Sens życia? Jaki?

11.02.16, 09:46
Zycie jest takie krótkie, ulotne, przemija szybko, dziś jest jutro nie ma,
Jaki jest jego sens?
Przede wszystkim problem cierpienia wymaga dokładnego zrozumienia i zaakceptowania, bo jeśli człowiek żyje to nie ucieknie przed cierpieniem.
Moim zdaniem bez wiary w Boga cierpienie staje się trudne do uniesienia.
A z wiarą w Boga można je znieść, jest kogo prosić o pomoc, jest możliwość wiary, że po tym życiu jest życie wieczne, jest też przykład Boga cierpiącego w osobie Jezusa, który pokazał jak silna może być miłość. Miłość przewyższająca cierpienie i śmierć.
    • feel_good_inc No i po to sobie właśnie ludzie bogi wymyślili 11.02.16, 10:59
      Żeby nie musieć sobie głowy takimi egzystencjalnymi pierdołami zaprzątać - raz sobie wymyślisz pambu, co to ma gotowy plan dla ciebie i już możesz cały wysiłek mentalny przeznaczyć na planowanie morderstwa sąsiada!
      • wawrzanka Re: No i po to sobie właśnie ludzie bogi wymyślil 12.02.16, 21:41
        feel_good_inc napisał:

        > Żeby nie musieć sobie głowy takimi egzystencjalnymi pierdołami zaprzątać

        A bez pambu to musisz? Naprawdę...? Współczuję. Zamiast zaprzątać sobie głowę pierdołami egzystencjalnymi zrób sobie kisiel. Albo budyń.
      • olszak-przytycki Re: No i po to sobie właśnie ludzie bogi wymyślil 15.02.16, 18:24
        Ale się uśmiałem.Wiara w Boga powoduje,że nie cierpisz?Pójdź do pierwszego lepszego szpitala a zobaczysz setki wyjących z bólu wierzących katolików.
        • pocoo Re: No i po to sobie właśnie ludzie bogi wymyślil 15.02.16, 18:52
          olszak-przytycki napisał(a):

          > Ale się uśmiałem.Wiara w Boga powoduje,że nie cierpisz?Pójdź do pierwszego leps
          > zego szpitala a zobaczysz setki wyjących z bólu wierzących katolików.

          E ,tam.Według Vaci katolicy to poganie.Dobrze im tak.
    • pocoo Re: Sens życia? Jaki? 11.02.16, 16:35
      vacia napisała:

      > Zycie jest takie krótkie, ulotne, przemija szybko, dziś jest jutro nie ma,

      Na pewno,dlatego jakiś cwaniak wymyślił życie wieczne i kusi nim.Tylko nie dopracował obiecanek i wychodzi z tej "doskonałości" bryndza.


      > ...Jezusa, który pokazał jak silna może być miłość.

      Nie potrzebuje Jezusa aby wiedzieć, jaka jest miłość,która mnie wypełnia.Blado Jezus ze swoją miłością przy mnie wygląda.Oj bladziutko.Nie możesz zanegować tego,gdyż nie masz pojęcia o sile mojej miłości.

      >Miłość przewyższająca cierpienie i śmierć.

      Jasne jak słońce latem.Dla miłości takiej jak Sclavusa i jego żony gotowa jestem umrzeć.A tak co? Cierpię.
    • wawrzanka Re: Sens życia? Jaki? 12.02.16, 22:06
      vacia napisała:

      > Moim zdaniem bez wiary w Boga cierpienie staje się trudne do uniesienia.

      Odporność na cierpienie ma niewiele wspólnego z wiarą w Boga. Można ją nabyć tylko w jeden sposób: oswoić cierpienie. Pogodzić się z losem człowieka, bo dla każdego (wierzącego, lub nie) jest on taki sam: nieprzewidywalny. Wierzący nie mają taryfy ulgowej, każdy cierpi tak samo.

      > Miłość przewyższająca cierpienie i śmierć.

