, co zjedzą na obiad.
          Wolność jest wtedy, kiedy dobrze uzbrojona owca podważa wynik głosowania.
        • rafiner Re: Do rafinera -Jak pająki snują sieć? 15.06.15, 09:34
          Niezwykły wzrok skakunów
          WZROK pająków zwanych skakunami działa w taki sposób, że potrafią one precyzyjnie określić odległość. Jak to robią?

          Pomyśl: Skakun, aby ocenić dystans dzielący go od jakiegoś obiektu, wykorzystuje niezwykłą zdolność najważniejszej pary swoich oczu, mających siatkówkę złożoną z kilku warstw. Dwie z tych warstw reagują na światło zielone. Na jednej warstwie powstaje obraz ostry, a na drugiej — rozmyty. Przez porównanie rozmytej i ostrej wersji tego samego obrazu skakun precyzyjnie ocenia odległość, na jaką musi skoczyć, by dopaść ofiary.

          Naukowcy chcieliby skopiować ten fenomen przy konstruowaniu kamer 3D, a także robotów zdolnych do ustalania odległości od obiektu. Według serwisu internetowego ScienceNOW wzrok skakunów to „fascynujący przykład: półcentymetrowe zwierzątka, których mózg jest mniejszy od mózgu muchy domowej, potrafią zebrać i wykorzystać skomplikowane informacje wzrokowe”.

          Co o tym sądzisz? Czy niezwykły wzrok skakunów powstał w wyniku ewolucji? A może został zaprojektowany?
        • rafiner Re: Do rafinera -Jak pająki snują sieć? 07.07.15, 08:41
          Receptory ciemnika czarnego
          Pożar lasu zmusza większość zwierząt do ucieczki, ale o dziwo, przyciąga pewien gatunek chrząszcza — ciemnika czarnego. Jak się okazuje, świeżo nadpalone drzewa to dla tego owada idealne miejsce rozrodu. A ponieważ pożar odstrasza drapieżniki, chrząszcz może wtedy swobodnie żerować, odbywać gody i składać jaja. Najciekawsze jest jednak to, jak ten ogniolubny owad wykrywa pożar lasu.

          Pomyśl: Tuż przy środkowej parze odnóży chrząszcz ten ma jamki, będące receptorami promieniowania podczerwonego emitowanego przez palący się las. Za pomocą jamek owad wykrywa wzrost temperatury i kieruje się w stronę płomieni.

          Ciemnik wyposażony jest też w inne „detektory ognia”. Kiedy płoną jego ulubione drzewa, czułkami wykrywa w powietrzu nawet minimalną ilość lotnych związków powstających w czasie pożaru. Jak twierdzą niektórzy badacze, dzięki tym wrażliwym czułkom ciemnik niemal na kilometr wyczuwa dym z jednego tlącego się drzewa. Wykorzystując cały swój „system wykrywania ognia”, chrząszcz potrafi zlokalizować palący się las z odległości około 50 kilometrów!

          Naukowcy badają jamki i czułki ciemnika czarnego, by udoskonalić detektory podczerwieni i dymu. Tradycyjne detektory podczerwieni o wysokiej czułości muszą być chłodzone. Podpatrywanie chrząszczy może więc zaowocować skonstruowaniem lepszych urządzeń tego typu, pracujących w temperaturze pokojowej. Zainspirowani czułkami inżynierowie projektują systemy detektorów przeciwpożarowych, które szybciej wykrywają zagrożenie i są w stanie odróżnić związki chemiczne powstałe podczas pożaru lasu od innych substancji lotnych.

          Badacze są też zdumieni niezwykłym sposobem, w jaki ciemniki czarne wyszukują miejsca na złożenie jaj. Znawca chrząszczy Richard Hoebeke z amerykańskiego Uniwersytetu Cornella mówi: „Jakim cudem u tych chrząszczy rozwinęła się umiejętność składania jaj w tak nietypowych miejscach? To zastanawiające, jak niewiele wiemy o owadach oraz ich niewiarygodnie czułych i skomplikowanych receptorach”.

