gr9kh
09.03.16, 00:05
No to "nowe" idzie wielkimi krokami.
Sąd zażądał zaświadczenia od kobiety, że jest praktykującą katoliczką
(...)
Przecież to proces o uregulowanie kontaktów z dzieckiem, a nie o chodzenie do kościoła - dodaje adwokat.
(...)
A przy okazji - kim chcemy być (według mojej proroczej, od wielu już lat wciąż tej samej sygnaturki) dobrze uzbrojoną owcą czy owcą, która da się zjeść, bo tak decydują reguły obecnie obowiązującej "demokracji"?