      Nic nie zwycięży śmierci. Miłość to świadomość tego, co dla ciebie tak naprawdę w życiu ważne, o co dbasz i co chcesz pielęgnować, co jest dla ciebie źródłem pozytywnych uczuć. Życie bez wiary jest trudniejsze, ale piękniejsze, bardziej świadome. Wiele problemów międzyludzkich rozwiązuje mi się o wiele łatwiej teraz, gdy jestem niewierząca, niż kiedyś, gdy polegałam na złudzeniach zniekształcających rzeczywistość.
      • vacia Re: Sens życia? Jaki? 14.02.16, 15:51
        wawrzanka napisa la
        >
        > > Miłość przewyższająca cierpienie i śmierć.
        >
        > Nic nie zwycięży śmierci

        Wawrzanko a skąd ty możesz wiedzieć co stanie się w przyszłości
        Ludzie sprzed paru tysięcy lat nie byli w stanie przewidzieć tych wszystkich wynalazków technicznych, z których obecnie korzystamy i tak samo my nie wiemy co dokładnie się stanie w przyszłości
        Bez Boga obraz świata jest nie spójny, sama myśl o tym, że taka żyrafa czy słoń powstały bez udziału inteligentnego Stwórcy od razu wydaje się absurdem
        Człowiek podpatruje przyrodę i od niej się uczy, dziwne gdyby powstała przypadkiem sama z siebie, nam się tak dobrze nie powodzi każdy but i kawałek chleba potrzebuje wykonawcy.

        • pocoo Re: Sens życia? Jaki? 14.02.16, 16:49
          vacia napisała:
          > Bez Boga obraz świata jest nie spójny, sama myśl o tym, że taka żyrafa czy słoń
          > powstały bez udziału inteligentnego Stwórcy od razu wydaje się absurdem

          Dinozaury były prototypowe ,więc doskonały Stwórca je unicestwił tak samo jak Australopiteka i Neandertalczyka.
          Brawo Vaciu.
        • wariant_b Re: Sens życia? Jaki? 14.02.16, 17:12
          > Bez Boga obraz świata jest nie spójny...

          A z Wielkim Manitou albo z Jahwe zwanym również Allachem jest bardziej spójny?
          Jeśli wiara w Wielkiego Manitou zaniknie, to twój świat rozsypie się w pył?

          > sama myśl o tym, że taka żyrafa czy słoń powstały bez udziału
          > inteligentnego Stwórcy od razu wydaje się absurdem

          Idea, że jakiś pojedynczy twórca zaprojektował słonia i całą resztę i wykonał
          to samodzielnie z nieistniejących części wydaje się jeszcze bardziej absurdalna.
          I dlaczego do stworzenia słonia potrzebny jest projektant, który sam powstał
          z niczego i istniał od zawsze? A może słonie też istniały od zawsze?

          > Człowiek podpatruje przyrodę i od niej się uczy...

          A przynajmniej powinien, zamiast wymyślać byty nadprzyrodzone,
          które mają mu zastąpić wiedzę na temat praw przyrody.

          > ... każdy but i kawałek chleba potrzebuje wykonawcy.

          Jednego wspólnego Pana Wszystkich Butów i Kawałków Chleba, który tworzy
          je dla nas, bo nas kocha, choć nie wiadomo, czy sam z nich korzysta?
          A może sami musimy tworzyć swój chleb i swoje buty, a każdy robi je jakoś
          inaczej i wcale nie według jednego przepisu i wcale nie samodzielnie.
          A bóg potrzebny jest głównie po to, by uzasadnić kradzież chleba i butów
          tym co je mają, bo umieli sobie je stworzyć samemu, bez pomocy bożej.
          • pocoo Re: Sens życia? Jaki? 14.02.16, 18:30
            wariant_b napisał:
            > Idea, że jakiś pojedynczy twórca zaprojektował słonia i całą resztę i wykonał
            > to samodzielnie z nieistniejących części wydaje się jeszcze bardziej absurdalna

            Wyraźnie napisano w świętej księdze,że "bóg rzekł i stało się,on rozkazał a stanęło".Czyli takie "stoliczku nakryj się" ?To nie absurd,to "bajka,czy nie bajka,toczyła się po desce,mówić jesce?"
        • wawrzanka Re: Sens życia? Jaki? 14.02.16, 18:28
          vacia napisała:

          > Bez Boga obraz świata jest nie spójny, sama myśl o tym, że taka żyrafa czy słoń
          > powstały bez udziału inteligentnego Stwórcy od razu wydaje się absurdem