          Co o tym sądzisz? Czy zdolność ciemnika czarnego do wykrywania pożarów jest wynikiem ewolucji? A może raczej efektem zaprojektowania?Tekst linka
          • 9rgkh Re: Do rafi... jak rafiner snuje bzdurną opowieść 07.07.15, 10:26
            Jakim "cudem" projektant zaprojektował świat jako miejsce, gdzie wszystkie istoty żywe pożerają się wzajemnie, walczą ze sobą, fundują sobie ból i cierpienie oraz skracanie domyślnej długości życia?

            Czy to zaspokaja jakieś wewnętrzne "potrzeby duchowe" tego psychopaty?

            --
            Demokracja jest wtedy, kiedy dwa wilki i owca głosują, co zjedzą na obiad.
            Wolność jest wtedy, kiedy dobrze uzbrojona owca podważa wynik głosowania.
            • rafiner Re: Do rafi... jak rafiner snuje bzdurną opowieść 07.07.15, 12:21
              Ławica ryb
              W wypadkach samochodowych rokrocznie ginie przeszło milion ludzi, a 50 milionów odnosi obrażenia. Tymczasem miliony ryb pływa w ławicach niemal bezkolizyjnie. Jak one to robią i czego możemy się od nich nauczyć, by zmniejszyć liczbę wypadków drogowych?

              Pomyśl: Informacje o tym, co się dzieje w otoczeniu, ryby ławicowe uzyskują za pomocą wzroku i specjalnego narządu zwanego linią boczną. Pozwala im to określać położenie innych ryb i odpowiednio reagować, mianowicie:

              Przemieszczać się tuż obok siebie. Dostosowują swoją prędkość do prędkości ryb płynących w sąsiedztwie i zachowują od nich pewną odległość.

              Trzymać się razem. Starają się przybliżać do ryb, które są trochę dalej.

              Unikać kolizji. Zmieniają kierunek, by nie zderzyć się z sąsiadami.

              Kierując się tymi trzema zasadami obowiązującymi w ławicy, pewien japoński koncern samochodowy zaprojektował jeżdżące robociki, które bezkolizyjnie przemieszczają się w grupie. Techniki komunikacyjne zastępują im wzrok, a dalmierz laserowy zastępuje linię boczną. Firma ma nadzieję, że ta technologia pomoże skonstruować „bezkolizyjne pojazdy” i „przyczyni się do stworzenia warunków podróżowania bardziej przyjaznych środowisku oraz do wyeliminowania korków”.

              „Staraliśmy się odtworzyć zachowanie ławicy ryb, maksymalnie wykorzystując nowatorskie rozwiązania elektroniczne” — mówi Toshiyuki Andou, główny inżynier zajmujący się tym projektem. „Zmotoryzowany świat może się wiele nauczyć od ryb ławicowych”.

              Co o tym sądzisz? Czy porządek panujący w ławicy jest rezultatem ślepego przypadku, czy raczej efektem zaprojektowania? Tekst linka
              • 9rgkh Re: Do rafi... jak rafiner snuje bzdurną opowieść 08.07.15, 10:43
                rafiner napisał:

                > Ławica ryb
                > W wypadkach samochodowych rokrocznie ginie przeszło milion ludzi, a 50 milionów
                > odnosi obrażenia.

                Ani ryby pływające w ławicach, ani ptaki fruwające w stadach nie poruszają się z tak dużymi względnymi prędkościami (względem siebie). Znane są przypadki ptaków, które zderzają się z przeszkodami terenowymi - potrafią się zabić. Ludzie, którzy są SPRAWCAMI wypadków, nie zachowują się rozsądnie - zachowują się irracjonalnie a ich zachowanie wynika z bardzo wysokiego stopnia komplikacji środowiska, w jakim dochodzi do wypadków - do obsłużenia jest bardzo wiele parametrów a ewolucja nie zdążyła ludzkich organizmów przystosować do bezpiecznego przebywania w tych warunkach.

                Ważną cechą ludzką jest skłonność do przekraczania barier. Dzięki temu, dzięki eksperymentom i ryzykowaniu zdołaliśmy jako gatunek opanować wszystkie możliwe środowiska. Ryzykowanie i ofiary, które się zdarzają wtedy, nie powodują efektu nauki, którą sobie bezwzględnie przekazywalibyśmy. Może to głupota ale taka głupota wtedy tylko działa wychowawczo, jeśli w istotny sposób wpływałaby swoimi skutkami na liczebność gatunku.

                U zwierząt jest to z reguły inaczej. Mniej przekazują sobie takiej wiedzy w procesie nauki, socjalizacji a jeśli zdobywają jakieś istotne, nowe, ważne dla nich umiejętności to raczej wynikają one w utrwalania ich na poziomie genetycznym. Jest to klasyczne przystosowywanie się do właściwości środowiska.

                > Tymczasem miliony ryb pływa w ławicach niemal bezkolizyjnie.

                Niemal... :) A więc kolizje się zdarzają. I to zamyka sprawę.

                > Jak one to robią

                Dokładnie tak jak nogi prymitywnych, bezmózgowych, wielosegmentowych organizmów w marszu. W ten sam sposób, wcale nie cudowny, programuje się tego typu roboty.

                > i czego możemy się od nich nauczyć, by zmniejszyć liczbę wypa
                > dków drogowych?

                Nie pić, zachowywać się bez brawury, nie przekraczać rozsądnych prędkości - MYŚLEĆ. Przyczyny wypadków znamy ale głupota ludzka nie zna granic.

                Zwierzęta nie mogą być w tym sensie głupie, bo takie byłyby natychmiast eliminowane ze swego otoczenia.

                Ludzi jest ogromny nadmiar i dlatego giną w wypadkach bez logicznej konsekwencji, która by cos mogła utrwalić lub zmienić. Podobnie niektóre zwierzęta posługują się nadmiarem - płodzą niesłychane ilości np. narybku, z którego ogromna większość jest skazana na zagładę (zjedzenie). Nadmiar też jest metodą zapewnienia sobie istnienia dla genów.

                > Pomyśl: Informacje o tym, co się dzieje w otoczeniu, ryby ławicowe uzyskują za
                > pomocą wzroku i specjalnego narządu zwanego linią boczną. Pozwala im to określa
                > ć położenie innych ryb i odpowiednio reagować, mianowicie:
                >
                > Przemieszczać się tuż obok siebie. Dostosowują swoją prędkość do prędkości ryb
                > płynących w sąsiedztwie i zachowują od nich pewną odległość.
                >
                > Trzymać się razem. Starają się przybliżać do ryb, które są trochę dalej.
                >
                > Unikać kolizji. Zmieniają kierunek, by nie zderzyć się z sąsiadami.

                A po co w ogóle gromadzą się w ławicach? Przecież nie dlatego, by to wyglądało ładnie.

                > Kierując się tymi trzema zasadami obowiązującymi w ławicy, pewien japoński konc
                > ern samochodowy zaprojektował jeżdżące robociki, które bezkolizyjnie przemieszc
                > zają się w grupie. Techniki komunikacyjne zastępują im wzrok, a dalmierz lasero
                > wy zastępuje linię boczną. Firma ma nadzieję, że ta technologia pomoże skonstru
                > ować „bezkolizyjne pojazdy” i „przyczyni się do stworzenia wa
                > runków podróżowania bardziej przyjaznych środowisku oraz do wyeliminowania kork
                > ów”.
                >
                > „Staraliśmy się odtworzyć zachowanie ławicy ryb, maksymalnie wykorzystują
                > c nowatorskie rozwiązania elektroniczne” — mówi Toshiyuki Andou, gł
                > ówny inżynier zajmujący się tym projektem. „Zmotoryzowany świat może się
                > wiele nauczyć od ryb ławicowych”.

                To tylko i aż zabawa w stwarzanie odpowiedniego, optymalnego oprogramowania dla takich sytuacji. Nauczyliśmy się już, że zachowanie złożone to przypadkowa, przetestowana suma prostoty.

                > Co o tym sądzisz? Czy porządek panujący w ławicy jest rezultatem ślepego przypa
                > dku, czy raczej efektem zaprojektowania?

                Zdecydowanie jest to wynik sumy prymitywnie prostych reguł logicznych tworzących takie zachowania.