          Czyż żyrafa sama w sobie nie jest absurdalna z tą długą cętkowaną szyją? Albo słoń ze swoją trąbą? Że nie wspomnę o pewnym gatunku skorpeny zaprojektowanej zapewne na obraz i podobieństwo boże . Świat jest bardzo spójny, zobacz - słońce trzyma w ryzach cały układ planet, ale cóż... Kiedy ono zgaśnie, znikniemy także my. Słusznie twierdzili wyznawcy Słońca, że to ono jest bogiem.
          Mnie nie zdumiewa żyrafa, czy słoń, ale człowiek. Postać życia, w której rozwinęły się uczucia wyższe - to jest dopiero niesamowite i nie do końca wytłumaczalne z punktu widzenia ewolucji. Tak samo jak nasz pęd do posiadania wiedzy, do zdobywania informacji. Przyroda trwa dzięki informacjom zakodowanym "odgórnie". Człowiek chce przetrwać w pamięci innych dzięki informacjom, które sam tworzy. To są fascynujące zagadki, ale daleko nam jeszcze do okiełznania skąd i po co to całe życie i w ogóle: jak to tak?
          • jacek_x Re: Sens życia? Jaki? 14.02.16, 22:54
            wawrzanka napisała:

            > Świat jest bardzo spójny, zobacz - słońce trzyma w ryzach cały układ planet, ale cóż... Kiedy ono zgaśnie, znikniemy także my. Słusznie twierdzili wyznawcy Słońca, że to ono jest bogiem.
            ===
            Jeszcze kilka, kilkanaście, a może kilkadziesiąt obrotów ziemi okół słońca a przekonamy sie jak to jest z tym Bogiem.

            > To są fascynujące zagadki, ale daleko nam jeszcze do okiełznania skąd i po co to całe życie i w ogóle: jak to tak?
            ====
            A to jest piękne filozoficzne pytanie.
            • pocoo Re: Sens życia? Jaki? 15.02.16, 09:08
              jacek_x napisał:

              > Jeszcze kilka, kilkanaście, a może kilkadziesiąt obrotów ziemi okół słońca a pr
              > zekonamy sie jak to jest z tym Bogiem.

              No... nie wiem.
              Francuzi i Szwajcarzy na podstawie posiadanych zwojów wiedzą,jak to z tym bogiem jest?Czasami przeciek dementują,gdyż religia jakąś tam część populacji "chrześcijan" trzyma w ryzach.To "potępienie wieczne" działa na wyobraźnię.
              Poza tym,w mózgi zabetonowane przez religijnych "guru" ,nie można włożyć nic racjonalnego.
            • wawrzanka Re: Sens życia? Jaki? 15.02.16, 09:42
              jacek_x napisał:

              > Jeszcze kilka, kilkanaście, a może kilkadziesiąt obrotów ziemi okół słońca a pr
              > zekonamy sie jak to jest z tym Bogiem.

              Naprawdę tylko tyle? Według jakiej przepowiedni?:)
              • feel_good_inc Re: Sens życia? Jaki? 15.02.16, 10:21
                Pewnie chodzi o to, że umrzesz i pójdziesz do piekła, a on do nieba. Tym argumentem kończy się większość "debat" religijnych.
                • jacek_x Re: Sens życia? Jaki? 16.02.16, 04:09
                  Albo coś wiemy, albo nie wiemy. W tym drugim przypadku pozostaje nam wiara. Możemy wierzyć w informacje przekazywane nam przez innych ludzi albo nie i wszystko jedno czy są to informacje wypowiadane, czy spisane dawno temu w ksiegach mniej lub bardziej świętych niż obecnie.
                  Jeżeli słyszę że mieszajac sodę oczyczczona z octem otrzymam w wyniku reakcji chemicznej dwutlenek węgla oraz octanu sodu, to mogę to sam sprawdzić. Natomiast co zrobic z opowieściami ludzi, ktorzy przeżyli tak zwaną smierć kliniczną, czasem przy świadkach na przyklad na stole operacyjnym? Niektórzy byli/są osobami religijnymi takiego czy innego wyznania, niektórzy agnostykamii lub ateistami. Ich dotychczasowa wiara lub niewiara nie miała większego wplywu na ich doswiadczenie w tym specyficznym stanie.
                  Podawana do wierzenia przez biologów teza, że gdy serce przestaje pompować i mózg przestaje funkcjonować to mamy do czynienia z koncem życia organizmu jest nie do końca prawdziwa.
                  "Coś" wydaje się jednak przetrwać ten koniec biologicznej egzystencji organizmu.
      • alinasobotka Re: Sens życia? Jaki? 15.02.16, 20:30
        Piszesz , że nikt nie zwycięży śmierci..
        A z twoich postów wynika , że jesteś osobą wierzącą.
        Przecież Bóg daje wręcz gwarancję , że śmierci już nie będzie , ani bólu ani krzyku już nie będzie, to co poprzednie przeminęło......(..Objawienie ..21 ; 3 - 4..)
        ......'' ?Wtedy usłyszałem donośny głos od tronu, mówiący: ?Oto namiot Boga jest z ludźmi i On będzie przebywać z nimi, a oni będą jego ludami. I będzie z nimi sam Bóg. ?I otrze z ich oczu wszelką łzę, i śmierci już nie będzie ani żałości, ani krzyku, ani bólu już nie będzie. To, co poprzednie, przeminęło?.