                Jeden człowiek zachowuje się na publicznej drodze rozważnie a drugi jak szaleniec. Czy zachowanie "szaleńca" jest rezultatem ślepego przypadku, czy raczej efektem zaprojektowania?

                --
                Demokracja jest wtedy, kiedy dwa wilki i owca głosują, co zjedzą na obiad.
                Wolność jest wtedy, kiedy dobrze uzbrojona owca podważa wynik głosowania.
                • rafiner Re: Do rafi... jak rafiner snuje bzdurną opowieść 10.07.15, 09:27
                  Mechanizm napędowy meduzy
                  ● Ciało meduzy składa się co najmniej w 95 procentach z wody. Meduzy mogą mieć od kilku milimetrów do 2 metrów średnicy. Wiele gatunków porusza się dzięki rytmicznym skurczom i rozkurczom dzwonowatych ciał. Ruch ten przypomina otwieranie i zamykanie parasolki.

                  Pomyśl: Naukowcy zajmujący się dynamiką płynów odkryli, że pewien gatunek meduz, które skądinąd nie należą do najszybszych pływaków, ma niezwykły sposób przemieszczania się. Z każdym skurczem ciała zwierzęcia tworzy się wir pierścieniowy, kształtem przypominający obwarzanek lub krąg dymu. Meduza odpycha go od siebie, przez co powstaje siła, która odrzuca zwierzę w przeciwnym kierunku — odbywa się to na podobnej zasadzie jak w odrzutowcu, z tym że pulsacyjnie. W czasopiśmie New Scientist czytamy: „Wszystko wydaje się proste, ale proces tworzenia wirów jest bardzo trudny do opisania językiem matematycznym”.

                  Specjaliści badają mechanizm napędowy meduz, by udoskonalić pojazdy podwodne. Skonstruowano już nawet łódź podwodną długości 1,2 metra generującą zawirowania podobne do wytwarzanych przez wspomniane meduzy. Zużywa ona o 30 procent mniej energii niż jej konwencjonalny odpowiednik o napędzie śrubowym. Inne możliwe zastosowanie ma związek z ludzkim sercem. Ponieważ przepływ krwi w pewnym jego obszarze powoduje powstawanie wirów pierścieniowych, dostrzeżenie nieprawidłowości w ich tworzeniu może być wczesnym sygnałem choroby serca.

                  Co o tym sądzisz? Czy mechanizm napędowy meduzy jest wynikiem ewolucji? Czy raczej został zaprojektowany?Tekst linka
                  • 9rgkh Re: Do rafi... jak rafiner snuje bzdurną opowieść 10.07.15, 18:37
                    A ja sądzę, że nic w naszym wszechświecie nie mogłoby działać (czy to z ludzkich technologii, czy w konstrukcjach organizmów żywych), gdyby zabraniały tego prawa fizyki. Jak widać z tych przykładów, było to możliwe.

                    Tak sobie też myślę, że ludzie i tak są lepsi od świata przyrody, bo ewolucja harowała nad tymi konstrukcjami miliardy lat a ludzkość przez mgnienie oka swego istnienia potrafiła technologicznie dorównywać lub nawet przewyższać konstrukcje naturalne. Tak, to prawda, że czasem korzystamy z podpowiedzi, które przyspieszyły proces poznawczy ale jak jesteśmy szybcy i dobrzy w te klocki to widać po niesamowitych postępach medycyny - a przecież gdyby konstruktor się "postara" to mógłby wiele z tych gnębiących nas bubli usunąć zanim się pojawiły. I to jest bardzo wyraźny dowód jego nieistnienia oraz działania ślepego przypadku (wyścigu zbrojeń) w ewolucji.

                    --
                    Demokracja jest wtedy, kiedy dwa wilki i owca głosują, co zjedzą na obiad.
                    Wolność jest wtedy, kiedy dobrze uzbrojona owca podważa wynik głosowania.
                    • rafiner Re: Do rafi... jak rafiner snuje bzdurną opowieść 15.07.15, 07:48
                      Muszla morskiego ślimaka
                      ● Wiele stworzeń żyjących w morzu ma zdolność bioluminescencji, czyli potrafi emitować światło. Z umiejętności tej w niezwykły sposób korzysta morski ślimak z gatunku Hinea brasiliana. Gdy zagraża mu krab, ślimak chowa się w muszli i zaczyna świecić — powstające błyski odstraszają napastnika. Ale w jaki sposób światło przenika przez ślimaczą skorupę?

                      Pomyśl: Skorupa ślimaka nie zatrzymuje światła, lecz je rozprasza. Dimitri Deheyn i Nerida Wilson, naukowcy z instytutu oceanograficznego w San Diego (USA), odkryli, że światło wytwarzane przez ślimaka przenika całą muszlę oraz że muszla rozprasza je dziesięć razy skuteczniej niż jakikolwiek dostępny na rynku dyfuzor o tej samej grubości (0,5 milimetra). Zarazem muszla ślimaka przepuszcza światło osiem razy efektywniej niż dyfuzory wyprodukowane przez człowieka. Tej niezwykłej zdolności rozpraszania ani przepuszczania światła nie mają skorupy blisko spokrewnionych ślimaków morskich, które są pozbawione zdolności bioluminescencyjnych. Co ciekawe, światło to ma taką barwę, że w wodzie morskiej rozchodzi się najdalej.

                      Zdaniem dra Deheyna dzięki poznaniu sekretu tego morskiego ślimaka „być może uda się stworzyć materiały budowlane o lepszych właściwościach optycznych”. Na takich badaniach może też zyskać biofotonika — dziedzina nauki zajmująca się wykorzystywaniem światła do celów diagnostycznych i terapeutycznych. A w erze diod elektroluminescencyjnych (LED) skonstruowanie dyfuzorów skuteczniej wzmacniających światło ze słabych źródeł niewątpliwie przyczyni się do oszczędzania energii.

                      Co o tym sądzisz? Czy skorupa tego morskiego ślimaka powstała w wyniku ewolucji? Czy raczej została zaprojektowana?Tekst linka
                        • rafiner Re: Do rafi... jak rafiner snuje bzdurną opowieść 16.07.15, 07:50
                          Hydrofilowe pokrywy skrzydeł namibskiego chrząszcza
                          ● Mniej więcej 900 milionów ludzi na ziemi nie ma bezpośredniego dostępu do wody pitnej. W wielu rejonach świata kobiety i dzieci pokonują znaczne odległości, by ją zdobyć i przynieść do swoich domów. „Według mnie to straszne, że ubodzy muszą każdego dnia iść wiele godzin tylko po to, by zaspokoić tak podstawową potrzebę” — mówi Shreerang Chhatre, inżynier z Instytutu Technologicznego Massachusetts. Chcąc zaradzić sytuacji, Chhatre i jego koledzy badają metody odzyskiwania wody z mgły. Szukając nowych pomysłów, przyjrzeli się chrząszczowi z gatunku Stenocara gracilipes.

                          Pomyśl: Każdego ranka nad afrykańską pustynią Namib snuje się mgła. Korzystając z tej okazji, chrząszcz ustawia się do wiatru pod odpowiednim kątem*. Na pokrywach skrzydeł ma wzgórki zbudowane z hydrofilowej substancji, która przyciąga drobinki wody. Łączą się one w coraz większe krople. Wtedy pod wpływem grawitacji i dzięki hydrofobowym rowkom między wzgórkami woda spływa wzdłuż pokryw wprost do otworu gębowego owada.

                          Chhatre i jego współpracownicy chcą podobną metodą pozyskiwać wodę pitną dla ludzi. Rzecz jasna człowiek do przeżycia potrzebuje więcej płynów niż chrząszcz. Zniechęcające są też koszty takiego przedsięwzięcia. Obecnie, jak wyjaśnia Chhatre, prace nad zbieraniem wody z mgły na potrzeby ludzi „są jeszcze w toku”.