        To wierzysz w Boga czy też nie..?
        Jeśli wierzysz to wiesz , że Bóg zwycięży śmierć...
        • pocoo Re: Sens życia? Jaki? 15.02.16, 21:27
          alinasobotka napisał(a):

          > Przecież Bóg daje wręcz gwarancję , że śmierci już nie będzie , ani bólu ani kr
          > zyku już nie będzie, to co poprzednie przeminęło......(..Objawienie ..21 ; 3 -
          > 4..)

          Nie będziesz jadła,piła,oddychała,wszak śmierci już nie będzie. Zombi.Horror.
        • wawrzanka Re: Sens życia? Jaki? 16.02.16, 12:30
          alinasobotka napisał(a):

          > Piszesz , że nikt nie zwycięży śmierci..
          > A z twoich postów wynika , że jesteś osobą wierzącą.

          Z których?

          > Przecież Bóg daje wręcz gwarancję , że śmierci już nie będzie

          Rewelacja, ale ja jestem wyjątkową formalistką i gwarancje przyjmuję tylko na papierze z własnoręcznym podpisem Boga. A niech tam! Może być nawet notarialnie poświadczone pełnomocnictwo. Że wtedy nie było notariuszy? No to niestety, wiarygodność gwarancji jest zerowa.
          • pocoo Re: Sens życia? Jaki? 16.02.16, 23:14
            wawrzanka napisała:

            > A niech tam! Może być nawet notarialnie
            > poświadczone pełnomocnictwo. Że wtedy nie było notariuszy? No to niestety, wiar
            > ygodność gwarancji jest zerowa.

            Biur Notarialnych jest obecnie "do diabła i ciut ciut".Bóg też jest?A jak...
            Jak trzeba ryć bzdety na kamiennych tablicach ,to bóg użyczył do rycia Mojżeszowi "swojego boskiego palca".Na "papiórkach" bóg nie potrafi.Jakieś takie delikatne.Sms lub mail,to dla boga czarna magia.Pozostaje ino wiara.
            • wawrzanka Re: Sens życia? Jaki? 17.02.16, 09:36
              pocoo napisała:

              > Na "papiórkach" bóg nie potrafi.Jakieś takie delika
              > tne.Sms lub mail,to dla boga czarna magia.Pozostaje ino wiara.

              Ano właśnie. Dziwnym trafem ostatnio Bóg zamilkł, obraził się na ludzkość za te nowinki technologiczne, a że jest obraźliwy i fochy lubi strzelać to jakoś mnie to nie dziwi.
              • pocoo Re: Sens życia? Jaki? 17.02.16, 10:44
                wawrzanka napisała:

                > Ano właśnie. Dziwnym trafem ostatnio Bóg zamilkł, obraził się na ludzkość za te
                > nowinki technologiczne, a że jest obraźliwy i fochy lubi strzelać to jakoś mni
                > e to nie dziwi.

                Bóg zawsze eliminował konkurencję.Z komputerem mu się nie uda.Nawet Maryjkę rzadziej do objawień wysyła pastuszkom.Może pastuszków brak?U wypasionych pastuchów Maryjka nie ma szans."Koniec świata" z tym "kosmicznym wiatrem" w boskie plecy.
                • olsah65 Re: Sens życia? Jaki? 17.02.16, 19:01
                  >Nawet Maryjkę rzadziej do objawień wysyła pastuszkom.