                          Co o tym sądzisz? Czy hydrofilowe pokrywy skrzydeł namibskiego chrząszcza powstały w wyniku ewolucji? A może raczej zostały zaprojektowane?Tekst linka
                            • rafiner Re: Do rafi... jak rafiner snuje bzdurną opowieść 17.07.15, 07:41
                              Trąba słonia
                              ● Inżynierowie opracowali mechaniczne ramię o niezwykłej sprawności i elastyczności. Zdaniem szefa zespołu projektantów w koncernie, w którym zostało ono skonstruowane, urządzenie to „daleko przewyższa wszystko, co jest obecnie dostępne w automatyce przemysłowej”. Co było źródłem inspiracji? Trąba słonia.

                              Pomyśl: Słoniową trąbę, ważącą około 140 kilogramów, nazwano „najbardziej wszechstronnym i użytecznym ‚wyrostkiem’ na ziemi”. To wieloczynnościowe narzędzie może pełnić funkcję nosa, słomki, ramienia lub dłoni. Za pomocą trąby słoń oddycha, wącha, pije, chwyta, a w dodatku wydaje ogłuszający ryk.

                              Jednak to nie wszystko. Słoń ma w trąbie 40 000 włókien mięśniowych, co pozwala mu poruszać nią w dowolnym kierunku. Na jej końcu znajduje się element chwytny, dzięki czemu zwierzę potrafi podnieść małą monetę. Ale trąbą może też udźwignąć ciężar ważący ponad 250 kilogramów!

                              Naukowcy mają nadzieję, że wzorując się na elastyczności słoniowej trąby, skonstruują jeszcze lepsze roboty domowe i przemysłowe. „W porównaniu z tradycyjnymi robotami jest to zupełnie nowy system manipulacyjny, pozwalający ludziom i maszynom współpracować tak skutecznie i bezpiecznie jak nigdy dotąd” — powiedział przedstawiciel tej samej firmy.

                              Co o tym sądzisz? Czy trąba słonia powstała w wyniku ewolucji, czy raczej została zaprojektowana?Tekst linka
                              • bookworm Re: Do rafi... jak rafiner snuje bzdurną opowieść 17.07.15, 08:26
                                rafiner napisał:

                                > Trąba słonia
                                > ● Inżynierowie opracowali mechaniczne ramię o niezwykłej sprawności i ela
                                > styczności. Zdaniem szefa zespołu projektantów w koncernie, w którym zostało on
                                > o skonstruowane, urządzenie to „daleko przewyższa wszystko, co jest obecn
                                > ie dostępne w automatyce przemysłowej”. Co było źródłem inspiracji? Trąba
                                > słonia.
                                (...)
                                > Co o tym sądzisz? Czy trąba słonia powstała w wyniku ewolucji, czy raczej zosta
                                > ła zaprojektowana?Tekst linka

                                Rafiner, to że Ciebie zrobili w trąbę to oczywiste, ale dlaczego męczysz tym innych?
                                • rafiner Re: Do rafi... jak rafiner snuje bzdurną opowieść 18.07.15, 07:18
                                  Powierzchnia skrzydeł motyla
                                  ● Skrzydła wielu motyli połyskują pięknymi, metalicznymi barwami, które zmieniają się w zależności od kąta patrzenia. U pewnego gatunku kolor ten jest tak intensywny, że można go dostrzec z odległości 800 metrów. Jaką tajemnicę kryją w sobie motyle skrzydła?

                                  Pomyśl: Skrzydła zielonego motyla Papilio blumei z rodziny paziowatych pokryte są rzędami maleńkich, wklęsłych łusek, które odbijają światło w rozmaity sposób. Na przykład środkowa, wklęsła część łuski odbija światło żółte i zielone, a jej krawędzie — światło niebieskie. Poza tym światło padające na środek łuski jest odbijane bezpośrednio, a to trafiające na krawędzie musi przejść przez wiele warstw, wskutek czego ulega wzmocnieniu i częściowej polaryzacji. Efektem jest kolor strukturalny, nazwany tak od złożonego sposobu powstawania.

                                  Naukowcom zajęło dziesięć lat stworzenie uproszczonej wersji powierzchni skrzydeł motyla. Mają nadzieję, że zdobytą wiedzę uda się wykorzystać do lepszego zabezpieczania banknotów i kart kredytowych przed fałszowaniem oraz do budowania wydajniejszych kolektorów słonecznych. Jednak dokładne skopiowanie struktury motylich skrzydeł wcale nie jest proste. Profesor Ullrich Steiner z Uniwersytetu w Cambridge napisał, że „efekty optyczne uzyskiwane za pomocą techniki często nie dorównują oszałamiającej różnorodności kolorów spotykanej w naturze”.

                                  Co o tym sądzisz? Czy powierzchnia skrzydeł motyla jest dziełem przypadku, czy raczej rezultatem zaprojektowania?Tekst linka
                                  • 9rgkh Re: Do rafi... jak rafiner snuje bzdurną opowieść 18.07.15, 08:27
                                    rafiner napisał:

                                    > Czy powierzchnia skrzydeł motyla jest dziełem przypadku, czy
                                    > raczej rezultatem zaprojektowania?

                                    A co to znaczy "sądzić"? Czy to odnosi się do racjonalnej, logicznej argumentacji czy raczej do myślenia magicznego (magicznej bezmyślności)?

                                    Nie odpowiedziałeś na żadne z moich zastrzeżeń, które przecież chyba przeczytałeś. Oznacza to, że nie masz kontrargumentów. Dlaczego rozmowa z dogmatykiem, takim jak Ty, przebiega według tego samego schematu - potwierdzasz, że nie masz racji ale wciąż bezmyślnie powtarzasz te same teksty? Dlaczego religia czyni ludzi, takich jak Ty, głuchymi i ślepymi na argumenty?

                                    --
                                    Demokracja jest wtedy, kiedy dwa wilki i owca głosują, co zjedzą na obiad.
                                    Wolność jest wtedy, kiedy dobrze uzbrojona owca podważa wynik głosowania.
                                    • rafiner Re: Do rafi... jak rafiner snuje bzdurną opowieść 19.07.15, 15:15
                                      Inżynierski talent osy
                                      ● Osy z rodzaju Polistes mają niezwykłe umiejętności inżynieryjne. Dlaczego można tak powiedzieć?

                                      Pomyśl: Owady te do budowy i konserwacji skomplikowanych gniazd używają szczególnego papieru, który same produkują*. Zbierają włókna roślinne oraz drewniane wiórki z najróżniejszych miejsc, takich jak powalone pnie, słupy ogrodzeniowe i telefoniczne czy materiały budowlane. Potem bogaty w celulozę budulec przeżuwają, dodając kleistą wydzielinę zawierającą dużo białka. W rezultacie powstaje masa, która po wyschnięciu tworzy lekki, a zarazem mocny, wytrzymały papier. Może on — dzięki specyficznym właściwościom wydzieliny gruczołów ślinowych os — wytwarzać i absorbować ciepło. Dlatego w plastrze, gdzie rozwija się potomstwo, w chłodne dni panuje odpowiednia temperatura.

                                      Osa buduje gniazdo niejako „kęs po kęsie”. Efektem jej pracy jest wodoszczelna, przykryta papierowym „parasolem ochronnym” struktura składająca się z sześciokątnych komórek. Właśnie taki kształt komórki łączy w sobie wytrzymałość z efektywnym wykorzystaniem przestrzeni. Osy żyjące w wilgotniejszym klimacie po prostu dodają do budulca więcej śliny, która polepsza wodoszczelność. Jednak na założenie gniazda owady te i tak wybierają miejsce pod jakimś występem zapewniającym ochronę. Gniazdo jest skierowane ku dołowi i zawieszone na trzonku (styliku). Osy nie niszczą środowiska — w przeciwieństwie do człowieka, który produkując papier, robi to ze szkodą dla powietrza, wody i gleby.

                                      Nic zatem dziwnego, że wytwory os badają architekci i naukowcy, by uzyskać lekkie, mocne, bardziej elastyczne i biodegradowalne materiały budowlane.

                                      Co o tym sądzisz? Czy owad mający mózg wielkości dwóch ziarenek piasku sam doszedł do tego, jak produkować papier i budować gniazdo? A może jego uzdolnienia w dziedzinie chemii, mechaniki oraz inżynierii są dowodem zaprojektowania?Tekst linka