                  Możesz być spokojna, bo ostatnio sporo pastuchów nasłał na Europę, więc i zacznie się objawiać.
                  Osobiście nie tęsknię za tymi "objawieniami".
                  • pocoo Re: Sens życia? Jaki? 17.02.16, 19:56
                    olsah65 napisał:

                    > Osobiście nie tęsknię za tymi "objawieniami".

                    Kiedy byłam dzieckiem,to zawsze mnie śmieszyły te "matki boskie" na szybach.Ale były.Potem na drzewach na murach i w chmurach.Tylko po jaki gwint te "niemowy"?Kiedy jeden facet powiedział,co mu powiedziała najjaśniejsza panienka,to go u czubków zamknęli.Może dlatego.
    • jacek_x Re: Sens życia? Jaki? 13.02.16, 16:43
      Problem z Bogiem , jego istnieniem lub nieistnieniem to najcześciej problem semantyczny. Istnieje slowo Bóg, więc ludzie wydają sie byc zmuszeni zająć jakieś stanowisko co do wspomnianego słowa. Ja wierzę lub ja nie wierzę w Boga. Filozof Martin Heidegger uznał słowo Bóg za slowo puste. Slowo puste to słowo , które nie określa żadnej realnie poznawalnej rzeczywistości. Krasnoludek , elf, smok wawelski, czy bardziej wsółczesnie: marsjanin, reptalianin, zombi.
      Moim zdaniem nie jest to slowo puste, ale zawiera w sobie wiele rozmaitych znaczeń, definicji i wprowadza ontologiczny i polityczny zamęt w w głowach użytkownikow swojego języka. Dlatego nie bardzo wiadomo czy Vacia rozumie znaczenie slowa Bóg tak samo jak Wawrzranka i czy nie zachodzi tutaj jakieś nieporozumienie
      • wawrzanka Re: Sens życia? Jaki? 13.02.16, 17:11
        jacek_x napisał:

        > Dlatego nie bardzo wiadomo czy Vacia rozumie znaczenie slo
        > wa Bóg tak samo jak Wawrzranka i czy nie zachodzi tutaj jakieś nieporozumienie

        Słuszne spostrzeżenie:) Vaciu, jak rozumiesz słowo Bóg?
        Moja osobista definicja:
        Bóg: uosobienie wszechwładnej siły, która ma moc deterministyczną i zdolność sprawczą. Postacie boga różnią się w zależności od szerokości geograficznej i momentu historycznego, ale łączy je wiara w prawdziwość tej postaci i jej cech. Bóg często budzi strach i posłuszeństwo wobec jego ludzkich "reprezentantów" oraz wyznacza styl życia, nawet jeśli legendy z nim związane mogą wydawać się śmieszne w XXI wieku.
    • ateizm.antyteizm Re: Sens życia? Jaki? 16.02.16, 06:59
      Kim jest człowiek, który nie potrafi własnego piękna stworzyć tylko Bogiem się podciera? Marnością nad marnościami, bo ani z niego pożytek dla Boga, ani dla siebie. Człowiek nie potrafiący strzec dekalogu bez Boga to człowiek zły, gdyż do dobroci potrzebuje Boga. ;)
      • ateizm.antyteizm Re: Sens życia? Jaki? 16.02.16, 07:14
        Wiara w Jezusa czy Mahometa to wiara w słowa ludzi o Bogu. Wiara zaś w Boga istnieje poza katolicyzmem i islamem, gdyż takowa nie może posiadać dowodu w postaci biblii czy koranu, gdyż wtedy była by wiedzą, a więc poznaniem osobistym Boga, a tą szanse daje w pełni ateizm.

        Katolicy i islamiści to nie wierzący w Boga, a wierzący w słowa innych ludzi o Bogu. Mylą poznanie Boga z wiarą w ludzkie słowa. To wiara w ludzkie słowa jest popularna w katolicyzmie i islamie, a to jest sprzeczne z wiarą w Boga! Zło i zniszczenie niosą swoją niewiedzą. Tworzą różnice,podziały i jak sami przyznają "nie potrafią bez Boga znaleźć sensu własnego życia". Potrzebują Boga, bo bez Boga są pustką moralną i życiową. Poszukują niemożliwego, a więc wiary w Boga, bo chcą swoją pychą osiągnąć bliskość z Bogiem. Czy to za pomocą modlitw, czy to za pomocą morałów - chcą być pierwszymi przed innymi przed obliczem Boga z pychy i ludzkiej głupoty.
        • wawrzanka Re: Sens życia? Jaki? 16.02.16, 12:26
          ateizm.antyteizm napisał(a):

          > Mylą poznanie Boga z wiarą w ludzkie słowa.

          więc jednak Boga można jakoś... poznać? :) Po czym?
          • bookworm Re: Sens życia? Jaki? 16.02.16, 13:18
            wawrzanka napisała:

            > ateizm.antyteizm napisał(a):
            >
            > > Mylą poznanie Boga z wiarą w ludzkie słowa.
            >
            > więc jednak Boga można jakoś... poznać? :) Po czym?

            Nie przepada za kobietami, ma donośny głos i nosi długa brodę, ma słabość do mężatek ale gdy przyjdzie co do czego i tak wyręcza się posłańcami. Gdy się denerwuje rzuca ognistymi kulami, a w przypadkach skrajnych stosuje niekonwencjonalny masowy waterboarding (ze świadectw wynika jednak, że nie zależy mu na zeznaniach ale raczej na zabiciu podtapianych). Każe się nazywać Panem, Jehową, JHVH (to jak ma zły humor i chce podręczyć wierzących), Elohimem, a czasami Jestem, który Jestem. Ma ciągoty do hazardu, mimo, że jako wszechwiedzący z góry zna wynik zakładów. Tak bardzo kocha ludzi, że stworzył dla nich swoją drugą osobowość i ją z miłości do ludzi zabił (istnieje zasadne podejrzenie, że lepiej unikać jego miłości). Lubi magiczne sztuczki i masowe mordy. Nie lubi gejów.
          • ateizm.antyteizm Re: Sens życia? Jaki? 17.02.16, 10:41
            Tego nie powiedziałem. Powiedziałem jedynie, że istnieje taka możliwość(szansa), że Boga można poznać będąc ateistą.

            Powiedziałem również, że nie istnieje możliwość wiary chyba, że mówimy o fałszywej wierze w słowa ludzi lub własne wyobrażenia. Inaczej mówiąc myślę, że prawdziwa wiara w Boga jest niemożliwa i nie istnieje, a więc każdy kto będzie tak twierdzić, będzie żyć w pewnym kłamstwie. Często w nieświadomym kłamstwie własnych wyobrażeń.
            • ateizm.antyteizm Re: Sens życia? Jaki? 17.02.16, 10:53
              "Wiara zaś w Boga istnieje poza katolicyzmem i islamem" - inaczej mówiąc Wiara jest poza możliwościami człowieka i nie będzie jej w katolicyzmie, ani w islamie. Chyba, że mówimy o tej fałszywej - zrodzonej na podstawie urodzenia i kulturowego przyzwyczajenia ;)
    • kolter-r Re: Sens życia? Jaki? 22.02.16, 12:11
      vacia 11.02.16, 09:46

      Przede wszystkim problem cierpienia wymaga dokładnego zrozumienia i zaakceptowania, bo jeśli >człowiek żyje to nie ucieknie przed cierpieniem.

      bo kochający tatuś Jehowa zarwał pakt z jednym ze swoich anielskich synków ,po to żeby ludzi gnoić na ziemi ??

      >Moim zdaniem bez wiary w Boga cierpienie staje się trudne do uniesieni

      jaki rodzić ,mając w reku wszystkie instrumenty łagodzące ból pozwalałby swojemu dziecku cierpieć
      tylko sadysta ?

      A z wiarą w Boga można je znieść, jest kogo prosić o pomoc, jest możliwość wiary, że po tym życiu ?>jest życie wieczne, jest też przykład Boga cierpiącego w osobie Jezusa, który pokazał jak silna może >być miłość. Miłość przewyższająca cierpienie i śmierć.

      Jezus umarł na drzewie a twoje dziecko umrze z powodu braku transfuzji....
Pełna wersja